Saed

Saed ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.04.2026 15:12
Saed
😂
Saed
167

Iselor Też miałem podobne marzenie. Córka jest, ale jeśli chodzi o fantasy i RPG - porażka na całej linii ;)
Przynajmniej jeździ konno i wymasterowała Pokemon Snap na Switchu (wiem, marne pocieszenie, ale cóż pozostaje...)

21.04.2026 15:04
Saed
3
odpowiedz
Saed
167

Bez przesady. Historia fajna i emocjonalna, ale relacja ojciec-dziecko (w sumie to nawet nie dziecko tylko AI) dość stereotypowa i płaska. Ot taki przesłodzony, wyidealizowany obrazek "wymarzonej córki", daleki od złożoności takiej relacji. Raczej większość graczy jest na tyle świadoma, że zdaje sobie z tego sprawę i nie zapragnie nagle dziecka pod wpływem gry.
Także nie przesadzajmy, Capcom umie grać na instynktach, ale to ciągle tylko sposób na przyciągnięcie graczy.

11.02.2026 08:27
Saed
1
Saed
167

mirko81 TV OLED jak najbardziej może wypalić np. logo stacji, albo pasek jeśli wyświetla non stop jeden kanał. To wcale nie takie rzadkie i żadna gwarancja tego nie obejmuje. To MOŻE być problem, jeśli ktoś nie zdaje sobie sprawy z tego ryzyka. Nowe OLEDy nie są magicznie odporne na wypalenia, ale mają np. automatyczne programy "czyszczenia" matrycy, czy inne opcje ograniczające ryzyko wypalenia. W sumie niewielka niedogodność za perfekcyjny obraz.

21.01.2026 16:12
Saed
Saed
167

Silvaren Właśnie jestem w trakcie kolejnego podejścia do Darklands. Ta gra jest wręcz obsesyjnie historyczna (choć z domieszką fantastyki - ale na zasadzie "istnieje wszystko to, w co wierzyli ówcześni ludzie"). Mamy XV-wieczną rachubę czasu (godziny wg porządku klasztornego), system monetarny (fenigi>grosze>floreny), niemieckie lub łacińskie nazwy własne, wszechobecny kult świętych i przede wszystkim wiernie (jak na dostępną wtedy wiedzę) odtworzona mapa XV-wiecznego Świętego Cesarstwa Rzymskiego z okolicami (jest też kawałek Królestwa Polskiego). Nie ma takiej drugiej gry i nikt od tego czasu (1992) nie podjął się stworzenia czegoś choćby zbliżonego pod względem skali i wierności historii.

20.11.2025 11:20
Saed
Saed
167

guitarzero
Jak chcesz poznać zakończenie tej historii, to nie pytaj tylko marsz do czytania! Ale tak serio, to w trzecim tomie najbardziej widać spadek zaangażowania, "zmęczenie materiału" i pośpieszne domykanie wątków. Jakoś to wszystko się składa do kupy, ale na dużo niższym poziomie emocji niż na początku historii.

post wyedytowany przez Saed 2025-11-20 11:20:55
01.10.2025 18:12
Saed
odpowiedz
Saed
167

Nie jestem jakimś wielkim fanem platformówek, ale Super Mario Galaxy 2 jest głównym powodem, dla którego do dzisiaj mam Wii podłączone do TV. Ta gra jest po prostu idealnie zaprojektowana i ma w sobie "to coś", co sprawia że granie - nawet jak już poznałeś grę na wylot - jest czystą radochą.

17.05.2025 22:51
Saed
odpowiedz
Saed
167

Nie ma czegoś takiego jak granica chciwości. Jest za to moment, w którym w grze zaczynają przeważać elementy nie należące i nie pasujące do świata gry gry. Realna waluta staje się sposobem na "ominięcie" pewnych reguł nim rządzących. Zanika immersja, "zawieszenie niewiary" i mózg zaczyna dostrzegać te wszystkie mechanizmy, które twórcy tak bardzo starają się przed nami ukryć. To jest największe zagrożenie dla tego całego biznesu.

25.09.2024 12:34
Saed
Saed
167

Tu nie o wygraną chodzi, ale o wyłudzenie od Sony możliwie największej "rekompensaty".
Szczegółów ugody, którą na 99% zakończy się ta sprawa raczej nie poznamy nigdy.

14.03.2024 09:29
Saed
1
Saed
167

Dlatego przypuszczam, że większość graczy nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że straciła dostęp do jakichś gier (z jakiegokolwiek powodu), dopóki nie zachce w którąś z nich zagrać.

23.01.2024 15:58
Saed
Saed
167

Dlatego w ogóle takiej tezy nie stawia. Łatwiej ścigać fanowskie przeróbki.

22.01.2024 14:25
Saed
odpowiedz
Saed
167

To przecież nie pierwszy raz, kiedy ktoś kopiuje styl graficzny gier Nintendo włącznie z modelami postaci i nic specjalnego się nie dzieje (ostatnio Genshin Impact). Twórcy dobrze wiedzą, na co mogą sobie pozwolić. Przerabianie modeli graficznych uchodzi na sucho, byle bez używania nazw kojarzących się z grami Nintendo. Najtrudniej mają moderzy, bo N ściga niemal każdego, kto zbyt głośno chwali się jakąkolwiek ingerencją w ich oryginalne gry.

22.12.2023 15:37
Saed
odpowiedz
Saed
167

Mistrzowie!
W dojeniu graczy oczywiście.

15.02.2023 11:12
Saed
1
Saed
167

Suikoden 2 po latach dorobił się całkiem sporego kultu, a widzę też że hype na zapowiedziany remaster jest niespodziewanie (jak dla mnie) duży. W tym roku ma wyjść jeszcze Eiyuden Chronicle okrzyknięty duchowym spadkobiercą Suikodena, także po latach zapomnienia mamy odrodzenie suikodenomanii.
Jest jeszcze parę takich nie eksplorowanych, trochę zapomnianych kierunków rozwoju gier i bardzo dobrze, że nie ma jakiejś jednej, jedynie słusznej ścieżki.

20.01.2023 14:35
Saed
Saed
167

To nie jest kwestia wyboru, mądrości, czy patriotyzmu, ale po prostu prawa. Od rozpoczęcia inwazji wszystkich obywateli Ukrainy obowiązuje powszechna mobilizacja. Mężczyźni w wieku 18-60 lat oraz kobiety w określonych zawodach mogą w każdej chwili dostać powołanie do armii, a za uchylanie się od służby można trafić za kratki. Dlatego ci, co wyjechali to w większości kobiety, dzieci i starsi.

Może się wydawać, że tacy poborowi po kilkumiesięcznym przeszkoleniu to żadna armia, tylko zwykłe mięso armatnie, ale bez nich Ukraina nie miałaby szans w tej wojnie. Od ostrzału artyleryjskiego giną tak samo zawodowi żołnierze jak i poborowi. Żadne umiejętności tutaj nie pomogą. To jest wojna na wyniszczenie i po obu stronach są duże straty, chociaż morale Ukraińców, którzy w końcu bronią swojego kraju, jest bez porównania większe.

02.12.2022 13:47
Saed
😉
Saed
167

Ej... taka rewolucyjna myśl mnie naszła - a nie można mieć i lubić jednego i drugiego?
Czy to już będzie schizofrenia? ;)

post wyedytowany przez Saed 2022-12-02 13:49:03
30.11.2022 11:08
Saed
Saed
167

Raczej nie. Parę nowych gier w tym roku zaliczyłem.

30.11.2022 10:52
Saed
odpowiedz
2 odpowiedzi
Saed
167

Z tego zestawienia interesują mnie tylko cztery gry, z czego żadna nie jest tak naprawdę nowa:

Wiedźmin 3 - wiadomo
Dwarf Fortress - wersja na Steam gry rozwijanej od wielu lat
Crisis Core: Final Fantasy VII Reunion - remake
Master of Magic - remake

O czym to może świadczyć?

13.09.2022 14:39
Saed
3
Saed
167

U mnie prośba syna o nowy komputer "do nauki" zakończyła się tym, że sprawiłem sobie nowiuśkiego, potężnego PC-ta, a młody dostał mojego laptopa :]
Także dzięki synku! ;)

post wyedytowany przez Saed 2022-09-13 14:41:51
01.07.2022 11:12
Saed
1
Saed
167

Niestety.
To nie jest dobry czas dla takich ludzi jak Ron Gilbert...
Nie każdy ma grubą skórę czy twardy tyłek. A mierzenie się z falą hejtu naprawdę potrafi działać demoralizująco, szczególnie na tych o ponadprzeciętnej kreatywności.

A co do samej gry - pamiętam ten szok po zmianie stylu graficznego w Curse of Monkey Island. Tyle że dzisiaj wspominam ją jako jedną na najładniejszych gier w jakie grałem.
Stylistyka Return to Monkey Island zdecydowanie nie wszystkim przypadnie do gustu, ale ma swój urok!

05.05.2022 12:12
Saed
Saed
167

Na tle WiiSports Resort rzeczywiście Switch Sports wygląda biednie, ale gołe WiiSports zaraz po premierze też nie grzeszyło ogromem zawartości.

Fakt, że ta gra powinna się ukazać razem z premierą Switcha.

post wyedytowany przez Saed 2022-05-05 12:14:22
01.05.2022 00:47
Saed
Saed
167

SilentiumPC w serii Gold ma moce 550, 650 i 750W.
Ten 650W powinien zapewnić wystarczającą rezerwę mocy dla typowego PC do grania. Polecam w wersji modularnej (FM2) - podpinasz tylko te kabelki, które potrzebujesz i masz porządek i luz w obudowie.

30.04.2022 21:38
Saed
Saed
167

Ja w swojego PC włożyłem SilentiumPC Supremo FM2 Gold 650W - spory zapas mocy, bardzo dobra sprawność, pięknie trzyma napięcia, w pełni modularny, dobrze chłodzony - więcej mi nie trzeba.

12.04.2022 14:33
Saed
odpowiedz
Saed
167

Ten tekst to znak, żebym w końcu usiadł do tego Fire Emblem. Grę dostałem w prezencie ze dwa lata temu i mimo że uwielbiam taktyczne RPG, to akurat byłem wkręcony w coś innego i jakoś gra spadła w kolejce...
Czas odkurzyć kartę i sprawdzić czy gra jest warta tych wszystkich zachwytów.

09.03.2022 00:42
Saed
Saed
167

Fakt, dużo nowych kont się natworzyło, a i sporo "śpiochów" się uaktywniło po latach. Ale z tym wysokim wyspecjalizowaniem, to bym nie przesadzał ;)

08.03.2022 11:40
Saed
Saed
167

Tak się zastanawiam...
Co by się musiało stać, żeby tacy ludzie jak eli0n, czy Cordite - zakładając, że nie są ruskimi trollami - zrozumieli, że jednak nie zawsze prawda leży po środku, a wojna nie jest partyjką politycznych szachów?
Mam też nieodparte wrażenie, że do większości ludzi jeszcze nie dociera, co się tak naprawdę stało i jakie to będzie miało konsekwencje dla świata...

01.03.2022 12:36
Saed
4
Saed
167

ProfesorXxx
Mam podobne doświadczenia rodzinne (dziadek i babcia zginęli w 1944r. na Podolu, mój ojciec miał kilka lat) i uwierz mi, warto to przepracować, żeby potem nie dawać się wkręcać w jakiś narodowy hejt (obojętnie w którą stronę).
Nie będę się tu wdawał w szczegóły, ale mnie w wyleczeniu z niechęci do Ukraińców pomogła właśnie rodzinna wyprawa na tereny skąd pochodził mój ojciec. Poznałem wtedy zupełnie inną Ukrainę niż ta, którą miałem w swojej głowie.

A w temacie - bardzo dobra akcja, w dodatku świetna, antywojenna gra, którą każdy powinien poznać.

post wyedytowany przez Saed 2022-03-01 12:49:44
21.02.2022 13:17
Saed
odpowiedz
Saed
167

Black Flag był wyjątkowy na tle innych gier "pirackich" też przez to, że rozprawiał się z wyidealizowanym wizerunkiem piratów (spopularyzowanym głównie przez filmy) na rzecz bardziej historycznego podejścia. Nie wszystkim to się podobało, ale idealnie wpasowało się w grę i udało się stworzyć naprawdę wyjątkowy, wiarygodny klimat ery piratów na Karaibach. Sama fabuła i ogólnie narracja niestety trochę kulały. Poza tym w pewnym momencie rozgrywka stawała się zbyt prosta, a po zatopieniu legendarnych okrętów nic już nie stanowiło wyzwania i nie było motywacji żeby grać dalej, ale nikt nie obiecywał, że to będzie gra na kilkaset godzin.
Pod względem autentycznego, pirackiego klimatu Black Flag rzeczywiście bije na głowę wszystkich znanych mi konkurentów.

Jednak w moim prywatnym rankingu piracką grą numer jeden chyba zawsze będzie stare Pirates! - moja pierwsza duża gra komputerowa, której zawdzięczam zainteresowanie tematyką piratów, żaglowcami i ogólnie samym żeglarstwem. Ale to zupełnie inna kategoria "najlepszości".

27.01.2022 20:48
Saed
odpowiedz
Saed
167

Amberstar to był mój pierwszy kontakt z komputerowym RPG i jednocześnie miłość od pierwszego zagrania. Poświęciłem tej grze nieprawdopodobnie dużo czasu i zaangażowania. Myślałem o niej w szkole, przy obiedzie i przed zaśnięciem.
Chyba największe wrażenie zrobiła wtedy na mnie symulacja życia tego świata. Każda postać miała swój plan dnia - wstawała z łóżka, jadła posiłek, szła do pracy, itp. A mowa o grze z 1990r. Rozmiar świata, eksploracja, ogrom zagadek, wyzwań i ogólny wysoki poziom trudności też w tym czasie potrafiły zaimponować.
Nawet z dzisiejszej perspektywy wiele pomysłów wydaje się rewelacyjna, bo w jakiej innej grze znajdziemy magiczny świat zamknięty w szklanej kuli, futurystyczne artefakty w sercu piramidy, czy miasteczko z wraków okrętów, po drugiej stronie wiru wodnego?

Tak jak koledzy zauważyli - nie było u nas dostępnych żadnych instrukcji, poradników, czy czegokolwiek, co ułatwiłoby rozgrywkę, albo naprowadziło na rozwiązania zagadek.
W dodatku w pewnym momencie gry trzeba było odgadnąć hasło na podstawie używanego w grze alfabetu runicznego - dołączanego do drukowanej instrukcji gry. Ja oczywiście nie zdawałem sobie z tego sprawy, więc podszedłem do tematu jak do kryptograficznej zagadki. Dość powiedzieć, że musiałem zagłębić się w tematykę kryptoanalizy, ale koniec końców udało mi się samodzielnie rozszyfrować runy i ostatecznie rozwiązanie zagadki.
Po takim wyzwaniu reszta gry nie była już aż tak trudna.
Wiele tygodni przemierzałem Lyramion wzdłuż i wszerz, ale w końcu udało mi się dojść do końca gry, co dla 11-latka było nieprawdopodobnie satysfakcjonującym osiągnięciem.

Dobrze wiedzieć, że jest jeszcze paru Polaków, którzy mile wspominają tę grę.

15.01.2022 22:28
Saed
odpowiedz
Saed
167

To ja dorzucę grę, w którą pewnie nikt tu nie grał - Rhythm Heaven Fever na Wii. Megapozytywna gra muzyczna (właściwie rytmiczna) działająca jak zastrzyk endorfin.

A ten kto twierdzi, że Animal Crossing to sama beztroska sielanka, nigdy nie próbował ulepić perfekcyjnego bałwana - jego sarkastyczne komentarze po kolejnej "prawie udanej" próbie potrafią doprowadzić do furii ;)

14.01.2022 09:21
Saed
odpowiedz
Saed
167

To ja chyba jestem jedyny, który zaczynał od pierwszego Harvest Moona na SNES-a. Co prawda nie na samej konsolce, tylko na PC (na emulatorze), ale tak czy inaczej... wciągnąłem się na maksa. Potem były kultowe HM64, Back to Nature, Friends of Mineral Town i... wiele lat przerwy od serii.

Ostatnio najnowsza część pod nową nazwą - Story of Seasons: Pioneers of Olive Town - była w Nintendo Trials na Switchu, z ciekawości ściągnąłem i... zaskoczyło! Wciągnąłem się ja, wciągnął się mój syn i po Trialu po prostu trzeba było grę kupić. Ta część ma raczej słabe notowania u fanów, ale co z tego, skoro świetnie się przy niej bawimy, a ja autentycznie odkryłem w niej ducha starych Harvest Moonów.
Także mogę potwierdzić, że plotki o śmierci serii są mocno przesadzone ;)

31.12.2021 11:00
Saed
👍
Saed
167

Epic Games lubi to!

13.12.2021 12:41
Saed
Saed
167

Akurat Valkyria Chronicles to w kwestiach estetycznych 100% mangi i nie ma szans przekonać do siebie przeciwników japońszczyzny. Już prędzej bym upatrywał szans w czymś z serii Final Fantasy albo Monster Hunter. Ale fakt, że uprzedzenia są czasem nie do przejścia, szczególnie w starszym pokoleniu graczy.

19.10.2021 00:41
Saed
Saed
167

Zdzichsiu
Dlaczego "Buster Sword"? Tak po prostu zadecydowali tłumacze no i się przyjęło :) Oryginalna japońska nazwa nie jest tak jednoznaczna, ale sugestia "Bastarda" jest aż nazbyt oczywista. Choć tylko w nazwie, bo wygląd to już odlot totalny.

post wyedytowany przez Saed 2021-10-19 00:42:52
18.10.2021 15:23
Saed
👍
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Saed
167

Łobuziak Ostrze XD
Jedyne słuszne tłumaczenie "Buster Sword" z Final Fantasy VII!!!

27.09.2021 15:11
Saed
Saed
167

Jak zachwyciło cię BoTW, to może spróbuj Skyward Sword - to zdecydowanie bardziej klasyczna Zelda, bez otwartego świata, ale z jak najbardziej zeldowym klimatem. Widzę że lubisz jRPGi, a tych na Switchu nie brakuje. Polecam Xenoblade Chronicles (obie części), Fire Emblem: Three Houses, Valkyria Chronicles, Dragon Quest XI, Octopath Traveller, czy nowe wersje starszych Final Fantasy. Super się sprawdzają na TV jak i w trybie przenośnym.
Poza tym mógłbym polecić masę gier z innych gatunków, ale nie będę ci tu wymieniał nie znając twoich preferencji.

20.09.2021 00:21
Saed
Saed
167

Czy wydanie remake'u można w ogóle nazwać debiutem?

16.08.2021 13:22
Saed
😉
odpowiedz
Saed
167

Jednym zdaniem: "It's not a bug. It's a feature."

post wyedytowany przez Saed 2021-08-16 13:23:47
16.08.2021 13:19
Saed
Saed
167

Odpowiednie zbalansowanie takich gier to setki, jeśli nie tysiące godzin pracy całego sztabu ludzi. Dodanie "easy mode" to nie kwestia zmiany kilku cyferek i kodzie, bo to rzeczywiście zniszczyłoby całą rozgrywkę. Trzeba przyznać twórcom rację, że w przypadku wielu gier po prostu szkoda czasu i zasobów na opracowywanie specjalnego trybu dla... powiedzmy "mniej zaangażowanych graczy".

11.08.2021 11:49
Saed
odpowiedz
Saed
167

To Microprose żyje??
Może i chodzi tylko o wykorzystanie starej marki do promocji High Fleet, ale ta gierka naprawdę robi świetne pierwsze wrażenie. Dodana do listy :)

10.08.2021 21:00
Saed
odpowiedz
Saed
167

Mój rocznik, podobne upodobania, gust, zamiłowanie do retro i jednocześnie wielka otwartość na nowości.
No i te setki tekstów, pod którymi mógłbym się podpisywać rękami i nogami.
Nie miałem okazji poznać osobiście, a jednak czuję jakbym stracił kogoś bliskiego...

Strasznie, naprawdę strasznie mi przykro....

03.08.2021 12:40
Saed
odpowiedz
Saed
167

Odkryłem to wiele lat temu kiedy podłączałem laptop pod monitor kablem HDMI-HDMI. Myślałem, że kabel jest uszkodzony, bo poprawę przyniosła wymiana na HDMI-DVI. Oczywiście kabel był dobry, a znaczenie ma nie tyle sam kabel czy metoda podłączenia, co specyfikacja portów w monitorze (lub to jak są wykrywane przez kartę graficzną).

post wyedytowany przez Saed 2021-08-03 12:41:07
19.07.2021 12:55
Saed
Saed
167

Tak jak już inni zauważyli - koncepcja "blobberów" (gier w stylu Wizardry, czy M&M) żyje i ma się całkiem dobrze. W ostatnich latach wyszło parę naprawdę świetnych gier i sporo niezłych. Fakt, że nie są to produkcje AAA, ale ten gatunek już dawno zszedł do niszy i nie liczyłbym na to, że jeszcze kiedykolwiek stanie się masowy (czyli wysokobudżetowy).

05.07.2021 11:44
Saed
2
Saed
167

Mam zupełnie inne doświadczenia, ale odniosę się tylko do braku polskich wersji - jak dla mnie to jest bomba! Dzieciaki uczą się angielskiego jak szalone. Ja lata temu, kiedy o lokalizacjach można było tylko marzyć, wyuczyłem się angielskiego właśnie na grach. Super, że dzisiaj moje dzieci mogą doświadczyć tego samego.
Wiadomo, że jak ktoś chce czystej rozrywki, a nie zna dobrze języka, to będzie to trochę przeszkadzać, ale nie ma lepszej motywacji do nauki jak wciągająca gra.

05.07.2021 11:37
Saed
1
Saed
167

Eeee, taki trochę... meh.

05.07.2021 11:35
Saed
Saed
167

Co do cen, to polecam używki - kupujesz, ogrywasz i sprzedajesz za tę samą cenę.
Gry na Switcha praktycznie nie tanieją.

05.07.2021 11:31
Saed
Saed
167

Krwiopijca
Ja z przyczyn rodzinno-zawodowych mam potężny deficyt czasu na granie, a jakimś cudem nabiłem w MH Rise już ponad 280h, także uważaj, bo ta gra to narkotyk ;)

post wyedytowany przez Saed 2021-07-05 11:32:23
05.07.2021 11:12
Saed
Saed
167

PC jest i pewnie będzie najmocniejszą i najbogatszą w tytuły platformą do gier, ale Switch ma tę elastyczność niezwykle satysfakcjonującego grania wtedy, kiedy akurat mamy na to ochotę - niezależnie od miejsca, czasu i okoliczności.

05.07.2021 11:04
Saed
😊
Saed
167

Witaj w gronie oświeconych! :)

05.07.2021 10:16
Saed
1
Saed
167

Szaku
Komputer nie znaczy Pecet :)
35 lat temu to pewnie był Commodore 64 albo Atari, ew. ZX Spectrum.

01.07.2021 20:28
Saed
1
Saed
167

W przyszłości? Ja mam wrażenie, że to już jest standard działań marketingowych.

08.06.2021 14:55
Saed
1
Saed
167

premium939694775
Ba! Oczywiście że pochodnie i widły! Z domu się bez tego nie ruszam! Jak wiadomo świat dzieli się na tych, którzy w 100% się z nami zgadzają, oraz naszych śmiertelnych wrogów... ;)
Miłego poszerzania... horyzontów (nomen omen!)

07.06.2021 15:43
Saed
Saed
167

Ach wszędzie ten światowy lewacki spisek... ;)

07.06.2021 15:16
Saed
Saed
167

Nie, nie muszą.
Ale mogą.

07.06.2021 15:14
Saed
Saed
167

mastarops
Problemy pierwszego świata :)
W punkt! Wygląda to tak, jakby od "grubości" tej twarzy miały zależeć losy ludzkości... :)

post wyedytowany przez Saed 2021-06-07 15:15:13
07.06.2021 15:11
Saed
Saed
167

Wow! Od "pogrubionej" twarzy bohaterki gry do straty nogi przez cukrzycę... To jest dopiero myślowy maraton!

28.05.2021 11:54
Saed
1
Saed
167

Ale o co chodzi? Że inne kobiety mają się oburzyć na takie myślenie?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie było niczym niezwykłym, że kobieta umierała przy porodzie albo niedługo po nim. Dzisiaj to jest rzadkość, ale porody z poważnymi komplikacjami zdarzają się równie często, a to już dla kobiety potrafi być prawdziwy horror i trauma do końca życia.

26.05.2021 20:39
Saed
Saed
167
Image

Czy pluszowy miś używany jako młot w Monster Hunter Rise też się liczy?

26.05.2021 13:34
Saed
Saed
167

Ja mam takiego jeża koło domu. Nie potrzeba wcale lasu - wystarczy kilka drzew. Wieczorem jak wychodzi na żer to tylko słychać chichutkie "tup tup tup" pod płotem. Parę razy go nakryłem w moich krzaczorach jak się skradał niczym ninja, ale jak do niego podejść, to rzeczywiście tylko przyjmuje formację obronną i czeka aż intruz sobie pójdzie.Tak czy inaczej super zwierzątko.

26.05.2021 12:00
Saed
Saed
167

To o czym piszesz to trochę pójście na łatwiznę, ale i pułapka dla tych bardziej ambitnych gier, bo fani z jednej strony domagają się fan service'u a z drugiej jeśli gra przegnie w tym względzie, to jest spychana w niszę dla napalonych nastolatków i nikt poważnie jej nie traktuje.

Valkyria Chronicles uniknęła tej pułapki i wypłynęła na szersze wody. Graczy przyciągnął świetny styl graficzny, fajna, oryginalna mechanika i wciągająca historia wojenna mocno inspirowana IIWŚ. Uwielbiam tę grę i dla niej byłem wstanie przełknąć te nieliczne bzdury jak 12-letnie dziewczę-szturmowiec, czy odrobina taniego sentymentalizmu.

04.05.2021 14:39
Saed
Saed
167

Jak dla mnie w emulacji wygrywa mimo wszystko tablet - takie 10" wystarcza do całkiem wygodnego grania w tytuły z PSP czy NDS. No chyba że koniecznie musi się zmieścić w kieszeni ;)
Ale generalnie nie lubię grania na malutkich ekranikach.

post wyedytowany przez Saed 2021-05-04 14:41:12
04.05.2021 12:12
Saed
Saed
167

Ale tu nie chodzi o jakieś wywyższanie się, tylko sam fakt, że szachy należą rozrywek rozwijających umiejętność perspektywicznego myślenia, co samo w sobie jest już sporą wartością wartą promowania. Nikt nikomu nie mówi jak ma spędzać wolny czas i czyja rozrywka jest lepsza.

30.04.2021 12:48
Saed
Saed
167

Tu był uważał z takimi proroctwami. Szeroko pojęte VR to nie kolejny gadżet, tylko marzenie graczy praktycznie od początku istnienia cyfrowej rozrywki. To co mamy teraz, to tylko nieśmiałe początki tego, co może nas czekać w przyszłości. Obecna technologia póki co ma swoje poważne wady i ograniczenia, ale mimo wszystko zagnieździła się w swojej niszy graczy - tak jak napisałeś - szukających nowych wrażeń. A tych nie brakuje w coraz nowszych i ciekawszych grach wspierających VR. Oczywiście są to wybrane gatunki i gry robione z myślą o aktualnych goglach i kontrolerach, ale naprawdę jest już z czego wybierać. Takie np. symulatory w VR stają się praktycznie zupełnie innymi grami - myślę, że miałyby potencjał przyciągnięcia masy nowych fanów, gdyby tylko ta technologia była tańsza i bardziej spopularyzowana.
Myślę, że jeśli chodzi o VR, to najciekawsze jeszcze przed nami.

30.04.2021 12:33
Saed
Saed
167

Dla mnie takim sprzętem było Wii. Szczególnie jesienią i zimą w ponure dni, kiedy ciężko było ruszyć tyłki z domu, to każdy po kolei odpalał sobie zestaw ćwiczeń na Wii Fit. Albo robiliśmy turnieje w kręgle w Wii Sports.

Formuła grania z ćwiczeniami może trochę się zużyła, ale patrząc na sukces Ring Fit Adventure na Switcha, to chyba trudno uznać, że technologia kontrolerów ruchowych skończyła na śmietniku.

30.04.2021 01:36
Saed
1
Saed
167

elkatarro
Pierwsze powieści Pratchetta ze Świata Dysku (do Czarodzicielstwa) to praktycznie jeden wielki zgryw z klisz fantasy.

29.04.2021 13:27
Saed
😁
Saed
167

Gratulacje! Właśnie zdemaskowałeś spiskowców! Szkoda tylko, że nawet nasz GOL do spółki z tymi "funduszami" i Sony wziął udział w tym niecnym spisku:
https://www.gry-online.pl/recenzje/cyberpunk-2077-na-ps4-to-katastrofa-miales-spalic-miasto-nie-kons/z137dc

29.04.2021 13:04
Saed
Saed
167

Też nie jestem targetem i nie zamierzam sięgać po książki tego gatunku, a mimo wszystko serialem - dzięki tej recenzji - się zainteresowałem. Fajnie jest od czasu sięgnąć po coś mniej angażującego czasowo i emocjonalnie, a jednocześnie dającego sporo satysfakcji z oglądania.

Co do Wiedźmina, to w moim przypadku twórcy serialu raczej nie mieli szans w starciu z oczekiwaniami. Ale to jest akurat literatura, z którą dorastałem jako nastolatek - pochłaniając kolejne książki w kilka-kilkanaście godzin od pojawienia się w księgarni. A potem regularnie wracałem do nich co kilka lat tak, że mogłem sypać cytatami z sagi przebudzony w środku nocy. Potem była ekranizacja z Żebrowskim i najpotężniejszy kac w moim życiu, a teraz ten serial Netflixa, do którego obiecałem sobie podejść dość chłodno. I prawie mi się udało. No ale wiadomo jak to jest z turbofanami ;)
Ale serio, nawet godząc się na filmowe uproszczenia, spłycanie postaci, czy dialogów można było stworzyć coś, co miałoby nieco więcej ikry, polotu, czy po prostu lepiej oddawało ten klimat jedynego w swoim rodzaju, postmodernistycznego fantasy Sapkowskiego. I naprawdę zbroje Nifgaardczyków, czy kolor skóry elfów nie mają tu nic do rzeczy...

29.04.2021 11:37
Saed
👍
Saed
167

Nic nie trzeba.
Ale warto!

28.04.2021 12:28
Saed
Saed
167

Dlaczego?

26.04.2021 23:44
Saed
Saed
167

Trochę masz rację, ale mimo wszystko esencję Soulsów stanowi właśnie tryb solo i odkrywanie wszystkiego samemu. Co-op, czy inwazje to dodatek dla tych, co ukończyli grę i szukają nowych wrażeń czy sposobów urozmaicenia rozgrywki. Przynajmniej ja tak gram.

A w kwestii samej trudności - było to już wałkowane wielokrotnie - w odróżnieniu od wielu absurdalnie trudnych gier Soulsy nie wymagają nadludzkiego refleksu, czy nadzwyczajnych umiejętności, a "jedynie" znalezienia i opanowania odpowiednich reakcji w zależności od sytuacji. To często wymaga czasu i wiąże się z wieloma porażkami, które jednych zniechęcają, a innych motywują, ale generalnie przy odpowiednim samozaparciu każdy jest w stanie sobie poradzić z tymi grami i czerpać z nich masę przyjemności.

26.04.2021 21:47
Saed
Saed
167

Rzeczywiście wyjątkowo nietrafione to zdanie. Żeby poczuć "tę wspaniałą satysfakcję", to trzeba się najpierw trochę napocić, wielokrotnie podchodzić do walki i z każdej porażki wynieść jakąś naukę. Co za przyjemność przejść przez walkę z biegu, utłuc i zapomnieć?

26.04.2021 21:21
Saed
1
Saed
167

Jaki jest sens grania w takie gry z cheatami? Ja nie widzę żadnego.
Więcej - kiedy udaje mi się pokonać bossa za pierwszym podejściem czuję ogromne rozczarowanie. Miało być wyzwanie, uczenie ataków, faz, opracowywanie taktyki, itp. a wystarczyło pójść na żywioł... Taka gra od razu dużo dla mnie traci.

17.04.2021 18:54
Saed
odpowiedz
Saed
167

Naprawdę tego jest tak mało, czy może zrobiliście jakąś selekcję?

15.04.2021 16:59
Saed
Saed
167

Patinsonka
Ale to jest oczywistość. Kobiety są różne, mężczyźni są różni. Po prostu uderzyło mnie sformułowanie "rekrutować partnerkę" i ogólny wydźwięk postu jak ze wspomnianego Starego Testamentu, wg którego kobieta jest warta więcej niż osioł, ale mniej niż koń...

14.04.2021 14:06
Saed
odpowiedz
Saed
167
10
Switch

Ludzie po dwóch tygodniach od premiery mają po 150h i więcej czasu gry.
Ja nie wiem czego oni tam dodają... (ale sam się zaraziłem)

14.04.2021 12:44
Saed
Saed
167

No nie wiem. Znam takich, których kot owinął sobie wokół łapki skuteczniej niż najbardziej perfidna niewiasta.
Z tych trzech alternatyw to chyba rybki są najbezpieczniejsze...

14.04.2021 12:39
Saed
Saed
167

old Gamer 1910
No nie bądź taki i zdradź skąd ty te oszczędne żony rekrutujesz ;)

14.04.2021 12:15
Saed
6
Saed
167

Obiecaj jej luksusową rezydencję w Simsach.

14.04.2021 12:07
Saed
2
Saed
167

Działa, ale nie koniecznie tak, jak to sobie wyobrażasz... ;)

04.04.2021 08:22
Saed
odpowiedz
1 odpowiedź
Saed
167

Witajcie mieszkańcy planety Polska!
Bardzo mi przykro, że na waszej planecie marzec 2021 był taki słaby jeśli chodzi o premiery.
Nie chcę was dobijać, ale 26 marca wyszedł Monster Hunter Rise i w trzy dni przebił 4 miliony sprzedanych egzemplarzy. Wynik zbliżony do MH World, który był jedną z najpopularniejszych gier 2018r. Po sprzedaży i recenzjach można się spodziewać, że Rise zawojuje w tym roku wszelkie Top 10.
Dla wielu graczy niczego więcej do grania nie potrzeba w 2021.

26.03.2021 13:32
Saed
1
Saed
167

MH Rise to kolejny system seller dla Nintendo. Sam znam trochę ludzi, którzy właśnie kupili Switcha tylko ze względu na tę grę. Prawdopodobnie większość fanów serii sprawiła sobie tę konsolkę jeśli dotąd jej nie mieli (a nawet jeśli mieli, to część skusiła się na specjalne, monster-hunterową edycję). Mimo wszystko Capcom zdecydował się na port na PC, ale to dopiero za rok, a większość chce grać w nową część już teraz.

25.03.2021 13:42
Saed
Saed
167

COVID zrobił swoje.
Ale już w kwietniu będzie pierwszy duży update a w planach kolejne.
Myślę, że Capcom nas nie zawiedzie.

berial6
Jeśli powstanie Rise Ultimate, to też może się nazbierać podobna ilość potworów co w GU. Jeszcze wszystko przed nami.

25.03.2021 13:36
Saed
Saed
167

Może chodzi o to, że w Rise łowca jest bardziej mobilny niż w jakimkolwiek innym MH? Można jeździć na piesku (palamute) i śmigać na kablobakach.
Fakt, że tytuł recenzji dość dziwaczny i kojarzy się z telefonami.

25.03.2021 13:30
Saed
1
Saed
167

Prawdę mówiąc to właśnie grafika przyciągnęła mnie do tej gry - uważam że nawet bez 4K w 60 klatkach, efektów i innych bajerów dostępnych na mocniejszym sprzęcie jest dużo ładniejsza od tej w MH World. A gram w 90% na TV. Demo mnie autentycznie zachwyciło oprawą graficzno-muzyczną i genialnie zaprojektowanymi potworami (design, animacje, dźwięki, itp.), a potem odrzuciło skomplikowaną mechaniką, ale zawziąłem się i opanowałem podstawy.
Także teraz tylko czekam niecierpliwie na przesyłkę...

Na PC na 100% też kupię, bo jednak fajnie będzie pograć w wyższej rozdzielczości i z tymi wszystkimi graficznymi wodotryskami. Ale to dopiero w przyszłym roku...

16.03.2021 12:02
Saed
1
Saed
167

Trochę jednak pokręciłeś XD. W AC jak chcesz rozbudować swój dom, to Tom Nook załatwia sprawę od ręki, a płacisz kiedy chcesz w rozłożeniu na dowolne raty. Bez żadnych odsetek :) Dopiero jak spłacisz całość możesz zażyczyć sobie kolejną rozbudowę i tak w kółko. Fajne rozwiązanie przyspieszające rozwój. Oczywiście pojawiły się skojarzenia z udzielaniem kredytów, a poza tym gra ma jeszcze parę mechanizmów rynkowych (słynny handel rzepą) no i stąd te wszystkie memy z szopem-krwiopijcą czyhającym na kasę ciemiężonego ludu pracującego ;)

15.03.2021 23:48
Saed
Saed
167

LED-y podobnie jak świetlówki mogą być potencjalnie szkodliwe dla wzroku, dlatego mamy w EU dość rygorystyczne normy dot. bezpieczeństwa fotobiologicznego światła. Za badania odpowiadają certyfikowane ośrodki badawcze i to od nich zależy, czy określone lampy trafią do sprzedaży. Jeśli nie dochodzi tutaj do żadnych przekrętów, to można uznać, że jeśli coś jest dostępne w sprzedaży na rynku europejskim, to jest w 100% bezpieczne dla zdrowia. Unikałbym tylko najtańszych produktów - raz ze względu na bezpieczeństwo, dwa - na samą jakość światła i trzy - trwałość lampy. Dobre LEDy są w stanie utrzymać swoje parametry przez 50 000 godzin.

Olekrek
Piszesz o temperaturze barwowej i trochę mieszasz to z natężeniem oświetlenia.
Do tego też są odpowiednie normy (jeśli chodzi o natężenie miejsc pracy i np. miejsc publicznych, bo w domu to już wolna amerykanka). 4000-4500K to światło neutralne, które jest odpowiednie do pracy ale absolutnie nie zalecane do wypoczynku! To dość skomplikowany temat, ale upraszczając - przy takim świetle nie jesteśmy w stanie się zrelaksować. Nawet dla miejsc pracy nie zaleca się obecnie ekspozycji na oświetlenie neutralne i chłodne dłuższej niż 2-3h w sposób ciągły, bo człowiek co prawda pracuje efektywniej, ale też szybciej się męczy i jest bardziej zestresowany. Dla dobrego odpoczynku idealne jest "miękkie" światło o barwie ciepłej, zbliżonej do tradycyjnej żarówki (2500-3000K).

Jest jeszcze jeden parametr, na który należy się zwracać uwagę - oddawanie barw określane współczynnikiem Ra (czasami podawane CRI), który powinien być jak najwyższy (powyżej 80).

post wyedytowany przez Saed 2021-03-16 00:06:21
15.03.2021 19:27
Saed
Saed
167

Odnosiłem się do podanych przez ciebie przykładów. Sam problem nagonek na twórców jest szalenie poważny, ale akurat te gry nie wzbudziły jakichś wielkich kontrowersji, a producenci albo zupełnie olali absurdalne oskarżenia, albo kwitowali je żartem (jak zarzuty o rasizm w Kingdom Come). No może z tym szamponem nie bardzo wiedziałem o co chodzi, ale to chyba nie dotyczy bezpośrednio gry.

Problem pojawia się wtedy, gdy gra porusza jakiś drażliwy problem, albo przedstawia czyjś punkt widzenia. To wtedy zwykle pojawia się tłum z widłami i pochodniami, a twórcy wiją się w ogniu oskarżeń o polityczną poprawność/rasizm/fanatyzm/homofobię/propagowanie LGBT czy co tam jeszcze wojownicy po obu stronach barykady sobie wymyślą.

15.03.2021 16:40
Saed
2
Saed
167

Sorry, ale ja po prostu źle reaguję (łagodnie mówiąc) jak ktoś wskazuje twórcom jakie tematy mogą, a jakich nie powinni poruszać. Cenzura to cenzura - bez względu na to, czy dotyczy prawej, lewej, czy jakiejkolwiek innej strony. Granicą swobody wypowiedzi powinno być obowiązujące prawo, a nie oczekiwania tej czy innej grupy odbiorców. Być może - tak jak piszesz - miałeś co innego na myśli, ale sam widzisz, że ustawiając się w opozycji do tezy z artykułu w gruncie rzeczy oczekujesz tego samego - tyle że bliższego Ci ideowo. I nie ma w tym nic złego.
A że ktoś zawsze będzie niezadowolony, to już nie powinno mieć dla twórców większego znaczenia.

Niestety doczekaliśmy czasów absurdalnego radykalizowania się poglądów. Cokolwiek nie napiszesz, nie powiesz, nie stworzysz - zaraz zleci się chmara cenzorów węsząc najmniejszych oznak lewackości/prawackości/[cośtam]fobii. I to jest prawdziwy problem, a nie to, że jakaś tam ideologia jest lepiej reprezentowana niż inna.

15.03.2021 15:10
Saed
Saed
167

Nie będę reklamował żadnych producentów, ale z tego co słyszałem na szkoleniu, to diody wychodzące z każdej fabryki są wstępnie testowane i sortowane - najlepsze idą do opraw profesjonalnych (estradowe, fotograficzne, itp.), a najgorsze trafiają do tanich "żarówek LED" marek "garażowych" i sieci marketów budowlanych. Różnica w cenie samych diod może być nawet 10x tak więc - przynajmniej teoretycznie - cena źródła światła powinna mieć przełożenie na jego jakość.

Na szczęście europejskie normy dotyczące oświetlenia są teraz dość restrykcyjne, więc najgorszy szajs nie powinien już trafiać na nasz rynek. Chociaż różnie z tym bywa...

15.03.2021 14:51
Saed
Saed
167

Bardzo prawdopodobne, że głodu, wojen i terroryzmu w Animal Crossing też się nie doczekamy ;)

15.03.2021 14:48
Saed
1
Saed
167

To są raczej wybryki wąskiej grupki fanatyków i nikt ich nie traktuje zbyt poważnie. Nie słyszałem, żeby autorzy tych gier w najmniejszym stopniu przejęli się takimi zarzutami. Jest trochę kontrowersji, kupa śmiechu i robimy swoje.

15.03.2021 14:40
Saed
Saed
167

@ Miodowy
Czy zatem informacja pt. "Jak zaczniesz gadać o tym i o tym, to wnerwisz tego i tego, a przez to popsujesz zabawę innym." to propozycja autocenzury?

Dokładnie tak. Autocenzura wynika z potrzeby dopasowania własnej twórczości do opinii i upodobań odbiorców. Jaka to swoboda artystyczna kiedy jednocześnie wkurzamy się na polityczną poprawność i wymagamy od twórców, żeby dopasowali się do większości, żeby "nie psuć innym zabawy"? To w końcu ma być ta wolność słowa, czy nie?

12.03.2021 17:10
Saed
Saed
167

Czyli proponujesz twórcom gier autocenzurę?

12.03.2021 17:02
Saed
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Saed
167

To ja z racji profesji dodam coś od siebie w kwestii oświetlenia pomieszczenia.

Tak jak wspomniał autor - nie siedzimy w ciemności przed świecącym ekranem. Z tym że kluczowe jest odpowiednie dobranie oświetlenia - nie tylko ze względu na odbicia, czy olśnienie (efekt różnicy poziomów natężenia oświetlenia) - ale przede wszystkim ze względu na jego natężenie, równomierność, temperaturę barwową i współczynnik oddawania barw.

Mimo że technologia oświetlenia LED poszła bardzo mocno do przodu to wciąż pełno jest słabej jakości źródeł LED, które nie spełniają podstawowych parametrów (niespełniona norma bezpieczeństwa fotobiologicznego, słabe oddawanie barw, migotanie, itp.). Zresztą to samo było z kompaktowymi świetlówkami. A lista zagrożeń fotobiologicznych jest całkiem spora (światło niebieskie, UV/UV-A, podczerwień, itp.). Nie twierdzę, że LEDy to zło - sam ich używam w całym domu - ale trzeba się nieco wysilić, żeby znaleźć dobre źródła światła w przyzwoitej cenie. Nie jest to łatwe, tym bardziej że teraz każdy producent deklaruje, że jego "żarówki" spełniają wszystkie normy i posiada współczynnik oddawania barw Ra>80, a jak jest w rzeczywistości, to często widać na pierwszy rzut oka. Jak czujemy, że z naszym światłem jest coś nie tak, to wymieniamy - naprawdę szkoda zdrowia.

Dalej mamy temperaturę barwową - ja wiem, że takie zimne, białe światło może niektórym się wydawać idealne do domu, ale z przyczyn jak najbardziej biologicznych NIE DA się przy takim świetle skutecznie zrelaksować. Intensywne zimne światło stymuluje produkcję kortyzolu (hormon stresu), podczas gdy delikatne, ciepłe oświetlenie sprzyja produkcji melatoniny (hormon snu). Nie wyobrażam sobie, żeby pomieszczenia przeznaczone do wypoczynku oświetlać źródłami o temp. barwowej większej niż 3000K (ciepło-biała). Najlepiej jeszcze zastosować regulację natężenia oświetlenia w zależności od pory dnia i aktywności.

Tyle ode mnie.

07.03.2021 18:49
Saed
Saed
167

Gosen
Skąd pomysł, że to nie jest główna część serii? To raczej MHW był eksperymentem. Na tyle udanym, że po zapowiedzi Rise tylko na Switcha podniosło się oburzenie, że jak to Capcom śmie się odwracać od innych konsol i PC. Już wiadomo, że to tylko czasowy exclusive i wersja na PC (+pewnie na nowe konsole) będzie gotowa za rok.

01.03.2021 21:38
Saed
👍
1
Saed
167

Bo na tym forum posiadaczy Switcha można policzyć na palcach jednej ręki.
Za to za rok jak MH Rise wyjdzie na PC to będzie ekstaza :)

Ja tam zakochałem się od pierwszego wejrzenia (w demo) i niecierpliwie odliczam dni do 26 marca. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak bardzo wyczekiwałem jakiejś premiery...

01.03.2021 00:22
Saed
odpowiedz
Saed
167

Po świeżo ogranym demo jestem bardzo dobrej myśli - gra zapowiada się na duchowego spadkobiercę Final Fantasy Tactics z nieliniową fabułą i masą wyborów do podejmowania. Klimat klasycznego fantasy z domieszką G.R.R. Martina ;)

01.03.2021 00:06
Saed
odpowiedz
Saed
167

Demo trochę narobiło apetytu świetną oprawą graficzną i wciągającymi walkami, ale jeśli fabuła jedzie na kliszach i nie oferuje jakichś większych wrażeń, to chyba sobie odpuszczę. W takich typowych JRPG wciągająca fabuła jest jednak głównym motorem napędowym. Nie musi być nawet szczególnie odkrywcza, czy rewolucyjna - byleby miała ten magnes i oferowała odpowiednią dawkę emocji.

28.02.2021 23:52
Saed
Saed
167

Głównie Japonia i USA.
U nas Nintendo nigdy nie było zbyt popularne.

26.02.2021 16:33
Saed
Saed
167

Nie liczyłbym na to. Rise pewnie też nie był planowany na PC, ale zainteresowanie graczy jest tak duże, że Capcom zdecydował się na port. I bardzo dobrze, bo gra zapowiada się fantastycznie i warto, żeby jak najwięcej graczy miało okazję w nią zagrać.

Jeśli chodzi o starsze wersje to masz jeszcze MH Generations Ultimate na Switcha, a do reszty polecam emulatory.

post wyedytowany przez Saed 2021-02-26 16:47:36
26.02.2021 16:05
Saed
Saed
167

Sugerujesz, że odwracanie się Sony od Japonii jest konsekwencją polonizacji?
Jeśli tak, to mam na dzieję, że nigdy nie spolonizują Zeldy, czy Final Fantasy ;)

26.02.2021 15:39
Saed
1
Saed
167

Kiedy po raz pierwszy zajrzałem do Nintendo eshopu zaskoczyła mnie właśnie ilość małych, niszowych gier - tego jest nawet więcej niż na Steamie! Jak ktoś nie śledzi sceny indie, to ciężko z tego zalewu wyłowić jakieś perełki, ale na mały wybór na pewno nie można narzekać.
A flagowe serie Nintendo to też wcale nie takie odcinanie kuponów, tylko ciągła ewolucja - jak w przypadku ostatniej Zeldy, która zachwyciła świat właśnie swoją unikalnością i niepowtarzalnym klimatem.
Z ostatnich newsów - Monster Hunter Rise szykuje się na prawdziwy hicior. Po ograniu dema na wszystkie możliwe sposoby napaliłem się jak na żadną inną grę w przeciągu ostatnich 20 lat!

26.02.2021 15:25
Saed
Saed
167

Na szczęście nie musisz nic oddawać - możesz mieć jedno i drugie!

Ostatnie lata pokazały, że wymieniane przez ciebie sztandarowe japońskie serie mają się dobrze i kryzys im nie grozi. Jak Sony odwróci się od Japonii, to będzie jeszcze więcej miejsca dla Nintendo, które przyciąga mniejszych i większych producentów jak lep.

17.02.2021 12:47
Saed
odpowiedz
Saed
167

Uwielbiam soulslike'i, wszystkie te trudności, wyzwania, emocje i przede wszystkim ogromną satysfakcję z pokonywania kolejnych bossów. Ostatnio wszystko to znalazłem w serii, która pozornie z soulsami ma niewiele wspólnego - Monster Hunter. Jest tu wszystko to, co wyżej wspomniane plus masa unikalnych, charakterystycznych dla tej serii rozwiązań.
A jeśli chodzi o poziom trudności to... no cóż... rośnie z każdym kolejnym potworem aż do epickich rozmiarów. Ale nie ma takiej bestii, której nie dałoby się ubić (czasem po kilkuset godzinach intensywnych przygotowań i perfekcyjnym opanowaniu danej broni).
Naprawdę jaram się jak za starych, dobrych czasów Dark Souls :)

17.02.2021 12:38
Saed
👍
1
odpowiedz
Saed
167

Kto pokochał Monster Hunter: Rise po zagraniu w demo ręka w górę!

16.02.2021 14:14
Saed
odpowiedz
Saed
167

Ja tam odkurzyłem WiiFit i balance boarda :)

16.02.2021 13:46
Saed
Saed
167

Rozwój "bezprzewodowego prądu" utknął na etapie ładowarek indukcyjnych i na prawdziwy przełom w najbliższych latach raczej nie ma co liczyć. A jeśli chodzi o superwydajne akumulatory, to świat nie może się doczekać! To obecnie jeden z większych hamulców postępu technologicznego.

11.01.2021 14:20
Saed
Saed
167

Co do Animal Crossing, to mogę na własnym przykładzie potwierdzić - potrafi uzależnić! Był to prezent dla córki i początkowo kompletnie nie obchodziła mnie ta gra. Kilka miesięcy później cała rodzina ma już na koncie po kilkaset godzin na wyspie i wiele burzliwych dyskusji co gdzie wybudować i kogo zaprosić. Fakt, że jest specyficzna i pewnie nie do każdego jest w stanie trafić, ale na pewno nie można jej odmówić "duszy" i niesamowitego dopieszczenie szczegółów. Gra cały czas się toczy na niewielkiej, choć ciągle zmieniającej się przestrzeni i nawet po 200 godzinach potrafi zaskoczyć jakimś fantastycznym szczegółem. Ma też trochę konstrukcję MMO (choć można grać w 100% offline), bo czas w grze jest zsynchronizowany z czasem rzeczywistym, są pory roku, święta, eventy, itp.
Ale w sumie po dojściu do endgame'u liczy się najbardziej kreatywność i pomysły na to, co zrobić ze swoją wyspą. A pomysłowość fanów dorównuje tym z Minecrafta (chociaż nie ma tu trybu kreatywnego i wszystkie przedmioty trzeba mozolnie zdobywać w grze). Sielskie wioski, bajkowe krainy, pirackie kryjówki, psychodeliczne horrory, zniszczone miasta w klimatach post-apo... Po obejrzeniu tego ciężko później wrócić na swoją bieda-wyspę, ale inspiracja jest potężna ;)

11.01.2021 13:34
Saed
Saed
167

I to jest najlepsze podsumowanie tych wszystkich powtarzających się dyskusji.

Wydaje się, że jedyna grupa wiekowa, która niespecjalnie jest targetem Nintendo to nastolatkowie, ale to tylko jeśli chodzi o marketing, bo tak naprawdę każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie, a przy okazji poznać wiele nowych tytułów niedostępnych na innych platformach.

Moja lista polecanych gier wyglądałaby trochę inaczej, ale to kwestia indywidualnych preferencji. Albo sytuacji rodzinnej - nigdy bym nie zainteresował się takimi Pokemonami, czy Animal Crossing, gdyby nie moje dzieciaki. Zresztą w drugą stronę też to działa - dzięki mnie syn stał się fanem Zeldy i Smasha, a córka Dragon Questa. Jest potem o czym gadać przy obiedzie :)

08.01.2021 16:42
Saed
Saed
167

Nintendo po prostu trzyma się wizerunku firmy wydającej głównie gry "familijne", tzn. takie, w które mogą spokojnie grać dorośli wraz ze swoimi dziećmi, tyle że sama konsola przyciąga masę wydawców, którzy już nie są tak rygorystyczni w kwestii przyjaznego wizerunku ;) Stąd na Switchu takie cukiereczki jak Doom czy Mortal Kombat.

Ostatnio zresztą coraz więcej wydawców traktuje Switcha jako jedną ze swoich podstawowych platform, więc nie ma tutaj mowy o jakichś okrojonych portach, tylko grach przygotowywanych od początku pod tą konsolę - jak np. jeden z największych hitów 2020 roku - Hades.

W ogóle baza gier na Switcha już teraz jest gigantyczna i chyba każdy mógłby znaleźć coś dla siebie. Ale najpierw wypadałoby kupić samą konsolę :)

08.01.2021 15:14
Saed
Saed
167

Pozycja Dragon Questa to ogromna niespodzianka - pierwszy na XBox One i drugi (ex aequo z TLOU2) na PS4. I pomyśleć, że to port gry na Switcha z 2019r., w dodatku jedenasta część serii, która jest jak stare, wygodne kapcie - rozgrywka, styl graficzny, czy oprawa muzyczna praktycznie takie same od lat. No ale ma swój niepowtarzalny urok, który jak widać się nie starzeje. Jak dla mnie DQ8 pozostaje niepokonany, ale jedenastka jest zaraz potem.
Fantastyczna gra.

05.01.2021 13:05
Saed
😊
odpowiedz
Saed
167

Tomb Raider w Sylwestra to prawie jak Kevin sam w domu na święta.

Ja tam przywitałem Nowy Rok w Animal Crossing - całkiem fajna impreza była :)

post wyedytowany przez Saed 2021-01-05 13:08:04
21.12.2020 13:23
Saed
Saed
167

Jak patrzę na te kosmiczne wymagania gier na PC i miliony problemów technicznych, to co raz życzliwiej spoglądam na GeForce Now. Mam tylko małe wątpliwości jak to będzie działać na łączu Orange DLS 80Mb/s (faktycznie zwykle 50-70Mb/s i ping 20-30ms). Wiem, że wymagania minimalne dla fullHD w 60fps to tylko 25Mb/s, ale jak to się ma do naszej rzeczywistości? Przeciążenia sieci są teraz na porządku dziennym.

11.12.2020 13:56
Saed
odpowiedz
Saed
167

Nie znam drugiej tak dojrzałej, zintegrowanej, a jednocześnie tolerancyjnej i pozytywnie zakręconej społeczności jak ta w Elite: Dangerous.

05.12.2020 00:42
Saed
Saed
167

Nie to, żebym umniejszał wartości gier oferowanych za darmo na Epicu, ale jednak czasem ma się ochotę na zagranie w coś spoza tej listy i wtedy trzeba jednak jakąś kasę wysupłać. Sam staram się śledzić co tam nowego pojawia się na tej platformie i dodaję co bardziej interesujące tytuły (Pillarsy chętnie przygarnę), ale i tak ostatnio gram głównie na Switchu, gdzie gry są absurdalnie drogie i nie ma mowy o żadnym rozdawaniu gier AAA za darmo.

04.12.2020 01:38
Saed
Saed
167

...tezę, że Final Fantasy nie przyjęło się w Polsce pewnie dałoby się jakoś obronić...
Nie dałoby się. Serio. Od 1997r (premiera Final Fantasy VII) każdy szanujący się gracz - obojętnie czy w Polsce, Japonii, czy Burkinie Faso słyszał o Final Fantasy.

27.11.2020 15:47
Saed
Saed
167

U mnie w domu jeden stacjonarny, dwa laptopy i tablet z powodu zdalnej pracy i szkoły non stop w użyciu. Do tego konsole i kupa smart-złomu.
Ja już nad tym nie panuję...

18.11.2020 00:21
Saed
1
Saed
167

To wcale nie garstka. Czasem po prostu wystarczy jakiś impuls, żeby masowo nakręcić ludzi na zrobienie czegoś dobrego. W Elite Dangerous takich akcji jak ta opisywana z Michaelem było już kilka, np. w tym roku głośno było o 11-latce Evelyn, która zmarła na neuroblastomę. Dziewczynka otrzymała mnóstwo wsparcia, opowiadanie z nią w roli głównej oraz gwiazdę nazwaną na jej cześć.

26.10.2020 14:54
Saed
Saed
167

Wszystko OK, ale nawet nie wiesz ile tracisz za każdym razem rozstawiając projektor do oglądania. Zaczynając od czasu, konieczności wygospodarowania miejsca, ustawień, rujnujących jakość obrazu korekt (keystone!) itd. itp. Jakbym tak miał korzystać z projektora, to po miesiącu rzuciłbym go w kąt i nigdy nie wyciągał.

Zrobienie prostej instalacji sufitowej to naprawdę żadna wielka filozofia. Bez problemu znajdziesz poradnik jak coś takiego dobrze rozplanować, a samo wykonanie to kilka godzin roboty (łącznie z kuciem bruzd, tynkowaniem i sprzątaniem :)). Podstawa to precyzyjne wyznaczenie miejsca montażu projektora i dobre okablowanie. Można zrobić samemu albo zatrudnić specjalistę.

26.10.2020 14:34
Saed
Saed
167

Wszystko się zgadza, ale od czasu do czasu chciałoby się zobaczyć film na premierę.
A z tym przeżyciem kulturalnym to bym nie przesadzał, mając na względzie te wszystkie potencjalne "atrakcje".
Mimo wszystko wolę filmy przeżywać kulturalnie w domu :)

26.10.2020 14:22
Saed
Saed
167

Różnica jest, ale nie taka, że jak zobaczysz obraz z projektora za 50k. to już nie możesz patrzeć na taki za 5k. Ta Optoma to całkiem dobry wybór.
Przy prawidłowo zaprojektowanej instalacji i urządzonym pomieszczeniu będzie super kino domowe.

26.10.2020 14:19
Saed
1
Saed
167

29 cali brzmi śmiesznie w porównaniu do ponad 100 calowej "ściany".
Sorry, to zupełnie inna skala doznań :)
No ale gusta są różne...

14.10.2020 15:00
Saed
Saed
167

W tym przypadku najprawdopodobniej doszło do jakiegoś porozumienia pomiędzy twórcami Genshin Impact a Nintendo, bo nie dość, że Japończycy nie kwapią się z pozwem za tak bezczelną przeróbkę kultowej Zeldy (ten sam silnik, mechaniki, nawet wiele modeli i tekstur), to jeszcze to chińskie F2P ma się doczekać wydania na Switcha... Żadna duża firma nie pozwoliłaby sobie na tak zuchwałe pogwałcenie praw autorskich - szczególnie mając świadomość gorliwości, z jaką Nintendo ściga każdego podejrzanego o naruszenie ich własności intelektualnej.

Sama gra - mimo fajnych mechanik (tych z BoTW) i imponującej oprawy graficznej - jest jednak dość typowym chińskim F2P z wszechobecnym grindem, milionem "nagród" i klasycznym hazardowym systemem gacha. Chwilę można pograć, ale lepiej się nie wciągać... ;)

post wyedytowany przez Saed 2020-10-14 15:12:07
10.10.2020 20:18
Saed
2
Saed
167

Albo rozrywka, albo pasja.
Jak coś cię pasjonuje, to jesteś w stanie sporo dla tego czegoś poświęcić. To są po prostu dwa różne podejścia do grania. Nie ma nic złego ani w jednym, ani w drugim.
Ja lubię kończyć gry, które zaczynam, bo mam ogromną satysfakcję z samego faktu dotarcia do finału, nawet jak po drodze dopada mnie czasem znużenie. Ale też zdarza mi się porzucić grę, kiedy zwyczajnie nie mam ochoty dłużej się zmuszać do grania.

24.09.2020 13:17
Saed
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Saed
167

Oblivion zapomniany? Pierwsze słyszę!
Ile jest gier, które po 14 latach od wydania nadal posiadają aktywną społeczność moderską? Instalacja "Obka" (a właściwie całego backupu z ponad 100 modami) to jedna z pierwszych rzeczy, które robię na nowym kompie. Tyle, że ta gra już zupełnie nie przypomina tego, co zostało wydane w 2006 roku. Nowe modele, tekstury, animacje, mechaniki, zadania, lokacje, itd. itp. - trochę się tego nazbierało przez te lata i co ciekawe niektóre mody dalej są rozwijane.
Chociaż jedno się nie zmieniło - żeby to wszystko chodziło w miarę płynnie w maksymalnej jakości nadal trzeba mieć naprawdę mocnego kompa :)

Fakt, że na pierwszy rzut oka Cyrodill to taki sztampowy, mało wyróżniający się świat fantasy. Jednak same miasta mają swój charakterystyczny klimat - Imperial City jest jak eklektyczny starożytny Rzym, a już miasta graniczne nawiązują klimatem do swych sąsiadów ("Skyrimowa" Bruma rządzi). Trochę to wszystko zbyt ciasno upakowane i wymieszane, ale ma swój urok (i daje moderom potężne pole do popisu). Poza tym, żeby nie było tak sielsko, mamy jeszcze tytułowy Oblivion - klasyczne piekło z całą charakterystyczną dla TESa daedryczną menażerią. No i dodatek Shivering Isles - trochę powrót w klimaty Morrowinda plus garść szalonych pomysłów godnych Sheoggoratha.

O fabule czy questach już ludzie pisali - główny wątek cieniutki, za to wśród zadań pobocznych naprawdę sporo perełek (jedno z moich ulubionych - Hackdirt i kultyści w klimatach Lovecrafta).

Także ani zapomniana, ani słaba to ta gra nie jest.

23.09.2020 15:28
Saed
Saed
167

Nic nie leży - trafia po prostu do bogatszych, dla których te 100$ nie robi różnicy. Dopóki NVidia nie będzie w stanie zaspokoić popytu na nowe karty, dopóty spekulanci będą mieli pole do działania. Żadne pozarynkowe sztuczki tu nie pomogą.

23.09.2020 14:30
Saed
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Saed
167

Kilka lat temu (jeszcze przed KC:D) widziałem podobny projekt - Life is Feudal. Też wyglądał bardzo obiecująco, ale chyba trochę przerósł twórców. Mam nadzieję, że Medieval Dynasty poradzi sobie lepiej.

11.09.2020 17:53
Saed
Saed
167

Właśnie tak zapamiętałem Kroniki Czarnego Księżyca - jako grę z fantastyczną oprawą i wielkim potencjałem zmarnowanym przez beznadziejny gameplay, w którym nie liczyła się jakakolwiek taktyka.

A z innej beczki - w Black & White ile razy bym nie próbował być dobrym, miłosiernym bogiem, to i tak kończyło się na sianiu grozy, kataklizmach i krwawych ofiarach. Nie jest lekko być bogiem... ;)

05.09.2020 00:09
Saed
Saed
167

Bez przesady. To nie Sony zabiło SPDIF, tylko standard HDMI :)

04.09.2020 16:05
Saed
Saed
167

Port optyczny to obecnie rozwiązanie praktycznie martwe (zastąpione przez HDMI, które łączy przesyłanie wszystkich sygnałów cyfrowych jednym kablem). Zastosowanie optycznego SPDIF w PS5 byłoby jedynie ukłonem w kierunku użytkowników starszego sprzętu audio.

04.09.2020 15:48
Saed
Saed
167

Serio, zainwestuj w porządny amplituner. Najlepiej z dwoma wyjściami HDMI - jedno na TV i drugie na projektor + odpowiednia liczba wejść (jakie tam potrzebujesz). Ja tak zrobiłem i moja udręka z kablami, czy ustawieniami skończyła się raz na zawsze. Jeden kabelek HDMI pomiędzy konsolą i ampli, ustawienie przesyłania bezpośredniego audio (passthrough) i wszystko.
Pozwólmy SPDIF umrzeć w spokoju :)

21.08.2020 14:32
Saed
👍
Saed
167

Witaj w klubie :)
Koronawirusowy lockdown był dla mnie takim wymarzonym domowym urlopem, podczas którego urządziłem przydomowy ogródek łącznie z wybrukowaniem ścieżek jak w tym komiksie (tyle że kostka granitowa - to jest dopiero tetris :)).
Układanie desek podłogowych w domu przerabiałem 8 lat temu (lity dąb olejowany 2cm grubości, 80m2 powierzchni). Miałem zabawy na kilka miesięcy, ale efekt i satysfakcja - bezcenne.

Ile można siedzieć na tyłku przed monitorem...

13.07.2020 18:35
Saed
1
Saed
167

Do wielu z tych zastosowań o wiele lepiej sprawdzi się tablet. Moim zdaniem taka patelnia powyżej 6" nie jest ani ergonomicznym telefonem, ani optymalnym narzędziem do pracy w terenie (w porównaniu do 10" tabletu).
Do tego dochodzą jeszcze kwestie anatomiczne :) Dla moich łap te bezramkowe 6" jest górną granicą wielkości smartfona, ale drobne rączki mojej żony uznały słynną 4" miniaturkę (tak, SE) za ideał.

03.07.2020 12:50
Saed
Saed
167
Wideo

Ikazuchi
Nie ma też co się bać - jak piszą niektórzy - że Zelda zabierze Ci pracę/rodzinę/znajomych ;) Ja grałem sobie najczęściej w sesyjkach 30-60 minut, a kiedy poczułem, że trochę zapał mi siada po prostu poleciałem do Hyrule Castle, sklepałem głównego bossa i obejrzałem zakończenie (co prawda niepełne, bo sporo mi zostało do zrobienia, ale furtka w postaci save'a przed walką została). Teraz wracam od czasu do czasu, żeby poszukać Koroków, odblokować wspomnienie, czy przejść kolejną świątynię. I za każdym razem mam poczucie, że gram w najlepszą grę na świecie.
Może nawet uda mi się zobaczyć to pełne zakończenie.
Tylko mam jedną radę - graj bez poradników! Tutaj najlepiej jest wszystko odkrywać samemu (a jest tego mnóstwo).

I jeszcze idealna muzyka na lockdown :)
https://www.youtube.com/watch?v=lWKdsawDSvU

Jak ktoś napisał w komentarzu: "Gdyby to puszczać w więzieniu, więźniowie zaczęliby dekorować swoje cele" :)

post wyedytowany przez Saed 2020-07-03 12:57:19
01.07.2020 16:29
Saed
2
Saed
167

zjava
Ale zdajesz sobie sprawę, że Animal Crossing nie jest grą tego typu? Owszem, masz zachęty do codziennej aktywności, ale bez żadnego grożenia poczuciem straty (słynne FOMO), czy nakręcania do granic absurdu potrzeby nieustannego rozwoju. To perfidne, brudne sztuczki, które już nawet ktoś tu opisywał, ale na szczęście w AC tego nie uświadczysz. Chcesz grać codziennie, bo po prostu sprawia ci to przyjemność. A jak przestaje, to nie grasz :)

Jeszcze co do samego podejścia "granie w tę samą grę vs ciągle coś nowego", to z czasem przychodzi zrozumienie faktu, że nie wszystkie ciekawe gry da się przejść, nie wszystkie książki przeczytać i nie wszystkie miejsca we wszechświecie zwiedzić (chociaż na Marsa jeszcze po cichu liczę...). Jak już to zaakceptujesz, to zaczniesz po prostu robić rzeczy, które w bliższej lub dalszej perspektywie będą ci dawały poczucie szczęścia. Bez względu na to, czy akurat jest to katowanie dzień w dzień jednej gry, zdobywanie Mount Everest zimą w klapkach, czy gapienie się w niebo. Kluczowa jest tu umiejętność pokazywania środkowego palca ludziom, którzy "wiedzą najlepiej" jak powinieneś gospodarować swoim czasem i pieniędzmi.

30.06.2020 15:14
Saed
odpowiedz
2 odpowiedzi
Saed
167

Ani mi się waż czegokolwiek żałować! ;))
Dopóki banan nie schodzi z buzi wszystko jest OK. To nie jest mobilny uzależniacz, gdzie granie szybko przeradza się w rutynę i zaczyna być bardziej obowiązkiem niż przyjemnością. Tutaj za niczym nie musisz gonić, nic cię nie ominie, jeśli akurat nie masz ochoty na grę. Ja miałem podobnie z Super Smash Bros Ultimate. To gra, po której bym się nie spodziewał takiego uzależnienia, ale autentycznie przez kilka miesięcy odpalałem ją dzień w dzień na kilka(dziesiąt) minut, żeby zdobyć kolejnego Spirita (albo dwa, no może trzy, albo jeszcze Classic Mode kolejną postacią). Czysta, niewymuszona radość :)
Nikt nam nie ma prawa mówić jak mamy grać! (chociaż Zeldę, to jednak zdecydowanie warto ograć - w Hyrule też można się nieźle zabawić).

16.06.2020 15:04
Saed
Saed
167

Mam to samo.
Ostatni space-sim w świecie SW to X-Wing Alliance z 1999r. Potem były już tylko co najwyżej kosmiczne zręcznościówki.
Model symulacji stworzony w pierwszym X-Wingu i udoskonalany w kolejnych grach z serii był naprawdę genialny, a przy obecnej technologii można by go było fantastycznie odbudować. Już widzę ten w pełni interaktywny kokpit, dynamiczne śledzenie celów misji, zarządzanie eskadrą...
...albo rzeczywiście dostaniemy latającego Battlefronta z czysto FPSową rozgrywką...
Pożyjemy zobaczymy.

Zawsze jest nadzieja :)

16.05.2020 16:10
Saed
2
Saed
167

JohnDoe666
Tak sobie myślę że jeśli "jakość" człowieka można w ogóle mierzyć jakąś miarą, to takie wątki jak ten mogą być swego rodzaju "papierkiem lakmusowym".

Nawet nie próbuj tak myśleć, bo szybko dojdziesz do wniosku, że ludzkość nie zasługuje na to, żeby jej pomagać.
No i "przecież jest pincet+" ;)

A tak serio, to jeśli choć jeden z tych, których uda się wesprzeć taką akcją, wyrośnie na porządnego człowieka, to było warto.

16.05.2020 15:58
Saed
Saed
167

Ech... Kolejny podwórkowy socjolog...

15.05.2020 22:28
Saed
3
Saed
167

kAjtji
Czytanie książek sprawia, że ludzie są bardziej... oczytani :) Tylko tyle i aż tyle. jeśli czytasz dobrze napisaną literaturę - obojętnie czy rozrywkową, czy jakąkolwiek inną - wzbogacasz własne słownictwo, styl i ogólnie erudycję. Niby oczywiste, a trzeba cały czas o tym przypominać.

15.05.2020 22:20
Saed
Saed
167

Bukary
Może trochę ponarzekałem na nauczycieli (bardziej na sam system), ale generalnie mam do nich ogromny szacunek, a na pewno do wszystkich, którzy angażują się w swoją pracę tak jak to opisujesz. Pewnie z początku nie dało się uniknąć chaosu, bo absolutnie nikt nie był na to przygotowany, ale moim zdaniem dalsze zarzynanie się po obu stronach (nauczyciele - uczniowie) nie ma większego sensu. Ja wiem, że są wytyczne, wymagania i raportowanie pracy, ale wyobraź sobie dziewczynkę lat 7, która przygodę ze szkołą zaczęła kilka miesięcy temu, ledwo nauczyła się czytać, a teraz dzień w dzień dostaje pakiet lekcji do przerobienia. Cała nadzieja w rodzicach, którzy przecież pracują w domu, więc tak jakby w ogóle nie pracowali, a poza tym mają jeszcze zdolnego, choć leniwego i niezorganizowanego 10-latka. Mi naprawdę w tej sytuacji nie potrzeba kolejnego laptopa, tylko odrobiny wyhamowania, bo wszyscy się wykończymy.
Pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich belfrów :)

15.05.2020 20:57
Saed
3
Saed
167

BrzydkiBrzydal
No tak, słynny "argument 500+".
Trochę już znudziło mi się to wieczne tłumaczenie, ale spróbuję:
Dla ogromnej większości rodziców program 500+ nic tak naprawdę nie zmienił w ich dotychczasowym życiu. I to wcale nie dlatego, że jest to zbyt mała kwota (bo wcale nie jest), ale przez prosty fakt, że danie ludziom do ręki pieniędzy - obojętnie jak dużych - nie jest w stanie zmienić ich mentalności. Czy naprawdę ktoś się łudził, że ludzie żyjący w materialnym i intelektualnym ubóstwie nagle po otrzymaniu zastrzyku gotówki zaczną inwestować w edukację i przyszłość swoich dzieci? 500+ jest po prostu dodatkowym dochodem dla rodzin posiadających dzieci do 18 roku życia i przestańmy udawać, że jest inaczej. Naprawdę nie ma sensu rozliczać rodziców na co tę kasę wydają.

post wyedytowany przez Saed 2020-05-15 20:58:27
15.05.2020 20:02
Saed
1
Saed
167

Na przykładzie własnych dzieci (klasa I i V szkoły podstawowej) śmiem twierdzić, że zdalne nauczanie to totalna fikcja.

Początek to był prawdziwy armagedon - komunikator na dzienniku zaspamowany wiadomościami od dyrekcji i nauczycieli. Chaotyczne, często sprzeczne informacje, absurdalne pomysły, rozsyłanie emaili, telefonów, linków (często niedziałających), prośby o zakładanie lub aktywacje kont na różnych portalach (zaraz potem odwoływane), wysyłanie materiałów w postaci plików we wszelkich możliwych formatach, prośby o odsyłanie skanów/zdjęć/nagrań. Na to wszystko oczywiście nakłada się zdalna praca w domu (ja i żona) i mamy chaos nie do opanowania. Fakt, że po kilku dniach (i możliwie grzecznej dyskusji z gronem pedagogicznym :)) sytuacja trochę się uspokoiła, a nauczyciele zaczęli działać odrobinę bardziej sensownie, ale nie ma cudów - przy takim poziomie przygotowania i organizacji szkół o prawdziwym "zdalnym nauczaniu" można zapomnieć - jest tylko desperacka próba wypełnienia edukacyjnej dziury, która niestety będzie ciążyć dzieciakom przez kolejne lata.

Co do samego cyfrowego wykluczenia, czy wspominanego "elektronicznego analfabetyzmu", to jest to często kwestia mentalności, której żadne 500+ nie jest w stanie zmienić. Ale nie tylko, bo szkoła też tutaj nie jest bez winy, jeśli dzieciak uczący się informatyki od I klasy szkoły podstawowej może mieć takie problemy jak opisuje Bukary.

Jeśli już mamy wyciągać nowe pokolenie z patologii, wykluczenia, czy analfabetyzmu (nie tylko cyfrowego) to róbmy to do cholery z głową, a nie tak jak dotychczas - propagandowo, bezładnie i na żywioł. Przy sensownych założeniach i dobrej organizacji to może się udać.

Tak czy inaczej samą akcję "Szlachetnej Paczki" popieram całym sercem (i portfelem) :)

15.05.2020 18:33
Saed
1
Saed
167

Burakos. Chyba nie do końca rozumiesz. Wykluczenie to nie coś, co można sobie "zrekompensować". Można się nauczyć z nim radzić na różne sposoby, ale negatywne konsekwencje pozostają.

26.04.2020 00:29
Saed
odpowiedz
3 odpowiedzi
Saed
167

Ja rozumiem, że można się czepiać miliona starwarsowych absurdów. Sam mógłbym na poczekaniu znaleźć kilkanaście. Ale nie wiem jak uznać za absurd, to że w świecie, w którym od ładnych kilku tysięcy lat istnieje wysoko zaawansowana cywilizacja, ludzkość jest w stanie bez problemu kolonizować tysiące systemów gwiezdnych, przez 70 lat nie dokonano żadnego przełomowego postępu z zakresu lotów kosmicznych. Jeśli w kilka chwil jesteś w stanie pokonywać odległości rzędu lat świetlnych to nie wiem co jeszcze nowego można tutaj wymyślić (poza zmienionym designem - żeby nie było nudno). Rozwój cywilizacyjny nie może trwać w nieskończoność i nawet w naszym świecie - już teraz - są dziedziny, które przeżywają długotrwałą stagnację (mimo że teoretycznie jest jeszcze mnóstwo do odkrycia).

Dla mnie takim totalnym, niewiarygodnym absurdem jest to, że przez 50 lat od lądowania na Księżycu, w okresie niezwykle dynamicznego i niemal niczym nie zakłóconego rozwoju cywilizacyjnego ludzkości, po latach kolejnych obietnic wypraw kosmicznych, baz orbitalnych i kolonii na Marsie, nasza astronautyka nie posunęła się prawie wcale do przodu (ISS to nędzna namiastka tego co obiecywano).
Tyle że to akurat jest nasza rzeczywistość :)
Ale absurd jak cholera...

25.04.2020 23:57
Saed
Saed
167

Najwyraźniej space opera to nie twoja bajka.

25.04.2020 20:26
Saed
2
Saed
167

Było już sporo artykułów i analiz tego jak gry P2W wykorzystują różne perfidne techniki manipulacji i wywierania wpływu, także krótka odpowiedź brzmi: tak, są nieuczciwe.

06.04.2020 15:28
Saed
Saed
167

Strzelanie to nie ruletka i zastosowanie procentowej szansy trafienia w grach taktycznych zawsze będzie kompletnie nierealistyczne. Generalnie im więcej RNG, tym więcej absurdów, które równie dobrze mogą działać naszą szkodę jak i korzyść (ale przecież nie o to chodzi). Jestem gorącym zwolennikiem symulacji fizyki w grach taktycznych. Tylko w ten sposób osiągnie się akceptowalny poziom realizmu i wyeliminuje absurdy związane z systemem czysto matematycznym (na bazie wyliczonej szansy trafienia).

06.04.2020 15:01
Saed
Saed
167

Już to pisałem gdzie indziej, ale to wynika z pójścia na skróty poprzez zastosowanie abstrakcyjnego RNG zamiast prostej symulacji fizyki.

@ Fasola Jasio
Właśnie nie byłoby żadnej "awantury", gdyby ta mechanika nie była tak "banalna", a raczej źle zaprojektowana.
Są gry, które lepiej sobie z tym radzą i wcale przez to nie są prostsze.

post wyedytowany przez Saed 2020-04-06 15:06:50
06.04.2020 14:59
Saed
Saed
167

Żeby dobrze bawić się przy systemie niszczenia broni w BoTW trzeba trochę przestawić myślenie i zmienić przyzwyczajenia. Naprawdę nie ma sensu chomikowanie każdej lepszej zabawki. Najlepiej grało mi się, gdy na bieżąco korzystałem z najlepszych broni, które aktualnie mogłem zdobyć w danym regionie (z paroma wyjątkami - np. bronie typu ancient, czy lynel zwykle zostawiałem na najsilniejszych przeciwników).
Zdobycie Master Sworda rzeczywiście trochę to zmienia, ale i tak w wielu sytuacjach miałem od niego silniejsze, albo bardziej odpowiednie w danym momencie bronie (albo akurat trzeba było czekać na "naładowanie").
To naprawdę fajny i dobrze przemyślany system.

06.04.2020 14:28
Saed
Saed
167

Akurat w nowych XCOM-ach procentowa szansa na trafienie jest czystą matematyką, wyliczeniem uwzględniającym parę współczynników i sytuacji środowiskowych, tyle że często niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością i to właśnie te sytuacje najbardziej irytują jako zupełnie irracjonalne (słynne pudłowanie do nieosłoniętego, stojącego przeciwnika z dwóch metrów).
Rozwiązaniem wcale nie jest wprowadzanie kolejnych formuł matematycznych, tylko... zastosowanie FIZYKI!
W starym UFO niby też mieliśmy procentową szansę na trafienie, ale w rzeczywistości oznaczała ona tylko szansę, że nasz żołnierz trafi w sam środek celu. Każdy inny wynik oznaczał odchylenie trajektorii pocisku w losowym kierunku (przy bazowym 95% nie było to duże odchylenie), więc nawet teoretyczne "pudło", z dostatecznie bliskiej odległości mogło skończyć się trafieniem. Jeszcze ciekawiej było przy ostrzale z dalszej odległości - przypadkowe niszczenie otoczenia, osłon, czy... trafienia własnych jednostek. W ten sposób dało się osiągnąć zadowalający realizm przy możliwie małym udziale RNG.
Zrezygnowanie z fizyki przy strzelaniu w nowym XCOMie było pójściem na łatwiznę i musiało skończyć się takimi absurdami jak wspominane wyżej.

Także mniej matematyki (RNG), więcej fizyki i strzelanie w grach taktycznych zacznie być bardziej wiarygodne.

02.04.2020 16:20
Saed
3
odpowiedz
Saed
167

I bardzo dobrze, że nie ma miliona nowych funkcji. M&B powinien pozostać solidnym fundamentem, szkieletem, który można będzie do woli obudowywać różnymi modami (co kto lubi). Im więcej nowych funkcjonalności, tym trudniej to będzie dopracować, zbalansować i utrzymać spójność.

Najważniejsze, że udało się w dużej części uniknąć tej toporności, jaką miało oryginalne M&B. Już teraz, mimo tych wszystkich baboli i niedopracowania, widać masę usprawnień i drobiazgów, których do tej pory żadnymi modami nie dało się naprawić. Sam interface jest wreszcie ładny, czytelny i klimatyczny, a to już jest spore osiągnięcie.
Teraz tylko jak najlepiej dopracować, dopieścić to, co już jest w grze, bo inaczej gra nie wyjdzie z EA przez następne 10 lat :)

31.03.2020 12:50
Saed
odpowiedz
Saed
167

Bardzo jestem ciekaw jak w Final Fantasy VII Remake sprawdziło się rozciągnięcie fabuły i wypełnienie jej wątkami pobocznymi. Jedną z największych zalet oryginalnej siódemki było idealnie rozplanowane tempo akcji, rozwój fabuły, przedstawianie poszczególnych wątków i wprowadzanie postaci. To był absolutny majstersztyk i do dzisiaj Square nie potrafiło tego powtórzyć. Dlatego właśnie to FF7 jest kultowe, mimo że oceniając pojedyncze elementy typu fabuła, postacie, muzyka, gameplay zawsze znajdziemy jakąś lepszą część w serii.

Teraz mamy wycinek tej historii rozwleczony na całą, pełnowymiarową grę, czyli o oryginalnej strukturze można zapomnieć. Mam nadzieję, że się mylę, ale ciśnie mi się do głowy porównanie z ekranizacją Hobbita...

19.03.2020 15:31
Saed
1
Saed
167

Krothul
Na szczęście Gabe i inni wizjonerzy branży o tym "nie wiedzą", dzięki czemu mamy szansę na jakiś postęp, a może w końcu prawdziwą rewolucję w tej dziedzinie.
Tak to bywa z geniuszami, że nie wiedzą, że pewnych rzeczy nie da się zmienić.
Więc je zmieniają :)

16.03.2020 17:04
Saed
1
Saed
167

Nie wiem skąd pochodzą te twoje rewelacje, bo akurat specjaliści mówią coś dokładnie odwrotnego - spowalniając rozprzestrzenianie koronawirusa rozciągamy epidemię w czasie i sprawiamy, że szczyt epidemii będziemy mieli najprawdopodobniej kilka miesięcy później niż np. Chiny czy Włochy. Ma to sens ze względu na ograniczoną wydolność systemu opieki zdrowotnej, ale absolutnie nie zatrzyma rozprzestrzeniania epidemii. Nie słyszałem ani jednego głosu o tym, że niby w Polsce epidemia miałaby się szybciej wygaszać niż w pozostałej części Europy - wręcz przeciwnie - szczyt najprawdopodobniej nastąpi u nas później, właśnie ze względu na wolniejszą ekspansję. Nie sposób teraz ocenić, czy to dobrze, czy źle. Na pewno z ekonomicznego punktu widzenia to katastrofa.
Ja sam w tej chwili straciłem ok. połowę swojego źródła utrzymania, a mam znajomych, którzy już teraz zostali pozbawieni stałego dochodu. To będzie żniwo znacznie większe od samej choroby.

17.02.2020 19:13
Saed
1
Saed
167

Co się dziwisz. Popularność konsol Nintendo jest w Polsce na poziomie popularności irańskiej kinematografii.

Ale jak już podajesz kilka tytułów od N, to nie można zapomnieć o...
Wii Sports! - gra stworzona pod co-op, prawdziwy król imprez (ach te partyjki kręgli po pijaku...), chociaż uczciwie trzeba przyznać, że trzeba się ruszyć z kanapy i trochę powywijać kontrolerem. Co ciekawe grali w to wszyscy - nawet ci, którzy zwykle gier kijem nie tykają.

31.01.2020 14:10
Saed
odpowiedz
Saed
167

Animal Crossing dla córki, Pokemony dla syna, Xenoblade Chronicles dla mnie i Zelda dla WSZYSTKICH. Raczej nie będzie się kurzył Switch w tym roku.

20.01.2020 17:23
Saed
1
odpowiedz
Saed
167

"Mam nadzieję, że niniejszym tekstem zdołałem i u Was wywołać choćby minimalne zaciekawienie tą grą.
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/swietna-gra-ktorej-nikt-nie-zna-rain-of-reflections-to-przygodowk/z28d6&STR=2"

Zdołałeś, oj zdołałeś. Lecę na Steama :)

18.01.2020 15:46
Saed
Saed
167

Szary-Wilku
W sumie można i tak. Pod warunkiem, że emulacja jest w miarę poprawna, bez crashy i godzin spędzanych na szukanie odpowiedniej konfiguracji. Chociaż przypuszczam, że teraz kupno samych kontrolerów do Wii jest niewiele tańsze niż całego zestawu z konsolą.

18.01.2020 11:49
Saed
Saed
167

Akurat w przypadku DSa czy Wii emulator daje tylko namiastkę tego co oryginalny sprzęt. DS to konsolka przenośna z dwoma ekranami, a grając na emu możesz sobie co najwyżej podzielić ekran monitora. Wii ma swoje kontrolery (Wii remote + nunchuk) bez których praktycznie nie da się grać w takie gry jak Super Mario Galaxy czy Skyward Sword (wiem, bo próbowałem :))
Te konsolki są teraz tak tanie, że naprawdę nie warto się męczyć na emulatorach.

17.01.2020 15:53
Saed
Saed
167

Twilight Princess przeszedłem w wersji na GameCube'a (na emulatorze)

17.01.2020 11:40
Saed
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Saed
167

Ja kupiłem Wii dla Legend of Zelda: Skyward Sword, też miałem potem sprzedać, ale z rozpędu spróbowałem jeszcze Super Mario Galaxy, Wii Sports, Xenoblade Chronicles, Super Smash Bros Brawl i w końcu zrozumiałem, że przeszedłem na ciemną stronę mocy (czyt: zostałem fanem Nintendo). Także uważajcie ;)

10.01.2020 11:40
Saed
odpowiedz
Saed
167

Słowo, którego szukacie to "tendencyjność" :)

post wyedytowany przez Saed 2020-01-10 11:40:44
02.01.2020 18:47
Saed
Saed
167

Co się dziwić. 90% polskich graczy nie widziało żadnej gry Nintendo na oczy ;)

02.01.2020 18:36
Saed
2
Saed
167

Butryk89
Skoro jak piszesz grałeś w Zeldę te 100h, to chyba jednak COŚ cię przy tej grze trzymało (no chyba że masochizm ;)). Ta gra to przede wszystkim absolutna rewolucja jeśli chodzi o konstruowanie rozgrywki w otwartym świecie. Po BoTW większość gier z otwartym światem wydała się nagle okropnie drętwa i ograniczona. To nie RDR2 odmienił gatunek tylko właśnie "skromna" Zelda na małą konsolkę Nintendo.
To moje zdanie, choć jak widzę kawałek świata się ze mną zgadza :)

18.12.2019 13:14
Saed
5
odpowiedz
Saed
167

Pół biedy kompulsywne zbieractwo (prawie każdy gracz to ma). Gorsze jest to absurdalne chomikowanie wartościowych przedmiotów "na później" (czyli nigdy), bo a nuż kiedyś przyda się bardziej. Zawsze tak miałem w Final Fantasy (litry niewypitych elixirów), a ostatnio w Zeldzie (nietknięte najsilniejsze bronie i najlepsze jedzenie). Na szczęście z tym można (i trzeba!) walczyć :)

16.12.2019 11:26
Saed
odpowiedz
Saed
167

Świetna recenzja. Nie miałem pojęcia o tej grze, przeczytałem i już ją lubię :)

19.11.2019 13:11
Saed
1
Saed
167

Ja w tym tekście naprawdę nie widzę żadnego naśmiewania się, a jedynie nieco zawoalowaną życzliwość i chęć szerszego przedstawienia tej szalenie interesującej postaci. Nie da się ukryć, że AS jest kontrowersyjny i ma wyjątkowy dar do zrażania do siebie co bardziej wrażliwych osób, czy całych grup społecznych. Od kiedy pamiętam jechał równo po literatach, dziennikarzach, czy politykach. Niedawno dołączyli do nich gracze, którzy jako zbiorowość nie są raczej wzorem stabilności emocjonalnej...

Być może ktoś zada sobie trud, żeby przeczytać w całości i ze zrozumieniem ten artykuł. Zainteresuje się wspomnianymi w nim książkami, czy wywiadami, pozna nieco bliżej barwną postać ASa. Pisanie laurek, czy - jak ktoś sugerował - jakikolwiek apologetyzm nie wchodzą w ogóle w rachubę. To nie jest człowiek wzbudzający sympatię tłumów i nigdy nie będzie, co w niczym nie umniejsza jego talentu i wkładu w naszą kulturę.

19.11.2019 12:38
Saed
Saed
167

Wyluzuj. Internetowy hejt graczy spływa po ASie jak po kaczce, więc dlaczego my mielibyśmy się tym przejmować? Zresztą to wszystko buduje jego legendę megalomana, egocentryka i kąśliwego erudyty. Taki bardzo wyrazisty, mięsisty szwarccharakter. Chyba taka poza mu odpowiada. Zresztą w każdej legendzie jest ziarno prawdy...

18.11.2019 15:27
Saed
😂
1
odpowiedz
Saed
167

Cała prawda o pracy dla GOL ;)
Sto lat i miliona odcinków!

18.11.2019 15:20
Saed
Saed
167

SquerQ
Na Switcha jeszcze w tej cenie nie widziałem.
Chyba się skuszę.

18.11.2019 03:38
Saed
odpowiedz
Saed
167

Świetny artykuł, a podsumowanie jak wisienka na torcie.
Mam niemalże identyczny stosunek do ASa - szacunek i sympatia jak do dziadka z umysłem jak brzytwa i brakiem jakichkolwiek zahamowań w dyskusji. Takim ludziom można naprawdę wiele wybaczyć.

15.11.2019 10:18
Saed
Saed
167

To oczywiste. Pytanie jest trochę prowokacyjne, chociaż z drugiej strony niewielu graczy zdaje sobie sprawę z tego, że nasz stosunek do gry budują głównie pierwsze wrażenia wzrokowe. Czyli jednak grafika jest cholernie ważna (nawet dla tych, którzy twierdzą, że nie).
Inna sprawa, że nie każdy zachwyca się ultra realizmem graficznym, albo technologicznymi fajerwerkami w rodzaju ray tracingu.

post wyedytowany przez Saed 2019-11-15 10:20:16
07.11.2019 11:30
Saed
Saed
167

Niemy bohater w TESach to raczej nie świadomy wybór twórców, tylko techniczne ograniczenie - nagranie ścieżek dialogowych dla wszystkich kombinacji ras/płci byłoby zbyt karkołomne. Tak samo w innych grach z mocno rozbudowaną kreacją postaci. Taki już urok tego typu gier. Da się z tym żyć :)

07.11.2019 11:06
Saed
Saed
167

A ja odwrotnie. Generalnie nie przepadam za niemymi protagonistami, ale nie wyobrażam sobie trajkoczącego Linka. To by zrujnowało jego pieczołowicie budowany przez lata wizerunek ;) Ale serio, jest kilka gier, w których milczenie głównego bohatera wpisuje się w ich charakter i nie czyni z nich bezosobowych kukieł. Ze znanych serii - poza Zeldą - chociażby Chrono Trigger, Suikoden, czy Persona. Jest tego co raz mniej, ale całkiem ta koncepcja nie upadnie.
A na Astral Chaina się szykuję mimo wszystko.

04.11.2019 00:32
Saed
Saed
167

No to teraz uważaj:
Ja od 30 lat czytam średnio 80 książek rocznie i twierdzę, że Andrzej Sapkowski świetnym pisarzem jest. Koniec. Kropka.

I co teraz kozaku? Przebijesz mnie? ;)

04.11.2019 00:19
Saed
odpowiedz
Saed
167

Kij w mrowisko...
Sapek jak zwykle w formie :]

02.11.2019 18:12
Saed
Saed
167

Dobre pytanie. Każdy z piszących na forach powinien czasem je sobie zadać :)

A tak serio - co może mieć jakąkolwiek realną wartość w świecie po upadku cywilizacji? Równie dobrze bohater mógłby - tak jak cała reszta "ocalałych" - siedzieć do śmierci w podziemnym schronie. Zagramy, (być może) dowiemy się.

02.11.2019 18:00
Saed
Saed
167

Jedno pytanie: grałeś?

24.10.2019 11:50
Saed
odpowiedz
Saed
167

Akurat czeka mnie wymiana fotela, więc dla mnie temat na czasie.
Jeśli chodzi monitor, to ja wywaliłem podstawkę i zamontowałem ramię montażowe mocowane z tyłu biurka. Możliwość dowolnego ustawienia pozycji monitora i zysk dodatkowego miejsca na blacie biurka - bezcenne :)

20.09.2019 15:17
Saed
Saed
167

To jest nas dwóch ;)
U mnie ten kombajn głównie służy do porządkowania i tagowania mojej biblioteki muzycznej (super narzędzia ułatwiające przenoszenie swoich zbiorów z CDków na sieć). Chociaż ostatnio wyposażyłem go we wtyczki, które zrobiły z niego naprawdę niezły player - do słuchania muzyki przy kompie w sam raz.

19.09.2019 14:46
Saed
1
Saed
167

Nr 2 z małą poprawką - to delikatny trolling Kojimy podlany nadinterpretacją dziennikarzy. Co jak co, ale nudy w Death Stranding nie spodziewałbym się w żadnym momencie gry i chyba nie tym mówił Hideo.

12.09.2019 00:20
Saed
1
odpowiedz
Saed
167

Ja tam wolę sushi (Zeldę) od schabowego (Gothic). Nie jestem Polakiem? ;)

10.09.2019 01:43
Saed
odpowiedz
Saed
167

Dobra przystawka (TV-box) to jedyne komfortowe rozwiązanie jak ktoś korzysta z TV i projektora. Łączymy TV-boxa z resztą przez amplituner i mamy jednocześnie Smart TV i Smart Projektor :) Do tego niezbędny dobrze skonfigurowany pilot uniwersalny (żonglerka sześcioma pilotami jest mało wygodna) i można szaleć nie wstając z kanapy :)

10.09.2019 01:32
Saed
Saed
167

Winny nie jest procek, tylko beznadziejna karta Wifi, która chyba wszystkim sprawia problemy. Ja miałem to samo do czasu aż nie wpiąłem dobrej karty sieciowej na USB i podłączyłem Mi Boxa po kablu. Sprzęt nagle dostał kopa, a wszelkie przycinki znikły. Tak jak wcześniej był problem z odtwarzaniem ze stojącego w drugim pokoju NAS-a filmu w 1080p, to po wpięciu w LAN można komfortowo oglądać 4k. W sumie śmiga wszystko co potrzebuję - Kodi, Plex, Youtube, Twitch, Netflix i wszystkie funkcje Chromecasta. A już miałem wymieniać na Shielda...

28.08.2019 16:16
Saed
Saed
167

Chyba nie do wszystkich komentujących dotarło, że to bardziej artykuł dla rodziców niż dla dzieci.
Syn dostał pierwszego smartfona w wieku 10 lat, kiedy zaczął sam jeździć autobusem do szkoły. Na granie i YT ma 1 dzień w tygodniu i o dziwo tego przestrzega, mimo że ma skłonności do maniactwa. Z młodszą córką jest już trudniej, ale walczymy i mamy nadzieję, że to wystarczy :). Naprawdę kluczowe są pierwsze lata życia i jeśli w wieku1-3 lat ktoś używa smartfona jako uspokajacza to fakt - praktycznie sam upośledza swoje dziecko. Tak naprawdę na nowo musimy uczyć się jak wychowywać dzieci w dzisiejszych czasach - dawniej nie było takich problemów. A jeśli chodzi o poświęcanie czasu dzieciom - mam wrażenie, że ja swoim poświęcam z 10 razy tyle ile moi rodzice poświęcali mnie (bez żadnej urazy - taki obowiązywał model wychowawczy), a i tak mam wyrzuty sumienia, że to za mało. Posiadanie dzieci to najprostsza droga do odkrycia jak niewiele człowiek wie o życiu i innych ludziach ;)

28.08.2019 15:58
Saed
Saed
167

A rodzice jak popełniali, tak będą popełniać błędy wychowawcze...

20.08.2019 14:56
Saed
Saed
167

Ale w czym problem? Albo będzie dobry port, albo nie. Z zapowiedzi wynika, że szykuje się to pierwsze. Jest już na NS chociażby świetny Skyrim, to dlaczego nie miałoby być W3? Naprawdę deweloperzy wiedzą na co się piszą.

20.08.2019 14:51
Saed
Saed
167

To widzę, że Switch będzie dla ciebie idealny. Ja mam podobnie - albo praca, albo dzieci, albo milion innych rzeczy i jeśli chodzi o ogrywanie dużych tytułów to ostatnio wielka lipa. Nie ma szans, żeby na spokojnie przysiąść przy kompie czy konsoli na dłuższą sesję. Za to na Switchu masz zupełnie inną filozofię grania - raz uruchamiasz grę, grasz ile możesz, przerywasz w dowolnej chwili "usypiając" konsolkę, żeby później po wybudzeniu w sekundę kontynuować od przerwanego momentu. Jak jest dostęp do TV to się wpinam, jak nie to na małym ekranie też jest OK. Tak przez dwa miesiące ogrywałem ogromną Zeldę (sesyjki po 15-60min.) i wsiąkłem niesamowicie. Także do Wiedźmina 3 na Switcha nie trzeba mnie specjalnie przekonywać.

20.08.2019 14:20
Saed
Saed
167

Optymista ;)
O ile pamiętam, to Mount & Blade oficjalnie zadebiutował jakieś 4 lata po pierwszej udostępnionej wersji beta...

13.06.2019 01:24
Saed
odpowiedz
Saed
167

Czy ktoś jeszcze grał w oryginalne Seiken Densetsu 3? (oczywiście na emulatorze, z fanowskim angielskim tłumaczeniem) Genialna gra nigdy nie wydana poza Japonią, nie dziwię się, że SE robi remake akurat tej części, chociaż może skusi się jeszcze na Legend of Mana?

13.06.2019 01:09
Saed
Saed
167

Zelda to gameplay i niepowtarzalny klimat, a to co twórcy zrobili w BoTW to absolutne mistrzostwo świata (mimo że pozornie wywrócili fundamenty serii do góry nogami). Jeśli kogoś to nie rusza, to może sobie odpuścić całą tę serię.

27.05.2019 11:01
Saed
odpowiedz
Saed
167

Obecnie gry dewaluują się potwornie szybko (poza paroma wyjątkami), dlatego czasem lepiej jest producentowi rzucić jakiś tytuł za darmo i zrobić tym nieco szumu, niż liczyć, że ktoś kupi jakiegoś rocznego "starocia" za kilka dolców. Rynek gier rozrósł się tak nieprawdopodobnie, że walka o przyciągnięcie zainteresowania graczy dochodzi nieraz do absurdu. Miliony wydawane na marketing nikogo już nie dziwią, więc co za problem rzucić czasem jakimś promocyjnym hitem za free. Czasem mam wrażenie, że w tym szale zdobywania klientów twórcy są w stanie płacić graczom za to, że zechcą zagrać w ich gry... Koniec końców i tak wyjdą na plus.

23.05.2019 13:13
Saed
odpowiedz
Saed
167

Rozumiem rozczarowanie narastające przez ostatnie dwa sezony (głównie przez totalne spłycenie bohaterów i pośpieszne domykanie wątków), ale - czysto fabularnie - sam finał nie był wcale taki słaby i naprawdę nie wiem jak można go nazwać cukierkowym. To przecież nie jest tak, że w świecie Martina każdy szlachetny bohater to frajer kończący ze sztyletem w plecach i jedynym słusznym zakończeniem jest triumf najgorszych łajdaków. Akurat jestem w stanie uwierzyć, że samo zakończenie było szeroko konsultowane z Martinem i przez niego zaakceptowane. Problemem jest to, że nie udało się przez ostatnie odcinki uwiarygodnić takiego rozwoju wypadków, a to co zrobiono z tak pieczołowicie budowanymi przez kilka sezonów postaciami woła o pomstę do nieba. Wygląda to tak, jakby scenarzyści dostali do ręki gotowe zakończenie i mieli za zadanie rozpisać dojście do niego na dwa serialowe sezony. Wyszło jak wyszło. Cały potencjał poszedł w #@!^#*.
Naprawdę szkoda...

13.05.2019 00:02
Saed
1
Saed
167

To jednak trochę inny podgatunek. Powiedziałbym, że bliżej tu do Cywilizacji niż do Heroesów. Albo do mojego ukochanego Master of Magic (ile ja bym dał za porządny remake!). W każdym razie ta część Age of Wonders to naprawdę bardzo przyjemny, wciągający kawał strategii, więc raczej się nie zawiedziesz.

12.04.2019 14:12
Saed
Saed
167

Jedne gry są fajne dlatego, że są daleko od realu, a inne - dlatego że są odrobinę niego bliżej. Ja tam lubię czuć, że gra nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości.

27.03.2019 16:28
Saed
Saed
167

Węgierski dungeon crawler mega hitem? Serio? Sam uwielbiam ten gatunek i gierka zapowiada się naprawdę ciekawie, ale raczej nie mam złudzeń, że rzucą się na to miliony graczy. Perełka - jak najbardziej. Hit - nie w tym stuleciu.

25.03.2019 20:12
Saed
Saed
167

Witajcie w klubie. Najpierw problemy z zalogowaniem, a teraz okazuje się, że kodu nie przyjmuje.
Coś ten prezent nie wypalił...

13.03.2019 02:14
Saed
1
Saed
167

Humble Bundle to specyficzny przypadek, bo mimo że mamy tam własną bibliotekę gier, to w większości są to po prostu klucze do innych platform dystrybucji (głównie Steam, ale zdarza się Uplay, czy Origin), czyli samo Humble Bundle robi tu za pośrednika, a faktyczną umowę zawieramy już z platformą dostarczającą grę. Ale fakt, że są też gry w postaci instalatora do pobrania po zalogowaniu się przez stronę (Humble Bundle nie ma żadnego własnego klienta). Tutaj - o ile mi wiadomo - nie ma żadnego zakazu zapisywania takiej instalki na nośnikach zewnętrznych.

01.03.2019 13:04
Saed
😊
1
odpowiedz
Saed
167

Parowóz, zawór, epicka przygoda, PC master race i do tego super kompozycja - dobra robota Otis!

25.02.2019 11:48
Saed
odpowiedz
Saed
167

Ach ta optymalizacja czasu...
A ja ciągle mam opory przed easy mode, mimo że kupka wstydu wciąż rośnie. Chociaż i tak często psuję sobie rozgrywkę korzystając z poradników (kiedyś nie do pomyślenia). Wiem, że upraszczanie jest nie do zatrzymania, ale myślę, że jakiś umiar jednak trzeba zachować, bo nawet jak gramy tylko po to, żeby poznać fabułę, to jednak jakieś poczucie wyzwania czy zagrożenia, powinno być. Po co płacić za grę, która przechodzi się sama? Już lepiej obejrzeć Let's playa.

21.01.2019 19:15
Saed
1
odpowiedz
Saed
167

Jeśli dalszy ciąg miałby wyglądać tak jak w grze, to marny los... Steama.

21.01.2019 18:25
Saed
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Saed
167

A ja pytam: gdzie jest X-Wing/Tie Fighter? Dla mnie najlepsza seria ze świata Gwiezdnych Wojen.

19.01.2019 21:00
Saed
7
Saed
167

Cóż, spróbowałeś, nie podeszło. Trudno. Jest wiele innych gier, a KCD niech zostanie takie, jakie jest. Może tylko lepiej zoptymalizowane i mniej zabugowane :)

14.01.2019 19:06
Saed
Saed
167

Nieprawda. Sprzętu ZAWSZE brakuje. Braki kadrowe to zupełnie odrębny problem.

14.01.2019 19:03
Saed
Saed
167

Opcja druga: ma się w rodzinie lekarza pracującego w szpitalu, który potrafi docenić fakt, że może korzystać ze sprzętu zakupionego przez WOŚP, a nie złomu nabytego w ramach zamówienia publicznego.

A tak poza tym - ze sprzętu z serduszkiem korzystał pośrednio KAŻDY, komu w przeciągu ostatnich 25 lat urodziło się dziecko. Właściwie to gdyby hejterzy Owsiaka mieli jakieś śladowe ilości sumienia i godności, to musieliby całkowicie zaprzestać korzystania z polskiej służby zdrowia. W każdym razie nie radzę nikomu takiemu dzielić się swoimi poglądami ze szpitalnym personelem... :)

31.12.2018 14:23
Saed
1
Saed
167

Tyle. Inne RPG mogłyby dla mnie nie istnieć, bo nie było w nich nic wartego zapamiętani.

Serio? Aż tak nie lubisz RPG?

Mniejsza o rankingi, czy ankiety. Grałem w większość gier z tych wszystkich spisów, dobrze je zapamiętałem i grubo ponad setkę uważam za fantastyczne, ale ja po prostu uwielbiam ten gatunek, mimo że co raz trudniej w nim o oryginalność i nie raz nadziałem się na grę, która zupełnie mi nie podeszła, czy szybko zaczęła mnie nudzić. Ale ty podałeś ledwie parę tytułów.... serio?

post wyedytowany przez Saed 2018-12-31 14:24:09
23.12.2018 01:55
Saed
Saed
167

Jeśli chodzi o joya do symulatorów, to dołóż jeszcze parę złotych i będziesz miał Thrustmastera T.16000M - joystick, który precyzją dorównuje dużo droższemu sprzętowi i jest bardzo popularny wśród komputerowych pilotów. Ale ja i tak polecam HOTAS - chociażby ten Thrustmastera (T.Flight Hotas) w całkiem przyzwoitej cenie. Jak już latać to z klasą :)

21.12.2018 14:04
Saed
odpowiedz
Saed
167

Od wielu lat używam oryginalnego DualShocka od PS2 (podłączony przez przejściówkę na USB, żadnych sterowników). Katowałem go ja, katuje go mój syn, a on dalej żyje i ma się dobrze. Mocna bestia :)

21.12.2018 01:09
Saed
1
Saed
167

@Elevrilnar
Patrząc tylko na fabułę, to Betrayal at Krondor moim zdaniem przez wiele lat nie miał sobie równych. Zresztą do dzisiaj pozostaje niepowtarzalny przez swoją "książkowość". A jak ktoś jeszcze był fanem książek Raymonda Feista, to już w ogóle... Fabułę pamiętam dość dobrze do dziś. Final Fantasy (chyba to było FFVI na SNES-a) mnie porwała przez ten szalony japoński miks konwencji i cholernie duży ładunek emocjonalny (jeszcze wtedy nie wymuszony), no i przez czarującą muzykę Nobuo Uematsu, który umiał dotrzeć do takich emocji, o istnieniu których nie miałem pojęcia :). Wizardry i Might & Magic, to głównie kreacja świata łączącego klasyczne heroic fantasy z elementami sci-fi. Trochę naszkicowana grubą krechą, ale cholernie inspirująca. Historia Sheltema i Coraca z World of Xeen wpleciona między klasyczne klisze fantasy to było coś. Albo sytuacja, gdy po rozgromieniu hord goblinów, orków, czy innych trolli, nagle stajemy naprzeciwko robota bojowego. W M&M o dziwo to miało sens (przy odrobinie wyobraźni). Podobnie, a nawet jeszcze odważniej poszło Wizardry, które chyba od cz. VI (w starsze nie grałem) praktycznie olało kanon tolkienowski na rzecz swojego własnego, autorskiego miksu fantasy z SF. Oczywiście to nie były gry z jakimiś piętrowymi intrygami, czy budowaniem relacji między bohaterami, ale cała ta kreacja świata, poczucie bycia częścią jakiejś wielkiej, niedopowiedzianej historii, dawał taką inspirację, że jakoś ta fabuła budowała się sama - w głowie gracza (przynajmniej w moim przypadku tak to wyglądało).
I znowu się rozpisałem, a miało być krótko :)

20.12.2018 16:46
Saed
8
Saed
167

Wydaje mi się, że Baldur's Gate jest trochę taką grą jednego pokolenia, które akurat w tym czasie wchodziło w świat komputerowych RPG, czy w ogóle w ten sposób poznawało fantastykę. Ja, kiedy pojawiło się pierwsze BG, miałem już za sobą trochę doświadczeń z cRPG (serie Wizardry, Might & Magic, Final Fantasy, czy Betrayal at Krondor) i kupę przeczytanej literatury fantasy, przez co Baldur's Gate wydał mi się strasznie sztampowy i bez polotu. Może po prostu trochę się rozminąłem z oczekiwaniami, bo mimo wszystko jest to kawałek niezłej historii, ale na pewno nie gra, którą bym lokował w czołówce gier wszechczasów.

post wyedytowany przez Saed 2018-12-20 16:47:14
07.12.2018 10:00
Saed
Saed
167

TV jednak czasem się przydaje, szczególnie w dzień. Uwierz mi, nie zawsze będzie ci się chciało zasłaniać okna i odpalać projektor, żeby obejrzeć jakiś 15 minutowy program. I jeśli masz zamiar siedzieć 2 metry od ekranu to jednak zostałbym przy dobrym TV. Projektory mają sens przy większych pomieszczeniach i odległościach (polecam 5,5m od ekranu na wygodnej kanapie). Wtedy można zacząć myśleć o zamianie salonu na salkę projekcyjną :)

28.11.2018 14:44
Saed
Saed
167

@VirtualManiac
Bez przesady. W takie gry nie gra się dla grafiki, ale pomimo grafiki. A jak ktoś chce wersje HD, to pozostają remake'i albo... emulatory.

29.10.2018 12:43
Saed
1
Saed
167

Konkretnie to dwie najpotężniejsze bronie z uniwersum Soulcalibura - demoniczny Soul Edge (ten z oczkiem) i święty Soul Calibur.
Geralt zgarnął całą pulę :)

25.10.2018 15:57
Saed
odpowiedz
Saed
167

Dwarf Fortress dla casuali ;)

22.10.2018 15:08
Saed
odpowiedz
Saed
167

A apki HBO Go na Android TV dalej nie ma... Netflix jednak dalej bezkonkurencyjny.

20.09.2018 10:33
Saed
odpowiedz
1 odpowiedź
Saed
167

Pamiętam pierwsze, ociekające klimatem prezentacje The Bard's Tale IV. Patrząc na nie w żadnym wypadku nie powiedziałbym, że grafika jest przeciętna (na pewno nie pod względem artystycznym). Czy coś się pogorszyło w międzyczasie? A może takich klimatycznych lokacji nie ma zbyt wiele?

07.09.2018 12:51
Saed
Saed
167

Zabijanie graczy w MMO to chyba bardziej kwestia rywalizacji, a mniej wyborów moralnych. W zasadzie poza specjalnymi "rezerwatami" (serwery RPG) trudno mówić o jakimś głębszym wczuwaniu się w postacie, co widać chociażby po imionach graczy :) Takie podejście jak twoje (granie w zgodzie z własnym sumieniem) może nie być wcale takie powszechne, jeśli mało który gracz odczuwa jakiekolwiek dylematy moralne. W końcu "to tylko gra".

05.09.2018 10:17
Saed
odpowiedz
Saed
167

Wreszcie godny następca DQ8?

03.09.2018 13:31
Saed
Saed
167

Ja bym się tym specjalnie nie przejmował, szczególnie, że nie znamy wielkości i skomplikowania mapy, dostępności i szybkości środków transportu, czy w ogóle sposobów przemieszczania się po mieście. Night City powinno się prezentować najlepiej z perspektywy ulicy.

30.08.2018 20:43
Saed
1
Saed
167

Zanim biomonitor wzywa Trauma Team, najpierw sprawdza kasę na koncie :) Laska ma "platynowe" ubezpieczenie, a i tak: "your premium plan will cover 90% of the projected costs of your rescue and treatment". Nie ma nic za darmo :)

30.08.2018 19:58
Saed
Saed
167

Akurat wymieniłeś serie z genialnie wykreowanymi światami, gdzie historia czai się za każdym drzewem i pod każdym kamieniem ;) Ale fakt, że klasyczna liniowa, "filmowa" fabuła w tego typu grach się nie sprawdza. Bardziej liczy się właśnie sam świat, klimat, no i oczywiście bohaterowie. Dobre opowieści można powtykać w tło, dialogi, czy misje poboczne. Grunt, żeby to wszystko było w miarę spójne i przekonujące. W TESach główny wątek można spokojnie olać i skupić się na eksploracji, questach pobocznych, czy co tam kogo interesuje - tworzymy własną historię praktycznie od zera. W Soulsach świat otwiera nam się w wyniku postępów w fabule, a cała narracja jest szczątkowa i enigmatyczna. W Zeldach mamy silnie zarysowany główny wątek, kanonicznych bohaterów i miejscówki, a świat i ilość dostępnych "zabawek" rośnie nam w miarę odkrywania fabuły.

Żadne z tych rozwiązań nie jest tym najlepszym, ważne, żeby było spójne, przemyślane i świetnie opracowane.

28.08.2018 19:44
Saed
odpowiedz
1 odpowiedź
Saed
167

Chyba nie tego się spodziewałem, ale... podoba mi się! REDowska wizja Cyberpunka jest ciężka, dojrzała i ostra jak brzytwa. Może trochę przerysowana, ale mimo wszystko wiarygodna. Widać w tym niebanalny, spójny i cholernie klimatyczny projekt. Szczególnie miasto robi piekielnie dobre wrażenie. Aż chciałoby się poszwędać po Night City...

Naprawdę ktoś ma jeszcze wątpliwości, czy FPP to dobry wybór w przypadku tej gry?

26.06.2018 15:02
Saed
Saed
167
Wideo

Fajnie, że jest na forum ktoś, kto pamięta o Suikodenach :)
Ja mam duży sentyment do soundtracku z dwójki:

Genso Suikoden II - Opening Movie
https://www.youtube.com/watch?v=_f4eGQ9MIWM

Co ciekawe, oryginalne orkiestrowe kawałki Miki Higashino nagrywał z Filharmonią Warszawską :)

04.06.2018 11:28
Saed
5
Saed
167

To ja jeszcze z trzeciej strony barykady - uwielbiam "wracać" nawet do takich gier, w które nigdy nie grałem (bo np. nie miałem odpowiedniego sprzętu), ale zawsze chciałem zagrać. Dzięki temu, po ponad 25 latach, odkryłem chociażby takie Darklands.
Warto! :)

25.05.2018 11:02
Saed
odpowiedz
Saed
167

Na użytek tej dyskusji proponuję przyjąć jeszcze prostszą definicję gracza:
gracz, to osoba, która w ankiecie zaznaczyła jedno z pól typu: "gram w gry..."
Pasuje? :)

24.05.2018 15:11
Saed
Saed
167

supersanch < bardzo słuszna uwaga. Wielkość TV dobiera się do odległości od miejsca oglądania i o ile oglądanie filmów na 65" z 5m jest bardzo komfortowe, to przy większości gier trzeba się niestety zwlec z sofy i przybliżyć do ekranu.
Dla mnie o wiele wygodniej jest grać na biurkowym monitorze 27", siedząc w fotelu 1m od ekranu. A jak już na sofie, to najlepiej 110" z projektora :)

21.05.2018 12:57
Saed
1
Saed
167

Od razu widać, że nie grałeś w Buggerfalla :)

10.05.2018 14:12
Saed
Saed
167

Dorzucę kamyczek do dyskusji jako (chyba) jeden ze starszych graczy.
Kiedy wychodził pierwszy Baldur's Gate miałem już na koncie parę ładnych lat przygód z cRPG i lekki przesyt heroic fantasy. Bardziej pasowały mi wtedy miksy fantasy i SF w rodzaju Wizardry, Might & Magic, czy Final Fantasy. Chyba dlatego BG wydał mi się dość sztampowy i trudno mi zrozumieć ten cały kult jaki się wokół niego narodził. Co do samego rzutu izometrycznego, to nie mam żadnych uprzedzeń - uwielbiam pierwsze Fallouty, ale nie płakałem, kiedy Bethesda dała nam widok z oczu (szkoda tylko, że w pakiecie dostaliśmy fabularną nędzę).
Jeśli chodzi o PoE, to pierwsza część mnie nie powaliła, ale też specjalnie nie rozczarowała. Ot kawałek niezłego cRPG. Na dwójkę póki co się nie rzucę, choć recenzja zachęca :)

20.04.2018 15:04
Saed
odpowiedz
Saed
167

Dzięki MMO socjolodzy, psycholodzy i psychiatrzy mogą wreszcie dokładnie obserwować i analizować co się dzieje w sytuacji, gdy człowiek nie jest ograniczany prawem i podstawowymi normami społecznymi.
Chyba większość z nas ma w sobie mniejsze lub większe zadatki do bycia dupkiem ;)

12.03.2018 12:05
Saed
1
odpowiedz
Saed
167

Na razie wygląda to tak, że ta bańka jest w stanie rosnąć w nieskończoność.
Prawdziwie zabójcze mogłoby się okazać wydanie gry ;)

02.03.2018 12:48
Saed
Saed
167

@Ratajewski
Przegapiłeś ostatnie 5 lat, podczas których SE wydało na PC praktycznie wszystkie części Final Fantasy (włącznie ze spin-offami w rodzaju X-2 czy FFIV After Years). Fakt, że w porównaniu do reszty, FF XV trafia na PC stosunkowo szybko po premierze.

20.02.2018 01:05
Saed
odpowiedz
Saed
167

I kto mówił, że gra RPG odtwarzająca realia historyczne, bez magii, smoków i ratowania świata może zainteresować co najwyżej garstkę zapaleńców? Pół miliona - ładna mi garstka. I to pomimo bugów i mieszanych recenzji.
Sam jestem z tych, co nieco zaryzykowali i sypnęli groszem na Kickstarterze, żeby po latach móc wreszcie cieszyć się przejażdżką po średniowiecznej czeskiej krainie - z powietrzem wolnym od skrzydlatych gadów i miotanych fajerboli.
Naprawdę miła odmiana!

23.12.2017 17:44
Saed
Saed
167

Za to Stardew Valley jest mocno inspirowane kultową serią Harvest Moon (pierwsza część wyszła w 1996r na SNES-a), więc temat randkujących rolników wcale nie jest taki nowy :)

02.06.2017 10:44
Saed
Saed
167

Post-dziennikarstwo w pigułce ;)

20.01.2017 11:01
Saed
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Saed
167

Wyborne!
Laska nie przetrwała? ;)

16.01.2017 14:00
Saed
2
odpowiedz
Saed
167

Ja już swoją pulę na WOŚP wydałem :)
Akurat mam ten komfort, że efekty działań fundacji znam z pierwszej ręki. Siostra - pediatra, szwagier - anestezjolog, oboje pracują w dużym szpitalu i sprzęt od Fundacji WOŚP wykorzystują na co dzień - ten ratujący życie bezpośrednio, jak inkubatory, respiratory, czy do szybkiej diagnostyki. Żaden publiczny szpital nie stać na zakup sprzętu takiej jakości, zresztą barierą jest ustawa o zamówieniach publicznych. Sam szpital ma milionowe długi, braki kadrowe i procesy z NFZ o kasę za ponadkontraktowe zabiegi, ale sprzętu z serduszkami nikt nie tknie. Tak naprawdę to jedyna szansa na wysokie standardy medyczne w naszej chorej służbie zdrowia.

Nie dziwię się, że próby szkalowania WOŚP przez hejterów osiągają efekt odwrotny do zamierzonego. Nie ma drugiej takiej fundacji, której działania byłyby tak bardzo namacalne i transparentne. Ludzie - bez względu na poglądy polityczne, czy światopogląd - widzą, jak ktoś próbuje z nich robić idiotów i wciskać, że białe jest czarne.

A historii o ratowaniu życia dzięki sprzętowi od Owsiaka znam na pęczki, chociaż pamiętajcie, że to nie sam sprzęt ratuje życie, tylko lekarze, którzy go wykorzystują. W każdym razie WOŚP, oprócz przynoszących konkretne efekty działań, to przede wszystkim doskonała odtrutka na egoizm, cynizm i paranoiczną nieufność. Za samo to należy się Jurkowi Owsiakowi pokojowa nagroda Nobla :)

03.09.2016 17:46
Saed
odpowiedz
Saed
167

@scytael
Najlepszą tanią alternatywą jest zrobienie sobie FreeTracka - całkowity koszt do 50zł, ew. kupienie gotowca za 100zł. Sam tego używam w Elite i sprawuje się świetnie. Jedyna wada - nie da się grać w słońcu, nawet przy zaciągniętych roletach, ale to przez to, że siedzę tyłem do okna.
Jeśli chodzi o to urządzenie, to pewnie znajdzie swoją niszę właśnie wśród fanów symulatorów, gdzie możliwość rozglądania się bez odrywania rąk od joya i przepustnicy jest kluczowa. Typowy headtracking (TrackIR, Freetrack, itp.) wymaga sporego oswojenia zanim zacznie być przydatny, pewnie z tym urządzeniem jest podobnie.

29.08.2016 14:24
Saed
odpowiedz
Saed
167

Świetny materiał!
FPP i TPP to nie tyle kwestia indywidualnych preferencji widoku, co samej istoty rozgrywki. Wśród ulubionych gier mam zarówno takie z widokiem FPP jak i TPP - wszystko zależy od tego jak twórcy potrafią spożytkować ich możliwości, przedstawić świat, bohaterów, interakcje, poprowadzić historię, itp. TPP teoretycznie daje o wiele większe pole do popisu, ale tylko w kwestiach technicznych, bo jeśli chodzi o doznania, to widok z oczu ma równie bogate - jeśli nie bogatsze - spektrum środków. Immersja w FPP nabiera nowego wymiaru z wykorzystaniem okularów VR - tutaj jeszcze wiele może się zdarzyć.

21.07.2016 13:57
Saed
odpowiedz
Saed
167

@Dzienciou
Pod większością twoich zarzutów odnośnie FFX mógłbym się podpisać, a mimo to zapamiętałem ją jako jedną z najlepszych części (grałem we wszystkie Final Fantasy do trzynastki). Za to FFX-2 to dla mnie chyba najbardziej żenujący Final, więc masz szczęście, że się nie skusiłeś ;)

Jakby nie patrzeć każdy Final od zawsze jechał na kliszach, postacie zawsze były trochę płaskie i jednowymiarowe (chociaż potrafiły się rozwinąć wraz z opowieścią), a konstrukcja fabularna nie rzucała na kolana. Magię Final Fantasy od zawsze tworzył niesamowity świat w połączeniu z szybko rozkręcającą się fabułą, wypełnioną potężnym ładunkiem emocjonalnym (ale bez sztucznej pompatyczności). Do tego charakterystyczne wyróżniki serii - statki powietrzne, chocobo, moogle, czy stwory mitologiczne z najróżniejszych części świata (Ifrit, Shiva, Feniks, Lewiatan). Na koniec chyba najważniejszy składnik budowania klimatu - muzyka. FFX była ostatnią częścią, do której soundtrack skomponował Nobuo Uematsu. Po jego odejściu zaczął się upadek serii. Po prostu wyjęto cegiełkę, która utrzymywała cały ten misternie skonstruowany projekt i wszystko runęło. Nie pomogło naprawienie wielu bolączek serii - w FFXII mamy otwarty świat, ciekawy system rozwoju i emocjonujące walki, ale gra zadziwiająco szybko zaczyna przynudzać. FFXIII zrobiła krok wstecz i trafiła w bagno... Części MMORPG (FFXI, FFXIV) poszły swoją drogą nie mającą wiele wspólnego z serią. Zobaczymy co pokaże FFXV, ale nie liczyłbym na cud.

A wracając do FFX - tutaj wszystko zagrało jak należy. Opowieść wciągała na tyle, że można było w ogóle nie zwrócić uwagi na liniowość, czy braki logiczne. Do przodu ciągle pchało poczucie celu i klimat wędrówki po niesamowitych krainach. Świat mocno inspirowany dalekim wschodem w połączeniu z motywami Finalowymi i garścią oryginalnych pomysłów mnie osobiście zachwycił niemal na równi z techno-magicznym uniwersum FFVII. Sama fabuła może i nie oferowała zaskakujących zwrotów akcji, ale była bardzo dobrze skonstruowana, praktycznie nie przypominam sobie słabszych momentów, za to mocne, emocjonalne, czy po prostu niesamowicie klimatyczne sceny rozłożone są idealnie. Chyba przez to tak lubię FFX, mimo jej ewidentnych wad.
Klimat nade wszystko :)

16.03.2016 16:27
Saed
odpowiedz
Saed
167

Też czekam na nowego X-Winga (lub jeszcze lepiej Tie Fightera), ale bez specjalnej nadziei. Te gry robiło studio Totally Games we współpracy z LucasArts. Dzisiaj już nie ma ani jednego, ani drugiego, a projektanci space-simów poszli w indie :)

25.01.2016 12:31
Saed
Saed
167

A tego, że Top Secret wykluł się z dodatku do "Bajtka", to już chyba nikt nie pamięta... ;)

25.01.2016 12:25
Saed
Saed
167

Może dla ciebie to są rzeczy nic nie warte, ale jak widać wielu myśli zupełnie inaczej i nie jest to czysty sentyment. Sam bym dorzucił kilka rzeczy, które zabił internet (np. konieczność samodzielnego rozgryzania zagadek w grach - teraz pokusa poszukania podpowiedzi w necie jest zbyt silna...:)). Czasy się zmieniają, ale zmiany zawsze mają swoje plusy i minusy. Warto wiedzieć co tracimy wybierając "lepsze".

06.10.2015 12:35
Saed
odpowiedz
Saed
167

Mody to najlepsza rzecz w serii TES, ale fakt, że niedoświadczony gracz szybko wyląduje z ręką w nocniku i grą crashującą się co kilka sekund. W Obliviona grałem z ponad 80 modami naraz, w tym takie giganty jak OOO, MMM, All Natural, czy Unique Landscapes, nie wspominając o paczkach tekstur, czy pluginach graficznych. Tylko żeby to wszystko chciało razem działać (dłużej niż pół godziny) musiałem poznać TES:CS, Wrye Basha, BOSSa, OBMM, OBSE i TES LodGENa i jeszcze parę dziwnych, ale jak się okazało niezbędnych wynalazków, popracować nad kompatybilnością i bashed patchem, wyedytować parę plików .ini, skonfigurować kilka drobiazgów - jednym słowem kilkanaście godzin zabawy, żeby pograć w miarę bezstresowo, chociaż i tak okazjonalnych crashy nie dało się uniknąć.

W Skyrimie widzę mody, które naprawdę wyglądają zachęcająco, tylko jakbym znowu zaczął zabawę w budowanie swojego idealnego setup-u, to nie wiem czy znalazł bym jeszcze czas na granie.

10.09.2015 09:25
Saed
odpowiedz
Saed
167

No Man's Sky ma szansę dokonać przełomu w kwestii proceduralnie generowanych powierzchni planet, fauny i flory, bo jeśli chodzi o generację realistycznej galaktyki to tutaj niepodzielnie rządzi Elite: Dangerous i to się raczej nie zmieni (lata doświadczenia w temacie).

Akurat obeznanym w temacie nie trzeba uświadamiać potęgi PG - jest parę świetnych gier opartych na algorytmach tworzących niekończące się światy (Dwarf Fortress, Minecraft, Elite: Dangerous i parę innych). Najwięcej do zrobienia jest w kwestii zróżnicowania graficznego. Mamy np. takie Dwarf Fortress, które jest w stanie wygenerować cały świat wraz z jego historią od początków stworzenia, powstawania i upadku cywilizacji, kultur, itp. ze śledzeniem najdrobniejszych zdarzeń z życia każdego jego mieszkańca, ale kosztem praktycznie całkowitego pozbawienia grafiki (gra jest w trybie znakowym ASCII, a potrafi zagotować najsilniejsze procesory :)).

Jest trochę barier technologicznych i intelektualnych, które trzeba pokonać, żeby móc tworzyć wielkie, zróżnicowane, świetnie wyglądające światy na bazie PG, ale to tylko kwestia czasu. Po NMS nie spodziewam się cudów, ale mam nadzieję, że dołoży do tego swoją cegiełkę.

10.08.2015 10:36
Saed
odpowiedz
Saed
167

@DM Właśnie m.in. o ten widok z kokpitu chodzi. We wszystkich materiałach jest wprost powiedziane, że w Battlefroncie jest to tylko dodatkowy bajer, ale naturalnie o wiele praktyczniejszy jest widok TPP (dużo większe pole widzenia), co już wyklucza jakąkolwiek immersję (nie jesteśmy pilotem, ale gostkiem z kamerą latającym za myśliwcami ;)).

Model symulacji w space-simach ze świata GW to praktycznie walka kołowa jak w myśliwcach z II WŚ + parę kosmicznych abstrakcji typu osłony, czy dystrybucja mocy - zero realizmu, ale genialny gameplay! Dlatego właśnie fani gatunku do dzisiaj męczą 16-letnie X-wing Alliance (ostatnia aktualizacja fanowskiego XWAU była niecałe 2 miesiące temu).

07.08.2015 23:46
Saed
odpowiedz
Saed
167

To nawiązanie kończy się na obecności statków kosmicznych w obu grach. TIE Fighter to był pełnoprawny kosmiczny symulator, a Battlefront to czysta strzelanka TPP. Dla mnie znowu wielkie rozczarowanie...

07.08.2015 09:27
Saed
odpowiedz
Saed
167

Szczerze mówiąc, to zdecydowanie bardziej wolałbym nowego X-winga/Tie-Fightera, czyli pełnoprawny space-sim, a nie strzelankę, gdzie widok z kokpitu jest tylko mało funkcjonalnym bajerem. Może następnym razem...

18.06.2015 11:47
Saed
odpowiedz
Saed
167

Akurat miliardy proceduralnie generowanych planet nie świadczą wcale o tym, że algorytm jest zaawansowany. Za pomocą paru linijek kodu można wygenerować nieskończoną ilość planet, z których nie znajdą się dwie identyczne. Diabeł tkwi w szczegółach, czyli odpowiednim ich zróżnicowaniu przez generator. To od tego zależy, czy w NMS można będzie grać latami, czy będzie się nudził już po kilku godzinach odkrywania. Na razie widać ogromny potencjał, przede wszystkim w eksploracji.

@ElPatriko29
Oby tylko procedury były lepsze niż w Spore, bo tam rzeczywiście planety mało różniły się pomiędzy sobą. Ale to też wina "plastikowości" tego świata i jego strasznej kompresji - galaktyka, planety, cywilizacje - wszystko było skurczone do symbolicznych rozmiarów. No Man's Sky zdaje się też będzie skompresowany, ale nie do tego stopnia. Podróże kosmiczne wyglądają słabo, ale za to eksploracja powierzchni planet - genialnie!

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl