Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 2 lipca 2022, 09:30

autor: Jan Tracz

Filmowi wrogowie, za którymi byśmy podążyli

Dziś prezentujemy listę dziesięciu filmowych złoczyńców, którzy – na swój sposób – potrafili mieć rację. Sprawdźcie sami, z którymi antagonistami przeszlibyście na ty!

Jeżeli film bazuje na walce dobra ze złem, to w jakiejś formie scenariusz musi poświęcić trochę miejsca antagoniście. Twórcy muszą wymyślić design postaci, wybrać odpowiedniego aktora i dać parę dialogów, aby dana osoba była złym lustrem dla dobrych bohaterów. A jeśli okazuje się, że filmowy antagonista może mieć choć trochę racji? Prezentujemy listę dziesięciu zróżnicowanych złoczyńców, za którymi moglibyśmy podążyć w realnym życiu.

UWAGA NA SPOILERY

W tekście jest ich sporo!

Barbossa – Piraci z Karaibów

Kto zagrał: Geoffrey Rush

Gdzie obejrzeć: Disney+, Player.pl

Listę zaczynamy z przytupem, czyli od Hectora Barbossy, który w serii o Piratach z Karaibów zaczynał jako główny przeciwnik Jacka Sparrowa, aby następnie stać się kimś w rodzaju pirackiego (anty)bohatera. Bądźmy szczerzy, choć Barbossa i jego załoga dokonywali bardzo wielu przestępstw czy niemoralnych akcji (ba, w końcu byli piratami!), to trudno im się dziwić, że w pierwszej części byli gotowi zrobić dosłownie wszystko, aby wyzwolić się z przerażającej klątwy.

W końcu zamieniali się w szkielety, które ani niczego nie odczuwają, ani nie mogą umrzeć. Kiedy słuchamy monologu Barbossy wygłoszonego do Elizabeth, w pewnym stopniu rozumiemy jego podejście do świata. Hector to człowiek, który nie ma nic do stracenia. I który doskonale o tym wie.

Barbossę zobaczymy następnie jeszcze w trzech częściach, które znacznie redefiniują jego image z pierwszej odsłony. Natomiast zakończenie jego losów w piątym epizodzie to [SPOILERY] nieodżałowana – przez wielu fanów – decyzja scenarzystów. Nie oszukujmy się, nasz Hector zasługiwał na znacznie lepszy finał (choć przecież umarł śmiercią bohaterską). Co ciekawe, jego poświęcenie jest prawdopodobnie jedyną udaną rzeczą z Zemsty Salazara, bowiem cały film jest jednym wielkim nieporozumieniem.