Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Batman: Arkham Knight Recenzja gry

Recenzja gry 19 czerwca 2015, 15:05

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry Batman: Arkham Knight na PS4 – Mroczny Rycerz nie rozczarowuje, ale i nie zaskakuje

Arkham Knight to zwieńczenie trylogii przygód Mrocznego Rycerza autorstwa studia Rocksteady. Czy pojawienie się batmobilu znacząco zmienia sposób rozgrywki? Kim jest tajemniczy Arkham Knight? Jak konsola PlayStation 4 radzi sobie z wirtualnym Gotham?

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

PLUSY:
  1. Gotham w deszczu robi wrażenie;
  2. jak zwykle znakomita mechanika walki wręcz;
  3. omamy Batmana;
  4. absolutnie genialny i przefantastyczny... nie mogę napisać kto, nie psując Wam przyjemności z odkrywania fabuły;
  5. nowe umiejętności przeciwników;
  6. widowiskowy batmobil i znakomicie zrealizowane sterowanie tym wehikułem;
MINUSY:
  1. zdecydowanie za dużo batmobilu;
  2. dziesiątki czołgów na ulicach miasta;
  3. zmarnowany potencjał Stracha na Wróble w głównej kampanii;
  4. nijaka i płaska postać Arkham Knighta;
  5. słabe wykorzystanie niektórych gadżetów w kampanii.

Parafrazując słynne powiedzenie, prawdziwego dewelopera poznaje się po tym, jak kończy, a nie jak zaczyna. Arkham Asylum stanowiło skromny wstęp do późniejszych szaleństw w Arkham City, dlatego też spodziewaliśmy się, że ostatnia część rozmachem przyćmi wszystkie poprzednie razem wzięte. Nieco większy niż poprzednio wirtualny świat, batmobil wpływający na zmianę sposobu poruszania się bohatera po Gotham i główny złoczyńca – Strach na Wróble, który wraz z tajemniczym Rycerzem Arkham sprawił, że blady – nomen omen – strach padł na mieszkańców miasta. I to dosłownie. Trzy wyspy będące częścią metropolii, do których w grze mamy dostęp, wyludniły się niemal zupełnie z powodu substancji rozpylonej przez Stracha, zamieniającej ludzi w bestie atakujące się nawzajem.

Już w pierwszych minutach gry, kiedy wcielamy się w zwykłego funkcjonariusza policji, jesteśmy świadkami przerażającego incydentu. Scena otwarcia okazuje się mocna w swej wymowie na tyle, że w dalszej części zabawy ma się tylko ochotę na więcej podobnych smaczków. Mając w pamięci możliwości Stracha z Arkham Asylum, przez całą kampanię fabularną zastanawiałem się, jaką sztuczką deweloperską zostanę powalony na łopatki. Hej, w końcu to Scarecrow pociąga za wszystkie sznurki! Czekałem, czekałem... i się nie doczekałem. Złoczyńca łaził w tę i we w tę, gadał, groził, marudził. Niewiele z tego wynikało w obliczu moich najwyraźniej wygórowanych oczekiwań.

Recenzja gry Batman: Arkham Knight – Mroczny Rycerz nie rozczarowuje, ale i nie zaskakuje - ilustracja #2
Gotham w deszczu wygląda imponująco. W tle wieża zegarowa - kwatera główna Wyroczni.

Podobne zresztą odczucia mam w stosunku do tytułowego Arkham Knighta, który przez całą grę jest tak pochłonięty pragnieniem dokonania zemsty na Batmanie, że przez to postać ta bywa chwilami karykaturalna. A chyba nie tak miało być, bo kwestia tożsamości owego osobnika potraktowana została jednak dość serio. Mimo nijakich złoczyńców sam scenariusz wydaje się nieco poważniejszy niż w poprzednich odsłonach i częściej oraz chętniej pokazuje emocje Batmana. Główna zasługa leży tu w sposobie potraktowania swego rodzaju omamów protagonisty. Nie chcę pisać w recenzji, o co konkretnie chodzi, bo jestem pewien, że wielu graczom mógłbym tym zepsuć przyjemność z samodzielnego odkrywania fabuły gry. Niemniej jednak chwile, kiedy bohater widzi więcej, niż powinien, stanowią największą wartość opowiadanej historii, a końcówka, w której podobnie jak na samym początku zabawy poruszamy się w trybie pierwszoosobowym, jest wspaniałym zwieńczeniem całej serii.

Twórcy zdecydowali się zaprezentować Gotham w deszczu. Niemal przez całą rozgrywkę na miasto spadają hektolitry wody lub innych substancji. Dostęp mamy jedynie do jego niewielkiej części, a konkretnie do trzech wysp połączonych mostami. Akurat tak się złożyło, że w tych właśnie lokacjach znajduje się zarówno słynna Wayne Tower, jak i wieża zegarowa, z której operuje Barbara Gordon, czyli Wyrocznia – prawa ręka Batmana w kwestii komputerów i informacji, a także główny posterunek policji Gotham, gdzie rządzi jej ojciec, komisarz Gordon. Notabene postać ta w końcu doczekała się większej atencji ze strony dewelopera, co fabule wyszło tylko na dobre. Obszar przeznaczony do eksploracji, jakkolwiek chyba nieco większy niż w Arkham City, nie jest przesadnie ogromny, a już na pewno nie tak napakowany różnorakimi znajdźkami. Te, owszem, występują w sporej liczbie w postaci zagadek Riddlera, ale są lepiej poukrywane i nie rzucają się od razu w oczy wielkimi zielonymi pytajnikami – to spory plus.

Recenzja gry Batman: Arkham Knight – Mroczny Rycerz nie rozczarowuje, ale i nie zaskakuje - ilustracja #3
Batwing dostarcza modyfikacje dla batmobila bezpośrednio na terenie miasta.
Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

sekret_mnicha Ekspert 12 października 2016

(PC) Arkham Knight to świetne zwieńczenie świetnej historii o świetnym superbohaterze. Batman od Rocksteady odchodzi z tarczą, a pecetowa wersja w końcu działa i wygląda, jak należy.

9.0

Kiksturowiec VIP 2 stycznia 2019

(PC) Arkham Knight to godne zwieńczenie serii. Pewne błachostki jak rozbrajanie min, odbijanie posterunków itp. bywają czasem nieco monotonne, jednak jako całość, gra wypada bardzo dobrze.
Jeśli chodzi o stan techniczny - obecnie da się grać, choć mnie zdarzyły się pewne przystoje przy poruszaniu się batmobilem (spowodowane doczytywaniem mapy).

9.0
Recenzja Hyrule Warriors: Age of Calamity - zabiłem 75 000 potworów i dobrze mi z tym
Recenzja Hyrule Warriors: Age of Calamity - zabiłem 75 000 potworów i dobrze mi z tym

Recenzja gry

Hyrule Warriors: Age of Calamity to nie jest być może Zelda, na którą czekaliście – to jednak naprawdę dobra gra z gatunku musou, która wyjmie wam kilkadziesiąt godzin z życia.

Recenzja gry Call of Duty: Cold War - zimna wojna i gorące wybory
Recenzja gry Call of Duty: Cold War - zimna wojna i gorące wybory

Recenzja gry

Po wielkim restarcie marki Modern Warfare, odświeżenia doczekała się także seria Black Ops. Przygody Masona, Woodsa i Hudsona powracają w świetnym stylu, bo Cold War to jedna z najlepszych kampanii w historii CoD-a!

Recenzja Assassin's Creed Valhalla - to jest Asasyn, którego szukacie
Recenzja Assassin's Creed Valhalla - to jest Asasyn, którego szukacie

Recenzja gry

Miniony tydzień był cholernie intensywny. Spędziłem go z grą AC Valhalla, u boku Eivor, dzielnej wojowniczki z Norwegii, która wraz z bandą przyjaciół wyruszyła do Anglii, żeby zbudować swój dom.