Po tych wszystkich aktualizacjach jakie jakie twórcy wypuścili na przestrzeni lat jest to solidny zjadacz czasu ze sporą ilością zawartości i (dosyć prostych) mechanik. No i są też mody, które zmieniają podstawowe elementy rozgrywki (zwiększenie poziomu trudności, zmiany w craftingu i nagrodach) albo też przykładowo pozwalają na rozgrywkę w niedostępne już ekspedycje w dowolnej kolejności i dowolnym czasie z zachowaniem nagród. Początkowo oceniałem grę na jakieś 3/10, teraz po latach dałbym coś koło 8, takie 7+.
Chyba nie krytykują za "użycie AI" co za niechlujność i niedbałość w kwestii tekstów. Jak można być na tyle leniwym, żeby nie zredagować wypluwanych tekstów z chata i na pałę je wkleić? Co to, szkolny gównoprojekt na dopuszczający+ czy produkt, za który bierze się forsę?
Dobrze, ze to tylko mod a nie opcja domyślna. Projekt lokacji w 33 jest prosty jak konstrukcja cepa, minimapa jest tu zupełnie zbędna.
Nie grałem we wcześniejsze wersje, zacząłem dosłownie kilka dni temu. Przegrałem parę godzin, mam za sobą nieco przeciwników, krążenie po mapie (badanie co i jak), Pietię, starcie online i kilka awansów. Powiem tak: walka w ogóle nie jest soulsowa, ruchy są o wiele szybsze, można kicać po arenie jak małpa z biegunką, są mini kombosy. Walką bliżej temu raczej do jakiegoś akcyjniaka, niż do gier FromSoftware. Poziom trudności wydaje się ok, są przeciwnicy na strzała nawet w grupie, a są tacy, że trzeba nieco przemyśleć swoje poczynania (nie mówię tu o bossach). Badanie świata, ekwipunek, odzyskiwanie dusz czy tam wigoru, awans postaci to już mocno trąci soulsami. Ogółem mam wrażenia mocno pozytywne: gra wciąga, chce się łazić po świecie i chce się tłuc przeciwników. O ile dalej nie będzie gorzej, to jest to całkiem solidna gierka.
Solidny remake. Jednak kwestia optymalizacji leży, grałem w dużo ładniejsze gry na UE5 z o wiele mniejszymi wymaganiami.
Bardzo przyjemna gierka. Gracze lubujący się w RPG i strategiach turowych powinni być zadowoleni. Ja z pewnością jestem. Poziom trudności można łatwo dopasować do preferencji, SI czasem robi bzdury, ale ogółem balans wydaje się w porządku (~63h za mną). Fajny klimat, wciągające potyczki, fabuła jakoś mnie nie wciągnęła, ale gra mi się bardzo dobrze. Jedyne do czego naprawdę mogę się przypierdzielić to grafika. Starsza gierka, Mechanicus moim zdaniem wygląda o wiele lepiej - a też jest na Unity.
Obecnie bardzo spoko gierka. Zbalansowana, wciągająca. Mechaniki są w porządku, chce się wracać do rozgrywki. Kiedy kupiłem ją w Early Access to byłem zawiedziony, dawałem jej wtedy jakieś 4/10. Teraz spokojna ósemeczka z plusem.
Bardzo fajna gierka. Bardziej eksploracyjna niż "akcyjna", bardzo klimatyczna. Aż niewiarygodne, że za powstanie tego tytułu odpowiadają 3 osoby.
Nie jestem fanem ani serii Baldur's Gate ani klasycznych RPG, ale w ten tytuł po prostu dobrze mi się gra. Olbrzymim plusem dla mnie jest tutaj turowy system walki. Gdyby nie on to prawdopodobnie nie zdecydowałbym się na zakup. Obawy miałem co do progu wejścia - czy odnajdę się w interfejsie i fabule, czy nie znużę się klasycznym widokiem z góry i odniesieniami fabularnymi, których nie zrozumiem. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. No może poza jednym elementem interfejsu - burdelem w ekwipunku. Trąci mi to Bethesdą ;)
Ocena po latach. Gdyby gra na premierę ukazałaby się w tej postaci, prawdopodobnie wykonawca nie splajtowałby a gracze nie narzekali jak szaleni. W tej wersji poprawiono w zasadzie wszystko to, co było skopane w poprzednich wydaniach + dodano wiele nowych mechanik.
Kupę czasu spędziłem z Wiedźminem 3 razem z dodatkami. W grze podoba mi się w zasadzie wszystko. Mam tylko parę uwag co do balansu i uproszczonej alchemii - bywa za prosto.
Ocena po latach. Graficznie cacko (jak na rok wydania), gameplay też niezły, fabularnie spoko. Ale ma się wrażenie, że za dużo mięcha lata w rozmowach. I to mięcho jest zupełnie zbędne, w zasadzie wymuszone momentami.
Wystawiam ocenę po latach. Do tej pory jest to chyba moja ulubiona część sagi, bardzo chętnie do niej wracam. Mimo trącenia mychą i widocznych archaizmów gra urzeka klimatem, muzyką i doskonałym dubbingiem.
Grałem w Hellpointa wraz z DLC jakiś rok temu. Bawiłem się przy nim nieźle, nie doświadczyłem żadnych upierdliwości ani bugów. Uważam, że jest to porządny soulslike.
Jak na symulator chodzenia to gra bardzo dobrze buduje atmosferę, wciąga fabularnie i kosztuje niewiele. Jak ktoś lubi tego typu gry nie będzie zawiedziony.
"Nie mów że tu jest skalowanie potworów jak w Diablo 4 (...)"
No niestety na obecną chwilę właśnie tak jest. Ponoć mają nieco pogrzebać/pozmieniać w tym systemie, ale na tą chwilę nie opłaca się levelować dalej jak nie wiem - 20-25 poziom. Nie wiem jak z opcją "levelowania" broni i ekwipunku - też ma chyba wpływ na rozgrywkę, ale zdecydowanie mniej przesadzony niż levelowanie postaci.
Akurat ja z ~pół roku temu miałem podobną sytuację - dzwonił do mnie Pan z "PKO" z zapytaniem o złożony przeze mnie wniosek kredytowy chyba również na 6 albo 8 tysięcy złotych. Znał moje personalia itp. itd. I tak, zaniepokoiła mnie ta sytuacja, nie byłem pewien co się dzieje. Ale nie straciłem głowy, nie kontynuowałem rozmowy o finansach z numerem, którego sam nie wykręciłem. Rozłączyłem się, zadzwoniłem na infolinię banku, dowiedziałem się że oczywiście to był kant, oszustwo, a procedury kredytowe wyglądają u nich zupełnie inaczej. Na koniec zgłosiłem sprawę do CERT.
Nie kolego szanowny, nie jesteś świadomym użytkownikiem i masz mierne pojęcie o kwestii bezpieczeństwa.
Od lat trąbi się na każdym kroku: po odebraniu telefonu "ze swojego banku" z czymkolwiek innym niż oferta reklamowa należy niezwłocznie zakończyć rozmowę z potencjalnym oszustem, osobiście zadzwonić do swojego banku celem potwierdzenia/zaprzeczenia domniemanym rewelacjom. Na koniec wypadałoby zgłosić próbę oszustwa do CERT.pl.
A Ty mądralo internetowa kontynuowałeś rozmowę z oszustami na coraz to bardziej podejrzanych platformach. Masz więcej szczęścia niż rozumu.
Według mnie gierka zasługuje na solidną siódemkę, a może i lepiej. Razem z DLC oferuje naprawdę ładny kawałek porządnej rozgrywki. Oczywiście ma swoje wady - nieco miałkie, nijakie lokacje czy momentami kiepski balans poziomu trudności (zwłaszcza ostatni boss - jest po prostu za trudny), ale ogółem jest bardzo dobrze i można się przy tej gierce dobrze bawić.
Gra ma swój klimat, ale też niedoróby i kiepskie momenty. Potrzebuje chyba jeszcze z kilku patchy, które poprawią takie aspekty jak marne animacje i debilne zachowanie antagonistów czy nieco pokraczną mechanikę "strzału". Ogółem nie jest tragicznie, ale nie jest też dobrze. Ot, przeciętniak który powinien kosztować ~50zł.
Na chwilę obecną w grze mamy:
- 2 lokacje do rozgrywki, pierwszą "łatwą", drugą trudniejszą. Trudniejsza staje się dostępna po pokonaniu bossa w łatwiejszej, do reszty na chwilę obecną nie ma dostępu.
- Losowe umiejscowienie przeciwników/skrzyń/wyzwań w każdym podejściu.
- Możliwość jednoczesnego wyekwipowania na ekspedycję tylko 3 broni (razem ze specjalną). Podczas ekspedycji nie ma żonglowania setką spluw, masz maks 3 i koniec.
- Skończoną liczbę amunicji. Na mapie widać miejsca gdzie są skrzynie z amunicją, dodatkowo trochę można wydropić z przeciwników. Amunicja standardowa uzupełnia za jednym zamachem wszystkie nasze bronie oprócz broni specjalnej - do niej jest "demoniczna".
- Podwójny skok postaci. Dzięki niemu można dostać się praktycznie wszędzie.
- "Witchfire" będący walutą, ale też boostem do staminy i chyba też statystyk.
- Losowe perki w każdym podejściu. Perki zdobywa się oczyszczając dany region z przeciwników. Wcześniej warto pootwierać nieco skrzyń aby zdobyć "piórka" dzięki którym można w razie potrzeby perki zmieniać.
- Możliwość odzyskania utraconej waluty po śmierci. Trzeba korzystać z MAPY i nie dać się zabić przed odzyskaniem - miejsce zgonu oznaczone jest nagrobkiem.
- Możliwość zbierania kryształów z walutą na mapie przygody (dropniętych przez przeciwników i nie tylko). Kryształów nie traci się po śmierci.
- Opcję zbierania ziela z którego można robić eliksiry leczące. Eliksiry waży się w bazie. Ziela ani eliksirów nie traci się po śmierci.
- Na oko po 4 różne bronie na długi i krótki dystans - każdą można ulepszyć do 3 poziomu. Każdy poziom dodaje unikalne właściwości do broni np. podpalanie/zamrażanie przeciwników, czar rozkładu, obrażenia obszarowe przy krytykach itp.
- Jedną broń specjalną (kuszę - na demoniczną amunicję).
- Na oko po 4 różne czary każdego rodzaju: ciężkie i lekkie - również można je ulepszać do 3 poziomu. Każde ulepszenie dodaje nowe bonusy do czaru i zwiększa jego skuteczność.
- Na oko po 4 różne talizmany, fetysze i pierścionki - również ulepszalne do 3 poziomu każdy. Każde ulepszenie dodaje nowe bonusy do przedmiotu i bardzo zwiększa jego skuteczność.
Każdy z w/w elementów ekwipunku - bronie, czary, fetysze/talizmany/pierścionki, niezbędne elementy do upgradeu ekwipunku, nowe umiejętności itp. można zdobyć/odblokować w bazie, przez nie wiem, "magiczne lusterko" po osiągnięciu levelu 3. Walutę do levelowania można farmić bez konieczności walki z bossem - wystarczy po udanych starciach ze słabszymi przeciwnikami udać się do któregoś z portali oznaczonych na mapie i jest się w bazie. Ogółem trzeba uważać z levelowaniem, bo z każdym naszym poziomem zwiększa się siła i rodzaj przeciwników na mapie przygody oraz dochodzą nowe losowe utrudniacze i elementy/wyzwania dostępne podczas ekspedycji. Walki z bossami są trudne, ale nie beznadziejnie trudne. Dają w kość, ale nie ma tego poczucia beznadziei jak w niektórych "soulsach".
Jak na wczesny dostęp to udostępniona treść jest spójna, kompletna i można się dobrze bawić mimo dostępnego tylko fragmentu zawartości. Dzięki ulepszeniom każdego elementu ekwipunku mamy "syndrom kolejnego podejścia" - chce się ponownie zagrać aby odblokować/ulepszyć jakieś itemki czy też nacieszyć się mocą odblokowanych broni/przedmiotów.
Nie ma to jak celebrować własną ułomność i dorabiać do swojego lenistwa kretyńskie tłumaczenia.
@A.l.e.X
"zawsze atakuje kiedy ma przewagę i zawsze zdobywa miasta kiedy może, więc się nie kompromituj" - Na 20h gry SI ani razu mnie nie zaatakowało -> największa mapa na 8 graczy, poziom bohaterski. Chcesz to mogę Ci save'a dać. Nic się nie dzieje, tylko SI pływa bez sensu albo kisi się w swojej okolicy. Żadnych ataków na pozostałych graczy - w tym mnie.
A co tam, widzę że do rozumu Ci się nie przemówi - widzisz g***o, myślisz złoto. Niektórzy tak mają, nie przejmuj się.
@A.l.e.X
"Na pewno najlepsza z wszystkich części Heroesów" - człowieku, weź się już nie kompromituj.
"ale przy tym co się dzieje znów 8 zapewne będą robić partacze od V i VI" - przy tym co się dzieje, to jeśli partacze od VII nie wydadzą patcha poprawiającego balans, działanie zdolności, wycieki RAMu, oraz SI które moim zdaniem jest najgłupsze w całej serii - w ogóle nie stwarza zagrożenia nawet na poziomie bohaterskim (nie podbiera zamków, nie mówiąc o ataku na gracza, na polu walki często "broni się" zamiast zadawać dotkliwe obrażenia) to o części ósmej można zapomnieć.
@A.l.e.X
"grafika to w ogóle poziom jak na strategie super, animacje i styl oddziałów także" - grałeś przykładowo w część VI Herosów? Modele postaci a przede wszystkim animacje są tam wg. mnie o wiele lepsze. Mapa też gorzej nie wygląda.
"ścieżka dźwiękowa jest bardzo dobra" - co kto lubi. Mnie strasznie nie podoba się podkład przy oczekiwaniu na turę - klimaty wesołego miasteczka. Nie podoba się również rżnięcie utworów z VI - co to, weny zabrakło?
"Nie wiem co chcecie od czarów wszystkie fajnie wyglądają" - ponawiam pytanie, grałeś w część szóstą?
Zawiodłem się srodze na tym tytule. Przygodę z HoMM zacząłem od drugiej części. Przez ten kawał czasu każda odsłona była bardziej lub mniej udana, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć że taka fuszerka jak przy siódmej części nie miała jeszcze miejsca. Poniżej wymienię tyko wady, ponieważ wszystkie zalety tracą przy nich znaczenie.
Na początek rozgrywka. Nie grałem w kampanię, zacząłem od dużej mapy na 4 graczy. Podchodziłem 2 razy, nie skończyłem, ponieważ:
- SI zachowuje się idiotycznie zarówno podczas walki jak również poruszania się po mapie. Nie pomaga zmiana poziomu trudności, sztuczna inteligencja na chwilę obecną nie istnieje. Równie dobrze można by grać z szympansem. Dno i metr mułu, szkoda czasu.
- Nuda. W związku z brakiem jakiekolwiek wyzwania ze strony SI gra jest nudna.
Strona wizualna:
- Interfejs mówiąc krótko brzydki. Wielkie litery, grube obramowania, nieciekawa kolorystyka. Ekrany oraz drzewa rozwoju miast po prostu SZKARADNE.
- Szata graficzna, modele postaci itp. sprawia wrażenie taniej bajki adresowanej dla dzieci w wieku +-12 lat
- Animacje postaci, ataków itp. wołają o pomstę do nieba. Koszmar.
- Co do modeli - w 3/4 są to nieudolnie adaptowane (żeby nie powiedzieć zerżnięte) modele z VI...
Strona dźwiękowa:
- Każda część miała unikalne utwory które nawet jeśli nie porywały to były oryginalne i tworzyły klimat. W najnowszej odsłonie uświadczymy zerżnięte utwory bitewne z części VI, MM X oraz nowe kawałki w stylu jarmarczno-operowym. Jest marnie.
Żeby była jasność - jestem w stanie wybaczyć niedoróby graficzne, dźwiękowe itp. - dla mnie liczy się przede wszystkim grywalność. Niestety siódemka jej nie oferuje, w związku z tym daję jej taką, a nie inną ocenę. Żałuję każdej wydanej złotówki - mogłem pieniądze inaczej spożytkować.
Gry takie jak Kholat nie są dla wszystkich - nie można nap***** w złodupców, nie ma karabinów, nie ma podpowiadajek, prowadzenia za rączkę i akcji na miarę Dying Light.
Mam za sobą zaledwie 4h gry ale już wiem co o niej sądzić - dawno nie miałem do czynienia z tak klimatyczną i stosunkowo trudną produkcją. Mapa, kompas, zima, ciemny las, gęsty klimat - lekko nie jest. Zapłaciłem niecałe 50zł za preorder i nie żałuję ani złotówki. Wbrew pozorom łażenie (gubienie) po lesie z mapą i kompasem, uciekanie przed dziwnym "złodupcem" czy mgłą, podziwianie pięknych, groźnych widoków okraszonych niepokojącą muzyką w poszukiwaniu notatek rozjaśniających nieco tajemnicę wydarzeń potrafi dać niemałą satysfakcję:)