ppaatt1

ppaatt1 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.02.2026 15:30
ppaatt1
1
ppaatt1
96

Mnie dalej śmieszy, że po latach nieobecności jestem wciąż na 87 miejscu, i mam prawie 2 posty na dzień. xDDDD

15.02.2026 15:11
ppaatt1
3
odpowiedz
1 odpowiedź
ppaatt1
96

Lol, przywołania w mailu to się nie spodziewałem po tylu latach. xDD Miło widzieć, że GOL dalej żyje i w sumie chyba ma się względnie dobrze w erze discordów, grupek facebookowych i innych miejsc. Na GOLu spędziłem pół swojej gimbazy i sporą część technikum. xD

02.11.2017 19:35
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

UPDATE: A JEDNAK SOFTWARE

Kupiłem nową klawiaturę bezprzewodową. I... problem pozostał. Wyłączyłem nawet specjalnie klawiaturę wbudowaną przez DevManView... to samo. Tak czy siak teraz wszystko działa poprawnie prócz robienia skrótów z ctrl (alt i shift dzialaja, ctrl nie), co dziwne, dziala on na klawiaturze on-screen, na zewnętrznej i wbudowanej już nie. Jestem w kropce. Co dalej z tym mogę zrobić?

30.10.2017 16:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Dzisiaj moja laptopowa klawiatura zaczela mocno wariowac i nie jestem w stanie komfortowo pracowac. Od wczoraj, kiedy wszystko bylo ok nic sie z laptopem nie dzialo, nie zostal zalany.

Objawy:
- Wyglada jakby czasem komputer myslal ze ctrl jest caly czas wcisniety. Np. w przegladarce naciskajac klawisz "b" dodaje mi zakladke zamiast rzucic litere.
- A jak klawisze dzialaja to ctrl jest nieaktywny. Chcac uzyc skrotu zaznaczania tekstu (ctrl + a) jedynie wyrzuca mi litere a bez zaznaczania.
- W BIOSie jest to samo,
- Zauwazylem ze metoda na zmiane pomiedzy zbyt dobrze dzialajacym ctrl a nieaktywnym jest zmiana jezyka klawiatury (mam 3 klawiatury: polska, angielska i grecka, nic nie zmienialem, od roku mam taka konfiguracje i wszystko bylo ok). Za to dobrym sposobem na uaktywnienie ctrl to uzycie skrotow na polskie litery (np. alt + a/z itd. )

Rzeczy ktore wyprobowalem:
- InitialKeyboardIndicators w rejestrze - zero zmian,
- odinstalowanie sterownikow do klawiatury i zabawa w menadżerze urzadzen - zero efektow
- restart,
- oczyszczenie klawiszy,
- zainstalowanie aktualizacji do Javy (jakkolwiek to glupio by nie brzmialo taka porade znalazlem na google. O dziwo od rana wyskakiwala mi informacja ze aktualizacja jest dostepna) - zero zmian
- sticky keys, wlaczone i wylaczone - zero zmian
- zero podejrzanych procesow, wylaczanie itype.exe nic nie zmienia,

Niestety na razie nie mam mozliwosci podlaczenia klawiatury zewnetrznej.

Moglbym prosic o wiecej porad? Jakies sugestie co sie stalo? Nigdy nie mialem takich problemow i akurat w momencie w ktorym pisze bardzo wazny tekst klawiatura mi sie psuje. :/

30.04.2017 18:41
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

1. Return of the Obra Dinn

Powiedz cos wiecej o tej drugiej grze.

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-04-30 18:42:08
29.04.2017 17:46
ppaatt1
ppaatt1
96

Znika... i to już kilka lat, bo cały czas odkładają start Sonemic na później. Z tego co pamiętam mają zamiar przenieść bazę danych z RYM do Sonemic więc wszystkie oceny powinny pozostać.

Warto wspomnieć, że robią też jednocześnie portal w stylu RYM dla gier i dla filmów: Cinemos i Glitchwave.

https://rateyourmusic.com/board_message?message_id=6373817

22.04.2017 09:05
ppaatt1
odpowiedz
2 odpowiedzi
ppaatt1
96

Scroblować przestałem jak zepsuł mi się poprzedni laptop.

Teraz głównie używam do szukania nowej muzyki po tagach i czekam na start Sonemic, czyli nową, tworzoną od podstaw wersję Rate Your Music. Scroblowanie już mnie w sumie nie interesuje.

18.04.2017 21:03
ppaatt1
2
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Nie podobały mi się pytania, ale otrzymałem wynik z którym się zgadzam.

16.04.2017 17:47
ppaatt1
odpowiedz
1 odpowiedź
ppaatt1
96

Dear Esther?

Albo Layers of Fear ale ta jest z 2016

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-04-16 17:52:59
13.04.2017 22:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ostatnio grałem w dosyć minimalistyczną grę przygodową point&click o tytule The Silent Age i zostałem oczarowany. Dawno nie grałem w coś tak spójnego, nie jest to nic nadzwyczajnie genialnego, ale sprawiło mi wiele radości i utopiłem się w klimacie. Jestem teraz głodny na coś innego i w związku z czym mam do was prośbę. Możecie polecić mi jakieś dobre gry przygodowe typu point&click? Są tak naprawdę dwa główne wymagania:
- bez śmiesznych elementów, wiele przygodówek charakteryzuje się lepszym lub gorszym poczuciem humoru, mnie to trochę drażni, im gra poważniejsza tym lepiej,
- klasyczny point&click, bez żadnych udziwnień,

Dodatkową przeszkodą jest fakt, że jestem raczej zaznajomiony z największymi grami tego gatunku, więc odpuście sobie podawanie klasyków typu Najdłuższa Podróż czy Syberia. Mile widziane nowsze gry indie, ale starociami nie pogardzę, ostatnio np. zagrywałem się trochę w Dragonsphere. O ile coś jest dostępne na GOGu i uruchomi się na W10 to nie ma żadnego problemu.

13.04.2017 21:20
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Kompletnie inna grupa językowa, najbliżej to do Fińskiego, Estońskiego i Sami, ale i tak się nie dogadają, bo różnice zbyt duże.

Jest w Węgierskim trochę zapożyczeń z języków słowiańskich, ale nie ma szans, żebyś mógł normalnie się komunikować. Łatwiej z Rosjaninem się dogadasz niż z Węgrem.

12.04.2017 15:17
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96

Tereska zawitała do TIME.
http://time.com/4735368/tereska-david-chim-seymour/

W artykule są zdjęcia rodzinne Tereski oraz skany klisz na których pracowaliśmy.

10.04.2017 12:14
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96

Material z tv juz dostępny. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele czasu a połączenie przez Skype/tel najwygodniejsze nie jest. ;)
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/29881861/zagadka-slynnego-zdjecia-malej-dziewczynki-rozwiazana

09.04.2017 19:01
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jutro, TVP 2, godzina 8, pytanie na śniadanie. Pojawi się temat Tereski. :)

04.04.2017 22:06
ppaatt1
2
ppaatt1
96

Niestety dużo w tym prawdy. Do tego dzieciaki zazwyczaj cierpią najbardziej z powodu sytuacji na którą nie miały wpływu, dochodzi do tego masa późniejszych problemów, począwszy od po prostu braku rodziców przez traumę po urazy natury neurologicznej.

Byłem zaszokowany informacją dotyczącą liczby lekarzy w Polsce w czasach powojennych. Pozwolę sobie zacytować pewien artykuł:
"W roku 1945 - roku zakończenia wojny - stan liczbowy lekarzy wynosił 7732 osób, co przy liczbie ludności Polski szacowanej na 23,6 miliona osób oznaczało jednego lekarza na 3052 pacjentów. "

04.04.2017 19:17
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

RimWorld
Sheltered

04.04.2017 15:23
ppaatt1
ppaatt1
96

My mieliśmy o tyle łatwiej, że sama identyfikacja szkoły to było pół sukcesu. Reszta to grzebanie w archiwach i drzewach genealogicznych, co prawda również natrafialiśmy na błędne tropy i ślepe uliczki, ale dysponowaliśmy wieloma możliwościami pójścia dalej. W tym przypadku niestety lokalizacja miejsca niewiele dała i dopóki ktoś nagle nie rozpozna siebie/babci/mamy/znajomej to niezbyt dużo można zrobić.

Swoją drogą jak zaczynałem sprawę Tereski to rozmawiałem chwilę też z gościem, który brał udział w poszukiwaniach dziewczynki z Muranowa, ale specyfika śledztwa była inna i nie był w stanie mi pomóc.

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-04-04 15:26:09
03.04.2017 13:07
ppaatt1
ppaatt1
96

Fotografia jest o wiele bardziej znana za granicą (a szczególnie w Stanach Zjednoczonych) niż w Polsce, może to też za sprawą tego, że jedyna (!) wystawa zdjęć Chima (Polskiego Żyda urodzonego w Polsce!) odbyła się rok temu w Łodzi.

W Polsce jeśli natrafiałem na ludzi, którzy o tym zdjęciu słyszeli to zazwyczaj interesowali się zawodowo fotografią i znali Bressona i Magnum Photos, przecięty śmiertelnik raczej nie kojarzy.

No i do tego zdjęcie to ukazało się na okładce magazynu LIFE i UNESCO Courier, anglojęzycznych publikacjach.

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-04-03 13:13:34
03.04.2017 12:37
ppaatt1
1
ppaatt1
96

Artykuł jest już dostępny za darmo.

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-04-03 12:54:37
01.04.2017 12:51
ppaatt1
2
odpowiedz
ppaatt1
96

Artykuł online jest po prostu wersją dla tych którzy nie chcą iść do kiosku lub nie mają możliwości. Artykuł miał być i jest na papierze.

Od razu uprzedzam że nie zarabiam na tym i sam ponosiłem koszta w trakcie śledztwa, a polityka wydawnicza Rzepy nie zależy ode mnie. Po prostu historia Tereski jest mi na tyle bliska że pozwoliłem sobie poinformować o tej publikacji, wkrótce będzie też w mediach zagranicznych i raczej z dostępem darmowym. ;) Może polskie poza Rzepa tez podchwycą temat.

01.04.2017 12:42
ppaatt1
ppaatt1
96

Ale on właśnie jest dostępny w papierowym wydaniu plus minus dzisiaj, zapraszam do sklepów. Wczoraj był przedsmak w papierowej Rzepie na pierwszej stronie.

31.03.2017 17:15
ppaatt1
3
ppaatt1
96

W Polsce zrobił dziesiątki zdjęć, bo David Seymour był polskim Żydem. Ta jedna fotografia stała się niejako symbolem i często podpisywano ją jako "dziecko Holokaustu". W Internecie na wielu stronach, szczególnie zagranicznych ludzie debatowali nad tym kim była Tereska. Zdjęcie było również analizowane przez psychologów i różnych specjalistów. Zdjęcie opisuje się czasem jako jedno z najważniejszych zdjęć w historii świata.

Podjąłem się tego tematu z innego powodu. Pomagałem niemieckiej fundacji charytatywnej o nazwie "Tereska". Założyciel tej fundacji był mocno zainspirowany tą fotografią i dlatego ochrzcił swoją fundację właśnie tym imieniem.

I wbrew pozorom wojna nie odbiła się na niej w taki sam sposób jak u większości naszych dziadków lub rodziców.

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-03-31 17:22:20
31.03.2017 16:38
ppaatt1
13
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Witam wszystkich!

Przez ostatnie kilka miesięcy brałem udział w śledztwie mającym na celu odnalezienie, a przynajmniej zidentyfikowanie małej dziewczynki uwiecznionej na bardzo znanym zdjęciu Davida Seymoura, współzałożyciela Magnum Photos. (jak ktoś interesuje się profesjonalnie fotografią to na pewno zna).

Fotografia ta została zrobiona w 1948 roku przez Davida Seymoura wysłanego przez UNICEF do udokumentowania życia dzieci w powojennej Europie, uczniowie specjalnej szkoły podstawowej w Warszawie zostały poproszone o narysowanie 'domu' na tablicy. 8-letnia Tereska narysowała bardzo niepokojący i chaotyczny obraz, który wstrzelił się w serca setek ludzi na całym świecie. Fotografia ta zwiedzała wiele wielkich galerii, była umieszczana w książkach, stała się wręcz symbolem 'Dzieci Wojny' i zainspirowała wiele osób do pomocy innym.

Wraz z warszawską dziennikarką, Anetą Wawrzyńczak i dzięki pomocy wielu ludzi udało nam się w końcu odnaleźć Tereskę i poznać historię jej życia. Obaliliśmy przy tym wiele mitów krążących wokół tej fotografii, bo jak się okazuje najpopularniejsze teorie były błędne, a nikt przez te ostatnie 70 lat nie pokusił się by wziąć sprawy we swoje ręce i zweryfikować fakty.

Zapraszam do zajrzenia w jutrzejsze wydanie Rzeczpospolitej Plus Minus, w którym to po raz pierwszy zostaną opublikowane informacje na temat Tereski i jej życia. :) Artykuł jest dostępny online, ale na chwilę obecną za paywallem.
http://www.rp.pl/Plus-Minus/303309935-Tereska-Rozwiazujemy-zagadke-slynnego-zdjecia.html

Zaatakujemy też wkrótce media zagraniczne.

Chcielibyśmy żeby historia prawdziwej Tereski została szerzej poznana i na kolejnych wystawach opisy w miarę możliwości zmienione, bo niestety kiedy to jej zdjęcie było pokazywane w największych galeriach świata to prawdziwa Tereska nie miała łatwego życia z powodu wojny, i to nie w sposób jaki większość ludzi podejrzewała.

Fot.: David Seymour / Magnum Photos

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-03-31 16:39:31
22.02.2017 00:49
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96

Skandynawia, jeszcze z 2 lata temu polecałbym Wielką Brytanię, ale ze względu na Brexit zaczęło się tam robić niepewnie, choć być może to właśnie ostatni moment, żeby tam zamieszkać bezproblemowo.

Osobiście rozważałbym poza EU tylko Kanadę, ale musisz mieć konkretne kwalifikacje.

Z kolei nie polecam Grecji, jeśli zamierzasz zostać na więcej niż rok i nie masz zainteresowania kulturą Grecką. :P

21.02.2017 23:29
ppaatt1
1
ppaatt1
96

Ja Brie to drogą lądową przewoziłem z Francji do Polski xD

21.02.2017 23:10
ppaatt1
1
ppaatt1
96

Lol, co to za ser był? xD

Właśnie ostatnio jak wracałem do Polszy to zastanawiałem się czy nie zabrać prawdziwego sera feta, ale ten trochę płynny i kilka h w podróży raczej dobrze nie wpłynęłoby na jakość. :P

Za to raz przewożąc kawę zatrzymano na ochronie mój plecak na kilka sekund, ale przepuścili dalej jak dopatrzyli się co to jest. :)

21.02.2017 23:06
ppaatt1
ppaatt1
96

Nie no, już wyjaśnione, zabieram się po prostu z dwoma plecakami samolotem. Co prawda strasznie niekomfortowo będzie mi się jechać w stronę 'domu', ale przynajmniej zabrałem przy okazji kilka dodatkowych ciuchów i rzeczy. :)

21.02.2017 22:36
ppaatt1
ppaatt1
96

Tak jak mówiłem, wolałem się upewnić, bo te opisy specjalnie szczegółowe niestety nie są, a zawsze wszystkie środki czystości kupowałem na miejscu, więc to mój pierwszy raz. ;)

Tak czy siak, dzięki wielkie za rozwianie wątpliwości.

21.02.2017 22:33
ppaatt1
ppaatt1
96

Dzięki wielkie!

Dopakowałem trochę dodatkowych rzeczy i zabieram się z dwoma plecakami. ;) Jutro Warszawa! ;)

21.02.2017 22:31
ppaatt1
ppaatt1
96

Paczką właśnie gorzej, google pełne przykładów jak paczki z perfumami były zwracane z powodu "niebezpiecznych materiałów". :P Dlatego też w sumie założyłem ten wątek, bo na początku chciałem to po prostu wysłać.

20.02.2017 14:00
ppaatt1
ppaatt1
96

No właśnie widziałem ten artykuł, dlatego pisałem o sprzecznych informacjach. Nie wiem komu bardziej wierzyć, esky czy Ryanair.

20.02.2017 13:59
ppaatt1
ppaatt1
96

Nie chce mi się bawić w przelewanie tego. + pozostaje kwestia aerozolu, którego nie można.

20.02.2017 13:50
ppaatt1
ppaatt1
96

Wylatuję z Wawy i lecę do Aten. (EU).

W sumie przypomniałem sobie, że podczas mojego pierwszego lotu zapomniałem wyjąć z bocznej kieszeni bagażu podręcznego perfumę w szklanej butelce. Leciałem na trasie Gdańsk - Birmingham i nic się nie stało, nikt nie zwrócił uwagi.

Problem jest taki, że to są droższe rzeczy i nie chcę musieć ich wyrzucać na lotnisku. Jeśli jest choć cień wątpliwości to będę wolę sobie odpuścić.

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-02-20 13:51:11
20.02.2017 13:41
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hej,

mam pytanie na które nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi w Internecie.

Dostałem od brata trochę droższych perfum i kosmetyków (np. w areozolu) są to z definicji materiały łatwopalne. Oczywiście odpada kompletnie ich przewód w bagażu podręcznym.

Pomyślałem więc o zabraniu dodatkowej torby jako bagaż rejestrowany. Czy mogę przewozić takie materiały w bagażu rejestrowanym? Na jednej stronie znalazłem informację, że można, ale na stronie Ryanaira widnieje takie coś:
https://www.ryanair.com/pl/pl/Przydatne-informacje/centrum-pomocy/Czesto-zadawane-pytania/bagaz
W punkcie: Jakich przedmiotów nie można przewozić w rejestrowanym bagażu?
"8.10.1.4 Substancje wybuchowe i łatwopalne, wszelkie materiały wysoce palne, które stwarzają zagrożenie dla zdrowia pasażerów i załogi oraz bezpieczeństwa samolotu lub nieruchomości, w tym amunicja, dynamit, detonatory oraz bezpieczniki, materiały i urządzenia wybuchowe, repliki bądź imitacje materiałów lub urządzeń wybuchowych, miny i inne wojskowe materiały wybuchowe, granaty wszystkich rodzajów, gaz oraz pojemniki z gazem,np. butanem, propanem, acetylenem, tlenem w dużych ilościach, fajerwerki, race wszelkich rodzajów oraz inne materiały pirotechniczne (włącznie z zabawkami typu pukawki i kapiszony), zapałki fosforowe, świece dymne, palne paliwo płynne, np. benzyna, olej napędowy, paliwo do zapalniczki, alkohol, alkohol etylowy, farba w aerozolu, terpentyna i rozcieńczalnik do farb, napoje alkoholowe o mocy przekraczającej 70% objętości (stopień zawartości alkoholu (proof) 140%)"

Problem ze stroną Ryanaira jest taki, że jest przetłumaczona chyba przez google translatora i nie do końca jej ufam. Więc może ktoś zaprzeczyć lub potwierdzić kwestię przewożenia kosmetyków liniami Ryanair w bagażu rejestrowanym (NIE podręcznym). Jako podróżnik latający lekko nigdy nie korzystałem z opcji bagażu rejestrowanego, więc nie wiem jak to wygląda.

Edit. Lol, postanowiłem przełączyć po prostu język. Niestety angielska wersja potwierdza moje obawy. (zrozumiałe w sumie)
"You cannot place the following items in your checked baggage:

Electronic cigarettes
Explosives, including detonators
Lithium-ion battery operated vehicles (including segways & hoverboards) other than wheechair/mobility equipment that comply with Ryanair's regulations on mobility equipment (please click here)
Firearms including replica or toy guns of all types
Gases including propane and butane.
Flammable liquids
Oxidizers and organic peroxides
Toxic or infectious substances
Corrosives
Edible Oil (e.g Olive oil) exceeding 1 litre in volume"

Więc rozumiem, że dopóki lądem nie będę jechał to mogę się pożegnać z kosmetykami i muszą zostać w Polszy?

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-02-20 13:47:12
13.01.2017 20:48
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Rozwiązane, dodałem do każdego elementu img style="padding: 0px; margin: -3px; i działa tak jak powinno. :) Dzięki za pomoc.

13.01.2017 20:10
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Problem jest taki: mam długi obrazek podzielony na 3 części, chcę je wrzucić na wordpressową stronę tak aby tworzyły całość. Niestety pomiędzy nimi pojawia się biała linia psująca estetykę. Można w jakiś szybki sposób usunąć te linie?

W Internecie pojawia się informacja, że po prostu wystarczy usunąć przerwę w kodzie pomiędzy kolejnymi img, ale niestety nie działa. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że nie mogę podłączyć CSS (albo inaczej mówiąc: jestem debiliem jeśli chodzi o zarządzanie stronami HTML i CSS + menusy na wordpresie są po grecku + zdaje się konto na którym jestem nie ma admina, bo nie mogę pobrać wtyczek + w appearance nie ma opcji z CSS).

Jest ktoś w stanie mi szybko pomóc?

Wygląda to tak:
<a href="http://www.costamcostam.gr/wp-content/uploads/2017/01/projekt1311_01.jpg"><img src="http://www.costamcostam.gr/wp-content/uploads/2017/01/projekt1311_01-1024x611.jpg" alt="projekt1311_01" width="900" height="537" border="0" /></a><a href="http://www.costamcostam.gr/wp-content/uploads/2017/01/projekt1311_02.jpg"><img src="http://www.costamcostam.gr/wp-content/uploads/2017/01/projekt1311_02-1024x471.jpg" alt="projekt1311_02" width="900" height="414" border="0" /></a>

post wyedytowany przez ppaatt1 2017-01-13 20:11:01
06.01.2017 13:13
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hej,

Jestem chwilowo w Polsce i myślę o założeniu konta bankowego, szczególnie, że chciałbym opylić kilka rzeczy na Allegro. Niestety mam 24 lata (25 w tym roku) i nie zarabiam w Polsce, więc jestem kompletnie bezużytecznym klientem dla banku, jedyne do czego potrzebne mi konto to, żeby móc podłączyć pod nie paypala i przenieść moją kasę z paypala Brytyjskiego na paypala Polskiego + trzymać konto w razie gdybym miał jakiś interes w PL. Zależy mi w takim przypadku na dwóch zasadniczych rzeczach:
- internetowym dostępie do konta,
- braku opłat za konto/kartę - niestety z tego co widziałęm 99% banków oferuje brak opłat tylko i wyłącznie na warunkach aktywnego korzystania z konta, nie mam zamiaru być w Polsce przez najbliższe pół roku, więc trochę głupio tracić kilka zł miesięcznie za nieużywanie,

Mam też trochę głupie pytanie, w jaki sposób mogę zamknąć konto? W pewnym momencie prawdopodobnie będę musiał zamknąć swoje konto nie będąc fizycznie w kraju (a przynajmniej byłaby to najbardziej komfortowa opcja), czy mógłym to zrobić za pomocą telefonu/internetu?

Rozglądałem się już trochę po internecie i jedynie sensownie dla mnie wygląda Nest, co o tym sądzicie?

21.12.2016 12:46
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

up

21.12.2016 12:41
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Polecam brytyjskie paradokumentalny film "Threads" o ataku nuklearnym na Wielką Brytanię. Bardzo mocna rzecz, zaskoczeniem jest że zrealizowane za pieniądze BBC. Były to jeszcze czasy kiedy politycznie straszyło się atakiem ZSRR, więc materiał musiał być współmiernie mocny. Warto jednak zaznaczyć, że pomimo oczywistego propagandowego wydźwięku film jest zgodny z nauką, konsultowany ze znanym naukowcem, Carlem Saganem.
https://www.youtube.com/watch?v=4iC8jq927b4
Przyznam, że miałem ciarki na plecach.

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-12-21 12:43:03
20.12.2016 20:16
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Heja, potrzebuję kupić dobrego laptopa do 2000 zł, pamiętajcie jednak że te 2000 zł to jest maksymalny pułap, więc proszę mi nie sugerować czegokolwiek nawet o 10 zł droższego. Najbardziej chciałbym coś w widełkach 1500-1700 zł. Co byłoby najbardziej sensowne w takim skromnym przedziale?

Chciałbym komfortowo przeglądać neta, bawić się w programach graficznych (na tyle ile mógłbym przy tym sprzęcie, więc nie oczekuję cudów) i od czasu do czasu zagrać w jakąś grę. (nie mam zamiaru grać w jakieś tytuły AAA, zazwyczaj starsze produkcje, indie i strategie przynajmniej na ustawieniach minimalnych. Chciałbym przetestować sobie np. nową Cywilizację.). Dodatkowo nie może to być coś co rozpadnie mi się po miesiącu, jestem podróżnikiem więc lapek przeżyje to i owo. Poprzednio kupiłem lapka za 1200 zł i przetrwał 4 lata i byłem zadowolony pomimo wyciąganiu go w różnych temperaturach, klimatach, porach roku, upadł kilka razy, przespał się w ruinach zamku i jednocześnie pozwał mi na komfortową pracę. (Lenovo B580 [*]).

Natrafiłem np. na to
http://allegro.pl/laptop-dell-inspiron-15-i3-5005u-4gb-1tb-gt920m-i6640514237.html
Wydaje się być całkiem sensowną opcją, ale może znajdzie się co lepszego w podobnej cenie?

28.06.2016 23:20
ppaatt1
2
odpowiedz
1 odpowiedź
ppaatt1
96
Image

Proboszcz Antoni gupek

28.06.2016 23:15
ppaatt1
ppaatt1
96

Akurat Dariusz Kowalski, aktor grający Tracza jest podobno bardzo serdecznym człowiekiem, do tego głęboko wierzącym. :)

24.06.2016 13:09
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ja mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony, tej prywatnej, osobistej wolałbym żeby UK pozostało w EU. Łatwiej o podróżowanie, do tego traktowałem UK jako pewien hub, wciąż jestem jedną nogą w UK (moje jedyne konto bankowe jest w UK, większość mojego dobytku leży w pudłach u znajomego Anglika). Z drugiej jednak strony rozumiem trochę Brytyjski euro-sceptycyzm. Niestety taka czy inna decyzja pociąga za sobą setki mniej lub bardziej nieprzewidywalnych skutków, najbardziej ciekawie prezentuje się teraz kwestia niepodległości Szkocji. No i jak rozumiem szykują się też nowe wybory parlamentarne?

Mapa głosów jest taka jak się spodziewałem. Szkocja na nie, Anglia, szczególnie ze wschodnim wybrzeżem na tak, Irlandia tradycyjnie.... największe dla mnie zaskoczenie to Walia. Kraj uzależniony od Anglii z upadłą gospodarką i największym bezrobociem. Zawsze dostawali po dupie od rządu i wydawało mi się, że jednak to Unia ich trochę ratowała. Przecież tam co najwyżej tylko wzrośnie bezrobocie, szczególnie w środkowej części.

23.06.2016 23:01
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Moje oszczędności na tę chwilę są trzymane w brytyjskich funtach, ale od pół roku żyję sobie w kraju posługującym się Euro (Grecja).

Boję się, że z powodu Brexitu funt poleci w dół w stosunku do Euro i będę stratny. Z drugiej strony nie mam pojęcia co się stanie z Euro, dlatego nie chcę z miejsca wymieniać funtów na euro. Szczególnie, że euro nie ufam, do tego żyję w dosyć niestabilnym finansowo kraju i staram się w miarę możliwości trzymać z daleka od tutejszej bankowości.

Nie jestem też specjalnie zorientowany w temacie rynku walutowego i jakie rzeczywiście konsekwencje wywoła Brexit. Jest tutaj ktoś kto siedzi trochę w temacie? Jest jakaś bezpieczna waluta w którą mógłbym zamienić swoje oszczędności chroniąc je przed spadkiem kursu funta? Wiem, że sporo tutaj niewiadomych, ale może jest jakieś logiczne rozwiązanie, dlatego pytam.

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-06-23 23:07:15
21.06.2016 23:59
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Sporo zależy od tego co masz na myśli pod pojęciem "komunikatywność" w kontekście języka. Jeśli rzeczywiście potrafisz się dogadać, a co najważniejsze - zrozumieć native'a to droga wolna, ale będziesz musiał sporo ryzykować. Pamiętaj też, że wyjazd za granicę bez większej sumy pieniędzy na start to trochę samobójstwo, chyba że masz spore umiejętności w survivalu ulicznym, ale patrząc na Twój wiek to wątpię. :P Taka na przykład Wielka Brytania to minimum 1000 funtów na start. Niby UE, ale wszędzie musisz tuż po przybyciu załatwić sporo formalności, na przykładzie UK musisz zaaplikować o NIN, znaleźć sobie miejsce do spania (a większe miasta są pełne naprawdę złych dzielnic, a mówiąc złych mam na myśli np. gangi), założyć konto w banku (co też takie proste nie jest bo zapytają z miejsca o NIN i proof of address) itd.

Z agencjami uważaj, nigdy nie korzystałem, ale na Twoim miejscu podchodziłbym do tego ostrożnie, jeśli aplikujesz z Polski, były przypadki niewolnictwa.

I jeszcze dodam kilka słów nt. języka. Wiedz, że w UK każde miasto i każdy region ma swój własny akcent i przygotuj się na początku, że nic nie będziesz rozumiał, jeśli nie jesteś osłuchany i nigdy nie miałeś kontaktu z żywym językiem. Szczególnie jeśli podsłuchasz rozmowy dwóch farmerów w pubie. Mój ulubiony to Szkocki. :D Posłuchaj sobie np. tego skeczu, który językowo jest dosyć prosty, ale akcent może zabić. :)
https://www.youtube.com/watch?v=8-CmKPYzUIw

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-06-22 00:08:39
20.06.2016 16:04
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Feza znam tak samo jak i większość ważniejszych tytułów sprzed 2016 roku. :)

Z tego roku kojarzę chyba tylko Darkest Dungeon.

19.06.2016 23:43
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Upnę sobie :)

19.06.2016 18:49
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Starbound znam, raczej mi chodzi o tytuły szerzej nieznane przed 2016 (bo na początku roku straciłem zainteresowanie rynkiem, więc nawet nie mam zielonego pojęcia co wyszło z dużych tytułów).

Stardew Valley wygląda ciekawie, choć nie jestem przekonany tematyką, ale może dam szansę. :)

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-06-19 18:51:44
19.06.2016 18:30
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hej!

Trochę się nudzę i w sumie pograłbym w coś. Niestety laptop na którym pracuję nie jest przystosowany do grania, więc jestem skazany tylko na mało wymagające sprzętowo gry. Dla przykładu Stellaris oraz Europa Universalis IV działają na niskich ustawieniach w miarę dobrze.

Coś ciekawego wyszło w tym roku na scenie indie? Gatunek obojętny.

18.02.2016 20:10
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Mirror's Edge

18.02.2016 10:30
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Niestety USA raczej odpada. Przesylka z 40 euro + 80 clo, do tego pewnie musialbym czekac sporo czasu, a czasu wlasnie nie mam za wiele.

17.02.2016 19:18
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

up, chcialbym kupic juz dzisiaj. :)

17.02.2016 17:12
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hej

Jestem zmuszony kupic nowego laptopa. Mam do dyspozycji tylko 300 euro +-20. (wliczajac przesylke do Grecji. czyli pewnie jakies 20-30 euro).

Poprzednio korzystalem z Lenovo B580 (polecony swoja droga wlasnie na GOLu) i bylem bardzo zadowolony, wiec w sumie bylbym sklonny ponownie kupic cos spod znaku Lenovo.

Wiadomo, po tanim laptopie cudow sie nie spodziewam, szczegolnie malo interesuje mnie dysk oraz system. (mam zamiar wlozyc swoj stary dysk) Koniecznosc to czytnik kart, w miare rozsadny ekran (15), wytrzymalosc. (poleci na ziemie pewnie kilka razy, B580 przetrwal naprawde wiele). Dobrze gdyby pozwalal na mniej wymagajace projekty graficzne.

Moge tylko placic przez Paypala wiec wolalbym cos na E-bayu. Moze mi ktos tez powiedziec jak wyglada przesylka do EU z USA? Ceny sa nawet zachecajace, ale jesli mialbym placic jakies clo to nie wiem czy warto.

Na razie spojrzalem na te:
http://www.ebay.com/itm/Lenovo-G50-80L000H2US-15-6-HD-Laptop-Intel-i3-4030U-4GB-1TB-DVD-RW-Windows-10-/311543876206?hash=item4889764a6e:g:VDUAAOSwBLlVNxA-

http://www.ebay.com/itm/Lenovo-B50-15-6-Intel-Core-i3-8GB-RAM-500GB-HDD-Win7Pro-Win10Pro-Upgrade-New-/121881306778?hash=item1c60b1269a:g:ZmQAAOSwL7VWrmLs

http://www.ebay.com/itm/Lenovo-B50-10-15-6-Laptop-Pentium-N3540-4GB-500GB-DVD-RW-Windows-8-1-64-bit-/262293171272?hash=item3d11e42c48:g:AagAAOSwKtVWwmQW

I cos z Greckich sklepow (cenowo w porownianiu do Ebaya nie wyglada dobrze)
http://www.e-shop.gr/laptop-lenovo-g50-30-80g0026npb-156-intel-dual-core-n2840-4gb-500gb-free-dos-p-PER.910648

http://www.e-shop.gr/laptop-lenovo-100-15iby-80mj00f2pb-156-intel-dual-core-n2840-4gb-500gb-free-dos-p-PER.910649

01.02.2016 15:40
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Rozebralem lapka, wyjalem kabel z wejsciem od zasilania, znalazlem na e-bayu ten sam model po numerze seryjnym i zamowilem. 9 funtow razem z przesylka (przesylka kosztuje wiecej niz sam produkt :/ ), mam nadzieje ze bedzie dzialac i nic nie zepsulem podczas rozkrecania.

BTW. seller jest z UK, sprawdzilem na paypalu i sie okazuje ze to Polak. :) Jaki ten swiat maly.

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-02-01 15:41:45
01.02.2016 13:25
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96

Do tej pory najbardziej magicznym miejscem pod tym wzgledem byla wyspa Fair na morzu polnocnym. Jest to malutka wyspa pomiedzy Orkadami i Szetlandami. Malutka wyspa posrodku niczego, tylko morze dookola i dlugie mile do najblizszej cywilizacji. Mieksza tam 60 osob, a dostac sie tam mozna malym samolotem albo lodzia. (jest tez prom, chyba z Lerwick na Szetlandach, ale tez malutki).

Zero drzew, jedna droga, kilka samochodow, lotnisko, pub, obserwatorium ptakow (polaczone z pubem :D ), malutki sklep, kosciol, dwie latarnie morskie. To chyba wszystko co tam jest, a ludzie jak tylko widzieli nowa twarz to z miejsca rozpoczynali rozmowe. :) Warto odwiedzic jesli ktos chce zobaczyc maskonury na zywo, pocieszne stworzenia.

01.02.2016 12:37
ppaatt1
1
ppaatt1
96
Image

W poprzednim roku spedzilem miesiac na wyspach Szetlandzkich i spodobal mi sie wyspierski klimat dlatego zaczalem szukac jakichkolwiek mozliwosci zamieszkania dluzej na jakiejkolwiek wyspie i zglosila sie do mnie pewnego dnia pewna osoba. :)

Nie jest idealnie i jest to tylko krotki rozdzial w moim zyciu, bo raczej nie zostane tutaj dluzej niz pol roku ale moge powiedziec z cala szczeroscia ze czuje sie szczesliwy i jest to jeden z najlepszych okresow mojego zycia. Nie mam zbyt wiele, zycie toczy sie powoli, swietne samopoczucie kazdego dnia nawet pomimo braku laptopa z dosyc cennymi dla mnie rzeczami na dysku. (przede wszystkim kilka ebookow). Jest samotnie i refleksyjnie, ale do tego jestem przyzwyczajony. Wczoraj ze Znajoma Francuzka w miasteczku znalezlismy wysuniety kawalek ziemii na ktorego krancu bylo kilka kamieni w wodzie a na ostatnim siedzial mlody rybak czytajacy ksiazke z ktorym spedzilismy godzine na rozmowie. Sytuacja jak z jakiejs mega fajnej gry przygodowej vide Syberia, Najdluzsza Podroz. :) --> To miejsce, w oddali na ostatnim kamieniu w wodzie mozecie zobaczyc rybaka. :)

Anyway, jesli chcesz pogadac to lap mnie na mailu " ppaatt1,a,yahoo.com .
Mam tez skromnego fb bloga jesli ktos bylby zainteresowany. :P
https://www.facebook.com/herbacianyplecak

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-02-01 12:58:36
01.02.2016 11:52
ppaatt1
ppaatt1
96
Image

Pochwale sie tym co mam na co dzien. Zdjecie z przedwczoraj. :P

01.02.2016 11:35
ppaatt1
ppaatt1
96

Wyspa Skiathos, Grecja

01.02.2016 11:22
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jestem raczej zdany na siebie, mieszkam na malej wyspie i jest tutaj tylko jeden "serwis".

31.01.2016 16:42
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96

Tydzien temu upadl mi laptop na ziemie. Po 5 sekundach sie wylaczyl i nie chcial wlaczyc. Byl podpiety pod prad + bateria w srodku. Pokrecilem troche kablem zasilacza i po 15 minutach zmartwychstal. Super, przez tydzien dzialal bez zarzutow, wszystko spoko az do przedwczoraj. Poszedlem do toalety i zostawilem lapka na lozku, wracajac lapek juz lezal martwy. Te same objawy co tydzien wczesniej ale tym razem zabawa kablem nie pomogla.

Spojrzalem w wejscie dla ladowarki i zobaczylem tylko niezly rozpizdziel. Wejscie na pewno padlo i do wymiany. Ale tutaj pojawia sie pytanie: czy tylko wejscie?

8 kombinacji(bateria wlozona, bez baterii, pod pradem, bez pradu) - zero zmian. I teraz twist: z ciekawosci podlaczylem moja kamerke gopro od usb, i... zaczela sie ladowac (pod pradem). Dioda przy wejsciu do ladowarki jak i dioda ladowania z przodu nie swieci.

Zastanawia mnie czy nawet przy uszkodzonym wejsciu laptop nie powinien odpalic sie na samej baterii. No i ladujaca sie kamerka mnie zaskoczyla. Mozecie mi cos doradzic procz zakupu nowego lapka?

Laptop to Lenovo B580

23.01.2016 17:45
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ja na wakacje myślę nad przeprowadzką do Norwegii. :P Ten kraj mnie oczarował w zeszłym roku, tym razem jednak chciałbym znaleźć tam pracę i zostać na dłużej. Ale jeszcze zobaczymy jak się życie potoczy, aktualnie siedzę w Grecji, która mnie trochę zawiodła. :P

Jeśli starczy mi pieniędzy to zabiorę się tam drogą lądową/morską z Grecji przez Włochy, Szwajcaria/Austria, Niemcy, Dania, Szwecja, Norwegia. (ewentualnie z powodu mojego nielubienia krajów niemieckojęzycznych może Francja, Belgia, Holandia i jakiś prom :D )

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-23 17:50:20
23.01.2016 17:33
ppaatt1
ppaatt1
96

Byłem w grudniu w BiH i Czarnogórze. (kilka dni, w sumie przejazdem, chociaż święta spędziłem w Sarajewie). Uchodźców brak, choć na wiosnę i lato może sytuacja się zmienić. Ale raczej ci szturmują granicę macedońską. Czarnogóra zdaje się być trudnym krajem do przejścia dla nich.

Na granicy zero problemów, ale powiedzmy, że to jest związane z czymś innym. Od razu ostrzegam, że infrastruktura najlepsza nie jest i sporo się jeździ po krętych zboczach. Przejście w Hum jest bardzo małe i wąskie, wieczór, grudzień - zero samochodów, a jak już to lokalsi. Z tego co mi wiadomo na lato masa turystów leci przez Dubrownik (ojej, Bośnia taka niebezpieczna) do Czarnogóry, więc tamtejsze przejście graniczne jest pewnie pełne ludzi jadących z i do.

Polecam Bośnię, piękny kraj. :) Chorwacja jest też piękna, ale zbyt turystyczna, nawet w zimę. (no i Zagrzeb mnie nie zachwycił).

Jeśli ktoś zahaczyłby o Albanię to odradzam zatrzymywanie się gdziekolwiek niedaleko granicy lub miasteczkach/wioskach przygranicznych. Dużo zaczepiających ludzi Cyganów. (warto jednak wspomnieć, że ogólnie w Albanii każdy będzie zaczepiał, tylko że Cyganie zaczepiają o hajsy :D ).

A, i taka uwaga. Polecam ostrożnie podchodzić do rozmów na temat niedawnej historii przy kontakcie z mieszkańcami BiH i Czarnogóry. Zdarzyło mi się raz palnąć pewną głupotę przy rozmowie z pewnym człowiekiem z Podgoricy i przez kilka minut milczał. :P Wystarczyło, żebym tylko wspomniał słowem o Sarajewie. Generalnie wszystkie kraje regionu nie lubią siebie nawzajem i warto mieć to na uwadze. :P

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-23 17:40:52
22.01.2016 16:30
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Zdecydowanie Alpha Protocol. Duża nieliniowość, gameplay taki "se", ale można przełknąć, pamiętam że były problemy niestety z optymalizacją, więc nie jestem w stanie powiedzieć czy i jak pójdzie na Twoim komputerze.

No i gra jest osadzona w czasach współczesnych.

19.01.2016 18:21
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Burnout Paradise

16.01.2016 20:47
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Soldiers: Ludzie Honoru

Ale tam nie można było rekrutować. :/

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-16 20:48:35
12.01.2016 12:57
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Wampiry są irytujące. Jak się nie rozwali ich na początku to dupa. Szczególnie, że w późniejszym momencie testament łowcy wampirów jest bezużyteczny, bo osoby które nie były wampirami już mogą być. :P

Czas wracać do pracy. :D

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-12 12:58:17
12.01.2016 12:13
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ale to są tak naprawdę dwie różne gry. To tak jakby porównywać komputerowe RPGi z papierowymi. (bo w sumie mafia jest takim uproszczonym RPGiem). Niby podstawy te same, ale gra się w nie dla trochę innych elementów. Tak jak Likfidator wspomniał, przede wszystkim ciekawa mechanika jest silnym punktem Town of Salem. Wiele opcji dostępnych w ToS jest nie do wykonania w zwykłej Mafii. (szpiedzy, rozmowy Mafii, wampirów, wiedźmy, szeptanie pomiędzy graczami, czy rozmowy duchów i medium).

Fałszywe testamenty dla mafii to podstawa dla rozgrywki rankingowej. Przeciętny jailor jest w stanie rozwalić szybko całą mafię, jeśli ta nie wciska przynajmniej podstawowych testamentów. Taka wskazówka: nigdy nie mówcie, że jesteście "spy" kiedy gracie mafią. Szpieg to najłatwiejsza rola do sprawdzenia, wystarczy zaszeptać do losowego gracza i poprosić rzekomego szpiega o skopiowanie wiadomości. :) Medium też nie jest dobrym tropem, większość "fałszywych" miastowych zawsze zarzuca się że są medium. Najlepiej w mojej opinii albo podawać się jako szeryf albo śledczy, tylko to wymaga tworzenia wiarygodnego testamentu. :) Jak się bronicie to też wrzućcie testament, sporo ludzi będzie przekonanych o niewinności i możecie sobie przez to kupić cenną turę.

Na randomie/standardowej można też próbować grać głupa i np. zrobić celowo literówkę przy szeptaniu. Zamiast /w nick, można zrobić w/ nick, doskonałe dla jestera albo exe. :D Raz kiedyś zrobiłem tak przypadkiem i mocno skomplikowało to rozgrywkę. :D

Nie wiem czy rotacja to taki problem, nie widzę innej opcji niż "losowość". Ze scrolli nigdy nie korzystałem. Chyba jak na razie nie byłem jedynie wampirem (wampiry weszły do gry stosunkowo niedawno) i consig w mafii. A SK jest bardzo trudną rolą, ale raz udało mi się wygrać, chociaż wygrana SK to głównie przypadek kiedy w mieście robi się chaos.

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-12 12:16:48
11.01.2016 15:41
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Spis ról macie tutaj:
https://www.blankmediagames.com/roles/

Wiadomo, in-game spis byłby znacznie bardziej pomocny, ale jak już się zagra większością ról to nie ma problemu.

11.01.2016 02:28
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Burmistrz jest przecież jedną z najważniejszych postaci w grze. :D Z racji tego, że jest 100% pewnym miastowym to może zrobić role call nawet w pierwszej turze, a potem tylko sprawdzać graczy i role, które mogły zostać wylosowane. Dobra współpraca medyka, burmistrza i jailora potrafi rozwalić szybko dobry team mafii.

Ja najbardziej nie lubię grać Lookoutem. Nie za wiele jesteś w stanie zdziałać i mało satysfakcjonuje. :) Podobnie jest z Medium oraz Spy.

Interfejs, owszem, mógłby być o wiele lepszy.

Kultura jest spoko, a jeszcze większa w grach rankingowych. Jak spojrzysz na forum to zobaczysz, że wielu ludzi raportuje każdego gracza, który rozwala zabawę i moderatorzy jeśli dostaną mocne dowody to potrafią takiego jegomościa zbanować. Coś czytałem dzisiaj też, że dodają również sąd graczy w którym to gracze będą decydować o banie konkretnego użytkownika. :) Nie jestem jednak pewny jak to dokładnie ma działać.

10.01.2016 22:48
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Właśnie pierwszy raz będąc Medium udało mi się przyczynić do wygrania gry. Dostając tropy z zaświatów najpierw rozwaliłem Serial Killer, a potem skazałem Godfathera, wyrobiłem sobie zaufanie i zrobiłem role call, z racji tego, że było dwóch martwych sheriffów to nie było szansy na wylosowanie drugiego Lookouta z random town, którego jeden z graczy próbował udawać. Szybki lincz i po grze. :)

Oczywiście była szansa, że dostałbym złe tropy od duchów z powodu framera i wtedy byłbym martwy jeśli nie przez mafię to przez lincz mieszkańców. Na szczęście tropy były dobre i dostałem szybko ochronę medyka, dzięki czemu mogłem dokończyć grę. :)

A kilka gier wcześnie dostałem achivka za bycie zabitym przez Serial Killera, którego wypuściłem z celi będąc jailorem. :P

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-10 22:54:08
10.01.2016 21:40
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jako jailor z miejsca pytaj o rolę + poproś o wklejenie last will. Wedle tego oceń czy można ufać czy nie. :) Możesz zabijać jesterów i exe.

Radziłbym wrzucać też do last will swój nick w grze. (w sensie w danej sesji). Na razie to do niczego nie przydatne, ale jak zaczniesz grać na randomie albo rankingu to możesz paść ofiarą Disguisera, który może zamienić nick zabitej osoby ze swoim. Wtedy last will szybko demaskuje przebierańca. :)

10.01.2016 20:08
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

No właśnie, każda gra jest inna. :) Na początku może przytłaczać, ale warto grać w Classic, te same role krążą cały czas i ciężko o niespodzianki z innych trybów. (taka witch może nieźle zamieszać w grze).

Ważne, żeby kojarzyć skróty wykorzystywane w grze oraz tworzyć "last will", zmyślona uwiarygadnia postać i można fajnie wrzucić podczas obrony przed linczem lub podczas przesłuchania przez jailora. (zazwyczaj pyta o Last will). A prawdziwa pomaga miastu. (o ile miasto jest kumate, bo różnie bywa. :) ).

Nowy poziom zabawy zaczyna się od przejścia do gry rankingowej, tam to są czasami nieźli wymiatacze stosujący różne ciekawe strategie. Polecam poczytać forum gry, niektóre tematy są strasznie ciekawe. :) Jedna inteligentna osoba w roli jailora potrafi rozwalić sama całą mafię. :)

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-10 20:11:40
10.01.2016 19:39
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jak na razie wysłała mi zapro tylko jedna osoba, MrocznyLew, ktokolwiek to jest z Gola.

Podbijam temat. :) Może ktoś jeszcze się znajdzie. :)

10.01.2016 18:10
ppaatt1
😁
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Chciałby ktoś może zagrać w Town of Salem teraz? Darmowa gra w stylu "papierowej" mafii, gdzie każdy gracz ma określoną rolę, miasto musi udupić mafię, mafia musi wyeliminować miasto, neutrale grają dla siebie. Dużo ciekawych ról, miła oprawa graficzna, można grać albo przez przeglądarkę albo steama. Komunikacja jest tylko tekstowa (a komunikacja poza grą jak np. Skype wręcz zabroniona) i ze względu na to, że raczej będziemy grali z nie-golowiczami to wymagany przynajmniej średni poziom angielskiego. (umiejętność kłamania, trollowania i bajerowania jest dosyć istotnym elementem rozgrywki). Strasznie uzależniające, męczę grę od miesięcy. :) Łatwo załapać podstawy, a jeśli ktoś grał kiedyś w papierową mafię np. w szkole to już zna podstawy mechaniki. :)

Zaczęlibyśmy tak za godzinę albo pół o ile zbierzemy grupę przynajmniej 3-4 osób. :)

Jeśli ktoś jest chętny to:
http://blankmediagames.com/TownOfSalem/
I szukać użytkownika "ppaatt1". (Prawy dolny róg "friends" i następnie "add friend", tam wpisujecie "ppaatt1").

Screen z jednej z moich rozgrywek x czasu temu. :)

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-10 18:14:37
09.01.2016 13:13
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Są może na GOLu jacyś koneserzy wina? :)

Ten zacny trunek odkryłem trzy lata temu podczas mojej krótkiej podróży po Francji i od tamtego momentu stawiam wyżej niż jakikolwiek inny alkohol. Szczególnie upodobałem sobie czerwone wino, ale nie jestem ani znawcą ani wielkim koneserem, raczej niska-średnia półka cenowa. (w granicach rozsądku oczywiście) Jeśli piję dla smaku/obiadu/towarzysko to zazwyczaj wybieram właśnie wino, czasem jakieś ciekawsze piwo. (smak/towarzysko).

Prócz oczywiście zawartości strasznie lubię też oglądać etykiety. :) Swego czasu chciałem kolekcjonować, ale jakoś rok temu wypieprzyłem wszystko.

Sobie właśnie błogo siedzę i piję taki oto Grecki wynalazek. Kretikos Boutari, czerwone z - jak sama nazwa wskazuje - Krety. -->

Zastanawia mnie czy są jakiekolwiek polskie wina godne polecenia? I bez żartów z jabolami. :) No i jakie są wasze preferencje? A może coś właśnie pijecie lub zamierzacie dzisiaj konsumować? Zdjęcia mile widziane. :)

09.01.2016 06:27
ppaatt1
1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Na pierwszy ogień polecę Biosphere oraz Boards of Canada, chociaż obydwa projekty łączą ambient z innymi podgatunkami muzyki elektronicznej.
Biosphere - Poa Alpina https://www.youtube.com/watch?v=94jABJjpDrc
Boards of Canada - Everything You Do is a Balloon https://www.youtube.com/watch?v=dQEmaj9C6ko (klimat dzieciństwa! Magia.)

Pozwolę sobie dodać jeszcze Worrytrain, tutaj raczej muzyka neoklasyczna zmieszana z noise, ale w powolnych, bardzo melancholijnych klimatach. Coś cudownie smutnego, nie nadużywać bo łatwo wpaść w emocjonalnego doła. :P
Worrytrain - White Phosphorus Angels https://www.youtube.com/watch?v=G-nE9XgtVug

Jeśli Worrytrain podejdzie to warto zaprzyjaźnić się z doom jazzem chociażby spod znaku mojego ulubionego projektu: Bohren & Der Club of Gore.
Bohren & der Club of Gore - Prowler https://www.youtube.com/watch?v=ECyfX1OR_nk

Jeśli chcesz jakiś wokal + minimalizm + delikatną psychodelę to sprawdź sobie IC3PEAK, rosyjski projekt, robią całkiem dobry ambitniejszy witch house. (tak, jest taki gatunek).
IC3PEAK - VACUUM https://www.youtube.com/watch?v=JnyFpngbu3I

Z rzeczy mocniejszych to cały podgatunek ambientu zwany dark ambient. Moi ulubieni wykonawcy to Atrium Carceri, raison d'ętre oraz Desiderii Marginis. Jeśli lubisz szukać poprzez wytwórnie to w tym wypadku króluje "Cold meat industry". Masz zabawy na lata. :)
Atrium Carceri - Reunion https://www.youtube.com/watch?v=fJeFOAXwh8I
Raison D'etre - Inner Depths of Sadness https://www.youtube.com/watch?v=Qz15AKiKCAs
Desiderii Marginis - The Monkey God https://www.youtube.com/watch?v=70D_oYAMhsE

Jeśli jeszcze żyjesz i wciąż mało to ritual ambient czeka z otwartymi łapami. Aghast. Jest nawet i "wokal" :D
Aghast - Sacrifice https://www.youtube.com/watch?v=p-aQvpgosjs

Z mniej znanych, ale takich do których czuję sentyment to Bad Sector. Używa ładnych sampli.
Bad Sector - Kosmos https://www.youtube.com/watch?v=7fN_e6nq5_U

Teraz czas na wisienkę. Mniej ambientowo, ale skoro lubisz psychodelę to zapoznaj się ze Shpongle. Nie jestem chyba w stanie skojarzyć czegokolwiek bardziej kojarzącego się ze słowem "psychodela" w muzyce. Do tego całkiem pozytywne, w odróżnieniu od rzeczy, które wrzuciłem wyżej.
Shpongle - From Exhalation to Falling Awake https://www.youtube.com/watch?v=EGvYJGsew6w

Sprecyzuj poszukiwany klimat, a może będę w stanie podać troszkę więcej. :) Jeśli przypomni mi się coś "mega" wartego polecenia to wrzucę. :)

post wyedytowany przez ppaatt1 2016-01-09 06:37:12
07.01.2016 22:14
ppaatt1
ppaatt1
96

Kurcze, opis wyglądał dobrze, ale pomyliłem gatunki. Liczyłem na jakąś dobrą minimalistyczną i refleksyjną dramę z ładnymi widokami i ciekawymi postaciami, a tutaj kolejny generyczny horror na zasadzie "odizolowane miejsce + jakieś "tajemnicze" zagrożenie". :(

14.11.2015 16:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Całkiem przyzwoity artykuł: http://www.aljazeera.com/indepth/opinion/2015/11/knee-jerk-finger-pointing-paris-attacks-151114130014452.html

Z obserwacji paru krajów, w których mieszkałem, bardzo często ci ludzie tworzą "getta" z wyboru i jest to jeden z tych właśnie przejawów braku chęci do asymilacji z krajem, do którego przybyli.
Masz rację, że tworzą, to wręcz naturalne bo trzymają ze swoimi, tak jak np. emigrujący Polacy. Ale to też idzie w drugą stronę. Pojawi się dwóch Pakistańczyków, wyprowadza się jeden Biały.

02.11.2015 17:35
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

http://www.startrek.com/article/new-star-trek-series-premieres-january-2017

Wow, nie wiem co o tym sądzić. Z jednej strony fajnie, bo brakuje space opery... ale coś czuję że może wyjść z tego spłycona kupa w nowoczesnym stylu, która zostanie znienawidzona przez fanów ST. :D

21.10.2015 13:55
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
21.10.2015 01:41
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Skończyłem oglądać pierwszy sezon Narcos oraz wszystkie sezony The Wire.

Narcos - Bardzo fajnie zrealizowany serial, brutalny, ładny, bez zbędnego motania. Polecałbym jednak nie czerpać informacji historycznych z serialu, tylko zweryfikować to chociażby na Wikipedii, bo jest kilka "upiększeń". (chociażby szczegóły współpracy Escobara z M-18). Zmarginalizowano też trochę konflikt na linii Medellin-Cali. Tutaj ciekawostka:

spoiler start

Próbowano sprzątnąć Escobara kiedy był w La Catedral. Cali kartel chciał... wysłać prywatny bombowiec i zrzucić kilka prezentów, stety/niestety zdaje się policja udaremniła zamach.

spoiler stop


Drugi sezon podejrzewam, że się skupi na Cali albo może na Meksyku?

The Wire - Solidny serial, choć uważałbym z określeniem "najlepszy serial w historii TV". Nie kupuję gadania, że miał słabe rantingi bo był super ambitny i skomplikowany. (obiła mi się też o uszy "teoria" rasizmu, jakoby ludzie nie oglądali serialu bo większość aktorów była czarna. Yhy.) Raczej był zbyt nudny dla potencjalnego widza, zbyt realistyczny, gorzki w odbiorze. Ale właśnie pod względem realizmu to pierwsza klasa, genialne przedstawiony rozwój postaci (wszystkich, i głównych i pobocznych), podejmowanie kilku różnych problemów społecznych, dobrze przemyślana fabuła (bez fajerwerków, cliff-hangerów, twistów). Po obejrzeniu poczytałem też trochę o sprawach związanych z produkcją i uderzył mnie fakt, że sporo rzeczy jest inspirowanych rzeczywistymi postaciami, rzeczywistymi sytuacjami. Początkowo Brother Mouzone i Omar wydawali mi się ciekawymi postaciami, ale mało realistycznymi. Okazuje się jednak, że Omar to podrasowana historia jednego prawdziwego gangstera, a Brother Mouzone to muzułmanin z grupy Fruit of Islam. (nawet styl ubioru ten sam --> ).

Żałuję tylko, że wątek The Greeks nie był bardziej eksploatowany. Swoją drogą bardzo przerażała mnie postać tej dziewczyny pracującej w hit-squadzie dla Marlo.

Mam w sumie pytanie na które odpowiedzi nie mogłem znaleźć szybko w google'ach. Czy motyw Hamsterdamu był czymś inspirowany?

Z takich klasyków których nie widziałem jeszcze słyszałem dobre słowa o The Shield i The Unit. Jak to się ma w stosunku do The Wire?

11.10.2015 17:11
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Image
Wideo

Ten w Lancaster ma długą i krwawą historię, bo to zamek w środku miasta służący w przeszłości też jako miejsce sądów i egzekucji. (czarownice, heretycy i te klimaty :D ), współczesnym więzieniem stał się w latach 50 i został zamknięty dopiero w 2011, a do zwiedzania (też tylko połowicznie) oddany zdaje się rok albo dwa lata temu. Niestety nie wiem ilu więźniów można było tam trzymać, ale to dosyć okazały kompleks. Tutaj fajne video z drona https://www.youtube.com/watch?v=9Nn9_jZFs7M

11.10.2015 16:16
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Deton --> Zdjęcia są super, wszystko jest estetyczne. Niestety ja tutaj widzę inny problem. Blogów tego typu jest wiele w Internecie. Niektórzy publikują na devianarcie, inni na swoich fanpejdżach, a jeszcze inni mają swoje blogi lub strony. Wątpię, aby udało Ci się nagle przebić gdziekolwiek z samymi artystycznymi fotami.

W moim przypadku sporo pomogło przeniesienie się całkowicie z bloga na facebooka. Od razu przybyły lajki, jakieś komenty, a i ludzie nie są zmuszeni do odwiedzania osobnej strony regularnie, żeby nie przegapić nowości. Dodatkowo wiesz czy konkretne zdjęcia się ludziom podobają czy nie z powodu funkcji "lubię to", na blogu tego nie sprawdzisz. Dopóki nie masz super pomysłu ani renomy to jakoś nie widzę sensu w skupieniu się na zewnętrznym blogu. Sam osobiście raczej jeśli odwiedzam zewnętrzne strony regularnie to musi być coś tam "łał", dla ładnych obrazków, opowieści i zabawnego contentu siedzę tylko na facebooku.

Druga rzecz do której się przyczepię to nazwa. Wczoraj odwiedziłem Twój blog, podobały mi się zdjęcia, nawet kilka zostało w głowie. (to z rybą jest super!)... ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć tytułu, czy jak w tym wypadku Twojego - jak podejrzewam - prawdziwego imienia. Znów, dopóki nie masz wyrobionej renomy to ciężko będzie Ci się tak przebić.

Lemur --> (więc wspólne foty odpadają, chyba, że w maskach p-gaz, albo z przerobionymi japami)
Ale to nawet fajny pomysł. :D Jeszcze jakbyście sobie załatwili jakieś obskurne mieszkanie i stary telewizor. :D Ustawiane, ale ciekawe. :D

Jak już w temacie więzień, podróży i tym podobnych. Ja też zawitałem do więzienia, w Lancaster. :D

10.10.2015 16:40
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Miałem zamiar sobie odpuścić dalsze prowadzenie bloga (tylko 300 lajków z czego 100 od znajomych), ale zainspirowaliście mnie trochę i w sumie pojawiło mi się w głowie kilka pomysłów.

To niestety jest minus postów sponsorowanych - ale też masz możliwość sprecyzowania grupy docelowej, co jakoś może ograniczyć przypadkowych fanów. Ja też czasem lajkuję posty bez zaglądania w artykuł - bo podoba mi się komentarz do niego, bo wiem o czym jest, bo po prostu chcę, by posty z danego FP częściej mi się wyświetlały ;)
Sprecyzowałem grupę docelową, ale niestety to też niewiele pomogło. Co druga osoba jest w stanie powiedzieć, że "lubi podróże".

No właśnie moim głównym problemem był brak czasu na prowadzenie bloga. Jak miałem możliwość to pisałem notkę i wrzucałem foty. I masz rację, wklejanie setki zdjęć jest trochę bez sensu, rzeczywiście niewiele osób przegląda całą wrzutę. Nie mówiąc o czytaniu ścian tekstu naskrobanych w średniej jakości języku.

Dzięki za wyjaśnienie, możliwe że wkrótce wypróbuje Twoje porady.

10.10.2015 15:34
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

A to w sumie całkiem przydatna informacja. :) Nie myślałem, że tak łatwo zarządzać kolejnością zdjęć w albumie.

Jeśli już jesteśmy w temacie fanpejdży. Tak się składa, że też prowadzę mini-bloga, raczej dla siebie, ale wiadomo - jeśli ktoś to czyta, komentuje, reaguje to zawsze podnosi motywację. Akurat tematycznie (podróże) to raczej nic wielce specjalnego (do czasu, bo mam ambitną ideę, ale wątpię że się przyjmie w takiej formie), dlatego nie myślę o jakichś wielkich zasięgach i robieniu kariery w tych kręgach, ale nic nie szkodzi pobawieniu się, w związku z czym miałbym kilka pytań.

Nie myśleliście o zainwestowaniu paru złotych w posty sponsorowane? To najprostsza i skuteczna metoda do zwiększenia liczby fanów - a temat macie bardzo ciekawy, zdjęcia bardzo dobre, więc mogłoby chwycić
Ja się pewnego razu pokusiłem o to mając na koncie parę "zbędnych" funtów. I jeśli mam być szczery to byłem mocno zawiedziony. Normalnie jak ktoś trafia do mnie to wydaje się być zainteresowany tematem, ale ludzie którzy przyszli przez post sponsorowany byli... dziwni. Np. swego czasu wrzucałem link do mojej notki blogowej na innym portalu. Zalajkowało to sporo osób, ale ruch na zewnętrznym blogu zwiększył się tylko minimalnie. Rozumiem, że mogli mieć w dupie czytanie notki blogowej, ale w takim razie po jaką cholerę lajkować?

Pomijam taki głupi problem, że w nazwie mam słowo "herbata" i co chwilę postują u mnie ludzie związany ze sprzedażą/produkcją herbaty. :D:D

- Staraj się nie dodawać wszystkich zdjęć do albumu od razu. Tu 68, tu 96... postaraj się rozbić je np na grupy po 10 zdjęć i rozłóż dodawanie na cały tydzień.
Mógłbyś wytłumaczyć?

10.10.2015 14:31
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Image

Okładka albumu działa poprawie (vide [2]), po prostu publikując post wklejają się 4 pierwsze zdjęcia z albumu, Twoja okładka jest niestety ustawiona na samym końcu.

Próbując udostępniać mam to samo. -->

Wyjściem dosyć topornym byłoby usunięcie wszystkich zdjęć prócz miniaturki, a następnie wgranie wyrzuconych zdjęć. Teoretycznie pozycja okładki powinna się podnieść, ale nie wiem jaki skutek miałoby to wobec już "udostępnionych" przez innych materiałów.

08.10.2015 18:28
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

W archeologii właśnie nie chodzi o znajdywanie zajebistości pokroju pierścienia króla Jagieły.

Losowy mały "fant" dla muzeum jest złomem, dla archeologa taki obiekt to też złom, dla historyka też. A wiesz dlaczego? Bo został wydobyty chuj wie gdzie. Sam w sobie nie ma żadnej wartości, szczególnie jeśli takich obiektów jest wiele.

Tylko że w archeologii niesamowicie ważny jest kontekst, miejsce i relacja konkretnego obiektu w stosunku do innych znalezionych niedaleko. Sporządza się dokumentacje. Wtedy taki mały "fant" pod postacią guzika, łuski czy obrączki może być diabelnie istotny i dać informację, która dla typowego "amatora" jest nieistotna. Pomijam fakt problemów które występują kiedy chce się przeprowadzić badania archeo na terenach już rozkopanych przez poszukiwaczy.

Nie znam ani jednego archeologa, który popierałby amatorskie wykopki. Szczególnie w Polsce środowisko jest strasznie negatywnie nastawione. (w mojej prywatnej opinii błędnie, bo to tylko odstrasza ludzi, którzy jednak chcieliby współpracować z akademickimi archeo).
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,390043,naukowcy-protestuja-przeciwko-dewastacji-stanowisk-archeologicznych.html
http://archeowiesci.pl/2012/05/19/archeolodzy-o-propozycjach-zmian-w-prawie-o-ochronie-zabytkow/

Dla zainteresowanych tutaj całkiem fajny chat na ten temat pomiędzy archeo zagranico
https://www.youtube.com/watch?v=mq71m3z3aGA

Swoją drogą dzisiaj pojawił się całkiem ciekawy news:
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406871,milosnik-historii-z-susza-znalazl-miecz-sprzed-ponad-15-tys-lat.html

08.10.2015 15:08
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

@Lemur

Strona prawna jest o wiele bardziej skomplikowana, polskie prawo wbrew temu co napisałeś jest dosyć surowe pod względem amatorskich wykopków.

Tutaj wyjaśnienie policji: http://gazeta.policja.pl/997/inne/prawo/52929,Jak-kopac-legalnie-nr-51-062009.html

Rozporządzenie Ministra Kultury z dn. 09.06.2004 r.
W Polsce do używania wykrywaczy metali potrzebne są specjalne pozwolenia. Nie można na własną rękę prowadzić poszukiwań archeologicznych za pomocą tego typu sprzętu. Pozwolenie można uzyskać u odpowiedniego wojewódzkiego konserwatora zabytków.

W gruncie rzeczy dopóki nie jesteś archeo lub nie masz ochoty bawić się z biurokracją to co najwyżej legalnie w dupie sobie możesz pogrzebać. Ale zjawiska amatorskich wykopków i tak się nie powstrzyma, dlatego o wiele bardziej podoba mi się rozwiązanie brytyjskie, gdzie głównie potrzeba zezwolenia landlorda - i z tym różnie bywa, ale działa o wiele prościej. Co najważniejsze z perspektywy czysto archeologicznej: brytyjscy poszukiwacze ze względu na zorganizowanie są często bardziej ogarnięci w kwestii historii, archeologii oraz zabezpieczania stanowiska, co więcej dochodzi czasem do współpracy archeologów akademickich z amatorami.

Więc jak już chcecie latać po polach to proszę was o rozwagę i doczytanie chociażby jak wygląda prawdziwa archeologia, prawdziwe wykopaliska i jak wielką wagę czasami może mieć znalezienie "głupiego guzika" na jakimś zadupiu.

02.10.2015 17:17
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Silent Hill 1 i 2.

02.10.2015 13:13
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Sprawdź alfabet IPA (nie mylić z piwem) i spróbuj nauczyć się liter, których używa język, którego się uczysz. Następnie wejdź w posiadanie słownika w którym będziesz miał prócz standardu też dane słowo zapisane w IPA.

Dodaj do tego forvo i powinno być spoko.

Ocenianiu przez program niespecjalnie wierzyłbym. Nie mówiąc nawet o uczeniu się wymowy przez lektora na google translate. (sic).

https://en.wikipedia.org/wiki/International_Phonetic_Alphabet

28.09.2015 23:17
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Schizm jest świetny, ale wiesz że nie o to mi przecież chodzi.

Takie gry jak Superman 64 czy inny "detektyw Rutkowski is back" po prostu są złe. :D I często twórcy robią takie dziadostwo celowo w myśl "szybko i tanio", żeby wydać kolejne dziadostwo za kilka złotych/funtów/dolców.

28.09.2015 23:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Nie chodzi o samą formułę recenzji oczywiście tylko prezentacja takiego gówna. Potrafi to być dosyć zabawne jeśli są np. niemożliwie trudne, głupie czy pełne oczywistych błędów/bugów.

@Abdul, Boże, tylko nie Rojo i załoga...

28.09.2015 22:57
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ostatnio mam nadmiar czasu i chcę się trochę odmóżdżyć. Nie myślałem, że kiedykolwiek zapytam o takie coś ale... Oglądałem sobie trochę AVGNa i śmieszyło mnie to na tyle, aby zechcieć czegoś podobnego. Pomyślałem, że pewnie jest jakiś inny youtuber, który robi coś podobnego i może recenzuje trochę nowsze gówna. I niestety moje poszukiwania nie były owocne, na polskim poletku kojarzę tylko "gry z kosza" z gry-online (no czasami nawet mieli swoje momenty, ale generalnie nie powalają) oraz "zagrajmy w crapa" (wybór gier całkiem fajny, stara się przechodzić wszystko od początku do końca, czasami nawet śmieszy, ale często teksty tego kolesia są strasznie żenujące). Angielska strona YT jest nawet chyba jeszcze gorsza, wygrzebałem jakichś randomów i ani to śmieszne ani ciekawe. Więc pozwolę sobie zapytać, czy jest na yt cokolwiek godnego uwagi jeśli chodzi o kanały z recenzjami słabych gier? Oczywiście nie liczę na żaden ambitny humor, ale żeby to miało chociaż ręce i nogi.

25.09.2015 18:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Było coś wartego obejrzenia tak mniej więcej od połowy 2013 do teraz? Jedyne co chyba śledziłem w tym czasie to The Vikings, Black Mirror i Utopia. Mam przez ten miesiąc za dużo wolnego czasu i postanowiłem coś obejrzeć. Interesuje mnie rzeczy, które wyróżniają się klimatem, stylistyką albo są po prostu ambitniejsze. Jakieś mniej znane Kanadyjskie albo Norweskie twory? A może coś Brytole wykreowali, a co mnie ominęło z jakiegoś powodu?

Wróciła może jakaś space opera za ten czas, bo mam smaka? :D

black mirror to ten angielski gdzie co odcinek to zueplnie inna fabula?
jakos dretwy i czesciowo odcinki mocno glupie co odpycha od tego serialu

Nie tyle co głupie, co absurdalne, a to było zamierzone. To projekt Charliego Brookera, znanego satyryka. Jego serial miał być właśnie swego rodzajem przedstawieniem pesymistycznej wizji przyszłości w krzywym zwierciadle. Sporo tam delikatnej typowo brytyjskiej ironii. Poza tym jak widać motyw ze świnią przywołuje teraz pewne skojarzenia z aktualną burzą w Brytyjskiej polityce. :)

25.09.2015 18:05
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Sprawdź brytyjski serial Utopia (nie mylić z amerykańskim post-apo gównem). 2 sezony.

Fabuła może wydawać się z początku dziwna, ale sposób w jaki akcja została poprowadzona jest perfekcyjny. Sporo psychodelii, delikatnego artyzmu (ujęcia, muzyka, kolorystyka), fabularnego popieprzenia.

Historia grupki ludzi zainteresowanych teorią spiskową dotyczącą... pewnego komiksu. Choć początkowo sprawa wygląda śmiesznie to zadzierają z nieodpowiednimi ludźmi i zostają wplątani w ogólnoświatowy spisek. :) Brytyjski humor + mroczny, psychodeliczny świat spisków i intryg.
Obejrzyj trailer i sprawdź czy odpowiada Ci stylistyka:
https://www.youtube.com/watch?v=CBN0XTVfn0E

19.07.2015 10:14
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hej!

Sprawa wygląda tak: Mam telefon Brytyjski i jestem aktualnie w Norwegii. Dostałem wiadomość od operatora odnośnie opłat. Jest to pierwszy raz kiedy spotykam się z tematem roamingu w praktyce, więc zadaję głupie pytanie.

Muszę płacić za odbieranie połączeń, ale czy to oznacza odbieranie połączeń od wszystkich czy też może tylko dotyczy ludzi z UK - jak w moim przypadku. Po prostu potrzebuję się z kimś skontaktować, a mam mało pieniędzy na karcie i nie wiem czy jak ten Norweg do mnie zadzwoni ucieknie mi kasa.

22.12.2014 23:06
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

The Cave
http://store.steampowered.com/app/221810/
Jedynie soundtracku nie pamiętam, reszta się zgadza.

02.12.2014 23:08
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Czekałem na drugą część i bardzo się zawiodłem. Pewne założenia nie były złe, ale niektóre elementy wyglądają na bardzo niedorobione. Chociażby nagły przeskok czasu w pewnym momencie przez co gra straciła mocno na spójności. Do tego elementy "call-of-duty'owe" takie jak autoregeneracja zdrowia, które zabiły radość z gameplaya. (na szczęście misje ratowała różnorodność).

Do dzisiaj mam bardzo mieszane uczucia. Jest dużo smaczków, klimat się wylewa, strona artystyczna stoi na bardzo wysokim stylowym poziomie. Nawet i fabularnie było kilka dobrze zaprojektowanych scen, które w jakiś sposób mnie poruszyły. (scena z "tasakami" w parku). Niestety czuję jakieś "niedorobienie", a główny bohater... ja nie wiem jak można było napisać całkiem fajną fabułę i stworzyć tak ciotowatego głównego bohatera bez charakteru. Tak gra się prosi o jakiegoś wyraźnego kolesia.

22.11.2014 21:14
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Anaal Nathrakh - jest rozpierdol ale jest i melodia
https://www.youtube.com/watch?v=DMg_sjEUgl8

Poza tym szukaj pod tagami: melodic death metal, symphonic black itd.

15.11.2014 22:16
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

The Raid. Pierwsza i druga część. Soczysty azjatycki film akcji dla prawdziwych facetów. :D Ciągła napierdalanka z fajnym klimatem i zajebistą choreografią.
Zresztą obczaj trailery (nic nie zaspoilerują, bo ten film fabułą nie stoi. Zwyczajnie jeśli nie podjedzie to co zobaczysz na trailerze to z całą pewność film też Ci nie podejdzie. :D )
1 - http://www.youtube.com/watch?v=7KJ0N7ik3yI
2 - http://www.youtube.com/watch?v=MG9uFX3uYq4

25.10.2014 13:28
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ja na miejscu twórców dodałbym jakąś alternatywną drogę w której można przejść całą grę bez zabijania ani jednego człowieka. :D Wbrew pozorom to byłoby całkiem ciekawym zabiegiem, troszkę przypominającym mi pewne dylematy w grze Spec Ops: The Line.

Tak czy siak podoba mi się koncept, ale brakuje mi trochę większej dawki psychodelii. Większego nacisku na stronę audio-wizualną. Aktualnie jakiś koncept niby jest, ale jakoś niespecjalnie mocny jak na tego typu grę.

18.10.2014 17:39
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jest to zbyt rozległy temat, żeby ot tak móc scharakteryzować polską imigrację w UK jak niektórzy próbowali powyżej. Przede wszystkim emigrują różni ludzie z różnych środowisko i z innych powodów.
Znalazłem jakieś - dosyć stare - badania dotyczące polskiej imigracji w Londynie: http://www.surrey.ac.uk/cronem/files/RAPORT-finalny.pdf

Uważałbym jednak ze stwierdzeniem, które padło od kogoś wyżej, że praca za granicą dla Polaków to jakaś forma edukacji/rozszerzania horyzontów. Może być, ale niekoniecznie musi. Wielu Polaków - w szczególności zmywakowców - niespecjalnie lubi opuszczać polskie kręgi i ich jedyny kontakt z Brytolami jest w pracy (o ile jacykolwiek tam są) albo w sklepie. Mam wrażenie też że najwięcej mitów o UK krążących w PL wywodzi się właśnie z tych środowisk. Polonia w Birmingham też mnie jakoś niezbyt zauroczyła, czasami czytam sobie ich forum dyskusyjne/stronę facebookową i nie widzi mi się dołączenie do tego środowiska. (ale i tak znam trochę świetnych Polaków spoza tego kółka, głównie studentów albo profesjonalistów, choć to nie reguła.).

Ostatnio sobie trochę podróżowałem po UK, w szczególności po Walii i... choć człowiekowi się wydaje że jest na końcu świata w jakiejś zapomnianej przez Boga malutkiej wiosce gdzie ludzie na ulicy mówią tylko po Walijsku to zawsze - no kurna - zawsze znajdzie się jakiś Polak w pobliżu. :D

12.10.2014 01:19
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jak wygląda kwestia optymalizacji? Strasznie podobało mi się Endless Space, ale nie wiem czy Legend będzie tak samo ładnie chodziło na moim ledwo żyjącym lapku.

06.09.2014 22:58
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

A czy ja zaprzeczam? Owszem, kasy jest wystarczająco na godne życie. Po prostu niektórzy nieźle przesadzają z opisywaniem luksusów jakie tutaj mają. No i - co jest chyba oczywiste - z perspektywy typowego przeciętnego Brytola to to nie jest żadne bogactwo.

To o kiszeniu się i najtańszym jedzeniu to odniesienie do niektórych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj z celem "rok/dwa roboty i fruu do PL żyć jak król". Oczywiście mam świadomość, że mocno generalizuję, ale znam wiele takich przypadków i późniejszych opowieści jakie to high life w UK.

06.09.2014 22:10
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Asmodeusz --> Odpowiedziałem.

g@mers0ft --> Powiem tam. Kisisz się w UK, jesz najtańsze żarcie i robisz pierdyliard nadgodzin to odkładasz dużą kasę na życie w PL. Niektórzy tak robią, zero znajomych, zero jakiejś konkretnej asymilacji, jeden cel: wrócić do PL bogaty.
Ale jeśli chcesz normalnie żyć w UK bez myślenia o oszczędzaniu każdego funta na powrót to krajowa minimalna zapewnia godziwe życie, ale nie ma luksusów o jakich czasem można usłyszeć od niektórych emigrantów. (i mówię tutaj o tych pracujących na typowo nisko-opłacanych stanowiskach, którzy myślą że złapali Boga za nogi). Jak ktoś lubi stosunkowo bezstresowe życie to jest to doskonała opcja. Z głodu nie umrzesz, a i na wiele umilaczy starczy kasy.

06.09.2014 21:35
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Tyle, że większość polskiej emigracji raczej zarabia te minimalne 6.31. (o ile w ogóle pracują legalnie). Tak samo te miliony zarabiane pracując jako au-pair zagranico w US and A. Już mi się zdarzyło słyszeć ładnie podkoloryzowane historie o cudownej "emigracji", a w rzeczywistości to potem okazuje się, że tak różowo nie jest i nie ma high life. Oczywiście, życie jest łatwiejsze o wiele zarabiając krajową minimalną, ale nie mówmy o jakimś skoku cywilizacyjnym.

06.09.2014 17:39
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Z tym mieszkaniem to uważajcie w jakiej dzielnicy, bo większe brytyjskie miasta mają w sobie różne dziwne patologiczne miejsca w których lepiej nie przebywać. (albo pseudo-gangsterka albo radykalny bliski wschód). Już zdarzyło mi się ratować w Birmingham ludzi co to zaklepywali sobie mieszkania w ciemno przed przyjazdem. :D

1000F na osobę. Pewnie koszty dla pary też będą inne, ja mam jedynie doświadczenie z samotnymi wyprawami.

Niektórzy pracodawcy mogą chcieć referencji z poprzednich prac.

06.09.2014 17:27
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

O ile macie jakieś konkretne wykształcenie i doświadczenie w jakimś zawodzie to z pracą nie powinno być większego problemu. Restauracje i magazyny mają zazwyczaj dużą rotację pracowników i jeśli macie chociaż minimalne doświadczenie to powinniście coś znaleźć w ciągu miesiąca lub dwóch. Jak celujecie w ambitniejsze zawody to musicie sprawdzić sytuację na rynku.

Na początku musicie skupić się na wyrobieniu NIN, które trochę potrwa. Bez niego ciężko jest sobie załatwić jakąkolwiek pracę na własną rękę. (teoretycznie da się dogadać, ale różnie bywa).

Opłaty itd. to już zależą od miasta. W Manchesterze nie byłem więc nie wiem. Pamiętajcie o tym, że wraz z wynajmem będziecie musieli dołożyć depozyt. 1000 funtów na start to minimum. (chyba, że chcesz bawić się w urban survival).

03.09.2014 13:44
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Odniosę się tylko delikatnie do kwestii zasiłków dla ludzi spoza UE.

To o wiele głębszy problem niż się niektórym wydaje. Ludzie o których się mówi to już nie są imigranci, a teoretycznie - z perspektywy prawa - obywatele GB. Pamiętam jak mój były szef Hindus chwalił się jaki to z niego wielki Brytyjczyk. (a chodzi w turbanie i pierdzieli w Punjabi ze swoimi ziomkami). Zresztą ostatnio w mediach jest sporo o "Brytyjczykach" idących walczyć po stronie ISIS. Sęk w tym, że większość, jak nie prawie wszyscy to ludzie z pierwszego, drugiego pokolenia, którzy mają w dupie kulturę Europejską i trzymają się jedynie ze swoimi ludźmi.

Co do sprawy: Polacy akurat specjalnie się nie wyróżniają spośród innych nacji jeśli chodzi o ciągnięcie benefitów.
Tutaj ciekawy dokument o pewnej ulicy w moim aktualnym mieście:
http://en.wikipedia.org/wiki/Benefits_Street

31.08.2014 02:39
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

2 minuty szybkiego spojrzenia na GOLa i już dwa tytuły trafiające na listę "obowiązkowo zobaczyć". :D

Dzięki wielkie.

26.08.2014 20:47
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

1. Bo to nie jest regularna armia, a w dużej mierze zwyczajna arabska dresiarnia z bronią. Druga sprawa, że jest to wykorzystywane do celów propagandowych. Pewien arcybiskup miał kiedyś powiedzieć: "Zabijcie wszystkich. Bóg rozpozna swoich." tuż przed wyrżnięciem ukrytych Katarów wśród katolików. Myślę, że mamy podobną sytuację.
2. Przede wszystkim ich wrogiem szczególnie w Iraku są szyici i szyickie meczety. Według salafitów to szyici są zwykłymi heretykami. Poza tym radykalny Islam zakłada wrogość wobec uświęcania historii i miejsc historycznych i dlatego szczególne miejsca kultu są niszczone. (coś na zasadzie "Nie miej Bogów cudzych przede mną" w mega ekstremalnej formie). Np. w Arabii Saudyjskiej wahabici usunęli groby rodziny Mohammada. Zresztą, ISIS coś tam wspominało nawet o rozpieprzeniu Kabby.

“If Allah wills, we will kill those who worship stones in Mecca and destroy the Kaaba. People go to Mecca to touch the stones, not for Allah.”

23.08.2014 16:58
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Dzięki za polecenie The Knick. Faktycznie rewelacyjny serial. Ciekawie dobrana muzyka, dobre aktorstwo i dosyć oryginalne wątki. Mój ulubioną jak na razie rzeczą jest pogotowie ratunkowe. :D Mam tylko nadzieję, że nie skoncentrują się aż tak bardzo na wątku rasistowskim.

Jest coś innego nowego, ale wartego uwagi? Bez względu na kraj czy popularność.

18.08.2014 21:21
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Oferta turystyczna Islamic State of Iraq and Sham jest ciekawsza. Młode państwo, wiele się dzieje, publiczne egzekucje można pooglądać. Ba, nawet są organizowane wycieczki busem: http://english.alarabiya.net/en/variety/2014/07/23/ISIS-takes-jihadists-on-honeymoon-in-Iraq-and-Syria.html

A jak nie jesteś muzułmaninem to możesz odbyć kilkumiesięczny obóz survivalowy w górach.

16.08.2014 18:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Sierp z kropką w środku? Red Faction?
https://www.gry-online.pl/gry/red-faction/z68e9#pc

15.08.2014 23:36
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ja oglądałem skandynawską wersję The Bridge. No może "oglądałem" to za dużo powiedziane, bo chyba widziałem jedynie trzy odcinki. To inny typ robienia filmów/seriali, bliżej temu do brytyjskich, ale pozbawione typowego brytyjskiego humoru i w bardziej zimnej, lodowatej atmosferze. Jakoś tak minimalistycznie mi się kojarzyło. Było dosyć ciekawe, ale jakoś nie miałem humoru na kontynuowanie. Warto na pewno sprawdzić, bo to jednak ciekawe przeżycie, ale na pewno nie wszystkim podejdzie.

Widziałem ostatni odcinek Utopii. Niestety są perspektywy na trzeci sezon. :P No ale całkiem ładnie to zrealizowali, nie było co prawda pierdzielnięcia w ryj jak w poprzednich odcinkach, ale wciąż było dosyć ciekawe. Strasznie lubię zabawy kolorystyką. (żółty kolor w co drugiej scenie :D )

Zobaczyłem też pierwszy sezon The Spooks o który wspominałem wyżej. Całkiem przyjemne, choć bez szału i na pewno nie na poziomie Utopii. Pewnie w wolnych chwilach będę dalej oglądał. (dosyć oryginalne, bo głównym wrogiem są Irlandczycy :D )

15.08.2014 16:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
11.08.2014 13:02
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Nie myśleliście może o np. Couchsurfingu? Możesz znaleźć tam nocleg za darmo u kogoś w domu, często też gospodarze są na tyle szczodrzy, że i zrobią wypasioną kolację i zaprowadzą was w takie miejsca, gdzie zwykły śmiertelnik-turysta rzadko ma okazję zawitać. Sęk w tym, że wymaga to też waszego zaangażowania i nie można tego traktować jako hostel/hotel. Za to przeżycia są naprawdę fenomenalne, we Francji np. miałem okazję być na balu folkowym na którym byłem jedynym obcokrajowcem. :) (dzisiaj rano pożegnałem się ze Szwajcarką i Anglikiem, których gościłem w swoich skromnych progach :) )

Co do kasy. Kierowcy we Francji zazwyczaj wolą w miarę możliwości omijać autostrady, bo są dosyć drogie. Wydaje mi się, że to dobre wyjście i dla was, bo przejazd przez malutkie francuskie wioski jest naprawdę ciekawy. Jedzenie potrafi uderzyć po kieszeni. (szczególnie na polskie warunki). Weźcie pod uwagę, że w takim Paryżu wszystko jest droższe. Za to kupujcie sera i wina ile wlezie, takiej jakości za takie pieniądze nie znajdziecie nigdzie indziej. :D

Jeść będziemy zapewne tylko jakiś jeden główny posiłek w knajpkach bo zapewne śniadania czy kolacje to będziemy ze sobą mieli jakieś konserwy, zupki itp.
Radziłbym olać konserwy i zupki chińskie, zainteresować się couchsurfingiem, oszczędzić w ten sposób na noclegu i jeść dobre francuskie jedzenie. (i nie trzeba na to żadnej fortuny). Konserwy to sobie możecie brać na wycieczkę do Anglii, gdzie żarcie jest okropne, ale nie do Francji. :D

A i przygotujcie się na trudności w komunikacji, jeśli nie znacie francuskiego.

09.08.2014 23:28
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Najpierw musiałyby być jakieś konkretne lasy w Wielkiej Brytanii, żeby móc o tym gry robić. :D

Co do tematu, sprawdź Operation Flashpoint: Cold War Crisis. - Nie jest to druga wojna światowa, ale dosyć "swojskie" klimaty.

08.08.2014 18:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Dobra, Python wygląda w porządku. Z czego czerpać materiały? Jakaś książka?

08.08.2014 15:20
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Chciałbym przysiąść do nauki jakiegoś języka programowania. Pierwsze pół roku raczej czysto hobbystycznie (jakieś proste gierki może? Tak żeby przy drobnym wysiłku coś mogło cieszyć oko), ale jeśli mi się spodoba to również mógłbym zająć się tym w późniejszym czasie zawodowo. (nie, że od razu uberprogramista, ale np. znajomość czegoś przyda się w np. grafice komputerowej albo DTP.).

Chciałbym przeznaczyć na naukę około 7 godzin tygodniowo (raczej 2 godzinne bloki).

Jaki język byście polecali?

Skończyłem technikum informatyczne i mam jako taką wiedzę na temat (bardzo generalną i bardzo podstawową) programowania samego w sobie i miałem styczność z: Turbo Pascalem (yep, dinozaur), Delphi (chyba największy kontakt, ale też dinozaur), C++ i Java. Tak jak wspomniałem to jest tylko delikatne dotknięcie całego działu, więc pisanie Hello World w jakimkolwiek z tych języków z głowy mogłoby mi trochę zająć czasu.

Myślałem właśnie nad C++ albo Javą, ale nie mam pojęcia co mógłbym wybrać. Tylko dwie zasady: Coś co może być przydatne na rynku (zakładając że zająłbym się tym na poważnie w np. okresie jednego roku) oraz coś przystępnego.

Doradzilibyście? Szukałbym też anglojęzycznych książek pomocnych w nauce. (chyba, że kursy w necie byłby o wiele lepsze).

I żeby była jasność, nie mam jakichś wielkich nierealnych ambicji na zostanie Bilem Gatesem albo na stworzenie super gry AAA samemu.

07.08.2014 19:24
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

A ja mam pytanie czy warto zabierać się za wcześniejsze części? Czy są wciąż grywalne dzisiaj? (wiem że 1 i 2 to strategie). Przede wszystkim czy można tam znaleźć coś ciekawszego (jak np. wspomniana w materiale historia i klimat) oraz jak wygląda sprawa z odpalaniem tego na Windows 8?

07.08.2014 16:23
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Właśnie obejrzałem 5 odcinek drugiego sezonu Utopii i jestem... zaszokowany. Mocny twist zawarty w jednym zdaniu. :D

spoiler start

Naprawdę... Cyganie?!?!?!?!?!?! To jest przerażające :D O wiele bardziej przerażające niż kwestia niedziałającej szczepionki. :D

spoiler stop

Tak czy siak genialny sezon, jeszcze lepszy od pierwszego. Fajna klimatyczna psychodela z ciekawym dosyć oryginalnym wątkiem konspiracyjnym + ładnie napisanymi sarkastycznymi dialogami.

Mam nadzieję jednak, że na drugim sezonie zakończą historię. Myślę, że wątek jest już na tyle porządnie wyeksploatowany, że kolejne sezony mogłyby tylko chamsko komplikować scenariusz.

Za to chciałbym, aby twórcy (przede wszystkim scenarzyści + gość od soundtracka + operatorzy) zajęli się jakimś nowym serialem w podobnych psychodelicznych klimatach.

Zerknąłem sobie na filmografię twórcy i czy ktoś oglądał może Spooks? Widzę, że to brytyjski całkiem długi serial o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Warto się za to zabierać?
http://en.wikipedia.org/wiki/Spooks

07.08.2014 15:17
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jedna z moich ulubionych serii. (głównie przez sentyment do 2)

Nie są to gry w żaden sposób idealne i super dopracowane, ale za to posiadają oryginalny gameplay + całkiem oddane środowisko moderskie. Szkoda tylko że to gra niemiecka. :D (i wzorowana na tamtejszych służbach). W sumie wolałbym jakby zamiast kilku miast w jednym państwie dali kilka miast w różnych krajach. (bo jednak problemy mogą wyglądać inaczej w np. ciasnej Wielkiej Brytanii, Niemczech i - dodając trochę egzotyki - RPA.)

Bardzo fajny jest miejscami poziom trudności, gdzie musimy ogarniać sytuację na kilku diametralnie różnych poziomach. Tutaj coś się pali, tutaj są jacyś ranni, tutaj jest ktoś zainfekowany jakimś dziadostwem, a tutaj ucieka nam terrorysta. I jak wspomniał Sir Xan, mamy ostatecznie trudną walkę z czasem.

Do dzisiaj czuję frustrację jak sobie przypomnę misję z zarażonymi małpami w mieście. Niestety kiepskie sterowanie dawało się mocno we znaki. :D (chociaż chyba jeszcze gorsza była misja z odbijaniem jakiegoś budynku rządowego z rąk terrorystów :D Terroryści mieli... czołg :D ).

27.07.2014 19:40
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Przepraszam za zasypywanie pytaniami, ale chyba się nie obrażasz? :D

A jak wygląda wejście do jakiegoś obiektu w środku miasta? (czyt. otoczonego przez domy mieszkalne). Wydaje mi się to dosyć niezręczne kiedy chodzi się do takiego miejsca w środku dnia. Informujecie okolicznych mieszkańców?

Zapytałeś wyżej o moje miasto. Żary, województwo lubuskie.
To jest miejsce o którym wspominałem:
http://www.photos-of-poland.com/node/159
Niby jest pilnowane, ale fort Knox to to nie jest. :D Miejsce zabaw lokalnej młodzieży.

Niedaleko mojego domu rodzinnego jest stara poniemiecka strzelnica (zwana albo strzelnicą albo bunkrem). W sumie oprócz pustego bloku betonu to to tam nic ciekawszego nie ma. Mimo wszystko jakiś klimacik dostarcza.
http://static.panoramio.com/photos/large/99814682.jpg
Wspominam o tym, bo mam jeszcze jedną wątpliwość. To miejsce jest znane jako dobra miejscówka na popijawy. Teoretycznie nie wolno, ale nie ładnego widoku od strony ulicy, a policji nie chce się wspinać żeby zajrzeć. Więc bardzo często można tam spotkać:
- pijących gimnazjalistów,
- pijących dresów,
- pijących żuli,
I tak się zastanawiam, jak często natrafiacie na "przypadkowych" gości podczas takiego zwiedzania? Bo przecież takie opuszczone miejsca to doskonała miejscówka na picie jaboli. Pal licho jak to młodzież, bo się dogadasz, ale jak dresy? :D Po za tym chyba bezdomni często okupują tego typu obiekty? Zdarzyło się wam przypadkiem spotkać innych eksploratorów? :)

Jak już tak o Żarach wspominam. Warty uwagi jest pałac stojący w centrum miasta. Niestety jest to smutna historia, bo pałac jest w prywatnych rękach jakiegoś debila co mu to zwisa i miasto ma związane ręce.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/%C5%BBary_-_pa%C5%82ac-01.jpg
tutaj więcej zdjęć:
http://zamek.zary.ehost.pl/index.php?option=com_ponygallery&Itemid=44&func=viewcategory&catid=1

27.07.2014 18:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ło jej, ale mnie nakręciliście na to. :D Ogólnie to dążę do bycia archeologiem, więc temat mi w pewnym sensie jest bliski emocjonalnie. Sprawdziłem sobie jakąś stronę Urbexa w UK i... magia i jeszcze raz magia.
Tutaj dwa opuszczone domy:
http://www.ukurbex.co.uk/pincet-lodge-north-kilworth-leicester/
http://www.ukurbex.co.uk/berkyn-manor-aka-bull-manor-aka-furhouse-berkshire/
Urzekające jest to, że nie są rozkradzione do ostatniej śrubki. (co niestety w Polsce jest chyba (?) plagą). Książki, stare fotografie, samochody, pełne półki. W drugim linku jest fajna historia o "unikaniu" detekcji i spanie w środku domu. :D

Tutaj cmentarz (akurat brytyjskie cmentarze bardzo lubię. Niedaleko mojego domu jest mały kościół a dookoła niego dziesiątki podniszczonych grobów z XIX wieku.)
http://www.abandonedplaygrounds.com/the-sheffield-general-cemetery-abandoned-and-not-for-use-since-1978/

Abstrahując od tego Urbexu:
Tutaj niesamowite zdjęcia paryskiego apartamentu nieodwiedzanego przez ostatnie 70 lat. Chciałbym być na miejscu gościa, który pierwszy wchodził do tego mieszkania. To jakby cofnąć się w przeszłość jednym ruchem klamki.
http://www.dailymail.co.uk/news/article-2323297/Inside-Paris-apartment-untouched-70-years-Treasure-trove-finally-revealed-owner-locked-fled-outbreak-WWII.html

Tutaj fajny artykuł o rodzinie, która odkryła zapomniane pomieszczenie (kaplicę) pod swoim domem.
http://www.dailymail.co.uk/news/article-1263965/Family-discover-ancient-chapel-hidden-house-100-years.html

---

Jak profesjonalnie zbieracie się? Jakichś konkretny sprzęt? Podejrzewam, że bez apteczki się nie obejdzie?

I mam szczerą nadzieję, że to na podróżniczej zasadzie: Zbieraj tylko wspomnienia, zostawiaj tylko ślady budów.

27.07.2014 16:43
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Niestety nigdy nie miałem ekipy, żeby się w to pobawić.

Mam pytanie. Jak wygląda sprawa z legalnością tego typu hobby? Niektóre obiekty wydaje mi się że są teoretycznie chronione? Jeśli tak to jakieś poważniejsze konsekwencje grożą po złapaniu?

U mnie w mieście rodzinnym w sumie było kilka ciekawszych miejsc. (najlepsze stare koszary!).

Za to myślę, że ciekawe rzeczy mogą być w moim aktualnym mieście, Birmingham. Miasto kojarzone głównie z industrializmem, pół miasta zasianego budynkami niegdyś będącymi fabrykami. (dziś część przerobiono na magazyny). Ale jest coś ciekawszego. W czasach zimnej wojny pod miastem wybudowano wielgachny tajny schron nuklearny w którym trzymano też centralę telekomunikacyjną.
http://www.birminghampost.co.uk/lifestyle/birminghams-hidden-spaces-anchor-exchange-6449340

Co ciekawe: "There are a number of entrances to the tunnels across the city, but these are still kept secret and are securely sealed for the foreseeable future.".

Ogólnie polecam serię artykułów "Hidden Spaces" popełnioną przez Birmingham Post (to tabloid, ale jak widać czasem coś ciekawszego strzelą. :) )
http://www.birminghampost.co.uk/all-about/hidden%20spaces

26.07.2014 01:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

WrednySierściuch wrzucił masę dobrych tytułów. Ode mnie:

City of Life and Death - Bardzo pesymistyczny film o masakrze Nankińskiej kiedy to japońskie wojska postanowiły zabawić się trochę w ówczesnej stolicy Chin.

Johnny Got His Gun - Amerykański żołnierz zostaje okaleczony na froncie pierwszej wojny światowej. Trafia do szpitala pozbawiony kończyn, mowy i wzroku. Film zmierza się z tematem eutanazji.

Kekexili - Mniej znany film reżysera City of Life and Death. Grupa Tybetańczyków staje w obronie przyrody i walczy przeciwko kłusownikom.

Seul contre tous - Rzeźnik wkurzony swoim życiem bierze pistolet i wychodzi. Cały film jest złożony z dosyć brutalnych monologów.

Ogólnie włoski realizm z lat 50 np. La Strada.

Notre jour viendra - Dosyć specyficzny film o... dwóch rudzielcach, którzy postanawiają pojechać z Francji do Irlandii. Oryginalna tematyka, mi bliska. :)
https://www.youtube.com/watch?v=-s1I_IiVhww

25.07.2014 14:37
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Jak hinduskie klimaty to może Tunak Tunak? :D https://www.youtube.com/watch?v=rdG_fey4_ow

Jeszcze przypomniał mi się Gunther :D https://www.youtube.com/watch?v=iPrnduGtgmc

22.07.2014 15:02
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Biznes Filmowy. Polska mała gra freeware, ale przy której spędziłem masę godzin grając z bratem i znajomymi. :)
http://www.biznesfilmowy.prv.pl/

16.07.2014 11:03
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Harry Angel - zbliżony stylistycznie do Drabiny.

15.07.2014 00:40
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Koniecznie Dellamorte Dellamore :D Moja ulubiona komedia.
https://www.youtube.com/watch?v=XbQaRP0m2HE

12.07.2014 18:24
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Stworzenie nowego konta i podpięcie swojej karty debetowej/kredytowej to kwestia kilku minut.

12.07.2014 18:03
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Najlepiej znaleźć zaufanego znajomego, który przeleje 50 zł ze swojego konta, a Ty mu oddasz w gotówce.

11.07.2014 19:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hej, macie może jakąś dobrą stronę z recenzjami filmów okołohorrorowych? (najlepiej nowszych) Ale żeby nie podniecano się tam byle gównem jak to bywa na większości znanych stron.

10.07.2014 16:33
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

W przypadku archeologii polecam "Bogowie, Groby i Uczeni" Cerama. Książka przeznaczona dla osób niezaznajomionych z tematem, która opisuje w niemalże powieściowym stylu najważniejsze odkrycia archeologiczne.

Z historii Polski polecam serię książek Pawła Jasienicy. Polska Piastów, Polska Jagiellonów, Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Również "Boże igrzysko" Daviesa.

Fizyka/astronomia - Krótka historia czasu i Jeszcze krótsza historia czasu od Hawkinga.

Na odtrutkę od postmodernizmu polecam "Modne bzdury" Sokala i Bricmonta oraz "Why Truth Matters" Benson i Stangroom (nie wiem czy została wydana po polsku, czytałem w oryginale). Książki atakujące postmodernizm w nauce i ośrodkach akademickich. Nie obawiać się, obydwie książki przeznaczone dla normalnych śmiertelników, którzy zadali sobie pytanie "O co chodzi Derridzie i jego kolegom". (SPOILER: odpowiedź brzmi: O nic. :D )

Z psychologii/samorozwoju "Co możesz zmienić, a czego nie możesz" Seligmana oraz książki Philip Zimbardo. ("Efekt Lucyfera: Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?" albo "Nieśmiałość. Co to jest? Jak sobie z nią radzić?").

Z neurobiologii/neuropsychologii/kognitywistyki - "Mózg incognito" Eaglemana. (czytałem w oryginale "Incognito: The Secret Lives of the Brain", nie wiem jak polskie tłumaczenie).

09.07.2014 20:36
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Bardzo alternatywnie, ale może filmy noir z Humphrey Bogartem? Chociaż to raczej twardziel innego typu. Łamacz kobiecych serc ze stylem i klasą nie spieszący się do używania przemocy fizycznej.

Hobo with a Shotgun (Bo Maczetę pewnie znasz?)
https://www.youtube.com/watch?v=ssHEAOrAdCU

Jeśli nie zależy Ci specjalnie na jakości fabularnej/reżyserskiej to możesz sięgnąć do kina klasy B z całym podgatunkiem kina exploitation. Spora część tych filmów opiera się na wątku jakiegoś wypasionego twardziela rozwalający brud tego świata.

Jeśli wolisz twardzielkę zamiast twardziela to japońskie filmy gore powinny Ci się spodobać typu Tokyo Gore Police, Robogeisha albo Machine Girl. :D Ale to są strasznie popieprzone filmy z naprawdę chorymi i zabawnymi akcjami. :D
https://www.youtube.com/watch?v=BvtoaOXgPsU

// Jak seriale to The Vikings z Ragnarem :D

08.07.2014 14:06
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Pomysł na grę bardzo dobry, niestety wykonanie zostało położone. Mnie szczególnie irytowały dwa elementy:
- jedna misja rodem z Wolfensteina. Naprawdę trzeba było tam wciskać jakiś ubersoldierów? (szczególnie że reszta misji była całkiem miła)
- Jedynie 6 dosyć krótkich poziomów. Ich wielkość zaakceptowałbym gdyby było ich po prostu więcej.

Byłem fanem Medal of Honor. Jedna z moich ulubionych serii. Niestety Airborne to ostatnia część, którą potrafiłem przeboleć. Strasznie brakuje mi jakiejś gry wojennej single-player w której jest jakaś dowolność działania. (bo zazwyczaj droga do celu jest mniej lub bardziej liniowa). Taki Commandos jeszcze dawał radę. (No był jeszcze Hidden & Dangerous i Deadly Dozen)

06.07.2014 16:15
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

City of Life and Death - Chiński film o niezbyt znanym w Europie wydarzeniu z początku XX wieku. Chodzi o masakrę w mieście Nanking urządzoną przez Japońskie wojska. Miasto gdzie żołnierze stają się zwierzętami, a jedynym sprawiedliwym jest Nazista. Bardzo ponury i pesymistyczny. (czarno-biały obraz).
https://www.youtube.com/watch?v=9td_3P3w1S4

Z filmów akcji koniecznie dwie części The Raid. Indonezyjskie mordobicie w najlepszym stylu. Ujęcia, klimat, choreografia walk. Prawdziwe męskie kino. (tylko cycków brak :( ). I o dziwo druga część ładnie łamie zasadę okropnego sequela. Fabuły nie ma skomplikowanej, ale cały czas coś się dzieje.
https://www.youtube.com/watch?v=PkULMOFpuCo
https://www.youtube.com/watch?v=Pg6IiGjJyM4

Ze starszych filmów: Ikiru, Spoorloos (wersja oryginalna z 1988), Johnny got his gun.

01.07.2014 15:32
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

[25] Może dlatego, że zrobiłeś szybki rajd przez Francję. :D Ja spędziłem dwa tygodnie we Francji i to tylko w jej północnej części. (większe postoje - Calais, Rouen, Caen, Le Mans, Orleans, Metz, Nancy). Pewnego dnia miałem 10 (!) podwózek na krótkie dystanse. Tylko jedna osoba mówiła dobrym angielskim (informatyk, pierwszy raz w życiu brał autostopowicza :D ), dziewięć pozostałych tylko i wyłącznie francuski. Do Orleanu jechałem dwie godziny z dwoma gangsta raperami (w sensie z wyglądu. Czarnoskórzy kolesie z łańcuchami na szyi i słuchający non stop amerykańskiego rapu - pierwszy raz w życiu bałem się trochę wsiadając do samochodu :D ) nie mówiącymi po angielsku więcej niż 'how are you?' czy językowy kwiatek 'French langauge you speak?'.

W Hiszpanii/Portugalii jeszcze nie miałem okazji być. :( Więc może masz rację, że tam jeszcze gorzej.

ale zawsze ta kwestia higieny najbardziej mnie przeraża.
Zależy na jaki hardcore jesteś przygotowany. Prawda jest taka, że autostopować można na wiele różnych sposobów. Jeśli ułożysz sobie łatwą trasę i ustawisz noclegi na couchsurfingu to nie ma opcji, żebyś szedł brudny spać. (a nawet głodny).

No i druga sprawa, że samemu też pewnie byłoby trochę nudno, a akurat nikt ze znajomych nie reflektuje na taką przygodę.
Podobnie jak Glob3r również podróżowałem samemu. Ale nie czułem się nigdy samotny. Couchsurfing zapewnia tyle życzliwości i ludzkiej empatii, że wystarczy na miesiące. Po za tym jak podróżujesz dłużej to istnieje spora szansa, że spotkasz na trasie innych podróżników albo autostopowiczów z którymi można spędzić trochę czasu. (ja się załapałem na kilka grup angielskich autostopowiczów z jakiejś organizacji charytatywnej. Jechali z UK do Chorwacji. W Calais też spotkałem brytyjskich podróżników. Jak już byłem 50 km od swojego miasta to spotkałem wracających studenciaków z autostop race. Wjeżdżając do swojego miasta widziałem parę łapiących z napisem 'gdziekolwiek' :D ).

A tak z ciekawości, ile funduszy może pochłonąć taka 5-tygodniowa trasa?
Ja na dwa i pół tygodnia zaplanowałem 200 funtów (około tysiąca złotych). Z czego 70 straciłem w samym Londynie (na prywatne sprawy niezwiązane z podróżą), reszta to muzea i żarcie na drodze. (głównie McDonaldy, ale zdarzyła się i restauracja). Do domu wróciłem z jeszcze 30 funtami w kieszeni. Tak jak Glob3r powiedział, wszystko zależy co chcesz robić i na jaki poziom przygody się nastawiasz. :D Znam takich ludków co to potrafią jeździć w dalekie trasy nie tracąc więcej niż kilka złotych/funtów.

Natomiast masz wiele opcji poszukiwania partnerki (para chłopak-dziewczyna jest najlepsza na stopa). Forum autostopowicze.org, parownik.autostopowicze.org i grupy na FB: Autostopowicze czyli MY oraz Podróżnik/Podróżniczka poszukiwani
Ja byłbym ostrożny. Już znam przypadki z życia innych osób kiedy takie wesołe gromadki powodowały spore problemy w dłuższej trasie. Bo podróżowanie to jednak spędzanie ze sobą całych dni, a ludzie mają różne charaktery. No i po przygodzie wszystko jest fajne, miło się opowiada, ale na trasie czasami człowiek może być nieźle wkurzony i zdesperowany. (ja miałem taki przypadek w Nancy. Nocleg miałem w Metz, nastał wieczór i noc. Nikt nie chciał brać. Siedziałem w śpiworze przed zamkniętym KFC kradnąc Internet i o 2 w nocy wysyłałem dramatyczne couchrequesty. I się zjawił wybawiciel po kilku minutach. :D - zaznaczam że podróżowałem bez telefonu, bez mapy, a do tego zostawiłem swój magiczny notes w jednym samochodzie. (i o dziwo ten kierowca potem się do mnie zgłosił mówiąc, że może mi go odesłać pocztą.)).

28.06.2014 16:06
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Glob3r --> A w jakiej części Francji byłeś i o jakie miasta zahaczałeś? Ja jeździłem po północnej części. (a w Paryżu jeszcze nigdy nie byłem :D ). Próba zapytania kogokolwiek o drogę kończyła się albo łamanym francuskim z mojej strony albo łamanym angielskim ze strony rozmówcy. (i końcem końców sprowadzało się to do rozmowy na migi). W każdym sklepie jeśli już ktoś mówił po angielsku to tylko na poziomie 'little' (ile razy ja to słowo słyszałem. :D ).

Niemiec osobiście nie lubię, ale muszę przyznać, że dobrze się tam jeździ i nie czeka dłużej niż godzinę. We Francji to była ruletka. 5 minut albo pół dnia. (cały dzień wystany w Calais, a jechałem na południe). W UK wbrew powszechnej opinii dobrze mi się łapie stopa.

28.06.2014 15:31
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Fajny pomysł. Też się w sumie nad tym niedawno zastanawiałem, ale w moim przypadku początkowo raczej wolałbym przemierzyć UK.

Pytanie brzmi czy zależy Ci na wysiłku, survivalu, szybkości czy może na zwiedzaniu, poznawaniu? Bo bez częstych dwudniowych przerw to za wiele nie zobaczysz i nie poznasz. (niestety sam często mam ten problem, że odwiedzam kolejne miasta, ale dotarcie do nich zajmuje więcej czasu niż pobyt tam. A mówię tylko o autostopowaniu).

Dalej musisz też rozważyć czy oszukiwanie wchodzi w grę. No bo zawsze w razie czego możesz łapać stopa na trasie. (cała zachodnia Europa jest miłym miejscem do tego. We Francji mogą być tylko jakieś problemy, ale tragedii nie ma.). Ewentualnie busy/pociągi.

Polecałbym też dokładnie zbadać trasy, bo zdarzało mi się widzieć drogi, które na piechotę byłyby samobójstwem. (duży ruch, zero pobocza, kręta droga. Co prawda spotkałem się z takim czymś tylko w Wielkiej Brytanii, no ale lepiej dmuchać na zimne). O takich podstawach jak zakaz chodzenia wzdłuż autostrady chyba nie muszę mówić? Weź też pod uwagę, że we Francji po angielsku w zbyt wielu miejscach sobie nie pogadasz. (szczególnie w mniejszych miejscowościach). Jakbyś przechodził przez Rouen to mogę dać namiary couchsurfingowe na fajnego pana policjanta, gość też sporo chodzi i zalicza kolejne trasy. (np. przeszedł sobie Japonię wzdłuż. :) ).

Ja osobiście zrezygnowałbym z przechodzenia przez stolice. Duże, kręte i pełne zazwyczaj bardziej niebezpiecznych i patologicznych miejsc.

24.06.2014 22:42
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Szukam jakiegoś świeżego mniej znanego (w sensie nikt o tym nie pieprzy w kółko patrz Walking Dead, Game of Thrones czy True Detective) ale fajnego serialu. Niekoniecznie amerykański.

Ostatni łyknąłem Chicago Fire i Chicago PD, do tego jeszcze całkiem przyjemny Perception.

23.06.2014 20:46
ppaatt1
14.06.2014 12:56
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Masz świadomość, że o brodę też trzeba dbać? (minimum to podcinanie). No chyba, że satysfakcjonuje Ciebie image typowego bezdomnego.

Druga sprawa to geny. Po prostu już tak jest, że jeden jest w stanie wyhodować fajną długą brodę w ciągu kilku miesięcy, a kolejny będzie zapuszczał latami i do Wikinga to mu będzie wciąż daleko.

Warto też dobrać sobie styl względem kształtu twarzy, bo nie każdemu pasuje wszystko.

03.06.2014 19:47
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jaka płaca?

01.06.2014 18:51
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

http://www.filmweb.pl/film/Sahara-1995-34712

// alchemiakr mnie ubiegł. :)

31.05.2014 20:44
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

UK - Birmingham
Ogólnie czuć narastającą niechęć do imigrantów wszelakich. (choć mnie nigdy żadna dyskryminacja nie spotkała to sporo tego można znaleźć w mediach i polityce.). Mimo wszystko opinie są różne. Zazwyczaj skojarzenia są dwa: alkohol i praca za minimalną krajową. Niestety znajomość języka angielskiego to też nie jest nasza dobra stroną. Sporo osób docenia za to ciężką pracę i chęć asymilacji. (szczególnie w Bham porównując polską emigrację do azjatyckiej lub afrykańskiej).

Wśród studentów głównie polki zasłynęły z casual sex na różnych Erazmusach seksusach. (nie żeby Brytyjki to były jakieś cnotki).

Jeśli chodzi o wiedzę to ogranicza się to zazwyczaj tylko do 'Hitler atakujący Polskę' i 'komuniści w Polsce'. Ciężko znaleźć ludzi, którzy wiedzą o polskim udziale w Bitwie o Anglię.

Francja - wnioski z 2-tygodniowej autostopowej i couchsurfingowej wyprawy
Ludzie są dosyć przyjaźnie nastawieni do Polaków. Prawdopodobnie z powodu małej imigracji. W Normandii często można usłyszeć o polskim cmentarzu i polskich żołnierzach. (jest też mała Polonia z czasów powojennych).

Sporo osób kojarzy Solidarność. (chociaż to głównie ludzie w wieku 30 i wzwyż) Niektórzy papieża.

Jedna rzecz mnie zasmuciła. Byłem sobie w małej wiosce pod Le Mans w domu pewnej nauczycielki angielskiego. Przyszła jej 15 letnia córka. Przywitaliśmy się, zapytała skąd jestem... i musiała sprawdzić na mapie gdzie leży Polska.

Jedyny stereotyp to chyba tylko dotyczący picia wódki. (o ile to można nazwać stereotypem :D )

Niemcy - tylko kilka dni autostopem
Nie mogę za dużo powiedzieć, bo byłem tam przelotem, ale bywało tak, że po usłyszeniu słowa 'Poland' kierowcy pogłaśniali radio. Może miałem po prostu pecha.

10.05.2014 10:49
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

PiS też nie daje za wygraną. :D
https://www.youtube.com/watch?v=ESjvlkGU8xc
Żubr. :D

29.03.2014 00:04
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Może seria Hitman albo Thief?

19.03.2014 00:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jest taka bardzo pilna sprawa. Moja koleżanka mieszka w Londynie. Wprowadziła się do jednego mieszkania kilka dni temu. Landlord to czarnoskóry 40-latek, mieszka razem z nimi.

Dzisiaj jeden z flatmate'ów znalazł w swoim pokoju... kamerę. Ukrytą. Moja koleżanka teraz wpadła w panikę, że ten idiota mógł ich podglądać, a szczególnie ją. Nie może znaleźć u siebie kamerki. (ale tamta u sąsiada była wielkości szminki). Do tego zniknął jej paszport. (landlord ma klucze do wszystkich pokojów i istnieją podejrzenia że wchodzi czasem pod nieobecność lokatorów) Strasznie się boi, jutro jadę do niej do Londynu. Za to potrzebuję jakiś rad. Jakichkolwiek.

Zaproponowałem pójście na policję, ale ona się obawia, że koleś w ramach zemsty pierdzielnie to do Internetu.

Kilka pytań:
1. Jakiś sposób, aby znaleźć małą ukrytą kamerkę? (prawdopodobnie wifi, ale głowy nie dam co to za stworzenie)
2. Jakiś sposób, aby zagłuszyć działanie takiej kamerki? Myślałem, żeby rzucić mocnym flashem na ściany, ale jakoś specjalnie praktyczne to to nie jest.
3. Jest jakiś program, który pozwoli na nagranie materiału z kamerki w laptopie przez kilka godzin? Tak żeby zostawić laptopa w pokoju z włączoną kamerką i zobaczyć czy ten idiota wchodzi do pokojów.

28.01.2014 23:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Koniecznie zagraj w Alpha Protocol. Najlepiej stworzy system wyborów jaki widziałem. Tutaj wybory mają rzeczywisty wpływ na rozgrywkę, a same dylematy czasami proste nie są. Gameplay trochę kuleje... ale warto przeboleć.

Kolejna gra to zdecydowanie Spec Ops: The Line.

Dalej, Dark Souls. Fabuła może skomplikowana nie jest, ale gra posiada niesamowity klimat i potrafi w jakiś sposób grać na emocjach.

02.01.2014 21:46
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Soldiers: Heroes of World War II, Faces of War, Men of War

Original War

Singularity

Seria Red Alert

29.12.2013 17:00
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Drabina Jakubowa
http://www.youtube.com/watch?v=U6lHSvKD4uk

Hellraiser: Inferno (Jako Hellraiser to kupa, ale trzyma klimacik Drabiny)
http://www.youtube.com/watch?v=3UiDwCtMHN8

Angel Heart (obowiązkowo)
http://www.youtube.com/watch?v=DTC9Lt3hiWo

Możesz być jeszcze zainteresowany włoskim kinem grozy/klimatu/giallo spod znaku Dario Argento, ale to bardzo specyficzne rzeczy i nie każdemu podejdą. Nie zmienia faktu, że klimat to tam można zlizywać z ekranu. Sprawdź Suspiria albo Don't Look Now.
http://www.youtube.com/watch?v=MecSlkWMHPY
http://www.youtube.com/watch?v=AUWB-Kw4FiM

Z innego działu, ale równie gęstego polecam mojego ulubieńca: One point Zero. Ale to już ciemne gęste sf.
http://www.youtube.com/watch?v=8nRspGdAYPE

Możesz spróbować jeszcze hipsterskiego czarno-białego neo-noir o tytule "Keyhole", ale to też rzecz bardzo pokręcona i specyficzna.
http://www.youtube.com/watch?v=axxhRAuGC5c

08.12.2013 00:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Gabriel Knight 3: Blood of the Sacred, Blood of the Damned
https://www.gry-online.pl/gry/gabriel-knight-3-blood-of-the-sacred-blood-of-the-damned/z7cca#pc

Bardzo fajny klimacik gra miała.

04.12.2013 22:05
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Beyond The Black Rainbow - raczej dziwny niż ciężki.
http://www.youtube.com/watch?v=Q1ertVYn750

One point Zero - szczególnie w temacie zaszczucia
https://www.youtube.com/watch?v=XmemeDLtvbg

04.12.2013 00:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

My Way - Film oparty na prawdziwej historii Koreańczyka i Japończyka, którzy podczas II wojny światowej przemierzyli jako żołnierze całą Azję i wylądowali w '44 roku... na plaży Omaha.
trailer: http://www.youtube.com/watch?v=welUjDeSvz4

The Holy Mountain oraz El Topo - Dwa surrealistyczne filmy Jodorowskiego. W obydwu tych genialnych, ale ostro popieprzonych filmach znajduje się mocno wyeksponowany motyw podróży.
http://www.youtube.com/watch?v=V_k8oaeHsnc
http://www.youtube.com/watch?v=6Uqb4Jy0GTg

Keyhole - Kolejny dziwny film. Podróż po... domu... w którym zaburzona jest czasoprzestrzeń. Wszystko w czarno-białej stylistyce jakiegoś surrealistycznego noir.
http://www.youtube.com/watch?v=axxhRAuGC5c

Wristcutters: A Love Story - Lekka romantyczna komedia o podróży po świecie samobójców.
http://www.youtube.com/watch?v=NHAQW2ko6yI

Kekexili - Bardzo pesymistyczny film o strażnikach Tybetańskich terenów przed kłusownikami.
http://www.youtube.com/watch?v=rosOtYVJM4I

Jańcio Wodnik - Realizm magiczny Kolskiego. Chłop odkrywa, że ma w sobie moc czynienia cudów i postanawia wyruszyć w świat.

Notre jour viendra - Rudzielec popychadło i rudzielec psycholog wyruszają w podróż do Irlandii. Specyficzny film.
http://www.youtube.com/watch?v=jcg4NTlGU1E

Starałem się wybierać mniej znane filmy i dlatego zaznaczam, że wiele z powyższych to dosyć "specyficzne" dzieła. :)

30.11.2013 11:49
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

The Message
Wszystkie sceny z udziałem proroka Mohammada są kręcone z jego perspektywy. :D

22.11.2013 00:09
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

#GTAV na PC - ppaatt1 - 22.07.2014#

21.11.2013 21:00
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Mówić o interaktywnych teledyskach i nie wspomnieć o Rome? :(
http://www.ro.me/

Danger Mouse - 3 Dreams of Black

29.10.2013 00:12
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Dwie strony learningowe udostępniające sporo materiałów dotyczących liberalizmu, libertarianizmu, wolnego rynku i kapitalizmu:
http://www.learnliberty.org/academy/
http://www.libertarianism.org/

Macie może coś co opiera się tylko i wyłącznie na tekście? Bo z chęcią poczytałbym coś w czasie przerw w pracy. (jak na razie tylko Saylor daje radę.).

No i co najważniejsze podbijam wątek, bo wydaje mi się, że warto zapoznać się z rzeczami tutaj zaprezentowanymi.

22.10.2013 12:31
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Hetrix --> Pozwol, ze to oddajacy zdecyduje co, komu, kiedy, ile i gdzie. Nie rozumiem za bardzo calej tej regulaminowej otoczki w tym watku.

A co do ilosci, to nie kwestia chciwosci, a oplacalnosci. Wysylka pojedynczej gry do UK podejrzewam ze bylaby niesamowita strata czasu i pieniedzy po obydwu stronach.

22.10.2013 12:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

PRZYJME

Choke --> Bylbym wstepnie zainteresowany Syberia, Disciples a przede wszystkim Commandos. Pod warunkiem, ze poczekasz do listopada i bedziesz chcial do wyslac do UK. (wysyke pokryje, ale najpierw sprawdze jeszcze ceny czy w ogole mi sie taka operacja oplaca). Moj mail: ppaatt1(at)yahoo.com

21.10.2013 18:08
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Filmy Gaspara Noego. Szczególnie pierwszy 'Sam przeciwko wszystkim' jest pelen tekstow... monologów glównego bohatera. :D

Z niewymienionych kojarze jeszcze Notre Jour Viendra. Film o dwóch... rudzielcach, psychologu i typowym spolecznym popychadlem w wyprawie w strone Irlandii. Bardzo specyficzny. :)

12.10.2013 17:07
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Pozwól, że pomogę Ci z następnym wątkiem:
Chcę zagrać w grę w której można grać wszystkimi rasami (włącznie z mieszanymi) i żeby wątek rasowy był istotnym elementem. Nie mówcie o 99% gier, bo je na pewno znam.

11.10.2013 14:03
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Co sadzicie o tym skladaku?
http://uk.pcpartpicker.com/p/1Nqf4

Jego zadania wypisane w [531]. (graficzne zabawy potraktujcie z przymruzeniem oka :) )
Jesli jest cos tanszego i wydajnieszego (nie wiedzialem czy budowac na bazie AMD czy Intela.) to smialo dajcie znac.

Obudowa jest droga, nie interesuje mnie jej design, chce po prostu miec gdzie wsadzic sprzet. Jakies pomysly?

10.10.2013 17:21
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Znam kilka takich osób ale to informatycy/graficy. Niektórzy z firmy, inni na male zlecenia. Ogólnie to trzeba miec zajebiste szczescie zeby znalezc legalna normalna prace bez zadnych wiekszych umiejetnosci. (szczególnie zwiazanych z IT).

Nawet na freelanerskich portalach albo jestes zajebisty albo zarabiasz smieszne grosze, bo jakis Hindus czy inny Chinczyk zrobi zlecenie przez neta szybciej i taniej.

05.10.2013 13:13
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Wklejam swój tekst z innego wątku:

"Życie mi się ustabilizowało i postanowiłem zainwestować w lepszy sprzęt. Szukam w miarę fajnego lapka do grania i do tworzenia grafiki. (Photoshop, Corel, QuarkXPress, może też Adobe Premiere). Nie potrzebuję wielgachnego ekranu, bardziej zaawansowane rzeczy to w pracy będę robił, ten tutaj to bardziej dla zabawy. Jeśli chodzi o gry to w sumie jedyne co mnie interesuje to płynne działanie Battlefielda 4. (niekoniecznie na jakiś ultra super duper high, nawet medium mnie zadowoli). Musi być dostępny na brytyjskim Amazonie (chyba że się opłaca sprowadzić do UK z innego kraju). Widełek cenowych na razie nie mam. Potrzebuję się dowiedzieć właśnie w jaki przedział celować, bo kompletnie nie znam rynku. (nie ma co ukrywać, że wolałbym niższy pułap)

Chciałbym sobie załatwić normalnego pieca, ale niestety potrzebuję być dosyć mobilny, więc laptop wydaje się najrozsądniejszą opcją. (Ale jeśli różnica w cenie i wydajności jest zajebiście kolosalna to mógłbym rozważyć pececika) Nie oczekuję fajerwerków, tylko stabilnej pracy z grafiką i stabilnej gry po sieci w BFa. :) (chyba, że wyszło/wyjdzie coś lepszego do strzelania w sieci. CoDy i zombiepodobne stwory mnie nie interesują.)

Kupowałbym pod koniec tego miesiąca albo dopiero w listopadzie."

Po przemyśleniu sprawy mogę pokusić się na pieca, tylko że cena całego składu musi być razem z monitorem. Najfajniej byłoby znaleźć coś do 600 funtów. Ostateczna granica to 1000 funtów. (i to taka bardzo boląca granica. Wolałbym coś znacznie tańszego). Oczywiście w przypadku pieca mówimy o składaku. (chyba wyjdzie taniej). Bez systemu. Zmieniłem zdanie nt. pieców, bo spojrzałem na laptopy alienware i wszystko powyżej 2000 funtów. (na Amazonie) Nie mam czasu na zbieranie i odkładanie takich sum na takie rzeczy. :P

Jeśli ktoś zamieszkuje wyspy brytyjskie to mógłby polecić jakiś dobry sklep internetowy? Zależy mi na cenie przede wszystkim. I do gier i do sprzętu. Aktualnie przeglądam tylko Amazona, ale nie wiem czy to najlepsza opcja.

05.10.2013 12:05
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

A ja gdzieś wspomniałem o notebookach? :) Zdanie o rozmiarach raczej odnosiło się do palmtopów. Ale dobra sugestia ze "skadamy komputer". W sumie jeśli cenowo odpowiadałoby mi to mógłbym kupić pieca. Dziękuję.

A wiem doskonale do czego służy Quark i reszta programów, które wymieniłem. W końcu pracuję w pracy na każdym z nich. Sęk w tym, że czasami wolałbym zabrać sobie jakiś projekt do domu niż siedzieć po nocach w pracy. :) Po za tym na czymś jakieś proste portfolio musiałbym stworzyć.

05.10.2013 00:16
ppaatt1
👍
odpowiedz
ppaatt1
96

up :)

04.10.2013 22:43
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Życie mi się ustabilizowało i postanowiłem zainwestować w lepszy sprzęt. Szukam w miarę fajnego lapka do grania i do tworzenia grafiki. (Photoshop, Corel, QuarkXPress, może też Adobe Premiere). Nie potrzebuję wielgachnego ekranu, bardziej zaawansowane rzeczy to w pracy będę robił, ten tutaj to bardziej dla zabawy. Jeśli chodzi o gry to w sumie jedyne co mnie interesuje to płynne działanie Battlefielda 4. (niekoniecznie na jakiś ultra super duper high, nawet medium mnie zadowoli). Musi być dostępny na brytyjskim Amazonie (chyba że się opłaca sprowadzić do UK z innego kraju). Widełek cenowych na razie nie mam. Potrzebuję się dowiedzieć właśnie w jaki przedział celować, bo kompletnie nie znam rynku. (nie ma co ukrywać, że wolałbym niższy pułap)

Chciałbym sobie załatwić normalnego pieca, ale niestety potrzebuję być dosyć mobilny, więc laptop wydaje się najrozsądniejszą opcją. (Ale jeśli różnica w cenie i wydajności jest zajebiście kolosalna to mógłbym rozważyć pececika) Nie oczekuję fajerwerków, tylko stabilnej pracy z grafiką i stabilnej gry po sieci w BFa. :) (chyba, że wyszło/wyjdzie coś lepszego do strzelania w sieci. CoDy i zombiepodobne stwory mnie nie interesują.)

Kupowałbym pod koniec tego miesiąca albo dopiero w listopadzie.

30.09.2013 12:51
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Zgadzam się z autorem, chociaż też jestem na emigracji. Zakładałem zresztą wątek z podobnymi wnioskami jakiś rok temu.

Z moich obserwacji wynika, że ludzie którzy czują pasję do jakiegoś konkretnego przedmiotu - nawet najbardziej idiotycznego - mają pracę z której są w miarę szczęśliwi. Jest to złożone z kilku różnych czynników, przede wszystkich osoba prująca za marzeniami jest zdolna do wielu poświęceń, a często też ma dosyć rozbudowany plan. Trzeba być przede wszystkim świadomym rynku, tego jakie jest zapotrzebowanie na dany zawód. To jest przecież logiczne, że im mniejsze zapotrzebowanie tym trzeba być naprawdę wyróżniającą się jednostką na tle konkurencji. I dlatego też kierunki związane z IT zapewniają większe szanse na prace, (zapewniają tylko szanse) ale jak ktoś traktuje studia jako czas na chlanie wódy to nawet po najlepszej uczelni i najbardziej potrzebnym kierunku będzie narzekał. Studia dają możliwości, a nie efekty.

Spora część ludzi (na bazie moich znajomych - jak to wygląda w skali kraju/miasta/świata? Nie wiem) ma gdzieś jakikolwiek rozwój czy to zawodowy czy intelektualny. Ktoś pracuje na kasie całe życie i narzeka na wszystko. Przez ten czas można przecież samodzielnie, często za darmo podnieść swoje kwalifikacje i za jakiś czas startować wyżej. Nic się nikomu nie należy, trzeba sobie na to zapracować.

Ja osobiście wprowadziłbym na ziemie polskie anglosaski system rekrutacji na studia, czyli szczególny nacisk na personal statement. To działa, przynajmniej na tych lepszych uczelniach. Myślę, że wtedy nawet polskie uczelnie mogłyby podskoczyć w światowych rankingach. Zanim w ogóle porozmawia się o wynikach maturalnych czy studiowaniu czegokolwiek kandydat musi napisać swego rodzaju list motywacyjny w którym powinien zachęcić komisję rekrutacyjną do wysłania tej jednej jednostce oferty edukacyjnej. Pasja, doświadczenie, motywacja. Przynajmniej ktoś się chociaż chwilę zastanowi po co chce studiować kierunek x na uczelni y.

29.09.2013 21:58
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

SpecShadow --> Dobry kierunek. Battle Isle wygląda ciekawie. UFO jakoś mnie nigdy nie przyciągało, od Wizardry 8 się kiedyś odbiłem. Spróbuję chyba JA2. Grałem dawno temu, ale warto byłoby sobie przypomnieć. Jakieś mody warto zainstalować? I jak to działa na Windows 8?

CV i Fallouty oczywiście znam.

Dzięki wielkie za pomoc i czekam na jeszcze jakieś propozycje.

29.09.2013 21:37
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Niestety grałem, tak samo jak w Minecrafta i Zomboida. FTL obczajony również. Całkiem przyjemna produkcja.

Gry przeglądarkowe, które ostatnio zrobiły się popularne (te o słodyczach i kopaniu złota) też znam.

29.09.2013 21:31
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Mam trochę więcej czasu i chciałbym zagrać sobie w jakąś gierkę o określonych - dosyć ogólnych - wymaganiach:
- Swobodna gra na touchpadzie (niestety myszka mi się zepsuła i nie chce mi się na razie szukać drugiej. Odpadają więc wszystkie gry w których istotna jest szybkość poruszania wskaźnikiem (chociaż przyznaję, że grałem tak w Left4Dead 2 i całkiem dobrze mi szło. :D )),
- Niezbyt wymagająca (gram na laptopie ze średnio-niskiej półki, a więc produkty AAA z ostatnich lat raczej ruszą. Z drugiej strony nie chcę też od razu jakichś tandetnych flaszówek albo potworków z Amigi),
- Rozwój (chciałbym grę z dużą liczbą elementów, które mogę jakoś rozwinąć i zobaczyć. Przykładowo: kolejne poziomy domków, ulepszona jednostka w Heores, nowe zbroje/bronie itd. itp. Chodzi o to, żeby nie było czegoś takiego, że wszystko jest udostępnione od początku)
- Estetyka, a raczej przystępność (chcę czegoś co mnie nie zabije grafiką. Potrafię grać w różne stare pikselowate gry, ale tym razem chciałbym się za bardzo nie męczyć. Próbowałem np. serię Avernum, ale niestety zbyt toporne na moje aktualne samopoczucie),
- Coś raczej mniej znanego, bo sporą część znanych gier sprzed lat mam już dawno ograną (niestety to zbyt duża lista, żeby wypisać wszystko),
- Tematyka i gatunek dowolny. Od II-wojennych strategii turowych przez przygodówki fantasy do jakichś eksperymentów indie o owadach,
- Tylko i wyłącznie singleplayer, multik mnie nie obchodzi,

Myślałem nad jakimś h&s, ale chyba ciężko byłoby to ogarnąć na touchpadzie i klawie,
Ostatnio grałem w Rogue Legacy.

29.09.2013 17:22
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Forest Silence - Winter Circle
http://www.youtube.com/watch?v=3D9OTNhubbA

Buldog - Deszcz Jesienny
http://www.youtube.com/watch?v=6D4JbQK-q_o

Płyta Artesia - Chants D'automne
http://www.youtube.com/watch?v=-gvnoMaLpnw

25.09.2013 10:51
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Lysack --> Signature track to przede wszystkim weryfikacja tożsamości na podstawie "typing pattern". Niby też jest bardziej wartościowe i poważniej wygląda na CV w aplikacji do poważnej pracy. Niestety nie korzystałem, więc nie wiem na ile to rzeczywiście przydatne.

A są może jakies Polskie strony?
Na coursera niektóre kursy mają napisy w języku polskim.

21.09.2013 22:14
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Nienawidzę tej mody na gameplaye i tworzenie swoich własnych kanałów o dupie Maryny. Mimo to Twój filmik wskazuje na to, że rzeczywiście masz troszkę większe ambicje niż większość gimplayerów.

Pomysł bardzo fajny i chyba oryginalny. (nie znam kanału o podobnej tematyce). Niestety Twój głos przeszkadza mi, brzmisz... młodo, nastoletnio. Z tym to ciężko coś zrobić, poćwicz dykcję, wymowę itd. Może coś z tego wyłuskasz.

Merytorycznie w miarę dobrze (chociaż tematu nie znam, żeby wyłapać błędy), potrafisz zaciekawić, ale masz syndrom youtubowych sucharów. Takie suche sztuczne sztywne nawiązania do różnych rzeczy. Metafory są fajne, ale pod warunkiem, że się używa ich z wyczuciem.

Postaraj się też skrócić czas całego filmiku. Wydaje mi się, że np. wstęp można byłoby zrobić w o wiele krótszym czasie. (więcej = lepiej nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Wolałbym czysty strzał w twarz tematyką co i jak i dlaczego. Chcę konkretów, a nie suchych (patrz wyżej) upiększeń.).

Poucz się trochę wymowy angielskich nazw. Obczaj co to IPA, znajdź sobie słownik z IPA w necie i korzystaj z tej strony, aby posłuchać prawidłowej wymowy: http://pl.forvo.com/ . Warto znać, aby nie ośmieszyć się kiedyś za granicą.

Podsumowując. Gwiazdą YT raczej nie zostaniesz, profesjonalnym dziennikarzem prawdopodobnie też nie. Za to masz predyspozycje, aby coś tworzyć, czerpać z tego przyjemność i rozwijać się. Nie pieprzysz głupot uploadując codziennie 20 filmików co jest dużym plusem na współczesnym YT. Popracujesz, dopracujesz i myślę, że znajdziesz swoją widownię. A co mi tam, zasubskrybuję dla zachęty. Temat mnie zainteresował. Jeśli będę widział poprawę to nie odsubskrybuję. (co często robię jak kanał nie spełnia moich oczekiwań).

18.09.2013 00:06
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

ale przetwarza w sposób obiektywny dla widza
Programy Maxa to żaden obiektywizm, a czysty agresywny subiektywizm tylko z drugiej strony stołu. Jednego nie można mu odmówić. Sztuki dziennikarstwa, formy programu, formy ekspresji. Niestety poziom merytoryczny leży i kwiczy, taki przerost formy nad treścią. Jest profesjonalistą, który wybrał odpowiedni target i wszystko posypał kontrowersją. (nie od dziś wiadomo, że co jest kontrowersyjne to przyciąga).

Sam go subskrybuję, sam go oglądam, ale głównie dlatego, że to przyjemna rozrywka. Szkoda, że niektórzy nie kwapią się, aby dotrzeć do źródeł jego rewelacji. (niestety to dotyczy również fanów TV jak i innych opiniotwórczych mediów). Branie wszystkiego z jego ust jako pewnik jest śmieszne, szczególnie że ładnie stosuje erystykę i doskonale manipuluje obrazem.

Raczysz kpić? 200 tys widzów to pikuś?
I jaki z tego procent to dzieci? Bo ludzie młodzi to jest jego główny target. Korwin też wygrywa we wszystkich sondażach internetowych, a jak przychodzi co do czego to płacz i zgrzytanie zębów. Może dla tabloidów oraz TV Polonia jest istotnym punktem na mapie medialnej Polski, ale w skali kraju czy świata to nic nieznaczący bloger.

16.09.2013 19:29
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Edit: PRZEPRASZAM, dopiero teraz dostrzegłem, że Ty się pytasz o EU3, a ja odpisałem na temat EU4. Niestety już zbyt dawno grałem w trzecią część, aby udzielić precyzyjnych odpowiedzi. Tak czy siak kwestia punktu 3 i 5 nie zmieniła się. Resztę zostawiam, może komuś innemu w takim razie się przyda. Jeszcze raz przepraszam za spam.

1. Możesz zrobić tylko dwie rzeczy. Wysłać kupców do jakiegoś punktu handlowego na terenie Twojego kraju, który będzie zbierał pieniądze tam i przekazywał je do skarbca. Oraz możesz wysłać kupców do jakiegoś punktu handlowego na terenie obcego mocarstwa i przekierować szlaki handlowe, aby szły w kierunku jakiegoś punktu należącego do Twojej nacji. Żadnej filozofii w tym nie ma. Wszystko sprowadza się do dwóch kliknięć.

2. Każdy kraj ma ograniczenie zasięgu eksploracji. Nie pamiętam dokładnie co było istotne, aby poprawić zasięg, bo w kolonizacje krótko się bawiłem. Na pewno wpływa ma technologia i National Ideas z grupy exploration. Podejrzewam też, że niektóre nacje mają boosta na starcie np. Portugalia.

4. Wysłać dyplomatę na stałe do jakiegoś kraju z misją poprawienia relacji.

3 & 5 - Dużo możesz robić, aby nie męczyć swego kraju. Przede wszystkim za wszelką cenę utrzymywać stabilność na plusie. Szybko zamieniać podbite prowincje w core, potem zmiana religii, a na końcu kultury. W większych ciśnieniach z buntownikami masz różne opcje do wyboru, możesz spełnić ich żądania albo zapłacić. Staraj się też mieć casus belli do każdej wojny, którą wywołujesz. Czasem dobrze też utworzyć sobie wasala albo wymusić zmianę religii albo wymusić na wrogu zrzeczenie się praw do jakiejś prowincji. Agresywna częsta aneksja poskutkuje tylko jednym wielkim chaosem i jeszcze częstszymi wojnami. (w końcu kraje ościenne wejdą w koalicję przeciw Tobie, bo będą czuć się zagrożone).

16.09.2013 14:20
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ktoś obczajał Peaky Blinders? Zastanawiam się czy warto, w końcu o mieście w którym niby mieszkam. :D

Ostatnio oglądałem Allo, Allo. Genialny serial, świetnie przerysowane postacie. Herr Flick jest mistrzem. :D Nie wiem czemu nigdy przedtem tego nie oglądałem.

Teraz mam chęć na coś oryginalnego. Może z lat 70, 80. Zastanawiam się nad The Hitchhiker. Albo coś produkcji innego kraju niż US and A, Kanada, UK, Szwecja/Dania/Norwegia, Polska. Francja? Włochy? Rosja? Może mają jakieś perełki?

15.09.2013 19:27
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

ResOOrt --> Dobra strona, ale couchsurfing opierający się na identycznych zasadach ma o wiele więcej użytkowników co oznacza, że lepsza szansa na znalezienia hosta. (chociaż najlepiej i tak polować na CS, HC i BeWelcome). :)

15.09.2013 17:21
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Od niedawna ktoś uploaduje walkthrough bez komentarza i w miarę ładnej jakości na game anyone.
http://www.gameanyone.com/game/X360/22462.html

Już 23 party każdy w okolicach 20-30 minut.

15.09.2013 02:04
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Neverwinter Nights

W dodatku "Shadows of Undrentide"
A dokładniej w etapie z wykopaliskami.

02.09.2013 13:10
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Już nie przesadzajmy - Dear Esther jest ciekawą grą, ale mówienie, że jest bardzo dojrzałe i artystyczne jakoś średnio mi leży.
DE jest jedną z nielicznych gier, które jestem w stanie nazwać grą artystyczną i nie mieć wyrzutów sumienia. Subtelna narracja, poruszanie ciekawych wątków w dosyć niebanalny sposób. Oczywiście to nie jest coś co postawiłbym na półce z książkami Nietzschego czy Heideggera, nie ten poziom, ale w kategorii gier komputerowych (które w większości są - nie ma co ukrywać - skierowane głównie do młodszej publiki) zajmuje według mnie wysokie miejsce. Zresztą Chinese Room to studio, które powstało na uniwersytecie jako pewnego rodzaju eksperyment.

01.09.2013 23:51
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

GameSkate --> Zgodzę się. Pierwsza część tej gry była strasznie mało wyrazista. Mam jednak wielkie nadzieje związane z drugą częścią, bo tworzy ją studio odpowiedzialne za bardzo dojrzałe i artystyczne "Dear Esther".

01.09.2013 23:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Przecież to jest ten sam koleś (tylko pod innym nickiem), który spamuje forum od jakiego czasu zamieszczając co chwilę tematy z pytaniem o jakichś porąbane wymagania w grach. Nie warto nawet odpowiadać, bo to zwykły troll.

Nawet nick na to wskazuje.

Zresztą... spójrzcie w historię jego postów.

01.09.2013 15:40
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jeszcze raz powtórzę: podstawy mechaniki. Nie będę (a nawet nie chcę) być prawdziwym mechanikiem. To prawdopodobnie nie będzie nic bardziej skomplikowanego niż "Patryk, podaj nasadowke dwunastke". (według ogłoszenia to moim obowiązkiem będzie rozkręcanie samochodów :P ) Do tego i tak przejdę jeszcze pełne szkolenie, dlatego doświadczenie nie jest wymagane. Chodzi tylko, aby nie palnąć głupa na rozmowie kwalifikacyjnej i wykazać choć szczątki wiedzy.

01.09.2013 12:57
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Szukam stron, książek, filmików dotyczących podstawowych podstaw mechaniki samochodowej. Mam możliwość krótkotrwałej pracy jako mechanik (mechanik to może za mocne słowo. Będę i tak na pełnym szkoleniu.), ale wypadałoby wykazać się na rozmowie kwalifikacyjnej jakąś szczątkową wiedzą na temat samochodów i ich działania. A moja dotychczasowa wiedza to kompletne zero.

Najlepiej gdyby owe pomoce naukowe były w języku angielskim i wyjaśniały sprawy w przejrzysty sposób. Jedna rzecz to dostać pracę, druga rzecz to nie ośmieszyć się. :D

31.08.2013 19:24
ppaatt1
😊
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Przypomniał mi się ten skecz "za chwilę dalszy ciąg programu"
http://www.youtube.com/watch?v=LTqoY1RFFQU

23.08.2013 15:50
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Znacie jakieś strony edukacyjne w Internecie? Chodzi przede wszystkim o ułożenie materiału i zostawienie furtki dla dalszych własnych poszukiwań. Język angielski, dziedzina może być jakakolwiek od podstaw matematyki po literaturę w Urugwaju na przełomie XIX i XX wieku, dostęp darmowy.

Jednocześnie chciałbym się podzielić tym co ja znam. Moim celem jest stworzenie listy z której będzie mogło skorzystać więcej osób.

https://www.coursera.org/ - różnorodne kursy tworzone przez czołowe światowe uniwersytety. Duża interakcja pomiędzy kursantami. Głównie wykłady video, po za tym literatura, egzaminy, wypracowania, forum do każdego kursu, certyfikaty.

http://www.saylor.org - Ułożone kursy dotyczące wielu różnych przedmiotów. Dużo czytania, automatyczne egzaminy, brak certyfikatów, zerowa interakcja pomiędzy kursantami.

http://www.memrise.com/ - Strona głównie przeznaczona do nauki języków obcych (ale można znaleźć inne dziedziny) przy pomocy metod mnemonicznych i fiszek. Średnia interakcja pomiędzy kursantami (sprowadza się do dzielenia obrazami mnemonicznymi/skojarzeniami). Kursy są ułożone, ale można mieć zastrzeżenia. (spora część kursów jest tworzona przez użytkowników, więc ich poziom, długość i styl jest różny).

22.08.2013 13:23
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Tak, tak, Polacy tacy i owacy. Prawda jest niestety brutalna, nie wyróżniamy się specjalnie od zachodu. Na zachodzie też ludzie szukają wydumanych wrogów, muzułmanie krytykują resztę, reszta krytykuje muzułmanów, lewica jedzie po prawicy, prawica jedzie po lewicy. Ile razy już na brytyjskiej ziemi widziałem kłócących się o pierdoły ludzi, a jestem tutaj od niedawna.

W takim razie w czym problem? To jest po prostu ludzkie. Psychologia zna odpowiedź, negatywne rzeczy jesteśmy skorzy zwalać na innych lub na okoliczności, pozytywne rzeczy to oczywiście nasza zasługa. I to dotyczy każdego, ja tak robię, Ty tak robisz, Tusk tak robi, Bil Gates tak robi. Naturalna obrona naszego umysłu. A to i tak tylko jedna z iluzji poznawczych. Po dokładniejsze informacje polecałbym sięgnąć do książek. Na początek: http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%85d_poznawczy

15.08.2013 02:04
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Burnout Paradise: The Ultimate Box - Steam
http://steamcommunity.com/id/ppaatt2

10.08.2013 22:12
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

A tak w ogóle to jak inaczej sobie załatwić pracę za granicą niż przez znajomości ?
Zabierasz pieniądze na dwa miesiące życia + kryzysowe. Lecisz, wyrabiasz NIN, szukasz pracy tak jak w PL wysyłając i zanosząc CV.

06.08.2013 15:16
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Z młodszych rzeczy Skowyt może Ci podpasuje
http://www.youtube.com/watch?v=tTXlzZhG-t8

06.08.2013 00:02
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Świetna klimatyczna gra z mojego dzieciństwa. Darzę ją dużym sentymentem. :) W sumie chyba od niej wzięło się moje zainteresowanie specyficznymi dziwnymi klimatami/światami.

05.08.2013 21:27
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Pomogę Ci Nimr, nie musisz zakładać kolejnego wątku.

"Pozostając w temacie to poleci ktoś jakąś grę o upałach? Ma być realistyczna (najlepiej jakby można było umrzeć od upału na 20 (może być ewentualnie 25) sposobów), bohater główny powinien biegać z termometrem. Znam dużo tytułów, więc na 99% będę znał to co polecicie."

05.08.2013 19:20
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
04.08.2013 14:52
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Sprawdź czy doszedł mail z adresu ppaatt1@... Rozłączył mi się net w momencie wysyłania, ale chyba poszło.

W każdym razie wysłałem video z życzeniami ode mnie i wspomnianego węgierskiego małżeństwa. Polskich artystek nie zdołałem skołować, bo znalazły sobie lepsze miejsce noclegu. Mogę ewentualnie zapytać jeszcze moich współlokatorów, ale w tym wypadku nic nie obiecuję.

04.08.2013 13:44
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Popatrz na siebie oczami pracodawcy i wyobraź sobie, że jest takich nowych ludków jak Ty kilkunastu. Czymś się wyróżniasz, żeby w ogóle Twoje nazwisko pozostało w głowie szefa na dłużej niż dwie sekundy?

Jeśli nie to może spróbuj o poziom niżej i szukaj na razie pracy po np. kawiarniach, restauracjach, barach itd. Tam jest duża rotacja pracowników. W tym czasie odkładaj pieniądze i przede wszystkim doszkalaj się. Ukończenie szkoły nic Ci nie daje konkretnego.

Jeśli jednak dalej ciśniesz w stronę poligrafii to spróbuj wysłać CV do Chromy.
[email protected]
Firma z mojego rodzinnego miasta, życie dosyć tanie, bo to małe miasto. Polityką tej firmy jest branie młodych ludzi i ich modelowanie na wiernych pracowników, więc masz szanse. (sam tam pracowałem przez prawie rok). Wiem, że chyba wciąż moje miejsce na grafika/weryfikatora/korektora jest wolne i pracują w niepełnym składzie.

ryanair.com polecam, kierunek anglia.
Pomysł dobry, ale na start bez co najmniej 5000 tysięcy złotych to samobójstwo. (szczególnie jak nie ma jeszcze NIN).

04.08.2013 11:35
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

I jakiś postęp?
Ja spróbuję zrobić życzenia z Węgierskim małżeństwem, które teraz goszczę w domu. W poniedziałek prawdopodobnie będę też gościł jakieś polskie aktorki/artystki, może się pomysł im spodoba. :)

03.08.2013 14:06
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Xbox One pewnie. :D

03.08.2013 13:00
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Problem w tym, że niektórzy mają na razie tylko do dyspozycji taniego laptopa. :P

03.08.2013 12:46
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

O cholercia, aż wezmę udział. Potem będę jeszcze zbierał pieniądze pół roku, żeby ten kombajn odpalić. :P

03.08.2013 02:41
ppaatt1
😈
odpowiedz
ppaatt1
96

Nocne mroczne up

02.08.2013 23:15
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jakiś czas temu grałem w Dark Souls i świat tam przedstawiony wciąż siedzi mi w głowie. Teraz postanowiłem przeczytać sobie jakąś książkę fabularną dla rozrywki, bo w sumie ostatni rok to tylko i wyłącznie książki naukowe/historyczne. Mógłby ktoś polecić jakąś książkę (może być też seria książek lub całe uniwersum) w klimatach dark fantasy?

Takie moje małe wymagania:
- Nie chcę żadnego kiczu dla nastolatków, celowałbym w coś bardziej ambitnego fabularnie, a przynajmniej dorosłego (bez przechodzenia w skrajność po drugiej stronie, to ma być rozrywka, a nie szukanie sensu życia),
- Upadek świata, tajemnicze cywilizacje, wszechobecny mrok i brud, ale również trochę monumentalności (jak ktoś grał w Dark Souls ten wie o co chodzi),
- Język polski albo angielski, (kierowałbym się raczej w stronę języka angielskiego),
- Żadnych klasyków. Lovecraft jest spoko, ale szukam czegoś troszkę nowszego,

02.08.2013 13:59
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Obecnie - Francja. Możliwe, że za jakiś czas to się zdecydowanie zmieni.
A Ty nie mieszkałeś w Chinach? :)

31.07.2013 22:29
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Od ponad dwóch miesięcy w UK, a dokładniej w Birmingham. Cele moje to studia, praca i turystyka. Jak dokładnie wyjdzie to jeszcze nie wiem, aktualnie szukam sobie pracy. (a raczej czekam na NIN).

GOLowiczów nie spotkałem, ale gdyby ktoś był w okolicach to w sumie nie miałbym nic przeciwko wyjściu na jakieś piwko. Za to spotkałem masę Couchsurferów i w tym środowisku się trzymam.

A wydarzenia z Polski śledzę tak samo jak śledziłem będąc w Polsce.

31.07.2013 22:21
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

No właśnie od przyjazdu tutaj jestem wyjątkowo aktywny, o wiele bardziej niż w Polsce. Komunikacji miejskiej unikam jak ognia (Drogo, ale przede wszystkim nigdy nie lubiłem takiej formy przemieszczania się).

Na pewno wpływ ma dieta, bo rzeczywiście na starcie moje nawyki żywieniowe nie były ciekawe. Teraz już urozmaicam to, staram się jeść trochę owoców i warzywek.

To, że słabą odporność mam to niestety wiem. Jestem alergikiem, ale po przebytym odczulaniu. Mam nadzieję, że to trochę kwestia przyzwyczajenia się do klimatu, a nie nic co będzie mnie często nawiedzać.

Dziękuję za porady i proszę o więcej.

A jesien i zima nie roznia sie zbytnio od lata
Nawiązywałem do ostatnich brytyjskich upałów.

31.07.2013 14:35
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jestem w Anglii dwa miesiące i już trzeci raz złapałem przeziębienie. Głównie objawia się pod postacią uciążliwego kataru. I zastanawiam się czy istnieje możliwość zwiększenia odporności na takie głupoty? Bo jeśli w brytyjskie lato ja mam problemy to zastanawiam się co będzie na jesień. Współlokatorzy się śmieją, że choć pochodzę z najzimniejszego kraju to pierwszy łapię choróbska.

Internety przejrzałem i ponoć na zahartowanie organizmu dobre jest mycie się na przemian w zimnej (a raczej chłodnej) i ciepłej wodzie. Coś jeszcze mogę próbować?

29.07.2013 16:36
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Nie wiem czy nie szukacie trochę za późno. Z doświadczenia wiem, że trzeba się namęczyć, aby zdobyć sporo ciekawych nagrań. :) Tak czy siak na mnie możecie liczyć, może uda mi się jeszcze jakiegoś obcokrajowca zachęcić do nagrania.

29.07.2013 16:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Kiedy deadline?
Z chęcią wezmę udział jeśli czas mi pozwoli. Sam robiłem podobny projekt kilka lat temu.

27.07.2013 21:10
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

I jeszcze pytanie.
Jak długo trzeba czekać na przesłanie pieniędzy z jednego konta pp na drugie?

27.07.2013 21:01
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Mam strasznie głupi problem. Muszę zapłacić czynsz za mój pokój. Mam pieniądze, ale na koncie paypal pewnej osoby. Niestety nie mam jeszcze swojego konta bankowego, które mógłbym podpiąć do paypala. I teraz mam pytanie, czy mogę wykonać bezproblemowo poniższe czynności?
- Rejestracja na paypal BEZ podpinania konta bankowego,
- Przesłanie pieniędzy z konta paypal pewnej osoby na moje konto paypal,
- Przesłanie równowartości czynszu na konto paypal landlorda,
- Przesłanie reszty pieniędzy na moje konto bankowe, kiedy już takie w końcu dostanę,

Jeśli nie to czy istnieje dla mnie jakaś alternatywa prócz wybłagania właściciela o przesunięcie terminu?

26.07.2013 14:00
ppaatt1
👍
odpowiedz
ppaatt1
96

Tak, to na pewno Final Fight. :) A dokładniej Mighty Final Fight. :)
Wielkie dzięki wszystkim!

26.07.2013 13:19
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Nie, FF z tego co widzę na screenach jest w 3D.

26.07.2013 13:09
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Nagle przypomniałem sobie o pewnej gierce, która sprawiała mi dużo frajdy w dzieciństwie. Niestety nie pamiętam wielu szczegółów.
- Odpalałem ją na pewno na komputerze, niestety nie wiem czy przez jakiś emulator czy po prostu gra była napisana pod PC,
- Dosyć stara, myślę, że spokojnie 10-15 lat temu, jak nie więcej,
- Chodzona bijatyka w środowisku miejskim,
- Pamiętam, że co jakiś czas pojawiał się silniejszy przeciwnik,
- Kojarzę jakieś toczące się beczki, które należało omijać,
- Jeden etap na pewno był w jakimś takim parku, w tle chyba było miasto, tam walczyliśmy z jakimś bossem,
- Podejrzewam, że coś pochodzącego z Azji, a przynajmniej posiadało taki styl,
- Oczywiście 2D,
- Chyba niektóre postacie trzymały jakieś noże, które można było od nich zabrać,

Mam też drugą prośbę. Co możecie polecić właśnie ze starych chodzonych bijatyk/strzelanek (strzelanki np. w stylu Metal Sluga)?

26.07.2013 11:39
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ujednolicone ceny są w Polsce już od początku roku. Strasznie głupie, mogli chociaż obniżyć cenę listów wysyłanych po Europie/Unii Europejskiej. Ja przez to zaprzestałem zabawy w postcrossing i wymianę listów z ludźmi.

Żeby nie było offtopu..a nie można zapakować tej pocztówki w kopertę i wysłać jako najzwyklejszy list?
Hę, a co to zmienia? List, pocztówka czy malutka paczuszka w kopercie nie ma znaczenia dla poczty.

23.07.2013 12:32
ppaatt1
😈
23.07.2013 12:02
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Jako prawie archeolog pozwoliłem sobie napisać to i owo. Może komuś innemu się przyda.

23.07.2013 11:59
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Sita srita. Bullshit jednym słowem. Owszem, dobrze jest się zrelaksować i skoncentrować przed nauką, ale nauka polegająca na słuchaniu to nie nauka, a wyciąganie kasy.

Czytałem jakiś czas temu wyniki badań naukowych nt. nauki podczas snu i nie wyglądało to zbyt optymistycznie. Sen potrafi pomóc w utrwaleniu, ale nie w nauce.

Do tego jeśli ktoś chce się nauczyć czegoś więcej niż podstawy podstaw to powinien zaraz po opanowaniu bazy startowej zacząć uczyć się na postawie słowników jednojęzycznych, a nie tłumaczeń. Do tego koniecznie trzeba rozwijać wszystkie elementy języka tj. czytanie, pisanie, mówienie i słuchanie. Poświęcić na naukę co najmniej godzinę dziennie. (solidna nauka, a nie granie w pasjansa w danym języku). Dobrze też nie zapomnieć o historii i kulturze związanej z tym konkretnym językiem. Taka wiedza może pomóc w zrozumieniu pewnych zawiłości.

Dla mnie osobiście najlepsza metoda to metody mnemoniczne + system powtórek. (najlepiej na zasadzie fiszek). Ciekawym sposobem jest też uczenie się całych zdań, ale nie mam zbyt dużego doświadczenia z tym, aby powiedzieć czy to działa.

A ja? Angielski zaawansowany, arabski podstawowy z perspektywami na średnio-zaawansowany i ostatnio też francuski podstawowy. Łyknąłem też z ciekawości troszkę fińskiego, ale to nie dla mnie. Przez okres mojej edukacji uczyłem się niemieckiego... coś tam umiem, ale zdecydowanie nie chcę kontynuować nauki w tym kierunku. Strasznie mało sympatyczny język.

19.07.2013 23:49
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Może chodzi o Operation Flashpoint: Cold War Crisis?
Ewentualnie ARMA 1 lub 2.

Z innej beczki: Battlefield 2

15.07.2013 16:14
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

A mi to wygląda na jakiś multi-level marketing.

15.07.2013 14:45
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Painkiller podczas walki z bossami.
Dark Souls, szczególnie jeden etap. (+ większość bossów).

14.07.2013 15:01
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
13.07.2013 19:57
ppaatt1
13.07.2013 16:54
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

I poważnie ludzie biorą na stopa kogoś, kto nie jest atrakcyjną dziewczyną?
Tak, chociaż niewątpliwie atrakcyjne dziewczyny mają łatwiej. :) Z drugiej strony atrakcyjne dziewczyny zazwyczaj nie biorą autostopowiczów. :(

a raczej o to, żeby mieć kogoś do towarzystwa.
Niby tak. Ja jestem introwertykiem i podczas interakcji społecznych pomiędzy trzema osobami ja zazwyczaj jestem osobą, która stoi w cieniu i się mało odzywa. Jazda autostopem zmuszała mnie do podjęcia rozmowy i nagle z introwertyka stałem się dosyć towarzyski. Towarzysz mógłby zaburzyć w tym przypadku moje interakcje. Osobiście wolałbym partnerkę w podróży, ułatwia to parę rzeczy.

Sam w życiu ani nie pojechałbym stopem, ani nie wziął nikogo.
Jeśli można wiedzieć dlaczego? Strach czy może coś innego?

Podziwiam was.
Nie ma co podziwiać. :) Sam kiedyś podziwiałem, teraz się stałem i zamierzam iść dalej. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy spotkałem niesamowicie otwartych, genialnych ludzi. W przeszłości byłem dosyć sporym ponurakiem, który widział dużo "zepsucia" i "zagrożenia" w świecie zewnętrznym. Wystarczyło wyjść do świata i dostrzec, że świat się nie wali, a ludzie nie są potworami.

Jakiś czas temu pewien psycholog (couchsurfer swoją drogą) powiedział mi wprost pewne takie słowa: "Ludzie są zajebiści. Kocham ludzi.". Uznałem to wtedy za dosyć infantylny wniosek. Dziś mogę się podpisać pod tymi słowami. Tak, ludzie są zajebiści, tylko trzeba ich znaleźć. :D

Tego kolesia to można podziwiać np:
http://matadornetwork.com/notebook/on-hitchhiking-across-asia-and-couchsurfing-with-the-taliban/
:)

13.07.2013 15:34
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Robiła sobie couchsurfingową wyprawę po Europie - od Danii, przez Skandynawię, potem promem do Gdańska, Warszawa, Kraków i dalej aż do Turcji.
Kobiecy rozważny couchsurfing po Europie raczej nie powinien być problematyczny, jednak mogło być gorzej w troszkę dalszych zakątkach świata. A już nawet w sumie nie chodzi o CSa (gdzie raczej są ludzie ogarnięci), a o autostopowanie.

Ja aktualnie siedzę w Birmingham i spotykam masę couchsurferów z całego świata. Co tydzień zresztą miłośnicy podróży spotykają się w jednym fajnym pubie w centrum. Rozmowa filozoficzna z Żydem i Rosjaninem do 3 w nocy na środku ulicy była rozwalająca. :D

Jak ktoś nie jest przekonany lub dostatecznie zmotywowany to polecam poszukać (pod warunkiem, że mieszkasz w większym mieście) informacji na temat jakichś couchsurferskich spotkań. Pójdziesz, wypijesz piwko i wrócisz pełen inspiracji. :D

13.07.2013 15:26
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Można było taniej. :)

Couchsurfing + autostop (najlepiej na zasadzie elastyczności celu, chociaż to ciężko pogodzić z couchsurfingiem).

Niemniej fajna wyprawa.

13.07.2013 13:38
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

<podnosi nieśmiało rękę>

11.07.2013 21:28
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Prawo ojca.

08.07.2013 19:41
ppaatt1
👍
odpowiedz
ppaatt1
96

22.07.1992 :)

07.07.2013 10:11
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Tutaj ciekawy artykuł nt. kontrowersji związanej z muzułmaninem w niemuzułmańskim kraju. Autorem jest muzułmanin.
http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=531438220225786&id=229308817105396

Wkleję tekst dla nieposiadających FB: (grupa Islam po polsku)
"Jaka jest rola muzułmanów którzy mieszkają w Europie lub każdym innym niemuzułmańskim kraju? Co mówi Islam o takiej sytuacji, i dlaczego muzułmanie mieszkający w krajach niemuzułmańskich unikają tego tematu? Czy mieszkanie w kraju niemuzułmańskim jest dozwolone?

Społeczny wizerunek muzułmanina np. w Polsce to zazwyczaj mężczyzna, prawdopodobnie pochodzenia Arabskiego, który (i stwierdzam to z wielką przykrością) w większości przypadków nie emanuje zachowaniem należnym praktykującemu muzułmaninowi. W swoich wszystkich wpisach gdy dokonuję osobistej refleksji staram się przekazać obiektywny i szczery pogląd na wszystkie kwestie dotyczące Islamu. O ile od momentu przyjęcia Islamu nie odnalazłem żadnego negatywnego elementu w Koranie czy w praktyce Proroka Muhammada (pokój z nim), to jestem pełen krytyki w stosunku do samych muzułmanów. Aby utrzymać ten szczery ton narracji, sam nie jestem ideałem muzułmanina, lecz posiadam intencje i nieustannie pracuję nad sobą aby stać się lepszym człowiekiem, sługą Boga i wyznawcą Islamu, dbając o to co robię w stosunku do Boga, jak i o moje zachowanie, słowa i wizerunek w stosunku do innych ludzi wszystkich wyznań.

W takim razie, czy muzułmanie powinni przebywać w krajach nie muzułmańskich? Zdecydowana większość teologów Islamu uważa że nie. Dlaczego?

Kraj niemuzułmański nie ma ustanowionego prawa na bazie prawa Bożego, które samo w sobie stanowi element praktyki naszej wiary. Stosowanie prawa Bożego jest nie tylko karą na Ziemi, ale szansą na Boże przebaczenie i anulowanie naszego grzechu w Dniu Sądu. Dlatego prawdziwie wierzący muzułmanin jeśli zbłądzi ale będzie szukać Bożego przebaczenia to podda się karze według Jego prawa, a nie prawa człowieka. Jednak żyjemy w czasach gdzie nie ma miejsca, państwa na świecie poza krajami Islamskimi, gdzie nasze prawa będą respektowane w stosunku do prawa Bożego.

W takim razie, wracając do pytania głównego, czy muzułmanie powinni przebywać w krajach niemuzułmańskich? Mogą, ale pod jednym warunkiem, z trzech powodów i z jednym obowiązkiem.

Kluczowym warunkiem jest możliwość praktyki religii czyli ustanowienie aktu modlitwy, postu i Adhan (nawoływanie do modlitwy). Jeśli te trzy elementy są niewykonalne, to muzułmanin nie ma praktycznego uzasadnienia do mieszkania w kraju niemuzułmańskim.

Wspomniałem o trzech powodach, czym one są. Muzułmanin ma prawo do czasowego mieszkania poza krajem muzułmańskim jeśli szuka wiedzy której nie może zdobyć w kraju muzułmańskim. Jeśli szuka leczenia które jest nieosiągalne w kraju muzułmańskim, lub gdy wyjeżdża w celu realizacji biznesu, to może być handel import-export itp., ale nie prowadzenie lokalnego biznesu typu ”Kebab”.

To co umożliwia przebywanie i mieszkanie w kraju niemuzułmańskim i jest obowiązkiem dla każdego muzułmanina, to przekazywanie nauki Allah (Jednego Boga), czyli Dała.

Dała, głoszenie prawdy i nauki Islamu nie polega wyłącznie na aktywnym przemawianiu do ludzi czy rozdawaniu broszurek. Nie ma łatwiejszej formy przekazu prawdy o Bogu i Jego nauce niż stosowanie tych zasad w naszym życiu. Nie proszę o nic więcej jak tylko o to abyście przestrzegali zasad religii, stając się jej odzwierciedleniem w miejscach które nie są wskazane jako ojczyzna dla muzułmanina i jego rodziny.

Także jeśli moi bracia i siostry obawiali się jakiegoś radykalnego stwierdzenia że nie mogą mieszkać np. w Polce, to tak nie będzie. Ponieważ Dała jest dla was usprawiedliwieniem przed Bogiem, a w waszym przypadku nie jest opcją ale nakazem i obowiązkiem, a jej wypełnianie może być tak proste jak prawidłowe przestrzeganie zasad Islamu.

To co widzimy np. w krajach Europejskich to w wielu przypadkach migracja zarobkowa (np. praca fizyczna, gastronomia, sprzedaż na bazarku itp.), która NIE znajduje uzasadnienia wśród większości teologów Islamu jako powód do życia poza krajem Islamskim.

Poza brakiem dostępu do Prawa Szariatu, głównym powodem negacji mieszkania poza krajem Islamskim jest absorbcja grzechów ludzi niepodzielających zasad moralnych naszej wiary. To jest ten powód który sprawił że zrezygnowałem z mieszkania w Polsce. Nie wynika to z negacji ich wiary gdyż na terenie państw muzułmańskich są Chrześcijanie i Żydzi, lecz z ich społecznych praktyk które są zaprzeczeniem zasad Islamu.

Obyczajowość i wartości moralne praktykujących muzułmanów są inne niż kodeks społecznego postępowania w krajach takich jak Polska – dlatego uśmiecham się gdy słyszę o braku asymilacji muzułmanów z ”Polską kulturą” która obecnie przejawia się w publicznym spożywaniu alkoholu, narkotyków, wulgarnym języku, promocji homoseksualizmu, prowokujących ubiorach czy obscenicznym zachowaniu. Są to zjawiska na które narażony jest każdy dorosły muzułmanin i jego dzieci.

W swojej młodości (przed Islamem) nie byłem grzecznym chłopcem, choć nigdy nie piłem alkoholu, lecz z drugiej strony wiodłem bardzo ”rock’n’rollowe” i rozrywkowe życie. Jednak w tamtych czasach nie było takiego upadku moralności i społecznego przyzwolenia na te wszystkie publiczne praktyki. Z perspektywy czasu żałuję swojego postępowania, ale to już przeszłość i jeśli nawet dokonywałem czynów którymi się teraz brzydzę to czemu mam wystawiać taką praktykę na ogląd dla moich dzieci.

Czy pijany człowiek leżący w wymiocinach na ulicy to widok który dodaje wartości w wychowaniu moich dzieci? Czy para obściskująca i liżąca się (przepraszam za dosłowny opis) w metrze to zjawisko umoralniające psychikę moich dzieci? Czy dzieci, młodzież ”rozmawiająca” na każdy temat przy użyciu dwóch słów „Kur..” i „Pierd...” to właściwa inspiracja do komunikacji z resztą społeczeństwa? Czy wystawa w kiosku z prasą dla dorosłych która jest w zasięgu wzroku dziecka to widok który nie będzie miał wpływu na ich rozwój? Czy ten pseudo Polski nacjonalizm sprzyja promowaniu tolerancji? To samo dotyczy telewizji i innych mediów... mógłbym tak analizować wszystkie elementy współczesnego życia na tzw. zachodzie, i prawdę mówiąc dokonuję takiego porównania za każdym razem gdy tęsknota za rodziną podpowiada... może byś wrócił do Polski?

Mam wielki żal do wielu (nie wszystkich) muzułmanów, głównie imigrantów z krajów muzułmańskich, którzy mieszkają w krajach takich jak Polska, że nie potrafią wypełniać podstawowych zasad religii, że zapomnieli na czym polega osobowość muzułmanina, wartości Islamu i czym są nasze obowiązki w stosunku do Boga i reszty społeczeństwa. Dlaczego Ahmad czy Omar są znani jako najwięksi imprezowicze, kobieciarze, koneserzy wina czy piwa, palacze haszu, a nie ci którzy szukają miejsca do odmówienia obowiązkowej modlitwy gdy nadchodzi jej czas. Jako Ci którzy używają czystego języka, wyglądają schludnie i czysto, szanując wszystkich ludzi nie zależnie od wyznawanej przez nich religii.

Czasem nie dziwię się że nie chcą nas w Europie, gdyż poza medialnym fałszem na temat Islamu, sami swoim zachowaniem zaprzeczamy pięknu tej wiary, więc zmieńmy postrzeganie Islamu poprzez naszą praktykę i nasz wizerunek. Dlaczego ludzie nie mogą nas poznać przez pryzmat prawdziwego Islamu, a tylko przez tych kilku ekstremistów którzy nie reprezentują naszej religii i nie są prawdziwymi muzułmanami? To moja i Twoja wina!

Modle się, niech Allah, Jeden Bóg Wszechmogący obdarzy nas wewnętrzną siłą, pokorą i cierpliwością, oraz radością w praktykowaniu Jego religii, tak aby stała się wizytówką prawdziwego przesłania Islamu. Jeśli Waszą decyzją jest życie poza krajem Islamskim to wypełnijcie podstawowy obowiązek którym jest szczera praktyka religii i Dała. Nie zamykajcie się w domach i bądźcie aktywną częścią lokalnej społeczności. Udzielajcie się charytatywnie, nieście pomoc ludziom w potrzebie, a jest ich wielu w naszym kraju, i czyńcie tak niezależnie od wiary drugiego człowieka.

W tym temacie chodziło mi o nas samych, o nas w relacji z Bogiem, gdyż tylko poprzez własną praktykę będziemy mieli realny wpływ na postrzeganie Islamu i jego wyznawców… zmiany zacznijmy od samych siebie!"

06.07.2013 22:05
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Może to?
http://www.youtube.com/watch?v=VurhzANQ_B0
Ale kina żadnego nie ma.
Avenged Sevenfold - A Little Piece Of Heaven

06.07.2013 15:55
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Wiem, ale nie powiem.

06.07.2013 14:25
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Łatwe pytanie, ale dam szansę innym. :) Podejrzewam, że wysyłki za granicę nie wchodzą w grę.

I muszę pochwalić Noviego za pomysłowy banner. :)

06.07.2013 14:14
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Warto wspomnieć, że gra porusza także wątek [uwaga, mocny spoiler]

spoiler start

Zespołu Aspergera

spoiler stop


I według siedzących w temacie robi to w bardzo dobry sposób.

Lubię To The Moon, chociaż nie da się ukryć, że historia ckliwa co niektórych może razić. A kontynuacja ma być niby w drugiej połowie 2013 i zwać się "A Bird Story". Chociaż ta kontynuacja to taki tylko "punkt tranzytowy" pomiędzy To The Moon i nieznaną z tytułu częścią drugą.

04.07.2013 14:54
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

To nie to przypadkiem?
https://picasaweb.google.com/entomy.ozl/BlonkoskrzydleHymenoptera#5296723434616130530
Żaługa żółtoskrzydła

Ten madafaker jest dobry
https://lh6.googleusercontent.com/-IihOvsBz2VI/SYHB9Sn_KyI/AAAAAAAAAoI/DvjL2VybNuY/s640/20090114101945.jpg
Nawet nie wiedziałem, że takie goliaty po PL latają.

03.07.2013 22:11
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Wódka + bigos :D

03.07.2013 01:32
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

I have no mouth and I must scream
Stara gierka, ale strasznie klimatyczna i bardzo pesymistyczna. W której grze masz wątki obozów koncentracyjnych, gwałtów, morderstw i tortur? :D Zastanawia mnie dlaczego ta gra jest tak mało popularna, według mnie powinna stać tuż obok Sanitarium.

01.07.2013 22:57
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Jedyne co mi do głowy przychodzi to to
http://www.youtube.com/watch?v=P9mwELXPGbA
Anglik jest, Bangkok jest, lata 80 są, ale reszty elementów brak. :D Może więcej szczegółów? Np. gatunek muzyczny?

01.07.2013 03:41
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Afganistan to nie jest kraj arabski. :)

01.07.2013 03:29
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

Zależy co rozumiesz przez kino wojenne.
Moje ulubione rzeczy:
Brotherhood of War - Wojna koreańska, ładnie pokazane, że obydwie strony mają sporo za uszami. Dwóch braci trafia na front, starszy chce uchronić za wszelką cenę swojego młodszego brata. Trochę ckliwe, ale takie już kino azjatyckie jest. (a ja wręcz lubię taką formę)
http://www.youtube.com/watch?v=AKxwcxgnjds

Assembly - Zajebiste efekty specjalne. Filmy złożony z dwóch warstw, propagandowo-fabularnej i wojenno-dynamicznej. Chińska wojna domowa, jeden z weteranów chce wyjawić prawdę o bohaterstwie jego oddziału.
http://www.youtube.com/watch?v=5VG1DrvN4rE

My Way - Historia Japończyka i Koreańczyka, którzy podróżują jako żołnierze niemalże przez wszystkie ważniejsze fronty. Film oparty na historii prawdziwych Azjatów znalezionych na plaży Omaha w '44.
http://www.youtube.com/watch?v=HpYk5ww8Jjc

City of Life and Death - Masakra w Nankingu. Niesamowicie pesymistyczny film, w którym jedynym sprawiedliwym okazuje się nazista. Warto wiedzieć, że w okolicach 2 wojny światowej nie tylko Żydzi byli poszkodowani.
http://www.youtube.com/watch?v=9td_3P3w1S4

Ze starszych i nieazjatyckich.
Idź i patrz - Mocny radziecki film.
http://www.youtube.com/watch?v=L-Ro0SZf438

01.07.2013 03:00
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96
Wideo

No nie jeszcze do tego arabski rap i arabscy dresiarze.
Proszę bardzo. :)
http://www.youtube.com/watch?v=5zGnGeiMun8

Ewentualnie:
http://www.youtube.com/watch?v=we8-E_fwH1o

I trochę z innej beczki, Saudi Qusai
http://www.youtube.com/watch?v=dFahQz-KPVc

A Palestyńczycy mają też swoją królową rapu, w temacie arabskiego szowinizmu :D
http://www.youtube.com/watch?v=21OXQ4m1-Bo

A te rapsy mnie zawsze rozwalały
http://www.youtube.com/watch?v=5kSn6--nPeM

28.06.2013 02:14
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

No to jak za rok pojedziesz to za rok zwiedzisz. A czas wakacji możesz poświęcić na coś na co możesz nie mieć czasu w przyszłości.

28.06.2013 01:55
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Tanie wakacje i Londyn (czy tam ogólnie UK) nie współgrają ze sobą. :P

Jak już chcesz wyspy to nie lepiej olać Londyn i uderzyć na Szkocję? No chyba, że chodzi o strzelenie sobie fotki przy Big Benie.

14.06.2013 13:08
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

8 dni to i tak dość długo, czytałem o ludziach, którzy zwiedzali całe Bałkany w 2 tygodnie, jadąc stopem, więc nie masz co narzekać
Powiem tak: przygoda była, ludzie fajni byli, ale brakowało czasu na zwiedzanie czegokolwiek. Na takie spokojne poznanie miasta (zwykłego miasta, a nie kolosa) potrzeba co najmniej jednego pełnego dnia.

Przeraża mnie odrobinę spanie w namiocie, chyba będę musiał szukać jakichś miejsc w pobliżu stacji benzynowych itp.
A nie pomyślałeś o couchsurfingu?
http://www.couchsurfing.org/
Za darmo śpisz u ludzi. (warto jednak jakoś się odpłacić wręczając pamiątkę, pomagając w domu albo oferując nocleg u siebie w przyszłości). Doskonała okazja do poznania jakichś miejscowych, którzy w większości są tak fajni, że nawet zabiorą Cię w podróż po okolicy.

13.06.2013 15:52
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
96

Ja spałem tylko u ludzi z couchsurfing. Chociaż o wyprawie z namiotem też myślałem, ale na pierwszy raz koniecznie z kimś, więc odpadło.

Trasę miałem dosyć krótką: Żary - Oława - Częstochowa - Piotrków Trybunalski - Ostrów Wielkopolski - Zielona Góra - Żary. + oczywiście wiele miast i wiosek po drodze, które pozwoliłem sobie zwiedzić.

O Łódź zahaczyłem tylko leciutko, nie wjeżdżałem do centrum. Zresztą pamiętaj, że wjazd do dużego miasta zawsze kończy się męczącym dreptaniem na wylotówkę. Jak czegoś nie masz w planach to lepiej objedź. (chciałem tak zrobić z Wrocławiem. Niestety i tak do niego wjechałem i miałem potem problemy z wydostaniem się na Oławę).

Koszty? Około 16 zł, tylko i wyłącznie przeznaczone na jedzenie i picie w drodze. Poniosłem jeszcze koszt 23 zł za pociąg z Sieradza do Ostrowa, ale to mi się zwróciło przez takiego pewnego żula, który... ekhem zmierzył mnie i dał mi pieniądze na autobus. :D Moc.

Stosunek? Niesamowicie sympatyczni, otwarci, mili, gadatliwi, a nawet szczodrzy. Cały przekrój społeczeństwa od dresów po bogatych ludzi z zarządów dużych firm. Nie miałem ani jednego nieprzyjemnego incydentu ze strony ludzi. Tylko raz pogoda popsuła mi szyki, ale to malutki wyjątek. (i tak jeździłem po terenach dosyć zagrożonych powodzią). Tylko pamiętaj o jednej cholernie ważnej zasadzie: nie traktuj stopa jako taksówki. Masz rozmawiać i poznawać ludzi, w innym przypadku cała podróż traci sens.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl