Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 4 września 2021, 09:30

autor: Marek Jura

Niedawno wieczny student, teraz jeszcze wieczniejszy fan RPG. Próbuje być Kingiem, ale nie potrafi.

Świetne seriale, które stały się koszmarne

Każdy z nas ma ulubione seriale. Niektóre z nich to typowe guilty pleasure – takie, o których wiemy, że to produkcje klasy B. One w końcu też muszą powstawać. Gorzej jest, kiedy coś na początku zachwyca, a później jest coraz cięższe do oglądania.

Seriale z poniższej listy pokazują, że mimo świeżych, oryginalnych założeń początkowych, gęstego klimatu, gwiazdorskiej obsady czy pomysłowych plot twistów, w pewnym momencie i najlepsza produkcja może stać się swoją własną parodią. I tak, mam tu na myśli na przykład Grę o tron (jak obniża poziom kultowa produkcja HBO, możecie zobaczyć tutaj). Ale nie tylko. Oto 10 seriali, które notują w ostatnich sezonach wyraźny spadek jakości.

Z archiwum X (The X-Files)

  1. Ile serial ma w sumie sezonów: 11 sezonów
  2. Kiedy zaczął się psuć: 8. sezon
  3. Gdzie obejrzeć: Amazon Prime Video, CANAL+

Z archiwum X to przykład jednego z nielicznych seriali, którym udało się utrzymać na topie przez dobre trzy telewizyjne epoki. W każdej z nich Mulder i Scully radzili sobie jednak coraz gorzej, by ostatecznie zakończyć walkę z kosmitami tudzież innymi nieśmiertelnymi kanaliami na niesatysfakcjonującym sezonie jedenastym. Wówczas serial stanął w rozkroku pomiędzy starym i nowym. Z jednej strony bowiem próbował zachować klimat z lat 90., z drugiej – zadowolić również widzów przyzwyczajonych już do zupełnie innego formatu, stylistyki, nawet przedstawianej w innym świetle paranormalnej tematyki. I o ile z tym ostatnim twórcy w miarę sobie poradzili, wprowadzając do uniwersum trochę świeżości, o tyle pozostałe elementy przyczyniły się walnie do ostatecznej klęski nowej formuły.

Zanim się to jednak stało, serial zdążył zaliczyć kilka upadków i wzlotów. Pierwszą obniżkę formy mogliśmy zauważyć w piątym sezonie, kiedy zaczynało się uwydatniać zmęczenie materiału. Twórcy poruszyli już tyle tematów, że nowe wydawały się wymuszone. Relacja pomiędzy Scully i Mulderem zaczęła zaś przypominać ruch źle wypośrodkowanego wahadła. W szóstym sezonie jednak udało się skierować Z archiwum X na właściwe tory. To nie był już ten sam serial, co na początku, ale jeszcze wówczas zmiana stylistyki wyszła mu na dobre (o czym warto przekonać się samemu).

Ostatnim naprawdę przyzwoitym odcinkiem wydaje się dwudziesty pierwszy epizod ósmego sezonu, zgrabnie podsumowujący relację agentów. Potem było już tylko gorzej – brak Muldera (okazjonalnie powracającego, żeby dać widzom iluzję kompletności), dopełnił tylko obrazu całości. Tematów zabrakło, a ciągłe zwroty akcji w relacjach pomiędzy bohaterami zaczynały bardziej irytować, niż ciekawić. Potem mieliśmy jeszcze oczywiście dwa ostatnie, nowe sezony. Były to w sumie próby nawet ambitne, ciut lepsze może nawet niż kompletnie nieudana „dziewiątka”, ale z góry skazane na niepowodzenie – nie da się jednocześnie zjeść ciastka i mieć ciastko. Chyba że jest się Davidem Lynchem i tworzy się nowy sezon Miasteczka Twin Peaks.

TWOIM ZDANIEM

Wolisz krótkie seriale czy tasiemce?

Krótko i na temat ma być!
64,6%
Wolę wielką i epicką narrację na wiele odcinków.
35,4%
Zobacz inne ankiety