Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Total War: Three Kingdoms Recenzja gry

Recenzja gry 27 maja 2019, 19:26

autor: Adam Zechenter

Redaktor. Historyk. Miłośnik strategii, gier sieciowych i dobrej literatury.

Recenzja gry Total War: Three Kingdoms – gra o chiński tron

Nowa odsłona serii Total War to uczta nie tylko dla (niezbyt chyba licznych) miłośników chińskiej historii, ale przede wszystkim dla fanów gier strategicznych. Three Kingdoms śmiało może rywalizować z najlepszymi częściami cyklu Creative Assembly.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. świetna warstwa strategiczna – dla mnie najmocniejsza strona tej pozycji;
  2. wiele opcji dyplomatycznych i spora rola handlu;
  3. przydatny system szpiegów z dużą liczbą zdradzieckich akcji;
  4. wiele opcji rozwoju postaci i ciekawe zależności między nim;
  5. rozbudowane systemy rozwoju technologicznego i prowincji (komanderii);
  6. przepiękny interfejs i doskonała muzyka;
  7. kapitalnie oddany klimat starożytnych Chin;
  8. a co najważniejsze – gra wciąga tak, że trudno się od niej oderwać.
MINUSY:
  1. słabe wprowadzenie w realia historyczne;
  2. nie zawsze intuicyjny interfejs;
  3. jak zwykle – sztuczna inteligencja w bitwach czasem zawodzi.

Tak, byłem sceptyczny – po dwóch świetnych grach z serii Total War osadzonych w świecie Warhammera bałem się powrotu cyklu do realiów historycznych. Fantastycznych potworów, potężnych czarów czy niesamowitych frakcji nie da się tak po prostu zastąpić normalnością. Nie uspokoiła mnie poboczna odsłona sagi – Thrones of Britannia – która, choć przyjemna, przy warhammerowych kuzynach sprawiała wrażenie ubogiego krewnego.

Na szczęście Total War: Three Kingdoms rozwiało moje obawy. Trzy królestwa to udana część serii, która zapewne uplasuje się wysoko na różnych listach najlepszych odsłon tego cyklu. A w moim prywatnym rankingu ląduje tuż obok pierwszego Shoguna, do którego mam ogromny sentyment i ciut poniżej dwóch Warhammerów, które to pozycje uważam za szczytowe – póki co – osiągnięcie serii Total War.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Three Kingdoms niczym specjalnym nie zastępuje czarów, orków czy gigantycznych bestii, które robiły świetną robotę w warhammerowych grach z cyklu. Owszem, mamy tu potężne jednostki legendarnych dowódców, którzy są niczym chińscy superbohaterowie, ale raz, że jest to zmiana opcjonalna, a dwa, że wcale tak mocno nie wpływa na rozgrywkę. Siłę Trzech królestw stanowi natomiast świetny klimat, znakomita warstwa strategiczna i dopracowanie wszystkich innych elementów, w tym dyplomacji, rozbudowy prowincji (zwanych komanderiami) czy szpiegostwa.

Co zjednoczone, musi się podzielić

Początek wstawki historycznej

Jeśli nie interesują Cię realia historyczno-kulturowe, w jakich rozgrywa się Three Kingdoms, to przejdź na następną stronę.

Końcówka II wieku n.e. to w Imperium Rzymskim rządy Marka Aureliusza i jego syn Kommodusa (postaci doskonale znanych z filmu Gladiator), a następnie kres ich dynastii – Antoninów. W Chinach ten okres to także koniec pewnej epoki. Cesarska dynastia Han rządziła już wtedy niemal czterysta lat, ale państwo ogarniał coraz większy chaos. Władza traciła zaufanie podwładnych, panowała biurokracja, pogłębiał się kryzys ekonomiczny, a potężne rody coraz mocniej intrygowały przeciwko sobie. W stolicy zaś panoszyły się dworskie koterie, z rosnącymi w siłę eunuchami na czele (wyobraźcie sobie chińskiego Varysa, tylko znacznie mniej sympatycznego).

Wybuch w 184 roku powstania Żółtych Turbanów, czyli de facto szeregu buntów chłopskich, traktuje się często jako początek tzw. Epoki Trzech Królestw. Dlaczego się ona tak zwie? Bo w toku wojen spośród wielu możnowładców i dowódców tego okresu wyłoniły się trzy postacie, które z czasem założyły trzy państwa – królestwa Wei, Wu i Shu. Wraz ze śmiercią ostatniego cesarza Han (w 220 roku – niemal czterdzieści lat po pierwszych buntach) oficjalnie rozpoczął się okres rywalizacji owych trzech królestw o pełnię władzy nad Chinami – była to epoka brutalnych wojen i krwawych bitew, zaskakujących zdrad i heroicznych czynów, a także dzielnych bohaterów i cynicznych złoczyńców. Ostatecznie w 280 roku, a więc sto lat później, Państwo Środka zjednoczyła dynastia Jin, rządząca królestwem Wei.

I tutaj pojawia się postać pisarza. Anglicy mają Szekspira, Polacy Sienkiewicza, a Chińczycy Luo Guanzhonga. Jego gigantyczna powieść (ponad 800 tys. słów – to więcej niż liczy Biblia!) pt. Dzieje trzech królestw powstała w XIV wieku, a więc tysiąc lat później, ale to właśnie ona w dominujący sposób wpłynęła na pamięć o tamtych wydarzeniach. I to dzięki niej okres ten zapamiętany został właśnie przez pryzmat wielkich postaci – dowódców, szpiegów i wojowników. Przywódcy tacy jak Cao Cao, założyciel państwa Wei, czy Liu Bei, jego wielki konkurent, przeszli do legendy, a twórcy tej odsłony cyklu Total War oddali to w swojej grze.

Koniec wstawki historycznej

TWOIM ZDANIEM

Czy podoba Ci się Total War: Three Kingdoms?

Tak
75,6%
Jeszcze nie mam opinii
13,7%
Nie
10,7%
Zobacz inne ankiety
Recenzja gry Imperator: Rome – świetna strategia, choć nie dla każdego
Recenzja gry Imperator: Rome – świetna strategia, choć nie dla każdego

Recenzja gry

Trudna, ogromna, wymagająca dziesiątek godzin nauki, ale jednocześnie dokładnie taka, na jaką mogliśmy mieć nadzieję. Imperator: Rome to gra stworzona z myślą o fanach, na której nie powinniście się zawieść.

Recenzja gry Anno 1800 – powrót do przeszłości
Recenzja gry Anno 1800 – powrót do przeszłości

Recenzja gry

XIX wiek to piekielnie ciekawy okres w rozwoju naszej cywilizacji, nic dziwnego, że tworząc Anno 1800, pierwszą historyczną odsłonę cyklu po latach przerwy Blue Byte zdecydował się właśnie na rewolucję przemysłową.

Recenzja Gathering Storm – siły natury w Civilization 6
Recenzja Gathering Storm – siły natury w Civilization 6

Recenzja gry

Najnowszy dodatek do Civilization VI przynosi kilka nowych frakcji, sporo zmian wpływających na rozgrywkę i odrobinę niewykorzystanego potencjału. Czy warto dopłacać, żeby nasze miasta zalewały wody topniejących lodowców?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.05.2019 21:58
😡
Zawodowiec_M
91
Konsul

Kompletnie nie rozumiem, jak Kingdoms z masą nowych rozwiązań na mapie taktycznej dostało 8,5, a takie kotlety jak Brytania i Attyla, z połową wyciętych opcji, dostały 8,0. Kampania w tej części dostała największe zmiany od Shoguna, a jest oceniana niemal jak średniaki pomiędzy głównymi częściami serii. O co tu chodzi?

27.05.2019 22:11
Jane_od_Batmana
odpowiedz
1 odpowiedź
Jane_od_Batmana
53
Generał

^ Właśnie przez takich ludzi GOL powinien odejść od przyznawania grą ocen...

28.05.2019 12:22
😍
Interior666
108
Generał

Jak te oceny w recenzjach na golu sa wlasnie najlepsze. I ten bol tylka w komentach.

28.05.2019 09:55
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Executioner
25
Konsul

Mnie tylko zastanawia dlaczego recenzja nie pojawia się na stronie głównej "polecamy", mimo że jest najnowszym tekstem jak na razie.

28.05.2019 12:34
bluesme
36
Pretorianin

Bo CA nie opłaca tutaj reklam jak Ubi czy Origin.

28.05.2019 13:41
Executioner
25
Konsul

A felietony są przez kogoś opłacane?

28.05.2019 12:21
1
odpowiedz
Interior666
108
Generał

1 --> A co to za roznica czy 5 czy 8 czy 10? To tylko ocena jakiegos kolesia z gola, to ze on dal 8,5 to co to znaczy tak na prawde?
Dla ciebie wazne powinno byc jak ty widzisz te gre i jaka ocene ty dales tej grze, nigdy nie mozna kierowac sie opiniami innych ludzi a przede wszystkim randomow z neta ktorych nie znasz i nie wiesz co tak na prawde oni lubia.

28.05.2019 14:24
D.a.r.k.ELF
😍
odpowiedz
1 odpowiedź
D.a.r.k.ELF
17
Konsul
9.5

Uwielbiam Warhammera i czekam na 3 część, ale jeśli chodzi o 3 królestwa to najlepsza historyczna odsłona serii! Mnóstwo zmian i nowości, doskonały klimat, kupę mniejszych smaczków jak rozmowa między generałami i bohaterami na polu bitwy, walki między nimi 1 na 1 (pierwszy raz w serii!), zupełnie inaczej i lepiej rozwiązane szpiegostwo z kupą opcji, ogromny rozwój dyplomacji, relacje rodzinne, świta której można zlecać zadania, możliwość zagłodzenia armii przeciwnika, delegacji gdzie wojnę wygrywają sami generałowie i kupa, kupa innych nowości i zmian które powodują że ten Total War chyba najdłużej będzie przyciągał do ekranu! A przed nami jeszcze wiele dodatków, zmian, updatów itd.

29.05.2019 02:03
👍
Scorpion92kowi
1
Junior

W sumie wszystko fajnie, ale że delegacja była tym czym piszesz? To po prostu bitwa automatyczna jak w poprzednich częściach, tylko inaczej nazwana, ale tak samo głupia, gdzie np przy oblężeniu jako atakujący mały garnizon w sporym mieście gra zabija mi 800 ludzi przy jakoś 2500 armii, a gdy wczytałem i zagrałem sam (zdziwiony stratami, bo mury były uszkodzone podkopem), to straty były dosłownie 0, bo wszystkich zabiłem samymi łucznikami, którymi to przeciwnik nie dysponował, a wieże były poza zasięgiem :D

Aczkolwiek taka opcja rozwiązania bitwy- walka generałami- byłaby bardzo ciekawa, ale chyba jednak zbyt ułatwiająca, bo wystarczyłoby mieć świetnego wojownika.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze