Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 16 września 2010, 10:25

autor: Hed

Amnesia: Mroczny Obłęd - recenzja gry

Niezależne studio ze Szwecji stworzyło kolejny horror. Czy twórcy Penumbry są w stanie jeszcze nas przestraszyć?

Opowieść rozgrywająca się w mrocznym zamku snuta jest na kilka sposobów – za pomocą sugestywnych wizji, przebłysków pamięci bohatera i rozrzuconych gdzieniegdzie tekstów. Wiele kwestii jest mówionych – z jakością dubbingu i samej treści bywa różnie, ale generalnie jest dobrze i nawet zdania na ekranach wczytywania budują klimat. Właściwie dzięki nim doczytywanie kolejnych lokacji włączono w pewnym sensie do repertuaru środków narracyjnych. Szkoda mimo wszystko, że tak często musimy czekać. Gry pokroju Limbo pokazują, jak duże wrażenie robi płynna eksploracja, niezakłócana żadnymi sztucznymi przestojami. Trudno winić małe studio za ograniczenia technologiczne, ale do kilku innych rzeczy można się już przyczepić.

Gra jest bardzo mocnym kandydatem do tytułu horroru roku (lub najstraszniejszej gry kilku ostatnich lat), ale jej twórcy nie ustrzegli się pewnych niedopatrzeń czy niekonsekwencji. Produkcja w pewnych momentach staje się zbyt liniowa, co odrobinę burzy ogólny klimat. Zamek możemy wyłamać tylko przy użyciu jednego konkretnego narzędzia (podświetlonego na niebiesko), nawet mimo faktu, że w okolicy walają się dziesiątki młotków i pił do metalu. W innym momencie szukamy sznura – gra pozwala podnieść tylko jeden jego typ (ukryty w pewnym pomieszczeniu), chociaż podczas poszukiwań widzimy mnóstwo różnych sznurów. Ograniczenia tego typu są w zasadzie zrozumiałe, ale przy całym „otwartym” systemie fizycznym jednak rażą.

Zostało jeszcze 62% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie