Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Vampyr Przed premierą

Przed premierą 14 lutego 2018, 12:25

autor: Maciej Pawlikowski

Poza grami zajmuje się krytyką literacką, czasami trochę życiem, czasami trochę przeżyciem.

Graliśmy w Vampyr - krwiste RPG od twórców Life is Strange

7 i 8 lutego w Paryżu odbyły się zamknięte pokazy dla prasy wydawcy Focus Home Interactive. W czasie dwóch dni oglądałem i grałem w wiele gier francuskich developerów, ale król nocy może być tylko jeden.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Vampyr – to nie jest RPG, na które czekaliście

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

VAMPYR TO:
  • action RPG;
  • rozbudowany system relacji z NPC;
  • klimatyczny i ciekawy świat XX-wiecznego Londynu;
  • dobrze zapowiadająca się fabuła i śledztwo;
  • progresja postaci oparta na posilaniu się krwią zwykłych obywateli, a nie wrogów.

Ciemny pokój rozświetlany przez skąpą czerwoną poświatę i ekrany komputerów z uruchomionym Vampyrem, na które wciąż przez ramię zerkali nam pracownicy Focus Home Interactive – wydawca zadbał, aby grę odpowiednio zaprezentować, nim jeszcze zdążyliśmy się z nią zapoznać. Jak jednak wypada Vampyr bez marketingowej otoczki, na co pozwoli nam, graczom, ta nowa francuska produkcja i czy sprosta hype’owi, jaki wytworzył się wokół niej w ostatnich miesiącach? Po prezentacji i dwóch mrocznych godzinach, które spędziłem na błąkaniu się po trawionym przez hiszpańską grypę Londynie, mogę siebie i Was uspokoićVampyr ma wszelkie predyspozycje po temu, aby stać się może nie wybitną, ale niewątpliwie bardzo dobrą pozycją.

Gdyby Edward Cullen miał jaja

W Paryżu pozwolono nam rozpocząć grę od początku. Główny bohater, Jonathan Reid, to ceniony lekarz, który w pewien niezupełnie piękny wieczór budzi się trochę martwy, a trochę żywy. Ranny, zagubiony i pogrążony w amoku chwilę później zatapia kły w kobiecie. Reid rozpoczyna więc tułaczkę po trawionym przez tajemniczą chorobę Londynie, która to wędrówka wkrótce przeradza się w krucjatę. Raz uciekając przed łowcami wampirów, a innym razem tropiąc nieświadome zagrożenia ofiary, musi nie tylko odkryć, kim jest, kto zamienił go w wampira, ale również – co stoi za epidemią dziesiątkującą mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii.

Graliśmy w Vampyr - krwiste RPG od twórców Life is Strange - ilustracja #1

Londyn z początku XX wieku idealnie nadaje się na tło dla wampirycznych rytuałów i spisków, toteż gra od początku wręcz nokautuje ciężkim, ale jednocześnie fascynującym klimatem. Uliczki, kamieniczki i placyki prezentują się mniej więcej tak, jakby oprócz epidemii grypy przetoczyły się przez nie zastępy bossów z Bloodborne’a. Nie jest to zresztą wcale wyolbrzymione porównanie – brytyjska metropolia w interpretacji studia DONTNOD pod wieloma względami przypomina Yharnam, tyle tylko, że tutaj jest odrobinę więcej życia.

Po opuszczonych, zatęchłych i brzydkich (ale pięknych!) zaułkach sporadycznie plączą się mieszkańcy, którym brak zdrowego rozsądku. Karczmy są otwarte, szpitale działają, a ludzie starają się jakoś egzystować pomimo faktu, że między nimi biegają krwiożercze bestie. Wszyscy wiedzą, że coś się dzieje, ale podobnie jak w pewnym uroczym kraju między Bugiem a Odrą trzeba przecież żyć dalej.

Czosnek i woda święcona?

Przed zajęciem stanowiska przy grze zastanawiałem się, jakiego typu wampirem będzie Reid. W popkulturze widzieliśmy już ich najróżniejsze rodzaje: takie, których krwiożercze upodobania były wynikiem klątwy, jak i takie, które dziarsko znosiły światło słoneczne. Udało mi się przetestować niektóre z cech Reida: nasz wampir wystawiony na słońce skwierczy jak dobrze podpiekany bekon, a katolicki krzyż działa na niego podobnie jak cios kijem baseballowym. Co ciekawe, spokojnie jednak możemy przeglądać się w lustrze i nie jesteśmy też nieśmiertelni. Sądzę także, że osikowy kołek pozbawiłby nas nie tylko tchu. Nie wiem jednak co z czosnkiem. Tę tajemnicę odkryjemy dopiero w czerwcu.

Jonathan Reid to świetny materiał na głównego bohatera – jest wściekły, ale wrażliwy, niebezpieczny, ale inteligentny. Z jednej strony kieruje się przysięgą Hipokratesa, z drugiej zaś do głosu dochodzi jego nowa, mroczna żądza. Idealnie pasuje do konającego miasta i za to należy się autorom uznanie – od początku zwyczajnie wierzymy temu bohaterowi, a tajemniczy i przerażający nocny Londyn zachęca do niebezpiecznych spacerów.

Graliśmy w The Elder Scrolls: Blades – jaki jest kieszonkowy Skyrim?
Graliśmy w The Elder Scrolls: Blades – jaki jest kieszonkowy Skyrim?

Przed premierą

The Elder Scrolls: Blades wygląda imponująco na telefonie, ale dużo traci podczas samej rozgrywki. Zamiast pomysłowego Fallouta: Shelter w świecie Tamriel mamy uboższego pod każdym względem „Skyrima na komórki”.

Postnuklearne DayZ – dla kogo jest Fallout 76?
Postnuklearne DayZ – dla kogo jest Fallout 76?

Przed premierą

Fallout 76 z klasycznego RPG-a akcji zmienia się w grę-usługę sieciową, na dodatek z opcjonalną walką PvP, niczym w DayZ. Pytanie czy gra ma szanse przyciągnąć najbardziej konserwatywnych fanów serii?

Widzieliśmy gameplay gry Cyberpunk 2077 – godzina w Night City
Widzieliśmy gameplay gry Cyberpunk 2077 – godzina w Night City

Przed premierą

Przez godzinę oglądaliśmy demo Cyberpunka 2077 – widzieliśmy neony, mrok i dynamiczne strzelaniny. Nowa gra CD Projektu RED prezentuje się świetnie, a świat pokazywany z perspektywy bohatera i szybka rozgrywka czynią z niej efektowne FPS RPG.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
14.02.2018 14:57
6
Vamike
47
Konsul

Czesto tak jest ...no prawie zawsze że jak mówią ze skopana walka to dla mnie jest rewelacyjna...Jeśli coś nie jest jak w grach AAA to tym lepiej i tylko dziekować Bogu za to

14.02.2018 15:07
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
kolafon
23
Pretorianin
8.5

Można nie zabijać NPCów, hmmm. Przechodzenie gry jako bohater przemieniony w wampira, ale walczący z "nałogiem" picia krwi może być ciekawe.

14.02.2018 18:31
1
~Attagen~
1
Junior

Tak jak w książkowym RPGu: Vampir Maskarada, to było tak zwane "człowieczeństwo". Mniej wypitej ludzkiej krwi tym wyższe człowieczeństwo, a za tym szły bonusy. Ciekawe czy Francuzi czerpali choć trochę z mechaniki tego świata, zobaczymy. Czekam niecierpliwie !

15.02.2018 08:51
Heinrich07
2
Generał

Przy całej mojej sympatii do tej świetnej gry jak Maskarada, to tam akurat ten system "człowieczeństwa" był skopany, bo nie było żadnego problemu z tym, ile trzeba wypić i zachować człowieczeństwo. Niewykorzystany potencjał. Może twórcy Vampyr poszli w lepszym kierunku.

18.02.2018 08:32
Arkadio_Morelaz
1
Junior

Ma nic skopanego w „mechanice człowieczeństwa” w Maskaradzie. Nie ma ona polegać na karach za picie ludzkiej krwi, lecz traci się człowieczeństwo za np. morderstwo (może być w trakcie wysysania). Do utraty kolejnych stopni trzeba coraz cięższych przewinień, co ma symulować przeobrażanie się BG w bestię. Oczywiście w szczegółach wszystko zależy od MG, bo podręcznik, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, daje tylko ogólne wskazówki, co do degeneracji postaci gracza.

14.02.2018 15:38
odpowiedz
2 odpowiedzi
Zmroku
20
Maciej Rakieta

GRYOnline.plRedakcja

Vamike-> Nie napisałem nigdzie, że walka jest skopana czy nawet zła, przeciwnie.
Czytanie ze zrozumieniem może uratować Ci życie.

14.02.2018 16:35
8
Grave
63
Pretorianin

"Podsumowując, walka w Vampyrze jest w zasadzie najmniej wyróżniającym się elementem gry i to nie dzięki niej warto o tym tytule pamiętać. W ciągu dwóch godzin nie zauważyłem ani niczego szczególnie odkrywczego, ani też niepokojącego, ale trzeba tu postawić sprawę jasno – nie spodziewajcie się kunsztu na miarę Horizon Zero Dawn. To zupełnie nie ten poziom, nie ten budżet i znacznie mniejszy skład studia"

Można to przeczytać z pełnym zrozumieniem i nadal tak to zrozumieć zwyczajnie porzez subiektywne, ale nadal sensowne odniesienie do tej treści (np. ja bym coś takiego napisał tylko jaby walka była znośna - a więc generalnie w mniemaniu wielu ludzi słaba). Zatem wszystko zależy od tego kto ma jakie doświadczenie z tym co piszą recenzenci.

Nie pomaga tu też porównanie do Horizon, bo jeśli porównanie odnosiło się również do ostatnio poruszanego i jednego z głównych tematów (czyli walki a nie np. wielkości świata itp.), to jest to trochę dziwne porównanie? No bo najbliższym odpowiednikiem w Horizon będzie chyba walka z ludzkimi przeciwnikami? I Vampyr by miał być pod tym względem wyraźnie gorszy? https://www.youtube.com/watch?v=4Bpies08JYI

16.02.2018 18:49
Vamike
47
Konsul

Zmroku->wytknąłęś ją jako najsłabszy element wiec to raczej nie jest komplement.Ale z tego co pamietam to te studio ma ciekawe dosyć walki np.,,Remmeber Me" bo to chyba tego samego studia chociaż tam była lekko niedopracowana ale mogła sie podobać.

14.02.2018 15:53
odpowiedz
premium476120
13
Pretorianin

Ale Bella twierdzi że Edek miał jajka !!!

15.02.2018 05:27
odpowiedz
zanonimizowany1240960
5
Pretorianin
2.0

To musi być bardzo kreatywna gra. Trupy, wampiry i takie tam.

15.02.2018 08:53
1
odpowiedz
Heinrich07
2
Generał

Żeby tylko tego nie skopali, bo świat prezentuje się fenomenalnie i w ogóle mało powstaje w ostatnim czasie gier o wampirach, a RPG to pamiętam tylko Maskaradę. Czekam.

15.02.2018 12:55
😃
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Koyocisko
8
Centurion

Ach Vampire The Masquerade: Redemption - świetna i niedoceniana gra, też spędziłem z nią wiele godzin, łezka się w oku kręci, oby Vampyr dorównał poziomem i fabułą do Maskarady a będzie świetnie.

15.02.2018 16:35
SpoconaZofia
18
Pretorianin

Jak Raoul Barbet i Michel Koch są odpowiedzialni za scenariusz...to można być spokojny.

15.02.2018 19:47
😁
odpowiedz
PacioR55
6
Legionista

Jedna z niewielu gier o wampirach, mam nadzieję że wyjdzie miodzio ^^
Ale tych odbić w lustrze mogło by nie być xD
Dziwne że twórcom chciało się coś takiego robić, bo trochę się trzeba nad tym wysilić i przecież fabularnie, normalnie to by było wytłumaczone :V

15.02.2018 20:40
odpowiedz
MaBo_s
6
Pretorianin

Trzymam kciuki za ten tytuł, bo zapowiada się bardzo klimatycznie. Oby twórcy dali radę :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze