Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Zaginięcie Ethana Cartera Recenzja gry

Recenzja gry 29 września 2014, 13:41

autor: Kacper Pitala

Recenzja gry Zaginięcie Ethana Cartera - piękna eksploracja z Lovecraftem w tle

Pierwsza gra polskiego studia The Astronauts stawia przede wszystkim na klimat. W The Vanishing of Ethan Carter eksploracja jest esencją rozgrywki, a świetna oprawa i podszyta Lovecraftem historia sprawiają, że trudno opędzić się od uroku tej produkcji.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • ciekawa i zrozumiała opowieść, która dodatkowo zostawia pole do interpretacji;
  • niezwykły klimat, czerpiący z klasyków literatury weird fiction;
  • powalająca oprawa graficzna, wzorowe udźwiękowienie, świetna muzyka;
  • świat, w którym można się zapomnieć;
  • przywiązanie do detali i przemyślana konstrukcja zarówno historii, jak i lokacji;
  • intuicyjne, acz wymagające zagadki środowiskowe.
MINUSY:
  • ...których jest niewiele;
  • raczej proste i pozostawiające pewien niedosyt sceny detektywistyczne.

Kiedy przechodziłem obok peronu moją uwagę zwrócił zegar – chyba pierwszy w grze. Wskazówki na tarczy uparcie pokazywały dziewiętnastą i nie chciały się poruszyć nawet o milimetr. „Ot, zegar jakich wiele” – pomyślałem. Twórcy zwykle nie przejmują się takimi detalami, a i graczom to specjalnie nie wadzi. Mnie też ani to nie irytowało, ani za bardzo nie ciekawiło, chociaż z jakiegoś powodu ta godzina utkwiła mi w pamięci. Może to kwestia zamiłowania do cyfr albo po prostu jedna z tych śmieciowych informacji, które nie wiadomo po co zostają z tyłu głowy. Grunt, że kiedy pod sam koniec gry owa dziewiętnasta nagle okazała się mieć znaczenie, doznałem czegoś w rodzaju katharsis. Detal, uporczywie drażniący kark, wreszcie odpuścił, a ja uświadomiłem sobie, że w Zaginięciu Ethana Cartera nic nie jest przypadkowe.

Przypadek Paula Prospero

Polskie studio The Astronauts debiutuje grą, w której widać poważne podejście do opowiadania historii. Jako detektyw Paul Prospero ruszamy w ślad za zaginionym chłopcem, lecz szybko okazuje się, że cała tajemnica jest o wiele bardziej skomplikowana. Widzimy rzeczy, których widzieć nie powinniśmy. Fabuła rozrasta się raptownie do kilku płaszczyzn, cały czas w towarzystwie symboli i szczegółów, które być może poskładacie w całość dopiero pod koniec. Nic tu jednak nie jest sztuką dla sztuki. Pod warstwą enigmatycznych, misternie ułożonych wskazówek kryje się prosta ludzka historia, pełna momentów zarówno pięknych, jak i tragicznych.

Sukcesywne łączenie wszystkiego w logiczny ciąg wydarzeń daje ogromną satysfakcję. Grze udaje się zostawić nas z poczuciem, że opowieść jest spójna i spięta tak, jak być powinna. Nie bez znaczenia jest również okraszenie całości zwięzłymi dialogami, które cechują się celnym doborem słów. Opowieść w Ethanie Carterze sprawia wrażenie eleganckiej i troskliwie skonstruowanej. Z jednej strony mamy zrozumiałą historię, z drugiej – spore pole do interpretacji, którego istnienie jest możliwe dzięki przemyślanemu doborowi symboli oraz, co najważniejsze, przywiązaniu twórców do detali.

Zaginięcie Ethana Cartera nie jest grą o poznawaniu historii. Jest natomiast grą o jej odkrywaniu. Astronauci przygotowali produkcję, której wszystkie mechanizmy i elementy mają służyć treści. W efekcie dostajemy tytuł nastawiony na uważną eksplorację, a każdy szczegół może się ostatecznie okazać kluczem do rozszyfrowania opowieści. Dolina Red Creek jest więc tutaj jednym z pierwszoplanowych bohaterów. I nie ma w tym za grosz przesady, bo świat zapadł mi w pamięć zdecydowanie najbardziej.

Recenzja gry Zaginięcie Ethana Cartera - piękna eksploracja z Lovecraftem w tle - ilustracja #1
Naprawdę nie musiałem się starać, żeby zrobić ładnego skrina.

Zapomniana dolina

Nagrodę za wyjątkowo oszałamiające runo leśne Zaginięcie ma jak w banku. Twórcy skutecznie wykorzystali fotogrametrię (tworzenie modeli 3D na podstawie zdjęć) i ze świetnie wyglądających obiektów zbudowali niezwykle wiarygodne lokacje. Red Creek Valley jest miejscem, w którym autentycznie można „odpłynąć”. Nie ma tu pośpiechu, nie ma narzucania celów. Autorzy przewidzieli nawet miejsca, w których dociekliwa eksploracja nagrodzi nas po prostu zapierającym dech w piersiach widokiem. Dużo czasu spędza się tu na chodzeniu, a słuchanie chrzęstu liści pod stopami i wody obmywającej kamienie to czysta przyjemność. Świetnym dopełnieniem jest muzyka Mikołaja Stroińskiego, któremu udało się uchwycić wplątane w ten wszechobecny spokój uczucie niepewności. Podczas eksploracji gra studia The Astronauts trzyma nas przy sobie naprawdę mocno. Będziecie podziwiać ten cudowny świat, stąpając jednak ostrożnie. W powietrzu da się bowiem wyczuć śpiącą i niewytłumaczalną grozę.

Recenzja gry Zaginięcie Ethana Cartera - piękna eksploracja z Lovecraftem w tle - ilustracja #2
Każde nowe miejsce przynosi ze sobą lekkie ciarki.
Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

eJay Ekspert 19 września 2018

(PC) Bardzo ładna przygodówka, która jednak jest za krótka i posiada mało treści - cała okolica jest urzekająca, ale nie ma sensu eksplorować mapy bo ta ogranicza się do ścieżki szerokiej na 10 metrów i kilku połączonych lokacji. Zakończenie dokładnie wyjaśnia o co chodzi w opowieści i też nie ma sensu interpretować tego inaczej. Tak czy inaczej zabawa jest porządna. Zagrać warto.

6.5

sekret_mnicha Ekspert 16 października 2014

(PC) Klimat, atmosfera, wrażenia, historia, narracja, spokój, melancholia, trupy. Zaginięcie Ethana Cartera ma to wszystko i jest na tyle ciekawą propozycją, że zdecydowanie warto dać jej szansę. Mimo krzyków narzekaczy.

8.0

DM Ekspert 27 września 2014

(PC) Recenzja gry The Vanishing of Ethan Carter, stworzonej przez polskie studio The Astronauts. Najnowsza przygodówka zachwyca grafiką i klimatem, choć opowiadana historia mogłaby być bardziej rozbudowana

8.5
Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?
Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?

Recenzja gry

Twórcy Styxa i RPG Gra o Tron zapraszają na przygnębiającą opowieść o szaleństwie. Czy bazujące na papierowym erpegu i twórczości Lovecrafta Call of Cthulhu przekona do siebie fanów strasznych przygodówek? Jeśli przymkną oko na parę wad – to tak.

Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił
Recenzja pierwszego epizodu gry Life is Strange 2 – król emocji wrócił

Recenzja gry

Pierwszy epizod Life is Strange 2 rozpoczyna historię zupełnie inną od nastawionej głównie na nastoletnie perypetie i osadzonej w jednym mieście opowieści z „jedynki”, ale nie gubi przy tym najlepszych zalet swojego poprzednika.

Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności
Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności

Recenzja gry

Agony miało pokazać innym pierwszoosobowym horrorom gdzie raki zimują. Niestety, tegoroczna wizyta w piekle, mimo swoistego odpychającego uroku, nie zostanie bestsellerem sezonu. A szkoda.

Komentarze Czytelników (86)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.09.2014 13:07
😉
odpowiedz
Ogame_fan
97
RED
7.0

Chmielarz wysiada przy Kojimie i P.T. po ograniu teasera nowego Silent Hilla, zagadki czy sposob przedstawienia historii nie robia prawie zadnego wrazenia.

30.09.2014 13:30
odpowiedz
Hoora
65
inshallah

[53] Były już przecież głosy, że Adrian i spółka się swojego kraju wstydzą, bo mogli świat gry osadzić na Śląsku, a zamiast tego wybrali Amerykę. Taka już chyba nasza narodowa przywara, przypierdolić się nawet gdy jest świetnie. Ehh...

30.09.2014 14:15
odpowiedz
DM
148
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Ogame - tak z ciekawości... Jakie fakty i wydarzenia z przeszlosci wyciagnales z zagadek w PT ze taka dobra ta historia tam ? :)

30.09.2014 14:27
odpowiedz
Ogame_fan
97
RED

Nie musialem nic wyciagac - bo tak jakbym mial uczyc sie historii na podstawie ZEC.

Chodzi o stopien zlozonosci zagadek, ilosc ukrytej historii, klimat etc. Sama historia to tez ten sam patent rozwiklania zagadki kto odpowiada za za to co sie stalo, tylko narracja i zlozonosc (mimo powierzchownej prostoty) jest o kilka klas wyzej od gry Chmielarza.
Wiadomo ze to nie ta sama klasa i doswiadczenie.

Zaznaczam ze nie twierdze ze ZEC jest zle, jest to dla mnie najlepsza gra Chmielarza od wielu lat.

30.09.2014 15:44
odpowiedz
marcing805
123
PC MASTER RACE

GOL nigdy nie zrobi, takiej odważnej akcji, jak rezygnacja z oceny. Sam tekst, na końcu krótki akapit, jakie gra ma wady, zalety i dla kogo jest przeznaczona. Z 60 wpisów, zrobiłoby się 20 i to pisanych z sensem.

30.09.2014 17:45
odpowiedz
A.l.e.X
118
Alekde

--->Jesper - grają ? nie w tą grę się nie gra, ją się ogląda, może przeżywa, może mistycznie niektórym wzrasta ciśnienie i coś jeszcze, ale na pewno w tą produkcję się nie gra ;) Najlepiej się w nią gra na YouTube ;)

30.09.2014 18:05
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

[edit]
Nie wiem czy po prostu nie chcesz robić offtopu, czy zorientowałeś się, że co innego miałem na myśli. Skoro tak, to nie kontynuuję.

30.09.2014 18:22
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

@marcing805 - Uważam, że jakość ważniejsza jest niż ilość. Teraz 90% komentarzy pod KAŻDĄ recenzją to bóle dupy gimbów o ocenę. Gdyby jej nie było dyskusje toczyłyby się na temat samej gry.

30.09.2014 19:31
odpowiedz
Sir Xan
90
Legend
8.0

[Jestem niesłyszący]

Do @Draugnimir i podobne użytkownicy -> Macie prawo nie zgadzać się z oceny recenzenci i wstawicie oceny po swojemu, ale nie macie prawo krytykować recenzenci za własne opinie i oceny.

A jak nie zgadzacie się ze mną, to idźcie płakać w toalecie, ale nie spamujcie się na forumie niepotrzebne. :P

Co do grze, to dam ocena 8/10 i nic więcej. :)

30.09.2014 19:39
odpowiedz
Draugnimir
67
Howdy!

GRYOnline.plRedakcja

Sir Xan - Ja akurat ironizowałem pod adresem tych, którzy jęczą, że ocena za wysoka ;]

30.09.2014 21:07
odpowiedz
Aen
172
Anesthetize

Ta gra ma w ogóle jakiś auto-save? Krążyłem po lasach, mostach i domach jakieś pół godziny, dziś chciałem kontynuować a tu zaczyna od początku. Do bani.
Na razie nudnawo. A mus przechodzenia tego jeszcze raz aż wzdryga.

30.09.2014 21:16
odpowiedz
victripius
89
Joker

Muszę sprawdzić, jak prezentuje się ta gra na żywo. Trochę martwi mnie długość gry, ale grafika i klimat naprawdę robią wrażenie.

30.09.2014 21:42
😜
odpowiedz
Sir Xan
90
Legend

@Draugnimir -> Aha. :) Sorry, bo nie jestem dobry w wyczuwanie ironii. ;P Skoro mowa o ocenie... Z tego powodu nie ograniczam się do tylko skali oceny, lecz również zwracam uwagi na cechy gry czyli na plusy i minusy, a w razie potrzeby to przeczytam cały artykuł.

A Metacritic? Każdy to wie, że tam są mnóstwo "gimbusy", co dają absurdalne oceny niezgodne z faktów. ;P

30.09.2014 21:43
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Aen
Z poczatku też mnie to denerwowało, ale z czasem uznałem to za jeden z wielu atutów gry. Stan gry zapisuje się po wykonaniu konkretnych czynności - rozwiazanie zagadki, odnalezienie ważnej notatki lub elementu. Sama eksploracja doliny, mimo iż wygląda przepięknie, nie posiada checkpointów. Według mnie ma to jak najbardziej sens.

30.09.2014 22:37
odpowiedz
zanonimizowany1015479
23
Generał

Póki co dość monotonnie, widoczki pięknem zagadki oczywiście proste jak konstrukcja cepa... Jest dobrze, ale ciągłe błądzenie po lesie trochę nuży. Na dziewiątkę gra raczej nie zasługuje, w mojej ocenie 8 byłoby sprawiedliwe. Gra jakoś nie powala na kolana, a z recenzji wynika, że to prawie ideał.

01.10.2014 20:46
odpowiedz
mackal83
111
Konsul


Podsumowując grę stwierdzam iż:
-jest szalenie krótka,ale jeśli ktoś w ogóle nie korzystał z solucji,podpowiedzi,to mógł mieć
pewne problemy,zwłaszcza ze znalezieniem kluczowych przedmiotów oraz z zagadką dot. morskiego potwora
Z doświadczenia wiem,kto nie zna dalszej drogi,rozwiązań,a kto gra w to po raz pierwszy i szuka rozwiązań w grze poprzez szukanie
.Sam skorzystałem 2-3 razy z pomocy(przez co bardzo żałuję,ale przez to zyskałem trochę czasu)
Z tą tamą nawet wiedziałem o co chodzi,ale jakoś to przeoczyłem.
-same zagadki dość banalne,a zarazem bardzo miodne i ciekawe
-moim zdaniem najlepszą zagadką była to z odtworzeniem pomieszczeń w domu(sam rozwiązałem ją bez żadnej pomocy)
-szukanie poszlak morderstw i ich rozwiązanie
-klimat
-sterowanie
-świetna muzyka
-świetna grafika i genialne scenerie
-same postacie bardzo średnie
-ja bym tą grę nazwał przygodówką głównie nastawioną na eksplorację(jak Dear Esther)
-niewybaczalny bug ze skokiem w szyb windy i szybkie dostanie się do zagadki ze śmiercią ojca(na szczęście usunięty,ale na tak krótką grę to duże niedopatrzenie)
Moja ocena to 7/10

03.10.2014 10:09
odpowiedz
radzik21
32
Chorąży
7.0

Niestety ale gra jak dla mnie trochę męcząca. Rozumiem eksploracje, rozumiem zagadki ale tutaj jest to tak podane że w niektórych momentach idzie się zaciąć na całego, żadnych wskazówek czy też naprowadzenia a ty masz sobie chodzi wkoło i szukać nie wiadomo czego. Bez poradnika ani rusz a tym co się udało bez niego to dla mnie pełen podziw. Ogólnie krótko, pusto i czasami nudnawo.

03.10.2014 10:16
odpowiedz
Irek22
92
Grzeczny już byłem

radzik21 [73]
w niektórych momentach idzie się zaciąć na całego, żadnych wskazówek czy też naprowadzenia a ty masz sobie chodzi wkoło i szukać nie wiadomo czego

To akurat jest zaleta.

03.10.2014 20:17
odpowiedz
Jesper
34
Chorąży

tvgry.plRedakcja

@A.l.e.X. - "najlepiej się w nią grą na YouTube" - tego nawet nie skomentuje. :)

Postanowiłem jako recenzent wrócić tu po kilku dniach i zostawić jakąś notkę dla potomnych. Ocenę w stu procentach podtrzymuje, choć być może nie udało mi się całkowicie przekazać moich wrażeń w tekście.

Napisałem spory akapit o tym, że zagadki nie są do końca satysfakcjonujące - przynajmniej dla naszych szarych komórek. To prawda, ale powinienem bardziej podkreślić fakt, że nie do końca o zagadki w tej grze chodzi i stąd ocena nie spada raptownie w dół. Ethan spodobał mi się przede wszystkim jako miejsce, w którym została ukryta pewna historia. Ktoś pisze, że "w tę grę się nie gra" - do takich osób ten tytuł na pewno nie trafi. Co to znaczy "grać"? Jak dla mnie to, że wsiąkłem w świat gry, że byłem w nim i samodzielnie odkrywałem historię, że stawiałem powoli kroki w Red Creek Valley - to jest "granie" i kpiną byłoby stwierdzenie, że te same wrażenia dostarczy filmik z gameplayem.

Dużo osób pisze o grafice. "Za samą grafikę taka ocena?" - tak jakby pod pierwszym nagłówkiem nie było trzech akapitów o historii. Opowieść może komuś przypaść do gustu, a komuś nie, tak to już działa. Gone Home dostalo na Polygonie 10/10, bo autorka utożsamiła się z historią i poruszyło to w niej odpowiednie struny. Eurogamer wystawił 6/10, twierdząc że autorzy chyba mieli głównie pomysł na formę historii, a nie na jej treść. Ta sama opowieść, skrajne zdania. Jednego coś ruszy, a drugiego nie. Niektórzy nudzą się Ethanem Carterem i po 2 godzinach oglądają creditsy, czując że niewiele z tego wszystkiego wynika. Ja od pierwszej minuty byłem w tym świecie, czasem się bałem, a czasem podziwiałem i odkrywałem. Po 6 godzinach oglądałem creditsy wieńczące historię, która nieco mnie wzruszyła. ale też usatysfakcjonowała swoją dbałością o szczegóły. I przede wszystkim, po 6 godzinach czułem się jakbym skądś wrócił. Główny bohater mówi w pewnym momencie, że "był w wielu różnych światach, i za każdym razem przynosi ze sobą ich część". Na tym polegają gry wideo. Ze mną ten klimat i historia została, rozszerzając doświadczenie o więcej niż tylko 6 godzin.

Dla niektórych to może brzmieć pretensjonalnie, a na pewno dla tych, którzy w takiej grze biegną przed siebie i nie czują nic. Nie są w niej obecni i to nie jest ich wina - taki już mają charakter albo nastawienie. Dlatego nie uważam, że ktokolwiek się myli w swojej opinii. Ale tak samo proszę mi nie zarzucać, że to ja się mylę. Tak wyglądają moje odczucia na temat gry, a ocena ma być dla nich podsumowaniem, a nie gwarancją, że po kupnie nie będziecie zawiedzeni. Jeśli ktoś źle zrozumiał treść recenzji, to przepraszam, bo być może to kwestia mojego doboru słów. Moja opinia i ocena pozostają zaś niezmienne. Mam nadzieję, że ten komentarz stanowi użyteczny dodatek do recenzji.

03.10.2014 20:34
odpowiedz
Irek22
92
Grzeczny już byłem

Jesper [75]

Stanowi bardzo użyteczny suplement, bowiem dzięki niemu jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że The Vanishing of Ethan Carter to gra akurat dla mnie.

05.10.2014 11:36
odpowiedz
djmaciek
120
Pretorianin

@Jesper: w całym tym dyskursie nikt nie zarzuca Ci tego, że oceniasz grę pod własny gust i że te odczucia oceniasz na 9.0, tylko że być może byłeś zbyt pobłażliwy w ocenie jej wad, dla niektórych wręcz dyskwalifikujących tę grę. uważam, iż gry ulegają zbytniemu uproszczeniu, skróceniu, a jednak mimo to, nie wpływa to na ich końcową ocenę, nie tylko w tej recenzji, czy słusznie? odpowiedź pozostawiam Tobie.

05.10.2014 12:25
odpowiedz
klemens244
1
Junior

Jedź chociaż w Pieniny, bo zejdziesz przy kompie.

06.10.2014 01:23
odpowiedz
Dariusxq
52
Forumowy Prowokator
0.0

Pedalska gra na która straciłem czas, kasę i nerwy. Jak ktoś jest snobem i lubi pretensjonalne hipsterskie gówno to będzie w siódmym niebie. Co chwilę miałem zaciachy, biegałem w koło jak porąbany, żeby coś znaleźć trzeba jedną lokację przebiec ze sto razy. Gra ogólnie strasznie przypomina mi Murdered Soul Suspect które ssie pałę ostro, Ethan zaś dla mnie ssie ze 100 pał na raz. Fabuły to nawet nie skomentuje bo to śmiech na sali... Tak się wkurzyłem że końcówkę obejrzałem na youtubie bo nie miałem ochoty grać dalej w ten syf.

06.10.2014 19:53
odpowiedz
Marder
186
Generał
7.5

Najmocniejsza strona tej gry to grafika. Przepiękne fotorealistycze widoki. Każdy kamień, liść, deska czy poręcz oddana z najdrobniejszymi detalami. Zagadki niestety bardzo proste. Kiedy odnalazłem "semafor" w lesie pomyślałem sobie "ocho zaczyna się ostra jazda, pewnie z 2 godziny będę przy tym sterczał". Każdy kto grał w Mysta wie co mam na myśli. Niestety spotkało mnie rozczarowanie. Kilka kliknięć i po zawodach. I taki poziom zagadek w zasadzie jest do końca gry. "Portale" w domu to chyba najlepsza z nich. Fabuła - no cóż tajemnicza, lekko pokręcona niestety zakończenie zbyt banalne. Muzyka OK. Buduje jakiś klimat chodź mogło być jeszcze lepiej jak na grę tego pokroju. W moim odczuciu za mało w tej produkcji jest tzw gameplay'a i interakcji z otoczeniem. Gra prowadzi nas za rączkę nie wymagając od grającego udziału w zdarzeniach. Odnosimy wrażenie odgrywania tylko przygotowanej roli a nie samodzielnego wpływania na fabułę, postaci, otoczenie. Reasumując: oceniam ją na dobry plus.

08.10.2014 14:03
odpowiedz
ttwizard
152
AzoriuS
4.5

Z przykrością muszę napisać, że srogo zawiodłem się na debiucie Astronautów. Nie przeszkadza mi długość gry, ponieważ mam ograniczony czas przeznaczony na gry, więc gra trwająca 5 godzin da mi przynajmniej tydzień zabawy.

Niestety problem z Allan Carterem polega na tym, że to nie jest gra komputerowa. VoAC jest następnym symulatorem spaceru po takich produkcjach jak Dear Esther czy Gone Home. Rozgrywka posiada znikomą interakcje gracza. W całej grze jest może z 5-7 przedmiotów, które używa się bez namysłu. Oficjalnie zagadek jest kilka. Nieoficjalnie jest tylko jedna zagadka(portale w domu). Reszte trudno nazwać zagadkami. Jest również jedna mini-gra z pewnym zombie w podziemiach. Nie będę spoilować.

W skrócie cały gameplay polega na eksploracji terenu z dodaną narracją oraz czytaniem gazet/notatek. Eksploracja polega na poruszaniu się i nic więcej.

Rozumiem tworzenie się podgatunku gier polegających na skupianiu się na historii, a nie na gameplayu, lecz na Boga... dajcie coś graczowi do roboty. Nie mam na myśli strzelania do przeciwników, lecz cokolwiek innego. Zasypcie świat przedmiotami, dorzucić jakieś proste zagadki lub zatrudnijcie studenta na pół etatu, który wykombinuje wam schematy ciekawych zagadek.

Vanishing of Carter nie jest grą komputerową! Całość przypomina pokaz przedstawiania graficznej technologii otoczonej ciekawą historią. Ewentualnie... niedokończony produkt, w którym została stworzona mapa obszaru i scenariusz gry. Bez gameplayu, bez niczego.

Jestem zawiedziony, nie spodziewałem się gry AAA, lecz rozgrywki z elementami tradycyjnej przygodówki + elementy survivalu. Cokolwiek do GRANIA! Niestety zmarnowałem czas na chodzeniu po pięknie wykonanej mapie gry :(

Ocena 9.0 przez redakcje GOL jest grubą przesadą. Rozumiem, że ktoś może przyjąć grę i w jakimś stopniu zapomnieć o pewnych wadach, ale 9/10 to ocena dla gry idealnej, wzorowej, perfekcyjnej, nietuzinkowej itp. Osobiście nie podoba mi się akceptowanie w takim zakresie gier, które nie dają graczowi... możliwości gry. Przynajmniej nie chwalmy takich inicjatyw dając oceny 9/10.

14.10.2014 12:31
odpowiedz
MARSply
10
Legionista
9.0

Zaginięcie Ethana Cartera dla mnie osobiście to prezentacja Unreal Engine i technologii fotogrametrii. Robi rzeczywiście duże wrażenie. Na samym początku gra bardzo wiele obiecująca, ale nie dotrzymująca słowa w późniejszym czasie. Dawkuje elementy interaktywne z aptekarską miarą. W tym pięknym świecie za mało się dzieje. Za mało tych tzw. zagadek, za mało narracji i w ogóle wszystkiego za mało... Okazuje się, że świat jest za ciężki w porównaniu z całą resztą składającą się na tę grę. Astronauci zrobili super oprawę, ale forma przerosła treść. Daję 9 pkt na zachętę i za te cudowne plenery. Dajcie 50x więcej zagadek i będzie git malina. Grę legalnie zakupiłem aby wesprzeć rodzimych Astronautów, za dobre chęci. Czekam na Waszą kolejną publikację. Better luck next time!

18.10.2014 20:51
odpowiedz
krokodyl987
3
Junior
9.0

Jak dla mnie - świetna, piękna gra. Długość dla mnie nie jest specjalnie ważna. Ilość to nie jakość. Być może ludzie którzy lubią tylko ciągłe strzelanie i akcję co sekundę, nie znajdą tu niczego dla siebie. Natomiast osoby, które lubią powoli i dokładnie poznawać grę i czasami zatrzymać się tylko po to być nacieszyć się widokami powinny być z tej gry zadowolone :)

22.02.2015 17:27
odpowiedz
banan2004
5
Centurion
0.0

Naprawdę, nie grałem w gorszą grę.

27.02.2015 14:55
odpowiedz
banan1000
14
Generał
0.5

Bardzo słaba i monotonna gra.
Plusy:
- grafika.
Minusy:
- tylko 5 godzin gry.
- nuda
- cena w dniu premiery (80 zł rozumiem jakby kosztowała 8 zł ale 80?!)

Stwierdzam że szkoda czasu na taką słabą grę.

12.04.2015 11:30
odpowiedz
Vlad Tepes
56
Pretorianin
7.0

Bardzo przyjemna gra okraszona piękną grafiką (poza postaciami), niestety krótka, ale za to nie daje się zanudzić... PS. Jest dodatkowa zagadka z granatem i odnalezieniem snajperki...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze