filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy

Filmy i seriale

Źródło fot. Teoria wielkiego podrywu, Chuck Lorre, Bill Prady, Chuck Lorre Productions, 2007, Gra o tron, David Benioff, D.B. Weiss, HBO, 2010.
i
Filmy i seriale 30 lipca 2023, 11:00

autor: Kamil Kleszyk

Zamilcz, proszę! Najbardziej irytujące serialowe postacie

Nawet w najlepszych serialach znaleźć można postacie, które – zdawać by się mogło – zostały stworzone tylko po to, by drażnić widzów od pierwszego pojawienia się na ekranie. Przedstawiamy najbardziej irytujące z nich.

Uwaga, dalsza część tekstu może zdradzać fabułę niektórych seriali.

Mam świadomość, że pisanie scenariusza nie należy do najłatwiejszych zadań. Zaplanowanie fabuły i wymyślenie interesujących postaci to tylko część drogi do powstania dzieła, które pokochają widzowie. W każdym filmie czy serialu należy jednak odpowiednio wyważyć charaktery. Nikogo nie zachwyci produkcja, w której wszyscy będą wredni albo głupi. Nikogo nie zainteresuje też dzieło opowiadające o samych dobrych i mądrych ludziach.

Na zachowanie właściwego balansu pozwala wyłącznie dobór różnorodnych bohaterów. I tak na ekranie często widzimy zestawienie kujona i szkolnej piękności, superherosów i zwykłych, nudnych ludzi, stróżów prawa i gangsterów. No i oczywiście w każdej produkcji, zwłaszcza serialowej, musi trafić się czarna owca, która od początku do końca będzie nam szargać nerwy. A patrząc na historię kinematografii, nie da się zaprzeczyć, że tych postaci było naprawdę dużo.

Często jednak takie kreacje, będące świadomym zabiegiem twórców, paradoksalnie podnoszą wartość dzieła. W innych przypadkach irytujące postacie pełnią tylko jedną funkcję – drażnią widza.

W niniejszym tekście przedstawiam subiektywną listę bohaterów, którzy z różnych powodów działali mnie (a może również i Wam) na nerwy w trakcie zarówno krótkich seansów, jak i tych ciągnących się sezonami.

Kamil Kleszyk

Kamil Kleszyk

Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.

więcej