Ukończyłem dziś po 12 godzinach i myślę, że wbijam kij w mrowisko, ale co mi tam.
Absolutnie nie rozumiem zachwytów i słodkich pierdów nad tą grą. System walki (na moje odczucie może wpływać fakt, że nie trawie turówek) jest niemiłosiernie irytujący, nudny a każda walka jest niemal identyczna; do tego spięcie go z elementami zręcznościowymi to wg. mnie słabe połączenie. Miliony mrugających cyferek, efektów, no guzik widać, co się dzieje i na czym skupić uwagę. A ten co projektował walkę z Axonem Sirene - niech się smarzy w piekle, dawno nie czułem takiej frustracji w czasie grania.
Gra nudna i w wielu miejscach rozwleczona do granic możliwości, niby korytarzówka, a wszystko jest tak podobne do siebie, że zdarzało się w jedno miejsce chodzić kilka razy, o jakimkolwiek wskaźniku celu można pomarzyć. Po kilku godzinach już po prostu biegałem przed siebie, omijając wszystkich wrogów i chcąc wreszcie dotrzeć do napisów końcowych.
Przechodząc KCD2 ujrzałem napisy po 80 godzinach i tam czułem satysfakcje, ale i niedosyt - "to już?". Tutaj widząc creditsy czułem tylko ulgę, że zaraz ten twór wyleci z dysku.
Jedynie na plus soundtrack, bo nawet fabuła jest dla mnie "taka se" - i żeby nie było, zrozumiałem, doczytałem i nie uważam, żeby była jakoś mega ultra łał super hiper.
Zanim TES6 to Bethesda musi wydać jeszcze remaster Fallout 76 oraz Starfield Anniversary Edition, gdyż od premiery Skyrima ta badziewna firma wydała więcej remasterów, remake'ów i odświeżonych wersji starych gier (oczywiście również w odświeżonej cenie) niż wypuściła nowych tytułów.
IT JUST WORKS!
Jeśli film jest niepubliczny, to w jaki sposób ktokolwiek mógł uzyskać do niego dostęp? Jedynie chyba mając link można go otworzyć, albo będąc właścicielem kanału
Dla mnie niezrozumiałe jest wydawanie tak wymagających gier na stare konsole. Cyberpunka wydali na PS4 w 2020 roku, która to swoją premierę miała w 2013 i wówczas kosztowała 1200 zł.
Niemożliwym byłoby uruchomienie CP77 na komputerze złożonym w 2013 za podobną kwotę, to dlaczego na siłę pchali to na konsole?
Co więcej, jeśli W4 będzie miał premierę w 2027 właśnie na konsole obecnej generacji, to wówczas również będą one miały 7 lat! I znowu będzie narzekanie i jechanie po studiu, że grać się w to nie da; no nie dziwne, jak to już będzie stary sprzęt.
Imo, gry, które w założeniu mają być swoistym skokiem graficznym i jakościowym, powinny być tytułami startowymi na nową generację konsol.
Mhm, czyli gra ma premierę za lekko ponad dwa miesiące, nie pokazali żadnego dłuższego gameplaya, który nie jest pociętymi kilkusekundowymi fragmentami, ale za to można już składać preordery.
Segment 3A w pigułce

Yves Guillemot teraz ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------->
W sposobie mówienia Yody czasownik zawsze jest na końcu zdania. Znaczy to tyle, że najpierw należy myśleć, a później działać.
A wystarczyło robić dobre gry, nie pluć na graczy, nie blokować im dostępu do gier, za które zapłacili, twierdząc, że gry nie są ich; nie mówić, że jak się graczom nie podoba, to niech nie kupują i nie pchać nikomu niepotrzebnych woke elementów, które nie wnoszą nic, a są tylko po to, żeby promil społeczeństwa nie kwiczał, że ich nie ma. A teraz jak im się mocno pali pod siedzeniem, to oczywiście winni za to będą gracze. Ale nie martwię się, przeciętny pracownik wyższego szczebla z Ubisoftu przestałby czytać mój komentarz po słowach "robić dobre gry".
W ogóle to jest jakiś paradoks Ubisoftu - ich pracownicy mają 17 różnych płci i drugie tyle tożsamości, a mimo to, ich gry są całkowicie bezpłciowe i bez polotu.

Kogo oni jeszcze okłamują? Schedule I, gra w cenie $17 z miliony razy mniejszym budżetem w 3 dni od premiery wykręciła ponad 3 razy lepszy wynik aktywności, a ci dalej kręcą bajki, przez łzy mówiąc, jaki to jest niesamowity sukces bo w ich markę istniejącą od 18 lat zagrało 60k osób XD
Nie mogę nigdzie znaleźć oficjalnego info na temat budżetu gry, ale szacunki są na ok. 250-350 mln USD. Jeśli sprzedali 2 mln kopii po $70 to zarobili ledwo 140 mln dolców, daleko jeszcze do wyjścia na zero - do tego muszą sprzedać 3,5 - 5 mln kopii gry.
Jak na tak duży budżet i tak rozpoznawalną markę, to takie wyniki to jest meh.
Tak tak, jak się chce za grę 200 zł to powinna iść za tym jakość, a obecnie większość AAA to rozmemłane badziewa robione byle jak, bez polotu, gdzie połowa budżetu to marketing, który nie ma nic wspólnego z finalnym produktem.
Oczywiście są wyjątki, bo jakoś nie widziałem jeszcze, żeby na KCD2 wylewała się fala hejtu - bo gra jest świetna i zrobiona z pasją, i przede wszystkim - warta zakupu.
200 zł za grę wydaną niecałe 5 lat temu na konsole i niecałe 4 na PC, która nadal wygląda dobrze. Bezczelność korpośmieci rośnie z roku na rok

Brawo GOLu, powiedzcie mi proszę, gdzie w moim komentarzu było coś atakującego redaktorów? Żenada
Z jednego wywiadu zrobić kilka osobnych newsów to tylko samozwańczy najlepszy portal o grach w Polsce tak potrafi
- Bethesda
- wysokie wymagania
Na premierę będzie techniczny badziew, grywalny za rok

Matt Hansen, dyrektor kreatywny Obsidiana, publicznie pokazuje, że jest rasistą. Wszystko idzie w dobrym kierunku, żeby gra się nie sprzedała
Czyli gry AAA robią doświadczeni seniorzy, natomiast Ubi poszło krok dalej i robi gry AAAA z pomocą juniorów? Cytując prezesa Comarchu: "Każdego seniora można zastąpić skończoną ilością stażystów".
Na co poszło te 400 milionów dolców? Byle jaka gra, niczym się nie wyróżnia, niczym nie zaskakuje, jakim cudem taki twór powstawał 8 lat i kosztował tyle kasy?
Tak tak, szanują japońską kulturę
Już w komentarzach ludzie z Japonii im wytknęli, że sposób trzymania pióra do pisania przedstawiony w trailerze pochodzi z Chin, a nie Japoni...
Z kolei chińczycy zauważyli, że muzyka użyta w zwiastunie jest grana na instrumencie z ich kraju i bardzo przypomina ich tradycyjną muzykę
Gubią się w swoich zeznaniach, plują ludziom w twarz i mówią że pada deszcz
Pogratulować tylko inteligentom, którzy dopłacili chore pieniądze za możliwość grania całe 3 dni wcześniej, żeby na premierę startować na równo z wszystkimi.
Sapkowski miał racje, gracze to debile; dawać się robić ubikacji bez wazeliny
Przecież tam wszyscy żyją na pokaz; jak masz auto starsze niż 3 lata to jesteś przegrywem, jak nie masz 4 kart kredytowych z łącznym długiem 50k USD to co z ciebie za człowiek
Niestety, pod wieloma względami gorsza od pierwszej części. Przede wszystkim zasięg skoku i uniku został drastycznie zmniejszony, ile razy zginąłem, bo gdzieś nie doskoczyłem czy zrobiłem zbyt krótki unik, również prędkość poruszania się postaci jest jakieś 50% mniejsza niż w GR1.
Przez to też to co w jedynce było normą i nie przeszkadzało, tak tutaj ginięcie po raz kolejny przez powyższe błędy doprowadzało mnie do nerwicy.
Również chciałbym wiedzieć, kto w trakcie projektowania gry wpadł na genialny pomysł, aby w trakcie jazdy na motocyklu NIE DAŁO SIĘ poruszać kamerą - ile razy zginąłem, bo nie widziałem, gdzie jadę to nie zliczę.
Ogólnie gra nie jest zła, ale trzeba ją dozować po trochę, bo inaczej może człowieka szlag trafić.
Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach nawet pojawienie się w grze silnej kobiety, albo takiej, która nie ma wyglądu supermodelki, jest uważane przez odklejeńców za woke, to pewnie nigdy...
Nie. Postać Sadie Adler z RDR2 jest właśnie taka, a jest przez graczy uwielbiana, bo jest napisana i odegrana bardzo dobrze. Pojawienie się silnej kobiety, która wygląda jak po przeszczepie męskich ramion (TLoF2) i jedyne co wnosi do fabuły, to bycie męską, to to jest woke. Swoją drogą głoszenie hasła "toksyczna męskość" i tworzenie kobiecej postaci, która wyglądem przypomina mężczyznę nijak się kupy nie trzyma, ale od woke nie ma co liczyć na logikę.
Jeśli postać jedyne co wnosi do fabuły to swój wygląd czy kolor skóry, a jest totalnie bezpłciowa i bez charakteru, to po co w takim razie tam jest?
A dlaczego korporacje i inne podmioty gospodarcze miałyby stawiać politykę i ideologię nad własny zarobek? To jakaś nowa teoria spiskowa? Kto tym razem pociąga za sznurki, Żydzi? Kosmici? Jaszczuroludzie?
Wcale taki Disney nie wpycha wszędzie i na siłe woke-propagandy, stawiając to ponad swój własny zarobek, wcale w tamtym roku nie stracili przez to 750 mln dolarów, wcale nie winią za to wszystkich dookoła "nie mogąc trafić w gusta widzów". No i klasycznie od razu, że teoria spiskowa, nazwij mnie jeszcze foliarzem, nie zapomnij o incelu, bardzo istotne
A kiedy zaczną pracować nad dobrą grą, do której nie wciska się woke-bzdetów?
Ostatni farming w jakiego grałem to był 2011, ale widzę, że jakbym zagrał w niego ponownie to wielkiej różnicy by nie było
Świetna gierka na chwilę relaksu, tworzona przez jedną osobę; patrzenie na ładne i płynne animacje to czysta przyjemność.
Obecnie gra na Steam jest w EA, jednak jest warta sprawdzenia, potencjał jest ogromny
Napiszcie proszę jakąś recenzję EA albo obszerniejszy news o tej grze, koniecznie trzeba ją promować
Poza tym co to za anty-konsumenckie praktyki, żeby stawiać wymaganie posiadania konta w PSN, które działa na PlayStation? Gdyby do uruchomienia PS5 konieczne było podłączenie klawiatury i myszki to kwik właścicieli konsol powodowałby tsunami

Hmm, może dlatego że w Spidermanie większość czasu spędza się w powietrzu, do tego gra jest TPP, a Cyberpunk to FPP gdzie faktycznie poruszasz się po mieście?
Twórcy XDefiant obiecują długi i systematyczny rozwój gry
Całkiem nieźle, EA obiecywali wsparcie Anthem przez 10 lat
A to ciekawe, bo wśród wielu komentarzy na youtube czytałem, że inspiracją było Alien: Isolation

No nawet po 3 latach łatania nie są blisko ----------------------------------------------------->
I żeby nie było, że hejtuje, w Cyberpunka bawiłem się świetnie, grając na premierę nie uświadczyłem żadnych poważnych bugów (na PC), a Phantom Liberty to majstersztyk
Co wy fanzolicie o tym Dishonored 3... Już przy Deathloop widać było, że niezbyt mają pomysł, jak dalej brnąć w tą markę.
To nie Ubisoft, że wam trzepną taśmowo 15 części, trzeba wiedzieć, kiedy należy zejść ze sceny.
Grając w Desperadosa ich produkcji, czułem się znów jak małolat sprzed 20 lat ;)
Tak bardzo liczyłem, że zrobią też własną wersję Robin Hooda Legendy Sherwood...
Normalnie strachy na lachy, czego to ci celebryci nie muszą się bać
Oho, gównażeria już minusuje, bo jak to ktoś może pokazywać prawdę o tej śmisznej gierce XD
Nawet mi was nie żal, kupujcie dalej na premiere, albo w ogóle preordery ze 2 lata wcześniej, dzięki wam żabojady z ubikacji będą miały większy budżet na wsadzenie mikro do singleplayerów
Nie przeczytałem w tym artykule nic, co nie było już wiadome z gameplayów i newsów...
Jak na dwie godziny grania to ilość informacji szczątkowa
Chcąc zatem zainstalować na „peespiątce”[...]
JEZU.
Też bym się chwalił, jakbym wcisnął ludziom grę za 300 zł na 20 letnim silniku graficznym XD
A po premierze Desperadosa tak bardzo miałem nadzieje, że zagram w ich wersję Robin Hood: Legenda Sherwood :(
Było trudniejsze bo wywalili Chrisa Avellone'a tylko na podstawie pomówień i dlatego fabuła jest słaba, a sama gra pod wieloma względami jest gorsza od pierwszej części.
Szczerze polecam, gierka jest bardzo przyjemna i o wiele bardziej rozbudowana, niż mogłoby się wydawać. Do tego fabuła, w trakcie której do podjęcia jest kilka kluczowych decyzji. W obecnej promocji za 74 PLN brać jak najbardziej, rozrywka na kilka(naście) wieczorów!
Zamiast zrobić recenzję, zrobiliście newsa, że nie zrobicie recenzji...
Często myślę, że dziennikarstwo w Polsce nie może zejść już na niższy poziom, ale potem przychodzą redaktorzy GoLa i wyprowadzają mnie z błędu
A ja mam nadzieje, że w końcu nauczą się robić drzewko umiejętności z prawdziwego zdarzenia, a nie skille typu "+5% do obrażeń lekkim atakiem podczas noszenia dziurawych skarpet" lub "jedzenie regeneruje zdrowie przez 20 minut zamiast przez 5 minut"...
Prawie dwa lata po premierze gry oni dalej się szarpią, kogo obarczyć za wypuszczenie na rynek technicznego bubla
Gracze: Chcą Assassin's Creed w Chinach
Ubisoft: Robi AC w Chinach... na telefony
Ubisoft nigdy nie zawodzi, jeśli chodzi o zawodzenie graczy
Z mojej perspektywy mogę dodać, że na premierę Syndicate mi nie podpasował, ale po zagraniu w Origins, Odyssey i Valhallę stwierdzam że Syndicate to bardzo dobra o asasynach.
Żeby było ciekawiej, obecnie dzienny limit zużycia wody na osobę w Kaliforni wynosi 55 galonów (208L!) - na co oni tego tyle zużywają?!

W tej całej pseudo ekologii chodzi tylko o to, żeby napchać i tak już wypchane kieszenie bogatym i nic więcej.
W Kaliforni jest susza, ograniczają zużycie wody i co tu mamy? Kardashianka zużyła ponad 1000 litrów wody ponad limit W JEDEN MIESIĄC. Dla porównania średnie zużycie wody w Polsce na osobę miesięcznie wynosi 130L.

Gdyby dziś jakiś "krytyk" negatywnie wypowiedział się na temat tego serialu, to zaraz zostałby nazwany homofobem i rasistą oraz każdym innym epitetem, który lewa strona używa do wygrywania dyskusji. Dodatkowo dzień opublikowania takiej recenzji byłby jego ostatnim dniem w pracy.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------->
Oho, już sie obrońcy uciśnionego Sony zlecieli.
Aktualizowałem sterowniki, wyłączałem wszystko w tle. Nawet zmiana ustawień na minimalne nic nie daje, 100 fps trzyma i w losowych momentach spada nawet na 15 fps. Nie wierze, że to wina sprzętu, tylko badziewnej optymalizacji lub słabo zrobionego portu na pc. To samo miałem z God of War
Techniczne dziadostwo, losowe spadki poniżej 30 fps to jakiś żart, wydadzą takie niezoptymalizowane barachło, to spróbuj narzekać, jeszcze sie $ony obrazi, że jesteś niewdzięczny za możliwość grania w gry z PS
AMD Ryzen 5 2600
16 GB DDR4
GTX 1660
1 TB SSD
A skoro w tak poukładanej Japonii elektrownia atomowa uległa awarii
No tak, przecież w Polsce też mamy trzęsienia ziemi...
W pełni to rozumiem i wiem, że firma jest po to żeby zarabiać pieniądze, jeśli można na czymś oszczędzić, zbytnio nie tracąc, to jest to jak najbardziej wskazane.
Grałem we Vallhallę, a właściwie rzecz ujmując, to niemiłosiernie się umęczyłem, żeby ją ukończyć. Teraz gram w Syndicate i wiesz co? Jest dla mnie świetne, bo nie jest rozciągnięte do granic możliwości, system parkouru zjada ten z Valhalli, zadania poboczne są zróżnicowane, itp, itd. Jako ktoś, kto w 2008 grał w AC1, a potem we wszystkie kolejne części, ubolewam, w jakim kierunku poszła seria oraz jak małe zmiany są miedzy kolejnymi częściami. Widać to doskonale na przykładzie AC1 i AC2, gdzie faktycznie było widać różnicę i rozwój. Valhalla niczym nie różni się dla mnie od Odyssey, który jest kopią Origins.
Jednak ile ludzi, tyle gustów. Są tacy co im się Valhalla podoba, są tacy jak ja którym się nie podoba i w pełni to rozumiem i szanuje.
Pewnie skopiowali wszystko z Far Cry do Pandory, mechnika strzelania z łuku już jest, dodać 50 baz wroga do przejęcia, 100 nasion świętego drzewa do zbierania, wspinanie się na drzewa w celu odkrycia mapy i mamy gotową ubisoftową grę z dziesięcioletnimi assetami.
chwali się wymuskanymi animacjami a łuska z shotguna wypada w momencie strzału, a nie przeładowania XD
Czyli za lekko ponad 4 miesiące ma wyjść gra od Ubisoftu, która nie wiadomo jak wygląda na żywo, na gamescom, dwa miesiące przed premierą, pokażą jakiś urywek z napisem "Pre-alpha footage" i w listopadzie premiera. Brakuje jeszcze tylko preorderów
Pierwsza część była grą pełną sprzeczności i głupotek, damy soulslike'owy system walki żeby było trudniej, ale odcinanie kończyn żołnierzom imperium nie damy, bo przecież mogą grać w to dzieci, ojej
Nie rozumiem tylko, po co było to ujawniać, skoro nic nie zaczęli jeszcze wtedy przy tym dłubać, ogłaszać światu grę 5-8 lat przed premierą, just cdpr things
Jego talent aktorski idealnie pasuje do kaszany wypuszczanej spod szyldu disneja
Mimo że od gier souls-like trzymam się z daleka, to jednak w Lords of the Fallen grało mi się całkiem przyjemnie, może dlatego, że nie wymagała ultra precyzji co do uników czy blokowania, a także wybaczała błędy gracza. Grafika była świetna, bardzo dobry klimat, cudowne zestawy zbroi. W kontynuacji na pewno muszą poprawić ociężałość głównego bohatera, bo to irytowało mnie najmocniej.

Proszę nieszanownego GOLa o dodanie w tym miejscu możliwości wyłączenia newsów nt. "wIeDźMiNa CzTeRy" w trybie pilnym!
Możemy sobie szczekać w komentarzach, jak żałosne są takie "newsy", ale GOL na to leje, nabiliśmy im kabzę wyświetleniami to będzie tego więcej
Klimat wręcz się wylewa we wszystkie strony, znowu poczułem się jak mały dzieciak, gdy pierwszy raz oglądałem "Kamień filozoficzny" :' )
Z tą alchemią też się zawiodłem, co prawda nie pokazali za wiele, ale lepiej to było zrobione w "Księciu Półkrwi", w późniejszym etapie tworzenie eliksirów bywało trudne.