To są stroskani obywatele. Przecież minister Sienkiewicz mówił, że interwencji dokonywali wyłącznie umundurowani POLICJANCI (na wszelki wypadek całe słowo napiszę wielkimi literami, bo nie chcę kusić licha).
Od kiedy słowa policja i policjant pisze się wielką literą?
Pytam, bo nie chcę, żeby na mnie też donósł poszedł.
ronn --> Na pocieszenie można dodać, że to ich stały numer.
Twoje stwierdzenie "nie ma prawa palowac lezacego" jest tak samo dziurawe jak większość tego co piszesz. A jak człowiek leży z wycelowanym w ciebie pistoletem to też nie mogą go pałować?
Nie, wtedy mogą zastrzelić weterynarza.
Z ciekawostek dodam jeszcze, że pod zalinkowanym przeze mnie artykułem nastąpiła już podmiana komentarzy :). Co to za kurewskie, komunistyczne, szmatławe media są.
Kharaman nie przekonasz, oni nie rozrozniaja skrzyzowania z lamanym pierwszenstwem od tego skrzyzowania z lamanaym pierwszenstwem po luku.
Widocznie nie rozróżniam tej jakże ważkiej kwestii, co nie zmienia faktu, że nonsensem jest wrzucanie kierunkowskazu, gdy jedzie się prosto.
Choć zachowanie pana posła i robienie z siebie (już po wszystkim) cierpiętnika uśmiech wywołuje. Uśmiech politowania :)
No raczej nikt normalny nie sądzi, że za bycie pijanym automatycznie odbiera się człowiekowi godność i można mu spuścić sromotny łomot. Też bym się poczuł zdziwiony na jego miejscu.
No, człowiek nie może się spotkać ze znajomymi w knajpie, bo wtedy staje się pijakiem. A wiadomo, że każdy pijak to złodziej.
Nikt nikogo w błąd nie wprowadza, kierunkowskazem sygnalizujesz zamiar opuszczenia drogi nadrzędnej, stan uczuć jadącego z naprzeciwka jest raczej mało istotny.
No wiadomo, lepiej robić bez sensu, ale zgodnie z przepisami, niż robić tak, by innym ułatwić. To właśnie najbardziej kocham w polskich przepisach i ich ślepych wyznawcach.
Kierunkowskaz w tym wypadku nie szkodzi bo sygnalizuje zamiar opuszczenia drogi z pierwszeństwem w jedną z podporządkowanych, jeżeli ktoś chce jechać prosto to ma czekać aż pojazd z przodu wykona manewr, ominąć z prawej mogą tylko pojazdy kontynuujące jazdę po łuku drogi nadrzędnej.
Nie szkodzi? A jeśli ktoś jedzie z naprzeciwka, to chyba będzie niepocieszony, że wprowadza się go w błąd :).
Może to wreszcie otworzy ludziom oczy. Zrozumieją, co panowie milicjanci o nich sądzą.
Ale przecież pasy są wymalowane i w gruncie rzeczy, to tego drugiego gościa w ogóle nie powinno tam być. Po tym, że nie mógł się wcisnąć obok dostawczaka widać, że dwa samochody mieszczą się obok siebie 'na styk'.
Za takie manerwy panu należy się klaps w dziąsło.
Gość wyjechał zza ciebie na skrzyżowaniu i w ciebie walnął. Jego wina i tyle.
Uczyłeś się w amerykańskiej szkole i nie było tam słowa o Wojnie Secesyjnej, o przyczynach jej wybuchu i konsekwencjach? Naprawdę?
Było, ale prawdy w tym tyle, co nic :). Główną przyczyną było niewolnictwo, ale przynajmnej stoczyliśmy bitwę pod Gettysburgiem na boisku piłkarskim, więc przynajmniej zabawnie było.
Ale scena polityczna w USA nadal dzieli się z grubsza na Republikanów i Demokratów, a transfer elektoratów pomiędzy tymi partiami tradycyjnie jest ograniczony, niezależnie od tego "czyj" prezydent aktualnie sprawuje władzę i jak te rządy są oceniane w trakcie i po jego kadencji.
Dlatego Południe, które od czasów Rekonstrukcji solidarnie głosowało na Demokratów, mniej więcej od połowy lat sześćdziesiątych zaczęło niemal solidarnie głosować na Republikanów. Stany północne przeszły podobną przemianię, z tym że w odwrotnym kierunku. Wydaje mi się więc, że inaczej rozumiemy pojęcie uporządkowania :D.
Jako dziecko uczyłem się w szkole amerykańskiej i jakoś nie pamiętam, żeby była o tym mowa, ale może faktycznie wiesz lepiej.
Nie zmienia to faktu, że twoja poprzednia wypowiedź to totalna bzdura, bo akurat przez ostatnie 60-70 lat dwie główne amerykańskie partie bardzo się zmieniły.
Tam scena polityczna jest uporządkowana od 150 lat i podzielona na dwie główne partie różniące się programowo i ideologicznie.
No, dlatego Demokraci do tej pory próbują za wszelką cenę zataić, że członkowie ich partii wspierali segregację rasową, a część była nawet członkami KKK...
Akurat "Alicja" napisana jest bardzo dziecięcym językiem, więc nie ma tam nic przesadnie trudnego. Oczywiście umknie większość niuansów, ale cóż...
:))) Zenzi, słuchaj, może się dogadamy i jakąś firemkę weterynaryjno-behawiorystyczną rozkręcimy? :D Znowu mogę się podpisać pod twymi zacnymi propozycjami.
Ja się psami hobbystycznie zajmuje, bo wiem, że np. dla takiego behawiorysty największym wyzwaniem jest przemawianie do rozsądku właścicielom, a nie ich pupilom. Ja bym pewnie od razu po mordzie walił, więc chyba się nie nadaję :). A poza tym zarobki wcale nie są takie dobre...

Co do labradorów, to ok, ale nie widziałam ani jednego "pierwotniaka" /mam tu na myśli 3 najbardziej popularne chyba rasy, husky, alaskan i samoyed/, który miałby z głową wszystko w porządku.
Eee, gadanie :). Fakt, że wymagają innego podejścia, bo temperamentem bardziej przypominają koty, ale spokojnie można sobie z nimi poradzić. Dużo labradorów jest nienormalnych, ale też jest to spowodowane faktem, że właściciele nie mają pojęcia na temat psów w ogóle, a tym bardziej cech i potrzeb poszczególnych ras.
Na zdjęciu husky, a właściwie mieszaniec husky'ego z czymśtam, bawi się w towarzystwie stuprocentowego husky'ego, którego jeszcze parę dni wcześniej miał ochotę zagryźć :). Ten mieszaniec należy do ludzi, którzy nie mają do końca pojęcia o zasadach i technikach wychowania, więc ich pies ma trochę problemów z głową, natomiast ten pełnokrwisty jest hodowany przez profesjonalistów i ułożony jest perfekcyjnie. Aż mi serce pękało, gdy musiałem go oddać z powrotem :).
bo to skonczeni idioci ? Pani Manager, Artis Dezajner shit cos tam ? ( lub inne sztuczne stanowiska pracy) bo modne, bo ladne, bo sie nie znam, a kupie sobie, nawale karmy i niech sie cieszy....
No ja to wiem, a potem jest płacz i zgrzytanie zębów, że taki wyżeł potrzebuje codzienie dwóch godzin zajęć, żeby zaczął normalnie funkcjonować :).
Akurat jeszcze te są do ogarnięcia, nawet w bloku, ale np. wyżły to już jest totalna katastrofa...
Ale np moje obie Babcie dalej nie rozumieja jak mozna miec zwierze ktore nie spelnia swojej "funkcji"
Ja z kolei nie rozumiem, czemu niektóre półmózgi kupują sobie psy pewnych ras, mimo że nie mają pojęcia ja temat ich 'funkcji'. Najczęściej wśród 'oświeconych' mieszkańców miast się znajdują takie przypadki...
Jak już tak pleciemy, co poszło nie tak, z czym był problem?
Obrona zasobów i wynikający z tego terror, a poza tym brak działań zaradczych w odpowiednim momencie. Pani uważała, że już wszystko wie z internetu, więc behawiorystkę wezwała dopiero, gdy się bali o własne życie i zdrowie :).
Inna kwestia, że to jest pies, który całe życie spędził pod chmurą, więc trudno wymagać, by się bezproblemowo odnalazł w mieszkaniu...
I tak poza konkursem, jak odnajdujesz socjalizację schroniskową? Pytam, bo ostatnio jestem skłonna uwierzyć w cudowne konkluzje Cesara o błogosławieństwie terapii w stadzie ;)
No właśnie teraz stosują wobec niego taką terapię, co widać na zdjęciu. Na początku były problemy, a pracując z takimi psami trzeba mieć świadomość, że stąpa się po cienkim lodzie. Schroniskowe warunki raczej nie pozwalają na terapię w stadzie, bo nie ma żadnego stada :). Masz tylko bandę nienormalnych psów, które w większości mają ochotę się wzajemnie pozagryzać.
A to jest mała fundacja, kilkadziesiąt psów, więc wszystko się da opanować i poukładać :).
Zenzi, a co to się stało, że adopcja nieudana, pozytywne szkolenie nie przyniosło rezultatu? ;)
Jakiekolwiek szkolenie w warunkach schroniskowych nie przynosi za dużego rezultatu, a skoro geniusze wpadli na pomysł, że można go oddać do adopcji kobiecie mieszkającej w bloku, która nigdy nie miała psa, to innego wyniku nie można było się spodziewać. Sobie nie mam nic do zarzucenia, bo akurat w kwestii socjalizacji zrobiłem tyle, ile w warunkach schroniskowych można było :). Ale koniec końców wyszło dobrze, więc nie narzekam.

Też szurnięty zdrowo! :D
W ramach edycji jeszcze jedna fotka, choć pies inny.

A to mój podopieczny schroniskowy po nieudanej adopcji i przenosinach do fundacji Duch Leona :).
Mnie tylko zastanawia, komu to ma służyć? :D Osoba stojąca za mną na lewym pasie raczej nie potrzebuje wiedzieć, że mam ochotę zawrócić/jechać w lewo...
Może odpowiednie dyrektywy jeszcze nie spłynęły od Mikusia, więc nie wiesz, jak należy w tej sprawie myśleć. Radzę zapoznać się z rozmaitymi przekrętami, które miały miesce na styku Pentagonu z firmami produkującymi sprzęt wojskowy. Zapoznaj się z cyrkiem, który dzieje się wokół programu JSF, historią samolotu F-104, czy chociażby tymi nieszczęsnymi transportowcami dla Afgańczyków.
Pani dyrektor DARPA też się popisała: http://www.dailytech.com/DARPA+Auditors+Probe+Nepotism+Corruption+Allegations/article22463.htm
Jak tylko zaczęły się podejrzenia o przekręty, dała nogę do Google. :D
Granty naukowe to w 90% marnotrawstwo pieniędzy, a afera z samolotami dla Afgańczyków w USA odbiła się dosyć szerokim echem.
Nie lubię Kolonki, ale jeszcze bardziej nie lubię przemądrzałych kucostudentów.
No ja nie wiem, stawki za śmieciową pracę raczej nie wzrosły, bo niby czym miałoby to być spowodowane? Ludzi do roboty jest nadmiar, do prostej pracy zawsze się ktoś znajdzie. Jeśli ktoś jest w stanie za takie pieniądze przeżyć w Warszawie, to ja gratuluję.
tak slyszal. Inflacja rosla duzo wolniej niz zarobki, a zarazem wyzysk pracodawcow malal...
Mówię o okresie ostatnich ośmiu-dziesięciu lat.
Znam 40 osób którzy pracują za 6.50 na rękę i to jeszcze trzymają się tej pracy jak ognia
Piękne zdanie.
15 lat temu pamietam jakstawka godzinowa byla 3 zl do reki i ludzie zadowoleni, ze maja prace...
O inflacji słyszał? Ja na początku studiów pracowałem za 7/8 złotych za godzinę i uważałem to za niezłe złodziejstwo, a to było dobrych parę lat temu. Teraz bym za te pieniądze nie kiwnął palcem w bucie.
Nie oglądałem nawet tego cyrku, nie rozumiem czy Gołota przymiera głodem czy jak?
Ostatnio mówił, że to dla forsy.
Zostały po nim przynajmniej wiersze, które mnie czytano, a które ja mogę teraz poczytać swoim dzieciom. A co zostanie dajmy na to po takim forumowiczu Zenzibarze, oprócz dobrze ubitej w internecie piany ?
A po Adolfie zostały obrazy, całkiem zresztą niebrzydkie.
Nawet jego wieczne narzekanie na Polskę, opluwanie Polski, Polaków i polskich władz nie jest powodem, żeby go polskiej narodowości pozbawiać.
Widzę, że kolejny tuwimpodobny. Jak komuś się nie podoba władza, to najlepiej edukować więzieniem albo ołowiem.
A jeszcze jeden cytat z ober antysemity żydowskiego pochodzenia: "Po wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego, że komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała. Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał"
Kisiel to już prawie jak fuehrer.
Chętnie bym coś jeszcze połowił, ale akurat Dzienniki mam gdzieś na dnie pudła.
Byli też tacy, którzy doszukiwali się spisku, według którego żydzi mieli współpracować z polskimi chłopami:
https://www.youtube.com/watch?v=KgPQCrdgaq0
Chyba nieco prawdy musi w tym być, skoro Skalski wywodził się ze stanu szlacheckiego...
Ja już nawet nie chcę w tym wątku rozwodzić się nad zagadnieniem, na ile ludzie żydowskiego pochodzenia służący władzy komunistycznej reprezentowali jakkolwiek pojmowany żywioł żydowski czy kulturę żydowską. Reprezentowali raczej internacjonalną ideologię bolszewicko-radziecką, w największym jednak stopniu bazującą na kulturze i tradycji rosyjskiej. To nawet nie byli bundowcy, a tym bardziej syjoniści, zaś od religii żydowskiej (będącej istotnym składnikiem kultury, tradycji i obyczajowości żydowskiej) się odwrócili.
Faktycznie, chyba me chłopskie geny nie pozwalają mi na zrozumienie głębi twej myśli.
Wolno ci też np. uważać, że Miłosz nie powinien być pochowany na Skałce, że nie należy czytać w szkole opowiadań Borowskiego-komucha, powieści Andrzejewskiego-komucha lub wierszy Gałczyńskiego-komucha, że "Trans-Atlantyk" to skandaliczny wyraz zdrady sprawy polskiej i że bywalec paryskich burdeli, Wyspiański, nie powinien otrzymywać od Kościoła zleceń na witraże!
A co ma piernik do wiatraka? Większość wybitnych artystów to kanalie, ale to chyba nie powinno rzutować na ich twórczość. Być może uważasz inaczej, ale takie jest moje zdanie.
Tuwim nie zasługuje na miano polskiego poety czy na miano Polaka, ponieważ popełnił kilka wierszy w duchu usłużnego socjalizmu i był pieszczochem systemu; podobnie ma się sprawa z anty-Polką, czyli Wisławą Szymborską.
Zaraz, zaraz. Ale to przecież twój kompan Ahaswer pisał, że gdy żyd wstępował do UB, to przestawał być żydem. Więc mi chyba wolno uważać, że Polak wysługujący się stalinowskiemu reżymowi przestaje być Polakiem.
Jeszcze mi się taki śmieszny cytat przypomniał z Rothbarda. Żyda, a jakże :D.
W kontekście tropicieli antysemityzmu wśród neokonów:
Anti-anti-Semitism has exploded, turned on itself, shattered into a thousand pieces. Look, the time has come to stipulate that every single person in the world, nay in the entire universe, Jew or Gentile, is an anti-Semite. And then let’s forget the whole thing.
Bierzmy przykład z państwa Izrael i metod, jakie stosują wobec Normana Finelsteina. Ci to są dopiero otwarci na dialog i dyskusję na trudne tematy.
Te poglądy u przyzwoitych ludzi będą wywoływać jedynie uśmiech zażenowania - ot, choćby wtedy kiedy Maciej Stuhr zacytował kilka opinii jakie dostał na swój temat,od antysemitów, kiedy zgodził się zagrać w "Pokłosiu" :).
A ja myślałem, że uśmiechy zażenowania wywołał, gdy zaczął opowiadać o czarnych kartach polskiej historii, czego przykładem miało być przywiązywanie niemieckich dzieci do tarcz podczas bitwy pod Cedynią...
Tuwim napisał kilka wierszy dla Polski Ludowej? Straszna zbrodnia. I to ma nagle sprawić, że Polak przestaje być Polakiem?
Możesz zaklinać rzeczywistość, ale narażasz się na śmieszność twierdząc, że wsparcie Tuwima dla nowego okupanta ograniczyło się jedynie do naskrobania kilku wierszyków.
Jeśli ktoś całym sercem popiera nowy reżym, u którego ideologicznych podstaw leży m.in. porzucenie kategorii narodowości, to nie widzę powodu, by taką osobę określać mianem Polaka.
Tuwim to świetny przykład żyda będącego pieszczochem i gorącym zwolennikiem komunizmu. Wiedziałem, że można liczyć na naszego szlachcica.
Oho, znowu się okazuje, że stosunek do żydów jest miarą człowieczeństwa. Porzygać się można.
A ten znowu pieprzy, że za komuny było lepiej, choć nie miał okazji doświadczyć tego eldorado na własnej skórze.
Tak samo nikt nie zakazuje sprzedaży słodyczy w ogóle, tylko w pewnych szczególnych miejscach.
Jeszcze.
Oczywiście nie mówię tutaj o pałowaniu kibolstwa, które to popieram w całej rozciągłości, bo kibolstwo należy traktować jak dzikie zwierzęta w klatce, tutaj pozwolę sobie na mniej kurtuazji.
Kolejny popis dyżurnego wolnościowca forum gry-online.
Część firm nie chce się na takie rozwiązanie godzić, bo kontrole potrafią się przypierdolić, zupełnie bezzasadnie zresztą.
Ech, będę musiał znaleźć inny sposób na uniknięcie dymania mnie przez ZUS...
W mało lotnych umysłach wielu policjantów fakt że ktoś wbił ich w niebieski mundur zaświadcza że są panami ulicy i mogą traktować z miejsca każdego jak śmiecia.
Ogarnij się, bucu spod dyskoteki i piracie drogowy.
Muszę wrócić do tej zabawy. Ja siedziałem w plastiku, ale zawsze podziwiałem speców od klejenia cudów z papieru :).
Bo to jest taki politycznie poprawny wolnościowiec, co wierzy, że policja jest dobra i pilnuje porządku.
,,Jakieś pół miliona osób cię zobaczy". Ilość wyświetleń...11tysięcy.
Na samym fejsbuniu ma już pod 300 tysięcy. Film na youtube wrzucił jakiś portal, który podpierdzielił filmik.
W stanach za coś takiego by miał ostre pałowanie i sąd.
W Stanach policja jest jeszcze gorsza niż u nas.
Później milicjant mu zaczął już grzecznie na pan mówić :D. Inaczej się z tymi durniami nie da.
Ja lubię krykieta!
Ale bez jaj, żeby porównywać gry komputerowe do szachów, to trzeba mieć pusto w czaszce.
Należy też wspomnieć o haniebnym przypadku dyskryminacji Plutona. Jakieś ciemniaki stwierdziły, że jest za mały, by być planetą...
- Pan marszałek Sikorski pomylił spotkania i daty. Przywołał cytaty ze spotkania, którego nie było. Ta sprawa jest nieszczęśliwa, niefortunna, ale zamknięta dla polskiej polityki zagranicznej - podkreślił.
Mi jest trudno poważnie traktować ministra spraw zagranicznych, który wypowiada powyższe słowa :D.
Ty tu pitu pitu a tu mamy własnego imperatora kosmosu!!!!
Szkoda, że pani imperator z zakresu kompetencji ujęli farmaceutyki :D. No, ale czymże są farmaceutyki w obliczu bezkresnego wszechświata...
Jak już powszechnie wiadomo, eksminister marszałek Sikorski przypomniał sobie, że ma zaniki pamięci i czasem zdarza mu się coś wymyślić, a potem o tym poopowiadać zagranicznym mediom. Rozumiem, każdy może mieć gorszy dzień.
Dzisiaj na szczęście dyskurs wraca na właściwe tory, za sprawą innego marszałka:
- Odpowiadam panu, że takie same przeprosiny należą się za zachowanie Kaczyńskiego, który notorycznie otoczony płatną ochroną z budżetu państwa odsuwa, że tak powiem, odpycha, nie rozmawia z dziennikarzami - i to uchodzi za normalne zachowanie, bo wielki pan Kaczyński, majestat Rzeczypospolitej, nie rozmawia z dziennikarzami. Natomiast raz jeden Sikorski rzeczywiście, otoczony strażą marszałkowską, nie podszedł do dziennikarzy - trzeba przepraszać. Proszę bardzo! Przepraszać można.
Czy ja zwariowałem?
Co z tego, że gra z ludźmi z Ameryki, którzy nie mają żadnych problemów ze zrozumieniem jego.. Polakom to najbardziej przeszkadza.
Oglądałem przez chwilę tę fascynującą transmisję i zauważyłem, że jeden Amerykaniec nie rozumiał co drugiego zdania wygłaszanego przez naszego gieroja.
Ja wiem, czy złośliwość i zazdrość? Napisałem, że cieszę się jego szczęściem, skoro ktoś jest gotów mu płacić grube petrodolary.
Ja to mam w dupie, skoro jeden głąb gra w grę komputerową, a inny głąb jest mu w stanie za to płacić grubą forsę, to gdzie problem?
Ja się zatrzymałem na etapie wynajmowania kawiarenki internetowej na całą noc, chlania wódki i grania w CSa. Widocznie świat idzie do przodu, a ja stoję w miejscu...
Wybacz, ale kasują mi komentarze, w których odnoszę się do mądrości pani marszałkini, więc nie dowiesz się, jakie są moje wrażenia :).
Swoją drogą przyszło mi do głowy, że dziennikarze źle zinterpretowali dzisiejszy występ marszałka - Sikorskiemu chodziło o to, że za jego wypowiedziami i działaniami stoją wywiady
czyżbyś z wczorajszej wypowiedzi pani marszałkini się nabijał?
Bardzo podobał mi się jej sposób myślenia. Podobnie jak FDR i jego prośba aby Polakom nic nie mówić o ustaleniach z Teheranu żeby ten nie utracił głosów polskiej mniejszości w wyborach 1944.
Nawiązywałem do mądrości, które rządzący kładli nam do głów przez parę ostatnich lat. A możesz przybliżyć, o jaką wypowiedź chodzi? Ostatnio mniej śledzę harce naszych politykierów.
- W Europie mamy dziś taki problem, że politycy rosyjscy mówią do nas językiem twardej dyplomacji i siły. Dosłownie w niedzielę mój niedawny kolega Siergiej Ławrow powiedział otwartym tekstem, że gdyby Mołdawia zechciała przyłączyć się do NATO czy Rumunii, to Naddniestrze może wybrać własną przyszłość. Wszyscy wiemy, co to oznacza.
A my do Rosji nadal próbujemy mówić językiem postmodernistycznym, w którym konflikt jest nie do wyobrażenia. Obawiam się, że ten nasz język jest niezrozumiały po drugiej stronie. Wtedy, kiedy rosyjscy politycy nam grożą wojną czy bojkotem handlowym, powinniśmy usłyszeć od europejskich polityków, co oni zamierzają zrobić w odzewie.
I jak tu nie kochać Zdradka i jego wesołej gromadki? :D
Przecież 'machanie szabelką' to wyraz polskiej zaściankowości i prymitywizmu, a Putin się zmienił i do niedawna kochał Polaków miłością szczerą...
Już wczoraj na twitterze zakomunikował, że dziennikarz przekręcił jego słowa.
https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/1796574_883028315075706_3951513170476669483_n.jpg?oh=8bfc82482115fb41002377255cbdab5e&oe=54F0F196&__gda__=1421104616_ff4b84c12bb19b76520cd4b36d6cb73a
Ale dziennikarz niestety nie pracuje dla wyborczej, więc nie zrozumiał, że powinien przeprosić.
A o tym, kto jest bandytą, naturalnie decydować będziesz ty!
Chryste, co za dureń.
Swoją drogą. Odradzam silniczki z odkurzaczy o pojemności 1.0. Ani to ekonomiczne, ani dynamiczne.
No, mi pali w okolicach 5 litrów, więc koszmarnie nieekonomiczny...
Z tymi bydlakami w ogóle nie należy rozmawiać. Pamiętam, że jak byłem sporo młodszy, to też często mnie męczyli, choć nic nie robiłem.
Swego czasu BMW i mercedesy z V12 były tańsze niż te same modele z normalnymi silnikami, więc nie zdziwiłbym się, gdyby phaetony z W12 były tańsze od innych ;).
Mocny 4x4 i tak na śniegu/lodzie może zerwać przyczepność. Mi się kiedyś udało bardzo ładnie pójść bokiem trzylitrową E-klasą 4-matic, choć wcale nie miałem takiego zamiaru:).
A kupując ponad dziesięcioletnie auto najlepiej chyba stawiać na najmniej skomplikowane modele, by potem nie dostać zawału, jak trzeba będzie przechodzić gehennę z naprawami.
Skoro u nas praca cały czas jest tożsama z ślęczeniem osiem godzin przed biurkiem, to takie pomysły nie dziwią. Najlepszym tego dowodem obcinanie zarobków palaczom, 'bo przecie oni wiencyj przeryw majo!'
Tak i sprzedali tam dokładnie taki sam model jak w PL i po tej samej cenie.
Równie dobrze można pójść do marketu, kupić najtańszy Lenovo, a potem "ale o co chodzi, przecież to miała być topowa firma i topowe laptopy".
Chyba jestem debilem, ale nie rozumiem tej analogii.
Dostalibyśmy najtańszy syf, który by się rozleciał po roku.
http://www.nltimes.nl/2013/07/22/electric-buses-coming-to-schiphol/
Jak na razie wychodzi na to, że te eletryczne BYD jeżdżą już w wielu miejscach, a solarisów na razie nie kupił nikt. Najlepiej więc kupić kota w worku.
DHL będzie kasował. A do ceny towaru plus wysyłki dolicz 23% VATu i circa 5% cła.
No to Ci dosrają cło plus VAT.
Trzeba było wysłać USPS, wtedy zazwyczaj olewają.
Poszczególne amerykańskie stany już obecnie mają większą autonomię, niż kraje związkowe UE.
W tamtych czasach nie wiedziałem co to internet, a co dopiero tablet czy smartfon. Za młody jesteś.
No tak, dwudziestolatek rozprawia o latach dziewięćdziesiątych :D.
No ale to tylko moja opinia, raczej malo kto ja podziela, bo Polonez to niestety dla wiekszosci ciagle wol roboczy, o ktorego sie nie dba, przez co zardzewieje, a silnik skroci zywotnosc.
Chryste, przestań ludziom żenić bajki o tym, że wytwory FSO się do czegokolwiek nadawały. Archaiczne taczki, którymi jeździli ludzie, których nie było stać na nic innego. Jeśli ktoś jest zapaleńcem i koniecznie chce jeździć tym badziewiem, to proszę bardzo, ale nie przedstawiaj go jako alternatywy dla nowoczesnych samochodów.
Mam 14-letniego Bravo, ktory ma 205 tysi na szafie. Co prawda jest w benzynie, ale nie sugerujesz chyba, ze w przypadku diesla te cyferki by sie szybciej krecily?
Mój brat ma piętnastoletnie volvo V70, które na zegarze ma nieco ponad dwieście tysięcy. NA PEWNO KRĘCONY, TAKICH NIE MA!
ML się mniej psuje, więc jest tańszy od bardziej psujnych BMW. To w zasadzie bardzo logiczne.
Może i się nie znam, ale tyle ile jeżdżę, to ze wszystkich diesli z ery Common Raila to najwięcej widać Mercedesów, które nie to, że puszczają dymek przy bucie spod świateł tylko chmurzą tak, że aż widoczność się zmniejsza.
A ja widzę, że 90% diesli jeżdżących po polskich drogach to trupy, który przy zwiększaniu obrotów plują chmurami czarnego dymu. Marka nie ma tu znaczenia.
specjaliści z Polski są przyjmowani z otwartymi rękoma i komplementowani za granicą za kompetencje zdobyte właśnie dzięki studiom w Kraju.
Wiedza sponsorowana przez TVN.
Nie można wprowadzić wolnego rynku, bo nie będzie u nas MIT!!!
Państwowe szkolnictwo wyższe mamy od dawna, a poziom nauczania na uczelniach jest mocno afrykański. Widocznie za mało pieniążków dostajo.
Temat jest o wypowiedzi reprezentanta instytutu imienia Smitha, a nie o poglądach Smitha, więc nikt nic nie pozamiatał, a takie stwierdzenie to po porstu pieprzenie nie na temat, rękawicy podjąć strach rozumiem...
W Centrum im. A. Smitha mogą się udzielać jedynie osoby, które w stu procentach zgadzają się z każdym napisanym przez patrona zdaniem. Podobnie np. w Fundacji Batorego.
Nie właśnie, tylko dawno temu. Sam pisałem do Daily Mail, że podrabia ich stronę :).
Inna sprawa, że trzeba być niezłym naiwniakiem, by uwierzyć, że ten nieopierzony gówniarz stoi za tym przekrętem.
Najpewniej chodzi o niecne uczynki Palikota, którymi już zajęła się prokuratura. Będzie wesoło.
Póki normalni ludzie nie będą się masowo pchali do władzy nic się nie zmieni.
A co to są normalni ludzie?
Jest moc, ten szlagier nie przestaje mnie rozkładać na łopatki. Ten zaśpiew... :)
zamień słowo "homki" na 'katole" i zapytaj siebie, czy w tym przypadku nie byłoby nagonki?
Borowanie kupala urosło już do rangi religii?
tak z ciekawosci, czemu nowe?
Pytam bo tez mnie zona na tatowoza namawia i jakbym jej namowy wzial pod uwage to za 2/3 twojej kwoty mialbym wypasionego 3latka ML300/350.
Po pierwszej wizycie w serwisie MB zobaczysz, czemu lepiej kupować nowe :)
W dzieciństwie katowali mnie pracą na macach i do dziś mi został uraz. Jakoś niespecjalnie do mnie przemawia mysz z jednym przyciskiem i wysuwanie tacki od napędu CD poprzez wyrzucanie ikony do śmietnika.
Jadąc pijany nie odczuwasz wpływu alkoholu. Nawet wydaje Ci się, że panujesz w sposób perfekcyjny nad pojazdem i jedziesz bardzo ostrożnie i pewnie.
No nie wiem, ja na bani za kółkiem nic nie ogarniałem i nie rozumiem ludzi, którzy są w stanie tak jeździć...
Kolega partyjny Seehofera, niemiecki minister transportu Alexander Dobrindt (CSU) przedstawił na początku lipca plan wprowadzenia opłat za korzystanie przez kierowców samochodów osobowych z sieci dróg w Niemczech. W praktyce płaciliby tylko cudzoziemcy. Rząd chce wprowadzić opłaty od 2016 roku.
Cała prawda. Szkoda tylko, że Niemcy będą mogli odliczyć jedynie część opłaty od podatku, więc w nich też uderzą te regulacje...
Polecam sprawdzić, ile armia niemiecka w podobnym okresie wydawała na utrzymanie koni :). Mit o całkowitej mechanizacji wiecznie żywy.
nie do konca sie z tym zgodze, bo jakos rzady tuska przetrwaly 2 kadencje, wiec jakies tam doswiadczenie ma. Ale, zarzut ze wystarczyla mu jedna koalicja a co wiecej w senacie wcale nie moze od razu oznaczac, ze sobie nie poradzi...
Koalicja oparta na zasadzie 'my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych'. Faktycznie, wielkie osiągnięcie. A jak tylko pojawiał się zgrzyt, to się czereśniaków z PSLu straszyło jakąś aferką i od razu potulnie wracali do swoich ziemianek.
Zarzut polega na tym, że Tusk nie jest politykiem, który wykaże się jakąkolwiek inicjatywą, że nie będzie wywierał nacisków na przywódców europejskich. Podobnie jak to miało miejsce u nas - ślizgał się tylko po grzbietach fal, uciekał przed jakąkolwiek próbą reform, aż w końcu wylądował miękko na intratnej posadzie.
a po co tworzyc koalicje z wiecej niz jedna partia? Jesli sie da to spoko, ale pamietac trzeba, ze poza k*** polityczna jaka jest PSL, Tusk nie mial zbyt duzego wyboru...
w Senacie w ogole nie potrzebowal.
Wiec argument taki troche z dupy
Tu nie chodzi o uwarunkowania, w których działał Tusk, a doświadczenie, którego przez to nie posiadł. Skoro nie był nigdy zmuszony do tworzenia koalicji między wieloma skłóconymi stronami, to nie ma doświadczenia w łagodzeniu sporów i szukaniu kompromisów. To jest sedno argumentu.
Oswiec nas moze, i oprocz wkleja linkow zaprezentuj tez swoje zdanie, tudziez analize tekstu ktory linkujesz. Nie kazdy z nas konczyl filologie angielska wiec zapewne nasza znajomosc angielksiego nie pozwala nam dostrzec tych ukrytych tresci o ktorych piszesz.
Artykuł przede wszystkim podkreśla, że Tusk i Mogherini to takie same pionki jak Ashton i van Rompuy, więc nic nie zapowiada zmiany w funkcjonowaniu obejmowanych przez nich urzędów.
The deeper lesson, however, is still a dark one, for it speaks volumes about the current leaders of EU member states. They are wary of filling top EU positions with high-profile political figures who could challenge their national interests in the name of a common European good. And individually they are weak and powerless -- no European state today can significantly influence world affairs alone. Thus, by appointing underwhelming personalities to important posts, European leaders are undermining their own ability to tackle the major challenges of our time, such as a resurgent and expansionist Russia.
Trudno się z tym nie zgodzić. Ktoś mądry napisał niedawno, że światowi przywódcy muszą się na nowo uczyć rozmawiać z Ruskimi. Poprzednio zajęło to kilka dekad, więc trochę nam przyjdzie poczekać na efekty...
Możnaby jeszcze wspomnieć, że nasz najlepszy premier świata jeszce niedawno przekonywał naród i świat, że Putin się zmienił i jest potulnym barankiem. Teraz ten pajac ma przekonywać przywódców krajów unijnych, że Rosja jest śmiertelnym zagrożeniem. Jestem bardzo ciekaw, kto weźmie go na poważnie :D.
Powiedzał król merytorycznych argumentów. Artykuł jest głupi, bo autor jest z pochodzenia Węgrem, więc musi być pieskiem Orbana, mimo iż treść świadczy o czymś zupełnie innym :D.
No nie wiem, skoro przeczytałeś i uważasz, że artykuł pisał 'piesek Orbana', to albo nie rozumiesz, albo udajesz głupka.
Jeśli ktoś jest z pochodzenia Węgrem, to musi być pieskiem Orbana :D. Po co przeczytać artykuł i odnieść się do treści, skoro można wszystko załatwić kretyńskim stwierdzeniem?
http://www.foreignaffairs.com/articles/141953/lorinc-redei/weak-and-weaker
Ojejku, jak oni mogli? Teraz mi wstyd, że jestem Polakiem :(. Tak źle o Tusku piszo...
Ja za którymś razem poszedłem na kacu i zdałem jak po maśle. Nie miałem siły się denerwować nawet.
No właśnie miałem na myśli dokładnie to, co napisał Wysiu. Ubiegł mnie skubany.
Jeśli 'państwem' jest krótkowzroczna banda prymitywnych karierowiczów, to trudno się po nich spodziewać myślenia perspektywicznego. A zapłacą i tak obywatele, którzy w porę nie zbiorą maneli i nie wyjadą do miejsca, gdzie 'państwo' nie wyciska ich jak cytrynę.
To tylko pokazuje, że interesy 'państwa' stoją w sprzeczności z interesem obywateli.
Nie czytasz ze zrozumieniem.
No właśnie czytam i zastanawiam się, jaką alternatywą jest dla kogokolwiek gnicie tutaj za kiepską forsę.
W krotkim okresie moze. W dlugim, koszt utraconych mozliwosci spowodowany emigracja odbije sie nam czkawka.
Utraconych szans, to znaczy pracy za psie grosze w polskich centrach usług wspólnych zarządzanych przez zachodnie korporacje?
Miliony kobiet, marzą o Tobie.
Może w tym szaleństwie jest metoda? Posłuchaj wystarczająco długo babskiego kłapania ozorem, a w końcu sam coś zaczniesz gadać, by przerwać torturę.
Stokrotka jest mega :D. Zaczęło się o kłamstwach Tuska, to zmiana tematu na Putina.
edit: ale Przemo przeprowadził udany kontratak na fejsbuniu: https://www.facebook.com/wipler?fref=ts
O proszę, i nagle okazuje się, że socjal przysługuje tylko pijawkom i mętom. A jak Mikuś tak mówi, to od razu kubły pomyj, że niewrażliwy faszysta :D.
Niektórzy faktycznie mają mentalność niewolniczą i kompleksy zaszczepione głębiej, niż sięga wzrok jastrzębi.
Choćby z tego względu, że nawet TVN wstydziłby się udziału w takiej komedii:
https://www.youtube.com/watch?v=mQ0GsTxb4-c
Zenzi przyszło ci do głowy, że prawdopodobnie pracuje na czarno czym tym bardziej pokazuje, że jest wierny swoim przekonaniom?
Na pewno. Pewnie jest prezesem na czarno. Przecież to jest umysłowy niedorozwój.
Król kuców oczywiście jest bezrobotny :D.
Za to pan sędzia jest genialny. Parę innych pereł z jego życiorysu:
"Jego obrońca oświadczył, że mężczyzna we wtorek, na dzień przed rozprawą, faksem nadesłał zwolnienie lekarskie. Jak wynikało z dokumentu, nie mógł się stawić z powodu silnego bólu kręgosłupa. – Czy to są kpiny!? Na dzień przed rozprawą przysyłać takie hieroglify i bazgroły? Nie wiem, czy to dotyczy oskarżonego. Cierpliwość sądu kończy się dosyć szybko – grzmiał przewodniczący sędzia Kamil Czyżewski. "
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110601/POWIAT0104/694485649
"Obaj maturzyści podkreślali w sądzie, że nie chcieli nikogo obrazić, znieważyć i zrobić komukolwiek przykrości. I, że żałują swojego występku. - Zrobiliśmy to tylko dla żartu - podkreślali. - Czemu wybraliście akurat takie zdjęcie? Czemu Tuska i Putina, a nie na przykład Żwirka i Muchomorka? - dopytywał sędzia Kamil Czyżewski."
Waylon Jennings - Drift Away (w oryginale Dobie Gray)
https://www.youtube.com/watch?v=4m5GLU-zEuI
JB Beverley - Sittin' on the Dock of the Bay (w oryginale Otis Redding)
https://www.youtube.com/watch?v=6znL2Et5EZM
https://www.youtube.com/watch?v=XISgjWrMokM
Masz, tu wszystko jest szalone. Najbardziej obleśna kapela na świecie.

...to juz nawet specyficzne community z sadistica zaczyna stawiac krzyzyki na Maxie, a na GOLu widze nadal spora rzesza odbiorcow. Nie to zebym uwazal to za cos bardzo zlego, po prostu jestem zaskoczony...
Caly czas mowi tak jakby uwazal sie za Amerykanca ale w takim przypadku co mnie jako Polaka obchodzi co on mowi?
No tak, bo mądre rzeczy mówią i piszą wyłącznie Polacy. W zasadzie wystarczy słuchać Wałęsy.
Ponieważ żałować paru złotych podatku (tyle moze zapłaci w sumie więcej) na to by uratowac setki ludzi przez hordą barbarzyńców jest tym co napisalem w temacie.
No ładnie, a gdzie ideały koliberalne!?
Z tego co wiem to nie uśmiercają od razu, tylko siedzisz x lat znając dzień i godzinę swojej śmierci, czyli taki bonus, dwa w jednym.
Tak, ale odsiadka w oczekiwaniu na wykonanie kary śmierci troszkę się różni od zwykłego wyroku.
Wolałbym śmierć niż piętnastoletnią odsiadkę.
Zresztą kara śmierci wymaga troszeczkę lepszych standardów sądowniczo-prokuratorskich. Bo niesłuszny wyrok śmierci wywołuje masowe oburzenie, natomiast wpierdzielenie Bogu ducha winnego kolesia do puchy na przeszło dekadę, przechodzi często bez echa.
W obsłudze klienta?
HAHAHAHA, nie.
Przy projektowaniu stron internetowych, a po paru miechach zawiaduje kilkuosobowym zespołem...
Kurcze, mój kumpel niedawno skończył politologię, a pracuje od jakiegoś czasu w IT. Ewenement jaki, czy co?
Przypominam, że migracja za pracą była bardzo duża za PRL, tylko inaczej to wyglądało. Młody człowiek jak wyjechał ze swojej wsi do dużego miasta, to miał w firmie, która go zatrudniła zapewniony hotel robotniczy, lub kwatery prywatne za małe pieniądze. Otrzymywał za grosze bony na całodzienne wyżywienie w stołówce pracowniczej. Po pierwszym przepracowanym miesiącu otrzymywał bezzwrotną pożyczkę na zagospodarowanie. Po roku mógł zapisać się na listę przydziału mieszkania zakładowego.
Sam cymes. Ciekawe tylko, czemu to się wszystko rozsypało...
U mnie na UW było tak, jak pisałem, nawet dopytałem kumpla, który siedział w komisji rekrutacyjnej. A na lekarskim doskonale rozumiem, że jest inaczej, bo przecież trzeba się zabezpieczyć na wypadek, gdyby ci, co się mieli dostać, jakimś dziwnym trafem mieli za mało punktów :).
O proszę, okazuję się, że można kogoś zwyzywać od chujów, jeśli oczywiście obelgę się wykropkuje.
To jest prosta sprawa, jeśli dwie osoby mają taką samą liczbę punktów, to przyjmują obie :).
Osoby znające hiszpański i osoby, które nie znają ani słowa w tym języku idą osobnym trybem, a każdy ma przewidzianą osobno listę miejsc i zasady rekrutacji.
Dyplom przed portfolio? :D
Tak, w mojej branży też się bardziej liczy wykształcenie niż doświadczenie. Tak przynajmniej opowiadają jeleniom, które stadnie idą na rozmaite filologie. :D
Na UWr masz dwa tryby studiów - dla osób, które zdawały hiszpański na maturze i dla osób, które hiszpańskiego nie zdawały. Chryste, krócej mi zajęło to sprawdzić, niż tobie napisać tego posta.
A szczegółowe warunki rekrutacji i przeliczniki punktów na konkretnych uczelniach, to już nie łaska sobie sprawdzić?
https://iberystyka-uw.home.pl/content/view/130/127/
Proszę, masz tu na UW, leniu.
Niezapinanie pasów wpływa na innych. Zwiększa prawdopodobieństwo ciężkich obrażeń w wypadku. Jeśli jednak niezapięte pasy będą się równały rezygnacji z nieodpłatności publicznej służby zdrowia, to jestem jak najbardziej za zniesieniem obowiązku ich zapinania.
W ten sposób można zakazać 90% codziennych czynności, bo są niebezpieczne. Takie chodzenie na przykład - przecież człowiek może sobie skręcić kostkę, a leczenie kosztuje!
Znowu zamykasz się w skrajnościach - jak nie pełna wolność, to całkowite zniewolenie, bo przecież nie ma czegoś takiego jak złoty środek, którego odnalezieni jest trudne, ale możliwe.
Patrz wyżej. Z zakazami jest tak, że zdobycie choćby najmniejszego przyczółka przez ograniczających, popycha ich dalej w kierunku dalszego ograniczania wolności. Najjaskrawiej to widać na przykładzie 'wolności słowa'.
Polacy nie dorośli do posiadania broni, nie dorośli do samodzielnego odkładania na emeryturę, nie dorośli do samodzielnego decydowania o zapinaniu pasów w samochodzie, nie dorośli również do wielu innych rzeczy. Na szczęście czuwają nad nami osoby dorosłe, które nas wyręczają i mówią nam, co mamy robić.

Słowem o JKM nie wspomniałem, więc nie wiem co ma on do Sikorskiego...
To klasyczna szlachecka sztuczka retoryczna ------------------------------------->
Wreszcie będzie można wydalić napływ z Radomia, Konotopy, Wąbrzeźna i Tarczyna.
[28] jak widze takie posty co polecaja rozne programy treningowe, to przypomina mi sie ten azjata z six pack shortcuts i to https://www.youtube.com/watch?v=1Ue2i5_lxE0
No toć przecież nasz dyżurny Amerykanin się kiedyś strasznie oburzał, gdy się nabijałem z Mike'a Changa :D. Podciąganie za pomocą ręcznika działa cuda.
No, teraz modne są Crosffit Boxy gdzie robi się takie podciągnięcia http://cdn.styleforum.net/3/37/314x314px-LL-375a6e39_TooBO.gif i olimpijskie dyscypliny ciężarowe na czas.
A później bardzo modne jest chodzić do kręgarza.
po pierwsze nie wyzywaj mnie od jełopów bo jełop to sam jesteś
Gdybyś posta skończył na tym zdaniu, to może by ktoś jeszcze uwierzył, że nie jesteś przygłupem, ale niestety dalsza część to już niezbity dowód.
Żrąc na potęgę przybierasz i mięśnie i tłuszcz (ale głownie tłuszcz) - także niektórzy stosują taką metodę.
Np. Bonus BGC.
najpierw masa potem mięśnie.
W sensie, że co? Najpierw ma się upaść, a potem z sadła rzeźbić mięśnie? :D Chryste, skąd się biorą takie jełopy.
Atmosfera jak pod celą - przyszedł nowy, to trzeba go zgnoić odpowiednio :D.
Jest tyle ciekawych miejsc na świecie, to się trzeba pchać w czereśniackie last minute w Egipcie..
Na szczęście lubią wszystko nagrywać, więc jak ktoś ma życzenie, to w sieci dostępne są nie tylko zdjęcia ;).
Swoją drogą zastanawiam się, czemu to my się mamy bać 'islamistów'. Przecież głównie rżną siebie nawzajem :).
Plus cały układ hamulcowy do przejrzenia/naprawy, plus przewody paliwowe i pompa paliwa, plus układ chłodzenia, plus gaźnik naprawdopodobniej do rozebrania i przeczyszczenia, plus inne możliwe usterki albo awarie, które sprawiły, że samochód stoi, a nie jeździ. Karoseria jest w tym momencie najmniejszym zmartwieniem;).
To sobie lepiej policz, ile kosztuje doprowadzenie do stanu używalności samochodu, który przez dłuższy czas stał nieużywany pod chmurą :).
Na otomoto i allegro jest parę egzemplarzy z lat siedemdziesiątych za mniej niż 8 tysięcy złotych. Nie ma co przesadzać, te samochody nigdy nie będą osiągać zawrotnych cen.
90% części jest nowych pozostałe 10% zostało gruntownie odrestaurowanych
...
Karoseria w doskonałej kondycji -wszystkie elementy z ogniskami korozji zostały wymienione
Można powiedzieć ,że karoseria została zbudowana z nowych części
Stary pozostał jedynie dach ,.ściana grodziowa i połowa podłogi
Faktycznie klasyk :D.
Doprowadzenie takiego samochodu do stanu używalności to robota na parę miesięcy. Przede wszystkim trzeba się w pierwszej kolejności dowiedzieć, czemu został porzucony na zgnicie. Często jest tak, że po prostu został unieruchomiony przez jakąś większą awarię. Zatem nie radzę się napalać :). O ile uda się w ogóle znaleźć właściciela, który będzie chciał swojego złoma sprzedać.
Zenzibar co znaczy twoja stopka czy ten napis- Jakub Szela brigade! ???????
Pielęgnuję pamięć o ojcach narodu chłopskiego.
No właśnie wydaje mi się, że bym się tam odnalazł.
https://www.youtube.com/watch?v=f8_mGmrFvLA
I jeszcze nieśmiertelny szlagier.
To jeszcze nic, czasami widzę jak ktoś sobie przykleja pasek z małym przedziałkiem pod tablicą. Prawie jedno światełko po środku.
To jeszcze nic! W większości krajów nie trzeba jeździć cały dzień na światłach.
No właśnie o to mi chodzi. Na każdym forum gitarowym jest 3 miliony stron dyskusji o sprzęcie, a 1/10 o faktycznej grze. Zawsze mnie to ciekawiło, bo sprzęt zawsze uważałem za sprawę drugorzędną, choć oczywiście minimum przyzwoitości musi być zachowane.
Ja nie chcę się mądrzyć, ale mi się zawsze wydawało, że nawet najdroższa i najlepsza gitara na świecie nie zastąpi umiejętności:).
Np. Robert Belfour grał na rozklekotanym szmelcu, a jakoś nie przeszkodziło mu to brzmieć zajebiście:
https://www.youtube.com/watch?v=d_Es_oKzC44
R.L. Burnside też zwykł grywać na gównianych gitarach, a jakoś to brzmiało...
https://www.youtube.com/watch?v=K_DOnKJ232M
Ważne, żeby nie cięła paluchów, stroiła i nie rozpadała się w rękach. Na początek wystarczy.
Bawarskie piwo jest do dupy. Wiem z wlasnego doswiadczenia...
Sam jesteś do dupy.
Najpierw ich wyhodowali, teraz ich bombardują. Ciężkie jest życie sojuszników wujaszka Sama...
Makaron bądź co bądź napycha, więc sugeruję nie przesadzić, tym bardziej, że trzeba mieć miejsce na piwo.. ;)
Babie się jeszcze przyda miejsce na co innego.
Tak, na początek obowiązkowo musi być klasyczna. Nie godzi się, by grać szlagiery Dżemu na jakimkolwiek innym wieśle.
Najlepiej w konsumpcję whisky. Odpowiednia sumienność i pewna doza szczęścia sprawią, że nie dożyjesz starości.
Dopóki ktoś nie działa na moją niekorzyść, nie okradł mnie, nie włamał mi się do domu, firmy, itc. czemu mam kogoś nie tolerować ?, bo ma sukienkę, a jest facetem, dziwne podejście.
Pragnę przypomnieć, że wszystko zaczęło się od sytuacji, w której nasz zboczonych przyjaciel przyładował jakiemuś Bogu ducha winnemu facetowi w pędzel, bo ten odmówił wynajęcia mu mieszkania. Trudno się zresztą dziwić, bo kto by chciał wynajmować kwadrat transwestycie-dziwce?
Nie wiem, mi tam zawsze proponowały, żeby się jakoś podzielić płatnością. Oczywiście wiadomo, że miałem to w dupie, ale sam gest z ich strony był... :)
Rząd musi nam szykować nie lada niespodziankę, skoro telewizja posuwa się do zapraszania transwestytów-prostytutek :D.
Ja bardzo lubię dwie książki Alexandra McKee:
Caen - droga do zwycięstwa
Wyścig do Renu
Tematyka drugowojenna, ale książki były pisane w latach sześćdziesiątych, więc nie są skażone polityczną poprawnością.
Jedno i drugie jest poprawne, mi bardziej bangla of. Angielska języka ma to do siebie, że jest duża dowolność :).
rozumiem, ze Twoja gorycz bierze sie z tego, ze ty musiales placic a inni nie? zawisc cie zzera? Swiat sie nad Toba uwzial? Polecam psychiatre, pomoze ci przetrwac w tym pelni nienawisci spoleczenstwie
Tyleś zrozumiał z mojej wypowiedzi. Argumentacja godna posła Niesiołowskiego.
Powinno być. Zastanowiłbym się też, czy zamiast profitability nie dać feasibility.
woodstock dla ludzi kochających festiwale a open air dla ludzi którzy lubią tylko muzykę
Ja lubię jedno i drugie, więc jeżdżę trochę dalej ;)
https://www.youtube.com/watch?v=dcfxYwvZRmY
a jesli chodzi o pomysle Tuska, to nie widze w nim nic zlego... a raczej proba poprawy absurdalnej sytuacji gdzie co kilkadziesiat kilometrow trzeba na bramkach stac.
A czemu ja w czerwcu musiałem płacić za przejazd w obie strony? A dlaczego wszyscy musimy się składać na to, żeby sobie nie stali urlopowicze w korkach, na dodatek wyłacznie ci jadący nad morze?
Bramki, opłaty - wiadomo że jeden wielki przekręt i horror, ale do kurwy nędzy, były LATA, żeby wprowadzić jakieś rozwiązania, a nie w ramach kiełbasy wyborczej pokazywać szczodrość władzy. Widocznie mam zbyt duże wymagania wobec polityków, skoro domagam się realnych działań, a nie rzucania ochłapów zgłodniałym kretynom...
Do chlewku też lubiłem przyjść pogłaskać sobie świnki i się do nich poprzytulać.
Coś mi się wydaje, że na przytulaniu się nie kończyło...
Jechałem wielokrotnie polską autostradą i za każdym razem było pusto, ale to chyba nie o to w całym ambarasie chodzi.
Widocznie jestem nienormalny, skoro sam jeden uważam, że to niewąska komedia...
Nie ma? Nie chcę być złym prorokiem, ale ten genialny ruch może spowodować powstanie jeszcze większych korków :).
Mi już naprawdę powoli brak słów :D
http://www.motofakty.pl/artykul/korki-na-a1-do-konca-sierpnia-przejazd-autostrada-w-weekend-bedzie-bezplatny.html
Granice absurdu przestawione zostały po raz kolejny.
Może się mylę, ale jak już laska ma sposobność zauważyć, czy ogoliłeś sobie włosy w okolicach fujary, to chyba wszystko jest na najlepszej drodze do zaliczenia...
Oczywiscie, zawsze jest kilka procent bezrobocia, nawet w super-rozwinietych gospodarkach, gdzie prace, i to w miare dobrze platna, mozna znalezc latwo. Bo zawsze jest kilka procent ludzi, ktorzy wola zyc z zasilkow, robic dzieci tylko po to, by dostac na nie zapomogi, i generalnie pasozytowac - to jest spory problem w krajach Europy Zachodniej, gdzie wlasnie w taki sposob utrzymuje sie sporo przyjezdnych.
I tak, to jest patologia.
Fachowo się to nazywa bezrobocie frykcyjne, ale te kilka procent to w teorii powinny być osoby chwilowo bez pracy, jeśli mówimy o zdrowym państwie. Długoterminowo bezrobotni to patologia i margines możliwe do wyhodowania jedynie systemem rozdawnictwa forsy za nieróbstwo :).
Ha, toś mi przysrał! Było zamieścić przypis, bo nie każdy jest tak obcykany w tekstach kultury, by kojarzyć kim jest Bonus.
Myślę, że jak wlejesz już to morze wódy w siebie, to byłoby mi ciężko cię przebić.
Ja z kolei uważam, że nawet moje trzeźwe wcielenie przebiłoby nieustannie zrzędzącego pana Gąsienice.
Nie, śmierdzę i jestem brudasem. Żadna mnie nigdy nie będzie chciała i umrę w samotności, otoczony komiksami.