Ignazzio

Ignazzio ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

03.12.2025 18:44
Ignazzio
Ignazzio
75

Xandalarr
Nikt bezpośrednio. Fabuła traktuje to w ten sposób. Cały plot Baldurana jest zupełną bzdurą. Gra traktuje Ilithidów jakby byli ludźmi sprzed ceramorfozy którzy zatracili osobowość. Idąc śladem prawdziwego lore - Balduran został zabity a jego dusza najpewniej zniszczona. Ilithid to nie osoba którą zeżarł. To rasa. To ile trzeba tam robić gimnastyki intelektualnej żeby to wszystko dopasować do świata jest mocno irytujące.

03.12.2025 15:09
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Rozsądne. Wielka szkoda, że pominęli kilka innych drobnostek takich jak to, że Ilithidy są rasą a nie klątwą przez co prawie cała fabuła traci sens i jest dramatycznie niezgodna z lore świata. A to tylko jedna (aczkolwiek bardzo duża) uwaga co do zgodności z lore FR. BG3 jest świetnym RPG ale bez najmniejszych wątpliwości najmniej szanującą lore grą jaką widziałem. To, że miał świetną sprzedaż to spory dramat dla FR bo Wizardsi muszą jakoś dopasować fabułę która nie ma sensu do świata do którego nie pasuje. Larian robi świetne RPG ale nie umie w lore.

20.08.2025 22:07
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Wygląda to fajnie. Gdyby znacząco rozbudowali opcje craftingu i dodali dużą ilość rzeczy na które można wydawać kasę to prawdopodobnie najlepsze co mogło spotkać KCD2 bo ekonomia to olbrzymi problem w late. Z zapowiedzianych dodatków na ten najbardziej czekam, chociaż naprawdę liczę na kolejny season pass z kolejnymi DLC bo gra jest wybitna a miejsca na rozwój ma mnóstwo.

11.08.2025 12:01
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Raczej pusta kontrowersja która szybki zniknie. Siedząc w temacie bardzo szybko zauważono problem z routingiem i większość negatywnych testów wynika ze złego modelu. GPT5 sam w sobie jest w wielu sektorach czołowym modelem. Spodziewałem się więcej ale mimo wszystko to potężny model o niesamowicie tanim koszcie.

11.08.2025 01:26
Ignazzio
Ignazzio
75

NightGeisha
Nie jestem pewien w jaki sposób podane dane podważają to co napisałem. W zasadzie to pokazują, że już teraz kraj rozwijający się jakim są Chiny przejął pozycję USA. Nierówności w Stanach rosną w tak niesamowitym tempie, że trudno wyobrazić sobie by byli w stanie utrzymać swój poziom konsumpcji. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jak niewielką populację posiadają w stosunku do konkurencji. Dramatyczna demografia w Japonii i Korei w zasadzie skazują je na upadek gospodarczy więc całą światową gospodarkę czekają trudne dziesięciolecia.

10.08.2025 23:45
Ignazzio
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Warto zwrócić uwagę na to, że realia USA a niemal każdego innego rozwiniętego kraju są zupełnie odmienne. W obecnych Stanach młodzi domyślnie muszą brać tak zwane pożyczki studenckie żeby studiować, co zadłuża ich często na całe życie. Obecnie w dobie rozwijanej AI studia same w sobie dają coraz mniejszą przewagę na rynku pracy. Rynek mieszkaniowy jest zupełnie nieosiągalny nawet dla klasy średniej, każda choroba może doprowadzić do bankructwa (bo opieka zdrowotna jest sprywatyzowana) i bezdomności (z powodu kredytów wymaganych do zakupu nieruchomości i systemu prawnego chroniącego wyłącznie developerów). W każdym kraju rozwiniętym sytuacja robi się problematyczna (w dużej mierze przez demografię), jednak USA to wyjątkowe kapitalistyczne piekiełko które wydaje się dążyć do jakieś dystopijnej zapaści. Co z tego, że kraj posiada olbrzymie PKB gdy większa część jego wartości jest wygenerowana przez ultrabogatych miliarderów, zupełnie zawyżając statystyki. Trudno wyobrazić sobie w jakim kierunku zmierza kraj w którym korupcja jest dosłownie legalna a wszystkie sektory państwowe sprywatyzowane. Spodziewam się, że nie tylko rynek gier będzie musiał przestać polegać na konsumentach z USA.

31.01.2025 22:48
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Walka to dla mnie jedyna niewiadoma w KCD2. Jedynka miała świetny, bardzo realistyczny system. Wiem, że przez to była mało przystępna dla wielu ludzi, jednak osobiście bardzo mi pasował. Widziałem już walki grupowe w 2 i niestety przeciwnicy wydają się czekać na swoją kolej co wyjątkowo mnie irytuje. Zobaczymy jak będzie.

22.01.2025 17:43
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Dodatek z kowalstwem brzmi naprawdę spoko. Budowanie wioski było moim ulubionym dodatkiem więc fajnie byłoby mieć coś podobnego. Nieszczególnie podobają mi się dodatki typu quest i zbroja więc liczę na coś głębszego co wzbogaci sandbox. Pies był fajnym rozwiązaniem w 1. Szansa na powiększenie mapki jest nikła więc może jakiś kolejny system craftingu typu alchemia/kowalstwo. No i oczywiście liczę, że sprzedaż będzie na tyle dobra, że nie skończy się na 3 DLC.

20.01.2025 19:22
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Nie uważam żeby swoboda w tej kwestii była pozytywem w przypadku ustalonej postaci jak Henryk, jednak to bez większego znaczenia bo nawet w przypadku gdy gracz pójdzie w każdy możliwy romans, nie stoi to w kontrze do utrwalonego lore i realiów historycznych. Burza o nic i argumenty Vavry mi wystarczają. Czekam z niecierpliwością bo to mój mocny kandydat na GOTY.

19.01.2025 10:12
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Mam pełne zaufanie do Vavry. Gość jest bardzo konserwatywny (co bardziej skrajna lewica ciągle nazywa go nazistą bo miał koszulkę Burzuma) i nie mam najmniejszych przesłanek żeby myśleć, że będzie próbował propagandować w jakikolwiek sposób. Prawica strzela sobie w kolano czepiając się sceny której nie widzieli.

13.12.2024 17:51
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Aktorzy aktorami ale najbardziej niepokoi mnie poziom polskich dialogów. Wiedźmin często używa stylizowanej gwary przez co brzmi swojsko i naturalnie, a trailer to całkiem dosłownie teksty tłumaczone z angielskiego co momentami jest niezręczne i odbiera trochę klimatu. Mam nadzieję na mocne uzasadnienie fabularne mutacji Ciri bo chwilowo niewiele wiadomo.

29.11.2024 23:53
Ignazzio
Ignazzio
75

Nie mówię tylko o zawartości (takiej jak kreator postaci który można już obejrzeć online) tylko o wszystkim co dzieje się wokół gry. Nonsens z zaimkami, wyraźnie skrajny art director który dosyć bezpośrednio określił czego można się spodziewać po grze są dla mnie wystarczające. Gra może będzie w stanie się obronić, osobiście nie mam chęci marnować na nią czasu przy takiej ilości innych gier bez podobnego bagażu.

29.11.2024 22:31
Ignazzio
odpowiedz
9 odpowiedzi
Ignazzio
75

Muszę przyznać że byłem strasznie napalony na to żeby w końcu ograć Pillarsy i zobaczyć Avowed ale ideologiczna papka zupełnie odebrała mi na to chętkę. Zobaczymy jak będzie ale raczej pass. Wielka szkoda.

29.11.2024 22:27
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Lista jak lista, jednak brak Pathfindera jest niesamowity. Jak dla mnie:
1. Planescape - to w zasadzie niesamowita książka
2. Pathfinder: Wrath of the Righteous - najbardziej zaawansowany i epicki cRPG jaki powstał
3. Neverwinter Nights: Mask of The Betrayer - prawdopodobnie najlepszy fabularnie i pod względem klimatu dodatek do jakiejkolwiek gry jaką widziałem.
BG3 mimo, że jest świetną grą z niesamowitą interaktywnością dałbym poza TOP10 tylko ze względu na to, że wgle nie szanuje lore i świata który wykorzystuje przez co całe Forgotten Realms (z powodu jej popularności) wydaje się mieć przed sobą lata niespójności i bezsensu.

18.11.2024 22:45
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Bezwzględnie najlepszy klasyczny RPG ostatnich lat i jeden z najlepszych jakie powstały ever. Idealny przykład tego, że klasyczna formuła wciąż ma niesamowity potencjał. Mam olbrzymią nadzieję na kolejnego Pathfindera mimo, że nie zapowiada się na to w najbliższym czasie.

19.08.2024 17:57
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

To zawsze smutne gdy media branżowe szukając tematu do dramy ratują się reseterą. Raczej skrajnie lewicowe forum które nie jest nijak reprezentatywne dla społeczności graczy (o czym świadczą chociażby wyniki sprzedażowe każdej gry którą chcieliby bojkotować) wydaje się słabym źródłem dla rzetelnego artykułu. Równie dobrze można przejmować się komentarzami na Twitterze (X) myśląc, że reprezentują jakąś znaczącą grupę.

post wyedytowany przez Ignazzio 2024-08-19 17:58:26
03.08.2024 12:17
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Wygląda to co najmniej dobrze. Wyraźnie słuchają fanów i próbują odtworzyć Gothica a nie tworzyć coś nowego. Najbardziej cieszy mnie system walki gdzie Bezio trzyma 2 rękami krótki miecz bo nie umie go używać. Poza drobnymi problemami z animacjami nie mam zastrzeżeń a to naprawdę zaskakujące po tym dramatycznie złym demie które mieli. Swoją drogą końcowe zdania wydają się sugerować nowy content związany chyba z obozem bandytów (który nigdy nie zaistniał) i Chromaninem. Ciekawi mnie również crafting, bo ten z 2 był przyjemny. Czekam niecierpliwie.

01.08.2024 19:12
Ignazzio
Ignazzio
75

Nie musisz być megakorpo do trenowania modeli specjalistycznych jak te od głosów (chociaż to bardzo pomaga). Zresztą Open Source obecnie wysunął się na prowadzenie w każdej z poddziedzin więc każdy może kontrolować i trenować swoje modele. W czołówce firm od AI głosowych jest polski Eleven Labs. Jeśli chodzi o wykorzystanie baz treningowych to o tyle o ile w modelach graficznych da się to jeszcze sensownie atakować, to w przypadku Ai trenowanych na głosie to zwyczajnie bez sensu. To nie są skopiowane magicznie głosy, nic nie zostało ukradzione i nic nie jest wykorzystywane. Nie trzeba nawet AI żeby odtworzyć pełnią skalę ludzkiego głosu. Jeśli uważasz, że fakt nauczenia modelu tego jak człowiek mówi (nie konkretny tylko jako ogół) jest formą kradzieży to obawiam się, że mocno odstajesz od tego co można uznać za normę w tej dyskusji.

01.08.2024 18:03
Ignazzio
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

Strajk i zawód bez wielkich szans na przyszłość. AI vo jest super przydatny, super tani i ekstremalnie skraca niektóre elementy produkcji. Prezes EA właśnie otwarcie powiedział (co jest znaczące), że w EA College Football 25 które właśnie wypuścili, 11K twarzy zawodników stworzyło AI (na podstawie zdjęć prawdziwych zawodników) i wygląda to bardzo dobrze. Odpowiednie dopracowanie tej technologii pozwala na niesamowite rzeczy. VO może obecnie zrobić każdy, i nie trzeba do tego nawet kopiować cudzego głosu tylko wygenerować własny. Poza jakąś marginalną elitą, aktorzy głosowi nie ustoją jako zawód.

01.08.2024 17:52
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Wielka szkoda, że głupie zachowanie gościa spowodowało taką kaskadę problemów. Idealny przykład na to, dlaczego długofalowo aktorzy nie będą w stanie wygrać z AI. Mam nadzieję, że przywrócą go do roli i sensownie rozwiną i zakończą wątek Kanga. Zupełnie mnie nie obchodzi jako konsumenta co kto robi w prywatnym życiu z kolei wątek Kanga wyraźnie ma potencjał.

01.06.2024 10:33
Ignazzio
Ignazzio
75

Sora wciąż nie została wydana. Duże firmy typu Microsoft boją się generacji filmów a modele są za duże na open source, więc ta technologia rozwija się wolniej od pozostałych. Sama Sora mimo że wydaje się imponująca jest modelem trenowanym najpewniej ponad rok temu więc to co mogłoby zostać wypuszczone byłoby znacznie lepsze. Google miało pokaz swojego modelu i nie ustępował Sorze, ale podobnie jak ona tkwi w limbo i trudno stwierdzić kiedy wyjdzie. To w sumie jedynie kwestia czasu. I tak, ich możliwości mogą zostać drastycznie zwiększone z czasem. Jak dla mnie Sora na ten moment zbyt mocno halucynuje przez co wciąż powstaje sporo artefaktów.

31.05.2024 18:02
Ignazzio
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Bardzo imponujące biorąc pod uwagę, że nie ma na ten moment publicznie dostępnych modeli filmowych. Warto zwrócić uwagę na tweet twórców według którego po premierowym odcinku ai South Parku dostali zapytania biznesowe od wszystkich ważnych graczy z Hollywood. Aż trudno sobie wyobrazić co się będzie działo z branżą filmową gdy zostaną w końcu wypuszczone sensowne modele filmowe. Mocny model Open Source zupełnie zaora wielkie studia.

31.05.2024 10:11
Ignazzio
Ignazzio
75

Upscaling to w gruncie rzeczy ta sama technologia. Zwiększą bazę treningową, dodadzą modalności tak, żeby narzędzie lepiej rozumiało kontekst i sprawa najpewniej zostanie rozwiązana. Upscalery to modele graficzne. W najbliższym roku, do 2 lat gdy powstaną pierwsze, pełnoskalowe centra treningowe Microsoftu, Muska i pewnie Google i Amazona, skala tego typu modeli (i wszystkich innych) najpewniej ulegnie tak dużym zmianom, że trudno oczekiwać znaczących problemów tego typu. Aczkolwiek nadmierna ilość detali to często nie wada modeli tylko użytkowników.

31.05.2024 09:37
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Trudno dostrzegalne (dla tych którzy ich nie szukają) defekty obecnych modeli. Faktycznie wymagają poprawy i korekty. Jako, że modele graficzne rozwijają się trochę wolniej od czysto tekstowych (ale dużo szybciej od tych trenowanych na filmach) zajmie to pewnie z rok do 2 lat. Może i pół roku jak dobrze pójdzie. Z powodu tempa rozwoju tej technologii, artykuły atakujące AI ze względu na defekty czy jakiekolwiek inne braki paskudnie się starzeją.

21.05.2024 17:59
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Mam nadzieję że ten głos wróci bo jest świetny. Mimo wzorowanej na Her intonacji jest wyraźnie innym głosem niż ten SJ i należy do innej osoby, więc SJ to w gruncie rzeczy jedynie strata wizerunkowa.

19.05.2024 00:28
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Czarny MC jako bohater w "historycznych" realiach Japonii jest wręcz obraźliwie głupi (szukanie (i zupełne zniekształcanie) zupełnie unikatowej postaci żeby zabawić kompleksy amerykanów), jednak czepianie się stroju kobiecej MC jest śmieszne. Współczesne wyobrażenie ninja to zupełna popkultura i nie ma nic wspólnego z realiami historycznymi.

01.05.2024 13:46
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Wygląda świetnie. Zobaczymy jak do tematu podejdą azjaci. Wydaje się, że będzie istnieć jakaś kampania fabularna co samo w sobie jest ciekawe. Przyjmowanie i implementacja życzeń od graczy na discordzie to dobry ruch. Swoją drogą na szczycie życzeń które pokazali było 18+ content więc mają pole do zabawy. Całość na ten moment wydaje się bardziej realistyczna od Simsów i na to liczę.

30.04.2024 17:26
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Ciekawe. Mogliby jednak podać również wynik z całej EU bo mógłby być zbliżony do US. Europa jako całość (a tylko taka ma znaczenie) jest bardzo konkurencyjna.

14.04.2024 19:00
Ignazzio
Ignazzio
75

Asmodeus
Niepotrzebnie łapiesz za słowa. Nie jest to moją dziedziną więc nie mogę podważyć subtelnych różnic które mogą istnieć przy dogłębnym badaniu. Trudnym do zaprzeczenia faktem jest to, że ludzkie ucho nie jest tak subtelne i każdy słyszał ludzi posiadających głos w zasadzie nie do rozróżnienia w stosunku do innej osoby. Ilość razy gdy mylono mnie w rozmowie telefonicznej z inną osobą jest naprawdę spora. Matematyczna zabawa w nieskończone dzielenie liczb nie ma odniesienia do realiów fizycznych w których nieskończoności w zasadzie nie występują. Tort możesz w teorii dzielić w nieskończoność (każdy kawałek na pół) - w praktyce nie bo wielkość atomowa cię zatrzyma, a realistycznie nie będziesz tego w stanie robić dużo wcześniej.
Głos nie jest obiektem prawa autorskiego. Artykuł który podałeś sam to stwierdza. Dotyczy kwestii podszywania i likeness danych artystów, których głos był jedną z cech charakterystycznych. Bardzo charakterystyczny głos, wykorzystany w konkretnym celu który ma na celu sugerowanie, że dana osoba promuje dany produkt. W innym kontekście ten sam głos byłby w porządku. Nie jest mi znana sytuacja w której głos sam w sobie jest chroniony prawem autorskim. Brak ochrony dla głosu i stylu (również w formie graficznej) to największe problemy które stoją przed artystami.
Tak w zasadzie to wszystko jest mało istotne, bo kopiowanie głosów jest mniej poręczne niż stworzenie nowych, zaś bazy treningowe AI (czyli zbiory głosów) nie są nijak chronione i to się nie zmieni bez zabicia modeli.

14.04.2024 18:04
Ignazzio
Ignazzio
75

Asmodeus
Naprawdę czujesz potrzebę znalezienia dowodów na to, że ludzie miewają bardzo podobne głosy? To jeden z głównych powodów dla których nie można objąć głosu prawem autorskim. Nie mamy nieskończonej skali.

14.04.2024 16:32
Ignazzio
Ignazzio
75

Herr Pietrus
Miejmy nadzieję, że nie. AI w zasadzie trywializuje tłumaczenie więc bardzo szybko nawet mniej popularne języki powinny mieć swoje wersje.

Mqaansla
Chodzi mi o to, że nie musisz kopiować cudzego głosu tylko możesz stworzyć nowy, dowolny głos. To nawet prostsze. Nawet kopiując głos, kradzież to termin prawny - jeśli prawo tego nie zabrania to nie jest kradzieżą. A prawo raczej tego nie zabroni bo takich samych głosów jest multum. Nie wspominając o tym, że większość aktorów głosowych nie używa własnego głosu tylko udaje inny głos do roli, potencjalnie "kradnąc" głos osoby która ma taką tonację.

post wyedytowany przez Ignazzio 2024-04-14 16:32:34
14.04.2024 12:30
Ignazzio
8
odpowiedz
12 odpowiedzi
Ignazzio
75

Pomijając to, że używając AI w nowych produktach nikt nie będzie kopiował startych głosów tylko zrobią nowe, to nie ma podstaw prawnych żeby nazwać to kradzieżą. To nie twarz która jest relatywnie unikalna. Jest multum osób z takim samym głosem i nie da się tego uregulować bo ludzka skala nie jest super szeroka. Voice acting w zasadzie już przegrał tą walkę. Na ten moment najlepszych z najlepszych AI nie zastąpi (wciąż nie ma wystarczającej sterowności emocjami), ale jest już wystarczająco dobra żeby zastąpić resztę. Czasem nawet tygodniowo wychodzą nowe modele i mimo, że siedzę w tym całkiem głęboko to nie byłbym w stanie rozpoznać AI w wielu najnowszych iteracjach. Z rok czasu i nie będzie najmniejszego zapotrzebowania na nawet najlepszych aktorów. I dobrze, bo gry indie w końcu będą mogły działać z pełnym udźwiękowieniem.

08.04.2024 17:22
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Idzie śladem Neuralinka Muska. Interfejsy neuronowe bez najmniejszej wątpliwości mają olbrzymi potencjał. Ostatni pokaz pierwszej osoby z wszczepionym Neuralinkiem podczas którego facet grał bardzo sprawnie w standardowe gry za pomocą mózgu (w tym w wyścigówkę która wymaga szybkich reakcji) mocno pokazały, że ta technologia ma przed sobą przyszłość. Bardzo ładnie Gabe.

30.03.2024 23:07
Ignazzio
Ignazzio
75

Planet killer
Słusznie. Dużym pozytywem tak szybkiej skali czasowej jest to, ze nie ważne co uważam ja, czy ktokolwiek inny - powiedzmy, że tak do 5 lat wszystko powinno być bardzo jasne w tej kwestii. Mogę się mylić, więc miło móc weryfikować swoje założenia tak szybko. Swoją drogą, gdyby na Marsie były bogate złoża naturalne i podróż tam miała realny wymiar ekonomiczny, stawiam 5 groszy na to, że już dawno byłyby tam nasze bazy.

post wyedytowany przez Ignazzio 2024-03-30 23:08:12
30.03.2024 21:53
Ignazzio
Ignazzio
75

Planet killer
Celna uwaga. Jednak między AI a resztą technologii jest znacząca różnica rozwojowa. Mimo, że ciągle odkrywane są nowe techniki i architektury jej konstrukcji, główną zasadą którą rządzi się AI jest prawo skali - im więcej danych uzyska model tym większe stają się jego umiejętności rozumowania co również owocuje nowymi umiejętnościami które pojawiają się samoistnie (np. tworzenie szczątkowego modelu świata czy zrozumienie Teorii Umysłu). Nie wspominając o różnych rodzajach danych które może stosować - filmy, tekst, obrazy etc. Na ten moment nie ma dowodów na to, że ta zasada ma jakikolwiek limit, więc zwykłe zwiększanie skali modeli powoduje powstawanie coraz mocniejszych AI w tempie nawet kilku miesięcy, bo jedyne co nas ogranicza to sprzęt do trenowania modeli (które to ograniczenie zniknie pewnie do dwóch lat). Nawet jeśli nikt nie będzie prowadził badań nad AI to i tak firmy typu Microsoft będą co kilka miesięcy zwiększać siłę ich modeli. Potencjalnie w nieskończoność, jednak nie trzeba wiele czasu, by w pełni zastąpić człowieka w dowolnym zadaniu. GPT4 już teraz w wielu kwestiach intelektualnych może rywalizować z ekspertami, GPT5 który może być i 10x większy, może realistycznie przekroczyć umiejętnościami ekspertów w większości dziedzin. Jedynym problemem który również wydaje się rozwiązywany jest kwestia halucynacji modeli która może na kilka lat spowolni ich implementacji w istotnych sektorach. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, jednak AI może być kreatywna (tj. wychodzić poza swoją bazę treningową). Z każdym mocniejszym modelem będzie to coraz bardziej widoczne. Nawet jeśli istnieje jakiś sufit który zablokuje jej rozwój, biorąc pod uwagę jej obecne możliwości oraz perspektywy, zbiorowa inteligencja całej ludzkości najpewniej od dawna nie będzie w stanie się z nią równać. Zresztą od pewnego momentu AI sama może się rozwijać (pisać kod i trenować lepsze wersje), jak również rozwijać każdą dziedzinę nauki w tempie nieosiągalnym dla człowieka (tzw. osobliwość), co zupełnie zaburza jakiekolwiek analizy bazujące na poprzednich nowinkach technologicznych. Jeśli nie dojdzie do czegoś drastycznego, to nie jest perspektywa dekady tylko nawet kilku lat. Czas szybko pokaże.

30.03.2024 14:17
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Jeśli chodzi o podkład głosowy to już jest mniej więcej na odpowiednim poziomie. Najmocniejsze modele są na ogół lepsze od przeciętnych aktorów głosowych. Kwestia najpewniej z roku żeby dogoniły najlepszych i zyskały więcej sterowalności. Co do pisania questów sprawa jest podobna - najmocniejsze modele są mniej więcej na poziomie średniej jednak w najlepszych grach to nie wystarczy. Kwestia mocniejszego modelu. W tym roku wyjdzie co najmniej kilka sporo mocniejszych. Jeśli w tym roku wyjdzie GPT5 (co jest prawdopodobne) a różnica będzie podobna do tej między GPT3,5 i GPT4 to pisanie questów na poziomie najlepszych pisarzy najpewniej będzie zupełnie trywialne. Ludzie naprawdę powinni zrozumieć na czym polega wzrost wykładniczy i z czym się wiąże.

27.03.2024 22:28
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Miło, że nie są w pełni zamknięci na tą technologię. Jednak nie uważam by byli w stanie planować jej zastosowanie na dłuższą metę. Zabawne, ale ludzie dotychczas będący uznawani za tych którzy ogarniają technologię tj. wszelkiej maści programiści, mają niesamowicie złą intuicję odnośnie rozwoju AI oraz na ogół zupełnie nie rozumieją go, zarówno pod względem technicznym jak i praktycznym. Mimo pozornego pokrewieństwa dziedzin, AI bez wątpienia będzie zaskoczeniem dla większości developerów w branży gier (i większości innych branż). Wzrost wykładniczy w zasadzie gwarantuje nam wiele ciekawych, najbliższych lat.

21.03.2024 22:49
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Świetnie. Robią przyzwoite gameplayowo gry ale nie powinni mieć do czynienia z grami które mają rozbudowane lore. Nie mam pojęcia jak kolejne gry (i książki) z Forgotten Realms będą wyglądać po tych bzdurach które Larian wprowadził a których z powodu popularności gry nie można łatwo zignorować. Jedna rzecz to być kreatywnym z danym lore a druga to zupełnie je zignorować i stworzyć olbrzymią grę której fabuły dosłownie nie da się uzasadnić. Materiały z FR zapewne na lata powinny unikać tematu Illithidów a sama seria BG powinna zostać ostatecznie zakończona.

13.03.2024 21:30
Ignazzio
Ignazzio
75

Moja wiedza na temat tego typu sprzętu nie jest imponująca, jednak z tego co rozumiem z opinii ludzi od nauczania maszynowego i zapowiedzi nowych kart to karty do AI posiadają inną architekturę. Karty tego typu nie nadają się do gier, jednak przeskok w obsłudze AI jest olbrzymi. Taki WSE-3 który ostatnio zapowiedziano jest jakieś 50 razy mocniejszy od najmocniejszej karty Nvidii H100 którą obecnie używa się masowo przy treningu AI i która kosztuje fortunę od sztuki. Zmiana architektury całkiem dosłownie owocuje trudnymi do wyobrażenia przeskokami w wydajności AI. Na ten moment to nie są karty dla indywidualnych ludzi, jednak z pewnością powstaną i takie.
Ten Chabot podobnie jak każdy inny będzie "zmyślał" co jakiś czas. To tzw. problem halucynacji i nawet najmocniejsze modele go posiadają, mimo, że znacznie rzadziej. To jeden z największych problemów modeli językowych jednak każdy nowy model wydaje się lepszy pod tym względem więc to raczej kwestia czasu gdy przestaną halucynować. Ten model jest bardziej pokazowy niż praktyczny. Wydaje się być na niższym poziomie niż darmowy Chatgpt (który obecnie jest słabym modelem). W tym tempie rozwoju który posiadamy na ten moment liczyłbym na coś sensownego on Nvidii do roku max 2.

12.03.2024 20:16
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

GPU nie są przystosowane do obsługi AI więc nie ma co się spodziewać cudów. Model wydaje się całkiem szybki, jednak pod względem parametrów ustępuje wielu modelom open-source i gpt 3,5. Jest przy tym cenzurowany co w zasadzie sprawia, że jest eksperymentem bez chwilowego zastosowania w stosunku do open source. Kierunek super ciekawy, jednak trzeba zupełnie zmienić architekturę kart żeby zrobić coś sensownego.

03.03.2024 14:09
Ignazzio
1
Ignazzio
75

To głosy wygenerowane a nie skopiowane. Nie należą do żadnej prawdziwej osoby.

03.03.2024 12:31
Ignazzio
7
odpowiedz
Ignazzio
75

"Kilku graczom" jest tutaj słowem kluczem. Dobre wykorzystanie modeli głosowych. Osobiście widziałem multum gier z gorszym VO z wykorzystaniem aktorów więc cóż. Gra wydaje się w porządku i to mnie jako konsumenta interesuje.

27.02.2024 20:06
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Lista jak lista i trudno oczekiwać jakiejś obiektywnej prawdy. Gry ocenione głównie pod względem odbioru medialnego przeplatane perełkami. BG3 na pierwszym miejscu jest wręcz smutny gdy fabularnie w najlepszym momencie jest co najwyżej przeciętny, nawet gdy zupełnie odetniemy się od lore Zapomnianych Krain (bo jeśli nie odetniemy się to jest dosłownie dramat). Pathfinder: WotR stanowczo powinien być blisko topu.

25.02.2024 20:50
Ignazzio
Ignazzio
75

Zmiana typowego wyglądu rasy gdy masz setki książek i dziesiątki lat budowania lore sama w sobie zaburza lore i wprowadza chaos, aczkolwiek po 3,5 DnD dramatycznie się posypało pod tym względem więc trudno wiele oczekiwać. Abstrahując od tego, tieflingi z BG 3 są tak diabelskie, że brak skrzydeł to dosłownie jedyne co odróżnia je od diabłów. To w zasadzie poziom cambionów. Nie jestem pewien czy widziałem jakiegokolwiek tieflinga z ludzkim kolorem skóry (może są) mimo, że opisy wciąż na to pozwalają. Trochę za daleko z tym poszli. Raphael nie robi wielkiego wrażenia gdy większość postaci wygląda podobnie.

25.02.2024 18:38
Ignazzio
Ignazzio
75

Dobre tieflingi to nic niekanonicznego ale faktycznie ostro przestrzelono proporcje. Powinny mieć odwrotne proporcje, jednak przekaz dobrych uchodźców byłby zaburzony. W ich kwestii bardziej irytuje mnie to, że wszystkie wyglądają niemal jak diabły co jest bardzo rzadką wariacją. Najlepszym przykładem porządnie wykonanego diabelstwa była Neeshka z NWN 2. Chociaż to i tak z trudem ale można ująć w kanonie. Gorzej z pozostałymi rasami z elfami na czele, które nagle mają losowy wygląd (w celu dodania afrykańskiej wariacji) więc w rozmowie na podstawie wyglądu dosłownie nie idzie rozpoznać z jakim elfem mówimy bo straciły wszystkie cechy szczególne. Halsin poza byciem wiecznie napalonym nie ma charakteru i celu więc trudno go traktować na poważnie. Bycie największym napaleńcem w grupie pełnej napaleńców jest całkiem imponujące w sumie. Nawet mnie rozbawił gdy po pokonaniu bossa stwierdził że pójdzie ze mną bo to ja jestem jego celem. Bardzo żałowałem, że gram dobrą postacią.

25.02.2024 16:12
Ignazzio
odpowiedz
8 odpowiedzi
Ignazzio
75

Postać której jedynym celem jest podbijanie do gracza dostała zabawną przemianę dla rozluźnienia nastroju. To że nie wygląda jak standardowy elf to zupełny standard w BG 3 gdzie większa część ras i postaci (i fabuły) odbiega od kanonu Forgotten Realms. Słabawa teoria.

23.02.2024 21:17
Ignazzio
Ignazzio
75

Justice League która przegrywa z Brainiaciem i zostaje zneutralizowana przez team niskiego poziomu którym jest SS to ciekawy pomysł. DC ma multum światów jednak ten wydaje się relatywnie unikalny. Kontynuacja faktycznie mogłaby iść w dowolnym kierunku jak to już bywa w uniwersum DC, ale start jest ciekawy. "Agenda" i głupie odzywki faktycznie czasem irytują jednak nie ma dramatu. Jednak gdy najbardziej skrajna gra pod tym względem w ostatnich latach tj. BG 3 osiągnęła co osiągnęła to nietrudno zauważyć, że nie ma to wielkiego przełożenia na odbiór gry. W zasadzie 90% ataków na SS sprowadza się do tego, że to looter shooter w świecie Arkham Batmana mimo, że wielu innych rzeczy można by się przyczepić. Wiem, że internet nigdy nie dorasta jednak to zabawne jak hype działa w dwie strony.

23.02.2024 17:57
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Szkoda. Grze oberwało się w zasadzie za gatunek który reprezentuje co dobiła dodatkowo przestrzelona cena. Osobiście uważam, że wciąż ma przed sobą nadzieje, przy stałym rozwoju i lekkiej obniżce ceny. To przyzwoity looteershooter z niezłą fabułą i ciekawym lore co jest rzadkie w tym gatunku. Ofc singlowa gra od Rocksteady byłaby lepsza ale lore z SS został ustanowiony więc zastanawia mnie dalszy kierunek uniwersum.

09.02.2024 16:28
Ignazzio
Ignazzio
75

MasterOfMotivation
Nie rozumiem zbytnio po co tak emocjonować się zwykłą grą której nawet nie lubisz. Na ten moment nie dotarłem do bossów. Może są słabi, jednak w 2010 roku powstawały również świetne gry więc trudno to uznać za argument. I owszem, gatunek looter shooterów ma to do siebie, że po kilku latach może wyglądać zupełnie inaczej. Podobnie jak z h&s i wieloma innymi typami MMO trudno ocenić late game na moment premiery. Kreacja świata o której mówię to nie gameplay czy mapka tylko lore i fabuła. Atak Brainiaca, JL która przegrywa etc. Jest w miarę ciekawie. Do 35 lat nie dobiłem chwilowo (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie) i nie lubię strzelanek. W SS gram głównie z sentymentu do settingu i jak na looter shooter ma u mnie 7/10. Mam wrażenie, że co poniektórzy tak bardzo nakręcili się brakiem singlowego Batmana, że nie potrafią zaakceptować tego że SS nie jest dramatycznie złe tylko co najwyżej przeciętne.

08.02.2024 19:57
Ignazzio
4
odpowiedz
Ignazzio
75

Sensowne podejście. Złej gry to nie uratuje, jednak dobrej seksowna bohaterka nie zaszkodzi. Podobnie jak z aktorkami, ludzie preferują atrakcyjne bohaterki. Pozbawiona głębi krytyka seksualizacji (i seksu jako takiego) w grach, nie prowadzi do niczego i w przypadku produktów dla dorosłych nie powinna nikogo ruszać.

08.02.2024 19:45
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Na ten moment ograłem kilka godzin i fabularnie uważam, że jest przyzwoicie. Grywalność spora, mimo typu rozgrywki. Kreacja świata na plus, ma potencjał rozwojowy. Tego typu gry są nastawione na długoterminowy rozwój więc trudno ocenić jak to będzie wyglądać za takie 2 lata. Chwilo dałbym 7/10. Bawię się dobrze i trudno mi nie docenić powrotu i rozwoju Arkhamverse (mimo że również preferowałbym czystą grę single player). Mam nadzieję, że gra porządnie się rozwinie.

03.02.2024 09:45
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

No i dobrze. Spróbuję za jakiś czas. Krytyka którą widywałem dotychczas była generalnie żenująca i wydawała się emocjonalną odwrotnością hypu z punktem wspólnym, którym było niezadowolenie z gatunku. Z zapowiedzi zapowiada się nieźle i fabularnie ciekawie.

22.01.2024 22:58
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Ciekawe. Chętnie pogram bo uniwersum DC ma spory potencjał i preferuje je nad Marvela. Typ gry jest taki sobie jednak fabularnie wygląda to ciekawie. Swoją drogą to z tego co kojarzę SS nie jest w tym samym uniwersum co seria Arkham więc Joker z Batmana nie ma chyba zastosowania niezależnie od jego losów.

22.01.2024 16:33
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Życzę im jak najlepiej. Mimo, że po Gothicu żaden ich świat nie był jakoś super, to jednak ich unikalny styl jest jednym z moich ulubionych. Zawsze będę się zastanawiał jak wyglądałby Gothic 3 i przyszłość Piranhy gdyby nie toksyczny wydawca.

21.01.2024 20:34
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Drama o nic. Gdyby Nintendo mogło pozywać firmy za podobne do Pokemonów, wymyślone, często bazujące na prawdziwych zwierzętach stworki to niewiele firm by ustało. Jak na ten moment nie widziałem w Palworld niczego co byłoby plagiatem i żaden z potworków nie odpowiada żadnemu pokemonowi. Pingwin czy owca które przypominają innego pingwina czy owcę to słaby argument. Ale "kontrowersja" z pewnością pomoże Palworld.

21.01.2024 13:01
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Super przyjemna gierka łącząca ciekawe gatunki. Jak na early wygląda świetnie. Imo szczątkowa fabuła do poprawy, udźwiękowić postacie i wprowadzić ewolucje pali bo aż się o to proszą. Niezbyt rozumiem w jaki sposób Nintendo miałoby działać przeciwko Palworld. Nintendo nie ma prawa autorskiego do każdego rodzaju wyimaginowanych potworów ani do stylu graficznego. Nie wspominając o tym, że Palworld wgle nie przypomina gameplayowo Pokemonów. Świetny start z ciekawym pomysłem.

20.01.2024 18:41
Ignazzio
1
Ignazzio
75

O Sacrifice to kolejna super wyróżniająca się gierka. Na szczęście jest w dystrybucji. Trudno mi przyporządkować gry tego typu do strategii per se ale to już zasługa tego, jak unikalne były. Mam wrażenie, że pod względem eksperymentowania z gameplayem, gry z tamtego okresu pozwalały sobie na znacznie więcej.

20.01.2024 17:40
Ignazzio
Ignazzio
75

Oczywiście, wielu starych, świetnych gier nie ma na Steamie. Jednak B&W jest w mojej opinii wyjątkowe. To gra tak unikalna, że nie sposób znaleźć coś podobnego. Jej zupełny brak w dystrybucji jest trudny do wytłumaczenia. Łatwiej zapomnieć o świetnych grach które reprezentowały znane gatunki.

20.01.2024 14:14
Ignazzio
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Super unikalna gra i z mojej perspektywy jednak z najwybitniejszych jakie wyszły (oczywiście w kontekście swoich czasów). Osobiście uważam, że samo odświeżenie grafiki pozwoliłoby jej konkurować z nowymi produkcjami. Nie wspominając o możliwości rozwoju marki. Jej brak na Steamie to bezwzględnie jedno z największych zaniedbań w historii branży.

17.01.2024 16:53
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Duża firma otwarcie używająca Midjourney to spory precedens. Ciekawe.

16.01.2024 17:34
Ignazzio
Ignazzio
75

Zbliżenie do papierowego RPG zawdzięcza turom i sporej interaktywności. Mnóstwo gier robi podobne rzeczy (chociaż interaktywność B3 to jego mocna strona i trudno o konkurencje). Nie powiedziałbym, że bardzo nagradza kreatywność bo jest zwyczajnie bardzo prostym RPG co nawet musieli patchować dodatkowymi poziomami trudności. Model walki Lariana jest bardzo ciekawy i ma wiele plusów. jednak BG3 jest domyślnie tak proste, że różne sposoby walki to w zasadzie sport dla sportu. Co nie jest wadą, jednak nie nazwałbym tego nagradzaniem gdy nie istnieje realna kara w postaci przegranej.

16.01.2024 17:28
Ignazzio
Ignazzio
75

Człowiek ma jeden głos więc trudno znaleźć takiego co idealnie odwzoruje poprzednika. W tym wypadku AI byłoby oczywistym rozwiązaniem bo raczej niewiele osób już na ten moment rozpoznałoby, że to nie człowiek. Nie wspominając AI za rok czy 5 lat. To raczej przykład sytuacji w której ta technologia wydaje się naturalnie pasować.

15.01.2024 22:14
Ignazzio
1
Ignazzio
75

BG3 to przyzwoity RPG tu zgoda. Ale uznawanie go za RPG dekady jest mocno subiektywne. Pod względem fabularnym w zasadzie ustępuje większości wymienionych tytułów - aż boli porównywanie go do Disco czy Tyranny, pod względem całościowym nie wydaje się być nawet blisko Pathfindera:WotR jako RPG. Jego mocną stroną jest przystępność, spora swoboda i marka. Dobra gra i tyle.

15.01.2024 20:23
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Osobiście czekam i ogram. Looter shooter to lipny gatunek ale może coś z tego fabularnie będzie. Grę single z SS naprawdę chętnie bym ugrał - najlepiej jakby to wszystko było w jednym uniwersum z innymi grami ale to już wgle nierealne.

15.01.2024 20:09
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Głos ludzki to w zasadzie dźwięki w dosyć wąskiej skali. Już teraz jest możliwe oszukanie własnej rodziny dobrze wytrenowanym głosem więc wątpliwe by jakikolwiek głos był bezpieczny. Racją jest, że najtrudniejsze wydaje się być zachowanie manieryzmu i akcentów. Trudno oczekiwać, żeby było to w stanie powstrzymać modele na dłuższy czas ale to zawsze coś. Inna sprawa, że większość ludzi nie ma super charakterystycznego sposobu mówienia. Osobiście uważam, że zabawa w kopiowanie aktorów to dopiero początek, bo po co kopiować kogokolwiek gdy można stworzyć dowolny własny głos. Aktorzy najpewniej nie będą kopiowani w celach komercyjnych (bo i po co) a do niekomercyjnych celów zwyczajnie się przyzwyczają. Oczywiście to tylko w najbliższej przyszłości bo w trochę dalszej wątpię by aktorzy głosowi istnieli. Nie widzę tutaj dobrego rozwiązania dla nich.

15.01.2024 19:26
Ignazzio
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

Specyficzna szara strefa. Głos ludzki wcale nie jest jakoś szczególnie różnorodny i nie dotyczy go prawo autorskie (i dobrze bo mnóstwo osób ma podobny głos). Z drugiej strony jakaś forma wizerunku zostaje nadszarpnięta. Ciekawe. Na dłuższą metę to bez znaczenia bo poza najbardziej skomplikowanymi rolami AI już teraz jest w stanie sobie poradzić do tego stopnia, że jest to w zasadzie niezauważalne. Z rok, może 2 i najpewniej jakieś ai o wyjątkowej barwie i brzmieniu będą robiły się popularne. Nie ma potrzeby kopiować kogokolwiek gdy wszystko bazuje na tej samej, wąskiej skali.

15.01.2024 17:36
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Odrobinę smutne jest to jak bardzo przehajpowano BG3. Nadmierne pompowanie przyzwoitej gry nie wydaje się dobrze wróżyć dla rozwoju jej studia (które ma olbrzymie pole do poprawy).

11.01.2024 16:41
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

VO w grach nie jest tak scentralizowany i znaczący jak aktorzy z Hollywood więc niezależnie od umowy to bez znaczenia. Chcesz mieć głos w dowolnej skali/tonacji możesz go mieć bez podpisywania jakichkolwiek umów z kimkolwiek bo głosu nie obejmuje prawo autorskie. Nie widać tutaj nadziei dla branży.

11.01.2024 16:35
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Larianowy typ gameplayu jest mocno nastawiony na akcję i bardzo zauważalnie spowalnia rozgrywkę gdy mamy więcej interakcji z ludźmi. 3 akt był niesamowicie męczący gdy chciałem zrobić grę na 100%. Nie jest to i tak wielki problem w stosunku do tego jak bardzo niekanoniczna i pozbawiona sensu jest fabuła (i wiele innych elementów).

11.01.2024 16:22
Ignazzio
Ignazzio
75

No, czyli dokładnie to co powiedziałem. Nic zaawansowanego na ten moment nie stworzysz ale proste gry i owszem. Jeszcze rok temu byłoby to niemożliwe. Nie wspominając już o tym, że ai nauczy cię bez problemu podstaw programowania a to już pozwala na znacznie więcej. To czy zaawansowane gry również będzie dało się stworzyć w ten sposób to już imo mało znaczące pytanie. Tempo rozwoju ai i jego (często bardzo oczywisty) kierunek sprawiają, że ludzkie opinie to w zasadzie materiał z socjologii. Przejście na język naturalny wydaje się oczywistą ewolucją programistki.

10.01.2024 17:47
Ignazzio
Ignazzio
75

Owszem, popełnia błędy, robi literówki etc. Może też je naprawić, wytłumaczyć i poprowadzić cię za rękę. Wymaga to uporu jednak jest możliwe. Można wierzyć w cokolwiek, jednak to nie jest coś realnie dyskusyjnego bo masz od groma przykładów na yt. Możesz stworzyć prostą grę od zera przy pomocy gpt 4V bez jakiejkolwiek wiedzy programistycznej. Znając trendy rozwojowe, sposób operowania tych modeli oraz ich tempo rozwoju trudno oczekiwać, żeby Duże Modele Językowe miały większe problemy z językami programowania. Kto jak kto, jednak programiści szczególnie nie powinni lekceważyć tej technologii.

10.01.2024 16:36
Ignazzio
Ignazzio
75

Owszem. Jeśli jesteś uparty już dzisiaj jesteś w stanie stworzyć niektóre rodzaje gier bez większej znajomości programowania. Nic zaawansowanego - nowego asasyna raczej nie zrobisz, jednak z sidescrollerami sobie radzi. Dynamika rozwoju jest oczywista więc trudno nie oczekiwać w przyszłości bardziej zaawansowanych gier. To, że AI może napisać za ciebie całą grę (oczywiście musisz nim kierować) to nie kwestia opinii. To już istnieje.

post wyedytowany przez Ignazzio 2024-01-10 16:36:55
10.01.2024 15:56
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Doskonale. Nie ma co walczyć z wiatrakami. Dzięki temu w przyszłości z pewnością powstanie wiele wybitnych produkcji które nigdy nie powstałyby bo twórcy nie są ani artystami ani programistami. Nie mówiąc już o nowych możliwościach dla większych studiów. Z pewnością powstanie również wiele crapu ale coś za coś. Jedyny mały problem jaki widzę to z bezpośrednim zastosowaniem chatbotów w grach. Cenzurowane modele uniemożliwiają prowadzenie dojrzałej narracji zupełnie blokując erotykę czy przemoc, z kolei niecenzurowane nie są do zastosowania w celach komercyjnych bez tonu problemów. Tak czy inaczej, dobra decyzja Steam, chociaż zakładka o AI na profilu gry pewnie z czasem zniknie bo trudno rozpisywać się o czymś co jest wszędzie.

04.01.2024 18:12
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

No i doskonale. Pełna symulacja życia ala Simsy wydaje się oczywistym kierunkiem. W dowolnym settingu. Z pewnością powstanie wiele crapu, jednak wraz z coraz mocniejszymi modelami ludzie, spodziewający się dotychczasowego generowania proceduralnego będą mocno zaskoczeni efektami.

03.01.2024 19:56
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Niepotrzebny szum bez znaczenia. Kwestia roku, a być może i mniej, żeby nawet niedopracowane grafiki były pozbawione artefaktów co zupełnie zabije tego typu ataki. Porównanie do blendera jak wyżej jest raczej zabawnym niezrozumieniem jak działa ta technologia. Bardzo podobnego sformułowania użyto w największym pozwie artystów względem gigantów od AI artu. Dlatego też bardzo szybko pozew w zasadzie został oddalony. To nie jest kopiuj, wklej a obrazy na ogół są zupełnie unikatowe.

02.01.2024 15:24
Ignazzio
Ignazzio
75

Zgoda co do przydatności. Jednak opis który przedstawiłeś to raczej typowe proceduralne generowanie a nie obecne AI. AI bazuje na algorytmach jednak output nie jest programowany a samo podstawowe programowanie nie jest super skomplikowane. To w zasadzie samonapędzająca maszyna do nauki której z powodu ilości parametrów nikt nie rozumie. Nie musi bazować na zdaniach ale na każdym innym dostępnym medium (dźwięk, obraz etc.) które co prawda sprowadza do tekstu jednak na potrzeby użytkowe to olbrzymia różnica. Odpowiednio mocno wytrenowany model jest w stanie wychodzić poza bazę danych i być do pewnego stopnia kreatywnym. Sama nazwa AI wydaje się odpowiednia bo istnieje różnica między inteligencją a świadomością, a wszelkie poszlaki wskazują, że nasze możliwości są również kwestią wielomodalnych, połączonych ze sobą systemów algorytmicznych na architekturze biologicznej. Tak czy inaczej, ludzie będą mocno zszokowani spodziewając się bezdusznego generowania proceduralnego które było do tej pory.

02.01.2024 12:16
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

I dobrze. Wątpię by w branży było wielu programistów którzy nie używają AI a to tylko początek. Bardzo oczywista droga rozwoju.

12.12.2023 17:04
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Od kilku miesięcy nadrabiam fenomen AC grając po raz pierwszy we wszystkie części po kolei. Na ten moment kończę Rogue. Naprawdę świetna zabawa z ciekawym światem i olbrzymim potencjałem rozwojowym który zyskał złą reputację przez tempo wydawania (w okresie Unity) oraz zabugowane pierwotne wersje niektórych części (znów Unity). Nie uważam żeby seria potrzebowała znaczącego powrotu do korzeni bo AC 1 mimo, że w swoim czasie był świetny, obecnie nie imponuje gameplayem i jest solidnie przestarzały. Niemniej jednak liniowe parkourowce i rpgi z otwartym światem dają sporo możliwości jako oddzielne style które można rozwijać w różnych grach. Osobiście nie uważam Bliskiego Wschodu za szczególnie ciekawy przy innych opcjach, ale gdy wyjdzie na Steamie i przejdę pozostałe części to z pewnością zagram. Czekam na część w Chinach. Wielka szkoda, że japońska część zapowiada się bardzo średnio (w dużej mierze przez wtf głównego bohatera).

10.12.2023 21:48
Ignazzio
Ignazzio
75

Mam wrażenie, że próbowali być tak bardzo edgy jak to tylko możliwe co tylko sprawiło, że pod względem lore każdy kolejny dodatek nie ma wielkiego sensu. Smutne trochę, bo jedną z niewielu rzeczy które Diablo robi dobrze to samo bazowe lore. Proste, dające olbrzymie pole do popisu i zostawiające otwartą furtkę na kolejne demony. W PoE Atlas był jeszcze ok, jednak potem ilość demonicznych odmiennych wymiarów i prastarych złych przekroczyła poziom wszystkiego. Nie mam pojęcia w jaki sposób 2 może naprawić cokolwiek w tej materii.

10.12.2023 20:47
Ignazzio
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Liga zapowiada się nieźle. Postać gotowa więc liczę na dobry endgame. Swoją drogą PoE ma najgłupsze lore jakie znam. Regularnie co kilka miesięcy nowe, katastroficzne zagrożenie które od zawsze tam było atakuje świat. Nie ma pojęcia skąd to nowe zagrożenie tworzy te hordy zmutowanych/zainfekowanych/ożywionych/splugawionych zwłok. To naprawdę imponujące, że ludzie potrafią przetrwać w świecie w którym siadając na kibelku wkraczasz do innego, mrocznego, kibelkowego świata którym rządzi mroczne kibelkowe zło a które nieomal przedostało się do ich świata. PoE jest świetne ale nie wiem czy lore da się uratować.

21.11.2023 23:28
Ignazzio
2
Ignazzio
75

zielele
To nie chinki podejmują takie próby a niektóre zachodnie media, tworząc artykuły takie jak ten i wywlekając bzdury z kont społecznościowych tylko po to by nastygmatyzować ludzi i nabić kliknięcia. Termin cancel culture został niemal zupełnie pozbawiony znaczenia przez złe wykorzystanie w sferze publicznej, jednak to dosyć typowy przykład.
Rozumiem, że w internecie ludzie lubią tworzyć wyidealizowane alter ego żyjące jedynie wartościami jednak prawdziwy świat tak nie działa. Ludzie opowiadają świńskie żarty, jadą po kobietach, po mężczyznach, po czarnych, gejach, łysych i rudych. Ludzie mówią głupie rzeczy a kontekst seksualny jest jednym z przeważających bo to ważna sfera naszego życia. Każdemu się zdarza mówić głupoty czy też rzeczy obraźliwe. Twierdzenie, że to kwestia towarzystwa jest prawdziwe jedynie w super mikro skali a i wtedy często zawodzi. Treść ich wiadomości nie ma żadnego znaczenia gdy są wyrażane w sferze prywatnej a social media to poniekąd jest ta sfera. Oczywiście czym innym jest prawdziwe molestowanie w miejscu pracy czy nieuczciwe praktyki podczas zarządzania jednak wydaje się to mniej istotne w odbiorze tego artykułu.

21.11.2023 22:49
Ignazzio
2
Ignazzio
75

zielele
Oczywiście punktowanie głupich wypowiedzi również podchodzi pod wolność słowa. Jednak jedną rzeczą jest komentarz a inną medialne nagonki próbujące realnie wpłynąć na życie osoby z którą konkretne medium się nie zgadza. To również legalne, jednak nie zmienia to faktu, iż uważam jakiekolwiek tego typu zachowania za głupsze (oraz znacznie bardziej wyrachowane) od nawet najgłupszych i najbardziej obraźliwych komentarzy. Nie ma na świecie wielu facetów, a nawet i kobiet, którzy regularnie nie powiedzą czegoś super obraźliwego. Gadanie o robieniu sobie dobrze, o cyckach czy o czymkolwiek innym jest czymś tak naturalnym, że aż smutno się czyta takie newsy o niczym. Tworzenie atmosfery w której domaga się wyciągania konsekwencji za prywatne, legalne teksty jest super toksyczne. Niestety, wolność słowa tnie w obie strony.

21.11.2023 16:33
Ignazzio
7
odpowiedz
9 odpowiedzi
Ignazzio
75

Nie rozumiem jaki jest problem w tym, że ktoś wyraża swoje zdanie bądź jest wulgarny jeśli nie łamie przy tym prawa? W zasadzie prócz jakichś pokazowych zwolnień kobiet to wszystko z artykułu zamyka się w tak zwanej wolności słowa.

18.11.2023 13:04
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Fajnie. Gameplayowo dają radę. Jednak mam nadzieję, że nie stworzą już nic w Forgotten Realms. Firma która nie potrafi przestrzegać lore nawet we własnym świecie (Divinity ma wiele błędów tego typu), po tym jak zignorowała lore w BG3 tylko narobiłaby więcej chaosu w settingu.

10.11.2023 13:24
Ignazzio
Ignazzio
75

grabeck666
Nie byłem wystarczająco precyzyjny. Może nie tyle śmierć marki co jej zupełne przekształcenie i zupełna zmiana gatunkowa. Setting trzyma się okej (chociaż lore dosyć mocno oberwał przez wowa) jednak legenda gatunku RTS nigdy nie otrzymała kontynuacji która gdyby nie MMO powstałaby na pewno. To raczej niekontrowersyjne. RTS nie ma szans na zasięg MMO jednak akurat jeśli chodzi o Warcrafta miliony kopii byłyby bardzo realne. Tak czy inaczej szkoda.

09.11.2023 20:04
Ignazzio
5
Ignazzio
75

Irytujące jest to o tyle, że Assassin's Creed w centrum Afryki mógłby być naprawdę niesamowitym pomysłem i wiele zaoferować gdyby chcieli iść w tym kierunku. Naprawdę chciałbym zobaczyć taką część. Pewnie bardziej niż kolejną w Europie. Jednak mimo, że nikt nie szanuje Afrykańskiej historii i kultury na tyle żeby chociażby rozmyślać nad grą w tym settingu, to jednak z powodów historycznych zachodni developerzy czują potrzebę kajania się za grzechy ludzi sprzed setek lat zupełnie fetyszyzując czarnych. Naprawdę trudno o bardziej nie pasującą do lokalnej kultury postać niż czarny w feudalnej Japonii (co jest jedynym powodem dla którego był i jest znany).

09.11.2023 18:58
Ignazzio
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Po tylu latach robią część w Japonii i bohater na którego wpadli to jeden z nielicznych nie Japończyków w okolicy który zasłynął tym, że był czarny. Czarny maskujący się w tłumie feudalnej Japonii to będzie z pewnością coś wartego zobaczenia. Taka okazja żeby wypromować jakiegoś fajnego azjatyckiego asasyna a ci poszli z taką bzdurą. Zachodnie obsesje rasowe są niesamowite, jednak w tym kontekście jest to niemal obraźliwe w stosunku do Japończyków.

08.11.2023 19:15
Ignazzio
Ignazzio
75

Linok2
Widziałem. Było już kilka takich eksperymentów i kolejne są prowadzone. Fascynujące. Jednak to w zasadzie jedynie symulacje językowe z małą liczbą zmiennych. AI z ciałem takiego Sima i jego statystykami (a najlepiej znacznie dokładniejszymi), w świecie z przedmiotami i domami które można używać oraz innymi AI z którymi można znacznie bardziej oddziaływać (pobić się, zabić, całować etc.) byłoby niesamowicie pouczające i zabawne. Im pełniejsza symulacja - z porami roku, starzeniem się i innymi tego rzeczami - tym lepiej. Uważam, że takie symulacje są nieuniknione więc to kwestia czekania.

08.11.2023 18:37
Ignazzio
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Zastanawia mnie czy kiedykolwiek powstanie Warcraft IV i restart serii. Byłoby miło. Niewiele gier było tak pozytywnych jak Warcrafty i nigdy bym nie przypuszczał, że marka w zasadzie umrze przez powstanie MMO. Co do USA, to naprawdę rzadko można usłyszeć tą bzdurną frazę o amerykańskim śnie poza Stanami. Z rozwiniętych krajów trudno znaleźć taki który nie byłby bardziej komfortowy do życia (gdy nie jesteś bogaczem) niż Stany. Armie ćpunów, bezdomnych, każdy ma broń, każdy student jest zadłużony przez większość życia i nie ma realnej opieki zdrowotnej. A to tylko kilka problemów. Wyjątkowo specyficzne bagno które jest przy tym świetne do biznesu.

08.11.2023 16:35
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Dosyć oczywisty i pozytywny kierunek rozwoju. Bardzo widać po komentarzach, że ludzie wciąż mylą AI ze standardowym proceduralnym generowaniem. Już teraz questy pisane w jakości GPT4 Turbo nie powinny odstawać od stanowczej większości ręcznie projektowanych questów, a być może i przerastają je literacko. Niesamowicie chciałbym zobaczyć realną symulację życia w grze typu Sims gdzie postacie to agenci AI posiadający głosy i osobowości.

07.11.2023 22:13
Ignazzio
1
Ignazzio
75

W chmurze działają jedynie najmocniejsze modele. Jest mnóstwo modeli które można odpalić lokalnie i z każdym tygodniem modele ulegają poprawie i optymalizacji. Kwestia relatywnie krótkiego czasu żeby dzisiejsze najmocniejsze modele były odpalane lokalnie. Nic nie przestanie działać jeśli model jest częścią plików gry.

02.11.2023 20:27
Ignazzio
Ignazzio
75

Trudno odnosić się do tak emocjonalnych wypowiedzi.
Twierdzenie o kradzieży jest zupełnie nieistotne z kilku względów:
a) Mówienie że coś zostało skradzione jest bez wartości gdy nie potrafimy tego udowodnić. Obecny pozew względem firm AI został niemal w całości oddalony w dużej mierze z tego względu, że obrazy AI są oryginalne, nie przypominają znacząco tych na których je uczono, a każdy z nich czerpie dane z milionów innych obrazów prócz tych które są w pozwie. Założenie, że sama nauka modeli jest łamaniem praw autorskich jest groźne bo wszystko co ludzie malują również było na czymś wzorowane. Zresztą pomijając nawet to, że najpewniej nauka modeli zostanie uznana za legalną i nie łamiącą praw autorskich (do czego wydaje się dążyć chociażby Japonia) to wszystko wydaje się daremną walką bo
b) istnieją modele takie jak model Adobe które są stworzone na w pełni licencjonowanych obrazach. Już są bardzo dobre. Rozwój jest trochę wolniejszy, ale na dłuższą metę efekt jest ten sam.
Można krzyczeć o kradzieży odnośnie jakichś starych modeli, a w tym czasie powstają nowe co do których ten argument nie działa a potrafią to samo. Walka z wiatrakami bo to zwyczajny przeskok technologiczny i tyle.
Co do kosztów gier: wątpię by spadły. Czas na stworzenie gry o tej samej jakości co teraz spadnie na pewno. Nie wspominając o wszystkich indywidualnych ludziach którzy będą mogli stworzyć indie grę (w zasadzie już są w stanie). Nawet jeśli większość gier to crap, to statystycznie będą wśród nich tytuły wybitne. Raczej mocny pozytyw dla graczy.
Btw. na ten moment poza największymi modelami, modele AI są open source i każdy może je używać lokalnie. To nie jest technologia która jest super skomplikowana w produkcji. Żaden tajemniczy bogacz nie okradnie nikogo z zysków wygenerowanych przez lokalne AI.

02.11.2023 13:17
Ignazzio
Ignazzio
75

Prędzej czy później to najpewniej będzie możliwe. Kwestia mocy modelu. Jednak na ten moment to kwestia lat. Zespół developerski to większa grupa której artyści są częścią. Eliminując olbrzymi problem jakim jest tempo tworzenia grafiki sam proces powinien być znacząco szybszy i pozwalający na znacznie więcej w kwestii mechanik. Nie wspominając już o tym, że grafika to jeden z największych problemów dla indie developerów ze względu na koszt.

02.11.2023 12:42
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Nie wiem jaki jest cel w przejmowaniu się garstką ludzi którzy chcą pokazać swoją moralną wyższość. Technologia jest, będzie tylko lepsza i nic tego nie zmieni. I doskonale bo artyści są super powolni i drodzy w stosunku do wymagań komercyjnych. Swoją drogą największy pozew artystów w stosunku do firm tworzących modele o którym było głośno jakiś czas temu właśnie został niemal w całości odrzucony. Na dłuższą metę AI art to błogosławieństwo dla użytkowników i developerów.

23.10.2023 16:53
Ignazzio
5
Ignazzio
75

To jeden z powodów dla których prawo autorskie nie obejmuje głosu. Jest multum ludzi z podobnym a nawet takim samym głosem jak znane osoby. Skala ludzkiego głosu nie jest super szeroka.

23.10.2023 16:18
Ignazzio
2
Ignazzio
75

Drenz
Pliki nie są wykorzystywane ani nie są przechowywane w żaden sposób. Żaden element plików nie istnieje w modelu ani nie ma nawet pewności, że to konkretnie one stanowią źródło do nauki modelu. Głos AI nie występuje w żadnym produkcie. Nie ma na ten moment ram prawnych żeby iść za datasetami służącymi do nauki modeli. Nikt tego nie ruszy bo to poważne międzynarodowe zagadnienie a obecne prawo autorskie jest daleko w tyle za technologią. Imo nie ma szans na wygraną. VA jako zawód w zasadzie jest porobiony niezależnie od pojedynczych spraw.

23.10.2023 14:50
Ignazzio
5
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

To całkiem dosłownie nie jest przestępstwo. Głos nie jest objęty prawem autorskim. Przy niekomercyjnym zastosowaniu to zwykle marnowanie czasu sądu. Fajnie byłoby zobaczyć taki pozew żeby wprowadzić trochę przejrzystości prawnej.

22.10.2023 22:16
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Genialnie. Największy problem gry tj. ścieżka maga i zupełnie niekanoniczne podejście do nauki kręgów wydają się wyeliminowane. Pozostałe zmiany również na plus. Najpewniej będzie trzeba przejść jeszcze raz. Jeśli dobrze to rozegrają z zakończeniami, kilka razy.

21.10.2023 12:45
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Nie zgodzę się z przedmówcą. Larian jest z 2 ligi poniżej Owlcata jeśli mowa o cRPG. Pathfinder:WotR jest wybitny i mam nadzieję, że wrócą do marki na poważnie. Warhammer jako świat mnie nie pociąga ale i tak pewnie przetestuję.

03.10.2023 16:11
Ignazzio
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Cokolwiek by nie powiedzieć o Peterze ale porzucenie Black&White, brak nawet starej nieodświeżonej wersji na Steamie i brak nadziei na kontynuację to jedne z największych zbrodni w świecie gier ever. Ależ ta marka miała potencjał.

03.10.2023 16:05
Ignazzio
Ignazzio
75

BG3 to świetna marka do promowania, zaś gameplay Larian jest bardzo przystępny dla ludzi spoza kręgu fanów cRPG. To dobra gra - chociaż przez brak szacunku dla lore Forgotten Realms trudno mi ją cenić za wiele więcej niż świetną reaktywność którą cRPGi stanowczo powinny podchwycić. Większość pozostałych aspektów nijak się nie wyróżnia. Pathfinder WoTR to w mojej opinii obecny wzór tego jak powinna wyglądać gra cRPG, mimo, że niestety nie jest to gameplay przeznaczony dla masowego odbiorcy co nie wróży dobrze dla gatunku.

02.10.2023 16:43
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Klasycznych RPG nigdy za wiele. Pillarsy są świetne. Stanowczo wolałbym Tyranny czy coś z Forgotten Realms ale to i tak świetna seria. Mama nadzieję jednak, że nie będą się dramatycznie sugerować BG3 bo to jednak specyficzna Larianowa produkcja która stoi reaktywnością ale poza tym nie wydaje się dobrym wzorcem pod staroszkolne cRPGi w wielu kwestiach.

30.09.2023 11:49
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Świetna wiadomość. Bez względnie najlepszy cRPG ostatnich lat. BG 3 nie jest nawet w pobliżu tego poziomu. Dobry przykład tego, że poziom trudności będący w tego typu grach na znacznie wyższym poziomie znacznie utrudnia osiągnięcie komercyjnego sukcesu wśród ludzi nie obytych z gatunkiem. Naprawdę mam nadzieję, że Owlcat szybko przeskoczy z Warhammera na kolejnego Pathfindera w międzyczasie wciąż mocno rozwijając WoTR.

29.09.2023 16:30
Ignazzio
Ignazzio
75

Jerry_D
Tak je nauczono więc tak robiło. Już nie robi (przynajmniej w dużych modelach). Kwestia szkolenia.

29.09.2023 16:27
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Jedna z dziesiątek alternatyw. Bez szału. Na ten moment warto obserwować GPT Vision które wydaje się znacznie potężniejsze, bo jest sprzężone z ChatGPT i ma wystarczającą bazę jakościową żeby sterować obrazami na znacznie wyższym poziomie. Oczywiście z napisami. W zasadzie Midjourney wydaje się być na trudnej pozycji bo jedyne firmy które stać na ulepszanie tych modeli to Google, Microsoft, Meta czy Adobe więc nie wiem w jaki sposób mają konkurować.

27.09.2023 19:40
Ignazzio
Ignazzio
75

Jerry_D
Owszem, jedną z największych różnic między naszym myśleniem a AI jest to jak ekstremalnie zoptymalizowani jesteśmy. Potrzebujemy znaczniej mniej danych niż model, żeby przyswoić wiedzę. Jednak mimo to przyswajamy ją w taki sam sposób. Musisz widzieć kota, żeby wiedzieć, że to kot. Wcześniej na pewno słyszałeś o kocie i być może czytałeś o kocie. Ktoś powiedział ci o tym, czym jest futro, czym są nogi, czym są wszystkie główne wizualne aspekty tworzące kota dzięki czemu posiadasz jego obraz wewnętrzny. Skala danych których wymagamy do nauki jest znacznie mniejsza, jednak nie zmienia to niczego w tym kontekście. I obecne najmocniejsze modele (z GPT V który niedawno został pokazany na czele) z łatwością rozpoznają kolorowego kota, tygrysa czy dowolnego innego kotowatego w niemal dowolnej konfiguracji. Na obecne modele proste wizualne manipulacje nie działają. W zasadzie udowodniono, że są lepsze od ludzi rozwiązując captcha z którymi mamy problem przez co stały się bezużyteczne. I tak, tworzą wewnętrzne zbiory danych które używają próbując coś stworzyć. Tak jak każdy człowiek. Musisz mieć dane o czymś, żeby to odtworzyć. Podpisy na niektórych generowanych obrazach (które już w większości usunięto) nie były niczyimi podpisami, tylko sztucznymi podpisami bo model myślał że taki szlaczek musi być bo tak go nauczono. AI wciąż w wielu kwestiach bardzo ustępuje człowiekowi, jednak naprawdę polecałbym ostrożność w podejściu do tego jak do zwykłej technologii.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-09-27 19:41:35
27.09.2023 14:45
Ignazzio
Ignazzio
75

Batalie prawne z powodu baz treningowych już są i będzie ich z pewnością więcej. Na dłuższą metę to bez znaczenia, bo ludzie też muszą zobaczyć kota żeby wiedzieć jak wygląda. AI nie przechowuje kopii cudzych prac ani ich celowo nie kopiuje, tylko uczy się na nich. Jest bardzo oczywiste, że ta technologia jest zbyt potężna na dłuższą metę żeby prawo autorskie nie było pod nią dostosowane. Japończycy już bodajże mówili że u nich trening będzie legalny bo stylu nie da się objąć prawem autorskim. Dociśnięcie prawa autorskiego odda potężne modele innym krajom i zrujnuje internet bo każdy artysta uczy się swojego fachu świadomie bądź nie kopiując cudze wzorce. Głos to już wgle problem bo skala ludzka nie jest super różnorodna i wiele osób ma podobny głos. Osobiście uważam że sądy w najlepszym/najgorszym wypadku przyspieszą lub spowolnią rozwój modeli o max 2-3 lata do momentu gdy rządy będą musiały interweniować bezpośrednio.

27.09.2023 13:06
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

O tyle o ile wysokiej klasy, kreatywne scenariusze oraz w pełni kontrolowalni, idealni aktorzy AI będą najpewniej wymagali mocniejszych modeli niż obecny GPT 4 by w pełni zastąpić ludzi, z aktorami głosowymi jest inaczej. Takie potężniejsze modele powstaną max do 2 lat, jednak już na dzisiejszych można użyć naprawdę dobrego ai głosowego które jest jakościowo lepsze od większości aktorów głosowych (bo większość jest przeciętna). Nikt nie będzie marnował czasu i olbrzymich środków gdy można to zrobić prościej, szybciej i taniej. Ai daje niemożliwe wcześniej możliwości studiom indie a niektóre z tych studiów staną się nowymi aaa. Aktorzy głosowi, może poza kilkoma wyjątkowymi jednostkami, nie wydają się mieć jakiejkolwiek przyszłości.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-09-27 13:06:59
24.09.2023 12:27
Ignazzio
Ignazzio
75

Ssechu
Obecnie cRPG 9/10 to wymieniony przez ciebie Pathfinder WoTR. Stanowczo najlepszy cRPG od lat i przykład na to, że gameplay z oryginalnych BG może być dostosowany do dzisiejszych standardów. Generalnie niewiele gier dochodzi do tego poziomu. BG 2 czy Planescape z tym, że Planescape to narracyjne 10/10 i trudno dostrzec przez to błędy. Jestem wielkim fanem settingu i generalnie gier cRPG więc nawet gdy gra jest słaba w tym settingu najpewniej ją przejdę. BG 3 bywa przyjemny i tak jak mówiłem większość punktów traci u mnie przez skopane lore. Reaktywność jest wzorowa i wybitna (co powinno być w każdej grze imo) więc to ją bardzo ratuje. Osobiście uważam, że styl tworzenia gier przez Larian jest źle dopasowany do olbrzymich fabularnych lokacji jak miasto przez to jak jest wolny. Całe szczęście bycie złym w tej grze wydaje się być znacznie bardziej optymalne niż dobrym i przez to pozbyć się wielu problemów (znacznie szybszy gameplay, satysfakcja z wymordowania tej zgrai degeneratów którą trzymamy jako towarzyszy etc.). Przeszedłem grę bardzo dokładnie i samych bugów które mieszały moje wybory było sporo. Bugi to jak dla mnie najmniejszy problem BG 3 chociaż w 3 akcie jest ich sporo.

24.09.2023 00:49
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Niedociągnięcia to jedna rzecz, ale nie mogę zrozumieć czemu zbudowali całą fabułę na czymś co nie ma sensu w Forgotten Realms. Illithidy to rasa a nie klątwa, więc jakieś zachowywanie osobowości i inne cuda są zupełnie niemożliwe bo jak się zmieniasz w illithida to umierasz a ta kijanka zmienia się w tego illithida wykorzystując twoje ciało. Sama idea Cesarza a przez to większa część fabuły nie tyle są naciągane co zwyczajnie pozbawione sensu. Pozostałe kwestie aż trudno wymieniać bo sporo tego. Bardzo widać cięcia w zawartości w 3 rozdziale.

23.09.2023 20:55
Ignazzio
odpowiedz
14 odpowiedzi
Ignazzio
75

Właśnie po dokładnym, 170h gameplayu przeszedłem BG3 po raz pierwszy. Zakładam co najmniej 2 lata patchowania bo błędów jest naprawdę dużo w 3 rozdziale. Przy takiej reaktywności trudno mi tutaj winić kogokolwiek. Dużo większym problemem jest to jak ekstremalnie głupia i niekanoniczna jest ostatnia część gry. Mimo że strasznie mnie denerwują, mniejszowiększe odstępstwa od lore marketingowo mogę zrozumieć (jak znaczne zignorowanie lore odnośnie wyglądu ras), nie jednak mam pojęcia w jaki sposób WoTC mogli pozwolić na takie skakanie po lore odnośnie ilithidów i co planują z tym zrobić. Forgotten Realms to setki książek oraz innych mediów więc popularność gry która zupełnie je ignoruje to nie jest dobry sygnał. Niestety o tyle o ile do drugiego rozdziału było to mocne 8/10 całościowo nie jestem przekonany czy dałbym 6/10. Prawdopodobnie najgorsza pozycja w świecie Forgotten Realms biorąc pod uwagę lore świata, która swoją popularnością może wprowadzić naprawdę sporo chaosu.

15.09.2023 07:46
Ignazzio
Ignazzio
75

Prace biurowe w 2019 w Polsce wykonywało jakieś 33% ludzi. Obecnie najpewniej więcej. Może i 40%. W krajach rozwiniętych jak Niemcy czy Holandia to większość wszystkich wykonywanych prac. W takich zawodach 4 dniowy system pracy niemal zawsze jest obiektywnie pozytywny. Jest wiele firm w których funkcjonuje i olbrzymia liczba badań na ten temat. Wydajność nie spada a nawet wzrasta, nie wspominając o innych pozytywach dla gospodarki i społeczeństwa. Faktycznie nie w każdym sektorze 4 dni działają dobrze i takie sektory wymagają innych rozwiązań, co w najbliższych latach będzie bardzo oczywiste wraz z nadciągającą falą automatyzacji AI. Ludzie zapominają, że współczesny model pracy jest czymś nowym dla naszego gatunku, a gdy zaczynaliśmy weekendy nie istniały. Społeczenstwo szuka najbardziej optymalnych rozwiązań, co z czasem skutkuje automatyzacją i ograniczaniem godzin bo praca to nic pozytywnego a ludzie nie są najwydajniejsi.

14.09.2023 18:55
Ignazzio
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Dosyć oczywisty trend poparty olbrzymią liczbą testów na olbrzymich próbach w różnych krajach. Dosyć masowo przyjmowany w wielu firmach. Na dłuższą metę najpewniej nie do uniknięcia tak jak nie do uniknięcia było wprowadzenie weekendu (który kiedyś też nie istniał). Dodatkowy dzień wolny to olbrzymi zastrzyk dla gospodarki, dający szanse na rozwój zainteresowań i innych biznesów ludziom którzy nie mieliby na to czasu, zerowy wpływ na efektywność wykonywanej pracy oraz olbrzymie zwiększenie jakości życia (szczęście populacji jest wymiernym parametrem). Reakcyjne, konserwatywne podejście wielu ludzi nie wydaje się w długiej perspektywie mieć znaczenie, gdyż zwyczajnie się mylą a system dąży do optymalizacji. Ciekawe czasy.

14.09.2023 13:25
Ignazzio
1
Ignazzio
75

W tej kwestii bugiem jest co najwyżej tempo wzrostu relacji. To że każdy traktuje cię jak potencjalnego partnera, nikt nie posiada jakichkolwiek standardów i preferencji, relacje są bardzo seksualizowane a faceci oprócz Astariona (ktorego charakter jest dobrze rozpisany i do którego to pasuje) wydają się na siłę creepy to feature. W zasadzie oprócz Astariona (a i tutaj bywa trudno) nie da się posiadać przyjacielskich relacji w tej grze. BG 2 miał naprawdę fajne związki, które miały głębie i dla których warto było zaczynać grę na nowo. Tutaj jakiś napalony druid po heroicznej walce z nieumarłym sługą boga stwierdza, że będzie podróżował ze mną bo chce mnie zdobyć. Osobiście wolałbym zero związków niż to co posiada BG 3.

14.09.2023 12:00
Ignazzio
6
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

Powiedziałbym, że prócz reaktywności która jest wybitna (wzór dla każdej gry RPG i nie tylko), w większości elementów to po prostu bardzo dobra albo dobra produkcja. Dramatycznie źle rozpisane romansen (każdy z każdym w każdej chwili), momentami żenujący virtue signalling, stan techniczny 3 rozdziału oraz bardzo luźne podejście do lore (co jest dramatem) powoduje że nie dałbym więcej niż 8. Bardzo przyjemna gra RPG, jednak jako gra osadzona w Forgotten Realms naprawdę przygnębia podejściem do materiału źródłowego. Reaktywność to tak naprawdę powód dla którego warto w nią zagrać.

13.09.2023 19:43
Ignazzio
2
odpowiedz
Ignazzio
75

No i świetnie. Na ten moment uważam Pathfindera:WotR za najlepszego klasycznego RPGa ostatnich lat. Wybitna gra. Mam nadzieję na powrót do Pathfindera (Warhammer jest dla mnie super nudny i przerysowany). Wielka szkoda, że to nie oni otrzymali prawa do BG 3 bo jakkolwiek dobra by to nie była gra, WotR cenię wyżej w zasadzie pod każdym względem prócz reaktywności i w pełni pokazuje potencjał staroszkolnego gameplayu z BG we współczesnej postaci. Ciekawe w co pójdą dalej.

12.09.2023 22:06
Ignazzio
Ignazzio
75

SylwesterZ
Już robi to lepiej od większości tłumaczy. Większość tłumaczy nie jest imponująca. Po ludziach też robi się korektę, a potencjalne artefakty AI to nie są błędy Google Tłumacza w których trzeba każde zdanie mocno zmieniać. Zresztą modele których nie trzeba sprawdzać to nie jest daleka przyszłość. W tym tempie rozwoju całkiem realistyczne jest powstanie modeli setki jeśli nie tysiące razy mocniejszych od GPT 4 w ciągu nawet dwóch lat. GPT 4 już z sukcesami ora światową gospodarkę i naprawdę przyzwoicie tłumaczy, więc niezbyt widzę sens dywagacji. Czas pokaże, ale nie byłbym optymistą pracując jako tłumacz z tekstem.

12.09.2023 11:40
Ignazzio
Ignazzio
75

Bukary
To nie konkurs, ale nie mam problemu z tym żeby się mylić. Z tym, że to zbyt oczywiste by miało znaczenie. Tłumaczenie AI to nie prosty google tłumacz czy nawet darmowy ChatGPT. Już teraz możnaby przetłumaczyć z odpowiednią bazą nazw własnych gry jak BG3. W stosunku do visual novel BG3 ma prosty język i małą ilość tekstu. Artefakty wymagałyby korekty ale znacznie mniejszej niż możnaby przypuszczać. W przeciągu 2 lat takie narzędzia mogą być blokowane jedynie przez brak regulacji odnośnie baz treningowych a nie ich możliwości.10 lat to okres czasu który sugeruje raczej brak zainteresowania tematem i tym co się dzieje jeśli chodzi o AI. Za 10 lat automatyczne tłumaczenie to najmniejszy problem z AI.

12.09.2023 10:57
Ignazzio
Ignazzio
75

Nie zgodzę się. Widywałem już visual novele tłumaczone dostosowanym GPT3,5 (nie wspominając o GPT4 który jest jakieś 10 razy lepszy) które były naprawdę wysokiej jakości. To w zasadzie rozmiar książki. W super specyficznych zastosowaniach to nie trening będzie potrzebny tylko multimodalność. Nowe modele powinny również widzieć ekran i przez to rozumieć pełny kontekst. Widywałem już takie zastosowania aczkolwiek komercyjnie zajmie to trochę dłużej. Biorąc pod uwagę tempo rozwoju AI (jeszcze w tym roku ma wyjść model wielokrotnie mocniejszy od GPT4) nie widzę możliwości żeby tłumaczenie czegokolwiek wymagało człowieka w ciągu najbliższych 2 lat. Może roku.

12.09.2023 09:43
Ignazzio
odpowiedz
8 odpowiedzi
Ignazzio
75

Poziom tłumaczenia artykułów a nawet większych tekstów przez mocniejsze AI jest obecnie lepszy od większości typowych tłumaczy amatorów. A z każdym modelem będzie tylko lepiej (nowe modele powstają co kilka miesięcy). Halucynacje to przy tłumaczeniu marginalny problem który swoją drogą zakłada się iż zostanie rozwiązany tak do dwóch lat jeśli chodzi o całość AI. Tłumacze mają przed sobą nieciekawe perspektywy, jednak dla społeczeństwa to świetna sprawa.

04.09.2023 20:19
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

BG 3 nie ma synchronizacji ust z tekstem tylko wszystko dostosowane pod angielski. Ale da się to z pewnością jakoś zmienić. To tylko drobny przykład jak bardzo AI zmieni rynek. Nawet moderzy mogą mieć teraz profesjonalny dubing za grosze.

30.08.2023 13:14
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Świetnie, że będzie wsparcie dla modów. Tyle możliwych ras i klas które można dodać. AI voiceover i dosłownie można budować kampanie bliską prawdziwemu dnd.

29.08.2023 20:27
Ignazzio
Ignazzio
75

Oczywiście interakcje muszą pasować do postaci. Prawdę mówiąc same postacie i ich dialogi są przyzwoite. W kwestii romansów zawodzi tempo rozwoju, w dużej mierze z powodu który wspomniałeś - bardzo mała ilość interakcji w stosunku do progresu naszej relacji. Całkiem możliwe, że jest to efektem tego jak różny BG 3 jest od poprzedników którzy byli mocno skupieni na tekście. Jednak z tego powodu, przynajmniej jeśli chodzi o te interakcje które miałem jak dotąd, gracz nie wydaje się nawiązywać więzi z postaciami tylko być kimś kogo aktywnie podrywają w jednym celu. Innym problemem jest to jak nachalni są wszyscy towarzysze, co mocno razi gdy ma się do czynienia z tą samą płcią. To prawdopodobnie jedyny cRPG jaki znam w którym muszę robić savy przed rozmową z każdym towarzyszem. Kobiety jeszcze nie biją w oczy, jednak przy facetach możesz dosłownie dostać magiczne pigułki gwałtu jeśli nie będziesz uważał. Rozumiem, że można iść w proste, skupiające się na seksie czy bez większych fajerwerków romanse. Smutne ale zrozumiałe. Jednak w tej grze zupełny brak preferencji postaci, zerowe wymagania oraz sposób prowadzenia dialogów wydaje się momentami przypominać słabej jakości dating sima. Swoją drogą to dla mnie osobisty policzek, że moja ulubiona bogini została kanonicznie zaliczona (bo co innego) przez byle czarodzieja który kanonicznie powinien być na wyższym poziomie niż 12 od początku (zresztą nie on jeden). Ale to inna sprawa. W pełni zgadzam się z tym, że seks w grach nie powinien uciekać od prawdziwej akcji i mogliby pokazywać wszystko. Mocno się te kwestie zmieniają ale to wciąż nie ten moment. Seks jest spoko i może być go dużo, ale od romansu oczekuję jednak czegoś więcej.

29.08.2023 18:48
Ignazzio
Ignazzio
75

Romans to (zwłaszcza w tej grze) bardzo ważny element budujący postać i mówiący o jej charakterze. To cRPG i wszelkie problemy natury fabularnej czy bezpośrednio wpływające na odbiór postaci to najpoważniejsze możliwe błędy. Gdy nie ma więzi między graczem a postacią bo jest źle rozpisana, całe doświadczenie jest podważane. Trudno mi sobie wyobrazić kultowość Minsca gdyby przez okres BG2 regularnie próbował nas przelecieć. Co zabawne, w każdej innej grze cRPG byłby to poważny ale mniejszy zarzut niż w BG3 w którym w zasadzie trzeba nie podejmować interakcji z towarzyszami żeby w pełni uniknąć różnego rodzaju podtekstów. Inną kwestią jest to, że Larian dobrowolnie podjął markę BG2 która miała naprawdę przyzwoite romanse więc spłycenie ich w BG3 do rodzaju seksu i lalki do zabawy jest słabe. Elementy fabularne w cRPG (a takimi jest romans) to nie tylko durna aktywność poboczna.

28.08.2023 21:26
Ignazzio
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

Osobiście po blisko 100h daje 8-8,5. Może ulegnie to zmianie. Niesamowite możliwości wpływania na sytuacje i mnogość opcji w zasadzie budują tą grę. Fabuła jest przyjemna, a sama walka mimo że nie ma nic wspólnego z poprzednikami sprawdza się dobrze. Dość mocno psują zabawę dramatycznie złe romanse (prawdopodobnie najgorsze jakie widziałem do tej pory) które są tak skupione na seksie, że nie mają żadnej głębi. Po niezłych romansach z BG 2 aż boli patrzenie na to co oferują nasi towarzysze. Towarzysze w liczbie mnogiej, bo każdy chce nas przelecieć niezależnie od tego jakiej płci czy rasy jesteśmy, co również zabija immersję gdy wiemy, że to dosłownie seks lalki bez jakichkolwiek kanonicznych preferencji. Rozumiem potrzebę virtue signalingu jednak o tyle o ile w przypadku wampira pasuje to do postaci, reszta postaci momentami zachowuje się jak zgraja natrętnych nimfomanek każdej możliwej orientacji (nawet jeśli postać dosłownie zabawia się z boginią i tak zachce odrobinę łysego krasnoluda). Tempo przyrostu tych relacji też imponuje - nie doszedłem do pierwszego istotnego punktu i już wyznawano mi jaki jestem cudowny. Spory minus. Inną ważną kwestią jest bardzo luźne podejście do lore - od zawrotu głowy większych i mniejszych błędów i przeinaczeń. Sama liczba tieflingów (raczej rzadkiej rasy) drażni. Poza tym od strony technicznej całkiem sporo różnego rodzaju błędów a momentami słaba optymalizacja. A i minimapka pod względem użytkowym jest słaba. Generalnie gra jako kontynuacja BG 3 w mojej opinii jest bardzo słaba, jednak jako niezależna gra DnD w Forgotten Realms jest naprawdę dobrym produktem z dziwnymi problemami. Osobiście czekam na kontynuację/DLC, jednak chciałbym inne tytuły w Forgotten z rąk takiego Obsidianu czy Owlcata.

26.08.2023 17:41
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Raczej oczywiste i niezbyt istotne informacje. Dziwne, że jedyna informacja która realnie mówi o czymś (wykorzystanie technologii AI) nie została podchwycona przez media. Bardzo ciekawe w jaki sposób będą próbowali ją zaimplementować. Nie chce mi się wierzyć w nieoskryptowane rozmowy, ale zachowania jak najbardziej mogłyby być sterowane AI a to dodałoby niesamowitej ilości realizmu.

26.08.2023 12:13
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Poprawki podstawowej wersji (których trochę być powinno), załatanie wszystkiego co się da, DLC będące kontynuacją - 20 lvl cap, dodatkowe rasy, dodatkowe klasy etc. Powinni w zasadzie porzucić romanse (które są tak złe, że nie do odratowania) i skupić się na epickiej fabule która na tych poziomach powinna błyszczeć. Świetnie, że nie porzucają DnD bo Divinity jednak nie imponuje światem imo.

15.08.2023 20:25
Ignazzio
Ignazzio
75

Oczywiście, że nie jest najważniejszy. Jednak to część gry, a media (i sam Larian) sporo go chwalili. Jak na cRPG jest przyzwoity. Pozmieniałbym trochę UI oraz kilka nazw jak już czują potrzebę tych niebinarnych opcji, bo to dość niezręczne gdy nie jestem pewien czy dobrze wybrałem płeć mojej postaci. Poza tym jest spoko. Jednak całościowo to nie jest imponujący kreator. Sama gra jest bardzo dobra. Nie przeszedłem jeszcze całej ale nie sądzę by moja ocena co do tego się zmieniła. Bardzo przyzwoita próba powrotu marki, mimo że poprzedników uważam za lepsze gry. Z większych wad póki co to jedynie dramatycznie złe romanse w pełni skupione na seksie z bardzo szybkim progresem oraz nie pasujące do canonu niuanse obniżają moją ocenę. Tak czy inaczej, bardzo dobra gra która powinna mieć kontynuację do 20 lvla.

15.08.2023 19:05
Ignazzio
Ignazzio
75

Zasoby w postaci kart do szkolenia AI. Ich ilość bezpośrednio spowalnia rozwój mocniejszych modeli AI. Na kosztach kart dla graczy również się to odbije ale nie o tym temat i niewiele mnie to obchodzi.

15.08.2023 18:40
Ignazzio
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Przewidywalne, sensowne i niestety marnujące zasoby. Takie zamówienia znacząco spowalniają globalny postęp ograniczając dostęp dla realnych graczy. Nic tylko liczyć żeby AS czy ZEA miały jakikolwiek wkład w rozwój technologii ale marne są na to szanse.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-08-15 18:46:28
15.08.2023 18:34
Ignazzio
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Sporo ras, sporo klas (czyli wszystko czego można oczekiwać po DnD) oraz sporo fryzur. Wszystko inne jest raczej biedne. Rozumiem chwalenie gry bo jest bardzo dobra, ale ma mnóstwo punktów do których można się przyczepić a kreator jest co najwyżej średni.

11.08.2023 21:48
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Prawdę mówiąc kreator postaci uważam za mocno średni. Poza włosami opcji jest raczej niewiele, z wyborem ciała na czele. Sama specyfika dnd z dużą ilością klas ratuje wszystko, oferując różnorodność, jednak sam kreator jest raczej ubogi, ze średnim UI. Nie wspominając o tym, że te wszystkie niebinarne opcje oraz to, że w polskiej wersji z powodu błędu mówiono do mnie jak do kobiety sprawiły że musiałem zacząć od nowa bo myślałem, że pominąłem jakoś właściwą opcję (w tym wypadku pewnie byłby to człowiek A czy coś w tym stylu). Kreator to jak dla mnie mały minus co uważam za zaskoczenie bo chwalili się nim.

09.08.2023 07:41
Ignazzio
Ignazzio
75

Nie ryzykowałbym twierdzenia, że nie myśli tak jak my. Różnice są, jednak nie ma obecnie wątpliwości, że nasz mózg to w dużej mierze sieć neuronalna która analizuje ekstremalne ilości danych które gromadzimy na różny sposób. Metody typu chain of thoughts w których AI musi analizować własne odpowiedzi zwiększają jej umiejętności do 90% i wydają się na poziomie konceptu bliskie naszym myślom. AI już jest kreatywne do pewnego stopnia (potrafi tworzyć i odpowiadać na tematy nie występujące w jej bazie treningowej). A będzie dużo bardziej wraz z rozwojem. Na ten moment oprócz samoświadomości oraz naszej umiejętności szybkiej adaptacji nie ma elementu którego mocny model nie powinien być w stanie naśladować. Kreatywność wbrew temu co myślano przez lata, może być zmechanizowana. Co do aktorów głosowych to zamiast całej ekipy potrzebujesz jednego lub żadnego bo możesz samemu nim zostać. To dość drastycznie wpływanie na cały zawód. To chyba pierwszy raz kiedy nieszczególnie trzeba spierać się nad potencjalnymi przewidywaniami odnośnie technologii bo to nie jest teoria i odległa przyszłość. To kwestia najbliższych lat. A być może i miesięcy.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-08-09 08:16:00
08.08.2023 21:04
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Wydaje mi się, że piszący wciąż w większości odnoszą się do darmowego ChataGPT który jest nieporównywalnie słabszy od płatnego GPT 4.
- Jeśli miarą tłumaczenia jest to jak dobrze AI może pracować na kodzie to warto wspomnieć, że obecnie Stack Overflow jest brutalnie mordowany a większość programistów pracuje z AI Copilotem,
- Owszem, pocięty tekst bez kontekstu będzie miał sporo błędów do momentu kiedy model nie będzie multimodalny (tj. będzie również widział obrazy i słyszał dźwięki). Te rzeczy razem z resztą usprawnień przyjdą z nową generacją dużych modeli czyli za jakiś rok. Może wcześniej. Już widywałem Visual Novelki z Japońskiego na Angielski o jakości tłumaczenia przekraczającej sporo jakość przeciętnego tłumacza amatora. Różnica między amatorem a profesjonalistą wcale nie jest dramatyczna.
- Głosy AI można jak najbardziej sterować. Jeśli nie wystarczają komendy to chcąc mieć pełną kontrolę wystarczy jako bazę zmodyfikować swój głos i samemu odgrywać sceny. Z racji tego, że można dosłownie tego samego głosu co oryginał to w zasadzie jedna z bardziej trywialnych i nieuniknionych rzeczy.
Twierdzenie, że coś przez długi czas się nie zdarzy jest wyjątkowo naiwne przy tej technologii. AI reprezentowane przez GPT 4 (którego jestem przekonany że większość nie widziała na oczy) jest najbardziej dysrupcyjną technologią jaka powstała nad którą dywaguje każdy rząd na świecie, z kolei modele nawet 100x większe są już trenowane i do roku powinny wychodzić na rynek. A później wyjdą modele 1000x większe bo nie ma na ten moment wiedzy jaki jest limit takich systemów. Tak trywialne czynności jak tłumaczenie czy modyfikacja dźwięku które już są na wystarczającym poziomie by oszukać większość ludzi z pewnością nie będą szczytem umiejętności takich modeli.

08.08.2023 16:47
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Modele AI text to audio które już się pojawiają są na tyle dobre by można je użyć do tłumaczenia i przy odrobinie wysiłku większość ludzi nie zauważy różnicy. Mogą oddawać emocje i ludzkie manieryzmy. Widząc postęp i plany rozwojowe na rynku, niezbyt wierzę w brak możliwości ekstremalnie taniego dubbingu w każdym języku nawet w ciągu roku. Modele rosną i są ulepszane a ich specyfika polega na tym, że nie widać końca relatywnie prostego progresu. Największym chwilowo problemem są prawa autorskie do materiałów generowanych które są nieokreślone a które i tak wydają się kwestią czasu.

08.08.2023 16:18
Ignazzio
Ignazzio
75

Uproszczona progresja wciąż jest progresją. Fabularna potęga jest niemal równie przyjemna co ta płynąca z walki. Nie mówię żeby próbować oddać dnd 5 w pełni bo samo BG 3 posiada mnóstwo homebrew, interpretacji i uproszczeń. Uważam że jest możliwe dotarcie do 20 lvla w fabularnie uzasadniony, epicki sposób, dając graczom możliwość poczucia chociaż ułamka potęgi którą powinni posiadać.

08.08.2023 13:16
Ignazzio
Ignazzio
75

Jasne. Jednak wszystkie dotychczasowe uznane tytuły posiadały całą progresję (jeśli liczyć BG z BG2 łącznie). W Tronie Bhalla dosłownie możemy sięgnąć boskości więc nawet w serii taki poziom mocy już istniał. Oczywiście to inne edycje ale jednak. Nie mówię, że balans będzie łatwy do osiągnięcia, jednak w grach single player balans to nie wszystko a chcąc w pełni pokazać system dnd osiągnięcie max lvla to podstawa. Nie wiem czy to realne, osobiście wątpię, jednak mam podświadome poczucie niepełnego doswiadczenia systemu. Poza tym fajnie byłoby zostać potężnym arcymagiem.

08.08.2023 11:04
Ignazzio
odpowiedz
6 odpowiedzi
Ignazzio
75

Naprawdę mam nadzieję, że wezmą się za taki dodatek. System jaki jest taki jest i to bardzo dziwne uczucie grać w symulacje niepełnego systemu. Niemal boska potęga to najlepsze aspekty Pathfindera, Tronu Bhalla czy Maski Zdrajcy. Bez wątpienia nie byłoby to proste, jednak mocno fabularna przepełniona expem przygoda mogłaby być relatywnie krótka i oferować zamknięcie rozwoju postaci.

07.08.2023 10:48
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Bardzo dobra gra, bardzo dobry marketing i wybitna marka. Świetna wiadomość. Mimo że ogrywając sporo rzeczy mi się nie podoba (sporo błędów, prędkość wczytywania, masa uproszczeń, dosyć natarczywe seksualizowanie dosłownie każdego towarzysza niezależnie od płci i kontekstu zabijające ich charakter, słaby kreator postaci etc.) to jednak naprawdę dobra gra z olbrzymią reaktywnością. Swoją drogą nigdy nie grając w dnd i przyjmując, że BG3 dosyć wiernie oddaje tą edycję, to niesamowicie została uproszczona względem poprzedników.

04.08.2023 08:58
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Sądzę, że jeśli zaczną produkcję innej gry to nie ma już co liczyć na DLC do BG3. Co uważam za niefortunne bo bez maksymalnego levela (niezależnie od tego jak zbalansowana rozgrywka wtedy jest) posiadamy tylko okrojony system. A nawet bez tego lvl capa, jest niesamowicie dużo rzeczy które można dodać do rozgrywki. Prawdę mówiąc mam wątpliwości czy BG4 wgle powstanie więc wyproszenie DLC to ważna sprawa, chociaż kto wie. Olbrzymi sukces BG3 może zaowocować naprawdę wieloma grami w Forgotten Realms.

03.08.2023 22:50
Ignazzio
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Naprawdę mam nadzieję, że sprzedaż zmotywuje Larian do kontynuacji w której osiągniemy 20 lvl. Bardzo ładny start.

31.07.2023 16:34
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Modlę się do Pani Mystry o rychłą zapowiedź przybycia Aasimarów, klasę Artificera oraz lvl 20.

31.07.2023 16:31
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Aż trudno mi uwierzyć w TES na innym silniku niż ten od Bethesdy. Zobaczymy. Każda część TES to raczej pewniak pod względem grywalności, zaś Oblivion ze swoimi epickimi wydarzeniami aż prosi się o nowoczesne przedstawienie.

28.07.2023 12:19
Ignazzio
Ignazzio
75

Generalnie bym się z tym zgodził, jednak mam spore zaufanie do Lariana zaś BG3 to w zasadzie pokazówka dnd więc wydaje mi się mocno niewłaściwe ucięcie możliwości rozwoju w połowie. Sensowny, epicki dodatek powinien być znacznie łatwiejszy w produkcji gdy większość systemów jest gotowa. Nic nie jest fajniejsze od poczucia mocy na wysokich levelach w dnd.

28.07.2023 11:05
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Stanowczo wolałbym gdyby pierwsze wypuścili duży dodatek do BG3 pozwalający osiągnąć 20 level a samo Forgotten odżyło. Patrząc na hype na internecie sprzedaż BG3 może być dobrym motywatorem.

25.07.2023 17:25
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Podobne metody już od kilku miesięcy próbowano reklamować jako metodę przed "kradzieżą" sztuki do nauki AI. Szybko przestały działać. Chwilowo może działa jednak nie wróżę sukcesów na dłuższą metę.

25.07.2023 17:23
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Walka z wiatrakami. Powodzenia w próbach udowodnienia, że tekst nie pochodzi od nich. Modele ewoluują w takim tempie, że nie wydaje się możliwe walczenie z nimi. Edukacja będzie musiała się zmienić. Podobnie jak niewielu ludzi potrafi dzisiaj liczyć w pamięci duże liczby czy pisać odręcznie w piękny sposób, to co przestanie być użyteczne zostanie zastąpione. Inna sprawa, że sama potrzeba edukacji w świecie gdzie każda praca może być zastąpiona staje się wątpliwa.

25.07.2023 12:58
Ignazzio
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Prawo autorskie odnośnie głosu osoby jest w zupełnych powijakach i nie wydaje się by łatwo można je wprowadzić i egzekwować. Ludzie naśladują głosy innych a skala ludzkiego głosu sprawia że wiele osób ma podobny głos. Jeśli celowo nie próbują podszywać się pod konkretnego aktora nic nie stoi na przeszkodzie by kopiować głos. Co do ostatniego zdania: ludzkość nie jest zobowiązana do zapewnienia aktorom pracy. Ludzkość jak zawsze dąży jedynie do wygody i jeśli aktorzy glosowi nie znajdą sposobu żeby pozostać przydatnymi, zwyczajnie znikną jako zawód. Co osobiście mnie cieszy, bo voiceover zawsze był niesamowicie drogi i zasobochłonny.

20.07.2023 17:14
Ignazzio
Ignazzio
75

Jeśli definicja twojego AI to wszechwiedzący Bóg to faktycznie trochę jeszcze to zajmie żeby go osiągnąć. Jednak ewidentnie mylisz świadomość z inteligencją. Współczesna generacja AI dzięki technologii transformatorów, drastycznie i najpewniej ostatecznie udowodniła, że wszystkie nasze procesy wewnętrzne da się odtworzyć a sama ludzka inteligencja najpewniej działa w bardzo zbliżony sposób do tych prostych algorytmów. Cały intelektualny dorobek człowieka jak i kreatywność mogą być zautomatyzowane. Świadomość jest jeszcze nieoczywista, jednak i to jest kwestią raczej szybkiego czasu. Te śmieszne czatbociki (głównie gpt4) już teraz orają wiele zawodów bo są szokująco kompetentne a sam rozwój technologii postępuje geometrycznie tj. nie potrafimy go nawet pojąć do momentu gdy dostajemy nowym, niemożliwym wcześniej produktem. Rozumiem myśl o ludzkiej wyjątkowości, jednak postęp tej technologii jest tak szybki, że już za rok będą najpewniej istnieć znacznie mocniejsze modele niż to co mamy i w którymś momencie trzeba będzie pogodzić się z faktami. Ale racja, korporacje czasem nadużywaja tego słowa obecnie.

18.07.2023 07:31
Ignazzio
Ignazzio
75

Faktycznie. Nie byłem tego świadomy. Tak czy inaczej dziwne, że tiefling jest podstawową rasą a aasimar już nie. To jednak odpowiedniki a osobiście wolę aasimarów.

17.07.2023 17:23
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Jeśli reaktywność będzie faktycznie tak olbrzymia jak mówią to zapowiada się gra na tysiące godzin. Osobiście jednak liczę na szybką zapowiedź dodatku i dodanie aasimarów i githzerai. Githyanki to w zasadzie to samo z wyglądu co githzerai więc dziwne że ich nie ma, zaś dziwne jest istnienie tieflinga bez opcji gry aasimarem. Aasimar wydaje się też potencjalnie bardzo popularną opcją.

14.07.2023 21:00
Ignazzio
Ignazzio
75

Wydaje się, że to poniekąd nowej polityki Wizardsów która w bardzo amerykańskim stylu próbuje pozbyć się wszelkich odniesień do rasy i nawet usunąć pół rasy. Bardzo mi się to nie podoba gdy rasa nie ma znaczenia w statystykach. Zupełnie nielogiczne (gnom a pół ork drastycznie się różnią) i sprowadza rasy w dużej mierze do roli kosmetyki. Przynajmniej wciąż można grać pół elfem.

13.07.2023 23:25
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Generalnie dobre informacje. Jednak zniesienie wymagań do multiklasowości oraz możliwość respecu mi się nie podobają. Brak planowania statystyk i świadomość możliwości zmiany wszystkiego mocno uderzają w wartość naszych decyzji. Nie lubię tego typu rzeczy w RPG mocno nastawionym na odgrywanie.

12.07.2023 23:07
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Chatbotów jest sporo. ChatGPT (w płatnej wersji najlepszy obecnie model), Bard, Cloud o którym mowa w artykule są cenzurowane. Poza tym są jeszcze dziesiątki modeli opensource które odpalamy lokalnie gdy mamy wystarczająco mocną kartę (wiele z nich jest bez cenzury). Modele te są słabsze od GPT 4 ale niewiele (jeśli mowa o najlepszych). Jakość modeli, ich pamięć oraz dostępność drastycznie wzrośnie wraz z kolejnym mocnym modelem open source. Zapewne do pół roku czasu ale może i szybciej.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-07-12 23:08:33
12.07.2023 20:30
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Liczba przyjmowanych tokenów ("pamięć") nie równa się poziomowi AI. To raczej kwestia parametrów i i metod treningowych. Trudno mi na ten moment ocenić ale wątpie by Claud posiadał poziom GPT 4. Mocniejsze modele powstaną najpewniej od pół roku do roku. Nie zmienia to faktu, że pamięć przyszłych modeli będzie niemal nieograniczona co tylko pokazuje szybkość rozwoju technologii, bo darmowy ChatGPT już tak po 2 stronach tekstu traci pamięć. Naprawdę nie mogę się doczekać aż potężniejszy model wejdzie do użytku i ludzie kulturowo zaczną się uczyć na czym to tak naprawdę polega, bo to ciągłe czytanie o prostym autouzupełnianiu czy zwykłych algorytmach jest raczej smutne. Nie ma wątpliwości, że ludzi czeka przyspieszony kurs o tym czym jest inteligencja.

12.07.2023 18:28
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Chociaż widzę możliwość prób prawnego uniemożliwienia kopiowania cudzego głosu (przynajmniej w celach komercyjnych) to nawet w takiej sytuacji w której jakimś cudem regulacje stałyby się globalne i egzekwowalne (na co się nie zapowiada) sam zawód w dużej mierze zniknie lub zostanie przekształcony nie do poznania. Z perspektywy gracza to świetna wiadomość, że twój ulubiony bohater nigdy nie straci głosu a twoje mody mogą mieć voice acting o którym można było jedynie marzyć. To zbyt przydatna technologia i zbyt nieistotny rynek żeby dało się realnie walczyć ze zmianą.

11.07.2023 07:08
Ignazzio
Ignazzio
75

Abstrahując od tytułu który na ten moment jest sporem dla sporu - gra zapowiada się wybitnie. Mam nadzieję, że max 12 lvl to sugestia, że prace nad dodatkiem już się rozpoczęły.

10.07.2023 23:26
Ignazzio
Ignazzio
75

Link
Doskonale rozumiem, że realia są jakie są. Po prostu wyrażam swoją subiektywną opinię. DnD 5 można dopasować pod styl z klasycznych RPG bo BG 1 i 2 były i tak bardzo słabymi, luźnymi adaptacjami systemu. Obidian czy Owlcat to tylko przykłady tego, że są firmy które potrafią robić współczesne gry w tym stylu.
Fallouta nigdy nie lubiłem ale to też przykład który uznaje za negatywny. Poza settingiem trudno nawet rozpoznać, że to jedna seria. Final Fantasy jest trochę inny bo zawiera masę łączących je elementów i tyle części, że transformacja jest bardzo powolna i relatywnie naturalna. Aczkolwiek też nie podoba mi się kierunek zupełnie odbiegający od jRPG w nowszych częściach. Wiedźmin 1 to nie była ugruntowana gameplayowo marka (swoją drogą to moja ulubiona część). RE nie mój typ więc się nie wypowiem.
To zupełnie bez znaczenia takie wymienianie tego typu zmian gameplayowych. To moja zupełnie subiektywna opinia, że ugruntowana marka powinna chociaż nawiązywać do swoich poprzedniczek. Tym bardziej taka, która zdefiniowała gatunek i której gameplay da się bez trudu dostosować.
Jaheira i Minsc podobnie jak Elminster czy Drizzt są kanonicznymi postaciami w Krainach i mogą występować w dowolnej grze. Nawet grałem już w grę z oboma tymi postaciami. To nawet fajne nawiązanie do BG 2 byłoby dla nowej marki. Gier w Krainach które wykorzystują uznane postacie jest multum.
I zgoda, że to bardzo dobrze, że Larian otrzymał tą grę a nie ci których wymieniłeś, jednak wciąż nie podoba mi się tytuł. Poza znaczeniem marketingowym jedyny efekt jaki daje to taki, że BG już nigdy nie wróci jako klasyczny RPG. Wybitna gra (którą BG3 mam nadzieję, że będzie) mogłaby mieć dowolny inny tytuł. Swoją drogą gra w stylu Bethesdy w Krainach byłaby mega ciekawym doświadczeniem.

10.07.2023 21:37
Ignazzio
Ignazzio
75

Link
Dlaczego tak uważasz?
Byłem nieprecyzyjny. Za jedyną większą wadę BG3. Wnioskuje to z informacji o grze które zebrałem, trailerów etc. Nie grałem w ea (mimo, że posiadam) bo nie lubię niepełnych doświadczeń. Gra zapowiada się na wybitne odtworzenie zasad DnD5 z niesamowitą ilością reaktywności i nastawienia na prawdziwe odgrywanie postaci. Mogę się mylić jednak opinie o ea oraz reputacja Larian w zasadzie gwarantują przynajmniej mega dobrą grę. Krainy bardzo potrzebują takiego tytułu.

Co do pozostałej kwestii to przecież wskazałem wymienionego przez ciebie Pathfindera (którego uważam za najlepszego RPGa ostatnich lat) jako dobry przykład dobrego odtworzenia gameplayu BG we współczesnych realiach. Nie chodzi mi o trzymanie się sztywno każdego aspektu gier sprzed x lat. BG3 gameplayowo nie przypomina poprzedników w żadnym aspekcie mimo, że sam sposób rozgrywki pierwszych BG wciąż ma olbrzymi potencjał. Nie mówię nawet o tym żeby Larian tworzył taką grę bo to mocno nie w ich stylu, tylko żeby BG3 miał inną nazwę (najlepiej startując z nową marką) a BG3 stworzyło inne studio jak Obsidian czy Owlcat. Zdaję sobie sprawę, że BG jest potężną marketingowo marką która może przynieść ożywienie całego settingu i rozumiem ten wybór, jednak nie uważam za pozytywne zupełne przerabianie gameplayu gier w celu wykorzystania ich nazwy. Żeby nie było, niesamowicie czekam na BG3 i po samych zapowiedziach trudno mi wytrzymać więc właśnie startuję z BG1. Być może to sentyment do staroszkolnych RPGów budzi we mnie smutek gdy uświadamiam sobię, jak niewielkie są szanse na grę pokroju Pathfindera czy Pillarsów w Krainach. Jak świetne RPG Larian by nie stworzył, jest to jednak inny rodzaj gry.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-07-10 21:37:56
10.07.2023 20:37
Ignazzio
Ignazzio
75

Rewolucja którą przyniosła obecna AI (a raczej technologia transformatorów) w dużej mierze polega na tym, że nie ma wielkich wątpliwości, że w duże mierze odkryto w jaki sposób przetwarzamy informację. Oczywiście jest wiele różnic, jednak stanowczo odradzam mówienie nigdy w kontekście AI. AI nigdy nie pokona człowieka w szachy, w go, nigdy nie będzie potrafić tworzyć sztuki etc. Świadomość jest jedną z niewielu rzeczy które zostały do odkrycia jednak nie znam nikogo w branży kto uważałby to za coś nieosiągalnego. Prawdę mówiąc, z obecnym boomem na AI oraz tym jak te systemy się rozwijają na poziomie mechanicznym (zyskują nowe zdolności wraz z większą ilością danych) wielu spekuluje od roku do 5 na dojście do tego poziomu. Kreatywność na pewnym poziomie już istnieje, jest udowodniona i będzie wzrastać. Nie kopiuje danych tylko wykorzystuje je, dlatego z mocnym modelem (jak GPT 4) możesz sensownie rozmawiać na tematy których nie posiadał w bazie danych. Rozumiem przywiązanie do ludzkiej wyjątkowości, jednak na poziomie fizycznym w zasadzie udowodniono, że wszystko można odtworzyć i jakkolwiek problematyczne by to nie było, nie wydaje się być to do uniknięcia.

10.07.2023 20:23
Ignazzio
Ignazzio
75

GPT 4 (płatny) jest bez porównania mocniejszy od GPT 3,5 (darmowego). To zupełnie inny poziom. Wciąż może się mylić ale obecnie da się już sprawić żeby sam testował własny kod i tworzył lepszy. Mocniejszy model pewnie powstanie do roku (jeśli nie szybciej) i trudno sobie wyobrazić jego możliwości.

10.07.2023 20:20
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Mało miarodajne stwierdzenie skoro Threads jest zintegrowany z Instagramem i FB a ChatGPT wyrósł od zera. Trudno to nawet porównywać pod względem realnego sukcesu.

10.07.2023 20:17
Ignazzio
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
Ignazzio
75

Osobiście tytuł uważam za jedyną wadę BG3. Pathfinder pokazał że da się stworzyć wybitną grę w stylu starych BG więc stanowczo wolałbym żeby BG3 chociaż przypominał poprzedników. Niemniej jednak BG3 zapowiada się na największą grę RPG ostatnich lat i niesamowity powrót do Zapomnianych Krain. Jeśli tytuł to jedyne co muszę przeboleć żeby świat Krain wrócił na PC, muszę to zaakceptować. Niesamowicie chciałbym zobaczyć grę (a najlepiej serię) od Spellplague do współczesności bo stary kanon strasznie zaorano przy DnD 4 i nie jestem na bieżąco. BG3 jako gra RPG wygląda wybitnie dobrze. Zawsze lubiłem niedźwiedzie.

09.07.2023 22:12
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Edukacja w kontekście AI posiada mnóstwo niuansów. Faktycznie, AI będzie w stanie dostarczyć spersonalizowanego tutora do każdego ucznia, drastycznie zwiększając stopień przyswajania wiedzy. Jednak cały system edukacji nastawiony jest na przyszłą pracę, a obecnie dosyć łatwo wyobrazić sobie większość zawodów tradycyjnie operujących na wiedzy będących zastąpionymi lub zepchniętymi do niszy. Trudno widzieć sens edukacji dla mas, gdy nic z tego nie będą miały. Na dłuższą metę nie wydaję mi się, żeby super optymizm i założenie, że AI ulepszy to co mamy jest na miejscu. Być może się mylę, jednak wydaje mi się mocno prawdopodobne, że cała ludzkość dosyć szybko będzie musiała przedefiniować edukację i jej cel (jak również wiele innych ważnych spraw).

08.07.2023 23:16
Ignazzio
2
odpowiedz
Ignazzio
75

Sztuczny problem stworzony przez zachodni, współczesny feminizm. Metodologia obliczania zarobków jest zupełnie zmanipulowana i kobiety generalnie zarabiają tyle samo przy tym samym nakładzie pracy z tym, że są statystycznie mniej skłonne do poświęceń w imię pracy (nadgodziny etc.) oraz biologicznie uwarunkowane do posiadania dzieci co spowalnia karierę. Mają również drastycznie różne zainteresowania co widać na różnych kierunkach studiów które często dominuje jedna płeć. Kobiety i mężczyźni zwyczajnie różnią się od siebie. Jeszcze 10 lat temu mógłbym zrozumieć czemu korpo miałoby udawać, że interesuje je takie bzdury, jednak obecnie to zupełna strata czasu bo same idee straciły na popularności.

05.07.2023 22:03
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

W zasadzie każda treść w internecie w ten czy inny sposób należy do jednego z większych graczy i jest publiczna więc nie wydaje się to mieć większego znaczenia. Liczę, że olbrzymie datasety z czasem zostaną udostępnione również mniejszym graczom przez co powstanie wiele niesamowicie potężnych AI które obecnie trudno sobie wyobrazić. Sensowna i dosyć oczywista taktyka ze strony google.

04.07.2023 16:04
Ignazzio
Ignazzio
75

Oczywiście gry niskich lotów również powstaną w sporej ilości. Jednak sytuacja w której jedna osoba jest w stanie stworzyć od podstaw grę nie umiejąc ani programować ani nie będąc artystą (co już jest możliwe) otwiera możliwości przed ludźmi którzy nie byliby w stanie stworzyć gry wcześniej, a zespoły obecne mogą porywać się na rzeczy nieosiągalne. Open world sandboxy to gatunek dotychczas zarezerwowany dla największych - nie ma wątpliwości, że zmieni się to wkrótce. Powstanie niezliczona ilość gier które nie powstałyby obecnie. Obecne AI to nie jest tworzenie proceduralne i wraz z mocniejszymi modelami będzie się tylko poprawiać.

03.07.2023 15:55
Ignazzio
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Jeśli jest to czasowe rozwiązanie to jest wystarczająco rozsądne. Na dłuższą metę wydaje się nie do utrzymania. Status prawny obrazów AI jest chwilowo niejasny a zamieszanie z bazami treningowymi powoduje niepokój w biznesie. Wydaje się to być chwilowe jako, że trudno udowodnić łamanie praw autorskich przez modele (ani nie kopiują ani nie przechowują obrazów tylko uczą się na nich) a Japonia która jest ważnym graczem już deklaruje lekkie podejście do tematu co może wymusić podobne na każdym innym rynku w celu zachowania konkurencyjności. EU wysłała ludzi do negocjacji z Japonią ale raczej nic nie osiągną. AI Art (i AI ogólnie) to błogosławieństwo dla branży gier komputerowych dzięki któremu powstaną gry które trudno obecnie sobie wyobrazić. Aczkolwiek niezrozumienie tematu przez przeciętnych ludzi jest niepokojące (mylenie inteligencji ze świadomością, rzekome kopiowanie obrazów etc.)

21.06.2023 22:24
Ignazzio
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Bardzo amerykański sposób myślenia. Jest sporo kobiecych bohaterek. Kapitan Marvel zwyczajnie wielu nie podeszła i tyle. A że jest jedną z tych atencyjnych feministek to wybuchła afera. Osobiście nie mam nic przeciwko niej - jej postać jest tak przepakowana że aż trudno ją wykorzystywać jak normalnych bohaterów. Z MCU chyba najmniej lubię Shuri (nową Panterę). Całkiem sympatyczna była serialowa Ms. Marvel więc w sumie fajnie że wróci.

21.06.2023 20:15
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Osobiście całkiem przyjemny film. Bez szału, efekty specjalne wymagają z rok dodatkowej pracy ale w miarę spoko. Na tle filmów superbohaterskich taki przeciętniak. Pozwala na zupełny restart uniwersum więc liczę, że w końcu coś sensownie powiązanego DC rozwinie. Jak dla mnie mroczniejsza estetyka znacznie bardziej pasuje do DC i wielka szkoda, że nie idą w tym kierunku (co ma sens). Mocno osadzone uniwersum z takim Batmanem czy Jokerem jak z ostatnich solowych filmów mogłoby być naprawdę świetne.

17.06.2023 10:55
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Ludzie bardzo wyraźnie nie potrafią rozróżnić inteligencji od samoświadomości. Współczesne oznaczenie AI jest jak najbardziej na miejscu. To dawne wyobrażenia o AI (które zakładają również samoświadomość) są błędne pod względem nazewnictwa. Multimodalne, samoświadome AI wzorowane na człowieku to AGI.

11.06.2023 17:55
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Dosyć ciekawe, ale trudno zrozumieć czemu nie testowano tego na GPT 4 który jest znacznie mocniejszy. Tak czy inaczej wydaje się to być mało istotne. Zawsze możesz poprosić o inny dowcip jeśli liczba tokenów jest wystarczająca żeby model pamiętał rozmowę. Takie testowanie dla testowania na relatywnie słabym modelu.

31.05.2023 16:29
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Mimo, że z pewnością czeka nas wiele nieudanych eksperymentów, facet wydaje się mylić współczesne AI z proceduralnym generowaniem. Właśnie na tym polega spora różnica w obecnym przeskoku, że nie mamy tutaj specjalizacji w 1 czynności tylko AI o generalnym zastosowaniu które okazuje już teraz lepsze od tych z wąskim zastosowaniem. Oraz które dodatkowo może się ciągle rozwijać. Technologia mimo, że raczkuje to robi to w takim tempie, że jest obecnie zupełnie nierealistyczne upieranie się przy tym, że nie będzie w stanie tworzyć tekstów z "duszą" (cokolwiek to realnie znaczy) bądź kreatywnych (które do pewnego stopnia już teraz robi). Osobiście wolę fabułę napisaną przez człowieka z czystego sentymentu oraz szacunku do ludzkich doświadczeń i kunsztu, jednak dalszy rozwój AI zupełnie przemodeluje gry komputerowe (jak i wszystko inne). Niesamowicie bym chciał zagrać w niecenzurowaną niczym wersję simsów w której jest prawdziwa symulacja z "prawdziwymi" postaciami i relacjami.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-05-31 16:30:22
23.05.2023 20:23
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Prawdziwe, poprawne i najpewniej zupełnie nierealne w dużej części. Taka agencja na pewno powstanie i na pewno będą istnieć duże ograniczenia dla dużych modeli, jednak open source rozwija się w takim tempie, że pewnie w rok przeskoczą GPT 4. Technologia jest już uwolniona i nie jest tak droga i trudna do zdobycia jak materiały do produkcji broni atomowej. Na pewno będą poważne próby okiełznania technologii (i słusznie) ale jedyne realne co widzę to ekstremalny, chaotyczny shitshow jakiego dotąd nie było.

23.05.2023 20:11
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Jak już pozostali wspomnieli, artykuł jest raczej mało rzetelny. Olbrzymie koszty o których mowa chwilo potrzebne są do rozwoju coraz potężniejszych modeli na potrzeby komercyjne. Microsoft i Google ładują olbrzymie środki tylko po to żeby ich modele były chociaż trochę lepsze od tych open source, które dzięki wyciekowi z Mety powstają masowo i są coraz lepsze. Obecne open source modele są słabsze od GPT 4 ale niewiele (te najlepsze ofc). Nowe powstają i są ulepszane codziennie. Okazuje się, że sposób szkolenia może ekstremalnie zminimalizować koszt braku danych. Zresztą pomijając open source Google na swojej konferencji zapowiedziało wiele modeli różnych rozmiarów w tym takich na komórki.

16.05.2023 17:33
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Elexy są całkiem w porządku. 1 była lepsza ale ulepszenie jetpacka w 2 sporo zmieniło. Generalnie czekam na 3 i zamknięcie serii. Jedyne na co liczę to, że jakość dubbingu zostanie ekstremalnie zweryfikowana bo 2 aż żenowała momentami. Stanowczo wolę dobrej jakości głosy AI niż to co posiadała 2. Prawdę mówiąc nawet słabej jakości głosy AI pewnie byłyby lepsze. Niestety, widząc jak malutkim budżetem operują, trudno mieć nadzieję na jakieś większe zmiany. Tak czy inaczej ogram Elexa 3 na pewno.

15.05.2023 20:16
Ignazzio
1
Ignazzio
75

halcyforn
Powiedziałbym, że ww. gry i gry podobne, mimo wielu simopodobnych elementów skupiają się na innych założeniach i elementach (głównie survivalowych). Pełne skupienie na symulacji życia w 3D oprócz simsów kojarzę jedynie chyba w Singles sprzed lat. Maxis w jakiś sposób zdobyło monopol na gatunek co uważam za niefortunne. Pierwsze Simsy były niesamowitym przedsięwzięciem które z czasem zostało zaprzepaszczone z powodu braku konkurencji. Przypuszczam, że to pozornie niesamowicie zawiły rodzaj gameplayu wymagający olbrzymich funduszy i teamu uniemożliwił rozwój konkurencji. W obecnych czasach dość mocno zmienia się skala i możliwości projektowe więc monopol wydaje się kończyć. Rewolucja w AI aż prosi się o to żeby stworzyć pełnowymiarową symulację (bez dziecięcych uproszczeń) więc jestem pewien, że obecnie istnieją już zespoły czysto badawcze które rozważają stworzenie czegoś takiego. Zabieranie Simowi drabinki zyska zupełnie nowy wymiar.

winderbak
Dokładnie. Na początku. Gatunek wydawał się zbyt kosztowny dla normalnych studiów a obecnie pozycja Maxis jest trudna do naruszenia. Swoją drogą to nawet ciekawe tytuły były.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-05-15 20:18:47
15.05.2023 14:46
Ignazzio
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Świetnie. Jest dla mnie dużą zagadką czemu tak popularny format rozgrywki jak The Sims nigdy nie został skopiowany. Liczę, że zarówno Life by You i Paralives zaoferują większą otwartość niż Simsy i nie skupią się na tworzeniu gry celującej w dzieci tylko pójdą w większą symulację. Paradox daje nadzieje. Swoją drogą perspektywa stworzenia nawet relatywnie uproszczonej symulacji typu Simsy i połączenia jej z rozbudowanymi aktorami AI oraz pozwolenia postaciom na komunikację tekstową jest tak fascynująca, że trudno mi sobie wyobrazić żeby nikt w tym kierunku nie poszedł.

11.05.2023 18:38
Ignazzio
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75
Image

Jeszcze rok temu powiedziałbym, że szanse na sukces mają marne. Obecnie postęp w AI zupełnie zmienił moje podejście. Te śmieszne kreskówkowe avatary łatwo atakować. Trudniej to zrobić z fotorealistycznymi avatarami AI którymi ostatnio się chwalili. AI pozwala na tak duży przeskok technologiczny, że trudno mi uwierzyć, że chociaż na poziomie korporacji, ludzie nie będą chcieli tworzyć tego typu spotkań gdy zarówno otoczenie jak i avatary są w pełni realistyczne.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-05-11 18:39:07
11.05.2023 16:00
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Wydaje się mało prawdopodobne, żeby wprowadzono cokolwiek poważnego. Jakieś społecznie popularne bzdury typu analiza twarzy (które byłyby ekstremalnie użyteczne), być może pozyskiwanie danych przy szkoleniu modeli i pewnie jakiś zarys odnośnie praw autorskich który najpewniej będzie zupełnie bezużyteczny z racji braku możliwości egzekucji i zbyt szybkiego rozwoju technologii. Mam wielką nadzieję, że UE nie zrujnuje możliwości rozwojowych AI w Europie. UE i tak jest do tyłu względem USA i Chin a to nie jest technologia w której ktokolwiek może sobie na to pozwolić. Indywidualne rządy powinny mocno lobbować za agresywną polityką rozwoju AI w Europie.

07.05.2023 22:27
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Jestem olbrzymim zwolennikiem agresywnego rozwoju AI. Jednak wydaję mi się, że twoje argumenty idą w drugą stronę niż przeciwników AI. Argumenty historyczne mają to do siebie, że działają dopóki nie przestaną działać. Historia jest doskonałym odniesieniem do wielu współczesnych problemów jednak zakładanie podobnych rezultatów w pozornie podobnych sytuacjach wydaje się być groźne. Tak, dotychczasowe rewolucje tworzyły wiele nowych rodzajów pracy, jednak w wielkiej mierze zabijały stare zawody zwyczajnie przerzucając siłę roboczą gdzie indziej. 200-300 lat temu większość populacji zajmowała się uprawą, jednak dzisiaj to promil społeczeństwa. Wszyscy ci ludzie przeszli do rozmaitych pozostałych zawodów które teraz, dzięki technologii mogli wykonywać bez strachu o śmierć z głodu. Nowe prace powstawały (i dalej powstają) jednak co w sytuacji gdy przestaną? Obecnie nie ma możliwości przesunięcia olbrzymiej siły roboczej gdzie indziej bo w społeczeństwie nie ma ewidentnych niedoborów, zaś nowe zawody wydają się dramatycznie rzadsze niż przy poprzednich rewolucjach. Bardzo trudno nie zakładać, że w przypadku stworzenia maszyny która z definicji ma być lepszym człowiekiem, wszystkie prace które wykonywaliśmy stracą na znaczeniu z powodu braku efektywności. Osobiście uważam to za pozytyw na dłuższą metę, jako że to obecny, w miarę nowy system gospodarczy wymusza nasze zafiksowanie na pracy (co nigdy wcześniej w historii nie miało miejsca) a praca sama w sobie jest obiektywnie marnowaniem czasu i często zdrowia w celu przetrwania. Zmiany gospodarcze z powodu AI w tej czy innej formie są pewne. Niewiele osób wydaje się interesować tym, że OpenAI (twórcy ChatGPT) prowadzą również szerokie badania nad uniwersalnym dochodem podstawowym, który wydaje się na ten moment jedynym rozwiązaniem w sytuacji gdy ludzie stracą wartość roboczą. W dłuższym okresie czasu nie bagatelizowałbym zagrożeń gospodarczych dla ludzi.
Jeśli chodzi o manipulacjach i kłamstwach - istniały od zawsze. Jednak obecna skala przekroczy (i już przekracza) wszystko co było dotychczas. Gdy nie istnieje żadne medium któremu możesz w jakikolwiek sposób zaufać, prawda jest znacznie trudniejsza do odkrycia. Wzrost dezinformacji wydaje się nieunikniony.
Jeśli chodzi o ChatGPT zatrudniający człowieka do captcha to nie jest kłamstwo. To dobrze udokumentowany eksperyment OpenAI z GPT4 w którym dano mu różnorakie dostępy i środki finansowe sprawdzając czy ma skłonność do szukania wpływów i szeroko rozumianej władzy. Zatrudnił człowieka i skłamał, że ma problem ze wzrokiem. Obecnie za pomocą pluginów wiele osób ma już możliwość łączenia GPT z internetem i efekty faktycznie są zaskakujące. Na szczęście(?) GPT 4 jest wciąż zbyt słaby by robić większe problemy.
Powiązanie z T9 istnieje ale to ekstremalne uproszczenie. W teorii system jedynie wybiera na podstawie prawdopodobieństwa kolejne słowo. W praktyce, ze wzrostem danych system skokowo uzyskuje nowe, nigdy nie uczone umiejętności i właściwości których nikt nie rozumie. Z każdym kolejnym krokiem staje się bardziej "ludzki" a metody jego nauki przypominają naukę dziecka (gdzie jest karany za złą odpowiedź i chwalony za dobrą). Stanowczo odradzałbym patrzenie na to jak na lepszą formę autouzupełniania, bo mimo że do pewnego stopnia to prawda, obecnie trudno nie założyć, że sami operujemy na bardzo zbliżonych mechanizmach.
Wiele tego typu dyskusji to w zasadzie próba odgadnięcia co się stanie, więc pozostaje tylko czekać i obserwować.

07.05.2023 21:28
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Nieśmiertelność biologiczna to jedynie przykład. Jednak już ostatnio czytałem o realnym przełomie w tym zakresie w ciągu 5 najbliższych lat. W sytuacji dalszego rozwoju SI wszystkie odkrycia intelektualne mogą pojawiać się w tempie nieosiągalnym dla ludzkości wcześniej. Nieśmiertelność biologiczna jest możliwa. Oczywiście mechanicznie i tak najpewniej zginiemy w którymś momencie ze względu na samo zwiększające się z czasem prawdopodobieństwo. Wiele pytań i wiele odpowiedzi w tej kwestii. Zakładając dalsze zrozumienie działania nas samych które przychodzi z AI konieczne może okazać się mechaniczne zwiększanie pamięci ludzi. Ale jeśli chodzi o tą kwestię wiele zależy od komputerów kwantowych a te są w powijakach. Trudno odpowiedzieć jak będzie wyglądał świat bez jakiejkolwiek pracy ale systemy z minimalnym dochodem gwarantowanym od dawna są testowane z wieloma sukcesami. Osobiście i tak uważam, że miliardy ludzi zginie w ten czy inny sposób w okresie przejściowym. Mało zaludnione kraje wydają się bezpieczniejsze, ale takie Indie czy Chiny operują na wartości ludzkiej pracy. W przypadku jej spadku, tak ciasny system wydaje się zbyt niepraktyczny by przetrwać. Nie mówiąc o krajach Afryki które nie utrzymają konkurencji i zmiany ekonomicznej przez co mogą realnie wymrzeć. 30 lat to byłaby miła liczba dla ludzkości by nabrała trochę wiedzy i łatwiej się dostosowała. Realnie wszystko sprowadza się do momentu powstania pierwszej AGI która przy obecnym progresie wydaje się być realna w przedziale od roku do 5. Wiele osób uważa, że Google już ją posiada co jeszcze komplikuje sprawy. Niezależnie od wszystkiego czas jest nieistotny bo trajektoria jest znana. Ciekawe czasy nadchodzą.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-05-07 21:33:45
07.05.2023 17:01
Ignazzio
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Dobry artykuł. Niesamowity potencjał technologii która z definicji jest w stanie doprowadzić do sytuacji gdzie ludzie nie są w stanie rozwijać dłużej nauki bo nie nadążają za odkryciami szybszej i wydajniejszej inteligencji. W połączeniu z komputerami kwantowymi (które są w stanie obliczać rzeczy które są w zasadzie nieobliczalne dla standardowych komputerów) takie sprawy jak nieśmiertelność czy podróże kosmiczne mogą zostać w bardzo krótkim czasie rozwiązane. Już teraz oczywistym jest, że jest to możliwe. Z drugiej strony cała wartość intelektualna, oraz w przypadku szybkiego rozwoju robotyki, fizyczna człowieka spadnie do wartości poniżej zera. Trudno ocenić w jaki sposób systemy gospodarcze świata muszą się zmienić w sytuacji gdy człowiek ma ujemną wartość obiektywną i nikt nie pracuje. Sam dochód gwarantowany to zaledwie czubek góry lodowej i śmiem twierdzić, że czekają nas kolorowe czasy. Smutne jest to, że większość ludzi nie ma pojęcia z czym mamy do czynienia (co sugeruje również wiele komentarzy) myśląc, że to co najwyżej nowinka techniczna pokroju NFT czy krypto która albo minie albo zastąpi stare prace nowymi. Z pewnością nowe prace związane z SI powstaną, jednak z definicji to droga do bardzo szybkiego i ostatecznego pozbycia się koncepcji pracy w ogóle. Ładnie brzmiące koncepcje które mają nas stawiać jako coś wyjątkowego typu dusza, emocje czy pasja są albo pustymi słowami w przypadku duszy albo przejawami konkretnych procesów obliczeniowych w pozostałym zakresie. Gdy dosłownie jesteś w stanie odtworzyć człowieka w komputerze, który to posiada całą wiedzę ludzkości oraz możliwości obliczeniowe komputera, zaczynają się problemy dla porównywalnie prostych, multimodalnych modeli obliczeniowych którymi jesteśmy. Mimo wszystko uważam, że wiedza na temat tego zagadnienia dotrze do ludzi dopiero gdy realnie poczują zagrożenie.

05.05.2023 19:54
Ignazzio
5
odpowiedz
Ignazzio
75

No i w porządku. To przyzwoita i przyjemna gra jest. Bardzo chciałbym, żeby na jej bazie powstała kanoniczna gra we współpracy z Rowling. Duża ilość problemów HL wynika z zupełnego odejścia od kanonu świata. Wizarding World ma spory potencjał, a jakieś bzdurne, moralistyczne podejście do Rowling wyraźnie nie ma znaczenia dla odbiorców.

05.05.2023 17:44
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Wydaje się, że to typowa sztuczna histeria którą amerykańskie media lubią wytwarzać myśląc, że Twitter to społeczeństwo. Grafika wygląda świetnie.

01.05.2023 20:32
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Interesujące. Zakładam, że na dłuższą metę planują zawrzeć współpracę z którymś z olbrzymów, przeczekując okres niepewności i zbrojeń. Bardzo ryzykowne działanie, ale trudno ocenić cokolwiek w obecnym ekstremalnie nieprzewidywalnym środowisku. Bez silnego AI nie są konkurencyjni, jednak nie są od tego tak bardzo uzależnieni jak Google. W przeciwieństwie do Microsoftu który może tylko zyskać, Google zbyt ryzykował wychodząc z AI wcześniej. Teraz są do tyłu a ich najważniejszy produkt (czyli przeglądarka) jest mocno zagrożony przez co muszą wrzucić wszystko co mają w rozwój AI. Dosyć smutne jest patrzenie na ludzi którzy myślą, że obecny przełom w rozwoju AI to po prostu Chatbot z którym można trochę pogadać. To na pierwszy rzut oka technologia generalnego użytku na poziomie internetu, komórek, elektryczności i ognia a takie zupełnie zmieniają nasze społeczeństwo. Nadchodzące lata z pewnością będą ciekawe.

post wyedytowany przez Ignazzio 2023-05-01 20:34:14
23.04.2023 20:23
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Interesujące. Ciekawe czy to kwestia wyspecjalizowanego AI działającego w tle, jakiegoś dużego upgrade'u Barda czy wykorzystania narzędzi. Bard jest znacznie słabszy od GPT 4 więc trudno oczekiwać żeby jego zdolności programowania mogły przekroczyć te z GPT 3,5 (co oznacza, że są takie sobie). Z kolei analiza i poprawianie własnego kodu jest umiejętnością nabytą wraz z dużą ilością danych której GPT 3,5 nie potrafi robić i której nie powinien potrafić wykonywać Bard.

23.04.2023 14:16
Ignazzio
Ignazzio
75

pawel1812
Być może. To jedynie luźne przykłady. Jednak widzę olbrzymią różnicę w wyraźnie zaprogramowanych trasach NPC a realistycznym, w pełni nieprzewidywalnym zachowaniu AI który może trasy zmieniać i wchodzić w interakcje z innymi NPC zachowując charakter. Jeśli chodzi o animacje to chodziło mi raczej o ich wykorzystanie. Aktor AI jest w stanie wykorzystywać w sposób "świadomy" dostępne postaci animacje znacznie zwiększając immersję. Jednak to jedynie na szybko wymyślone zastosowania. Nie mam wątpliwości, że cały rynek ulegnie gwałtownej zmianie.

23.04.2023 11:58
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Prawdziwe, aczkolwiek mało istotne stwierdzenie z racji rozwoju AI. Widziałem najnowsze zabawki AI z Unity i Unreal Engine i ekstremalnie trudno przypuszczać, żeby tworzenie gier nie zostało drastycznie zmienione. Czym innym jest tworzenie proceduralnie generowanego sandboxa jak dotychczas (pozbawionego sensu i własnej charakterystyki), a czym innym jest tworzenie terenu na podstawie podanego wzoru przez obecną generację. Tworzenie naturalnych zachowań postaci jest znacznie uproszczone gdy nie musisz programować każdego elementu drogi NPC, bo za logiką i animacjami stoi AI. Sądzę, że wysokobudżetowe gry AAA w bardzo bliskiej przyszłości będą miały większy problem z wykorzystaniem ludzi niż z jakimikolwiek ograniczeniami twórczymi.

17.04.2023 16:46
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

I świetnie. Potencjał Władcy Pierścieni to może nie jest (co jest trudne do osiągnięcia bez kogoś takiego jak Tolkien) ale Gwiezdne Wojny, nie są nie do przeskoczenia. Szczególnie ostatnie części. Mimo, że historie nie są na ten moment super skomplikowane, mają sens, a sam świat jest wyjątkowo dobrze skonstruowany.

13.04.2023 19:01
Ignazzio
Ignazzio
75

Casualowość to generalnie nie jest nic co stanowi pozytyw bądź negatyw samo w sobie. To jedynie kwestia designu gry. W gatunku h&s który bazuje na ekstremalnie powtarzalnych czynnościach które urozmaicane są buildami postaci i mechanikami gry, nie wydaje się być to czymś pozytywnym w dłuższym okresie. W krótkim okresie biorąc pod uwagę siłę marki z pewnością się opłaca. Nie mówię że D4 jest tak casualowe jak D3, jednak jest (i najpewniej będzie) ewidentnie najprostszym h&s na rynku. Zaraz po D3. D3 jest idealnym przykładem na czym polega casualowość. Gdy po raz pierwszy ogrywałem D3 zauważyłem, że siedząc na riftach oglądałem telewizor nie patrząc na monitor. Mimo to wymiatałem. Przechodzenie gry bez patrzenia to ekstremum, jednak niestety przypadek D3 pokazał, że Blizzard jest w stanie się o to pokusić. Osobiście sądzę, że D4 będzie lepszy i w którymś momencie wskoczy nawet na poziom takiego Grim Dawna. Co do feelingu PoE2 to biorąc pod uwagę, że filmiki są dosyć stare a gra nie wyszła to trudno coś tutaj oceniać. Już obecnie PoE jest najbardziej popularną (długoterminowo) grą h&s na rynku więc feeling ma w porządku. D4 wchodząc na rynek samą marką sprzeda się świetnie (dosłownie mógłby nie działać) więc realne porównania przyjdą z czasem. Na ten moment ma fajny klimat, świetne filmiki i grafikę. Reszta wydaje się nie powalać community.

12.04.2023 19:29
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Marder
To tak uproszczone stwierdzenie, że aż trudne do racjonalnej analizy. Walka jest najważniejsza (bądź jednym z najważniejszych elementów) w slasherach, wielu podgatunkach RPGów, FPSach i w większości innych gier. Walka sama w sobie ma nawet w obrębie h&s tyle aspektów jak mechanika, feeling, złożoność, sterowność itp., że tak szerokie stwierdzenie względem jakiejkolwiek gry wydaje się nierozsądne. Rozumiem, że chodzi ci najpewniej o feeling zabijania w Diablo. Z pewnością będzie niezły bo gra jest znacznie młodsza a to w dużej mierze kwestia animacji i technologii. PoE swoją popularnością i renomą pokazuje, że utrzymuje poziom jednak w tej kwestii jedynym uczciwym porównaniem byłoby PoE2. Na ten moment wydaje się być to marginalną przewagą. Pod względem kluczowych charakterystyk D4 jest dziecinnie wręcz casualowy i jest to wyraźnie założenie projektu. D3 było wielkim sukcesem który wykręcił spore liczby, jednak nawet najwięksi fani marki nie bronią go jako h&sa bo jest zwyczajnie słaby. Największą zaletą Diablo 4 jest to, że należy do marki Diablo więc sprzeda się doskonale.

12.04.2023 16:49
Ignazzio
1
odpowiedz
8 odpowiedzi
Ignazzio
75

Bliska premiera D4 bardzo widoczna w komentarzach. Fajnie, że PoE rośnie bo w swojej kategorii nie ma wielkiej konkurencji (chociaż Last Epoch i kilku innych walczy). Nie wiem zbytnio co tutaj porównywać jeśli chodzi o D4. D4 ma lepszą grafikę - w zasadzie to jedyny porównywalny aspekt. D4 jest bardzo średnio ocenianą (w becie) MMO kontynuacją bardzo źle ocenianej D3 która jest kontynuacją wybitnej gry sprzed ponad 20 lat która zdefiniowała gatunek. Zupełne nastawienie na casuali oraz siła marki jest tak potężna, że z pewnością przez dłuższy czas będzie bić rekordy. Jeśli będzie rozwijana odpowiednio długo to być może będzie nawet przyzwoitym, raczej nieskomplikowanym h&s w przyszłości. Wiele lat minęło od kiedy marka Diablo była wyznacznikiem tego czym powinien być h&s i obecne porównanie z bezwzględnym liderem gatunku (o znacznie mniejszej kulturowej renomie) gry która balansuje na granicy tego czym jest h&s wydaje się dziecinne. Z pewnością ogram, chociaż z tego co widziałem to raczej będzie gra na przejście fabuły. Chwilowo PoE i nowa liga są wystarczająco zajmujące.

06.04.2023 16:20
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Widząc obecny rozwój AI i wchodząc głębiej w tą technologię wydaje się nie tyle nieprawdopodobne co niemożliwe żeby w którymś momencie automatyczne samochody nie były lepsze od ludzi pod każdym względem. Biorąc pod uwagę iż w tej kwestii wymagana jest spora zmiana społeczna zajmie to trochę lat, jednak to jedynie kwestia czasu. Już obecnie te systemy są stosunkowo bezpieczne. I bardzo dobrze. Manualne prowadzenie samochodu jest obecnie stałą kulturową, jednak obiektywnie w okresie jazdy (co może trwać godzinami) dosłownie nie robimy nic sensownego. Nie mówiąc już o tym, że chaotyczne zachowanie ludzi wymusza jeżdżenie z ciągłymi limitami prędkości. Bardzo dobry projekt i mam nadzieję, że powstanie ich więcej.

05.04.2023 13:35
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Szkoda. Steam jest pełen gier erotycznych z dużo bardziej ekstremalnymi elementami (i dobrze). Gdy takie gry mają swoją zakładkę i jeśli nie pokazują się domyślnym użytkownikom, powinny mieć tam swoje miejsce. Wirtualne czyli z zasady nieistniejące światy jak dla mnie powinny być w zasadzie pozbawione ograniczeń dotyczących treści. Zupełnie nie obchodzi mnie czy ktoś używa niemowlaków jako zaprawy budowlanej, gwałci drzewa czy morduje całe cywilizacje w wirtualnym świecie.

05.04.2023 09:34
Ignazzio
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Świetnie. Widać na filmiku, że podziałali coś z magią. W zasadzie jedyny słabszy element gry to zupełnie niewykorzystany potencjał magii i niekanoniczne podejście do nauki kręgów. Zabawne, że czekam na ten update bardziej niż na wydanie większości tytułów AAA.

02.04.2023 18:47
Ignazzio
Ignazzio
75

kaagular
Drzewko jest naprawdę fajne dla tych co lubią złożoność i budowanie buildów. I tyle. Biorąc pod uwagę liczbę graczy ma ono swoich zwolenników. Z tego co wiem to nie ma możliwości skakania między stronami drzewka - to o czym mówisz dotyczy drzewka atlasu. To akurat świetny dodatek bo drzewko atlasu to w zasadzie wybieranie sobie endgamu. Po co więcej buildów niż 10 skoro przeciętny gracz więcej nie ugra? W przypadków D3 po co wgle jakikolwiek build skoro grę można przechodzić dosłownie bez patrzenia na monitor (w zasadzie do późnego late)? Narzekanie na to że gra daje nam wybór tylko dlatego że sami go nie wykorzystujemy nie wydaje się mocnym argumentem.

02.04.2023 17:20
Ignazzio
2
Ignazzio
75

To, że istnieją najpopularniejsze buildy (które i tak z reguły rotują co ligę), nie zmienia faktu, że PoE posiada bezwzględnie największą liczbę grywalnych buildów i skilli z wszystkich gier h&s. Nie byłbym zdziwiony gdyby posiadało ich więcej niż wszystkie pozostałe gry h&s razem wzięte. Gram w PoE od lat (z przerwami na niektóre ligi) i posiadałem już parędziesiąt postaci z czego większość doszła do endgamu. Niemal zawsze gram czymś czego wcześniej nie używałem. Wieczna popularność cyklonu, tornado czy innego sparka nie zmienia faktu, że praktycznie każdy skill jest mniej lub więcej viable. Ten mit o drzewku w którym różnią się tylko detale i istnieją tylko "3" dobre buildy widuje się regularnie i wydaje się, że tylko ktoś kto nie grał w grę lub grał bardzo powierzchownie może coś takiego powiedzieć.

02.04.2023 16:40
Ignazzio
Ignazzio
75

Absorbus
Oczywiście, że lata dają PoE przewagę. Jednak nie wydaje mi się by w dłuższym okresie czasu to było szczególnie istotne. Chodziło mi raczej o cały okres rozwoju Diablo. Model rozwoju PoE jest zupełnie inny niż model na który może pozwolić sobie taki moloch jak Blizzard i trudno oczekiwać, aby był w stanie utrzymywać swoją grę na porównywalnym poziomie nawet przez ułamek tego czasu. Być może się mylę. Zobaczymy. Sam chętnie ogram D4 (mimo że D3 uważam za najgorszego h&s ostatnich lat). Ta seria zasługuje na odbudowanie.

02.04.2023 15:18
Ignazzio
odpowiedz
12 odpowiedzi
Ignazzio
75

Z tego co zapowiadali ta liga wydaje się naprawdę fajna. Ulepszenia dla endgame zawsze są mile witane. Diablo 4 z pewnością na chwilę przytłoczy PoE siłą marki jednak nie wydaje się by było w stanie przeskoczyć jego zawartość. Jedyne elementy w których PoE można bez trudu przeskoczyć jest trading system (który w PoE jest żenująco prymitywny) i lore. Świat w PoE jest tak przepełniony pradawnym złem każdego możliwego rodzaju, otchłaniami, czeluściami, bogami i innymi takimi, że wydaje się zupełnie pozbawiony struktury. Każdy kolejny dodatek tylko to pogłębia (tym razem jacyś Tytani). Struktura świata Diablo jest nieporównywalnie lepsza. Jednak biorąc wszystko pod uwagę już nie mogę się doczekać nowej ligi.

31.03.2023 23:37
Ignazzio
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Podejrzewam że 300 milionów to będzie początek. Jeśli GPT5 (który już jest trenowany) będzie o tyle lepszy od 4 co 4 od 3,5 to trudno dostrzec pracę intelektualną bądź kreatywną którą człowiek może wykonywać. Jednak zakładam że po sporych niepokojach społecznych właściwy system zostanie opracowany. Ludzie zapominają że współczesny koncept pracy jest relatywnie nowy i większa część ludzkości nigdy nie funkcjonowała w takich realiach. Bogaci nie mają najmniejszego wpływu na nowe realia, bo siła fizyczna wymusza konsensus (nawet przy założeniu że wszyscy bogaci są źli bo są bogaci). Będę optymistą i założę, że jakaś forma UBI będzie masowo przyjmowana a ludzka praca z czasem będzie zupełnym wyjątkiem. Przed tym w rozruchach społecznych na całym świecie zginie pewnie kilka miliardów ludzi, ale cóż.

31.03.2023 23:27
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Ten list mimo kilku istotnych punktów jest raczej śmieszny. Wnioskuje o zakaz rozwijania modeli mocniejszych niż GPT4 na okres 6 miesięcy żeby popracować nad bezpieczeństwem tzn. jest wnioskiem od wszystkich do OpenAI żeby nie wypuszczała GPT5 bo tylko oni mają taki model. W tym czasie konkurencja będzie nadganiać. Nawet zakładając że cały zachód będzie pracował wspólnie, mocnym konkurentem są Chiny a tutaj w interesie wszystkich jest wygranie wyścigu. Poza tym na bezpieczeństwo związane z AI trzeba wiele lat i pół roku nie ma żadnego znaczenia. Potężne AI są skomplikowane i w dużej mierze niezrozumiałe przez co stanowią potencjalne egzystencjonalne zagrożenie dla naszego gatunku, jednak pomysł z tego listu jest raczej pod publikę.

31.03.2023 23:20
Ignazzio
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Z jednej strony minimalne regulacje (mimo że wyjątkowo irytujące na dłuższą metę) z pewnością by się przydały, z drugiej Włochy niesamowicie ryzykują odcięciem się od rewolucyjnej technologii. Jeśli reszta UE nie pójdzie ich śladem (na co mam nadzieję) wraz z rosnącym tempem rozwoju AI mogą być zmuszeni do legislacyjnego działania żeby być konkurencyjnymi, zaś w tej kwestii nawet miesiące zdają się mieć znaczenie. Wymóg 18 lat jak przy porno ma sens, informacje odnoście przechowywania danych również. Czepianie się wytworów językowych to zupełny nonsens w przypadku tej technologii i wymaga zmiany prawa na skalę globalną. Podane przykładowe autokracje zablokowały go, bo nie da się w pełni kontrolować jego wytworów. Chińska wersja na pokazie mówiła że nie ma pojęcia kim jest ich lider. Nie wydaje się by demokracje miały iść tą samą drogą.

22.03.2023 22:25
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Naprawdę chciałbym zobaczyć w jaki sposób ma to działać. To miła perspektywa, że kolejny element produkcyjny zostanie znacząco uproszczony. Osobiście jestem z tego mega zadowolony bo daje to możliwości kreatywne ludziom którzy nigdy nie próbowaliby zrobić gry z braku czasu i umiejętności. Jednak nie ma co się łudzić, siedzi neuronowe dosyć wyraźnie pokazały, że w ludziach nie ma tak naprawdę nic nadnaturalnie wyjątkowego i kwestią czasu jest stworzenie AI które potrafi być być kreatywne i zaspokajać nasze artystyczne potrzeby. Najpewniej bardzo krótkiego czasu, widząc tempo rozwoju technologii i to, że już teraz potrafią tworzyć grafiki spełniające wymagania większości ludzi.

22.03.2023 22:15
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Jeśli teksty nie mają być w jakiś mocny sposób stylizowane, bardzo prawdopodobne, że postaci poboczne będą znacznie lepiej napisane i bardziej interaktywne. AI może naprawdę pokazać co to znaczy stworzyć grę w otwartym świecie i wydaje się to być jedynie kwestią czasu.

22.03.2023 22:12
Ignazzio
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

Niestety na ten moment Google jest dosyć daleko w tyle za Microsoftem. Bard jest znacznie mniej rozwinięty pod każdym względem od GPT 4. To rzadki widok żeby taki moloch jak Google przegrywał wyścig technologiczny.

19.03.2023 21:31
Ignazzio
Ignazzio
75

Z tego co słyszałem warto. Nie jestem programistą, jednak z testów które widziałem wynika, że GPT 4 jest drastycznie lepszy od 3,5.

18.03.2023 18:11
Ignazzio
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Mam nieodparte wrażenie, że większość komentujących nie zdaje sobie sprawy, że darmowy ChatGPT nie działa w oparciu o GPT 4 i jest znacznie słabszy w każdym aspekcie. Dostęp do ograniczonej wersji GPT 4 chwilowo ma się jedynie po wykupieniu płatnej wersji.

17.03.2023 22:20
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Z tego co wiem to przeskok między GPT 3,5 i 4 jeśli chodzi o programowanie jest ogromny. Prymitywne gierki nie są szczególnym wyznacznikiem mimo że fajnie na to popatrzeć. 3,5 trzeba było trzymać za rękę i wciąż nie ogarniał trudniejszych kwestii. 4 wydaje się co najmniej kompetentna. W zasadzie nie jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacji w której programowanie nie zostanie w większości zautomatyzowane w dość bliskiej przyszłości.

25.02.2023 12:51
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Osobiście uważam, że największym problemem z AI będzie okres przejściowy w którym ludzkość będzie musiała stanąć naprzeciwko faktu, że nie musi pracować, co w zasadzie położy na nogi wszystkie światowe systemy gospodarcze. Ostatnimi czasy chyba Musk mówił o tym, że najpewniej będziemy musieli mieć systemy z Uniwersalnym Dochodem (gdzie każdy dostaje bezwarunkowo pieniądze) bo praca zwyczajnie się kończy a ludzie nie tyle są mało efektywni co aktywnie szkodliwi dla wyników finansowych. Obserwując blisko rozwój AI śmiem twierdzić, że prawo nie nadąży i czekają nas zamieszki jakich świat nie widział zanim dojdziemy do punktu w którym każdy robi to co chce bez potrzeby marnowania większej części życia na pracę. Zabawne, że jeszcze rok temu powiedziałbym że to w zasadzie utopia bez szans na realizacje przez najbliższe 100-200 lat, ale obecnie widząc rozwój AI to wydaje się nieuniknione nawet w bliskiej przyszłości. Już teraz wiadomo, że nie ma elementu ludzkiego (łącznie z kreatywnością) którego AI nie jest w stanie zastąpić. Sami wydajemy się działać na podobnej zasadzie oceniania prawdopodobieństw, z tą różnicą że sami zadajemy sobie pytania, mamy jasne ograniczenia i posiadamy więcej bodźców do nauki.

23.02.2023 21:06
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Osobiście przez dłuższy czas również uważałem, że BG 2 jest najlepszym przedstawicielem gatunku. Obecnie stanowczo Pathfinder: Wrath of the Righteous (a nawet do pewnego stopnia Kingmaker) to mój top topów. Trudno wyobrazić mi sobie izometrycznego RPGa który zbliżyłby się do tego poziomu. Aczkolwiek po względami klimatu i fabuły i tak Planescape i NvN: Maska Zdrajcy nie mają konkurencji. Nie zmienia to faktu że BG2 (jedynka również) to wciąż wybitny RPG.

19.02.2023 12:39
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Szkoda. Dodatek do dobrej gry to zawsze pozytyw a tutaj mają kilka mega oczywistych jak szachy czy Quidditch. Miotła działa fajnie więc mogę sobie łatwo wyobrazić Quidditcha w Hogwarcie.

18.02.2023 22:54
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Mam wrażenie, że chat w przeglądarce może zostać ograniczony by uniknąć kontrowersji (które są śmieszne i mało znaczące) a osobna strona jak chatgpt może funkcjonować w pełni gdy użytkownicy są już świadomi ich ograniczeń i odchyłów. Tak czy inaczej niesamowicie ciekawa i wartościowa technologia.

18.02.2023 22:43
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Niestety błąd przez który nigdy nie nauczono mnie jednego czaru dosyć mocno odebrał mi chęci by grać w Hogwart obecnie. Dobrze że patchują ale dla własnego bezpieczeństwa ogram za pół roku może.

07.02.2023 21:30
Ignazzio
2
odpowiedz
Ignazzio
75

Niestety Europa z wszystkich wielkich graczy jest najbardziej do tyłu jeśli chodzi o tą technologię. Biorąc pod uwagę olbrzymi skok w jej rozwoju zwyczajnie stajemy się niekonkurencyjni. AI prowadzi do wielu problemów które jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić jak np. możliwość tworzenia sztuki przez każdego co ekstremalnie uderza w branże artystyczną. Problemem jest to, że kwestie te są tak niesamowicie nieprzewidywalne i pełne potencjału, że wszelkie nieprzemyślane prawo może w zasadzie zupełnie upośledzić potencjał Europy na wiele lat. Jako że Europa to nie kraj to w zasadzie przyszłość tej technologii sprowadza się do wyroków sądowych w USA i polityki Chin. Cokolwiek nie miałoby się stać, w zasadzie trudno obecnie wyobrazić sobie sytuację w której te technologie w ciągu (zapewne najbliższych) lat udoskonalą się do tego stopnia, że wszelka praca kreatywna i intelektualna bazująca na tekście i grafice będzie bardzo łatwo zastępowalna. Nowe prace powstaną, wiele starych umrze i to w relatywnie przewidywalnej przyszłości, niezależnie od tego co prawo konkretnego kraju wymyśli. Niesamowicie ciekawa perspektywa.

05.02.2023 16:08
Ignazzio
Ignazzio
75

Mylisz prawo autorskie odnoszące się do dzieł sztuki z tym odnoszącym się do znaków towarowych i zastosowań komercyjnych. Te dziesiątki tysięcy to z pewnością niedoszacowanie biorąc pod uwagę ilość produkowanych obrazów w ciągu stuleci. Van Gogh ma bardzo dużą kolekcję obrazów które są jawną kopią innych artystów. Trudno to obiektywnie oszacować, ale skala jest olbrzymia i dość powszechnie znana. Możesz wygrać proces gdy wykorzystasz w celach komercyjnych typu promowanie marki lekko zmieniony, cudzy obraz jednak wielokrotnie sąd w USA umarzał sprawy odnoszące się do dzieł sztuki znacznie mniej zmienionych niż to co robi AI. Dość głośna sprawa dotyczy Andiego Warhola który dosłownie przekolorował zdjęcie Prince''a i zarobił setki milionów. Zostało to uznane za sztukę bo spełniało zasadę transformatywności. Jest raczej mało prawdopodobne by artyści w zupełnie przeważającej większości przypadków mieli wielkie szanse przed sądem. Z kolei przegrana przed sądem najwyższym w zasadzie zabezpieczy AI na całym świecie zmieniając światowa sztukę w większym stopniu niż aparaty fotograficzne (z którymi walczono używając podobnych argumentów).
Co do tradycyjnych, ludzkich cech typu kreatywność to mimo, że na pewnym poziomie są prawdziwe a AI musi nauczyć się naprawdę wiele by je odwzorować, to przełomy w zrozumieniu AI z ostatnich lat w zasadzie sprawiają, że to zwykła pusta semantyka. Jesteśmy siecią neuronalną która na podstawie nagromadzonych danych zewnętrznych odtwarza coś nakładając na to filtry motywowane w różny sposób. Oczywiście, przed AI długa droga bo wiele elementów wciąż wymaga pracy, jednak ekstremalnie trudno wyobrazić sobie, żeby AI nie było w stanie przeskoczyć tego etapu. Zwłaszcza, że za AI zawsze stoi człowiek który kreatywność posiada i wykorzystuje ją szukając i modyfikując prompty. Obecny szał na ai art bazuje głównie na tym, że AI nie kopiuje tylko zbiera dane. AI nie tworzy obrazka kopiując czyjąś twarz, czyjąś sukienkę i jakieś drzewa, tylko próbuje odwzorować geometrię i kolory których możemy oczekiwać. Rozumiem obawy niektórych ludzi, biorąc pod uwagę jak kulturowo istotna była sztuka od tysięcy lat, jednak w kwestii tej technologii w zasadzie nie widzę możliwości, żeby w relatywnie krótkim czasie nie przyjęła się na dobre i usprawniła do ekstremalnego stopnia. Nawet w raczej nieprawdopodobnym wypadku w którym artyści wybroniliby się przed sądem najwyższym w USA i zabroniono jej uczyć się na obrazach objętych prawem autorskim, to prawo autorskie wygasa po jakimś czasie od śmierci artysty i sztuka staje się dobrem wspólnym. A przestrzeń wspólna już teraz ma ekstremalnie dużą liczbę obrazów. Ograniczona liczba kolorów i możliwych geometrii sprawia, że nawet ekstremalnie spowolnione przyswajanie wiedzy przez AI w którymś momencie stanie się nieistotne bo będzie mogła narysować wszystko w dowolnym stylu. Osobiście niesamowicie ciekawi mnie jak wpłynie to na rynek bo powolny i drogi proces tworzenia sztuki był ekstremalną blokadą dla wielu twórców (w tym gier).

05.02.2023 00:30
Ignazzio
Ignazzio
75
Image

Mówisz o znaku towarowym. To coś zupełnie innego. Są dziesiątki tysiące obrazów wśród największych artystów świata które dosłownie kopiują inne obrazy zmieniając odrobinę styl bądź niuanse. Często to cudze zdjęcia w innym kolorze. To bardzo śmieszna rozmowa, bo ludzie rysują dosłownie odtwarzając wzorce wizualne które nagromadzili a które przekształcają pod wpływem wielu czynników. Różnica między ludźmi a AI jest jakość i zrozumienie konwersji (w czym z pewnością pomogą w przyszłości językowe AI) jak i olbrzymia ilość wzorców do czerpania (mamy bez porównania więcej informacji graficznych niż najlepsze modele AI). Swoją drogą można namalować puszkę coli z jej logo i w odpowiednim kontekście zostanie uznana za dzieło sztuki nie naruszające prawa autorskiego.

04.02.2023 23:45
Ignazzio
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

Pisanie o plagiacie w kontekście obecnej generacji AI jest śmieszne i świadczy jedynie o nieznajomości technologii. Ona nie kopiuje i nie przechowuje obrazów tylko rozbija je na dane które później wykorzystuje jako wzór. Jeśli ktoś chce skopiować bardzo konkretny obraz to oczywiście może to zrobić bo wzorcem który wykorzystuje użytkownik jest dosłownie unikatowa nazwa która nie daje wielkiego pola manewru. To samo tyczy się wpisania jedynie imienia konkretnej osoby (bez żadnych dodatkowych promptów). AI musi coś stworzyć ale nie dano jej żadnych informacji prócz tej jednej więc próbuje odtworzyć to co widziała, a zasób danych na temat tej jednej danej jest mały. Zwyczajnie użytkownik próbuje dokonać plagiatu. Podobnie ludzie szaleją jak widzą że AI czasami generuje coś w stylu podpisu artysty. Polecam spróbować poszukać czyi to podpis - podpowiem - AI wie, że jakiś szlaczek ma być w danym miejscu więc tworzy własny. Stanowcza większość tworzonych obrazów w dosyć oczywisty sposób zmienia ich naturę do tego stopnia, że nie da się odczytać skąd pochodziły dane wzorców czyniąc je nowymi dziełami. W amerykańskim prawie to podchodzi pod tzw. fair use i najprawdopodobniej gdy trafi przed sąd najwyższy zostanie oficjalnie przyjęte w prawie. Swoją drogą ludzcy artyści kopiują od innych od tysięcy lat i takie same obrazy z nawet drobnymi zmianami na ogół uważane są za coś innego. Oczywiście takie przykłady jak w artykule z pewnością będą korygowane, podobnie jak samo AI. Przed AI długa droga jednak trudno nie zauważyć jak gwałtownie zmieni rynek w raczej krótkim czasie tworząc nowe zawody, ekstremalnie usprawniając inne jak i mordując te które wydają się nieefektywne. Artyści mogą się bać i próbować z tym walczyć, ale nie wydaje się możliwe zatrzymanie tej technologii.

09.01.2023 16:20
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Świetnie. Dawno nie miałem tak dużych nadziei w stosunku do gry tego typu. Zobaczymy jak to będzie wyglądać ale na ten moment sam klimat mocno buduje hype. Naprawdę liczę na sporą swobodę i realne wybory. Wielka szkoda braku Quiditcha (jeśli gra będzie chociaż w połowie tak dobra na jaką wygląda, taki dodatek bym przygarnął w przyszłości) oraz tego że Rowling nie współpracuje z autorami (lubię poczucie kanoniczności). Preordera nie składam bo mam co robić, jednak gra w zasadzie wygląda na must have w przyszłości.

19.12.2022 00:36
Ignazzio
Ignazzio
75

"Jeśli mamy mieć z nimi jakieś relację to kult UPA i Bandery jest problemem."

Relacje mieć będziemy niezależnie od jakichkolwiek opinii bo to nasz sąsiad i technicznie największy kraj Europy. Zaszłości historyczne to problem, ale realnie mało istotny poza jakimiś nacjonalistycznymi kręgami które szukają celu w życiu. Poza tym, poza UPA i Banderą (którzy są mega problematyczni bo poza oczywistymi zbrodniami obiektywnie przysłużyli się Ukrainie) warto pamiętać, że nasi też kilka mordów w rejonie popełnili. Oczywiście, każdy nacjonalista w każdym kraju świata zaprzeczy takim insynuacjom.

"Nie jest zakazany ale próbowano."

Czyli nie jest zakazany. Próbować można wiele rzeczy, i jeśli ludzie czegoś bardzo chcą to się to na ogół w konkretnym rejonie udaje.

"Odsłonięto gdy Polskie państwo zaczęło sypać kasą, wcześniej obwód Lwowski mianował rok 2022 rokiem UPA. Zezwolono ekshumacje tylko na jednej wsi co tylko jest małą częścią pożądanej ekshumacji."

Trudna wspólna historia i tyle. Obecne wydarzenia wyraźnie odsuwają ją na bok. Postęp jest oczywisty i trudno się z tego nie cieszyć. I państwo Polskie nie sypie kasą.

"Mogli już coś nam zaoferować, jakieś udziały ich firm lub umowy, że po wojnie będą spłacać polską pomoc."

Z pewnością jakieś ustalenia już istnieją, poza tym to zupełnie naiwne podejście bo ekonomia nie działa w tak prosty sposób. Długoterminowo żaden kraj nie zyskuje gospodarczo na wojnie tyle co my (oprócz USA) poprzez otwarcie rynku, inwestycje i w przypadku dosyć prawdopodobnego wejścia do UE zupełnej zmiany polityki europejskiej w której stajemy się czołowym krajem z powodu dzielenia głosów. Krótkoterminowo, w polityce międzynarodowej w wielu kwestiach przeskoczyliśmy Niemców stając się najważniejszym partnerem USA oraz czołowym państwem NATO.

"Tak doceniana że nikt nam nie pomógł i nie wiadomo jak spłacimy te 40 mld zł które wydaliśmy na pomoc Ukrainie. Za pomoc Ukrainie zapłacą głównie biedni Polacy których nie stać na obecną inflację."

Inflacja ma wiele przyczyn i jest problemem w zasadzie w każdym rozwiniętym kraju. Przymusowa migracja milionów ludzi ma swój wkład, ale znacznie mniejszy niż niektórzy zakładają. Z kolei długoterminowo napędzi gospodarkę. Inflacja to trudna materia o której nie ma sensu pisać jeśli ktoś uważa że UE pozwoli na bankructwo dużego kraju członkowskiego destabilizując całą strukturę. Pieniądze na cele migracyjne to mały problem, ale rozumiem że łatwo się nimi nakręcać.

"Nie, nie ma żadnej asymilacji, gdyby była to by w miejscach publicznych nie byłoby ukraińskich napisów i festiwali kultury Ukraińskiej w Polsce. Już były propozycje by we Wrocławiu ukraiński był drugim językiem urzędowym. Tak w historii się tak świetnie asymilowani że mieliśmy: rzeź humańska, terroryzm w 2RP (UWO-OUN), Wołyń."

I znowu te historyczne, puste spory. Wojna nie trwa nawet roku i sądzisz, że staną się polakami w takim czasie? Osobiście znam 5 Ukraińców (głównie Ukrainek) które mówią praktycznie płynnie po polsku po kilku miesiącach tutaj. Trzeba sporego, intelektualnego uporu żeby sądzić że Ukraińcy w Polsce szybko się nie zasymilują. Hint: jeśli kraje są rasowo jednolite, dzielą wspólną kulturę, większość wierzeń oraz historyczne tereny a przy tym językowo są tak podobne, że rozumieją się mówiąc we własnych językach - asymilacja jest super szybka. Większość Polaków na Ukrainie też mówiłaby po ukraińsku po kilku miesiącach.

"Tylko rasiści powołują się na korzenia. Ukraińcy z akcji Wisła głównie szli na zachód Polski czyli Wrocław, Gdańsk co było błędem bo powinniśmy ich wysiedlić poza granice PRL."

Nacjonaliści odwołują się do rasizmu tylko gdy nie mają argumentów i szukają wygodnej tarczy. Jesteśmy z tej samej grupy etnicznej a korzenie to obiektywne fakty które można punktować. Bzdury o jakiś przesiedleniach są bez znaczenia bo fakt jest taki, że mieliśmy multum Ukraińców w Polsce którzy zasymilowali się w zasadzie w pełni. Swoją drogą teksty o wysiedlaniu które użyłby jedynie nacjonalista są zabawne biorąc pod uwagę ilość Polaków na Ukrainie oraz tzw. "polski" Lwów który te kręgi lubią podnosić.

"Czyli wyzywamy developerów o sprzyjających się ruskich?"

Nie mamy takiej możliwości niestety. Nasze argumenty na ogół są głupsze. I też po nas jadą, więc jakaś równowaga jest na świecie.

Generalnie ja rozumiem, że ostatnio Ukraińcy są bardziej widoczni a ekonomia w kraju i na świecie kuleje więc trzeba poszukać na wiki o UPA bo kraj za rok będzie zukrainizowany. Całe szczęście Niemców nikt nie zaatakował bo materiału na wiki więcej do czytania a i migrantów byśmy nie zrozumieli.

18.12.2022 12:50
Ignazzio
1
Ignazzio
75

"Takie więzy, że dalej kultywują UPA, Banderę i ciągle robili pod górkę Polakom. Zakaz używania j. polskiego przez mniejszość Polską, zakrycie pomników lwów, blokada ekshumacji."

UPA i Bandera to z naszej strony w zasadzie jedyny większy problem. Historyczny, więc mało istotny. Mamy trochę trudnej historii i śmieszne jest uważanie, że sami jesteśmy święci i jakieś historyczne zaszłości mają duże znaczenie dla przyszłości.
Poza tym używasz śmiesznych, nieprawdziwych lub zmanipulowanych informacji które trudno komentować. Polski nie jest zakazany - zwykły fake news. Pomniki po wojnie odsłonięto, zezwolono na ekshumacje - co uznawane jest za dramatyczne ocieplenie stosunków w kwestii historycznej.

"Tak głównym graczem że nie mamy żadnych zysków tylko straty, do dziś nikt nam nie pomógł ponieść straty za Ukrainę (jedynie jakieś ochłapy od UE)."

Nie sądzę by była możliwość przekazania w odpowiedni sposób jak wiele moglibyśmy zyskać gdy używa się takich argumentów Grażyny. Nikt nie ma zysków z wojny na ten moment bo trwa wojna.

"Sojusznik który robi jak skarbonka i frajer."

Nonsens. Ukraina jest realnie atakowana więc zwyczajnie prosi o pomoc. Polska powszechnie jest obecnie uważana za najważniejszego sojusznika USA w regionie a nasz wkład jest niesamowicie doceniany i podkreślany w zasadzie w każdym raporcie który widziałem. Co nie zmienia faktu że chodzi głównie o sprzęt wojskowy a nie o pieniądze których pożyczamy podobną ilość co każdy w Europie.

"Taką okazję, że po wojnie Ukraina kopnie nasz w dupę i Polska pozostanie długiem."

Realia polityczne to jednak zbyt skomplikowany temat do poruszania na forum o grach.

"Tak się asymilują że ciągle się afiszują swoją kulturą i językiem. "Bliskość" to mit stworzone przez turbo-słowian."

Dowód na podstawie doświadczeń czyli dowód bezużyteczny. Ukraińcy na dłuższą metę idealnie asymilują się z nami co wielokrotnie już w historii czynili. Faktycznie, to mit o bliskości w stosunku do narodu którego duża część jeszcze relatywnie niedawno należała do Polski a kultura i język, prócz (bardzo podobnej) religii, różni się marginalnie.

"No chyba za mocno wszedłeś Ukrainie w cztery litery."

Trzeba trochę więcej się uczyć. Wiele wsi powstawało dzięki przesiedleńcom ukraińskim tworząc akcenty i gwary nawiązujące do ukraińskiego (np gwara chachłacka na lubelszczyźnie) które powszechnie uznaje się za język polski. Olbrzymia ilość Polaków ma na Ukrainie korzenie.

Pozostała część o tłumaczeniach nie wymaga komentarza. Ale dobrze, że dostrzegłeś, że ludzie uważają nas za roszczeniowych gdy prosimy o tłumaczenie na polski język (a robimy to przy każdej grze).

post wyedytowany przez Ignazzio 2022-12-18 12:53:01
17.12.2022 18:31
Ignazzio
1
Ignazzio
75

"Historycznie i politycznie właśnie są do nasz wrogo nastawieni lub traktują nasz jak bankomat. Ukraina robi Polsce same straty i korzenie tam, dawno zostały wyrwane."
Nonsens. Na poziomie Europejskim a nawet światowym jesteśmy zupełnym ewenementem jeśli chodzi o więzi między krajami. Jesteśmy tak bliskim sojuszem, że w przypadku wejścia Ukrainy do UE wektor władzy w zasadzie zmienia się z zachodu na wschód na którym jesteśmy głównym graczem. Każdy traci na wojnie, ale to nie wina Ukrainy tylko Rosji i jakieś śmieszne teorie o utraconych korzeniach nie zmieniają faktu, że łączy nas na każdym poziomie olbrzymia ilość faktów a Polska jest postrzegana jako największy sojusznik Ukrainy. Nawet pomijając zwykłą przyzwoitość względem ludzi którzy są w olbrzymiej mierze z nami spokrewnieni, obrona i wsparcie Ukrainy jest w oczywisty sposób Polską racją stanu, która stanowi największą okazję polityczną od dziesięcioleci.

"Jest masa dobrych gier, która nie ma, polskich napisów a mamy robić po ukraińsku by sąsiad poczuł się dobrze? Każdy kraj dba o swój język i poza Polakami nikt nie zadba o język polski. Piszesz, że "Dwujęzyczność w kraju nigdy nikomu nie służy" tymczasem, z Polski robi się dwujęzyczny kraj gdzie co rusz w miejscach publicznych widać język ukraiński. Nawet w polskiej TV coraz więcej napisów po ukraińsku, zajmijmy się swoim krajem, a nie od sąsiada."
Jest Ukrainką więc prosi o swój język. Proste. W żadnym punkcie nie atakuje języka polskiego więc to zupełnie bezpodstawny rant. Polska nie jest dwujęzyczna i raczej nie będzie patrząc na statystyki i liczby. Żaden naród nie asymiluje się z nami tak jak Ukraińcy którzy językowo są nam ekstremalnie bliscy. To, że w sytuacji nagłej wojny gdy miliony ludzi uciekło do naszego kraju i dobrze jest jakoś to koordynować nie sprawia, że kraj jest dwujęzyczny. Ludzie wydają się nie kojarzyć, że wiele akcentów które kojarzymy z polskimi wsiami to właśnie akcenty z Ukrainy.
Co do gier to zwyczajnie pozytywny, niekosztowny gest, by Polacy posiadali również Ukraińskie lokalizacje. I owszem, po polsku również być powinny. Co do zagranicznych deweloperów którzy nie tłumaczą gier na nasz język, warto sygnalizować do nich taką potrzebę. Chociażby tak jak robi to ta Ukrainka.

17.12.2022 12:39
Ignazzio
odpowiedz
7 odpowiedzi
Ignazzio
75

Zwyczajnie chce swój język w grze i wymienia ku temu argumenty. Całkiem sensowne biorąc pod uwagę stosunek CDP do rosyjskiej wojny i tego rynku. Teksty o roszczeniowości są wyjątkowo żenujące w tej sytuacji bo brak tłumaczenia w grach to najczęściej podnoszona kwestia również przez polaków. Nie wspominając już o wojnie z setkami tysięcy ofiar zagrażającej istnieniu ich kraju z którym historycznie i politycznie łączy nas wszystko (masa polaków ma tam korzenie) która dosyć dobrze uzasadnia pomoc (to jeśli chodzi o pozostałe "argumenty"). CDP i pozostałe polskie firmy mogłyby odrobinę spopularyzować ukraiński język, z pewnością dobrze zrobiłoby to wschodnim rynkom. Dwujęzyczność w kraju nigdy nikomu nie służy. Szczególnie dwujęzyczność z krajem uważanym za agresora.

27.10.2022 21:23
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Świetnie. Osobiście każdy dodatek do tej gry mnie cieszy. Staram się właśnie dokończyć wszystkie achievementy Kingmakera na Steamie i liczę, że do tego czasu wyjdzie sporo dobrego do Wrath. Dawno żaden izometryk nie zaimponował mi do tego stopnia.

02.10.2022 20:31
Ignazzio
Ignazzio
75

Ich drugie studio zajmuje się Warhammerem. Już zapowiedzieli Season Pass 2 z 3 DLC do Pathfindera. Sprzedaż ma zdecydować o kolejnych więc mam nadzieję, że sprzeda się dobrze bo gra jest świetna.

02.10.2022 16:14
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

Świetnie, że gra się rozwija. Teraz czekam tylko na informacje o kolejnych 3 DLC oraz tym czy to wszystko czy powstanie kolejny Season Pass.

post wyedytowany przez Ignazzio 2022-10-02 16:52:36
02.09.2022 21:30
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Szkoda. Bardzo lubiłem ten element w starych Harrych Potterach. Jeśli gra będzie tak dobra jak wydaje się być z zapowiedzi to nie miałbym nic przeciwko takiemu DLC. Osobiście jednak najbardziej liczę na duże różnice w zachowaniach nauczycieli i uczniów w stosunku do domu i decyzji które weźmiemy. Chciałbym móc zagrać kompletnie złym czarodziejem. Przynajmniej jedno zaklęcie niewybaczalne jest dostępne więc szanse na to są.

24.08.2022 20:51
Ignazzio
Ignazzio
75

Mam 1,5k godzin nabitych na grze. Nigdy nic nie sprzedawałem mimo lootu wartego setki exów bo zwyczajnie jest to zbyt czasochłonne i niepraktyczne. Zupełnie niezrozumiały jest dla mnie ten argument z domem aukcyjnym. Ludzie grają w dom aukcyjny gdy w końcu każdy może handlować tym co zdobędzie, co powinno zajmować kilka sekund? Handel w PoE to niestety zupełnie prymitywna patologia która wykorzystywać może jedynie garstka graczy którzy mają czas by marnować całe dnie na handel.

24.08.2022 18:45
Ignazzio
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ignazzio
75

Stanowczo jedna z moich ulubionych gier w której w większości lig dobijałem do endgame. Pomijając problem z lootem (który obecnie jest spory), naprawdę wzięliby się za zrobienie jakiegoś normalnego systemu handlu bo to prawdopodobnie najbardziej prymitywny aspekt PoE który ekstremalnie utrudnia handel większości graczy.

12.08.2022 21:47
Ignazzio
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Wygląda to przyzwoicie. Kolory, korytarze, wszystko jest rozpoznawalne. Dobry prognostyk dla projektu który niestety nie wydaje się mieć łatwo. Sam fakt braku oryginalnego motywu muzycznego w zasadzie zabija połowę klimatu. Jednak wciąż mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego

10.08.2022 20:29
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Teraz nic tylko zbudować na tej bazie jakieś fajne uniwersum. Spider ma naprawdę spory potencjał zarówno fabularny jak i gameplayowy.

30.07.2022 12:16
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Wiem że to jedynie marzenia, ale jak dla mnie GTA 6 mogłoby mieć skalę GTA 5 + dostępne wszystkie budynki oraz pełną destrukcję otoczenia (razem z murami). Nie sądzę żeby było to realistyczne ale trudno oczekiwać czegoś takiego od kogokolwiek prócz Rockstara.

15.07.2022 17:41
Ignazzio
2
odpowiedz
Ignazzio
75

Faktycznie, gdy zwiastun serialu ma 150K+ wyświetleń na Youtubie i jedynie 5k lików wygląda to na dramatycznie zły odbiór. Trudno się dziwić jeśli czytało się Tolkiena. Swoją drogą zastanawia mnie skąd w branży growej (zwłaszcza zachodniej) wzięła się tendencja do tak skrajnie lewicowych sentymentów które przez ogół populacji są generalnie odrzucane. W przypadkach korporacji czy mainstreamowych mediów jest to zrozumiałe bo sygnalizowanie cnót generuje zyski, jednak w branży growej takie potworki jak Kotaku, Polygon czy Resetera są dla mnie zagadką. Ideologiczne bańki reprezentujące (zwłaszcza w przypadku resetery) niepopularne skrajności które jednak mają wpływ na cały rynek tylko na bazie jakiegoś moralnego marketingu. Osobiście mam nadzieję, że materiały tego typu są zwyczajnie opłacone a nie świadczą o prawdziwych odczuciach autora.

post wyedytowany przez Ignazzio 2022-07-15 17:43:39
06.06.2022 16:43
Ignazzio
odpowiedz
1 odpowiedź
Ignazzio
75

Świetnie. Dodatek zapowiada się naprawdę ciekawie i w końcu fabułą nie kręci się wokół kolejnego Księcia - chociaż z 2-3 najmniej popularnych to mogliby ruszyć bo lore o nich najmniej). Uwielbiam karcianki więc dla mnie to w zasadzie nowa gra w grze którą już lubię.

15.04.2022 17:05
Ignazzio
5
odpowiedz
Ignazzio
75

Dosyć zdumiewające jest jak skrajnie w lewo światopoglądowo skręciły growe media na zachodzie. Raczej rakowe środowisko które trudno brać na poważnie.

14.04.2022 21:18
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

W pierwszego Soldata do teraz pogrywam. Świetna gra. Soldat 2 wiele miesięcy temu odrzucił mnie od siebie tym jak bardzo różnił się od 1 jednak spróbowałem teraz i stanowczo muszę pochwalić jak bardzo gra się rozwinęła. Naprawdę przyjemny Soldat 1 z lepszymi animacjami i ulepszeniami więc mam nadzieję że jakieś tam stadko graczy przyciągnie i będzie dalej się rozwijać.

19.03.2022 18:21
Ignazzio
5
odpowiedz
Ignazzio
75

Amerykańskie wpływy kulturowe często są niesamowicie rakowe. "Afera" o wyjątkowe bzdury wycelowana w wyjątkowo dobre studio.

17.03.2022 23:35
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Osobiście uważam, że rozwój elementów RPG i wizualizacja znacząco przyczyniły się do tego. Samo tworzenie władców jest ciekawe a to nie jest częste w tego typu grach. Liczę, że zachowają ten kierunek rozwoju.

17.03.2022 23:30
Ignazzio
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Bardzo ładnie. Mój jedyny problem to zbyt duże skupienie na walce, a same czary w walce często są rzucane bez zaklęcia (mam nadzieję że jakoś będzie to wytłumaczone). Fajnie byłoby znów móc szukać kart czarodziejów i bawić się w eksplorację jak w dawnych HP. Na ten moment wygląda to dobrze.

17.03.2022 01:08
Ignazzio
Ignazzio
75

Trudno mi się wypowiedzieć względem twoich doświadczeń. Osobiście gram od lat i nigdy nie miałem problemu z pingiem czy ze znalezieniem ludzi. Poza Cyro są też Battlegroundy i Imperial City które są bardziej skondensowane pod względem akcji. Aczkolwiek zdobywanie fortecy z udziałem dziesiątek graczy na Cyro jest najlepsze.

16.03.2022 19:24
Ignazzio
3
odpowiedz
Ignazzio
75

Przyjemna gra, jednak fabularnie i pod względem narracji to prawdopodobnie jedna z gorszych produkcji w jakie grałem. Dodatkowo tragiczny polski voice acting głównej postaci i tłumaczenie pełne błędów wynikających z tłumaczenia bez znajomości kontekstu bardzo boli oczy i uszy. Przekleństwa głównego bohatera są niesamowicie żenujące. Tak czy inaczej, grało się przyjemnie a jetpack jest świetnym pomysłem jednak dałbym tak 5/10. Osobiście liczę, że szybko załatwią sprawę z Elexem 3 i wrócą do czystej fantastyki bo postapo ewidentnie im nie leży. Wielka szkoda, jednak uważam że Kroniki Myrtany były znacznie lepszą grą tego typu niż Elex 2.

16.03.2022 07:01
Ignazzio
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
75

ESO to najlepsza gra Single Player wśród MMO, z bardzo dużą ilością contentu fabularnego i nie tylko, bogatym lore i prawdopodobnie najbardziej rozpisanym światem w grach. Faktycznie skalowanie istnieje i większość potworów nie stanowi wyzwania jednak jest mnóstwo contentu który wymaga sporo trudu (PvP, triale, vet dungeony). Bezstresowość gry to jej, raczej unikatowy, pozytyw.

02.03.2022 13:20
Ignazzio
1
odpowiedz
Ignazzio
75

Osobiście uważam że Elex 2 jest naprawdę przyjemny. Ma spore problemy w początkowej narracji jednak gameplayowo jest bardzo miło. Stanowczo najbardziej płynna gra Piranhy której mocno pomaga jetpack. Oczywiście gra Piranhy ma sporo problemów jednak z mojej perspektywy ludzie spędzający tyle czasu na tak emocjonalnej krytyce Piranhy są bardziej przywiązani do czasów Gothica niż jego fani. Piranha to małe studio które robi średniobudżetowe gry w stylu który sobie wypracowało przez lata, który ma fanów i w którym czują się dobrze. Również byłbym zadowolony z wielu zmian, jednak przesadna, histeryczna krytyka studia tego rozmiaru jakby produkowało gry AAA tylko z racji na to, że wyprodukowało lata temu gry zupełnie kultowe na naszym rynku wydaje się nie na miejscu. Osobiście Elex 2 podoba mi się bardziej od 1 na ten (początkowy) moment.

23.02.2022 21:24
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
75

Bardzo miło. Gry z Forgotten Realms zawsze w cenie. Jednak ktokolwiek jest za to odpowiedzialny powinien się wziąć w garść i przywrócić Neverwinter Nights 2 na Steama bo brak gry pokroju Maska Zdrajcy aż boli.

19.02.2022 12:56
Ignazzio
Ignazzio
75

HWDPX3
Oczywiście. Z punktu widzenia marketingu ma to sens. Nie mówi to jednak nic o tym jak bardzo jest to pozytywne zjawisko z punktu widzenia społeczeństwa.

Rufjan
Robisz olbrzymi przeskok intelektualny o którym nikt nie wspominał i który nie wydaje się poparty danymi. Przemoc jest przestępstwem i wymaga ukarania. Nie jest to coś co podlega dyskusji czy reinterpretacji. To że ktoś kogoś obraża w internecie może powodować normalizację czego konkretnie? Dziewczyna obraziła wszystkich facetów poniżej 1,70 co w Japonii może stanowić nawet większość męskiej populacji. Uważasz, że może stać się normą atakowanie takiej grupy? Uważasz za realistyczne unormowanie atakowania niepełnosprawnych? Wiele dorosłych osób słyszałeś którzy chociażby rozważali tego typu bzdury? Otwarte atakowanie homoseksualistów (nie mylić z krytyką, nawet agresywną, polityczno-społecznej ideologii wykorzystującej ten motyw) również nie wydaje się być popularne, mimo że ewidentnie ma znaczenie w jakichś skrajnych grupach w obrębie każdego kraju. Twierdzenie, że słowa prowadzą do normalizacji, ergo do przemocy i argumentowanie tego Hitlerem nie posiada wartości. Skrajne opinie indywidualnych jednostek nie posiadających żadnej realnej władzy ani agendy jakkolwiek obrzydliwe mogłyby się wydawać wciąż stanowią element wolności wypowiedzi której ograniczanie jest bardzo groźne w szerokim kontekście. Tak właściwie to dosyć groźna sprawa blokowanie możliwości wypowiedzi w obawie przed jakąś mglistą normalizacją. Bardzo prostym i oczywistym przykładem jest kwestia wypowiedzi uznawanych za transfobiczne które również funkcjonują w tej sferze, mimo że statystycznie olbrzymia większość obywateli każdego kraju uważa je za normalne. W którym momencie mamy do czynienia z normalizacją a w którym ktoś wyraża zupełnie normalne, powszechne poglądy które atakują konkretną ideę? Cenzura, nawet w dobrej intencji, to grząskie bagno. Rozumiem obawy korporacji mimo, że nie uważam je za właściwe. Z ludzkiego punktu widzenia każdy może mówić co chce póki nie łamie prawa. Jakby banować z przestrzeni publicznej każdą osobę obrażającą innych to gatunek MMO zupełnie by wymarł.

19.02.2022 10:31
Ignazzio
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ignazzio
75

W obu przypadkach jak również w każdej podobnej sytuacji, których zwłaszcza w Stanach pełno, nie mogę pojąć jakim mentalnym dzieciakiem trzeba być żeby przejąć się tym co ktoś w necie napisał. Co mnie obchodzi co dziewczyna uważa na temat tej czy tamtej grupy gdy jej zadaniem jest granie w gry. Podobnie z tym gościem. Dopóki ktoś aktywnie nie nawołuje do przestępstwa, tego typu usuwanie kogoś z pracy za poglądy (nieistotne jakie) jest żenujące i mocno rakowe.

17.02.2022 17:58
Ignazzio
Ignazzio
75

Galadriela urodziła się przed Pierwszą Erą. To jest Druga Era mimo że skondensowana do jakichś śmiesznych lat. Młoda to ona nie była. Poza tym nigdzie nie jest opisana jako wojowniczka pokroju zaprezentowanej a raczej w kontekście tego że brała udział w walkach i była bardzo dumna. Tutaj niewiele jej brakuje do pełnego rycerskiego rynsztunku. Ale dla ścisłości: Galadriela jest stanowczo najmniejszym problemem tej serii. Zrobienie sobie z całej Drugiej Ery podkładkę pod pozbawiony sensu, niekanoniczny romans tylko po to żeby bohaterka czasem nie umarła, zupełnie zabija jakikolwiek sens analizowania kanoniczności wydarzeń.

17.02.2022 08:00
Ignazzio
2
odpowiedz
8 odpowiedzi
Ignazzio
75

W zasadzie po trailerze i informacjach już wiadomo że to tak generalnie fanfic w świecie z elementami świata Tolkiena. Ilość niekanonicznych elementów przekracza to co powinna posiadać adaptacja.
- Galadriela paladyn,
- Okres czasowy ściśnięty z tysięcy lat do jednego okresu żeby wymyśleni ludzcy bohaterowie czasem nie umarli. To w zasadzie zupełnie skreśla jakąkolwiek kanoniczność i wierność z materiałem historii,
- Rasy. Jakkolwiek niektórzy lubią krzyczeć o rasizmie to obiektywnie każdy opisany przez Tolkiena elf był biały. Dosłownie było to wskazywane. Krasnoludzkiej skóry nigdy nie opisał co niektórzy uznają za możliwość. Biorąc pod uwagę kontekst historyczny (źródło w mitologii nordyckiej), to że Tolkien jest znany z ekstremalnej szczegółowości oraz w tych kilku przypadkach gdy chciał czarne rasy to wskazywał je szczegółowo (jak Hartfootow czy Haradrimów) sprawiają że całość jest dosyć oczywistym burzeniem kanonu w celu zaskarbienia sobie przychylności amerykańskich mediów. Smutny znak czasów.
- Nawet ci którzy nie czytali żadnej książki i bazują tylko na filmach powinni wiedzieć że krasnoludzkie kobiety nie różnią się od mężczyzn.
- Romans elfa z człowiekiem. Dosłownie wiadomo o wszystkich tego typu przypadkach. Na siłę szukanie luk żeby stworzyć epicką fabułę na którą ewidentnie nie mają pomysłu.
Całość wygląda na ekstremalnie drogi pokaz CGI w randomowym świecie fantasy i obawiam się że fani twórczości Tolkiena nie mają co liczyć na wierna adaptację w najbliższym czasie. Bardzo smutne że taki potworek żerujący na najważniejszej marce dla zachodniej fantastyki przy obecnym modelu dystrybucji najpewniej dobrze się sprzeda.

post wyedytowany przez Ignazzio 2022-02-17 08:05:07
15.01.2022 10:51
Ignazzio
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ignazzio
75

Wielka szkoda że wcześniejsze części wciąż poza PC. Tak czy inaczej dobry news i raczej widoczna oznaka śmierci polityki konsolowych exclusiwów. Dać Spider-mana i poprzednie Gody i jestem w pełni zadowolony chociaż nie mam co do tego wielkiej nadziei w najbliższym czasie.

11.01.2022 22:26
Ignazzio
1
Ignazzio
75

Wydaje mi się iż tak wysoka ocena jest dosyć usprawiedliwiona z prostej racji iż to właśnie nie jest pełnoprawna gra. Grafika, mechaniki czy problemy z silnikiem są raczej nieuniknione. Jednak sytuacja gdy mod swoją jakością dorównuje a nawet momentami przewyższa serię na której bazował - a Gothic ma wciąż naprawdę wielu fanów - jest naprawdę rzadka i wśród modów tak wysoka ocena wydaje się zasłużona. Gdyby oceniać Kroniki jak standardową grę (co wydaje się nie fair) to mimo grywalności pewnie nie przekroczyłaby 6/10 z powodu archaiczności której elementy składają się na ocenę. Ofc nie bronię ocen w innych recenzjach, ale w tej konkretnej uznałbym taką ocenę za uzasadnioną.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl