Próbowałem korzystać z Epica, naprawdę, ale ten sklep-launcher mnie po prostu wkurw...
Fakt, do steama po prostu człowiek przywykł, oswoił się z nim. Jednak nawet kupowanie gier na epicu zniechęca. Steam - kup grę - płatność - dziękuję.
A Epic za każdym razem kazał mi weryfikować czy ja to ja, przestawiać jakieś durne małpki, kotki do wzoru itd. a na koniec i tak wywalić errora. Pomijam fakt braku wielu funkcji które dla mnie są istotne np. Workshop na steam.
Jak to dobrze że kupiłem nowy ram na początku lata i za 32GB (DDR4) dałem tylko 240zl a dziś te same kości ponad 6 stów
A niech im ta bańka spekulacyjna AI jebnie z zawałem
Na Pyrkon jeździłem od 2015 i nigdy nie widziałem sytuacji problematycznej czy konfliktowej z udziałem replik itd.
A nowym regulaminem pyrkon wykluczy zarąbiście wielką część fandomów. Wioski średniowieczne, szkoła wiedźmińska, strzelnica przy głównym placu, wioska stalkerów...
Jeśli Menace zachowa poziom wykonania z Battle Brothers to jestem spokojny że na spokojnie przyciągnie sporo osób i znajdzie swoją niszę w turowych strategiach
Overhype wie jak stworzyć ciekawą i wciągającą grę która nie wybacza błędów ale też głupio nie karze gracza
Rimworld to gra która początkowo wydaje się "brzydka" a potem angażuje człowieka na XXX godzin
Od neolitu do ery kosmicznej? Proszę bardzo
Osada kanibali nudystów? Nic prostszego
Hipisowska utopia wyznawców lam? Da się załatwić
A do tego dodać można mody które z vanillo uczynią symulator kolonii średniowiecza, Warhammera czy cokolwiek innego
Kupiłem lata temu i nie żałuję
To że gra ostatecznie powstawała w 3 lata widać
-Dostaliśmy mizernego RPG z dialogami na poziomie Zmierzchu Bugów
-Piękny, ręcznie robiony ale pusty i nudny świat
-System Walki którego wstydziły by się gry 15 lat temu
- Możliwości interakcji że światem mniejsze niż w 20-letnim Gothic
-Cena gry jak za edycję kolekcjonerskie...
Avowed naprawdę nie broni się niczym jako gra
KCD ma bardzo satysfakcjonujący system walki który jest dość "easy to learn, hard to master" bo nieraz samo rozpoczęcie walki bez narażenia się na kontrę od przeciwnika i skuteczne wykonanie combo ciosów daje ogromną satysfakcję
Zwłaszcza na późniejszym etapie rozgrywki gdzie w pełni opancerzeni i wyszkoleni jesteśmy w stanie wygrać z grupka 3-4 przeciwników :D oczywistość w innych grach i wyzwanie w KCD
Dodać do tego skradanie, zatruwanie żarcia bandytom, eliminacje 1go celu celnym strzałem z łuku... Gra mocno cieszy przy tego typu czynnościach
Dla topornych zawsze można kupić buławę, poćwiczyć nią pół godziny u Bernarda i ruszyć w bój jako skullcrasher, jednak to pojedynki na miecze daja najwięcej frajdy
Jestem w obozie który uważał zaraz po ogłoszeniu prac nad W4 że Ciri to słaby pomysł na bohaterkę
Mentorkę albo postać niezależną którą spotykamy w grze jak najbardziej, ale jako główna postać z zasady byłaby zbyt mocna. Starsza krew, magiczne moce etc. CeDeP musi naprawdę kreatywnie podejść by to znerfić i ładnie wytłumaczyć czemu po "30 latach Ciri ma problem z ghulem!"
Dodatkowo jej cały charakter opierał się na "oh no! Ścigają mnie!", a ona sama nie miała zbyt wielu wyrazistych momentów
Młodość Vesemira, losy Letho, stworzenie wiedźmina innego, mniej znanego cechu, opcji było dużo
Po latach można dostrzec coraz więcej skaz i niedoskonałości na grze
Przyjemny akcyjniak z dobrze nakreślonymi postaciami i ładnymi widoczkami.
Bardzo nijaki RPG, bezsensowny system ekwipunku, level-capy i sztuczne podnoszenie poziomu "trudności" oraz wiele innych
Do ogrania na raz
Klon wiedźmina 3... Czyli bardzo mocno rozwodniony RPG bez znaczących wyborów, bez możliwości kreowania własnej postaci, bez sensowych buildów etc. ale z całkiem dobrymi animacjami, znośną choć sztampową fabułą ale z nieźle napisanymi postaciami?
Anomaly względem trylogii jest bardziej rozbudowane w mechaniki (Crafting, faction war, immersive) ale rdzeń rozgrywki masz ten sam
Anomaly ma swoje "minifabułki" które nawiązują do trylogii i tyle. W S2 nawet w trailerach pojawiło się już kilka starych znajomych twarzy ale sami twórcy mówili że znajomość poprzednich części nie będzie wymagana
Aktualnie po dzisiejszym patchu to gra u wielu osób nie działa z powodu "braku pamięci RAM"
Więc czekanie na hotfixa
Jak kogos wciągnął Valheim to mocno polecam gierkę
Chociaż niewiele poznałem pomimo ponad 15 godzin w grze, bo z znajomymi zamiast zwiedzać świat to budujemy krasnoludzkie miasto w rytm Diggy Diggy hole
Dla mnie 10/10
Twórcy non stop grzebią w mechanikach nie wiedząc jak chcą rozwinąć grę
Początkowo gear dało się zdobyć nawet z bandytów, potem to wszystko wywalili i jedyną sensowną opcją jest kowalstwo + legendy z bossów
Scalowanie przeciwników to mem, lepiej grać drużyną 4/5 osobową niż mieć 8-10 ludzi, mimo iż gra sama zachęca do tego by potem jeszcze mocniej karać
LVLowanie to katorga, tłuczemy bandytów w jednym regionie by w regionie obok dostać od identycznych po mordzie "bo tak, mają 4 lvl wyżej". Zdobywanie postaci z ciekawymi umiejekami to mem bo rekrutowanie więźniów jest prawie niemożliwe
Po "skończeniu" Trylogii Desmonda wątek współczesny, animus i Abstergo powinno być wyrzucone w kosz bo jedyne co robi to zakłóca radość z gry
Nic mnie bardziej nie irytuje w Asassynach niż właśnie to
Tere fere i wybielanie własnego siebie
"To nie my! My dzielnie pracowaliśmy! To wina Darka!"
A projekt rozgrzebany i w stanie rozkładu od dawna
Mod był ponoć gotowy w 2019, w 2020 miała być premiera. W 2023 wyciek plików, w maju zapewnienie że pracują dalej, że przemodelowano fabułę, itd...
3 miesiące i anulowanie projektu
Co oni robili przez te ostatnie lata?
Assety udostępnić innym moderom, zrobią z nich użytek
A ja sobie na tą gierkę wesoło czekam, nie oczekuje od niej niczego innego niż bycia "podziemnym kransoludzkim Valheimem" czyt. Rozbudowana piaskownica do wygłupiania się z znajomymi
Jeśli spełni te kryteria, dla mnie premiera będzie udana
Z patrzeniem na wskaźnik ukończenia gry patrzyłbym dopiero po miesiącu
Nie każdy gracz jest nastolatkiem lub jutuberem który ma praktycznie nieograniczony czas na grę
Spora ilość osób pracuje i znalezienie tej godziny-dwoch na grę to i tak nieraz dużo czasu, więc wiadomym jest że nie ukończą gry w przeciągu tygodnia
Mam ponad 400h w Battle Brothers i niecałe 30h na ten moment w Wartales
Mimo podobnych założeń (dowodzenie drużyna najemników, bieganie od miasta do miasta) gry są zupełnie odmienne, gra się w nie totalnie inaczej.
Wartales jest też znacznie przyjemniejsze dla nowych graczy, bardziej przyjazne względem BB które po szybkim samouczku mówi "no... To teraz radź sobie sam".
Obie gierki polecam
LEGO dopiero teraz wypuściło zestaw SW związany z Mando?
Na alibabie od roku można to już dostać :D
Bardzo mnie cieszy że nie rezygnują i wciąż rozwijają BB!
To naprawdę świetna i wciągająca gra, ciężka i nieraz nie wybaczająca błędów, ale dająca ogromną satysfakcję podczas wypełniania kontraktów

Jakaś opcja pozwalająca przywrócić wygląd bohaterki z 1-szej części?
Nie będę ukrywał że Aloy na screenie wygląda... no nie wygląda :v

Flea od 20go to najlepsza rzecz. Bo ludzie w końcu biegają z tym co znajdą albo kupią od trejdów a nie z "Meta Gearem" z Flea lub haczety by ten gear zbierać.
Dod. właśnie zbanowali z flea większość "Meta" szpeju co moim zdaniem usprawni grę.
Serialowe czarodziejki całkowicie nie są "moim" typem urody :/
Growo zawsze wolałem Triss, książkowo (i po Serce z Kamienia), zdecydowanie Shani
Niektórzy komentujący to naprawdę idio... Osoby czytające bez zrozumienia.
To nie remake, remaster etc. Tylko napisanie SILNIKA gry od nowa, kompatybilnego z aktualnymi systemami i technologiami. Tak by gra działała bez fixów, bibliotek hll etc.
Jeżeli naprawdę dadzą graczom taką swobodę jaką obiecują w "Portalu" to chętnie zagram w "BF3 Remaster" lub "WW2 hardcore" na serwerach społeczności :v
Po becie 2042 mam zbyt negatywne odczucia do tej produkcji :/
Większość dyskusji na Reddicie i recek na YT: Specjaliści to pomyłka, powinno wrócić się do czytelnych stron konfliktu i klas!
Dice: No patrzajta, mamy nowych "operejtorów"
Nawet 10, ba! 20 specjalistów przy 128 osobach na serwerze będzie powodować atak klonów i chaos bo każdy będzie dbał tylko o siebie. Klasy "też" wyglądają identycznie... ale były czytelne i logiczne!
Nadzieja w BF Portal i pełnej customizacji serwerów ;^; BF3 na silniku 42
Zazdroszczę tym którzy potrafią korzystać "na luzie" z EGSa, szczerze mówię. Mimo że konto założyłem, odbierałem gry, tak odpaliłem jedną w sumie xD A część które dostałem za darmochę i tak zakupiłem na promce na steamie :/
Jakieś pokoleniowe "przyzwyczajenie" czy inne zdziadzienie ale korzystanie z EGSa przyprawia mnie o ból głowy. Odpalając go nic nie jest dla mnie intuicyjne, wszystkiego trzeba szukać, brak mi wielu opcji. Dobrze wiedzieć że się to rozwija
Ubi znów stara się zrobić grę "Dla każdego" czyli po trochu dla nikogo. Zbyt poważna fabuła w tle by gra stała się "radosną naparzanką!" a z drugiej strony poważną fabułę zakłócają idiotyczne wstawki "komediowe".
Zgadzam się z autorem że wolałbym FC "jednolitego" stylistycznie. Poważnego, z ciekawą fabułą, niejednoznacznymi decyzjami i postaciami, bez "psuedomłodzieżowych" gagów i próby nadania grze "cool! charakteru
Z niepozornych gier z ciekawą fabułą osobiście dorzuciłbym Battle Brothers. Jak na bitewniaka w którym mało kto czyta opisu podczas eventów ma dość ciekawy wątek m.in tego kim jest dowódca kompani, co łączy go z upadłym imperium etc.
Trzeba się trochę napracować by poznać jakiekolwiek szczegóły bo te ukryte są za ciężkimi walkami, które, by wywołać, trzeba spełnić konkretne warunki :D
Lubiłem dość poważne SR2 i bardziej "Jajowe" SR3. W przypadku tej części... ughhh, niesmak. Czuję się jak w momencie ogłoszenia Watch Dogs 2 gdzie po skrajnie "Mrocznej" stylistyce 1-ki dostaliśmy kolorową, pseudo-młodzieżową 2-ke :/
Czyli kolejny, trzecioosobowy akcyjniak z przygodą?
Hm...a czyżby nie to ostatnio zarzucali GOLowicze SONY że non stop "klepie jeden schemat" gier?
Prawdziwych legend aktorskich podkładających głosy nie zastąpi żaden system AI czy syntezator. No chyba że mowa o niektórych wersjach lokalnych, gdzie aktorzy, czy wspaniali czy nie, skopali sprawę niesamowicie mocno w kwestii tworzenia dubbingu (Killzone).
Jest to jednak dobry rozwój jeśli np. aktor który udzielał swojego głosu do jakiegoś projektu, zmarł.
Od dawna wiadome było że gra jest na poziomie niewiele wyższym niż "gazetkowe fpsy" które kupowało się za dzieciaka w kioskach po ~15zł
Dodatkowo płatne, extra bronie w grze singiel jako DLC, to no... co?
Bronienie tutaj twórców że "To ich pierwsza gra!" jest nie w porządku, gdyż wielu devów stworzyło perełki jako swój debiut. Z kolei jeśli twórcy wiedzieli (a raczej tak było) że wyjdzie im "średniawy" fps, to zawsze można było zmienić formę gry w coś innego, jak np. Valiant Heart.
Mnie trailer w pełni satysfakcjonuje. Od soulsów nie wymagam niczego innego niż bycie soulsami.
Są gracze ogrywający co roku FIFE w której zmian nie ma żadnych, i są gracze Soulsów którzy zmian drastycznych nawet nie oczekują :D Więcej starego i dobrego. To wystarczy
No, całkiem całkiem fajny zwiastun tego nowego Titanfalla! Wygląda mega dobrze :D Ale... to pokażą tego nowego BFa?
Tak na poważnie, wygląda to w moim oczach "nieźle", fajnie, widowiskowo. Jeśli nie spartaczą mechanik to będzie to kawał dobrej gry w którą zagrają miliony! Dla mnie, no nie moje klimaty :/ Od dawna w ankietach zaznaczam opcję by BW dział się "Współcześnie" albo zimnowojennie, niemniej dobry multi fps SC-FI też na rynku się przyda.
Zgaduję że ten "Kataklizm" na samym końcu trailera to (obym się mylił!) zapowiedź ichniejszego trybu Battleroyal :v
Mam tylko nadzieję że gra otrzyma równie mocną rosyjską co amerykańską kampanie. W World in Conflict mocno bolało że podstawka miała ciekawą kampanie obrony USA a kampania rosjan była... no zrobiona na kolanie
Mam w Valheim 50h, to wystarczyło by na aktualnej wersji zabić wszystkich bossów i zdobyć ekwipunek. Robię więc sobie z ekipą przerwę w oczekiwaniu na 1szy duży patch z zawartością, jak większość graczy zapewne.
Ludzie nie odchodzą od tej gry dlatego że jest zła, tylko po prostu na ten moment skończyli ją "na 100%" i czekają na nowości. To chyba normalne? Valheim to nie MMO gdzie codziennie masz fetchquesty na zabijanie setek tych samych mobów.
Oglądam część z w.w i muszę powiedzieć że naprawdę mają talent. Ekipa Hermicrafta tworzy konstrukcje nie tylko artystyczne ale i zaawansowane "mechanicznie" (redstone technology) do tego, przynajmniej dla mnie, zachowali tą "luźność" której ciężko szukać u wielu "gwiazd" polskiego i zagranicznego yt.
Konwersacje na filmach są luźne, żarty na poziomie, reakcje naturalne ;)
Zakupiłem Valheim bo namówili mnie znajomi. Do grania z ekipą naprawdę świetna gra, ilość absurdalnych sytuacji jakie można osiągnąć jest naprawdę spora.
W grze jak na wczesny dostęp jest naprawdę niewiele błędów, a większość z nich i tak dotyczy tego przeklętego wózka do przewozu materiałów
Z większych minusów to kiepsko zoptymalizowana kwestia światła. W wiosce gdzie żyje 6 osób, a teren jest oświetlony, klatki drastycznie spadają
Teaser rodem sprzed 6-8 lat :/ MOŻE im się uda dowieść produkt mający jakąś wartość, chociaż wątpię w to
Jeden z lepszych FREE Playowych modów jaki powstał do stalkera. Tak, to w gruncie rzeczy Free Play z niedziałającym Faction War i fabułą dodaną "ad hoc" by gracz miał co robić pomiędzy wypełnianiem losowych-takich samych questów.
Mimo tych wad, to wciąż dobra zabawa na te 30-40 godzin jeśli gra się pomalutku.
Czytam tą listę i nie dowierzam ;-;
Większość rzeczy wyklucza się z tym, co tak ładnie, zapowiadano że "W grze będzie! /Będzie istotne!" nawet na zwiastunach!
Prawie zerowe znaczenie pochodzenia postaci... To już w Dragon Age Origins to było. Warto było poczekać z zakupem :/
Fani? Czy kilka lewicowych kont? bo to rozdmuchana afera.
Ja jako fan serialu jestem za utrzymaniem aktorki na jej miejscu, a prywatne zdanie w państwie wolności chyba może posiadać.
Najprostsze co zrobić by z tym walczyć?
Nie kupować.
Korpo oblicza sobie ile egzemplarzy musi sprzedać by mieć swój "magiczny plus" by księgowość i dział analityków była zadowolona.
A jak doskonale pokazał Anthem czy F76 (kwestie technicznie, nie ceny, chociaż cena nieadekwatna do jakości produktu), jeśli produkt jest słaby albo zbyt drogi (bo słaby w dniu premiery) to wartość produktu leci na łeb na szyję byleby tylko ratować sytuację :P
Więc niech wydają gry AAA nawet za 100-200$! Co im tam!
Tylko jak nagle sprzedaż takiego RDR2 spadłaby z tych 25mln do 2,5mln bo ludzi nie byłoby stać, to ceny szybciutko wróciłby na poprzedni poziom.
Trzeba tylko nie dawać się doić jak idioci :P
Z moszno-zbroi na Generic fantasy i zbrojami skradzionymi od elfów z LOTRa.
Co jak co, ale zbroje w gier są najlepiej wykonane :/
Już na grupkach larpowych były o tym komentarze
Ludzie wciąż się nie nauczyli że takimi rzeczami się w Sieci nie chwali?
Rockstar poczeka aż projekt się rozwinie po czym urżnie mu kark...
Zamiast w ciszy robić projekt i na "gotowo" przez torrent do sieci wrzucić by było "po ptokach" bo na pewno ktoś by zdążył pobrać na zewnętrzny serwer, to się chwalą i będzie Pikachu jak projekt ktoś umorzy.
"Chcieli uniknąć" to nie obietnica
Nadgodziny płatne, nie tyranie ponad siły jak w niektórych firmach.
6 dni w tygodniu, wciąż to jeden dzień wolnego, a nie 24/7 w firmie.
Bardzo ciekawa grafika, idealna na reklamę.
Gdyby nie to że posiadam wciąż niezłego PCta na którym odpalę znaczną cześć nowych gier, a i tak gram niewiele, rozważałbym Xboxa.
Oferta MS jest atrakcyjna na "kanapowe granie", zwłaszcza że mają sporo ciekawych gier, gdzie bardzo niewiele gier od SONY jakkolwiek mnie interesuje, zresztą mam tak z całym segmentem AAA.
Jeśli gracze serio zaczną wykładać ~350zł na gry, często buble, to znak że serio to środowisko jest najbardziej dojną krową :v
"Według ZUS, przeciętne wynagrodzenie w czwartym kwartale 2019 roku wyniosło ponad 5300 złotych. Biorąc pod uwagę premierową cenę PS5 wynoszącą 499$ oraz 399$ za wersję bez napędu (2299 lub 1849 złotych), Polak po raz kolejny nie powinien mieć trudności z jej zakupem"
Ahem... ale to już przed czy po odjęciu składek, zusu etc?
Pracuję, uczciwie, podobnie wielu moich znajomych, w różnych branżach, na różnych stanowiskach ale w większości przypadków pensja wciąż oscyluje w okolicy ~3k złotych. Gdzie z tych pieniędzy trzeba się wyżywić, ubrać, zapłacić za rachunki, wynajem i inne. Może w innej Polsce żyję, ale gdybym chciał zakupić konsolę to jednak jest to "Trudność". Zwłaszcza dodając absurdalne ceny gier.
Jeszcze gdyby za te bagatela ogromne 360zł twórcy zapewniali nam: Dobrze wykonaną, zbalansowaną, ukończoną i niezgliczowaną grę. W pełni zoptymalizowaną, ciekawą w mechniki, ciekawą, długą itd. bez ŻADNYCH mikrotransakcji i DLC uciętych z gry to MOŻE MOŻE dałoby się to przełknąć.
Ale znając życie wyjdzie gra za 360zł, często w okropnym stanie technicznym, a i tak będą w niej "Mechaniki niespodzianki" jak to powiedział ktoś z EA...
Szczerze mówiąc nie wiem która gorsza...
Styl pierwszy ala Sims czy styl drugi z grafiką rodem z 2012
Po obejrzeniu filmiku warto wiedzieć, goni cię robo-pies? Uciekaj na górę schodów
Najprościej wyrazić sprzeciw po prostu nie kupując gier.
Zresztą, dziwię się czasem ile to tutaj niektórzy mają czasu, że każdy najnowszy tytuł AAA muszą mieć ograny.
Co do cen gier... oczywiście, gry się rozrosły, jest w nich więcej, "lepiej", etc. tylko trochę głupio że kupując na premierę "super duper tytuł AAA!" w większości przypadków jest on niegrywalny (mimo kosztów) i potem tygodnie-miesiące czeka się na patcha który to załata.
LG K10 ma tą dobrą zaletę, że to chyba ostatni smartfon jaki wyszedł w którym jest wymienna bateria, niescalona. Kupno na allegro oryginału to z 50zł, a na zapas warto mieć :D
i tak i nie.
Empire at War + mody to wciąż gra strategiczna z naciskiem na walkę, z bardzo słabo rozwiniętym aspektem ekonomicznym.
Stellaris jest o wiele, wiele, wiele bardziej rozwinięte w tym aspekcie, uboższe zaś o mechaniki "bitewne".
Wiadomości o cyberze jest teraz tak wiele, do tego praktycznie nic nie znaczących, że i tak mogliby znów zrobić całkowitą ciszę informacyjną jak wcześniej. Sama gra prędzej znów by na tym zyskała...
Ale to też bo "swoje przeGRAłem" i po zachłyśnięciu się grami odpuściło mi to że teraz sięgam po nie w roli "rozluźniacza". Jednak w czas gdy w wieku dziecięcym-wczesno nastoletnim grałem bez opamiętania nie był dla mnie dobry: Problemy z skupieniem, pogorszony stan zdrowia (straciłem wtedy na wadze, migreny, osłabnięcia), niechęć do robienia czegokolwiek innego niż granie i podobne.
Rozumiem o co Ci chodzi Grabeck i mogę przyznać rację, sam jak widać mam dość kontrowersyjne podejście ale to chyba kwestia tego że właśnie pamiętam swoje problemy + obserwuję swoje kuzynostwo czy młodsze rodzeństwo znajomych i dlatego mam taki a nie inny pogląd na tą sprawę :/
Piszę stricte o kontroli przy GRACH, bo jest to problem a rodzice mają go w dupie za przeproszeniem bo albo są zapracowani albo nie potrafią wychować potomstwa.
Państwo czy chcecie czy nie chcecie i tak WAS i MNIE wychowało, do szkoły chyba każdy z nas chodził.
Oczywiście, nie zgadzam się z całkowitą inwigilacją, ale jak nadmieniłem wyżej, w kwestii GIER i ich kontroli wśród niepełnoletnich to prawo nie jest AŻ TAK złe.
Z jednej strony jak wszyscy wiemy to ograniczanie wolności jednostki...
Z drugiej taka kontrola nad czasem spędzonym w grach jest słuszna.
Sam jako dzieciak zagrywałem się dziesiątki godzin, nieprzespane noce itd w minecrafta czy skyrima gdy rodzice byli w pracy co zdrowe nie było...
Mnie się to z wiekiem znudziło i jeśli gram 2-3h tygodniowo to uznaję to za szaleństwo, więc 90 minut dziennie, 180 w weekendy i święta uznaję za dość dobry czas dla dziecka-nastolatka.
Zwłaszcza patrząc na swojego kuzyna który przez nieodpowiedzialność jego rodziców (praca) uzależnił się tak od CS GO że oblał szkołę Ż\_(?)_/Ż
Także temat ciężko jednoznacznie określić jako zły...
Kiedy patch do CoDa waży tyle co niejedna pełna, rozbudowana i dobra gra...
Ale mówimy o technikaliach które Naughty Dog zrobiło świetnie czy o fabule którą każdy ocenia według siebie?
Technicznie TLOU2 jest zrobione bdb. Świat jest ładny, lokacje zróżnicowane, exploracja nawet przyjemna chociaż mnie zaczęła lekko nużyć w pewnym momencie (chociaż w GoT mam to samo i GoW). Strzelania trochę dużo ale znośnie.
Technicznie naprawdę ciężko się przywalić
A osobiście fabularnie wolę od TLOU2 i uważam za lepsze: God of War, Ghost of Thushima, A way out, RDR2 i parę innych :3 ale to wiadomo, każdy ocenia po swojemu.
Brak paru tytułów AAA nigdy nie będzie oznaczał "Słabego roku" dla PCiarzy. Ilość gier które miesięcznie wychodzą, a uwagi warte są (od Indii pod AA) jest na tyle spora, że o braku nudy można śmiało mówić.
Chyba że ktoś rzeczywiście gra TYLKO w AAA, ale nie oszukujmy się, to już marnowanie możliwości ;)
Niestety, RDO jest zaniedbane, bo to nie GTO gdzie wystarczy dodać latający motorek z rakietami za prawdziwe $ i się sprzedaje, tylko trzeba przeznaczyć odrobinę pracy na ciekawszą zawartość a społeczność i tak jest niezbyt chętna na kupowanie golda :/
To brzmi trochę jak "No sorry, nie umiemy zrobić dwóch sensownych historii dla każdej z postaci, ale zamiast tego możecie dowolnie zmieniać płeć, bo wiecie, symulacja!"
Przede wszystkim wychodzące MMO są dość... generyczne?
System walki oparty o klikanie skilli z paska 1-9, questy "Idź zabij 5 chrząszczy bo w końcu jesteś bohaterem!", miałka fabuła i tym podobne :/
Grając w jedno MMO, grało się prawie w wszystkie
Szczerze od dawien dawna marzy mi się już chyba MMO sandbox. Gdzie jakaś fabuła oczywiście jest ale gracze poza byciem "Zbafcom świata" stanowiliby NPCów? Kowali, mieszkańców miast, właścicieli lokacji-instancji.
Ano i walka przestałaby być tylko mashować 1-9 a rozwinęłaby odrobinę systemy rodem z Soulsów, dragons dogma, mordhau itd.
no ale to nierealne marzenie ;)
Tylko że Viking Conquest podobnie jak Ogniem i Mieczem był początkowo modem do Warbanda, dopiero ze względu na jego rozwój stał się samodzielnym DLC za paręnaście złotych.
Więc te wszystkie usprawnienia nie wyszły od twórców gry, a jak to bywa, od moderów którzy chcieli sobie tytuł uprzyjemnić.
Nie możecie dać już tej grze "umrzeć"? Gra wyszła, zebrała noty jakie zebrała (na całym świecie), ludzie się powypowiadali, kontrowersja była, KONIEC!
Przypominanie cały czas ludziom o tym jedynie napędza, a nie uspokaja community.
Jedni bronią, drudzy atakują, tyle.
Ja wiem że posty o TLOU2 są aktualnie najbardziej klikalne, bardziej niż o cyberze ale można odpuścić... bo za chwilę będzie jak z F76. Nie ważne co, ważne by pisać, czyli jak felieton wyżej.
Animacje, dźwięki, system poruszania, HUD, po prostu prawie 1:1 jak w Soulsach... oj będzie grane!
Grę przeszedłem. Oceniam ją uczciwie według siebie 7/10.
Wystawiłbym jej ocenę niższą za nazywanie mnie "bydłem" "incelem" "Wiecznym prawniczkiem", "bezmózgim hejterem" itd. bo od "fanboyów", twórców i niektórych recenzentów tylko to słyszę.
Kilkukrotnie w dyskusji opowiadałem konkretnie i rzeczowo o tym dlaczego według mnie gra nie zasługuje na 10/10, fabułę oceniam na kiepską, niedorównującą tej chociażby z spec ops the line, RDR2 czy serii souls ale tak i tak to ja jestem: Gupim hejterem co siem nie zna, bo ma odmienne zdanie od tego kto daje 10/10.
Serio... gdzie zaginęły te dyskusje w których można było pogadać bez hejtu? Bo teraz albo skrajność w jedną albo w drugą
Czyli grę skończyli a jednak nie skończyli skoro były tam błędy do poprawy. I wiem że każda ma błędy, ale na ogół twórcy się tym nie chwalą że "Mamy już patch do naprawy!" bo to źle świadczy
Na logikę, skoro gra jeszcze NIE wyszła, to nie mogą patcha zaimplementować do gry TERAZ jako łatki, a nie potem jako patch?
Dobrze... czyli ja, jako gracz i główny odbiorca, nie mogę krytykować gry jeśli ta mi się nie podoba, i nawet jeśli podaję logiczne argumenty, jestem nazywany idiotą, ignorantem lub homofobem, a twórca serialu lub recenzent, opowiadający o grze w samych superlatywach jest już wiarygodnym źródłem rzetelnych informacji?
Komentarz odnośnie niejednej dyskusji o TLoU 2 na tym i innych serwisach
Jeśli będzie dostępny w przyszłości w Polsce i nie ograniczy go prawo krajowe to chętnie potestuje jako alternatywe dla mojego 1MB/s...
Gra ma zasadniczo dwie strony konfliktu które garstkę zepchnęły na margines: Fanboyów którzy grze wystawiają same 10/10 bez żadnych wyjaśnień, oraz niezadowolonych którzy robią odwrotnie i dają 0/10.
Jest spora grupa która też słusznie krytykuje grę, bowiem niestety, to tylko moje zdanie, gra nie zasługuje na 10/10 a takie szczere 7/10.
-Fabuła i rozwój bohaterów skutecznie kłóci się z ich wykreowaniem w 1-ej części. Charaktery są odmienne, działania niepodobne, część wątków które powinni rozwinąć po 1-dynce ogóle się nawet nie pojawiło.
Ano i dysonans ludo-narracyjny! :D Zakończenie również niesatysfakcjonuje
-Całość prowadzenia akcji również mnie osobiście znużyła, była dość przewidywalna i nieciekawa.
-Wielu osobom nie pasuje wątek homo, czasem się nie dziwię. Ellie od lat wiadomo że jest postacią homoseksualną a jednak DLC było dobre fabularnie, jej orientacja uzasadniona, a i sami gracze ocenili je pozytywnie. Tutaj większości wyjaśnień nie ma, po prostu "MASZ I JUŻ!" (Przy okazji, gdzie oni do diabła znaleźli sterydy i hormony w świecie postapo? :v)
-Sporą część graczy rozczarowała rozgrywka. Jest tak naprawdę dość mało zmieniona względem 1-ej części. Niektórzy to pochwalą, inni się wyżalą.
+ Świat gry jest ładny, czuć zaszczucie, klimat opustoszałych lokacji.
Co do innych zarzutów...
Sporo osób zarzuca SONY przekupienie recenzentów, usuwanie niewygodnych dla nich filmów z YT (początkowo spoilery które wyciekły, potem negatywne recenzje), i parę innych.
Proszę, bez niepotrzebnych kłótni. Gra jak gra, nie mistrzostwo, ale mechanicznie daje radę i można przyjemnie pograć ;)
Tak naprawdę to bardziej oferta dla fanów LEGO niż dla osób lubiących grać, bo fani i tak i tak kupią nowe zestawy, a mając kody do DLC, może zakupią podstawkę.
A gracze którzy kupią grę raczej nie będą wydawać ~200zł + na DLC które zapewne będzie do kupienia poniżej 100zł
To że ze steama zniknie parę śmieciówek to nic. I tak dziennie ich troche powstaje. A duże studia się nie wycofają bo steam to wciąż największy cyfrowy sklep na rynku :p
Wypowiem się z drugiej strony barykady, a nawet bardziej z boku, jako iż jestem graczem mocno pecetowym, a ostatnią własną konsolę jaką posiadałem to PS3.
Obserwując obecne poczynania w "wojnie konsol" stawiam na Xboxa.
Podejście microsoftu wydaje się być bardziej pro-konsumenckie, usługa gamepass, wsteczna kompatybilność, darmowe? wersje gier z poprzedniej generacji (Sytuacja cyberpunka 2077).
Postawili kartę na usługę, konsola to tylko kolejny sprzęt na którym można z niej skorzystać.
SONY ma politykę odwrotną, EXy. Pewnie dla wielu to będzie motyw przewodni w wyborze, dla mnie i podobnej grupie odbiorców (O dziwo tylko z mojego środowiska dyskusje na temat konsol gł. stawiają na Xboxa) to niepotrzebne.
Dla osób chcących ogrywać najnowsze krzyki AAA SONY będzie mogło zaistnieć, pokazując kilka gierek wartych uwagi, gł. singlówek.
Ale dla całej reszty, chcących mieć szeroką bazę tytułów do ogrania... cóż, tutaj Xbox prowadzi.
A idąc dalej, na szlaki indyków, gier wieloosobowych mocno rozbudowanych, produkcji AA etc. to wciąż PC będzie gł. wyborem większości graczy bo cóż... tych gier na konsolach nie będzie :/
Czyli co... Dostaniemy kolejną zabugowaną grę, ledwo grywalną i toporną, pełną cheaterów zamkniętą w wieczenej pre-alfie? Świetny pomysł
To chyba będzie dobry moment by zakupić i ograć Pathfindera :D
Co jak co, ale "klasyczny typ walki" w tego typu grach jest niesamowicie mało czytelny i chaotyczny (Doświadczenia z Pillarsów)
A ja mam pytanie, może zostanę zbluzgany, ale: dlaczego nowy CoD i Warzone pochłaniają aż tyle miejsca na dysku?
Miałem okazje zagrać chwilę i sama gra ani nie prezentuje się graficznie wybitnie, brak destrukcji otoczenia, mało zaawansowana fizyka. Szczerze to technologicznie odstaje nawet od poczciwego Battlefielda 4, który premierę miał lata temu i miejscami zdążył się zestarzeć. A mimo wszystko w wielu aspektach stary BF wypada lepiej niż nowy CoD :/
Poziom trudności serii souls to nie sztuczne podbijanie cyferek u wrogów jak robi to większość twórców w swoich grach, tylko sprawiedliwa (w większości) mechanika gry. Każdy przeciwnik ma swoje schematy ataków, hit-boxy w większości odsłon (ahh ta nieszczęsna 2-ka) są zaprojektowane mistrzowsko, animacje przeciwników są wyraźne i jasne dla gracza, więc ktoś kto poświęci te parę godzin na oswojenie się z mechaniką przestaje postrzegać soulsy jako grę "arcytrudną!". Po prostu gry FromSoftware wymagają odrobiny czasu by poznać mechanikę i skupienia podczas ich ogrywania, gdyby soulsy były jak niektóre gry: trudne bo źle zaprojektowane, czy trudne bo cyferki tak mówią, to fani nie przechodzili by tej gry na SL1 (nierozwijanie postaci) czy postać challengy jak chociażby gra na... bananach.
Mówiąc szczerze to biorąc pod uwagę skalę społeczności Minecrafta i tego jakim sukcesem się okazał, zespół nad nim pracujący i aktualizacje są dość... skromne.
Oczywiście, miło że wciąż rozwijana jest "11-letnia" gra, ale naprawdę, rozwój wydaje się mega wolny, a społeczność wciąż traktuje nawet małe zmiany z nastawieniem "wooohooo"
U mnie też metoda ponownego wczytania zmienia wynik podczas rozmów, często za tym 4-5 razem ale przegadanie kogoś jest możliwe używając metody quick save quick load.
Skoro to cosplay od Kalinki to pewnie gdzieśna swoich stronach jest wersja em... Bardziej roznegliżowana
Na pyrkonie 2019 również był facet w kostiumie Iron Mana, z samozamykającym się hełmem, podświetleniem etc. etc.
Niemniej gratulacje, ale nie jest ona pierwsza czy jedyna :)
Jak ktoś ma okazję by wstrzymać się z zakupem, polecam.
Ponad 2k godzin w Warbandzie, myślałem że przyjemnie pogram nawet w EA Bannerlorda.
Niestety przytrafił mi się jeden z problemów (Launcher stop working) i pomimo ratowania sytuacji na każdy możliwy sposób (nie tylko ten opisany wyżej) gra się nie odpala.
Radzę poczekać aż grę usprawnią i wydadzą w jakimś sensownym stanie.
Ale przycinki w tarkovie to nic nowego!
Były rok temu, są i dziś, na ogół gdy gra coś wczytuje i oblicza (wczytuje nowe scavy na mape, gdzieś wybucha dużo granatów, itd) więc to stary problem który sie tylko co jakiś czas nasila.
Kina są tak niezbędne do życia jak 20 metrowy jacht...
Jeden z zapychaczy czasu. W momencie gdy w innych branżach 10tki tysięcy osób traci pracę, ludzie umierają itd. ktoś panikuje bo nie dostanie milionów za nową rolę.
Dla mnie wzrost liczby graczy jest na plus, zwłaszcza że ostatnio twórcy poprawili jeszcze matchmaking i gra mało kiedy szuka rozgrywki dłużej jak 2 minuty.
A nowi gracze to nowa zabawa, w końcu jest okazja by postrzelać do kogoś bezstresowo i coś powynosić jako średniozaawansowany :D
W walce z weteranem grającym na dobrym sprzęcie, do tego chojnie obłożonym gearem w Tarku, w 99% przegra się sromotnie.
O tak!
Miło że ciągle rozwijają mimo wszystko paroletnią grę.
Samo BB jest wymagające ale i niesamowicie wciągające, do tego na wyższym poziomie trudności (Gdzie i na najniższym można łatwo stracić większość kompanii) gra staje się nieraz bardzo ciężka, a kombinacji i analizowania bitew jest nie mało.
Zwłaszcza gdy nawet mocna i wyszkolona drużyna natknie się w ruinie na Necrosavantów. Mogiła i tyle.
Eh... kazać by UBI odcięło się od loga AC przy tworzeniu gier które z AC nie mają już prawie nic wspólnego to niemożliwość, a gry i tak nieraz by się dobrze sprzedały, już nawet jako nowa marka, a pewnie co poniektóre dostałyby nawet wyższe noty (Black Flag)
Można byłoby również porzucić ten wątek współczesności. O ile przy Desmondzie jeszcze to miało jako taki sens, tak w nowszych odsłonach pasuje to jak pięść do oka.
Ba, w samą dobrą grę fabularną, cRPGa czy RPGa osadzonego w świecie wikingów czy starożytnym Rzymie bym od razu kupił, tak z dolepkiem "na siłę" AC-ka raczej mnie to zniechęca niż zachęca.
Bo to biedackie zbroje stąd tandeta... Aha tłumaczenie z dupy byleby obronić pancerz z moszny.
Wystarczyło już zamiast kombinować na siłę założyć statystom kolczugi + tabard z złotym słońcem.
Serial może i nie wyszedł ale jestem na "Nie". pancerze sado-maso, driady z brooklynu itd.
POE to ogólnie gra średnia. Jest niby powrotem do klasyki RPGów, z drugiej strony robi to nieraz niezgrabnie :/
w jedynce mam ponad 60h, z racji zepsucia się save'ów, grę raz zaczynałem od nowa. Dla odmiany zmieniłem poziom na "fabularny" to walka w POE to najgorszy element całej gry. M
agowie choć potężni, bardziej złożonych zaklęć nie zdążą rzucić bo AI od razu wykonuje unik, dla odmiany wrodzy magowie rzucają czary nawet będąc atakowanymi. Masa liczb, statystyk, obliczeń, bardzo niewiele wpływu na rozgrywkę.
Mimo formacji, potyczki są totalnie chaotyczne, towarzysze robią w większości co chcą. Do tego na dalszych etapach rozgrywki (DLC, 2-ga część) okazało się że przez niższy poziom trudności (Mniej respionych wrogów) moja drużyna jest zbyt słaba na walkę z mnichami, nawet pomimo tego że gra sugerowała mi PODWYŻSZENIE poziomu trudności...
Fabuła: Nijaka i miałka, kolejny raz ratujemy, a przynajmniej próbujemy ratować świat.
Postaci poboczne: Schematyczne i nieciekawe :/ Coś tam o towarzyszach pamiętam, ale z postaci pobocznych nic + masa zbędnych postaci od "patronów" czyli ściana nic nie wnoszącego tekstu jako podziękowania za wsparcie na kickstarterze.
Z rzeczy które POE robi dobrze: niektóre wątki są nieschematyczne np. wskrzeszony Rhoderick, który pustoszy okolicę jeśli gracz nie wróci do pierwszej lokacji.
Ale poza tym... ja dałem 7/10 i to głównie przez nostalgię do starszych tytułów.
Dla odmiany DOS mnie urzekło wieloma ciekawymi systemami, najlepszą turową walką i dobrym COOPem.
Bardzo podobna sytuacja występuje również na rynku literackim. Początkujący autor, chcący wydać własną książkę w tradycyjny sposób by ta była dostępna w księgarniach może liczyć na 10-20% zysku od sprzedanego egzemplarza. Biorąc pod uwagę średnią cenę książki w okolicach ~40zł, do autora trafia od 4 do 8zł.
Linia również jest długa w procesie wydawniczym: Wydawca-drukarnia-hurtownia-dostawcy i dopiero potem księgarnie i sklepy.
W przypadku gier pudełkowych sytuacja może wyglądać właśnie bardzo podobnie
Jak mówiłem, nie bronię ruskiej propagandy, też mnie wkurzają (sytuacja mocnego zminusowania Company of Heores 2 bo ruskim nie spodobało się to że gra ukazała ich realistycznie czyli: rozstrzeliwanie własnych żołnierzy przez komisarzy politycznych, zdrady sojuszników np. polskich partyzantów itd). Co do ich zbrodni wojennych jak mordowanie cywili w Afganistanie przez niektóre jednostki, zrównanie Groznego z ziemią czy problemy przy odbijaniu szkoły w Biesłanie to znam je, ba, rekonstruowałem niektóre z tych wydarzeń.
Po prostu od paru lat mocno irytuje mnie megalomania muriki. To samo mogę powiedzieć o wielu niedouczonych polakach powtarzających jak fałszywą mantrę "Myśmy jako jedyni podbili Moskwę!". Albo wkurzają mnie szkopy mówiące, że to nie niemcy byli źli, a mityczni naziści. W sumie wiele rzeczy mnie wkurza.
Troszkę ciężko im się dziwić skoro po raz kolejny w grze przedstawiono ich jako "największe zło", gdzie ostatnio parę gier AAA starało się wybielić nawet nazistowskie Niemcy ;)
Ruskim się oberwało, jestem ciekaw czemu nie ukazali amerykanów najeżdżających bezprawnie na Libię czy Irak, gdzie wywieźli do siebie 90% irackich rezerw złota :/
Albo ich nielegalnej obecności w Syrii, podważoną przez ONZ, utworzenie i długoletnie wspieranie ISIS w celu destabilizacji Syrii. Albo ostatnią głośną aferę, czyli sprzedanie dotychczasowych sojuszników, Kurdów, którzy wiele lat walczyli w szeregach koalicji anty-ISIS.
Teraz, pozbawieni wsparcia USA, z Turcją chcącą ich wyeksterminować, zwrócili się do władz Syryjskich i Rosji. Dlaczego tego by nie pokazać? Świat nie jest czarno-biały.
Ano i co do białych kasków, czyli inscenizowanej akcji propagandowej. Wybieganie bez sprzętu ochronnego na teren poddany atakowi przez biały fosfor i wiele innych "wtop" np. późniejsze dokumentacje na temat np. przynależności członków tej formacji do ISIS. Tego też pewnie by nie ukazano.
Ano i zanim mnie zjedziecie za ruskiego trolla. Propagandy ruskiej i ich reakcji też nieraz nie lubię (Akcja z CoH2 czy wybielanie komunizmu), ale jakąś przeciwwagę musiałem tu wstawić dla "białej karty" Muriki
Spora cześć osób tutaj odnosi się to propagandyzmu i jedynej słusznej "idei" rosjan (co oczywiście występuje). Jednak jestem ciekawy jak by zareagowali np amerykańscy gracze gdyby zrobić taką kampanię np. w Homefront gdzie np. jako koreańczyk zamiast najeżdżać stany, to ratujemy cywili przed rozstrzelaniem przez amerykańskich żołnierzy itd.
Punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia.