El_Miczelov :)

El_Miczelov :) ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.04.2026 23:08
El_Miczelov :)

Eflix netflix już od dawna ma polskie napisy do swoich (i nie tylko swoich) anime, gdzie na Crunchyrollu dobrych samych tytułów takowych ze świecą szukać.
To już prędzej bym powiedział, że w końcu zauważyli istnienie naszego kraju, po tym jak konkurencja już dawno to zrobiła.

Tak na marginesie - animacje Amazona też mają polskie napisy. W sumie jak się ma wykupioną subskrypcję Crunchyroll w Prime, to jest chyba najłatwiejsza metoda jak odróżnić anime z tej subskrypcji, od anime będącego w ofercie samego Prime-a.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2026-04-20 23:11:37
22.03.2026 13:24
El_Miczelov :)

twojp467112 a dodatek zatytuują "Euro Truck Simulator 2 - World War III"

17.02.2026 09:07
El_Miczelov :)
2
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Amazon ma ku temu niezłe predyspozycje. Jestem tego dobrym przykładem - co prawda nadal place Crunchyrollowi, ale... Za pośrednictwem Amazonu właśnie - mam wykupioną dodatkową subskrypcję właśnie w ich aplikacji - i zapewne nie jestem jedynym, któremu wygodniej mieć więcej w jednym miejscu, zamiast przełączać się między wieloma aplikacjami.

25.10.2025 11:33
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Za młodu marzyłem, żeby ktoś zrobił coś takiego do SW Jedi Knight 2: Jedi Outcast albo Jedi Academy - wyobraźcie sobie wtedy duele online...

03.10.2025 14:24
El_Miczelov :)
😂

Proste - EA było zarządzane w ostatnich latach tak kiepsko i tak bardzo roztrwonili całą swoją reputację, że musieli dopłacić żeby ktoś zechciał ich przejąć

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2025-10-03 14:25:22
26.04.2024 23:39
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Jak ja nie cierpię kiedy ktoś nazywa wyścigi rajdami... Nauczcie się w końcu, że rajdy to są rajdy, a wyścigi to wyścigi. W rajdach uczestnicy nie ścigają sie zderzak w zderzak i koło w koło, tylko ich przeciwnikiem jest czas i trasa która wiedzie nie po szczegółowo zaplanowanym torze, pokonywanym wielokrotnie na przestrzeni kolejnych okrążeń, tylko po drogach na codzień mających status publicznych, które niejednokrotnie są pokryte nie gładziutkim i zadbanym asfaltem, ale wręcz ich powierzchnia to żwir, błoto i kamienie. A wyścigi... No cóż - wszystko co napisałem powyżej tylko na odwrót - wozy przystosowane do jak najmniejszej ilości nierówności, mające być przyklejone do asfaltu i przejeżdżające po tym właśnie asfalcie wielokrotnie, od kilku do kilkudzieciu razy na przestrzeni kolejnych okrążeń.
Ok - są jeszcze wyścigi górskie, które są niejako czymś pośrednim między rajdami i wyścigami, tj. trasy w plenerze, ale asfaltowe i zadbane (nieraz to są najlepsze kawałki asfaltu w całej gminie, albo i nawet powiecie), no i pokonywane na czas - z jednym uczestnikiem na trasie naraz, bo jednak są wąskie i kręte, więc bez obecności zabezpieczeń jakimi charakteryzują się tory wyścigowe, byłyby zbyt niebezpieczne do rozgrywania pojedynków podczas których mogłoby dochodzić do kontaktu między ścigającymi się pojazdami.

26.12.2023 17:32
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

To były czasy - porównania do PGR, a potem One zmienił się w GRID.... I to do tego stopnia, że teraz to już nie jest Race Driver nawet ;)

19.07.2022 22:36
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Nie wiem czym tu się zachwycać... Strasznie amatorska robota - lata temu dzieciaki na nfsplanet i temu podobnych tworzyły znacznie lepsze "połączone mapy" z gier do tego czasu wydanych... Tamte przynajmniej zachowywały proporcje map i proponowały ich połączenia tak że było to nawet wiarygodne.

Co do Rockport, Palmont i Tri-City Bay - szkoda że EA zaprzestało rozwijania NFS World w pewnym momencie... Ten most dodany w jednej z ostatnich dużych aktualizacji, ewidentnie miał prowadzić do tej trzeciej lokalizacji.

Inna rzecz, że trochę prostacko podeszli do kwestii połączenia pierwszych 2 lokacji - raptem kilka przejazdów, z czego jeden zapowiadający się na największy nieukończony i zamknięty. A potencjał był, bo wystarczyło wpakować kaniony między obie lokacje, i mogliby wówczas zachować np ten ikoniczny most z Most Wanted (a zamiast tego wyprostowali drogę, wrzucili krótki tunel i bach - przejazd z Rockport do Palmont "gotowy").

11.05.2022 12:58
El_Miczelov :)

No właśnie sęk w tym, że licencja FIFA to nie jest prawo do graczy. Tak jak wspomniał ktoś powyżej/wcześniej - ta licencja przydawała się im w sumie tylko raz na 4 lata przy okazji robienia dawniej osobnej gry, a obecnie już tylko dlc o tematyce World Cup.

Prawa do graczy zazwyczaj trzymają kluby - wyjątki stanowią najgłośniejsze nazwiska (wówczas developer musi się dogadywać z managerem zawodnika). A zarówno te, jak i prawa do lig zostają w rękach EA, więc za 1,5 roku może się okazać, że nie "EA Sports FC" (nadal zakładam, że ta nazwa to tylko placeholder), tylko właśnie FIFA 24 (o ile faktycznie taka powstanie) będzie miała problem z brakiem prawdziwych graczy, klubów i lig...

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2022-05-11 13:00:18
05.05.2022 13:46
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Źle chyba na tym nie wyszedł... Za pierwszy występ może i grosze, ale również wzrost popularności, co przyniosło mu znacznie większy profit w ogólnym rozrachunku. Niektórzy powinni brać przykład (AS vs CDPR).

05.09.2021 00:48
El_Miczelov :)

A ja mam nadzieję, że twórcy modów wypną się w takiej sytuacji na ich gry, a wówczas gdy okaże się że remake-i nie będą wspierane przez scenę moderską, to okażą się sprzedażową klapą.

Nie powiem - sam też lubiłem pograć w te gry - w dużej mierze dzięki modom. Ale ten sentyment jest jednak słabszy niż coraz mocniejsza niechęć do wydawcy.
Jestem skłonny zrezygnować z zakupu remake-ów/remasterów skoro nie mam pewności czy będę mógł bawić się nimi tak jak lata temu.

05.09.2021 00:31
El_Miczelov :)

pieterkov - będą jaja, jak się okaże, że te domniemane remastery będą niskiej jakości i do tego gorsze od tych wszystkich skasowanych fanowskich projektów ;)

20.08.2021 08:28
El_Miczelov :)

W Game Pass-ie jest tylko na konsole Xbox - Ultimate daje tylko dodatkowo możliwość odpalenia w chmurze, ale to nadal bez modów. Żeby grać na PC, to tylko Origin, albo Steam - albo zakup, albo jest też dostępne w abonamencie EA Play (na obydwu platformach).

Z chmurki i tak odpala się wersja konsolowa (obecnie Xbox Series X - gry są ładniejsze niż na starcie usługi), więc przynajmniej save-y się synchronizują jeżeli ktoś gra na konsoli, ale nie ma możliwości przenoszenia stanu rozgrywki między konsolą a PC. (crossplay pozwala na wspólną grę konsolowcom i pecetowcom w multi, ale save-y, to inna bajka).

18.07.2021 12:37
El_Miczelov :)

Dlatego cieszę się że z dwojga złego, Codemasters trafili jednak w ręce EA...

Może i EA też w pewnym momencie odwróciło się od moderów utrudniając do maksimum tworzenie modów do gier na Frostbite, ale jak historia pokazała, w końcu się to komuś udało... I co? Nie przypominam sobie żeby moderzy zaczęli dostawać pisma z pogróżkami (czyt. pozwy) od prawników korporacji.

Fakt - przez ostatni rok był mały przestój w rozwoju Frosty Tools, ale bynajmniej nie temu że jego twórcy musieli się ukrywać przez wielkim i złym EA, tylko dlatego że... EA zatrudniło w swoje szeregi głównego programistę tego narzędzia, więc z wiadomych względów porzucił projekt (gdybym miał do wyboru dobrze płatną pracę nad jakimś silnikiem na którym tworzy się gry, albo taką samą pracę tylko że non-profit i jeszcze trudniejszą bo bez dostępu do dokumentacji programistycznej, to pewnie że wybrałbym tę która pozwoli mi zarobić)

07.07.2021 19:58
El_Miczelov :)
😒

Herr Pietrus - czyli i tak wychodzi na to że pogramy w WRC 11 zamiast Dirt Rally 3... Bo znając EA, skoro już nie ma ludzi którzy zatwierdzili taki kurs studia, że tworzyło na zmianę część luźniejszą (z samym numerkiem) i część bardziej hardkorową z podtytułem Rally, to pewnie będą chcieli ograniczyć rozdrobnienie na tyle submarek, więc WRC zajmie miejsce którejś z nich... A jako że seria Dirt już dawno przestała stawiać rajdy w centrum, to zapewne WRC które ma być grą stricte o największej mistrzostwskiej serii w rajdach, zajmie miejsce kolejnego Dirt Rally...

W sumie to smuteczek, bo DR to gra symbol - uratowała studio i wskazała właściwy kierunek w robieniu gier rajdowych...
Ale skoro już tak musi być, to liczę na to, że te nowe WRC będą przynajmniej duchowymi spadkobiercami DR, bez zbędnych ułatwiaczy i uproszczeń rozgrywki rodem z serii Dirt.

07.05.2021 08:00
El_Miczelov :)

Aha - czyli kolega grał tylko w 1 i 2, ale 3 już nie, bo tam polskiego dubbingu nie było w ogóle. No i nie zagra w odświeżoną wersję trylogii, bo BW postanowiło nie nagrywać nowego dubbingu do całej trylogii od zera* - oj, jaki smuteczek <ironia>.

*a co do nagrywania nowego dubbingu - polskie wersje ME1 i ME2 miały innych wydawców, przez co zmieniły się się ekipy dubbingujące... Z ciekawości zagrałem raz w te części z polskim udźwiękowieniem (generalnie nie przepadam, więc gdy się da to włączam same napisy... albo jak nie można samych napisów to rezygnuję z polskiej wersji w ogóle - ale raz tak zagrałem "eksperymentalnie") i powiem tak: o ile jakoś przebolałem bolączki typowe dla polskiego dubbingu, o tyle cholernie zabolały nowe głosy w ME2 - 40+ godzin grnia w ME1 i przyzwyczajania się że postacie tak brzmią, a potem taki cios.
Tak więc biorąc pod uwagę, że to "tylko" remaster, od początku wiedziałem, że będą musieli wyjść jakoś z tego impasu z różnymi dubbingami w 1 i 2, oraz brakiem w 3 - a nagrywanie od nowa jest za drogie jak na budżet klasycznego remastera (podbicie tekstur, parę nowych wodotrysków graficznych, drobne zmiany i poprawki w kodzie - co innego gdyby to był remake, czyli dużo większy budżet i całość robiona zupełnie od nowa), więc nie rozumiem zaskoczenia niektórych takim rozwiązaniem "problemu"...

11.04.2021 12:07
El_Miczelov :)

Powiem tak - screen ratio to dla mnie sprawa drugorzędna... Ok, byłem zaskoczony że film ma format 4:3 i bałem się że przez "wizję artystyczną" Snydera po prostu będą obcięte boki ekranu, ale potem obejrzałem i... stwierdziłem, że szybko się przestawiłem.
A potem porównałem sobie z "Josstice League" i trochę mną tąpnęło gdy zauważyłem, że tak naprawdę to w tej wersji materiał wideo był przycięty od góry i dołu, żeby dopasować obraz do formatu 21:9... Serio - jedną z rzeczy które denerwowały mnie w wersji z 2017, to że przez większość czasu miałem wrażenie zbyt nachalnych, nienaturalnych zbliżeń obrazu, jakby maskowano coś na obrzeżach kadru... A tu zonk - nic nie maskowano, tylko wywalano górną i dolną część wszystkich ujęć, żeby dopasować to do obecnych standardów.

Czy to dobrze że film jest w formacie 4:3? Nie wiem... W sytuacji gdy oglądałem to na w miarę dużym ekranie, ale jednak w proporcji 16:9, nie zachwyciło mnie to... ale i (wbrew początkowym obawom) nie przeszkadzało.

Ale wyobraźmy sobie że jest rok 2017 - nie ma pandemii, kina są otwarte, ale Snyder mógł skończyć film wg. swojej wizji.
Pewnie - wytwórnia zapewne nadal kazałaby mu obciąć format tak, żeby w "zwykłych" kinach było 21:9... Ale oprócz tego grom z jasnego nieba - jest też wersja dla IMAX i w przeciwieństwie do np. takiego Avatara, kadr nie jest obcięty, tylko powiększony o część wyciętą w procesie dopasowywania do "standardowego" formatu. Już widzę nie tylko te nagłówki w portalach, ale i Wasze komentarze, piejące z zachwytu i zachwalające, że wersja IMAX jest tą "jedyną właściwą i najlepszą z wyświetlanych".

EDIT zanim mnie ktoś będzie próbował łapać za słówka:
Zwracam uwagę, że mówiąc "najlepszą", nie mam na myśli najlepszego filmu, tylko wersję tego konkretnego filmu - że wersja IMAX byłaby określona lepszą od tych ze zwykłych kin. Bo pewnie, że jest sporo lepiej niż w 2017 i teraz nie jest już taka porażka jak wówczas - teraz to po prostu mocny średniak, z aspiracjami do czegoś więcej niż tępej rozwałki i wypchania wszędzie na siłę sucharów, żeby na siłę upodobnić się do bardziej rozrywkowych Avengers-ów, które jednak były jako takowe tworzone od podstaw i ta spójność konwencji czyniła je dobrymi.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2021-04-11 12:29:04
19.12.2020 00:32
El_Miczelov :)
😂

radas_b - ja też nie widzę, żeby gdziekolwiek było obiecane, że tryb FPS pojawi się na premierę, bądź by były określone jakiekolwiek ramy czasowe kiedy miał zostać wprowadzony...

Za hipokryzję uważam natomiast krytykowanie ED i to sypiąc porównaniami do SC, gdy to ten pierwszy tytuł już od wielu lat pozwala swobodnie latać po całej galaktyce (przypominam, że SC ma mieć ledwie kilka systemów planetarnych), odkrywając, walcząc i handlując, a drugi nadal jest tylko alfą składającą się z dem technologicznych poszczególnych modułów, które nadal nijak ze sobą nie są połączone w grywalną całość...

Tak jak pisałem nieco wyżej - ja tam się wolę cieszyć dobrą grą, która może i w powolnym tempie, ale jest ciągle popremierowo rozwijana, więc mogę na bieżąco czerpać przyjemność z nowych funkcji, niż zastanawiać się czy nie warto zacząć spisywać testamentu, w którym podam swoim dzieciom, lub nawet wnukom loginy i hasła do kont, za pośrednictwem których to one kiedyś tam uzyskają dostęp do gry... gdy ta w końcu wejdzie chociaż do grywalnej bety...

SC stało się takim "Duke Nukem Forever" space-simów... A wszyscy chyba wiemy jak skończyła się historia DNF.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-12-19 00:36:43
19.12.2020 00:12
El_Miczelov :)

Persecuted - SC ma za duży rozmach i ogólnie jest za ambitną grą - pewnie dlatego od tylu lat nie wyszło nawet z alfy... Bo ta gra to w gruncie rzeczy milion modułów, których CIG jakoś nie potrafi połączyć w tego zapowiadanego, mającego zrewolucjonizować gatunek, molocha.

Podczas gdy ED... Może i regularnie zalicza obsuwy kolejnych dodatków dodających coraz to nowe funkcje, ale w gruncie rzeczy premierę jako pełnoprawny produkt ma już za sobą - można się czepiać, że był wówczas biedny w zawartość i przez to bardzo powtarzalny, ale co by nie mówić, to od tamtej pory jest grywalny i tylko rozwijany o kolejne funkcjonalności, podczas gdy SC nadal jest tylko niespełnioną obietnicą.

Tak więc - ja tam się wolę cieszyć dobrą grą, która może i w powolnym tempie, ale jest rozwijana i mogę na bieżąco czerpać przyjemność z nowych funkcji, niż zastanawiać czy nie warto zacząć spisywać testamentu, w którym podam swoim dzieciom, lub nawet wnukom loginy i hasła do kont dzięki którym one kiedyś tam uzyskają dostęp do gry, gdy ta w końcu wejdzie chociaż do bety...

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-12-19 00:19:59
14.12.2020 18:06
El_Miczelov :)
😢

Z dwojga złego, to lepiej, że EA a nie T2, ale... Boję się, że EA zmusi ich do korzystania z wszędobylskiego Frostbite'a :/

10.11.2020 20:44
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

No to posprzątane... Może i Codies utrudniali kodowanie swoich gier, ale nawet jak szło o konwertowanie samochodów między grami z serii, nie robili z tego burzy, bo dobry mod to dodatkowa zabawa dla gracza o zachęta do kupna gry. A T2 jednak takie pobłażliwe nie jest - już widzę jak z moddb, nexusa, czy racedepartment, znikają wszystkie konwersje np. samochodów klasy WRC z DR do DR2. Unhappy

Ba - sam kiedyś zastępowałem model Subaru Imprezy w DR, modelem z D3... Albo jeszcze lepiej - wykombinowałem jak do bazy danych w D3 dodawać zupełnie nowe pozycje - z początku to były duplikaty samochodów istniejących w grze, ale ze zmodyfikowanymi "fizykami", a potem poszedłem na całość i przekonwertowałem model Fiesty HFHV z DiRT Showdown dodając go jako zupełnie nowe auto klasy Gymkhana. No cóż - koniec zabawy...

06.10.2020 18:04
El_Miczelov :)

Normandia SR-2 powinna też być.

Ze Star Treka chciałbym zobaczyć wszystkie Enterprise których kształty i wymiary są znane. Nie wzgardziłbym też Discovery i Voyagerem

A - no i skoro był Tie Fighter to czemu nie X-Wing i inne ...-Wingi?

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-10-06 18:05:40
01.10.2020 16:14
El_Miczelov :)

A gamepass ultimate ma też xcloud - czego chcieć wiecej...
A - wiem - żeby apka Gamepassa działała na TV z androidem bez problemów...

Na MiBOX (miałem do starego tv który padł mi kilka tygodni temu) zainstalowałem od strzała, ale na MiTV (pomyślałem, że po co mi tv + box skoro mogę mieć 2w1) nie mogę za chiny ludowe zainstalować (cały czas wyskakuje błąd)

18.08.2020 00:26
El_Miczelov :)

TS-owi chyba już zupełnie palma odleciała. Chyba koleś zapomniał, że utrzymanie serwerów z których grę mogą gracze pobrać, jednak kosztuje, więc nic dziwnego że właściciele sklepów w których miałaby być dostępna, jednak chcą coś z tego mieć. Przecież Apple czy Google to nie Caritas i stworzyły AppStore i Play, żeby te przynosiły zyski. Więc mimo że tyle się mówi jakie to te marże są złe, ja jednak wolę postrzegać to tak, że skoro chcę żeby ktoś rozpowszechniał mój produkt, to muszę się z nim podzielić kasą jaką na tym produkcie zarobię. A skoro dana platforma ma utrzymywać na swoich serwerach daną grę, której model biznesowy opiera się na t, że gra jest darmowa, a zysk ma być generowany przez płatną zawartość do niej, to chyba logiczne że trzeba się podzielić zyskiem że sprzedaży tej dodatkowej zawartości. Bo przecież ciężko jest zarobić choćby na utrzymanie serwerów, pobierając nawet kilkadziesiąt % prowizji z zera (dla niekumatych matematycznie - nawet 100% z zera to nadal jest zero)

Ok - rozumiem kwestie Apple-a jeżeli chodzi o to jak bardzo ich system jest zamknięty i nie dopuszcza instalacji z innych źródeł - to nie jest fajne... Ale jednak to jest ich system k sklep, więc chcąc wydawać oprogramowanie na ten system, trzeba się liczyć z warunkami jakie narzuca właściciel/twórca systemu.

Z Google w to już w ogóle parodia. Skoro się nie podoba że gra jest dostępna w zintegrowanej z systemem aplikacji, która ułatwia dotarcie do klienta + umożliwia szybkie automatyczne aktualizacje na dużą skalę, to niechęć do podzielenia się zyskami z właścicielem systemu i sklepu uważam za totalną arogancję i przejaw chciwości. Do tego Google nie blokuje możliwości rozpowszechniania produktu poprzez inne źródła, więc czemu epic nie zrobi własnego sklepu? Boją się że znów będą po nich jechać, za to że ich sklep jest taki "biedny" w funkcjonalności w porównaniu z konkurencją na którą się wypięli i która chcieli podkopać?

Szczerze? Niech się w Apple i Google zastanowią, czy nie byłoby dobrym ruchem olać Epica i zerwać zupełnie współpracę. Ciekawe komu by bardziej to poszło w pięty. Pewnie trochę graczy by się na nich wkurzyło, że nie będą już mogli łatwo (na androidzie), albo w ogóle (iOS) pograć w Fortnite-a na swoich telefonach, ale chyba jednak mocniej poczułby to sam Epic tracąc łatwy dostęp do graczy (na androidzie - bo na iOS to byłoby równe całkowitej utracie zasięgów).

A niech idzie to Epicowi w pięty.

02.08.2020 02:45
El_Miczelov :)
📄

akurat ja uważam, że powinni pozwolić wysadzić... Bo konstrukcja stara, zniszczała i za jakiś czas sama się zawali (i kogo będą obrońcy mostu atakować wtedy? podadzą do sądu rdzę i czas?), a PKP do takiego "zabytku" już wiadomo, że grosza nie sypnie, choćby żeby nie runął (nawet nie wspominając o jego użytkowaniu)... A tymczasem amerykańce dają w umowie klauzule, że most odbudują do stanu umożliwiającego użytkowanie.

Słowo klucz - odbudują... Czyli nie postawią zupełnie innej konstrukcji, tylko nową wersję obecnego projektu. Czytaj - most zachowałby walory wizualne. Jedyne co by się zmieniło to stopień zużycia/zniszczenia. Byłby to taki sam most, tylko zbudowany od nowa.

I o ile miłośnicy zabytków są przewrażliwieni słysząc, że Polacy pozwolą Amerykanom, za pieniądze wyburzyć zabytkową konstrukcję, tak ślepi są na wypowiedzi mieszkańców okolicznych wsi, którzy bardzo by się ucieszyli na przywrócenie linii kolejowej zlikwidowanej właśnie z powodu stanu tego nieszczęsnego mostu i faktu, że PKP uznało, iż nie opłaca się go remontować...

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-08-02 02:47:17
24.07.2020 16:33
El_Miczelov :)

Tak się składa, że film bazuje na komiksach i się nawet w miarę ich trzyma. Więc jasne, że sporo wątków nie zostało zamkniętych, bo w komiksach historia się jeszcze rozwija. Pierwsze co sprawdzałem po obejrzeniu, to czy planowana jest kolejna część.

A co do jakości filmu... Nie jest źle - w porównaniu z wieloma wcześniejszymi FILMAMI (podkreślam, bo o ile seriale mają niezłe, o tyle z filmami mają problemy) Netflix Originals, to dopiero drugi raz chyba (pierwszy to był Irlandczyk, ale on nie był do końca "netflix original"), nie miałem wrażenia kompletnie straconego czasu z powodu obejrzenia kolejnej miernoty opartej o ten sam schemat.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-07-24 16:35:10
24.07.2020 15:42
El_Miczelov :)

Nie prawda - bez adaptera łączy się tylko najnowsza wersja 1708, która ma możliwość łączenia się przez Bluetooth. Starsze wersje (1537, 1697, a nawet pierwszy Elite z oznaczeniem 1698) w ogóle bez adaptera się nie obejdą.

W dodatku przy połączeniu przez Bt jest większe opóźnienie niż przez adapter (niewiele większe, ale np. w takim Ori, już mi przeszkadzało i dokupiłem adapter)

24.07.2020 15:38
El_Miczelov :)

Akurat niedawno kupowałem drugiego to szukając po oznaczeniu 1708 bez problemu znalazłem.

Niemniej polecam mimo wszystko dokupić adapter. Można bez problemu połączyć się przez Bt, ale w tytułach wymagających szybkiej reakcji i precyzji, można odczuć większe opóźnienie przy takim połączeniu (mnie najbardziej to dokuczało w drugim Ori i temu ostatecznie zdecydowałem się dokupić drugi pad z adapterem w zestawie, zamiast samego pada)

24.07.2020 15:31
El_Miczelov :)

royan - nie tylko przez BT - akurat połączenie przez BT to jest opcja która weszła dopiero z trzecią, najnowszą wersją produkcyjną. (pierwsza nosiła oznaczenie 1537, druga 1697, a najnowsza to 1708 - nie liczę tu oczywiście Elite-a, który nosił oznaczenie 1698 - jego druga wersja nie wiem jakie ma)

Bazowo wszystkie kontrolery od XOne komunikują się z PC przez adapter, ale nie wiem na jakim paśmie - niestety na pewno nie są kompatybilne z adapterem od X360.

Trzeba dodać, że połączenie przez adapter daje mniejsze opóźnienie w połączeniu niż przez bluetooth.

11.07.2020 08:55
El_Miczelov :)

"Akcja rozgrywać będzie się na dużej i fikcyjnej sandboksowej wyspie"

I w tym momencie cały hype poszedł w piach... Na premierę pewnie będę sobie ogrywał TDU2 z modami na dodatkowe i najnowsze samochody, bo jednak możliwość jazdy supersamochodami po lokacjach będących odwzorowaniem prawdziwych wysp, zawsze była tym mocnym punktem części serii z podtytułem Unlimited.

07.07.2020 07:16
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Autorze newsa - a nie pomyślałeś czasem, że Polacy mają nietypowe poczucie humoru i zwyczajnie rozchodzi się to u nas droga viralową jako po prostu niezły żart? ;) Bo ja tak to postrzegam. Mi ktoś już polecał pobranie tego, wprost pisząc jak to działa - uznałem, że grzechem byłoby nie spróbować ;) I nie zdziwiłbym się gdyby po tym newsie okazało się, że lada moment będziemy stanowić już nie 30-kilka %, ale znaczną większość "użytkowników". :D

23.06.2020 23:40
El_Miczelov :)

A no tak - seria NFS wróciła na steama, HP jest za śmieszne pieniądze, to i graczy trochę się mogło pojawić. Ale to chwilowe - ostatnio jak sprawdzałem w okolicach lutego to były pustki jak na Saharze.

A wracając do nowszych nfs-ów - ja tam akurat lubię.
Nfs15 za tuning - a jak się dobrze samochód ustawiło, to przyjemnie się jeździło - nadal uważam, że główny hejt jaki spadł na grę, to za fizykę (fabuła nigdy nie była mocna stroną nfs-ów)... Podczas gdy ze względu na skomplikowanie tuningu po prostu większość nie ogarniała jak te auta sobie ustawiać (domyślne ustawienia z paska drift-wyścig, były do bani). No ale mnogość opcji tuningu sprawia, że do tej pory lubię odpalić, tylko po to żeby sobie kupić jakieś autko i "zrobić" je po swojemu.
Payback - co prawda karty tuningu to porażka i konieczność użycia modów, żeby odblokować niektóre opcje tuningu wizualnego (np. rozstaw kół na szerokość) też nie była trafiona, ale jednak bardziej zróżnicowana mapa na której zmieściły się tereny leśno-wiejskie, pustynne, górskie, i wreszcie miejskie, cykl dnia i nocy, oraz może i nadal banalna, ale potrafiąca wciągnąć, historia ekipy walczącej z syndykatem chcącym zmonopolizować wyścigi w ich mieście, a wreszcie rozbudowanie multi o możliwość zwyczajnego włóczenia się z innymi po mapie i organizowania w tym czasie randomowych wyścigów do punktu wyznaczonego przez "organizatora", jednak sprawiły, że po ukończeniu gry, wracałem do niej aż do premiery kolejnej części...
Heat - ...I tylko do tego momentu, bo kolejna gra po prostu zebrała wszystko co najlepsze z dwóch poprzednich. Może i przez to nie była jakoś odkrywcza i można było mieć wrażanie wtórności, ale powrót tuningu mechanicznego opartego na instalowaniu konkretnych części które miały odmienny wpływ na pojazd (a nie uproszczonych losowych kart poprawiających wybrane 3 losowe statystyki) i usprawnienie AI policji, sprawiły, że po prostu Payback stał się trochę jak taka poprzednia dziewczyna - po znalezieniu sobie nowej, dostrzegasz wyraźniej czemu z tą poprzednią Ci nie wyszło. Fakt - oczywiście nie do końca rozumiem decyzji o tym, że żeby "zmienić porę dnia" (już samo to brzmi jakby się było magiem władającym czasem) trzeba wrócić do garażu, bo wolałbym jednak cykliczną zmianę, ale to że w nocy policja staje się bardziej aktywna i agresywna - fajny patent... Gdyby jednak była cykliczna zmiana pory dnia/nocy, to jednak mogło by to być jeszcze ciekawsze - np. podczas pościgu rozpoczętego nocą, najlepiej byłoby jednak nawiać przed świtem, bo później trzebaby liczyć się z większym ruchem na drogach i jeszcze większą zawziętością policji, chcącej zakończyć pościg jak najszybciej że względu na większe ryzyko z prowadzeniem pościgu w gęstszym ruchu drogowym.
Niemniej - żal, że EA tak szybko odcięło grze pępowinę i odstała tylko 1 dlc i łatkę dodającą crossplay - liczyłem na coś więcej niż tylko McLaren F1.

23.06.2020 22:24
El_Miczelov :)

Więcej osób grających? To czemu jak od czasu do czasu odpalam grę tak "dla picu", ot przejechać się, to nigdy nie znajduje mi żadnego gracza z którym mógłbym się pościgać online? Ta gra jest martwa - stety, albo niestety. Fakt - miała kilka ciekawych rozwiązań, ale np. brak możliwości wyboru dowolnego wozu na dowolną trasę, granie online tylko wg domyślnych playlist... Ogrywałem namiętnie, ale tylko do momentu odblokowania wszystkich samochodów - potem wkradła się nuda i nawet teraz jak wracam do gry, to szybko sobie przypominam czemu ostatecznie przestałem w ten tytuł grać.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-06-23 22:26:46
13.06.2020 13:38
El_Miczelov :)
1
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

A na 2-3 miesiące przed premierą zrobią wielki reveal, pt. Project Athia zmienia nazwę i od tej pory ta gra to Final Fantasy XVI.

[EDIT]
A ujawnili tak wcześnie i pod tymczasowym tytułem, bo chcą się pochwalić technologią w ramach umowy z Sony na promowanie PS5.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-06-13 13:40:25
09.06.2020 09:16
El_Miczelov :)

lmf888

spoiler start

Reasumując - granie w te same gry multiplatformowe na konsoli XSX padem Microsoftu będzie znacznie skuteczniejsze jeżeli będzie on sparowany właśnie z tą konsolą niż z PC przez bluetoooth.

spoiler stop


Tylko czemu parować w ogóle przez bluetooth? Ok... Kuzyn przyniósł raz pada od X-a, zanim ja takowego zakupiłem, to ratowaliśmy się takim połączeniem - ale gdy kupiłem dla siebie taki kontroler, to jednak obowiązkowo w zestawie z adapterem...
BT wolę zostawić sobie do dodatkowej klawiaturki i kontrolerów WMR... ewentualnie dla słuchawek gdy mam konferencję i nie chcę być przywiązany do komputera kablem od przewodowych.

09.06.2020 09:04
El_Miczelov :)

Piotrek.K
Pad - nie problem podłączyć, a jakoś panele dotykowe nie przekonują mnie w takiej formie jak od Sony (już bardziej przypadł mi do gustu Steam Controller)... ba - gdyby o wyborze konsoli miał decydować tylko pad to wolę Xbox-a (in-plus działa fakt... że funkcje z konsoli działają też na PC ;) )

Dysk - chyba nie wierzysz, że NVMe na PCI-E 3.0 to jest szczyt technologii na PC i więcej się nie da osiągnąć? To Cię zaskoczę - NVMe na PCI-E 4.0 jest tuż za rogiem i jest blisko 2x szybsze od 3.0... A biorąc pod uwagę, że premiera PS5 dopiero za kilka miesięcy, zastanawiam się czy chociaż teraz mogą się pochwalić najszybszym SSD, to czy nadal tak będzie w dniu premiery.

Gry ekskluzywne - tu masz rację... chociaż ostatnio zaskakująco dużo ex-ów z PS-ów zaczyna wędrować na PC... Więc mnie się nie spieszy - np. "fajnala 7 rimejk" i tak wolę ograć jak wydadzą już coś więcej niż tylko rozbudowany prolog. Parę lat poczekam zapewne, ale do tego czasu będzie na PC (mówi się już o przyszłym roku), a samo PC będzie mocarniejsze od każdej nadchodzącej konsoli, więc będę mógł sobie odpalić wszystko na ultra.

02.06.2020 10:57
El_Miczelov :)
1
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

NO NARESZCIE!!!
Spełnia się mój mokry sen - bo chociaż Codies mieli spore problemy w czasach kiedy licencja przeszła do BigBen, to nie mogłem się wówczas nadziwić czemu trafiła do tego studia a nie Mistrzów. A Mistrzowie akurat zaraz potem zaczęli się podnosić z kolan.

I właśnie z tego względu - że byli niemal na skraju upadku - myślę że jednak chociaż potencjalnie wykosi to konkurencję, to jednak o jakość nie mamy co się obawiać... Bo kiedyś też już wykosili konkurencję i potem kilka słabszych lat sprawiło że DiRT Rally robili finansując go z Early Access.
Myślę że to dało im do myślenia i będą potrafili zachować odpowiednią jakość żeby nie zrazić ponownie do siebie klientów, bo tego mogliby już nie przetrwać.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-06-02 11:20:56
10.05.2020 01:06
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Zobaczyłem newsa... Odpaliłem Steama... I nie skorzystam, bo już mam wszystko z tego pakietu... Ale nie skutam, bo kupowałem na podobnej jakiejś wcześniejszej obniżce (bodaj w podobnej cenie było)

10.05.2020 01:04
El_Miczelov :)

Wyprodukował/napisał/stworzył grę Crystal Dynamics (czyli producent), a wydał Square Enix (czyli właściciel praw do marki Tomb Raider)

08.05.2020 02:34
El_Miczelov :)

A ja tam DiRT 3 wolałem od 2... 4 co prawda mi nie przypadł (takie "niewiadomoco" - nie mogli się zdecydować czy uderzać w klimaty z DiRT 3, czy DiRT Rally), ale o ile lubię obie części DR, tak D3 uważam, że stoi w przyjemnej kontrze do nich, jako gra bardziej zręcznościowa, z przyjemnym modelem jazdy i o dużej różnorodności atrakcji (a jak komuś któreś z nich nie odpowiadają... to po co marudzić, skoro można po prostu je omijać i skupić się na tych, które się lubi).

Tak więc - arcade-owy i efektowny DiRT 5? Jestem na tak. A potem i tak będę czekał na DiRT Rally 3 (nie wątpię w jego powstanie, bo nie zabija się kury znoszącej złote jaja - i to nie tylko finansowe, ale równie PR-owe - bo pierwsza część DR uratowała Codies przed zamknięciem studia)

19.04.2020 21:24
El_Miczelov :)
El_Miczelov :)
97

Proste - kupiliście po prostu konta na allegro czy innym g2a... A te z reguły są tańsze o tyle, że pochodzące z nich klucze do edycji Windows 10, zostały już wcześniej osobno sprzedane na tych platformach :P

07.02.2020 12:23
El_Miczelov :)
👍
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

No nareszcie! Nic tak mnie nie wkurza jak fakt że gdy szukam na allegdrogo jakiejś gry to zanim znajdę interesującą mnie ofertę na klucz do niej, muszę się przebić przez setki g*wno-ofert z "dostępem do konta".

05.02.2020 16:39
El_Miczelov :)
😎

Podpisuję się - może i o tym nie krzyczę na każdym kroku, ale też "jestem w VR"... Głównie Elite Dangerous i Assetto Corsa, ale i w inne tytuły "VR only" czasem pogrywam.

Ba - kilku moich znajomych też w to poszło - i też głównie dla ED, ale tak jak napisałem powyżej - jak już się ma jakiś HMD to człek się nie ogranicza do jednej gry, tylko korzysta z możliwości pogrania na tym w coś innego.

19.01.2020 10:17
El_Miczelov :)

Wszyscy macie trochę racji - Hydro ma rację że gogle z lepszymi parametrami ułatwiają przyzwyczajenie się do wirtualnej rzeczywistości.
Ja np. gralem na dwóch Riftach (DK1 i CV) oraz na Vive.
Na OR DK1 z fotela zszedłem pijany (w sensie miałem.zawroty głowy) ale przy OR CV1 I HTC Vive bolała mnie już tylko rozdzielczość - pikselizacja odcinała od światów gier które w nich próbowałem.

Summa summarum - wydałem 4x mniej na Lenovo Explorera, którego sensory wystarczająca sprawnie śledzą ruch, żeby opóźnienia nie wprawiały błędnika w "zakłopotanie", ale sam w sobie ma ekran o wyższej rozdzielczości, więc efekt pończochy założonej na głowę jest znacznie mniejszy i piksele oraz odstępy między nimi (taka siateczka która właśnie kojarzy mi się z pończochą naciągnięta na głowę - niby wszystko przez nią widzisz, ale jednak jest coś między Twoim okiem a obiektem na który patrzysz) mniej rzucają się w oczy.
Ba - o dziwo nawet niższe odświeżanie ekranu (bodaj 75Hz) niż u konkurentów, nie przeszkadza mi żebym właśnie w tym headsecie spędzał wielogodzinne sesje w Assetto Corsa, Elite Dangerous, a nawet Beat Saber, czy Pavlov VR.

Tak więc - popieram - dla większości to będzie kwestia przyzwyczajenia.

Ale fakt faktem, że jednak niektórzy nie będą w stanie się przyzwyczaić, nawet jeżeli za soczewką będą ekrany 16k, z odświeżaniem 400Hz, a technologia wykrywania ruchu dojdzie do takiego momentu, że informacja będzie czytana wprost z impulsów z układu nerwowego, żeby sprzęt i oprogramowanie mogły ruch w grze synchronizować z rzeczywistym, z zerowym opóźnieniem.
Ot po prostu - każdy człowiek jest inny i trzeba zaakceptować, że niektórzy - choćby najmniejszy ułamek procenta z ogółu - nie będą w stanie się przestawić na to nigdy.

19.01.2020 09:54
El_Miczelov :)

Nope... Nie sądzę żeby nauczyli się liczyć do trzech. Raczej po zakończeniu nauki matematyki na cyfrach 1 i 2, chcą zabłysnąć znajomością liter i stąd prędzej będzie Left4Dead VR.

Chociaż to też nie nastraja optymizmem, bo skoro znają tylko 2 cyfry, a teraz za jednym zamachem nauczyli się aż 2 literek, to mogli wykorzystać już cały limit swoich możliwości uczenia się - czarno widzę przyszłość.

09.01.2020 16:18
El_Miczelov :)
😒
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Już dawno przestałem czytać wypociny krytyków, bo maja tyle wspólnego z rzeczywistością co światy większości produkcji które oceniają.

Już od dawna twierdzę, że żeby zostać krytykiem, nie trzeba już nawet mieć wyrobionego nazwiska w branży, a wystarczy wylewać na kolejne produkcje wiadra pomyj... Bo jakimś cudem to co krytycy tak nisko oceniają, ludziom się jednak podoba.

Taki Wiedźmin na przykład - ok - możenie jest idealny, ale to jak pojechali po nim "krytycy", to trochę przegięcie. A jednak widownia serial ów ciepło przyjęła.

EDIT:
W przypadku omawianego serialu "Mesjasz" jest dokładnie tak samo - krytycy szczają nań pomyjami ze wszystkich otworów swoich ciał, a mnie się nawet podobał... A nie jestem typem widza, który chłonie wszystko co tylko zapoda telewizja (swoją drogą telewizji nie oglądam w ogóle - od wiadomości ze świata mam internet, a od filmów i seriali, właśnie Netflixa i subskrypcje w kilku innych serwisach streamingowych)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2020-01-09 16:25:21
09.01.2020 16:11
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Meh... Praktycznie tylko SW EaW... Liczyłem, że dowiem się o jakimś ciekawym modzie do jakiejkolwiek gry z innego gatunku (a nawet uniwersum), który jakoś przeoczyłem.

PS: Właściciele strony powinni chyba zmienić nazwę na Star Wars ModDB, bo przy takim zestawieniu samo ModDB wydaje się być za bardzo ogólne :P

25.12.2019 15:18
El_Miczelov :)

Nie da się ukryć, że sezon pierwszy był trochę nierówny, ale ogólnie mi się podobało i zmiany fabularne względem książek (przecież to adaptacja, a nie wierna ekranizacja) też oceniam ogólnie na plus, bo jednak dzięki temu pojawiają się w serialu elementy, dzięki którym z kolei, nie cierpię na syndrom "książkę czytałem tyle razy, że znam na pamięć więc nic w serialu mnie nie zaskoczy"...

Co do obsady, to wbrew obawom sprzed premiery, wiele do zarzucenia nie mam.

HC jako Geralt na plus. Dał radę - widać, że jest fanem i włożył w odgrywanie postaci serce.

Yen - na razie podchodzę neutralnie... Nieźle, ale liczę, że z czasem postać zacznie z charakteru bardziej przypominać tę książkową - bo na razie zachowuje się jak rozkapryszona nastolatka której rodzice odcięli internet, a nie jak doświadczona czarodziejka która przeżyła kilku królów, którym wcześniej doradzała...

Triss - na minus... Najbardziej nietrafione obsadzenie roli w serialu. Toż to miałem wrażenie, że to książkowa Yen się zakamuflowała... A gdzie ta jej dziewczęcość i urokliwość podlotka, które w książce nawet mimo przeżyć takich jak bitwa pod Sodden i odniesiona tam rana, jednak zachowała i tym Geralta czarowała? Wygląd też... Gdybym nie czytał newsów przed premierą, a i nawet wtedy gdyby się nie przedstawiła, to bym w życiu nie odgadł, że oto na ekranie pojawiła się Triss... Gdzie ten rudzielec który urodą mógł konkurować z Yennefer?
Przecież ta serialowa Triss wygląda na starszą, bardziej doświadczoną i dostojną, nawet niż Tissaia de Vries, która to obydwie wcześniej wymienione panie szkoliła (chociaż w różnym czasie, bo Triss przecież była ewidentnie młodsza od Yen)

Ciri... Też na razie się nie odniosę, bo trochę za stara jak na wiek książkowy, ale to może się jeszcze w dalszą fabułę wpasować jakoś.

Podsumowując:
Nie słuchajcie malkontentów piszących, że Polska produkcja sprzed 20 lat była lepsza... Jest dużo lepiej.
Ale jednocześnie nie jest idealnie, więc mam nadzieję, że producentka i scenarzyści, w ogniu krytyki nie odetną się od niej całkowicie i będą w stanie wyłuskać z całego bagna tę konstruktywną, i dokonać w kolejnych sezonach odpowiednich poprawek (no wiadomo, że np. Triss już nie zmienią, ale w innych aspektach da się to i owo poprawić)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-12-25 15:21:38
23.12.2019 19:38
El_Miczelov :)

Ale bajkopisarze... toyminator, TobiAlex - filmik, albo nie uwierzę + screen z Menadżera Urządzeń z sekcji z dyskami.

mirko81 - dodałbym jeszcze do porównania interfejs M.2 NVMe - 3500/2500 MB/s robi robotę - Windows 10 (który i tak wstaje szybciej niż Windows 10 nawet na HDD) wstaje poniżej 10 sekund na czysto i w około 10-13 sekund po roku bez formatu (właściwie to po 3 latach, bo najpierw zainstalowałem czystego W10, a potem jak uznałem, że jednak nie chce mi się konfigurować wszystkiego od nowa, to ów dysk sformatowałem i przy użyciu drugiego kompa zduplikowałem dane z zastąpionego tymże dysku ssd sata3 (który z kolei nie zaznał formatowania przez 3 lata użytkowania - wcześniej żaden mój dysk hdd nie wytrzymał nawet 1/10 z tego czasu bez formatu, bo korzystanie zaczynało być uciążliwe - więc co by nie mówić ssd robi różnicę)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-12-23 19:38:52
18.12.2019 09:54
El_Miczelov :)
😱
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Łaaaał... Sony odkryło amerykę...
Steam Controller to miał w standardzie :P

18.12.2019 09:53
El_Miczelov :)

Ale pamiętaj, że te 130 zł to jest za samą nakładkę... Jak nie masz pada to trzeba doliczyć jego cenę (średnia około 150 zł), a wtedy robię się już znacznie większa kwota niż 200 zł...

Więc Trzeba sobie zadać pytanie - lepiej kupić nakładkę i mieć pada z nakładką za łącznie 280 zł, czy za 70 zł więcej mieć 2 pady?

11.12.2019 09:47
El_Miczelov :)
😐
5
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
97

Taka prawda... Facebook, Twitter, Instagram - wszędzie jest od dłuższego czasu wysyp reklam z pięknie wyanimowanymi mechanikami zagadek logicznych, walk w stylu H'n'S, albo zarządzaniem wojskami/drużyną w rzucie izometrycznym, a po ściągnięciu okazuje się, że to kolejny klon Candy Crush... Tylko jeszcze bardziej napakowany mikropłatnościami niż oryginał.

W sumie to ciekaw jestem ile gier które faktycznie prezentowały w takiej reklamie coś prawdziwego, przegapiłem przez to. (bo po prostu przestałem już zupełnie nawet sprawdzać czy dana gra ma cokolwiek z tego co widać na filmiku z założeniem, wychodząc z odgórnego założenia że na pewno nie...)

07.12.2019 12:57
El_Miczelov :)
😒

A to już rynku komentować nie wolno? Bo od razu konfitura?

W nosie mam na jaką skalę, oraz czy legalnie czy też nie, ktoś taki handel prowadzi - teraz ceny się unormowały i już są albo niższe, albo podobne do standardowej (czyli bliskie okolice 219 zł).
Ja jedyne co robię, to wyśmiewam tych "Januszy-biznesu" co to wyczytali, że "łooo - łostatnie śtuki! to przecie pinionżkiem pochnie na kilometr, albo po hamarykańsku to na mile!" i wrzucali na allegro oferty jak ta za 599 zł, o której pisałem wcześniej - "bo to ostatnie sztuki! więcej nie bedzie, więc te na pewno nawet za tysionc kupią!"

Czy muszę na kogoś takiego donosić, żeby walczyć z takim "januszostwem"?

Nie muszę - mam to w nosie - rynek sam to zrobi. Bo "Janusze" nakupiły tych padów i już ceny lecą w dół, bo okazało się że trochę zbyt wielu było takich co na podobny pomysł wpadło i teraz, żeby przynajmniej kasę odzyskać "z inwestycji", to muszą między sobą ceną konkurować ;)
Fakt - to nadal nie 22-69 zł, ale też większość zaczyna być taniej niż 219 zł, które trzeba było dać za pada przez większość czasu jego sprzedaży (z wysyłką do PL to nawet 266 zł).

Prawdę mówiąc - po prostu miło mi, że autor newsa po moim komentarzu zwrócił uwagę na to co się "odallegrowiło".

06.12.2019 11:32
El_Miczelov :)
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
El_Miczelov :)
97

W końcu jakiś rozsądny dubbing ;D
Genialne posunięcie ze strony Netflixa! Bo co by nie mówić złego o całości produkcji jaką był pierwszy serial rodzimej produkcji, tak Żebrowski nie wypadał w tej roli najgorzej i sporo ludzi nadal Geralta z tym głosem kojarzy (oczywiście mówimy o tych co nie grali z trylogię CeDePów - dla tych co grali to wiadomo, że Geralt to Rozenek)
Zobaczymy jak sobie poradzi "tylko jako głos".

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-12-06 12:43:12
06.12.2019 11:22
El_Miczelov :)

PanWaras - Też chyba na to zaczekam.
Bo już dzisiaj nie ma tej "super-hiper-atrakcyjnej" oferty za 599 zł (aż sobie w brodę pluję, że przez wczorajszy ból głowy nie pomyślałem o zrobieniu screena), więc albo ktoś czyta newsy i komentarze na GOL-u, albo sprzedawca zauważył, że nie on jeden wpadł na pomysł by zarobić na tych ostatnich przecenionych sztukach SC ;)

06.12.2019 11:15
El_Miczelov :)
😂

To jeszcze nic - wczoraj widziałem ofertę za 599 zł...
Ale sprzedawca, albo czyta newsy z GOL-a, albo w końcu zauważył, że nie on jeden zwęszył biznes w "ostatnich sztukach" i (zapewne) doszedł do konkluzji, że z taką ceną jednak nie uda mu się tego pada sprzedać ;)

Ofc, obecnie jest jeszcze lepsza oferta - 1699 zł, ale tam pad jest używany, i jest tylko dodatkiem do dwóch kont (steam i uplay), więc jeżeli przyjmiemy założenie, że ktoś po prostu kończy z graniem przez jakieś życiowe zawirowania, to i tak brzmi to rozsądniej niż 600 zł za samego "nowiutkiego, nierozpakowanego" pada :'D

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-12-06 11:18:03
06.12.2019 11:10
El_Miczelov :)
😎
odpowiedz
2 odpowiedzi
El_Miczelov :)
97

Nie ma za co :)

Heh - szkoda, że wczoraj nie zrobiłem screena tej oferty za 599 zł ;) Bo chyba sprzedawca czyta newsy z GOL-a (albo w końcu zauważył, że nie on jedyny wpadł na pomysł by "kupić tanio, sprzedać drogo" i z tak wywindowana ceną nie ma szans na sprzedaż) i tej "superatrakcyjnej" oferty już nie ma...

Ale fakt - po wyprzedaży na Steamie, pojawiło się parę ofert po cenach "normalnych", z kategorii "funkiel-nówka-nieśmigany-zaplombowany", chociaż wcześniej większość to były używki. ;)

05.12.2019 10:48
El_Miczelov :)

A już myślałem, że gdyby inne nie istniały to nawet wtedy byś nie grał, tylko wolał po staremu klawiaturę + mysz. :P

A tak serio - chyba nie miałeś z tym sprzętem do czynienia skoro tak mówisz... Albo miałeś, ale góra 3-5 minut gdzie nie zdążyłeś nawet go ustawić "pod siebie" (tak - da się - w przeciwieństwie do innych... Bo mimo iż Valve podczas grania na Steamie jednak dodało też możliwość konfigurowania innych, ale ze względu na to, że nie były pod to projektowane i nie mają tych wszystkich przycisków i touchpadów, możliwości konfiguracji są dużo bardziej ograniczone - a to potem, po "powrocie" z SC na "zwykłe" pady "boli")

Tak jak pisałem gdzieś powyżej - może i nie do wszystkiego ten pad się nadaje (np. do arcade-owych ścigałek, bo jednak sterowanie kamerą jest wygodniejsze na analogu i touchpad słabo się do tego sprawdza), ale za sprawą tego pada wiele nawet Nie-Steamowych gier zacząłem uruchamiać przez Steama, tylko po to, żeby móc skorzystać w nich z tego pada.

05.12.2019 10:35
El_Miczelov :)
😂
odpowiedz
2 odpowiedzi
El_Miczelov :)
97

Swoja drogą - z ciekawości zajrzałem na pewien popularny serwis aukcyjny - janusze biznesu już zwęszyły temat i można znaleźć oferty nawet po 600 zł za sztukę ;)

05.12.2019 10:33
El_Miczelov :)
📄

Się dziwisz jak takie zainteresowanie... 22 zł (nawet z tym +47 za wysyłkę czyli łącznie 69 zł) to niemal nic za tego pada.

Ludzie się rzucili na to, to i normalne, że pojawiają się błędy w systemie, rezerwowanie nieistniejących,albo uszkodzonych sztuk. W takich sytuacjach nie zostaje nic innego jak anulować.

Tym bardziej, że jest określone, że to wyprzedaż ostatnich sztuk, więc co mieli zrobić? Specjalnie dla Ciebie wyprodukować jeszcze jedną? Bo jakiś się obrazi, że mu zamówienie anulowali?

Przerabiałem takie tematy gdy pracowałem w Dziale Obsługi Klienta w pewnym dużym sklepie internetowym - błędy w konwersji cen przez które ceny były zaniżone o ponad 70%, wyprzedaże ostatnich sztuk magazynowych i z powodu przeciążenie systemu sprzedaży za duża ilość zamówień w stosunku do pozostałych sztuk danego asortymentu, albo gdy wychodziło, że te najbardziej zakopane w magazynie były wliczone w system, a okazywało się po "odkopaniu", że są zniszczone, albo gdy okazywało się, że w magazynie rzeczywista ilość jest mniejsza niż wskazuje stan magazynowy w systemie - dla sklepu i tak już strata, a jeszcze do tego klient który nie może się pogodzić z tym, że miał pecha być na tyle daleko w kolejce zamówień, że sprawne, albo istniejące rzeczywiście egzemplarze musiały być wysłane do tych co mieli szczęście zamówić wcześniej - czasami o ułamki sekund...

Dlatego na karcie tego produktu jest, że to ostatnie sztuki. I dlatego też większość sklepów w regulaminie, albo stopce, ma umieszczone zastrzeżenie, że zamówienie może być anulowane przez sklep z praktycznie dowolnej przyczyny.

post wyedytowany przez Admina 2019-12-05 10:57:59
28.11.2019 00:00
El_Miczelov :)
😢
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
97
Image

Smuteczek... :( Wchodzę na Steama, a tam "Towar wyprzedany". Szkoda, że tak późno zauważyłem newsa, bo bym ze 3 kupił żeby mieć do grania ze znajomymi lub na zapas...
Jednego już mam od kilku lat (fotka w zał. jako dowód) i jestem bardzo zadowolony - naprawdę świetna sprawa do wielu gatunków których wcześniej uważałem, że na padzie nie ma możliwości by grać.
Jedynie do ścigałek z arcadeowymi naleciałościami (Forza, NFS, DiRT "bez Rally", itp.) używam pada od XO, bo przez kilka lat wcześniej grałem na padzie od X360 w takie tytuły, i po prostu przyzwyczaiłem się do grania w nie na takim kontrolerze (nie żeby nie dało się wyrobić nawyków odpowiednich do Steam Controllera, ale... przyzwyczajenie do sterowania kamerą za pomocą prawego analoga jednak po prostu wygrało*.
*Touchpad SC jest za to świetny do strzelanek itp., gdzie potrzebne jest coś imitujące specyfikę ruchów myszką w stopniu większym niż to jest możliwe przy użyciu gałki analogowej. Dobrym przykładem niech będzie World of Warships - niby nie strzelanka, ale jednak element celowania i strzelania jest... I SC sprawdza się tam znakomicie - właściwie już od momentu pierwszego odpalenia gry na tym kontrolerze, zacząłem realnie poprawiać swoje wyniki.
Uprzedzając pytania o moje wyniki przed i po - nie pamiętam dokładnie - pamiętam tylko, że z palcem w ciemnym miejscu poprawiłem mój najlepszy wynik z k+m... A nie pamiętam dokłądnie, bo od jakiegoś czasu nie gram - praca i małe dziecko nie pozwalają - mam tak ograniczony czas na granie, że chcąc zaczerpnąć przyjemności z danego tytułu, muszę się skupić tylko na nim (obecnie na tapecie mam NFS Heat, które jak na razie ukończyłem w około 50%)

19.09.2019 10:52
El_Miczelov :)

@Dharxen - gdyby zginął w ten sposób ktoś z mojej rodziny to miałbym żal do sędziego, że tylko na 15 miesięcy wpakował "organizatora" akcji za kraty.

Tak jak pisałem - ten AT pojechał tam z przeświadczeniem i nastawieniem, że jedzie skonfrontować się z człowiekiem niebezpiecznym, nieobliczalnym i uzbrojonym...
Postaw się w takiej sytuacji. Masz spotkać się z człowiekiem o którym nie wiesz nic poza tym, że powiedziano Ci, że kogoś przetrzymuje i ma do tego broń, której w dodatku już użył, żeby tę przetrzymywaną osobę postrzelić...
Jakbyś zareagował gdybyś widział go jedynie z pewnej odległości, ale nie mógł dostrzec czy faktycznie tę broń ma, a do tego gość zachowywałby się jakby miał zaraz po nią sięgnąć? (tak jak pisałem - nie widzisz czy ją ma, czy nie, ale według informacji które otrzymałeś może ją mieć)
Sam sobie odpowiedz...

Podkreślam jeszcze raz - może i wątpliwości co do brutalności pospolitych krawężników i tego, że prawo w USA im na to pozwala, jest uzasadniona... Ale to nie był pospolity krawężnik. To był AT który nie jechał do zgłoszenia o pijanym kierowcy, czy nieszkodliwym wariacie biegającym nago po ulicy, tylko do konfrontacji z człowiekiem o którym wiedział tylko że jest uzbrojony i bardzo niebezpieczny.
Bo do takich wysyła się AT i wobec takich stosuje się inne procedury.
Winnym więc jest tylko ten który wprowadził tego AT i cały jego oddział w błąd - bo AT wykonywał tylko swoją pracę...

Ba - a co gdyby okazało się, że zgłoszenie było prawdziwe, gość wyciągnąłby choćby z piżamy broń i ranił, lub zabił kogoś? Wówczas AT mający go na celowniku, a który się zawahał przed oddaniem strzału, dopiero miałby przegwizdane. Bo on nie jest prowadzenie śledztwa, tylko skuteczna neutralizacja zagrożenia zanim ucierpi ktoś kolejny.

Inna rzecz, że teraz ten AT, który dobrze wykonał swoją pracę, mimo wszystko ma na sumieniu życie, jak się okazało, niewinnego człowieka - to największa i niezasłużona kara. On będzie musiał dalej z tym żyć.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-09-19 10:55:37
18.09.2019 11:14
El_Miczelov :)

@Garruk_Wildspeaker - chłopie - SWAT to nie krawężniki które mają najpierw zadawać pytania i potem zastanawiać się, czy wolno im w ogóle dotknąć broni. To są ANTYTERRORYŚCI wysyłani do neutralizacji naprawdę poważnych zagrożeń! Oni mają za zadanie najpierw zneutralizować zagrożenie a potem zadawać pytania.

Przeczytaj jeszcze raz - policja dostała zgłoszenie, że to jest uzbrojony psychol który postrzelił i porwał człowieka - do takiego zgłoszenia nie wysyła się podrzędnego policjanta, co do którego jeszcze byś pewnie chciał, żeby był nieuzbrojony i w mundurze galowym!

Oni nie wiedzieli, że on jest bogu ducha winny, a on z kolei nie wiedział dlaczego pod jego dom podjechała ciężko uzbrojona kawaleria i temu zachowywał się w sposób, który z perspektywy antyterrorysty przygotowanego na starcie z uzbrojonym psycholem, mógł sugerować, że jednak jest takim jak został opisany w zgłoszeniu. A gdyby faktycznie był uzbrojonym psycholem? AT miał czekać aż ten wyciągnie broń, strzeli i kogoś zabije, skoro wedle posiadanych przez niego informacji ze zgłoszenia (niestety fałszywego - ale skąd Policja miała o tym wiedzieć, że jest fałszywe), jest do tego zdolny?

Winę ponoszą tylko ci dwaj (ten który to wymyślił i ten który dokonał zgłoszenia) którzy wpadli na ten chory pomysł i doprowadzili do całego zajścia.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-09-18 11:16:09
18.09.2019 10:56
El_Miczelov :)
📄

Mądrale z komunikatywnym "ponglishem" się odezwali... Gdyby chodziło o umawianie przez kogoś dwóch osób ze sobą, to po "polskiemu" to byłoby swatanie (+ nie przypominam sobie, żeby w j.polskim występowały czasowniki kończące się na -ing).

No i sama nazwa tego zjawiska też nie wzięła się "znikąd", tylko pochodzi od nazwy amerykańskiej jednostki policyjnej SWAT (skrót od Special Weapons And Tactics) - grupy do działań specjalnych w sytuacjach wyjątkowego zagrożenia, która to jest wysyłana do tego typu zgłoszeń, bo (porwanie, postrzał, uzbrojony i niebezpieczny napastnik) do takiej sprawy nie wysyła się pojedynczego funkcjonariusza w mundurze galowym z przybocznym Glockiem.

Tak więc nazwa zjawiska pochodzi od nasyłania (na kogoś w gruncie rzeczy niewinnego) czy to w formie żartu, czy zemsty, oddziału SWAT (który ze swojej definicji nie puka do drzwi, tylko je wyważa i najpierw eliminuje zagrożenie o którym został poinformowany, a dopiero potem zadaje pytania).

I tak - to jest angielska (a nie polska) nazwa.

A jak ktoś chce wiedzieć - gdyby amerykańcom chodziło o nasze polskie swatanie, to oni na to mówią matchmaking...
Taaa - kolejna znane Wam słówko? Bo przecież matchmaking to wyszukiwanie innych graczy do meczu online?
A takiego wała - dosłownie to znaczy "dopasowywanie" lub "tworzenie dopasowania".
I w j.angielskim może dotyczyć "dopasowywania" zarówno graczy do rozgrywki (np. na podstawie poziomu i statystyk wygranych-przegranych rozgrywek), żeby ta była dla graczy wyrównana (żeby grali ze sobą gracze z podobnymi umiejętnościami), jak i dwójki singli (z kryterium doboru takim, że te dwie osoby mogą potencjalnie zostać parą).

PS: SWAT ma swój polski odpowiednik (stworzony właśnie na wzór tej amerykańskiej jednostki) o nazwie Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji - w skrócie SPAP...
Czyli co? Że w Polsce powinniśmy to nazywać SPAPingiem? Nie - znowu się "ponglish" kłania - czemu -ing? Jakbyśmy nie mieli polskich końcówek...
Więc Polacy nie robią SWATtingu, tylko co najwyżej SPAPowanie. Ale w sumie to brzmi nieco (a tak właściwie o wiele) gorzej niż angielska nazwa, więc siłą rzeczy i u nas przyjęło się kolejne zapożyczenie z języka angielskiego - tym razem służące do zwięzłego nazywania "nasyłania na kogoś antyterrorystów bez odpowiedniego powodu".

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-09-18 10:59:17
10.09.2019 23:21
El_Miczelov :)

1..
No ile można było czekać.

05.09.2019 10:02
El_Miczelov :)
😐
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Niespecjalny bundle... A nawet najwyższy próg trochę śmiechowy, bo już Borderlands było kiedyś w paczce, bodaj dedykowanej samej marce i gra była na pierwszym progu (1$), a w drugim bodajże wszystkie dodatki. (oprócz tego były też 2-ka i kilka najistotniejszych dodatków fabularnych, ale ni cholery nie pamiętam jak to było rozmieszczone w progach, ale na pewno na najwyższym była zniżka na Pre-Sequel, który był świeżuteńko po premierze)

03.09.2019 10:58
El_Miczelov :)
📄

"Od tamtego czasu" minęło już 12 lat - technologia musiałaby się zatrzymać, żeby nie wyszło nic ładniejszego.

A Crysis w swoim czasie pozamiatał i to tak, że konkurencja kilka lat go goniła, zanim (co w tej branży jest nieuniknione) go w końcu przegoniła. Tylko, że nigdy wcześniej nie miała miejsca sytuacja, że konkurencja musiała doganiać kogoś tak długo - zwykle tytuły nowsze o rok już były widocznie ładniejsze - tu trzeba było dobrych kilku lat.
I to właśnie tym się zapisał w historii: Gra z 2007 roku, która konkurowała pod względem wizualiów z grami z 2010 roku. Gra z 2007 roku, której oprawę graficzną w pełnej krasie większość graczy mogła podziwiać dopiero kilka lat później, kiedy średnia półka cenowa sprzętu dogoniła wydajnością highend z czasów... nawet nie premiery, tylko po premierze - bo nawet highend z 2007 roku miał spore problemy z utrzymaniem płynnej rozgrywki na najwyższych ustawieniach graficznych.

28.08.2019 14:48
El_Miczelov :)
😢
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
97

Co do Expanded Galaxy Mod do ME3 i jegoż spolszczenia... Niestety, ale sprawa nie jest tak piękna - już w momencie powstania artykułu spolszczenie było daleko w tyle za aktualną wersją moda, więc dużo tekstów,które pojawiły się w nowszych wersjach moda, po instalacji spolszczenia się w ogóle nie wyświetla :9

21.08.2019 13:43
El_Miczelov :)

Nie stresuj @Niebieskiej żaby kły
O ile dobrze zrozumiałem to ma dalej działać system, gdzie przejazd przez stację naprawia samochód i ma wpływać na uszkodzenia mechaniczne, więc używając głowy do planowania trasy ucieczki, być może będzie można ciągnąć całkiem długie pojedynki z Policją.

13.08.2019 17:53
El_Miczelov :)

SEUS PE...

I tak - chodziło mi o Bedrock Edition - raczej na Javie nie mógłbym grać z XO-wcami i na Androidzie...

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-08-13 17:54:38
13.08.2019 13:59
El_Miczelov :)
odpowiedz
3 odpowiedzi
El_Miczelov :)
97

A po co to komu w ogóle skoro są mody, które dają takie same efekty... Ba - jak się je ustawi (oczywiście tylko graficzne) jako global, to nie ma problemu, by wejść na serwery bez nich, jednocześnie zachowując upiększoną szatę graficzną po swojej stronie...

A przynajmniej na PC i Androidzie - jak z konsolami to nie wiem, ale z obu urządzeń grałem tak nawet z graczami z XO.

07.08.2019 18:40
El_Miczelov :)
1
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
97

Powiem tylko tyle - jeżeli nie podpisywał żadnej "en-di-ej"-ki to powinien z tym iść do dobrego prawnika i skarżyć Take2, bo ujawniając te przecieki nic złego nie zrobił - dotarł, do tych informacji bez włamywania się na konta pracowników T2 lub do ich siedziby, więc nie złamał prawa. Bo to wina T2 że nie potrafią upilnować swojego burdelu, więc to co robią to bardzo brzydkie zagranie...
I wątpię by to była jakaś akcja promocyjna, bo w obliczu takich newsów, to np. ja, w gruncie rzeczy fan poprzednich gier, jestem coraz bardziej niechętny trzeciej części... Najpierw exclusive dla Epica (wolałbym mieć tę grę w jednej bibliotece z poprzednimi częściami - tj w bibliotece Steam), a teraz takie akcje...

No chyba, że gość miał dostęp do tych informacji udzielony przez T2 i złamał warunki podpisanej NDA...

07.08.2019 09:44
El_Miczelov :)
😂
2
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

W punkt - ktoś powinien to przetłumaczyć i pokazać Epic-owi ;)

20.05.2019 21:31
El_Miczelov :)

Zgadzam się co do zniżania się do tego poziomu... Ale kara chłosty mogłaby jednak mieć pewną skuteczność. Ok - dzieciaki i dorośli może i są znieczuleni na egzekucje i strzelaniny, z powodu łatwości dostępności ich nagrań... Ale to spływa to po nich, bo to dzieje się daleko od nich - w egzotycznych wręcz krajach arabskich "daleko na bliskim wschodzie".

Natomiast jakby kara chłosty miała działać lokalnie... Zobaczyłby jeden z drugim jak za grożenie śmiercią komukolwiek, gówniarze z ich kraju, ich województw, sąsiednich miast, czy nawet sąsiednich ulic, dostają kary chłosty, to zastanowiliby się co robią, ot nie z powodu tego jak to strasznie wygląda (bo na to są już znieczuleni), tylko z powodu świadomości, że taka bolesna kara może dopaść i ich.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2019-05-20 21:31:50
25.04.2019 18:30
El_Miczelov :)

@Asura47 - niedawno było potwierdzenie, że Far From Home ma być ostatnim filmem, a zarazem zwieńczeniem III fazy MCU. Akcja filmu ma się zacząć jakieś 15 minut po Endgame. Dopiero kolejne produkcje po Spider-Manie będą już zaliczały się do Fazy IV.

30.03.2019 13:54
El_Miczelov :)
😢
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Chyba kolejna fajna seria, która zdechła... szkoda... To samo tyczy się Mastah&Szczypoon :(

22.03.2019 23:25
El_Miczelov :)

Eeee tam - HL3 to będzie pewnie następny "ekskluziw" na Epic Games Store...

21.03.2019 09:18
El_Miczelov :)
👎
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Zerżnęli niemal po całości rozwiązania z WMR (rodzaj opaski mocującej, czujniki śledzące otoczenie), skasowali najważniejszą przewagę (ekran LCD zamiast lepszego OLED - w dodatku WMR ma odświeżanie 90Hz, a w ORS obniżyli do 80Hz) i chcą zawołać za to prawie 2 razy więcej niż kosztuje obecnie np. taki Lenovo Explorer. Śmiech na sali.

30.12.2018 11:00
El_Miczelov :)
El_Miczelov :)
97

Mówisz, że masz Saiteka - a z jakim obłożeniem, i jak go gra widzi? Tak się składa, że większość gier jest obecnie robiona pod obłożenia i sterowniki z tych najpopularniejszych, więc często te "inne" pady działają z użyciem sterownika któregoś z "dużych". Na przykład: stareńki Logitech Chillstream jest "widziany" przez system (a co za tym idzie przez gry i samego Steama) jako pad od X360, co sprawia, że tak jak i one ma problemy z obsługą starszych gier (sprzed "ery X360"), ale za to działa bez problemu w tytułach nowszych i oszczędza użytkownikowi czasu spędzonego w opcjach, bo korzysta z "wprogramowanych" w gry standardowych obłożeń przycisków dla padów X360/XOne.

Tak więc ten Twój "inny" Saitek prawdopodobnie załapał się do którejś z ww. grup najpewniej jako pad do Xboxa.
Oczywiście zgaduję, ale ten sterownik jest najpowszechniej używany w obecnie produkowanych markowych padach dla PC - gdybyś podał jaki konkretnie model masz, to bym Ci napisał coś pewniejszego...

Bo ja też mogę napisać, że mam joystick Saiteka do latania w symulatorach.... Ale to tak jakbym napisał, że mam samochód marki Ford do jeżdżenia do pracy.
Przydałoby się jeszcze podać model żeby mniej-więcej było wiadomo jakim "silnikiem" (czyli sterownikiem) dysponujesz. Bo równie dobrze może to być model X52 (porównałbym do Focusa ST), albo X56 (to już bardziej jak jakiś Mustang GT).
PS: Dokładniej to mam model X55 - więc trochę jak Mustang poprzedniej generacji - nadal porządny, ale już nie nówka sztuka (ale za to mój samochód do jazdy do pracy to niemal 20-letni Focus xD).

09.12.2018 13:23
El_Miczelov :)

Hmmm... jako, że mam kompa który był w stanie odpalić oba tytuły na ultra, to stwierdzam, że oba graficznie są jednakowe, ale Max Damage jednak jest lepiej zoptymalizowany (na tych samych ustawieniach w MD miałem przynajmniej o 50% fps więcej, a niekiedy różnica była nawet bardziej odczuwalna).

Inna rzecz, że SG zdawali sobie sprawę z tego, że MD jest tylko czymś w rodzaju kompletnej i bardziej dopracowanej edycji Reincarnation, więc kto posiadał C:R przed premierą C:MD, dostawał tę drugą grę za darmo (a potem C:R zostało wycofane ze sprzedaży i można było kupić już tylko C:MD)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-12-09 13:26:02
09.12.2018 12:00
El_Miczelov :)

Noooo tak sie składa, że nie o tym samym THQ mówimy teraz. THQ, które wydawało Red Faction, padło w 2013 roku.
I tu weszło do działania Nordic Games, które odkupiło ogrom licencji od upadającego molocha, a po samym upadku odkupiło również prawa do nazwy THQ, a tym samym Nordic Games zostało przemianowane na THQ Nordic.
Niemniej - Carmageddon produkowany przez studio inne niż Stainless budzi moje obawy (aka. TDR 2000).

04.12.2018 21:47
El_Miczelov :)

Co mogę powiedzieć: W lapku bazowo miałem 1TB HDD. Niemniej sklep w którym kupowałem oferował customizację, więc dobrałem więcej ramu i dysk 128GB na system (3 lata temu ssd były "trochę droższe" więc na 240-256 nie mogłem sobie pozwolić).
Teraz sytuacja rynkowa wygląda nieco inaczej. Lapka mam całkiem mocnego nawet na dzisiejsze standardy (co prawda nie pociągnie wszystkiego w 4K i na Ultra, ale FullHD i High mi wystarczy), więc postanowiłem zrobić mały upgrade.
Konkretnie:
- ssd wymienione na Samsung 970 EVO 500GB
- hdd wymienione na sshd Seagate Firecuda 2TB
- napęd dvd wyleciał z lapka - w jego miejsce poszła zatoka na dysk 2,5',
- dotychczasowy hdd trafił do ww. zatoki (nie ufam takim sprzętom, więc ten 1 TB raczej jest jako wsparcie pojemnościowe do przechowywania danych będących w rzadszym użyciu - ot mam wątpliwości czy w takiej zatoce dysk będzie pracował równie stabilnie jak podpięty bezpośrednio do płyty głównej)

PS: DVD chociaż wyleciał z wnętrza lapka, to znalazł swoje miejsce w kieszeni zewnętrznej, podłączanej przez USB (i tak praktycznie nie używam płyt więc uznałem, ze nie musi być podłączony cały czas, ale warto zachować jakby mi się zachciało odkurzyć jakąś starszą grę z obszernej kolekcji sprzed "ery parowej").

Aha - to są modyfikacje z raptem ostatniego tygodnia... A ceny ostatnio poleciały w dół, więc ze wszystkim zmieściłem się poniżej 1k zł (jak na mój gust to dobra cena za 3,5 TB wewnątrz lapka)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-12-04 21:49:47
03.12.2018 23:13
El_Miczelov :)
😱
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
El_Miczelov :)
97

Wait.. What? o.O
Następnego Carmageddona nie będzie robić Stainless Games? Zaczynam się martwić... Może Reincarnation miało problemy z optymalizacją, ale Max Damage (swoista reedycja Reincarnation) nadrobiło to z nawiązką (generalnie wg. mnie gra dorównuje pod względem fun-u genialnej jedynce).
Jedyną częścią której nie robiło Stainless, był TDR2000... I wiemy jak się to skończyło. Co jak co, ale jestem pełen obaw.

01.12.2018 17:31
El_Miczelov :)

A o napisach nie słyszałeś? Mi tam dubbing w 95% przypadków nie jest potrzebny (pozostałe 5% to gry dla moich dzieci), ale napisami nie gardzę, bo chociaż angielski mam lepszy od zapewne znacznej większości forumowiczów, to jednak czasami lenistwo bierze górę... Albo gdy chcę pograć z kimś kto z angielskim radzi sobie gorzej.

Przykład: Tales From Borderlands. Ja uczyłem się angielskiego od 8 roku życia, często go używam (anglojęzyczne fora, rozmówcy, etc.) i zaliczyłem kilka dłuższych pobytów za granicą gdzie jeszcze bardziej oswoiłem się z językiem. Na koniec liceum na świadectwie ledwie 2, ale maturę rozszerzoną zdałem na 96% pisemnie i 95% ustnie (tyle w kwestii systemu oceniania w szkolnictwie - gdzie to matura lepiej prezentuje mój poziom języka).

No ale w kwestii samej gry - generalnie gra ma 2 protagonistów. Więc chociaż nie ma trybu multiplayer, to logicznym mi i mojej kobiecie wydało się, żebym ja grał Rhysem, a ona Fioną (gra na tym sporo zyskuje, bo wprowadza to bardzo ciekawy element do tego, że druga postać i jej wybory stają się niezależne od Ciebie). I wszystko było by fajnie gdyby nie to, że moja luba chociaż pod względem technicznym ma świetny angielski, to ona nie ma wyuczonego "myślenia w tym języku".

W sensie, że są 3 rodzaje ludzi: 1) Ci którzy nie rozumieją, 2) Ci którzy sobie w głowie tłumaczą to co słyszą i wówczas rozumieją, 3) Ci którzy po prostu rozumieją - nie muszą sobie nic tłumaczyć, bo po prostu rozumieją w danym języku...
I ja jestem typem trzecim, a moja luba typem drugim.
No i wspólne granie w TFB zakończyliśmy na epizodzie 3, bo do 4 i 5 nie ma spolszczeń.
Bo o ile granie w nie, nie było dla mnie przeszkodą (bo ja po prostu rozumiem), tak połączenie konieczności dokonywania szybkich wyborów, z koniecznością tłumaczenia sobie dostępnych opcji wyboru, było dla mej lubej po prostu psujące zabawę. Bo zanim zrozumiała jakie ma możliwości wyboru, to czas na wybór dobiegał końca.

Tak więc dubbingu nie potrzebuję, ale możliwość wyboru napisów PL jest zawsze mile widziana. Szczególnie gdy tekstu jest dużo, a czasu mało.

01.12.2018 17:05
El_Miczelov :)

Co do DNF - przecież to nie Gearbox robił tę grę przez tyle lat... Generalnie Gearbox się trochę poprosił o taką katastrofę, bo wszyscy oczekiwali cudów "po tylu latach", a z drugiej strony mieli do zrobienia grę, której koncepcja rozgrywki powstała kilkanaście lat wcześniej. Ryzykowne i tym razem się nie opłaciło, ale kto nie podejmuje ryzyka... (ofc, mogli by zaryzykować z większym uwspółcześnieniem rozgrywki i fabuły, ale tu przecież mogli się odbić o marudzenie, że gra za bardzo odbiegła klimatem od DN3D - więc taki ewentualny ruch oceniam jako równie ryzykowny).
Co do Alien CM - pojechali po bandzie, ale jak się okazuje nie było tak tragicznie. Przykład: tragiczna sztuczna inteligencja Xenomorphów - jakoś w zeszłym roku serwisy o grach płonęły po tym jak jakiś modder odkrył, że AI w tej grze jest całkiem niezłe, ale nie działa poprawnie z powodu literówki w którymś tekstowym configu. (czyt. sam fakt że po zmianie jednego wyrazu w pliku który można edytować notatnikiem, AI zaczyna działać poprawnie, osłabia zarzut niedopracowania z powodu przerzucenia budżetu na BL2... bo jednak okazuje się, że kasa na to przeznaczona nie została zdefraudowana, a słabe AI wynikało z drobnego, acz trudnego do wykrycia - w końcu ktoś to znalazł dopiero dobrych "kilka lat" po premierze - błędu w kodzie)

27.11.2018 21:01
El_Miczelov :)
😡

Dwójka lepsza od jedynki? Chyba kpisz... Jeden z najgorszych sequeli jakie widziałem - pozbywanie się postaci na siłę, kompletna zmiana charakteru innych dotychczas lubianych... No i akrobacje Jaegerów, które sprawiają, że sceny z nimi wyglądają raczej jak walki klonów Iron Mana na makietach miast, a nie ważących tysiące ton robotów w pełnoskalowych metropoliach. No i generalnie fabuła, która się kupy nie trzyma - liczyłem na to, że zobaczę jak dużo bardziej zaawansowana rasa obcych urządza inwazję na pełną skalę, wyłomy otwierające się w większości mórz, a ludzie są przygotowani tylko odrobinę lepiej i że znowu akcja zakręci się dookoła Raleigha, Mako, starego Hansena i szalonych doktorków. Że będą nadal duże roboty, ale również że zostanie jednak zachowany częściowo mroczny klimat jedynki gdzie czuć iż ludzkość znajduje się na skraju apokalipsy.
A co dostałem w zamian?

spoiler start

Jeden z członków zabawnego duetu staje się tym złym, lub ja kto woli "kretem" i otwiera nowy wyłom (jakby ci zaawansowani kosmici którzy to zrobili i nękali ludzkość przez tyle lat, sami nie mogli zrobić tego ponownie), Raleigh przepadł, Mako umiera jak przystało na polityka, a nie (nawet jeżeli byłego, ale jednak) pilota Jaegera. Okazuje się, że każdy utalentowany nastolatek może sobie na własną rękę zbudować Jaegera (pomimo, że w pierwszej części wspomniane było, że "potwory stworzone przez ludzi" powstały ogromnymi kosztami i ich budowa wymagała zjednoczenia się wszystkich państw), a do tego cały film skupia się na głupawej historyjce (jakich wiele) o problemach nastolatków, a nie doświadczonych (nieraz boleśnie) przez życie wojownikach, którzy poprzez swoją wyjątkowość stają się swego rodzaju super gwiazdami, na których barkach dodatkowo ciąży los ludzkości.
No i oczywiście nie wolno zapomnieć o zrzynce z Power Rangers, kiedy to Kaiju odwalają numer "na Megazorda".

spoiler stop

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-11-27 21:05:32
17.11.2018 22:46
El_Miczelov :)
😎
El_Miczelov :)
97

A po co mi napęd w konsoli MS, skoro mogę sobie wykupić GamePass-a i mieć dostęp do nowych gier w danym okresie, gdzie za ten okres zapłacę mniej więcej równowartość utraty wartości danej gry.
Zazwyczaj jeżeli kupię jakąś grę na premierę, to po ogrywaniu przez miesiąc, mogę odsprzedać za 40 lub więcej monet złotowych taniej. Czyt. granie w jedną grę przez miesiąc nadal kosztuje mnie tyle co miesięczny abonament Game Pass... Gdzie mam znacznie więcej gier do wyboru.

Kupowanie i odsprzedawanie gier na płytach, a korzystanie z abonamentu? Według mnie wychodzi na to samo.
I że płyta symbolem wolności?
W abonamencie nadal ją masz - przeszedłeś grę, to anuluj subskrypcję - przestaniesz płacić i "nie będziesz miał gry" tak jakbyś ją odsprzedał. Tyle, że tu będziesz "w plecy o koszt miesięcznego abonamentu, a w przypadku odsprzedaży, o kwotę utraty wartości używanej płytki.
No chyba, że trafi się kolejna gra którą chciałbyś ograć - ale to jak wyżej: kosztu kupna, ogrania przez miesiąc i odsprzedaży, nadal będzie porównywalny. Więc ostatecznie ogrywając 2 świeże gry i odsprzedając płyty, nadal płacisz jak za +/-2 miesiące abonamentu Game Pass.

Tak czy inaczej - wychodzi na jedno.

A biorąc pod uwagę, że nawet żyjąc na zadupiu na którym jestem skazany na Neostradę (bo nie mam tu ciekawszych alternatyw), taki Mass Effect 3* z kompletem dodatków (około 20 GB - przykład taki, bo akurat przed chwilą zainstalowałem, żeby odświeżyć sobie tytuł wzbogacony o kilka ciekawych modów takich jak EGM) pobrał mi się w pół godziny, podczas gdy z płyty instalowałby się niemal drugie tyle, to jestem po stronie Microsoftu w temacie oceny czy płyty są przestarzałym nośnikiem.

*Tak się składa, że mam Mass Effect 3 w Edycji Kolekcjonerskiej... A więc zakupiony w formie płyta do instalacji + kod do aktywacji w Origin.
Powiem tak - już wtedy, w 2012 roku, po 15 minutach, drugiej próby instalacji z płyty poddałem się i pobrałem grę z sieci (ofc mam na myśli przez Origin - przecież miałem klucz oryginalny). I pobrałem w kilkanaście minut, bo dysponowałem łączem 100 Mbps. (mieszkanie studenckie, 4 lokatorów, to się zrzuciliśmy na coś szybszego)
Ach - i nie boli mnie, że tę grę przypisałem do konta Origin i nie mogłem odsprzedać. Musiałbym być głupi, żeby odsprzedać Kolekcjonerkę takiego tytułu.

A filmy, etc? Jak konsola (w końcu to tylko nieco inna wersja Win10) odpali apki Netflixa, albo HBO Go, lub Spotify do muzyki, to na co mi jeszcze taki relikt jak napęd CD, DVD, a nawet Blu-Ray?

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-11-17 22:57:07
11.11.2018 14:48
El_Miczelov :)

@futureman16 - i kto wie czy nie pójdą w tym kierunku o którym piszesz. Taki ruch z obsługą klawiatur i myszy może być sugestią, że kolejny Xbox może być jeszcze nie pełnoprawnym PC-tem, ale czymś więcej niż tylko konsolą do grania (szukanie nowej niszy - tani sprzęt dla gracza, który mógłby na nim zrobić coś więcej niż tylko granie a nie potrzebuje do tego koniecznie PC).
Jeżeli trend zrostu cen na rynku podzespołów PC będzie się utrzymywał, to może być genialny ruch, bo laik zamiast PS5 za 2000 + byle jaki PC za 1500, kupi X-Boxa, który łączy te dwie funkcje za 2500. (ewentualne 2500 za X-a to drożej niż 2000 za PS5, ale i tak taniej niż 3500 za PS5+"taniPC")

Tak samo przejęcia kolejnych studiów mogą sugerować, że będą chcieli bardziej dopchać bibliotekę exclusive-ów wzorem Sony w obecnej generacji.
Bo nawet jeżeli to będą tytuły dostępne przez Play Anywhere na PC z Win10, to jeżeli nowy X-kloc może być tanią alternatywą dla "grania na PC"*, to konsola może zdobyć popularność.

*"granie na PC" - rozumiem przez to posiadanie sprzętu na którym można swobodnie grać w najnowsze tytuły, ale potrafiącego również coś więcej. Wiadomo - wyjadacz, który chce grać w 4K i 120fps, składać filmiki na YT, i mieć generalnie uniwersalne monstrum na/pod biurkiem, wybierze drogi komputer, ale casual będzie miał dodatkowy argument przy dokonywaniu wyboru MS vs Sony vs Nintendo, jeżeli któraś konsola dostanie choć ułamek możliwości PeCeta. I nawet to, że np. taka Forza jest dostępna nie tylko dla X-a, ale też PC, nie sprawi, że kupi kompa, bo jemu będzie wystarczyła mniej skomplikowana i tańsza konsola, która mimo, że jest konsolą i nie potrafi co do joty wszystkiego tego co PC, to jednak potrafi więcej niż konkurencja.

To trochę jak z koncernami samochodowymi - wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów. Bo jedni kupowali Golfy, a inni Mercedesy Klasy G, albo Land Rovery, ale niektórzy posiadacze chcieli, żeby Golfy były nieco przestronniejsze, ale nie tak duże jak terenówki i pełnoprawne SUVy - stąd wzięły się Crossovery. Tylko o ile VW nie mógł całkowicie zastąpić Golfa, T-Crossem, bo jednak niektórzy klienci chcą Golfa takiego jakim jest, o tyle MS może zastąpić konsolę "tylko do grania", konsolą "nie tylko do grania", bo ten kto chce tylko grać nie musi korzystać z nowych funkcji, a ten co chce nie tylko grać, będzie miał tańszą alternatywę dla drogiej Klasy G, czytaj PC-ta.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-11-11 15:03:45
30.07.2018 09:56
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Qbsoon - nope - brakuje jednego C jeszcze. CCP to twórcy Eve Online. CCCP = ZSRR. ;)

22.06.2018 18:59
El_Miczelov :)

nie - to jest nowy element gameplay'u przeznaczony tylko dla posiadaczy dodatku.

22.06.2018 18:58
El_Miczelov :)

nope - jeżeli kupisz podstawowe ED, to masz grę na life-time (a przynajmniej na life-time jej serwerów). dodatki/season-passy zmieniają tylko że po ich kupieniu będziesz otrzymywał najnowsze aktualizacje.

oczywiście podstawka też nadal będzie dostawała patche, eliminujące błędy i wprowadzające nowe poprawki graficzne, ale niektóre nowe elementy gameplay-u, będą dostępne tylko dla posiadaczy nowego "sezonu". Np. możliwość lądowania na planetach bez atmosfery, tylko dla posiadaczy Horizons - gracze bez dodatku/season-pass'a, będą widzieli nowe ładniejsze planety i dostaną wszystkie poprawki do gry takie jak posiadacze Horizons, ale nie będą mogli na tych planetach wylądować. Inny przykład: personalizacja postaci - tylko dla posiadaczy Horizons, ale gdy będziesz grał na podstawce i "wjedziesz" komuś do kokpitu kamerą to zobaczysz jego spersonalizowaną postać. Kolejny przykład: nowe statki, które niedługo mają do gry dołączyć - wszyscy je zobaczą gdy któryś gracz będzie posiadał takowy, ale kupić je w grze będą mogli tylko posiadacze nowego season-pass'a.

Podsumowując - mając samą podstawkę dalej można normalnie grać, ale nowe elementy urozmaicające gameplay są dostępne tylko dla posiadaczy season-pass'a na dane nowe dodatki.

22.06.2018 18:43
El_Miczelov :)

Spotkałeś tylko gartkę graczy podczas CG, bo to nie do końca MMO.
Generalnie gdy grasz nawet w Open play-u to gra i tak wydziela graczom instancje w których mieści się ich pewna ograniczona ilość. (jeżeli grasz sam, to wrzuca Cię kompletnie losowo, ale jeżeli w "skrzydle" to szuka takiej, żebyście się wszyscy w niej zmieścili - natomiast podczas gdy w grze są Twoi znajomi z którymi nie jesteś w wingu, to wrzuca was do tej samej instancji tylko w obrębie jednego systemu)

Może to jakieś ograniczenia techniczne serwerów, lub programistyczno-optymalizacyjne spowodowały taką decyzję dev-ów, ale liczę na to, że kiedyś to rozpracują i przeprojektują Open Play, tak iż pozbędą się instancjonowania i tryb Open stanie się pełnoprawnym MMO.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-06-22 18:43:33
21.06.2018 15:58
El_Miczelov :)

Ja tam na brak gier na vr nie narzekam... Fakt - pragnący CS'ów i w większości strzelanek, mogą być zawiedzeni, ale dla mnie Assetto Corsa, Project Cars (1 i 2), Dirt Rally, Elite Dangerous na takim sprzęcie to miodzio. Nie powiem - zawsze lubiłem wyścigi, latanie i ogólnopojęte simy, ale miałem problem z robieniem wyników, bo z braku odpowiedniej perspektywy robiłem błędy. Na VR więcej widzę (możliwość obrócenia głowy, lepsze poczucie prędkości i otaczającej mnie przestrzeni w grze) i to sprawia, że gram lepiej - granie z takiej perspektywy w symulacje jest dla mnie bardziej naturalne i przyjemne.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-06-21 15:58:36
15.06.2018 13:41
El_Miczelov :)

A mnie się filmik podoba - a news też dobry, bo zwrócił uwagę, na to co przeoczyłem sam... (tak - kompletnie nie połączyłem tego, ze Ciri opowiada o świecie, który do złudzenia przypomina świat Cyberpunka 2077)

Teraz jaram się jeszcze bardziej i faktycznie mam nadzieję, że będzie w Cyberpunku jakiś epizod z Ciri w trakcie jednego ze swoich przystanków w trakcie podróży przez inne światy ;)

01.06.2018 13:15
El_Miczelov :)

Arma 2 jest właściwie na drugim progu - ten tak jak zazwyczaj jest wyliczany ze średniej tego co ludzi płacą. Tyle, że tym razem jest też dodatkowy 4-ty próg, którego popularność mocno podbiła średnią cenę zakupu i dlatego wyjątkowo drugi próg jest droższy niż trzeci.

01.04.2018 10:47
El_Miczelov :)
😜
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

https://www.razer.com/campaigns/project-venom-v2 - Razer przesłał mi na maila reklamę czegoś takiego.

31.03.2018 13:27
El_Miczelov :)
7.0
PC

Największa zaleta? Było za darmo + łączyło mapy Rockport i Palmont (szkoda, że nie zdążyli dołączyć Tri-City Bay). Poza tym od początku to był tylko uboższy pod względem mechaniki braciszek Most Wanted i Carbona, ale rozwijał się przyjemnie.

31.03.2018 13:09
El_Miczelov :)
3.0
PC

Ta gra po prostu nie jest godna nosić tytuł Need For Speed. Wyścig przez całą szerokość Stanów Zjednoczonych, który trwa raptem 2 godziny, z czego 1/4 to cutscenki? Wymiana samochodów na coraz mocniejsze (i to kilkukrotna) w trakcie trwania wyścigu? Konieczność zaliczania kończenia kolejnych etapów na pierwszym miejscu, żeby móc w ogóle jechać dalej (w takim wyścigu).

W dodatku to multi... Brak jakichkolwiek ustawień, tylko wszystko losowe - od map, po dostępne samochody.

Chcecie taki wyścig? To już lepiej w The Crew. Zróbcie ustawkę w SF i ustawcie GPS'y na NY. Kto pierwszy ten lepszy.

31.03.2018 12:59
El_Miczelov :)

Wyjaśniając (co po zmianach o których napisałem):
Nadal zawody tylko z menu i chwilka do jazdy a'la lobby, a do jazdy dowolnej osobny tryb Alldrive, który mimo wszystko nadal jest odrębny od "kariery"/singla i z jego poziomu nie można przechodzić do wyścigów czy misji fabularnych jak w NFS '15. (chociaż ostatnia aktualizacja dodała przynajmniej możliwość wykonywania wyzwań tych samych co w singlu).

31.03.2018 12:55
El_Miczelov :)
😉

1. Już jest - najpierw wprowadzili Frearoam (pod nazwą Alldrive), a ostatnio dodali do tego trybu wyzwania.
2. Miasto jedno, ale to nawet całkiem spoko, bo jest duże zróżnicowanie terenu.
3) Można teleportować się na stacje, do warsztatów, salonów samochodowych i garaży (możesz mieć 4).
4. Dzień i noc jest, ale nie pamiętam by padało.

31.03.2018 12:46
El_Miczelov :)
😜
8.5
PC

Pora zaktualizować listę:

1) Dżiz... Nie zwróciłem uwagi czy w grze jest deszcz, ale przez większość czasu na pewno nie ma.
2) Na razie pojawiły się 3 płatne dodatki. Z czego pierwszy - nowy tryb wyścigów (Speedcross + 2 samochody) - jest darmowy dla posiadaczy Deluxe, a dwa kolejne to dodatkowe samochody. (i dla jasności - żadne z dodatkowych wozów to nie jakieś "superwypasione" które zapewniają przewagę w grze, tylko raczej coś dla fanów - ot kilka dodatkowych karoserii na których będziesz mógł pochwalić się swoim gustem - nie chcesz, to nie musisz kupować) Cała reszta jako darmowe aktualizacje.
3) Mapa jest spora... Do The Crew jej (bardzo daleko), ale U2, czy Most Wanted '05 na pewno bije na głowę.
4) Można się teleportować do stacji, rozlokowanych tak, że nawet jeżeli jednak trzeba gdzieś z tej stacji jeszcze dojechać, to już nie jest to męczące. I z początku to jest płatne (walutą z gry - nie wydajesz na to złotówek), ale spełnienie jakiegoś tam warunku może sprawić, że staje się darmowe.
5) Nope - cutscenki są krótkie i dobrze wprowadzają w klimat.
6) Tylko w trakcie pościgów (po zniszczeniu pojazd ścigającego Cię - i to nie każdego, więc nie są natrętne), góra 2 sekundy i można je bodaj w opcjach wyłączyć.
7) Zależy od wyścigu lub misji - jeżeli w cutscence masz, że bohater np kradnie samochód, to faktycznie start lotny, ale wyścigi zaczynają się klasycznie.
8) jak w punkcie 2 - dodatkowe wozy to raczej coś dla fanów i nie zapewniają przewagi.
9) cholera wie kiedy wyłączą serwery - tak czy inaczej gra nie wymaga połączenia, żeby móc grać (tryb online zupełnie odrębny od singla, chociaż w online możesz używać wozów z singla)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-03-31 12:50:04
19.03.2018 00:52
El_Miczelov :)

A może wytłumacz dlaczego według Ciebie to nic dobrego zamiast rzucać oskarżenie bez uzasadnienia? Ja napisałem dlaczego uważam kryptowaluty za coś dobrego (dzięki nim mamy szanse na to, że rządy i korporacje nigdy nie zdobędą nad nami całkowitej kontroli + umożliwiają szybki, tani i z pominięciem pośredników transfer środków finansowych w dowolne miejsce na świecie), więc zamiast suchego stwierdzenia, że po prostu masz przeciwne, zdanie wysil się może trochę i napisz dlaczego uważasz że tak jest?

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-03-19 00:54:30
17.03.2018 23:36
El_Miczelov :)

@jaro1986 - ależ oczywiście, że da radę. Teraz moze trochę trudniej, bo wszyscy boją się dalszych spadków ceny BTC, ale gdy tendencja się odwróci, to salony Porsche, czy Lamborghini znowu będą z otwartymi ramionami przyjmować klientów który będą chcieli przelać im kilka(dziesiąt) BTC za nowy samochód. A jak poszukasz odpowiedniego sprzedawcę to i dom kupisz płacąc Bitcoinem. (do niedawna nawet za gry na Steamie mogłeś płacić kryptowalutą - fakt - Valve się z tego chwilowo wycofało, bo z powodu wzrostu obciążenia sieci koszty dokonywania transakcji wzrosły do takiego poziomu, że opłata nieraz większa niż cena gry się robiła, ale w odwodzie już czekają kryptowaluty które tego problemu nie mają... tylko poczekać nieco na uspokojenie się rynku i taka możliwość na pewno powróci)

17.03.2018 23:23
El_Miczelov :)

powiedział człowiek który tak ślepo wierzy w dobre intencje banków i rządów, że jest gotów oddać resztki swojej wolności... bo bankierzy i politycy lepiej wiedzą co dla Ciebie lepsze.

Tak dla jasności - pierwszy z wymienionych podmiotów istnieje tylko po to żeby zarabiać, a drugi chociaż powinien służyć dobru społeczeństwa to w większości przypadków spełnia tylko niezbędne minimum tego zadania, żeby społeczeństwo się nie zbuntowało i nie obaliło owych rządów, a w rzeczywistości tylko ustala kolejne wymyślne podatki, żeby ściągnąć z nas jak najwięcej kasy (bo przecież musi wystarczyć na premie dla ministrów, które sami sobie przyznają).

Zrozum, że oni wszyscy nie walczą z kryptowalutami, dla Twojego, czy mojego dobra, tylko temu, że boją się utraty kontroli nad nami i naszymi finansami. Boją się tego, że szary Kowalki, może zostać milionerem, a oni nic z tego nie będą mieć.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2018-03-17 23:40:36
17.03.2018 09:57
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Do autora - miło, że w serwisie niezwiązanym z krypto, pisze o tym temacie ktoś kto cokolwiek się na temacie zna, albo przynajmniej poprawnie odrobił pracę domową i zapoznał się dogłębniej z tematem (zamiast powielać głupie informacje, o tym, że wypowiedź prezesa jednego banku może spowodować spadek ceny kryptowalut o ponad połowę, tylko jest świadom że na takie "atrakcje" dla handlujących mają wpływ też inne czynniki).
Podrzucam kolejny taki "czynnik": MtGox (ta upadła i jednocześnie pierwsza wielka giełda kryptowalut) znowu odbija się czkawką dla krypto. Generalnie gwarant, który przejął po upadku giełdy wszystkie jej aktywa (w tym 200tys. bitcoinów), od grudnia wyprzedaje kryptowaluty (bo oczywiście w wyniku hardforka z sierpnia 2017, wszedł również w posiadanie 200 tys. jednostek BCasha)... Chyba nie muszę tłumaczyć jak taki ogromny napływ BTC i BCH na rynek musiał naruszyć (coraz bardziej kruchą przy tak ogromnym wzroście jak w ubiegłym roku) równowagę między popytem i podażą, a co za tym idzie gwałtownie zaniżyć ceny.
Swoją drogą - po spadku do 6000$ i odbiciu do niemal 12000$, ten sam człowiek kontynuuje znowu wyprzedaż. (i swoją drogą, robi to w bardzo w regularnych cyklach, więc grając lewarem zdążyłem pomnożyć swój kapitał już kilkukrotnie)

17.03.2018 09:12
El_Miczelov :)

@DanuelX - jesteś kolejną osobą która nie rozumie działania kryptowalut, a się oczywiście musi wypowiedzieć.

Powiedz mi: AmberGold albo fudusz Madoffa były walutami, bądź kryptowalutami? Nie - były tylko i aż piramidami finansowymi opartymi na walutach takich jak złotówka czy dolar.

Tak samo jest z kryptowalutami - same w sobie nie są piramidami finansowymi, a jedynie środkami płatniczymi*, z wykorzystaniem których mogą takie piramidy powstawać.
Czy to źle o nich świadczy?
Ok - na bazie bitcoina powstały piramidy akie jak np. HashOcean, ale czy to była wina Bitcoina, że HO powstało i działało w oparciu o model piramidy Ponziego? Przecież to tak jakbyś oskarżał nie Marcina Plichtę, tylko... Polskiego Złotego. Albo nie Bernarda Madoffa tylko Amerykańskiego Dolara.

Widzisz - tak jak Dolar, czy Złotówka - kryptowaluty są tylko środkami do budowy różnych struktur finansowych, a to czy te struktury będą dobre czy złe, zależy tylko od twórców tych struktur. Bo tak jak Władysław Grabski tworząc Polskiegło Złotego nie miał w zamiarze, żeby w oparciu o tę walutę powstało AbmerGold, tak Satoshi Nakamoto nie miał w zamiarze powstania takiego HashOcean.

(*ok - sporo krajów nie uznaje kryptowalut za środki płatnicze, ale tym miały być w założeniu ich twórców - środkami płatniczymi/walutami, niezależnymi od banków i rządów, a w świecie wirtualnym tę rolę pełnią)

22.02.2018 16:30
El_Miczelov :)

@Hydro2 @robert357 - może nie tyle dopracowana (bo swoje bolączki ma), co z najlepszą fizyką i czuciem samochodu - fakt faktem żaden inny tytuł nie sprawił, że czułem samochód tak dobrze jak w AC - brakowało już tylko bodźca w postaci odczuwanych przez ciało przeciążeń - cała reszta zgadzała się z tym czego spodziewałbym się w zachowaniu rzeczywistych odpowiedników pojazdów z gry (a niektórymi miałem okazję jeździć).

21.02.2018 23:30
El_Miczelov :)

Kierownicy za 1,5 koła już nie mamy... Stwierdziliśmy, że taki sprzęt to za mało dla tak zaawansowanego symulatora, i żeby mógł w pełni pokazać swoją klasę, musimy zainwestować raczej w okolicach 5 koła w jakiś konkretny Direct-Drive.

21.02.2018 23:27
El_Miczelov :)

Po screenach widać. ze będzie cykl dobowy, i zmienne warunki - coś czego samo KS przyznało., że nie byli w stanie zrobić tego na własnym silniku użytym w AC (bo np. silnik przewidywał tylko jedno źródło światła = słońce).

A że silnik to tylko baza do budowy gry, to wierzę, że tak utalentowany zespół jak KS, będzie w stanie przenieść na ten grunt mechaniki które opracowali dla swojego silnika - tj. zaawansowaną fizykę zachowania pojazdu, a w szczególności opon, która to sprawiała, że samochody w tym symulatorze prowadzą się tak naturalnie/"mięsiście", a nie sztucznie sztywno jak w innych tytułach.

15.02.2018 08:52
El_Miczelov :)

Fassbender o ile dobrze kojarzę, to jest trochę geekiem i dlatego wziął rolę AC, oraz pewnie dlatego zagra w Kung Furybez wielomilionowej gaży.

29.12.2017 22:07
El_Miczelov :)
😁

Ke? What? Co? PUBG niezbalansowane? Mwhahahaha... Dawno się tak nie uśmiałem. xD

Generalnie, to ja właśnie postrzegam to wręcz przeciwnie - wszyscy zaczynają z niczym wyskakując z samolotu i tylko od graczy zależy, czy wylądują gdzieś odosobnieni, z mniejszymi szansami na zdobycie lepszego sprzętu, czy może "polecą tam gdzie wszyscy", gdzie może i szybciej znajdą lepsze wyposażenie, ale zaryzykują częstsze spotkania z przeciwnikami.

30.08.2017 21:15
El_Miczelov :)

@Hydro2 - gdybym porównywał to do pizzy, to raczej do praktyki w rodzaju: Valve wyprodukowało pizzę. Najpierw mieli w ofercie tylko jedną (HL1), ale była na tyle smaczna i sprzedawała się tak dobrze, ze wprowadzili drugi smak (HL2) i niedługo potem opcję dorzucenia kilku składników (epizody). I te pizze smakowały genialnie - najlepsze jakie w życiu jadłeś,
No i zapowiedzieli, że do oferty wprowadzą trzecią... Niewiele o niej było wiadomo, ale miała być jeszcze lepsza.
No i chciałbyś zrobić imprezę i poczęstować gości tą nową pizzą (bo dwie pierwsze wszyscy już znają i trochę się im z czasem przejadły), ale pizzeria nagle zmieniła się w budkę z kebabami i zrezygnowała z tej nowej pizzy.

30.08.2017 20:59
El_Miczelov :)

Nie od dziś wiadomo, że Valve nie potrafi zrobić nic z 3 w tytule... I spoko - Dota 3 też pewnie z tego powodu nie powstanie :P

16.08.2017 00:29
El_Miczelov :)
El_Miczelov :)
97

@Gerr - jak to nie masz prawa odsprzedać gry kupionej w sklepie?

Po 1) Ty nie kupujesz gry, tylko nośnik z plikami do szybszego zainstalowania i uruchomienia gry (jak masz np. wolnego neta, i/lub kolekcjonujesz pudełka) + kluczem do aktywacji subskrypcji w serwisie (np. Steamie), na regulamin którego się godzisz jeżeli klucz w nim aktywujesz.
Po 2) Nośnik możesz odsprzedać zawsze, ale jeżeli regulamin serwisu mówi, ze aktywnej subskrypcji nie można odsprzedać, to obowiązuje Cię ten regulamin - wyraziłeś na niego zgodę w trakcie aktywacji klucza (tak - Steam wyświetla wtedy regulamin, tak żebyś mógł się z nim zapoznać/odświeżyć go sobie i zastanowić się czy się nań zgadasz, oraz czy na pewno chcesz daną subskrypcję aktywować)
Po 3) Subskrypcja jest usługą, a nie produktem, więc nie możesz jej odsprzedać po jej wykonaniu. (czyt. po aktywacji)
Po 4) Możesz odsprzedając nośnik nawet dołączyć oryginalną karteczkę z użytym wcześniej kluczem... Ale to Ty odpowiadasz za to, ze ten klucz jest bezwartościowy, bo już osiągnięto limit subskrypcji jakie można było przy jego pomocy aktywować.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2017-08-16 00:33:09
15.08.2017 01:35
El_Miczelov :)

Valve działa ze Steamem na granicy prawa? Człowieku - ogarnij się. Kto Ci kuźwa każe korzystać z ich usług? Korzystasz, więc zgadzasz się z regulaminem i tym jakie świadczą usługi. Ok - może akcja ze zmianą regulaminu była nieco naciągana, bo prawo nie powinno działać wstecz, więc jeżeli jakieś gdy były wcześniej "zakupione", to powinny być opcje odsprzedaży (chociażby samemu serwisowi za jakąś kwotę obniżoną np. z racji ilości godzin w niej spędzonych), ale jeżeli zmienili regulamin i powiedzieli, że od tej pory nie sprzedają gier, tylko subskrypcje na korzystanie z nich, to wszystko co jest po takiej zmianie, jest traktowane jako subskrypcja i możesz być obrażonym na cały świat gówniarzem, albo ogarnąć swoje cztery litery i kupować np. tylko gry w pudełkach które nie wymagają przypisywania do żadnych kont. A że większość nowych AAA wymaga aktywacji na Steamie, Originie, Uplay-u, czy innej mniejszej platformie? Nadal nikt nie zmusza Cię do grania w nie. Chcesz to grasz i grasz na warunkach dystrybutora. Nie chcesz się godzić na te warunki, to nie grasz. Simple.

A porównanie do mieszkania własnościowego i zmiany na komunalne jest po prostu durne, bo w zapisach regulaminów Steama, Origina i innych masz określone, że regulamin może się zmienić, a w umowie kupna mieszkania masz określone, że stało się ono Twoją własnością.

Inna rzecz, że nie piernicz głupot, że mogłeś odsprzedawać gry ze Steama, bo zapis o zakazie handlu kontami istniał w regulaminie Steam na długo przed zmianą o której teraz dyskutujemy. UE przez zmianę przepisów po prostu wymogła na Valve sprostowanie w kwestii "kupowania gier, które i tak nigdy nie stają się własnością użytkownika".

PS: Microsoft, też zmienił formę dystrybucji Windowsa na subskrypcję. Od niedawna wszystkie nowe W10 są OEM-ami, które możesz przypisać tylko do jednego kompa (w zamian za to, zrezygnowali z tworzenia nowych systemów i będą tylko 10 aktualizować, a nawet jak stworzą jego następcę, to będzie za free dla posiadaczy 10, ale jak kupisz nowego kompa to licencji już nie przeniesiesz). I co? Też strzelisz focha z przytupem? w sumie możesz - tylko pożegnaj się z nowymi tytułami, które przestaną wspierać starsze systemy.
W sumie to wszystko jedno Ci będzie, bo skoro chcesz kupować tylko gry które będziesz mógł odsprzedać, to też będziesz skazany na te starsze, które na Twoje szczęście będą zgodne z Twoim starszym systemem, którego licencję możesz sobie przenosić na nowe komputery do usranej śmierci (tylko jak wspomniałem: powiedz papa pełnej zgodności z nowym sprzętem i najnowszym tytułom AAA)

13.08.2017 19:20
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

OK - muszę coś powiedzieć:
Na razie gry nie oceniam, bo jeszcze nie grałem, ale po tym jak miałem okazję pogadać z Elessarem (swoją drogą - jeszcze raz dzięki za świetną dyskusję!), to stwierdzam, że jedyne czego mi teraz brakuje by się za tę grę zabrać, to czas. (Mass Effect-y przechodziłem zawsze jednym ciągiem, więc muszę poczekać na nieco luźniejszy czas w pracy by wziąć odrobinę urlopu na ten cel)

Co do wysokiej oceny i hejtu na grę... Tu też ciekawa dyskusja była. Między innymi o tym jak wersje przedpremierowe potrafią działać lepiej niż retaile. On wystawiał ocenę takiej wersji i po rozmowie z nim stwierdzam, że zapewne słusznie. (jak to określił: "ot, niebezpieczeństwa związane z testowaniem wersji przedpremierowych, które niby są ukończone, ale mają niedziałający np. moduł MP, który potrafi się w retailu pogryźć z SP-kiem jak w przypadku AC Unity")

@Elessar90 - po raz wtóry dzięki za świetną dyskusję. Mam nadzieję, że będzie jeszcze kiedyś okazja by kontynuować rozmowę. I dzięki za przekonanie mnie do Andromedy, bo jako fan trylogii bałem się za nią zabrać w obliczu napływających zewsząd sprzecznych informacji, a teraz już tych obaw nie mam.

15.03.2017 19:55
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Ja bym dodał Mass Effect 3 Expanded Galaxy Mod.

Zawsze mnie dziwiło, że BioWare nie wykorzystywał contentu z poprzednich gier, żeby nowe wyglądały na bardziej rozbudowane.

Ten mod to poprawia (na mapie galaktyki pojawiają się stare-nowe systemy, etc) + dodaje sporo fanowskich nowości (możliwość zarządzania załogą Normandii, dodatkowe misje poboczne wykorzystujące mapy z darmowych DLC do multi, nowe/nieużyte w grze pancerze i stroje, możliwosć zabrania na niektóre misje byłych członków załogi z poprzednich gier, w czasie gdy zgodnie z fabułą przebywaja na pokładzie Normandii, itp.).

Dodałbym jeszcze wiele innych pomniejszych modyfikacji poprawiajacych grafikę, balans, czy np. dodających pełne hełmy dla wszystkich postaci (zeby np. Liara nie biegała jedynie z maską tlenową w próżni, czy toksycznych środowiskach)

12.03.2017 20:26
El_Miczelov :)

Co to jest najmniejsza linia oporu?
"idą po linii najmniejszego oporu" się mówi i pisze...

Wiem - czepiam się... Ale ten błąd językowy drażni mnie jak żaden inny.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2017-03-12 20:27:21
28.11.2016 07:24
El_Miczelov :)
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=kyiWZd2OsrU
Znalazłem to w 3 sekundy po przeczytaniu Twojego komentarza... Google nie boli :P

Dobra - nieważne - teraz zauważyłem, że to z 29... marca. <facepalm>

W każdym razie - filmik zostawiam jakby ktoś inny miał taki problem i trafil tutaj.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-11-28 07:26:59
11.11.2016 11:08
El_Miczelov :)

A kto powiedział, że będziesz zmuszany do grania w MP? Wg. mnie fakt, że MP nie będzie miało wpływu na zakończenie, jest wystarczającym potwierdzeniem, że lekcja z ME3 została odrobiona, a sam tryb (bo w ME3 pomimo jazdy z zakończeniem, był jednak popularny i na tyle fajny, że i ja sam spędziłem tam więcej czasu niż w singlu) jest tworzony dla ludzi który chcą jednak mieć możliwość interakcji ze znajomymi (i nieznajomymi) w swojej (być może) ulubionej grze i może chcieliby być jakoś nagrodzeni za to, że skupili się na tym trybie (nie od dziś wiadomo, że wszelakie profity/nagrody bardziej motywują do pewnych typów gry niż rozgrywka sama w sobie - np. do 4-osobowej kooperacji bez żadnej fabuły w tle)

09.11.2016 19:34
El_Miczelov :)

To nie do końca tak, że w pierwszej Trylogii decyzje były natychmiast widoczne. Np. dopóki nie rozpracowano systemu lojalek, to skąd gracz miał wiedzieć, że w ME2 postacie bez zrobionych misji lojalnościowych mają dużo większe szanse zginąć w finale? Albo, że uratowany w ME1 oddział Salarian, wspomoże Sheparda w ME3 (nawet jak gracz oleje Salarian na rzecz krogan)? Albo, że od całego szeregu decyzji zarówno w ME2 jak i ME3 będzie zależało czy uda się zaprowadzić pokój między Gethami i Quarianami w tej drugiej grze? (zwracam uwagę, że te wybory miały skutki wręcz w następnej części gry!)
Same dialogi też czasami miały efekty nie tylko natychmiastowe, ale i długofalowe.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-11-10 01:49:57
28.10.2016 19:05
El_Miczelov :)
👍
1
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Generalnie rzecz biorąc: Reincarnation z kilkoma dodatkowymi samochodami (w tym dotychczas ekskluzywnymi dla Kickstarterowców) i dużo lepiej zoptymalizowany.
W Reincarnation grałem na średnich i miałem spadki do 30 i niżej - w Max Damage gram na wysokich i mało kiedy niżej niż 50 spadam.

12.10.2016 15:26
El_Miczelov :)
9.0

Oj tam się czepiacie... W sumie to fajnie sobie przypomnieć o takim tytule jak pierwsze TDU. I fajnie zobaczyć jak recenzenci widzą dany tytuł po niemal dekadzie od premiery.

A co do FH3 - no cóż - może w redakcji mają za słabe komputery na zgrywanie materiałów wideo z gry? (trochę chamski żart z mojej strony, ale już tak całkiem serio to powiem, ze mój MSI GE62 w nieco wzmocnionej konfiguracji, przy nagrywaniu też już dostaje czkawek)

12.10.2016 03:29
El_Miczelov :)
9.0

No to polecam poszukać Unofficial Patch (ostatnia wersja to bodaj 0.5). Sporo błędów poprawia + dodaje nieco nowych samochodów. A jakby nadal było Ci ich mało, to istnieje jeszcze coś takiego jak AutoPack - mod/nieoficjalny dodatek tworzony przez fanów, skupiający się już głównie na dodatkowych samochodach. (i w 100% kompatybilny z Unofficial Patchem, więc można mieć wszystkie samochody z obydwu... "aktualizacji")

07.10.2016 03:00
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97
7.5
PC

Po 1) Przykładowo: to że masz LaFerrari i możesz na kilku prostych Zakopianki rozpędzić się do okolic 300kmph (nie mówię, że legalnie!), nie znaczy, że z Krakowa do Zakopanego dojedziesz ze średnią prędkością 300kmph (ba - nawet średniej 200 nie utrzymasz). Ok - na kilku zakrętach moze uda Ci się pojechać nawet ze 180kmph (tylko pod warunkiem, że warunki będą idealne), ale na całej reszcie będziesz zwalniał do okolic 100, albo i niżej. W The Crew też jest te kilka zakrętów na autostradach, które da się zrobić przy 200, ale w większości innych trzeba hamować, bo tak kutwa jest w rzeczywistości! Może to i jest arcade, ale rozgrywa sie w imitacji realnego świata i pomimo uproszczeń w modelu jazdy od takiego tytułu nadal wymagam chociażby imitacji rzeczywistości (The Crew pod tym względem spełnia swoje zadania), a nie wybuchów i powerupów na miarę Sonic Racing, czy Mario Kart!

2) Dzięki temu, ze dodatkowa zawartość za którą musisz dopłacić jest już w twojej grze, możesz cieszyć się lepszą grafiką i innymi poprawkami, które dostają posiadacze DLC. Mało tego - najważniejsze jest, że dzięki temu NADAL MOŻESZ GRAĆ RÓWNIEŻ Z NIMI! I nie wyskoczy Ci komunikat typu: "Twój kumpel ma dodatek którego Ty nie masz - takiego wała, nie pogracie razem, dopóki i Ty nie zabulisz". Wiadomo - nie wszędzie dojedziecie razem (np. na ten festiwal Summit z wspomnianego DLC Wild Run już z kumplem nie wjedziesz, ale nadal możesz się z nim bujać po całych Stanach, nawet jeżeli on będzie chciał pojeździć sobie jednym z nowych samochodów)
Druga sprawa: ja tam się cieszę że gra dostaje nową zawartość. Mało tego - patrząc na zawartość dodatków, nie mam (jak w przypadku innych/konkurencyjnych gier) poczucia, że płacę za coś co było wycięte przed premierą z podstawki.
A cóż - skoro pliki z nowymi wyścigami i samochodami masz już na swoim HDD/SSD, to dlaczego by Twórcy nie mogli zareklamować Ci, ze możesz zapłącić i w pełni korzystać z nowości? To ich gra, a reklama jest dźwignią handlu, więc mają prawo ją w grze umieścić.

Ciesz sie, ze reklamują tylko fakt, że nadal rozwijają* swój produkt, a nie wciskają reklam zewnętrznych

*również dobrym jest fakt, że twórcy nie porzucają (jak inni) gry już po roku (czy nawet zaledwie połowie - aka. EA & NFS-2015/16), lecz rozbudowują ciągle ten sam i poprawiają go tak by pod względami technicznymi nie zostawał za daleko za konkurencją. A przecież mogli porzucić The Crew, wydać Wild Run jako osobną grę i... podzielić sobie społeczność na dwie mniejsze - na tych co będą grali w nowe, błyszczące poprawioną grafiką Wild Run i męczących stare i nadal brzydsze The Crew (bo po co wydawać wówczas aktualizację do starszej gry, skoro wypuszcza się nową odrębną produkcję i trzeba jakoś zachęcić przynajmniej część fanów starszego tytułu do przesiadki na nowszy).
A tak i wilk syty (Ubi i Ivory Tower zarabiają na nowej zawartości do gry**) i owca cała (gracze nawet jak nie kupią dodatków, to mogą grać z posiadaczami dodatków, sami również dostają część nowej zawartości, i co najważniejsze dostają nowe buildy gry ze wszystkimi poprawkami i upiększeniami).

**w kwestii płatnej zawartości - twórcy chyba ogarnęli jaki zrobili błąd z paczkami wozów i season-passem do podstawki, bo po Wild Run już podobnej rzeczy nie odwalili (ok - ktoś powie, to czemu nie dali samochodów z tamtych paczek wszystkim lecz zostawili nadal możliwość ich zakupu, skoro zrezygnowali z tego modelu finansowego? proste - bo ci co wcześniej już za nie zapłacili, zjedliby autorów i wydawcę żywcem)

Z ikoną się zgadzam - faktycznie mogliby takie demo-wyścigi lepiej oznaczyć.

04.10.2016 19:00
El_Miczelov :)

To powodzenia w czekaniu, bo gra napisana jest pod UWP, więc dostępna tylko z poziomu Windows Store, a więc nie doczekasz się edycji na Steama, GOG'a, Origina, Uplay'a, czy jaka platforma jeszcze przyjedzie Ci do głowy.

04.10.2016 18:55
El_Miczelov :)

@Psnation - masakra - ogarnij gościu, bo aż się żygać chce od czytania każdego Twojego wpisu... Tak wielkiego fanboja jakiejś platformy dawno nie widziałem.

A więc może ja się wypowiem jako zawodnik neutralny (nie mam ani PS, ani XB żadnego) - a powiem, że jako PC-towiec dawniej marzyłem o tym, by jakieś GT trafiło na PC... Ostatnią częścią jednak o której w ten sposób myślałem, było GT5.
Z kolei w przypadku serii Forza tendencja jest odwrotna - dawniej miałem tę serię gdzieś, ale od czasów FM4 coraz bardziej zwracała moją uwagę (może z wyjątkiem wpadki przy okazji FM5, która sprawiała wrażenie jakby wykastrowano FM4, a wyciętą zawartość próbowano opychać w DLC), a gry z podserii Horizon, niemal sprawiły, że kupiłem konsolę MS (niemal - ostatecznie ochłonąłem i stwierdziłem, że dla 2-3 gier konsoli jednak kupował nie będę, a kasę wolę dołożyć do budżetu na nowego kompa).
Podsumowując - Forza się rozwija, a Gran Turismo od czasów GT5 stoi w miejscu (GT6 było tylko "podliftowanym" GT5 i GT:S, zapowiada się, że będzie tym samym). A kto stoi w miejscu ten się cofa w stosunku do tych, którzy prą do przodu. Tak więc gdy padło hasło "Forza Horizon 3 również na Windows 10", sprawa była oczywista (nawet z punktu neutralnego przecież PC-towca). A gdyby GT, albo DriveClub wyszły również na PC? Oj dobrze bym się zastanowił, a najlepiej poczekał na jakieś obiektywne opinie (a nie takich jak Psnation psychofanów, jednej czy drugiej platformy, albo serii)

Co do DriveClub - najpierw falstart, a ostatecznie gra wygląda jakby miała być dla Gran Turismo tym, czym Forza Horizon jest dla Forzy Motorsport, ale ktoś zapomniał o otwartym świecie... To nadal za mało dla mnie.
A co do VR - patrząc na założenia PSVR, jestem ciekaw czy będzie to miało jakikolwiek start do HTC Vive, czy też Oculusa. IMO nie będę się hajpował, lecz zaczekam na recenzje.

19.09.2016 08:44
El_Miczelov :)

Znam niewiele osób które piszą książki, bo obracam się raczej wśród ludzi inteligentnych i SKROMNYCH.

19.09.2016 08:41
El_Miczelov :)

To by nic nie zmieniło w myśleniu tego zadufanego w sobie bubka, bo to, że zacząłeś od gry, a potem zająłeś się jego Jakże Wielkimi Wybitnymi i Wspaniałymi Dziełami, już urąga poziomowi Twojej inteligencji.
Niestety ten człowiek to totalny ciemnogród (poza tym, że ma lekkie pióro) i każdy argument przerobi sobie tak, żeby lepiej brzmiał w jego uszach.

01.08.2016 10:15
El_Miczelov :)
4
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
97

Ta panika wśród bogów powinna być nieco bardziej widoczna, żeby było tak śmiesznie jak było zamierzone, ale i tak łapka w górę. Btw - autor mógł się też pokusić o jakiś smaczek w rodzaju podobizn Hemswortha i Hiddlestone-a, bo co się widziało, tego się nie odwidzi, i większość (a większość tutaj chyba oglądała filmy Marvela), będzie kojarzyć Thora jako "blond-młota" (sorry dla fanów, ale to jak daje się ciągle oszukiwać Lokiemu, sprawia, że sam z siebie robi "młota"), a nie rudobrodego kapitana piratów z obrazka. (sam dopiero po chwili zauważyłem młot i zorientowałem się, że to nordycki bóg wojny)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-08-01 10:15:55
09.07.2016 15:43
El_Miczelov :)
9.5
AND

Wybacz, ale pierniczysz głupoty - grałem przez jakiś czas w Ingress (podobna zasada: mapa świata gry, to mapa twojej okolicy, a Ty masz tą okolicę - lub inne które odwiedzasz - zwiedzać w poszukiwaniu portali, które masz hackować i przejmować) i poznałem naprawdę bardzo dużo pozytywnych ludzi (ot, choćby człowieka z frakcji do której dołączyłem, których przyjechał specjalnie do Krakowa z Katowic, bo zauważył, że dołączyłem do jego frakcji, a na "moim" terenie dominowała frakcja przeciwna, więc postanowił przekazać mi nieco wirtualnych dóbr z tej gry, abym mógł posiać tam nieco zamętu i zachęcić nowych graczy do ewentualnego dołączenia do "niebieskich" - żeby się nie bali, że skoro w Krk rządzą zieloni, to gra niebieskimi będzie zbyt trudna... swoją drogą dlatego dołączyłem do niebieskich - żeby gra stanowiła wyzwanie, a nie nudny crafting przedmiotów z przejetych przez frakcję portali)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-07-09 15:43:30
12.06.2016 16:40
El_Miczelov :)
9.0
PC

Serwery GameSpy są wyłączone już od dobrych kilku lat kolego :) Niemniej Atari by promować TDU2 podjęło decyzję o wyłączeniu serwerów TDU jeszcze zanim i to miało miejsce. :/
Obecnie pozostaje tylko, albo mod który można znaleźć na turboduck.net, albo TDU2, które po zamknięciu Eden Games wydawało się, że też szybko zostanie wyłączone, ale na szczęście póki co się nieźle trzyma.
Fakt, że długi czas (również po wyłączeniu serwerów TDU1) gra nijak się miała do poprzedniczki, ale od kiedy Edensi zostali zamknięci, a Atari ma wyj**ane na graczy TDU2, to fani zabrali się porządnie do roboty i powstał Unofficial Patch, oraz coraz nowsze wersje AutoPacka, które dodają coraz więcej samochodów, oraz eliminują coraz więcej błędów niezałatanych przez Edensów.

12.06.2016 12:08
El_Miczelov :)
2
odpowiedz
El_Miczelov :)
97
7.0
PC

Nie musisz tego kupować - jeżeli masz Reincarnation, to Max Damage po prostu dostaniesz.
Według mnie tym samym twórcy tych gier jasno dają do zrozumienia, że "nowy" Carmageddon, to po prosu port Reincarnation na nowe platformy. Tyle, że skoro wydany po tak długim opóźnieniu, to musi zawierać jakąś dodatkową zawartość i stąd nowy tytuł i nowe wydanie również na PC (żeby PCtowcy nie czuli się gorsi). Poza tym - dobry chwyt marketingowy - bo gra trafi do posiadaczy Reincarnation, Ci którzy nie mają może też teraz kupią, a kupią na pewno konsolowcy - tak oto Stainless zarobią mniejszym nakładem pracy nie krzywdząc nikogo.
Przy okazji to może i poprawi się też optymalizacja, bo skoro jest to robione głównie pod konsole, to ta musi się poprawić, ze względu na ograniczenia sprzętowe PS4 i XO.

PS: Jak tak patrzę na trailery, to mimo wszystko widzę jednak jeszcze pewien nowy "ficzer" - wzorem Carmageddona 2 samochody już nie tylko będą się gięły i gubiły fragmenty nadwozia, ale będzie też można całkowicie rozczłonkować nawet ramę owego (taaa... - pamiętam jak wielkim wskaźnikiem postępu było to, że w Carmie 1 samochody tylko składały się do rozmiarów puszko, a w Carmie 2 przy uderzeniu frontalnym w kant budynku, czy innej "twardej" przeszkody, samochód rozlatywał się na 2 części ;) )

05.06.2016 11:04
El_Miczelov :)

Możesz podlinkować? Interesuję się tematem modowania gier na Ego Engine i z chęcią ogarnę temat, żeby może coś swojego w niedługim czasie pokazać.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-06-05 11:05:42
05.06.2016 11:00
El_Miczelov :)

A ja nie będę hejtować, tylko powiem wprost - trzeba było się wcześniej dowiedzieć za co płacisz, a nie brać w ciemno. Ja się dowiedziałem, i nie żałuję, bo po przeczytaniu opisów dokładnie tego oczekiwałem. Gdybyś zainteresował się JAKA to jest gra przed zakupem, to może byś się wstrzymał. Teraz sam sobie możesz pluć w brodę.

07.05.2016 07:19
El_Miczelov :)

Widzisz w tytule dopisek "BETA" ? To się nie dziw, że niegrywalna, tylko spisuj swoją konfigurację sprzętowo-programową, jakie błędy Ci wyrzuca i wysyłaj to do MS i T10 - bo po to wypuszcza się betę, żeby sprawdzić stabilność oprogramowania na bardziej zróżnicowanym sprzęcie i na podstawie zebranego feedbacku, wprowadzić odpowiednie poprawki.

12.03.2016 13:39
El_Miczelov :)

Bo czasami niektórzy ludzie są utalentowani tylko w niektórych dziedzinach, albo mają bardzo ograniczone środki, by stworzyć coś zupełnie nowego, więc dają upust swoim twórczości i talentowi, tworząc to co potrafią i mogą stworzyć, jedynie modyfikując "gotowe"* gry, z gotową m.in. mechaniką, by nie musieć tworzyć nowej od zera.

Sporo modów i CP, powstaje właśnie w ten sposób, że fan gry jest zachwycony jej mechaniką, i chciałby, żeby to właśnie w tej grze i z użyciem tej mechaniki rozgrywki, pojawiło się coś nowego - by jego ulubiona gra była jeszcze lepsza. Na początku to jest jeden przedmiot, potem jedna postać, a z czasem jeden kompletny świat i rozgrywająca się w nim fabuła.

A czasem po prostu taki modder, robiąc małe mody uczy się silnika i mechaniki danej gry, więc uczy się jak zrobić coś w tej grze, ale dalej nie potrafi zrobić czegoś całkiem od zera i dlatego robi jedno i drugiego dużego moda. Ale to nie jest powód do ujmy na jego honorze, bo skoro zrobił już tyle kroków w game-dev'ie, to może kiedyś zrobi ten kolejny?

*A co do "gotowych" gier - są przecież też ekipy, które tworzą community patche. Im też się dziwisz, że naprawiają gry, które lubią (lub wręcz ubóstwiają), a których oryginalni producenci nie potrafili naprawić, bo "niepotrafili", lub przestali tytuł wspierać nim dokończyli "dzieła" po premierze?

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-03-12 13:47:08
12.02.2016 18:47
El_Miczelov :)

Tylko, że "jutuber" za każdego z tych 100 czy 200 tysięcy dostaje jakieś drobne grosiki, więc sam musi dbać o to, żeby miał większą oglądalność, podczas gdy te 100 czy 200 tysięcy sprzedanych egzemplarzy CD-Action, wystarcza na pensje dla redakcji, DTP, technicznych, utrzymanie biura, umowy z dystrybutorami gier, by te mogły być rozprowadzane z czasopismem i wreszcie na pokrycie kosztów wydruku całego nakładu. :P

04.02.2016 10:34
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Do narzekaczy marudzących, że jest dużo DLC.
Teraz jest dużo DLC. Przez blisko 5 miesięcy od premiery było dostępne tylko jedno i te wszystkie "przyspieszacze" do szybszego odblokowania dostępnych w grze samochodów i ulepszeń (krótko mówiąc płatne cheaty).

A co do cen. O ile na cenę pierwszej paczki w dniu premiery można było narzekać, tak reszta była dostępna w osobnych pakietach (w cenie podobnej do pierwszego DLC), albo w formie pojedynczej paczki, która kosztowała jakieś 70zł.
Mało tego - z początku kręciłem nosem, że drogo, ale gdy sobie po prostu przekalkulowalem ile ten zestaw DLC dodał NOWEJ zawartości do gry (nowe tryby zabawy, 15 wozów, i całkiem pokaźny kawałek mapy na którym zmieścił się sporo nowych wyzwań i wyścigów również w starych trybach gry), to stwierdziłem, że cena tego zestawu DLC, może i jest bardziej adekwatna dla całej niskobudżetowej osobnej gry, ale z drugiej strony oferuje tyle samo zawartości co osobna gra, ale dodaje ją do gry o wiele lepszej niż tytuły z tej kategorii cenowej.
I żeby było jasne - już wersję premierową, tylko z podstawową zawartością (bez żadnych rozszerzeń), uznawałem za wartą swojej ceny, bo i tak zapewniała długie godziny zabawy, i bynajmniej grając w nią wówczas, nie miałem poczucia, że gram w produkt wubrakowany, czy też okrojony z jakiejś zawartości, która miała się ukazać później.

Tak więc podsumowując. Jeżeli ta gra jest teraz za darmo, to bierzcie w ciemno. Bo nawet jeżeli za DLC mimo wszystko trzeba zapłacić, to są one swojej ceny warte.

Zresztą mogę od razu uprzedzić, że jeżeli komuś nie spodoba się ta gra, to nawet zawartość z DLC tego nie zmieni, więc takim ludziom odradzam zakup DLC, żeby nie tracili kasy i czasu na marudzenie...
Natomiast jeżeli komuś się spodoba podstawowa gra, to pieniędzy wydanych na pakiet* DLC, nie będzie żałował. (*uważam, że nie ma sensu kupować pojedynczych paczek DLC)

06.01.2016 13:36
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Pr0totype - niekoniecznie. Gdy zainteresowałem się Ingress-em (poprzednią produkcją Niantic), stwierdziłem, że to jest coś tak dziwnego, że pewnie tylko Japońce w to grają. Ale chciałem spróbować pomimo obaw, że z ulicy zgarną mnie Panowie w czarnych garniturach, albo zielonych fartuchach.
I moje zaskoczenie było ogromne - okazało się, że w Polsce działa ogromna społeczność tej gry. Mało tego - wcześniej nie zwracałem na takich ludzi uwagi, ale zacząłem częściej dostrzegać gdy w charakterystycznych miejscach (przy jakich z reguły są portale) ktoś lampi się w telefon. Kilka razy zagadałem (szczególnie gdy osoba była ładna ;) ) i okazało się, że moje domysły były trafne.
Sam grałem akurat w Krakowie - mieście zdominowanym przez zielonych, a chcąc by gra była dla mnie wyzwaniem, opowiedziałem się więc po stronie niebieskich - i zdarzyła się mi nawet sytuacja, że jeden z bardziej zaawansowanych graczy z Katowic, zauważył moje działania i jak codziennie podkradam po trochu portale zielonym w mojej okolicy (Krowodrza i Bronowice)... i przyjechał do Krk specjalnie po to by podrzucić mi nieco wirtualnego sprzętu na moim poziomie i nieco mi pomóc, jak również wyższopoziomowego na przyszłość. Po czym poszliśmy na piwo przy którym dowiedziałem się sporo ciekawostek o społeczności Ingress (np. że grają w to też niektórzy włoscy mafijni bossowie, więc jadąc tam na wycieczkę trzeba być niezwykle ostrożnym, bo jeżeli grasz w opozycyjnej frakcji niż takowy, to mogą Cię dorwać jego cyngle i przyprawić o utratę kilku bardziej rzeczywistych punktów HP)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-01-06 13:39:46
15.12.2015 11:34
El_Miczelov :)
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
97
9.5
PC

8 - nie dzieje się nic ciekawego? A te zagraje piratów? Mnie piraci wykończyli tylko raz, i raz sam rozwaliłem statek gdy zabrakło mi paliwa (pierwszy dzień gry - nie ogarnąłem jeszcze zasad rządzących światem gry i że bez zapasu paliwa daleko nie dolecę ;) ). Potem wyposażyłem się w porządny pancerz i lepszy generator tarczy - piraci nadal są niebezpieczni, ale zamiast ginąć przy każdym spotkaniu mam szansę wyjść, może nie cało, ale chociaż żyw, ze starcia z większą grupą, lub odrobinę czasu na załadowanie FSD i ewakuację.

Co do fabuły... Nie wiem - może to temu, że mam odrobinę więcej niż przeciętny człowiek czegoś takiego jak wyobraźnia, ale sam ją sobie tworzę. W "moim" Elite Dangerous jestem zwolennikiem Aisling Duval - i zgodnie z jej doktryną polityczną wszystko Ci robię, robię dla lepszego Imperium. Nawet gdy zdarza mi się lecieć, by spędzić kilka dni w przestrzeni federacji to w pewnym sensie jako podwójny agent - prywatnie chcę tam awansować na wyższy stopień by móc odwiedzić kolebkę ludzkości, czyli nasz system Sol, ale równolegle do zadań mi to umożliwiających, wspieram lokalne organizacje opozycyjne w stosunku do rządzących i generalnie śmieję trochę zamętu, co skończyło się wprowadzeniem lockdownu i ekspansją piratów w conajmniej jednym systemie ;) (na czym i tak skorzystałem, bo dało mi to pretekst do zabawy w łowcę nagród i polowań na owych piratów, dzięki czemu mam szansę szybciej awansować).

08.12.2015 08:33
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97
9.5
PC

Nie rozumiem narzekania na trudne dokowanie. Toż to łatwizna jest. Procedurę i podejście opanowałem dosłownie w chwilkę, a z od 3-4 podejścia zacząłem dokować niemal "na pałę" (tj. szybkie - nawet zbyt szybkie czasem - podejście, a w ostatniej chwili wysunięcie podwozia i wypoziomowanie statku tuż przed touchdown-em).
Pewnie - widziałem, że jest możliwość zakupu komputera do automatycznego dokowania, ale uważam, że to jest opcja tylko dla najbardziej leniwych ;)

Co do samej gry - są momenty, że nie mogę złapać żadnej konkretnie płatnej misji (nie jestem typem górnika, a widzę, że tacy najlepiej zarabiają), ale poza tym gra się bardzo przyjemnie i potrafię wymęczony po całym dniu pracy, spędzić jeszcze dobre kilka godzin na wykonywaniu misji dla któregoś z ugrupowań, naprzemiennie zajmując się przemytem (ot, takie balansowanie reputacją - strasznie mnie to cieszy)

07.12.2015 19:36
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@dj_sasek - witamy na pokładzie :D

07.12.2015 19:20
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

I oto jest! W dodatku jest też Steam Workshop :D
Nie pozostaje mi nic innego niż poczekać aż aktualizacja się pobierze, a w międzyczasie przypominam o lidze PL DiRT Rally: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally

Do ligi dołączyło już niemal 200 osób (w chwili obecnej brakuje jeszcze tylko jednej do tego wyniku), więc jeżeli ktoś szuka konkurencji na poziomie to serdecznie zapraszam :)

18.11.2015 18:18
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

O dżizz... Lipiec 2008... Miałem niemal taką samą sytuację.
Różnica była taka, iż quest poboczny przerwałem po 2h, dokończyłem quest główny i ponownie opuściłem bazę by poboczny kontynuować. Jak go ukończyłem - niestety nie pamiętam, ale podobno ballady o tym lokalni bardowie układali.

20.10.2015 20:39
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Potwierdzam - gra się bardzo rozwinęła od czasu startu wczesnego dostępu. Trzeba też dodać, że rozwinęła się nie tylko pod względem dostępnej zawartości (samochody, trasy, dyscypliny), ale i funkcjonalności (więcej opcji konfiguracji kontrolerów, zaawansowane ustawienia samochodów, nowa wersja fizyki uwzględniająca poprawki sugerowane przez graczy, etc.).

Co do mającej się jeszcze pojawić zawartości - w tym miesiącu powinna się pojawić paczka samochodów pod nazwą Modern Masters. Co będzie zawierać - nie wiadomo, ale swego czasu Codies opublikowali wideo z DevDiary, na którym było widać bardzo obszerną tablicę z klasami i samochodami w nich zawartymi - na razie te co się pojawiły, pokrywają się z ową, więc może być naprawdę spory update... Chyba, że część wozów pojawi się z ostatnią planowaną aktualizacją o nazwie Winter Wonderland w Listopadzie (a na bank będzie w niej 6-ta lokacja rajdowa: zimowa Szwecja).

Tak czy inaczej - miałem farta - kupiłem za 20 ojro w dniu publikacji na Steam. Ale gdybym nie miał tej gry, to dziś dałbym za nią nawet te 45 ;)

No i nie było by mojego komentarza pod tą grą gdybym nie przypomniał o lidze: http://www.dirtrally.pl/
Właśnie wystartowaliśmy z nowym sezonem (jeden rajd już się skończył, ale pozostało jeszcze pięć), a patronat nad ligą objął serwis SimRace.Pl. Na forach tejże strony możecie też znaleźć tematy z dyskusją na temat ligi, bieżącego sezonu i z wynikami ostatnich eventów.

Tak więc jeszcze raz serdecznie zapraszam do zabawy i rywalizacji!

03.10.2015 12:34
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@damianyk - rozszerzono je dosyć mocno - możesz korzystać tylko z basowych suwaków, ale możesz też przejść do zaawansowanych ustawień danego podzespołu, żeby dokładniej skonfigurować jego pracę tak jak Ci odpowiada.

PS: Wkrótce kolejny sezon ligi PL DiRT Rally. Zapraszam do dyskusji w wątku na Steam Community: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

27.07.2015 10:29
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Jeszcze mi się nie zdarzyło narzekać na komiksy Otisa, ale w końcu musi być ten pierwszy raz: Słabiutko niestety... Kwestie mówione i zachowanie zupełnie nie w stylu Tony'ego i Thora. A wystarczyło naśladować to co pokazane jest w filmach, bo te postacie mają tam "swoje" momenty w których same się parodiują.

19.07.2015 17:49
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Zapraszam do Polskiej Ligi DiRT Rally! Liga ma otwartą rekrutację, więc dołączyć może każdy kto chce spróbować swoich sił mierząc się z już ponad 85 innymi graczami z Polski i nie tylko (tak jak w prawdziwych rajdach - mamy kilku zagranicznych gości ;) ).
Liga: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Dyskusja: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

[15] @krzys1190 - to nie wina Codemasters, tylko polskiego wydawcy tych tytułów. Niestety DiRT Rally jeszcze nie ma nawet wydawcy w naszym kraju, więc lokalizacji zapewne nieprędko (o ile w ogóle) się doczekamy.

19.07.2015 17:49
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Zapraszam do Polskiej Ligi DiRT Rally! Liga ma otwartą rekrutację, więc dołączyć może każdy kto chce spróbować swoich sił mierząc się z już ponad 85 innymi graczami z Polski i nie tylko (tak jak w prawdziwych rajdach - mamy kilku zagranicznych gości ;) ).
Liga: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Dyskusja: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

19.07.2015 17:31
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97
10
PC

Widzę, ze mój poprzedni komentarz już zaginął w gąszczu innych, więc się przypomnę:
Zapraszam do Polskiej Ligi DiRT Rally! Liga ma otwartą rekrutację, więc dołączyć może każdy kto chce spróbować swoich sił mierząc się z już ponad 85 innymi graczami z Polski i nie tylko (tak jak w prawdziwych rajdach - mamy kilku zagranicznych gości ;) ).
Liga: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Dyskusja: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

[48] @mateo91g - no i następny marudzi, że "mamusiu - bo to jest za trudne!" Pisałem to już wcześniej (bo kto by czytał wcześniejsze komentarze...), ale powtórzę kolejny raz:
Stary - zrozum jedno: do pracy nad tą grą wydzielony jest znacznie mniejszy zespół niż do takiego F1 2015. Bo i to nie jest DiRT 4, tylko spin-off z podtytułem Rally, który w przeciwieństwie do gier z głównego nurtu serii, jest nastawiony nie na arcade-ową zabawę dla "noobków", tylko na jak najwierniejszą symulację rajdów. A to ciągnie za sobą pewne konsekwencje - m.in. takie, że zespół nie ma czasu na kombinowanie jak zrobić grę "dla wszystkich", a nie tylko dla maniaków, którzy muszą mieć idealnie zestrojone FFB w kierownicy, żeby wyczuć każdy kamyczek na drodze. A to zresztą było powiedziane od samego początku gdy gra została ujawniona, więc zastanawiam się jak niskie trzeba mieć IQ, żeby kupić tą grę i lamentować, że za trudna... Bo ona taka ma być!
I prawdę mówiąc, chociaż chwilowo nie mam kierownicy i jeżdżę na padzie (przez co klnę jak szewc grając w DiRT Rally), to nie wyobrażam sobie, żeby mogły się w tej grze pojawić jakieś "ułatwiacze", czy jeszcze bardziej obniżony poziom przeciwników, albo co gorsza jakis mniej realistyczny model jazdy (tak w ogóle to: WHAT? widziałeś Ty kiedyś grę w której były by do wyboru modele fizyczne? Fakt - w wielu tytułach są jakieś ułatwiacze, pomagajace w jeździe nowszym lub mniej ambitnym, ale w życiu nie słyszałem o grze w której można wybrać zupełnie inny model prowadzenia pojazdów... Poza tym jak znam budowę Ego-Engine, to wymagało by napisania dodatkowego zestawu fizyk dla każdego pojazdu z osobna, więc... Nie - to jest niewykonalne). Jak chcesz takich zabawek, to poczekaj na Sebastien Loeb Rally Evo, albo WRC5. Mało tego - jestem zdania, że za wypadnięcie za daleko od trasy, albo wjechanie w widownię powinna być nie kara 15s, tylko dyskwalifikacja, a możliwość zrestartowania samochodu na trasie, całkiem wyłączona (tj. jak wypadniesz z trasy to sam na nią wróć. a jeżeli przewrócisz przy tym samochód, ale go nie rozbijesz doszczętnie, to kilkanaście sekund "kary" w ramach ustawiania go na koła, ale powinien ustawiać się na te koła tam gdzie zatrzymał się przewrócony). Tu się bawią duzi chłopcy, którzy gdy przeciwnik na najniższym poziomie trudności klepie ich o kilkadziesiąt sekund, nie lamentują, że jest za trudno, tylko jadą kolejny i kolejny raz, starając się zwiększyć szybkość na prostej, maksymalnie opóźniać hamowania przed zakrętami i doprowadzać do perfekcji opanowanie samochodu. Bo tu AI to nie chłopiec do bicia który ma połechtać Twoje ego, tylko jest wskaźnikiem, który pokazuje Ci jak słaby, lub dobry w te klocki jesteś. A jeżeli nie masz ochoty na uczenie się poprawnie szybko jeździć... No cóż - to gra nie dla Ciebie.

[49] @Ankatsu:
- polskie trasy - oficjalnie nie ma szans - na https://www.dirtgame.com/uk/timeline znajdziesz całą rozpiskę planowanych elementów jakie zostaną do gry dodane. Co prawda w suggestion Box na forum Codemasters można podrzucić pomysł i poddać pod głosowanie graczy, ale tak czy siak wątpię by to przeszło... Jest za to nadzieja, że Codies (po premierze finalnej wersji gry) w końcu zaczną wspierać scenę moddingową. Jeżeli odblokują możliwość dodawania tras zaprojektowanych przez graczy (F1 2015 i kolejne tytuły już mają śmigać na nowym silniku, więc może i udostępnią jakąś uproszczoną wersję edytora tras dla obecnej wersji? fajnie by było, ale na razie mam tylko nadzieję, że przynajmniej nie będą utrudniać dodawania tras utworzonych zewnętrznymi programami), to z pewnością doczekamy się wielu świetnych odcinków, zapewne również z Rajdu Polski.
- polski pilot - gra nie ma i conajmniej do premiery nie będzie miała dystrybutora w Polsce, więc nie ma kto zrobić lokalizacji (można liczyć tylko na fanów i modderów, ale tu w rachubę wchodzi raczej tylko tekst pisany). Zresztą - DiRT 3 nie doczekał się lokalizacji, to i nie liczyłbym na to by inny los miał spotkać zaledwie spin-off serii.
- samochodów ma być więcej - codies wrzucili kiedyś filmik na którym przez 2 sekundy było widać planszę z samochodami jakie planują wrzucić do gry. jak na razie wszystkie samochody jakie się pojawiły są zgodne z tym co było tam widoczne, a zaplanowane jest jeszcze kilka paczek samochodów, więc prawdopodobnie doczekamy się klas WRC 2015 i WRC 2000's (reszty na bieżąco nie pamiętam), a i do obecnych klas ma trafić jeszcze po kilka samochodów.

[50] @Robal88888
[51] @Ankatsu
Naprawdę nie macie się czym chwalić... Wyznaję prostą zasadę: "Chcesz grać to płać". Nie stać Was? Nie moja sprawa czy pobierzecie to z torrentów czy innego źródła, ale naprawdę nie widzę najmniejszego uzasadnienia by chwalić się tym, że nie potraficie uszanować czyjejś pracy i wspomóc twórców danego tytułu jeżeli się Wam ów podoba.

[52] @Paorro - Poszukaj sobie Baumholder w mapach google... Tam jest tak naprawdę. Wielkie propsy dla Codies za to, że w przeciwieństwie do poprzednich zręcznościowych gier jakie robili, tu nie upiększają rzeczywistości... A co do drzew które się pojawiają tam gdzie ich w rzeczywistości nie ma - no cóż... W Walii na Bidno Moorland w pewnym miejscu było aż za dużo miejsca na ogrooomne skróty.
A co do optymalizacji - mam nie najmocniejszego laptopa (GF GT540M, i7 2.0GHz, 4GB RAM) i mam wrażenie, że optymalizacja znacznie się poprawiła. Obecnie gram na średnich detalach (ale tekstury i jakość samochodów na ultra), w stałych 40fps, podczas gdy na początku, na minimalnych ledwo do 35fps dociągałem.

[55] @Kamiz121 - nie aż tak bardzo. Samochody są nieco zbyt wytrzymałe na uszkodzenia, i nieco zbyt przyczepne, ale ogólnie model jazdy już jest bliski tego jaki powinien być. Inna rzecz, że pod pewnymi względami już jest nawet lepiej niż w RBR, bo ogólnie fizyka jest bardziej "mięsista" - bardziej czuje się pracę zawieszenia, dzięki czemu nie ma do czynienia z sytuacją jaka miała miejsce w tej legendarnej grze sprzed 10 lat, w której to prowadzenie samochodów było nawet trudniejsze niż w rzeczywistości. Tu po prostu jest bardziej naturalne i intuicyjne (szczególnie teraz kiedy usprawniono FFB).

19.07.2015 00:21
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Sethlan - nie chodzi mi o to czy się chce o nich dyskutować, tylko o fakt, że zakończenia Wiedźmina (chociaż są niby tylko 3 dot. głównego wątku, ale urozmaicone kilkoma planszami podsumowującymi wydarzenia poboczne na które gracz miał wpływ) - dzięki temu, że zależą od podjętych decyzji, a nie tylko rachunków punktowych - odczuwa się dużo bardziej osobiście.

18.07.2015 23:35
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Georgiev - nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo w ogóle nie czytałeś artykułu i komentarzy autora, który wielokrotnie podkreślał, że nie chodzi mu w tym artykule o udowadnianie czy TI jest prawdziwa, czy nie, tylko przypomina, że po premierze ME3 i zobaczeniu oryginalnego (nie rozwiniętego przez EC) zakończenia, fani wypatrzyli w nim masę dziur fabularnych i okruszek po okruszku, z prób wytłumaczenia każdej lub przynajmniej większości z nich i niejako próbując usprawiedliwić twórców z ich niechlujstwa, stworzyli coś takiego jak TI, która chociaż może i miała swoje "dziury fabularne", to jednak miała ich znacznie mniej niż zakończenie które do gry trafiło (a co zabawniejsze, chociaż EC sporo połatało tych dziur to nadal pozostawiło ich więcej niż miało TI).

Poza tym - chyba nie rozumiesz określenia "spójne". To słowo nie znaczy, że wszystko ma się sprowadzać do jednego punktu, żeby dało się skończyć grę, tylko o to jakie są podstawy fabularne by ta końcówka miała się tak a nie inaczej rozgrywać, w jakiej scenerii się rozgrywała, etc. A w tym aspekcie oryginalne zakończenie było bardzo niespójne. (przypomnę najważniejsze NIESPÓJNOŚCI mogące wskazywać na to, że od momentu oberwania promieniem mamy do czynieni jedynie z wizjami a nie rzeczywistością: komunikat z radia mówi, ze wszyscy zginęli - nikt nie zauważył żywych najpierw Andersona, a potem Shepard/a idących jednak do promienia gdy Zwiastun przestał atakować? wcześniej dookoła promienia były tylko gruz i zniszczone budynki - skąd po ataku Zwiastuna wzięły się tam drzewa żywcem wyjęte z koszmarów nawiedzających wcześniej Shepard/a? skąd Illusive Man wziął się na Cytadeli i dlaczego on z łatwością zmusił Sheparda do postrzelenia Andersona skoro Żniwiarzom przez tak długi czas nie udawało się przejąc nad nim kontroli? czy wreszcie czemu ten dzieciak już od samego początku jest jak jakaś zjawa? najpierw znika z rur, potem na lądowisku z którego wsiada do promu nikt poza Shepard/em go jakby nie zauważa, nawiedza go w koszmarach, a na koniec Catalyst przedstawia mu się w takiej formie? i dlaczego akurat forma kogoś kogo Shepard nie ocalił/a? żeby wzbudzić litość? u mnie tylko jeszcze bardziej wzmogło to ostrożność...)

A teraz co do problemów z różnicami w zakończeniu... Popatrz na zakończenia ME3 bez EC: Właściwie to jest jedna i ta sama animacja ze zmienioną paletą barw. To zabolało po zapowiedziach 17 różnych zakończeń. Nawet biorąc pod uwagę że w zależności od WA czerwone było w trzech wariantach, a niebieskie w dwóch, to i tak zostaje tylko 6... Słownie sześć różniących się drobnymi szczególikami opcji, a wiedząc, że gra miała nie mieć kontynuacji do której można by importować z niej save'y w celu przeniesienia wyborów i ich skutków, można by sądzić, że zakończenia (już nawet bez względu na ich ilość) będą dużo bardziej zróżnicowane.
Popatrz np. na Wiedźmina 3. Tak wygląda wiele zakończeń! 3 główne możliwości dotyczące najważniejszych bohaterów, a dla każdej z nich całkiem inny jeszcze grywalny etap po którym dopiero pokazane są podobne do tych z ME3 filmiki, które opowiadają o finałach co ważniejszych pobocznych historii z gry. Mało tego - filmiki te składają się z kilku modułów, a na każdy z modułów, który omawia finał danej historii, przypada jedna z 2-3 plansz (w zależności od tego jakiego finału doczekał się dany watek w przypadku podjętych wyborów owego dotyczących). W tej grze naprawdę czuje się że to jest Twoja historia i warto przejść grę jeszcze raz i kolejny, by zobaczyć coś innego na koniec. W ME3 na początku były tylko inne kolorki, a w EC tylko inne filmiki na koniec, które zawsze dla wybranej danej opcji były takie same.

Żeby było śmieszniej, to nawet druga część serii miała znacznie bardziej rozbudowane pod względem technicznym zakończenie. Mogłeś zginąć (i nie był to Game Over!), ale mogłeś i przeżyć. Mogłeś ocalić całą załogę Normandii, albo tylko jej część, lub jeżeli za bardzo się ociągałeś, to tylko Doktor Chakwas. No i wreszcie - mogłeś stracić każdego pojedynczego członka drużyny.
Powiesz że to są drobnostki i w gruncie rzeczy były tylko 2 zakończenia (w których ostatnia misja była naprawdę samobójcza lub tylko z nazwy). Ale te drobnostki występowały w takiej ilości kombinacji i same zależały od czynników rozmieszczonych na tak różnych etapach gry, że dawało to bardzo silne poczucie, że zakończenie jest "Twoje i tylko Twoje". A nie jak w ME3, że niezależnie od tego jak będziesz postępował w trakcie gry, to na koniec dostaniesz do wyboru od jednego do 3 kolorków tej samej animacji (a po wydaniu EC, do każdego kolorku będzie przypisany dokładnie ten sam filmik, jak gdy wybrałeś ten kolor grając Shepard/em Renegat/em, Neutral/em, czy Paragon/em). A co było w ME3? Zamiast realnego wpływu tego jak gracz prowadził rozgrywkę i dokonywanych wyborów na zakończenie, było... liczenie punkcików od których zależało ile kolorków (i w EC związanych z nimi animacji) będzie dostępne. Gdzie się podziała zapowiadana szumnie przed premierą indywidualność zakończenia historii, w którą naprawdę można było uwierzyć mając w pamięci ME2 i świadomość, że to ma być definitywny koniec?

I do tego zmierzam - to co było finałem całej trylogii, sprawiało bardziej wrażenie jakby miało być tylko punktem kulminacyjnym po którym powinno nastąpić "coś jeszcze", od czego miało by zależeć większe zróżnicowanie tego jakie i o jakiej treści animacje zobaczymy na końcu. A potem pojawiła się zapowiedź dodatku rozszerzającego zakończenie... Gdy się połączyło te wszystkie fakty, naprawdę łatwo było uwierzyć, że TI może się okazać prawdziwa.

@Dariusz_Zak
Takich potężnych nielogiczności, czy wręcz dziur fabularnych w całej Trylogii było bardzo dużo, jednak przechodzi się nad tym do porządku dziennego, właśnie dzięki tej magicznej konwencji, która pozwala zaakceptować prawa funkcjonujące w tym świecie, które nie byłyby do zaakceptowania w naszym.

Problemem nie były same nielogiczności, tylko fakt, że przez całą trylogię się ich nie zauważało, a w samym jej zakończeniu pojawiły się naprawdę poważne i w ilości takiej, że we wszystkich trzech grach z serii było ich mniej (w ME3 nie licząc oczywiście tych z samego zakończenia, bo wiadomo że suma tych i wszystkich innych zawsze będzie wyższa niż ich samych). TI miała tą przewagę, że chociaż nielogiczności nie była pozbawiona, to jednak było ich mniej i były one znacznie mniejszego kalibru (powiedzmy, że na poziomie tego co było w poprzednich grach, czyli dużo łatwiejsze do przeoczenia/zignorowania).

PS: Odnośnie jeszcze WA - skoro BW tak bardzo się rozleniwilo, że musiały się pojawić i tak bardzo ograniczyć zróżnicowanie zakończeń, to już lepiej rozwiązał to (chociaż w odczuwalny sposób amatorsko) autor moda MEHEM w wersjach 0.4 i 0.5. Co prawda nie udało mu się wyeliminować "liczenia punkcików", ale tutaj przynajmniej ukazanie się dodanej w EC scenki "przegranej" nie zależy od trolowania "duszka" przez odmawianie dokonania wyboru lub strzelanie do niego, tylko jest tak automatycznie jeżeli ten poziom będzie zbyt niski. (swoją drogą w modzie tym są tylko 2 opcje: przegrana lub dorobiony przez autora owego happy-end, ale ciągle mam nadzieję, że MrFob opracuje kiedyś wersję 0.6 i znajdzie się w niej coś pośredniego - np. zbyt niski poziom WA: przegrana, pośredni poziom: dostęp do standardowego dialogu ze Starchildem i wybór jednego z "kolorowych" zakończeń stworzonych przez BW, wysoki poziom WA: happy-end, na który Shep uważam, że moralnie zasługuje)

25.06.2015 14:58
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@jan118 - spoko, że masz tak niskie wymagania, ale podziękuję i Cię jednak nie kupię. :P
Za to Kerbal Space Program i owszem - obczaiłem u znajomego i zamierzam zakupić.

07.06.2015 16:28
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Ganjalf00 - zabawnie czyta się komentarz napisany zaledwie na kilka dni przed tym jak Codies ujawnili i od razu udostępnili grywalną wersję DiRT Rally, które co prawda DiRTem 4 nie jest (co w moim - a podejrzewam, że również w Twoim - mniemaniu, jest zaletą tej produkcji), ale za to wyraźnie jest inspirowane RBR'em właśnie :D

28.05.2015 01:57
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Lukdirt - bo to nie jest gra dla ludzi którzy nie mają motywacji do jazdy po OSach trwajacych nawet po 10 minut. Wręcz przeciwnie - to jest gra dla ludzi którzy tęsknią za np. Rally Championship 2000, gdzie 10-minutowe OSy to były jedne z krótszych.

Jak chcesz takiej łatwej i z OSami po 2-3 minuty, to będziesz musiał zaczekać na DiRT 4, albo WRC 5, czy też SebLoeb Rally.

PS: Przypominam ofc o Polskiej Lidze DiRT Rally - więcej info w tematach tutaj: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions

04.05.2015 15:36
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Aha - no i przypominam o utworzonej przeze mnie lidze dla graczy z Polski - aktualnie jeździmy w Monaco:
https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally

Zapraszam również do dyskusji w temacie o tej lidze na forum gry w centrum społeczności steam, piszcie co sądzicie na temat ligi, czy jest ok, a jak nie to jak uważacie, że powinny być prowadzone kolejne sezony/eventy (w końcu to liga dla nas wszystkich, a nie tylko dla mnie):
http://steamcommunity.com/app/310560/discussions/0/613956964588389314/

04.05.2015 15:28
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Aha - zapomniałbym dodać - zapraszam również do dyskusji na temat tej ligi na steamowym forum gry:
http://steamcommunity.com/app/310560/discussions/0/613956964588389314/

04.05.2015 15:12
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@ttwizard - za darmo to można wiesz co dostać - kopa w miejsce gdzie się plecy kończą. (chociaż... nie - na to też trzeba sobie z reguły zasłużyć)
Nie sądzę, żeby wymienione przez Ciebie gry były konkurencją dla GRiDów. Jednak to są produkty kierowane do miłośników symulacji, a Codies GRiDami i DiRTami celowało w chcących się łatwo i przyjemnie bawić, bez wypadania z drogi na każdym "prawym 4". Czyli zupełnie inny target. Fakt - w GRiD 2 to już była przesada, ale dlatego zebrali za to cięgi i zrobili GRiDa 2,5 (czyli Autosport). Mało tego - widzę, że skrytykowałeś GRiD 2, więc zapewne jesteś fanem jedynki. Usiądź może, żebyś się nie przewrócił z wrażenia po tym co teraz napiszę. Uwaga: pierwszy GRiD nigdy nie konkurował z tytułami pokroju iracing, czy ówczesne rFactor, albo LFS - bo jak już napisałem, to są gry z zupełnie innej półki, kierowane do zupełnie innych graczy.

Czy taka kwestia kwestia czasu kiedy powstanie rajdowa konkurencja dla DiRTów? No nie wiem... Od czasu Richard Burns Rally (czyli przez ostatnie 10 lat!) nie ukazał się żaden nowy symulator rajdów. Jedynymi grami traktującymi o tym sporcie były serie DiRT i WRC, które to jednak do pięt nie dorastały tym pierwszym.
I nie byłbym takim optymistą patrząc przyszłość, bo nie maluje się w różowych barwach - Sebastien Loeb Rally, jest tworzone przez Milestone, czyli twórców ostatnich czterech WRC (nie poradzili sobie do tej pory, to dlaczego teraz miało by im się udać?), a piąte WRC tworzy jakieś małe studio znane z dwóch bardzo budżetowych i nisko ocenianych produkcji.

Inna rzecz, że DiRT Rally już teraz jest dobrą produkcją, a obrany kierunek sugeruje, że może być tylko coraz lepszą, więc tym bardziej Codies zasługują na uczciwą zapłatę za niego. A rekompensaty za GRiD 2 możesz szukać kiedy wyjdzie GRiD 3, albo DiRT 4.

03.05.2015 02:23
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

W trakcie czytania słów Geralta prawie że słyszałem jego głos - jak wypowiada to z lekką irytacją, ale zachowując jednak spokój. :D

03.05.2015 02:15
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Posiadaczy DiRT Rally, zapraszam do utworzonej przeze mnie ligi, w której chcę skupiać polskich graczy: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Liga ma otwartą rekrutację, więc każdy może do niej dołączyć, a im więcej nas będzie, tym lepsza będzie zabawa i ciekawsza konkurencja.
Jeżeli ktoś chce pomóc w jej tworzeniu, to zapraszam do kontaktu przez Steam - moja nazwa użytkownika to oczywiście Miczelov

03.05.2015 02:01
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@FanGta - z nazwą tej części jest ciekawa historia. Otóż w wywiadzie Paul Coleman zdradził, że zespół robiący grę, chciał ją nazwać DiRT 4, ale ludzie z zarządu CM zdecydowali, że tą nazwę chcą zachować dla pełnokrwistego następcy gry w stylu poprzednich DiRTów. Dlatego gra zamiast numerka zyskała podtytuł "Rally". Z drugiej jednak strony Paul stwierdził, że jeżeli gra odniesie wystarczający sukces na PC, to być może zostanie zrobiony port na konsole, który może się ukazać pod tytułem DiRT 4.
Reasumując - nie da się w tej chwili powiedzieć na pewno czy DiRT 4 powstanie, czy zostanie nim DiRT Rally.
Osobiście jednak liczę, że DiRT 4 będzie odrębnym tytułem (żeby przypadkiem nie wpadli na pomysł pakowania do DiRT Rally wszystkich świecidełek i Gymkhanowych wodotrysków), a po jego premierze doczekamy się, równie surowego jak właśnie zaprezentowana gra, DiRT Rally 2.0.

I skończ już proszę to swoje ciągłe narzekanie - nie podoba Ci się ta gra, to po prostu w nią nie graj i przestań nas męczyć swoim marudzeniem. Mnie tam na przykład bardzo odpowiada to, że nie ma cofania czasu i jak się rozbijesz, to musisz wrócić na trasę oraz kontynuować jazdę uszkodzonym wozem (wreszcie trzeba myśleć jak się jedzie i słuchać pilota, a nie grzać na pałę), albo chcąc powtórzyć odcinek, trzeba ponieść konsekwencje swojej nieuwagi i zrezygnować w zamian z części premii. PS: Nie wiem czy zauważyłeś,a nie nie płaci się za naprawy (na to jest po prostu ograniczona ilość czasu i jak się ten czas przekroczy to się otrzymuje karę czasową w zawodach), tylko mechanikowi za to, że tych napraw dokonuje. Myślisz, że Kubica, albo Hołowczyc mają inaczej?
I nie sądzę, żeby się tak szybko nudziło jak piszesz, albo, żeby tak ciężko się zbierało kasę, bo ja już po dwóch sezonach (czyli raptem dziewięciu odcinkach specjalnych), kupiłem kolejny wóz i jeszcze trochę kasy mi zostało, pomimo że rajdy kończyłem z reguły na 3-4 miejscu (gram obecnie na padzie, a na tym kontrolerze nie jestem tak dobry jak na kierownicy :( ), więc nie zgarniałem za nie najwyższych możliwych nagród.

Ale tak - muszę się z tobą zgodzić - DiRT Rally nie jest dla ludzi lubiących bezstresowo dominować w wirtualnych rajdach. I lepiej żeby ludzie szukający wrażeń takich jak w Colinach, za grę się nawet nie zabierali, bo szkoda, żeby mieli potem regularnie nawiedzać to forum i marudzić jakie to trudne i przez to do CMR2 niepodobne.

@Goozys[DEA] - a jeździłeś kiedyś szybko po szutrze albo śniegu/lodzie, czy może Twoje jedyne doświadczenia z dużymi prędkościami ograniczają się do "złoty śemśąt Golfem na A4"?. Bo widzisz - ja tak. I mówię, że w DiRT Rally pod względem odwzorowania tego jak się samochód na takich nawierzchniach zachowuje nie jest źle jak to opisujesz.

01.05.2015 06:20
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

swoją drogą - posiadaczy DiRT Rally, zapraszam do uworzonej przeze mnie ligii, w której chcę skupiać polskich graczy: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Liga ma otwartą rekrutację, więc każdy może do niej dołączyć, a im więcej nas będzie, tym lepsza będzie zabawa i ciekawsza konkurencja.
Jeżeli ktoś chce pomóc w jej tworzeniu, to zapraszam do kontaktu przez Steam - moja nazwa użytkownika to oczywiście Miczelov

01.05.2015 06:15
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@FanGta - PCars jest kierowane do dużej grupy - ze wszystkimi pomocami to gra na poziomie Forzy Horizon (a nawet łatwiejsza), natomiast na najbardziej realistycznych ustawieniach przebija Forzę Motorsport, ale z Assetto Corsa jeszcze bym tego nie porównał. AC to jednak symulator pełną gębą, który można w pełni docenić tylko grając na dobrej kierownicy. Swoją drogą AC nie jest taki straszny - to jest jednak produkcja z rodzaju "Easy to learn, hard to master" - dzięki temu jak bliską rzeczywistości ma fizykę, bardzo łatwo (wręcz intuicyjnie) jest w nim zacząć jeździć (zachowanie samochodów się w nim po prostu czuje), natomiast tak jak w rzeczywistości trudniej jest nimi bardzo szybko jeździć. Jeżeli ktos myśli, że odpali tę grę i po 5 minutach będzie mógł próbować bić rekordy Stiga na torze Top Gear, to faktycznie się może od niej odbić. Ale jeżeli ktoś jest świadom, że te 5 minut w prawdziwym świecie by mu na to nie wystarczyło, to doceni że może się w tej grze poczuć jak za kierownicą prawdziwego Ferrari LaFerrari, F40 i innych.

I DiRT Rally celuje w tą samą grupę - to nie ma być gra dla każdego, tylko dla tych którzy doceniają, że mogą się poczuć jakby prowadzili prawdziwe B-grupowe Audi Quattro, albo Fiestę WRC. Swoją drogą w ym samym wywiadzie z którego pochodziła wcześniej cytowana przezemnie wypowiedź Paula Colemana,również on powiedział, że RBR było tak trudne, że aż nierealistycznie trudne, a DiRT Rally ma iść w stronę faktycznego realizmu, czyli czegoś takiego jak w AC, że jeździć może każdy, ale najlepsze czasy będą wykręcać tylko Ci którzy poświęcą trochę czasu na naukę szybkiej rajdowej jazdy.

30.04.2015 23:09
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@FanGta - po pierwsze: DiRT Rally jest tylko spinoffem, do tego celującym w bardzo wąskie grono maniaków symulatorów, więc jest robiony jak najniższym kosztem, więc lata na starszej wersji silnika EGO (GRiD Autosport z kolei był wydany dobry rok temu, a przypominam, że pierwszą grą która ma się doczekać nowej wersji EGO jest dopiero nadchodzące F1 2015), więc i tak nie jest źle że jeszcze coś z niego wykrzesali i sama gra mimo wszystko wygląda lepiej niż chociażby DiRT 3, pomimo, że większość zasobów zżera teraz nowa, bardziej zaawansowana fizyka. Powinniśmy się cieszyć, że przynajmniej widok z wnętrza pojazdu wrócił, skoro ten silnik już jest tak bardzo na granicy swoich możliwości.

Co do Forzy i Shifta... No błagam Cię. To były gry o charakterze symulacyjnym ale do symulatorów to im jeszcze bardzo daleko (słyszałeś o Assetto Corsa?). Poza tym w rajdach, na luźnych nawierzchniach samochód prowadzi się zupełnie inaczej, przez co taką linię jazdy mógłbyś sobie o kant d... rozbić, bo co z tego, że będziesz znał idealny tor jazdy skoro taka linia nie pokaże Ci jak powinieneś właściwie ustawić wcześniej samochodu do zakrętu?

30.04.2015 17:20
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Dorzucę swoje cztery grosze.

Odnośnie Early Access, zacytuję Paula Colemana - głównego projektanta gry:
"Early Access to świetna opcja dla małych zespołów. Mogą one wydać grę, która w przeciwnym przypadku nigdy by nie powstała. Jednym z błędnych założeń jest traktowanie Codemasters jako dużej firmy. Kiedyś mieliśmy gigantyczną działalność, ale to się zmieniło. Parking wygląda teraz pustawo."

Inna rzecz, że w przypadku gry takiej jak DiRT Rally, która nie ma być zaskakująca i zdobywająca nowych fanów milionem wodotrysków i niespodzianek, tylko jest kierowana do ludzi którzy doskonale wiedzą czego chcą, dobrze jest się tego dowiedzieć i uwzględnić ich zdanie, żeby nie przekombinować.
Trzeba też przyznać, że jak na grę która jest w wersji 0.3, to jest ona bardzo dopracowana i właściwie jedynym odczuwalnym wskaźnikiem tego, że nie mamy do czynienia z produktem finalnym, jest mała ilość zawartości.

A co do intensywności uszkodzeń powstających w wyniku wypadków - fakt - jest trochę niewspółmierna do tego jak wymagające stało się prowadzenie samochodów. Liczę na to iż na pewnym etapie pojawi się coś w rodzaju opcji skalowania modelu uszkodzeń dostępnej w "zwykłych" DiRTach, żeby można było wybrać pomiędzy tym co jest teraz, albo czymś bardziej ekstremalnym, gdzie pierwszy dzwon może skończyć rajd. (i po to jest właśnie Early Access, że mogę to zakomunikować developerom i ciągle jest szansa, że mogą to poprawić jeszcze w tej grze, a nie "być może w sequelu")

25.07.2014 16:56
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Mam znajomego, który pracował do niedawna w morelach i mówił, że tym razem to AMD dało ciała - podobno jakieś 80% kodów jakie morele dostało od AMD, i rozsyłało do klientów, to klienci burzyli się, że nie działają. Niby coś wyjaśniali z AMD, ale nic z tego nie wyszło i dlatego promocja poleciała ze strony.

23.06.2014 19:01
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

"Ze względu na rozmiar świata gry, na komórkowe San Andreas raczej nie ma co liczyć."

Yyyyy... Że co?
A to co to jest?
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.rockstargames.gtasa&hl=pl

23.04.2014 19:25
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Przykład gier w których tak działam: Max Payne 1, Max Payne 2.

MP1 przechodzę regularnie co 2-3 lata, ale zawsze zajmuje mi to jedną noc, i zawsze wyczekuję z graniem na najbardziej śnieżną noc.

Z MP2 czekam z kolei na jakąś cieplejszą, burzowo-deszczową noc.

16.03.2014 11:30
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Matematycy od 7-miu boleści...
2014-2007=7
2014-2008=6

Do podstawówki wracać, a nie w gry grać!
(żeby nie było - granie jest fajne, ale powinno być tylko dla tych którzy pewien minimalny poziom edukacji w życiu osiągną)

02.02.2014 16:26
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Pytanie Gerarda dla niego już pewnie nieaktualne, ale żeby nikt inny nie miał wątpliwości - tak: większość maszyn jest licencjonowana.

02.02.2014 14:44
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Stra Moldas - może temu, że ma naprawdę ciekawe fabułę i postaci? Powinieneś zagrać... Ja polecam całość*, ale na wypadek jakby jedynka wydała Ci się nudna: w dwójce jest o wiele lepiej.

*generalnie taki mam style grania, że jeżeli gra która mnie zainteresuje ma jakieś wcześniejsze części, to muszę najpierw zagrać w nie w takiej kolejności w jakiej były premiery, żeby grając w późniejsze tytułu móc docenić wszystkie smaczki w fabule czy też mechanice.

29.01.2014 17:20
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

O! Prosty przykład:
Skoro świat będzie otwarty, to znaczy, że będzie można podejść do budynku z każdej strony... Raczej szlag by mnie trafił, gdybym nie mógł przeskoczyć płotu od tyłu danych zabudowań, tylko był zmuszony w każdym takim przypadku obiegać całe ogrodzenie dookoła, żeby przejść przez bramkę.

Więc drodzy piszący, że skakanie jest głupie - zastanówcie się, czy to co piszecie nie jest takie przypadkiem... Bo ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić swobodnej eksploracji otwartego świata bez możliwości przeskoczenia niektórych przeszkód.

@Krabicz - niestety w przypadku dopasowywania stylu chodzenia do nierówności podłoża, się mylisz... To nie jest taka prosta sprawa.
Otóż, jeżeli animacje są nagrywane metodą motion-cap, to w tym przypadku trzeba by nagrać owe animacje dla każdego możliwego nachylenia. Dodatkowo trzeba by zaimplementować skrypty które sprawdzały by na jakim nachyleniu się znajdujesz i płynnie przełączały owe animacje. Trochę pisania by było...

29.01.2014 16:28
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Damn... Do niektórych chyba nie dociera, że przez dosyć ogólne pojęcie 'skakanie', nie należy rozumieć tylko wesołego hopsania jak na obrazku (komiksu się nie czepiam, bo to tylko obrazowe przedstawienie owej sytuacji), ale również akcje z rodzaju przeskakiwania przez płoty, albo wskakiwania/wspinania się w wysokie, trudnodostępne miejsca - w W1 i W2, brak takich prostych opcji dosyć mocno doskwierał, bo przeszkodami nie do pokonania były wszystkie płoty, czy też wzniesienia, do których wystarczyło by podskoczyć, żeby bohater mógł się złapać brzegu i podciągnąć do góry.
Fakt - to nie były gry z otwartym światem i trzeba było zabezpieczyć się przed opuszczaniem przez gracza głównej ścieżki, przy jednoczesnym zachowaniu pozornej otwartości, ale tak czy siak, było to nienaturalne ;/

21.01.2014 06:07
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Jeżeli chodzi o nazywanie Brakującego Ogniwa DLC... Nie zgadzam się. To nie jest zwykłe DLC.
To jest pełnoprawny (acz wymagający podstawki - ale wiele dodatków do gier sprzed ery DLC tak miało) Dodatek do gry. Przez duże D i w starym stylu - tj. nie dodający zaledwie kilka pierdółek jak większość współczesnych DLC, a wręcz przeciwnie: uzupełniający grę o naprawdę całkiem spory kawałek bardzo wciągającej fabuły.

Powtórzę jeszcze raz - określanie The Missing Link, mianem DLC, to jest ujma dla tego tytułu.

21.01.2014 06:07
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Jeżeli chodzi o nazywanie Brakującego Ogniwa DLC... Nie zgadzam się. To nie jest zwykłe DLC.
To jest pełnoprawny (acz wymagający podstawki - ale wiele dodatków do gier sprzed ery DLC tak miało) Dodatek do gry. Przez duże D i w starym stylu - tj. nie dodający zaledwie kilka pierdółek jak większość współczesnych DLC, a wręcz przeciwnie: uzupełniający grę o naprawdę całkiem spory kawałek bardzo wciągającej fabuły.

Powtórzę jeszcze raz - określanie The Missing Link, mianem DLC, to jest ujma dla tego tytułu.

21.01.2014 05:57
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Ge-nia-lna. Nie mam nic więcej do powiedzenia.

21.01.2014 05:23
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

2 lata i 4 miesiące po ukazaniu się tego komiksu, obrazki 4,5,6 i 7, nadal doprowadzają mnie do histerycznego śmiechu... Ta stopniowa zmiana miny Mastah'a po prostu wymiata xD

21.01.2014 05:16
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

W samo sedno... (również ex-posiadacz PSP)

25.12.2013 00:32
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Hmm... W sumie tak czasem wygląda jak ktoś ze współlokatorów wbija do mnie do pokoju. Może nie gram przyodziany w hełm z HALO, albo w WRC4 w kombinezonie rajdowym, ale czasami kiedy pytają co robię i im odpowiadam, to mam wrażenie, że podobnie taką sytuację postrzegają ;)
Btw - NARESZCIE POWRÓT!

08.12.2013 18:07
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Coś za coś - może i nie spłodzi syna, ale za to sobie pochędoży bez obaw, że dzieci będzie miał w każdym zakątku świata, albo że złapie jakiś syf lub HIV. W sumie to korzyści chyba większe niż straty ;)

05.12.2013 01:52
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@alpha_lyr - gdybyś przeczytał to byś wiedział, że ma wiele wspólnego z tematem - który kręci się dookoła tego jak taniej i wygodniej grać. A jedno urządzenie zamiast dwóch zawsze wygra pod względem wygody, bo wcześniej czy później oprócz konsoli, będziesz potrzebował PC - więc konsola zawsze liczy się jako "w zestawie z komputerem", lub "dodatek do komputera".

I gdybyś przeczytał do końca to byś wiedział, że za 3000 sam komputer to potwór niszczący konsolę, a równie dobrze w tych 3000zł można się zmieścić z niezłym komputerem + monitorem + pozostałym osprzętem.
Podczas gdy do konsoli za 1800 zł faktycznie musisz jeszcze dokupić TV za ~1000 zł.

05.12.2013 01:39
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@jampa - ale te promocyjne 124 zł to nadal tyle co AC IV standardowo na PC... A na PC też są promocje... I w jednej z nich AC IV był za 49,90 przez kilka godzin... I to przed premierą jeszcze :P (kto się w porę zorientował to kupił)
I bynajmniej nie była to pomyłka - w tym samym czasie można było dorwać nowego Splinter Cella i jeszcze jeden świeżutki tytuł (już nie pamiętam który) w podobnych cenach (45-50 zł).

@Fatality1 - gdybyś brał udział w beta-testach Steama to byś wiedział, że ten argument z pożyczaniem gier lada chwila będzie nieważny.
Ale dzięki za sprostowanie ws. gier na PS-Plus - nie byłem tego pewien.

Generalnie to Valve szykuje niemałą rewolucję, która dla konsol może się okazać dużo poważniejszym orzechem do zgryzienia niż tanie acz problemowe granie na PC.

05.12.2013 01:23
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@alpha_lyr - przeczytaj sobie wyżej:

PS4 za 1800 zł - która posłuży wygodnie tylko do grania i co najwyżej odtwarzania BluRay
Więc do surfowania po sieci i robienia miliona innych rzeczy co robisz? kupujesz PC... i wydajesz kolejne CO NAJMNIEJ 1800 zł, żeby ogarniał cokolwiek, a nie zawieszał się na ładowaniu filmików z YouTube.
W sumie wydajesz 3600 zł. A gdzie gry które kosztują po ~250 za każdą?
vs.
PC za 3000 zł - który posłuży do grania, surfowania w sieci i miliona innych zadań. możesz doliczyć 160 zł na bezprzewodowego pada od X360 i 30 zł na dobrą aplikację na androida, żeby wygodnie zdalnie sterować kompem z kanapy, gdy ten będzie podpięty pod TV. W sumie wydajesz 3200 zł. A gry masz w premierze po 120-150 zł, więc potem już tylko oszczędzasz.

Tu jeszcze możemy zabawić się w liczenie, że skoro komp ma być podpięty pod TV, to po co monitor... W takim przypadku za 3000 zł można złożyć potwora który wydajnością zjada konsole na śniadanie. No a w przypadku PS4+"słabiutki-PC-do-internetu", co prawda do konsoli nie liczymy monitora (bo przecież już mamy 40" TV), ale do PC który będzie niezależny od konsoli przydałby się jednak osobny ekran... I jak tu się zmieścić w tych 3600?

Aha - zapomniałbym przypomnieć kolejną rzecz o jakiej pisałem powyżej - że jak kupisz konsolę i PC, to musisz na to wszystko znaleźć miejsce... Zrobić ze swojego mieszkania graciarnię. Ja tam wolę mieć jeden uniwersalny sprzęt.

O PS-Plus nawet nie wspominaj, bo te kilknaście gier rocznie, może się schować w porównaniu z ilością promocji jakie są na PC na wszelakich Steam, Origin, Impulse, Humble Bundle, cdp, gog, i setkach innych sklepów, w których można coś dobrego kupić dosłownie za miedziaki, dzięki czemu jeżeli ma się głowę na karku to można grać w nieskończoność, płacąc za wszystko mniej niż wartość rocznego abonamentu w tej usłudze.

05.12.2013 01:02
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Dan950
Nie przypominam sobie zbyt wielu indyków z bundli Origin, WB, THQ, Deep Silver... Na dobrą sprawę Serious Sam Bundle to też w większości były duże gry, więc kupno SS:1stHD, SS:2ndHD, SS2, SS3 za 10 zł, uważam za niezłą okazję... (a minigierek które były w zestawie nawet nie liczyłem w poprzednim komentarzu - mówiłem TYLKO o tytułach AA i AAA)

Dla jasności (bo ci jej brakuje w tej ciemnej łepetynie chyba) - nie kupuję bundli indykowych... Jeżeli trafię na jakąś ciekawą gierkę indie, to nie czekam na bundla w którym ta gra się znajdzie tylko kupuję normalną drogą. Ot, głosuję portfelem na to co uważam za dobre.

A takie pytanie jeszcze zadam... A jeżeli grę z PS-Plus odinstalujesz po promocji, to czy zostaje Ci taka w bibliotece, czy ją bezpowrotnie tracisz? Bo widzisz - mi te tytuły zostają na zawsze... A o tym, że część kluczy zwyczajnie odsprzedałem, więc wyszedłem z tego jeszcze z zyskiem, nawet nie wspominam.

Generalnie to weź sobie kup "Maść na ból d*py", i pogódź się wreszcie z FAKTEM, że granie na PC jest po prostu tańsze, a kupując konsolę stajesz się doskonałym wsparciem przemysłu rozrywkowego, bo w ostatecznym rozrachunku płacisz za wszystko drożej.

04.12.2013 21:22
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Dan590 - nie - właśnie nie mówimy tu tylko o porównaniu kosztów złożenia samych systemów, ale o porównaniu kosztów grania na nich ogólnie.

Poza tym - Ty na każdej grze będziesz jednak tracił te 40 zł, pomimo że po wszystkim nie będziesz mógł do niej wrócić. Ja po 3-4 miesiącach od premiery zapłacę 50 zł i... będę mógł zachować grę dla siebie. Poza tym nie wszystkie gry na PC są chronione DRMami - ostatnio można zaobserwować lekką odwilż na tym polu.

A co powiesz jeżeli powiem Ci, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy kupiłem ponad 45 gier, z czego większość to tytuły AAA i zapłaciłem za wszystkie ŁĄCZNIE 65 zł? Za tyle, to Ty możesz sobie przejść góra 2 gry i żeby zmieścić się w limicie kasy to musisz się ich pozbyć... Nawet mając "PS Plus" możesz sobie pomarzyć, że kiedykolwiek dorównasz takiemu wynikowi. (a dla przypomnienia - tam gry również są przypisywane do Twojego konta i nie możesz ich odsprzedać, żeby część kasy odzyskać)

O modach sprawiających, że grę warto zachować, nawet nie wspominam, bo to było by znęcanie się... (a potem tacy konsolowcy zasypują mnie pytaniami, czy zrobiony przeze mnie mod dodający do DiRT3, Subaru Imprezę WRC, albo Forda Fiestę HFHV, będzie działać w wersjach na PS3 i X360)

04.12.2013 20:46
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Dan590 - chyba masz problemy z matematyką w szkole - prawda?
Policz sobie, że gry na PS4 są 2x droższe od gier na PC.
Ceny gier to też bardzo istotny czynnik, bo od nich też zależy ile będzie kosztowało Cię granie.

Tu masz 2 zestawy "sprzęt+gry" po 3200 zł. zauważ, że konsola kosztowała 1800 zł, a gry do niej 1400, podczas gdy PC kosztował 2600 zł, ale dokładnie te same gry nań tylko 650 zł.

PS4: 3200 vs PC: 3250
Chyba prosta matematyka.

04.12.2013 20:39
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Ictius - na konsolach to działa tak samo - patch coś pomoże, coś popsuje. A przecież PS3 i X360 to są już konsole mające po 8 lat, więc gry na nie powinny nie wymagać żadnych patchy, bo przecież devowie znają już te platformy na pamięć...

@TheGumek - "Typowy gimbus" odejdzie od konsoli za 1700 zł, do komputera, który i tak ma, i za który i tak zapłacił co najmniej 2000 zł, tylko po to by obrazić człowieka rozsądniejszego* od siebie, poprzez nazwanie go gimbusem.
*rozsądniejszego, bo wolącego zapłacić 3000 zł, za wszystko co mu jest potrzebne do przyjemnego grania i surfowania po sieci, zamiast 3700 za osobny sprzęt do grania i osobny do surfowania po sieci (o dodatkowym aspekcie, że dwa odrębne sprzęty zajmują więcej miejsca niż jeden, nawet nie wspominam bo po co... przecież jestem tylko gimbusem broniącym PC)

Nie twierdzę, że granie na konsoli nie jest wygodniejsze - ale twierdzę, że do szkoły (i to podstawowej) powinien wrócić każdy kto uważa, że jest tańsze.

04.12.2013 20:12
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Ictius - gra chodzi słabo na mocnym sprzęcie? Zaraz będzie patch... A konsole też czasem mają z tym problemy (sporo czytam ostatnio o freezach NFS Rivals na PS3).

Wygoda użytkowania... Mam laptopa za 3000 zł - jest na tyle mocny, że niemal każda gra działa na wysokich ustawieniach. Mam go podpiętego do TV. Mam też bezprzewodowego pada od X360, więc mogę grać tak jak na konsoli.
"A kiedy chcę poszukać tipa" (lub zrobić cokolwiek innego na komputerze), to nie biegam do kompa, albo nie sięgam po bezprzewodowe klawiaturę i myszkę (więc nie mam przy sobie miliona gratów, jak niektórzy wyobrażają sobie korzystanie z kompa podpiętego do TV), tylko biorę do ręki smartfona i korzystam z aplikacji Unified Remote. A że smartfona liczę jako niezależną inwestycję, to w ramach tej wygody doliczę chociaż koszt samej aplikacji, która pozwala mi go w ten sposób wykorzystywać: niecałe 30 zł...
Za 30 zł zmieniam smartfon w bardzo uniwersalny i wygodny, zdalny kontroler do komputera.

No i nie czarujmy się... Bez komputera jednak długo się dzisiaj nie pociągnie. Więc gdy skończę grać to nie siadam do innego komputera (który swoją drogą też trzeba kupić, więc oprócz konsoli za 1700 zł trzeba doliczyć komputer za minimum drugie tyle, żeby do czegokolwiek w ogóle się nadawał), tylko używam tego na którym przed chwilą przestałem grać.
No i nie zapominajmy o dalszym oszczędzaniu na grach.

04.12.2013 19:55
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Pirat Komputerowy: Nie zapominajmy że po wykupieniu plusa wychodzi 17 zł za dwie gry.

Nie zapominajmy, że na PC mamy Humble Bundle i inne tego typu inicjatywy, gdzie całkiem dobre tytuły można dostać za drobne grosze. Przykładowo: Origin Bundle, gdzie za 10 (z dodatkami 12) gier zapłaciłem 15 zł. 1,25 zł za każdą grę i dodatek wyszło...
A na dobrą sprawę to nawet nie jest Bundle który najkorzystniej zakupiłem, bo Warner Bros, THQ i Deep Silver, kupowałem taniej. Konsola nadal wychodzi drooogoooo w porównaniu z tym.

04.12.2013 19:35
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@19 - Czaro1377 - pomijanie ceny gier jest bardzo błędnym założeniem, ponieważ kiedy masz do czynienia z ponad dwukrotnym przebiciem ceny to ma spore znaczenie na dłuższą metę.
Ot, masz konsolę za 1700 zł i komputer za 2600 zł. 900 zł na niekorzyść PC. Kwestie monitora pomijam, bo w obu przypadkach trzeba samemu dokupić. Kontroler też jest pomijalny, bo sam mam pada, który przetrwał już 3 kolejne komputery i nadal działa. (jak się szanuje sprzęt, to się ma go długo)

I teraz kupuję kolejno 10 nowych gier na każdą platformę:
Gra na PC kosztuje przeciętnie 120 zł przy premierze = 10x120 = 1200 zł.
Gra na PS4 kosztuje przeciętnie 260 zł przy premierze = 10x260 = 2600 zł.

2600 - 1200 = 1400 - czyli na 10 tych samych gier na PS4, musisz wydać 1400 zł więcej mając konsolę.
Dla przypomnienia - kupując PC przepłaciłbyś 900 zł. Kupując 10 gier na PS4 przepłacasz 1400 zł.
Rachunek jest prosty: 1400 - 900 = 500.
Po kupnie sprzętu i 10 gier na każdy z nich, konsola kosztuje Cię 500 zł więcej. A z czasem ta różnica będzie się pogłębiać.

A co gdy PC już nie będzie wyrabiał? Policzysz sobie ile dotychczas zaoszczędziłeś na graniu na PC i zapewne się okaże, że za zaoszczędzone pieniądze możesz sobie kupić nowy, całkiem niezły komputer. I nie musisz martwić się o peryferia do niego, bo przecież je już masz.
Że wyjdziesz na zero? To policz sobie, że po kupnie nowego komputera kupisz kolejne 10, albo i więcej gier. Ale, że kupiłeś komputer za to co zaoszczędziłeś wcześniej, to teraz już od kolejnych oszczędności nie musisz odliczać żadnej różnicy w cenie między komputerem i konsolą. Każda gra kupiona na PC zamiast na PS4, jest dla Ciebie czystą oszczędnością, a po kolejnych 4-5 latach grania jesteś jeszcze bardziej do przodu niż po pierwszych, ponieważ różnica w cenie komputera i konsoli już daaawno została zniwelowana.

Sounds logic - isn't it?

21.11.2013 17:43
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=DWPBNkNGITU&feature=c4-overview&list=UUxrN9TB_URMHKCDHJ5azjFg

sposób na uruchomienie Rivals w 60 FPS bez wariującej fizyki

21.11.2013 17:34
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@518 - kęsik - zamiast pierniczyć takie smuty, kup sobie może oryginał i pograj w multi to docenisz grę... w singlu faktycznie nie ma co robić, ale jak masz oryginał, to na singla się nawet nie przełączasz, bo nie ma po co.

20.11.2013 15:13
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

#GTAV na PC - El_Miczelov :) - 01.04.2014.#

20.11.2013 15:07
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

#GTAV na PC - El_Miczelov - 01.04.2014.#

17.11.2013 18:51
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Oj coś czuje, że posypią się bany za dyskusję powyżej :)

04.10.2013 10:24
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Mocny Full - Shift 2 już nawet nie udaje, że jest NFS'em, więc nie wiem o co się akurat tej gry czepiasz - idź pomarudzić w temacie dla Shift 1 :P
jak dla mnie 9/10

03.10.2013 13:50
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Może ktoś zrobić re-up paczki? Bo niestety, ale od pamiętnych wydarzeń z początku 2012 roku, megaupload nie działa... ;/

21.09.2013 12:05
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Wow! No to się posypią bany za pogawędki o crackach xD

10.09.2013 19:56
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Hah - ciekaw jestem w jakim stopniu Zakopianka i jej odnoga prowadząca do granicy w Chyżnem, będą odwzorowane... Toż to moje okolice! ;)

10.09.2013 19:06
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Apropo [167]

Jeżeli ktoś ma taki problem, to polecam zmienić atrybut edytowanego pliku na "Tylko do odczytu" - gra nie będzie mogła przywrócić w nim wartości domyślnych, więc zawsze będzie się uruchamiała ze wszystkimi efektami aktywnymi.

19.08.2013 19:41
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Powiem tak: Nareszcie!!!! RuN wraca!!!! :D
Mam nadzieję, że moje/nasze oczekiwanie zostanie sowicie nagrodzone w tej serii!
M&S są najlepsi! :D

13.07.2013 23:45
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Ech... <3 miesiące później>.
Szkoda, że ta seria nie jest już kontynuowana, bo to są/były najlepsze komiksy na GOL'u. ;/

05.04.2013 00:11
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@RuN! Kiedy następny odcinek?! Trochę dawno już nie było nic nowego :(

06.03.2013 15:41
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Nie od dziś wiadomo, że francuzi mają niepokolej w głowach... Przecież to oni i anglicy zaczęli ściągać masowo do Europy, arabów po II WŚ ze swoich kolonii, żeby odbudowali im kraj (bo oni są na to zbyt leniwi) i proszę jak na tym wyszli. Kiedy włosi zaczęli mieć problem z romami, to się oburzali, że deportacja tych nielegalnie żyjących we włoszech, to łamanie praw człowieka, a kilka lat później sami zaczęli mieć z nimi problemy.

Teraz odkryli, że ich żołnierze wyglądają groźnie...
No cóż - najwyraźniej uznali, ze skoro już rozpieprzyli sobie kulturę (via naciski ze strony islamistów, żeby francja szanowała ich kulturę i prawo - czyli tak naprawdę żeby stała się krajem rządzonym przez prawo szariatu), to teraz pora na wojsko.

06.03.2013 15:07
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Dla tego nikt nie uświadczy życzeń ode mnie na swojej tablicy fb... Wolę info o urodzinach z tego portalu wykorzystać bardziej praktycznie: sru do zainteresowanego/zainteresowanej i wyciągnąć na piwo ;] A jak za daleko to osobiście zadzwonić przynajmniej.

18.01.2013 19:17
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Matysiak G - to nie wiem co musiała mu podać, że ten sam anioł mu się przyśnił i przekonał go, ze ona mówi mu prawdę...
Nie jestem jakoś specjalnie wierzący (właściwie to bliżej mi do agnostycyzmu, czyli wierzę, ale neutralnie - w nic konkretnego, a jedynie że istnieją jakieś siły wyższe), ale nie cierpię kiedy ktoś we własnych celach (w Twoim przypadku prześmiewczych), coś przeinacza. Nie ważne czy mówimy o religii chrześcijańskiej, żydowskiej, muzułmańskiej, czy o czymkolwiek innym - nie wyrażaj się o czymś (a szczególnie nie szydź z czegoś), o czym masz zbyt małą wiedzę by to robić.

09.01.2013 18:15
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Dobry horror z coopem, powinien wyglądać tak: ciężki klimat, gra tylko przez sieć + komunikacja głosowa, oraz (dlaczego nie splitscreen, czyli) automatyczne wyciszanie gracza który zginął (przecież umarły Ci nie powie co i skąd go zaatakowało)...

Ewentualnie klimat można dociążyć elementami gdy gracze MUSZĄ się rozdzielić, i komunikacja radiowa między bohaterami szwankuje (element niepewności, czy postać drugiego gracza nie żyje i zostałeś/łaś sam w tym piekle, czy to tylko chwilowe problemy z "radiem" ;) )

08.01.2013 01:17
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Jak można było z Jokera zrobić szturmowca? :(((

14.12.2012 18:52
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Ok - BioWare przegięło z ilością romansów homo w ME3, ale kuźwa no - żeby robić z Shepa geja? Przecież co gracz to inną LI wybierał... (a Shep-gejem to chyba tylko prawdziwe pedały* się nie brzydziły)

*tak - gardzę homoseksualistami... Chociaż nie - gardzę to złe słowo. Żal mi ich, bo uważam, że to są ludzie chorzy (bo odczuwanie popędu na widok przedstawiciela tej samej płci - szczególnie jeśli jest się facetem** - nie jest normalny), których współczesne społeczeństwo bardziej krzywdzi będąc nazbyt tolerancyjnym... Ok - niech sobie pedały łączą w parki, ale niech kuźwa nie próbują robić z tego czegoś normalnego!
**lesbijki łatwiej zrozumieć (przynajmniej dopóki są ładne), bo od zawsze kobiety uznaje się za tą piękniejszą część ludzkości, więc nie dziwota, że kobiecie może się spodobać inna kobieta... Ale facet z facetem? Dajcie mi chwilę - muszę się iść wyrzygać...

08.12.2012 19:35
El_Miczelov :)
1
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Lepsze by było "Bo zapomniałaś założyć bielizny."

28.11.2012 19:59
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Od kiedy zamieszkałem w mieście, też nienawidzę tych ptaszysk... Latające szczury.

18.10.2012 00:58
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@DragonBlood - 2 odcinki wstecz: Mastah używając PC wrzuca na czat pytanie którą konsolę kupić.
Więc chyba z PC do tej pory korzystał, a grał na konsoli Szczypoona.

...poza tym - tylko lamy z napisem "fanboj" na czole, ograniczają się do tylko jednej platformy. A już tym bardziej gdy posiadana platforma może służyć tylko do grania.
Sorry memory - konsola może być głównym centrum rozrywki wirtualnej, ale to PC jest wygodniejszy do surfowania w sieci i zachwalania na forach "X-pudeł" i "Pe-eS-trójek".

15.10.2012 18:18
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Aaaaaa! Mastaha dopadła zaraz MMO! Świat naprawdę się zbliża do końca!

A tak serio - uśmiałem się - fajne ;)

05.07.2012 12:48
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Altres - cóż za odkrycie - no popatrz...

A tak serio - napisało to przed tobą wystarczająco dużo userów...

I tak - PCF tworzy (od zera - a nie tylko pomaga) nowe GoW.

28.05.2012 03:10
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@co do pytań o ciszę w sprawie HL3:

Gabe Newell jakiś czas temu powiedział, że nie ogłaszają nic w sprawie HL3, bo mają taką masę problemów technicznych, że co chwila zmienia się coś istotnego w koncepcji gry.
Np. gdyby pół roku temu pokazali jakieś fragmenty gry, albo zarys fabuły, obecnie mogły by być one już kompletnie nieaktualne z powodu zmian jakie ciągle zachodzą w grze.
Krótko - nie puszczają pary, bo łatwiej im się tak pracuje... Nie składają żadnych obietnic, więc nie będą musieli się tłumaczyć z braku ich pokrycia.

Podsumowując: robią grę nie taką jaką "obiecali graczom", tylko taką jaką są w stanie dobrze zrobić - osobiście uważam, że w tym będzie tkwiła siła HL3 :)

07.05.2012 23:18
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@czajnik - a skąd wiesz, że Twój humor spodoba się np. mnie i ludziom, którzy właśnie ze względu na kreskę i humor zatrudnili gielczynskiego? :P

Tak to zazwyczaj bywa gdy ktoś inny rysuje/żartuje - nie zawsze mi się to podoba... Ale na tym polega cały urok. Czasami okaże się, że lubię taki humor, a czasami nie.

Każdemu nie dogodzisz.
Jestem na 100% pewien, że te komiksy, nawet z zastosowaniem Twoich wspaniałych rad, nie każdemu by się podobały - jedni by rechotali, ale inni stwierdzili by: "suchar", albo "przewidywalne jak zawsze", a jeszcze inni chcieli by Tobie dawać rady. ;P

Zresztą - jak na razie to gielczynski rysuje dla GOL'a, a nie Ty, więc ma więcej do powiedzenia :P

07.05.2012 16:23
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

A ja się od głosu nie wstrzymam, bo pomysł jest... ŚWIETNY! :D

Komiks z jajem - uśmiechnąłem się szczerze :)

[EDIT]
Ale, że Wieśkowi medalion nie zadrgał wcześniej...? ;D

29.04.2012 11:15
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

gra ktoś w to jeszcze? bo chętnie coś po hamachi pojadę ;]

28.03.2012 19:25
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Oj redaktor GOLa coś źle zinterpretował te babeczki. To nie jest "słodzenie" BioWare'owi... Tu chodzi o te 3 kolory - nie ważne którego koloru babeczkę weźmiesz - wszystkie smakują jednakowo.

Pomysł świetny ;)

@jaro86 - zbierali na cele charytatywne... Ale organizacja na którą zbierali, odcięła się od tego :P Więc zbiórkę przerwano, a uzbierane pieniądze wpłacone będą na konto innych organizacji.

26.03.2012 20:00
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

+ Gry-Offline
+ "Za moje autografy to się płaci"
+ FerdEX

+/- gadżet jakoś był mało zaskakujący ;)

21.03.2012 21:47
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Nie rozumiem jak to zakończenie może się podobać niektórym... Tym bardziej zawodzi na zbyt wielu płaszczyznach.

1) Gra a marketing - zakończenie ma się nijak do większości zapowiedzi:
Miało być epickie - jest ledwie łzawe.
Na zakończenie miały mieć wpływ decyzje podjęte w trakcie wszystkich trzech gier - w praktyce o zakończeniu decydują jedynie WarAssets, a osiągnąć wszystkie zakończenia można bez względu na to czy grało się totalnym "paragonem" (idealistą), czy renegatem, czy też postacią o bardzo szarym zabarwieniu.
Miało dawać odpowiedzi na wszystkie (albo większość) pytań ze wszystkich gier serii - nie daje żadnych, a wręcz stawia masę nowych.
Miały być zakończone wszystkie wątki otwarte w poprzednich grach - jest skończonych tylko kilka (chyba że potraktujemy zamknięcie pozostałych jako: zginąłeś zanim się dowiedziałeś :P ).
Miało być 6-7 różnych zakończeń, a tymczasem jest jedno z sześcioma opcjami, w których i tak 95% zakończenia się pokrywa - zmieniają się tylko kolorki promienia wysłanego przez Tygiel, los Ziemi i kto wyjdzie z Normandii po crash'u (który nastąpi zawsze... ale to bez wyjątków ZAWSZE).

2) Logika zakończenia:
Czemu w grze w której decyzje są tak istotne i wpływają na tak dużo różnych zmiennych, nagle pojawia się punkt w którym znajdujemy się bez względu na poczynione kroki?
Dla czego po oberwaniu promieniem lasera od Żniwiarza, zmienia się sceneria dookoła nas?
Dla czego w radiu mówią że wszyscy zginęli, a w Cytadeli spotykamy Andersona?
Dla czego to co mówi Katalizer-Kid, jest takie niespójne zarówno z jego własnymi wypowiedziami, jak i z całym poznanym uniwersum?
Katalizer-Kid mówi: "Cytadela jest moim domem". WTF? To dla czego powstrzymywaliśmy Saren'a i Nazare (Suweren'a) w ME1, skoro dzieciak, mógł sam otworzyć przekaźnik?
Logika jego wypowiedzi Ktalizer-Kid'a mniej więcej taka: "Stworzyliśmy syntetyki, które mają Was zabić, po to, żeby nie zabiły Was syntetyki, które Wy stworzycie". <mindfuck>
Dla czego dzieciak mówi, że zginiemy bez względu na ostateczny wybór? Zniechęca nas do Zniszczenia, za wręcz podsuwa nam Kontrolę i Syntezę jako słuszny wybór, a scenka z "oddechem" pojawia się jedynie po wyborze tego pierwszego?
Dla czego po wyborze Zniszczenia Shep budzi się w gruzach betonowych, a nie metalowych?
Jakim cudem Normandia ucieka przed promieniem? Przecież brała udział w bitwie, a Joker nie należy do tych co wyłamują się z szeregu podczas walki (alias. niechęć do porzucenia pierwszej Normandii, oczekiwanie na Shep'a w ME2 mimo, że ten się nie odzywał (chwilowy brak przytomności), a baza miała wybuchnąć lada moment. To nie jest typ dezertera...

Co z tymi ogromnymi flotami, które zostały uwięzione w Układzie Słonecznym?
Jak mają teraz wrócić do swoich ojczystych/matczynych światów? Przecież nawet z pomocą zwykłych napędów FTL, taka podróż zajmie im dziesiątki (jak nie setki) lat! Skąd wziąć na taką podróż zapasy? Ze zniszczonej wojną Ziemi?
Niech się osiedlą ktoś zakrzyknie, a przecież, mamy zaledwie 2 planety zdatne do zamieszkania (z czego na Marsie trzeba by "naprawić" atmosferę) i może jakiś megamroźny księżyc Jowisza, który jakieś tam nadzieje na kolonizację daje... Więc rychło doszło by do sporego przeludnienia.
A co z żarciem dla Turian i Quarian - nie przypominam sobie, żeby na jedynej "zielonej" planecie w naszym układzie, istniały jakieś rośliny lub zwierzęta z białkami prawoskrętnymi, którymi się żywią te rasy.
Ok, zgoda - to eliminuje problem z przeludnieniem ze strony tych ras. O Krogan też nie trzeba by się martwić, bo te istne kosmiczne króliki (nawiązanie do ich tempa rozmnażania) zostawiły samice "u siebie w domu", więc też pewnie sobie "spokojnie umrą" w naszym układzie, wcześniej walcząc gdzie się da i zabijając dla przyjemności co się da (no bo co innego im zostanie w oczekiwaniu na wymarcie).
No to zostają jeszcze Asari - z nimi jest większy problem, bo te hiperseksowne, niebieskie biotyczne komandoski mogą się mnożyć z kim chcą i żyją baaardzo długo. Więc może i początkowo się po prostu wtopią w nasze społeczeństwo, ale wcześniej czy później staną się rasą dominującą w tym układzie, a to może prowadzić do wielu nieprzyjemnych sytuacji na tle rasowym w przyszłości.

Teraz najlepsze:
Jeżeli mamy wystarczająco wymiernej siły bojowej to ciał naszych kompanów wziętych na end-run do kanału, nie ma, chociaż wiemy, że do kanału biegli wszyscy (w tym nasi kompani, którzy byli z nami w transporcie), a wg. wypowiedzi słyszanej w radiu, zginął cały skład Młota.
Jeżeli nie mamy wystarczająco WSB, to ciała kompanów są widoczne gdy podnosimy się po oberwaniu laserem.
No i ostatnia scenka - z Normandii ZAWSZE wychodzi co najmniej jedna osoba ze składu który wzięliśmy ze sobą na end-run, i którzy to skład rzekomo gonie.
Dwa pytania:
- jakim cudem ta osoba żyje?
- skąd się wzięła na pokładzie Normandii?
Co jest? joker nagle opuścił szyk, poleciał sobie w miejsce gdzie walił do nas swoim laserem Żniwiarz, i zabrał ekipę a nas zostawił? Albo zabrał ciała naszych kompanów i w ciągu kilkunastominutowego lotu na pokładzie Normandii, dokonano tego nad czym Cerberus z Projektem Łazarz, pracowali ponad 2 lata? (tj. wskrzesił naszych towarzyszy?)

I tak oto cała "magia" tego zakończenia pryska jak bańka mydlana...

Co do decyzji BioWare - dobrze, że gracze postawili na swoim. Taki precedens jest potrzebny, żeby gracze jako klienci spowrotem zaczęli być szanowani przez producentów.

Ktoś napisał (Piotrek66 - CD-Action.pl), że ten kto się domaga zmian, nie powinien określać się mianem fana...
Ok. Zgoda.
Skoro mamy określać kiedy jest się graczem-fanem, a kiedy graczem-klientem, to właśnie przestałem być fanem (a raczej fanatykiem) dzieł BioWare.
Skoro "fan" (który z założenia ma kupować "dzieła" producenta bez narzekania), nie może być równe "klient" - to właśnie stałem się zwyczajnym klientem, który WYMAGA.
A czego wymaga? Spełniania przedpremierowych obietnic. By gra, którą mi sprzedają była jak najwyższej jakości. Dobrego i godnego traktowania jako ich żywiciela.

Piotrek66 użył też porównania do książek/filmów. Ze przecież jak nam się nie podoba koniec książki/filmu, to nie naciskamy na twórców by to zmienili.
Tyle, że gry są innym rodzajem sztuki (jeżeli już dany tytuł aspiruje do tego miana) niż film czy książka! Filmy i książki są dziełami, co by nie mówić, liniowymi. W zapowiedziach filmu/książki usłyszymy o fabule, ale nie że mamy mieć na nią wpływ. Podczas gdy gry cRPG (a Mass Effect 3 się do nich podobno zalicza) taką możliwość dają, i istnieniem takiej możliwości są promowane jeszcze przed premierą. Gdy książka albo film się kończy, to wiemy, że tak musiało być - ostatnie części serii książkowych lub filmowych, są zazwyczaj promowane hasłami: "Zobacz/przeczytaj jak to się skończy". Mass Effect 3 był natomiast promowany hasłem: "ZDECYDUJ jak to się skończy"!
O to dlaczego nie buntujemy się, że nie mamy wpływu na zakończenie filmu/książki, a w przypadku gry podnieśliśmy taki raban, że nam nawet iluzji, że mamy wpływ na to, nie dano.

05.02.2012 22:49
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Mnie bardziej ciekawi co to za kobita... Bo Monę trochę inaczej pamiętam :P [SPOJLER!!!]A każdy wie, że po przejściu gry na Dead Man Walking, Mona nie umiera ;)[end of SPOJLER]

16.11.2011 19:13
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@claudespeed18 - wierz mi - może nie wszystkie i nie za wszystkimi, ale oglądają się ;)

08.06.2011 00:32
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Dla czego u licha BlackBox pcha się na tereny, które: a) do serii kompletnie nie pasują, b) na których samo BB sobie również kompletnie nie radzi?

Byli dobrzy w robieniu Undergroundów, więc ja się pytam, dla czego tak na siłę od nich uciekają?

A przecież wystarczyło by pójść udeptaną ścieżką - dać graczom połączenie Undergrounda 2 (ten rozbudowany tuning, oraz fizyka jazdy i driftu - można by te elementy rozwinąć, ale tym razem w innym kierunku niż poszło to w ich kolejnych grach), z Most Wanted'em (policja) i Carbonem (kaniony - ale tym razem, żeby dało się do nich dojechać nawet w trybie Free Roam) + dorzucić jeszcze coś nowego (ale tym razem nie usuwając starego - jak było np. z udoskonaleniem tuningu począwszy od MW), oblać to tylko szczątkową fabułą (która po prostu wyznaczałaby kolejne cele i wyścigi na drodze gracza, a nie dominowała i psuła grę) i mamy grę idealną.

A tymczasem BB aż się prosi o totalną klapę i zamknięcie studia (albo odebranie im możliwości pracy nad marką NFS).

08.03.2011 11:02
El_Miczelov :)
👎
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Co do założyciela Ninja Theory: Jak się jest j**anym podstarzałym emo, to się nie dziwię, że koleś chce ten pos**ny "stajl" promować w tak dużej produkcji... Jeżeli gra nijak nie nawiąże do starego Dantego, to kibicuję jej sromotnej porażce - może dla tego ciemnoskórego czegoś historia z DMC skończy się jak dla każdego "poważającego się emo" - czyt. z żyletkami w jakimś zaułku...

08.03.2011 10:18
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Płaska czy też nie - do wizerunku nowej Lary pasuje w sam raz! Popatrzcie tylko ludzie na screeny z nową - przesadnie wielkie "oczy" przechodzą do historii (zresztą - osobiście uważam, że średni rozmiar jest najbardziej sexy).

15.02.2011 18:53
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Run - szkoda, że ostatni bez gier ;/ ma swój klimacik :)

24.01.2011 10:39
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

"(...) after twelve f*cking years it should be."

Mi ta kwestia wystarczy, żeby bezgranicznie uwierzyć w zaje*isty powrót Króla Zaje*istości :D

PS: Mogli by wydać jakąś edycję kolekcjonerską z takim padem jak trzyma Duke na końcu ;D

18.01.2011 11:29
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Gierka stara ale jara. Naprawdę dobrze się trzyma - mało który tytuł tak dobrze znosi próbę czasu. Nawet teraz po prawie 12 latach od premiery, potrafię w to wsiąknąć na długie godziny ;)

PS: Jeżeli ktoś w to gra jeszcze to można by multi spróbować (albo przez hamachi chociaż)

21.12.2010 14:12
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

"Z drugiej strony sprzedaż nie zawiodła, a to ona jest najważniejszym wyznacznikiem dla wydawcy."

Nie zawiodła, ale już za rok pewnie zawiedzie - gracze obdarzyli dużym zaufaniem Treyarch i stąd takie wyniki sprzedaży (zauważcie, że CoD:BO się sprzedał, zanim ktokolwiek to wypróbował i ocenił).

Mając jednak w pamięci to co dawniej robił Treyarch i co zrobił teraz (czyli wyprodukował CoD'a gorszego od tych, które wychodziły z Infinity Ward), w następnych latach może nie być już tak słodko dla Kotick'a i S-ki...

Za to nie wierzę, żeby EA widząc co się dzieje na serwerach BF2 miało zmienić kierunek głównej serii. Jestem pewien, że połączenie równanie BF2+BC2+coś nowego=najlepszy BF ever. (na dobrą sprawę mi do szczęścia wystarczyło by 64 graczy w rozgrywce "bardzo ściśle drużynowej" + fizyka demolki z FrostBite'a)

24.11.2010 15:26
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

[14]

Gdyby to miało być coś na miarę Rally Championship (aka. British Rally Championship) z 99 roku, to w grze twórcy musieli by zaimplementować cały kalendarz RSMP.

Konkretniej - wg. obecnych założeń ta gra to raczej będzie takie Rally Championship... ale skupione jedynie na GB Wales Rally (Rajdzie Walii, który obecnie stanowi rundę WRC rozgrywaną w Wielkiej Brytanii).

24.11.2010 15:11
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Jeżeli nie schrzanią potencjału Chrome Engine, to może był fajna gierka na kilka minut dziennie - ot taki Xpand z licencją. :)

No nie czarujmy się - graficznie to wygląda już teraz gorzej od Xpand'a. Ale może przy zachowaniu fizyki jazdy z protoplasty, będzie się w to przyjemnie grało... Jeszcze swoje robią dokładnie odwzorowane odcinki rajdu.

Ciekawe jak zrealizują te trasy - liczę, że po "Techlandowsku".
Tj. robiąc jedną dużą mapę, uwzględniając całe otoczenie w którym rozgrywa się rajd i wyznaczając po prostu na niej pojedyncze odcinki. Wtedy dorzucenie trybu wolnej jazdy też było by niezłym posunięciem - w końcu przejechać "wszerz i wzdłuż" teren okolice Mikołajek gdzie rozgrywany jest rajd, Stanowiło by naprawdę niezłą gratkę dla fanów rajdów.

O to czy gra nie będzie haczyć przy tak dużej mapie nie martwiłbym się. Przy obecnej jakości szaty graficznej (jak wspomniałem - wygląda to na poziom podobny do Xpanda) i zachowując proporcje jakość/wydajność z Xpanda, to współczesne, kilkukrotnie mocniejsze komputery, powinny sobie poradzić spokojnie z kilkukrotnie większym terenem, na którym toczyła by się rozgrywka.

Ogólnie moje zdanie jest takie: Gra może być doskonałą... bazą dla modderów Xpanda. Nawet jeżeli będzie brzydsza i model jazdy będzie gorszy niż w grze Techlandu, to zawsze będzie można spróbować pobawić się w export-import tras i pojazdów do Xpanda. W końcu to ten sam engine, więc czemu chociaż nie spróbować - zwłaszcza, że Xpand jak na swój wiek nieźle się trzyma (technicznie - z graczami już nieco gorzej...) i może na nowo ożyć dzięki takim dodatkom.

08.09.2010 19:35
El_Miczelov :)
😈
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@DEXTER PRo - MEOWTH'owi nie chodzi o to jak mu pójdzie gra - dzieciak jara się po prostu kompem, który składa i chciał się pochwalić jaką to "super wypaśną maszyną" będzie dysponował x] (a być może w tej chwili już dysponuje)

Nie wiem, ale strasznie mnie śmieszą takie texty: "jak mi pójdzie xxx na Core i7 980X, 2x4GB DDR3 CORSAIR (nazwę pamięci trzeba szczególnie podkreślić, żeby wszyscy widzieli), 3xAMD/ATi Radeon HD5980" itd., itp.
To jest po prostu przezabawne - bo to jest jawne przechwalanie się tym co się ma pod byle pretekstem. Bo popatrzcie - człek podaje DOKŁADNIE jaki ma sprzęt (używając symboliki i nazewnictwa które 70% ludzi nie mówią kompletnie nic), i ja mam uwierzyć, że ten sam człek jest na tyle TĘPY, żeby nie umieć sprawdzić jaką ma moc obliczeniową procka, ile RAMu (STOP! to przecież podał...) i na ile mocną kartę (bądź zestaw kart w Crossfire/SLi), żeby sam nie dał rady sobie porównać tego z wymaganiami które podał producent? Żenua...

06.09.2010 22:22
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

A ja mam pytanie (leń - nie chce mi się szukać już - przetrzepałem chyba pół google w poszukiwaniu odpowiedzi i mam dość):

Czy da się rozegrać w Rome, albo którymś dodatku kampanię multiplayer-online? Albo czy jest przynajmniej jakiś mod dający taką możliwość?

05.09.2010 19:55
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

No i powiedzonko: "Chyba dopiero jak DNF wyjdzie" straciło na znaczeniu ;/ Shit happens...

01.08.2010 13:30
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Ehhh... Ciągle tylko fanboy'e NV to, fanboy'e NV tamto...

I żeby było ciekawiej - fanboy'ami NV, ludzi mających pozytywne doświadczenia z kartami tej firmy, przezywają zazwyczaj... fanboy'e ATI.
Taka prawda - jedni z drugimi się tylko wyzywają od fanboy'ów, a u siebie tego nie widzą...
Czas przyznać, że nie ma reguły, kto jest lepszy, bo i jedni i drudzy walczą o klienta i już od dawna nie leją na nich. Szukają rozwiązań, których drudzy nie oferują i z różnymi efektami je rozwijają... Raz jedni wychodzą na tym lepiej, a raz drudzy. Dopóki tak będzie się działo, to my będziemy na tym korzystać.

A co ja o tym myślę? Siedzę obecnie na 2xRadeon 5870 na crossfire, ale za miesiąc składam nowego kompa... Chcę zmieścić się w podobnej cenie jak za obecnego (w momencie zakupu), ale teraz stawiam na płyty z SATA III i USB 3.0 (ma starczyć na jakiś dłuższy czas) - chcąc zrównoważyć sobie ten wydatek chcę oszczędzić nieco na grafice i na tą chwilę nie widzę żadnej rozsądnej opcji poza 2xGF460 na SLI (w przyszłości przewiduję nowe chłodzenie i OC, żeby posiedzieć na tym dłużej)...

Dla jasności - czekać na to co pokaże ATI za pół roku nie będę, bo równie dobrze mógłbym potem czekać kolejne pół roku na NV, a potem kolejne pół roku na ATI i tak w kółko, siedząc ciągle na coraz bardziej rdzewiejącym złomie.

03.07.2010 16:41
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Szkoda, że to jednak nie Shift 2 ;/ Osobiście nie spodobało mi się, że tak szybko miałby ukazać się sequel Shift'a (mógłby być za mało dopracowany, albo wnosić za mało zmian), ale nie mam nic przeciwko, a wręcz kibicuję EA i SMS żeby pracowali już na 2-ką.

Shift drogie dzieciaczki to najlepsza część NFS od... dawna. A nawet bardzo dawna - od czasów MW seria się regularnie, niezmiennie staczała. A Undercover to było apogeum tego upadku - najgorszy syf jaki nosił nosił nazwę NFS. Coś co powinno być wymazane z historii, dla tego nie rozumiem jak komuś ten niegrywalny badziew może się podobać?!

Faktycznie - do Underground'ów nic nie mam i chętnie bym zobaczył 3-cią część (może być nawet jako osobny odłam serii produkowany równolegle do innych gier), ale pytam Was - jak można się zachwycać takim syfem jak Undercover?

Co do World'a - nie zapominajcie, że produkuje je studio BlackBox odpowiedzialne za upadek serii NFS... To oni kiedy skończyły im się dobre pomysły (via. U1, U2, MW), postanowili nie spełniać żądań graczy, tylko wprowadzać w życie rozwiązania, które się nie sprawdzały i zaniżały jakość gier z serii... I, że to oni pożegnali się (jak widać po World'zie - jednak nie do końca) z serią NFS takim shitem jakim był Undercover (czyli ostatnia część NFS jaką wyprodukowali - ostatnia, bo World to jest tylko online'owy remake MW i Carbona).

Co do HP - również bardzo liczę na ten projekt - nie podoba mi się kilka rozwiązań jakie pokazano, ale nastawienie rozgrywki na online też może być bardzo ciekawe. Martwi mnie tylko, że nie pokazano jeszcze ani jednego trailera/gameplay'a w którym to uciekinier wychodzi z pościgu górą... Na razie zawsze widzieliśmy tylko jak stróże prawa zwyciężają.
Poza tym - już sam powrót do korzeni serii raduje mnie niezmiernie :)

Zastanawiałem się czy najlepszym rozwiązaniem dla serii NFS nie było by poprowadzenie 3 marek. Najlepiej w cyklu 3-letnim. Wtedy na kontynuację każdej części serii studia, które się nimi zajmują miały by po 3 lata na ich dopracowanie. O jakich markach myślę? Wspomnianym Shift'cie, Hot Pursuit'cie i Underground'zie.

I wszyscy byli by szczęśliwi - nowe NFS'y ukazywały by się co roku, jak do tej pory, a były by bardziej dopracowane, gdyż na każdy w gruncie rzeczy poświęcono by więcej czasu.

Ktoś powie, że zapomniałem o MW... Nie - nie zapomniałem... Po prostu dodanie policji w moim mniemaniu nie było w stanie zrekompensować obcięcia i uproszczenia najmocniejszego atutu Underground'ów - czyli tuningu. Dla tego o MW jestem skłonny zapomnieć, na rzecz Undeground'a z rozbudowanym tuningiem typowym dla gier o tej nazwie... Wzbogaconego o element policji (który przy nielegalnych ULICZNYCH, NOCNYCH wyścigach wydaje się czymś naturalnym). Pomyślcie sobie - klimat Undeground'ów + pościgi i (coś nowego) obławy na organizujących się co noc w ustalonych częściach miasta street-racer'ów. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić nic ciekawszego niż nielegalny nocny wyścig ulicami miasta, przerwany przed czasem z powodu interwencji stróżów prawa.

15.06.2010 13:51
El_Miczelov :)
😈
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Nareszcie!!! Po 8 latach czekania wreszcie zagram w NOWEGO NFS'a takiego jakiego lubię... Zawsze uważałem, że idealnym połączeniem cech starych i nowych gier z serii, był by otwarty świat z nowych części, uzupełniony o ładne i zróżnicowane pejzaże rodem ze starszych części, oraz długą egzotyczną carlistę (również rodem ze "starej serii") :) I nareszcie moje życzenia się spełniają!!! :D

Co do carlisty i tuningu - gdyby były jakieś zwyczajne samochody, to by mi tuningu brakowało, ale że mają być same egzotyki, to się wręcz cieszę, że z niego zrezygnowano. (*OFC - gdyby były "zwyczajne" samochody, to tuning tylko ich miałby dotyczyć... Egzotyków nie powinno się "dotykać")

W następnej części mogli by zrobić takie prawdziwe zderzenie kultur... Ale nie tak płynne jak od czasów MW, że wszyscy wszystkim jeżdżą w jednym miejscu, tylko żeby te subkultury tuningu i egzotyków były bardziej rozgraniczone. O co kaman? Moim marzeniem jest NFS w którym gracz balansuje miedzy dwoma światami - tuningu i egzotyków. Świat to były by tereny: coś w rodzaju tego co ma być w nowym Hot Pursuit + jakaś duża aglomeracja. Wiadomo: miasto dla tuningowców, pejzaże dla egzotyków. I jakiś mechanizm, który nie zachęcałby do opuszczania swojego terytorium (może np. brak wyścigów, dla danej grupy w danym miejscu, albo brak nagród za wyścigi na nieswoim terenie + przepaść techniczno-osiągowa między tymi grupami samochodów - tak by tylko tylko nieliczne samochody z pogranicza tych kultur /np. coś pokroju BMW M3, Nissan 350Z,370Z/ mogły się kręcić w obu tych miejscach). Dodatkowo "uwydatnić" powszechność tuningu i elitarność egzotyków, tak by po prostu to były 2 różne światy, które łączyły by 2 rzeczy: policja, która z tym walczy (metodami zależnymi od tego z którą grupą ma do czynienia), oraz gracz, który może wybrać co bardziej go kręci...

Fabuła? Najlepiej żeby była nieliniowa - żeby gra nie zmuszała do próbowania wszystkiego. Tak by zaczynać na ulicach miasta i potem mieć wybór: wyrabiając sobie "markę" w mieście zostać w nim i po tej stronie dokończyć rozgrywkę fabularną, lub opuścić scenę tuningową i piąć się znowu od zera tym razem wśród wyścigowej elity kierowców egzotyków, albo wybrać najtrudniejszą opcję: balansować na granicy tych światów uważając by nie złamać zasad żadnego z nich ("Łapać 2 sroki za ogon, ale tak by Cię nie obsrały").

Coś takiego najlepiej spisało by się online, ale pod warunkiem, żeby od razu podzielić i skłócić community gry, tak by te światy naprawdę ze sobą "walczyły" (albo by się przynajmniej nie akceptowały wzajemnie), żeby wybory dotyczące dalszej rozgrywki były jeszcze trudniejsze, albo by to balansowanie na granicy było czymś naprawdę wymagającym sprytu gracza, albo szacunku obu stron.

Ale to jest tylko moje marzenie... Moja własna wizja.

A po której stronie bym się ja opowiedział? Egzotyków - królów szos...
Ale pewnie czasami wsiadłbym do jakiegoś kolorowego pudełka po zapałkach i pobawił się w drifting, albo na 1/4 mili, narażając się na utratę reputacji.

12.06.2010 03:37
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

A ja powiem tak:

PC do tej pory:
PES 2010 deklasuje FIFA 10...

Konsole do tej pory:
PES 2010 ma się nijak do FIFA 10...

PC i konsole w tym roku (i jeżeli Konami nie weźmie się w końcu do roboty* to w następnych latach):
PES 2011 nie będzie dorastał do pięt FIFA 11... Niestety - taka prawda. Przyjmując nawet to, że w obu przypadkach zmiany będą kosmetyczne, to i tak FIFA 10 na konsole ma taki dystans do PES'a, że nawet gdyby tylko uaktualnić składy, to PES 2011 przegrałby z nią (przynajmniej z tymi zmianami, które Konami zapowiedziało).

*Wracając do obijającego się Konami - niestety - chłopaki zaczynają walić taką fuszerkę jak EA z FIFA od edycji 2003 do 2005 na konsolach i do 2010 na PC. Czyli co roku to samo odgrzane danie.

09.06.2010 13:39
El_Miczelov :)
😃
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Czyżby remake pierwszego Drivera? Nie no - ja bym się niesamowicie ucieszył :)
Jakby nie było właściwie na tej grze nauczyłem się jeździć!!! :D

Nie pamiętam już czemu, ale za pierwszym razem przeszedłem ją do połowy i potem przerwałem granie... Na rzecz powrotu do Colina 2. I o dziwo - o ile wcześniej miałem problemy z ukończeniem rajdu Finlandii na punktowanej pozycji, o tyle po przygodzie z Driverem, Colina "załatwiłem za pierwszym strzałem" ;)

Potem po 2 latach kupiłem moją pierwszą kierownicę (Logitech WingMan Formula Force GP - nadal ją mam - chociaż nadal sprawna, ale na razie "odpoczywa", bo kupiłem G25*) i przez pół roku nie mogłem się nauczyć na niej jeździć... Nie wiem jak, ale wpadła mi w ręce płytka z Driverem. Pomyślałem, że trzeba to wykorzystać. ;)

Tym razem przeszedłem całą grę (na kierownicy ofc) i przyznam, że doświadczenie z niej procentuje do dziś.
Nie jestem typem zwycięzcy (nie wygrywam za często), ale nieraz umiejętności szybkich nawrotów, albo wyprowadzania samochodu z poślizgu (nawet w grach stricte-symulacyjnych) ratowały mi tyłek i wprawiały w podziw kumpli (niektórzy twierdzili, że z takich poślizgów nie da się wyjść bez "bandy") z którymi zazwyczaj gram po multi, dzięki czemu zdobyłem u nich spory szacunek.

*wracając do G25 - skoro już od jakiegoś czasu mam to kółko, a jeszcze się do niego nie przyzwyczaiłem tak do końca, i skoro trafiłem na ten artykuł... Chyba wezmę, zainstaluję i znowu przejdę Drivera :) (albo przynajmniej ten legendarny trening na parkingu :) )
Zaj*b*sta gierka ;)

07.06.2010 00:23
El_Miczelov :)
😁
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Mi to bardziej wygląda jak Carmageddon TDR2000 tyle, że w HD... Zadziwiająco podobne to do lokacji "Slums" z ww. tytułu.

Jak już to po prostu dobrze przygotowany fake ;] Gdzie rozjeżdżanie przechodniów w MotorStormie?

06.06.2010 01:42
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@XSEBAMX - to nie żadna wojna - to typowe/zwykłe/klasyczne umundurowanie niepełnoletniego "Strażaka"*

*"Strażaka" - w cudzysłowiu, bo właściwie taki niepełnoletni to nie tyle Strażak, tylko Członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej (MDP - organ straży, który ma na celu przyciąganie do Straży/"wychowywanie"/przygotowywanie nowych pokoleń Strażaków).

04.06.2010 15:34
El_Miczelov :)
😜
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Szkoda, że musi być ta kartka, lub tabliczka... Bo nie lubię zdjęć pozowanych, a mam jedno fajne (bo naturalne) zrobione tuż po akcji gaszenia lasu (zresztą - to był mój chrzest bojowy ;) stąd fota pamiątkowa), już podczas czerpania wody do zbiornika w wozie strażackim.

http://nasza-klasa.pl/profile/3711143/gallery/album/2/16 - link do zdjecia dla zainteresowanych... (a jakby inaczej - musi być na nk.pl ;] )

18.05.2010 23:44
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Gdzie ich to zaprowadzi? Do piachu...

Guitar Hero jeszcze trochę pociągnie, ale Call of Duty się kończy... I to widać po tym co kombinują żeby rozpowszechnić markę... Oby im się nie udało - nie żebym nie lubił CoD'a, ale co za dużo to nie zdrowo i Acti musi się na tym kiedyś przejechać.

17.05.2010 20:51
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

ad.56 & ad.63

Wiceie, że wyastzrcy pewizrsa i ostitana lirtea sowła na soiwm msejicu, żbey cizełwok był w sainte pzrtcyaezć pawrnpioe wrayz nasnpiay z błdęmai?
Na tym oriepa się też tinchkea sbygikezo ctiynaza - nie cmtyazy cycłah warózyw tklyo ich fgaetmnry, a rzsteę nsaz mzóg dopidwaoa siboe sam.

W payrtcke oazcnza to, że jźelei masz dżue pebolmry z ozdactneyim tgeo tktseu, to zcazny, że pinweineoś wcęiej cyzatć.

06.05.2010 01:56
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@plx "czasy się zmieniają, Kratos dojechał by Duka w 2 sekundy"

Taaaa... Tyle, że Duke'owi wystrzał zajął ~0,02 sekundy ;]

13.03.2010 17:23
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

@Przemo_888 - PitbullHans'owi nie chodzi o to co piszą o Mafii, tylko o wypowiedź alhaszasz'a, który swoją drogą ma chyba małe cohones, skoro podnieca go myśl, że jest pierwszym który komentuje newsa.

13.03.2010 15:50
El_Miczelov :)
odpowiedz
El_Miczelov :)
97

Od początku czułem, że coś za dużo izometrii na tych screenach ;) Chociaż dopiero potem zwróciłem uwagę na brak Tomb Raider w nazwie - ale to wystarczyło bym był już na 100% pewien, że to nie TR9 i wcześniej czy później dostaniemy zapowiedź kolejnych przygód "dorosłej" panny Croft ;)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl