Optymalizacja i na konsolach i na PCtach patrząc po testach (np. GameGPU) jest bardzo dobra więc słaby bait. Sytuacja z Monster Hunterem i niższej wydajności bez DLC to był bardziej bug i przeoczenie do szybkiego naprawienia aniżeli słaba optymalizacja, a poza tym to te gry tworzą dwa różne zespoły, bo RE to Capcom Division 1, a Monster Hunter to Capcom Division 2.
Powierzchnią może i mały nie jest, ale ludnością jest mniejszy od Holandii czy nawet Belgii.
Gość był praktycznie ojcem CoDa, jednej z największych do dzisiaj marek gier, założycielem Respawn, które wydało za jego czasów oba Titanfalle, Apex Legends i Star Wars Jedi Fallen Order, a na świeżo to był szefem Battlefield Studios (DICE), które teraz wydało świetnego BFa 6 po tym jak prawie ubili markę 2042. Nie ma bardzo dużo osób w branży z takim portfolio.
Może i płaczą... ale dalej ze śmiechu. Wciąż cokolwiek, nawet stworzone z dobrym promptem jest dla większości osób od razu widoczne, że to AI, pomijając oczywiście całkowitych "casuali" internetowych i starszych ludzi. Nawet tekst napisany i wrzucony na bloga często łatwo określić czy jest całkowicie skopiowany z AI czy nie. Minie jeszcze masa czasu zanim przy pomocy AI powstanie jakiś film czy serial, który faktycznie się obejrzy i powie że "no faktycznie dobry".
To od zawsze był, jest i będzie zapity naród, który jedyną przewagą od zawsze jaką miał to liczebność ludności gotowej do pójścia w kamasze. Technologicznie, co teraz jak nigdy jest ważniejsze niż cyferki w armii, są daleko w tyle i zanim wyślą tą mityczną potężna broń rakietową, w której zasięgu jesteśmy, to nie będą mieli jej czym zatankować, bo ich rafinerie zapłoną od dronów... co dzieje się już teraz. Powiedzmy sobie szczerze: Rosja od kilku lat już przegrywa z NATO, a żaden żołnierz NATO nawet nie brał udziału w walce, sam sprzęt.
No Porsche piękne czołgi-legendy zaprojektowało, aż się rozmarzyłem, że znowu wrócą do korzeni i taki Tiger 2030 byłby "u progu" upadającej Moskwy. Piękna wizja!
Na Steamie różnica to było 70 zł do podstawowej wersji, na keyshopach bliżej 50 zł. Dla mnie KCD2 to spokojnie (na razie ale nie wiedzę zagrożenia) GOTY 2025 i 10/10 mimo takich premier jak Clair Obscur: E33 (też świetna gra), a za to dostaje się krótsze pierwsze DLC fabularne, odpowiednik Przybysławic z jedynki jako drugie DLC i zapowiadane DLC na 2026 w klasztorze. Życzyłbym sobie i wam żeby wszyscy wydawcy nas tak "dymali" w stosunku do tego co oferują w swoich "wybitnych" edycjach.
Zgadzam się z poprzednikami, że Stalker trochę polega na łażeniu, eksploracji i wczuwaniu się w klimat podczas takich przechadzek, ale po jakimś czasie ta gra serio zaczyna marnować czas gracza.
Lekki spoiler:
Koło połowy gry tracimy kilka hubów, do których można się szybko dostać za pomocą przewodnika, a często pojawiają się też questy na totalnym zadupiu gdzie byliśmy jakiś czas temu, a jest bardzo daleko od jakiegoś hubu. Na dodatek sporo questów wymaga pójścia gdzieś, potem po szybkiej rozmowie mamy cel kilometr dalej i znowu musimy wracać tą samą drogą na szybką pogawędkę.
Jest sporo punktów zaczepnych które można eksplorować, ale patrząc na to jak działa obecne A-Life (albo raczej nie działa) to bywa, że częściej stracimy niż zyskamy, bo zrespią się przeciwnicy na których zmarnujemy pociski i spadnie trwałość ekwipunku, a w skrytce znajdziemy... 2 apteczki, 1 bandaż, wódkę, pociski do broni której nie używamy i chleb z kiełbasą... super loot.
Uważam, że fast travel powinien być, ale żeby był on uczciwy to:
-Do miejsc, które wcześniej odwiedziliśmy
-Nie w trakcie walki
-Nie będąc przeciążonym
Na GOLu widze klasyka gatunku xD
Jeden z typów (ważnych, nie przeczę, że nie) ze studia gada jakieś głupoty prywatnie na twitterze czy tam X obecnie i nagle przestaje mieć znaczenie to że Obisidian to w większości dalej stary dobry Obsidian z wielkimi nazwiskami jak wspomniany gdzieś wcześniej Tim Cain.
Werdykt na forum został wydany, premiera nie ma znaczenia:
1. Słabe recki - go woke, go broke
2. Dobre recki - recenzenci kupieni
Dobre recki graczy też bez znaczenia, bo cenzura itp. etc.
To co się stało ze społecznością tego forum to jakiś żart, rozumiem taki odzew w przypadku Dragon Age nowego, sam należałem do grupy sceptyków od początku i wyszła faktycznie kupa, ale po czymś takim... ehh, Gambri miał rację już dawno temu. Gracze są... wiadomo jacy.
Wszedłem z ciekawości popatrzeć co on tam wypisuje jeszcze dalej w swojej historii komentarzy i obawiam się, że wszystkie leki przeciwpromienne, które zebrałem od 2 godzin gry nie wystarczą żeby się wyleczyć...
To nie jest obniżenie poziomu trudności tak stricte. Te fragmenty działają w taki sposób, że do teraz linearnie wpływały one na otrzymywane i zadawane obrażenie. FS zrobiło tak, że od teraz pierwsza połowa tych fragmentów wpływa na to szybciej, a druga połowa wolniej czyli początek DLC będzie lekko łatwiejszy, ale pod koniec już taki sam jak było od premiery.
To dalej nie spowoduje, że ktokolwiek co miał spore problemy nagle przestanie je mieć. Tutaj mamy case jakbyś na początku jakiejś gry obniżył poziom trudności z Bardzo trudny na Trudy, ale potem i tak musiał zmienić z powrotem na Bardzo trudny.
Nie pomyślałeś może, że te gry nie są po prostu dla Ciebie? Bo to nie jest krytyka, to jest narzekanie. Core rozgrywki się nie zmienia, to prawda, ale nowe mechaniki, które dochodzą powodują, że stwierdzenie "jak grałeś w DS z 2009 to grałeś we wszystko" jest może w 50% prawdziwe. Do tego w tych grach jak sam napisałeś chodzi o walkę, na którą wpływa różnorodność przeciwników, wyposażenia i lokacji. Tutaj więc FS od zawsze robi ciekawe lokacje, ciekawy design bossów i ich moveset i zawsze ilość broni i buildów pod nich jest kolosalna. Nawet grając we wszystkie gry buildem z Claymorem ciężko się nudzić. To co piszesz brzmi tak jakbyś narzekał np. na symulatory wyścigowe, że ciągle się jeździ po podobnych torach i podobnie trzymającymi się drogi pojazdami. Więc może to z Tobą jest problem, a nie z rzeszą fanów, co widać po ocenach KAŻDEJ gry FS na Steamie, metacritic jak w samych recenzjach mediów?
Ludzi którzy krytykę nazywają "narzekaniem" omijam szerokim łukiem.
Tak, bo pisanie bzdur w postaci czasu rozgrywki na poziomie 15-20 h, bo jacyś mistyczni pseudo recenzenci potrzebują 4x tyle czasu na przejście gry albo tego, że 90% bossów to recykling gdzie ten recykling występuje tylko w opcjonalnych dungeonach świata, a masz przynajmniej 40-60 całkowicie unikatowych bossów to jest taaaaaak konstruktywna krytyka, że hej xDD
Ja na dlcki do gier fs patrzę jak na gry ubishitu, dają to samo tylko więcej, więc tutaj nie ma dla mnie znaczenia czy to jest na 5h czy 200h. To jest po prostu tanie wydłużenie podstawki.
XDD no dobra, tutaj możemy zakończyć dyskusję. Przepraszam w imieniu Miyazakiego, że od czasu Artorias of the Abyss do DkS I stworzili przez prawie 15 lat tylko bardzo dobre i świetne DLCki, ale niestety nie wrzucili Armored Core do DLC tylko zachowali w nich format gry do której tworzone było DLC co oczywiście jest tanie.
PS. DLC do Eldena ma mieć 10 główny bossów, a to nigdy nie jest i nie był recykling w przypadku DLC. Dla porównania podstawka ma ich 16, a oprócz tego było wiele unikatowych bossów (przynajmniej 10-15) chociaż oczywiście duża część była tylko recyklingiem w przypadku losowych dungeonów. Dalej narzekasz dla samego narzekania wysuwając sobie swoje widzimisię nie wiadomo skąd, tak w przypadku czasu rozgrywki jak i recyklingu bossów... meh.
Mówisz o olbrzymim dlc bo? Wiesz, że to ile ktoś spędzi w nim czasu jest mocno subiektywne? Słuchasz jakiś pseudo recenzentow którzy nie potrafią grać i piszą o spedzonych 60h w dlc. A równie dobrze to może być dlc na 15-20h.
Mówię o olbrzymim DLC, bo widziałem mapę, wiem o ilości bossów i oglądam wielu twórców w pełni skupionych na grach FS albo soulslike'ach (Iron Pineapple, FightinCowboy i inni), którzy podstawkę Eldena przechodzili znacznie szybciej niż przeciętny gracz. Ani razu nie padło jeszcze mniej niż 30 h, a najczęściej pada 35-40 h w przypadku tych dobrych graczy, którzy wiedzą co robią. Sam podstawkę przeszedłem w 65 h i zabiłem dosłownie każdego bossa wraz ze zrobieniem większości questów, więc dla mnie nawet jak będzie to połowa tego co spędziłem w podstawce to już jest olbrzymie DLC. Weź zrób wcześniej research większy niż postawienie sobie tezy nie wiadomo skąd, a nie wciskaj mi że "słucham jakichś pseudo recenzentów" bo się tylko ośmieszasz.

Ale oczywiście według niektórych to jest jedyna rzetelna ocena, komedia xDD
Tak, potężne DLC wielkości niektórych nowych gier AAA do gry, która zebrała jedne z najlepszych recenzji w historii, dostała najwięcej nagród GOTY w historii, ma 93% pozytywnych recenzji na Steamie (z 834K recenzji) i jedne z najlepszych opinii wśród graczy (którzy faktycznie grali, nie mówię o malkontentach i trollach z forum GOLa, którzy nawet gry nie zainstalowali) dostaje ocenę 3/5 od jednego z recenzentów i to jest ta JEDYNA RZETELNA ocena xDDD
Wam się już naprawdę od narzekania w głowach przewraca xD
Taa na pewno biłeś bossy na 2 hity xD Chyba wracając do opcjonalnych z Limgrave (chociaż i w to wątpię). Końcówka była bardzo dobrze wyskalowana, postaci ze 150+ lvlem dalej dostawały oklep konkretny od endgame'owych bossów zakładając, że nie używało się jakichś ułatwiaczy typu Mimic Tear, bo wtedy na pewno było znacznie łatwiej.
Znając FS to dodatek jest tak wyżyłowany, że każdy boss tam będzie na poziomie Malenii i gorzej.
Gościu to Ty tu jesteś jedyną osobą co nie może żyć bez wciskania gdziekolwiek polityki xDD Na screenie nie ma nic łączącego kogokolwiek z jakąkolwiek partią czy nawet poglądami politycznymi. Oczywiście Ty musiałeś wcisnąć tutaj PO i ich NIEMIECKIE INTERESY (xD). Zasługujesz na tego bana jak mało kto, bo to właśnie forum o grach, a nie o polityce.

Logowanie i linkowanie się z PSN miało być opcjonalne, a od przełomu maja/czerwca według ostatnich doniesień miało stać się obowiązkowe i gracze z tych regionów nie mogliby nawet grać w grę, którą kupili.
On gra w swoje gry, kiedyś w wywiadzie stwierdził, że nie gra jedynie w "finalny" produkt, który już trafił na półki w sklepach i np. kupuje go żeby zagrać sobie w domu w wolnym czasie. W trakcie produkcji ogrywa fragmenty i jakieś sekcje, podejrzewałbym nawet, że setki razy jakichś bossów czy dungeony.
Z tą słynną odpowiedzią, że 30 h to najpewniej chodziło mu o to, że w tyle on by ukończył bez jakiegoś wielkiego eksploru i pobocznych zadań/bossów. A jest to jak najbardziej do zrobienia szczególnie jak zna każdy detal i zakątek świata. Nie wziął pod uwagę odpowiadając wtedy, że gracze podchodzą do tego na świeżo i w zależności od tego ile eksplorują to gra może zająć od 50 do ponad 100 h.
Po pierwsze to czy jest z nami tłumacz na pokładzie? (Dobra, po edycji komentarza jednak tłumacz już niepotrzebny)
Po drugie to karta nie ma tutaj nic do rzeczy. Problem spadków w przypadku DD2 dotyczy CPU, a nie GPU. Gra według recenzentów potrafi chrupnąć tak samo w przypadku RTX 4090 jak i RTX 3060 w mieście, a wszystko sprowadza się do posiadania mocnego CPU. Denuvo swoją drogą też obciąża tylko CPU.
Po trzecie to wiele gier Capcomu korzysta z silnika RE i ma Denuvo, a mimo to gry działają znacznie lepiej. Tutaj jest wina w optymalizacji stricte gry. Zresztą to samo dzieje się na konsolach, spadki są znaczne dopiero w mieście i z dużą ilością NPC na ekranie. A na konsolach Denuvo nie ma.
Ten czas COVIDa najlepiej to pokazał, bo branża gamingowa ruszyła wtedy do przodu jak żadna inna, ludzie siedzieli w domach i kupowali więcej gier i więcej w nie grali. To w połączeniu z tym, że firmy były zmuszone z dnia na dzień przejść na pracę zdalną spowodowało, że gry wychodziły za szybko, niedopracowane i niedokończone albo bez żadnych ambicji, bo nastawione były na jak największy zysk. Na dodatek wykształciły się wtedy niefajne wzorce dla całej branży czyli to, że gracze dają przyzwolenie na takie produkty.
Przy obecnej infrastrukturze w tych studiach, która już w pełni jest w stanie działać na trybie zdalnym, powrót devów na pracę stacjonarną nie zmieni absolutnie nic, to trzeba wymienić zarząd i księgowych.
STALKERy czegoś takiego nie mają, mody porozrzucane są po różnych stronach od NexusMods, przez ModDB aż po jakieś stronki z pojedynczymi projektami. Niektóre z nich mają skomplikowane sposoby instalacji, a silnik X-Ray Engine (silnik STALKERów) potrafi być niestabilny i wywalać grę bez modów, a z nimi to dopiero jest jazda (jeśli instaluje się ich więcej ofc).
To się nie stanie, że mody będą na konsolach, jestem na 99% pewien, możecie robić screeny. Te 1% szans to że będą mody, ale ich okrojona ilość i będą to biedne mody pokroju dodania pojedynczych broni albo pancerza. Na overhaule typu Autumn Aurora czy Misery nie ma co liczyć i to na 100%, a to one są głównym "mięskiem" jeśli chodzi o mody do serii.
Dark Souls: Firelink Shrine + Undead Parish + Undead Burg. Sekwencja początkowych lokacji (przynajmniej "zalecanych" :) ) to dla mnie nostalgia taka, że jedynie kilka momentów w historii mojego grania jest na podobnym poziomie.
Dark Souls 2: Majula. Najlepszy "hub" w historii gier według mnie. Po prostu.
Dark Souls 3: Archdragon Peak. Zrobiło na mnie spore wrażenie, szczególnie spoglądając stamtąd na "resztę" lokacji, z których się przybyło.
Czyli że co? Stare FF 7, dzielą na trzy części? Czyli żeby zagrać w Rebith, muszę zagrać w grę z 2020 czy jak?
Dokładnie tak. Aczkolwiek już FF7: Remake z 2020 lekko zaczynał zmieniać fabułę i wychodzi z tego bardziej taka adaptacja historii oryginalnego FF7 niż wierny remake.
Po pierwsze nic co napisałem nie sugeruje o porównywalnym poziomie jakości (szczególnie patrząc na gry, które jeszcze nie wyszły), a jedynie sugeruje, że są to gry, które warto wypróbować jeżeli odpowiada nam gatunek i styl.
Po drugie zawiało okropnie hipokryzją patrząc na Twój komentarz niżej w wątku gdzie piszesz, że nie wzięto pod uwagę różnych gustów graczy i dlatego FF nie zasługuje na 10/10. OpenCritic LaD: IW - 89/100, Persona 3 Reload - 88/100. Steam LaD: IW - 91%, Persona 3 Reload - 97%. Więc kim Ty jesteś żeby stwierdzać, że akurat ta gra jest mocno przereklamowana i nie pasuje do zestawienia kiedy recenzenci i gracze są zgodni co do jakości obu tych produkcji?
Po trzecie to już trochę polecę Ad Personam, ale piszesz jak AI. I tak, to jest zarzut, bo daje to poczucie okropnego bełkotu, który można zawrzeć w 50% tekstu, który napisałeś i nie ma nic wspólnego z ładną formą pisania i ortografii.
Człowiek jeszcze nie był w stanie dokończyć Like a Dragon: Infinite Wealth, a w kolejce długaśne Persona 3 Reload i FF7 Rebirth. Za miesiąc Dragon's Dogma 2 i Rise of the Ronin, a w czerwcu DLC do Eldena. Japończycy nie maja litości w tym roku z wypuszczaniem świetnych (i potencjalnie świetnych) gier na dziesiątki godzin (i to bliższe 100 niż 50 dziesiątki).
Silnik fizyczny i cały feeling samochodów zjada cokolwiek co jest na rynku w tej chwili. Owszem, to moja opinia, ale mam w GT Sport ponad 100 h i w GT7 ponad 150 h, więc porównanie mam dobre.
Silnik graficzny jest ciut lepszy od tego z chociażby GT7... ale Forza ma problem z modelami samochodów. Po prostu odstają od poziomu GT7, a w szczególności te, które nie są nowymi modelami tylko wyciągniętymi ze starszych części.
Optymalizacja leżała na początku i ciągłe crashe były na porządku dziennym, ale teraz jest już zdecydowanie lepiej i grając na wysokich osiągam stabilne 60 FPS w 1440p z DLAA na RTX 2060 SUPER. Uważam to za bardzo dobry wynik, a na konsoli gra też działa OK z tego co wiem.
Problemem Forzy jest biedna zawartość dla graczy single player. Nie ma za bardzo co robić po głównym Builder's Cup, a te odblokowywane co tydzień zawody starczają na może godzinę gry, lekko ponad jeżeli bierze się udział w pełnych treningach. W połączeniu z nie tak bogatą ilością torów obecnie, po prostu wieje troszkę nudą po 100 h+ grania. W multi jest już lepiej, ale tutaj dochodzi mankament (ponoć "naprawiany") z nieprzewidywalnym systemem kar.
Mimo tego można usprawiedliwić wydajność tym, że gra po prostu świetnie wyglądała. Lasy i łąki były przepiękne, prawie nigdy nie robię screenshotów, ale tutaj narobiłem ich masę mimo to, że nie grałem na najwyższych ustawieniach. U mnie akurat słabym ogniwem był procesor, który dostawał mocno po kościach szczególnie w zaludnionych okolicach jak chociażby Rataje.
Więc jak na świeży zespół bez ogromnego wkładu finansowego i z użyciem trudnego (według wielu deweloperów) CryEngine to wyszło przyzwoicie, szczególnie po łatkach.
"Ogłosili konkretne zmiany". Wystarczy wejść w link z opisem od Trun10 albo przeczytać artykuł i wiadomo o co chodzi, a to czy zmiany będą "konkretne" to już nie jest kwestia Drauga, bo on pisze tylko o ich ogłoszeniu.
No chyba, że masz dowód na to, że tak jest to poproszę o dowód.
Ty serio nie wiesz czym jest przenośnia? Nie widziałem, że tyle osób ma problem z takimi podstawowymi zabiegami języka polskiego...
Zresztą wystarczy zobaczyć okładki gazet (także poważanych zagranicznych) albo spędzić chwilę na stronach np. BBC News żeby zobaczyć, że takie przenośnie są używane cały czas (w języki angielskim aż się często zachęca do ich używania). Oczywiście w Polsce jak widać musi być smutno, nudno, buro i szaro, bo taka metafora w tytule od razu jest brana na serio xDD
Nie, to tylko nabycie praw do zrobienia "czegoś" z daną marką, w tym przypadku Elden Ring, przez któreś Tencentu studio. Takie wypożyczenie praw, bo właścicielem dalej jest From Software. Zresztą Tencet posiada "tylko" 16.25% akcji FS.
będąc kompletnie nie związanym z gamedevem czy tymi i innymi twórcami
Niesamowicie wartościowa opinia widzę, szkoda ze jest udostępniania dla szerszego grona na takim forum przez kogoś kto ostatnio nie napisał na forum nic nigdy i w ogóle nie jest związany z gamedevem.
Od Yakuzy 0. Swoją drogą też uważana za najlepszą część, albo chociaż w ścisłym top 3 właściwie 99% fanów serii. Więc jeżeli się spodoba to można lecieć dalej z serią, a jeżeli się nie spodoba to raczej nie ma się co łudzić, że jakaś inna część "siądzie", a przynajmniej z tych, w których nie było jeszcze walki turowej.
W sumie nie wiem czy dodaje to aż takiej trudności, bo taktyka bronienia lidera nie jest jakaś wymagająca, szczególnie że przeciwnicy wcale nie robią jakiegoś wyjątkowego agro na na niego i traktują go jak losowego członka ekipy.
Mi nie przeszkadza ta mechanika, aczkolwiek są frustrujące sytuacje gdzie masz obecnie używaną personę ze słabością na skille które powodują natychmiastową śmierć no i akurat przeciwnik tego użyje xD
I tryb easy tutaj nic nie zmienia, insta death pozostaje to samo, co najwyżej szybciej przebijesz się przez przeciwników.
Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że Human Revolution miał świetną, zamkniętą historię, po której nie było konieczności robienia sequela. Mankind Divided gameplay'owo i konceptem stało świetnie, ale historia była napisana jakby to miał być środek trylogii, albo nawet druga część z kwadrologii.
No i dostaliśmy smutne zakończenie w postaci anulowania sequela przez tę padakę Embracer Group...
Bo to są popularne serie (Yakuza od nie tak dawna), ale nie w Polsce. SEGA nawet nie robi polskiej wersji bo im się nie opłaca, Polacy nie kupują także przez to... no i robi się taki zamknięty krąg.
Wystarczy chwila żeby popatrzeć na IGN US czy inne GameSpot i widać popularność (ba, IW dostało nawet nominację do najbardziej oczekiwanej gry na TGA 2023), a GOL klepie newsy często bazując na tym co wypuszczają zagraniczne media.
Napisanie "TLDR: RX 7900 XT jest atrakcyjniejszą opcją." to coś na co też można by odpowiedzieć żebyś sobie darował, bo robisz to tragicznie (albo robi to ten YTber co wrzuciłeś).
Praktycznie wszyscy szanujący się recenzenci jak i osoby co po prostu mają oczy i widzą słupki na testach są zgodni: Jak nie interesuje Cię RT i DLSS z Frame Generation (tak, wiem że AMD ma swoje FSR 3 z FG, ale na razie to jest w ułamku gier posiadających DLSS) to RX 7900 XT będzie lepszym i tańszym wyborem.
Jeżeli interesuje Cię RT, a w szczególności obecnie pojawiający się pełny RT (nazywany Path Tracingiem), albo którakolwiek z technologii Nvidii (tj. DLSS z FG albo Ray Reconstruction lub nadchodzący RTX Remix), to bierz RTX 4070 Ti Super, ale nie ma sensu przepłacać za jakieś "dokokszone" wersje.
Mnie np. interesuje maksowanie ustawień graficznych, a obecnie widać trend (który pewnie będzie postępował), że największe zmiany daje pełny RT (Alan Wake II z PT czy CP2077 z Overdrive), dlatego wolę RTX 4070 Ti Super, który spokojnie zjada nawet RX 7900 XTX w RT. Ale rozumiem jeżeli ktoś woli RX 7900 XT do czystego rasteru.
Tak można mówić zawsze, że "wielkimi krokami zbliża się seria XXXX". Te wielkie kroki są takie, że najpewniej wyjdzie w 2025 roku.
Jak ktoś siedzi na jakimś troszkę lepszym RTX 3000 albo czymkolwiek na RTX 4000, to nie ma żadnego sensu robić upgrade do SUPER. Ale jak ktoś siedzi na słabszym RTX 2000, GTX 1000 czy GTX 900 to ma to już sens.
Sam niedawno przesiadłem się na monitor 1440p i z RTX 2060 SUPER nawet z OC pod korek... no nie jest za wesoło w nowych grach. I przymierzam się do kupna RTX 4070 Ti Super, które w końcu ma 16GB, a nie te śmieszne 12GB jak za taką cenę. Na serię RTX 5000 na pewno się nie przesiądę, na RTX 6000 to już zależy kiedy wyjdzie i jak będzie dawała rady (wtedy już) moja stara karta.
Chronologicznie według wydarzeń w serii to właśnie trójka dzieje się najwcześniej więc nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły.
Więc wymieniłem trochę świeżych produkcji z każdych dziedzin motorsportu i platform i dostałem odpowiedź w postaci "To jest nudne, to jest klapą" mimo generalnie pozytywnego odbioru tych gier przez większość fanów i recenzentów.
Możecie pisać, że według was obecnie wychodzące gry wyścigowe są słabe i nie ma w co grać, ale pisanie tego jako "Niestety gatunek wyścigów umiera srogo" sprowadza się do pierwszego zdania, które napisałem w pierwszej odpowiedzi: "To jest potężna nieprawda co Ty napisałeś.".
Oto chodzi, o różnorodność. Bycie troglodytą, który napisze że "nudne XYZ, recenzenci kupieni, reszta to gówno" nie powoduje, że to prawda. Ja też mógłbym napisać, że gatunek RPG umiera i napisać o "nudnym Baldur's Gate III" etc., ale to nie staje się obiektywną prawdą.
PS. co do części simracingowej to wymieniłem nowe gry, ale Assetto Corsa, Assetto Corsa Competizione, Automobilista 2, iRacing to dalej wspierane i rozwijane (z czego AC modami, a nie przez twórców) gry, więc te nadchodzące nowości akurat nawet gdyby okazały się klapą to... no cóż, trudno. No i jeszcze Assetto Corsa 2 nadchodzi...
To jest potężna nieprawda co Ty napisałeś. Wybrałeś rok 2024, który niby obrazuje umierający gatunek tych gier, ale to dosłownie rok następujący po 2023, w którym wyszło dużo gier z planami na długi rozwój.
Obecnie twórcy gier wyścigowych widać że bardziej stawiają na wspieranie swoich produkcji, aniżeli klepanie co rok tego samego w nowej otoczce.
I tak mamy gry:
-Forza Horizon 5 z 2021, dalej mocno wpierana
-Grid Legends z 2022, mocno wspierany, teraz już chyba mniej ale z dużą ilością contentu
-Gran Turismo 7 z 2022, które niedawno dostało jeszcze spory patch rozwijający w postaci Spec II, dalej będzie wspierany
-Forza Motorsport z 2023, wsparcie pewnie na przynajmniej 2 lata
-The Crew: Motorsport z 2023, na pewno długie wsparcie
-EA WRC z 2023, wsparcie na lata aniżeli klepanie co roku kolejnej części
Poza tym F1 klepane co roku, NFS co 2-3 lata, za jakiś czas pewnie znowu nowa Forza Horizon, gier simracingowych to nawet nie wyliczam bo jest teraz ich renesans i zbliżają się kolejne (GTR Revival czy Rennsport chociażby). No i gry z motocyklami jak MotoGP też klepane co roku i Ride co kilka lat. No dosłownie każdy fan jakiejkolwiek odnogi ścigania się ma w co obecnie grać i są to gry nowe, wspierane z nowym contentem etc.
Jak tak wygląda "srogie umieranie" to zapiszcie mnie na śmierć każdego gatunku gier.

Kolejne 32% respondentów jest zdania, że interesujące ich gry „można zdobyć za darmo” (prawdopodobnie chodzi tu o rozdawnictwa organizowane m.in. przez Epic Game Store).
Taa, chodzi o rozdawnictwo
W sumie niekoniecznie. Redfall to twór Arkane Austin i Arkane Lyon przy nim nie pracowało. Mogli więc pracować na D3 już od wydania Deathloop. Na 2024 bym tak czy siak nie liczył, ale myślę że taka połowa czy końcówka 2025 jest już bardzo realna.
Like a Dragon: Infinite Wealth - 26 stycznia
Persona 3 Reload - 2 lutego
Elden Ring Shadow of the Erdtree - najpewniej 5 lutego
Final Fantasy VII Rebirth - 29 lutego
Dragon's Dogma 2 - najpewniej 22 marca
Japońscy deweloperzy się chyba zmówili żeby wydać 5 wielkich RPGów (jedno DLC ale pewnie będzie długości niejednej średniej długości gry) na przestrzeni niespełna 2 miesięcy xD
Nie będę się zakładał, bo nie są to teorie wyssane z palca, ale wydaje mi się, że tak nie będzie i to pokazuje RDR2. RDR Online jest biedne i słabo wspierane, nie ma startu do GTA Online, a jednak samo RDR2 sprzedało się w ogromnych ilościach mimo bycia marką dużo mniejszą i dużo mniej rozpoznawalną niż GTA.
Dlatego wydaje mi się, że Rockstar będzie chciało robić świetne i immersyjne gry single player z nowymi "światami", a potem przy nich budować dopiero tryb Online, tak jak to miało miejsce właśnie z GTA V. Dzięki temu zarobią co mają zarobić na graczach szukających świetnej rozrywki w single player oraz będą cały czas zbijać miliony na Online.
Jedynie może się oberwać dużym dodatkom pokroju tych do GTA IV, bo tutaj będą mogli chcieć iść na łatwiznę i wspierać po premierze zawartością tylko Online.
Na to wygląda. Co ciekawe w opisie nie wspominają o tym, że to pełny remake Commandos Behind Enemy Lines tylko "pierwsze misje" w ilości "większej niż 10". Behind Enemy Lines miało ich równo 20 więc pewnie napisaliby 20 gdyby były wszystkie, a tak to pewnie jakieś wylecą i zostanie z 11-15.
Uwielbiam jak piszesz, że coś jest "za darmo" w Ubi+, EA Play Pro, PS Extra czy Game Passie. Istne free to play te obecne gierki wielki wydawców.

No tak tak, wiemy. COVID to spisek, globalne ocieplenie nie istnieje, rządzą nami żydzi i reptilianie, wojna na Ukrainie to spisek Ukraińców, a to wszystko jest dyktowane dla nas, owieczek w mediach żebyśmy chłonęli i poddawali się xDD
Trochę nudny już się robisz, ale szanuję zmianę z wrzucania filmików mających 1K-5K wyświetleń na chociaż Fox News xD
Jako budowanie portfolio to faktycznie można sobie otworzyć jakąś tam ścieżkę w karierze, bo nie tylko CDPR, ale też Bethesda zatrudniała pojedynczych moderów. Ale nikt im za to nie zapłacił, te mody właśnie zadziałały jak swego rodzaju portfolio i dowód umiejętności.
Obecnie jedyne źródło utrzymania moderów to ew. donate'y, a mody i tak są darmowe.

Niestety, obie produkcje mają być tylko w ramach abonamentu na konsolach Xbox One, Xbox Series S i Xbox Series X. Gracze pecetowi tym razem będą musieli obejść się smakiem.
Skąd takie informacje? Dosłownie nigdzie nie jest wyszczególnione, że mają trafić tylko na konsolowego Game Passa, a na grafikach (pic rel z Ishina, ale Gaiden ma dokładnie to samo) z dostępnością w GP jest Xbox jak i Windows. Byłoby to bardzo dziwne gdyby więc nie były w GP na PC.
IMO grafika jest brzydka. Technologicznie jest spoko, nie jest to poziom Forzy, ale jest OK, za to "design" grafiki mnie mocno odrzucił. Kolory wyglądają jakby ktoś im za bardzo podkręcił saturację, odbicia jakieś takie jak z tych modów do GTA gdzie wszystko wygląda jak posmarowane olejem... no po prostu za bardzo cukierkowo.
Rozumiem że to Hawaje i komuś się to może podobać, ale efekt jest całkiem słaby (według mnie oczywiście).
Do tego dokładając słaby model jazdy gdzie z asystami (nawet ustawionymi na Sport) jeździ się jak w słabej grze mobilnej, a bez asyst gra jest nieprzewidywalna pod względem trakcji to niestety ale FH dalej nie ma godnego rywala...

Jeszcze takie szybkie sprostowanie, że SteamDB rating to coś innego od faktycznych recenzji :) I dalej jest 82.27%, po prostu trzeba wejść na kartę produktu. Sam SteamDB rating korzysta z takiego dziwnego wyliczenia jak na obrazku, jest to ich taki "oryginalny" sposób wyliczeń.
Co do systemu recenzji to według mnie ten na Steam jest bardzo w porządku. Gracze stwierdzają czy gra się im podoba czy nie, zero-jedynkowo. Gracze (w ilościach grubych tysięcy w przypadku popularnych gier) to nie recenzenci, jak ktoś chce widzieć ocenę to niech albo poczyta faktyczne recenzje, albo sprawdzi agregatory typu OpenCritic czy Metacritic, lub też poczyta te recenzje na Steam, gdzie dużo osób pisze takie bardziej rozszerzone opinie niż "Tak, jest fajna".
PS. Co do polecania gier, to Steam też wcale nie jest ułomny. Przy faktycznym polecaniu bierze pod uwagę popularność i to w znacznym stopniu. Jak ktoś chce jeszcze bardziej się pobawić to jest jeszcze wbudowany w sklep interaktywny doradca gdzie jest suwak popularności, czy ktoś chce widzieć hiciory czy bardziej niszowe gry.

Akurat nie sprawdzałem, napisałem to co
Warto też wspomnieć, że patrząc na te recenzje to od razu widać, że nie są to recki pisane przez osoby co zagrały 20 minut i dały pozytyw tylko zdecydowana większość jest od osób z przynajmniej 10 godzinami na koncie (18 000 ma ponad 10 h, prawie 15 000 ma ponad 20 h...).
Recenzenci: 86-88/100
Gracze: 87% pozytywnych recek na Steam
Ale nie, cały czas na GOLu posty tego typu ludzi, którzy nawet nie planowali zagrać w tę grę xDD Po osobniku
Nie pamiętam dawno takiego meltdownu tutaj, może i od czasu CP2077 (chociaż tam był trochę inny).

Nikt jej nie zmienił, nie spam w każdym wątku o tym.
5 września wyświetla się na SteamDB, ponieważ gra ma premierę o tej samej godzinie na całym świecie, dla nas to będzie 6 września o 2:00 w nocy, a dla USA będzie to wieczór 5 września (to jak późny zależy, która część USA) i właśnie do daty i godziny w USA odnosi się SteamDB..
Ta data znana jest już od jakiegoś czasu jak publikowali mapkę z datami i godzinami premiery na całym świecie.
Akurat będzie jak zwykle przy premierze wielkich gier od studiów z jakąś "specyficzną historią tworzenia" gier. Ci, którzy czekali będą grali i będą się świetnie bawić, a Ci, który nie planowali nawet zagrać i tak będą zaklinać rzeczywistość pisząc, że kupione recenzje, odgrzewany kotlet etc. Tak chociażby było w przypadku Elden Ring na większą skalę z ostatnich lat.
Bo najczęściej dodanie tego trybu schodzi na dalszy plan. Tutaj pewnie mieli trochę więcej czasu patrząc jeszcze na mocne przesunięcie premiery o prawie rok, a implementacja może nie była tak skomplikowana. To że jest on od premiery właściwie na nic nie wskazuje, a powiedziałbym, że na plus, bo nie będą się bawić po kilku miesiącach w "patrzcie jacy my dobrzy, dodaliśmy wam tryb Nowa Gra Plus i to za darmo jeszcze!" jak to niektórzy robią.
Faceci w ciężkich skafandrach kosmicznych strzelają do siebie w bujnym lesie z rosnącą wokół dość obficie paprocią
Gdzie wady?
Przecież to, że występuje roślinność na jakiejś planecie to nie oznacza, że są na niej warunki do życia dla ludzi. To po pierwsze. Po drugie, te skafandry mogą być używane jako pancerz (także głowy), a z punktu widzenia lore ma to większy sens niż przeskakiwanie na zwykłe pancerze zaraz po wylądowaniu na jakiejś planecie, bo na niej akurat można normalnie oddychać.
Co do gameplayu to nie nazwałbym tego regresem. Od początku zaznaczają, że to nie jest pełnoprawna część, a spin-off będący pomostem między Yakuzą 7, a 8 (Infinite Wealth). Na dodatek widać to po cenie, która wynosi 50 dolarów/euro, zamiast standardowych 60/70. Przy zapowiedzi Yokoyama stwierdził, że fabuła będzie mniej więcej połową tego co w głównych częściach więc pewnie wszystko inne jest do tego przeskalowane. Podejrzewam, że skupili się mocno na tym nowym stylu tak żeby gracze raczej grali używając jego, a drugi styl "Yakuzy" żeby sobie był jako alternatywa i dawał jakieś tam poczucie wyboru.
FF16 to nie gra jRPG ani RPG.
Może. Ale skoro to news to podają to co o grze pisze producent i wydawca. A pisze, że jest to RPG ( https://pl.finalfantasyxvi.com/ ).
Bo ktoś zaprzyjaźniony z Sony tak napisał w recenzji i tak jest :D
Z Sony zaprzyjaźnili się nagle wszyscy włącznie np. z Digital Foundry, które nie raz nie dwa jechało po różnych tytułach xD <clow face emote>
Błędy są.
Mnie osobiście trafiło się "zapis gry uszkodzony" więc grze podziękowałem.
Tak, na pewno tak było. Oczywiście po demie, które krytykowałeś ile wlezie nagle kupiłeś w premierę tę kaszanę i grałeś w nocy albo z rana żeby trafić na te błędy xDD
mega niski draw distance, roślinność wyglądająca momentami jak z PS2, modele postaci które nie powalają
Akurat wymieniłeś te rzeczy, które wyglądają świetnie i chwali je no np. wspominane Digital Foundry, które wypuściło wczoraj potężną 35 minutową analizę wraz recenzją i testami wydajności.
W trybie 60fps gra spada do 720p.
Jak bardzo dużo obecnie gier na konsolach w trybach wydajności. Nie pochwalam, ale taki to już sprzęt niestety... Główną krytyką tutaj może być jedynie używanie FSR1 do skalowania rozdzielczości, które nie jest zbyt dobre.
Wydajnościowo jest słabo, pełno chrupnięć.
W tybie quality wszyscy wskazują na solidne 30 FPS (poparte testami), z dosłownie pojedynczymi spadkami do 28-29. Performance faktycznie ma problemy w eksploracji gdzie lata sobie pomiędzy 40 a 60 FPS, ale w walce trzyma już cały czas te 60.
Pełno też skarg że PS5 jest bardzo gorące podczas walk.
Noo, naprawdę straszne xD Cholerne Square Enix stworzyło wirusa w postaci FF XVI, który wyłącza chłodzenie zaprojektowane przez Sony, ehh...
Ludzie nauczyli się żeby nie szanować czyjeś pracy czy czasu.
Dokładnie tak. Tymi ludźmi są ludzie od finansów w takich korpo jak Activison Blizzard, bo nie szanują pracy (za pieniądze) ludzi, którzy i tak kupują tę grę za 70$/70€/350PLN. Dochody jakie będą mieli z (na pewno) potężnej sprzedaży tej gry pokryłyby spokojnie wszystko i wszystkich związanych nawet z zaprojektowaniem i stworzeniem 100 000 takich "kosmetyków". Ale jak myślisz, że nawet te dodatkowe pieniądze ze sklepiku pójdą do osób, które faktycznie pracowały przy tym co kupiłeś, a nie do kieszeni Koticka, który w ramach premii zwolni 100 pracowników którzy swoje już zrobili to... no zostawię to bez komentarza, bo po co ryzykować banem :)
XDD
Konsument idealny, ma kasę więc można go doić, a on jeszcze ucałuje rączkę i pochwali takie praktyki.
Mnie nie interesuje czy cena za tę grę to moje 2 dniówki, jedna dniówka czy 2 godziny pracy, interesuje mnie to, że za te pieniądze można kupić inne "rzeczy", które będą znacznie lepsze za te wydane pieniądze. Ale np. gdyby była za 200 zł to mało byłoby rzeczy lepszych od Diablo IV w tej cenie.
To że w sklepiku to tylko kosmetyka to faktycznie mnie nie rusza, chociaż zobaczymy jak się to rozwinie, ale taka cena na start + brak możliwości odsprzedawania gier na konsolach (chyba pierwszy taki przypadek jeśli chodzi o konsole jak wychodziła wersja w fizycznym pudełku z płytą) i jeszcze właśnie ta chęć monetyzacji gry przez sklepik i battle passy, powoduje że jednak podziękuję tak pazernym twórcom :)
A co do porównania do darmowego(!) PoE to aope już wyżej wyjaśnił o co chodzi.
Jeszcze tak szybko napiszę, że ktoś mnie potem tak nie pokojarzył xD
Nie jestem żadnym web developerem (tylko .NET developerem, obecnie od dłuższego czasu spędzającym czas w C# na tworzeniu apek desktopowych, RESTa i obsługi bazy), a screen z linkedina niczego takiego nie sugeruje, po prostu kolega
.NET to platforma ze środowiskiem dla różnych języków i aplikacji (w tym wymieniony język C#), a backend .NETa polega głównie na tworzeniu REST API (takich serwisów "wysyłających dane") dla... właściwie wszystkich typów aplikacji. SQL to rodzina języków baz danych też dla wszystkich typów aplikacji. "Web developerem" to ja ostatnio byłem robiąc coś na studia kilka lat temu xD Ale Mqaansla po prostu potwierdził dalej, że nie ma pojęcia nic, a nic o IT oprócz wyczytanych teorii spiskowych.

Wiedziałem że taka będzie odpowiedź, co innego można się spodziewać po osobie wypisującej takie bzdury.
PS. Podejrzewam że nie masz bladego pojęcia jak obecnie działa sektor IT, ale jak już jesteś na jakimś stanowisku więcej niż 2 lata w obecnym IT to prawie pewnie, że trafisz na coś powiązanego z AI, zresztą nie bez powodu wpadłem tu o tym też poczytać, bo jest to ciekawiący mnie temat. Za leciutkie potwierdzenie moich "kompetencji" niech posłuży ten screen z linkedina (o ile wiesz co to jest) oczywiście z wymazanymi zdjęciami, imionami oraz nazwiskami. Oczywiście wiem że zaraz będzie, że to photoshop, albo że to nic nie udowadnia, ale w sumie nic mnie to nie interesuje, a i odpisywać więcej nie mam zamiaru :)
PPS. Traktuje powyzsze jako przyznanie sie do absolutnego braku kompetencji technicznych - mialem nawet jakos odniesc sie do wczesniej wymienionych kompetencji, ale nawet sam styl czuc cwaniacka gierka na kilometr. Dobrze, ze jako jako byly model ktory dorobil sie fortuny na krypto i zajal swoim powolaniem: nowe technologie i filantropia, nie ugialem sie pod presja twoich wymyslonych kompetencji.
XDDDDDDDDDDDDD
Kiedy wydaje Ci się, że nie da się napisać niż głupszego niż Twoje poprzednie wypociny to jednak udowadniasz, że się da. Chapeau bas!
Swoja droga pracujesz wogle w branzy IT?
Tak, nawet w tej chwili.
Pracowales z AI?
Tak, nawet w tej chwili.
Miales szkolenia/certyfikacje dotyczace samego AI i jego obslugi?
Tak, różnego rodzaju szkolenia.
Masz doswiadczenie z programami wykorzystujacymi machine learning?
Tak.
Co z biznesem i bezpieczenstwem?
Właśnie między innymi implementujemy dla klienta biznesowego dużej firmy niektóre rozwiązania wykorzystuję AI.
I teraz tak:
Wyobrażasz sobie dalej AI jak jakiś SkyNet z filmów sci-fi xD Porównałeś działanie procesora do prowadzenia samochodu, a działanie procesora AI do samochodu prowadzącego się samemu. Otóż słonko kochane, w obu tych przypadkach nie jesteś żadnym prowadzącym, ponieważ procesor wykonuje obliczenia dużo "głębiej" niż Twoje kliknięcia myszki, klawiatury etc. To wszystko jest obsługiwane przez wszelakie API, które nawet też nie muszą implementować tej obsługi AI, bo procesor zrobi to na swój sposób.
Wyżej opisałeś uber szurską teorię jakiejś kradzieży, unicestwieniu się programu etc. (xD) Otóż wyobraź sobie że do tego wcale nie potrzeba żadnego AI, jakby Intel chciał to zrobić to normalnie zwykłymi algorytmami "nie nazywanymi AI" mógłby to zrobić, ale co ciekawe tego nie robi, bo trochę słabo by się to dla nich skończyło xD
Może opiszesz w takim razie w jaki sposób technicznie to mistycznie potężne AI w procesorach mogłoby być bardziej groźne dla użytkowników i naszej wolności niż to co było dotychczas?
Ale patrząc po Microsoft (plaga), Smierdzi ci prawo wlasnosci komuszku? i tym śmiesznym porównaniu z samochodem to raczej "wyłączyłeś telewizor i włączyłeś myślenie" więc nie spodziewam się niczego merytorycznego...

To samo miałem pisać xD
Obecnie AI zmienia się w komentarzach na różnych portalach (także na GOLu) w to co było przy 5G (chociaż na GOLu wtedy ludzie bardziej wyśmiewali foliarzy). Obecne AI ma się nijak do wizji SkyNetu czy jakiegoś Terminatora, ot takie wsparcie działania zwykłych algorytmów. Jakby (w tym przypadku) Intel chciał jakoś pogłębić inwigilację czy miał jakieś inne niecne zamiary to zrobiłby to 20 lat temu i nie potrzebowałby do tego żadnego AI, bo ono nic w tym kontekści nie zmienia.
Golowicze pic rel
Raczej najgorsze za nami, bo obie te gry od dawna zapowiadały się na kupę i cudem by było jakby okazały się dobre. Zdziwiłbym się jednak gdyby do końca roku nie wyszły gry słabo zoptymalizowane (mimo to że dobre), a szczególnie na PC...
No i ciekawe jeszcze co z The Day Before, który ma się ukazać 10 listopada, a nie wiadomo czy taka gra nawet powstaje, ale to żadne rozdmuchane AAA tak czy siak xD
Tak myślałem, że będą od razu takie odpowiedzi mimo to, że napisałem też o poziomie trudności, ale cóż, nie będę się sprzeczał jak dla kogoś wyznacznikiem czy coś jest samograjem jest ustawienie najwyższego poziomu trudności, na którym jedyne co się zmienia to gąbczastość przeciwników i to, że ma się dużo mniej HP xD
Obie gry przeszedłem na średnim poziomie trudności (nie pamiętam czy miały jakieś dziwne nazwy tych poziomów trudności) czyli zapewne jak zdecydowana większość graczy, obie oceniłem tak samo (8.5/10) i z tego co pamiętam to pająk faktycznie był lekko łatwiejszy momentami, ALE czuję że zdecydowanie mniej funu straciłbym oglądając TLOU na YT zamiast w niego grając w przeciwieństwie do pająka, którego nawet nie chciałoby mi się oglądać na YT, ale wolałbym tak po prostu się nim pobujać na mieście.
I spokojnie, ja nie atakuję waszego PSowego "mesjasza gamingu" tylko dopowiadam co mogło wpłynąć na taką, a nie inną sprzedaż przy okazji okropnego portu, nie musicie jeszcze dzwonić po mnie do Alexa xD
Do powyższych rzeczy z komentarzy dodałbym jeszcze fakt, że TLOU to do pewnego stopnia po prostu filmowy samograj. Tak tak, wiem że może być ciężko na wyższym poziomie trudności, ale to wciąż bardzo liniowy TPP, w którym mechanika gry jest taka sama od początku do końca, bez jakichś wyszukanych rozwiązań, a Spider-Man gameplay ma bardzo przyjemny i płynny, bardzo różniący się od obecnego podejścia Sony do tworzenia gier. W TLOU osobiście nie zagrałbym drugi raz, wolałbym obejrzeć na YT, a w Spider-Mana bym w wolnej chwili drugi raz pograł nawet pomijając cutscenki.
Dokładając do tego okropny port na PC, to większość PCtowców pewnie machnęła ręką na coś co i tak kto chciał to obejrzał już w 2013 na YT.
Zapowiada się całkiem nieźle (zdecydowanie lepiej niż poprzednia), ale nawet jak będzie dobrą albo nawet bardzo dobrą grą, to nie wróżę wielkiego sukcesu z taką ceną.
CI Games nie słynie z wielkich gier AAA za pełną kwotę, które na dodatek odniosłyby jakiś sukces, a będzie ją sprzedawał za 70 dolarów (w Polsce jak będzie dobrze to ustalą cenę na 279 zł, a jak nie będzie dobrze to ponad 300 zł jak za Diablo IV). Patrząc na ostatnie lat ich działania to z popularniejszych gier wydali jedynie Sniper Ghost Warrior 3, Contracts i Contracts 2 gdzie na start najdroższy był GW3 (50 dolarów), ale szybko staniał, a obie części Contracts były za 30 i 40 dolarów. Przeskok na 70 dolarów na start za grę od nich, na dodatek w czasie kiedy wychodzi najwięcej w roku wielkich produkcji zapowiada raczej utonięcie w morzu między innymi grami wielkich wydawców, ale może się mylę.
Plotki o Bloodborne to już legenda branży (wszystkie dotychczas fake'owe), ale w sumie najnowsze są takie, że Bluepoint nie dość, że robi remaster BB to robią też właśnie BB2. Do marki Bloodborne prawa ma Sony więc w sumie na swój sposób mogłoby to być możliwe chociaż nie widzę tego do końca bez ręki Miyazakiego...
Jest to o tyle "zabawna" sytuacja, że tryb wydajności jest renderowany w 648p do 864p (w zależności od sytuacji) i skalowany do 1440p. Tak, gra na obecnej generacji konsol ma problem z utrzymaniem 60 FPS w rozdzielczości (natywnej, bez skalowania) najbardziej popularnej 15-20 lat temu...
Oprócz tego dochodzi tam flickering (chociaż poprawiło się mocno po patchu z 2 maja), którego chyba nigdy realnie nie zauważałem jeszcze na konsoli.
Tragedii nie ma (w porównaniu do wersji PC), ale to wciąż nie powinno wyjść w takim stanie.
Trochę to według mnie jest antyreklama dla AMD, że muszą przekupywać twórców, żeby Ci dali do gry tylko ich (swoją drogą słabiutki) FSR, a nie dawali DLSS.
Czyli jednak. Całkiem szybko w porównaniu do reszty gier FS i czasu jaki minął od ich zapowiedzi do premiery, ale pewnie uznali, że pojadą na hypie z Elden Ring zamiast pompować kasę w promowanie mało znanej i niepewnej pod względem wielkości sprzedaży gry.
PS. Co do przytyków w stronę ilości edycji to naprawdę życzyłbym sobie i nam wszystkim żeby tak to właśnie wyglądało. Przecież tam jest dosłownie zaprezentowane:
1. Cyfrowa wersja gry
2. Cyfrowa wersja gry + cyfrowy artbook i soundtrack
3. Pudełkowa wersja gry
4. Kolekcjonerka
5. Kolekcjonerka+
Każdy niezależnie co kupi ma na dysku tą samiutką grę z tą samą zawartością.
Może i z tego samego powodu, ale nie tego, który opisałeś tylko żeby połechtać swoje ego. Dla TLOU czy GoWa nigdy byś takich negatywnych recenzji nie wyciągał na światło dziennie.
Gra Ci się podoba: Wyciągasz recki z najwyższymi ocenami, zapierasz się, że inni się nie znają i to pretendent do gry roku (ile już ich wyszło w 2023, będzie z 10? xD), a tak w ogóle to najlepiej ograć na PS5.
Gra Ci się nie podoba: Wyciągasz recki z najniższymi ocenami, zapierasz się, że inni się nie znają i to zwykły crap albo nudny średniak.
Ocena wyjściowa na OpenCritic czy Metacritic nie ma tu nic do gadania, po prostu czasem pomaga Ci w byciu "alternatywnym" bardziej, a czasem mniej xD
Ale jak RE4 Remake oscylował w 92-93/100 to wyciągałeś oceny najniższe albo jedno z niższych tylko z popularnego serwisu xDD Niezły cyrk
Nie ma. Byli. Większość z nich to grupy, a wszyscy zrezygnowali z crackowania albo zrezygnowali z crackowania Denuvo i to już dawno temu, przed 2022. I to nie przez ich zachcianki tylko Denuvo stało się zbyt trudne do złamania. Ostatnią osobą na arenie, tak jak pisałem, jest EMPRESS.
Zasada jest prosta: albo gra nie ma Denuvo i cracka zrobi byle cracker w 2 godziny albo gra ma Denuvo i jedyną osobą, która ma szanse się z nim zmierzyć jest EMPRESS, a nawet jak to zrobi to zajmie to widełki czasowe od 2 tygodni do... 2 lat.
Nawet nie ludzie tylko jeden człowiek, bo ostatnią osobą, która pozostała na arenie crackowania Denuvo to EMPRESS.
To jakie gry crackuje zależy od jej humoru i (głównie) ludzi głosujących i donejtujących ją na Discordzie.
Ale osobiście ani trochę nie kupuję "nie opłaca się złamać niektóre gry w dniu premiery. Wolą poczekać, aż gry będą całkowicie załatane". Ewidentnie widać na Discordzie, że steruje lekko opiniami po "wybadaniu" tematu czy uda się jej scrackować tę grę czy nie. W każdym razie w finalnym rozrachunku to wychodzi tak, że scrackowanych gier z Denuvo z ostatnich 2 lat jest z 4-5.
Na pewno widać też to, że nie próbuje z grami od EA, bo te zawsze lądują w EA Play Pro za 60 zł (15 dolarów) na miesiąc więc kto bardzo chce to za tyle kupi, przejdzie i tyle.
Nie chce nic mówić, ale chyba przespałeś ostatnie 2 lata pod względem zabezpieczeń Denuvo, bo te niestety wpychane są już praktycznie wszędzie i złamane zostają może 2 gry na rok. Ostatnio AC: Valhalla (co prawda Complete Edition) została złamana przez EMPRESS, a sama gra ma 2 i pół roku.
Na OpenCritic w obecnej chwili DI2 ma ocenę 73/100 co plasuje ją w 56 percentylu wszystkich ocenionych gier. To znaczy, że ponad połowa (nawet ponad 55%) gier jest lepszych, co pokazuje, że to właśnie taki gorszy średniak. Gdyby to był film z taką oceną, to mógłby nawet powalczyć o Oscara w niektórych przypadkach, ale patrząc na sposób ocen gier to wygląda to słabo.
Najbardziej poszkodowaną grą przez ten cały syf został Horizon FW który osobiście stawiam wyżej niż ER nie mówiąc już o Ragnaroku.
Na całe szczęście cała branża gamingowa ma to gdzieś :)
A najbardziej niesioną na fali hype''u grą w 2022 był wspominany Ragnarok. Gra z dużo gorszą fabułą niż poprzednik, niewnosząca żadnych ciekawych nowości, a wręcz wrzucająca nużące długie etapy z pewną "nową grywalną postacią" i grafiką dużo słabszą od chociażby wspominanego H:FW.
Jeden z najlepszych (patrząc po ocenach jak i recenzjach graczy na Steam to może i najlepszy) remake''ów gier w historii, darmowy tryb Mercenaries i mikropłatności, które są albo kosmetyczne (dostępne też w edycji Deluxe), albo wręcz pogarszają immersję (kupony, które można normalnie zdobyć w trakcie każdorazowego przejścia gry, ale co kto woli). No naprawdę, palenie kasy takie że ho ho.
Ale to się zapowiada na szmelc. Grafika i animacje gorsze od Skyrima bez modów sprzed 12 lat, materiał źródłowy to niskiej jakości wypociny, a producent to jakieś świeżaki. Dawniej takie coś lądowało w gazetach za 30-40 zł jak np. Mortyr, a tutaj pewnie sobie zawołają cenę niemałą.
Alex kiedy Elden Ring cierpi na lekki stuttering (naprawiony kilkoma tweakami) w otwartych lokacjach, ale oprócz tego działa na Ultra w 60 FPS na karcie sprzed trzech generacji: UKRZYŻOWAĆ TWÓRCÓW! ODEBRAĆ GOTY! ODDAĆ STATUETKI GOD OF WAROWI! NATYCHMIAST!
Alex kiedy przeciętna gra, za którą sprzedałby matkę dostaje najgorszy port od czasu Arkham Knight z 2015 roku: No i co? Trzeba była przeczytać wymagania. RTX 4090 nie daje rady? No przecież wystarczy wykraść przedpremierowo RTX 5090 z laboratoriów Nvidii, co za problem?
Przy preorderach gier właściwie zamrażasz pieniądze przed premierą na produkt, którego nie ma, a w momencie premiery wcale nie będziesz go miał szybciej od osoby, która kupi go sekundę po premierze. O ile jestem w stanie zrozumieć preorder "gry-pewniaka" na konsolę w postaci fizycznej, gdzie będziesz miał w premierę do odebrania pudełko od kuriera czy z paczkomatu (i potem możliwość sprzedania gry), tak kupowanie preorderów na gry PC gdzie tylko aktywujesz klucz z którym potem już nic nie zrobisz (oprócz sprzedania całego konta) to całkiem śmieszne działanie.
Uff już się bałem, że się Alex nie wypowie, ale teraz już wiadomo żeby trzymać się od Diablo IV z daleka. Ostatnio hejtował RE4 Remake, a gra po połowie na razie jest najlepszą grą w jaką grałem w tym roku, więc podejście "rób odwrotnie co mówi Alex" działa niezmiennie od przynajmniej 2 lat. TO KWESTIA ZAUFANIA!
GoW:R: 9/10
Elden Ring: 10/10
TLOU: Part II: 8.5/10
W tych przypadkach Alex nigdy nie zacytowałby Destructoida, wręcz uważałby na 100%, że są to dziennikarze, którzy nie znają się na gamingu xD Ale teraz akurat mu spasowało znalezienie najniższej oceny dla gry, która z jakiegoś powodu mu nie pasuje.
Tymczasem "remake" TLOU, gdzie właściwie przerzucili bardzo dobrze wyglądającą grę 1:1 na trochę nowszą wersję silnika z Part II i zażyczyli sobie za to kwotę nowiutkiej gry AAA na PS5, wychwalałeś pod niebiosa, że "tak się robi remake''i", a pod każdym postem o premierze na PC piszesz, że to święto dla PCtowców i niech wszyscy klękają (gdzie osobiście nie wróżę sukcesu prawie-samograjowi, gdzie obejrzenie gry na YT wcale nie ujmuje doświadczeniu, bo gameplay i tak słaby) xDD
Oj po Alexie już mnie nic nie zaskoczy.
To jest indyk robiony przez 3 osoby... Raczej ciężko wymagać jakiegokolwiek tłumaczenia, co zresztą potwierdza Steam, na którym widnieje tylko i wyłącznie język angielski.
Branża przemówiła w ciągu ostatnich miesięcy obsypując ER największą ilością nagród GOTY w historii gier wideo :)
XDD to ostatnie zdanie jest piękne.
Przecież prawa autorskie właśnie po to są, żeby osobom, które chcą tworzyć coś nowego się "chciało" i wiedzieli, że to będzie ich dzieło, które nikt nie zajuma. Bez nich to właśnie inne osoby/organizacje mogą być tymi pasożytami w społeczeństwie żerując na cudzej pracy.
Gdyby to była gra od twórców Dark Soulsów to dostałaby pewnie te oceny za to, że jest zrobiona porządnie. Jakoś oba Niohy potrafiły dostać noty równo na poziomie Dark Soulsów.
Prawda jest taka, że poprzednie Lords of the Fallen było kiepskie, drewniane i trochę bez pomysłu pod kątem "jak by tu zrobić soulsy żeby nie były 1:1 soulsami?". Rozgłos LotF zyskało głównie dzięki temu, że była to pierwsza większa gra soulslike nie od FS. Kibicuję twórcom żeby tym razem się udało dojechać z grą, o której będzie można powiedzieć, że to solidny soulslike z ocenami oscylującymi w okolicy 8/10, ale też nie ma się co napalać.
Gość co wchodzi w większość artykułów na GOLu tylko żeby ponarzekać na (często wyimaginowane w danej produkcji) LGBT, poprawność polityczną i feminizm xDD
Zastanawiam się jak to jest być tym "starym chłopem" i mieć nieodpartą chęć obrzucenia cyfrowego wyświetlacza kamieniami, bo wyświetlił mu geja albo postać z pofarbowanymi włosami xDD
Osobiście jestem wielkim fanem tego podgatunku i z chęcią się dowiem gdzie te soulslike wychodzące są.
W 2022 mieliśmy oczywiście Elden Ring, ale to jest od samego FS więc oczywista oczywistość, a z soulslike to pomniejsze gierki jak Thymesia, Steelrising i Salt and Sacrifice. No i mało znane Soulstice, ale o tym to nawet mało kto pisał.
W 2023 będzie Wo Long, Lies of P, The Lords of the Fallen i jakby się na siłę uprzeć to bardziej casualowe podejście do gatunku czyli Star Wars Jedi: Survivor. Na 2024 znane na razie jest Rise of the Ronin twórców NiOh i właśnie Wo Longa.
Z takich znanych z poprzednich lat przed 2022 to oba Niohy, oba The Surge, Code Vein, Salt and Sanctuary, Mortal Shell, Lords of the Fallen no i może pierwszy Star Wars Jedi. Licząc gry włącznie z tworami samego FS to na przestrzeni tych 15 lat wyszło może 15, maks 20 gier (z czego duża część od samego FS właśnie), soulslike co mają chociaż 1000 opinii na Steamie a nie są totalnymi no-name'ami.
A nadchodzące na najbliższe 2 lata to może 3-5 gier i to twórców, którzy wcześniej wydali już jakieś soulslike. To tak jakby teraz mówić, że właściwie wychodzą same gry wyścigowe, a nic "normalnego" bo mamy po kilka gier rocznie jak odsłona WRC, F1, NFS, jakaś Forza (Horizon albo Motorsport), NASCAR, MotoGP i czasem Gran Turismo i kilka pomniejszych gierek.
Tak więc parafrazując "słynny" bilbord pewnej polskiej fundacji: Gdzie są te soulslike?
XDD
ER i tak ma już tyle udogodnień w stosunku do innych gier From Software jak chociażby summony sojuszników (niektórych mega potężnych) za niewielką "opłatą" many (i czasami życia) czy możliwość levelowania na dziesiątkach pobocznych bossów, że jakby o tyle wzmocnić gracza to wyjdzie z tego samograj.
O ile w miarę rozumiem narzekania niektórych, że trudno im przejść bardziej liniowe Dark Soulsy czy Bloodborne gdzie najczęściej nie ma wielkiego wyboru gdzie można pójść tylko trzeba się jakoś przebić przez danego bossa czy lokację, to chęć podbijania wytrzymałości x4 i ataku x2 w Eldenie to mogą skandować chyba tylko osoby co mają problem z przejściem samograjów Sony z poziomem trudności "Tylko historia".
Taa, będą bili pokłony i zakładali kapliczki na cześć Sony przez to, że zostali obdarzeni grą, która mało co zyskuje ogrywając ją samemu zamiast oglądania walkthrough na YT xDD
Rozumiałbym jakby to była jakaś wybitna albo chociaż bardzo dobra pod względem mechanik i gameplayu gra (a PS ma takie, chociażby Ghost of Tsushima czy Bloodborne), ale prawie że samograj, którego kto z PCtowców chciał obejrzeć to obejrzał? No proszę Cię...
XD dane prosto z Instytutu Danych z Dupy
Jak już mówimy o ilości grających to do teraz sprzedało się 17.5 mln kopii ER, przez pierwsze 5 tygodni było to 13.4 mln. GoWR wykręcił trochę ponad 5 mln w pierwszym tygodniu, ale to wtedy najwięcej się sprzedaje, wiec wielkiego przebicia ER pewnie nie będzie. A tutaj porównujemy grę, która jest potężną marką i przystępną dla casuali co sobie załączą najniższy poziom trudności jak będą mieli problemy, z grą, która wywodzi się od studia które zawsze robi gry dla specyficznego odbiorcy.
GoWR to fajna gra z super fabułą, ale meltdown niektórych psychofanów związanych z grą, która jest w sumie bezpieczną ewolucją czegoś co było już 4 lata temu jest piękny.
Przecież Alex już dawno postradał zmysły pod względem GoWR, długo jeszcze przed jego premierą xDD
Jak ER dostanie GOTY na gali to będzie pierwszy, który będzie mówił, że w ostatniej chwili zmienili, bo <tutaj wstaw jakąś srogą teorię spiskową>, albo, że Geoff nie lubi Sony/PS5/Santa Monica Studio, albo że głosowali sami PCtowcy, albo... wszystko na raz w zależności od wątku na forum.
W dużych firmach to nigdy nie będzie lenistwo i brak umiejętności szeregowych programistów midów, juniorów czy nawet seniorów. Konkurencja na rynku IT jest gigantyczna, jak jakieś jednostki nie będą wyrabiały normy zgodnej z umową to zawsze można ich wymienić. Na dodatek obecnie jest tyle narzędzi i materiałów pomocnych do optymalizacji, że głowa mała. To trend pracodawców i szefów działów, którzy widzą, że można wydać grę skończoną w 80% i potem lecieć na poprawkach, bo gracze i tak dadzą się zrobić w konia i kupią jak zwykle to niestety bywa.
Zwalanie tego na stricte speców od IT i jeszcze pisanie żeby wstrzymać im wypłaty do czasu aż zoptymalizują kod to jak to pisał Didymos to totalny brak znajomości branży, działania firm i na dodatek "januszowe" podejście do tematu xD Jeśli już to programiści w gamedevie dostają za mało, bo patrząc na ich średnie zarobki to wypadają gorzej niż programiści poza gamedevem, a na dodatek kultura crunchu jest znana bardzo dobrze i bardzo często praktykowana.
Realnie to powinno wyglądać tak, że dział QA ma ścisłe, bardzo wysoko postawione standardy z dużą ilością testerów, która w końcu mówi "dobra, działa super" i gra wychodzi, a w rzeczywistości najczęściej wychodzi to tak, że "jest data premiery, grę się da przejść to wypuszczamy, bugami i wydajnością zajmiemy się później". I potem kwik, że "halo kochane firmy, wstrzymajcie wypłaty tym leniom programystom, przywalcie im jeszcze kary i zbijcie batem, a rodzinom powiedzcie, że są darmozjadami kwiiii" XD
"Wszystko by mi się udało gdyby nie te wścibskie programisty leniwe" ~ jakiś marketingowiec wysokiego stopnia, który uznał że przyoszczędzi na dziale QA i ustawi ramy czasowe wydania niemożliwe do zrealizowana żeby produkt był całkowicie bez bugów.
"XDD" bo inaczej Twojej wypowiedzi się nie da skwitować. Jakbym słyszał pijanego wujka Janusza na weselu co to usłyszał ile za klikanie w kąkuter się zarabia.
Widzę w narodzie dalej piecze po tym jak (celnie) wywlekł na światło dzienne brudy CDPR :)
Prawda jest taka, że w świecie przecieków gamingowych ma status najbardziej zaufanej osoby prawdopodobnie nawet i w historii. Chociażby r/GamingLeaksAndRumours, które słynie ze sporej sceptyczności do wielu przecieków (co widać głównie po komentarzach, niekoniecznie po upvote'ach) i tak bierze za pewnik to co on opublikuje i na dodatek on zawsze dopisuje żeby coś brać z pewną dozą sceptyczności jeżeli sam nie jest pewny (inni często tego nie robią).
Ale co ja tam wiem, przecież to "Pan tania sensacja", bo komuś nie podoba się to co wyciąga na światło dzienne, a dziennikarzyny w branży robią z jego słów artykuły dopisując sensacyjne rzeczy, których on nie powiedział xDD
To nie jest logika zdrowo myślącego człowieka. Na Cybera ludzi byli ostatecznie źli, bo było sporo niedociągnięć i gra nie spełniała po prostu oczekiwań. Tutaj ludzie są "źli", bo gra od samego początku jest prezentowana na coś co jest po prostu słabe. To są dwie różne rzeczy, przecież casus Cyberpunka nie spowoduje, że deweloperzy będą sobie mogli robić gierki z darmowych assetów na Unity i oczekiwać, że jeśli nie będą kłamać na trailerach to wszyscy będą zadowoleni, a Ci co nie będę zadowoleni będą dostawać na twarz "No, niektórym nigdy nie dogodzi".
Co to w ogóle za logika xDD
Z Cybera wyszła kupa do poprawek w porównaniu do tego co pokazywali, a tutaj od samego początku pokazują... po prostu kupę i to nie do poprawek (chociaż i te pewnie będą koniecznie xD). Gameplay z trailera wyglądał na taką samą drewnianą kupę jak grafika, a fabuła patrząc na to że opiera się o twórczość Piekary raczej nie zapowiada się za dobrze.
Na pewno ma jakiś powód, który będzie wyjaśniony w 8 albo spin-offie dziejącym się między 7 i 8 częścią (a także 6 i 7). Podejrzewam, że chodzi o ukrycie tożsamości czy coś w ten deseń, Yakuza słynie z takich głupotek.

Oho, nazwanie ER średniakiem, klasyczne powielane porównanie, że FS to Ubisoft 2.0, a na końcu napisanie o braku poziomów trudności xDD Do Margita chociaż się udało dotrzeć?
Przecież Sony nie ma z tą grą nic wspólnego (oprócz tego że dali do katalogu Extra/Premium). Gdyby miało to by pewnie gra była exem za 369 zł, ale na szczęście tak nie jest xDD
Jest pewna grupa graczy, która po prostu szuka takich sposobów na obejście Denuvo, nawet tworzą cracki do różnych produkcji etc. Wystarczy żeby było ich 1 000 i już coś tam się zawsze znajdzie, a jest pewnie znacznie więcej. Taka natura ludzka do kombinowania, nie ma tutaj co obwiniać nagle całości graczy i mówić "chlip chlip, biedny okradany deweloper nie będzie udostępniał gier demo i głupi zostawiony backdoor nie ma tutaj znaczenia".
To tak jakby na ruchliwej ulicy przez którą dziennie przechodzi 10 000 osób zostawiać otwarte drzwi do swojego domu/mieszkania. Ciężko się łudzić, że któregoś dnia nie okaże się, że jedna z tych 10 000 akurat okazała się złodziejem, ale obwiniać za to ogół ludzkości to tak trochę niezbyt mądrze...
"No szkoda, że niegrywalne drewno, ale chociaż się słabo sprzedało (i mogę się lansować elitaryzmem)" xDDD
No i ten Burnout wcale nie wygląda jakoś dobrze xDD
Problem z tym porównaniem jest taki, że Burnout Paradise sam w sobie jest mało wymagający, bo jego Remaster ma właściwie tylko podniesioną rozdzielczość tekstur, a sama gra jest całkiem stara. W przypadku WRC 10 żeby to dobrze działało to musieli zacząć wycinać obiekty, obniżać jakoś efektów i oświetlenia etc. Wiadomo, że dało się to zrobić lepiej, ale to wymagałoby praktycznie zrobienia nowej geometrii gry, która wyglądałby gorzej od tych wersji z PC/PS4/PS5, ale lepiej niż całkowicie wycięte obiekty.
PS. A skoro jestem fikcyjny i nie istnieję na tym forum to może warto przestać brać grzybki halucynogenne.
Ale całkiem konsekwentny trolling muszę przyznać, tylko trochę monotematyczny.
Raczej nie (a nawet na pewno). Trailery z polskim dubbingiem mimo jego braku w grach to w sumie norma. Sekiro też miało trailer z polskim dubbingiem, a w grze go nie ma. https://www.youtube.com/watch?v=FLjuoF5Si1U&ab_channel=sekirothegame
Wysoka jakoś tekstur i np. dźwięków (i ich ilość) ma swoje wady w postaci wielkości. Nie ma na to sposobu, a to nie są czasy gdzie 180GB to nie wiadomo ile. Randomy z internetu robią to lepiej? Kto? Bo wspomniane przez ameona fitgirl repack/rip trzeba dekompresować np. z 20GB do 60GB przez kilkanaście/kilkadziesiąt minut na dobrym 8/16 CPU, a nie ma na to czasu jak masz CPU do wykorzystania przy ważniejszych obliczeniach fizyki etc.
Co do umiejętności to widzę, że dalej nie jesteś w stanie zrozumieć. W prawdziwym symulatorze wysokie umiejętności to konsekwentne robienie dobrych czasów na torze gdzie masz do perfekcji opanowaną linię wyścigową i umiesz skutecznie walczyć o pozycję jak i jej bronić przy okazji opiekując się stanem opon i ewentualnie zużyciem baterii jeśli jedziesz pojazdem z jakąś implementacją ERS. W full arcade te wysokie umiejętności to całkiem co innego jak np. umiejętność jakiegoś potężnego driftu czy zabawy z otoczeniem. Nie da się tego porównać 1:1.
Osoba ze skillem w CSie czy BFie też prawdopodobnie szybko zostanie wyjaśniona w rzeczywistości przez kogoś kto miał chociażby kilkugodzinne szkolenie z obsługi broni.
Niezły snobistyczny elitaryzm xD
Mam jakieś kilka tysięcy godzin na różnych symulatorach (AC, ACC, iRacing, Automobilista, RaceRoom, rFactor 2 i kilka innych), ale nie powstrzymuje mnie to przed pakowaniem dziesiątek godzin w świetne zręcznościówki jak FH5, bo to po prostu inny sposób zabawy. W jednych czujesz emocje robiąc ryzykowny manewr z hamowaniem o 2 metry później niż zwykle, a w drugich masz po prostu fun lecąc bokiem przez 200 metrów mając 300 km/h na liczniku. I w jednych i w drugich można mieć "skilla", po prostu dotyczy on innych rzeczy.
Gram na prawie full ekstremalne w FHD + MSAA 8x, ale nawet jak na początku wrzuciło mi Ultra + MSAA 2x to wszystko było ostre jak żyleta. Jedyne co może to powodować to włączone FXAA, które trochę rozmazuje krawędzie, ale nie jest to aż tak bardzo widoczne (chociaż ja wolę z wyłączonym mając MSAA 8x, chociaż 4x też daje radę). Jeśli nie to pewnie jakiś bug albo problem z ustawieniami na sterowniku karty graficznej.
Przysypiania po godzinie gry? Zastanawiania się co oni robią z tą serią od czasu Hot Pursuit z 2010 i dlaczego jest tak słabo? Zgadzam się, Forza tego nie zaoferuje.

Competizione ma prawdopodobnie najlepszą fizykę prowadzenia pojazdów w swoich kategoriach (GT3 i GT4 z DLC), jedne z najlepiej odwzorowanych torów z wykorzystaniem specjalnego mapowania z aż przesadzonymi detalami (wyjaśnianymi podczas różnych dev logów np. o torze Kyalami), świetną (acz zasobożerną) grafikę, idealne audio pojazdów i FFB, które nie daje wiele do zmiany ponieważ już samo w sobie jest jednym najlepszych na rynku.
Sorry ale nazwanie tej gry porażką tylko dlatego, że nie wspiera domyślnie kierownic sprzed 15 lat (co pewnie jest też winą samego Logitecha i ich umów) można skwitować tylko przy pomocy "XD".
Mobbing w miejscu pracy, niejako potwierdzony w prawdziwym mailu przez samego oskarżonego (wcześniej nikt na niego nie wskazywał) to prywatna sprawa i nieprawdziwa plotka? Ciekawa perspektywa, taka trochę naginająca logikę ze wszystkich stron.
+1000. Nic mnie nie boli na tym forum tak bardzo jak ta wielka obrona biednych i na pewno pokrzywdzonych managerów i szefów niby-fajnych korpo. Schreier nigdy nie wyciąga na światło dzienne czyichś prywatnych spraw tylko rzetelnie opisuje sytuacje związane z miejscem pracy i podejściem zarządu oraz wysoko postawionych ludzi w studiach, ale i tak pełno ludzi piszących tutaj "ehhh zająłby się ten dziennikarzyna czymś pożytecznym, a nie jakieś robienie afer".
[...]gracze mają czelność żądać dopracowanego produktu, co za niewdzięcznicy xD.
No tak, i właśnie przez to, że żądają to zostanie wydany day one patch z poprawkami, więc trochę Ci się rozjechała tutaj logika.
Niestety nie grałem w PC1 na tyle długo żeby pamiętać jak tam się jeździło, ale faktycznie różnice między PC2, a F1 2020 (bez żadnych wspomagań) oceniłbym na taką odległość jak jest na tym wykresie.
PS. Warto też dodać, że on mocno omawia każdą pozycję i dlaczego ląduje w takim miejscu, a nie innym tylko do tego są długie filmiki i sam screen tego niestety nie przedstawi.

Edit: na zdjęciu całkiem mocno propsowany przez środowisko sim-racingowe wykres robiony przez viperconcept'a właśnie.
Ale o co chodzi: Owszem w świecie rzeczywistym firmy wygrywają w pozwach o zniesławienie, ale są to najczęściej zniesławienia przez małe płotki, byłych pracowników czy też wannabe początkujących dziennikarzy. Zauważ, że Schreier pojechał już po wielu korporacjach, to on wywalił na światło dzienne crunch i warunki chociażby w CDPR. Czy ktokolwiek poszedł z tym do sądu? Nikt. Gość jest obecnie jednym z najbardziej znanych gamingowych dziennikarzy (i nie ma to znaczenia czy się go lubi czy nie, suchy fakt), pracuje dla Bloomberga czyli ogromnego korpo i ma dojścia do informatorów o jakich mało kto może pomarzyć. Gdyby przegrał jakąś wielką sprawę w sądzie to natychmiast mógłby to wszystko utracić, a mimo to dalej jest pewny siebie i dalej celuje w 10 ze swoimi śledztwami. Każda firma albo przemilczała albo odniosła się twierdząco do zarzutów postawionych w swoich artykułach przez Schreiera, gdyby występowało tam jakieś koloryzowanie faktów to każde wielkie korpo chciałoby drogą sądową udowodnić, że to co napisał to kłamstwa w jakimś stopniu, bo przynosi to za duże straty w ich reputacji.
Naprawdę zazdroszczę czasami niektórym patrzenia na świat przez różowe okulary, gdzie takie w sumie niedrastyczne przewinienia wielkich korporacji są dla nich czymś co musi być już przedramatyzowane i niemożliwe w świecie rzeczywistym.
PS.
przypominam iż żyjemy w cywilizacji domniemania niewinności, cywilizowani ludzie czekają na śledztwo i wyrok sądu a nie rzucają się na wskazanie palcem osoby.
A tutaj mylisz sytuację. Jak wspomniałem wcześniej: nikt nikogo do sądu nie podał, więc nikt nie czeka na wyrok sądu lub też dalsze śledztwo służb, ponieważ opieramy się tutaj na śledztwie dziennikarskim, którego "oskarżeni" nie mieli jak skontrować (ergo jest to prawdą). O takiej sytuacji można mówić kiedy np. sprawa jakiegoś molestowania trafiłaby do sądu, a nie tutaj.
Raczej właśnie przez takich jak on. Facet był twarzą Kotaku zanim uciekł jak szczur z tonącego okrętu, a Kotaku to pośmiewisko.
Owszem, Kotaku to pośmiewisko, ale on był częścią "śledczą", a nie tych dziwnych działów obrażania się na środowisko. Nie dziwię się, że uciekł z takiego miejsca.
Schreier blokuje na Twitterze każdego, kto śmie go skrytykować. Ba, zeby tylko, on poblokował ludzi, którzy nigdy słowa do niego nie napisali, ale śledzą kogoś, z kim Jason ma na pieńku. Facet buduje sobie kółko wzajemnej adoracji, które nie będzie robiło nic innego tylko łaskotało jego przerośnięte ego i poczucie własnej wspaniałości.
Jakieś źródło tego co piszesz oprócz "dude, trust me"?
No i poinformował o crunchu w Naughty Dogs przy produkcji TLoU 2, a potem jego koledzy po fachu mało się w spermie nie utopili brandzlując się nad grą i obsypując nagrodami. To już Jasonowi oczywiście nie przeszkadzało.
No tak, bo to jest jego praca. On rzadko kiedy wyraża opinię, a raczej podaje suche fakty. Napisał o crunchu, inni zrobili co uważali za słuszne, on nie wyraził opinii na ten temat. Pisałeś wcześniej, że "Raczej właśnie przez takich jak on." to środowisko jest śmiechu warte kiedy właśnie on podaje suche fakty po "śledztwie" i nikogo nie wychwala, ani się nie podlizuje. Nie wiem jak można odtrącać taką osobę i chcieć jeszcze bardziej zamykać się w swoich bańkach, ale najwidoczniej słynne (wyjęte z kontekstu) powiedzenie Gambrinusa "gracze są k.... najgorsi" jest jak najbardziej aktualne...
I myślę że frustracja Schreier bierze się właśnie ze świadomości że nikt jego pracy tak naprawdę nie potrzebuje ale on próbuje jak może ujawniać/tworzyć dramy które graczy nie obchodzą.
Wręcz przeciwnie. Środowisko gamingowe zdecydowanie potrzebuje w końcu takich ludzi jak Schreier, którzy bezlitośnie pokazują prawdę, a nie tylko ze sztucznym uśmiechem prezentują gameplaye z gier, mając problem z utrzymaniem pada jak przyjdzie co do czego. Przez brak takich ludzi jak Schreier gamingowe dziennikarstwo stało się śmiechu warte, a gracze zamknęli się w takiej bańce, że nagle przychodzi osoba, która mówi im niewygodną prawdę o ich ulubionych studiach i twórcach i "łolaboga szkalujo moje studio". Dziennikarstwo gamingowe dalej jest ze 100 lat za tym około-filmowym, a tam dramy wychodzą na światło dzienne praktycznie cały czas i nikt nie jest jakoś bardzo zdziwiony albo "obrażony" jak gracze.
Absolutnie nie ma sensu pchać się w jakieś Genesisy, szczególnie jak nówka kosztuje 550 zł z tego co widzę. Za 700 zł najlepszym wyborem będzie polowanie na używane G29, bo potrafią schodzić za 650-750 zł. Niedawno były mocne promki (albo i dalej są?) na Thrustmaster T300 RS za 900 zł, ale no to jest już 200 zł ponad Twój budżet i na dodatek pedały dodawane w nich są gorzej niż okropne. Możesz też polować na Thrustmaster T150 nowy, lub używkę, które teraz chodzą po 600-700 zł, ale w nich pedały są jeszcze gorsze niż w tych z T300 RS i nie mają podjazdu do nawet przyjemnych pedałów z G29.
To nie kwestia kierownicy a gry. W ETS2 w sumie nie wiem, ale w ATS (a gry powinny mieć te same ustawienia) wskaźnik LED się nie świeci, bo gra nie ma tego zaimplementowanego (mają gry jak np. Project CARS 2, Assetto Corsa czy Dirt Rally 2.0). Tak samo z centrowaniem, to kwestia tego co gra "każe" zrobić kierownicy, więc trzeba się pobawić centrowaniem w opcjach ETS2.
Logika jak z używaniem samochodów zamiast chodzenia na nogach, bo jak możesz chodzić na nogach to po co używać samochodu żeby gdziekolwiek się dostać... Tinder nie różni się niczym od zagadania do dziewczyny która Ci się spodobała np. w kawiarni czy parku i o której prawie nic nie wiesz. Plusem jest to, że wiesz, że teoretycznie jest chętna na jakąś znajomość, a minusem jest to, że nie masz pewności czy to nie troll, ale coś za coś.
Tak naprawdę to Jason Schreier przez 8 lat trzymał Iwińskiego w piwnicy i sam się za niego przebierał żeby podejmować najgorsze możliwe decyzje zarządu po to żeby teraz móc kręcić na tym sensację. Dobry jest, muszę mu to przyznać.
Żadna, ale w każdej w 95% przypadków jest to zrobione tak, że droga od tego "checkpointu"(ognisko, lampa, stacja etc.) nie jest długa jeśli odblokowało się skróty, a zawsze można przebiec.
zresztą wystarczy zdrowy rozsądek w sieci
Tego można użyć w stosunku do antywirusa, a nie VPN. VPN nie daje Ci zabezpieczenia przed wirusami czy atakami na Twoją sieć, a daje Ci prywatność i możliwość "podszywania" się pod obywateli innego kraju żeby np. wejść na zablokowaną regionalnie stronę.
Czyli mówisz, że lubisz się zamykać w informacyjnej bańce gdzie pisze się tylko w superlatywach, jest zakaz krytyki i wzajemna adoracja z pominięciem osób, którym coś nie pasuje i potrafią to konstruktywnie uzasadnić? Bo za każdym razem Kwiść mówił co mu się szczególnie nie podoba w W3 i najwyraźniej to dla niego "deal breaker'y" jeśli chodzi o bycie udaną grę.
Sam mam do monitora podpięte kilka różnych urządzeń i nie ma z tym problemu. Po prostu wybierasz w menu monitora, z którego źródła wideo ma w danej chwili korzystać i nie powinno być żadnych kolizji nawet z włączonym PC i konsolą jednocześnie. Rozdzielczość też dopasuje się sama do tego co wysyła PC albo konsola.
Najwyraźniej problem tutaj był bardziej po stronie Microsoftu i architektury Xboxa skoro na PCtach tego problemu nie było(a memory leak potrafi iść w nieskończoność) no i sami inżynierowie MS wiedzieli jak to obejść. Podejrzewam, że był to taki etap produkcji gdzie byłoby to za duże przedsięwzięcie czy to dla MS czy to dla Beth.
Będzie działać i bottlenecka praktycznie nie ma lub jest na poziomie błędu pomiaru, a przynajmniej w grach i "codziennych" aplikacjach. W narzędziach profesjonalnych też raczej go nie będzie, a jeśli już to pewnie na poziomie <5%.
Przykładowowe porównanie, choć jest ich kilka: https://www.kitguru.net/components/graphic-cards/dominic-moass/nvidia-rtx-3080-pcie-4-0-vs-3-0-scaling-analysis/
RTX 3090 też bottlenecka nie powinien mieć ale bez testów to ciężko w sumie stwierdzić.
Bo sama gra raczej nie była hejtowana jako tako i przyjęta raczej pozytywnie. Hejtowana jedynie była zagrywka wydawcy gdzie wycofali ze sprzedaży Metro prawie zaraz przed premierą ze Steama(nawet na edycji Aurora dalej była zakryta naklejka Steama xD) i przenieśli się na Epica.
Jaki jest sens grania w klatkach 60+ skoro wasz mózg już nie odczuwa różnicy między 60 a 120 klatkami?
Absolutna nieprawda no chyba, że masz monitor 60 Hz, który nie wyświetli Ci więcej niż 60 klatek w ciągu jednej sekundy.
Kolejna sprawa to to kto się przesiada. Jeśli ktoś gra w 1080p i ma zamiar wymieniać swoją RTX 2060/70/80 no to trochę nietrafiony pomysł, ale co kto lubi. Jednak obecnie 2K, 4K a szczególnie VR to nie jest jakiś kosmos do nabycia za cenę nowego samochodu. Przyznam szczerze, że na mojej wykręconej RTX 2060S zaczyna brakować jej pary na wyższych rozdziakłach z ultra i w VR w jakichś wymagających grach powyżej ustawień medium.
Tylko ciężko mi się oprzeć wrażeniu, że jesteście ofiarami kapitalizmu.
Okropny kapitalizm, który pozwala wydać swoje pieniądze na lepszą jakość ulubionej rozrywki, no tak xDD
Ale z zaskoczenia wzięło, nie spodziewałem się tego trailera. Klimat jest i czekam chyba bardziej niż nawet na Cyberpunka. Niestety nie podali daty premiery, a patrząc na to, że już mamy prawie sierpień to 2020 wydaje mi się trochę nierealny, więc pewnie początkowa tajemnicza data "2021" to właśnie nic innego jak data premiery.
Ehh... i dalej 0 informacji o VR. W sumie dziwne, bo fani już dawno proszą, a Codies dodali naprawdę niezłe wsparcie do Dirt Rally 2.0, silnik jest ten sam(Ego 4.0 w F1 2019 i DR2.0 i pewnie taki pozostanie dla F1 2020) więc nie brzmi to niemożliwie, a wielu by skorzystało, bo z gier VR to pomijając ostatniego HL: Alyx zawsze sim-racingi i sim-cade'y były na najwyższym poziomie i zyskiwały sporo na immersji.
Ta gra zdołała zrobić w moim przypadku to czego nie potrafiła żadna inna. Zazwyczaj jak gra ma być kaszaną, słabszym średniakiem albo jakąś nudną papką to czuć to prawie od razu, ale nie w tym przypadku. Fajne połączenie filmowości z gameplayem w prologu zapowiadało się naprawdę świetne(takie 9, może nawet 9.5 na 10) i spodziewałem się takiego casualowego Sekiro(oczywiście grając na najwyższym poziomie trudności) z dobrą fabułą. Wszystko to jednak znika jak już trafiamy na pierwszą planetę poza prologiem. Generalnie gra traci bardzo dużo na tym, że ma takie pseudo-soulsowe mapy ze skrótami i innymi rzeczami odblokowywanymi po powrocie po jakimś czasie. Mapy są rozległe, a całkowicie puste i nijakie. Traci na tym narracja, bo sprowadza się wszystko do 2-3 cutscenek na jedną wizytę, a tak to jakieś przeciętne dialogi. Walka po jakimś czasie staje się nudna jak cholera, bo z każdym wrogiem walczy się praktycznie tak samo, a jest ich niewiele(każda planeta ma może 1-2 swojego unikatowego stworka, a tak to używanie non stop tych bieda-kretów, żab i trollów. To samo z żołnierzami imperium, ale tutaj to wiadomo). Bossowie to jakaś porażka, większość z nich to zwykły przeciwnik mający tylko unikatową nazwę i trochę więcej HP. Sama fabuła jest przewidywalna jak cholera i jest całkowicie generic jakby napisana w godzinę. Postacie włącznie z protagonistą są nijakie do bólu. Nie dotrwałem do końca, bo jak zobaczyłem że znajduje się na ostatniej planecie i czekają mnie jeszcze powroty na inne planety na których byłem już z 2 razy to wywaliłem z dysku. Jak ktoś szuka podobnej gry z wybitnie dobrym gameplayem, a nie boi się wysokiego poziomu trudności to polecam Sekiro. Jak ktoś szuka czegoś ze Star Wars trzymającego poziom to polecam chociażby KOTORy. Gdybym nie był sporym fanem Star Wars i systemu walki z Sekiro to pewnie wystawiłbym 4.5-5/10, ale to podnosi u mnie jednak do okolic 5.5-6/10.
@Strielok1011 - Wezmę GTA 6. Dlaczego? Ponieważ obecnie Rockstar Games jest u mnie wyżej od CDPR w rankingu. Gdyby Rockstar był najbardziej polską firmą jaka kiedykolwiek powstała to wciąż zabrałbym GTA 6. A dlaczego? Ponieważ "Nie, to nie ma dla mnie znaczenia" w jakim państwie powstała ta gra i "Nie kupuję chętniej gry, jeśli to polska gra.". A teraz możesz się pochwalić jak ty w takim razie ją interpretujesz? Skoro już tak bardzo jesteś za Polską z każdej strony to z chęcią się dowiem od (na pewno) eksperta, jak bardzo dwojakie znaczenie w naszym pięknym języku ma "Czy chętniej[...]" i "Nie ma dla mnie znaczenia".
wesprzeć swojego sąsiada
I to jest właśnie najgorszy mechanizm często praktykowany przez Polaków. Ja wspieram jakość, ciężką pracę, poświęcenie i uczciwość, a nie sąsiada. "Sąsiad" może spełniać te warunku(np. CDPR robi to od początku swojego istnienia), może też ich nie spełniać jak np. twórcy Agony, którzy jedyne co mieli w rękawie to kontrowersje. I źle interpretujesz tę sondę bo właśnie w niej chodzi o to, że jeśli coś ma wysoką jakość to nie ma znaczenia z jakiego źródła pochodzi, a nie, że "Polskie, to nie kupię".
Pojęcie gry AAA nie odnosi się do jakości gry, ale do budżetu i "rozmachu". Są świetne gry indie stworzone przez jedną osobę z budżetem 1 000 dolarów, a są crapy AAA z budżetem milionów dolarów, które były tworzone przez kilkuset osobowe zespoły. Cokolwiek by nie mówić o Ubi i jakości ich gier to na 100% można stwierdzić, że tworzą gry AAA.
@Sarseth - Zauważ, że mimo wszystko to jest SSD a nie te bieda HDD 2,5 cala z PS4 co 2TB dorwiesz za ~250 zł. Zgadzam się, że 256 to trochę śmieszna liczba, ale no na pewno jest masa ludzi, którym i tak wystarczy. 2TB dysk SSD z drugiej strony to nawet obecnie jest spory wydatek więc kosztowałoby pewnie w cholerę. Wydaje mi się, że te wersje 512GB i 1TB są bardzo spoko, a i tak pewnie będzie można dołożyć zewnętrzny dysk HDD albo SSD jak ktoś będzie chciał.
Ja osobiście każdą grę zaczynam na normalnym poziomie trudności. Jednak czasami zmieniam go po jakimś czasie jeśli zauważam, że gameplay nic na tym nie zyskuje. Chodzi o to, że najczęściej twórcy idą na łatwiznę i różnica w poziomach trudności sprowadza się do tego, że przeciwnicy mają np. więcej HP, albo mniej otrzymują obrażeń przez co i tak proste walki przeciągają się w czasie. Taka np. seria Uncharted, która jest dla mnie mocna fabularnie, a słaba gameplay'owo tylko mnie irytowała na normalnym więc zmieniłem na łatwy. Są jednak gry, gdzie zmieniam ten poziom trudności na wysoki lub jeszcze jakiś wyższy. Najczęściej są to dobrze zrobione skradanki, rzadziej strzelanki, gdzie daje to satysfakcję, a nie tylko irytuje. Tak samo moją ulubioną serią gier jest Soulsborne i tylko zacieram rączki na Sekiro i mam nadzieję, że da mi mega wycisk. Po prostu jeśli coś jest dobrze zrobione i daje satysfakcję to 20-30 śmierci na jednym etapie tylko podkręca radość po zwycięstwie, jednak jeśli coś jest zrobione słabo to każda kolejna śmierć, czy dłużąca się walka tylko irytuje. Sam kilka razy zwróciłem uwagę na to jak np. na wielu bossach w Soulsach po długiej walce padłem kiedy ten został na hita i tylko się uśmiechnąłem, że jednak popełniłem głupi błąd i znowu 15 minut drogi i mordercza walka, tymczasem jakaś dziwna śmierć w casualowej strzelance powoduje u mnie chęć odinstalowania tej gry mimo, że punkt kontrolny był 2-3 minuty wcześniej.
Nie warto ani trochę. RTX 2060 obecnie kosztuje te ~1600 zł(waha się trochę w zależności od wersji) i jest zawsze lepszy od GTX 1070, najczęściej na poziomie GTX 1070 Ti, a czasami dościga nawet GTX 1080.
Też chciałbym żeby jakaś Yakuza się tak sprzedała bo wtedy ludzie zobaczyliby, że oprócz wybitnego R* jest też świetna SEGA z ich oddziałem od Yakuzy.
Całkowicie nie rozumiem tego przytyku w stronę R* kiedy akurat wrzucasz na stół Yakuzę. Nie dość, że gry wcale nie są do siebie podobne(mimo tego, że niektórzy mówią że Yakuza to japońskie GTA) to jakbyśmy się tak czepiali detali to zauważ ile R* wrzucił interakcji czy jaki świat stworzył w GTA V, RDR2 a wcześniej w GTA IV, RDR1 etc. Tymczasem w serii Yakuza dostajemy od 13 lat Kamurucho, a tak to czasami Sotenbori, małą Okinawe w 3, małą Hiroshimę w 6 i niezbyt ciekawe miasta w 5. Fabuła i gameplay są owszem świetne ale wciąż poziom dopracowania jest daleko za R*. I dla jasności najsłabiej oceniam Yakuzę 3 na 8/10, najlepiej Yakuzę 0 w okolicy pełnej 10/10, a całą serię jakoś na 9/10 więc to nie jest hejt tylko zdrowy rozsądek. Gdyby Yakuza sprzedawała się jakimś cudem tak dobrze jak gry R* to nie zmieniłoby to nic bo R* dalej wyznaczałoby standardy jakości na kolejne lata.
Najpewniej marketing. Poprzednie Yakuzy miały praktycznie 0 rozgłosu na zachodzie. Wychodziły niby lokalizacje głosowe, ale i tak były olewane. Yakuza 1 miała nawet gwiazdroski dubbing, ale sprzedała się źle więc potem były tylko napisy. W Yakuzie 3 nawet wycięto w zachodniej wersji sporo contentu, a Yakuza 5 nawet nie wyszła w wersji pudełkowej poza Japonią. Od sukcesu Yakuzy 0 jednak zachód przekonał się do tej świetnej serii no i teraz z jakimś tam nawet nie tak złym marketingiem, jakoś dają radę.
Nieprawda. W FH3 można było spokojnie dodać własną muzykę na PC i nie było żadnej ekskluzywności w tym na Xboxie. A robiło się to w dokładnie taki sam sposób.
Absolutnie nie ma sensu się pchać w siódmą generację. W ósmej masz i3 które są na poziomie tych i5tek dzięki 4rem rdzeniom, a i5 8400/8500 kosztuje niewiele więcej od 7400/7500. Wydaje mi się, że najlepszym wyborem byłoby właśnie i5 8400. Oczywiście od kilu dni ceny procesorów są absurdalne więc i tak musisz przeczekać.
To jest całkowity fake. Po pierwsze na tej stronie już pojawiły się nieprawdziwe ogłoszenia, po drugie "Confidental" obok tego ogłoszenia kłóci się z tym, że każdy ma do niego dostęp, po trzecie i chyba najważniejsze to mail podany w ogłoszeniu jest nieprawdziwy bo mail tej pani to [email protected], a nie jakieś fake konto na gmailu. No i jeszcze po czwarte to Lauren robi sobie żarty z ludzi którzy łykają tego fejka jak pelikany bez żadnego researchu.
I są, bo jest to lista samochodów bez DLC, a nie istnieje coś takiego jak specjalna waluta w FH4.
Z SSD to bzdura tak jak pisali poprzednicy wyżej i z tym AC: Origins to też bzdura. Nawet jeśli Denuvo wpływa na tę grę jakoś znacznie to na pewno nie w taki sposób. Nie istnieje coś takiego jak "Denuvo włącza się przy każdym drobnych ruchu głównego bohatera"(xDD). Denuvo albo działa albo nie. W większości grach jak stanie się w miejscu i nic nie robi to zużycie procesora spada(czasami drastycznie) bo przestajemy w pewien sposób wpływać na świat i procesor nie musi wykonywać tych obliczeń. Kiedy zaczynamy się ruszać to zaczyna obliczać całą fizykę ruchu, animacji etc. Także to co napisałeś to całkowita bajka. Tak jak pisałem wcześniej: Jeśli Denuvo dokłada swoje 5 gorszy do tej gry to robi to non stop obciążając procesor o te 5-15%(czy jak niektórzy twierdzili nawet 40%) więcej przez cały czas grania.
Te platformy zaczynają się serio wymykać spod kontroli. Kiedyś właściwie miałem 3 platformy: Steam do większości gier, uPlay do gier od Ubi i Origin do gier od EA. Mimo to, że dalej 90% to dla mnie Steam to denerwuje mnie, że muszę korzystać z kilku innych do pojedynczych gier. Destiny 2 zmusiło mnie do Battle.neta, seria Forza zmusiła mnie do Windows Store(ciężko to nazwać platformą samą w sobie ale wciąż denerwujące), Wiedźmin i niektóre inne gry z GoGa zmusiły mnie do GoG Galaxy(nie do końca zmusiły, no ale pobierać manualnie każdego patcha to jeszcze gorzej) i najpewniej jeśli Fallout 76 będzie w miarę dobry to zostanę zmuszony do Bethesda Launcher. Jeśli hajs się będzie zgadzał to pewnie Beth zostanie przy tym i każdy kolejny Doom, TES, Fallout, Wolfenstein, Prey etc. będzie wychodził tylko na ich platformę. Obecnie daje to 7 różnych platform, a trend jak na razie postępuje więc to pewnie kwestia czasu aż więksi wydawcy typu Square Enix, Bandai Namco, Take-Two(chociaż Rockstar już ma coś takiego podobnego), Warner Bros czy Sega zaczną tworzyć swoje platformy.
Jeśli ktoś ma kaca po Personie 5 albo jakieś innej Personie to polecam Trails of Cold Steel bo pod względem mechaniki i budowy są bardzo podobne(na co dzień szkoła i zawieranie przyjaźni, a raz na jakiś czas taki odpowiednik dungeonów z Persony). Osobiście mnie niestety odrzuciła walka, która mimo to iż jest podobna do tego co prezentuje Persona, to i tak wydaje się taka jakaś biedna i niesatysfakcjonująca.
Teoretycznie Win 7 nie jest wspierany, ale praktycznie będzie działać. Ale tak jak poniżej napisał @Elevrilnar, nie ma sensu kombinować z Win 7 na nowych prockach i chipsetach bo mogą być czasami jakieś problemy z kompatybilnością i sterownikami.
Za 3500 zł to obecnie najlepsze co można złożyć chociaż osobiście gdybym był na Twoim miejscu i nie miał przyłożonego pistoletu do skroni z szybkością zakupu, to poczekałbym przynajmniej na prezentację czy premierę kolejnej serii od Nvidii, która najpewniej zostanie zaprezentowana 20 sierpnia. Może to wpłynąć pozytywnie na ceny obecnych kart. Do tego dochodzi premiera serii 9000 od Intela w październiku, ale to już jest mimo wszystko trochę czekania.
Kartę możesz zostawić bo ten MSI ma troszkę gorsze fabryczne OC(ale jest też tańszy).
Napęd można spokojnie dorzucić obojętnie jaki, choćby i Asus DRW-24D5MT/BLK/B/AS, ale każdy inny też podejdzie.
Też tak trochę mam, ale ja widzę w tym też przyczynę. Nie chcę trochę zabrzmieć jak wujek Janusz z "Kieeyś to byo" ale po prostu dużo nowych gier odrzuca mnie tym, że są całkowicie generic i nieoryginalne. Kiedyś łykałem praktycznie wszystko co było chociaż w miarę dobre, a teraz po prosu mnie to nudzi i po 2-3 godzinach sobie odpuszczam, albo gram po 1h dziennie i mam już dość. Są jednak gry ciekawe i oryginalne, które przykuwają mnie na pół dnia do fotela. W tamtym roku na przykład ograłem Yakuzę 0 którą przeszedłem w jakieś 4-5 dni a na liczniku było 45 godzin. Personę 5 zaliczyłem w 120 godzin grając przez 9-10 dni. Różnica jest taka, że są to gry cholernie oryginalne i unikatowe, a nie kolejne sandboxy z bieda fabułą i gameplayem który był w 100 innych grach przed nimi.
WW3 wychodzi w tym roku tylko w Early Access więc trochę głupio by było dawać do premier alphę czy betę jakiejś gry.
27 cali i 144 Hz to trochę za za dużo dla monitora do 1200 zł. Najtańszy, który spełnia te warunki i nie jest jakąś kupą to ten: https://www.morele.net/monitor-iiyama-g-master-gb2788hs-red-eagle-772944/ za 1300 zł i ten: https://www.morele.net/monitor-aoc-ag272fcx-1342944/ za prawie 1400 zł. Kolejna kwestia to też rozdzielczość. Jeśli siedzisz <50-60 cm od monitora to FHD do 27 cali jest IMO trochę kiepskie i przydałoby się już WQHD. Jeśli jednak skusisz się na 24"/144 Hz to polecam https://www.morele.net/monitor-samsung-lc24fg73fquxen-1396251/ albo https://www.morele.net/monitor-benq-xl2411p-e-sport-z-kodem-rabatbenq-100zl-taniej-1622986/ .
1. Forza Horizon 4
2. Yakuza Kiwami 2 + Yakuza 0 na PC to ogrania po raz kolejny
3. Red Dead Redemption 2
4. Fallout 76
5. Just Cause 4
6. Shadow of the Tomb Raider
7. Hitman 2
8. Spider-Man
9. Battlefield V
10. Spyro
11. Assassin’s Creed Odyssey
12. SoulCalibur VI
13. The Walking Dead: Telltale’s Game Series – The Final Season
Oj będzie w co grać będzie
1. Akurat do PS2 nie trzeba mieć aż takiego mocnego PC, ale np. do emulacji PS3 już musi być mocarny procek. Ale emulacja to do siebie ma. Tak naprawdę to co w emulacji działa tak jak bez emulacji to karta graficzna i np. na takim GTX 970 ludzie grają w 4K i 8K w topowe gry z PS3, ale CPU i RAM to inna sprawa. Środowisko PCtowe jest po prostu niedostosowane do środowiska konsolowego i stąd procesor musi się dużo napracować żeby "pokazać" grze, że jest konsolą. Przykładowo: kiedy na takim PS3 czy PS2 jakiś algorytm wykonuje się w 3/4 cyklach zegara to na PC podczas emulacji wykonuje się w 15/20 bo działa on w całkowicie inny sposób. Różnica w środowiskach powoduje właśnie, że na PS4 nie mamy wstecznej kompatybilności. X360 i X1 mają podobną architekturę i środowisko kiedy Sony sporo zmieniło. Gdyby bez żadnych dużych poprawek tak po prostu zaczęli wrzucać gry z PS3 na PS4 to najpewniej działały by one jeszcze gorzej :D
2. To jest trochę mit, a trochę nie. W 2012 i 2013 roku gry na X360 i PS3 zaczęły wyglądać już strasznie(porównanie takiego Crysisa 3 chociażby i innych gier do wersji na PC :D) bo konsole też się zestarzały. Konsole są bardziej dostosowane do gier niż PCty i używają swojej mocy w 100% na gry, a nie tło + dużo dużo łatwiej twórcom zrobić dobra optymalizację pod jedną konfigurację niż pod setki różnych. Ale taki X360 chociażby był mocy gdzieś GeForce 6800 i z odpowiednimi sterownikami jesteś w stanie odpalić gry z 2012 i 2013 w tych 720p na niskich albo niektóre na średnich.
Grałem na PCSX2 w Persone 3, Yakuze 2, MGS3 i jeszcze kilka gierek i we wszystkich grając na full tego co oferuje emulator czyli jakieś wygładzania itp. i często nawet z rozdziałką 4K+ na i5 2500K 4.4 GHz nawet nie było 60-70% użytku więc nawet bieda i5 pierwszej generacji na pewno by dała sobie radę.
@VirtualManiac - Tak właściwie to emulacja gier nigdy nie jest legalna, a na pewno nie w przypadku PS2. Żeby odpalić grę na emulatorze musisz wyekstrahować foldery z tej płyty lub z pobranego przez PSN pakietu co już jest samo w sobie pogwałceniem licencji, która nie zezwala Ci na kopiowanie, wycinanie etc. Jedyną "legalnością" jaką daje Ci pudełko na półce czy pozycja w PSN to twoje własne poczucie tego, że dałeś twórcom zarobić i tyle. Pod względem samego prawa i tego jak widziałoby to Sony, to jesteś na równi z osobą która po prostu coś piraci.
Ta logika nie do końca jest dobra. Gry nie są chorobą, mogą się tylko stać uzależnieniem, a uzależnić(przynajmniej psychicznie) się można od absolutnie wszystkiego, a nie tylko używek: oglądania filmów, czytania książek, chodzenia na siłownie, czekolady, używek, biegania, jeżdżenia samochodem czy chociażby tak absurdalne rzeczy jak np. jedzenie kamieni. W taki sposób można by organizować pomoc i nazywać wszystko co istnieje chorobą.
Do PC właściwie podejdzie wszystko z odpowiednim oprogramowaniem, ale najlepszy zdecydowanie jest ten od Xboxa One S albo zwykłego Xboxa One bo nie trzeba się z niczym bawić tylko podpinasz i grasz. Z DS4 musisz instalować zewnętrzne programy które go emulują i często gry, które normalnie na PC obsługują pada to mają tylko i wyłącznie grafiki dostosowane pod pada od Xboxa więc trochę kiepsko to wtedy wygląda jak grasz na "zemulowanym" DS4. Co do samej preferencji to ja osobiście dużo bardziej polecam tego od Xbox One S. Wydaje się solidniejszy, minimalnie cięższy, większy i lepiej leży w dłoni, a triggery i buttony w nim są o wiele lepsze niż te w DS4.
Gdyby Forza Horizon 3 nigdy nie miała premiery to można by było nawet zagrać, przejść w te 15-20 godzin i zapomnieć. Tak się składa, że jednak miała i NFS stał się już totalnymi popłuczynami w porównaniu do konkurencji i o ile chciałem dać szansę tej części to EA Polska jednak skutecznie sprawiła iż wywaliłem grę po 2 godzinach bo polski dubbing jest absolutnie najgorszym jaki kiedykolwiek słyszałem w grach i nie miałoby to dla mnie żadnego znaczenia bo prawie nigdy nie gram z dubbingiem polskim, ale nie dali żadnej możliwości na zmianę. O ile wszyscy inni dostali po prostu kiepski produkt tak Polacy dostali Need for Speed: Payback - Try not to Cringe Edition.
Niestety(i mówię to z sercem przepełnionym smutkiem) na KOTORa 3 nie ma najmniejszych szans, ani od Obisidanu ani od BioWare i raczej nie będzie na niego szans przynajmniej do czasu aż EA utraci(lub zostaną temu wydawcy odebrane) prawa do marki SW.
Naprawdę szacun @Draug za to, że czytasz te komentarze i jeszcze jesteś w stanie merytorycznie odpowiadać na nie. Ja na twoim miejscu chyba po przeczytaniu pierwszych 20 bym się po prostu poddał i jak najszybciej zapisał na oddział onkologiczny żeby wyleczyć jak najszybciej raka jakiego te komentarze mi dały.
A do tych "hejterów" tej recenzji. Po pierwsze danie jakiejkolwiek subiektywnej oceny grze to całkowite święte i niepodważalne prawo każdego recenzenta jeśli dobrze to uzasadni, a uzasadnił to dobrze, a jeszcze po tym co napisał UV to nawet nie wiem czy 6/10 to nie jest za wysoka ocena. Kolejna sprawa to to, że rozumiałbym gdyby dał te 6/10 takiemu np. Wiedźminowi 3. Różnica jest taka, że tutaj mamy doczynienia z grą, która na metacritic ma ocenę 73/100 i aż 5 recenzentów dało ocenę 6/10, a 3 recenzentów ocenę 5/10. Pokazuje to więc, że jednak autor nie jest jedyną osobą, która uważa tę grę za średnią, prawda? Ktoś tam pisał wcześniej, że autor wylewa żale bo zahypował się na tę grę kiedy to właśnie Ci atakujący tę reckę są zahypowani na tę grę i są rozczarowani oceną którą przydzielił autor. Obecnie ocena graczy na Steam wynosi 73% pozytywnych co nie jest jakąś super wysoką oceną w porównaniu do tych świetnych i najlepszych gier na tej platformie więc jednak nie jest to "gra dla graczy a nie recenzentów". Także cytując zdenerwowanego NRGeeka ze streama: " ogarnijcie się!". Ja jestem bardzo zadowolony z tych bardziej krytycznych recenzji, a szczególnie dodatku UVa w komentarzach bo już wiem, że mimo sporych oczekiwań i hypu na tę grę to po prostu wypróbuję ją jak będzie kosztowała mniej niż 50 zł, albo będzie dodawana do jakiegoś Humble Monthly.
PS. Gdybym przeczytał np. tak absurdalny komentarz jak ten na temat tego, że nie należy wierzyć recenzentom bo gra jeszcze nie wyszła i nawet jak ją dostali to speedrunowali, to bym chyba będąc recenzentem odpisał na ten komentarz: "XDD" bo na więcej to nie zasługuje.
W sumie jej wygląd oraz reszty towarzyszy to przypomina bardziej jakieś post apo typu Mad Maxy czy Fallout, a nie cyberpunk.
Lukas Alexander - Gram około 6-8 godzin dziennie, chociaż w tygodniu jak pracuję to trochę mniej. Staram się grać we wszystko co mnie interesuje, a nawet odrzucam wiele pozycji z braku czasu. Obecnie w mojej zakładce gier które chcę nadrobić jest ich około 120, a jeszcze pół roku temu było ich z 80. Jak chwytam się jakieś gry i jest dla mnie tylko dobra to po prostu ją odkładam bo nie mam czasu w tym zalewie gier AAA, średnio budżetowych i indie na granie w gry "tylko" dobre. Także gram po jakieś 1,5-2 godzinne sesje i w tym czasie nic mnie nie "rozprasza". Gdybym chciał grać te 2 h godziny dziennie bo "czemu nie?" to ciekawi mnie gdzie bym obecnie był kiedy od czasu października ukończyłem Personę 5(120 godzin gry), Yakuzę 0,1,2,3,4(170 godzin łącznie), Final Fantasy XV(60 godzin), Dark Souls Remastered(25 godzin już po 2 ukończeniach i trochę PvP :D) i jeszcze kilkanaście gier po 5-10 godzin. Oprócz tego jakieś 15 w między czasie odpuściłem po 1-2 godzinach grania.
W sumie jedno nie wyklucza drugiego i IMO zrobią i konflikt w Europie i na Pacyfiku. W BF1 już kampania była podzielona na całą IWŚ wzdłuż i wszerz, nawet na konflikt często pomijany przez historię czyli ten w Arabii. W multi też mieliśmy wszystkie te mapy. Myślę, że tutaj zrobią tak samo i już singla podzielą na kilka rozdziałów w Europie i na Pacyfiku i w multi też tak będzie.
No w 2012 podczas produkcji STALKERA 2(sporo jest z tamtego okresu jakichś concept artów i 3D designów) GSC przestał się zgadzać hajs i ogólnie zespół się rozpadł i anulował produkcję S2. I jakoś tak pod koniec 2015 ogłosili, że wracają, chociaż wiadomo że nie w 100% składzie poprzednim ale całkiem podobnym i ogłosili produkcję Kozaków 3. No i Kozacy sobie wyszli pod koniec 2016 ale raczej gra okazała się totalnym średniakiem niewartym uwagi pośród innych dobrych i świetnych gier. Od tamtego czasu było cicho i dopiero wczoraj zrzucili na graczy prawdziwą bombę.

Widzę, że praktycznie dopiero co był wątek o wybór myszki, ale ja mam minimalnie inne pytanie. Od prawie 3 lat posiadam Rivala 300(wtedy jeszcze po prostu nazywał się Rival) i trafiłem idealnie bo z żadnej myszki nie korzysta mi się tak dobrze jak z tej. Problem jest taki, że guma na tej myszce to jakaś porażka i ściera się masakrycznie(u mnie jest jeszcze gorzej niż na dołączonym zdjęciu) przez co korzystanie z myszki staje się mało wygodne. I teraz właściwie mam pytanie do właścicieli innych Rivali. Czy w innych Rivalach też się tak ściera guma? Celuję w Rival 310(tutaj boję się bardzo bo guma wygląda na prawie taką samą jak w 300), Rival 600(nawet nie wiem czy to jest guma tam na bokach czy jakiś inny miękki materiał więc jestem skłonny najbardziej kupić tą) oraz Rival 700(też podobna guma do tej z 300 chociaż wygląda na trochę trwalszą). Problem jest taki, że ciężko znaleźć te wszystkie myszki, albo nawet jedną gdzieś w sklepach więc ciężko mi samemu przetestować, dlatego pytam. A jeśli nie Rivale, to polecacie coś bardzo podobnego wielkością i budową? Myślałem też trochę nad Logitech G502, Corsair Glaive oraz Razer DeathAdder czy Basilisk, ale no sam nie wiem..
@Ernest1991 - A co mają bojkotować i przestawać grać w gry bo nie mają konsoli? Myślisz, że gdyby PS4 nigdy nie wyszło to nagle ludzie uznaliby, że w sumie "walić to, przestaję być graczem, sprzedają moje PS3, nie warto już grać". Prawda jest taka, że ja też "mam to gdzieś" póki dostaję dobre i porządne gry, ale to nie znaczy, że nie widzę problemu w tym, że nowa generacja mogłaby popchnąć rynek do przodu i to znacznie. Problem jest taki, że PC mimo bycia najlepszą platformą dzięki możliwością i mocą, to nie jest "posiadane" przez kogokolwiek. Valve właściwie nie pełni rolę takiego Sony bo posiada tylko platformę i kilka swoich gier, a Microsoft bardziej zajmuje się Xboxem i PC jest tylko pochodną tego co robią pod X'a jeśli chodzi o gry. Przez to, pomijając świetne gry indie i cały gatunek strategii, na PC jesteśmy praktycznie zmuszeni tylko na gry multiplatformowe, bo nikt nie "finansuje" albo "wspiera" gier na PC tak jak robi to Sony pod gry na PS4, które potem są świetnymi exami. To jest tak jakby ludzie szli kupić samochód i mieli do wybory tylko jakieś kiepskie i słabe samochodziki, które już ledwo spełniają swoją rolę, ale z powodu braku innych, lepszych samochodów i tak wybierają te(no bo co, mają zrezygnować z poruszania się za pomocą samochodu?).
Problem PS4 jest taki, że już na starcie nie był potężną konsolą. Kiedy PS3 i PS2 na starcie "walczyły" z PCtami z najwyższej półki to patrząc na taką czystą moc liczoną w TFLOPach to PS4 było na poziomie okrojonego GTX 660 z 2012 roku, a procesor też był całkiem kiepski i jedyny jego plus to dużo rdzeni. Oczywiście porównanie mocy obliczeniowej konsoli do PC nie jest w pełni poprawne bo wiadomo, że łatwiej stworzyć produkt na jedną konfigurację i odpowiedni system stworzony pod gry, aniżeli pod wiele konfiguracji ale mimo wszystko daje to jakieś spojrzenie na całą sytuację. No i pierwszy raz w historii dostaliśmy SUPER ULTRA wersje nowych konsol czyli Xbox One X i PS4 Pro. No i spoko bo są dużo mocniejsze, ale co z tego skoro i tak wszystkie gry muszą chodzić przynajmniej dobrze na podstawowych, słabych wersjach? To co widzimy w grach typu Uncharted 4, DriveClub, Horizon czy God of War to już szczyt szczytów możliwości tej konsoli w 1080p i 30 FPS(czasami niestabilnych w większych walkach), a i tak przy wielu analizach grafiki i fizyki tych gier, widać że twórcy musieli się nieźle nagimnastykować żeby ukryć przed wzrokiem gracza to, że ta konsola nie jest taka mocna(np jakieś triki z oświetleniem, ilością detali z dużych odległościach etc.). I proszę mnie tutaj nie nazywać hejterem konsoli i jakimś zagorzałym PCMR, ale w obecnej chwili blokowanie postępu gier zawdzięczamy właśnie konsolom. Te wersje Pro i One X to też śmiech na sali bo jedyne co robią to podbijają rozdzielczość i to często sztucznie i tylko niewiele gier pozwala na odblokowany(i najczęściej cholernie niestabilny) framerate. IMO nie należy czekać tych 3-4 lat na kolejną konsolę bo dojdziemy do momentu gorszego nawet niż PS3 gdzie Crysis 3 wyglądał na nim jak kupa g***a, a rozdzielczość 720p raczej nie pomagała. Kolejna sprawa jest taka, że nadchodzą kolejne GPU do PCtów(i jeśli taka Nvidia będzie kontynować tradycję to GTX 1160 będzie minimalnie lepszy od GTX 1070, a GTX 1170 będzie minimalnie lepszy od GTX 1080 Ti czyli 1440p 60FPS będzie mogło bez problemu wejść do mainstreamu), niedawno dostaliśmy potężne procesory czy to od AMD albo Intela(pierwszy raz 6 rdzeni w mainstreamie od nich), a w konsolach dalej to samo przez ostatnie 5 lat. Czyli kiepski procesor i kiepskie GPU.
1. z CPU-Z wszystko OK
2. z GPU-Z też wszystko OK, wcięcia się zdarzają jak czasami karta zrzuca ilość MHz bo program aż tyle w jakiś ułamek sekundy nie potrzebował
3. HD Tune wszystko OK
4. OCCT CPU też OK
5. Oba OCCT GPU też w pełni dobrze.
Właściwie to całkowicie 0 problemów, jedyne co możesz jeszcze zrobić żeby mieć 10000% pewność to MemTest na RAMy.
No i Yakuza podobnie, mało wspólnego z GTA. Właściwie jedyne co współdzieli z GTA to klimaty gangsterskie z tą różnicą, że tutaj to gangi Japonii więc też klimat całkowicie inny.
Zmuś kartę za pomocą np. MSI Afterburner do 100% obrotów i jeśli to taki sam dźwięk jak podczas wyłączania komputera to nie masz się czym martwić. Kiedy system się wyłącza to sterowniki przestają działać na kartę i ta robi to co jej się żywnie podoba. Z GTX 970 mam to samo i jeszcze wcześniej z GTX 560 miałem dokładnie to samo, do czasu zobaczenia pulpitu, wiatraki po prostu działały na 100%. Tak samo było też przed instalacją sterowników. Oczywiście jeśli okaże się, że jest to inny dźwięk, mniej "zdrowy" to znaczy, że coś się poluzowało/pękło/jest zakurzone.
Jako, że w laptopie Packard Bell ENTE69CX posiadam tylko jedno miejsce na dysk, a stacji dysków nie używam już x czasu do niczego, to kupiłem sobie taki "koszyk" na dysk twardy, który zastępuje stację dysków, a w miejsce starego dysku mam zamiar kupić jakiś mały SSD. Wyjąłem więc dysk z jego oryginalnego miejsca i zainstalowałem w tym koszyku, a potem włożyłem na miejsce stacji dysków. No i komputer startuje, słychać, że dysk także startuje ze swoimi obrotami, świeci się nawet na tym koszyku zielona dioda, że wszystko chodzi, ale dostaje od laptopa odpowiedź, że nie ma bootowalnego dysku. Oczywiście zmieniałem kolejność bootwania, bawiłem się nawet różnymi konfiguracjami kilka razy i dalej nic. Kiedy zamiast tego koszyka była normalna stacja dysków, to bez problemu bootował z płyty więc nie wiem czemu ma z tym teraz problem, skoro de facto nie powinno to dla niego mieć różnicy. Jakieś pomysły co zrobić?
Screen tearing występuje najczęściej jak monitor otrzymuje więcej klatek niż jest w stanie wyświetlić. Jeśli będziesz grał w starsze gry, lub po prostu te mniej wymagające i będziesz miał >144 FPSów to tearing może wystąpić, ale no raczej ciężko w nowszych grach osiągnąć ponad 144 FPSów, więc jest spoko.
Co do tego który to obecnie chyba najlepszą opcją jeśli chodzi o cenę jest BenQ XL2411, który na morele chociażby kosztuje 999 zł(polecony wyżej LG kosztuje najmniej ~1150 zł). Jeśli jednak faktycznie masz do wydania te 2000 zł to godny polecenia jest https://www.morele.net/monitor-asus-rog-strix-xg27vq-978111/
Najbardziej brakuje mi tu jeszcze Autumn Aurora, teraz już w wersji 2 do Cienia Czarnobyla. Chyba najlepszy mod do tej części. Podnosi klimat, naprawdę mocno poprawia grafikę czy efekty i podnosi poziom trudności, nie tak jak MISERY do Zewu, ale wciąż gra staje się duuuuużo bardziej wymagająca i szybki zapis i szybkie wczytanie to Twój najlepszy przyjaciel. Polecam wszystkim, którzy chcą zagrać w "czystego" STALKERa bez dużych zamian w mechanice czy questach.
PS. A co do Lost Alpha, to radziłbym sobie odpuścić, lepiej przejść Cień Czarnobyla 2 razy albo zagrać w moda Call of Chernobyl do Zewu, bo Lost Alpha to symulator chodzenia i wykonywania głupich questów(serio, większość questów tam, to dostanie się do jakiegoś obszaru, odebranie przedmiotu, a potem wracanie się do miejsca z którego się przyszło i ew. zabicie 2-3 przeciwników. A jazda samochodem w Lost Alpha to już w ogóle tragedia, polecam spróbować, bo można się pośmiać :) ), a bugów tam jest więcej niż w premierowym Czystym Niebie.
@TheKeniger
GTX 660 to była taka przeciętna karta serii 6xx. Do grania nikt nie kupował niżej niż GTX 650, a te lepsze to było 670 albo 680. Od czasu premiery minęło praktycznie dokładnie 4 lata, a zagrasz na niej obecnie WE WSZYSTKO na przynajmniej low/30FPS/1080p, niektóre, mniej zaawansowane graficznie nowe gry to nawet medium i 60 FPS.
Nie zagrasz w FH3 na Win 7, ale przejście z Windowsa 7 na Windowsa 10 było darmowe, po prostu zwykły update, obecnie można dostać Win 10 za psie pieniądze na jakichś keyshopach no i jest też możliwość ubrania czarnej przepaski na oko :). W pewnym momencie jak będzie podłączony do neta do PS4 też Cię przymusi do update'u oprogramowania na wyższą wersję.
Od kiedy 99% pozytywnych to "mieszane"?
Co do samego sklepu to kupowałem w 2012 za pomocą opcji do złożenia zestawu i wszystko było idealnie. Złożyli, nawet zainstalowali system, dostarczyli szybko, nie było żadnych problemów.
@blood
Jeśli Gaben zgasi prąd co jest praktycznie niemożliwe patrząc na to co z tą platformą się dzieje od czasu jej premiery, a szczególnie w ostatnich latach kiedy zyskuje taki przyrost z roku na rok, to dziesiątki innych firm-gigantów będą się biły i rzucały miliardami na prawo i lewo żeby tylko położyć swoje rączki na tej kurze znoszącej złote jajka. Ale tak jak napisałem wcześniej, jeśli Valve miałoby kiedykolwiek na Steamie zbankrutować to naprawdę coś dziwnego musiałoby się wydarzyć bo obecnie rynek grania na PC to po prostu Steam tak jak PSN na PS4 i Xbox Live na Xbox One. Tak naprawdę tylko gry Ubisoftu oraz EA nie trafiają na Steama, reszta jest i to często TYLKO na Steamie.
Właściwie to Forza Horizon 3 miażdży od dawna DriveClub i to szczególnie na PC na Ultra i w 60+ FPSach. A co do tego porównania to tak naprawdę nawet tam wystarczy trochę popatrzeć i widać brzydotę DC. Co jest piękne to samochody oraz częściowo oświetlenie. No i oczywiście deszcz. Wystarczy w dzień bez deszczu popatrzeć jak wygląda otoczenie w tej grze to widać jakie nawet czasami brzydkie to jest.
No niby ten 80GB patrząc tam na wydajność jest trochę szybszy ale raczej nie jest to jakoś znaczące i różnica nie będzie jakoś znacznie zauważalna.
Idealnie, tylko oby panowie łucznicy z Anor Londo przeszli na emeryturę
Zgadzam się, miażdży wszystkie inne skradanki praktycznie wszystkim, zaczynając od mechanik, przez gameplay, aż po konstrukcję świata i lokacji. Tak naprawdę jedynym mankamentem, który powoduje, że nie jest to najlepszy MGS to fabuła, która nie jest taka typowo MGSowa, a cutscencki też nie porywają.
Najlepsze jest to, że nie byłoby żadnego problemu bo po prostu dokupiłbym taki sam zestaw czyli 2x4GB te same kości co mam i je też wsadził, ale jeden slot mi padł i jestem zmuszony dołożyć jedną 8GB. Od razu też mówię, że jest to to samo tylko z większą ilością pamięci bo obecnie posiadam 2x4GB Goodram 1333 MHz CL9 i dokupuję taką samą tylko 8GB. Ale popatrzę do tej instrukcji, dzięki.
PS. Niestety wychodzi na to, że faktycznie jak dołożę trzeci moduł to Dual Channel przestanie działać, musiałbym mieć 4 dokładnie takie same moduły i wtedy dalej by działał... ehhhh.
Czytanie też nie boli, a jak widać nie raczyłeś przeczytać nawet drugiego krótkiego zdania, także nie zabłysnąłeś. Wysłałeś link, który połowicznie odpowiada na dodatkowe pytanie, ponieważ to na wikipedii w większości to bzdury bo widuję różne zastosowanie jak radzą łączyć w DC mając różne pamięci.
Mam takie pewnie proste pytanie, ale nigdy nie próbowałem. Co się stanie jak teraz mam 2 moduły pamięci RAM działające w Dual Channel i nagle dołożę jeszcze jedną? Dalej będą współpracowały w dual channel, a ta kolejna po prostu będzie też działała ale już poza dual channel czy może całkowicie dual channel się "rozwiąże"? No i jeszcze takie dodatkowe pytanie, bo mam obecnie 2x4GB pracujące w tym DC, a chcę dołożyć jeden moduł 8GB i czy włożyć go w inny slot czy może optymalnie byłoby gdyby 4GB i 8GB było w DC, a tamta druga 4GB pracowała sobie sama?
Dzięki, teraz już wszystko wiem. I jestem pewien, że ten pad jest od X1S więc podejdzie pod BT.
Mam całkiem trywialne dla wielu pewnie pytania, ale nie mogę znaleźć na nie odpowiedzi. Otóż mam bezprzewodowego pada od Xboxa One i używam go na Windowsie 10 i do teraz używałem po kablu, a chcę przestawić się na bezprzewodowe połączenie. I tutaj mam pewne pytania:
1. Czy wystarczy w pełni jakiś Bluetooth Adapter typu https://www.morele.net/adapter-logilink-adapter-bluetooth-v4-0-usb-bt0015-528877/ ? Nie będzie żadnych problem z wykrywaniem czy ogólnie parowaniem pada?
2. No i jeśli wystarczy tego typu adapter co w punkcie 1 to czym różni się on od takiego oficjalnego od Xboxa za ~90 zł ( https://www.ceneo.pl/42147887 )?
3. Czy różnica między kablem, takim tanim bluetooth adapterem, a tym oficjalnym od Xboxa będzie wyczuwalna? Mam tutaj na myśli opóźnienie wynikające z odbierania sygnału.
Jak nie masz jeszcze całkowitej pewności z czym jest problem to po prostu pobierz sobie np. http://win10gadgets.com/installing-desktop-gadgets-for-windows-10/ i dodaj ten odpowiadający za monitorowanie dysków razem z wykresem. Jak będziesz grał to odpal grę w trybie okna(jeśli nie masz drugiego monitora) i jak zaczną się przycinki, to zobacz czy właśnie w tej chwili dysk nie jest używany do odczytywania jakichś danych. Jeśli właśnie wtedy odczytuje jakieś dane(ponad 8-10 MB/s powiedzmy) to znaczy, że gra czeka na te dane i masz takie stop-klatki.
Mam tak samo chociaż na wysokie-ultra gram na około 60 FPSach. Wina tego, że jakieś pliki gry pobierają Ci się z dysku, który jak wiadomo do najszybszych(w porównaniu do RAMu czy VRAMu) nie należy. Mam tak nawet na SSD, a co dopiero by bylo na HDD. Wydaje mi się też, że po części to wina RAMu bo jak alokuje mi tak 6-7 GB z 8 to nic takiego nie występuje, ale jak już zabiera sobie cały RAM to zaczyna pobierać dane z dysku(Windows na dysku robi sobie takie miejsce, które służy jako dużo wolniejszy zastępca RAMu, kiedy tego właściwego brakuje). Także rozwiązaniem może być dokupienie RAMu, zmiana dysku albo chociaż jego defragmentacja.
Tak jak pisał @kil69 - w tej cenie nie znajdziesz nic na Cherry MX. Najniżej właśnie ten SS za te 330 zł, jest to najbardziej podstawowa klawa mechaniczna ze wszystkich i w sumie to jest po prostu dobra. Tak najbardziej opłacalnie w stosunku cena/jakość to chyba najlepiej brać Corsair K70 za ~450-500 zł, ale no wykracza to zdecydowanie poza twój budżet.
A czy przypadkiem kiedys wszystkie klawiatury nie byly meachaniczne?
Bo pamietam wielkie i glosne przyciski z lat 90. I raczej nie kosztowaly one 300zl tylko wszyscy je wymieniali na niskie i ciche i drozsze wtedy membranowki.
Czy samochody z 1900 roku nie były na silnikach spalinowych? Bo mój prapradziadek pamięta te wielkie i głośne silniki z początku ubiegłego wieku.
Czyzby gimby i hipserzy taki nabili hajp ze klawiatury ktore sie jeszcze 10 lat temu wyjebalo na smietnik teraz placi sie 300zl?
Mylisz się. Płaci się dużo więcej niż 300 zł. Najlepsze jest to, że pewnie nigdy nie używałeś mechanika i nie masz pojęcia o czym mówisz. Ludzie którzy dużo piszą lub też grają po tym jak kupią mechanika to już nie chcą wracać do membrany. To tak jak z monitorami 144 Hz/1ms(Proszę tylko nie pisz, że nie ma różnicy bo umrę ze śmiechu) - niby na 60 Hz/5 ms+ też wszystko można robić i w ogóle ale płynność nawet na pulpicie jest dużo lepsza i nie chce się nigdy wracać na 60 Hz/5 ms+.
Jeszcze moze myszki z kulkami okaza sie pro i beda sprzedawane po 1000zl. Bo przeciez nic nie zastapi takiej precyzji jak fizyczna ciezka kulka a nie jakis malutki chinski laser.
Najgorszy argument na świecie. Myszki kulkowe są po prostu właśnie nieprecyzyjne i niedokładne, co innego dzisiejsze najlepsze sensory optyczne i laserowe. W przypadku klawiatur to właśnie przełączniki oddzielne dla każdego klawisza są dużo lepsze od membrany.
xsas -> Piszesz o nadinterpretacji, a sam doprawiłeś do wymagań rekomendowanych etykietę 4K, która totalnie nie wiadomo skąd się wzięła i starasz się to jakoś potwierdzić za pomocą tego, że gra potrzebuje więcej RAMu... Proszę Cię. Zresztą wymagania są prawie 1:1 skopiowane z BF1(w końcu ten sam silnik) i tam jakoś właśnie sprawdza się to w taki sposób, że rekomendowane to ~60 FPSów na ultra w FHD i nie potrzeba żadnych 16 GB RAMu chociaż faktycznie potrafi dobijać do końcówki 8 GB(jak wiadomo, twórcy zawsze trochę przesadzają z wymaganiami, szczególnie właśnie RAMem i procesorem). W dzisiejszych czasach(np. w przypadku Titanfall 2) twórcy jak podają wymagania pod 4K to piszą, że są wymagania minimalne, rekomendowane i 4K. Tutaj jakoś nikt się tym nie chwali. I ty jeszcze potem piszesz, że to ja mam problem ze zrozumieniem czytanego tekstu :D. A co do tego "między innymi dotyczą 4K" to można tak napisać o KAŻDYCH rekomendowanych wymaganiach. Bo przecież posiadając taki sprzęt z rekomendowanych pewnie zagrasz na minimalnych w 4K. Tak samo w BF1, Titanfall 2, Deus Exa, Wiedźmina i tysiące innych gier.
No i nie rozumiem co ty masz do tej grafiki. Może odpalałeś te gameplaye w 144p na YouTubie? Ze screenów i gameplay'i(na YT przypominam, że jest straszy spadek jakości po kompresji) gra wygląda nie gorzej od Wiedźmina 3.
Rozumiem, że pierwsza część na PC też była dla nich sporym problemem i dlatego właśnie stworzyli całkiem znośny port i wyszło równo z konsolami? Nie no spoko, taki za duży wysiłek to ja rozumiem.
Odkąd wszedł patch z nowymi dźwiękami przestrzennymi to gra żre procesor jak cholera i to on w tym wypadku ogranicza. Kiedyś na i5 2500K 4.5 GHz i GTX 970 procesor był obciążony w 50-60% a karta w 100% i grę jedynie blokowało ograniczenie na 300 FPS. Teraz procesor cały czas 100% a karta ledwo 50-60% i średnio 140-150 FPS także normalka.
Rozumiem, że masz zamiar grać na integrze AMD albo Intela skoro łączysz RAM z rozdzielczością co nie? Bo jeśli podnosisz rozdziałkę to RAM przy dedykowanej karcie graficznej zmienia się tylko o kilka procent albo czasami o równiutkie 0%. Tutaj liczy się VRAM czyli pamięć karty graficznej. W dzisiejszych czasach 3GB na ultra brakuje do FHD w większości nowych gier AAA, a co dopiero do 4K. Jakby ta gra tak wyglądając na tym silniku, działała w 4K na GTX 1060 3 GB w rozsądnej ilości FPS to idę na kolanach do BioWare, bo to by oznaczało, że nie są ludźmi tylko bogami optymalizacji.
PS. "dopracowana gra nie potrzebuje day one patcha który przemodeluje buźki głównym postaciom w grze" - Ty w ogóle wiesz jaką funkcję ma Day 1 Patch? Twórcy przez miesiąc w tym przypadku usprawniają grę kiedy ta jest w tłoczni, a ty jeszcze narzekasz, że oni coś robią. Nic nie robią? Jest źle. Jednak coś robią? Też źle. Typowa cebula.
Z początku 2012 kupiłem za około 3300-3500 zł, potem zmieniłem grafikę i kilka pierdół i tak od tamtego czasu poszło jakieś 2500 zł. Oprócz tego jeszcze jak kupowałem w 2012 wszystkie peryferia(monitor, klawiatura, myszka, głośniki, słuchawki) to dałem jakieś ~1000 zł i od tamtego czasu jeszcze na zmianę tychże rzeczy wydałem jakieś 2000 zł.