Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Tom Clancy's Ghost Recon: Breakpoint Publicystyka

Publicystyka 3 października 2019, 15:21

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Niemal zawalił szkołę przez Settlersy II.

Jak zostać komandosem – o trudnych początkach opowiada były GROM-owiec

Większość z nas ma mgliste wyobrażenie o tym, jak zwykły człowiek staje się komandosem. Mieszają się w tym filmowe oraz growe mity, fakty i niedopowiedzenia. Dziś prostujemy je razem z emerytowanym żołnierzem jednostki GROM.

„Najlepsi z najlepszych” to wyświechtany zwrot, którym lubimy określać bohaterów filmów czy gier, choćby takich jak nadchodzące Ghost Recon: Breakpoint. Zanim się jednak nimi stali, musieli przejść długą drogę. Nasz rozmówca, Naval, wie coś o tym, zanim stał się „najlepszym z najlepszych”, był ślusarzem-spawaczem.

KIM JEST NAVAL?

Nasz rozmówca służył w GROM-ie przez 14 lat, z czego dużą część tego czasu spędził na misjach zagranicznych. Został odznaczony między innymi Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego i Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego. Po odejściu ze służby napisał pięć książek: Camp Pozzi. GROM w Iraku, Ostatnich gryzą psy, Przetrwać Belize, Zatoka. GROM na wodach Zatoki Perskiej i Ekstremalnie. Poradnik treningowy.

Selekcja, czyli test na motywację

Gry takie jak Ghost Recon: Breakpoint pokazują komandosów w akcji, ale najczęściej pomijają etap szkolenia. - Jak zostać komandosem – o selekcji i szkoleniu mówi nam byłym GROM-owiec - dokument - 2019-10-03
Gry takie jak Ghost Recon: Breakpoint pokazują komandosów w akcji, ale najczęściej pomijają etap szkolenia.

W grach nie ma miejsca na pokazywanie rekrutacji i szkolenia komandosów. Już pierwsza misja powinna być jak u Hitchcocka – na początek trzęsieniem ziemi, a potem tylko gorzej. W GROM-ie i innych jednostkach specjalnych wygląda to jednak zupełnie inaczej. Zanim ktokolwiek będzie mieć okazję do walki, musi przejść selekcję, ale nie taką, jakie znamy z hollywoodzkich filmów. Nie, w rzeczywistości obywa się bez surowych sierżantów i ciągłego wrzasku.

– Najtrudniejsza była obojętność – chcesz, to idź, nie to zawieziemy cię na przystanek – wspomina Naval.

Tak właśnie instruktorzy mówili do tych, którzy się wahali. Trzeba było gdzieś dojść, ale nikt nie informował, ile jeszcze zostało drogi, ile jeszcze nocy trzeba spędzić bez namiotu w krzakach i kiedy będzie jedzenie.

Posiłek był codziennie, ale to oznaczało na przykład poniedziałek rano i wtorek wieczorem. Jest codziennie? Jest. Masz maszerować, wykonywać zadania, myśleć, a brzuch zaczyna ci się sam trawić. Część osób nie była w stanie tak funkcjonować.

Naval

Pamiętacie Full Metal Jacket ze słynnym wrzeszczącym na rekrutów R. Lee Ermeyem? Są na świecie jednostki, w których zapewne tak to wygląda, ale nie w GROM-ie i na pewno nie podczas selekcji.

Ermey w roli sierżanta Hartmana stworzył niezapomnianą kreację, ale krzyk się nie sprawdza, gdy szkolimy komandosa. - Jak zostać komandosem – o selekcji i szkoleniu mówi nam byłym GROM-owiec - dokument - 2019-10-03
Ermey w roli sierżanta Hartmana stworzył niezapomnianą kreację, ale krzyk się nie sprawdza, gdy szkolimy komandosa.

Był kiedyś w telewizji program Selekcja. Tam instruktorzy wywierali presję na kandydatów, krzyczeli: „Podciągaj się!”, „Rób pompki!” i tak dalej. W trakcie selekcji do GROM-u instruktorzy są obojętni. To jest dużo bardziej skuteczne. Nie dopingujemy kandydatów. Mówimy tym ludziom: „Po co się męczycie? Nie prościej byłoby na kanapie w domu?”. To jest sposób, by pokazać, że ktoś, kto przychodzi do nas, musi sam chcieć to robić. Taki kandydat musi sam sobie odpowiedzieć na pytanie, po co śpi w mokrym ubraniu i wchodzi na kolejną górkę. Ktoś, kto jest sprawny fizycznie, ale nie jest dopingowany, często odpuszcza.

Naval

Filmowy krzyk nie sprawdza się także z innego powodu – jest wyraźny. Instruktorzy GROM-u prowadzący selekcję mówią po cichu. Nie usłyszałeś? Trudno, twoja sprawa. To powoduje, że do końca wytrwają ci skupieni, a inni? Inni zawsze mogą wybrać sobie inny zawód.

JESTEŚ NAJLEPSZYM Z NAJLEPSZYCH

W głowach mamy utrwalony przez kino obraz. Rekruter zjawia się w jednostce / na wyrębie lasu / w więzieniu i mówi do bohatera: „Obserwowaliśmy cię”. Tak nie jest.

– My chcemy tylko tych, którzy chcą do nas. Do jednostek specjalnych nie bierzesz nikogo na siłę – mówi Naval, choć dodaje, że kiedyś było inaczej. – Tak robił pan generał Petelicki (założyciel jednostki GROM – przyp. red.). Jeździł po różnych jednostkach i rekrutował. Robił tak jednak tylko dlatego, że wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że taka jednostka istnieje. Dziś już mamy system rekrutacyjny. Jednostka jest znana, a młodzi ludzie sami się zgłaszają.

Najbliżej prawdy o pracy oddziałów specjalnych są gry stawiające na kooperację. To właśnie współpraca różnych specjalistów stanowi klucz do sukcesu. - Jak zostać komandosem – o selekcji i szkoleniu mówi nam byłym GROM-owiec - dokument - 2019-10-03
Najbliżej prawdy o pracy oddziałów specjalnych są gry stawiające na kooperację. To właśnie współpraca różnych specjalistów stanowi klucz do sukcesu.

Kurs podstawowy – zaczyna się nauka

Selekcja to jednak tylko, jak powiedział nasz rozmówca, sito z dużymi okami. Ona pozwala wybrać tych, którzy dają nadzieję. Potem jest kurs podstawowy i to tutaj uczy się żołnierzy wszystkiego, co komandos musi umieć. O ile selekcję przechodzi około 10% kandydatów, tak na kursie mało kto rezygnuje z własnej woli. Zdarzają się jednak ludzie, którzy nie są w stanie sprostać wymaganiom programu.

Jest wyliczona ilość amunicji, którą musisz wystrzelać, a potem powinieneś już strzelać na odpowiednim poziomie. Jeśli tego nie zrobisz, to znaczy, że nie potrafisz się uczyć. Taki przykład: rozpoznawanie, kto jest zakładnikiem, a kto terrorystą. My uczymy się patrzeć nie na twarz, tylko na ręce. Tu jest zagrożenie.

Twoje omyłkowe strzelanie do „zakładników”, tarcz czy manekinów może oznaczać, że nie przejdziesz dalej. Nie można mieć w sekcji kogoś, kto strzela do cywilów zamiast do terrorystów.

Naval

TWOIM ZDANIEM

Wolisz grać w strzelanki samemu, czy w kooperacji?

72,3%
Ja zawsze gram sam
27,7%
Wolę w kooperacji
Zobacz inne ankiety
Tom Clancy's Ghost Recon: Breakpoint

Tom Clancy's Ghost Recon: Breakpoint

Przedziwne gadżety wojskowe z gier, które naprawdę istnieją
Przedziwne gadżety wojskowe z gier, które naprawdę istnieją

Rzeczywistość coraz częściej dogania fantazję. Rzeczy, które wczoraj wydawały się wymysłem pisarzy lub twórców gier, dziś mogą być już realną technologią. Oto popularne mechaniki i przedmioty z gier komputerowych, które istnieją naprawdę.

Jak zostać żołnierzem GROM-u? Vinci odpowiada na Wasze pytania
Jak zostać żołnierzem GROM-u? Vinci odpowiada na Wasze pytania

Były żołnierz elitarniej jednostki GROM o kryptonimie Vinci odpowiada na Wasze pytania związane ze służbą oraz jego rolą w przygotowaniu gry Medal of Honor: Warfighter.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.10.2019 15:45
1
EG2006_1441474
18
Legionista

Tak się składa, że nieżyjący już niestety R. Lee Ermey był w rzeczywistości podoficerem Korpusu Piechoty Morskiej w stanie spoczynku. Na emeryturze pracował jako konsultant, a dopiero później został aktorem. Więc jefo rola w Full Metal Jacket była dla niego niczym więcej niż tylko powrotem do dawnych czasów :)

Jeśli chodzi o JW 2305 to polecam książkę Huberta Królikowskiego pt. Grom, opowiadającą o początkach tej elitarnej i niestety nadal rozgrywanej politycznie formacji w Polsce. Pozycja warta by się z nią zapoznać.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49840/wojskowa-formacja-specjalna-grom-1990-2000

post wyedytowany przez EG2006_1441474 2019-10-03 15:47:26
03.10.2019 18:26
AnimalMotherPL
1
odpowiedz
AnimalMotherPL
4
Junior

Czytałem, że wszedł kopiąc drzwi do pomieszczenia przesłuchań i wydarł się na prowadzących przesłuchanie. Podobno byli tak przerażeni i zaskoczeni, że z miejsca dostał rolę. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu

03.10.2019 18:41
Caine
😜
odpowiedz
Caine
6
Pretorianin

Pan "Naval" się udziela, prowadzi m.in. kursy na "doradcę" papieża Franciszka
https://pl.aleteia.org/2019/09/27/abp-rys-ekskluzywny-menel-gromowiec-papieskie-szkolenie-w-polsce-wolne-miejsca/?utm_source=Messenger&utm_medium=bbq_bot&fbclid=IwAR0Vh3DNmdMIyjcnys19IbzR3Jv8UaCq7sVBcxnJz5FBQ_-3Gz_SpDxxgIA

Polecam.zwrócić uwager na nazwiska pozostałych prowadzących :)

post wyedytowany przez Caine 2019-10-03 18:42:18
03.10.2019 20:12
odpowiedz
AntyGimb
47
Generał

W Full Metal Jacket pokazane jest szkolenie swierzaków na żołnierzy, a nie na komandosów. Gdyby ci zwykli ludzie byli tak szkoleni jak mówi ten pan to w takim Wietnamie pochowaliby się do nor i wołali mamusie.

post wyedytowany przez AntyGimb 2019-10-03 20:15:08
03.10.2019 20:46
Rumcykcyk
odpowiedz
Rumcykcyk
61
Głębinowiec

W CV wpisałbym sobie, że ukończyłem Battlefielda V na hardzie oraz byłem 1 w BattleRoyal CoD. W czym jestem dobry? wale head shoty z magnum-a w Far Cry New Dawn. Po za tym jestem nieśmiertelny (po 2 browarach).

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2019-10-03 20:47:21
04.10.2019 08:09
Bia_ly
😍
odpowiedz
1 odpowiedź
Bia_ly
5
Legionista

Jako (jeszcze) żołnierz zawodowy polecam książki Navala. Nie tylko dlatego, że łatwo się to czyta, ale też dlatego, że bardzo ładnie (i często prześmiewczo) obnaża głupotę i beton w wojsku, przez które to rzuciłem kwitem i z końcem roku odchodzę do cywila.

spoiler start

Przeczytaj też,, Cel za horyzontem" Soyki :)

spoiler stop

post wyedytowany przez Bia_ly 2019-10-04 08:12:57
04.10.2019 09:43
Metaverse
9
Pretorianin

A sa jakies sluzby mundurowe gdzie ten element nie wystepuje? W policji jest chyba jeszcze gorzej. Zolnierze sobie moga przynajmniej w cos zagrac w ramach cwiczen ale nie wiem czy u nas tez. Widzialem tego Navala w 7 metrow pod ziemia. Fajnie opowiada.

04.10.2019 11:16
odpowiedz
2 odpowiedzi
pisz
114
nihilista

Przede wszystkim trzeba być łagodnym psychopatą, przez to mieć konkretny zestaw cech charakteru. Tacy ludzie również najlepiej nadają się na CEO.

https://www.focus.pl/artykul/czego-mozemy-nauczyc-sie-od-psychopatow

05.10.2019 09:29
Darkowski93m
Darkowski93m
121
Generał

Focus to takie raczej średnio rzetelne źródło wiedzy :P

05.10.2019 14:18
pisz
114
nihilista

To zobacz sobie źródła badań. Jako psycholog je potwierdzam. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego i dobrze, że takie osoby znajdują swoje miejsce w społeczeństwie. To samo dotyczy Muska czy Jobsa.

05.10.2019 09:38
Darkowski93m
odpowiedz
Darkowski93m
121
Generał

Dziwna praktyka występuje ostatnio na GOL-u. Powstaje jakiś artykuł/materiał na stronie głównej i praktycznie równocześnie robiony jest na ten sam temat film na tvgrypl. Zawartość w zasadzie się dubluje. Rozumiem, że tu może chodzić o dogodzenie szerszemu gronu odbiorców (bo przecież nie każdy musi lubić formę video, lub odwrotnie, preferuje film nad artykuł pisany) ale tak czy inaczej wydaje mi się to dziwną praktyką. Bo jak by nie było to takie trochę pójście na łatwiznę. Materiał na GOL-a jest, film na kanał jest, terminarz się zgadza, liczby się zgadzają, praca wykonana. Szkoda tylko, że ta sama praca ;)

05.10.2019 10:45
Cobrasss
odpowiedz
Cobrasss
143
Senator

Co tam pełny odział do pacyfikacji wyspy jak dwóch dziarskich komandosów z Contry zrobiło to lepiej :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze