CDProjekt RED nie jest z Krakowa?
JÓZEK2 - power armor to nazwa własna specjalnego pancerza dostępnego w grze. W polskiej wersji nazywa się bodajże pancerz wspomagany, ale nazwa raczej średnio się przyjęła wśród fanów.
Gra jest w dość silny sposób seksistowska wobec mężczyzn - praktycznie wszyscy męscy bohaterowie są w jakiś sposób źli.
Jedynymi w pełni "dobrymi" postaciami jest niepełnosprawny psychicznie woźny i nieśmiały, zakochany w głównej bohaterce chłopak, który ciągle jest spychany na boczny plan przez kobiece postaci, nie odzywa się za często i przeprasza za każdym razem, kiedy raczy się wtrącić w bieg wydarzeń.
Odwracając sytuację - w grze posiadamy praktycznie jedną bohaterkę kobiecą - Victorię, którą gracz może zakwalifikować jako złą, ale narratorka dość szybko wycofuje się z tych intencji i począwszy od sezonu 2 zaczyna na nią patrzeć coraz bardziej przychylnie. Cała reszta kobiecych postaci jest dobra lub, w najgorszym wypadku, neutralna. Ba, gra idzie nawet odrobinę dalej, bo zło w kobiecym wydaniu zaczyna być przedstawiane jako dobro. Jedną z głównych bohaterek jest Chloe - dziewczyna, która we współczesnym świecie uchodziłaby za stereotypowy przykład złego towarzystwa, chociażby z tego powodu, że została wydalona ze szkoły i regularnie zażywa narkotyki, a jednak w grze - a jakże - jest wybielona do granic, na tyle, że praktycznie jej zachowanie jest narracyjnie przedstawiane jako fajne.
Gra poza głównym wątkiem fabularnym postawiła sobie bardzo modną w XXI wieku tezę - kobiety są ważne. I scenarzyści poczuli chyba wiatr w skrzydłach, bo zagalopowali się tak daleko, że gdyby spojrzeć na scenariusz z boku to można głupot namnożyć tyle, że gdybym je wszystkie wypisał to za tydzień dostałbym pozew od społeczności feministycznych albo innego rodzaju SJW. Całkiem ciekawy pomysł na dobry scenariusz został sponiewierany przez poprawność polityczną. Jeśli gra miała być dojrzała to zdecydowanie twórcy nie mierzyli sił na zamiary, bo karykaturalny feminizm wisi w powietrzu i tylko psuje dobre wrażenie.
@Luc.Golabiowski
Ale jakich błędów na poziomie Unity jak ta gra dostała od GOLa 90%? xD
Jeśli uważacie fabułę MGSa za skomplikowaną to chyba nie graliście w Legacy of Kain :P.
Że taki stary facet jak UV zachowuje się jak 12-latek xD. Ciekawy jestem swoją drogą jak takie zachowanie odbiera jego przełożony, bo chyba nie tak powinny wyglądać wypowiedzi, bądź co bądź, profesjonalnego dziennikarza. Żenada.
Nie no materiał naprawdę dźwiękowo fatalny. Poszatkowany jak na modłę jakiegoś współczesnego 12-letniego vlogera z YT.
topyrz - nom, będę, dobrze zgadłeś, ale dzięki za pozwolenie xD, krasomówco, mój ty, erudyto. Ajj.
Swoją drogą - nikogo nie obraziłem, no chyba, że ocena czyjegoś publicznie dostępnego dzieła to dla współczesnego internetu obraza. Na szczęście ja już jestem trochę niedzisiejszy, więc możesz mi nawrzucać do woli.
Ryslaw - niech wiedzą. Chyba o to, między innymi, chodzi w wolności słowa, żeby każdy mógł sam sobie wystawić świadectwo. Przyznam się szczerze, że gdyby nie ten film to już dawno byś dla mnie przepadł, bo miałem cię dość już po pierwszym filmie z tobą w roli głównej, ale postanowiłem skomentować, skoro siłą rzeczy wcisnąłeś się nawet do tvgry. Jak coś robisz źle, a potem "żal" ci ludzi, którzy wystawiają ci oceny to jak to świadczy o tobie? Zlituj się i wróć już na YT i tam sobie rób co chcesz.
topyrz - nie jestem gentlemanem. Mogę być hejterem, mogę być niekulturalny. Mogę ci w sumie w tym momencie odpisać - jak ci się nie podoba to nie czytaj. Podobnie jak ktoś z tvgry albo nawet sam Ryslaw mi może napisać - nie podoba się to nie oglądaj. A ja na przekór wszystkim postanowiłem obejrzeć i napisać, że mi się nie podobało. No popatrz jaki ze mnie anarchista.
Ryslaw - kiedy ja jestem zupełnie spokojny. Po prostu uświadamiam co poniektórym niezaznajomionym z twoją osobą z kim w ogóle mają do czynienia.
topyrz - chyba pomyliłeś linki. Przypominam, bo autor nie miał nawet na tyle wstydu, żeby usunąć tą żenadę. Widziałem ten film kilka lat temu i twarz autora już na zawsze została z nim związana. Serdecznie polecam ten festiwal żenady, mam nadzieję, że dacie radę xD, bo potem wspomnienia na całe życie. Tego się nie zapomina.
https://www.youtube.com/watch?v=dy5WrsUITcI
Nie sądziłem, że zobaczę tego pretensjonalnego kolesia na gry-online. Współczuję ci, Hed, że musiałeś z nim gadać, ból i upokorzenie. No chyba, że to jest tylko takie przypomnienie jak duże pośmiewisko robił z siebie niegdyś gość programu xD.
W sumie całkiem spoko, chociaż Hed zdecydowanie musi popracować nad swoimi umiejętnościami prowadzenia teleturniejów xD.
No nie wierzę, GryOnline w końcu zatrudniło jakiegoś ogarniętego człowieka. ; o Na głowę ktoś w HRze upadł czy coś?
Wolałbym, żebyście patrzeli bezpośrednio w obiektyw kamery podczas materiału niż tak nerwowo spoglądali to na kamerę, to na siebie przez co dodatkowo pogarszacie jakość nagrywanego materiału dźwiękowego. Bez sensu. Lepiej ustalić jakąś spójną formę.
Całe szczęście ja się wtedy zagrywałem w Commandosów i nie miałem z opisywaną w materiale grą styczności.
Kilka wpadek językowych.
Na szybko:
- pamiętam, że to najbardziej zapadło mi w pamięć ;)
- pytam się was
Warto byłoby takie błędy eliminować jeszcze na papierze.
Ty naprawdę nie rozumiesz, że dla tej małej firmy z Gliwic ten filmik na TVgry to są duże pieniądze?
Załóżmy bardzo optymistycznie, że gra się sprzeda w Polsce w liczbie 50 000 egzemplarzy, a po obejrzeniu tego materiału na tvgry na kupno gry zdecyduje się 5 000 osób. To jest 10% wszystkich sprzedanych egzemplarzy w Polsce, rozumiesz to? Dla tego faceta, dobrze wypaść przed kamerą to 10% więcej pieniędzy ze sprzedaży gry w Polsce.
Nie ma to jak porównać marketingowców Microsoftu, którzy sprzedają swój produkt w milionach egzemplarzy na wszystkich ważnych rynkach do dość małej firmy z Gliwic, którzy w najlepszym wypadku liczą na sprzedaż kilkuset tys. kopii. I na koniec jeszcze powiedzieć, że tym drugim idzie lepiej.
Możesz mnie nazywać cebulakiem, ale przynajmniej nie rób z siebie idioty.
"Tak, genialny pomysł. Zlecić to komuś. Niech coś przekręci, z powodu nie znajomości tematu, niech coś poplącze i wyduka na zadane pytania, ale za to niech będzie medialnie."
Tak, rzeczywiście. Żadna firma tego nie robi. A na E3 wystawiają zawsze najmniej atrakcyjnego wizualnie członka zespołu, który nie wie jak się zachować przed kamerą. Zlituj się i nie pleć już głupot.
Night Prowler - oczywiście, że wywiadu nie obejrzałem. Chyba dosyć wyraźnie napisałem, że facet mnie znudził. Po 3-4 minutach już miałem go dość.
Nie rozumiem skąd założenie, że nie można jednocześnie być medialnym i znać się na tym, co się robi. Mało osób jest zatrudnionych w Farm51? Sugerujesz, że jedna osoba w firmie wie co się dzieje, a reszta tylko robi co mu każą? Nie można było posłać kogoś, kto by opowiedział o tym ciekawiej?
Nie ma potrzeby bawić się w specjalistę od marketingu? Jasne, a pieniądze na wynagrodzenie dla pracowników, pokrycie kosztów produkcji i środki na kolejną inwestycję pokryje mu sam Bóg. Z nieba spadną studolarowe banknoty. Polski gamedev leży i kwiczy, bo mało utalentowanych ludzi z doświadczeniem zgodzi się pracować za 2400 brutto i jeszcze robić nadgodziny po 10h. Ja życzę wszystkim polskim deweloperom jak najlepiej i oby im kasa za ich ciężką pracę płynęła strumieniem, ale jak ktoś w taki oczywisty sposób jak pan z filmu strzela sobie już nawet nie w stopę, tylko w twarz, to bardzo mi przykro, ale sam jest sobie winny.
Miał idealną okazję, żeby pokazać grę od tej najciekawszej strony i zamiast tego pomędził parę minut i zrobił złe wrażenie. Umiesz robić gry? Świetnie. Umiesz je sprzedawać? Nie? To ZLEĆ TO KOMUŚ!
Może i facet ma łeb jak sklep, może jest świetnym programistą, może ma super pomysły, ale dawanie wywiadów idzie mu jak krew z nosa.
Ja rozumiem, że nie każdy to potrafi, ale czy to naprawdę taki problem wysłać przed kamerę odpowiedniego człowieka? Ten film obejrzy kilka lub kilkanaście tysięcy potencjalnych graczy i co otrzymają? Faceta z założonymi rękami i miną kota z problemami żołądkowymi, który nudno i monotonnie sobie coś tam mamla. A potem płacz, że słabe wyniki sprzedaży. Czy ci ludzie w ogóle wiedza co to jest marketing? W porównaniu do osoby opowiadającej o grze Lords of the Fallen, ten pan wypada tak mizernie, że nie będę kopał leżącego.
Facet dostaje darmową reklamę, ba, nawet Hed z mikrofonem do niego sam przyjeżdża, a ten wychodzi do niego z miną męczennika, jakby musiał koniecznie zbyć kolejnego akwizytora. Słabo.
Wow, jak to się stało? Czy Dell albo Kacper usiadł przy komputerze z tym chłopem i mu pokazał krok po kroku jak nagrywać komentarze do filmów czy jakiś cud miał miejsce dzięki któremu pewnego dnia obudził się z umiejętnością prawidłowej artykulacji i mówienia na temat? Normalnie nie do wiary. Po raz pierwszy zmuszony jestem dać mu łapkę w górę.
Taka mała uwaga z mojej strony, żeby w materiałach dodawać gdzieś tytuły utworów, które lecą w tle. Akurat jeden naprawdę wpadł mi w ucho i trochę się go naszukałem na youtube.
Przecież każdy wie, że Hurt od NIN jest jedynym słusznym Hurt, a cała reszta to tylko nędzne parodie.
Od strony merytorycznej nie ma się za bardzo czego czepiać.
Za to nie wiem dlaczego autor zrezygnował z płynności na rzecz bardzo dziwnej, nadmiernej poprawności przy wymowie i przysporzył tym samym materiałowi 2 problemy.
Pierwszy to brak dynamiki. Momentami miałem wrażenie, że połączono mnie z automatyczną sekretarką, a myśli same dopowiadały za autora zakończenia wyrazów. Odrobinę szybciej i płynniej proszę, tak aby przejścia między kolejnymi wyrazami nie były serią pauz i zgrzytów tylko ciągłą kompozycją. Język polski nie jest tak restrykcyjny, jeśli chodzi o wymowę, sugeruję zatem, żeby nie przywiązywać do tego tak dużej wagi, a starać się uzyskać naturalne brzmienie.
Drugi to niezamierzenie, jak sądzę, źle położone akcenty i przez to charakterystyczne "ą", "ę" do których doczepił się ktoś powyżej.
Poza tym materiał jest całkiem niezły i dość konkretny, choć mógłby być bardziej skondensowany i przyjemniejszy w odbiorze. Ogólnie na plus.
Uwielbiam odpowiedzi typu - "nie krytykuj Jordana, tylko zrób to lepiej". Gdyby telewizja działała na tej zasadzie to istniałby tylko jeden kanał :D. Na szczęście to ja jestem widzem i ja decyduję, co chcę oglądać. A Jordana nie chcę. I bynajmniej nie jest to żaden hejt, bo nie mam do niego nic poza tym, że robi słabe materiały video i oprócz jakichś tam japońskich tytułów, które interesują dość wąskie grono graczy, to nie ma on za bardzo ogólnego pojęcia o grach. Oglądając jego materiały mam nieustanne wrażenie, że słucham jednego z wielu wannabe recenzentów, który dopiero co otwarł sobie kanał na YT. To chyba nie tak powinny wyglądać produkcje jednego z większych portali o grach.
Jeśli ktoś chce zobaczyć co to jest hejt to polecam obejrzenie filmu o Grażynie Żarko. Nazywanie hejtem zwyczajnego wytykania błędów materiału to jakieś kompletne nieporozumienie.
Przez 26 sekund łudziłem się, że być może kto inny nagrał materiał. Niestety ; d. Szkoda nerwów.
Dla wiadomości khmera i Kyrieta - nie oglądam filmików Jordana. Nie daję zwyczajnie rady tego obejrzeć i tylko mi to zawadza, kiedy opowiada o grze która mnie interesuje.
Się tak zastanawiam czy pracodawcy w GOLu naprawdę mają gdzieś sugestie użytkowników czy coś w głowie nie halo? Przecież wystarczy porównać ilość łapek w dół pod filmikami Jordana w porównaniu do filmów innych współautorów tvgry, żeby zauważyć, że jego osoba jest po prostu nielubiana. Zamiast promować takie osoby jak Hed, dawać szansę ludziom, którzy są zabawni, nie nudzą, nie są tacy bezpłciowi jak Jordan tylko mają jakiś styl, dzięki któremu stają się rozpoznawalni i popularni, sadza się w roli komentatora kogoś takiego i bezsensownie trzyma na stanowisku, mimo miernych efektów jego pracy. Jordana można tak naprawdę zastąpić jakimś stażystą z brukowca, który w wolnym czasie lubi grać w gry komputerowe i jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że jakoś jego materiałów byłaby na bardzo porównywalnym poziomie. No ludzie, dajcie szansę ludziom utalentowanym, a nie promujcie średniaków i to takich gorszych średniaków.
Jest dokładnie tak jak mówi serek25 - nie chodzi nawet o to, żeby w tym komentarzu znalazło się coś odkrywczego, bo Del czasem takie głupoty ciśnie, że głowa mała, ale żeby ktoś kto nie potrafi poprawnie wypowiadać słów prowadził programy dla graczy? Miejcie litość dla moich uszu.
Dlaczego nie możecie dawać temu Jordanowi jakichś słabych albo mało znanych, niszowych produkcji? Wtedy każdy mógłby z czystym sumieniem odpuścić sobie oglądanie i słuchanie tych wypocin. Czemu grę, która już teraz nazywana jest przez niektórych grą roku musi prezentować ktoś o tak niskich umiejętnościach komentatorskich? Chętnie bym obejrzał ten filmik, no ale się zwyczajnie nie da....
Wolałbym, żeby Kacper albo ew. Del nagrywali gramy z jakichś fajnych gier. Świeżakom zostawcie jakieś mniej znane tytuły albo inne materiały, bo są zwyczajnie słabi. Nie mam pojęcia dlaczego to akurat Kacper dostał Anomaly 2...
Nawet na mojej politechnice nie przewiduje się darmowych obowiązkowych praktyk. Wspaniała oferta, nic tylko brać.
Ja nie mogę. Odwiedzam tvgry, bo lubię sobie pooglądać względnie profesjonalne materiały nagrywane przez ludzi zatrudnionych przez dość sporą firmę, a nie amatorów, którzy jednego dnia opowiadają o swoich przygodach na siłowni, a drugiego nagrywają materiały z gier, żeby tylko czymś zabłysnąć w internecie. Nie tędy droga. Robienie takich materiałów zostawmy tym, którzy się do tego nadają. Gdybym miał ochotę na Rojo albo Rocka to już dawno bez problemu znalazłbym ich na YT.
Nowy pierwszy raz pojawił się w Przeglądzie Tygodnia, a już po nim wszyscy jadą. Dajcie mu trochę czasu to się wyrobi. Widać przecież, że jest w tym odcinku jedynie gościnnie, a inicjatywę przejmuje Krzysiek. A w tej branży nie jest najważniejsza wiedza o grach, jak to ktoś próbował zasugerować w którymś komentarzu, najważniejsza jest umiejętność formułowania ciekawych opinii i rzetelnej oceny gier. Wydaje wam się, że brakowało chętnych na to stanowisko i, że wzięli go z przypadku? Hejterzy będą hejcić, a ja mogę życzyć Mariuszowi tylko powodzenia.
No jak dla mnie to kombinowanie jak bez większego wysiłku wyciągnąć rękę po pieniądze. Zdecydowanie nie.
Gdyby ktoś był ciekawy takich rzeczy to Caius mówi głosem tego samego aktora, który podkładał głos Wojnie z gry Darksiders. Od razu rozpoznałem :P.
Szkoda, szkoda. A właśnie z powodu dedykowanych serwerów byłem od samego początku gotowy kupić Battlefielda. Teraz już nie za bardzo jestem do tego skłonny.
Oj, Del, Del, oduczysz ty się kiedyś tych torped? :P Przypomniało mi się od razu Hawx.
Koniu ma strasznie znużony głos w tym filmie, jak gdyby od samego początku był znudzony faktem, że musi nagrywać filmik z tej gry. Trochę więcej entuzjazmu by się przydało.
A w jaki sposób Call of Duty MW3 chce konkurować z Battlefieldem 3, skoro nawet nie posiada dedykowanych serwerów? To konkurencja zupełnie innej klasy. Seria CoD została zakopana i przykryta ciężkim głazem na amen i tu już żadne usprawnienia graficzne nie mają za dużego sensu, bo i tak najistotniejsza jest grywalność, a szczególnie w strzelaninach multiplayerowych.
Czuję się oszukany. Cały czas myślałem, że te Gramy prowadzi Łosiu, a to jest Koniu.
Byłbym wdzięczny redaktorom GOLa, gdyby w jakiś sposób podkreślali najistotniejsze treści notek lub umieszczali je na samym początku. Trochę mi zajęło znalezienie tej daty premiery.
Fakt, mechanika w K&L kulała, a powiedziałbym nawet, że amputowano jej jedną nogę, ale nie wiem jak można było nie lubić tej gry. Szczególne uznanie budzą u mnie wizerunki głównych bohaterów, którzy z jednej strony są twardzielami, z drugiej jednak się niańczą i umilają sobie życie mnóstwem czarnego humoru (który notabene też kontrastował z dramatycznym ukazywaniem niektórych scen) - chwila przerwy od posępnej miny agenta 47. Takich jak ci dwaj już nie będzie.
10 lat to robili, sprzedają za 200zł i porządnie skończyć nie umieją? Pozdrawiam wszystkich fanów.
I co to zmieni? Gry nie mają takiego wpływu na ludzi jak próbują wmówić nam media. PEGI to niepotrzebna bzdura.
Ale wolałbym, żebyście patrzyli w stronę kamery, a nie na siebie, kiedy mówicie ^.-.
Jaka domowa atmosfera (bałagan jak w moim pokoju).
I podobnie jak poprzednicy - nie spodziewałem się tak małego pomieszczenia. Ciasno tam trochę.
Pomysł średni, ale za to kreska ładna :P. Czy autor tworzy jeszcze jakieś inne komiksy poza GOLem?
Vojciu - a ze Strugackimi to było inaczej? W "Pikniku na skraju drogi" nie padł ani jeden strzał, podczas gry w Stalkerze bez jakiejkolwiek giwery ani rusz.
Lukas172_Nomad_ - spodziewałem się szczerości, niczego więcej. Dlaczego Modern Warfare 2 nie zostało, jak to ujął Marcin Kwiatkowski, potraktowane strzałem w pysk? MW2, a MW to niebo i ziemia, to są dwie, całkowicie różne gry. Skąd miałem to niby wiedzieć?
Nie rozumiem po co ta burza. Na dobrą sprawę - recenzja, szczególnie na GOLu, to subiektywna ocena recenzenta. Jeden powie, że gra jest średnia, ja przymknę oko na kilka wad i powiem, że jest dobra. Jeśli chce się w coś zagrać to nie zawsze warto kierować się opinia innych, a po U.V. Impalerze już się przejechałem kupując Modern Warfare 2 po przeczytaniu jego recenzji i od tamtej pory jego opinie nie są już dla mnie w najmniejszym stopniu rzetelne.
Łożesz, ale suchar ;d.
To chyba jeden z tego rodzaju dowcipów w którym bawi mnie fakt, że jego autor próbował mnie nim w ogóle rozśmieszyć.
Płacić za grę w dystrybucji elektronicznej, żeby mieć to samo co gdyby ją spiracić. Jaki sens? Jak za coś płace to chce mieć normalne pudełko, dysk, instrukcje i jeszcze jakiś poradnik by się przydał.
No, to już mamy nawet w temacie zarozumiałego ignoranta. Komplecik.
Bo przeczytał w CDA i myśli, że wszystkie rozumy pozjadał. Przynajmniej humor mi poprawił :P.
Widzę, że nie tylko mnie się kucyk nie podoba. Ale trudno, jakos przeboleję.
Ciekawy jestem czy twórcy zrezygnują z jakże popularnych :P kart z 1. części.
No, sęk w tym, kotek, że nawet tego nie przeczytałem ^^. Pytam w takim razie po co to zamieszczać. Do nikogo nie mam o nic pretensji, przeczytajcie moje posty ze zrozumieniem.
Z tych podsumowań nic nie wynika i nie mam pojęcia czemu one mają służyć.
Zdecydowanie jeden z najgłupszych pomysłów o jakich miałem okazję kiedykolwiek przeczytać.
Jedyną rzeczą, której brakowało na świecie jest troska Microsoftu o grubasów. Tak, końcu świata, czekam na ciebie. Głupota w 2012 najwidoczniej osiągnie apogeum.
To trochę żałosne, żeby gra o, nie oszukując się, brzydkiej grafice i ubogim otoczeniu działała tak wolno nawet na kartach graficznych z górnych półek. Wstyd... Każda z tych grafik wycięgnęłaby 2x tyle na znacznie lepszym UnrealEngine 3.
Bywały gorsze gry. IMO to wcale nie wygląda tak źle. Ma klimat, a grafika na tą cenę daje radę.
A twoim zdaniem czepianie się do ciekawego, oryginalnego i zapadającego w pamięć sposobu narracji nie jest śmieszne?
To jest raczej twoje zdanie, które mi próbujesz narzucić. Ja nie uważam tego stylu ani za ciekawy, ani za zapadający w pamięć. Teraz wydaję ci się mniej ośmieszony?
Bez niego ten felieton byłby ciekawym, ale niewyróżniającym się specjalnie tekstem.
To czemu zwykle go nie czytam, skoro taki ciekawy? Gdyby to było takie proste i wystarczyłoby pisać o sobie w 3. osobie, żeby się wyróżnić... Najwidoczniej nie jest, bo mnie wydaje się raczej błazenadą, aniżeli oryginalnością.
To tak jakbyś czepiał się, że głównym bohaterem gry Wiedźmin jest Geralt z Rivii. Ktoś może powiedzieć, że twórcy ośmieszyli się ożywiając martwego bohatera książki. Stworzenie nowego, ciekawego wiedźmina byłoby może lepszym, trudniejszym krokiem, ale Wiedźmin bez Geralta to nie to samo.
Bezsensowny przykład. Skoro twórcy zdecydowali się na to, że wydarzenia Wiedźmina rozgrywały się będą bezpośrednio po Pani Jeziora to raczej nie mieli innego wyjścia niż jakimś cudem ożywić nieszczęśnika. Nie mam im za złe, bo stworzenie nowej fabuły było znacznie lepszym posunięciem niż scenariusz bezpośrednio na podstawie sagi. Nijak ma się to jednak do felietonu autorstwa Fulko.
W ten sposób może i trochę ośmiesza siebie, ale jeszcze bardziej wszystkich tych, którzy wpisują się tu ze swoimi zarzutami.
To niezwykle zastanawiające w jaki sposób Fulko mnie ośmiesza pisząc o sobie w trzeciej osobie. Może mnie co najwyżej zirytować i skutecznie zniechęcić do lektury jego felietonu.
Czemu on pisze o sobie w 3. osobie? =,='
Zgadzam się z głosami powyżej - strasznie irytujące. Nie wiem co ma na celu ten sposób narracji, ale ja zauważam jedynie ośmieszenie autora.
Karac
Chyba sobie kpisz jeśli myślisz, że tego krzyżyka nie było :). Pół życia przegrałem w CoD2 i jestem tego całkowicie pewny, że był.
Zastanawia mnie o co wszystkim chodzi z tym "X" pojawiającym się kiedy trafi się wroga. Na siłę szukacie kwiatków? Słabo wam idzie. W poprzednich CoDach też to było.
W recenzji zastosowano sprytny zabieg - sponiewierano brutalność prezentowaną przez inne gry, żeby uszlachetnić tą zaprezentowaną w CoD MW2.
Wracając do hipokryzji - jeśli ktoś nie potrafi w jakikolwiek sposób odróżnić fikcji od rzeczywistości to może rzeczywiście nie powinien grać w takie gry jak Postal czy GTA4.
Obie gry oferują mniej lub bardziej otwarty świat, który gracz może wykorzystać w dowolny sposób na zasadzie symulacji. Jak ktoś się lubi bawić w odrąbywanie głów w Postalu to jego sprawa, ale jak zaczyna obwiniać autorów gry, że właśnie taki styl rozgrywki obiera to nic tylko płakać.
Dla mnie w tej scenie nie ma nic kontrowersyjnego, kwestia reklamy.
Dopracowane na ostatni guzik? Chyba zapięte. Ja rozumiem, że potknięcia językowe zdarzają się w "gramy!", ale w Przeglądzie Tygodnia? Nieładnie.
rafaleon 2.2 - ale fanbojstwo >.>, weź sobie daruj takie teksty, proszę cie. To, że posiadasz X360 nie znaczy, że twoja konsola jest najlepsza.
Przecież tę grę stworzyli twórcy DMC. Sprawdźcie najpierw to i owo zanim napiszecie, że ktoś tu próbuje go klonować ;s.
A gra mi się podoba, szczególnie motyw heroizacji i deheroizacji postaci (aniołów). IMO strzał w dziesiątkę. Tak samo projekty postaci - genialnie się komponują z charakterem tej gry.
Swoją drogą - to nie miałbyć exclusive na PS3? ; p
Oczywistym faktem jest, że ten cały hype wokół MW2 to celowy marketing. Nie dość, że do sieci wyciekł, całkiem "przypadkowo", akurat filmik z eksterminacji cywilów to jeszcze komuś udało się sztucznie wywołać szum wokół czegoś tak banalnego. Dziwne, bo nawet 2K ze swoim kontrowersyjnym sposobem pozyskiwania Adama nie wzbudziło przed premierą Bioshocka takich kontrowersji. To wszystko służy jedynie reklamie. Nie jest to dla mnie szczególnym zaskoczeniem i to bynajmniej nie z tego powodu, że uważam strzelanie do nieuzbrojonych to całkiem normalna rzecz i właśnie tak powinny wyglądać gry, ale deweloperzy już dawno temu stracili wyczucie dobrego smaku przez chęć usatysfakcjonowania żądnej krwi masy.
Nie rozumiem zachowania pań prezentujących postaci z Avatara ;s. Co to w ogóle miało być?
Ale ludzie, gdzie konsolowym FPSom do PCtowcyh? Przecież to dla gracza 2 zupełnie inne światy.
AntonioMontegio - bardzo ładnie wycięte zdanie z kontekstu w twoim podpisie. Może zamieść resztę, bo tam kropki nie ma i twoją wypowiedź na którą była to riposta, co? Myślisz, że jesteś fajniejszy, bo za dissa z tamtego tematu się zemścisz w ten sposób? To była odpowiedź na twoją głupią przechwałkę na temat karty graficznej (o ile pamiętam), więc daruj sobie ten podpis, bo równie dobrze ja mogę wkleić tam cytat twojej wypowiedzi, tylko kogo to obchodzi?
Jak to będzie rzeź w stylu Dante's Inferno to ja wysiadam. To powinno być jakieś ciekawe połączenie przygodówki, horroru i jakichś elementów zręcznościowych, coś jak Heavy Rain, ale jak znam życie to wyjdzie z tego tępa nawalanka dla mas.
@up
A wyobrażasz sobie granie w CSa machając palcami przed jakimś czarnym kwadratem? Proszę was. Myszka ma być przede wszystkim wygodna, a nie wymyślna. Uwielbiam wszelakie innowacje, ale wymyślanie coś tylko po to, żeby można było nazwać to "postępem" zwykle sprowadza się do jednego - komercji.
Nie wiem jak można nie zauważyć, że Crank to bardziej parodia filmu akcji niż sam film akcji. Takie połączenie komedii z bezsensowną amerykańską sielanką, której głupotę wyciąga się w filmie na sam wierzch i równa z ziemią. Jeśli tak spojrzeć na film - był jednym z lepszych jakie ostatnio widziałem.
Nie grałem nigdy w tę grę, strzeliłem, bo większość tytułów na PSP to gry z PS2.
Ale możesz sobie porównać dajmy na to GTA LCS i GTA VCS z PSP i PS2. Jak najbardziej.
aope - dalej nie kminisz, że ta gra to port? Wersja na PSP to konwersja z mocniejszej konsoli na słabszą, więc to oczywiste, że muszą to i owo wyciąć, żeby było płynnie, a w przypadku RE5 mogli równie dobrze przenieść wszystko bez żadnych zmian i to porównanie jest po to, żeby pokazać te ewentualne zmiany.
Mam Xboksa PS2 i PSP, więc stwierdzenie, że jestem fanbojem jest całkowicie chybione. Są jednak pewne fakty, które da się stwierdzić nie posiadając ani konsoli, ani PCta, wystarczy rozum. Ty za to jesteś zwyczajnym ignorantem, który zapiera się w żywe oczy tego co napisał, nie rozumie, że porównanie wersji gier na PC i X360 to nie to samo co porównanie PC i X360, nie rozumie też, że wersja RE5 na PC to port i ma pretensje do ekipy gry-online, że nie faworyzuje jego ulubionej konsoli tylko, bezmyślnie (a to dranie!) bierze lepszego PCta specjalnie, żeby gra wyglądała lepiej niż na Xboksie 360. Mógłbym wymienić jeszcze kilka argumentów na podstawie których stwierdziłem, że jesteś trollem, ale nie chce mi się za bardzo, więc ucinam rozmowę.
Już nawet nie wspominam o twojej kulturze dyskusji ;s, która właściwie nie istnieje, bo jedyne co potrafisz o mnie napisać to, że mam mały iloraz inteligencji i, że jestem dzieckiem.
@A co do przykładu z Aurorą - to jest trochę inna bajka, ale i tak przyznaje rację. Tylko, że mnie niezupełnie chodziło o to. Mówiłem raczej o CryEngine 3 na konsole obecnej generacji i trochę się nie zrozumieliśmy, ale nieważne już. Ja się usuwam.
ps. Wersja Cry Engine 3 na X360 i PS3 będzie oczywiscie odpowiednio przycięta, ale w to przeciez nikt nie wątpi.
O, o, o. Własnie. A jeszcze chwilkę temu zarzucałeś mi, że opowiadam bzdury. To ciekawe.
Generalnie flame tutaj wybuchł przez pana, który uznaje wyższość konsol (a konkretnie X360, bo PS3 jest złe) nad PCtami, co zwyczajnie zdementowałem na przykładzie powyższym.
Proponuję zakopać topór wojenny, bo lubię się kłócić jedynie z ignorantami.
lordpilot
Zaprzeczasz sam sobie. Jak może powstać na konsole przyszłej generacji, DX11 i jednocześnie na X360 i PS3? Zastanów się co napisałeś :s, bo z twojego posta wynika, że wydajność następców obecnych konsol będzie taka sama co obecnych.
A grafika na PC i tak będzie lepsza, chociażby przez AA, nie trzeba być programistą CryTeku, żeby to stwierdzić.
Saves35
no tak bo ty pracujesz nad tym Cry Engine 3 i wiesz o nim wszystko i tak właśnie jest, chłopie jak ty dostałeś tą robotę !!!!! będąc takim idiotą
Dowiedz się kilku rzeczy o CryEngine 3, potem pogadamy, ok, słoneczko? O ile oczywiście znasz angielski, teraz uczą już o 1 klasy podstawówki, więc myślę, że sobie poradzisz.
Zapraszam:
http://lmgtfy.com/?q=CryEngine+3
Nie byłaby... Wyszedł dawno temu Crysis na PC i teraz muszą kombinować, żeby konsole dały radę to dźwignąć, dlatego okroili CryEngine 2 i powstał CryEngine 3. Tadam.
Jaką pożywką dla fanbojów, co ty człowieku w ogóle klepiesz? Jedyną osobą, która coś zarzuca temu porównaniu jesteś ty.
@edit
Faktycznie, pożywka dla fanbojów :D. My bad. Co za troll ;s.
aope - kto tu nic nie rozumie? Obecnie praktycznie wszystkie gry są robione na konsole i portowane na PC to jak ma się grafika rozwijać skoro jest ograniczona sprzętową konfiguracją X360? Jak tak bardzo chcesz przykładów to proszę bardzo - Crysis.
Gdyby na rynku PC nie było takiego piractwa to już dawno każdy by miał konsole w tyłku.
Aaaa... to ja już wiem o co chodzi :D. Lol. Tego kolesia, aope, po prostu boli, że ta gra wygląda lepiej na PC niż na X360 i dlatego się rzuca i będzie się szamotał do samego końca, choćby mu to udowodnić na filmiku. EOT, nie ma sensu dyskusji z takim ignorantem.
Aż mi już brakuje słów. Nie pojmujesz, że konsola jest TYLKO do gier? Rozrysowałbym ci to, ale mi się nie chcę, więc wytłumaczę ci to łopatologicznie. Konsola jest tak zrobiona, żeby dobrze na niej działały gry. Komputer jest tak zrobiony, żeby był urządzeniem multimedialnym. Jeśli porównać do siebie możliwości tych dwóch to zarówno pod względem funkcjonalności jak i mocy obliczeniowej, ten komputer za 2k zostawia X360 daleko w tyle. Ceny X360 są takie niskie, bo M$, który je produkuje odbijaja sobie na grach (nie wiem, synu czy wiesz jak działa rynek, ale to jest tak, że producenci konsol dostają kasę od tych, którzy robią gry na ich konsole). Gdyby nie ten fakt to cena X360 byłaby znacznie większa.
@edit
Kolega pode mną ładnie powtórzył, poczytaj, może pojmiesz.
No faktycznie. Szkoda, że ta gra wyszła pół roku temu na konsole i wtedy kosztowała ponad 200zł.
Ależ ze mnie troll. Dasz mi ciastko?
rog1234 - już nie wspominając o tym, że cena RE5 w wersji na konsole jest 2x wyższa niż wersja na PC.
@Ale się dałem złapać ;d, ja myślałem, że to jednak nie troll.
I lol'd. Człowieku - to jest porównanie portów, a nie sprzętu, dalej nie rozumiesz o co chodzi?
Tu się porównuje WERSJE na PC z WERSJĄ na X360, a nie ich konfiguracje sprzętowe, już, załapał musk?
aope - ależ ja uwielbiam takich ignorantów. RE5 na PC to jest konwersja Z KONSOLI. Nie pojmujesz tego? Ta gra nie jest robiona na PC, została zrobiona na konsole, a potem przeniesiono kod na inny port. Tacy ludzie jak ty nigdy nie pojmą, że architektura konsoli i komputera to jak niebo i ziemia i ich sprzętowe konfiguracje nie są w nawet najmniejszym stopniu porównywalne, więc nie pogrążaj się, mały fanbojku X360, bo do tej gry wystarczy komputer za jakieś 2 tysiące złotych, a nie 20k.
@Co do filmu - na PC są ostrzejsze tekstury i trochę lepsze barwy, ale brak większych różnic.
Pl@ga - a przetłumaczysz lepiej? Prawdziwa krew brzmi fatalnie. Jak chcesz jechać po tłumaczu to przynajmniej jakoś to uzasadnij.
Elminster5 - a po co nadrabiać zaległości? Jak ktoś potrafi szukać to w dzisiejszych czasach jest tyle dobrych zespołów, że głowa mała. Wystarczy chcieć, bo te najlepsze są zwykle na tyle mało popularne, że trudno się na nie natknąć. The Beatles to się udało, fajnie, ale warto dać szansę debiutującym artystom, bo ci, którzy potrafią nagrać coś naprawdę wartościowego są w dzisiejszych czasach spychani na dalszy plan przez pseudogwiazdki uwielbiane przez masy.
"sporym atutem będzie także wrodzony wdzięk Jade Raymond – wielu z nas kupiło przecież Assassin’s Creed będąc pod jego wpływem." - O matko, ja nawet nie wiedziałem, że kobieta była producentem tej gry ;d. Co za bzdura.
ZOMG. Niedługo będzie news - na mapie XXX w lokalizacji XY będzie leżał kamień, a obok ananas.
Ludzie...
Świetna zapowiedź. Wszystko wyłożone prosto i bez udziwnień. Tak lubię.
A na grę czekam z niecierpliwością jako fan światów post-apokaliptycznych.
W porównaniu do Bezimiennego wygląda jak totalne chuchro, które padnie od jednego ciosu. Taki wizerunek bohatera kompletnie nie pasuje do charakteru świata Gothica. W poprzednich odsłonach serii taki wygląd oznaczałby raczej idiotę, który potrzebuje ciągłej pomocy.
Poza tym wygląda na cwaniaka i sprawia niemiłe wrażenie ;s.
Czy ten trailer nie sugeruje, że gra będzie miała charakter komediowy? Dla mnie to tak wygląda. Myślałem, że fabuła będzie miała raczej charakter dramatu - uciśniona ludność, zabite dzieci i takie tam.
Zales21 - oj biedny człowieku. Kto ci takich bzdur nawciskał? Cały twój post to takie bzdury, że głowa pęka :s. Daruj sobie, serio.
Lol. Człowiek się szykuję na grę, żeby pograć z kolegami w multi, a tutaj tak okrutnie rujnują moje marzenia. Acti - jeśli myślicie, że ja to kupię mimo wszystko to się grubo mylicie. Tyle fajnych premier jest zapowiadanych, że mogę się obejść bez MW2.
Powtórzę się po poprzednikach - bardzo ładna kreska, naprawdę miło się komiks czyta. Wielka pochwała dla autora :).
Mam jedynie zastrzeżenie do dłoni na pierwszym obrazku. Wg mnie są trochę za małe (przedramiona też mogłyby być trochę większe), no, ale całość sprawia bardzo dobre wrażenie.
A ja nie kupuję ostatnio gier, bo ich twórcy robią zwykłe crapy i nijak ma się to do kryzysu.
Invader01 - nie rozumiem twojej agresywnej postawy. Po co ty kogokolwiek obrażasz? Twoi skośnoocy koledzy z Japonii i tak nigdy nie zrozumieją twojego posta, więc nie marnuj czasu i przestań jednocześnie kogokolwiek obrażać za to, że lubi mangę czy anime, bo nie tobie oceniać co jest dobre, a co złe. Tak, ja np. jestem jednym z "zasranych wielbicieli animowanych mord", nie wiem tylko jaki wpływ mam na to, że na stronach które odwiedzasz pojawiają się pop-upy z pornografią (swoją drogą, to muszą być ciekawe strony...). Ja nigdy takowych nie widziałem (to też ciekawe).
@KeBabKilla
No, kolejny, który od razu twierdzi, że pornografia zamienia w wariata i gwałciciela. Pomyśl sobie, że ci zboczeni Japończycy, którzy uwielbiają tworzyć animacje brutalnych gwałtów małych dziewczynek popełniają gwałty rzadziej niż "cywilizowani" Europejczycy, którzy uważają to za odrazę. Nie jest dla mnie zrozumiałe jak jakakolwiek gra, której bohaterowie dokonują gwałtu może być motywem do zrobienia tego samego w rzeczywistości. Anime WYRAŹNIE daje do zrozumienia, że to co widać nie jest prawdziwe, nawet nie upodabnia się do realizmu. Sam nie jestem wielbicielem, ale jeśli ktoś ma taki fetysz to ja nie mam nic przeciwko. Wszystko jest dla ludzi, niekoniecznie w granicach rozsądku, bo tam gdzie dla jednego granica się kończy, dla drugiego właśnie się zaczyna. Sęk w tym, że te "chore gry" cieszą się niemałą popularnością nie tylko w Japonii, ale też na zachodzie, nie wiem więc nie wiem dlaczego tylko Japończyków nazywa się chorymi skoro nawet Europa zachęca ich do takiej twórczości.
Ktoś mądrze stwierdził wyżej, że takie hentajowe gierki dają możliwość zrobienia w fikcyjnym świecie rzeczy o których nawet nie pomyślelibyśmy w prawdziwym świecie i ja jestem dokładnie tego zdania. Lepiej realizować tego typu fantazje po drugiej stronie monitora.
Anime samo w sobie nie było takie złe, całkiem niezłe głosy i kreska, ale postać Dantego - fail, totalny fail. Ja chciałem tego ironicznego kozaka, a nie ochroniarza małych dziewczynek zajadającego lody truskawkowe.
pawcyk3 - dokładnie to w CDA była ta gra i też kompletnie nie wiedziałem co to jest. Odpaliłem zagrałem - miłość od pierwszego wejrzenia, zastanawiałem się tylko dlaczego ona nigdy nie została doceniona. Tak naprawdę nigdy nie było głośno o BG&E, kompletnie przegapiłem kampanię reklamową, wszędzie tylko Splinter Celle >.<.
Byli już tacy, co zrobili anime z DMC i wyszło to...średnio, żeby nie powiedzieć - dość miernie.
Soplic - tak, wiem... tyle, że mój monitor jest w stanie wyświetlić max 75 FPS :), co wg pana Leona nie wystarcza nawet do komfortowego grania. Tą liczbą tylko rzuciłem, tak samo nie wiem ile miałem FPSów w Crysisie, bo nigdy mnie to nie interesowało i nigdy nie sprawdzałem i orientacyjnie napisałem, że koło 30.
@
Widzisz grzybmaister, naucz się używać znaków interpunkcyjnych, bo to się trudno czyta.
@up
LOL, jestem niewiarygodny. To oszacuj to, bo ja nie mam pojęcia ile mam tych cholernych klatek.
Przykro mi, panie leonie691, ale ja gram prawie tylko w FPSy i grając w dajmy na to Left4Dead czy Team Fortress 2 gdzie wyciągam ze 200FPS, a tym tragicznym Crysisem, ktory miał 30 FPS to nie widziałem różnicy, podobnie w grze Cryostasis, która też ma wymagania z kosmosu, nie uświadczyłem dyskomfortu z rozgrywki.
Ojejku, to ja grałem w tragedię :o. Ja nie wiem gdzie wy układacie te teorie, ale to jest całkiem zabawne, kiedy ktoś mi próbuje wmówić, że komfortowa rozgrywka nie jest komfortowa :D.
W takim razie niektóre gry są absolutnie niegrywalne. Ale gupi ci producenci, robiom gry, które siem tnom.
Miej litość, człowieku, bo ja na ~30 FPSach przeszedłem lajtowo całego Crysisa i Warheada.
AntonioMontegio - uwielbiam takich pyszałkowatych arogancików, którzy w kolejnych postach coraz bardziej się pogrążają coraz usilniej starając pokazać jacy oni są fajni, a ten drugi jest niefajny :).
Widzę, że lubisz się dowartościować na forum obrażając innych, ale mnie to nie przeszkadza.
Jeśli mi podasz jeden powód dla którego wkleiłeś tutaj swoją konfigurację sprzętową, mimo, że oczywistym było, że RE5 ruszy na niej bez problemu w max detalach - wygrywasz.
@A co do pewnej części twojego posta - mnie za bardzo nie obchodzi, ale lubię czasem wejść na forum i podyskutować z takimi jak ty, dla mnie to zabawa ^.-, a że jakiś bovva mnie trollem nazwie to już mniejsza o to.
AntonioMontegio - zgasić cię? Ja mam Q9550, 4GB Ramu i R4870x2 i co z tego? Mój komputer łyknie i 3 takie RE5, ale nie wypisuję tego na prawo i lewo, bo kogo to naprawdę obchodzi? Daruj sobie teksty o zawiści, bo możesz mieć sprzęt nawet z NASA i to i tak nie zmieni faktu, że zachowujesz się jak rozwydrzony bachor.
A ja myślałem, że to coś o tym nowym American McGee's Alice. Na pewno będzie lepsza, bo Chris Vrenna robi soundtrack <3. Kupię dla samej ścieżki.
A to coś o czym mowa w newsie to prawie na pewno jakaś ugrzeczniona wersja skoro wychodzi na Nintendo.
esidar - kolejne głupoty, dzieci neo won.
Kto normalny wsadza GFa 295 do AMD64x2? Poczytaj sobie Harrego Pottera.
To już? Szybko jakoś. Myślałem, że ta gra wyjdzie gdzieś w połowie następnego roku. Widać Elektronicy się nie obijają jak niektórzy... (Bioshock 2, Mafia 2 T_T).
Irek22 - widzę, że nie tylko ja zauważyłem zależność RE/DMC - DS/DI.
BzArEx - kup sobie PSP :P, ja mam i dlatego nie marudzę.
IMHO trochę za bardzo wygląda jak Arab. Książę miał raczej takie europejskie rysy twarzy, ale generalnie jestem na tak, nie można mieć wszystkiego :P, aktor całkiem nieźle pasuje do roli. Na pewno obejrzę, mimo, że zapowiada się kino familijne.
Perkel - twoja wypowiedź to jeden wielki chaos. Nie masz nawet żadnego argumentu, który mógłby w jakikolwiek sposób potwierdzić tezę, że Fallout 3 jest grą złą. To, że nie przypomina starych Falloutów z lat 90 (w tamtych Falloutach też było kilka idiotycznych perków) jest chyba oczywiste skoro mamy teraz 7. generację konsol.
Masz pretensję o idiotyczność głównego wątku F3, a F1 to co niby? Poszukiwania elektronicznego chipu, oh, ah, wyżyny fabularne. Nie rozumiem w ogóle tej arogancji, po tym jak świat dowiedział się, że F3 zrobi Bethesda to od razu fala - będzie crap, co wywołało jednocześnie efekt odwrotnego marketingu i F3 sprzedał się bardzo dobrze, ale co gorsze niektórzy dalej tkwią w przekonaniu o tym, że F3 jest grą, bo jest i już. Ja sam wolę stare Fallouty, a F3 nie uważam za jakiegoś wyjątkowego RPG, ale wieszanie na nim psów uważam za skrajną przesadę i ignorancję.
Hmm... szkoda, że zorientowałem się, że to Raiden dopiero przeczytawszy komentarze :P. ale dowcip i tak niezły, mimo, że oklepany. Podoba mi się ta mangowa kreska (tak, nareszcie :P).
Czemu te gry wyglądają na filmach tak fajnie, a w praktyce to kaszanki jakich mało? :/
Nie wiem czemu się tak wszyscy rzucacie. Moim zdaniem ta gra jest bardzo dobra, może nie ma takiego RPGowego klimatu jak Fallout, ale schemat rozgrywki jest równie dobry, polski dubbing też całkiem nieźle daje radę i muzyka niczego sobie. Nie wiem dlaczego gra dostała taką niską ocenę.
Ja się przy niej bawiłem przednio, równie dobrze co grając w pierwszego Fallouta.
XaRes - masz jakieś problemy z nietrzymaniem kału? : D Twój post jest najśmieszniejszy w tym temacie.
Drau - my na pewno graliśmy w tego samego księcia? W trylogii o piaskach czasu tylko odrobinę się postarzał, ale tak samo było też np. w Splinter Cell.

Nie było powiedziane, że manga nie może być ^^', więc daję Mugena z Samurai Champloo.
Ta, a widział ktoś jak miał wyglądać Batman: Arkhum Asylum? =,= Na screenach takie efekty były, że oczy wyłaziły z orbit, a niedawno pokazali w gramy gameplay i zacząłem się zastanawiać czy to, aby na pewno jest ten sam Batman, którego pokazywali na screenach kilka miesięcy temu.
A ja powiem, że grałem w AoC i w WoWa i przy WoWie się bawiłem jak nigdy. AoC rzuciłem po jakimś tygodniu grania. Gra jest tak źle skonstruowana, a poziom trudności jest tak źle wyważony, że jeśli ktoś nie jest obeznany z MMO to nawet nie ma co tego kupować. Żałuję, że wydałem kasę na tego gniota (jejku, aż 60zł T_T, za tyle można by teraz kupić Fallouta 3) Jak ktoś ma zamiar płacić za MMO to polecam tylko WoWa.
Bardzo mądre posunięcie - wydać odgrzany kotlet, a do tego wykrajać z niego najsoczystszy kawałek ;d. Dobrze, że nigdy nie grałem i nie zagram w tę grę.
Gra wyszła na świecie akurat w moje urodziny :D. Co za prezent ;d, szkoda, że nie mogłem jej wczoraj kupić...
Ooo nie, ci panowie to już niech lepiej nic nie robią... Brothers in Arms to IMO najbardziej denerwująca gra z jaką miałem do czynienia. Oklepana, schematyczna (wbrew temu co pisali, że innowacyjna =,=) i nudna do bólu.
Może i kretyński, ale mnie się podoba, chociaż filmom z Team Fortress 2 nie mógłby nawet nóg umyć.
Nieduże jak na EA.
@up
Co za brednie... Przecież ta gra wygląda prawie tak samo jak Grid..
Jak nie będzie Mikołajczaka to nie kupuję... Podobnie jak Gothica 4. Ten gość ma BYĆ. Bez niego ta gra nie istnieje.
Przecież on ma głos jak jak dziadek. Nie pasuje do dubbingu młodego asasyna kompletnie, ale pożyjemy, zobaczymy. Nie wiem dlaczego ludzie się tak wzbraniają przed pełną polonizacją. Spolszczenie pierwszej części było bardzo udane i słuchało się głosów bardzo miło. Aktorzy też grali całkiem dobrze (pochwała szczególna dla mistrza zakonu :)).
@up
Fail na maksa. Słyszałeś kiedyś o takiej grze-legendzie jak Bioshock? Zgadnij kto ją wydał...
Ale wymyślają... Dzieci się wzięły za robienie gry i teraz płaczą, bo im chcą zabrać zamek z piasku, który należy do większego.
burcu - bzdury... gdyby było pomyłką toby akcja działa się gdzie indziej... jeszcze nie widziałeś, a już wieszasz psy.
Kurczę... a żebyście wiedzieli, że chcę kupic WoWa na wakacje ;d, żeby się tak abonament nie marnował ^.^'.
Popieram Marchello777 - ta gra zasługuje maksymalnie na 7. Za wysoko, stanowczo za wysoko - GTA 4 dostało prawie taką samą ocenę, nie popadajmy w paranoję...
Matysiak G - jakbyś zgadł, akurat znam taki przypadek z gatunku "a jaka ja jestem brzydka :(", podczas, gdy wykazuje się ponadprzeciętną urodą. To kreowanie przez media ludzi doskonałych rzeczywiście może powodować kompleksy, ale myślę, że tak naprawdę każdy zna swoją wartość i wie czy wygląda mniej lub bardziej atrakcyjnie. Otoczenie zawsze podpowie, czasem bywa okrutne, ale zawsze szczere.
A co do wyobrażania sobie, że kobiety z mojego otoczenia to Moniki Belucci ^_^ to nigdy tak nie miałem. Nie traktuje ludzi z pierwszych stron czasopism jako wyznaczników kobiecej urody. Każdy ma swój gust, każdemu podoba się co innego. Niby to, jak mówisz, działa na podświadomość, ale tak naprawdę ludzie sami to sobie robią - promują nieziemsko piękne gwiazdy, żeby inni zazdrościli im urody. Nie można dać się w ten sposób manipulować.
Matysiak G - oczywiście, że sobie zdaję doskonale z tego sprawę, że te kobiety nie wyglądają naprawdę tak w rzeczywistośći, ale musiałbym być chyba stuknięty, żeby mając świadomość tego, że większość modelek czy różnego rodzaju gwiazd to osoby po zabiegach chirurgicznych, mające do dyspozycji 20 osób do makijażu i kolejnych 20 grafików porównywać je do zwyczajnych, przeciętynych dziewczyn. Co innego mi się podoba kiedy siedzę przy komputerze, a co innego kiedy trafiam do prawdziwego świata. Wydaje mi się, że te osoby z wygórowanymi wymaganiami mają niemałe problemy z odróżnieniem fikcji od rzeczywistości.
Wiem, mędrkuje, ale nie było tego w planach ;d.
Axote - nie wiem czy to był żart czy ty tak serio, ale komentarz mnie rozśmieszył ^.^'.
Matysiak G - who cares? Mamy oceniać naturalność czy urodę? Po co dociekać ile w tym Photoshopa, a ile prawdy? Wystarczy, żeby było ładne. Szanse, że kiedykolwiek spotkasz tą kobietę są niemal równe 0, więc lepiej po prostu się nie przejmować tylko oceniać to co widać.
Nie porównuj prawdziwych kobiet do tych na zdjęciach w internecie, bo to jak porównywać GTA do świata rzeczywistego. Świat showbiznesu rządzi się własnymi prawami.
eysmond - to nie komentuj moich wypowiedzi, tylko artykuł... I co ma styl pisania do inteligencji? Ha, EOT.
Ależ ci polscy wydawcy są genialni! Po prostu geniusze! Gra produkowana w Polsce jest najpierw wydawana za granicą, a dopiero 3 dni później w Polsce! Co za genialny pomysł!