W artykule nie zauważyłem wzmianki, że chociaż chciano uderzyć głównie w modyfikację to padło stwierdzenie, że sama gra jest rosyjska co jest nieprawdą, ale spory % widzów TVP może nie znać prawdy i uwierzyć na słowo. Mamy również stwierdzenie o "śledztwie dziennikarskim", mającym uwierzytelnić całą treść programu, ale wygląda na to, że "śledczy" nawet nie raczył zajrzeć na gry-online żeby przeczytać o studiu czy samej grze. Więc z jednej strony mamy ludzi którzy ślepo uwierzą w "czyjąś propagandę" TVP a z drugiej ludzi, którzy zaczną to wyśmiewać za brak rzetelności. I to ma być "wykrywanie kłamstw"?
Jakiego idiotę trzeba mieć od zarządzania kontami społecznościowymi, żeby na uwagę widzów, że 2 miesiące przed premierą (chociaż gra powinna być gotowa lada dzień skoro chcieli ją wydawać w lutym) napisać, że następnym razem wywalimy na pół ekranu że nasza gra to niedoróbka XD
Autor sięgnął tutaj clou problemu "rozwlekłe prologi nakreślające koncepcję fabularną, która w zasadzie... nie była interesująca." Ograłem ostatnio origins jako pierwszego AC z nowszych części po Syndicate i byłem rozczarowany. Fabuła początkowo mogła interesować ale w późniejszym etapie była całkowicie nijaka. Aya i Bayek poza gadaniem o zemście nie reprezentowali sobą niczego. Misje z problemami lokalnych mieszkańców wyglądały tak, że gadaliśmy, zabijaliśmy lokalnego dowódcę, Happy End! W każdej sensownej grze taka historia miałaby epilog w postaci nowego dowódcy robiącego czystki etniczne, a tymczasem
spoiler start
misja główna gdzie templariusze wpadają do Siwy i zamiast zabijać wszystkich to ich usypiają. X wielkie D
spoiler stop
Nie wiem czy chce mi się wydawać hajs na kolejne bo o ile podobał mi się klimat wikingów to gra też nie powala na gameplayach które obejrzałem. Jak można zrobić grę z fabułą i tą fabułę napisać na jednej stronie A4? lepsze historie piszą niektórzy maturzyści jak zapomną o czym była książka...
Moim skromnym zdaniem największym rakiem tych produkcji jest nieznajomość materiału źródłowego przez najważniejsze osoby czyli producentów i scenarzystów. Jest to jawnie znany fakt, o którym była mowa i przy Wiedźminie i przy Rings of Power. Jeśli ktoś kto tworzy serial nie wiem o czym pisze to tak jakby kazać studentowi napisać pracę doktorską na temat fizyki kwantowej podczas gdy ten o fizyce wie tyle że istnieje grawitacja.
Gdyby ubi przeprosiło za wpadki i podeszło skromnie, do tego jak to tworzyli i problemów z jakimi się spotkali, to historia o tym, jak trudno im było stworzyć grę osadzoną w Japonii miała by jakiś sens. Niestety oni zaliczali ciągłe kompromitację. Nie mam tutaj żadnych żali do czarnoskórego samuraja ale do faktu, że na siłę próbowali udowadniać że Yasuke był samurajem a ostatecznie się z tego wycofali twierdząc że gra nie miała być historyczna już jak najbardziej mam pretensje. O błędach w kulturze, architekturze, bezprawnym wykorzystaniu symboli osób trzecich czy jednonogiej Bramy Torii... I po wszystkim oni mają jeszcze odwagę napisać, że pracował nad tym zespół ekspertów?
Mam takie nieodparte wrażenie... że oni to zrobili tylko i wyłącznie dla beki
Tu nie chodzi o prawicowość czy lewicowość. W książkach mamy opis głównych bohaterów i nie powinno się tego naruszać. Ponad to Wiedźmin jest oparty na rasizmie na linii ludzie-nieludzie. Dodajmy do tego dyskryminowane (w rzeczywistości) mniejszości. Jak wyjaśnić w logiczny sposób, że w świecie, w którym (jak zauważył Zdzichsiu) prześladuje się "za kształt małżowiny usznej", czarnoskóra bohaterka, mająca silny wpływ na losy świata, nie jest w żaden sposób dyskryminowana (bo krytycy by nie przepuścili czegoś takiego)...
Krew i Wino stanowiło doskonałe zakończenie przygody, dlatego też jest mało prawdopodobne, że Geralt pojawiłby się w trzecim DLC. Z wprowadzeniem innego bohatera do świata fabuły mógłby pojawić się problem, ale możliwe że pojawi się coś w stylu przygód (jak np. "cena neutralności" czy "efekt uboczny" w Wiedźminie 1).
"(...)oto nadchodzi wiek miecza i topora, wiek wilczej zamieci. Nadchodzi Czas Białego Zimna i Białego Światła(...)"
Ależ oczywiście, że są tam wspaniali inżynierowie. Który polski inżynier potrafi zrobić kilka rodzajów bomb i min. Które dziesięcioletnie dziecko potrafi strzelać z kałacha? :D
Z tym że w WoT można wybrać czy chcesz kupić za premium gold czy za zwykłe kredyty. Tu niestety płacz i płać :/
Co ta polityka robi ze światem...? Ma być gra o 2WŚ, w której walczyli naziści ze swastykami to trzymajmy się tego faktu albo przeróbmy to całkowicie na Sci-Fi jak Wolfenstein ale niech to będzie w miare spójne a nie na siłe wciskać feminizm, gender itd...
W rzeczywistości jakby rzuciło się na ciebie 3 gości z różnych stron to też ciężko by było zablokować ich wszystkich i atakować jednocześnie. System walki mi się podoba ponieważ jest... inny od ty znanych nam z gier... oryginalny... i wymagający. W wielu współczesnych grach walka jest dość łatwa, brakuje czegoś co by sprawiało, że trzeba się pomęczyć. W W3 i DS było to właśnie interesujące, że trzeba było odpowiednio się przygotować, wykorzystać różne strategie aby wygrać. Czekam na tą grę i zobaczymy czy utrzymają kurs na realizm. Podejrzewam że jeśli tak się stanie to narzekanie będzie takie samo jak w przypadku Army 3 gdzie ludzie mówili że nic sie nie da tam zrobić bo nie ma znaczników na pół ekranu, pasków życia, porad mówiących że masz iść tam i tam.
Taktyka jakakolwiek nie została nam tu pokazana. Widzimy tylko że bohaterowie z kawalerzystami atakowali od boku a reszta wojska miała atakować na pełnym gazie. Zastanawiają mnie te flagi przy wydawaniu rozkazów bo możliwe że jest to jakiś element do tworzenia zaawansowanych formacji...na razie pozostaje nam czekać...
Diablo II moim zdaniem sprawia lepsze wrażenie niż "trójka" i nie wiem czy koniecznie potrzebuje remake'u. Graficznie W1 ratują mody ale rozgrywkę można by odświeżyć. Gothic nie ważne jaki by nie był stary i tak przyciąga, a grafika i toporność to też pewien rodzaj jego uroku... Do listy natomiast dodałbym jeszcze TES IV Oblivion, bo też ma swoje lata i w tej chwili wymaga remake'u bardziej od Skyrima. :)
Nekromanta będzie dostępny w podstawce czy tylko jeśli ma się DLC?
Grafika nie dla każdego jest najważniejsza. Dla mnie np. stary dobry gothic chociaż grafikę ma gorszą od chociażby minecrafta dalej jest fajny. Jeśli usprawnią to co było w jedynce i warbandzie to będe się cieszył, dodanie nowych rzeczy - jeszcze lepiej. :D
Lepsze wrogiem dobrego. :) Po co zmieniać na siłę coś co jest dobre? M&B był świetną grą i wystarczy dodać kilka elementów zamiast - jak już pisałem - na siłę zmieniać wszystko żeby nikt nie oskarżył o kopiuj-wklej? Ja chętnie zagram :D
Osobiście chętnie zagrałbym w to w wersji "papierowej". Zebrać talię kart i grać ze znajomymi... to by było coś :)
Dla mnie jedyną opcją byłoby odzwierciedlenie sagi, ponieważ:
Granie jakimś randomowym wiedźminem głównie polegało by pewnie na wędrowaniu i zabijaniu potworów. To, że wplątałby się w jakąś aferę raz, że przypominałoby nam Geralta (a ja szczerze wolałbym już grać Geraltem niż jego podróbką), a dwa - wiele jest gier gdzie zwykły, szary uczeń nagle trafia przypadkiem w niewłaściwe miejsce i ostatecznie zostaje bohaterem lub ginie.
Skyrim był fajny bo można było totalnie odpuścić sobie wątek główny i robić czego dusza zapragnie, ale nie widzę tego jako Wiedźmina.
Klimat Wiedźmina tak jak słusznie zauważono w tym materiale w dużej mierze jest tworzony przez charakter Geralta, który ma nietypową osobowość i jak już wcześniej napisałem nie chce żadnej podróbki.
@Grave Twierdzisz, że ograniczyli swoje myślenie przy temacie tworzenia własnej postaci, jednak sam chyba nie wysłuchałeś dokładnie ich wypowiedzi. Te postacie muszą być w pewien sposób uniwersalne, czyli wygląd, swoją przeszłość, charakter a nawet początek gry mogą mieć różny od siebie (tak jak w DA:O chociażby), ale w pewnym momencie ich los musi się połączyć w jedną historię, ponieważ w przeciwnym razie, trzeba by zrobić osobne gry. W Wiedźminie 1-3 to my decydowaliśmy przez całą grę czy chcemy żeby Geralt był np. dobroduszny lub bezwzględny. Przy tworzeniu własnego wiedźmina musielibyśmy wybrać to na początku i trzymać się tego bo inaczej otrzymalibyśmy zwyczajnie podrobioną wersję Geralta z Rivii, zupełnie bez takiego klimatu jaki on tworzył.
Jeśli chodzi o wieś Odmęty to dla mnie było szokiem, gdy fabuła zwolniła. Myślałem, że to jeden z takich elementów, gdzie twórcą brakło pomysłów i wpletli przerwę, żeby wypełnić lukę. Cieszę się, że tak bardzo się myliłem. Akcja była spokojna, inaczej mówiąc - typowa, słowiańska sielanka. Przez chwile myślałem, że Shani tam przyjedzie i będziemy żyli z Alvinem długo i szczęśliwie. Potem jednak przyszło kolejne zaskoczenie, gdy sielanka nagle się skończyła. :D
A gdzie my jako członkowie MB z The Elder Scrolls'ów oraz Peter Mauer i Karl Fishburne ze Sniper Elite?
Niedawno wróciłem do klasyki i aktualnie pykam w Gothica 1. Chciałbym nową część tak dobrą jak pierwsze 2+NK, ewentualnie nawet jak G3 (bez ZB jest nawet fajny), ale niedawno czytałem, że ze starej ekipy, która tworzyła pierwsze części zostało mało ludzi, więc faktycznie raczej nie ma się co nastawiać na nową część. Chciałbym ją, ale wiem, że większa jest szansa na jej zepsucie. Przykład: Arcania (od JW) i Risen 2 (od PB). :)
Ostatnio coraz więcej gier stawia na otwarty świat, więc myślę, że może być także całe Tamriel. Skyrim jest naprawdę niesamowitą grą. Lata swoje ma, a nadal zachwyca.