Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 26 stycznia 2020, 11:30

autor: Hubert Sosnowski

Szop w przebraniu. Łowca ciastek. Pisuje o grach, filmach i serialach, a zdarza się, że i prozę.

Najlepsze filmy wszech czasów – ranking redakcji

Początek roku bez podsumowań jest czasem straconym. Dlatego przygotowaliśmy dziś dla Was zestawienie filmów, które redakcja uznaje za najlepsze.

Ciężko wybrać dziesięć, piętnaście czy pięćdziesiąt najwybitniejszych filmów wszech czasów i uszeregować je w określonej kolejności. Co roku pojawia się przynajmniej kilku kandydatów, którzy mogliby trafić do tego zaszczytnego grona, bo wbrew malkontentom – którzy wieszczyli śmierć kina – przemysł filmowy wciąż się rozwija. Tak czy inaczej, zawsze będzie czegoś brakować, dlatego tym razem zamiast arbitralnie stwierdzać – o tu, tu są najfajniejsze rzeczy, odtąd dotąd – zagłosowaliśmy.

Powiadają, że demokracja to najlepszy z najgorszych systemów, więc podążyliśmy tym tropem. W rezultacie serwujemy zestaw klasyki – oraz kilka świeżynek, które według naszej ekipy najbardziej zasłużyły na miano filmów wszech czasów. Paroma pozycjami możecie być zaskoczeni, kilka to oczywistości, bez których żadne zestawienie się nie obejdzie. Zaczynamy.

Vox populi, vox Dei – zrobiliśmy głosowanie i znamy swoje preferencje, a jakie są Wasze? Czy dodalibyście coś do tej listy?

Pulp Fiction

  1. Premiera: 21.05.1994
  2. Reżyseria: Quentin Tarantino
  3. Budżet: 8,5 mln $
  4. Zarobek: 213,9 mln $

Tarantino nie robi złych filmów (choć niektórzy wskazują, że Bękarty wojny, Django lub Nienawistna ósemka delikatnie odstają od reszty stawki). To po prostu mu się nie zdarza. Wszystko, co wypuszcza, zmienia się w artystyczne i boxoffice’owe złoto, o którym mówi się jeszcze długo po premierze. Ale jeśli nawet niektóre dzieła polaryzują odbiorców, jedno w mniejszym lub większym stopniu trafiło do wszystkich. Pulp Fiction.

Mało kto wcześniej bawił się popkulturą tak jak Quentin Tarantino, u którego miłość do kina i setki obejrzanych filmów zaowocowały własnym językiem opowiadania historii. Pulp Fiction purytanów przerażało brutalnością i brakiem pruderii, a wszystkich zachwycało błyskotliwością, wisielczym humorem, nietypową konstrukcją fabuły i mnóstwem nawiązań – a przy tym pojedyncze epizody składały się na całkiem zgrabną historię. To wtedy na dobre wykrystalizował się styl Quentina Tarantino.

Dziś nikt nie wyobraża sobie zestawień filmowych bez Pulp Fiction. Film zresztą miał taką siłę przebicia, że wyciągnął Johna Travoltę z aktorskiego dołka. Tarantino dał też poszaleć Umie Thurman, Samuelowi L. Jacksonowi i Bruce’owi Willisowi – a ich występy przeszły do historii.

TWOIM ZDANIEM

Którą serię bardziej lubisz?

43,6%
Władca Pierścieni
16%
Indiana Jones
14%
Ojciec chrzestny
10,8%
Obcy
8,6%
Matrix
7,1%
Dolarowa Trylogia
Zobacz inne ankiety