Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 4 lipca 2018, 16:59

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Niemal zawalił szkołę przez Settlersy II.

PlayStation War – Sony a krwawa wojna w Afryce

Choć brzmi to jak żart, popularność PlayStation 2 miała 20 lat temu przyczynić się do cierpień mieszkańców Afryki. Co tę konsolę łączyło z II wojną domową w Kongu? Odpowiedź jest prosta – tantal. A czy była jej winna? To już nie jest takie jednoznaczne.

Na początku XXI wieku zachodnie media odkryły powiązania pomiędzy produkcją elektroniki, zbrojnymi grupami walczącymi w Afryce i popularnością japońskich konsol. Wtedy właśnie w nagłówkach pojawił się termin „PlayStation War”. Niektórzy nie wahali się napisać wprost, że każdy egzemplarz tej „zabawki” splamiony jest krwią.

Dzieci w Kongu były wysyłane do kopalń i umierały, żeby dzieci w Europie i Ameryce mogły zabijać wyimaginowanych kosmitów w swoich sypialniach.

Oona King, brytyjska parlamentarzystka

Czy wojna w Kongu faktycznie miała coś wspólnego ze sprzętem do grania, czy może było to jedynie poszukiwanie na siłę sensacji? Odpowiedź na to pytanie jest skomplikowana.

Dwie historie – Japonia

Firma Sony z siedzibą w Tokio w 1994 roku wypuściła na rynek swoją pierwszą konsolę do gier wideo – PlayStation. Japoński gigant postawił na zupełnie inny model biznesowy niż konkurencja, czyli SEGA i Nintendo. Zamiast się izolować i nie dopuszczać do nowego urządzenia zewnętrznych firm, Sony zachęcało twórców gier do współpracy i pomagało im. Był to jeden z powodów, dla których świeża marka sprzętu zaczęła szybko przeganiać rywali.

Początkowo Sony nie planowało produkować własnych konsol i współpracowało z Nintendo nad rozwojem sprzętu tej firmy. - 2018-07-04
Początkowo Sony nie planowało produkować własnych konsol i współpracowało z Nintendo nad rozwojem sprzętu tej firmy.

W 1996 roku prasa branżowa podawała, że w tym czasie globalnie w produkcji znajduje się 400 gier na pierwsze PlayStation, około 200 na Segę Saturn i 60 na Nintendo 64.

Pierwsze PlayStation odniosło wielki sukces. Od 1994 do 2006 roku sprzedano ponad 102 miliony tych urządzeń.

Konstruktor pierwszego PlayStation, Ken Kutaragi, bardzo szybko po premierze swego dzieła wrócił do deski kreślarskiej, żeby stworzyć kolejny model konsoli. Doniesienia na ten temat pojawiły się w prasie w 1997 roku, a w 1999 Sony oficjalnie zapowiedziało następną maszynkę do gier. Podczas pierwszej prezentacji nie pokazano samego urządzenia, ale jego możliwości przedstawiono w demach technologicznych. Wtedy robiły one ogromne wrażenie i budziły potężną ekscytację wśród graczy. Spodziewano się wielkiego sprzedażowego sukcesu.

Od marca 2000 do końca roku sprzedało się na całym świecie 6,4 miliona konsol PlayStation 2. - 2018-07-04
Od marca 2000 do końca roku sprzedało się na całym świecie 6,4 miliona konsol PlayStation 2.

Premiera PS2 nastąpiła ostatecznie w roku 2000. W Japonii już w marcu, a w Europie i USA jesienią. Nowa konsola była mocniejsza, miała odtwarzacz DVD i dało się na niej uruchomić gry z pierwszego PlayStation, co bardzo ułatwiało decyzję o „przesiadce”. W pierwszym dniu sprzedaży w Japonii kupiono niemal milion egzemplarzy tego urządzenia. W sezonie świątecznym 2000 roku w Europie i Ameryce Północnej konsola trafiła do niemal 2,5 miliona klientów. Sprzęt pozostawał w produkcji przez 13 lat. W tym czasie fabryki Sony wysłały w świat ponad 157 milionów konsol, co do dziś pozostaje najlepszym wynikiem w historii tego rynku.

KOMPATYBILNOŚĆ WSTECZNA

Konstruując PlayStation 2, postanowiono wykorzystać oryginalne CPU pierwszego PlayStation (MIPS R3000A) jako procesor input/output. Dzięki temu gry z poprzedniej konsoli działały na nowym sprzęcie bez żadnych przeszkód. Co ciekawe, w PS2 Slim wprowadzono konstrukcyjne zmiany, a na procesor z PSX zabrakło miejsca. Wtedy wsteczną kompatybilność zachowano dzięki zwykłej emulacji.

Dwie historie – Kongo

W 1994 roku zamordowano Juvénala Habyarimana – prezydenta Rwandy. Tuż po tym rozpoczęło się trwające 100 dni ludobójstwo Tutsi, dokonane przez bojówki Hutu. Zabito według różnych wyliczeń nawet ponad milion osób.

Prezydent Rwandy Juvénal Habyarimana z premierem Holandii Driesem van Agt. - 2018-07-04
Prezydent Rwandy Juvénal Habyarimana z premierem Holandii Driesem van Agt.

Ostatecznie Tutsi przejęli władzę w kraju, a obawiający się ich odwetu Hutu zbiegli za granicę – do Zairu, kraju w samym środku Afryki. Wśród około dwóch milionów uciekinierów byli zarówno niewinni cywile, jak i sprawcy ludobójstwa. To właśnie oni przejęli kontrolę w obozach dla uchodźców, zaczęli się zbroić i dokonywać rajdów na terytorium Rwandy.

Nie mogąc tego dłużej tolerować, w 1996 roku armia Rwandy dokonała inwazji na wspomnianego sąsiada i we współpracy z lokalnymi rebeliantami oraz wojskami Ugandy obaliła rządzącego Zairem od lat 60., wspierającego Hutu, prezydenta Mobutu Sese Seko.

Władzę przejął lider rebeliantów – Laurent-Désiré Kabila. Zmienił on nazwę kraju z Zair na Demokratyczna Republika Konga (DKR), ale nie wprowadził prawdziwych reform. Wyrzucił za to z kraju dawnych sojuszników, co stało się pretekstem do wybuchu kolejnej wojny w 1998 roku.

II wojna domowa w Kongu, nazywana czasem wielką wojną afrykańską, trwała do 2003 roku. Brało w niej udział osiem krajów, a śmierć poniosło 5,4 miliona ludzi. Oznacza to, że był to najbardziej krwawy konflikt od zakończenia II wojny światowej.

Sony odwraca się od Japonii, a tracą na tym gracze
Sony odwraca się od Japonii, a tracą na tym gracze

Ico, The Last Guardian, Demon’s Souls, Patapon to przeszłość. W nowej rzeczywistości Sony nie ma już miejsca na finansowanie tytułów, które opierają się zachodnim trendom i wyznaczają swoje własne.

Żywie Biełaruś! Które gry kupić, by wesprzeć deweloperów zza Buga?
Żywie Biełaruś! Które gry kupić, by wesprzeć deweloperów zza Buga?

W obliczu trwających już ponad tydzień protestów przeciw prezydenturze Alaksandra Łukaszenki przypominamy gry, jakie przyszły do nas zza naszej wschodniej granicy – i zachęcamy do wsparcia białoruskich deweloperów w tych burzliwych czasach.

Crossplay i PlayStation 4 – wielka wojna, która tak naprawdę #nikogo
Crossplay i PlayStation 4 – wielka wojna, która tak naprawdę #nikogo

Wielka konsolowa wojna fanbojowa weszła ostatnio w kolejną fazę. Epicentrum starć stały się rozgrywki między posiadaczami różnych platform. Badania dowodzą jednak, że całe to zamieszanie dotyczy elementu, który większości graczy zupełnie nie interesuje.