Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Call of Duty: Black Ops IIII Publicystyka

Publicystyka 21 maja 2018, 14:49

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Koniec Call of Duty jakie znamy. Czy Black Ops 4 bez singla da radę?

Czy naprawdę wszyscy kupują Call of Duty dla multiplayera? I czy Black Ops 4 bez pełnej eksplozji kampanii fabularnej w stylu Michaela Baya to jeszcze CoD, czy już pozbawiona własnej tożsamości hybryda obecnych hitów?

Co wiemy o Call of Duty: Black Ops IIII:
  1. zabraknie kampanii fabularnej dla jednego gracza;
  2. pewna forma narracji ma być zawarta w komponentach sieciowych;
  3. w starciach wieloosobowych wykorzystamy wyjątkowe zdolności tzw. specjalistów;
  4. tryb zombie zostanie rozbudowany – znajdziemy w nim trzy różne uniwersa i wsparcie botów dla samotnych graczy;
  5. pojawi się tryb battle royale nazwany Blackout – raczej na pewno uwzględniający mniej niż 100 graczy;
  6. dodatkowe mapy prawdopodobnie udostępniane będą za darmo.

Z dużej chmury mały deszcz – tak można by podsumować zapowiedziane z wielką pompą nowe Call of Duty: Black Ops IIII. Wielu przecierało oczy, starając się odróżnić wstawki multiplayerowych potyczek z trzeciej odsłony cyklu od tych najnowszych, a jeśli ktoś nie zna dobrze Black Ops 3, to część elementów rozgrywki mógł łatwo pomylić z Overwatchem.

W trybie zombie, zamiast wstających z martwych zgniłych trupów, czeka na nas szaman z magicznym gazem, zmieniającym Bogu ducha winnych wycieczkowiczów czy skazańców w zombiakowe mięso armatnie dla grupki nijakich bohaterów. Paradoksalnie o największym asie w rękawie, czyli trybie battle royale, nie dowiedzieliśmy się praktycznie nic. Z reklamowego hasła „zapomnij wszystko, co wiesz” (o CoD-zie) wyszło raczej „przypomnij sobie wszystko, co stare i oklepane”.

Jeśli o czymś powinniśmy zapomnieć przy okazji Call of Duty: Black Ops IIII, to chyba tylko o kampanii dla jednego gracza. Seria po raz pierwszy w historii nie będzie mieć swojej wizytówki: filmowej fabuły pełnej eksplozji i widowiskowych akcji rodem z filmów Michaela Baya. Co więcej, nie będzie jej mieć seria Black Ops, z której pochodzą Mason czy Reznov – najbardziej rozpoznawalne i lubiane postacie z uniwersum CoD-a, tuż za bohaterami Modern Warfare. Twórcy chcieli ponoć „opowiedzieć historię w inny sposób”, „zrobić więcej dla grania z przyjaciółmi”, bo „90 procent graczy uczestniczy w rozgrywkach online, a nie 10 procent jak kiedyś”.

Rzut oka na globalne statystki trofeów pokazuje jednak, że różnice pomiędzy grającymi w kampanię i online wcale nie są aż tak wielkie, a z przeróżnych przecieków zbieranych przez czołowe serwisy oraz stronę charlieintel.com (witrynę poświęconą CoD-owi) wyłania się obraz gry, która po odrzuceniu filmowej fabuły jakby nie może sobie znaleźć własnej tożsamości, kopiując, ile się da, z obecnych hitów.

Futurystyczne klimaty za mało odróżniają Black Ops 4 od „trójki”. - 2018-05-21
Futurystyczne klimaty za mało odróżniają Black Ops 4 od „trójki”.

Porzucona kampania, której od początku nie było

Podczas prezentacji Mark Lamia ze studia Treyarch niemal zapomniał wspomnieć o „drobnym” fakcie braku kampanii fabularnej, wtrącając to jedynie mimochodem w krótkim zdaniu i to pod sam koniec. Wyszło to tak, jakby nawet twórcy zdawali sobie sprawę, że umniejszają grę o istotny element, a nie zastępują go czymś lepszym i ciekawszym. Treyarch utrzymuje, że singlowa kampania od samego początku nie była brana pod uwagę, tymczasem nieoficjalne informacje, do jakich indywidualnie dotarły wcześniej serwisy Polygon i Eurogamer, mówią coś innego. Kampania ponoć była integralną częścią Black Ops IIII, a decyzję o jej pominięciu podjęto podobno tuż na początku bieżącego roku.

Plotki mówią nawet o szczegółach kampanii, która miała nosić nazwę „kariera” i być serią misji kooperacyjnych do zaliczenia razem z drugim graczem. Być może to właśnie inność takiego rozwiązania i brak pewności, jak zostanie przyjęte, wpłynęły znacznie na rezygnację z tego trybu. Jeśli bowiem zerkniemy na to, ile osób wytrzymuje do końca kampanii w CoD-zie, a ile jest wiernych rozgrywkom sieciowym, okazuje się, że singiel wcale nie jest aż tak nokautowany i każdy z trybów podlega standardowym prawom spadku zainteresowania wraz z upływem czasu.

Szczegóły dotyczące specjalistów poznamy nie w kampanii singlowej, a w narracyjnych elementach trybów sieciowych – jakkolwiek to brzmi. - 2018-05-21
Szczegóły dotyczące specjalistów poznamy nie w kampanii singlowej, a w narracyjnych elementach trybów sieciowych – jakkolwiek to brzmi.

Jak bardzo wolimy multi w CoD-zie od kampanii?

Nie dysponujemy oczywiście tak szczegółowymi danymi jak twórcy, ale bazujemy na globalnych statystykach trofeów platform Steam i PSN. Zbliżone (choć w każdym przypadku nieco wyższe) dane można też znaleźć na stronach gromadzących informacje od zarejestrowanych użytkowników, jak chociażby trueachievments.com czy exophase.com. Wyniki różnią się trochę zależnie od konkretnej części cyklu, ale widać, że do końca kampanii w Call of Duty wytrzymuje średnio 25–30 procent grających – wygląda to zatem dość standardowo i porównywalnie choćby z Wiedźminem 3.

Co jednak ciekawsze, trofea odpowiadające za dojście do wysokich rang w multiplayerze zdobywa raptem około 10–15 procent więcej graczy. W przypadku Call of Duty: WWII stosunek ten jest nawet obecnie odwrotny – więcej osób ukończyło kampanię, niż dotarło do 55 poziomu w multiplayerze. Na pecetach mniej graczy osiągnęło też prestiż dywizji, co wcale nie jest aż tak wielkim wyzwaniem, a na PS4 było ich zaledwie 5% więcej niż tych, którzy zobaczyli napisy końcowe. Przy sprzedaży sięgającej zawsze kilkunastu milionów egzemplarzy te 25–30 procent kończących fabułę nie stanowi małej liczby, ale faktem jest, że to ci zostający na dłużej z multiplayerem są potencjalnym i zapewne stałym źródłem dodatkowych dochodów z mikrotransakcji.

Call of Duty: WWII – pecetowcy woleli kampanię singlową od multi. Więcej osób ją rozpoczęło, niż zaliczyło 10 zabójstw online, i więcej osób ją skończyło, niż osiągnęło prestiż dywizji w zmaganiach sieciowych. Na PS4 dane są na korzyść multi, ale różnice stanowią zaledwie kilka procent, a trofeum dotarcia do 55 poziomu również przegrywa z ukończeniem kampanii. - 2018-05-21
Call of Duty: WWII – pecetowcy woleli kampanię singlową od multi. Więcej osób ją rozpoczęło, niż zaliczyło 10 zabójstw online, i więcej osób ją skończyło, niż osiągnęło prestiż dywizji w zmaganiach sieciowych. Na PS4 dane są na korzyść multi, ale różnice stanowią zaledwie kilka procent, a trofeum dotarcia do 55 poziomu również przegrywa z ukończeniem kampanii.

Tak czy siak, ochoczo głoszona teza, że Call of Duty kupuje się głównie dla grania w sieci, nie do końca jest prawdziwa. Podobnie jak we wszystkich innych grach liczba graczy systematycznie maleje wraz postępami i czasem spędzanym z daną produkcją, zarówno w przypadku kampanii singlowej, jak i walk w sieci. Biorąc pod uwagę zawartość gry oraz długość wsparcia, nie jest niespodzianką, że dzięki udanemu systemowi progresji czy nowym mapom trochę więcej użytkowników zwykle pozostaje w trybie wieloosobowym.

Czy podoba Ci się kierunek, w jakim zmierza seria Call of Duty?

88,4%

Nie, kampanie fabularne to filar serii

8,4%

Tak, CoD multiplayerem stoi

3,2%

Nie mam jeszcze opinii

Call of Duty: Black Ops IIII

Call of Duty: Black Ops IIII

Czy PlayStation 5 jest nam potrzebne już teraz?
Czy PlayStation 5 jest nam potrzebne już teraz?

Plotki o następcy PlayStation 4 rozpalają wyobraźnię fanów konsol firmy Sony, dając nadzieję na szybką premierę kolejnej generacji. Czy jednak faktycznie potrzebujemy PlayStation 5 tak szybko?

Jeszcze fabuła nie umarła – chcemy singla czy battle royale?
Jeszcze fabuła nie umarła – chcemy singla czy battle royale?

Wydawcy starają się nam wmówić, że przyszłością są gry rozwijane w nieskończoność jako usługa sieciowa, tymczasem ogromne sukcesy nadal odnoszą zamknięte liniowe historie dla jednego gracza.

Realizm ponad wszystko! Kingdom Come i Mafia to czeska szkoła gier
Realizm ponad wszystko! Kingdom Come i Mafia to czeska szkoła gier

Grając w Kingodme Come można doznać sporego deja vu. Przecież w tę grę graliśmy już lata temu - tylko nie rozgrywała się w średniowieczu! Czy nowy RPG studia Warhorse zapisze się w historii gier, tak jak jego wielcy poprzednicy?

Komentarze Czytelników (47)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.05.2018 15:06
1
Maksymilianowicz
29
Pretorianin

To smutne kiedy wciska się do pewnych serii tryby które są popularne a przez co mogą zmienić obliczę danej serii. Z tym Battle Royale to trochę jak w lodziarni zrezygnowano z gałki o smaku ananasowym ale za to mają nową posypkę kokosową. Poczuli zapach pieniędzy oby nie był to zapach porażki.

post wyedytowany przez Maksymilianowicz 2018-05-21 15:09:13
21.05.2018 15:07
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydro2
116
Legend

Nie, nie da. MW4 to następny CoD w zestawieniu. BO4 może w ciemno omijać 99% normalnych graczy.

21.05.2018 15:24
3
odpowiedz
11 odpowiedzi
ajax34
43
Porucznik

Niech jakiś fan kampanii Call of Duty wyjaśni mi co w tym takiego niezwykłego, że podnosi się takie larum? Jest tyle gier fabularnych, po co komu oskryptowana, pięciogodzinna kampania? Ja tam wolę tylko multiplayer w takich grach. Od historii mam RPG, skradanki i (oby nadal) GTA.

post wyedytowany przez ajax34 2018-05-21 15:27:14
21.05.2018 15:31
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
dzl
30
Wiedźmiak Benedylbert

Po WWII miałem promyczek nadziei, że ta seria jest jeszcze do odratowanie. A tu jebut:
-brak singla,
-battle royale,
-brak wersji steam.

Nosz #&$@*.

21.05.2018 15:50
odpowiedz
1 odpowiedź
adam11$13
62
Phantom Thief

Call of Duty razem ze wszelkimi battle royalami znajduje się na samym końcu moich growych zainteresowań, ale szczerze to nawet nie widzę jakiegoś wielkiego problemu z wywaleniem kampanii. Dla graczy multiplayerowych singiel się w ogóle nie liczy, a dla singlowców rynek oferuję całą masę innych, świetnych gier, przy których taki skromniutki singielek z Cod-a czy innego Battlefronta 2 bardzo blednie. Szkoda tylko, że w sumie ta generacja oferuję bardzo malutką ilość dobrych shooterów z kampanią dla jednego gracza... W sumie tylko gry Bethesdy coś tam po tym względem wojują.

21.05.2018 16:07
odpowiedz
4 odpowiedzi
marcing805
119
PC MASTER RACE

Nikt normalny nie kupuje CoDa dla singla. Te czasy sie skończyły wraz z końcem trylogi MW. CoD to głownie multik i żadne lamenty i szczekanie na forach temu nie pomoże. Zresztą, te kampanie to i tak były tanie oskryptowane 6 godzinne gierki. Tym bardziej dziwie mnie to, bo jest na chwile obecną multum gier i AAA i AA oraz tych niezależnych, które maja świetne kampanię i w dodatku długie. Niektórzy zwyczajnie nie ruszają niczego poza AAA i wnioskuje stąd ten lament.

21.05.2018 17:13
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Rumcykcyk
48
Pan Kopiuj Wklej

Ciężko było Treyarch zrobić ankietę i zobaczyć ile graczy chce kampanię, a ile BR. Wszystko sami sobie wymyślili na szybkiego.

21.05.2018 17:53
odpowiedz
2 odpowiedzi
Alacer
50
Pretorianin

Do wszystkich, ktorzy twierdza za CoD kupuje sie tylko dla multi.

Kompletna nieprawda.

Wedlug statystyk z PSN oraz Steam ilosc grajacych w obie formy jest porownywalna z przewaga... singla. W szczegolnosci wsrod hardkorowych graczy czyli takich, ktorzy maja jakies osiagniecia w grze.

21.05.2018 18:52
1
odpowiedz
dj_sasek
86
Freelancer

Więcej zainteresowania u mnie wywołuje 3 sekundowa zajawka nowym BFem niż każdy kolejny CoD.

21.05.2018 21:36
😢
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Aniol543
19
Centurion

Powiem to tak już piszą o CODMW4 a jak będzie to zobaczymy.Powiedzieć można tak TYLE BĘDZIE TU MIKROTRASNAKCJI ŻE BĘDZIEMY WSZYSCY W SZOKI!!!
Trzeba się na to szykować jest to pewne,będą znowu gracze jaja jak z SWBII od EA.Powiem to tak jeśli szukacie wrażeń to lepiej sobie zagrać w stare dobre CODY,wszystkie część takiego jestem zdania(Singla plus Multi).Powiem po sobie singiel powinien być,ale to zależy od gusty każdego w multi nie często gram 2 godziny (jeśli chodzi o CODA) ale daje dużo przyjemności.Powiedzieć można tak SZKODA 250 ZŁOTYCH i wolę kupić inną grę którą będę się na pewno dobrze bawić.Duże kciuki trzymam za nowego BF a co z niego wyjdzie nie wiadomo ale mam nadzieje ze będzie super(nie którzy mogą się nie zgodzić ale każdy daje swoje zdanie),mam tylko nadzieje ze singiel będzie lepszy bo brakuje mi takiego jak im wyszedł w Bad Company 1 i 2.

post wyedytowany przez Aniol543 2018-05-21 21:37:11
21.05.2018 21:48
odpowiedz
Maxley
36
Ja myślę że Ja jestem

Nie każdemu przypadnie do gustu wieść o kampanii rodem z pierwszego Titanfall. Taka oskryptowana, przepełniona patosem historia na jedno posiedzenie(oprócz BO3), to przecież nic innego jak interaktywne kino akcji. Nie zapominajmy, że niektórzy to zwyczajnie w świecie samotne wilki, które mają różne powody aby grać samopas. No ale skoro nie wyszła CoDowa wersja ArmyofTwo, postawiono na wciśnięcie kampani do multi. Doświadczenie po Titanfall mówi mi, że ta kampania będzie rozmyta. Sądzę, że sprzedaż znów będzie wysoka, a to pieniądze najbardziej będą motywować Activision, więc nie widzę świetlanej przyszłości dla tej serii.

21.05.2018 23:12
odpowiedz
dudi2505
1
Junior

Nie jestem mega fanem serii COD.Wydali kilka świetnych tytułów a teraz liczy się kasa po najmniejszej linii oporu.Dla mnie single było tłem do zabawy w multi,gdy singiel zawodził to za multi nie zabierałem się w ogóle
Szkoda bo konkurencja [Batllefield] nie śpi i wykorzysta dla swoich interesów i zdobycia przewagi i portfeli graczy

21.05.2018 23:17
odpowiedz
dudi2505
1
Junior

Szkoda ponieważ stracą graczy nie grających w multi.A konkurencja nie śpi tylko wykorzysta to dla swoich celów

21.05.2018 23:44
odpowiedz
1 odpowiedź
joe1chip
25
Pretorianin

Youtuberzy nie kupią tej części, zawsze pokazywali i ogrywali każdą odsłonę a teraz co zrobią? Co zrobi NGreej który Coda kupuje wyłącznie dla kampanii? Co zrobię ja?

2014 r. - Advance Warfare w mym mniemaniu, najlepszy singiel roku.
2016 r. - Infinite drugie miejsce za Titanfall 2.

Dalej kampanie w Codzie zwracają moją uwagę. Battlefielda oleję bo tam robią coraz gorszą słabiznę w singlu. B1 ma najgorszą w serii. Nawet ta z B4 mi się bardziej podobała.

21.05.2018 23:54
odpowiedz
1 odpowiedź
p4go
90
Geek

pierwszy cod, który nie będzie piracony ;)

22.05.2018 00:35
odpowiedz
yadin
101
Legend

Czyli wydadzą grę, która będzie działać tylko po połączeniu się z serwerem i innymi graczami. To już coś. Przynajmniej studio nie ukrywa, że dotychczasowe wersje single player były picem na wodę.

22.05.2018 15:42
😐
2
odpowiedz
Sir Xan
86
Legend

Call of Duty bez single to nie Call of Duty. :/

23.05.2018 07:33
1
odpowiedz
Sarseth
12
Pretorianin

Niemieliście przed chwilą filmu na tvgry właśnie mówiącej o tym, że polscy gracze przestają grać w coda bo coraz gorsze fabuły robią.. i teraz ten news xD że BF dla multika, CoD dla singla.

23.05.2018 15:15
odpowiedz
Zwirek0211
2
Junior

Gdzie jest opcja: tak, czekam na zombie! Weźcie się za ten artykuł od nowa, olaliście punkt kulminacyjny eventu Activision ciepłym moczem. Przy okazji też ludzi którzy patrzą właśnie na zombie. Słabo. A no i to zdjęcie które wstawiliście z zombie i ten komentarz: sprawdźcie sobie w necie Mob of the Dead, to zrozumiecie skąd to się wzięło.

23.06.2018 22:40
odpowiedz
monsterenergy14
0
Legionista

cod jest tworzony pod usa i uk a tam większość nawet nie odpala singla
amerykanie kupią na potęgę brytyjczycy tak samo gra i tak lepiej się sprzeda od bf 5 jak zawsze, bf to zgarnia tylko hejterow mniejszy rynek z codem jest jak z wowem hejterzy piszą ze umiera ze koniec a do tej pory ma najwiecej aktywnych graczy zostawiajac konkurencjie w tyle prawda hejterzy wasz bf nigdy nie pobije coda w sprzedaży

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze