Programuje zawodowo od 12 lat, głównie w obszarze bankowości, aktualnie jestem w dużym projekcie w największej korpo na świecie z tego segmentu. W swojej dziedzinie, w mojej głównej technologii mam wysoki poziom seniority. Moje przemyślenia odnoście gen AI:
- jeżeli programuje w swoim głównym języku/technologii pomoc AI jest znikoma. Rzeczy z którymi mam doświadczenie robię od ręki, w przypadku zaawansowanych problemów LLM nie są w stanie mi pomóc, sam muszę na bazie swoich doświadczeń wdrożyć odpowiednie rozwiązania (na poziomie architektury i tych bardzo nisko poziomowych).
- tworzymy rzeczy które nie są open source, dedykowane rozwiązania które nie mogły się znaleźć w zasobach treningowych modeli LLM, nie są więc w stanie wywrzeć znaczącego wpływu na proces dostarczania oprogramowania.
- programuje też w językach/technologiach które są dla mnie nowe. Tutaj LLM zastąpiły mi stackoverflow oraz żmudne czytanie dokumentacji. Tu gdzie moje doświadczenie jest mniejsze czuje wyraźnie pomoc i faktycznie mogę dostarczać szybciej.
- w moim korpo jest hype na AI, rozliczają nasz z ilości promptów. Jeżeli nie promptuje jestem na czerwono i muszę się tłumaczyć. Promptuje wiec byle co żeby tylko liczby się zgadzały. Stwarza to fałszywy obraz o adopcji AI, korpo chwali się x% kodu tworzone jest przez AI, gdzie w rzeczywistości znaczącego wpływu nie ma.
Gen AI to produkt w który wiele zainwestowano, wciąż jest hype, będzie to więc jeszcze trwać ale wierze, że ktoś to w końcu zatrzyma i rynek oprzytomnieje.
Że ceny gier wysokie to wina graczy którzy dają 350pln za wersje elektroniczną gry? Może. Może to prawda. Załóżmy że to prawda, wykluczmy wszystkie inne czynniki wpływająca na cenę gry. Wiesz co ja zrobiłem żeby mimo wszystko czerpać dalej radość ze swojego hobby? Zrobiłem coś na co mam wpływ, a mam wpływ nie na to ile kosztuje gra tylko na to żeby było mnie na nią stać...
No właśnie o tym pisałem, kilka minut i już
Jak można tracić czas na pisanie (i czytanie) jakichkolwiek treści o takim crapie i jednocześnie nie wspomnieć nic o innej grze wydanej w tym samym dniu przez znane i szanowane studio Owlcat Games?
W chwili pisania tego komentarza Rogue Trader ma dwa razy więcej graczy i oceny zbliżone do 85%.
2023? => Hogwart Legacy jest zaraz po BG3. Nie jest to ideał, mnie najbardziej przeszkadza brak "systemu repoutacji" (w skrócie). Poza tym giera bezbłędna. Lubie HP ale nie jestem jakimś szczególnym fanem (psycho fanem jestem SW i WH40K ;)). Jestem zaskoczony, ale w sumie mało mnie to obchodzi. Czekam na kolejna odsłonę.
30 lat pracy, 30 lat biznesu, 30 lat czegokolwiek to szmat czasu, 30 lat istnienia na rynku to wystarczająco żeby bez zastanowienia docenić ich wkład i żałować. Kolejny news o upadającym studiu... Żebyśmy się nie obudzili za x lat grając tylko w Becie, EA, Ubi i MS.
*w sumie to mi się przypomniało że Becia to MS.
"No i w .., wylądował..." :D
Nie ma szans, że jakikolwiek nowy Quake zapisze się w historii jak Q1, Q2 a nawet Q3. Mam 35 lat, chcę w coś pograć czasami i mimo obecnego poziomu AAA na dłuższą mete nic mi się nie podoba! To co się czuło grając w Q1, Q2, Turok, Unreal, Soldier of Fortune to już nie wróci! Doceniam technologię, piękną grafike, cudne animacje, ale no strzelajcie do mnie z Raila a ja i tak wskaże klasyki jako pozycje z lepszym klimatem. Sentyment nie ma tu nic do rzeczy, ja po prostu jestem zawiedziony nowymi produkcjami...