Teraz jest konstruktywna :)
-Odnośnie pól to w pytaniu 5) chodzi o pierwsze krótkie skojarzenie, a w 8) jest brane pod uwagę, że ktoś miałby ochotę się rozpisać. Mogłem to objaśnić. Fakt.
-Możliwość pominięcia pytania otwartego wynika z szanowania Waszego czasu bo zaznaczyć odpowiedź to jedno, ale sformułować ją to drugie.
-Mimo to zaskoczyliście mnie bo pojawiło się wiele odpowiedzi otwartych. W jednym pytaniu było ich mniej, ale widoczny brak chęci do odpowiedzi na konkretne pytanie otwarte to też cenna informacja :)
-Co do statusu zawodowego no to cóż mogę rzec. Rzeczywiście w dzisiejszych czasach opcje wyboru są nieco archaiczne tak jak wiele innych rzeczy, które jednak były konieczne, żeby mi to zaakceptowano. Bezpiecznie? Jak najbardziej. Leniwie? Bardzo możliwe.
Nie oszukujmy się. Praca i tak wyląduje w archiwum. Przeczyta ją kilka osób w ramach obrony i zniknie jak łzy w deszczu cytując pewną filmową postać. Ważne, że nie pozostanie po niej sam dyplom, ale także kapitał wypracowany równolegle. Tak czy siak dzięki za obszerne uwagi. Wyszedłem z lekkiej bańki, którą mi zafundowano :)
Dziękuję, doceniam konstruktywną krytykę. Do tej pory jedynym podmiotem weryfikującym ankietę była osoba promująca pracę. :)
Punkty 6 i 7 dodałem na życzenie promotorki. Punkty od 19 do 24 to pytania metryczkowe, które różnicują respondentów. Nie sądziłem, że mają konotacje polityczne :)
To są grafiki z gier tylko, że z nałożonymi efektami, żeby nie rozpraszały uwagi od pytań :) A co do znajomych to tak jak mówisz, jest dość ogólnikowo. To dlatego, że czym dłuższa ankieta tym mniejszy odzew co już nie raz przerabiałem.
Masz rację. Tyle, że taka forma pytania o wiek to nie mój wymysł. Takie wymogi. Pierwsze wersje były normalne, ale musiałem zmienić na taką "bo tak".
Ahoj! Kogo witam, kogo goszczę?
Piszę pracę mag. na temat: „Uzależnienia związane z korzystaniem z nowych technologii na przykładzie gier komputerowych”. No i nie zgadniecie... Mam ankietę. Jeśli macie kilka minut czasu to byłoby wspaniale, cudownie i w ogóle.
Link -----> https://forms.gle/czLf9oxVyBkrMA7j9
Do każdego pytania mam kolorową grafikę, żeby chociaż w niewielkim stopniu zmniejszyć monotonię ankiet śmiałkom, którzy podejmą się tego wyzwania.
Bardzo ciekawią mnie Wasze odpowiedzi odnośnie pytania o ulubioną grę.
Jakakolwiek cegiełka dołożona do puli będzie sukcesem.
Z góry dzięki za wypełnienie!
Rzecz w tym, że posiadanie takich wraków wcale nie musi wiązać się z okiełznaniem ich działania.
Analogiczny przykład z pewnego filmu, który ukazał się ostatnio w kinach:
Starożytni Grecy/Rzymianie nie byliby w stanie wzbić w powietrze wraku bombowca z czasów IIwś. Do tego potrzeba całej masy czynników. Przede wszystkim taki bombowiec nie poleci bez: naprawy, części zamiennych, wyszkolonych pilotów, paliwa. Do stworzenia takiej konstrukcji jak bombowiec ludzkość potrzebowała tysięcy lat procesów myślowych, nauki na błędach i praktyki. I tak samo może być, hipotetycznie, ze statkami spoza naszej planety.
Być może jesteśmy jak mieszkańcy Sentinelu Północnego i żyjemy w nieświadomości tego co nas otacza. A może to "oficjalne" ujawnienie to tylko element jakiejś gry o charakterze politycznym. Czas pokaże.
Powstało już parę takich modów, w tym jeden świetny do Maxa Payne'a 3.
https://youtube.com/playlist?list=PL76-6A7zxcKsuEcVBxr69kT1SE5HzR2fs
Dobra wiadomość. Dzięki! Niby mam na płycie, ale jednak takie działania cieszą i dają alternatywę jeśli z oryginałem coś się stanie
Trochę Cię rozumiem bo mam podobne refleksje. W kwestii marzeń i ambicji: to co mnie pociesza to fakt, iż istnieje takie miejsce jak Sentinel Północny i, że los mnie tam nie zesłał. Gdybym był mieszkańcem tej wyspy to zwykły cukierek byłby dla mnie nieosiągalny. Nie mówiąc już o ulubionych filmach czy grach. Ciężko wyobrazić sobie nieświadomość istnienia tak złożonego świata jaki mamy. A jednak jest trochę takich miejsc w izolacji, pomimo, że przegoniliśmy już rok pierwotnego Blade Runnera.
Jak wspomniano wyżej dobrze jest cieszyć się z małych rzeczy. Dostrzegać to co się ma, a nie to czego się nie ma. Jest to trudne, szczególnie spędzając dużo czasu w internecie można zwariować bo przekaz od użytkowników to zwykle taka hydro-reklama na ich temat. Może nastąpić załamanie i samoocena szybuje w dół. W pewnym sensie zazdroszczę Sentinelczykom tej niewiedzy o otaczającym ich świecie. Łatwo się w nim pogubić. No, ale coś za coś. :))

Dla mnie najważniejsze są mistrzostwa z 2006 roku w Niemczech. Wiąże się z nimi spora nostalgia, ale też niepowtarzalny klimat. Telewizory jeszcze kwadratowe, szata graficzna wyników, logo...
Przede wszystkim drużyny i gwiazdy. Można powiedzieć, że to były czasy "herosów". Zmierzch herosów. Kogoś takiego jak Ronaldinho nieprędko zobaczymy. I wtedy trafienie na drużynę pokoju Brazylii czy Niemiec oznaczało w zasadzie porażkę z góry. To były też pierwsze mistrzostwa Messiego czy Ronaldo. A te w Katarze będą ostatnie.
I zakończyły się równie widowiskowo dyńką Zidane'a. Z tymi mistrzostwami wiąże się też ostatni prawdziwy mundialowy dodatek do FIFY, w którym można rozegrać eliminacje niemal każdą drużyną świata.
Podsumowując: 2006 to dla mnie Atmosferić z krwi i ości.
PS: wtedy też w dodatku do Faktu załączono świetny, przejrzysty terminarz. Coś co od wielu lat jest obce wszelkim przeglądom sportowym. Przy okazji obecnych mistrzostw postanowiłem go zrekonstruować. Może komuś się przyda.
Mam jakieś dziwne wrażenie, że gra w rosyjskich realiach Metra już raczej nie powstanie ze względu na taką a nie inną sytuację geopolityczną.
Wiadomo, że deweloperzy są z Ukrainy i wyemigrowali na Maltę . Nie byłoby bojkotu, ale świat jest na tyle specyficzny, że gdyby taki Exodus miał wyjść za miesiąc to chyba nie odniósł by już takiego sukcesu. Może się mylę. A może nie.
Wciąż nie wierzę w to jak FIFA się cofnęła pod względem mundialowych edycji. Kiedyś to były osobne gry, a dziś raptem jakaś aktualizacja pobieżnie traktująca temat.
Ostatnią prawdziwą "mundialówką" na PC była FIFA WC 2006 i można tam było rozegrać eliminacje w każdej strefie i dostać się na mistrzostwa nawet takim Fidżi przy odrobinie wysiłku. I każde udane eliminacje to było nowe rozdanie grup. I było to w miarę zbalansowane. Raptem parę razy zdarzyło mi się, że awansowały takie zespoły kierowane przez komputer jak Uganda czy Salwador. Było różnorodnie i było czuć klimat mistrzostw.
Rozgrywka była może mało realistyczna, ale przynajmniej dynamiczna. Co w porównaniu do współczesnej Fify jawi mi się jako zaleta bo tu piłkarze ruszają się jakby grali w galarecie.
The Saboteur to taki AC w realiach okupowanej Francji podczas II wojny światowej. Jest nawet wspinanie się po budynkach. Już 10 lat temu bywała na promocji na Origin za 6 zł, a jest całkiem rozbudowana.
Ciekawy pomysł na dodatek. Trochę bazowanie na nostalgii. Jak się poznało Trackmanię to raczej nie robi większego wrażenia. Akrobatyczne trasy i nietuzinkowe rozwiązania to tam chleb powszedni. Szczególnie na multi TM United.
Najlepszą formą na wyrażenie swojej wizji artystycznej jest komiks. Wiem, że to może brzmi abstrakcyjnie, ale jeśli się wprawisz w rysowanie (nawet przy pomocy szablonów) to potem nie ma większego problemu by przełożyć to na historię. I w zasadzie nic cię nie ogranicza, możesz stworzyć co chcesz, a do kolorowania użyć gimpa czy photoshopa i efekt jest jak najbardziej satysfakcjonujący. I wcale nie trzeba być profesjonalistą. Wystarczy tworzyć po swojemu.
Battlefield 1: Co kilka miesięcy cztery nowe mapy, nowe strony konfliktu, sporo dodatkowego wyposażenia.
Battlefield 2042: Jedna skała z najemniczką.
Upraszczam, no ale co zrobić. Jakoś nie czuć już tej serii. Rozmyła się w kilka lat. ://
Mnie bawi to wypełnianie "pełnej szklanki". Tworząc taki serial trzeba go zapełnić akcją i ciekawą fabułą obfitującą w liczne zwroty akcji. I tak oto nasze wyobrażenie o spokojnym pustelniku z pustyni pokutującym za przeszłość zmienią się zapewne w kipiącą od dynamiki epopeję samotnego wędrowcy. Taki trochę wiedźmin nam się szykuje. Osobiście jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Disney robi dobre spin-offy więc zobaczymy.
2019 rok to była jakaś anomalia współczesnego kina mainstreamowego. Pojawiło się całkiem sporo udanych produkcji: Parasite, Jojo Rabbit, 1917, Joker, The Lighthouse... A potem wszystko wróciło do normy.
Co fakt to fakt. Co jakiś czas lubię przejść przez perypetie trzeciego Maxa bo gra jest wyjątkowo udana jak na sequel przeciętnej dwójki. A przy dobrym chmielowym napoju wypada jeszcze lepiej.
Skoro temat odkopany to też dodam coś od siebie. Zazwyczaj nie oglądam gier, ale rok temu zrobiłem wyjątek dla Cyberpunka.
Z przyzwyczajenia wróciłem do Sarge'a, ale to jak ułomnie i mozolnie przechodził tę grę to była czysta udręka, więc szybko przeszedłem na jakiś inny kanał, gdzie po miesiącu fabuła już była ukończona, a nie w powijakach ze względu na powtarzalne zlecenia poboczne.
Dziwi mnie jego popularność. Wybił się na tym, że nie przeklina. I w sumie tyle. Zanudzić się można przy jego komentarzu bez emocji. Wolność wyboru.
Projekcja jedynki przy okazji minimaratonu to najlepsze co dała nam czwórka. Nieprędko powtórzy się taki seans na dużym ekranie. A projekcje dawnych filmów na sali kinowej to wyjątkowy wehikuł czasu. Przed telewizorem nie uświadczy się tego wrażenia.
Nic dodać, nic ująć. Początek filmu daje nadzieję na to, że faktycznie otrzymamy coś ambitnego i świeżego. Ale w miarę upływu czasu rośnie wrażenie, że to typowy współczesny sequel znanej marki. I spłyca to co otrzymaliśmy do tej pory. Brak konieczności symbolicznej ekstrakcji z Matrixa oznacza, że w każdym momencie można się wylogować bez konsekwencji i co za tym idzie: bez jakiejkolwiek dramaturgii.
Dodałem grę do listy życzeń i po czasie byłem zaskoczony, że ukazała się już dwa miesiące temu. Brakowało mi "rzymskiej" gry z widokiem pierwszoosobowym, więc byłem ciekaw co z tego wyjdzie, ale bez nadmiernego optymizmu. Gra pozytywnie zaskoczyła mnie już w pierwszych minutach. Fabuła jest intrygująca od samego początku. Bardzo mglista. Chce się poznać ten niewielki świat, jego tajemnice, motywacje postaci. Świetnie to zostało zrobione. Muzyka tylko dodaje oliwy do tego klimatu. Animacje twarzy postaci są nieco drewniane, ale mimo wszystko oddają intencje rozmówców, a ci są całkiem różnorodni. Nie jest to gra dynamiczna pod względem walki i cutscenek, ale fabuła i klimat sprawiają, że jest to wręcz perfekcyjna interaktywna opowieść, która łączy w sobie aspekty mitologiczne, mistyczne i zmusza do refleksji.
To, że gracze pecetowi są traktowani jak druga kategoria to nic nowego w przypadku fify. Taka FIFA World Cup 2006 w wersji komputerowej wygląda jak wyjęta z lat 90' w porównaniu do wersji konsolowej. :(
Taki model sprawdza się całkiem nieźle w darmowym Enlisted. Pytanie czy pasuje on do gry AAA, od której wymaga się pełnego profesjonalizmu.
"odpuśćmy sobie roztrząsanie sensowności tego argumentu" Argument ten jest sensowny, ponieważ w armii niemieckiej, brytyjskiej, japońskiej i amerykańskiej kobiety nie służyły w trakcie II wojny światowej jako siła bojowa na pierwszym froncie. Służyły natomiast Rosjanki, które stanowiły bodajże ponad milion żołnierek. Ale frontu wschodniego im się nie chciało wcisnąć do BFV. Zero logiki w tym względzie.
Świetna gra. Aż się zdziwiłem, że tak dobra produkcja kosztowała w 2013 roku na originowej promce raptem 6 zł. Udźwiękowienie było wręcz wspaniałe: dźwięk wykrycia przez przeciwników, utwory radiowe, ambientowy i pościgowy soundtrack. No i możliwość wjazdu na Wieżę Eiffla windą. Jak również wiele innych zalet. Kiedyś to było.
Musimy pamiętać, że każda gra jest wynikiem co najmniej kilku lat tworzenia, więc teoretycznie korzenie pomysłu sięgają właśnie kilka lat wstecz. Nie bez powodu BFV był drugowojenny. Był spóźnioną odpowiedzią na popyt dotyczący gier drugowojennych. Szwedzka poprawność go zniszczyła, niestety. BFV miał dwie dobre rzeczy (oprócz muzyki) Pacyfik i The Last Tigera. Oba elementy zostały wklejone na "ostatnią chwilę", więc są odklejone od pierwotnej wizji tytułu. Żałuję tego zmarnowanego potencjału. Tak jak powiedziałeś, wystarczyło zrobić "kopiuj, wklej" z poprzedniej produkcji i dostalibyśmy świetną grę. Niestety środowiska "postępowe" słyną z nadgorliwości. A nadgorliwość jest gorsza od wiadomo czego.
Pamiętam jak wiele lat temu po raz pierwszy musiałem aktywować jakąś wersję pudełkową gry na steamie. Miałem podobne nastawienie jak ty. Minęło wiele lat i dalej sądzę podobnie, ale takie są realia i nic z tym nie zrobimy. Na szczęście starsze gry nie wymagają tej maszyny parowej ani żadnej innej platformy.
Każdy od czegoś zaczyna, a widać, że 4A Games odrabia lekcje i poprawia się z tytułu na tytuł.
Oj tak. Tryb kooperacji w Metrze to byłoby coś. Standardowy multik raczej długo nie pociągnie, ale kto wie. Zależy jak do tego podejdą.
Pierwszy Max Payne. Gdyby Rockstar zabrał się za to i zrobił w narracyjnym stylu "trójki" to byłby świetny powrót.
Autor niezależny to i gry tylko na oficjalnej stronie. A nostalgia działa też na teraźniejszość. Sam się na tym łapię przy grach sprzed 20 lat.
W Skokach Narciarskich 2006 był bardzo fajny klimat, kariera też niczego sobie. Szkoda, że nazwiska nie były licencjonowane, no ale względy finansowe.
Rozumiem nostalgię, no ale już nie przesadzaj. W czwóreczce przynajmniej czuć, że sterujesz skoczkiem.
Ocenić na 0 to można The Room, choć nawet tam można się doszukać czegoś pozytywnego. No, ale każdy ma prawo do swojej opinii.
Dokładnie. Film był dobrym widowiskiem. Muzyka Kurzela w scenie walki w Abstergo była tak soczyście wkomponowana, że na długo zapamiętam tamte kadry. Fassbender też dał radę. Filmy Marvela jakoś nie dostają ochrzanu, a fabuła jest tam tak cepowa, że nawet po procentach nie da się tego oglądać mimo dobrych efektów specjalnych.

Dorzucam pamiętniki z frontu wschodniego, gdyby ktoś chciał poczytać relacje pisane "na gorąco" od frontowego żołnierza.
Książki Verne'a to dość leciwa literatura i siłą rzeczy jest dość prosta, mało skomplikowana i często się dłuży. Jednakże ma ten Francuz parę bardziej dynamicznych pozycji na swoim koncie, chociażby: "Tajemnicza wyspa" czy "Dramat w Inflantach".
To kwestia epoki. Dziś gry są zdecydowanie bardziej rozbudowane i przystępne graficznie, więc siłą rzeczy młodsi zapoznają się głównie z tymi nowszymi. Osobiście darzę EU2 sporym sentymentem, ale bez MyMap wypada blado w porównaniu do "czwórki". Sporo toporności jest chociażby w losowych eventach, które powodują, że stabilność niemal zawsze leci na łeb na szyję niezależnie od naszych działań. Podwyższa to poziom trudności, ale także irytację. A EU4 to przyjemna odskocznia do podbijania świata. Rzekłbym: zręcznościówka, nie strategia.
Ogólnie sama idea MC jest świetna, ale styl graficzny już na wstępie mnie obrzydzał i po paru minutach pozbyłem się tej produkcji i nigdy do niej nie wróciłem. Bardzo lubię gry z końca lat 90' i nieco późniejsze, ale tam grafika mimo swej prostoty jest po prostu ładna.. Pobudowałem natomiast trochę w martwym już Brick-Force. Tam wizualizacja świata była stosunkowo przyjemna dla oka, bez wszechobecnej pikselozy. Mody graficzne do MC? Może i są, ale drugiej szansy tej grze nie dam. Chęć zniknęła.
Dokładnie. Chodzi o maksymalizację zysków. Podobnie jest zresztą z kabaretami. Kiedyś KMN czy Smile potrafiło zrobić ciekawe skecze poruszające w żartobliwy sposób poszczególne zjawiska. Potem zeszli do poziomu przeciętnego odbiorcy, czyli żarty z alkoholu, przekleństwa co drugie słowo i szafa gra... Mainstream rządzi się swoimi prawami.

Dawniej poświęcałem na WoTa mnóstwo czasu, gdyż był niesamowicie grywalny i przystępny pod względem oferowanej zawartości. Po 9 latach od rejestracji z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to już nie ten sam Świat Czołgów. Styl rozgrywki zmienił się ogromnie. Premiuje głównie czołgi lekkie, kołowce oraz wszelkiego rodzaju magazynkowce. Jest to zrozumiałe z punktu widzenia rozwoju gry i chęci przyciągnięcia jak największej liczby graczy. Niestety wraz z dodawaniem kolejnych ulepszeń z gry ulatywała jej "dusza". Nieprędko wrócę do WoTa, ale miło wspominam jego najlepsze lata kiedy odkrywanie kolejnych czołgów było przyjemnością, a nie rutyną.
Ogromna szkoda, że Stainless Steel Studios upadło bo miało całkiem wizjonerskie spojrzenie na gry. Gra w stylu AoE rozciągnięta na całe dzieje ludzkości i jeden dzień dłużej? Proszę bardzo. Sterowanie postacią zza pleców w rts? Nie ma problemu.
Wspaniała nowina. Zżera mnie ciekawość odnośnie tego w jaką stronę pójdą twórcy. Jak na razie zobaczyliśmy jedynie logo, na którym jest dokładnie ta sama nazwa co w pierwszej części. Może będzie rekonstrukcja, a może to po prostu fragment prawdziwej nazwy gry. Oby to nie była produkcja typu side-scrolling. Kto wie? Może nawiążą jakoś do poprzedniczek i dadzą graczom do dyspozycji pojedyncze, odnowione poziomy? Byłby to miły gest. Diamencik za logiem budzi skojarzenia z Rundą 2. No cóż, pozostaje czekać. Mocna nostalgia.
Grafiki z modów raczej nie ściągnęli na szczęście :V Wzorowanie się to nic złego. Dzięki temu gra staje się lepsza. Podobnie było w przypadku WoTa. Wiele rozwiązań z modów wprowadzono do podstawki.
Nie wiem czy to nostalgia, ale żadna inna FIFA nie daje tyle frajdy co '06 i wersja mundialowa. Niepowtarzalny klimat i udźwiękowienie. Ogromna liczba drużyn i satysfakcjonująca, prosta rozgrywka. Wygrać z MU jakimś jednogwiazdkowym klubem to było coś.
Teoretycznie było już AC w realiach II WŚ. Nazywa się The Saboteur. Wspinasz się po kamienicach, chowasz przed nazistami, zabijasz po cichu. Są nawet punkty widokowe.
Jak już to remake jedynki. Poza tym prawa do marki ma rockstar, więc coś takiego raczej nigdy nie powstanie.
Nic na świecie nie jest za darmo. Może i byłby to miły gest, ale nieopłacalny. A Exodus warto kupić bo twórcy po raz trzeci odwalili kawał dobrej roboty.
To byłoby coś pięknego, ale nie ma co na to liczyć. Była jedna okazja na ekranizację, która w sumie zamknęła drogę następnym. Bo kto znów zekranizuje coś co już było? Marne szanse.
No jest :P Co prawda ma swoje wady i uproszczenia, ale immersja jest niesamowita, tak jak w nowym filmie "1917". A w BF5 nic się specjalnie nie klei. Co więcej nie trzeba było nawet kupować gry bo dali całość na weekend za darmo w listopadzie. Parę rundek wystarczyło, żeby się "wygrać". Immersja jest znikoma. Co najwyżej na Iwo Jimie da się wczuć w klimat.
To właśnie był ciekawy motyw bo pokolenia rodziny "kolonizatorów" były spoiwem, które łączyło kampanię w całość. Wiadomo, że fabuła jakaś głęboka nie była, ale otrzymaliśmy niezłą historię w stylu "Korzeni" na tle rozwijającej się Ameryki.
Aktualnie można grać tutaj. Dalej jest parę serwów na reanimacji:
https://risinghub.net/games/thumbnails
No to fajnie tylko, że przez tę drugoplanowość Geralta serial jest momentami strasznie nudny bo to kreacja Cavilla jest jedną z zalet tego serialu. Bez niego to widowisko w wydaniu netflixa staje się zwykłym, niewyróżniającym się fantasy. Pomijając wady polskiego serialu to tam przynajmniej zaserwowano nam pełną historię o wiedźminie, od początku do końca.

Ostatnio machnąłem fanarty do wszystkich leveli tej cudnej gry. Jak ktoś ciekaw to zapraszam https://www.deviantart.com/teliorus/gallery/71028166/kao-the-kangaroo-all-levels
Zdecydowanie najlepsze było nowe Metro. Przejście z zamkniętych korytarzy do otwartego świata uważam za nadzwyczaj udane. Podróżowanie przez rozległe połacie postapokaliptycznej Rosji to najlepszy kierunek w jakim mogła pójść seria. Część pustynna była trochę lipna, ale za to końcówka wręcz perfekcyjna. A z pierwszym DLC jest jeszcze lepiej. W grach niezwykle istotna jest immersja i klimat, a te są tu na dobrym poziomie. Szkoda, że premiera na steamie została przesunięta o rok bo przez to jednak siła przebicia Exodusu napewno lekko spadła. Świetne zwieńczenie trylogii.
GTA już było tyle razy, że dobrze by się stało gdyby R stworzył jakieś nowe projekty. Możliwości mają ogromne, więc żal było by z nich nie skorzystać.
No właśnie sandboxowego starożytnego Rzymu jeszcze nigdzie nie było i w tym problem. Ryse to trochę mało jak na tak ciekawe realia.
Podzielam twoje zdanie. Spodziewałem się czegoś więcej tym bardziej, że AoE to jednak marka kultowa. No, ale idą po najmniejszej linii oporu. Trudno, co robić. Ważne, że cokolwiek powstanie.
To byłoby AoE na miarę naszych czasów. No i uzasadniałoby to tak długi okres oczekiwania na premierę. Dwójeczka w 3D.
Na razie trochę nijako to wygląda, mało konkretów. Pytanie ile er będzie bo to jest podstawowa zagwozdka.
Ogromnie liczę na AC w realiach starożytnego Rzymu. Czegoś takiego jeszcze nie było. Nieważne kiedy, ale ważne by powstało. Raczej nie jako kolejna odsłona chociaż kto wie... Przekonamy się. Wikingowie to raczej trafny trop.
Ogromna szkoda, że tak zatracono potencjał BFV. Teraz to pięknie widać. Trailer świetny. Czuć ten sam wojenny klimat co w BF1. No, ale zmieniać design rok po premierze to trochę za późno. Zły początek nieprędko będzie zapomniany, ale miło, że przynajmniej próbują wejść na właściwe tory.
Całkiem dobre uzupełnienie fabuły z podstawki. Metro to sztuka i ten dodatek to potwierdza.
Wydaje mi się, że czwarta odsłona cyklu będzie osadzona w realiach afrykańskich. Odkrycia XIX wieku to całkiem dobre podłoże na nową część. Ale skoro to twórcy CoHa to pewnie jednak pójdą w stronę wojen światowych. A może dostaniemy coś w stylu nowego Empire Earth? Zobaczymy. Wszak od zapowiedzi minęły dwa lata.
Odświeżone "Prae" to świetna wiadomość. Może to jakoś ruszy markę i powstanie dwójka? Marzenie...
A gdzie Ty widziałeś już taki setting? Bo ja jakoś sobie starożytnego Rzymu jako sandbox nie przypominam.
Klasyk ze świetną ścieżką dźwiękową. Nowsze Anno już nie dają takiej radochy bo...
Kiedyś to było.
Bez przesady. MP3 może i znacząco różni się klimatem od poprzedniczek, a fabuła nie powala co nie zmienia faktu, że jest to Max Payne. Max Payne, który miał być zwieńczeniem trylogii i rolę tę pełni godnie. Co do Psów to zapewne masz rację, ale poczekajmy. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Zimny prysznic i obstawiamy dalej. Oby więcej takich niespodzianek to wtedy rywalizacja będzie zacięta do samego końca.
można tę produkcję uznać za sequel Lords of The Realm II. Szkoda tylko, że nie jest on w średniowiecznych realiach...
No, ale widzisz. Sam też określasz społeczność BFa po 5 osobach. Poza tym ja określiłem społeczność graczy jako samych w sobie. Taki ruch ze strony EA zachęci tę młodszą grupę do zakupu. Taki jest dzisiejszy układ rynku.
Marketing genialny. Większość graczy to nastolatkowie, z których około 80% procent przynajmniek kojarzy postacie, które wzięły się za dubbing, więc EA może wyciągnąć jeszcze więcej profitów z polskiego rynku. A co do samej idei to zobaczymy. Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, a że poprzednie dubbingi były beznadziejne to co mają do stracenia w tej kwestii?
Dobra strategia. Też takową zastosowałem. EA jest powtarzalne jeśli chodzi o politykę DLC. Z Hardline jest przecież prawie tak samo.
https://www.youtube.com/watch?v=gMoGbPCI8gs filmowe połączenie WoTa z symulatorem czołgu Panzer Elite
https://www.youtube.com/watch?v=1d6Hz8Z5XWc Lądowanie na Plaży Omaha w BfH z udźwiękowieniem z MoHAA, czuć klimat?
Nie ma żadnych konkretów, a ci już oceniają... Gra na 99% nie będzie osadzona w przeszłości. Przyzwyczajony już jestem do tej nadziei na tytuł o IIWŚ. Zawsze jest to samo: Rozczarowanie.
Na pocieszenie dam link do filmu, w którym fani MoHAA i IIWŚ znajdą coś dla siebie https://youtu.be/TEro-j6XqzI
Chętnie widziałbym odnowienie MoHAA, ale jakoś nikt nie dobrał się do tej żyły złota...
Moja sytuacja- wszystkie gry mam legalne i kupione, a CoD... no cóż... zgadujcie :)
GTA V na PC mam w nosie. Bardziej mnie by obchodziło wydanie RDR na PC. W tych czasach liczą się tylko pieniądze... Jakaś konsola zapłaci, żeby tytuł był "ekskluzywny" i po herbacie bo najważniejsze są ogromne zyski... Niestety, a na PC brakuje właśnie takiego westernowego tytułu, który byłby właśnie czymś w stylu GTA.
PS Czy w ciągu kilku lat widzieliście jaką dużą grę, która wyszła tylko na PC? Bo ja nie...
Teraz już się nie robi gier o takiej tematyce i klimacie co kiedyś... Dzisiaj są tylko odgrzewane kotlety i fantastyka, i coś tam jeszcze... Czemu temat IIWŚ został zapomniany na rynku gier? Ja nie mam pojęcia...
Mody o II Wojnie Światowej to można tworzyć, a prawdziwych gier z fabułą o takiej tematyce praktycznie na rynku nie ma...
Dodatek wychodzi za ok. miesiąc, więc... na razie nic raczej nie znajdziesz. Zobaczysz jak wyjdzie dla posiadaczy premium czyli chyba 2 grudnia...
http://youtu.be/fmq_9BM8Hss Fajny film poprawić coś w nim? Czy wszystko jest w porządku? Chciałem poprosić Was o opinie.
http://www.youtube.com/user/KomixxyPlayer Zapraszam na kanał. Są na nim filmiki fabularne z Battlefield Heroes połączone z muzyką z MoHAA
Jeśli chodzi o dubbing to ja nie jestem jakiś wymagający ale to trzeszczenie czy jak to tam się nazywa jest porażką... A co do zwiastunu to tak ciekawie wygląda w połowie, że aż zachęca do kupienia Bf-a 4
http://www.youtube.com/user/KomixxyPlayer Zapraszam serdecznie tych, którzy chcą wiedzieć jak wygląda połączenie MoHAA i BfH
http://www.youtube.com/user/KomixxyPlayer Zapraszam serdecznie tych, którzy chcą wiedzieć jak wygląda połączenie MoHAA i BfH
Wiecie... moim zdaniem powinni zrobić coś co było by podobne do moda do half-lifa, który poprawił by grafikę i inne drobiazgi.
W mojej ocenie gra jest świetna. Najlepsza z serii. Dobry klimat, niezłe pojedynki (szczególnie ostatni) no i oczywiście ten gest bohatera po udanej strzelaninie- po prostu bezcenne. Jedynym minusem według mnie jest to, że nie ma trybu multi, ale uważam, że CoJ trzyma formę i mam nadzieję, że za kilka lat znowu poczujemy klimat Dzikiego Zachodu!
Genialna gra! Jest tysiąc razy lepsza od WoWp. A gdy na myśl przychodzi mi to, że będzie możliwość grania jednostkami wodnymi i naziemnymi to nie mogę wytrzymać ze szczęścia. PS wargaming potrzebuje conajmniej 2 lat żeby wprowadzić bitwy historyczne tymczasem Gajim już w becie dało nieskończone możliwości. Pozostaje czekać na premierę i inne nowości.
wozniaq- wręcz przeciwnie, powstało już za dużo fps-ów osadzonych w czasach współczesnych a z II wojny gry od kilku lat już nie powstają dopiero ostatnio ruszyła beta h&g, która może to zmieni...
Super. Dzięki za klucze. Grałem w Anno 1602 i 1502. Ta druga mnie zniechęciła ale spróbuję zagrać w online.
Jest otwarta beta? Bo nie wpisałem klucza i gram. Dwie wady tej gry- Amerykanie są bardziej dowartościowani od Niemców i jest jak na razie mało map.
Dwójka to mistrzostwo. W trójkę nie grałem ale po screenach widać, że słabo im to wyszło niestety.
@Gazpacho Popieram. Według mnie to tych gier z magią i innymi pierdołami powstało już zdecydowanie za dużo. M&B to oryginalny pomysł. Fajnie by było gdybyśmy tylko poznali datę wydania kolejnej części.
Mam klucz do bety. Próbowałem pobrać grę a tu nagle wyskakują mi pakiety mikropłatności. Nie mam pojęcia co robić dalej. Co mam zrobić, żeby pobrać grę?
Ludzie! WoT to nic jeżeli chodzi o mikropłatności! Niektórych innych "darmowych gier" nie da się przejść bez płacenia po prostu.
Ci co narzekają na grafikę to chyba nie myślą. Ludzie! Ta gra wyszła dziesięć lat temu więc się nie dziwcie. A co do mojej oceny to sądzę, że to najlepszy FPS o drugiej wojnie światowej. EA mogłoby powrócić do II wś bo w moim odczuciu MoH był wyjątkowy dlatego, że jego akcja toczyła się właśnie w II wś. Te Warfightery nie mają szans takimi grami jak CoD czy BF bo wszystkie są w tym samym klimacie- nie są oryginalne.
MIERZU- chyba masz rację. Zmnieniłem język z angielskiego na niemiecki i ku mojemu zdziwieniu gra się uruchomiła :)
Czy ktoś może wie dlaczego jak włączam launchera i wpisuję login, i hasło to gra wyświetla,że wpisałem błędne hasło lub login podczas gdy na oficjalnej stronie loguję się bez problemu?
Czy ktoś może wie dlaczego jak włączam launchera i wpisuję login, i hasło to gra wyświetla,że wpisałem błędne hasło lub login podczas gdy na oficjalnej stronie loguję się bez problemu?