Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Assassin's Creed Odyssey Przed premierą

Przed premierą 24 sierpnia 2018, 16:19

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Assassin’s Creed, które chce być RPG, czyli półtorej godziny z Odyssey

Assassin’s Creed Odyssey jeszcze mocniej rozwija te rozwiązania, które sprawdziły się w Origins. W efekcie seria skręca gwałtowanie w stronę pełnoprawnego RPG akcji – i bynajmniej nie mam zamiaru z tego powodu rozpaczać.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Gdyby Altair – protagonista pierwszego Assassin’s Creed z 2007 roku – mógł zobaczyć, jaki kształt przybrała w ostatnich latach sztandarowa seria Ubisoftu, prawdopodobnie nie poznałby swoich następców. Odyssey to kolejny krok tej marki w stronę pełnoprawnego, epickiego RPG akcji, z coraz mniejszym naciskiem na efektowne poruszanie się po świecie oraz skrytobójcze morderstwa. Ci, którym nie przypadło do gustu Origins, pewnie zapłaczą nad kierunkiem, jaki obrał cykl. Reszta może natomiast śledzić wieści o grze z zainteresowaniem.

Półtoragodzinna wizyta w stoisku Ubisoftu na targach gamescom utwierdza bowiem w przekonaniu, że Assassin’s Creed Odyssey ma wszelkie zadatki, by okazać się solidną, bardzo przyjemną pozycją. Wiadomo, jest tu jeszcze wiele ostrych kantów do zeszlifowania, a niektóre elementy psują ogólnie pozytywne doświadczenie. Odchodziłem jednak od konsoli w pełni usatysfakcjonowany. Tym bardziej że – w przeciwieństwie do fragmentu pokazanego na E3 – ten zaprezentowany w Kolonii pochodził już z końcowych etapów gry, co poskutkowało zarówno potężniejszymi umiejętnościami prowadzonego przeze mnie Alexiosa, jak i zdecydowanie groźniejszymi przeciwnikami.

ASSASSIN’S CREED ODYSSEY NA GAMESCOMIE TO:

  1. misja, podczas której mogliśmy własnoręcznie ukatrupić złowieszczą Meduzę;
  2. prezentacja złożonego systemu walki, opartego na ciosach specjalnych;
  3. rzut oka na iście erpegowy system rozwoju postaci;
  4. możliwość zaliczenia paru pobocznych aktywności i zabicia kilku najemników;
  5. okazja do przetestowania morskiej żeglugi i popatrzenia na piękne widoki;
  6. pierwsze obawy o jakość kwestii dialogowych i aktorstwa głosowego.

Systemu walki trzeba się uczyć na nowo

W demie miałem okazję przejść pojedynczą misję poboczną, rozgrywającą się na wyspach Lesbos i Chios – najpierw uratowałem dziewczynę przed linczem ze strony gniewnego tłumu, a następnie musiałem znaleźć sposób na wejście do mrocznej świątyni (co wiązało się z eksploracją paru jaskiń oraz przekradaniem się za plecami zabójczo groźnych łowczyń) i pokonanie ukrywającej się tam Meduzy. Oprócz tego miałem szansę zabić paru najemników, popływać przez chwilę statkiem oraz zniszczyć wojenny posterunek – a wszystko to w ciągu półtorej godziny. W Odyssey atrakcji nie brakuje.

Moja przygoda z demem upłynęła jednak przede wszystkim pod znakiem walki, która została mocno rozbudowana w stosunku do tego, co widzieliśmy w Origins. Zarówno dla broni białej, jak i dystansowej dysponujemy zestawem czterech specjalnych ataków lub umiejętności. W przypadku tej pierwszej dochodzi też specjalna, niszczycielska sekwencja ciosów, którą można odpalić, gdy naładujemy ją w podczas starć. Te nowinki bynajmniej nie są tu dla ozdoby – większość wrogów, których zabiłem w trakcie swojej krótkiej przygody, byłaby bez nich nie do pokonania. Trafienie potrójną strzałą, szarża odrzucająca napastników, kopniak, którego nie powstydziłby się Gerard Butler w 300 – wszystko to zadaje zdecydowanie większe obrażenia niż zwyczajny szybki czy silny atak.

W końcowych etapach gry umiejętne korzystanie z tych dobrodziejstw ma być podobno niezbędne do finalnego sukcesu. Wrogowie są bowiem wytrzymali, agresywni i w dodatku sami chętnie stosują pewne tricki. Meduza potrafiła na przykład spowolnić mnie swoim wzrokiem na tyle, by jej sługusy mogły znacznie uszczuplić moje zdrowie, miotała też płonące pociski, a gdy podszedłem zbyt blisko, po prostu przebijała Alexiosa na wylot (chociaż zazwyczaj nie ze skutkiem śmiertelnym). Inne postacie umiały z kolei tworzyć chmury zatrutego dymu, zarzucać mnie deszczem oszczepów z dystansu lub odrzucać jednym ciosem na kilka metrów. Każdy poważniejszy oponent ma tu jakąś własną taktykę, przeciw której niekoniecznie musi dobrze działać nasz ulubiony zestaw ataków. Dzięki temu walka staje się odrobinę bardziej trudna, choć nadal przystępna.

Outer Worlds to najlepszy Fallout: New Vegas 2, na jakiego możecie liczyć
Outer Worlds to najlepszy Fallout: New Vegas 2, na jakiego możecie liczyć

Przed premierą

Czekacie jeszcze na sequel Fallouta: New Vegas? Nie czekajcie, szanse są nikłe. Zamiast tego zainteresujcie się nowym RPG od Obsidian Entertainment – The Outer Worlds. Grą, która ma prawie wszystkie cechy kultowego F:NV… wygląda nawet podobnie drewnianie.

Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać
Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać

Przed premierą

W dalekiej Turcji szykuje się nam po cichu średniowieczna piaskownica totalna. Drugi Mount & Blade to gra całkowicie niszowa i wyraźnie nieoszlifowana, ale przy tym powalająca swoją skalą. Nic dziwnego, że powstaje tak długo!

Brud, neony, augmentacje – Cyberpunk 2077 wygląda oszałamiająco
Brud, neony, augmentacje – Cyberpunk 2077 wygląda oszałamiająco

Przed premierą

Nadchodzące dzieło CD Projektu RED najpierw wstrząsnęło E3, a teraz podbiło gamescom. Pokaz Cyberpunka 2077 w Kolonii tylko utwierdza w przekonaniu, że to projekt o gigantycznej skali, niesamowitym potencjale i fenomenalnej stylistyce.

Komentarze Czytelników (79)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.08.2018 19:20
1
Persecuted
80
Senator

"który w dodatku z niezrozumiałych powodów mówi z silnym włoskim akcentem"

A to nie jest aby na pewno po prostu starogrecki akcent? Facet podkładający głos Alexiosowi to Michael Antonakos, rodowity Grek urodzony w Atenach, więc nie wiem po co miałby specjalnie silić się na dodawanie postaci włoskiego akcentu :).

post wyedytowany przez Persecuted 2018-08-24 19:33:24
24.08.2018 19:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
.:Jj:.
111
 Ukryty w mieście krzyk 

Ostatnim AC jakiego zrobiłem w 100% był Brotherhood.
Tematyka antycznej Grecji dla mnie miód, więc pewnie na wersję goty za jakiś czas się skuszę.
Oby poszli do Bizancjum a nie od razu do Japonii.

24.08.2018 19:38
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Barefootsauce
36
Centurion

Dla mnie, jako wieloletniego fana tej franczyzy, Assassin's Creed już się skończył. Obecne odsłony serii mają się nijak do przygód Altaira, Ezio, Connora, Edwarda, Arno i Jacoba/Evie. Kupiłem Origins z czystej ciekawości i już wiem, że ten "nowy początek" nie wyszedł serii na dobre. Już Syndicate było grą wątpliwej jakości (gorsza grafika, system walki, animacje niż w Unity, mega drętwe dialogi, nieciekawa fabuła), ale przy Origins Ubiki przeszli samych siebie - nawet w Mafii 3 garażowe cutscenki oglądało się z większą przyjemnością... Dodatkowo wyraźna ewolucja w kierunku RPG-ów, których szczerze nie cierpię i mamy przepis na porażkę w oczach niektórych fanów. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej - tym razem do Grecji :/

24.08.2018 19:59
😒
odpowiedz
4 odpowiedzi
kęsik
85
Legend
4.0

Assassin’s Creed który z Assassin’s Creedem nie ma nic wspólnego x2

24.08.2018 21:49
odpowiedz
PePe PL
105
Konsul
8.5

Gram w AC od jedynki i muszę przyznać, że elementy skrytobójcze od początku w tej grze leżały. W jedynce gra momentami starała sie na siłę być czymś w gatunku stealth, ale dosyć nieudolnie. Już w 2 widać było, że twórcy zamiast dopracować mechaniki stealth poszli bardziej w GTA - rozbudowa swojego domostwa itp. Tak więc obecny stan rzeczy jest w sumie kontynuacją kierunku obranego juz dawno temu. Ma to sens ekonomiczny. Sprzedaż skradanek jest bardzo słaba. Nawet tak wybitne tytuły jak Dishonored maja problem z rentownością. Tymczasem takie Action RPG / GTA sprzedają się świetnie. Raczej nie należy spodziewać sie by UBI zmieniło strategie względem tej serii.

post wyedytowany przez PePe PL 2018-08-24 21:52:55
24.08.2018 22:11
😒
odpowiedz
TraXsoN
64
Pretorianin

Ja to sobie tego kotleta odpuściłem po przejściu AC3 i zakończeniu przygody desa , potem tylko poprzez kontent od graczy poznawałem dalsze info o pradawnych czylli ISU bo to jedyny wątek który jest interesujący w tym kotlecie. No i na tym nie zawodzą , te znajdźki w originie o nich były na prawdę ciekawe ale nie wyobrażam sobie przechodzenia tej gry tylko dla isu bo to strata czasu(no chyba że w końcu powstanie pełnoprawny tytuł w nowoczesności na właśnie ich temat i abstergo.

post wyedytowany przez TraXsoN 2018-08-24 22:12:39
24.08.2018 22:16
odpowiedz
4 odpowiedzi
ajax34
46
Porucznik

Wymiotować mi się chce gdy słyszę RPG. Wszędzie muszą to implementować.

24.08.2018 22:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
mago_81
16
Centurion

Wszystko spoko. Tylko czemu w nazwie gry pojawia się Assassin's Creed sugerujący kolejną grę z tej seriii? Przecież to już nie jest ta gra, wszystko co działo się do Syndicatu odcięli grubą linią i jadą w zupełnie inną stronę, dla mnie chorą stronę. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę, nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja. Tylko jak mówił towarzysz Winnicki albo rybka, albo pipka...

24.08.2018 22:21
4
odpowiedz
dachtom
8
Legionista

Cóż seria idzie w innym kierunku, ale chętnie zobaczę co tym razem wykombinowali.

24.08.2018 23:30
2
odpowiedz
30 odpowiedzi
Y'Berion
37
Centurion

Nie podoba mi się kierunek w jakim poszli, to już nie jest Assassin's Creed jak pisze mago tylko całkiem nowa seria jakiś historycznych RPG-ów.

25.08.2018 08:34
odpowiedz
Crod4312
87
Generał

Bardzo podoba mi się ta część :D Lepsza wersja Origins, które było dla mnie rewelacyjne. Cieszy mnie kierunek serii bo poprzedni schemat na czele ze słabym Syndicate zaczął mocno się przejadać. Kupuję zaraz po premierze :D

25.08.2018 08:45
odpowiedz
futureman16
28
Generał

Będzie monotonne i wymagało bzdurnych działań ale zzagram bo origin było najlepsza taka samą jak kilka poprzednich gra Ubisoft ostatnimi czasy.

25.08.2018 08:51
odpowiedz
5 odpowiedzi
wytrawny_troll
21
Mobutu Sese Seko Kuku

"który w dodatku z niezrozumiałych powodów mówi z silnym włoskim akcentem"

A to nie jest aby na pewno po prostu starogrecki akcent? Facet podkładający głos Alexiosowi to Michael Antonakos, rodowity Grek urodzony w Atenach, więc nie wiem po co miałby specjalnie silić się na dodawanie postaci włoskiego akcentu :)

Mylisz się całkowicie. Używasz dla tego slangu w grze nazwy zarezerwowanej dla rozwoju całej starożytnej greki(starogrecki), podczas gdy akcja AC Odyssey toczy się w dokładnie sprecyzowanym okresie (V. w.p.n.e.)
A mówiono wtedy w koine(czyli wspólnej grece) różni się ona bardzo od elliniki używanej obecnie i to bardzo(współczesny grecki ma wiele naleciałości, tureckiego, włoskiego, niemieckiego i języków słowiańskich)
Teoretycznie główny bohater powinien mówić w dialekcie lacedemońskim. Problem w tym, że nawet czołowego poetę lacedemońskiego Tyrtajosa znamy tylko w dialekcie attyckim(zachowanym przez uczonych aleksandryjskich).
Stąd ten bełkot w grze jest groteskowy. Brzmi nie jak akcent grecki ale jak grecki imigrant w późnym wieku przybyły do USA. Czyli taka parodia amerykańskiego z greckimi naleciałościami. Słucha się tego naprawdę paskudnie. I nie wiem czemu zastosowano ten nic nie wnoszący do gry zabieg.
Takie upośledzone zabiegi językowe obśmiano już kiedyś przy okazji filmów kostiumowych i tych , których akcja toczyła się podczas WWII. Skoro film o WWII jest angielski to po co te niemieckie krzyki i wstawki? Bez sensu.
Pięknym ukłonem wobec antycznej Grecji byłoby nagranie wszystkich kwestii mówionych w starożytnej grece w dialekcie attyckim i dodanie napisów. Ale to się tak ciężko wymawia(akcentowanie to masakra), trudno znaleźć by chętnych do takiej pracy.
Co zabawne, gdy pierwszy raz próbowałem rozmawiać w Grecji za pomocą starożytnego dialektu attyckiego wywołało to ogólną radość. I szybko wytłumaczono mi w perfekcyjnym angielskim (bez imigranckich naleciałości) że to miłe, że się staram ale oni tak nie mówią. Było trzeba się nauczyć współczesnego greckiego :-) Dlatego w tym przypadku ten pseudo grecki voice acting jest nietrafiony w cholerę.

25.08.2018 13:33
odpowiedz
Szatek iks de
64
Pretorianin

Jeśli Ubi złapie już trochę doświadczenia w tworzeniu RPG akcji to fajnie by było, gdyby się skusili końcu na nową, już od początku RPGową markę, nowe, ciekawe uniwersum, zamiast wrzucać te rzeczy do AC, do którego bardziej pasuje po prostu łatka gry akcji. Ja bym chętnie zobaczył.

25.08.2018 13:53
😱
odpowiedz
4 odpowiedzi
darkpalladinPL
27
Chorąży

Jeszcze z 10-15 części Assasyna i dorównają w3 :D

25.08.2018 16:51
odpowiedz
Ricz Forester
2
Centurion

Czyli tak jak nowe tomb raidery - strzelanie, walka to 95 % gry. Skradanie 5 %
Zawsze myślałem że wiód u assasynów to atak z ukrycia, bez wykrycia
Ale się myliłem

25.08.2018 19:51
odpowiedz
yadin
102
Legend

Wygląda na to, że zrobienie tej części polegało na dorzuceniu do poprzedniej masy sterydów. Nie narzekam, bo ta gra wygląda naprawdę interesująco. Jednak poprzednia część, choć pod wieloma względami rewelacyjna, naprawdę męczyła, a czasami irytowała. Tworzenie trzech klas trudności przeciwników w każdej grupie: żołnierz, kapitan, wielkolud, sprawiało wrażenie totalnej powtarzalności. Większość zadań wyglądała tak samo.

25.08.2018 23:10
👍
odpowiedz
A.l.e.X
117
Alekde

Bawiłem się świetnie przy Origins więc nie widzę powodu dlaczego miałbym się świetnie nie bawić przy Odyssey.

26.08.2018 11:13
odpowiedz
xan11pl
21
Chorąży
9.0

Nie grałem w Origins, więc nie będzie to dla mnie odgrzewany kotlet, a coś zupełnie nowego, i przyznam szczerze że pierwszy raz tak wyczekuję premiery nowego assasyna. I jeszcze osadzenie akcji w starożytnej Grecji, coś pięknego. Z kolei o Origins i starożytnego Egiptu nie moglem się zachęcić, i przez to nawet nie zagrałem.

27.08.2018 14:11
😒
odpowiedz
moshpit1984
12
Legionista

Zapowiada się źle. Już Origins pomimo pięknej grafiki i ciekawych lokacji nie wciągnęło mnie w ogóle, a tu zapowiada się pójście ścieżką wytyczoną przez wszystkie błędy (w moim odczuciu) poprzedniczki.

29.08.2018 20:36
😁
odpowiedz
rhemek
63
Pretorianin

Heh już nie mogę się doczekać pażdziernika.

2 października wychodzi świetnie zapowiadający się AC Odyssey a 26 Red Dead Redemption 2.

Oj będzie się działo xD

post wyedytowany przez rhemek 2018-08-29 20:38:24
30.08.2018 20:04
odpowiedz
3 odpowiedzi
Hydro2
119
Legend

Na tle SHadow of TR bardzo słabo to wygląda :/

21.09.2018 16:03
odpowiedz
authorinstinct
6
Legionista

Ja jestem za. Nigdy za wiele dobrych RPG-ów. Trzymam kciuki

21.09.2018 16:48
😉
odpowiedz
Flyby
171
Outsider

To ja też jestem - za.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze