Co to w ogóle jest za artykuł? Autor poświęcił 1 minutę swojego życia na ten ściek, tylko po to aby promować CDProjekt, jak z resztą dzieje się to od wielu lat na tej stronie. Nie wiem ile CDP wam za to płaci, ale przynajmniej udawajcie bezstronnych.
Podczas beta-testów twórcy ewidentnie poddali się w walce z trybem kooperacji (prawdopodobnie nie dysponowali wystarczająco mocnym zespołem od kodu sieciowego, aby odpowiedno grę usprawnić), co spowodowało, że również od tej strony gra leży.
Haha,
Gimnastykują się z wytłumaczeniem, a powód jest prozaiczny. Gra pustoszeje i merge frakcji był tylko kwestią czasu.
Szkoda, prenumerowałem przez kilka lat i wspierałem jak się dało. Poznałem też sporo fajnych ludzi związanych z branżą na imprezach Pixel'a. Sam magazyn wg mnie był świetny, wypełniał niszę, której brakowało mi w prasie komputerowej, więc mam nadzieję, że kiedyś powróci lub wydatnie wzmocni jakością PSX Extreme.
To był pic na wodę po to by podkręcić hajp i zebrać jak najwięcej kasy do podziału dla zarządu firmy. To był złoty strzał, który miał za zadanie ustawić wszystkich do końca życia.
Kolega
Co do Googla to pewnie narracja na forum będzie z goła odmienna jak jakiś znany "influencer" zacznie krytykować giganta. Niestety przygniatająca liczba ludzi ma problem z kreowaniem własnej opinii, ale tak jest od wieków.
Patrząc na komentarze, które zupełnie nie dostrzegają poczyniań Google, już wiem dlaczego w naszym kraju istnieje przyzwolenie na masową grabież wspólnego majątku przez tłuste wieprze...
Nie "mamy to gdzieś" tylko producent wymienia karty, mimo winy użytkownika. Po co ten hejt?
Uwielbiam ludzi, którzy w nieskończoność na coś czekają. Miałem znajomego, który przez cały okres naszej wieloletniej znajomości ciągle wspominał o tym, że musi wymienić kartę graficzną i że czeka na ten czy inny model i za każdym razem gdy ta karta wychodziła "to wolał poczekać na odpowiedź konkurencji" żeby nie przepłacić. Nigdy karty nie wymienił, na koniec oddałem mu swoją.
O Galadriel piszesz m.in.: "Widać to najlepiej, kiedy mówi do pojmanego Adara – przywódcy i w pewnym sensie ojca przedstawionego w pierwszym sezonie szczepu orków – że zrobi wszystko, aby zamordować każdego przedstawiciela jego rasy najlepiej na jego oczach. Czy to jest coś, co powinien mówić pozytywny bohater?"
Pozytywny bohater? A gdzie to jest zdefiniowane, że to ma być postać nieskazitelnie dobra? Trzymajmy się faktów, bo niepotrzebnie infantylizujesz swój wywód na temat serialu.
Cały Amsterdam powinien pozwać firmę. Miasto jest tak dobrze odwzorowane, że sam miałem kilkukrotnie deja vu.
Ukończenie na Veteranie zajęło mi 16 godzin. Mniej więcej tyle, ile oczekuję od kampanii (jako tutoriala do dania głównego) w grze MP. Scenerie bardzo ciekawe przygotowane, szczególnie misja, w której część toczy się w restaucacj w Amsterdamie - dokładnie w tej samej, w której jadłem podczas mojego ostatniego pobytu, lol.
Kupiłem 4090 od Asusa i oddam asusowego 3090, zanim znowu będzie zalegać w szufladzie i o nim zapomnę... :)
Są to zmyślone historyjki dla podbudowania reputacji Redów. Ten portal jak wiadomo sprzyja CDP i jestem przekonany, że ootrzymuje od nich granty za przychylną prasę.
Tak się składa, że mój znajomy był jednym z głównych testerów CP dla CDProjekt i pracował na zlecenie wspomnianej firmy, nadzorował grupę mniejszego teamu testerów. Już na 2 miesiące przed premierą alarmowali oni CDProjekt o tym, że ci nie nadążają z łataniem swojego dziurawego produktu. W pewnym momencie CDProjekt utknął na (jeżeli dobrze pamiętam) 37.000 niezałatanych dziurach i zupełnie nic z tym nie robili, a zajmowali się sobą oraz swoim ego, dosłownie. Już wtedy znajomy przewidywał, że jeżeli nie zabiorą się do roboty lub nie przeniosą po raz kolejny premiery to gra będzie masakryczną techniczna tragedią. No i tak też się stało...
Aha! Zebrało się grono ekspertów i krytyków filmowych. Uwielbiam to czytać. :)
Z tym że na koniec dnia to o czym piszecie nie ma i nie będzie miało wpływu na odbiór tego serialu przez masy. Nie ma filmu, który wiernie odzwierciedla książkę, zwłaszcza, że ta interperetowana jest subiektywnie przez każdego z osobna. Produkt, który przedstawił Amazon jest wyłącznie wizją reżysera(ów) i tak należy go odbierać. Nie zaś jako wierne odzwierciedlenie wizji Tolkiena. Hejtowanie w niczym nie pomoże, a świadczy jedynie o niestabilności emocjonalnej.
Stąd rada: nie podoba się? Nie oglądaj, bo tracisz czas, którego nikt ci nie odda, a który mógłbyś przeznaczyć na oglądanie choćby najnowszego dzieła Patryka Vegi.
Po czwarte - we wcześniejszych komentarzach temat wymiarów był już poruszony i rozwiązany.
Uwielbiam jak ktoś sra takimi stereotypami. Konsole zasypane są cziterami podobnie jak blaszaki. Zatrzymałeś się na etapie Playstation 2.
Przecież zdał proste pytanie i oczekuje odpowiedzi, a tymczasem jedyne na co was stać to wyzywanie od hejterów. ;) Pytanie czy zatem nie ma do czynienia z fanbojami?
Też bym chciał się dowiedzieć, co w tej grze jest takiego wyjątkowego? AI policji? Możliwość penetrowania budynków i eksploracji? Cokolwiek?
Przedziwne zachowanie obsługi hotelu... Ostatnie wakacje spędziłem w dwóch hotelach z absolutnego topu i w obu przypadkach miałem okazję zauważyć jak obsługa zachowywała się dokładnie tak samo w przypadku wywieszenia przeze mnie kartki "nie przeszkadzać" (z troski o kota, który pozostawał w pokoju). Otóż już drugiego dnia wjeżdżali do pokoju niemal czołgiem tłumacząc jak ważne jest zachowanie czystości i że robią to z myślą nie tylko o mnie, ale też o przyszłych gościach, co oczywiście jest absolutnie zrozumiałe. :) Zatem zakładam, że hotel na Malcie nie przestrzegał własnych procedur lub okazały się one liche. Pozostawianie pościeli przed pokojem też o tym świadczy, gość sam sobie ścielenia przecież nie podmieni.
Nie ma FPSów bez czitów. Niestety trzeba z tym żyć. A gra jest niezła, jak to CoD. Kupiłem jak każdą poprzednią edycję i liczę na kilkaset godzin zabawy.
Ostatnio otworzyłem przypadkowo stronę płatności Origin i zacząłem liczyć, ile wydałem na paczki FUT w ostatnich dwóch edycjach. Przy 40.000 zł przestałem już liczyć i dałem sobie z tą grą na razie na wstrzymanie... lol.
Obiektywnie najlepszym dodatkiem był Legion. Zagrały tu i mechaniki i fabuła. Dodatek nie miał słabych stron.
Wrath of the Lich King natomiast miażdżył atmosferą. Wisienką na torcie był raid ICC.
HoTS nie generował przychodu lub był on symboliczny, więc gra nie miała szans na dalsze wsparcie już rok po premierze. Diablo Immortal wyznacza nowy kierunek funkcjonowania gier stajni Activision Blizzard. Podejrzewam, że nowy dodatkek do WoW też będzie poćwiartowany na mikroserwisy i nafaszerowany mikrotransakcjami.
"Laptop gamingowy" to jest termin marketingowy dla januszy, którzy mają zerową wiedzę na temat elektroniki. Gaming to coś więcej niż pasjans i szachy 2D, które te przepotężne "gamingowe laptopy są w stanie dźwignąć w 4 klatkach/s" i przy okazji nie ugotować jajek.
Do gier służy komputer stacjonarny lub konsola.
Wyobraź sobie, że dla niektórych pieniądze nie mają większej wartości. Nie każdy leci na żeton i świat określa przez pryzmat tego ile ma na koncie i na co wydaje. Może to być ciężkie dla ciebie do wyobrażenia, ale na prawdę tak bywa. I takich ludzi wcale nie jest tak niewielu.
Chodzi o wrodzone narodowe narzekactwo. Wiadomo, że ci którzy najbardziej hejtują, pierwsi z wywalonym jęzorem grę odpalą i będą wyć z zachwytu. ;)
A wystarczyło po prostu pilnie uczyć się języka angielskiego to większość problemów mielibyście z głowy...
W prawdziwym życiu koń też ma ograniczony promień skrętu :) Być może moja umiejętność skutecznej walki na koniu wynika z tego, że wiele setek godzin spędziłem na koniu, który podobnie się prowadzi, w ESO Online, aczkolwiek nie ma tam systemu walki na wierzchowcu.
Co do UI/UX to pełna zgoda...
"Walka na koniu jest tragiczna, wymaga perfekcyjnego timingu i dużo wyrozumiałości wobec bezwładności konia."
Ekhem. Nieco obnażyłeś swoje umiejętności gry, pewnie nieświadomie. Koń w tej grze to EZ mode. Jako osoba, która padem umie grać tylko w serię FIFA, a w gry z 3 osoby gram jak "pijany", to na koniu w ER niszczę absolutnie wszystko. Zaskoczony jestem, jak to ułatwia eksplorację całej planszy. Jadąc na koniu spokojnie mogę utłuc bossa lub grupę mobów. Jest to na tyle dla mnie proste, że postanowiłem skorzystać z krótszego miecza, który ma dużo gorszy zasięg, aby utrudnić sobie zadanie. Widocznie mam prefekcyjny timing.
To wynika z tego, że recenzje są często "opłacane" przez wyadwców,. Redaktorzy dostają fanty wejsciowki na eventy, eksklixywny dostep do gier przed premierą, badz nawet bonusy finansowe., aby gra byla bardziej wyróżniona. I jest to niestety norma w tej branży. Myślę, że GOL nie jest tu wyjątkiem. Mówię to z perspektywy osoby, która kiedyś pracowała w tej branży.
Recenzja po 40 godzinach gry, z czego 38h w menu. Co to w ogóle jest za miernik progresu?
Małe dzieci mają tendencje do zasłaniania oczu dłońmi i wypierania faktów - w tym wypadku widzę niestety podobny scenariusz u OP.
Równie dobrze mogę stwierdzić, że nasz prezydent jest czarnoskóry, mimo, że wszyscy widzą, że tak nie jest. Nie mam oparcia w faktach, ale tak twierdzić przecież nikt mi nie zabroni. Przemaluje jedno czy dwa zdjęcia i puszczę do internetu, a kilku fanów mojej szalonej teorii na pewno zyskam.
Nie dziwie się. Facet jest inteligentny i widzi co się dzeje. Jakość serwisu leci na łeb i szyję.
Pani w przedszkolu na pewno Wam powtarzała, że swoje argumenty należy uzasadniać, a treść zdania rozwijać, inaczej Wasze "elaboraty" można wyrzucić do kosza.
Lol, a gdzie w tym zestawieniu jest prawdopodobnie najlepsza gra rajdowa obecnie czyli WRC 10? Ba, na liście nie ma nawet najlepszego symulatora wyścigów motocyklowych seryjnie produkowanych modeli czyli TT Isle of Man 2... Autor artykułu chyba nie za bardzo interesuje się tym, o czym pisze lub listę wyciągnął z magazynu Tina.
Zastanawiam się, kto w ogóle gra lub grał nieco dłużej w nowego BF z komentujących powyżej. Po tym co czytam to mocno podejrzewam, że prawie nikt.
Nowy BF nie jest złą grą, nie posiada przytłaczającej ilości bugów (ba, widziałem ich bardzo niewiele), gra się bardzo przyjemnie, klimat jest wciągający. Mówię to z perspektywy osoby, która "nastukała" ponad 100h. Nie jest to jakaś rewolucja, a ewolucja.
Większego odpływu graczy zawsze należy się spodziewać w ciągu 2-3 tyg. od premiery, bo obecnie na rynku pojawia się zbyt dużo gier w krótkim czasie aby mieć komfortową możliwość dłuższego przesiadywania przy jednym tytule.
Zaraz 20222 rok a Piranha Bytes nie dorobiła się jeszcze zespołu od motion capture.....
Artykuł marny, zatem pozostawię coś ciekawszego. Przepis na gołąbki z mięsem:
1 kapusta średniej wielkości 0,5 kg ryżu
1 kg łopatki wieprzowej
1 duży koncentrat pomidorowy
1 jajko
1 duża cebula lub dwie małe
700 ml przegotowanej, chłodnej wody
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia
Przygotowanie:
Kapustę obrać z wierzchnich liści, wykroić ze środka głąb, włożyć do garnka z gotującą się wodą, uprzednio osoloną jedną łyżką soli. Podczas gotowania kapusty należy ją przekręcić minimum raz, a najlepiej dwa razy. Czas gotowania powinien trwać ok 20-30 minut w zależności od wielkości główki kapusty. W między czasie przygotować farsz: łopatkę zmielić w maszynce do mielenia, ryż ugotować w osolonej wodzie przez 8 minut, odcedzić. Cebulę pokroić w kosteczkę i smażyć na złoty kolor. Mięso, ryż, cebulę wymieszać ze sobą, wbić jajko, dosypać sól i pieprz i jeszcze raz wymieszać.
Ugotowaną kapustę wyjąć, ostudzić. Delikatnie ściągnąć liście. Jeżeli w środku kapusta jest dalej twarda, liście się kruszą podczas ściągania, można ją jeszcze raz wrzucić do podgotowania. Na każdego liścia położyć porcję farszu dużą łyżką, i zawinąć gołąbki, które należy przełożyć do naczynia żaroodpornego. Koncentrat pomidorowy wymieszać z wodą, dodać sól i pieprz, zalać sosem gołąbki.
Nastawić piekarnik do temperatury 210 st.C. Do gorącego piekarnika włożyć przykryte szklaną pokrywką, lub folią aluminiową, gołąbki. Piec przez ok. półtorej godziny.
Podawać z sosem pomidorowym lub ketchupem.
Smacznego!
Właśnie przesiadam się na 12900K na Apexie. Nie czytałem wcześniej o dostępności pamięci... Ledwo wyrwałem sztukę kości dla siebie, ale trzeba było uruchamiać znajomości.
Na ten moment kategorycznie nie radzę kupować płyty bez wsparcia DDR4.
Gra była zacofana już w dniu premiery, ktoś kto dobrał silnik gry powinien smażyć się w piekle.
Ale co ma piernik do wiatraka? BF to zupełnie inna gra, nigdy nie była konkurentem dla CoDów.
no ale sytuacja jest analogiczna w sektorze komputerów przeznaczonych do użytku osobistego - wciąż wymaga to zaorania wszystkiego. brzmi to utopijnie. ;)
Wstawienie do gry NPC w postaci klona prezesa NBP Adama Glapińskiego na pewno uratuje ekonomię gry.
Wciąż nie odpowiedziałeś, czy odpaliłeś coś koledze za przysługę ;) Kolega też na pewno musiał się, jak to określiłeś, napracować, aby zakupić "guano", którym rozkoszowałeś się przez 20 min. Doceniasz swój czas i pieniądz, nie doceniłeś kolegi.
Owszem, idea transmogów to bullshit. Przedmioty w grze powinny mieć swój charakter. Chcesz poubierać postać w fatałaszki to kup sobie lalkę Barbie.
Główny antagonista wziął się z kosmosu w połowie filmu, przez co jego historia nie została nawet opowiedziana. Sam koniec filmu absurdalny - nieśmiertelny agent, który wylizywał się praktycznie ze wszystkiego, nagle wierzy facetowi, którego przed chwilą zabił, że nie ma dla niego żadnego ratunku i tym samym postanawia się unicestwić...
Dokładnie, moje odczucia z bety są diametralnie inne. W grach tego typu najważniejszy jest dla mnie gameplay/combat. A tu postawili bardziej na zręczność niż naciskanie klawiszy w odpowiedniej kolejności, dzięki czemu PVP jest dużo bardziej dynamiczne. Oprawa audio-wizualna też wydaje się być na wysokim poziomie. Zobaczymy...
Czepiasz się słówek...
To wyobraź pierścień pradziadka, który 100 lat temu świecił pięknym blaskiem, a z czasem stał się zaśniedziały i wylądował w szufladzie. Dziś właśnie odebrałeś go od jubilera, który nie tylko go odświeżył ale też oszlifował i obrobił tak, że pasuje na Twój palec i możesz go dumnie nosić jak niegdyś pradziadek. Lepiej?
Prędzej nauczysz się podstawowego angielskiego, który jest wymagany, aby zrozumieć dialogi w grze.
Nie jest to powód do żadnej chwały, ale traktuję to raczej jako lekcję.
I powiedzmy, że to była pula, którą przeznaczyłem na rozrywkę i relaks - alternatywnie wysadziłbym w powietrze za to Audi TT. :)
Co ciekawe, moim zdaniem tryb odkrywania kart raz na 24h również skutecznie otrzeźwia, zwłaszcza gdy dokonujemy podglądu drogiej paczki, a w środku znajduje się sam szrot. Dobrze EA, oby tak dalej... :)
Fifa FUT to tryb, który skutecznie oducza hazardu. W 2021 spaliłem chyba z kilkanaście tys zł na paczki, żeby pod koniec gry żal było mi wydać 4.50 zł na najmniejszą ilość waluty. :) Krach ekonomii, który zdarza się często, do czego doprowadza z resztą samo EA w sposób nieumiejętny zarządzając siłą kart na przestrzeni wielu sezonów, powoduje, że drastyczna dewaluacja kart potrafi nastąpić z godziny na godzinę, tym samym zmuszając graczy do czuwania i okupowania aukcji, aby uniknąć większych strat. To zniechęca... :)
Zapomniałeś o Wolcen, który powraca jak feniks z popiołów. Na dzień dzisiejszy nie mogę się oderwać.
"Możecie minusować, pogadamy za rok ;)"
Przyjacielu, poniosło Cię z tym rokiem. Miałeś na myśli miesiąc :)
Polecam zagrać samemu i wyrobić sobie opinię, drodzy przyjaciele. Jeżeli będziecie bazować na odczuciach innych to nigdy w nic nie zagracie albo się rozczarujecie podczas gry teoretycznie w megahit.
Nadchodzi, ale co z tego? CoD to inny typ gry, mierzy w inny gatunek gracza. Równie dobrze mógłbyś napisać, że nadchodzi cywilizacja 7.
Niestety, GOL przez lata mocno pracował na to by stać się zwykłym portalem ala pudelek, gdzie jakość treści nie ma znaczenia, byle by klikali. Przykładem są choćby newsy o "osiągnięciu złotego statusu" danej gry, w kórych 3/4 informacji polega na wyjaśnieniu co to oznacza, a każdy kolejny news dot. kolejnych tytułów tłoczonych na CD to ten sam tekst wzbogacony krótkim zdaniem nt gry. Wygląda to dość groteskowo. :)
No ale klikalność się zgadza, reklamy są oglądane, zasięgi cacy - jest OK. :) Tylko pasji zabrakło.
Odpowiedź na pytanie, dlaczego czytelnicy czytają coraz mniej recenzji na tym portalu jest dość prozaiczna: te recenzje są słabe, czasami przeraźliwie słabe. I ten proces degradacji postępował z resztą już od wielu lat. Czytając te obecne mam często wrażenie, że piszący je autor został do ich napisania zmuszony. Dlaczego więc ja mam zmuszać się do ich czytania?
Na szczęście Pixel robi to dużo bardziej profesjonalnie, więc jest jeszcze nadzieja w polskiej prasie komputerowej. Ale bez urazy. Wiem, że już Wam na tym nie zależy, bo kabza w kielni się zgadza, a biznes to biznes.
Zaraz, ale skąd ta informacja, że gra ma być "wzorowana" na WW2? Od wielu lat CoD jedynie zapożycza "setting", a następnie wydaje go w postaci niemal arcade shootera, ale w żadnym razie nie próbuje dorównywać, symulować realiów bitew wojennych z tamtych czasów. Od tego są właśnie te inne tytuły.
Moja pierwsza przygoda z Diablo to D3. Nowe D2 wygląda na inny kaliber rozgrywki, wciąga klimatem, nie mogłem się oderwać mimo sporej ilości błędów (choćby reset progresu z nikąd). Oczywiście nie należy spodziewać się super dynamiki nawet po odświeżonej wersji, ale dla tych, którzy mieli do czynienia z tytułami typu Ultima Online ten rodzaj animacji przypadnie do gustu. ;)
Chyba że... wstąpisz do partii i uzyskasz imunitet od prezesa. ;) Nie doceniasz potencjału naszego kraju.
Hah.. J. Allen nie odszedł, tylko sugestywnie "został poproszony" o odejście. I to komuś w Activision wciąż zależy na tym by Koticka jeszcze nie wyrzucać, to czy próbuje się trzymać koryta tu nie ma najmniejszego znaczenia dla jego przyszłości. Tu wystarczy pojedynczy ponury pierd na wysokim stołku w Activision aby zamknąć rozdział Koticka w Blizzardzie.
Co za bzdurna teoria. Molestują i mobbingują niemal wszędzie, od warzywniaka, szkoły, uczelnie, placówki państowe, po najbogatsze koncerny na świecie. Niestety, taka jest natura człowieka i nic z tym nie zrobisz. A jednak dobre gry pojawiają się dość często...
Za kilka dni już nikt nie będzie pamiętał o tym "proteście".
Natomiast sama jego forma też jest niefortunnie dobrana w dobie mediów społecznościowych, które są zdecydowanie bardziej nośne. Na prawdę nie ma potrzeby siedzenia w grze, którą się bojkotuje. Tym samym nie idzie się do pizzerii, po to by zaprotestować przeciwko złemu traktowaniu pracowników tegoż zakładu, a przy okazji opychając się na miejscu familijną z salami ze zniżką lojalnościową i zachęcając do tego rzeszę znajomych. Dlatego wydźwięk takiej akcji ma wymiar conajmniej groteskowy. I jak znam życie, zdecydowane grono protestujących nadal będzie przedłużać abonament, niezależnie od tego jak potoczą się losy sprawy w sądzie.
wspaniale, zlot malkontentów, miód na moje oczy : )) i jak to mówią: "psy szczekają, a karawana jedzie dalej" : ))
A ja współczuje tym, którzy zamiast zainteresować się sobą ciągle zaglądają innym to portfela. ;) Nie dla każdego jest to odczuwalny wydatek, więc jeżeli nie należysz do tej grupy to znaczy, że gdzieś w życiu popełniłeś błąd albo pracujesz pro bono.
Największe zyski przynosi porno, więc proponuję, by Twitch dodał i tą kategorię. Przecież i tak dzieciaki nie muszą tam wchodzić.
Oj tam, muszą się "zachwycać", bo producenci często płacą im za przychylne oko przy recenzowaniu.
Zupełnie normalna rzecz w biznesie, spotykana niemal w każdej branży. Ktoś kto uważa inaczej jest kompletnym ignorantem.
W fifę na PC kolega patryk też pewnie gra na myszce i klawiaturze i podobnie w symulatory lotu.
Dla mnie to najlepsza gra w historii. To są wspaniałe wieści! Oby dźwignęli projekt.
Natomiast wyzwaniem dla studia będzie wybór odpowiedniej formuły gry - tu obstawiam, że gra będzie jednak osadzona w perspektywie trzeciej osoby, która wydaje się bezpieczniejsza z biznesowo-wydawniczego punktu widzenia i ma szansę zdobyć szersze grono nowych graczy niż zwykła platformówka w 2D (choć Ori udowadnia, że nie musi to być regułą).
"Mimo wszystko płacąc pełną cenę za produkt AAA chcę dostać pełny produkt, czyli przynajmniej polskie napisy. "
Od kiedy pełny produkt oznacza w branży gier obecność polskiej lokalizacji?
Ponadto, bez urazy, ale twoje roszczeniwe stanowisko w tym zakresie każe mi podejrzewać, że z tym językiem obcym u ciebie bywa jednak różnie...
Na marginesie: przypominam, że również należysz do tej bandy anonimów z forum, o których wspominasz, a jeżeli jeszcze się nie zorientowałeś, że tak właśnie jest, to witaj w klubie.
serdecznie pozdrawiam,
V
.. allbo dla niepełnosprawnych życiowo, którym nie chciało się uczyć więcej niż jednego języka, i którzy i tak na co dzień nawet ojczystym językiem nie potrafią się bezbłędnie posługiwać.
Portal sprzedał sie bez reszty już jakiś czas temu i z czegoś, co dało się kiedyś przyjemnie czytać stał się papką służącą jedynie do promocji tym, którzy zapłacą więcej. Mówię tu choćby o Netflix czy CD Projekt Red, którzy mają tutaj swój kącik adoracji. A wygibasy redaktorów, którzy w jakiś przedziwny sposób próbuję perfumować to co ewidentnie śmierdzi jest żenujące...
Nie rozumiesz co oznacza optymalizacja... Jeżeli gra chodzi dobrze na sprzęcie, który wymieniłeś, to wcale nie znaczy, że nie może działać tragicznie na komputerze z NASA czy chociaż RTX 3090 z 10900k. A tak najczęściej się dzieje w przypadku tytułów, które długo były w "deweloperce" i zespół nie zdecydował się na dostosowanie silnika do nowej generacji sprzętu.
To nie jest edycja dla tych, którzy już w to zagrali. To wydanie np. dla mnie. Nigdy nie miałem do czynienia z tym tytułem i zamirzeam zagrać we wszystkie 4 części dzięki tej reeedycji.
"słuchanie DOBREJ muzyki" - a cóż to za sformułowanie... każda muzyka jest dobra o ile trafia w dany gust.
Moja narzeczona gra. Czasami gramy razem, czasami oddzielnie. Razem też ćwiczymy, biegamy, trenujemy. Gdyby krytykowała to co robię to nawet w taki związek bym się nie pakował, po prostu szkoda życia by marnować je z kimś, kto nie podziela moich zainteresowań.
Słowem: nie kupujesz gier na pramierę, bo po prostu jesteś dziadem i czekasz na spadek ceny. :) Należysz do tych obywateli, którzy kupują używanego Opla po gwarancji, bo cena spada o 50% w ciągu 5 pierwszych lat, więc po co przepłacać!
Z całym szacunkiem, ale kto gra w tego typu gry na klawiaturze? To było w miarę wygodne, ale 20 lat temu. Zatem już czas ewoluować
Bardziej niż na dyskutowaniu o składu marzeń powinni skupić się na tym co się stało z gamplayem FIFY. Obecnie każdy mecz wygląda identycznie, gdzie gracz parkuje autobus zawodników w polu karnym z przegiętym Varanem z włączonym autoblockiem i nie sposób przez to strzelić bramki, bo w powietrzu przy niemal każdym strzale latają nogi obrońców. W 30 meczach, które rozegrałem w lidze weekendowej tylko jeden gracz nie miał Varana...
Tryb FUT należy traktować jako tryb kolekcjonerski i nic ponad to. Ze swojej perspektywy nie widzę problemu w tym, żeby od czasu do czasu spalić kilka złociszy, które w tym samym czasie wydałbym na seks czy narkotyki. Zwłaszcza, że często charakterystyka modelu ulubionych graczy i ich atrybuty dają dodatkową satysfakcję z gry.
Myślę, że facet buduje własny PR, bo przeczuwa swoje zwolnienie zaraz po fuzji. Prawdopodobnie gra na ratowanie głowy...
Myślę, że system rozgrywki będzie podobny do The Division gdzie świat możesz eksplorować w trybie co-op (jest też matchmaking), a każda kraina będzie miała przynajmniej jeden hub. Jeżeli gra osiągnie sukces i będzie kasa na jej rozwój, to jest szansa, że wprowadzone zostaną instancję dla większej liczby graczy (raidy), co rozbuduje nieco MP. Niestety nie wiem nic na temat PVP.
Ja na pewno zamówię pre-order, choćby dlatego, by wspierać rodzimy biznes i dołożyć cegłę pod produkt z olbrzymim potencjałem, jakim Outriders niewątpliwie jest.
"Nie da się zrobić" a "nie umiem" - to dwa różne problemy. Pierwszy naprawi dział techniczny, a drugi... no cóż, matka natura być może po prostu o tobie zapomniała.
I "jest" to dobre określenie, bo gra nie rozwija się już od wielu lat, a jedyne co się zmienia to itemy w cartel market (kosmetyczne). BioWare zalicza klapę za klapą.
Takie samo "jest" możesz przypisać do Anthem - też odpala się i działa, jak i SWTOR, posiada również swoją wierną grupę graczy.
To co jest kompletną porażką w FUT Champions to to, że rage quit często nie zalicza zwycięstwa... Wielokrotnie prowadziłem wysoko w meczu i przeciwnik opuszczał spotkanie pod koniec, a ja nie otrzymywałem ani utrzymania wyniku ani walkowera, tylko lakoniczny komunikat, że mecz zostanie sprawdzony...
Nie trzeba być jasnowidzem, żeby domyślić się do czego ten kiepski PR ze strony CDPR zmierza. Za klika miesięcy nikt już o CP2077 nie będzie pamiętał, a gra przejdzie do historii jako jeden z niewielu niechlubnych przykładów jak chciwość zarządu doprowadziła do upadku solidnej marki.
Kupiłem i nie mogę powiedzieć, że żałuję. Swoje zagrałem i uważam, że było warto, nawet z perspektywy gry, która nie doczekała się dużego dodatku. Niestety nie mam szczęścia do tego typu gier, gdyż sama rozgrywka bardzo przypominała mi FireFalla, a ten też został anulowany kilka lat temu... coż, czekam na następców.
Nie zgodzę się. D2 to tytuł grywany przez setki tysięcy ludzi po dziś dzień. Choćby to gwarantuje sukces zremasteryzowanej wersji. Równie dobrze można to odnieść do WoW Classic. Mówisz o odgrzewanym kotlecie, a tymczasem od ponad roku ludzie wciąż w niego grają, a populacja praktycznie ustabilizowałą się i nie spada ponad wartości na tyle solidne, że opłaca się wprowadzić kolejne serwery z dodatkiem TBC.
Dla mnie to co się dzieje z CDPRed nie jest zaskoczeniem. Miałem okazję poznać kilku ludzi, którzy piastują tam przeróżne stanowiska i wszyscy zgodnie byli przekonani o swojej "zajebistości". Na prawdę świetnie się dobrali.
Kod gry został wykradziony i sprzedany, a przywrócenie backupu nie udalo się. Nie pozostało im już nic innego jak pakowanie walizek.
Hold your horses.
Aby skorzystać z ubezpieczenia musisz mieć odpowiednią ilość gotówki na koncie, a zdarza się, że przy bardzo drogich statkach to niemała suma. Nie raz transportowałem drogi towar z duszą na ramieniu z niewystarczającą ilością kredytów, by zarobić więcej. Solo play też nie rozwiąże problemu, gdy nie możesz wykonać skoku do innej galaktyki ze względu na brak zasięgu statku lub paliwa.
Ehh, skiny w grze singleplayer..., kto się w ogóle czymś takim przejmuje? Najmniej przydatna rzecz w historii gier offline.
Spróbuj w fifę zagrać na klawiaturze i myszce. Wyjdź lepiej z ziemianki i się dostosuj, bo mamy 2021 rok
Przynajmniej EA potrafi wypuścić grę bez bugów, więc dymają z klasą, a to co robi CDPR przypomina raczej próby zawijania w srebro na siłę świeżo oddanego stolca.
Mało kogo obchodzi multi w świecie SW? Chyba sobie żartujesz, albo żyjesz w ziemiance. :)
No to zacznijmy od:
"RDR2 przez pierwszy miesiąc był kompletnie nie grywalny na PC (gra się zwyczajnie nie uruchamiała dla 80% osób)"
Czy możesz podać oficjalne źródło tych 80%? Inaczej jesteś kompletnie niewiarygodny i ciężko brać Cię na poważnie.
Poświęciłem chwilę i przeczytałem pozew złożony przez prawników z USA. Powiem szczerze - jeżeli te cytaty, które są tam zawarte (ze spotkań CD Projekt RED z inwestorami) okażą się prawdą to kroi się gruuuba afera. Zarząd spółki nie tylko wprowadzał inwestorów w błąd, ale szefowie ŚWIADOMIE kłamali, że wersja na konsole wymaga jedynie "final touches", znając przecież tragiczny stan swojego produktu na dzień, kiedy zostały im postawione pytania nad postępami prac. To jest prawdopodobnie pierwszy tego typu przypadek w branży gier dotyczący większego wydawcy.
Kolejny artukuł na GOL, który ma odwrócić uwagę od prawdziwych problemów gry jakim jest widmo masowych procesów wytaczanych przez niezadowolonych inwestorów (to niby ci, którzy konsumują przecież ten wspaniały sukces sprzedażowy jak to ujął autor artykułu). Obawiam się, że CD Projekt RED po swoim występku utracił zaufanie na giełdzie i wśród inwestorów, przez co będzie im bardzo trudno powalczyć o odbudowę reputacji i o inwestycje na kolejne projekty. A wystarczyło postawić sprawę uczciwie i jasno.
Rozumiem, że hejtowanie jest w modzie, zwłaszcza gdy samemu nie jest się w temacie. Wychodzi to wtedy najlepiej, bo można pocisnąć produkt bez skrupułów i wyrzutów sumienia ignorując kompletnime merytoryczną dyskusję.
To co robi Roberts to projekt, którego skala jest ponadprzeciętna i ci, którzy pakują kasę w SC mają tego pełną świadomość, robią to na swoją odpowiedzialność i zdają sobię sprawę z tego, że istnieje ryzyko, że gra nigdy nie wyjdzie. Natomiast postęp produkcji można śledzić i wyrobić sobie opinię dzięki darmowym testom, które regularnie są dostępne, a nie skrywane w tajemnicy jak wersja CP 2077 na konsole czy wersje prasowe z zakazem wspominania o bugfieście.
Poważnioe, ile wam płacą za koloryzowanie tego co się wydarzyło z produkcją? Praktycznie od premiery obserwować można wywalone na pół ekrany informacje o wspaniałym sukcesie gry na waszym portalu, gdy informacje o wpadkach ukrywane są w lakonicznych informacjach małą czcionką gdzieś na obrzeżach portalu. Wstyd, po prostu wstyd.
Pisałem o tym w komentarzu na portalu na 2 miesiące przed premierą, że gra ma masakryczną ilośćw ykrytych bugów (kilkadziesiąt tysięcy). Info było z pierwszej ręki od zespołu testującego. Już wtedy przeczuwałem, że będzie wielka wtopa pod kątem technicznym, gdyż CDP nie nadążał z łataniem. W pewnym momencie doszło do tego, że CDP praktycznie przestał naprawiać błędy. Co to oznacza dla przyszłości produkcji? Niestety raczej to, że o kompleksowym naprawieniu gry można zapomnieć.
Hahahaha, JASNE. Piękna akcja na podbicie sprzedaży wersji kolekcjonerskiej :) Marketingowy majstersztyk!
Zlatan pretensje ma słuszne i mam wrażenie, że od samego początku pije do umów między ligami, klubami i FifaPro, a nie do EA. Też niezbyt dobrze czułbym się z tym, że ktoś wykorzystuje mój wizerunek, a nie dostaję za to złamanego grosza. Budowa własnego wizerunku to bardzo cięzka praca, zatem każdy powinien mieć możliwość kontrolowania i czerpania zeń korzyści. Więc wydaje się, że ta ochrona jest zbyt słaba, a pazenrość dotyczy organizacji piłkarskich, a nie samych piłkarzy, których kariera trwa krótko i często muszą przez ten czas zarobić na resztę życia.
To oczywiste, że wszędzie, gdzie są polityczne podziały, zawsze będzie powstawać taka narracja. Nie wiem czemu takie artykuły mają służyć?
No to już wyceniam: singiel 60, zwykły multi 120, a zombie 80. Nie ma za co.
To prawda, gra przytłacza wielkością. Chris podjął się prawdopodobnie rzeczy niemożliwej i na szali położył swoje dobre imię, na które pracował dziesięciolecia, więc tym bardziej mu kibicuję. Programowanie czegoś takiego może się nigdy nie zakończyć, a nawet jeżeli się zakończy to wtłoczanie kontentu na bieżąco do tego molocha może wymagać teamu w ilości kilkuset osób, co oznacza olbrzymie koszty poprojektowego utrzymania gry.
Skoro mają pieniądze i ich spokojnie stać na większy wydatek to chcesz im tego zabronić? :) Jak byś się czuł, gdyby ktoś komentował to jak wydajesz własne pieniądze?
Dokładnie. Gra ma przede wszystkim dostarczać rozrywki, po co marnować życie na tytuł, który z jakiegoś powodu się znudził...
Zrozumiałbym Twoje rozgoryczenie, gdyby pady kosztowały po kilka tys. zł... nie posiadając pada sam wykreślasz się ze społeczności graczy grubą krechą.
Zauważyłem, że z urzędu ludzie są negatywnie nastawieni niemal do każdego, komu uda się ciężką pracą odnieść jakiś sukces. Szczególnie gdy jest młody, albo swój sukces odnosi w krótkim czasie.
Haha, widzę najazd hejterów Billie E. Od razu mówię: nie jestem fanem jej twórczości, ale do tego teasera moim zdaniem jej utwór wkomponowuje się znakomicie...
No jak, programiści pracują na B2B, a wtedy jak się pewnie doskonale orientujesz, ale po prostu zapomniałeś, godziny pracy są umowne.
W BfA cała koncepcja rozwoju postaci była źle zaprojektowana oraz sam content końcowy był nieatrakcjny. Nie wspomne już o decyzjach dotyczących ekonomii w grze (np. wpływ poszczególnych profesji). Takich rzeczy nie zmienia się z dnia na dzień, więc nie wiem o jakich konkretnie łatach mówisz w przyadku BfA. Czy mógłbyś rozwinąć temat?
Z bezpośrednich źródeł od osób pracujących nad eliminacją bugów: powodem nie jest żaden COVID, a brak kompetencji kierowników poszczególnych zespołów w CDP, chaos w zarządzaniu i cedowanie roboty w nieskończoność. Praca w i z CDP to nie bajka :)
Jak dla mnie najlepsza część - setki godzin spędziłem grając z kumplami w trybie policjant vs złodziej ;)
No i bardzo dobrze, ja do tej pory jeszcze wszystkiego co oferuje Horizons nie ogarnąłem. Zbyt mocno pochłonięty jestem eksploracją i handlem :)
No i widzisz, myślisz w sposób bardzo ograniczony. Równie dobrze mogę zadać pytanie czy warto iść do kina na film i przy okazji zakupić ulubiony popcorn skoro i tak często po jego obejrzeniu o nim zapominamy, a popcorn wyląduje w ubikacji?
Pieniądze wydane na gre i jej zawartość należy traktować w katergorii tych wydanych na przyjemności, a nie w kategorii inwestycji..... Owszem, są ludzie, którzy na grach próbują zarobić i są tytuły, które temu sprzyjają, ale zdecydowana większosć gier opartych na mikrotransakcjach do nich nie należy,
Sprawa jest prosta - dla graczy, którzy nie przewidują gry w 4k/8k w najbliższych latach 3090 nie będzie absolutnie żadnym skokiem wydajnościowym vs 3080. Fpsy są dokładnie takie same.
3090 kupuje się przede wszystkim ze względu na potencjał do OC. względem 3080 szersza magistrala daje większe pole do popisu. wówczas z 10% przy dobrych wiatrach można zrobić grubo ponad 20 czasem i 30%.
Podziwiam Wasze pozytywne nastawienie, ale obawiam się, że zakup jutro wersji Bieda Edition może nie być taki łatwy. Ale powalczę i spróbuję nabyć 3080 do kompa narzeczonej. Już zdecydowanie spokojniej podejdę do zakupu 3090 tydzień później... zainteresowanie powinno być spoooro niższe. Zmarszczę się, jeżeli będzie inaczej...
Targetem jest gracz, który nie ma dużych wymagań co do elementów RPG i lubi cieszć się gameplayem oraz rozległym światem wypełnionym różnorodnymi aktywnościami (jak choćby wspomniane zagadki). Dziwi mnie ignorancja autora, który nie rozumie, że są odbiorcy, którzy mają zgoła odmienny, nieszablonowy gust. Ja osobiście chętnie w to zagram, moja dziewczyna również lubi klimaty mitologii greckiej w stylu animowanym i ten tytuł ją już jakiś czas temu zainteresował.
kupywać? a cóż to za rozkoszny twór nowomowy? skoro to czasownik, jak zakładam, to spróbujmy go odmienić przez osoby!
ja kupę walę
ty kupy walisz
ono,ona,ono kupy wali
my kupy walimy
wy kupy walicie
oni kupy walą...
Ta gra jeszcze nie jest taka stara by robić remake i to w dodatku bardzo delikatny.
Ja, w przeciwieństwie do autora artykułu, wychowałem się na PoP 1 oraz 2, i te gry miały w sobie to coś, co sprawiało, że były unikatowe i przełomowe dla gatunku gier w ówczesnym okresie. Seria od Ubisoftu natomiast na kolana przynajmniej mnie nigdy nie rzuciła, mimo że na pewno nie można odebrać jej tego, że efektem końcowym były solidne 3 miodne produkty.
To niestety smutne,
Nie wiem kto to, ale chętnie opowiem wam co własnie smaże na patelni. Jest to omlet, który po odpowiednim wysmażeniu i przyprawieniu trafi na mój talerz. Zjem go wraz z konfiturami własnego wyrobu. Rozumiem, że interesuje Was (w przeciwieństwie do artykułu) z czego te konfitury są zrobione. Otóż jest to śliwka z dodatkiem soku jabłkowego.
to nasz sport narodowy - narzekactwo i janusznictwo :) więc ja nie czuję się zaskoczony ; ))
Marża = utrzymanie zespołu technologicznego, fabryk, biur, rozwój, marketing (bez marketingu nie zarobisz), czasem i fundacje charytatywne wspierające różnego rodzaju działalnośc. Nie wszystko idzie do kielni prezesów. A dodatkowo na elektronikę jest olbrzymi popyt w ostatnich latach co również przekłada się na ceny. Już teraz jest niemal pewne, że Nvidia nie nadąży z produkcją nowych kart, więc dlaczego ma je sprzedawać za grosze albo z marżą na poziomie 15%?
Warto też wziąć pod uwagę to, że za względnie wysoką ceną idzie w tym wypadku również jakość. Kilka lat temu wraz z premierą nabyłem Titan X Pascal i ta karta wystarcza mi aż do teraz, mimo że zaliczam się do grona entuzjastów, o których wspomina
Nie będę oryginalny i przychylam się do tego co zauważyli pozostali. Ponad to mam wrażenie, że ktoś pisał ten artykuł na "haju" albo na odpie..ol, za 3,20 zł za zdanie. Komentarz pod obrazkiem: "Zagrałbym w Remnant, tylko jakoś w darmowe gry nie chce mi się grać… ;)" ma wydźwięk jakby autor chciał napisać porządny artykuł, ale mu się nie chce. Szkoda tylko tych, którzy płacą za dostęp premium i otrzymują w zamian takie infantylne treści, z którymi nawet ciężko jest wdawać się w polemikę.
edit: czy autor felietonu to na prawdę zastępca redaktora naczelnego GOL?....
Bardzo dobre zmiany jakościowe. Utopiłem kupę kasy na kartach, więc tym bardziej cieszę się, że przynajmniej część z tych funduszy przeznaczyli na analizę i rozwiązanie bolączek trybu FUT.
Z całym szacunkiem, ale filmik, w którym storm trooper TRAFIA kogokolwiek z własnej broni nie może być wciągnięty do kanonu, bo to oznacza profanację uniwersum SW.
Haha, gdzie ty widzisz kryzys finansowy.. jedni stracili, a inni dorobili się potężnych majątków. Wolny rynek ma się w najlepsze. Analiza o kant dupy za przeproszeniem.
Umm, pierwsze słyszę o takim zdarzeniu - gram na PC od dwóch czy trzech edycji w trybie pad vs pad z kumplami... jeden pad to wersja elite od microsoftu, a rywale przychodzą ze swoimi wynalazkami.
Mam wrażenie, że lwia część komentarzy napisana jest przez tych legendarnych uczniów, którzy opuszczali lekcje prowadzone zdalnie podczas lockoutu.
A wracając jeszcze do wykresu: patrz: olbrzymie spadki po Cataclysm i w WoD, , natomiast spadek w Pandarii jest wynikiem tego, że SOO jako raid był patchem, który trwał bodaj rekordowe 13 czy 14 miesięcy i został szybko "skonsumowany", zaś BFA z przyczyn oczywistych nie zostało ujęte - plotki mówią o aktywnych subskrypcjach na poziomie od 1.5 do 3 mln graczy.
Natomiast ogólny trend spadkowy dla całej marki jest wynikiem tego, że WoW zyskał konkurentów, których wcześniej za bardzo nie miał w swoim segmencie.
Nie prawda, statystycznie średnio od dekady co drugi dodatek do WoWa jest dobrze przyjęty (prócz początkowych lat, które dla WoWa były oczywiście znakomite i zbudowały markę).
Capsem zaznaczyłem dobre dodatki:
TBC-WOTLK-cataclysm-PANDARIA-draenor-LEGION-bfa-?SHADOWLANDS?
No błagam. Jak przestarzała technologicznie jak RSI ładuje mase pieniędzy w najnowsze techonologie, które jeszcze nie pojawiają się w grach na masową skalę, a mają zastosowanie w innych branżach (np. lotniczej). Technologoe te są związane m.in. z generowaniem zjawisk pogodowych, ukształtowaniem nawierzchni planet, fizyką oraz inteligencją NPC itd. Wypadałoby przynajmniej nieco poczytać przed wypowiadaniem się na jakiś temat.
Różnica w ostrości między 4k a DLSS jest dość spora, wystarczy spojrzeć na krzaki w załączonym kilka komentarzy wyżej filmiku. Widać, że DLSS korzysta z blurowania tekstur co przy większej szczegółowości tekstur będzie uwypuklało różnicę. Jednak przy bardziej dynamicznych grach, gdzie jakość detali nie ma tak dużego znaczenia, ta technologia może okazać się nowym industry-standardem. Aczkolwiek na ten czas trzeba poczekać na większą ilość tytułów ze wsparciem, na razie jest posucha.
Mój bliski znajomy odebrał sobie życie. Cierpiał na zaburzenia afektywne dwubiegunowe (dokładnie to, z czym zmagał się Reckful). Był osobą mega pozytywną i sympatyczną, miał szeroki krąg znajomych. Z czasem sesje depresyjne wydłużały i coraz częściej dochodziły sygnały o tym, że nie jest z nim dobrze, ale na codzień nie było tego absolutnie widać. Wszyscy próbowali mu pomóc strając się angażować i nie pozostawiać go samego, sam też dzielnie walczył. Z tym, że przy tej chorobie wystarczy chwila słabości i nie żyjesz. I jest to coś bardziej skomplikowanego i groźnego niż tradycyjnie pojmowana depresja. Organizm balansuje na granicy stanu euforii oraz totalnego "doła".
C2077 już wciągnał wszystko co w tym roku wyszło pod względem sprzedażowym, a gra się jeszcze nie ukazała. Także twoja teoria jest inwalidą.
Bo żeby to zrozumieć trzeba nieco bardziej otworzyć swój ograniczony umysł :) Odpowiedź jest banalna - jest to gra stworzona na konsole głównie dlatego, że target to kanapowi gracze. Tacy gracze nie potrzebują niewiadomo jak skomplikowanej i rozbudowanej w kosmos fabuły. To mają w życiu na codzień. Dla nich liczą się fajerwerki i wizualna jakość wykonania, którą TLoU2 ocieka. Podobnie jest w branży filmowej. 90% filmów jest przeważnie jednowątkowa, wyciska łzy lub straszy w prosty sposób, a wciąż wiele z nich jest wysoko oceniania.
Nie ma za co.
Problemem jest raczej to, że subkontraktorzy EA nie tworzą kontynuacji Jedi Knighta - zdecydowanie najlepszej serii w historii gier opartych na uniwersum SW. To olbrzymi błąd.
"jednakże większość widzów nie zauważyła tego cameo, pomimo rozpoznawalnego głosu Marka"
Nie wiem czy autor tego artykułu obejrzał w ogołe ten odcinek. Konia z rzędu temu, kto rozpoznałby tak zmodulowany głos i przypisał Markowi...
Dziękuję, postoję. Granie z blokadą do 60 fps przez "lazy design" np. na monitorze 244hz to ból dla oczu.