Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
13 czerwca 2008, 09:20

autor: Shuck

Far Cry 2 - już graliśmy!

Tu nie będzie żadnych bajek dla dzieci o supermutantach. Będzie za to opowieść o człowieku, który nie ma nic do stracenia i ma zabić drugiego człowieka, który gdzieś tam jest. Na 50 kilometrach kwadratowych Afryki. Jak żywej.

Przeczytaj recenzję Far Cry 2 - recenzja gry na PC

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Wiecie, co najbardziej cenię w grach? Cenię wszystko to, co odróżnia grę od filmu czy książki: swobodę wyborów, nieokreślony rozwój sytuacji, niepewność zakończenia. Nie ma wielu takich gier, niestety. Ostatnimi laty zdecydowana większość tytułów – i to praktycznie niezależnie od platformy – projektowana jest z myślą o sprezentowaniu odbiorcy (nie mylić z graczem) pewnego zestawu wrażeń, takiego samego każdemu, oraz – o zgrozo – każdy odbiorca ma gwarancję ukończenia każdego tytułu. Choćby nie umiał muchy zabić, ani w kółko i krzyżyk wygrać, „gra” pozwoli mu stać się dowolnym bohaterem i czuć się dobrze.

Daje się tu zauważyć kilka tricków, niemniej wrażenie olbrzymiej przestrzeni pozostaje.

Oczywiście, gry są po to, żebyśmy się czuli dobrze – ale nie za darmo. W ich nazwie zawarta jest niepewność końca – zasiadając do prawdziwej gry nie możemy być pewni, czy uda się nam wygrać. Bo może okażemy się za słabi, za wolni, za głupi, by dać sobie radę. Tak to się dzieje w grach sieciowych, w których poziom trudności wyznaczają przeciwnicy z krwi i kości – dopóty dopóki gra nie zaczyna głaskać ofiar losu po główce wyrafinowanym match makingiem. A gdzie są single playerowe gry-gry pośród zalewu gier-opowieści? Deus Ex na poziomie realistycznym, Ninja Gaiden, Guitar Hero, Far Cry na najwyższym poziomie trudności lub niektóre przygodówki to dobre przykłady, ale mało ich. Widnieje jednak na horyzoncie tytuł, który ma szansę stać się taką grą-grą, bez taryfy ulgowej – to Far Cry 2. Grałem w niego podczas tegorocznych UbiDays w Paryżu i choć sporo wątpliwości mi się w głowie zrodziło, ogólne wrażenie jest miłe: trzeba się starać i trzeba kombinować, żeby przeżyć. A przeżyć można na co najmniej kilka sposobów.

Jestem gdzieś w Afryce, a dokładniej gdzieś na 50 kilometrach kwadratowych Afryki. To duży kawałek terenu. Wyobraźcie sobie kwadrat o boku 7 kilometrów – aby przejść taki dystans spacerowym krokiem, potrzebne będzie półtorej godziny. Na poznanie przygotowanego przez grafików świata zejdzie jeden dzień grania jak nic, a przecież w nocy, podczas deszczu czy przy silnym wietrze gorzej widać. Na domiar złego zbrojni w kałasznikowy tubylcy skłonni są do turystów strzelać. Czarny ląd, mroczni ludzie.

Battlefield 2042 to powrót starego, dobrego BF-a!
Battlefield 2042 to powrót starego, dobrego BF-a!

Przed premierą

Klimat współczesnego pola walki był chyba tym, czego seria Battlefield potrzebowała najbardziej. Pierwsze godziny z wersją beta Batlefield 2042 udowadniają, że klimaty z „trójki” i „czwórki” powróciły z pełną mocą!

Ghost Recon: Frontline - Ubisoft chce mieć swoje Warzone
Ghost Recon: Frontline - Ubisoft chce mieć swoje Warzone

Przed premierą

Ghost Recon: Frontline to nowa, bardziej „taktyczna” wersja battle royale od Ubisoftu. Zapowiada się równie interesująco, co odtwórczo. Czy więc na rynku jest jeszcze miejsce na kolejną darmową strzelankę PvP dla 100 graczy?

Saints Row 5 to nie jest Saints Row. To zupełnie nowa gra
Saints Row 5 to nie jest Saints Row. To zupełnie nowa gra

Przed premierą

Saints Row: Self Made, bo tak będzie się zwała „piątka” ma być grą bez szaleństwa, bez gumowych przyrodzeń i bez kiczu. Czy to ma sens? Wciąż szukam odpowiedzi na to pytanie, choć wstępnie mi się to podoba.