Nie nakręcaj się bo Ci sprężynka pęknie a zegarmistrzów coraz mniej. :D
Nie będę z Tobą wchodził w dyskusje (akademickie bo od żadnego z nas i tak nic nie zależy). Powiedziałem swoje zdanie o AI i żeby skały i cegły srały. Zdania nie zmienię. Jestem przeciwnikiem blokowania użytkownikom dostępu do generatorów. Same generatory zaś faktycznie powinny mieć wymuszone prawem "kagańce" które utrudnią generowanie takich obrazów i tyle.
Dyskusję zamykam, nie mam na nią chęci i czasu.
Kolejnych Twoich postów nie przeczytam ani się do nich nie odniosę.
Lewusku wyjaśnijmy sobie coś.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem używania AI do generowania pornografii A JUŻ W SZCZEGÓLNOŚCI DZIECIĘCEJ CZY Z UŻYCIEM PRAWDZIWYCH WIZERUNKÓW. I za publikację tego powinna być surowa kara dla publikującego. Jak sobie jakiś "piwniczak" wygeneruje sobie całkowicie fikcyjną dorosłą gołą babę/faceta (kto co lubi) to chociaż też nie pochwalam tego to traktuje to w kategoriach "mniejszego zła". Natomiast absolutnie jestem przeciwny ograniczaniu dostępu do tych narzędzi bo oprócz "zwyroli" są też normalni ludzie którzy (tak jak i ja) chcieliby to wykorzystać do stworzenia czegoś co mieści się w ogólnie akceptowanych normach społecznych i kulturowych.
Jeśli zrobię co zaplanowałem (a kiedy i czy w ogóle, to są znaki zapytania) to moja "praca" będzie dostępna absolutnie ogólnie za darmo jako pokaz możliwości generatorów AI (bo nie będzie tam szkodliwych treści). Robię to w ramach relaksu po pracy nie dla zarobku. Takie hobby.
Mam nadzieję że wyraziłem się jasno. Nie mam nic więcej do dodania w tej sprawie.
Dobranoc i nie poślizgnij się na gołoledzi.
A ja nie szanuję takich akcji. Zrobienie gry "AI slopa" to faktycznie przegięcie. Ale ja nie mam problemu z tym jak ktoś użyje AI do wygenerowania sobie jakiejś tekstury muru, trawy, błota, zardzewiałej blachy czy innej kupy. Jeśli dla mnie gra będzie miała 70% pracy ludzkiej a 30% pracy AI, dla mnie jest to OK. I tak nie zawrócimy Wisły kijem. Skrajnych przeciwników AI jest mało. Większość osób ma do tego raczej neutralne pojęcie.
Ja z kolei chcę iść w inną stronę. Zamierzam sam zająć się postaciami, wydarzeniami itd. ale że mam 2 lewe ręce do rysowania (nawet na komputerze) chcę że by AI pomogła mi z wizualną stroną.
A ja miło wspominam wóz strażacki z LEGO który miał syrenę i migające światła. A jeszcze te elementy mogłem wykorzystać w swoich konstrukcjach.
Strasznie się nakręcasz i już wyzywasz ludzi którzy nie wyzywają Ciebie. Żyłka Ci jeszcze pęknie biedaczku i rodzinka się popłacze. :D
Niech zgadnę wyborca partii Razem (ale osobno od reszty lewicy).
A i tak nic nie zmienisz bo tak zdecydowanych wojujących przeciwników AI jest mniejszość. Dużo, w tym ja chciałoby rozsądnej cenzury i kar za naruszenie wizerunku czy generowanie pedofilii, bo jak sobie ktoś wygeneruje fikcyjną nie istniejącą w rzeczywistości dorosłą "gołą babę", to nic mi do tego.
Nie porównuj generatorka grafiki z bronią. Nawet z pałką teleskopową. Poza tym musimy z tym żyć i tyle. Ktoś już wspominał o generatorach lokalnych typu Stable Diffusion które działają "poza systemem" są coraz lepsze i nie mają narzuconych ograniczeń bo działają na komputerze użytkownika a i taka grafika może zacząć "żyć własnym życiem". Jestem zdecydowanym przeciwnikiem ograniczania dostępu do tego dorosłym ludziom. Niech ci co tego nadużyją odpowiadają za swoje czyny. To trochę jak z samochodami. Nie możemy zakazać jeżdżenia wszystkim bo część ludzi jest nieodpowiedzialna jeździ źle za szybko albo wsiada za kółko po alkoholu czy narkotykach. Można oczywiście zaprogramować AI by nie było w stanie generować pornografii. To pewnie by ograniczyło do pewnego stopnia problem (i za tym jestem), ale nie wyeliminowało bo któryś użytkownik znajdzie sposób by "złamać" AI.
Prewencja przez zakaz to jest najgorsze totalitarne zło. Należy karać za czyny - publikację, rozpowszechnianie, powielanie. A że nikt nie karze - pretensje do tworzących prawo i je egzekwujących.
Dlaczego przez idiotę - zwyrola pedofila mam stracić dostęp ja który chce takie narzędzia wykorzystywać w celach nienaruszających niczyich dóbr, wizerunku czy ogólnie przyjętych norm moralnych?
To co zakazałbyś tego? Porównywanie tego z bronią atomową jest bzdurą. To że mocarstwa ją mają to jest główny gwarant tego że się jeszcze nie pozabijały i nas przy okazji tylko się bawią w coś co w skali globu jest porównywalne z bójką pod barem. Jestem za karaniem za takie akcje jak te opisane i to surowo. Nie ważne czy stworzyło AI, ale każdy publikujący powinien zostać ukarany za rozpowszechnianie, bo to jednak naruszenie czyjegoś wizerunku. Z drugiej strony jednak jestem stanowczym przeciwnikiem ograniczania dostępu do tych narzędzi osobom które są w stanie zrobić za ich pomocą coś mniej lub bardziej sensownego ale jednak wciąż mieszczącego się w akceptowalnych przez większość społeczeństwa granicach.
A jak Asmodeusku pokonasz generator grafiki AI działający na prywatnym sprzęcie użytkownika korzystający z jego karty graficznej? Firmy udostępniające takie narzędzia możesz zmusić prawnie do wprowadzenia pewnych ograniczeń, na narzędzia generujące lokalnie nie. Ja się tym trochę interesuję. Widziałem obrazy i krótkie wideo generowane przez AI które by na pewno nie dało się zrobić ogólnodostępnym narzędziem z jakąś cenzurą, ale na prywatnym kompie już bez problemu i potem puścić w obieg. A taki Breivik to gdzie był? W USA? Nie w Norwegii gdzie dostęp do broni jest trudniejszy jak w USA.
Nie jest winne AI tylko użytkownicy. Za takie coś powinny być srogie kary. Co z tego że Grok czy inny LLM zostanie ograniczony jak w coraz większym stopniu będzie wchodziło generowanie lokalne na własnym komputerze gdzie nie ma ograniczeń. AI nie powstrzymamy, powinniśmy powstrzymać głupich użytkowników.
Jak pęknie bańka to AI nie zniknie a zostaną najwięksi gracze, fala uderzeniowa zmiecie tylko takie g.... startupy AI. Myślisz że padnie Google, OpenAI, Microsoft czy firma Muska albo duże chińskie firmy typu Kling? Oj to nie tak działa. Raz wprowadzony do świata wynalazek zostaje w nim na zawsze. Przyzwyczaj się do kreatywnej AI bo ona zostanie.
To ja jestem chyba jakiś dziwny. Bo o ile Angerboda mi się w tym wydaniu średnio podobała, to nie powstrzymało mnie to przed ukończeniem Ragnaroka. Drobiazg we wspaniałej grze, podobnie misje z gejami mnie nie bolą (ale geje mi ogólnie nie przeszkadzają, są bo są). No ale ja nie mam prawoskrętnego skrętu tyłka. Idę przez życie prosto a serce mam po lewej.
Trochę mi szkoda tylko "zbrzydzania" postaci kobiecych.
Nie rozumiem tego nawiązania do Fool's Theory. Thaumaturge ostatecznie dostał polski dubbing.
Nareszcie ktoś mówi z sensem. Podwyżki by były owszem, ale potem by się samo wyregulowało jak wszędzie. Sprzedawcy też chcą zarabiać a nie patrzeć na oglądających ich towar klientów. I wiedzielibyśmy ile odstajemy płacowo od strefy Euro.
Switcha możesz zabrać na działkę czy wakacje. Blaszaka z super chłodzeniem nie. I to jest podstawowa różnica. Ja na przykład cenię sobie mobilność pierwszego switcha i mam gdzieś graficzne wodotryski zwłaszcza że używam go do gier Nintendo.
Niektórzy zapominają że "giereczki" już tyle kosztowały. A w przeliczeniu na ówczesne zarobki to nawet więcej. Ludzie się burzą (może i słusznie), ale kiedyś gra nominalnie tańsza niż te 90$ zjadała większą część wypłaty.
Oj robi im różnice. Poczytaj komentarze na zagranicznych serwisach. Są wściekli, chcą bojkotować Switcha 2. Tam chyba wcale nie ma tak wielu zarabiających rewelacyjnie bo jest mimo wszystko duże rozwarstwienie ekonomiczne a koszty życia jak wszędzie wystrzeliły.
Widać że nie zrozumieliście gry. Macie bohatera który został wychowany na przestępce i tkwi w przestępczym środowisku chociaż w głębi duszy jest dobry i pewnie w normalnych warunkach nikomu nie zrobiłby krzywdy. Z początku działa jak żołnierz. Jest rozkaz to go wykonuje. Ponieważ środowisko go akceptuje to nawet podoba mu się jego los, i tak poniekąd "bawi go" bycie przestępcą, ale to jedyne co zna od lat nastoletnich. Ale i tak z czasem zaczyna dostrzegać coraz więcej złego w postępowaniu swoim i reszty. Dla mnie RDR2 to jest gra z bohaterem-prawdziwym człowiekiem a nie jak w wielu innych człekopodobną sterowaną gadającą kukiełką.
Ja tylko wam coś powiem. Żadnego zakazu aut spalinowych nie będzie. Patrząc na to jak kształtuje się sytuacja w krajach członkowskich i fakt że do władzy dochodzą partie mocno prawicowe nawet antyunijne (Holandia, Niemcy) to UE na pewno się nie sfederalizuje, raczej zacznie de-ewoluować w kierunku podobnego do EWG sojuszu gospodarczego + Schengen i wobec tego są małe szanse na ogólno-unijne zasady dotyczące rejestracji samochodów spalinowych.
Trochę tylko szkoda że dając głównemu bohaterowi 2 miecze mocno upodobnili go do wiedźminów jakby chcieli trochę wybić się na tej marce.
Załóżcie firmę dystrybuującą gry Nintendo (na razie takiej w Polsce nie ma, jest w Czechach na Europę Środkową) i dogadajcie się z Japońcami że będziecie lokalizować gry. Pamiętajcie że to Wy będziecie musieli robić u siebie a plik z polską wersją wysyłać do Japonii żeby dodali to do programu z grą który potem trafia na kartridże. Sony i Microsoft na polskim rynku były od końca PRL bo jedno produkuje sprzęt RTV a drugie najpopularniejsze systemy operacyjne i pakiety biurowe. Nintendo w Polsce zadomowiło się trochę bardziej dopiero wraz ze Switchem, wcześniej to była egzotyka.
Powiem tak... PiS narobił filmowi reklamy. Nie jest tak że ten kto pójdzie na film magicznie stanie się wyborcą opozycji. To film dla wyborców opozycji i raczej nie zmieni ich poglądów.
Najpierw to niech się w Polsce znajdzie biznesmen który dogada się z Nintendo. Będzie rozprowadzał sprzęt i gry w Polsce. Wtedy będzie szansa na polski język zarówno samego systemu jak i gier. Na razie to importerem na naszą część Europy są Czesi a i tak ich języka nie ma.
To trochę jak w przypadku modelarstwa kolejowego w którym "siedzę". Modele czysto polskiego taboru pojawiły się dopiero jak polscy dystrybutorzy się wzmocnili i zaczęli uderzać do firm zajmujących się produkcją.
Dokąd nie będzie silniejszego zainteresowania polskiego biznesu współpracą z Nintendo polskiego języka nie będzie.
To nie Sony i Microsoft które "siedziały" w Polsce sprzedając już rzeczy nie związane z grami.
Wszystko OK ale te kropki nie są dekoracją podłogi. Powinny być przestrzenne jak PAC MAN i duchy.
Bardziej chodzi o to że gra jest na PS4 a dodatek już nie co jest niefajne. Gdyby gra była tylko na PS5 to by nie było jęczenia.
Zależy co się komu podoba. Jak ktoś oczekuje niewiadomo jakiej fabuły to się zawiedzie, ale jak do relaksu wystarczy prosta historia i masa nawiązań do gier to jest powinien podpasować.
Nie. Z tego co można wywnioskować z trailera chodzi o walkę z Horusem/Metalowym Diabłem, czyli jedną z tych gigantycznych maszyn z mackami których wraki leżą w wielu miejscach obu gier i jest to jedyny robot z którym jeszcze nie mieliśmy okazji walczyć. Założyli że PS4 by nie uciągnęła animacji tego. Nie wiem na ile mieli rację.
Uśmiercą i to w pierwszym odcinku. Smierć Sarah w pierwszej grze była niejako punktem wyjściowym dla całej historii. W drugiej tym samym była śmierć Joela.
Gdzie miałeś sporo LGBT? Jedynie trzeci odcinek opowiadał o miłości dwóch mężczyzn. W siódmym poza tym sekundowym pocałunkiem pod koniec nie było nic co sugerowałoby jakikolwiek związek między tymi dziewczynami inny jak przyjaźń. Główny bohater heteroseksualny tak samo jak wszyscy poza Billem i Frankiem. Jedyne do czego się można przyczepić to że było za mało "zombie", ale nie do żadnego LGBT
Dokładnie. Równie dobrze można byłoby powiedzieć że ta apokalipsa nastąpiła przez rozbłysk słoneczny niszczący całą elektrykę, wirusa masowo uśmiercającego ludzi nie zamieniając ich w zombie, czy przez wojnę atomową albo asteroidę. Zakażonych się prawie nie widzi. Nie muszą wyłazić zza każdego rogu i drzewa, ale powinni być w każdym odcinku.
Joel, Tess, Tommy, Maria, i pewnie 95% Bostonu, Kansas i tego miasteczka w którym mieszka Tommy. Tak naprawdę mamy dokładnie te same postacie homoseksualne co w grze. Nie dodano ani jednej. Pewnie gdyby twórcy w gry zadecydowali że Ellie ucieka do centrum handlowego z kolegą. To w serialu bo tego nie zmieniono.
W porównaniu z trzecim odcinkiem to ten całus z resztą zgodny z grą nie jest żadnym LGBT. Gracze po przejściu "Left Behind" doskonale wiedzą że Ellie i Riley coś do siebie czują. Naprawdę to nadal nie do końca czuję właśnie ten trzeci odcinek. Nie jestem homofobem, ale za bardzo odeszli od materiału źródłowego. Siódmy uważam za świetny właśnie, no poza tym że mieliśmy tylko jednego zakażonego.
Jaki wypadek może doprowadzić do tego że ktoś się staje głuchoniemy? OK Ktoś może ogłuchnąć ale nie straci możliwości mówienia. Osoby głuchonieme nie potrafią mówić bo nie słyszą od urodzenia i nie mają jak się nauczyć powtarzania innych osób, ale gdyby zaczęły słyszeć nauczą się mówić. "Technicznie" mają możliwość wydobywania z siebie głosu.
Jakieś takie przewidywalne. Zanim zobaczyłem drugi obrazek doskonale wiedziałem czego się spodziewać, a raczej do czego będzie nawiązanie.
Dla mnie to w ogóle wszytko jest w tym serialu OK. A wiecie czemu? Bo to jest alternatywny świat względem gier. Już samo przeniesienie czasu akcji 20 lat wstecz tworzy alternatywne uniwersum. Coś jak w tych światach Marvela gdzie każda Ziemia ma postaci i wydarzenia podobne do pozostałych, ale jednak występują pewne różnice. Po prostu, to nie jest The Last of Us z gry a z serialu. Podobne, ale jednak nie do końca. I bardzo fajnie. Klona gry bym nie zdzierżył.
Pierwszy sezon jest absolutnie zamkniętą historią jak i pierwsza gra. Drugi sezon będzie oparty na drugiej grze i koniec. Więcej nie będzie.
Zgadzam się w sumie. Ale mogliby to dosmaczyć to walką z dwoma czy trzema "grzybkami" nawet tymi świeżo zarażonymi, na przykład w tym wieżowcu. Relacja między bohaterami by była, ale i trochę akcji.
Na szczęście większość ludzi nie ma bólu tyłka po trzecim odcinku i ten serial będzie jednym z bardziej dochodowych. Natomiast na ból tyłka polecam ProctoHemolan.
Pamiętaj. Ellie kanonicznie jest lesbijką i kanonicznie całowała się z Riley, co zobaczymy w którymś z kolejnych odcinków.
Ta siedźmy na Ziemi jak mrówki i szprycujmy się chemią na wszystko, co trzeba i nie trzeba też, suplementy, leki na ból tyłka itd. I żeby nie było nie jestem antyszczepionkowcem, ale do tej szybko wprowadzonej szczepionki na covid mam pewien dystans i to pomimo zaszczepienia się.
Ja właśnie chciałbym doczekać widoku ludzi lądujących na Marsie tak jak moi rodzice widzieli lądowanie na Księżycu.
Niech jeden finansuje badania medyczne a drugi kosmiczne, po co mają się kłócić?
Spoko. Sadząc po trailerach następny odcinek już będzie bardziej związany z grą.
Facet ma dostęp do gazu ziemnego bo włamał się do firmy wydobywczej, prąd ma z generatora który zasila benzyną którą podbiera z okolicznych stacji i wraków aut, woda jest ze studni głębinowej, podgrzewana tym gazem. Nie ma cywilizacji, nie ma rachunków to mu nie odetną. Aha. A w grze to oni chyba nie mieli aż takich udogodnień. Aha. Okazuje się że są agregaty na gaz ziemny, także nie musi się uganiać za paliwem. A zużywa tego prądu nie za dużo.
Mnie romans nie przeszkadzał zbytnio (no może scena łóżkowa lekko wprawiła mnie w zakłopotanie bo nie przywykłem do takich widoków). Geje byli są i będą nawet jak przyjdzie apokalipsa. Generalnie odcinek fajny, uczucie na dobre i na złe, lęk przed samotnością mieliśmy to wszystko. W oderwaniu od gry to by było naprawdę fajne. Ale czy naprawdę musieli uśmiercać Billa? Ten konflikt między nim a Ellie to było coś rewelacyjnego. Cyniczny po śmierci ukochanego Bill, zadziorna wyszczekana Ellie która mu gra na nerwach i Joel próbujący nad tym konfliktem chociaż trochę zapanować. Pół odcinka romans, pół chociaż część tego co znamy z gry.
@ pisz.
To jest o apokalipsie zombie i relacjach ludzi jakie się wtedy tworzą. Powinno być i to i to. Zagrożenie i ludzie. Naprawdę zabrakło mi pyskówek Billa i Ellie i chociażby pojawienia się purchlaka. Dla mnie bezsensem nie jest ten romans a uśmiercenie Billa.
Cóż. Serial o "apokalipsie zombie" a tu tylko jeden zarażony do tego nie groźny. Nie przeszkadza mi wątek gejowski, ale wkurzyło mnie całkowite wywalenie przebijania się przez miasto pełne zakażonych, walki z purchlakiem w szkole, ucieczki samochodem podczas ataku zakażonych. Wystarczyło po "scenie łóżkowej" wrócić z historią na tory zbliżone do pierwowzoru. Zrozumielibyśmy że. Bill i Frank są dla siebie ważni. Śmierć Franka i pozostawienie Billa samego zabolałoby nas. Naprawdę jeśli chciano pokazać normalność związków LGBT, to nie temu ma służyć ten serial, i to pomimo że odcinek w oderwaniu od całości w sumie poruszający.
@ Persecutor
Nie sądzę. Mogą pozmieniać kolejność retrospekcji i może jakąś dodać żeby Pedro Pascal był jak najdłużej na ekranie, ale w efekcie kij golfowy i tak pójdzie w ruch. Druga część jednak znalazła zwolenników.
Na tym etapie gry też nie czuliśmy przywiązania do bohaterów. No może do Joela, ale do tego momentu już trochę zdążyliśmy go poznać. Ellie to nadal była jeszcze świeża postać, charakterna, ale nie wiedzieliśmy o niej zbyt dużo. Z resztą gra zyskiwała dopiero na etapie Pittsburgha.
I niestety ten pomysł ujrzymy w drugim sezonie... wcześniej czy później bo nie wiemy jaką drogą pójdą.
Zamiast DLC powinni po prostu wydawać nowe trasy i tabor jako update + wsparcie dla twórców zewnętrznych których przy takich projektach jest masa patrz MaSzyna, MSTS czy Trainz. Swoją drogą. na razie będziemy mieli 2 linie kolejowe łączące Śląsk z Warszawą. CMK i trasę przez Skierniewice, Piotrków i Częstochowę. Trochę mało, a Warszawa mogłaby być z racji centralnego położenia na liniach kolejowych osią dla nowych tras.
Ja mam robota, bo kot tak oblatuje z kłaków że musiałbym codziennie latać z normalnym odkurzaczem. Przewalają się po mieszkaniu te kłaki jak te toczące się trawy na westernach. Ale to głupi jeżdżący losowo robot ze zwykłym pilotem, bez wifi, bluetootha, za to dość sporą siłą ssania i nagarniania kłaczysk.
Cyberpunk na PS4 to była kaszana, kupa błędów i ogólny bajzel i dlatego sobie odpuścili brnięcie dalej w to bagno. HFW działa na PS4 doskonale. Oczywiście graficznie jest słabiej, ale technicznie równie dobrze. To jest zagrywka marketingowa żeby przekonać nieprzekonanych i tyle.
Tak. Ktoś komu od premiery nie udało się kupić PS5 w normalnej cenie bez dorzuconego zbędnego towaru i wszystkie gry dostępne jednocześnie na obu platformach w tym Horizon przeszedł na PS4 (i to tym starym). Bo to nie chodzi o to że ja bojkotuje PS5 jako konsolę i nawet chciałem kupić, ale bojkotuję podejście handlowców i samego SONY. A teraz... to już mi chyba nie zależy, a nadal sprzedają w tych zestawach a jak się trafi "golec" to jest jeszcze droższy.
Jeżeli gra jest tylko na PS5 to nie mam z tym problemu, ale jeżeli DLC jest tylko na PS5 to wkurza i to mocno.
Covid? Zdaje się poległ na wojnie jaką wywołała Rosja. Tylko nie ma pewności po której stronie.
Egipska możliwa, ale raczej nikt nie tknie aktywnych religii mających wyznawców. Grecka czy nordycka mitologia to obecnie tylko kulturowa pozostałość dawnych cywilizacji.