Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 26 września 2018, 11:05

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?

Dzięki licencji na Ligę Mistrzów oraz dającym zaskakująco dużo frajdy trybom „House Rules” FIFA 19 zrobi furorę przy spotkaniach z zakochanymi w futbolu znajomymi. Szkoda tylko, że w modułach dla samotnych graczy innowacji nie ma praktycznie wcale.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

We wcześniejszych latach cykl FIFA mocno stawiał na rozwój rozgrywki w sieci – głównie poprzez popularyzację i rozbudowę modułu Ultimate Team. W dwóch poprzednich edycjach starał się z kolei zadowolić samotnych graczy, serwując fabularną „Drogę do sławy” czy bardziej rozbudowane negocjacje transferowe w trybie kariery. W tym roku natomiast Electronic Arts poszło – być może nieco przypadkowo – w inną stronę i jedną prostą nowinką uczyniło FIF-ę 19 tytułem, który będzie królować podczas posiedzeń z kumplami przy konsoli, oraz najlepszą odsłoną cyklu ostatnich lat.

RECENZJA ZAKTUALIZOWANA – 26 września 2018

19 września 2018 r. naszą recenzję opublikowaliśmy bez oceny. Nie chcieliśmy wystawiać noty bez gruntownego przetestowania trybów sieciowych ze szczególnym uwzględnieniem modułu Ultimate Team. Teraz jednak, po kolejnym tygodniu spędzonym z grą, uzupełniliśmy tekst o wrażenia z gry wieloosobowej i ostatecznie oceniliśmy najnowszą FIF-ę.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat? - ilustracja #1
Przedmeczowa oprawa Ligi Mistrzów to świetna sprawa. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo FIF-ie brakowało tych rozgrywek.
Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat? - ilustracja #2
Poprawiła się gra bez piłki. Gracze chętniej zmieniają pozycję i aktywniej szukają dla siebie miejsca.

Moja kanapa, moje zasady

PLUSY:
  1. tryby House Rules to mnóstwo rozrywki dla grających ze znajomymi;
  2. licencja na najważniejsze europejskie puchary i ich implementacja we wszystkich trybach gry;
  3. nowe animacje i zagrania dają większą kontrolę na boisku i urozmaicają zabawę;
  4. sztuczna inteligencja ma jakoś więcej niż kiedyś polotu w ataku;
  5. bardziej zróżnicowane strzały;
  6. lepiej przemyślane opcje taktyczne, mające faktyczny wpływ na przebieg meczu;
  7. momentami zapierająca dech w piersiach oprawa wirtualnych stadionów.
MINUSY:
  1. brak innowacji w trybach dla jednego gracza;
  2. „Droga do sławy” poza ciekawym wstępem po raz kolejny nie zachwyca;
  3. problemy licencyjne z topowymi reprezentacjami narodowymi;
  4. kiepskie zachowanie bramkarzy;
  5. przesadzona skuteczność strzałów główką po dośrodkowaniach.

Miałem zacząć spisywać swoje wrażenia z pierwszych kilkunastu godzin z pełną wersją FIF-y 19 od tego, czym „Elektronicy” chwalili się najmocniej – czyli od licencji na europejskie puchary, finału trylogii Alexa Huntera czy rozbudowanych opcji taktycznych. Dla mnie jednak najważniejsza nowość ukrywa się pod nazwą „House Rules”. To mecze ze specjalnymi zasadami – takie, w których albo gole z dystansu liczą się podwójnie, albo strzelać można tylko z główki lub woleja, albo gra toczy się do momentu, w którym jedna z drużyn zdobędzie określoną liczbę bramek. Ale najmocniej błyszczą spotkania bez żadnych reguł oraz survivalowe.

W pierwszych wyłączone zostają wszelkie faule, spalone i kontuzje. Niby prosty zabieg, jednak wymagający od gracza innego myślenia – bo z jednej strony zastawianie pułapek ofsajdowych mija się z celem, z drugiej zawsze możemy potraktować będącego sam na sam z bramkarzem delikwenta brutalnym wślizgiem od tyłu. I o ile z komputerem takie zawody raczej nie dostarczają większych emocji, bo sztuczna inteligencja dość ostrożnie korzysta z dobrodziejstw tego trybu, tak starcia ze znajomymi nabierają dodatkowego smaczku. Bez restrykcyjnych przepisów z każdego wychodzi wirtualny łamacz nóg, co z kolei prowadzi do sytuacji, w której więcej zawodników leży na murawie, niż ugania się za piłką.

Survival polega z kolei na tym, że po każdym strzelonym przez nas golu boisko opuszcza jeden z naszych piłkarzy. Może ich zejść maksymalnie czterech, a kolejnych dwóch dodatkowo przedwcześnie pod prysznic może pójść za czerwone kartki. Efekt? Do ostatniego gwizdka na murawie zostają ekipy złożone z sześciu czy nawet pięciu graczy, biegających tam i z powrotem po pełnowymiarowym boisku i co chwilę dochodzących do klarownych strzeleckich okazji. To bardzo fajna zabawa, nawet gdy kumpla zastępuje sztuczna inteligencja. A w dodatku wszystko to wymaga błyskawicznego dostosowywania się do stale zmieniającej się sytuacji, bo zawodnicy schodzą do szatni w losowej kolejności i może się na przykład okazać, że strzelony w pierwszych minutach gol pozbawił nas jednocześnie dyrygującego grą pomocnika.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat? - ilustracja #3
Nie dało tak rady na Mundialu, Panowie?

WYSTARCZY SPOJRZEĆ NA LICZBY

Rewelacyjną decyzją Electronic Arts było też wprowadzenie bogatych statystyk dotyczących wszystkich meczów, jakie rozegrali przeciw sobie konkretni zawodnicy. Jeśli więc macie znajomych, z którymi regularnie umawiacie się na wieczory z FIF-ą, gra pozwala utworzyć osobny profil dla każdego z nich i skrupulatnie zbiera informacje na temat liczby strzelonych bramek, fauli, celności uderzeń czy żółtych i czerwonych kartek...

Statystyk tych jest naprawdę sporo, a niektóre z nich – jak np. grafika obrazująca, jaką częścią boiska najchętniej przeprowadzane są ataki – mogą zostać nawet wykorzystane podczas kolejnych starć. Przede wszystkim jednak ta nowinka pozwala raz na zawsze rozstrzygnąć, kto z Waszej paczki jest niekwestionowanym królem FIF-y.

Skazany na Galaktycznych

House Rules to zdecydowanie najjaśniejszy punkt mojej dotychczasowej przygody z FIF-ą 19 i jednocześnie pokaz tego, jak świetną zabawą może być ta gra, jeśli deweloperzy nie próbują cały czas sztywno trzymać się ustalonych reguł. Trudno mi sobie wyobrazić, żebym w najbliższej przyszłości odpalił z kumplem zwyczajny mecz, skoro „udziwnione” tryby sprawiają tyle frajdy. Niestety, przez skupienie się autorów na zabawie „kanapowej” stracili pojedynczy gracze, bo moduł kariery zarówno menadżera, jak i zawodnika to zwyczajna kalka z „osiemnastki”.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat? - ilustracja #4
EA Sports nie posiada na szczęście licencji na ligę luksemburską, więc Legia spokojnie może zagrać w europejskich pucharach.

Samotnicy na otarcie łez mają trzeci sezon „Drogi do sławy”, który rozpoczyna się kapitalną sekwencją – na kilkadziesiąt minut wcielamy się w dziadka Alexa Huntera, gwiazdę futbolu z początku lat 70. Trafiamy więc na rozorane korkami, pokryte licznymi kałużami boisko, oglądamy piłkarzy uwalanych błotem i walczymy o ciężką, skórzaną futbolówkę. To krótki moment, który jednak wystarczył mi, bym teraz ładnie prosił Electronic Arts o zaimplementowanie takiego oldskulowego modułu w jednej z kolejnych edycji.

Później jest już jednak tylko gorzej. Gra pozwala bowiem przeżywać historię z perspektywy trzech zawodników: samego Alexa, który tym razem spełni swe marzenie o występach w Realu Madryt, jego przyrodniej siostry Kim, walczącej o wyjazd na kobiece mistrzostwa świata, oraz przyjaciela Danny’ego, próbującego udowodnić swoją wartość w lidze angielskiej. I o ile samo w sobie nie jest to problemem, tak jednak trio głównych bohaterów sprawia, że zanim w ogóle powąchamy murawę wielkich stadionów, musimy przebrnąć przez dobre dwadzieścia kilka minut przerywników filmowych.

Jest to zadanie o tyle męczące, że Electronic Arts już chyba kompletnie dało sobie spokój z udawaniem, iż „Droga do sławy” ma cokolwiek wspólnego z wyborami gracza, więc nasza rola w rozwoju akcji ogranicza się do udzielania niezbyt porywających wywiadów lub ewentualnie dobierania sobie partnerów do treningu. Stąd też sam Alex Hunter w pewnym momencie przestaje gracza interesować – po co mamy zawracać sobie głowę głównym wątkiem z irytującą pierwszoplanową postacią, na poczynania której mamy minimalny wpływ, skoro znacznie ciekawsze i bardziej angażujące są poboczne historie sympatyczniejszych Danny’ego i Kim? Wizerunek całości poprawia nieco wplecenie do fabuły zmagań w Lidze Mistrzów, a także zatrudnienie po raz kolejny prawdziwych gwiazd futbolu – Kevina De Bruyne, Neymara oraz jednej z najpopularniejszych amerykańskich piłkarek, Alex Morgan.

Krótka piłka, FIFA 19 czy PES 2019?

68,1%

FIFA 19

31,9%

PES 2019

Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon
Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon

Recenzja gry

FIFA 18 proponuje spokojną ewolucję dotychczasowych rozwiązań. Mamy zmiany w trybie fabularnym, karierze, poruszaniu się zawodników i tempie akcji, ale rewolucji tu nie uświadczycie. Tylko czy to źle? W końcu zwycięskiego składu się nie zmienia…

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2018 – lepsze przyjacielem dobrego
Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2018 – lepsze przyjacielem dobrego

Recenzja gry

Czas na powrót na wirtualne boiska! Jako pierwsza do boju staje nowa część serii Pro Evolution Soccer – odsłona z numerkiem 2018 znów tanio nie sprzeda skóry FIF-ie.

Recenzja gry Steep - alpejska stypa
Recenzja gry Steep - alpejska stypa

Recenzja gry

Ekstremalne sporty mają rzeszę fanów, którzy zasługują na dobrą grę. Steep niestety do nich nie należy.

Komentarze Czytelników (57)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.09.2018 21:29
😒
8
odpowiedz
papież Flo IV
19
Ksiądz

Co roku jest ta najlepsza

29.09.2018 16:27
😂
5
odpowiedz
blastula
19
Pretorianin

EA Sports nie posiada na szczęście licencji na ligę luksemburską, więc Legia spokojnie może zagrać w europejskich pucharach. Umarłem...

19.09.2018 18:26
odpowiedz
1 odpowiedź
jaro1986
120
Generał

Generalnie nie grywam w elektroniczną piłkę nożną, więc autorytet ze mnie żaden, zwłaszcza co do odczuć towarzyszących samej rozgrywce, ale widziałem na YT gameplaye z FIFA 19 / PES 19 i ta pierwsza wyglądała jak bidny brat PES'a pod względem grafiki - aż byłem zaskoczony. Obie wersje były chyba konsolowe, a różnica widoczna gołym okiem. Tylko twarze zawodników w PES'ie takie jakieś drewniane i chyba mniej wierne oryginałowi niż w FIFIE. Odnosiło się wrażenie, że ĘĄ już całkiem wali technologię, skupiając się na aktualizacji składów, drobnostkach gameplay'owych i zapewne rżnięciu klientów w trybie FUT czy jak to się nazywa. Ale jak mówię, to bardzo pobieżne wrażenie laika ;)

19.09.2018 19:45
😡
3
odpowiedz
stard1ck
19
Legionista
4.0

Nie wiem jak można się podniecać kolejną FIFĄ, co roku aktualizacja za 250zł, a ludzie lecą kupować z wywieszonym jęzorem. Na szczęście od 3 lat nie wchodzę w to bagno i cały rok gramy w demo jak znajomi wpadną (obecnie w PES 2019 i muszę przyznać, że gameplayem zjada fifę na śniadanie). Grałem w FIFE od części 98 i kiedyś co roku na prawdę było widać jakieś zmiany, nowości i nowe animacje, może za małolata tylko tak to wyglądało, jakoś bez FUTa lepiej to wszystko ewoluowało. EA ma tyle kasy z FUTa, że mogliby zrobić grę która byłaby zapamiętana przez lata, ale wiadomo - trzeba co roku odcinać kupony i dodawać pierdoły, bo ludzie i tak kupią. "EA - it's in the wallet".

post wyedytowany przez stard1ck 2018-09-19 20:08:32
19.09.2018 21:29
😒
8
odpowiedz
papież Flo IV
19
Ksiądz

Co roku jest ta najlepsza

19.09.2018 21:36
odpowiedz
HarryKejn
5
Centurion

Panowie a co tp za tryb miał być że sobie w singlu robimy ekipę kilku na kilku i sklady mieszane że de bruyne z Ronaldo w teamie

20.09.2018 09:04
👍
odpowiedz
Marcinkiewiczius
138
Hautameki
9.0

W końcu Liga Mistrzów i Liga Europy w FIFIE, czekałem na to od lat! Demo ograne i ten klimat aż wylewa się z monitora.

To jest FIFA którą aż chce się kupić, poprowadzić swój ulubiony klub do rozgrywek oficjalnych (nie zmyślonych) nareszcie.

20.09.2018 09:56
odpowiedz
mayeranek83
2
Junior

W tamtym roku obiecalem sobie ze to jest ostatnia odslona fify w jaka zagram dopoki EA nie wprowadzi jakis istotnych zmian w gameplayu bo w koncu ilez mozna grac w ta sama gre? A juz w ogole fakt ze kasuja ludzi za nowa gre gdzie poprostu zmiany mozna by wprowadzic jednym wiekszym patchem zakrawa na kpine. W tym roku zagram w PES 2019.

20.09.2018 11:12
odpowiedz
1 odpowiedź
Rumcykcyk
51
Pan Kopiuj Wklej

Ciekawe czy w tym roku Fifa zostanie grą roku.

20.09.2018 15:23
odpowiedz
Lateralus
77
Last Of The Wilds
5.5

Dalej fifa jest taka sztywna jaka była od zawsze. Dalej drętwe animacje podczas biegania, jakieś dziwne, zrywne ruchy piłkarzy... Szkoda że nie mogą zrobić mechaniki z pes to wtedy fifa była by zdecydowanie lepsza i trudniejsza. Tylko licencje, LM i wygląd niektórych zawodników broni tą grę.

20.09.2018 16:52
😒
1
odpowiedz
kęsik
85
Legend

Nie wiem co to za zarzut, że w Drodze do Sławy są przerywniki filmowe... to chyba o to chodzi nie? Jak w takim NBA w karierze się cut-scenki kończą to grać się odechciewa bo się robi nudno od tłuczenia tylu meczy.

20.09.2018 17:52
2
odpowiedz
BE_WANTED
95
Wymiatacz

Droga do sławy, House Rules, Liga Mistrzów - super!

Ale... Należę do "dziwnych" graczy, którzy cenią dobrą rozgrywkę dla pojedynczego gracza oraz przywiązują uwagę do szczegółów, dlatego w grze od dobrych kilku lat brakuje mi przykładowo:
* możliwości wejścia w trybie kariery z ławki rezerwowych (tryb gwiazdy), co równałoby się z brakiem konieczności symulowania meczu
* lepszego algorytmu do liczenia naszej oceny meczowej w trybie gwiazdy - lubię ten tryb, ale irytuje mnie niesprawiedliwy system, który, np. mimo próby genialnego zagrania do kolegi zespołu, karci mnie minusową notą lub też notorycznie krzyczy do mnie, że źle ustawiam swojego zawodnika, mimo, że nie ma potrzeby, by akurat tu i teraz był w swojej strefie... męczące
* realistycznego podejścia do treningów w trybie kariery, bo to co teraz dostajemy jest lekko żenujące i bardzo ograniczone - nie będę się tu rozpisywał, bo każdy zainteresowany wie, co boli zmagania treningowe w Fifie
* brak różnorodnych boisk - tak, jak teraz zaskoczyli na początku "Drogi do sławy" czy też w zeszłorocznej, gdzie mieliśmy betonowe boisko. Oczywiście to czym zawsze przywołuję, jest nieodżałowana halówka z Fify 98.

21.09.2018 08:05
1
odpowiedz
1 odpowiedź
rekkomar
4
Legionista

Pesowcy proszę wychwalać pesa na newsach o pesie 19. Nigdy nie zrozumiecie fify i nic wam nie da jak obsmarujecie fifę. Ta gra jest poprostu kozacka. Ograłem demo i jestem zachwycony fifą 19. Ci co mówią, że co roku to jest patch do poprzedniej części to nie mają pojęcia o fifie i niech sobie lepiej wgrają patcha do pesa z normalnymi drużynami :D

21.09.2018 19:13
odpowiedz
Crod4312
87
Generał

Przerywnik filmowe? Super. W FIFIE 18 głównie czekałem na jakieś cut-sceny ;)

21.09.2018 22:48
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
119
Legend

To prawda, że trza grać w fife 18, by wiedzieć, o co chodzi w fabule fify 19?

22.09.2018 08:51
odpowiedz
alexiel19
39
Centurion

Na co licencje jak w grach najważniejszy jest gameplay a ten w FIFIE jest na niskim poziomie

24.09.2018 12:24
👎
odpowiedz
Trader110109066
19
Legionista

Po wersji demo byłem nawet chętny zakupić pełną wersję na premierę. Kupiłem na miesiąc origin access żeby przetestować 10 godzin gry i oczywiście się zawiodłem. Bramkarze nadal jak w demo puszczają babol za babolem każdy strzał bota to murowany gol no chyba że ktoś gra na amatorze. Strzałów z daleka jakoś sporo i większość z nich wpada do bramki bez problemu, być może zostanie to naprawione ale nie będę się czaił czy Ea łaskawie coś poprawi czy też nie. Na próbę włączyłem też Futa i jak zwykle to samo...Ja skład overall 60 budowany od zera i rzuca w mecz z rywalami którzy na tydzień przed premierą mają już dość solidne ekipy overall 80 a kupowanie edycji za 300 zł dla paczek to dla dzieci z podstawówki. Kiedyś fajnie można było pograć pobudować skład, zgranie nawet miało większy wpływ teraz tylko kasa = wygrywanie. Dziękuję, nie skorzystam i jednak zostaję przy Pes. Konami potrafi chociaż się zrekompensować za awarie jaka dręczyła przez jakiś czas tryb multi.

24.09.2018 13:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
gajver248
10
Legionista

Arcadowa imitacja piłki nożnej czyli Fifa taka jak jej firma EA i EA taka jak Fifa organizacja kasą każdego zjedzą :D Co do piłki nożnej fifa nie ma nic z nią wspólnego patrzcie na PESA który ma wszystko prócz licencji i gdyby nie to Fifa by umarła śmiercią naturalną.

Fifa to crap dla lamusów.

post wyedytowany przez gajver248 2018-09-24 13:06:32
25.09.2018 23:43
odpowiedz
san_chez
10
Legionista

Co byście o tej grze nie napisali i jakkolwiek byście jej nie zrecenzowali, to nie zmieni się jedno - koszmarny gameplay. Nie jestem fanboyem PESa, ale popatrzcie na to: https://www.youtube.com/watch?v=6EDDITBs8Bw
Grając w FIFĘ mam wrażenie, że to nie piłkarze biegają po boisku a roboty, a piłka zamiast być piłką wygląda jak ciężki kamień. W ogóle ta gra przypomina futsal, albo ping-ponga. Wydaje mi się, że ludzie z EA Sports w pogoni za kasą trochę się pogubili. A szkoda, bo to była kiedyś fajna gra.

post wyedytowany przez san_chez 2018-09-25 23:45:36
26.09.2018 00:59
odpowiedz
Lateralus
77
Last Of The Wilds

Fifa od lat ma problem z animacjami i piłkarze mają ruchy dokładnie jak roboty, jakieś zrywy, nierealne poruszanie, animacje w połowie przełączane są już inną itd. Kiepsko to wygląda.

26.09.2018 13:09
odpowiedz
2 odpowiedzi
AhilesPL
25
Chorąży
10

Fifa od paru lat jest numerem 1 i to chyba się nie zmieni szkoda mi pes oni już nic nie wycisną z tej gry

29.09.2018 16:27
😂
5
odpowiedz
blastula
19
Pretorianin

EA Sports nie posiada na szczęście licencji na ligę luksemburską, więc Legia spokojnie może zagrać w europejskich pucharach. Umarłem...

29.09.2018 17:36
odpowiedz
papież Flo IV
19
Ksiądz

Tej Brazylii i Chorwacji im nie odpuszczę. Elektronicy nie dostaną moich pieniędzy. Choć... i tak by nie dostali, ale teraz mam przynajmniej pewność, że dokonałem właściwego wyboru:-D

29.09.2018 18:34
odpowiedz
gajver248
10
Legionista
4.0

Brak jeszcze jednego waznego minusa : Sztywne i drętwe animacje i ruchy piłkarzy fujj okropna gra.

Wygląda jak drewno, ale na takie szroty czekaja dzieci od EA.

29.09.2018 23:56
2
odpowiedz
1 odpowiedź
mixer_mr
3
Legionista

Co prawda, ograłem tylko dema PES i FIFA 19, a ostatnia kopana, w jaką grałem to FIFA 17, ale moje wnioski to:
FIFA wygrywa grafiką i licencjami, jednak, w porównaniu z PES, wydaje mi się okutnie drewniana. Nie wiem jak w grze multi, ale w single (w demie) nie porwało mnie to i lepiej bawiłem się przy demie PES.

30.09.2018 02:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
Elessar1984
73
Lord

Aktualizacja składów za 200 zł. Powinni zmienić nazwę na symulator wyciskania kasy z frajerów 2019.

30.09.2018 18:08
1
odpowiedz
1 odpowiedź
RadolSzczecin
20
Legionista

"Odgrzewany kotlet" z nowym numerkiem.
Kompletnie nie rozumiem czemu to jest wydawane co roku... znaczy rozumiem - kasa.
W sumie w dobie internetu wystarczyły by tylko co jakiś czas jakieś aktualizacje.

Co do grafiki - Nie dziwmy sie że niektóre "zmiany" są pokazywane tylko na statycznych obrazkach porównujących z poprzednimi wersjami.
Zmiany są tak mało widoczne że podczas samej gry... gó... zobaczycie.
Pomijam kwestie nowych wstawek i filmików - coś musieli nowego dodać bo była by kompletnie kpina.

Jest to cykl zdecydowanie TYLKO DLA FANÓW bo jak ktoś chce pograć sobie w piłkę od czasu do czasu na ekranie monitora/TV to i dobrze będzie się bawił przy FIFA 16 czy 17

Nie ma co porównywać do poprzednich edycji.Mógłby to ktoś zrobić kto nigdy nie grał w Fife i pograł by w ostatnie 3 edycje cyklu nie wiedząc w którą wersje konkretnie aktualnie gra.
Zagorzały fan serii zawsze bedzie się uparcie doszukiwał plusów tylko ze względu na to iż przecież to "nowa" wersja i 'przymykał oczy'' na minusy.

post wyedytowany przez RadolSzczecin 2018-09-30 18:16:02
01.10.2018 09:30
1
odpowiedz
A.J.S.
4
Legionista
8.5

Pewnie polecą na mnie zaraz hejty, więc trudno. To jest moje prywatne zdanie.

Mi osobiście grało się w FIFĘ19 bardzo dobrze. Oprawa meczowa Ligi Mistrzów jest miodna. Dużym minusem natomiast dla mnie jest brak możliwości rozegrania turnieju Ligi Europy. W ogóle LE została potraktowana po macoszemu (możliwość rozegrania tylko finału w szybkim meczu). :/ Jednak wrażenia mam jak najbardziej pozytywne.
Mnogość licencji + Liga Mistrzów = idealne połączenie!

01.10.2018 09:45
👎
odpowiedz
stefanel
69
Centurion

Niestety ale dla mnie to kolejna kopia 18, game wygląda identycznie jak w 18, zawodnicy biegają tak samo ciężko i tępo, a piłka toczy się jak metalowa kulka... Jedyne zmiany, które zauważyłem to nowa okładka niestety. Nic nowego.

post wyedytowany przez stefanel 2018-10-01 09:46:44
02.10.2018 23:49
odpowiedz
luzik8010
19
Centurion
7.0

Witam:)
Wypowiem się jako zagorzały gracz od roku fify mogę powiedzieć ,że jest extra !Zmiany co do poprzedniej odsłony są widoczne od razu przy uruchomieniu.
Zmieniona cała otoczka menu.Jest konkretnie.Wszystko dopracowane i ładne.Kolory biją na cały tv 43 hd lg taki mam.Grafika stadionów,zawodników powala.Jest bosko.O wiele lepiej niż w poprzedniej 18-stce.Co do grania hmm zmiany są czy na lepsze ciężko powiedzieć,Zauważyłem ,że zawodnicy wykonują lepsze triki.Jest bardziej efektownie.Ja gram raczej na poziomie zawodowiec i gra się łatwiej niż w 18.Wygrałem w jednym meczu 9-0 w rozgrywkach pucharowych he.Bramki padały o dziwo łatwo i efektownie.Jednak zbyt łatwo.Bramkarze słabi na maxa,Dopiero od poziomu -klasa światowa czuje że gram,Jest trudniej.Zawodnicy drużyny przeciwnej i przede wszystkim bramkarze lepiej bronią i jest rywalizacja.Przy tym poziomie zostaję ze względu na to,że jest taki sam jak w 18 przy ustawieniach zawodowiec i mi to pasuje.Mój poziom grania jest średni i to mi odpowiada.
A teraz minusy:
-Skoro dali rozgrywki Uefa mogli dorzucić jakieś mistrzostwa świata europy.Fajnie by było pograć jak w pes reprezentacjami.No cuż może w przyszłym roku.
-Kolejna sprawa komentarz tragedia.Nie tyle że mi Szpaku przeszkadza ale kwestie dialogowe są identyczne jak w 18.Błędne powtarzalne.Widzę parę,dodatkowych zdań ale mało.
To chyba tyle do gry Pes już nie wracam.Od tamtego roku.Gram nie raz jak kumpel wpadnie przy whisky do rana:).W pesa grałem przez kilka dobrych lat i mi się znudził.Po stracie licencji poszła w odstawkę. Czas na zmianę.Choć nie powiem ta odsłona jest zajeb....ale to nie temat tutaj.I porównywanie tych gier do siebie nie ma sensu,Różnią się wszystkim mimo ,że chodzi o to samo he.Nie ważne teraz fifa się liczy i raczej to się nie zmieni!

Podsumowując to moje zdanie.Jest super zmieniono wiele rzeczy gra ewoluuje.Gra się przyjemnie i wizualnie cieszy.W niektórych momentach jak oglądam powtórki i obserwuje wygląd zawodników jestem pod wrażeniem.Frostbite robi swoje i na dobrym sprzęcie na wysokich ustawieniach na dobrym tv prawie jak na żywo.
Ok spadam grać i walą mnie opinie innych.Jak się nie podoba nie kupuj,Jest demo można sprawdzić a nie narzekać i hejtować,Masz wybór nie musisz wydawać kasy,Ja kupiłem i nie żałuje.200zł wydane a granie cały rok.pozdrawiam,
ps.Żeby nie słaby komentarz była by ocena 8 minimum a tak daje mocne 7

03.10.2018 11:02
odpowiedz
Emil Betoniarz
1
Junior

Dziwi Was, że FIFA wychodzi każdego roku ? Uważacie, że ta sprzed lat była najlepsza ?

Co roku na rynek wchodzą nowe pokolenia klientów. Absurdem byłoby oczekiwanie, że kupować oni będą produkty sprzed lat.

Inną sprawą jest, że marudzenie, iż tylko stare, wręcz mityczne wersje gier były dobre zakrawa na narzekania stetryczałego dziadka, który twierdzi, że przed wojną to i jabłka były słodsze.

14.10.2018 00:47
odpowiedz
SlipKnoTXVI
6
Centurion

Zna ktoś jakiś sposób na odblokowanie sponsorów na koszulkach wszystkich zespołów, nie tylko polskich?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze