Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 11 grudnia 2011, 09:02

autor: Ferrou

Generałowie w serii Command & Conquer

Generals zadebiutowało na początku 2003 roku, kilka tygodni przed amerykańską operacją w Iraku. Początkowo gra nie spotkała się z ciepłym przyjęciem ze strony fanów cyklu. Nie bez powodu zresztą.

W SKRÓCIE:
  • pierwsza, trójwymiarowa odsłona cyklu, napędzana silnikiem Sage
  • wywołała mnóstwo kontrowersji i podzieliła środowisko fanów na dwa, różnie oceniające ją obozy
  • wyraźnie odnosiła się do ówczesnych wydarzeń, zagrożenia terroryzmem i wojny w Iraku
  • doczekała się jednego, za to całkiem udanego dodatku – Zero Hour
  • ocena GRYOnline.pl – 8/10, średnia ocena na Metacritic – 84/100

20 marca 2003 roku armia Stanów Zjednoczonych wraz z sojusznikami (Australią, Polską i Wielką Brytanią) dokonała inwazji na Irak. Mówiono wówczas o przeprowadzanych z chirurgiczną precyzją atakach na wybrane cele. Oficjalnym powodem tej wojny, głośno artykułowanym przez Biały Dom, miało być posiadanie przez Saddama Husajna broni masowego rażenia. Dziś już wiadomo, że było to kłamstwo. Niemniej jednak w ruch poszedł imponujący arsenał US Army – pocisk manewrujące Tomahawk, bombowce Stealth czy czołgi Abrams. Kto by pomyślał, że podobne klimaty zaserwuje graczom seria Command & Conquer i że jedną z pierwszych misji będzie atak na Bagdad?

Generals również pojawiło się na początku 2003 roku, kilka tygodni przed amerykańską operacją w Iraku. Początkowo gra nie spotkała się z ciepłym przyjęciem ze strony fanów cyklu. Nie bez powodu zresztą. Mimo zastosowania zupełnie nowego silnika, mimo roztaczanej przez twórców wizji produkcji przełomowej i niepowtarzalnej, nowe Command & Conquer na tle poprzedników prezentowało się co najwyżej przeciętnie. Złożyło się na to kilka przyczyn.

Generals było pierwszym RTS-em studia EA Pacific, które powstało z połączenia firm Westwood Studios (z siedzibą w Las Vegas) i Westwood Pacific. Elektronicy przenieśli zespół do Kalifornii, ale nie powstrzymali exodusu pracowników – spora część ludzi odpowiedzialnych za wieloletni rozwój marki Command & Conquer szybko odeszła, by później stworzyć nowe, w pełni niezależne studio – Petroglyph.

Po pierwsze – odpowiedzialna za powstanie marki Command & Conquer firma Westwood już wtedy nie istniała. Projektem zajęło się studio EA Pacific, przemianowane później na EA Los Angeles. Po drugie – Generals zostało całkowicie pozbawione charakterystycznych dla serii przerywników filmowych z udziałem prawdziwych aktorów. To posunięcie miało istotny wpływ na spadek klimatu. Po trzecie – produkcja ta porzuciła doskonale sprawdzone uniwersa i zaprezentowała szerokiemu odbiorcy wizję wojny nowoczesnej, jak najbardziej realnej, takiej, którą wówczas w nadmiarze oglądaliśmy w telewizji. Po czwarte – oprawa wizualna była niedopracowana, w oczy kłuły choćby kanciaste modele piechoty oraz ich animacja, przypominająca spacer po Księżycu. Na domiar złego optymalizacja wołała o pomstę do nieba. Po piąte wreszcie – mechanika rozwoju bazy i produkcji jednostek ewidentnie odwoływała się do produktów Blizzard Entertainment: instalacje wznoszono dzięki specjalnym jednostkom budowniczym, budynki można było postawić w dowolnym miejscu na mapie, składy zaopatrzenia dające fundusze przypominały kopalnie, a jednostki powstawały we wszystkich fabrykach naraz. Właśnie takie były pierwsze, krytyczne komentarze fanów serii. Na szczęście w miarę upływu czasu i po wydaniu kilku łatek negatywne emocje opadły, a gra zyskała sporą liczbę entuzjastów.

Generals nie okazało się może przełomem na miarę Tiberian Dawn (nieoficjalna nazwa pierwszej odsłony cyklu), ale tytuł ten pokazał, że na firmamencie Command & Conquer, zarezerwowanym dla sagi o Tyberium i Red Alerta, znalazło się miejsce na rozwiązania wcześniej niespotykane.

Fabułą gry stał się globalny konflikt pomiędzy trzema największymi siłami: Stanami Zjednoczonymi, Chińską Republiką Ludową oraz sojuszem terrorystów, zwanym Global Liberation Army (GLA). Każda z trzech kampanii oferowała po dziesięć misji. Frakcje były diametralnie odmienne, każda z nich dysponowała zupełnie innymi możliwościami militarnymi, filozofią i taktyką wojenną.

Generals to pierwsza, w pełni trójwymiarowa odsłona cyklu Command & Conquer. Grę napędzał autorski silnik Sage, który później został wykorzystany również w serii Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie.

Amerykańska armia bazowała na nowoczesnej technologii. W jej arsenale można było znaleźć bojowe Hummery z wyrzutnią rakiet Tomahawk, największy w grze garnitur jednostek lotniczych (śmigłowce Comanche, myśliwce Raptor, Stealth czy Aurora) oraz czołgi Paladin i Crusader. Armia Chin to z kolei mocne uderzenie jednostek pancernych, w tym transporterów piechoty, artylerii, czy Overlorda. Ten ostatni był najpotężniejszym czołgiem w grze – wielkie, dwulufowe bydlę, które dodatkowo mogło być wyposażone w baterię działek Gatlinga. Najciekawszą jednak frakcją była GLA. Terrorystów raczej trudno nazwać regularną armią. Niemniej na wyposażeniu mieli oni pick-upy z karabinami maszynowymi, atakujące kwasem traktory, Angry Mob – rozwścieczoną hałastrę z AK-47 i koktajlami Mołotowa, ciężarówki wyładowane materiałami wybuchowymi, czy zamachowców-samobójców.

Jeżeli nie miałeś dotąd okazji zapoznać się z Command & Conquer: Generals, możesz zrobić to już teraz! Na łamach naszego serwisu dostępna jest oficjalna wersja demonstracyjna gry, oferująca jedną z przykładowych misji.

Command & Conquer: Generals - Zero Hour

Command & Conquer: Generals - Zero Hour

Command & Conquer: Generals

Command & Conquer: Generals

Komentarze Czytelników (35)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.12.2011 11:48
odpowiedz
retlibution
23
Pretorianin

na tej grze przegralem setki godzin jak dla mnie najlepsza czesc z tiberian sun z serii ... ile wspomnien niesie ta gra z tamtych lat:-)

11.12.2011 11:58
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@Karule
Ah, sorry, teraz rozumiem. To wszystko wyjaśnia.
Najwyraźniej wietnamscy dzikusy mieli tak przytłaczający budżet militarny, że po prostu USA musiało dostać po d... Nigdy wcześniej o tym nie myślałem w ten sposób.

11.12.2011 12:23
😁
odpowiedz
Fett
179
Avatar

Karule - więc mówisz, że mamy mocniejszą armię od Korei Północnej?

11.12.2011 13:18
Sargoth
odpowiedz
Sargoth
18
Legionista

@Karule

Dlaczego nie bierzesz pod uwage czynnika ludzkiego?
China pewnie jakieś 3 razy przebijają ludnością zdolną do walki, całe wojsko amerykańskie.

Pozatym zwróć uwagę, że biorąc pod uwage tylko budżet wydany na armie można się przejechać.
Dlaczego?
Bo Chiny, Rosja itp. mają po prostu TAŃSZE armie.
Prosty przykład.
Takie M4A1 z dodatkowymi przyrządami celowniczymi, kosztuje od 1000$ do 3500$, gdzie AK-47 od 600$ do 1500$.
Żołnierz piechoty morskiej US kosztuje 20 000$, żołnierz Rosji od 9000$ do 12 000$. (to takie same wiadomości jak Twoje rankingi, pewnie prawda ;])
Więc to bez sensu takie porównanie.
Ameryka ma po prostu droższą i nowocześniejszą technologie.

Liczy się zasób ludzki i oddanie za kraj.
Widać to po wojnie Wietnamskiej...
Jaki budżet miało USA, a jki Wietnam?
A mimo to USA poniosło tam niezłą klęske.

Pozatym ten ranking wygląda jak z jakiejś gry przeglądarkowej.

11.12.2011 14:24
Alt3ir
odpowiedz
Alt3ir
81
PlayForFun

Genialna gra w która zagrywałem się za młodu dzień i noc. Do tego ten soundtrack jest niesamowity.

11.12.2011 16:07
odpowiedz
platinium
27
Chorąży

Karule ma racje.
Ostatnio w mediach panuje jakaś moda na pokazywanie Chin, jakby już przegoniły USA nie tylko gospodarczo ale i militarnie. Tymczasem fachowe źródła bez trudu wskazują, ze tak nie jest.
Ilość żołnierzy i rezerwistów nie ma większego znaczenia w obecnych scenariuszach militarnych, to nie 2 Wojna Światowa nikt nie będzie atakował Chin na ich własnym terytorium gdzie pokłady ludzkie sa największe .Chodzi o starcia w w Chińskiej strefie wpływów i terytoriach innych państw.
Tutaj przewaga liczebnosciowa ,technologiczna i logistyczna znajduje się bezsprzecznie po stronie USA ,same Chiny doskonale to wiedza .W bitwach na oceanach liczy się najbardziej zaawansowana technologia jaka można zdobyć i doświadczenie marynarzy ,a tego Chiny nie maja i przez następne 30 do 50 lat mieć nie będą.
Co do wojny w Wietnamie to nie Armia USA przegrała ,a jej nieudolni politycy i planiści,60 tys zabitych amerykanów wydaje się duża liczba ale straty przeciwnika to ponad mln zbitych, do tego nie wygrał sam Wietnam ale ZSRR i Chińczycy którzy go wspomagali .Amerykanie zrewanżowali się Ruska w Afganistanie. Do wycofania z Indochin zmusili rząd obywatele USA i szeroko zakrojona propaganda rosyjsko chińska, która na tle nieudolnych działań dowódczych odniosła niesłychany sukces.

11.12.2011 16:10
odpowiedz
czopor
89
Konsul

@Sargoth
Nawet genrałowie rosyjscy przyznają, że Rosja potrzebuje nowej broni bo takie Ak się nie nadaje do nowoczesnej wojny.

Chińska armia mimo wprowadzania nowych jednostek (o których jakości nic nie wiadomo) opiera się na starym rosyjskim sprzęcie lub jego kopiach. W przypadku konfliktu Chiny nie miałaby żadnych szans (na morzu przegraliby z kretesem z wielką, nowoczesną flotą Stanów. Porównaj choćby liczbę lotniskowców - USA ma 11, Chiny wprowadzają jeden kupiony od Rosji a nie posiadają nawet samolotów, które mogłoby z niego startować. Rosja pokładowych Su-27 już nie produkuje. Potem to już tylko bombardowanie wszelkich baterii obronnych tomahawkami, naloty i już Stany mogą wchodzić na ląd gdzie Chiny również nie mają szans ze swoim starym sprzętem).

Pomijam już fakt, że embargo handlowe zabiłoby Chiny - ten kraj trzyma się dzięki pieniądzom i służbom bezpieczeństwa.

11.12.2011 16:13
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

[11][12]

Podejrzewam, ze debile i tak nie zrozumieja. MILIJARD CHINCZYKUF Z AK47 WYGRA KAZDOM WOJNE !

11.12.2011 18:21
odpowiedz
Tuminure
90
Senator

Generals to pierwsza, w pełni trójwymiarowa odsłona cyklu Command & Conquer.
A C&C Renegade to co?

11.12.2011 18:48
Taiczo84
odpowiedz
Taiczo84
76
Pretorianin

Kazdemu marudzie polecam dodatek ZH i wyzwanie Generalskie na poziomie Brutalnym to jest właśnie TO!!!!!

11.12.2011 19:46
odpowiedz
BigBoss86
27
Pretorianin

[1]
" - Kolejny idiota. USA ma 10000x razy lepszą armię od Chin, odpowiednie statystyki - http://www.globalfirepower.com/

Wystarczy tylko spojrzeć na sam budżet:
USA - $692,000,000,000
Chiny - $100,000,000,000""

hahaha, dawno mnie tak jeszcze ktoś nie rozbawił tak małą znajomością faktów. Drukowanie pustego pieniądza przez USA w celu z jednej strony podratowania prywatnych cwaniackich instytucji finansowych (które za swoją nieuczciwość powinny - co byłoby sprawiedliwe - zbankrutować i jeszcze pójść do paki za niegospodarność) z drugiej strony zalepianie dziury budżetowej spowodowanej przerostem wydatków publicznych na służbę zdrowia, na którą wcześniej każdego przeciętnego Amerykanina było po prostu stać z własnej kierni o emeryturach nie wspominając (paradoksalnie spełniły się koszmary zarówno socjalistów jak i neoliberałów). Dla Ciebie taka suma może i jest imponująca, ale wszystko szlag bierze, kiedy rząd drukuje kasę bez opamiętania, te pieniądze są niewiele warte, mało tego, to własnie Chiny są największymi wierzycielami USA, więc tą kwotę można bez przesady zaliczyć na chiński rachunek.
Zatem pierwszym błędem tego rankingu jest nieuwzględnienie jakości tej sumy pieniędzy lecz ilości samej w sobie. Drugim - jednostronna wygrana jednej strony biorąc pod uwagę tylko jeden jej aspekt - czyli kasa. Ja uważam, że armie należy porównywać również jakościowo i na pierwszy plan wysuwać ich najbardziej charakterystyczne atuty. Np. armia chińska - nieograniczony zasób ludzki, USA - najbardziej zaawansowana technologia wojskowa. Trudno tak na prawdę powiedzieć który aspekt przeważa.

Nie zmienia to faktu, że Amerykańska armia ma świetne morale i wyposażenie. Wbrew temu, co powiedzieli wcześniejsi komentatorzy, Wietnamczycy może i byli bardzo bojowi (tj. Amerykanie, więc nic to nie zmienia), ale zacofany sprzęt i techniki walki na poziomie jaskiniowca (typu pułapki na mamuta i mnóstwo innych surwiwalowych perełek z przedszkolnego podwórka) raczej nie przeważyłyby szali na korzyść Wietcongu. W przypadku tej wojny przeważyły warunki geograficzne (i na marginesie groźba interwencji Chin) - podobnie było z inwazją ZSRR w Afganistanie.

11.12.2011 19:57
Nerka
odpowiedz
Nerka
102
Generał

http://www.globalfirepower.com/ Wg tego rankingu Polska ma lepszą armie niż Kanada??

11.12.2011 20:37
cneyhaz
odpowiedz
cneyhaz
91
Upadly Aniol

Rewelacyjna gra moim zdaniem. Bardzo milo ja wspominam.

11.12.2011 20:49
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

[16]
Co?

Zatem pierwszym błędem tego rankingu jest nieuwzględnienie jakości tej sumy pieniędzy lecz ilości samej w sobie.

Obojetne czy porownanie jest w USD czy szeklach czy nawet kapslach - wydatki USA sa 7x wieksze niz wydatki chin na armie. I nie ma znaczenia czy bys zamiast 700miliardow do 100miliardow USA porownal jako 700tryliardow do 100tryliardow dolarow zimbabwe - nadal roznica wynosilaby 7x. Gratuluje, za wpuszczenie do watku kolejnego mirencjumowego belkotu i calkowite rozminiecie sie z faktami...

11.12.2011 21:00
odpowiedz
Aristofeles
22
Legionista

Rozwalają mnie ludzie, którzy poczytają wyrwane z kontekstu zdania psluchają mundrych ludziów i już są specjalistami:).

USA jest obecnie potęgą i gospodarczą i militarną. Co drukują dolary? Dolar jest obecnie walutą rezerwową świata ma podobny standard jak złoto. Chiny na dodatek wspierają USA kupując obligację i pomagają robić fundamenty dolarowi. No ok zajechac USA gospodarczą dzięki temu, ale prawda jest taka, że USA to największy partner handlowy Chin. Nie ma USA, jest rewolucja w Chinach. Chiny może sa drugą gospodarką swiata, ale wynika to raczej z wielkosci tego narodu a nie z realnego rozwoju gospodarki.

W mojej opinii obecnie nie ma kraj który może się równać z USA. Chiny będą chciały się wzmacniać ale długa droga do tego. Przede wszystkim ich armia lądową może USA skoczyć, ale jak wszyscy wskoczą do wody i przeypłyną Pacyfik. Ponadto USA jest bezpieczne u siebie, a CHiny geograficznie zawsze byly wystawione na ataki z zewnątrz.

11.12.2011 21:12
ManGun
😉
odpowiedz
ManGun
76
Konsul

najlepsza część, na równi albo zaraz po red alert 2

11.12.2011 21:37
odpowiedz
TobiAlex
137
Legend

ManGun najlepsze części serii to C&C i C&C Red Alert, C&C Tiberian Sun, reszta (szczególnie Red Alert 2 i Red Allert 3) to syf.

Sargoth wiesz, ciężko mówić o klęsce, gdzie żołnierzy z jednego kraju ginie 100.000 a drugiego 1.000.000. Nie zapominajmy też o tym, że w chwili realnego zagrożenia, USA ma dużego sojusznika z tak samo dobrym, a może nawet lepszym, sprzętem - Izrael.

11.12.2011 22:40
odpowiedz
Hawkeye_75
5
Pretorianin

K***A, czekałem na to osiem lat, na kontynuację...

11.12.2011 22:53
hansatan
odpowiedz
hansatan
68
Generał

IMHO generals to był gwóźdź do trumny serii CC...

11.12.2011 23:44
👍
odpowiedz
mozdzon
50
Centurion

Powiem tyle że najlepsza strategia pod skrzydłami tej firmy

12.12.2011 02:11
😉
odpowiedz
zanonimizowany729461
15
Pretorianin

Sargoth - co z tej liczebności jak ich skoszą samą technologią i sprzętem -.- a żołnierz z tym celownikiem na M4 będzie skuteczniejszy i lepiej przeszkolony, już pomijąc fakt, że samym lotnictwem mogliby ich rozwalić. Jedyna broń odwetowa Chin to gospodarka, jako największy eksporter produktów mogliby łatwo zniszczyć ekonomię Świata.
Wojna w Wietnamie to była śmieszna pokazówka, która nie miała być wygrana, tak samo jak wojna Rosjan w Afganistanie, który mogliby łatwo zająć, ale oni wysłali tam jakieś śmieszne siły (jeszcze 20 letnich poborowych) gdzie tylko bronili dróg dla konwojów.

12.12.2011 13:40
odpowiedz
Mifczu
16
Legionista

@XerxesPL akurat technologicznie chiny stoją bardzo dobrze. Koszty produkcji w USA i waląca się gospodarka zrujnowałyby ten kraj. Chiny prawdopodobnie są obecnie najsilniejszym mocarstwem.

12.12.2011 17:45
odpowiedz
leon691
57
Generał

ktoś juz pisał że powstała masa fajnych modów, w tym chyba najfajniejszy, profesjonalny "shockwave". Znacznie poprawaiał grafike i dodawał mase fajnego sprzętu (samoloty!!), z zachowanie jako takiego balansu (przynajmniej w singlu). To jedna z tych gier gdzie można było grać godzinami patrząc jak wróg nadziewa się na naszą obronę. Dla samego oglądania. Swietny RTS, mase czasu z nim spędzonego.

http://www.moddb.com/mods/cc-shockwave/downloads

12.12.2011 17:53
odpowiedz
BigBoss86
27
Pretorianin

[19]
Może i przyznałbym ci rację... przed 2008 rokiem. Popatrz sobie na stan finansów i gospodarkę USA obecnie. Te dolary są coraz bardziej kłaka warte!!! Już nie wspomnę o najdynamiczniejszej gospodarce jaką są aktualnie - uwaga - Chiny właśnie (plus takie aspekty jak nieograniczony zasób ludzki oraz aktualnie wolny i efektywny rynek czego brakuje etatystycznym państwom Zachodu). Z tą mamoną jakie robią teraz Chiny jeśli im się znowu zechce imperializmów, całą kasę władują w wojsko i ostatecznie nawet w kwestiach wojskowych USA przestaną być jedyną potęgą. Jest to prognoza całkiem realna.

12.12.2011 22:42
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

[29]
Nie chcialem tego napisac ale teraz napisze. Bredzisz. Nie znasz podstaw matematyki, ktore ucza w podstawowce. Nie ma NAJMNIEJSZEGO znaczenia czy wartosc jest podana w slabym USD, silnym USD, kapslach czy orzechach. Jesli na armie US wydaje sie 7x wiecej dolarow, orzechow czy kapsli niz na armie chin - ta armia bedzie (zakladajac ze marnotrawstwo pieniedzy jest identyczne po obu stronach) lepsza. I prawdopodobnie bedzie to dla ciebie zaskoczeniem - nawet jesli wezmiemy pod uwage walute chin - yuany, stany NADAL beda wydawaly 7x wiecej yuanow na zbrojenia niz chiny. Zaskakujace, co nie?

Anyways, dyskusje uwazam tu za zakonczona, wroc jak skonczysz szkole.

12.12.2011 23:18
odpowiedz
BigBoss86
27
Pretorianin

ekhm, jak narazie nie było tu żadnej dyskusji tylko stwierdzenie faktów i krytyka błędnej metodologii.

Po pierwsze, rozmiar wydatków poniesionych na technologię wojskową nie przeważy szali na żadną ze stron, bo jest mnóstwo innych atutów, które należy uwzględnić (chyba że mówimy o broni nuklearnej, ale wszystkie interesujące nas państwa w tym temacie je posiadają, więc jest równowaga).

Po drugie, to że USA wydają na jednego żolnierza 7x więcej odejmując wydatki związane z wyposażeniem militarnym, czyli da nam to np. 4x więcej niż na jednego chińskiego żołnierza, świadczy tylko o tym, że w USA są wyższe ceny żywności, ubrań, płac (w tym żołdu), [warto wspomnieć o gorszym droższym AR-15 w porównaniu do rewelacyjnego na owe czasy i taniego AK47] itd., ponieważ każdy ma ten sam żołądek i gdyby była jedna waluta światowa i jeden poziom cen, wydatki na "gołego" żolnierza wyglądałyby tak samo w Chinach, ZSRR, Korei Północnej i USA. Zatem większe wydatki poniesione na jednego żołnierza w USA dają przewagę, ale tylko jeśli chodzi o wyposażenie (czyli pozostałe 3x), szkolenie w USA jest droższe, bo tam idą ochotnicy, a w Chinach szkolą na bagnetach i nikt nie ma nic do gadania, w rezultacie "goły" żolnierz amerykański równa się "gołemu" żolnierzowi chińskiemu bo dowodzone kwestie finansowe nie są istotne, a żołnierz amerykański jest świetnie motywowany (walka z terroryzmem i "o demokrację") tak samo jak chiński (walka z imperialistami). Więc i poziom morale mają podobny. Chciałeś rachunku matematycznego, to go masz, mam nadzieję że się gdzieś nie zgubiłeś po drodze.

Idąc dalej, zatem w ramach uproszczenia weźmiemy tylko 2 atuty obu tych krajów, technikę wojskową i zasób ludzki.
Wynik:
Technika wojskowa USA 3x1 Chiny
Zasób ludzki USA 1x10 Chiny

Z powyższego równania jednoznacznie wynika, że USA nie mają monopolu, chyba że rozpatrujemy jedynie technologię wojskową. Osobnej analizie należy poddać konfrontację technologii wojskowej z nieograniczonymi zasobami ludzkimi. W Wietnamie akurat to drugie przeważyły o czym już wspominałem jak i fiasko agresji III Rzeszy na ZSRR. W przypadku amerykańskich technologii rzadko dochodziło do konfrontacji, raczej pojedyncze tajne misje i groźby, bo w takiej Somalii czy w Zatoce Perskiej, przeciętni amerykańscy żolnierze mieli przeciętne wyposażenie (hamery, m16, black hawki to raczej standard niż jakieś futurystyczne bronie).

13.12.2011 07:06
👍
odpowiedz
zanonimizowany521720
46
Generał

bardzo dobra gra przeszedlem wszystkie misje i dodatek, zawsze dziwilo mnie dlaczemu gry olajn, dali w recenzji 5.3 a teraz to pewnie zmienili na wyzsza bo im glupio :)

18.12.2011 17:59
odpowiedz
sadus999
32
Chorąży

Okładka zerżnięta z World of Tanks.

21.12.2011 15:52
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
118
The Highest

sadus@ To chyba WoT zerżnęło okładkę z Commanda , bo to Command był 1 ...

21.12.2011 16:33
Splinter the Rat
👍
odpowiedz
Splinter the Rat
30
Król Szczurów

Ładnie się nazywasz. Usunąłbym ksywkę, bo tylko psuje całość.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze