Boracay i El Nido (jak jeszcze się jeździło rozklekotanym busem w nocy przez dżunglę) na Filipinach. Niestety zdjęć nie mam:/
Chińscy turyści kupują wiele trudno dostępnych bądź luksusowych marek odwiedzając Japonię. Często w bardzo dużych ilościach. Podobno niektórzy się z tego utrzymują sprzedając przywiezione rzeczy. Dlatego też napisy po chińsku.
MiniWm --> Absolutnie się nie znam na autach więc nie wiem o co chodzi z tymi cylindrami ale 95% czasu jeżdżę po mieście i to z maksymalną prędkością 60km/h. Na brak mocy czy w ogóle problemów związanych z cylindrami nie zauważyłem (aczkolwiek nie noszę to może dlatego;). Sporadycznie jeżdżę CX8 żony (ten sam 2.5 silnik co w 6 i też zero negatywnych wrażeń).
Jak wolnossące to chyba Mazda? Silniki mają zapas mocy więc nie są wyżyłowane.
Moja druga 6 ma już prawie 10 lat. Serwisowana regularnie i do tej pory wymieniałem to co się zużywa czyli olej, klocki hamulcowe i wycieraczki. Ja jeżdżę trochę więcej bo 4 razy w tygodniu po ok 40 km. I sporadycznie (1-2 do roku trasa powyżej 100km).
Z tym, że to inny klimat więc w kwestiach śniegowo-rdzowych to nie wiem.
Do tego to bardzo ładne auta. Szczególnie czerwone:)
Mi się ogólnie podobało aczkolwiek z każdym tomem mniej. Necrosis dobre tylko nie wiadomo kiedy i czy będzie coś dalej.
Oczywiście, że może jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz/nie możesz kupić stacjonarnego PC.
Przez kilka lat używałem jednego z laptopów Asus (seria G czy jak to tam się teraz zwie) i było ok. Wiadomo, że ekran 17 cali to nie jest jakiś luksus ale za młodych lat zwykłe monitory miewały 14-15 cali więc jakoś strasznie mi to nie przeszkadzało.
Mieszkałem na co dzień w kraju, z którego co parę miesięcy wybywałem krótsze lub dłuższe podróże (do 2 m-cy) i bez sensu było wtedy dla mnie kupować stacjonarny PC. Po przeprowadzce do własnego domu lapka opchnąłem (po chyba 6 latach za pół oryginalnej ceny) i przesiadłem się na stacjonarny. O wiele bardziej komfortowy ale do PL na wakacje go nie zabiorę:)
Pierwszy to ZX Spectrum u kuzyna. I gra Barbarian lub Renegade. Potem C64 i 486DX4 (HOMM i Pacific Strike).
Ah juniorki:) Tylko zanim w mojej podstawówce się pojawiły to już wcześniej tato pracował na 486DX4:) W juniorach znając podstawy bardzo prosto było wykombinować inne rzeczy. Wysyłanie wiadomości po sieci lokalnej na przykład.
Caine --> Nie mierz wszystkich swoją miarką. Jeśli Ty się udzielasz tylko kiedy aktywowany to nie znaczy, że każdy inny to robi.
EG2009_120754240 --> Mówimy o tym samym kolesiu, który jako urzędujący prezydent próbował wpłynąć na wynik kolejnych wyborów przekazując kasę na to jakiejś aktorce porno (która również zerżnął)? Do czego się nie przyznał mimo, że wystarczyło dowodów na to aby go skazać i uznać winnym aż 34 zarzutów mu postawionych? Tym samym, który po przegranych wyborach podburzył tłum swoich zwolenników do szturmu na Capitol? Imo, pomysł o fałszywym zamachu mógł się z łatwością w jego głowie ulęgnąć.
Qverty --> Dziękuję. Poziom na forum faktycznie już szoruje po dnie. Prostej wymiany zdań bez obrażania rozmówcy nie da się przeprowadzić?
Tak jak 100% forumowiczów, łącznie z Tobą, nie wiem nic na temat tego zamachu poza tym co podają media. Mogła to być faktycznie prawdziwa próba. W Stanach nasycenie bronią (i czubkami) społeczeństwa jest bardzo wysokie.
W którymś tam artykule była informacja, że służby olały zgłoszenie o czołgającym się po dachu gościu z karabinem.
Imho, bardziej prawdopodobny błąd/zaniedbanie służb niż to, że ktoś tak spudłował. A Trump rzucił się na ziemię i zaraz wstał wznosząc dramatycznie pięść i tak został odskortowany do samochodu, świetnie widoczny dla ewentualnych innych strzelców. No twardziel i bohater. Aż dziwne, że nie zdążył wyszarpnąć colta z kieszeni i ubić zuchwalca samodzielnie.
ODIN85 --> Nie. Po prostu "zamachowiec" nie strzelał w Trumpa. A myślisz, że Trump przejął by się śmiercią jakiegoś cywila jeśli to by mu pomogło wygrać prezydenturę? Zresztą tu możliwości kombinacji jest cała masa. Niestety "zamachowiec" już nic nikomu nie powie.
Nie jestem ekspertem więc tylko mi się wydaje, że gdyby karabinowa kula "przebiła" mu ucho to raczej już by ucha nie miał w ogóle.
Ja obstawiam ustawkę z fałszywą krwią na uchu:)
Pewnie ustawka. Wręcz pasuje idealnie to tego co Trump robi/robił.
Imho, śmieszne są te wszystkie wypowiedzi "że w Ameryce nie ma miejsca na coś takiego" podczas gdy prawie każdy może sobie odpowiednią broń legalnie kupić. A lista zamachów na prezydentów USA to dość długi artykuł na wiki.
Na pewno spróbować warto! Miałem to samo kilka lat temu, zrobiłem prawko i kupiłem używaną Hondę V Twin Magna 250cc:)
Pierwsze 2 lata jeździłem sporo, potem rzadziej a w ciągu ostatniego roku wsiadłem na nią raz chcąc sprawdzić czy odpali (nie odpaliła).
Ale było warto:)
Teraz trzeba chyba wymienić akumulator i coś tam jeszcze...
Co prawda nie gaz a prąd ale..
Na parterze (otwarty w kształcie L - kuchnia i salon ok 55m2) ustawiona stała temperatura tak było ok 22 stopni (w nocy spada o 0,5-1 stopnia).
Na górze (trzy sypialnie, oddzielne sterowniki) również stała.
Zmieniam tylko jeśli trafi się cieplejszy/zimniejszy dzień lub dwa i wg prognozy taka pogoda ma trwać co najmniej parę dni.
Może lepiej tak niż dać dożywocie i potem wypuszczać za dobre sprawowanie. Teraz jak się będzie dobrze sprawował to mogą mu na luzie skrócić karę o połowę i być spokojni, że nie wyjdzie:)
Jak dla mnie absolutnie nie było warto a czekałem od pierwszych zapowiedzi..Jakaś taka toporna, graficznie wydała mi się niewiele lepsza od oryginalnego UFO:)
Biorąc pod uwagę mody to XCOM2 jest zdecydowanie lepszy.
U nas jedna babcia 600km a drudzy dziadkowie 9000km także ciężko dzieci podrzucić. Ale właśnie jakieś dalsze podróże czasem się udaje kupując bilety przez Polskę i zostawiając dzieci dziadkom. I wszyscy są super zadowoleni:)
Na co dzień to różnie bywa ale parę razy w tygodniu mamy rano czas dla siebie. Jak starsze w przedszkolu a młodsze śpi. Od tego maja młodsze też idzie do przedszkola, ja odpuszczam sobie poranki w pracy więc może uda się więcej czasu spędzać razem.
Angry Zeus --> "...wielkiej wojnie ojczyźnianej..." my na to w Polsce mówimy druga wojna światowa.
Ja wiem czy złotówa?:) Większości z tego co dobre i tak w PL nie ma:) A to co przewoziłem to były prywatne zamówienia powyżej 10 tys PLN za butelkę.
Witam ponownie.
Jeśli wątek okaże się niezgodny z regulaminem/kategorią to proszę uprzejmie o skasowanie.
Otóż już niejednokrotnie byłem proszony o przywiezienie do japońskiej whisky jako, że koszt zakupu takowej w PL to 2-4 krotność ceny lokalnej. Dla mnie zawsze byłao to ekstra na rozbudowę pc bez protestów małżonki:) Tym razem nikt mnie nie prosił a akurat się wybieram i to wyjątkowo sam. W związku z tym mam miejsce na 2 butelki. Gdzie w PL można by takie coś upłynnić? A może raczej spieniężyć takie płyny? Będę w kraju ok tygodnia więc nie bardzo jest czas na jakieś rejestracje/aukcje itp.
Stoi jak byk w treści, że to eksperyment i że to będzie rozwijane. W każdym przemyśle istnieją prototypy, modele próbne itp. Na to idą ogromne ilości zasobów ale z tego właśnie jest postęp. Eko to jedna kwestia (i to raczej przyszłościowo) ale myślę, że Nike (jak wiele firm) testuje rozwiązania, które mogą się w przyszłości stać koniecznością/bardziej opłacalnymi.
Rozumiem. Z mojej strony to o wyklętych to był tylko przykład. Niemniej to co napisałeś o ich motywacji i "złych ludziach" można równie dobrze odnieść do UPA będąc Ukraińcem. Dla nich w pewnym okresie RP była tym czym obecnie Turcja jest dla Kurdów. Oni chcieli mieć własne państwo a RP (między innymi oczywiście) na to nie chciała pozwolić. UPA, która dążyła do ustanowienia państwa ukraińskiego robiła to wszystkimi możliwymi sposobami. Jak zapewne wiesz w okresie późnowojennym i po wojnie współpracowała nawet z resztkami AK, które ciągle walczyły z komuną.
Dlatego zapomnieć - absolutnie nie. Ale rozmawiać, przeprosić się nawzajem jeśli taka jest potrzeba i trzeba żyć dalej. Mamy 2022 i mentalne tkwienie w '40 jest zwyczajnie głupie. Realia się zmieniły, zmieniły sojusze etc. Trzeba żyć dalej.
Jakoś bardzo rzadko wypominamy Turkom najazdy z XVI i XVII wieku, Szwedom cały potop (za wiki - do 40% populacji ówczesnej Polski) czy rozbiory Austriakom. A w każdym z tych przykładów liczba ofiar bezpośrednich i pośrednich przebija wielokrotnie ludobójstwo na Wołyniu.
edit:
A propos metod zabijania.. Rabacja chłopska w Galicji (polscy chłopi) również stosowała podobne metody. To kwestia wykształcenia (a raczej jego braku) i mentalności sprawców a nie polityki.
Wujek Władek --> Ah kolejna animacja przedstawiająca to samo co przez ostatnie 60+ lat było wbijane kolejnym pokoleniom do głów. Oczywiście bez podawania informacji niewygodnych dla nas.
A na samym wstępie słowa o honorze faceta, który niedługo po ich wypowiedzeniu zwiał z całym rządem do Rumunii. Przecież jako wojskowy z doświadczeniem mógł chwycić za broń, zostać i walczyć.
Ukraina ma oficjalnie uznać UPA i Banderę za zbrodniarzy ale nasi żołnierze wyklęci to co jeden to większy bohater...
Pamięć, jak najbardziej. Unormowanie tematu również.
"...bo jesteśmy narodem który najwięcej wycierpiał" - jeśli chodzi Ci tylko o okres 1939-1945 i tylko obszar Europy Środkowej to pewnie masz rację. Jeśli jakoś szerzej to niestety (albo raczej na szczęście) nie.
Wybyłem na studia do Australii na 1,5 roku. Potem Japonia. Mija już 16 lat. Od 12 lat na swoim. Praca fajna bo nikogo nad sobą nie mam. Ogólna sytuacja w kraju stabilna pomijając trzęsięnia ziemi no ale i to lepsze niż PiS;) Brakuje mi kabanosów i ulubionego od czasu studiów piwa. Siostra mieszka niedaleko więc kontakt z rodziną jest. Trochę szkoda rodziców bo zostali sami ale kombinujemy, żeby było lepiej. Lubię odwiedzić Polskę, napić się piwa, zjeść coś oraz spotkać się z tymi nielicznymi przyjaciółmi, którzy jeszcze są i jest ok.
Przez długi czas latte (zwykłe i sojowe) a ostatnio kawa z ekspresu.
Przy okazji ma ktoś (miał?) ekspres Gaggia? Esspresso wychodzi mi bardzo dobre ale po wybraniu zwykłej kawy zawsze wydaje mi się, że smak jest jakiś taki cienki. Próbowałem różnych ziaren i tylko raz czy dwa udało mi się osiągnąć pełny smak przy tej opcji. Miałby ktoś może jakieś podpowiedzi odnośnie ustawień?
W tym roku 40. Od 2-3 lat bardzo wybiórczo i raczej w starsze tytuły. Wyjątkiem są kilkutygodniowe sesje w WoT (ale to chyba ze względu na stan posiadania). Zanim pierwsze się urodziło, dostałem PS4 od żony i w sumie przez ciążę ograłem Wieśka 3. Od tamtej pory leży i się kurzy. Błyskawicznie wyrzucam to co się nie podoba na wstępie.
Również:) To tak jak moja żona mówi do córeczki (9 m-cy) jak ta jest w dobrym humorze:)
Ach i już chyba bardzo rzadko używany zwrot.
No to Polska już w jednej kwestii prześcignęła Japonię..U mnie bezołowiowa za 6,32 PLN (w przeliczeniu:)
Normalne używanie to po prostu traktowanie kk jak innej formy gotówki. Jeśli ktoś regularnie bierze więcej niż ma/będzie miał do wydania w danym okresie to jest zwyczajnie głupi bo kk to po chwilówkach chyba najgorszy możliwy rodzaj pożyczki. Używanie gotówki nie jest tak korzystne jak kk. Przez ponad 10 lat używania kk tylko raz zapłaciłem odsetki (chciałem zobaczyć czy będzie za to więcej mil - nie warto:). A przez ten czas wylatałem już całkiem sporo darmowych biletów, korzystałem z saloników, darmowej dostawy bagażu do i z lotnisk i masy innych. Wszystko jest dla ludzi ale korzystać trzeba z głową.
Jw. karta kredytowa nie służy do kupowania na kredyt. To kwestia wygody i dostępu do pieniędzy wszędzie i zawsze.
Mam kilka ale jedną główną, na której mam wszystkie możliwe wydatki własne i firmowe. Już kilkakrotnie dzięki temu mogłem darmowo rezerwować bilety do Europy w klasie biznes dla całej rodziny. Do tego Priority Pass i dodatkowo do saloników biznes SA. I to jest główny cel jak dla mnie: wygodne podróżowanie do Polski i z powrotem.
Poza tym różne karty dają różne bonusy i czasem warto jest mieć takową tylko żeby sobie coś ułatwić. Jedna służy tylko do autoładowania karty na metro/pociągi, druga daje mi +2h darmowego parkingu zaraz obok biura (i trzymam ją w aucie), trzecia tylko do Costco bo oni tylko Mastercard akceptują itd. Większość nie ma opłaty rocznej więc czemu nie skorzystać?
Może się poprawiło. My wyrzuciliśmy ostatnie urządzenia Apple jakieś 4-5 lat temu. Praktycznie 100% klientów używało (i nadal używa) Win i ciągle były problemy z otwieraniem plików tekstowych i arkuszy. Do szału mnie to doprowadzało bo ciągle ktoś się skarżył, że w przesłanym pliku/arkuszu był totalny chaos (format tekstu, formuły itp.) jeśli w ogóle dało się go otworzyć bez konwersji itp. A że Japończycy to dość mało ogarnięty komputerowo naród to wszystko ewentualnie lądowało u mnie. Do tego jeszcze kwestie ładowarek do tabletów/telefonów (chyba był jakiś przełom "wtyczkowy" w Apple bo co nowe urządzenie to inna wtyczka). Odkąd przeszliśmy całkiem na Win problemy się praktycznie nie pojawiają.
Sam też miałem wszystkie Iphony od pierwszego do Iphone 6. Zmieniłem jak zauważyłem, że trzeci z rzędu (Iphone 6) dokładnie pod koniec drugiego roku użytkowania zwolnił tak jakby mu w środku nagle pól załogi wymarło...
Aczkolwiek są zastosowania, w których MacBooki są podobno lepsze:) Żona mówi, że do pisania/tworzenia muzyki to tylko Mac.
W kraju gdzie większość "dokumentacji" jest w środowisku Win Mac to kiepski wybór. Mieliśmy już i Mace i ipady i za każdym razem niekończące się problemy z kompatybilnością z Google i innym softem. Jest oprogramowanie, które działa tylko/lepiej pod OS ale bez przesady.
Ostatnio na próbę kupiłem Lenovo Idea Pad Slim z AMD. Cenowo wyszedł w przeliczeniu trochę ponad 3000 PLN. Pracownicy bardzo chwalą. Zastosowania takie jak napisałeś tylko (o ile wiem:) bez Netflixa. Do tej pory mieliśmy głównie notebooki Dell i chyba dwa Asus. Jak na razie Lenovo ma najlepsze opinie.
Takie półsłodkie to w sumie nie wiadomo co. Na gruzińskich się jeszcze nie zawiodłem więc mogę polecić.
Ewentualnie japońskie czerwone bo one wszystkie praktycznie wchodzą jak soczek.
Tyle razy się wybierałem na piknik i w sumie nigdy nie byłem tylko się potem relacje czytało...Szkoda.
Pozdrowienia dla starszych i nowszych forumowiczów.
To jest bardzo dobre miejsce na prawie każde życiowe pytania. Szczególnie jeśli jest się już dłużej i "zna" użyszkodników:)
NicK--> Korzystając z okazji też zapytam. Podobna sytuacja tylko póki co rodzice to ogarniają ale też muszą dojechać więc wolałbym to zlecić. Czy może sięgasz też do Poznania/możesz polecić kogoś z P.?
Politycznie trochę też. Prawicowe rządy japońskie już od lat próbują zmienić narzuconą im przez USA konstytucję. Między innymi po to aby móc się w końcu pozbyć większości baz amerykańskich. USA się kilka razy na Japonię wypięło w pomniejszych kwestiach. Małe sprawy ale to nie jest to co 20-30 lat temu.
A stosunek społeczeństwa do USA zmienił się jeszcze bardziej. Już chyba większość Japończyków nie chce wojsk amerykańskich na swojej ziemi. Już nie jest tak, że jak z Ameryki to jest super. No i co ciekawe już nie każdy cudzoziemiec to "Amerykanin":) To drobnostka ale 15 lat temu prawie nikt się nie pytał "Skąd jesteś?" tylko "Jesteś Amerykaninem?" A teraz odwrotnie.
Posta mi zżarło..:( Będzie krócej więc może to i lepiej.
Faktycznie tak wyszło, jakbym sam sobie zaprzeczał:) Spróbuję inaczej. Sam komunikatywny japoński nie jest trudniejszy od angielskiego. Nie przypominam sobie aby japoński sprawił mi więcej problemów zanim osiągnąłem poziom pozwalający mi na bezproblemową komunikację niż angielski. A uczyłem się obu w podobnych warunkach.
Natomiast nie da się go nauczyć nie przebywając w Japonii/środowisku japońskojęzycznym. Z kolei angielskiego można się w ten sposób nauczyć. W japońskim dużo większe znaczenie mają niuanse kulturowe i mowa ciała. A tych się nie nauczysz inaczej jak z interakcji społecznych. Nie ma innej możliwości.
Popularność japońskiego jest prawie niszowa porównując do angielskiego. Za wiki "As of 2015, more than 3.6 million people studied the language worldwide, primarily in East and Southeast Asia.". Szczodrze pomnóżmy tę liczbę przez 10 i uznajmy, że to będzie liczba osób, które już japoński znają. I jeszcze podwójmy ot tak. I nawet nie sięgniemy 80mln. Natomiast liczbę ludzi używających angielskiego jako drugiego języka czyli się go nauczyli wiki podaje na ponad 800mln (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_English-speaking_population). A jak dodamy uczących się tego języka to pójdziemy pewnie w biliony.
"Japończycy i USA lubią się nawzajem. " :D Nie mogłem się powstrzymać. To stan na lata 80-90. Oj trochę się pozmieniało.
W sumie tak.
Ale wracając do początku naszej małej wymiany zdań, nie da się nauczyć japońskiego perfekcyjnie bez pobytu w Japonii. W angielski jeszcze uwierzę bo jest to język tak popularny i wszechobecny, że wręcz ciężko się czegoś nie nauczyć po prostu żyjąc swoim życiem.
Jak pisałem wyżej, japoński poza wymienionymi kwestiami jest prosty jak konstrukcja cepa. Nie da się bez wyjazdu lub przynajmniej pracy/przebywania w japońskim otoczeniu. Technologia Ci wiele nie pomoże. Będzie co najwyżej dobrze ale nie perfekcyjnie. Natomiast naleciałości regionalne są znaczne i oczywiście uczenie się ich (nie przebywając na miejscu) jest bez sensu.
Jeśli chodzi o 4 razy więcej czasu to tylko uwzględniając naukę pisania i czytania. Sam mówiony japoński jest prostszy niż angielski aczkolwiek nie tak popularny. I tylko dlatego wydaje się trudniejszy.
Gratulacje jeśli chodzi o angielski:) Choć nawet przy tym ciężko mi uwierzyć w perfekcyjnie bez wyjazdu. A w japoński perfekcyjnie bez wyjazdu to imho się nie da. Sam język prosty jak konstrukcja cepa ale niuanse, kolokwializmy/regionalizmy, formy grzecznościowe itd. Bez pobytu człowiek będzie brzmiał jako cymbał grzmiący lub postać z anime:D
Mam swoje Timberlandy już od chyba 8 lat i ciągle dobre. I to jest problem. Chciałbym kupić jakieś inne ale te lubię no i w sumie po co?:)
Od lat 5 mamy w domu ogromnego kloca od Daikina ale chyba robi dobrą robotę bo żona nie prycha a ma alergie na prawie wszystkie możliwe pyłki. Chyba mogę polecić.
Jesli nie jestes profesjonalnym graczem (a pewnie nie bo bys sie nie pytal), to wpisz w google "ikea gaming desk". Cos na pewno wybierzesz albo podsunie Ci to jakis pomysl pod siebie.
Nie wiem czy to się zmieści w budżecie ale zdecydowanie polecałbym 17 cali. No chyba że monitor będzie osobno.
Miałem Asusa G74 czy jakoś tak. Bez problemu używałem przez prawie 9 lat i dało się grać we wszystko to co chciałem (z tym że ja głównie strategie i sporadycznie jakis FPS). Do tego trzyma wartość. Kupiłem w 2011 za ok 7000 PLN i sprzedałem w zeszłym roku za prawie 2000 PLN.
Jak do pracy to teoretycznie moglbym pomoc. U mnie takich brakow nie ma a i ceny sa troche rozsadniejsze (tez poszly w gore). Sam skladalem kompa 2 grudniu 2019 i za mojego 1660Ti dalem jakies 300USD a teraz widze stoi po prawie 400.
Znalazlem cos podobnego i cena w sumie z wysylka do PL bylaby ok 5400 PLN. Minus taki ze moga dorzucic VAT na paczke i wtedy calosc jest bez sensu.
https://store. shopping. yahoo.co.jp/okashop/u9-n712-7oh5.html?sc_i=shp_pc_search_itemlist_shsrg_img&ea=13
Nigiri z łososiem i na to cieniutkie plasterki cebuli. I trochę majonezu. Ewentualnie łosos, awokado i cebula.
Lub tez gruby kawałek marynowanej (ewentualnie podpieczonej) makreli na ryżu.
Bardzo Wam dziekuje. To ma byc tylko wzmianka w prezentacji i chcialem wiedziec jakie tytuly byly popularne. Sam sie nigdy nie interesowalem i nawet pomimo 15 lat spedzonych w tym kraju w ogole mnie to nie pociaga.
Mam prosbe do polskich "dinozaurow anime":) Wlasnie pracuje nad prezentacja o Polsce dla uczniow jednego z gimnazjow w Japonii i zostalem poproszony zeby omowic kwestie anime i mangi. Wiekszosc ogarnalem sam (Google oczywiscie) ale pomyslalem, ze i tutaj zasiegne jezyka. Pytanie jest nastepujace. Jakie anime/mange pamietacie jako pierwsze i bardzo popularne w latach 1990-2000? Oczywiscie nie chodzi mi o dokladne dane tylko o Wasza pamiec z tych jakze milych lat:) Bede bardzo wdzieczny.
Mam podobny profil gracza. Do stycznia gralem na 9-letnim laptopie Asusa i stykalo. Ale po przeprowadzce stwierdzilem, ze chcialbym w koncu wiecej niz 17 cali a mobilnosc nie ma znaczenia.
Wersja minimum wkladu i maksimum zysku to kupno karty graficznej. Ktora wybierzesz to zalezy od budzetu. Jak jeszcze dolozysz 8GB RAM to w takim zakresie pograsz kilka lat.
Wybor jest prosty. Juz teraz Qantas zapowiedzial, ze bez szczepionki nie beda wozic. Inne linie pewno zaraz pojda sladem. I albo sie szczepie albo juz nie zobacze rodzicow.
Oczywiscie. Rodzice mieszkaja w Polsce i chcialbym jak najszybciej sie z nimi zobaczyc. Przez pandemie nie moglem byc w kraju w tym roku ani oni nie mogli przyjechac tutaj.
Ze tez jeszcze nikt nie wpadl na to zeby Sasina zrobic ministrem d/s rozwoju pandemi covid. Pare tygodni, 70 mln PLN i po wirusie.
I bardzo dobrze. Przynajmniej teraz, teoretycznie, bedzie mozna pociagnac go do odpowiedzialnosci.
Cywilny japonski i koscielny w PL. Sam chcialem koscielny bo jestem moze niezbyt dobrym ale katolikiem. Syn prawie 3 lata i na razie nieochrzczony ale tylko dlatego, ze ja bym chcial u siebie na zadupiu w kosciele a nie ma jako okazji sie wybrac. W PL mielismy skromniutka kolacje po slubie z najblizsza rodzina/przyjaciolmi. Zona chciala typowe japonskie weselne przyjecie. Ja organizowalem w PL, powiedzialem, ze jak zorganizuje w Japonii to na pewno sie zjawie. Do tej pory nic.
Tez zalezy jak grasz. Ja skladalem w zeszlym roku i tez sie czailem a w koncu wzialem 1660 z najwyzszej polki i luz. Gram jak firma i rodzina pozwoli wiec niewiele. Szkoda ladowac w cos czego sie nie uzywa.
Bzdura. Ksieza pedofile to jakis tam ulamek. Sa pedofile policjanci, nauczyciele, lekarze, politycy a zapewne i murarz by sie znalazl. Nieuchronnosc kary i jednoczesnie jakas forma pomocy dla tych, ktorzy chca sie leczyc.
Przyuwazylem watek to tez sie zapytam. Sam nie lubie i nie pije ale potrzebuje butelke whisky/whiskey na prezent dla kogos kto najprawdopodobniej co jakis czas pija. Najwazniejsze to jakosc, cena (musi byc ok 160 EUR lub ciut wiecej) i prezencja. Ktos cos poleci?
Ano dalo. W Azji juz dawno zycie jest prawie jak przedtem. A przekladajac gestosc zaludnienia na warunki europejskie powinnismy tu miec miliony przypadkow zachorowan. A nie ma.

Prawie to samo co moja 6 tylko nowsza wiec wiecej bajerow. Glownie chodzilo mi o bezpieczenstwo i kamere 360 stopni. Rok czasu i zona przyszurala w slupek na parkingu...
Mysle. W zeszlym roku zona zaczela jezdzic CX8 wiec moja 6 juz nie pelni roli auta rodzinnego. Mysle nad jakims tanszym zabawozem. Kiedys mialem 16 letnie wtedy Mitsubishi GTO za grosze ale frajda z jazdy byla.
Mi sie od zawsze kombi 6 bardziej podobalo:) Za rok bede sprzedawal jakby co;) Tylko kierownica po zlej stronie:D

Mazda 6 Kombi. Juz druga w tym samym kolorze ale jednak I generacja miala ladniejszy czerwony. Zonowoz tez Mazda tylko CX (trzeci u tego samego dilera to i kupa opcji w pakiecie:).
Ale Ty ciemny lud jestes... oczywistym jest, ze:
1) Tusk podrzucil
lub
2) kuzynka miala zabrac probki do szpitala ale zapomniala (toz to srodek nocy!)
Jaka afera? Chlop zle sie poczul i poprosil kuzynke zeby przyjechala. Wszystko zostalo w rodzinie:)
Opinia jak dupa, kazdy ma swoja.
Jesli wynajmujacy jest ok to zaplaci. Jesli nie to bedzie chcial zebys Ty zaplacil.
Fachowiec by mogl moze powiedziec co bylo powodem usterki i wtedy mozna gdybac czy to "drobna naprawa" czy nie. Poza Polska w takiej sytuacji naprawe pokrywa wlasciciel, chyba ze zawinil wynajmujacy (np. w Japonii przy wynajmie dostaje sie instrukcje uzytkowania do wszystkiego; kilkaset stron, ktorych oczywiscie nikt nie czyta i moze sie okazac, ze zle uzytkowal).
No w morde...Maja wiekszosc i tak sie zachowuja! Skandal! Zeby tak byla choc jeszcze jedna izba w parlamencie oprocz Senatu, w ktorej partia Pana Marszalka Karczewskiego moglaby miec wiekszosc i pokazac totalnej opozycji jak nalezy sie zachowywac.
Sluchanie Pacynki to strata czasu. Albo mowi to co ma nakazane i co juz bylo powiedziane przez kogos z PiS, albo mowi od siebie co nie ma zadnego znaczenia bo i tak zrobi co bedzie mial nakazane przez Naczelnika.

Łuki -->
Bylo sie bardziej postarac i przygotowac do propagandy a nie tak na ostatnia chwile. W tym momencie Twoj kamuflaz wyglada tak --->
Nie trawie fabul. Glowny bohater/ka to cicha woda, ktora nagle odkrywa/dostaje zdolnosci i jest zajebisty/a. I gdzies na pierwszym/drugim planie lub w tle uczennice szkol srednich w mundurkach.
Do tego oprocz bijatyk gdzie pompatyczne i przesadzone glosy jakos pasuja, jezyk uzywany w grach i filmach jest tak odmienny od codziennego, ze az sie nie chce tego sluchac.
Hmm czy kamera ma jakas funkcje zabezpieczania nagrania przy wstrzasach/naglych pojawieniach sie czegos w polu widzenia? To co montowalem u zony w aucie cos takiego ma.
U mnie jest juz od prawie miesiaca i poki co zycie toczy sie normalnie. Tyle tylko, ze ludzie panikuja i wykupili wszystkie maski. Choc tutaj to bardziej z tego powodu ze jedna trzecia populacji ma alergie na pylki roslin a wlasnie zaczal sie sezon na pylenie. Nie ma co panikowac.
Bardziej sie cykaj, ze jak wrocisz to Cie zapakuja na dwa tygodnie kwarantanny. I jedyna rozrywka bedzie TVPiS;)
Dziewięć lat temu (jeszcze zanim poznałem żonę:) kupiłem G74SX od Asusa za ponad 7000 pln. Przez cały okres użytkowania bez problemów za wyjątkiem tego, że padł zasilacz. Działa do tej pory i zmiana na stacjonarny nastąpiła tylko z dwóch powodów: potrzeby większego ekranu i tego, że mieszkam na swoim.
Jeśli potrzebujesz laptopa to zdecydowanie warto.
Bylem w podobnej sytuacji miesiac temu. Z tym, ze moj laptop byl troche starszy ale troche mocniejszy. Stwierdzilem, ze przy moim graniu lepiej kupic GTX1660Ti niz najslabszego RTX i przy okazji wymienic kompa. W miare dobry RTX2060S wyjdzie tyle co polowa komputera z GTX1660Ti.
Ja wlasnie dwa tygodnie temu zdecydowalem sie na Mortar Max. Poki co nie narzekam. Najprawdopodobniej w ciagu 2-3 lat i tak bedzie upgrade a i granie nie jest najwyzej na liscie priorytetow wiec po 3 tygodniach uznalem, ze roznice miedzy tymi kilkoma plytami, ktopre rozwazalem i tak sa bez wiekszego znaczenia.
Problem pojawil sie z pamieciami. Kupilem Corsairy, ktore oficjalnie (strona MSI) z plyta mialy dzialac bez problemu a okazalo sie, ze nawet przy 2133 MHz system lubil sie zwalic co jakis czas. Wymienilem wczoraj na Patrioty 3200 MHz (ktorych na liscie MSI nie bylo) i chodza bez problemu. Tak wiec z RAM moze byc roznie.
No i zdecydowalem sie na zestaw z AMD.
Zestaw z AMD
Ryzen 5 3600 BOX
MSI B450M Mortar Max
Zotac GeForce GTX1660Ti
SSD XPG SX8200 Pro ASX8200PNP-1TT-C
Corsair CMK16GX4M2B3000C15 2x8GB
Corsair RM650x CP-9020178-JP
I okazalo sie, ze mimo iz MSI pokazuje pamiec Corsair'a jako kompatybilna z plyta i procesorem system lub sie zwalic.. Po kontakcie z Corsair'em okazalo sie, ze MSI jest w bledzie i owa pamiec nie jest kompatybilna z procesorami Matisse.
Szukam wiec pamieci, ktore beda w podobnej cenie i o podobnych parametrach ale dzialajacych z ww konfiguracja. Jesli ktos cos wie to prosze o rade.
Kilgur --> Dzieki wielkie. Poszukalem troche i znalazlem inne. Juz zmieniam:)
Zestaw z AMD
Ryzen 5 3600 BOX
MSI B450 GAMING PLUS MAX
Palit GeForce RTX2060 SUPER DUAL
SSD XPG SPECTRIX S40G AS40G-512GT-C
G. Skill F4-3000C16D-16GISB
Corsair RM650x CP-9020178-JP
Zestaw z Intelem
Core i5 9400F BOX
ASRock B365M Pro4
MSI GeForce RTX 2060 SUPER VENTUS GP
SSD XPG SPECTRIX S40G AS40G-512GT-C
ADATA AX4U266638G16-DBG DDR4 PC4-21300
Corsair RM650x CP-9020178-JP
Cooler Master MasterLiquid Lite 120 MLW-D12M-A20PW-R1
Scythe BIG SHURIKEN3 SCBSK-3000
Juz dawno sie tym nie zajmowalem ale pora zlozyc kompa bo moj wysluzony ASUS G74S juz troszke nie starcza (potrzebuje duzo wiekszego ekranu do pracy). Glownie do GSuite czyli dokumenty i maile. Czasami zeby moc przyciac w Total War lub XCOM ewentualnie WoT. Zlozylem oba zestawy na podstawie tego co jest na purepc ale niestety nie wszystkie wymienione podzespoly sa u mnie dostepne. Budzet to max 4000 PLN (jak bedzie mniej to zona sie ucieszy).
Zestaw z AMD
Ryzen 5 3600 BOX
MSI B450 GAMING PLUS MAX
Palit GeForce RTX2060 SUPER DUAL
SSD XPG SPECTRIX S40G AS40G-512GT-C
G. Skill F4-3600C19D-16GSXWB [DDR4 PC4-28800 8GB 2??
Corsair RM650x CP-9020178-JP
Zestaw z Intelem
Core i5 9400F BOX
ASRock B365M Pro4
MSI GeForce RTX 2060 SUPER VENTUS GP
SSD XPG SPECTRIX S40G AS40G-512GT-C
ADATA AX4U266638G16-DBG DDR4 PC4-21300 8GB 2??
Corsair RM650x CP-9020178-JP
Cooler Master MasterLiquid Lite 120 MLW-D12M-A20PW-R1
Scythe BIG SHURIKEN3 SCBSK-3000
Za wszelkie porady bede bardzo wdzieczny:)
Dzieki. Fuld w ogole tu nie ma. A te Dunlopy to polecane przez dilera. Goodyear odpada bo tu w porze deszczowej wody jest sporo. Przebieg mnie nie martwi za bardzo bo przez 4 lata mam ledwo 44000km:)
Mam obecnie zagwozdke bo przyszedl czas na wymiane opon i tym razem diler mi podal niemozliwe wprost ceny. Poszukalem troche na lokalnym necie i z letnich opon (z racji klimatu jezdze tylko na letnich) mam do wyboru ponizsze. Jesli ktos mialby opinie do podzielenia sie to bede wdzieczny. Najbardziej mi chodzi o to czy w moim wypadku warto dorzucac kase do lepszych czy nie bardzo. Generalnie jezdze do firmy 2-3 razy w tygodniu - ok. 15 km po drodze ekspresowej w jedna strone. Poza tym zakupy itp.
Przy zakupie auta mialem Bridgestone Turanza 001. Obecnie waham sie pomiedzy kilkoma, wszystkie rozmiar 225/45r19 96.
Yokohama Blue Earth RV-02
Yokohama Blue Earth AE-50
Yokohama Advan Fleva V701
Continental ContiMaxContact MC5
Goodyear Eagle RV-F
Goodyear Eagle F1 Assymetric 3
Pirelli Cinturato P7
Michelin Pilot Sport 4 S
Dunlop Le Mans V
Matysiak G --> Tylko tak "rozumujac na chlodno" to cala nasza natura to biologiczny program. Decyzja o posiadaniu dzieci jest swiadoma (przynajmniej w moim przypadku byla) i to jest tak samo jak przy kazdej innej decyzji. Sa plusy, a sa i minusy.
Dokladnie. Mialem podobnie. W koncu trafil sie laryngolog, ktory kazal mi isc do gastrologa. Problem z glowy.
Strategia do dupy co nie znaczy (jak sam przyznales), ze sie nie zdarza.
Probowanie odkrecenia takiej sytuacji ze strony firmy to jak najbardziej naturalna rzecz i gdyby mi sie cos takiego zdarzylo na pewno bym sie dogadal. Juz niektorzy wspomniali, ze jakies rabaty itp to byloby najnormalniesze podejscie. Natomiast tego typu szantaz emocjonalny to jest dno dna. O to mi chodzilo. I dlatego taka firma jak najszybciej powinna przestac istniec.
A nieuczciwy sklep w ten sposob moze napedzac sprzedaz. Wystawiac z "bledem" a potem szantaz biedna pracownica/niepelnosprawnym operatorem pc/itd. i prosic o zakup za "prawidlowa" cene.
Takie firmy powinny byc eliminowane z rynku jak najszybciej. Niezaleznie od tego czy to naprawde blad czy sciema.

Niewiele tego jest ale po lewej to co mam a po prawej to co chcialbym miec. Gdyby ktos, cos to prosze o kontakt.
Xinjin --> Jak podstawy i podrecznik to moze niesmiertelne "Minna no nihongo"? W japonskich szkolach dla cudzoziemcow ciagle z niego korzystaja. Ewentualnie materialy do N5 i N4. Kane mozna opanowac w gora dwa tygodnie tylko jesli sie nie uzywa to pewnie szybko wyleci z glowy. Z kanji to juz inna bajka. Japonczyk uczy sie ok 1200 znakow przez okolo 12 lat. I potem na uniwerku dochodza kolejne. Do tego sa egzaminy kanji kentei o roznym stopniu trudnosci i niektorzy z potrzeby a niektorzy hobbystycznie do nich podchodza.
Japonska gramatyka jest prosta jak drut. Wymowa tez. Opanowac jezyk na tyle, zeby sie jako tako porozumiec mozna w kilka miesiecy.
Anime to sobie mozna o kant dupy rozbic. Podlapiesz jakies kretynskie wyrazenia, sztuczna intonacje i jeszcze Ci to zostanie. Pozbyc sie pozniej moze byc trudniej i bedzie tylko przeszkadzac w nauce. Jest tyle normalnych materialow do nauki japonskiego na necie.
Z Pitt'em byl juz film. Bodajze pt. "Sahara". O tym pokonfederackim pancerniku ze zlotem.
Ja tez. Nieprecyzyjnie sie wyrazilem:) Jak zakladalem IKE (2 lata temu) to oprocentowanie bylo ok 2-3%. Dlatego zdecydowalem, ze lepiej isc na razie w dywidendy. Taka Lena dała 8,5%:)
Niestety juz dawno nie bylo mnie w kraju jak IKE mialy sensowne oprocentowanie. Dopiero 2 czy 3 lata temu zalozylem jak juz mialem na tej obczyznie troche gotowki odlozonej. Zalozylem rachunek maklerski w bosiu i do tego IKE i IKZE. Na razie bardzo ostroznie inwestuje w spolki dywidendowe i w najblizszej przyszlosci zamierzam pojsc troche bardziej w obligacje.
Zwykły najemnik. Co prawda ideowy ale najemnik. Gdyby jeszcze był Kubańczykiem to bym rozumiał, że bojownik o wolność/niezależność swojego kraju od USA itp. A tak zwykły najemnik i do tego morderca/terrorysta.
Pomógł obalić Batistę, podczas rządów którego na Kubie nie było tak źle, za wiki: After the coup, Cuba had Latin America's highest per capita consumption rates of meat, vegetables, cereals, automobiles, telephones and radios, though about one third of the population was considered poor and enjoyed relatively little of this consumption.
Po rewolucji zmienili się tylko beneficjenci systemu. I do tej pory na Kubie jest bida z nędzą a mogłoby być tak pięknie..
Koszulki mam ciagle i to obie wersje. Biala i czarna. Choc faktem jest ze biala to bardziej juz szmatke przypomina.
T-bone --> Ale jest za taka kase cos ekstra? Gole biusty a moze chociaz koleczka sie kreca?
Najlepszego dla założyciela wątku. Ja też już za miesiąc będę tu 16 lat. Teraz tylko mniej lub bardziej intensywnie śledzę niektóre wątki ale kiedyś udzielałem się głównie na CMHQ. Potem strefy czasowe się pozmieniały i ciężko było prowadzić dyskusję z 10 godzinnym lagiem.
Z niektórymi tu obecnymi miałem przyjemność rozegrać parę bitew:) I btw, czy strona CMHQ (nawet ta stara) jeszcze gdzieś się uchowała? Szybkie pytanie do wuja G. i coś tam wyskakuje ale po kliknięciach albo nie ma nic albo jakieś skamieliny.
Raczej ciezko bedzie znalezc cos tak wydajnego aby pokrylo kilka pomieszczen. Chyba, ze zainwestujesz w jakies cyrkulatory powietrza. Najlepszym wyjsciem, imho, bylby zakup czegos jak z linkow Misiatego i twostupiddogs i wstawienie do sypialni. Jesli problemem jest niska wilgotnosc lub zla jakosc powietrza to roznice powinienes zauwazyc bardzo szybko.
Jako, ze ostatnimi laty nabylem sporo doswiadczenia to sie podziele:) Tak zeby spelnialo wszystkie Twoje wymagania to chyba sie nie da...
A w ogole moge polecic, ktores z Sharp (seria KC) lub Daikin (jesli dostepny). To przewaznie kombajny - oczyszczanie, nawilzanie, jonizacja, plazmizacja itp. Tyle, ze chyba zaden nie nawilzy Ci wszystkich pokoi stojac w przedpokoju.
Ale chyba cos o czym wspomnial PanSmok najlepiej Ci sie przyda. Tylko nawilzanie, bardzo ciche, malutkie i tanie wiec mozesz wstawic do kazdego pokoju po jednym.
To jakas zamierzchla historia. Ciezarowki caly czas z dieslami ale nowych osobowek przez (chyba) ponad 10 lat nie dalo sie kupic. Dopiero od 2014 czy 2015 zaczeli sprzedawac tzw. clean diesel.
A na tak rozwinietym motoryzacyjnie rynku jak japonski wprowadzili diesle do osobowek chyba piec lat temu (tzn. byly i w przeszlosci ale przez ostatnie 20 lat z hakiem byly nielegalne). I sa coraz bardziej popularne. Sa nawet auta (Pajero, Landcruiser Prado, CX-8), których najwyższych wersji nie da sie kupic inaczej jak z dieslem. A i rzad wprowadzil zwolnienia od podatkow dla takich aut prawie tak duze jak dla hybryd. Chyba, ze tutejsze "clean diesel" to faktycznie jakies lepsze diesle i niedlugo Europa bedzie na nich jezdzic?
Edit: I co ciekawe to rynek, na ktorym sredni roczny przebieg nie przekracza 10000km. A jak auto sie zbliza do 100 tys km to juz prawie wrak..:)
Często zaglądam mimo, że się nie udzielam. Jak ktoś ma ochotę to proszę:
1) Black the Fall - HRKL6-KIDJB-Z62AQ
2) The Norwood Suite - HFBYT-KRLK8-LXBVL
3) Life is Strange Complete Season (Episodes 1-5) - H0LDG-KZJ2Z-ERIXL
4) Snake Pass - IPFAQ-VTH0M-4I0PB
Japonia na jakims zadupiu. Koszty zycia niewielkie, luzem sie da zarobic 3000-4000 usd na miesiac. Jako nauczyciel angielskiego dostaniesz i prace i wize bez problemow.
Z tego co pamietam (moge sie mylic) to nie zostalismy usunieci z Gol-a ale chcielismy miec wlasne zasady moderacji i innych i na to Gol nie bardzo mogl sie zgodzic bo bylo by to takie panstwo w panstwie. Poza tym faktem jest, ze przez dlugi czas korzystalismy darmowo z odrebnego forum na serwerach itp. Gol. Nie wszyscy zostali rowniez zbanowani zbiorowo. Niektore nicki do tej pory widuje.
Bardzo przecietne w smaku:) Sprobuj znalezc KitKaty o smaku sake lub truskawkowe. Czesto wlasnie w gift shopach bo oni tam trzymaja wszystkie sezonowki. Jak akurat wypuszczaja to mozna rozne znalezc w marketach i conveniece stores. Ewentualnie sprawdz taki dom handlowy "Don Kichote" (czesto nazwany "donki" lub "megadon". Oni tam czesto maja pozostalosci roznych towarow sezonowych i to w niskich cenach.
Karty kredytowej sie nie doladowywuje. Na tym polega caly pomysl. Bank dajac Ci karte obiecuje udzielic Ci kredytu do wysokosci limitu tej karty. Raz w miesiacu (lub czesciej/rzadziej) masz kredyt zaciagniety w danym okresie splacic. Jesli go nie splacisz to bank naliczy odsetki. Reszta jak w normalnym kredycie. To - 200$ po Twoim "doladowaniu" oznaczalo, ze to Ty udzieliles kredytu bankowi. Co jest bez sensu.
Acha..jesli macie jakies alergie na pylki itp to koniecznie wezcie ze soba leki. Tutaj strasznie pyla cedry i cyprysy (?). Co najmniej jedna trzecia Japonczykow ma na nie alergie i zobaczycie mnostwo ludzi w maskach:)
O tatuazach to wiem tyle, ze sa i co jakis czas widze salony przechodzac/przejezdzajac.
Komisy z elektronika znajdziesz w sumie wszedzie pod nazwa "recycle shop". Takie najbardziej elektroniczne miejsca to Akihabara w Tokyo i Osu w Nagoya. Ale kazde wieksze miasto ma taka dzielnice.
Ha...! Czytalem to 5 lat temu (juz po 5 latach w J.) i ubaw mialem po pachy:) Opisuje bodajze lata 90. Aczkolwiek musze powiedziec, ze z autorem mam jedna rzecz wspolna: tez przyjechalem tutaj na rok...
Dessloch --> Finanse powinny spokojnie starczyc.
Przypomnialo mi sie, ze czasem gdzies mozna wyhaczyc darmowe bilety na walki sumo w Tokyo Kokugikan. Fajna sprawa nawet jak sie nie znasz:) Latwo o zdjecia z zawodnikami. Do tego w okolicy jest masa miejsc gdzie mozna zjesc chanko nabe popularne wsrod zawodnikow sumo.
I bodajze w Osaka jest swiatynia, w ktorej stoi iles tam figurek zrobionych z popiolow pozostalych po kremacji ludzi. Ot taka ciekawostka.
tygrysek--> Kazdy robi to co lubi wiec i Twoj plan jest dobry jesli Ci pasuje:) Chodzilo chyba o to, ze pisales o unikaniu atrakcji turystycznych a wiekszosc tego co napisales w kolejnym poscie to atrakcje wybitnie turystyczne:) Poza dniem na dziare i dniem na wsi mozesz sie niestety spodziewac tlumow. Jesli chodzi o oceanarium i park rozrywki to nie weekend i nie dni wolne bo bedziesz mial 2-3 godziny czekania na 1 minutowa jazde kolejka...
A z jedzenia jeszcze mi sie przypomnialo: sashimi z koniny, surowe serca kurczaka w oleju sezamowym, zywe sashimi (ikezukuri), pieczona szczeka tunczyka (kama).
Troche za wczesnie na wisnie. A sliwki faktycznie kwitna wczesniej. Niemniej wisnie to glownie atrakcja dla miejscowych i bardzo wazna czesc kultury japonskiej a nie jakas tam atrakcja turystyczna:)
A propos wisni to wlasnie slyszalem w TV, ze z racji na mikroklimat w Tokyo maja zaczac kwitnac okolo 20 marca:)
Ja tam znawca nie jestem:) Bardzo mi sie podobalo w Hakone i w okolicach jeziora Kawaguchi. Oba miejsca sa niedaleko od Tokyo. I ceny tez sa rozne.
W okolicach j. Kawaguchi kiedys ze znajomymi wynajelismy domek w Sunnide Resort. Bardzo milo wspominam poranne moczenie w goracych zrodlach z pieknym widokiem na Mt. Fuji.
Dessloch --> To jakies 14000 JPY za noc. Na osobe na pewno sie da znalezc. Na dwie tez powinno ale juz pewnie nie w tych najbardziej znanych miejscach.
Nie ma ich wiele bo w Japonii tatuaz ciagle ma negatywne konotacje. Jest masa silowni, goracych zrodel, lazni itp. gdzie osoby z tatuazem nie sa wpuszczane.
Cenowo nie wiem ale to reczna robota, a ze ogolnie pensje sa wysokie to pewnie mozna sie spodziewac wyzszej ceny niz gdzie indziej.

Prognoza na ten rok. Niestety dosc pozno sie zacznie ale jak bedziesz jechal z polnocy na poludnie to powinienes sie gdzies na nie zalapac:)
Pamietaj, ze Railpass jest rowniez wazny na niektorych liniach autobusowych. Mozna skorzystac z nocnych autobusow i choc to nie to samo co spanie w lozku to nie traci sie czasu na podroz i nie placi za hotel:)
Hmm cos na pewno jest ale nie powiem Ci wiecej niz mozesz znalezc na necie bo sam takich cudow nie uzywam. Tez musialbym szukac online a to dasz rade zrobic sam.
Net jest dostepny w kazdym convenience store (7/11, Family Mart, Lawson, itp.). Przy polaczeniu rejestrujesz sie tak samo jak w sieciach na lotniskach. Do tego wiekszosc kawiarni i innych lokali rowniez udostepnia neta.
Tak jak pisal ronn w wielu restauracjach/knajpach menu jest albo po angielsku albo ma tony zdjec i latwo wybrac. Aczkolwiek tego nie uswiadczysz w malych, pokatnych i przewaznie swietnych knajpkach. Ale tam sie zawsze da jakos dogadac:)
Do tego czesc operatorow komorek ma swoje hot-spoty rozrzucone po calym kraju. My to mamy w abonamencie ale podejrzewam, ze w ich sklepie na lotnisku czy w glownych lokalach w Tokyo bedziesz mogl sie za jakas oplata do tego podpiac. Na pewno ma to Softbank. Pozostale czyli Au i Docomo zapewne tez.
Odstapie pierwszy i drugi prog z humble bundle. Najchetniej za jakies inne gry tylko, ze nie bardzo wiem czego chciec. Jak juz mam czas to siedze w strategiach i pochodnych.
Maviozo -> W kwietniu jako prezent slubny dostalem taki ekspres http://www.delonghi.com/pl-pl/produkty/kawa/ekspresy-do-kawy/ekspresy-kombinowane/bco-410-0132504008-x i jak do tej pory spisuje sie ok. Jak jest czas i ochota to mozna zrobic cos fikusnego a jak nie ma to wsypujesz kawe i zaparza. Nie ma mlynka i jest dosc spory rozmiarowo ale poza tym nie ma na co narzekac.
Wszystko fajnie ale ten Lenovo wazy prawie 2.4kg! Ja szukam czegoś o kilogram lżejszego.
holmes27 --> Móglbys trochę rozwinąć lub cos polecić? Przejrzałem pare benchmarków i te procesory wypadają podobnie (albo lepiej) od zwykłych i5 czy i7. Przy ilości ram powyżej 4GB nie znalazłem żadnego notebooka z waga do 1.4kg, do 3500 PLN.

Witam.
Ostatnio ciagle brakuje mi miejsca na dysku systemowym. Co uda mi sie zwolnic gigabajt czy dwa to za pare tygodni dysk sie zapelnia. Przenioslem (chyba) wszystkie mozliwe foldery na inne dyski, czyszcze dysk regularnie, nie instaluje nic nowego na dysku C a i tak sie zapelnia. Co jeszcze oprocz reinstalacji systemu mozna zrobic?
W opcjach zarzadzania dyskami odkrylem, ze na dysku, na ktorym jest partycja C, jest rowniez 20GB partycja, ktora jest niewidoczna w "Moj komputer". Co to za licho? W tychze samych opcjach mozna zmieniac rozmiary wszystkich partycji z wyjatkiem C.:(

Witam,
Potrzebuje ultrabooka do sporadycznej pracy poza biurem. Glownie pakiet Office, lekka grafika (plakaty, ulotki, obrobka zdjec). Podstawa to mala waga i wytrzymalosc baterii. Nie chce wydac wiecej niz okolice 3000 PLN. Mam na oku te 2 notebooki. Oba bardzo podobne i nie bardzo wiem czy sa jakies inne roznice oprocz matrycy i systemu. Jesli ktos moglby sie podzielic opinia to bylbym wdzieczny.
Polecam cos z Timberland. Ceny przekraczaja podany budzet ale czesto maja obnizki nawet do 50% a wtedy to akurat. Jakosciowo swietne.
Witam,
Na forum jestem od dluzszego czasu ale ten watek sledze od momentu kiedy w koncu zrobilem prawko na motor i zakupilem starutenka (prawie 20 lat;) Honde V Twin Magna (250cc). Robi sie powoli zimno i czesto jest tak, ze po wcisnieciu startera silnik nie zapala od razu. Mozna temu jakos zaradzic czy po prostu tak jest z racji wieku i zimna?
Drobiazg:) Jak juz bedziesz na miejscu i bedziesz mial wybitnie wolna chwile to daj znac. Znajdzie sie jakas lokalna knajpke z czyms oryginalnym do piwa:)
Na wisnie to sie raczej nie zalapiesz (a szkoda), chyba ze rok bedzie wyjatkowo cieply i zaczna kwitnac tydzien lub dwa wczesniej niz w tym roku.
Z atrakcji polece Robot Restaurant w Tokyo. Moj wspolnik regularnie zabiera tam odwiedzajacych znajomych i rodzine i podobno jeszcze nikt sie nie zawiodl. Bardzo specyficznym miejscem sa tzw. maid cafes. Warto isc chocby raz, nawet jesli nie interesuje Cie manga/anime.
Bedac w Osaka (lub innym wiekszym miescie) warto wybrac sie w weekendowy wieczor do jakiegos baru (Hub, Dubliner's itd.) bardzo latwo tam nawiazac znajomosci i z nowo poznanymi Japonczykami wybrac sie na karaoke (swietna zabawa nawet jak nie umiesz spiewac).
Z jedzenia polecam roznego rodzaju ramen (szczegolnie moje ulubione shoyu-tonkotsu). Masa takich jadlodajni jest rozrzuconych po wszystkich miejscowosciach w kraju. W Osaka warto zjesc takoyaki, kushikatsu, okonomiyaki. W Hiroshima okonomiyaki i ostrygi. Wyzywic sie mozna bezproblemowo (tanio i dobrze) kupujac bento (lunchbox) w 7/11 i innych sklepach lub marketach lub zachodzac do typowo japonskich sieciowek typu gyudon (Yoshinoya, Matsuya, Sukiya), udon (Marukame Seimen) i tzw. family restaurants (Saizeriya, Denny's, Yumean). Wieczorami sugeruje wizyty w tzw. izakaya (polaczenie baru i restauracji w stylu japonskim). Sa sieciowe (szczegolnie polecam Isomaru Suisan - owoce morza) i sa tez lokalne. Warto znalezc stylizowane na epoke Showa restauracje yakitori (rozne czesci kurczaka i nie tylko grillowane w stylu szaszlykowym). Do tego jesli bedziesz mial smartphona lub tablet zainstaluj sobie aplikacje "hot pepper" i "gurunabi" - ogromna baza danych z barami, restauracjami itp. w dodatku prawie kazda z kuponami, znizkami, itp. - tylko nie wiem czy jest wersja angielska...)
I na koncu jesli zmiesci Ci sie w budzecie to zazyj odrobiny luksusu i zostan na noc lub dwie w jakims przyjemnym ryokan z wlasnym goracym zrodlem. Polecam okolice miasta Hakone (2 godziny od Tokyo pociagiem). Serwuja sniadanka i kolacje prosto do pokoju, masz mozliwosc zaznac prawdziwej (komercyjnej oczywiscie;) japonskiej goscinnoci i w ogole warto sie z jeden dzien tak pobyczyc:D
W Japonii to jeden z podstawowych sprzetow kuchennych i sam korzystam od paru lat. Do gotowania ryzu bardzo wygodne. Czasem gotuje tez warzywa ale nie wykorzystuje wszystkich funkcji. Podejrzewam, ze jak dobrze poczytac instrukcje to i da sie ustawic mycie samochodu i sprzatanie garazu;)
pablo397 --> Obejmuje, obejmuje. Moze nie wszystkie ale calkiem sporo.
Jest zreszta strona, na ktora warto zerknac.
http://www.japanrailpass.net/en/
tygrysek --> Japonia to dosc dlugi kraj wiec jesli masz zamiar odwiedzic calosc od Kyushu do Hokkaido to prawdopodobnie Railpass jest dobra opcja. Kyoto jest tak wybitnie turystyczne, ze az boli:) Z drugiej strony byc tutaj i nie odwiedzic to troche szkoda.
Jesienia w Kyoto mozna zobaczyc kolorowe liscie i wielu ludzi spedza tam pare dni. Co z kolei powoduje, ze ceny hoteli z wysokich przechodza w makabryczne. Podobne atrakcje sa w Nikko a na pewno nie ma takich tlumow.
Na dobra sprawe, spoleczenstwo i kulture mozesz zobaczyc w samym Tokyo;) Do tego zaraz obok jest Yokohama i pare innych miast. Warto wybrac sie tez do Osaka. Piekny zamek, dobre jedzenie i duzo bardziej otwarci i przyjazni ludzie niz w stolicy.
Jak bedzie czas to moge Cie gdzies w okolicy Tokyo/Yokohama oprowadzic.
Jesli chodzi o jedzenie to od najtanszych (nie znaczy najgorszych!):
1) zestawy w supermarketach (tzw. bento czyli lunchbox) ok. 400-600 jpy za ryz, kawalek miesa lub ryby, warzywa i cos jeszcze,
2) jak wyzej tylko w convenience stores,
3) japonskie fast food typu gyudon, ramen, udon (przewaznie jeden rodzaj jedzenia wiec raczej nie na co dzien) od ok 300 jpy w gore,
4) tzw. family restaurants, szczegolnie w poszczegolnych porach (sniadanie, obiad itp.) maja dobre zestawy, od ok 500 jpy za sniadanie i od 700 jpy za obiad
Gotowanie sobie odpusc bo dla przyjezdnego wyjdzie prawie tak samo (albo i drozej) jak wymienione w 1) i 2) zestawy a do tego stracisz czas.
Kartami Visa i w ogole kredytowymi zaplacisz prawie wszedzie (nawet w taksowkach) ale ciagle jest sporo restauracji i sklepow gdzie rzadzi gotowka. Pieniadze wybierzesz w bankomatach poczty, 7/11, Citibank i byc moze gdzies jeszcze ale generalnie bankomaty japonskich bankow nie akceptuja kart niewystawionych w Japonii. Warto miec ze soba 10000-20000 jpy w gotowce.
Najdrozej Cie wyjdzie transport i hotele. Jesli jedziesz sam to najsensowniejsza opcja beda wszelkiego rodzaju business hotele. Pokoje od 5000 jpy. Jesli z kolezanka/zona/dziewczyna i masz w planie duzo zwiedzania a malo spania to moga Cie zainteresowac tzw. love hotels. Ewentualnie guesthousy ale czasem business hotels maja bardzo podobna cene a komfort chyba troche wyzszy.
Co do transportu to rozwaz czy oplaci Ci sie kupno Railpass. Wszystko zalezy co masz w planie podrozy. Jesli zamierzasz spedzic wiecej czasu w jednej okolicy (np. centrum Tokyo) mozna pomyslec o rowerze. Albo wynajac albo kupic uzywany za pare tysiecy jenow.
Jakby co to pytaj:)
Jakies 13 lat temu mialem zerwane to samo wiazadlo i lekarz, ktory mnie badal po wypadku orzekl, ze nic mi nie jest. Na tej podstawie lekarz orzecznik PZU stwierdzil, ze odszkodowania nie bedzie. O tym, ze mialem zerwane wiazadlo dowiedzialem sie 6 lat temu juz bedac w Japonii. Odnowila mi sie kontuzja i po przeswietleniu, ktore oczywiscie nic nie pokazalo od razu zaordynowali rezonans gdzie wszystko bylo widac. Jak tutejszy lekarz sie dowiedzial o calej procedurze w PL to tylko spuscil glowe:/
Na odszkodowanie bym nie liczyl ale byc moze uda Ci sie odzyskac czesc kosztow leczenia.
Offtop..
Lysack jest jakas mozliwosc kontaktu z Toba? Pisalem na gg ale uzywasz chyba jeszcze rzadziej niz ja..
Kane --> Do konca gimnazjum uczy sie ich tutaj troszke ponad 1500 z tego co pamietam. Inna sprawa, ze bardzo duzo zalezy od poziomu szkoly. Bywalo tak, ze douczalem niektorych;) Oczywiscie jeszcze wiecej poznaja w szkole sredniej ale w Japonii nie jest ona obowiazkowa. A sa szkoly o tak niskim poziomie, ze pokusilbym sie o stwierdzenie iz uczniowie podczas uczeszczania do nich wiecej zapominaja niz sie ucza.
Angielski jest tak podstawowym jezykiem na swiecie, ze nie ma sensu nawet dyskutowac o celowosci jego nauki lub jej braku. Szczegolnie myslac o karierze dyplomatolka to podstawa:) A japonski z angielskim ma juz wiecej sensu.
Mowiony japonski jest stosunkowo prosty. Ale nie nauczysz sie go z ksiazek. Z kolei podrecznikowy japonski da pewnie jakies podstawy ale nic wiecej. Nie jest to jezyk na tyle popularny by latwo bylo sie z nim osluchac.
Jako alternatywa dla angielskiego to, imho, pomysl calkowicie chybiony. Pomijajac juz fakt, ze wiekszosc dobrych materialow do nauki japonskiego jest dostepna glownie po angielsku to dochodzi jeszcze sprawa uzytecznosci samego japonskiego. A takze nakladow czasowo-finansowych, ktore trzeba poniesc aby opanowac go w stopniu pozwalajacym na normalna komunikacje.
Kane --> Wielu Japonczykow zna tylko okolo 1000 kanji. I calkowicie im to wystarcza do zycia wiec nie ma co straszyc:)
W sensie, ze kierownice maja po wlasciwej stronie?
Japonia to dla producentow ogromny rynek wiec wiekszosc marek i modeli ma wersje japonskie. Ale jest ogromna ilosc aut z prywatnego importu albo nawet nowek salonowych u dilerow prosto z Hameryki czy innej Europy. Te maja kierownice po lewej stronie i mimo wszystko nikt nie robi problemow z przegladami itp.
Jak sie umie jezdzic i jezdzi sie normalnie stosujac do przepisow to gdzie jest kierownica to najmniej istotne. W Japonii jest ruch lewostronny, aut z importu masa i jakos problemow nie ma.

Juz mi sie cierpliwosc konczy.. kupilem wczoraj nowe okulary i chcialbym dopasowac ten caly mostek. O ile skrocic mozna go bardzo prosto (przepchnac troche pasek) to za Chiny Ludowe nie moge go wydluzyc (przepchnac w druga strone). Jesli ktos zna tajemne sposoby na dokonanie tego to prosze o rade.
W BKK za kazdym razem jak bylem z lokalnymi znajomymi w ich ulubionych knajpach to podawali piwo z lodem:) Fakt, ze wiekszosc tych miejsc nie miala klimy.
Dessloch --> Co kto lubi..przez pewien czas prawie mieszkalem w Tajlandii a miejscowi pija w ten sposob bardzo czesto. Akurat Chang jest takim piwem, ze lod mu nie szkodzi:) A przynajmniej nie bardziej niz to, ze po 5 minutach na plazy zawartosc butelki jest juz ciepla.
Chang smakuje jak sie go pije z lodem na plazy w Tajlandii lub w knajpach Bangkoku:)
Lutz --> Tak by sie wydawalo ale z Tokio sa kiepskie polaczenia do Berlina:/ A Qatar lata (prawie) bezposrednio z Narita do Wawy.
Wracam na tydzien do kraju i akurat nie ma juz lotow mi pasujacych z Warszawy do Szczecina a nie chce zeby sie ojciec telepal autem 5 godzin tylko po to aby mnie odebrac. Gdyby ktos z forumowiczow sie wybieral autkiem akurat tego dnia i mogl mnie zabrac (docelowo to Czaplinek ale szeroko pojete okolice rowniez chetnie) to bylbym bardzo wdzieczny:) Wdziecznosc oprocz milego usmiechu przyjmie rowniez forme jakiegos lokalnego japonskiego trunku i zagrychy;)
Oczywiscie zawsze mam opcje autobusowo-pociagowa ale nie pociaga mnie ona..
Autor --> Nie bedziesz chodzil to nie zamoczysz..;)
Odnosnie calej kultury komorko-interneto-fejsbukowej to polecam wizyte w Azji. Szczegolnie Chiny, Korea lub Japonia. Momentami ma sie wrazenie, ze ludzie zywia sie przez smartfony:) I strasznie latwo tym przesiaknac mieszkajac w poblizu. A jak sie ma znajomych poznanych i rozrzuconych po calym swiecie to chcac pozostawac w kontakcie trzeba wejsc w ten system. Sam w tym siedze dosc gleboko..:( Ale z kolei jak sie uda w koncu gdzies wyrwac i wylaczyc telefon na tydzien to czuje sie jak w raju:)
Imho racje maja ci od Sumerow. Tak chyba zawsze bylo, jest i pewnie bedzie, ze ludzie po osiagnieciu pewnego wieku przestaja byc tymi, na ktorych sie narzeka i zaczynaja sami narzekac na mlodszych.
Warto brac cos z tej podwojnej promocji na Nuuvem?
http://www.nuuvem.com.br/promo/dose-dupla-2014?utm_source=NuuvemNewsletter&utm_campaign=Newsletter_2014_01_04&utm_medium=email
Lookash --> Mieszkam:)
Z tego co slyszalem nawet miedzynarodowe prawo jazdy wydawane w PL moze nie byc tutaj honorowane. Choc to zalezy gdzie i przez kogo. Natomiast podobnie jak z prawkami innych krajow stosunkowo latwo na jego podstawie wyrobic japonskie. Test wyboru (10 banalnych pytan) i jazda (tu juz duzo zalezy od egzaminatora...trafiaja sie niezli rasisci:D).

Zdarzaja sie maluchy na swiecie. Raz jak mi jeden wjechal na skrzyzowanie to malo nie spowodowalem wypadku:) Rzecz dziala sie w Japonii wiec zaskoczenie bylo spore. Innym razem widzialem jednego na parkingu i zrobilem zdjecie.
Szymon --> Bzdury pleciesz odnosnie potrzeby istnienia malucha. Juz iles lat przed zakonczeniem produkcji byl makabrycznie przestarzaly, awaryjny i drogi! W podobnej cenie Japonczycy robia dziesiatki takich malych samochodzikow. Duzo bardziej pakowne, ergonomiczne, wytrzymale, bezpieczne i oszczedne.
Moglby mi ktos kupic Gothic 2 i 3 Gold z CDP? Spoza Polski sie nie da a przez proxy tez mi jakos nie idzie. Oddam na PayPala lub Inteligo dzis wieczorem (czasu japonskiego).
https://cdp.pl/gry/gothic-3-zlota-edycja
https://cdp.pl/gry/gothic-2-zlota-edycja
Nie, Kharman. To efekt tego, ze najciemniej pod latarnia.. Szukalem po angielsku, ukrainsku i rosyjsku bo zalozylem, ze mama poszukala juz po polsku sama. No ale dzieki:)
Czy ktos ma pojecie o jaka rosline chodzi?
Podluzne liscie, kwiaty wygladaja jak male sloneczniki.
W medycynie ludowej na Kresach korzen byl/jest stosowany m.in. na problemy zoladkowe.
Roslina podobno wieloletnia (mozna rozsadzac poprzez owe korzenie).
Mam tylko opis slowny. Zadnego zdjecia ale moze ktos ma babcie/dziadka/ciotke/wuja z tamtych stron i moglby zapytac.
Hmm wydawalo mi sie, ze slalem w zlotowkach ewentualnie mogly sie pokazac jeny. Na pewno nie funty.
Obsluga klienta w Polsce powoli sie poprawia ale i tak za taka Japonia to jestesmy lata swietlne w tyle.
Za kazdym razem jak jestem w kraju to sie po prostu rzuca w oczy. Nie wiem jak jest we wspomnianej juz Ameryce ale moge porownac obsluge klienta w Australii (ktora podobno jest pod tym katem podobna do USA) i w Japonii. Japonska jest zdecydowanie lepsza.
Rozumiem, ze nawet majac zly dzien mozna byc nie w humorze ale to absolutnie nie usprawiedliwia bycia nieuprzejmym wobec klienta! Odpowiedzialny pracownik pogada o tym z przelozonym i nie bedzie obslugiwal klientow. A odpowiedzialny przelozony nie bedzie takiego pracownika do tego zmuszal.
Witam,
Poszukuje osob majacych stycznosc/wiedze/hobby zwiazane z ksiazkami ilustrowanymi takich rysownikow jak Josef Lada, Maria Uszacka, Josef Capek i masa innych. Chodzi o kupno kazdej ilosci tego typu ksiazek dla dzieci.
Nie ma znaczenia jak stare sa te ksiazki, wazne zeby byly w dobrym stanie.
Prosze o kontakt w tym watku.
Na pewno nie tylko zarobki choć to oczywiscie istotna sprawa.
Mialem przyjemnosc mieszkac w Australii przez prawie dwa lata i bardzo mi sie tam podobalo. Bedac studentem moglem sie utrzymac pracujac 20 godzin tygodniowo (wiza studencka). Bez luksusow ale dalo sie przezyc. Poza tym pogoda, masa ludzi z calego swiata, jedzenie, plaze i ogolnie atmosfera.
Od 8 lat mieszkam i pracuje w Japonii. Jest inaczej niz w Australii ale tez dobrze:) Sam nie wiem czy bede wracal czy nie aczkolwiek nie zanosi sie na to w najblizszej przyszlosci.
Prowadzenie wlasnej firmy jest o niebo latwiejsze niz w Polsce. Wszelkie formalnosci w urzedach zalatwiane sa blyskawicznie a jesli nie to urzednicy przepraszaja, ze zajmie to 2 dni a nie jeden. W ogole urzedy sa raczej dla ludzi niz ludzie dla urzedow. Obsluga klienta jest rewelacyjna. Ludzie pogodni i przyjacielscy choc o zbytniej otwartosci nie mozna mowic. Ale generalnie Azjaci maja taki dziwny stosunek do cudzoziemcow (szczegolnie bialych). Jest tu bardzo bezpiecznie jesli chodzi o liczbe przestepstw itp. Japonki tez bywaja mile;)
Sa oczywiscie minusy: trzesienia ziemi, tsunami, wybuchajace reaktory atomowe. Ale majac wybor miedzy elektrownia w Fukushima a tandemem PiS&PO to zdecydowanie wole elektrownie...
Hmm zapakuj w worek foliowy z lodem i wloz do miski/wiadra:) Nie powinno sie rozmrozic.
Tam gdzie jedziesz nie ma miesa??
Hmm z tego co czytam to wychodzi, ze sam pomysl dobry tylko wykonanie jak zwykle do dupy..
Ale wiem, ze sie da. Japonia ma 3 razy wieksza liczbe ludnosci na mniej wiecej takim samym obszarze a segreguje sie wszystko. Kazda dzielnica/wioska ma rozpiske w jaki dzien tygodnia, jakie smieci wystawiac. I sa one wywozone. Mieszkania sa tu mniejsze niz w PL ale jakos kazdemu mieszcza sie te 3-4 osobne worki na smieci.
Ja ostatnio zrobilem znajomym zeberka wieprzowe duszone w sosie z cebula. Proste, szybko sie robi i dobre.
Do tego byl kieliszek Belwederu:D
Dessloch --> Pojecia nie mam co to jest ale pamietam, ze u nas na dzialce bylo podobnie. Przez dlugi czas nic sie nie imalo porzeczek i agrestu a potem skorki zaczely sie robic takie bialawe. Ojciec probowal wielu rzeczy ale skonczylo sie na tym, ze trzeba je bylo wszystkie spalic:/
Jak patrzysz przez pryzmat kosztow to zainwestuj w laserowa korekcje. Koszt pewnie ok 5000-8000 PLN za oboje oczu i masz z glowy.
HuangKaiJie --> Cos sie w tej kwestii zmienilo? Ostatnio jak zerkalem to do wizy pracowniczej/stalego pobytu byl wymog 2-letnich studiow na australijskiej uczelni wyzszej. Wszyscy moi znajomi ze studiow, ktorzy tam zostali korzystali wlasnie z tego.
Z pierwszej reki, tzn. od kogos kto tam mieszka/l czy tylko byl?
Sam mieszkalem przez prawie 2 lata a do teraz mam tam przyjaciol ze studiow i zadno z nich nie narzeka, ze drogo. Owszem podobno ceny mieszkan i wynajmu poszly w gore ale rowniez place sa wyzsze. Za mojego czasu placa minimalna to bylo ok 14,50 AUD/h. Za tyle mozna bylo zjesc przyzwoity obiad z piwem. Wynajem kawalerki pare krokow od centrum Sydney to bylo jakies 300 AUD/tydzien. Z tym, ze nikt kogo znalem nie dostawal minimalnej placy i nikt nie wynajmowal sam mieszkania.
Imo, majac do wyboru Wlochy i Australie to bym sie nawet minuty nie zastanawial:)
marcus --> Osiem lat temu mozna bylo sie spokojnie utrzymac pracujac ok 20 godzin tygodniowo. Bez zadnych luksusów ale sie dalo. Podejrzewam, ze niewiele sie pod tym wzgledem zmienilo.
Australia na pewno warta jest zobaczenia. Studia sa ok, pogoda dobra. Jest to rowniez kraj wielokulturowy co niektorym moze przeszkadzac. Ale w takim przypadku wystarczy wybrac odpowiednia dzielnice i ma sie to co sie chce.
Ja tam by sie bardziej bal propagowania nieuctwa niz faszyzmu. Widac jakis samouk pisal ten tekst z tylu...
Bylem:)
Kazde ma swoje zalety. O spalanie sie nie martwie bo i tak idzie w koszty firmy.
Auto jest w sumie do codziennych dojazdow do pracy (po 20 km w jedna strone:). Sporadycznie jakis wyskok autostrada na gora 400 km. Tak wiec to bardziej z chcenia niz z potrzeby. Ostatnie 3 lata smigam Mazda 6 kombi i tez jest ok. Tylko juz jej idzie na osmy rok wiec chcialbym zmienic (8 lat i 50000 km:). Wczesniej mialem 14-letnie Mitsubishi GTO i jakos tak zatesknilem za czyms bardziej sportowym.
Rozsadek mi mowi, ze lepiej Toyote ale jednak bardziej podoba mi sie to BMW. Tylko (pewnie niepotrzebnie) troche obawiam sie o jakies awarie czy cos. W kraju Toyoty z cenami czesci do niej nie byloby problemu (nie wspominajac juz nawet o gwarancji) ale do BMW sam nie wiem.
raziel -->Auto od dilera, pierwszy wlasciciel, serwisowane w dilerskim ASO od samego poczatku itp. Poza tym tutaj nie ma sensu przekrecanie licznika.
Jak co jakis czas mam pytanie do znawcow aut, ktorych jak wiadomo jest na tym forum bardzo wielu.
Otoz po wielu godzinach przemyslen i skomplikowanym procesie eliminacji zostaly mi w glowie 2 auta. Jedno z nich to:
BMW 6, rocznik 2007, silnik 3.0 benzyna, przebieg 34000 km, roczna gwarancja
oraz
Toyota 86, prosto z salonu, 2-3 lata gwarancji
Oba w podobnej cenie. Osobiscie bardziej podoba mi sie BMW ale jedyne co mnie martwi to ewentualna awaryjnosc. Nie znam sie na autach kompletnie ale z informacji, ktore do tej pory znalazlem wynika, ze ten model BMW nie jest bardzo awaryjny. I tu moja prosba do tych osob, ktore maja jakies doswiadczenia/wiedze odnosnie tego auta.
PS. Tak mam tez inne zrodla info i to forum jest tylko jednym z nich.
PS1: Tak przebieg jest autentyczny.
Bede wdzieczny za wszelkie opinie.
Jak sie jest z dala od domu to rozne rzeczy moga sie przytrafic i dobrze byc przygotowanym.
Mialem podobna historie w Bangkoku. Bankomat zatrzymal mi karte a juz byl juz piatek po godzinach pracy banku. W poniedzialek rano mialem samolot i nie bylo jak odzyskac karty do tego czasu. Zawiadomilem wiec telefonicznie swoj bank o fakcie i korzystalem z innej karty. A po powrocie bank wystawil mi nieodplatnie nowa. Tez mi tragedia.
Bankomaty to takie same urzadzenia jak kazde inne i tez moga nawalic. A pania z banku mogla taka akurat procedura mogla ja obowiazywac.
Bedac zagranica nalezy byc przygotowanym na rozne wypadki i po to sa polisy ubezpieczeniowe, konsulaty, policja itp.
Zna ktos jakas "potwierdzona" strone typu http://www.fly4free.pl/ z wylotami z innych czesci swiata?
Masa badziewia przy szukaniu w googlach mi wylazi:/

Witam,
Czy ktos na forum dysponuje mozliwoscia zmiany jednego zdjecia i ewentualnie napisu w takowym pliku?
To ulotka reklamowa mojej szkoly i chcialbym zmienic te 2 detale. Wdziecznosc moze przyjac forme chmielowo-plynna;)
Akurat to anime, ktore jest w Polsce powszechnie dostepne jest niezbyt wysokich lotow. A ocenianie calosci po tym co widac w polskiej telewizji jest absolutnie nie fair. To tak jakby Japonczyk uznal, ze zachodnie bajki to w calosci to co leci na takim Cartoon Network.
Jak juz pare osob wspomnialo anime pelni te sama funkcje w spoleczenstwie japonskim co bajki w polskim. Uczy, moralizuje itp. Produkcje wspomnianego juz Hayao Miyazaki sa swietne. Ale to nie tylko Miyazaki. Naprawde dobre anime rzadko jest znane poza Japonia.
Sam nie cierpialem anime do 2 czy 3 roku spedzonego w tym kraju. Mialem okazje obejrzec wtedy jeden z bardziej znanych filmow studia Ghibli - Tonari no Totoro (My neighbour Totoro). Potem kilka kolejnych i calkowicie zmienilem opinie w tym temacie. Choc tak jak w przypadku kreskowek zachodnich i kazdych innych - spora czesc to zwykly chlam.
Mazio --> Polecam ktorys z filmow wlasnie studia Ghibli. Powinny byc bezproblemowo dostepne w UK.
A odnosnie butelek (np. piwa:) to maja pewnie sporo takich, ktorych kapsle odkreca sie reka. Wygladaja identycznie a mialem raz okazje zobaczyc jak osoba przyzwyczajona do takich (w Australii prawie wszystkie piwa tak maja) sprobowala odkrecic normalny kapsel...
Takich sklepow jest calkiem sporo w okolicy. Mniejszych i wiekszych. Z tym, ze spora czesc z tych gier (o ile nie wiekszosc) to second handy.
Mada Fakir --> Nie znalem jezyka. Z tym, ze ja do Japonii przylecialem z Australii i mialem tutaj dwoje znajomych. Oni mi naprawde sporo pomogli bo te pare lat temu nawet umowy na komorke nie mozna bylo podpisac bez lokalnego poreczyciela.
W niektorych miejscach sie da (Tokyo, Osaka, itp.) a w niektorych nie. Z tym, ze jak sie chce to czlowiek z czlowiekiem sie dogada:)
Paudyn --> No ja wybylem po jednym licencjacie i w trakcie magisterki (na drugiej uczelni). Stwierdzilem, ze po uzyskaniu mgr w Australii nie ma za bardzo sensu tak od razu wracac aby dokonczyc drugie studia w kraju. No i tak zostalo:)
szymon_majewski --> Czesc ok a czesc to takie pieprzenie. Nie trzeba chciec Mercedesa z basenem zeby chciec wyjechac. Sprobuj zalozyc wlasna dzialalnosc a zobaczysz jak nasze przepisy dadza Ci w dupe na samym poczatku. W Japonii zalozenie dzialalnosci zajelo mi 15 minut w US a jeszcze urzednik mnie 5 minut przepraszal, ze nie mogl mi bardziej tego ulatwic. W Australii to kwestia paru minut online.
Wyjechalem "tylko" na rok studiow...Zobaczylem, ze mozna zyc inaczej. Nie twierdze, ze w kraju jest najgorzej i wszedzie zyje sie lepiej ale kazdy kraj i kazde miejsce ma swoje plusy i minusy. Obecnie juz 7 rok jestem w Japonii i tutaj w sumie tez trafilem tylko z ciekawosci i "tylko" na rok:)
Dopiero tutaj zobaczylem jak wyglada kraj, w ktorym ludzie nie mowia wiele o patriotyzmie (ba, prawie wcale!) ale za to sa od malenkiego edukowani (zeby nie powiedziec indoktrynowani), ze o wlasny kraj, miasto, wioske, dzielnice trzeba dbac. I kazdy powinien cos w tym temacie robic. Czasem to idzie nawet za daleko (brak czasu, przepracowanie, itp.) ale wydaje mi sie to lepsze niz sytuacja, w ktorej kazdy stara sie tylko zgarniac pod siebie a jak cos jest wspolne to albo jest z miejsca rozkradane albo niszczeje.
Bzdura sa twierdzenia, ze jak ktos wyjezdza z kraju to tylko na "zmywak" albo po to zeby byc tania sila robocza. Tak samo jak bez sensu sa twierdzenia, ze w Polsce to tylko brod, smrod i mizeria. Wszystko zalezy od osoby, co komu przeszkadza a z czym mozna zyc.
Awerik -- > Cena faktycznie powala:) Ale w Tokyo pod koniec stycznia poza imprezami indoor i ewentualnie jakims festiwalem tu i tam to faktycznie niewiele jest do roboty. Zawsze mozna wpasc do jakiegos onsenu sie pomoczyc. Chyba zebys wyrwal jakis tani transport w okolice Hokkaido/Tohoku na narty/snowboard + onsen.
Jesli sie zgramy czasowo (i o ile bys chcial to moge Cie zabrac do Fujikyu Highland - w aucie 5 miejsc to pewnie ktos jeszcze by sie skusil). Oczywiscie jeden czy drugi browarek. Daj znac.
Wlasnie wrocilem z kina. Zdecydowanie warto zobaczyc. Imho, klimatycznie bardzo blisko ksiazki:)
Najwygodniejszy lot jaki znalazlem wpada na Pudong a wylot dalej jest z Honqiao. A chcialem sobie magleva do shinkansena porownac:)
Ktos sie orientuje czy wize tranzytowa do Chin mozna dostac na wjezdzie czy trzeba sie pofatygowac do ambasady?
Probowalem sie dodzwonic ale ciagle zajete a na maile nie odpowiadaja.
Da sie jakos pobrac juz zakupiona gre przez move downloadera bedac zagranica?
Uruchamia sie normalnie i niby zaczyna pobierac ale stoi na 0 kb/s.
Delstar --> W tych dwoch sie pomyliles ale ciagle mozesz sobie wyedytowac posta na:
"Najgorsze piwo swiata - Ameryka"

I nie wszystkie amerykanskie piwa sa "kiepskie".
To na obrazku kupilem niedawno (znalazlem w sumie 3 rodzaje z tego browaru) i okazalo sie bardzo zacne.
edit: zdjecie
matchaus --> Nie mam konta na allegro:) Kiedys probowalem zalozyc ale byly problemy. Podobno za daleko mieszkam:) Ale zerknalem i faktycznie kody chodza po 90 PLN. Tak czy inaczej nie zaluje bo gra jest dobra.