Kontroler wygląda bardzo fajnie, te touchpady ze steam decka są świetne i zastosowanie magnetycznych sticków daje nadzieję że nie będą driftować po miesiącu użytkowania, jeśli cena nie będzie zaporowa to sobie kupię.
GabeCube również bardzo ładnie wygląda, no ale jest mi kompletnie nie potrzebny.
Natomiast nowym VR jestem kompletnie rozczarowany, czekałem już z gasnącą nadzieją na Indexa 2, który rozwinąłby ideę pierwowzoru i pchnąłby jakoś ten od lat stojący w miejscu rynek VR do przodu, tak jak to zrobiła jedynka swoimi kontrolerami które do dziś są jednymi z najlepszych na rynku, a oni po prostu zrobili niczym nie wyróżniającego się Questa...
Dobrze że robią to Kiwami 3, bo trójka już mocno się zestarzała i nie gra się w nią tak przyjemnie jak w resztę serii, ale graficznie ten zwiastun kompletnie nie robi wrażenia, niektóre animacje wyglądają strasznie nienaturalnie.
RGG nawet nie tyle co stoi w miejscu przez to ciągłe wydawanie tych gier na PS4, co wręcz się cofa, Yakuza 6 czy Kiwami 2 naprawdę wyglądały lepiej
Trailer fajny, ale 2042 też miał fajne trailery. Jak gra wyjdzie i okaże się dobra to się kupi, jak nie to dalej będę grać w BF4 i 1

Switch 2 będzie wspierać tylko karty microSD Express. Stare microSD nie będą wspierane.
Jestem fanem Nintendo od bardzo długiego czasu, od czasu Wii miałem ich każdą konsolę, Wii U, 3DS'a, Switcha. Switcha 2 planowałem kupić krótko po premierze, ale już nie kupię. Po tym direct'cie czułem jakby mi po prostu napluli w twarz.
O ile cena samej konsoli jest do przeżycia i spodziewałem się że tyle będzie kosztować, tak za nic nie zaakceptuję 80€/90€ za gry. Już 70€ to była przesada, ale jeszcze byłem w stanie sobie zracjonalizować kupienie jakiejś fajnej gry za tyle raz na jakiś czas. Natomiast absolutnie żadna gra, a już na pewno nie Mario i Mario Kart (z całą moją sympatią do tych gier) nie jest warta 80€, nie mówiąc już o 90€ za pudełko.
Miałem nadzieję, że na Switchu 2 będę mógł pograć w stare gierki w 60 klatkach, no i oczywiście żeby odblokować fpsy trzeba kupić upgrade pack za 10-15€. Jasne, możesz kupić sobie Nintendo Online który da ci te upgrade packi, ale dzięki "fenomenalnemu" GameShare (czemu oni po prostu nie dodali do konsoli discorda?) i dzięki Upgrade Packom jestem absolutnie przekonany, że nowa, "zaktualizowana" cena Nintendo Online to tylko kwestia czasu.
Starej karty microSD też nie przełożę do nowej konsoli, muszę kupić nową, bo tak.
No nic, trudno. Trzeba wracać do starych dobrych czasów kiedy było się dzieckiem, kiedy jedyny dostęp do gier był za pośrednictwem piractwa i emulatorów, wrócić do starych gier, bądź grać w indyki. Szkoda mi tylko gier MonolithSoftu, no ale jakoś będę musiał to przeżyć.
Po 91 godzinach skończyłem przygodę Henryka, przeszedłem tę grę wzdłuż i wszerz, najprawdopdobniej nie ostał się żaden quest i jako wielki fan jedynki do której od premiery wracałem wielokrotnie, którą też miesiąc przed premierą dwójki przeszedłem po raz kolejny, uważam czas spędzony z dwójką za spędzony dobrze, ale o ile przez pierwsze około 20 godzin bawiłem się świetnie, tak teraz czuję że jestem chyba mimo wszystko zawiedziony. To oczywiście dalej dobra gra, dużo lepsza od zdecydowanej większości tego co wyszło w ostatnich kilku latach, jednak o ile do jedynki wiem że będę wracać jeszcze wiele razy, tak dwójkę przeszedłem pierwszy, ale i też prawdopodobnie ostatni raz. Zbyt wiele elementów w tej grze mi po prostu nie gra, ale po kolei:
Po stronie technicznej jest zdecydowanie bardzo dobrze, gra wygląda i działa lepiej od jedynki, na błędy oczywiście się natknąłem, ale jest ich zdecydowanie mniej niż w jedynce nawet dziś, a i większość nie była jakoś super uciążliwa, głównie problemy graficzne, gra jest jak najbardziej grywalna. Jednakże w pewnym momencie w Kuttenbergu doświadczyłem bardzo licznych crashy, na tyle licznych że już chciałem darować sobie granie w dwójkę na jakiś czas, z tym że nie jestem do końca pewien czy problem nie leżał aby w moim sprzęcie, bo żaden ze znajomych na to się nie skarżył, na internecie też nie widziałem zbyt wielu podobnych skarg i co ciekawe crashe tak jak nagle się pojawiły tak i same nagle ustały.
Walka - Tu jest mój zdecydowanie największy zarzut. Walka w tej grze to absolutna katastrofa. Już na zwiastunach nie wyglądało to szczerze najlepiej i widać było, że twórcy chcą bardzo mocno uprościć walkę. I tak też jest, w porównaniu do jedynki, walka tu jest obrzydliwie wręcz prosta. W jedynce mieliśmy 5 kierunków z których mogliśmy wyprowadzić atak i pchnięcie, tutaj mamy już ich tylko 3 i pchnięcie na dolnym kierunku, blokowania nie da się zepsuć, wystarczy trzymać prawy przycisk myszy, a okno na idealny blok jest zdecydowanie zbyt długie. O kombinacjach nawet nie będę wspominał bo wszystkie bez wyjątku zostały mocno znerfione, tak, że nie ma nawet sensu ich używać. Już od samego początku czuć, że wcale nie jest to rozwinięcie jedynki, a spory krok wstecz, ale to samo w sobie nie byłoby jeszcze aż takie złe, zdecydowanie największą tragedią jest master strike. Z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu technikę tę możemy wykonywać tylko mieczem, a że jest ona niesamowicie silna to od momentu w którym jej się nauczymy granie jakąkolwiek inną bronią niż miecz kompletnie mija się z celem. W jedynce używałem miecza na przeciwników bez zbroi lub z lekką zbroją, a buzdygana na ciężkozbrojnych, w dwójce używanie buzdygana w drugiej połowie gry to utrudnianie sobie gry, bo master strike mieczem jest tak silny że zabija wszystkich wrogów na jedno, maksymalnie dwa uderzenia, nawet jeśli nasz przeciwnik jest w pełni opancerzony. Jaki to ma sens? Nie wiem, ale wiem, że odebrało mi to jakąkolwiek przyjemność z rozgrywki, przez ostatnie 50 godzin gdy już miałem zbroję i nauczyłem się master strike nie zginąłem ani razu, ani razu nie byłem nawet blisko. Jednakże na plus zdecydowanie mogę zaliczyć udźwiękowienie oraz targetowanie które tu działa lepiej i sprawniej niż w jedynce.
Fabuła - Początek jest zdecydowanie najlepszy, nie spodziewałem się, że ta gra jeszcze lepiej da mi na początku pokazać, że jestem brudnym wieśniakiem z którym nikt nie chce mieć nic wspólnego, bardzo podoba mi się zabieg zostawienia gracza przy dybach na jakimś zadupiu i "radź sobie graczu sam". Później niestety jest już tylko gorzej, o ile fabuła ma kilka fajnych zwrotów akcji, tak w większości jest strasznie przegadana, nie mogę odnieść wrażenia że jakby ją skrócić o połowę i wyciąć te bezsensowne dialogi o niczym to gra w ogóle by nic nie straciła. No i ilość questów w których mamy za zadanie się skradać, często bez naszego ekwipunku to jest jakaś masakra, jasne, skradanie się jest zrobione w tej grze dobrze, o wiele lepiej niż w jedynce, ale co z tego, skoro gra w zbyt wielu miejscach mnie po prostu do tego zmusza, nie kupowałem skradanki, a zbyt często czułem że w takową gram, pod koniec jak zauważyłem że gra mnie za to nie karała to po prostu brałem miecz i wyrzynałem wszystko co stało mi na drodze, bo jak już wcześniej wspomniałem, walka nie stanowi absolutnie żadnego wyzwania. Hucznie zapowiadane wielkie operacje wojenne również zostały sprowadzone głównie do spychania drabin i zrzucania kamieni na głowy dobijającym się do bram wojakom, prawdziwie wielkich bitw jest w grze prawdopodobnie podobna ilość co w jedynce.
Mam jeszcze spory zarzut co do perków i rozwoju postaci, na początku może wydawać się że tych perków jest sporo, dużo więcej niż w jedynce, i może tak być, ale co z tego skoro większość z nich jest bezużyteczna i nie czuję żeby dawała mi cokolwiek.
Z rzeczy które mi się spodobały no to na pewno kowalska minigierka, bardzo przyjemna oraz druga mapa, rejon Troski nie przypadł mi do gustu, ale okolice Kuttenberga mają bardzo przyjemny swojski klimat. Questy poboczne też w większości były całkiem przyjemne, bardzo podobało mi się jak przypadkowe spotkanie podczas szybkiej podróży zmieniało się w ponad godzinny quest line. Jak wcześniej wspomniałem, mimo że byłem podirytowany tym, że gra mnie do tego często zmuszała, to skradanie jest zrobione naprawdę nieźle. Kusze i broń palna również mi się podobały, choć broń palna z oczywistych względów to raczej bardziej ciekawostka.
I super, dla mnie zdecydowanie najlepsza gra poprzedniego roku. Przeszedłem ją w ciągu tego roku 3 razy, co nigdy mi się nie zdarza i przejdę ją 4 raz w tym roku na PC
Jestem na końcu 3 rozdziału i mam podobne odczucia, po początkowym zachwycie gra zaczęła sprawiać więcej frustracji niż przyjemności i to bynajmniej nie przez poziom trudności, jak na razie niestety czym dalej tym gorzej.
Za dzieciaka moim małym growym marzeniem, było właśnie polecieć kiedyś na E3, teraz jak już w sumie mógłbym to zrobić, to E3 się kończy, straszna szkoda. Te targi miały w sobie coś takiego, co sprawiało, że każdego roku czekało się na nie, żeby pooglądać relacje ludzi z branży, posłuchać tych głupich, żenujących żartów, czy czasem poczuć prawdziwą ekscytację gdy zapowiedzieli coś fajnego. Dzisiejsze internetowe prezentacje nie mają już za grosz tego klimatu. Dla zwykłych konsumentów żadna strata, dla branży ogromna.
Mam jakieś delikatne przeczucie, że GTA 6 może nie istnieć, istnieje za to GTA: Jakiś podtytuł.
Jeśli dobrze pamiętam to zarówno przy GTA 5 jak i GTA 4 pierwsze co Rockstar pokazywał jeszcze przed trailerami to było logo, a tutaj loga nie znamy, Rockstar kilka już razy mówił o nowej części GTA, ale nigdy nie towarzyszyła przy tym szóstka. Jeśli tak rzeczywiście będzie, to może zacznie się nowe uniwersum, odrębne od HD (GTA 4, Chinatawn Wars, 5), co by znaczyło że uniwersum HD nigdy nie dostałoby swojego Vice City.
Choć i tak strzelam, że to rzeczywiście po prostu GTA 6, przez te 10 lat wokół tej szóstki narósł już tak wielki kult, że no ciężko sobie wyobrazić żeby to było coś innego.
Spoko, miłej zabawy. Ja akurat wolę przed wydaniem 500zł zobaczyć jakiś gameplay, zwłaszcza że wcześniejsze zapowiedzi nie napawały mnie zbyt wielkim optymizmem.
Wolę gościa, który bez zbędnego lania wody pokaże mi jak w grze wyglądają podstawowe mechaniki, jak gra działa i konkretnie wypunktuje jakie gra ma problemy od typa, który przez 27 minut w swojej pseudo recenzji będzie odwalać jakąś laurkę z porównywaniami do filmów czy seriali nie wiadomo po co i sileniem się na mądre, nic nie wnoszące do całości słówka.
Inną dobrą recenzją jest ta od UV, ale te roje i inne zagrajniki to tragedia, a nie recenzja
Pasuje do narracji, heh?
No tak, bo świat jest zero-jedynkowy, albo jesteś hejterem, albo się spuszczasz nad grą jak Alex czy Xandon, nie ma innych możliwości, a każdy jest niewolnikiem jakiejś z góry założonej narracji..
Zdecydowanie wolę tego "pajacyka", który w kilka minut powiedział w prostych słowach o samej grze więcej i poparł to argumentami, niż rojo tym swoim "wysublimowanym artyzmem" przez 20 minut, który niby mądrze ma brzmieć, a z którego totalnie nic nie wynika.
No oby to zakończenie i epilog były poprawione, bo poza błędami to mój największy problem z tą grą. Tak mocno zakończeniem nie rozczarowałem się co najmniej od czasu Mass Effect 3
1200zł za przyklejony do pada ekran na którym będziesz mógł pograć w God of Wara na kiblu.
Ja pier
Po 95 godzinach, przeszedłem w końcu grę i naprawdę, bardzo, ale to bardzo chciałbym dać jej 10/10, bo bawiłem się wybornie, ale niestety zrobić tego nie mogę, przynajmniej jeszcze nie teraz, no ale po kolei.
Graficznie i gameplayowo jest cudownie, nie mam się do czego przyczepić, nie lubię gier turowych, nie lubię gier izometrycznych, nie miałem nigdy do czynienia z DnD, a gra mimo tego potrafiła przykuć mnie do monitora na cały dzień, zdecydowanie będzie to jedna z najważniejszych gier w moim życiu, która pozwoli mi na poszerzenie horyzontów i spróbowanie niektórych gier turowych, których do tej pory się obawiałem, jedyny mankament to może trochę słabo zorganizowany samouczek dla takich osób jak ja, gra wydaje się zakłada, że gracz już z niektórymi mechanikami DnD jest zaznajomiony, więc dopóki nie obejrzałem tutoriala na youtube, który wszystkie podstawowe mechanizmy rozłożył mi na czynniki pierwsze, dopóty moja drużyna umierała bez przerwy, nawet na łatwym poziomie trudności, później problemów z walką nie było, a ja zamiast się irytować, zacząłem doceniać ogrom opcji jakie daje mi gra.
Fabularnie w zasadzie też zastrzeżeń nie mam, od początku do końca byłem ciekawy tego co wydarzy się dalej, gra do samego końca utrzymywała mnie w niepewności czy droga którą podjąłem jest tą słuszną, a ilość wyborów i ich konsekwencji jest absurdalnie duża, bez dwóch zdań jest to największa gra w tym zakresie jaką w życiu widziałem, towarzysze są świetni i pomimo że na początku nie wszystkich lubiłem, tak kończąc grę polubiłem mniej lub bardziej każdego. Jedyny minus daję za bardzo rozczarowujący moim zdaniem epilog.
Co mi przeszkadzało natomiast, co sprawia że nie jestem w stanie gry ocenić na 10/10 to błędy, PRZE-OGRO-MNA liczba błędów, zwłaszcza w Akcie 3, nie wiem czy miałem po prostu jakiegoś pecha, czy co, ale całkowicie szczerze w drugiej połowie gry miałem więcej problemów niż z Cyberpunkiem na premierę.
O ile przez pierwsze około 35 godzin w Akcie 1 jedyny błąd na jaki natrafiłem polegał na tym, że w dzienniku gra ciągle wyświetlała informację że muszę spotkać się z jednym towarzyszem, podczas gdy on od dawna siedział już w obozie (informacja ta zniknęła dopiero w Akcie 3), tak od Aktu 2 zaczęła się jazda - a to nie dało się zmieniać postaci, postacie stawały w miejscu i nie dało się nimi ruszyć ani nic zrobić, kilka razy gdy odpalała się walka gra dalej myślała że jest w cutscence i nie wyświetlała poprawnie intefejsu przez co nie mogłem w żaden sposób zakończyć tury, czy po prostu wykonać jakiegokolwiek ruchu, wszystko to oczywiście zmuszało do wczytania save, a że gra bardzo rzadko robi auto-save to trzeba było wejść w nawyk klikania F5 co kilka minut. Potem zaczął się Akt 3, a w nim - zadania które kończyły się od razu w momencie jak je otrzymałem, pomimo że npc wyraźnie zachowywał się tak jakby to zadanie było w toku, zadania które pomimo zakończenia wcale się nie kończyły i nie znikały z dziennika, nie dało się pogadać z towarzyszem zwyczajnie klikając na niego nic zupełnie się nie działo, przez co też nie mogłem wyrzucić go z drużyny, po pokonaniu jednego z najważniejszych fabularnie bossów żaden z towarzyszów, poza jednym, zupełnie nic na ten temat nie mieli do powiedzenia, gdzie przecież zawsze wszystko komentowali, a w finałowej walce to już w ogóle miałem festiwal błędów i irytacji, walkę musiałem powtarzać 3 razy, za każdym razem z powodu jakiegoś błędu, za każdym razem jeden z "zielonych" sojuszników w swojej turze nie robił nic, ani się nie ruszał, ani nie używał umiejętności, ale to akurat mały problem w porównaniu do tego, że nie mogłem wyleczyć swojej własnej drużyny, autentycznie gra nie uznawała ich za sojuszników i mogłem ich uleczyć tylko i wyłącznie jednym spellem, a raz jak moja postać zginęła i ją podniosłem, to gdy był czas na zakończenie tury nie mogłem jej zakończyć, bo zwyczajnie interfejs znikał w momencie gdy się na nią przełączałem. W dodatku jak się okazało już po zakończeniu gry i przeglądu zakończenia na youtube które miałem, przez podjęcie jednej decyzji w epilogu, nie miałem ostatniej scenki z moją opcją romansową, nie była to oczywiście decyzja w żaden sposób związana z tą postacią, jak przeczytałem później, jest to znany bug.
A nawet nie wspomniałem jeszcze o problemach z wydajnością i wyciekami pamięci (choć te w ostatnim czasie stały się mniej dokuczliwe, może za sprawą nowych sterowników Nvidii, albo Hotfix'a 3), błędami graficznymi, wariującą niekiedy kamerą, problemem że gra uznaje postać za przeciążoną, mimo że wcale tak nie jest (choć to akurat bardzo łatwo obejść zwyczajnie ją przeciążając i odciążając jeszcze raz), z przeciwnikami, którzy po wykonaniu swojej tury zastygają w miejscu na kilka sekund i dopiero po tych kilku sekundach ich tura się kończy, czy też z dokładnie tą samą sytuacją ale w drugą stronę, gdzie gra zastygała na kilka sekund po tym jak ja użyłem jakiejś umiejętności, najczęściej niewidzialności, bądź odepchnięcia, ale zdarzało się też przy innych, czy w końcu polską lokalizacją, która w Akcie 3 jest wręcz skandaliczna, gdzie nie tylko jest problem z książkami, ale też z dialogami, które zdarzają się nagminnie - albo są po angielsku, albo ich w ogóle nie ma, albo są powtórzone kilka razy, na szczęście przynajmniej o tym problemie twórcy wiedzą i już zadeklarowali się go naprawić.
Więc o ile miałem zamiar od razu zacząć nową kampanię, tym razem jako Dark Urge, tak na razie odpuszczam i sobie od tej gry odpocznę, poczekam w spokoju jakiś czas, aż twórcy załatają większość błędów i dopiero do niej wrócę, a wiem, że wracać będę jeszcze wielokrotnie.
I każdemu kto jeszcze wstrzymuje się z zagraniem, radzę wstrzymywać się dalej, przynajmniej do czasu jakichś większych patchy, gra choć kapitalna, została wydana zdecydowanie za wcześnie.
Tylko że to nie jest kilka brakujących linijek.
W akcie 3 rzadziej można spotkać notatki z tekstem, niż te bez tekstu
Nie lubię gier z rzutem izometrycznym, nie lubię gier turowych, a od Divinity Original Sin 2 odbiłem się i już nie wróciłem, jeszcze kilka dni przed premierą nawet nie myślałem o tym, żeby tę grę kupić, w ogóle mnie nie interesowała, no ale po premierze tyle się o niej pozytywnego nasłuchałem, że postanowiłem spróbować i dać jej szansę, więc kupiłem, nastawiłem od razu budzik na 2h co by w razie czego zrobić zwrot, stworzyłem postać, zacząłem grać.. no i już na liczniku mam 20 godzin, w życiu nie spodziewałbym się, że tego typu gra aż tak mocno mi się spodoba.
Fabularnie cudo, dialogi świetne, mnogość wyborów tak duża, że tak jak wyżej ktoś napisał, chciałoby się stworzyć nową postać i poprowadzić ją zupełnie inaczej, mimo że jeszcze nie skończyło się pierwszego aktu, gra mi się absolutnie cudownie.
Nie znaczy to, że gra nie ma żadnych mankamentów, nic co przekreślało by tę grę w moich oczach i byłoby jakimś bardzo poważnym zarzutem, ale warto o tym napisać, po pierwsze gra zdecydowanie za rzadko robi autosave, nie jestem graczem gier turowych, nie umiem w nie grać, a dodatkowo gram totalnie na ślepo, nie korzystając z żadnych poradników, ani niczego takiego, no i przez to często i gęsto moja drużyna dostaje w trąbę, a że do robienia quicksave'ów co chwilę nie jestem przyzwyczajony i ciągle o nich zapominam to już ze dwa razy zdarzyło się tak, że musiałem grę wczytać, a ostatni save był ponad godzinę temu, więcej razy około pół godziny - czterdzieści minut temu, bywa to mocno irytujące, jak i sama walka zresztą gdzie nie jestem pewien czy to po prostu pech, czy coś źle robię, ale czasem kilka tur potrafi mi upłynąć na samych chybieniach i krytycznych chybieniach, mimo że procenty wcale nie wyglądają tak niekorzystnie.
Co do optymalizacji, gram na i9-13900KF RTX 4070Ti 32GB RAM w 1080p, gra oczywiście zainstalowana też na SSD, więc powinno wszystko śmigać na ultra ciągle bez problemu, i co prawda przez zdecydowaną większość czasu tak jest, natomiast czasami potrafią być losowe chwilowe ściny do 40fps na sekundę czy dwie, nic co by jakoś bardzo przeszkadzało, ale największy problem miałem podczas pewnej sporej bitwy
spoiler start
konkretnie w gaju z goblinami
spoiler stop
tam to już w ogóle fpsy skakały jak na trampolinie od 30 do 60 bez przerwy, dzięki temu, że to gra turowa jakoś to przemęczyłem, ale po bitwie sytuacja wcale się nie poprawiła, nawet w obozie tak skakało, dopiero gdy zrestartowałem grę wszystko wróciło do normy. Czytałem na reddicie, że ludzie też na mocniejszych konfiguracjach i niezależnie od ustawień graficznych potrafią mieć czasem problemy, rzecz zdecydowanie do poprawy w patchach.
Co do błędów i crashy, nic takiego mi się nie zdarzyło, więc pod tym względem jest bardzo dobrze, chyba że liczyłbym pojedynczego ragdolla który chwilę powariował, ale chyba nie ma gry w której by mi się coś takiego nie wydarzyło.
Podsumowując, oceny jeszcze nie daję, bo i też zostało mi jeszcze bardzo dużo do odkrycia, ale jedno wiem na pewno, jak już byłem przekonany, że GOTY w tym roku dostanie Zelda, tak nagle zupełnie nieoczekiwanie wyrósł jej bardzo potężny i bardzo niebezpieczny konkurent.
każda część Final Fantasy czy Xenoblades to gry które są z sobą w żaden sposób niepowiązane stanowiące osobną historię, Final Fantasy łączą mitologie kryształów, a Xenoblades wielkie wymarłe giganty. Jest to tylko tło do opowieści i nic więcej.
Język angielski, czytanie ze zrozumieniem, kojarzenie faktów
Jeśli myślisz, że Xenoblade nie są w żaden sposób powiązane i stanowią osobną historię to przynajmniej jedna z wyżej wymienionych rzeczy u ciebie leży i kwiczy
Czekam aż za 2 lata dodadzą piłkarzy z AMP Futbolu i piłkarz bez nogi przepchnie mi Van Dijka, w końcu jak obśmiewamy realizm i nie mamy problemu z absurdami, no to po co się ograniczać?
Może ludzie nie narzekają, bo Zelda jest grą na sprzęt wydajnościowo gorszy od dzisiejszych smartfonów, a nie na coś co chwali się, że jest najmocniejszą konsolą na rynku?
I może nie narzekają, bo wcale nie działa gorzej niż 30fps, spadki zdarzają się sporadycznie, zwłaszcza po ostatnich aktualizacjach. No ale to trzeba by było najpierw zagrać, żeby wiedzieć.
Klimat aż się wylewa, cena również znakomita, teraz tylko trzymać kciuki oby ten dodatek jakością i długością stał przy Xenoblade 3 Future Redeemed, a nie Horizon Burning Shores, jeśli porównywać do tegorocznych dodatków.
Niesamowite, że to jest ta sama firma, która jeszcze nie tak dawno w swojej grze zamieniała obrazy z kobietami na obrazy z miską owoców.
Redfall to jedna z najgorszych gier tego roku.
Przecież w waszej recenzji ta gra dostała 6.5/10
Daleko tej ocenie do miana jednej z najgorszych.
Szkoda też że nie zanosi się by były choćby napisy po polsku
Przecież FF16 będzie miało polskie napisy.
Sony już nie pierwszy raz pokazuje, że lubi kopiować Nintendo:
- Playstation Move
- PlayStation All-Stars Battle Royale
- Vita Pets
- Totaku Figures
- Można jeszcze dodać Rumble Pack z N64 wydany w DualShocku
- teraz Wii U
Za kilka lat przy nowej konsoli pewnie wprowadzą joycony, przepraszam, Dual Cony
Choc FF14 to w porowaniu z innymi themeparkami mechanicznie tez jest plytkie jak kaluza.
Nie no, co ty piszesz człowieku.
Oskryptowane to jak cholera, raczej gra nie dla mnie. Poczekam aż spadnie znacząco z ceny.
Wygląda okropnie, dosłownie jakby ktoś kto pierwszy raz miał styczność z Photoshopem wkleił iPada w środek pada.
Fabularnie w ogóle się nie martwię, w końcu robią tę grę ludzie od FF14, które to pod tym względem wraz ze swoimi dodatkami ze szczególnym naciskiem na Shadowbringers i Endwalker, jest jednym z najlepszych Finali, jeśli nie najlepszym.
Gameplayowo też zapowiada się naprawdę dobrze, jedyne czym się martwię to o stronę techniczną, w dzisiejszych czasach nikomu już nie można ufać, że dostarczy dopracowany produkt na premierę.
Tak właściwie to Blizzard zabija tę grę już 3 raz.
Pierwszy - nie wydając praktycznie żadnych updatów do jedynki przez 2 lata, bo pracują nad sequelem i wspaniałym PvE.
Drugi - wypuszczając dwójkę z zaimplementowanym jednym z najgorszych systemów monetyzacji w dużej grze jaki w życiu widziałem całkowicie usuwający jakikolwiek systemem progresji, co przełożyło się na to że po kilku dniach nie było dosłownie po co w tę grę dalej grać.
Trzeci - całkowicie rezygnując z GŁÓWNEGO POWODU dla którego powstał sequel
Szczerze to jak tak sobie przypominam jak wielkim filarem reklamowym dwójki był ten tryb PvE, jak Blizzard ciągle wodził za nos i obiecywał go przez tyle czasu, aż teraz w końcu stwierdzając, że jednak go nie będzie, to czy aby przypadkiem nie powinno to być nielegalne? Nie da się tego podpiąć pod false advertising? Zwłaszcza, że dla tej niespełnionej wizji każdy kto kupił kiedyś jedynkę stracił bezpowrotnie do niej dostęp?

Może i nie będzie od początku obiecywanego trybu, który miał być główną atrakcją w drugiej części gry, ale hej mamy za to Ultimate Battle Pass!
Nieustannie zadziwia mnie, jak Blizzard z będącego jednym z najlepszych, wyznaczającym nowe standardy studia, zaczął bić się o pozycję tego najgorszego i to tylko w kilka lat.
Tak, są stare konie z BotW, właśnie aż sam się zdziwiłem, złapałem nowego konia na początku gry, żeby mieć na czym jeździć, zarejestrowałem go, a potem jak chciałem go przywołać z innej stajni, to nagle się okazuje że poza nowym koniem mam też wszystkie z BotW
Napisz, że nie masz pojęcia na czym polega optymalizacja bez pisania, że nie wiesz na czym polega optymalizacja.
Pierwsze kilka godzin za mną, do premiery unikałem jakichkolwiek trailerów, spoilerów i wiadomości z gry, jedyne moje pojęcie o niej to że ma to być sequel BotW, który rozszerzy Hyrule o podniebne wyspy i gdzieś przewinął mi się jakiś pojazd. I cholera, nie byłem jednak świadomy co wpada w moje ręce. Absolutnie w pełni zadowoliłbym się po prostu większym BotW, a tu wiele wskazuje na to, że dostałem grę na którą czekałem od dziecka. Nie pamiętam już kiedy ostatnio grałem w grę która w tak genialny sposób wykorzystywała fizykę i pozwalała budować z jej pomocą wszystko co żywnie mi się podoba, ostatnia taka to było chyba LittleBigPlanet jeszcze na PS3, to jest prawdziwy next gen, a nie jakieś open-worldowe ale w praktyce liniowe do bólu przygodówki ze stalowymi lampami nie do ruszenia, ale za to w 4K.
Choć uczciwie trzeba przyznać, że ta gra Switcha miejscami wręcz zarzyna. Już Xenoblade 3 rok temu wyciągnęło z tej konsoli chyba wszystko co się dało, a teraz Zelda dodaje jeszcze fizykę, przy której pewnie nawet całkiem mocne pecety mogłyby się dławić i kończy się to w ten sposób, że przy prawie każdym użyciu Ultrahanda, a już zwłaszcza przy tworzeniu bardziej skomplikowanych konstrukcji konsolka błaga wręcz o litość.
Kiedyś byłem fanem BF'a, w BC2, 3, 4, Hardline i 1 mam przegrane setki godzin i bawiłem się w każdej świetnie, nawet przy V mimo że ta jest obdarta z klimatu i zdecydowanie słabsza od reszty dalej da się nieźle bawić, czuć że to jest jeszcze BF, tylko po prostu słabszy, zdarza się, tak po tym co zrobili z 2042 całkowicie straciłem jakiekolwiek zaufanie do marki i DICE, całe szczęście że wstrzymałem się z kupnem tego na premierę, 10h triala w ea play całkowicie mi wystarczyło. Ostatnio też dodali tę grę do PS Plusa więc sobie sprawdziłem co się pozmieniało i o ile rażących błędów już tyle nie ma, przynajmniej na konsoli, tak gameplay dalej jest taką samą kaszaną jaką był na premierę, a Portal który był jedyną nadzieją dla tej gry zdaje się zupełnie nie dostaje aktualizacji. Teraz po odejściu większości starych pracowników z DICE, którzy pracowali przy starszych odsłonach nie ma się już co łudzić, że jeszcze kiedyś wyjdzie dobra gra z tej serii, seria do zakopania w odmętach dobrych wspomnień, jak wiele od EA. A szkoda, bo to była chyba jedyna strzelanka wieloosobowa z tak wielkim naciskiem na destrukcję otoczenia.
Swoją drogą, o tym że Battlefield ma być platformą "na dziesięciolecia" mówią przy każdej odsłonie cyklu, a już na pewno mówili zarówno przy V i 2042, i wszyscy wiemy jak to się skończyło.
Gdybym nie miał VR to już chyba wolałbym sobie całkowicie tę grę odpuścić niż bawić się w takie mody, ta gra na tym gameplayu wygląda przecież okropnie, jest ślamazarnie, beznadziejnie łatwo i całość na płaskim ekranie wydaje się strasznie wyprana z klimatu.
Gry VR to nie jest jak emulator switcha czy innych konsol, gdzie dalej masz tą samą grę tylko na innym urządzeniu, ta gra bez VR jest odarta z absolutnie wszystkiego co sprawia że jest dobra, no może poza fabułą, ale aż takim fanem uniwersum nie jestem, żebym miał tylko dla niej porywać się na taki masochizm.
Też nie rozumiem trochę z czym niektórzy mają problem, to już od dawna nie są te czasy gdzie VR był strasznie drogą zabawką dostępną tylko dla nielicznych, przecież ta gra nie wymaga do działania Indexa za 4,5 tysiąca, a i zawsze po ograniu tej jednej gry można sprzedać VR i odzyskać większość albo i nawet całość pieniędzy, jeśli nie mamy akurat nikogo znajomego od kogo moglibyśmy pożyczyć takiego chociażby Questa.
No ale co kto lubi, tylko błagam niech się potem po ograniu takiej wersji nie kompromituje przy ludziach mówiąc jak to nie rozumie zachwytów nad grą.
Ogromne rozczarowanie.
Cenę jeszcze bym zrozumiał, gdyby ta gra oferowała przynajmniej tyle co jedynka, ale teraz to jest bardziej poziom alfy jedynki z 2011 roku, a kosztuje jak pełna gra AAA. Nie spodziewałem się też zbyt dobrej optymalizacji, ale stan na dzień dzisiejszy, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę jest zwyczajnie nie do zaakceptowania i nie ma znaczenia że to EA. Na razie poleciał zwrot i trzeba czekać, aktualnie nie ma żadnych argumentów, żeby grać w dwójkę, a nie w jedynkę.
Like a Dragon Ishin, PSVR2 z Horizonem, Kerbale 2 i to wszystko w przeciągu 4 dni.
Będzie co robić.
Ajajaj cholibka, no już miałem kupować tę grę, ale niestety obecność kotów w plusach i fakt, że bohaterka jest kociarą skutecznie odsunął mnie od tego pomysłu (jestem psiarzem).
Dobrze, że recenzent nie pomija tych faktycznie istotnych elementów i głośno o nich mówi!
spoiler start
XD
spoiler stop
Gra roku: Xenoblade Chronicles 3 zdecydowanie, cała reszta albo zawód albo mnie zupełnie nie interesuje
Oczekiwane: Yakuza Ishin, Zelda, Final Fantasy 16
A jak z haptyką na dualsense? W Cyberpunku było to zrobione świetnie, w patch note które redzi już udostępnili widnieje dodanie haptyki i adaptacyjnych triggerów, i zastanawiam się, jak dobrze jest to zrobione, bo nie ukrywam, że ewentualne kolejne przejście tej gry na PS5, bądź PC warunkuję od tego
1. Zelda
2. Yakuza Ishin
3. DLC do Cyberpunka
4. Starfield
5. Kerbal Space Program 2
6. Final Fantasy XVI
Zapowiada się pierwszy od kilku lat naprawdę ciekawy rok, nawet o zgrozo nowy Asasyn też nieźle się zapowiada, ale dopóki nie wyjdzie i nie wysłucham opinii od innych graczy na nic się nie nastawiam.
Kapitalna gra sama się obroni. Sam od zawsze chciałem nauczyć się w to grać, ale jakoś ciągle brakowało albo czasu albo chęci, żeby tak porządnie przysiąść do oryginalnej wersji i nauczyć się sterowania, interfejsu i grafiki, więc jak jakieś 3 lata temu zapowiedzieli, że gra wyjdzie na steama i na dodatek zostanie wydana w wersji przystępnej dla zwykłych śmiertelników to wiedziałem, że będę musiał kupić ją day one.
No i kupiłem. I zarwałem nockę.
Taka ciekawostka, The Sims pierwotnie, w okresie projektowym nazywało się właśnie Dollhouse.
Tak teraz patrząc na te nominację to dopiero zdaję sobie sprawę jak tragiczny to był rok, przynajmniej dla mnie.
Fenomenu Elden Ringa jak i soulsów w ogóle nie rozumiałem nigdy i nie zrozumiem, Horizon tak bardzo mnie wynudził że do tej pory go nie skończyłem, pomimo, że Zero Dawn splatynowałem w jakieś 2 tygodnie, God of War to totalnie nie moje klimaty, Stray jest urocze, no ale bądźmy poważni, to nie jest gra na tytuł GOTY, i tak naprawdę przez cały rok jedynie Xenoblade Chronicles 3 mnie jakkolwiek zachwyciło, więc i też ta gra jest moim tegorocznym GOTY, choć naiwny nie jestem i pewnie żadnej nagrody ta gra nie dostanie
ale to ma wyjść za rok, góra 2 lata
Skąd ty to w ogóle wytrzasnąłeś?
Rockstar nie pokazał z tej gry oficjalnie jeszcze nic, żadnego trailera, żadnego chociażby screena, nawet loga nie pokazali i nie wiemy czy ta gra faktycznie będzie nazywać się GTA 6 czy może będzie jakiś podtytuł, jedyne o czym poinformowali, to że pracują nad nową częścią serii. A ty oczekujesz, że ta gra ma wyjść za rok czy dwa?
Czyli remaster Astro Bota (pewnie w pełnej cenie) w zasadzie potwierdzony
Sam nie wierzyłem w tą cenę, ale taka właśnie jest w sklepie Ubisoftu, preorder wersji PC to 199,90zł, a konsole 229,90zł.
Zapowiada się to aż za dobrze. No ale to ubisoft, więc nie robię sobie wielkich nadziei.
Na live powiedzieli, że następna aktualizacja (nie ta co teraz wychodzi, tylko jeszcze następna) przyniesie m.in. zupełnie przeprojektowany system policji.
Flavor packi, czyli wikingowie i Iberia.
Bo 60zł to była cena dodatku o wikingach. Nie wiem gdzie widziałeś ten dodatek za tyle, bo w tej chwili, bez promocji na steamie kosztuje on 27,99, dopiero za miesiąc będzie kosztować 60zł.
No tak, obniżać cenę konsoli która od premiery ciągle sprzedaje się wyśmienicie. Ma to sens.
Można się z tego śmiać, ale fakty są takie, że olbrzymi procent zysków EA to mikrotransakcje, m.in. właśnie z FIFY, wystarczy spojrzeć na to jakie to pieniądze robi i wnioski są proste.
Strasznie przykre.
To, że w grze jest wspinaczka, pve i gliding nie sprawia że gra jest identyczna jak BotW, tak samo można powiedzieć że Cyberpunk jest identyczny jak GTA bo przecież można strzelać, jeździć samochodami, obie gry mają widok z pierwszej osoby i na dodatek obie dzieją się w mieście, no błagam, konstrukcja świata podobna do BotW jest tylko w 1 lokacji, konkretnie w Mondstadt, a i to jest moim zdaniem mocno przesadzone, reszta zaczynając od Liyue, idąc przez Inazume, a na Enkanomiyi czy The Chasm skończywszy nie tylko nie przypominają BotW, ale każda ma własną wizję na siebie, w reszcie zarzutów jak identyczna budowa questów czy cooking udowadniasz tylko, że albo nie grałeś nigdy w Zeldę, albo mimo, że piszesz o posiadaniu Mony C6 nigdy nie grałeś tak naprawdę w Genshina, bo nie mam pojęcia jak można pisać takie bzdury.
Co do tej Mony to też śmieszna sprawa, fakt, żeby mieć jakąkolwiek postać na C6 trzeba mieć albo niewiarygodne szczęście albo włożyć sporą ilość pieniędzy, tylko że tak naprawdę te konstelacje niewiele ci dają i są całkowicie zbędne, cały content da się w Genshinie zrobić tylko podstawowymi darmowymi postaciami, nie wydając ani złotówki i wcale nie jest to trudne. I nie chodzi mi teraz o jakieś bronienie Genshina, ale trzymajmy się faktów.
A i jeszcze co do zarzutów o czasochłonność, śmiesznie się je czyta od kogoś kto kilka komentarzy wyżej rozpływa się nad BDO, jedną z najbardziej nieszanujących czasu gracza grze jaką znam.
Też tak miałem, mi pomogło usunięcie pliku MyCultureName.ini z folderu /Tower of Fantasy/Hotta/Content/PatchPaks
Tak, łączą się.
I pomimo, że można zagrać w trójkę bez znajomości wcześniejszych części, tak jednak nie polecałbym tego robić, stracisz naprawdę bardzo dużo, więcej niż kilka przegapionych easter eggów w świecie gry czy nawiązań, a i jednocześnie możesz sobie trochę popsuć przejście poprzednich odsłon.
Sugerowałbym mimo wszystko zaliczenie jedynki i dwójki przed trójką
Miałem trochę obaw co do tej gry, bo o ile dwójkę uwielbiam, tak już od jedynki oraz X się dość mocno odbiłem jeśli chodzi o gameplay, a i sama dwójka zresztą również miała sporo irytujących mnie elementów, tak jednak od premiery nabiłem już ponad 33 godziny i bawię się tak dobrze, że nie pamiętam już kiedy ostatnio jakakolwiek gra sprawiła mi tyle radości, już od pierwszych minut z tą grą jestem pochłonięty tym jak genialny jest świat, jak świetnie napisani są bohaterowie i co najważniejsze jak przyjemny jest gameplay, element przez który jedynkę męczyłem niemiłosiernie, a przez X przejść kompletnie nie mogłem.
Jak na razie murowana gra roku i moja nowa ulubiona pozycja na switchu.
Naprawdę jestem zdziwiony, że pomimo drugiego dnia od publikacji tej recenzji nadal nikt nie zauważył, że wisi ona ze zdjęciem z Xenoblade 2.
Że redakcja dalej tego nie zauważyła i nie zmieniła to zdziwiony nie jestem, ale żeby żaden z komentujących tego nie zauważył?
Ja rozumiem, że ta seria ma bardzo podobne okładki, ale no bez jaj
2022 rok, zdecydowana większość urządzeń posiada coś takiego jak funkcje kontroli rodzicielskiej, sytuacji tego typu była już cała masa, niektóre tak głośne, że ciężko było o nich nie słyszeć nawet jeśli się nie gra, a ludzie dalej podpinają bezmyślnie kartę, w żadne ustawienia nawet nie zaglądają no bo po co, a potem ten sam telefon/komputer/konsolę udostępniają dzieciakowi i wielkie zdziwienie, jak nagle kilka tysięcy z konta uciekło na mikrotransakcje do jakiejś gry, nawet mi nie żal takich ludzi
Fani Genshin Impact wyczekują ogromnego patcha 3.0, ale matematyki nie oszukają i najpierw muszą przyswoić sobie zawartość debiutującej dziś aktualizacji 2.8 o nazwie Summer Fantasia (a potem jeszcze 2.9)
Wygląda na to, że mihoyo samo oszukało matematykę wprowadzając kiedyś 2.0 po 1.6
Dodatkowo to, że 3.0 wyjdzie po 2.8 wiadome było jeszcze przed premierą 2.7, bo mihoyo samo to potwierdziło, no ale wiadomo, po co sprawdzać cokolwiek o czym się pisze.
A dlaczego niby jeśli nie przez olbrzymią rotację pracowników, Frostbite to tragiczny silnik? Wielu osób które tworzyły ten silnik i umiały go obsługiwać już dawno w DICE nie ma, a nowi zanim w ogóle zaczną z niego korzystać, nie mówiąc już o udoskonalaniu (którego taki silnik przecież ciągle potrzebuje), muszą przejść szkolenie i się go nauczyć, w końcu nikt poza EA tego silnika nie używa.
Frostbite to co najważniejsze tylko narzędzie, które umiejętnie operowane dostarczy produkt na odpowiednim poziomie co już udowodniło, natomiast operowane nieumiejętnie dostarczy zabugowany i źle zoptymalizowany syf, dokładnie tak samo jak każdy inny silnik.
Od strony artystycznej wygląda super, surowe sci-fi bez tony świecidełek i kolorowych do porzygu planet jak w NMS, natomiast cała reszta to typowa bethesda, strzelanie wygląda topornie, animacje jak sprzed dekady, no i pewnie dalej wszystko będzie podzielone na instancje z ekranami ładowania.
Ale jakiś rok czy dwa po premierze, kiedy wyjdzie już trochę modów z chęcią zagram
Jeśli to naprawdę jest remake w pełnym tego słowa znaczeniu to tak, myślę że przynajmniej większość studia nad nim pracowała.
Zastanawiam się tylko po co? Ta gra ma dopiero 9 lat, dalej gra się w nią dobrze, dostała już remaster dzięki któremu dalej wygląda przyzwoicie, a oni zamiast robić Part 3, nowe Uncharted czy zupełnie coś innego skupiają się na remaku? Po co? Już większy sens miałby remake pierwszego Uncharted, który już gameplayowo się nieźle zestarzał.
spoiler start
Oczywiście pytanie retoryczne, oczywistym jest, że masa ludzi w premierę pobiegnie do sklepów i wyda na tą samą grę większą kwotę niż kosztowała ona w momencie premiery na PS3 tylko dlatego, że Joel będzie miał realistyczniejsze zmarszczki na twarzy
spoiler stop
To jest gra którą bardzo chciałbym pokochać, ale przez to że jest turową strategią zwyczajnie nie potrafię, kupiłem ją jakoś krótko po premierze, zagrałem jakieś 20 godzin i mimo że świat, postacie i cała otoczka gry mnie oczarowały, tak od walk się odbiłem, nudziły mnie. Nie tyczy się to tylko i wyłącznie tej gry, mnie po prostu strasznie nudzą turówki, nie ważne czy to rpg pokroju Divinity lub strategie jak Cywilizacja czy Endless Space, po max godzinie muszę wyłączyć bo zasypiam, a potem nie potrafię już wrócić. Obiecałem sobie, że jeszcze kiedyś wrócę do tej gry, ale już tyle czasu w nią nie grałem, że teraz jakbym wrócił pewnie już bym się nie odnalazł i musiałbym zaczynać całość od nowa, a i tak jak tylko najdzie mnie na tę grę ochota, to po chwili przypominam sobie te walki, no i odpuszczam.
Szczerze to czy następna część byłaby pod wodą, czy na lądzie nie ma dla mnie znaczenia, ale chciałbym żeby następna część miała klimat jedynki, świetne w niej było to, że nasz bohater nic nie mówił, nie spotykaliśmy żadnych NPC, a jedynie co do nas mówiło to jakieś dzienniki oraz nasza AI z PDA, przez co klimat był bardziej tajemniczy i mroczny niż w Below Zero. Sam fakt że w BZ mamy bohaterkę która mówi już nie pozwalał mi choćby wczuć się w świat gry w taki sam sposób jak w jedynce.
Dokładnie 1:1 to samo było mówione po BF5, mówią tak teraz i za rok czy dwa po nowej odsłonie też będą tak mówić. Prawie się raz na to nabrałem, na szczęście tylko prawie.
To z pewnością, sam uważam, że Cyber na old geny nie powinien się w ogóle ukazać. Zresztą po samych wypowiedziach developerów widać, że silnik szykowany był na PC z szybkimi dyskami SSD oraz konsole nowej generacji, a wersje na old geny liczyli jakimś cudem wyklepać do premiery, no i niestety częsta taktyka w game devie na "jakoś to będzie" się nie udała
Zmiana na UE5 to świetny krok, premiera Cyberpunka, a zwłaszcza proces jego naprawy dobitnie pokazała, że Redzi sami już swojego silnika nie ogarniają, więc zamiast uparcie stać przy swoim i tracić pieniądze na kształcenie pracowników by mogli tej technologii w ogóle używać to wolą skorzystać z czegoś znanego i popularnego
"mikrotransakcje to akurat zaleta, a nie wada"
Bardzo prawdopodobne, że już do końca życia nie przeczytam nic głupszego.
Słuchaj, mi się też Cyberpunk na premierę bardzo podobał, w zasadzie podoba mi się ta gra bardziej od Wiedźmina 3, ale o ile głupotą było oczekiwanie po tej grze poziomu AI jak w GTA 5, gdzie jest to gra od studia które ma wieloletnie doświadczenie przy tego typu otwartych światach, tak dalej Cyber jest grą AAA, jest grą od wielkiego studia, został wydany za pełną cenę oraz przed premierą otwarty świat tej gry był mocno reklamowany więc raczej powinno się oczekiwać od tego typu gry, żeby chociaż spełniała standardy branży, takie jak AI które chociaż potrafi wyminąć przeszkodę samochodem, a nie tylko jeździć po z góry wytyczonych trasach czy jako przechodzień nie stać jak słup kiedy się strzela, czy żeby woda jakoś reagowała gdy się w nią strzeli, ta gra wyszła w 2020 roku i to nie jest gra indie nad którą pracowało kilka osób i kosztuje kilkadziesiąt złoty, żeby można było udawać że nic się nie stało. Tak, wiele z tych rzeczy to są pierdoły, ale to właśnie wszystkie tego typu pierdoły ostatecznie przekładają się na immersję i sprawiają że gdy grasz to czujesz że gra była warta wydanych na nią pieniędzy
No tak, standard, człowiek jak zwykle się łudził, że może ten niesamowity patch przyniesie jakieś istotne zmiany, albo zapowiedzą chociaż dodatek, a tu godzina kompletnie zmarnowanego czasu.
Minął rok i 3 miesiące, prawie pół roku od poprzedniego patcha, a policja dalej nie istnieje, po fabularnym płatnym dlc słuch zaginął, fryzjerów na mieście zrobić się nie udało, więc dodali w domu przy lustrze, z niesamowitą ekscytacją rozpływali się nad faktem, że pojazdy potrafią już ominąć przeszkodę, a ludzie krzyczą i biegną po wystrzale w powietrze, a nie stoją jak słupy. Fajnie, miło, że w końcu AI dogoniło GTA 3, ale sposób w jakim o tych nowych ficzerach się wypowiadali był tak żenujący, że aż głowa bolała.
Naprawdę to na to tyle czekaliśmy? Naprawdę trzeba było robić godzinnego streama, nie można było tego pokazać w minutowym trailerze?
Skąd wy w ogóle wiecie, że Arise ma świetnie nakreślonych bohaterów czy satysfakcjonującą walkę, skoro sami ostatnio przyznaliście się, że nikt w waszej redakcji nawet tej gry nie uruchomił?
W sumie to jest to chyba pierwszy rok, kiedy naprawdę ciężko mi się z czymkolwiek nie zgodzić, jedynie co by bardziej ucieszyło to MFS w najlepszej grze strategicznej/symulacyjnej, no ale rozumiem że latanie jest zdecydowanie większą niszą niż strategie, oraz osobiście najbardziej wyczekuje wszystkiego poza Elden Ringiem.
Nagrody za najlepszego RPG i najlepszą muzykę zdecydowanie zasłużone, Cyber mimo że mi się bardzo podobał oraz uważam, że ma świetną, graną przeze mnie do teraz ścieżkę dźwiękową, tak jednak jeśli chodzi o nagrodę dla RPG również wskazałbym na Arise, a Nier jeśli chodzi o muzykę jest dla mnie absolutnie bezkonkurencyjny, dwie nagrody dla Final Fantasy 14 oraz nagroda dla Metroida również mnie cieszą, a GOTY to w zasadzie mogłoby dla mnie wygrać cokolwiek z nominowanych, ale fakt że wygrała je coop'owa gierka chyba cieszy najbardziej, nie gram zbyt często w takie gry, ale przy "Take Two" miło się bawiłem i z chęcią zobaczyłbym więcej podobnych gier
Mam podobne odczucia przy tej grze, w Horizon 3 grałem bardzo dużo, z 4 dałem sobie spokój po skończeniu fabuły, a 5 zainstalowałem w premierę, pograłem z 3 godziny i w zasadzie kompletnie mnie do tej gry już nie ciągnie. Jedna sprawa, że dialogi są koszmarne i taki luzacki, latynoski klimat gry kompletnie mnie odpycha, druga sprawa, że grając w tą część czuję się jakbym grał w ładniejszą wersję 3 na większej mapie, znowu mam pustynię, dżunglę, jakieś plaże, tylko po prostu w ładniejszej oprawie, ciągle czuję się jakbym przecież już w to grał, gameplay się kompletnie nie zmienił, co może nie jest jakąś wadą, bo po co kombinować z czymś co jest perfekcyjne, ale mapa kompletnie nie zachęca mnie do eksploracji, 4 była osadzona w Anglii, co naturalnie odbiegało dość mocno wyglądem od Australii, dodatkowo dochodziła jeszcze mechanika pór roku, co też motywowało do dalszej gry, by zobaczyć jak niektóre miejsca będą wyglądać na jesień czy zimę, natomiast Meksyk z piątki, mimo że jasne, różni się trochę od Australii, to jednocześnie jeżdżąc ciągle mam wrażenie, że zbyt często jest za bardzo podobny.
Liczę na to że kolejny Horizon będzie gdzieś w Azji, nawet nie koniecznie Japonii, choć to właśnie na Japonię liczę najbardziej, albo na przykład taka Skandynawia czy Rosja również mogłaby być ciekawa.
Wiedźmin 3 jest cudowny, przeszedłem tę grę 2 razy, a w tej chwili od jakiegoś czasu przechodzę 3 raz na najwyższym poziomie trudności maxując achievementy czego praktycznie nigdy nie robię, natomiast z całą moją miłością do tej gry to mieści się ona u mnie co najwyżej na 5 pozycji najlepszych gier dekady, przebija ją m.in. Red Dead Redemption 2, Yakuza 0, The Legend of Zelda Breath of the Wild, oraz na szczycie, najlepsza gra nie tylko dekady, ale też jaką w ogóle w życiu grałem - Nier Automata
Nie no ja nie wierzę po prostu w to co czytam...
Na liście minusów "dużo bugów i gliczy", w tekście autor sam stwierdza że gra potrzebuje jeszcze miesięcy poprawek, ale ocena 7/10 musi być, bo to przecież EA, bo to Battlefield co nie? Ile jeszcze macie zamiar przyzwalać grom AAA na bycie niegrywalnymi, zabugowanymi i źle zoptymalizowanymi szrotami na premierę, mówiąc że nie no spokojnie za kilka miesięcy przecież naprawią (XD) To się kur w głowie nie mieści już. Jeszcze to porównanie Hazard Zone do Tarkova, ty w ogóle w te gry chłopie grałeś? Czy piszesz tak tylko bo zauważyłeś że ktoś w internecie tak napisał?
Ja jako wielki fan Battlefielda już od czasów dwójki, który czekał na tą grę najbardziej w tym roku jestem cholernie zawiedziony i rozczarowany i w przeciwieństwie do autora absolutnie nie wierzę, że miesiące napraw w jakikolwiek sposób poprawią tę grę, bo ona jest zła już u samych podstaw, umieszczenie w plusach specjalistów to jest przecież jakaś komedia, a wpisanie doń "sporej różnorodności multiplayerowej" podczas gdy gra poza portalem oferuje dosłownie 2 tryby (Hazard Zone nie liczę, mówię tu o czysto Battlefieldowym doświadczeniu), oba na 128 graczy i 7 map, w dodatku naprawdę kiepskich, żadna nie zbliża się nawet do poziomu choćby Shanghaju z BF4, czy Granicy Kaspijskiej z trójki, jak sam autor zauważył ich design kuleje; nie mówiąc już o braku przeglądarki serwerów to jest jakiś żart. A system destrukcji otoczenia? Coś czym przecież się tak chwalili jeszcze kilka lat temu na E3, że nowy Battlefield będzie taki rewolucyjny pod tym względem? Taa, chyba wzięli sobie lekcje od Todda Howarda..
O ile BF4 był na premierę techniczną kaszaną, tak jednak wiedział czym chce być i nie miał kłopotów z tożsamością, tutaj, po rozegraniu kilku godzin dzięki game passowi kompletnie nie czuję jakbym grał w battlefielda, nie mam pojęcia w co i kogo celowali twórcy przy projektowaniu tej gry, w tej grze brakuje całej masy mechanik których obecność dla tej serii zawsze była zwykłą oczywistością. I jasne, może za kilka miesięcy, za rok, może za 1,5 roku, ta gra będzie bardziej grywalna, może dźwięk będzie choć trochę poprawiony, może i za namową społeczności dodadzą ten cholerny scoreboard, może gra przestanie się dławić na RTX'ach, ale dalej będzie tak samo kiepska, bo poruszanie się postaci, czy system strzelania czyli dwa podstawowe elementy budujące FPSa to kompletny regres w stosunku do poprzednich części i nie wymagają "poprawek", wymagają reworka, a to dla EA byłoby pewnie zbyt kosztowne.
Cholera, nawet ten Portal, który jest jedynym światełkiem w tunelu dla tej gry cierpi przez idiotyczne decyzje stojące już u podstawy gry i mimo ładniejszego Caspian Border w tej części, to po włączeniu oryginalnej mapy w BF3 bawiłem się lepiej niż tutaj, w Portalu.
Osobiście uważam, że 4/10 to jest absolutny max jaki można tej grze teraz wystawić, a i to jest bardzo, ale to bardzo naciągana czwórka, głównie za sprawą zabawy jaką może dać tryb Portal i potencjału który ten tryb posiada. Natomiast dalej, to jest w praktyce tylko dodatek do bardzo źle upieczonego i jeszcze gorzej zaserwowanego dania głównego który sam w sobie nie jest wystarczającym argumentem by wystawić tej grze pozytywną ocenę.
Jeśli macie pisać newsy bez jakiegokolwiek researchu to lepiej wcale ich nie pisać. Popularność tej gry nie wynika z twitcha, a przynajmniej nie w głównej mierze. Wynika ona o wiele bardziej z faktu kto tę grę stworzył.
Zaskakujące o tyle, że przecież przy poprzedniej grze Daniego "Muck", potrafiliście zrobić research i napisać dobrego newsa podając link do filmu Daniego, a tutaj wszystko sprowadziliście do "nowej popularnej gierki na twitchu"
"Bo tam co parę miesięcy się deweloperzy zmieniają."
Tak to jest akurat w każdej game devowej firmie. Ludzie po skończonym projekcie często zmieniają miejsce zatrudnienia i to jest coś całkowicie powszechnego w tej branży.
Wątpię żeby chodziło o nowy tytuł, EA Sports FC to była funkcja społecznościowa w Fifach, wprowadzona chyba w 12 i usunięta w 21. Możliwe że zwyczajnie odnowili prawa do nazwy.
Skiny do piłek to akurat są w fifie już od przynajmniej kilkunastu lat, tak samo jak buty czy inne ubranka. I też chyba od początku FUTa czyli jakaś FIFA 09 skiny piłek są do trafienia w paczkach.
Splatoon, Smash, Cadence of Hyrule, a jeśli lubisz jrpg to Xenoblade Chronicles, Fire Emblem, Astral Chain, Bayonetta. Osobiście preferuję też granie na switchu w indyki w które równie dobrze mógłbym grać na pc, jak Hollow Knight, Dead Cells czy Stardew Valley, zwyczajnie fajnie gra się w tego typu gry w łóżku. Gier do ogrania na switchu jest cała masa, no chyba że po tej konsoli oczekujesz bardziej gier w stylu tych Sony jak Uncharted czy God of War, a gry jrpg czy inne nintendowe Mario Karty cię nie interesują, no to wtedy faktycznie, szkoda pieniędzy.
Wow, patrząc na tą sekcję komentarzy srogo się zdziwiłem, ale ciągle zapominam, że ludzie mają jakąś dziwną tendencję do brania wszystkiego co widzą na serio, mimo że na każdej stronie tego tekstu widać, że jest on pisany w większości żartem.
Nie bronię tego tekstu, bo jest na tragicznym poziomie, jak zresztą zdecydowana większość felietonów, ale jednak niektóre komentarze tutaj są jeszcze niżej.
Wygląda jak typowa ubigra i jak każda ubigra zostanie kupiona i ograna kiedyś po promocji za max 20zł, więcej ich gry nie są warte.
Co do NMS jeszcze da się zgodzić bo pomimo kolosalnie wielkich niespełnionych obietnic i crashów co kilkadziesiąt minut dało się w to na premierę grać, ale że F76 było niby grywalne od premiery i nie mające takiej ilości błędów co CP2077? Przecież ta gra była kilka razy bardziej zepsuta i zabugowana niż Cyber, a jedyny content jaki na premierę zapewniała to eksploracja świata
spoiler start
Ma DLSS oraz obsługuje 4K.
Źródło: https://www.gry-online.pl/hardware/plotka-nintendo-switch-pro-jeszcze-w-tym-roku-kalendarzowym/z41f55c
spoiler stop
Nintendo od czasów N64 albo GameCuba ani razu nie zrobiło niczego, co by mogło technologicznie konkurować z Sony czy Microsoftem, poszli w zupełnie innym kierunku i się go trzymają od lat i wychodzą na tym bardzo dobrze.
Naprawdę ktoś wierzy w takie plotki?
Oczywiście, że ktoś miał fixacje by wydać tę grę w 2020, pewnie tych osób było całkiem sporo. W końcu 2077 jest na podstawie Cyberpunk 2020, więc w jakim innym roku to wydać jak nie w 2020?
Do tego doszła pewnie zwykła chciwość, by grę wydać przed świętami i jest co jest.

Jakiejś innej Ciri niż ta na okładce czasopisma nie znalazłem, znalazłem jednak pewną znajomą łopatę.
Uwielbiam Mass Effecta, teaser wspaniały, ale po Inkwizycji, Andromedzie, Anthem i odejściu wielu członków załogi, nie potrafię już uwierzyć że BioWare potrafi jeszcze stworzyć dobrą grę. Bardzo chciałbym się mylić, ale na ten moment zwyczajnie w to nie wierzę.
They did it. They *** did it.
Tyle razy przekładali premierę, że mój hype spadł do minimum, mimo że czekam na tą grę od 1 teasera z 2013 roku, mimo że uwielbiam cyberpunkowe klimaty, wydawało mi się to nie możliwe, zwłaszcza teraz po kolejnej obsuwie, a jednak, jestem zajarany na tę grę tak jak byłem w 2018, a nawet bardziej. Ten trailer wygląda wprost kapitalnie.
Jednak zarzuty mam co do polskiego dubbingu, po tych wszystkich zapowiedziach wcale mnie nie zachwyca, angielski przynajmniej na trailerach o kilka klas lepszy. Zagram po polsku na pewno i tak, chociażby po to żeby sprawdzić lokalizację, może jednak będzie super, jednak dylemat czy swoją 1 rozgrywkę zacząć po polsku czy angielsku mam ogromny.
Ja rozumiem, że można lubić TLOU2, czy nawet bardzo lubić, ale pisanie że zjada gameplayowo każdego sandboxa to totalna bzdura i nie wiem jak bardzo zaślepionym tą grą trzeba być, żeby coś takiego powiedzieć.
up
Chciałbym ci przypomnieć, że jeszcze kilka lat temu na PC gry AAA na premierę dało się kupić za max 200zł, często nawet mniej. Sam pamiętam, gdy w 2014 chciałem kupić Watch Dogs które kosztowało chyba ze 160zł, a GTA V na premierę wersji PC kupiłem za 180zł. W tej chwili każda tego typu gra kosztuje dokładnie tyle samo ile na konsolach, czyli ok. 250zł.
A jeśli chodzi o wzrost cen, to nie będzie to dotyczyło tylko PS5, na Xboxie i PC ceny również pójdą w górę.
Serwis zajmujący się grami, pisze dużo o grze która niedługo wyjdzie, możliwie że to najgłośniejsza premiera ostatnich lat, a już na pewno jedna z. O grze na którą mnóstwo ludzi czeka od kilku lat, niektórzy nawet od 7, 8. O grze która powstaje w rodzimym kraju tego serwisu. O grze która generuje olbrzymi ruch na stronie jeśli tylko wspomni się o niej cokolwiek.
No naprawdę, strasznie męczą tego Cyberpunka, to przestaje być zabawne...
Jeśli zrobią tak jak w mafii, że jedynka dostanie remake, a pozostałe 2 odsłony remastera to biorę, ale znając EA to pewnie każda odsłona to będzie zwykły ME na modach graficznych + ray tracing, a za to ponad 100, pewnie nawet ponad 150zł nie dam, bo nie oszukujmy się, EA nie da mniejszej ceny. No i oczywiście dlc muszą być w pakiecie, jeśli jakimś cudem ich nie będzie no to dyskwalifikacja.
Automata z jedną z najgorszych pierwszych misji?
Co?
To właśnie ten początek, pokazujący, że ta gra jest czymś więcej niż zwykła nawalanka i przedstawiający już od pierwszych minut dość ciekawy świat wzbudzał zainteresowanie tą produkcją i to dzięki niemu dałem jej szansę, mimo, że na screenach gra wcale rewelacyjnie nie wygląda.
Swoją drogą zdecydowanie jedna z najlepszych gier mijającej generacji, jak i tej branży w ogóle. Polecam każdemu, zwłaszcza tym, którzy na widok typowej japońszczyzny jaką jest dziewczyna w przykrótkiej spódniczce z wielkim mieczem mają odruchy wymiotne, nieświadomie omijając tę grę, warto dać jej szansę.
Ale odleciałeś.
Do cieszenia się z tej gry wystarczy nawet najbardziej podstawowy hotas, sam testowałem na Thrustmaster T Flight Hotas X którego kupiłem za mniej niż 100zł (teraz widzę, że prawdopodobnie przez premierę tej gry cena poszybowała aż do 300zł, ale ona spadnie, a i tak to wciąż niewiele w porównaniu do droższych odpowiedników) i sprawdza się on znakomicie.
I zapewniam cię, że każdy kto widzi w tej grze coś więcej niż ładną grafikę i możliwość wlecenia we własny dom już dawno posiada odpowiedni sprzęt.
Granie w taki symulator na myszce z asystami to jak granie w Assetto Corsę na klawiaturze, niby można, ale no szanujmy się.
Od dziecka marzyłem o tym by pilotować samoloty, niestety zdrowie mi na to nie pozwala. Tego typu symulatory są dla mnie jedyną alternatywą i naprawdę, wolę patrzeć się godzinami na ten ekran na którym jak twierdzisz nic się nie dzieje, niż grać w jakąkolwiek inną grę.
Cudo. Wiem już że za miesiąc zagości w moim domu 10 dodatkowych płyt. Ale orientuje się ktoś czy będzie dało się dokupić zawartość lub premium do edycji standardowej? Polatałbym dreamlinerem i chciałbym mieć lotnisko w Dubaju, ale 130€ na raz to trochę ciężko mi wydawać.
Gra jeszcze nie miała oficjalnego gameplayu a już mogę się założyć że w tej grze będzie zakończenie po 5 minutach, jakieś pseudo decyzje które i tak na nic nie mają wpływu, głupia fabułka i miałki protagonista, mapa zawalona posterunkami i podział na władców danego regionu których musimy obalić, będzie pewnie bzdurne drzewko rozwoju i jakiś ekwipunek, po screenach widać kolimatory z puszek (dlaczego we w miarę cywilizowanym państwie muszą sami robić sprzęt zamiast po prostu go kupić na czarnym rynku bądź ukraść? Bo tak. (No i żeby tam w tym ubisofcie ludzie ds. recyklingu się nie popłakali jeśli nie wykorzystają assetów z new dawn)), ale tak naprawdę co z tego? Skoro znowu będzie strzelać się super, a sam szeroko pojęty gameplay będzie przyjemny. Czekam, ale kupię na przecenie.
Patrząc na te newsy widzę jak bardzo ludzie zupełnie nie mają pojęcia jak wygląda proces tworzenia gier. Chyba już nikt stąd nie pamięta jakie jaja działy się przed premierą Half-Life 2, a jaka gra ostatecznie wyszła. Świat by się wam chyba zawalił jakbyście przed premierą GTA V czy Wiedźmina 3 dowiadywali się tak jak tu o zmianach jakie zachodzą.
Ale wiesz że nawet jakby wszystko działało to gra miała się pojawić na koncie i tak dopiero jutro?
Ale ta gra wygląda słabo, już nawet Legion zrobił na mnie większe wrażenie, a przecież wygląda jak totalnie nijaki, zupełnie nieciekawy sandbox jakich na rynku pełno
Nie ma co się martwić, dadzą wszystko nawet jak się nie zalogujecie
https://twitter.com/UbisoftSupport/status/1282396682454544385
Nie lubię rozdawania gier w ten sposób. Jeśli wszystko działa to super, nie ma problemu, ale z jakiegoś powodu wielcy wydawcy chyba nie potrafią przewidzieć jaka armia ludzi rzuci się na darmową grę przez co zawsze są problemy z serwerami, ani się zalogować nie można, jak już się jakimś cudem udało to sklepu też się nie da przeglądać (chciałem far cry 2, 4 i 5 kupić bo cena fajna razem z -20% za kod). Jakim cudem wielcy wydawcy nie potrafią tego przewidzieć? Tak jest teraz z Watch Dogs 2, tak było z GTA 5, AC Unity i tak naprawdę każdą grą AAA rozdawaną za darmo
Staram się używać skali ocen prawidłowo i często zdarza mi się dać grze AAA ocenę poniżej 6/10, która wcale nie jest złą oceną, ale widzę że skala u wielu ludzi zawęża się do 7-10/10 a poniżej są już crapy w które nie ma sensu grać, a tak nie jest. 10/10 bardzo rzadko daję, wręcz po Mass Effect 2 nie dałem jej żadnej grze, aż do 2017 roku w którym to dałem tę ocenę dwóm grom: Nier Automata i The Legend of Zelda Breath of the Wild, a było jeszcze Xenoblade Chronicles 2 które także zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ale była jednak max. na 9/10 (a to wszystko w jednym roku, ależ to był rok) Od tamtego czasu nie dałem tej oceny żadnej grze, choć gram właśnie w Half Life Alyx i czuję że jeśli jakiejś grze miałbym dać 10/10 to właśnie jej, no chyba że coś się skiepści pod koniec.
Nie wiem co ludzie robią w tych grach. Wiedźmina 3 z fabułą i wszystkimi questami pobocznymi z podstawki i dodatków skończyłem w równe 100h, w Zeldzie po 50h nie mam za bardzo już co robić, poza szukaniem koroków, Xenoblade 2 po 65h fabuła skończona i tu przyznam że questów dodatkowych w ogóle nie robiłem poza kilkoma, RDR2 50h fabuła skończona. Nie śpieszę się jakoś, lubię czasem przystanąć i popodziwiać widoki, albo w takim RDR poprzyglądać się jak po prostu npc sobie żyją, jednak nie potrafię sobie wyobrazić bym w którąkolwiek z tych gier miał grać ok. 150h albo i więcej, chyba że miałbym szukać każdej jednej znajdźki i robić 100% ale nie po to gram w gry.
W Polsce na pewno nie, ale na świecie.. Możesz się jeszcze zdziwić
Udało się pożyczyć tę grę od znajomego i ograć, nie czekałem na nią, nie interesowałem się nią, a i tak można powiedzieć że się lekko rozczarowałem. Gameplay który został w erze PS3, ciągle czułem się jakbym grał w jedynkę, nie jest to jakaś wielka wada, no bo jest nawet przyjemny, ale po 7 latach i 2020 roku oczekiwałem jednak czegoś więcej. No i AI jest głupia, ale to akurat jest poziom jaki reprezentuje większość gier.
Fabułę można streścić memem "I am 14 and this is deep", sporo nielogicznych decyzji
spoiler start
głównie po stronie Abby (przez całą grę zastanawiałem się dlaczego nie zabili Ellie i Tommy'ego, przecież nie trzeba być specem od psychologii by wiedzieć, że ci ludzie mogą później szukać zemsty, chyba że całą ekipą ruszyli na poszukiwania Joela nawet nie wiedząc co to jest za człowiek i z jakimi ludźmi trzyma? Ale wtedy jest jeszcze gorzej. Cały wątek Lev'a też ma trochę głupotek i osobiście uważam, że jest zupełnie zbędnym marnowaniem czasu gracza), bo rozumiem że Ellie się zatraciła, przez co mogła zrobić wiele głupstw.
spoiler stop
Po za tym ciągle mam uczucie, jakby o wiele lepiej by było jeśli to byłby film, albo serial, a nie gra, dysonans ludonarracyjny jest tutaj bardzo mocno widoczny, ot Ellie wybija całe dziesiątki wrogich oddziałów bez okazania żadnej emocji, aby potem płakać i dostawać traumy, bo zabiła kogoś kto akurat miał imię i jakieś miejsce w fabule, przez co w wielu wydaje się ważnych scenach miałem jedynie lekki uśmieszek politowania.
Jednak zupełnie nie mogę przyczepić się do grafiki i audio, to co ND zrobiło na tak przestarzałym już sprzęcie jest niesamowite, detale takie jak łamiący się lód pod stopami konia czy zachowanie liny powalają no ale tego do końcowej oceny aż tak nie wliczam, w końcu to gra AAA, podobna jakość powinna być już standardem, a i prawda jest taka, że jeśli gameplay czy fabuła są świetne to grafika schodzi na dalszy plan. Muzyka i całe udźwiękowienie także robi wrażenie.
Nie jest to zła gra, nawet warta ogrania, jednak do oceny 10/10 to moim zdaniem jej baaardzo daleko.
Kolejny który rzuca mądrymi słowami zupełnie nie znając ich znaczenia. Ocena, recenzja czy opinia z definicji NIE MOŻE być obiektywna
Liniowa, dość krótka i skondensowana gra >>>>> Rozwleczony sandbox, w który grałem dłużej tylko dlatego że trzeba biegać z misji do misji po często ogromnych mapach
2011: Trailer GTA V
2020: Trailer GTA V lol
Może na 10 lecie GTA V doczekamy się teaseru VI...
Ale ona jest śliczna, będzie się idealnie prezentować na moim białym biurku przy Switchu
CS'a mam już dosyć, Overwatcha też, jedynie czasem jeszcze w Rainbowa pogram, ale też już bardzo rzadko, więc gdy oglądałem pierwsze zapowiedzi, czy potem już gameplaye uznałem, że to kolejna nic nie warta, nudna strzelanka jakich dziesiątki i nie będę mieć co w niej szukać, jednak dostałem dostęp (co ciekawe nawet nie oglądałem streamów, po prostu zarejestrowałem się na stronie), pograłem kilka meczy i grając czuję się jakbym przeniósł się do 2015 roku gdzie będąc jeszcze w gimbie nałogowo męczyło się cs'a. Coś cudownego.
Index mimo że wygląda fantastycznie (zwłaszcza te kontrolery) jest jednak za drogi jak na mój budżet, więc kupiłem sobie rifta. Od premiery pierwszego Vive miałem wielką chrapkę na VR, ale do tej pory brakowało mi jakiegoś zapalnika, tej jednej dużej i naprawdę dobrej gry, teraz tylko mieć nadzieję, że będzie takich powstawać więcej.
Dzięki za tego newsa, właśnie oszczędziłem sobie 88GB pobierania.
Taka mechanika w BR to jakiś żart
Akurat dziś byłem w serwisie z rozwaloną prawą strzałką, dla mnie ta klawiatura jest super wygodna, ale jej awaryjność to jakiś żart
Jakoś ciężko mi uwierzyć że się wyrobią z tą grą do lutego, pewnie będzie co najmniej jedna obsuwa
Pograłem chwilę i jak dla mnie nic specjalnego, jakbym zobaczył gameplay gdzieś na youtubie nie podpisany grą, to uznałbym że to jakaś darmówka i tak też się w to gra
To wygląda jak coś z cyklu "Moja pierwsza gra komputerowa w Unity3D", a nie coś co wydaje Sony. No bez jaj...
Czegoś takiego w życiu bym się nie spodziewał. Świetne! Byleby było dużo dobrych exlusive'ów to na pewno zagości na moim biurku razem z Wii U i 3DS'em :)
Dopiero kupiłem Wii U a tu już o nowej konsoli :/ Ale zamieniać jej nie zamierzam zważywszy na to że na Wii U jest wiele świetnych gier które chce ograć, a jak na razie mam tylko 2 z nich... A NX jak zresztą każda nowa konsola, nie będzie na start miał tyle tytułów, aby myśleć o jej zakupie.
Dlaczego nie ma listy gier, dlaczego nie mogę sobie wybrać w trybie "na zawołanie" czy chce grać DM czy DM w pojazdach, dlaczego mimo tak wielkich pieniędzy zdobytych przez grę, ma ona tak słabe serwery, czemu jak tworzę wyścig to muszę czekać kilkanaście(dziesiąt) minut, aby lobby się napełniło, czego w trybie "Na Zawołanie" nie widzę czy to DM czy DM w pojazdach, dlaczego wszystko aż tyle kosztuje i czuć tak jakby R* chciał żebyśmy ciągle kupowali kasę przez mikropłatności ? No kurde, nie potrafię tego pojąć dlaczego tak spaprali pod niektórymi względami ten Online ?! Chyba ani razu nie byłem w maksymalnie zapełnionej sesji, a przecież w GTA gra kilkadziesiąt tysięcy osób jednocześnie, NIGDY nie grałem w rajd i pewnie nigdy nie zagram, to jest tryb multi, ale nie ma wielu elementów, które są w każdej grze z trybem multi. Kiedyś na PS3 Online było super, jednak z biegiem czasu zobaczyłem jakie to jest zepsute. Aczkolwiek gram i będę grać. Multi ze zmarnowanym potencjałem, a szkoda...
Nie rozumiem czemu jest taki hejt na tą grę. Jak dla mnie to jest 3 po Most Wanted (2005) i Carbonie najlepszy nfs. Model jazdy jest dobry, przynajmniej na ps3 gdzie gram jest świetnie, grafika jak na 2008 też jest spoko więc nie rozumiem tego hejtu. I tak jestem odmieńcem bo Undergroundy 1 i 2 mi się nie podobały...
Bardzo przeciętna gra, nie grałem w PES'a od wersji 2010 i widzę że słusznie. Nie wiem czy to po prostu że się przyzwyczaiłem do FIFY czy co ale PES jest stanowczo za wolny. Jak ktoś lubi szybką grę to zdecydowanie odradzam. Po za tym 2 punkty odjęte za traktowanie PC jak starą konsolę. Dla mnie coś na wyłączność czyli np. nowy gameplay i grafika tylko na konsolę nowej generacji to najgorsze chamstwo ze strony twórców...
Miałem Wii U kupywać, ale jak to będzie prawda to może poczekam jeszcze kilka miesięcy...
Ale znawcy... Nawet na żywo pewnie konsoli nie widzieliście, a się wypowiadacie. Jak dla mnie ta konsola bije na głowę PS4 i XOne przez swoje znakomite Exclusivy...
Pewnie będzie płatny. Ale zobaczymy. Jak się okaże dobry i zobaczę gameplaye i mi się spodoba to kupię :)
AC się skończył. Pewnie znów będzie dużo narzekania że słabe. Co w nim będzie inne niż w poprzednikach oprócz fabuły i miejsca akcji ?
Wcześniejsze NfS mnie zawiodły. Nie robię sobie nadziei, aby potem nie być rozczarowanym.
Gra jest spoko, jak dla takiego kogoś jak ja co nie gra prawie wcale w karcianki gierka jest wyborna, bo wygrywa nad innymi swoją prostotą, plus jeszcze swoim humorem :)
Pograłem chwilę i jak dla mnie jest 2 razy lepsza niż LoL, chyba przez to że wolę bardziej ofensywną i szybką grę, a nie jak w LoLu gdzie dopiero po 20, 30 lub (jeszcze więcej) minutach gra się rozkręca, a tak to tylko się podstawowym walnie kilka razy przeciwnika jak blisko podejdzie i tyle. Tak samo z Dota 2.
Jeżeli będzie (jest) tu multiplayer, społeczność moderska i przyjemna rozgrywka to ta gra będzie co najmniej 2 razy lepsza niż minecraft. Trochę niepokoi E.A. ale miejmy nadzieję że będzie tak jak w przypadku Kerbali lub jeszcze lepiej.
Od pierwszej zapowiedzi strasznie jara mnie No Man's Sky, byle by nie zawiodło. Jeszcze Just Cause 3 na pewno zagram i ... w sumie tyle. AC i CoD (oraz pewnie NfS) to będą (są) odgrzewane kotlety, których już nie trawię.
@ZdzislawKlafka "Poważni gracze grają w Call of Duty" Śmiech na sali... Chyba nie powiesz mi że CoD czyli gówno które co rok wychodzi i na dodatek JEST takie samo jest lepsze od CS'a ? CoD nawet do pięt CS'owi nie dorasta, nie mówiąc już o Armie...
Ta gra to w sumie ostatnia nadzieja dla NfS'a. Jak to skopią to nie będzie po co czekać na nowego, tak jak teraz nie warto czekać na następnego bf'a lub cod'a... Wystawiam na razie 7.
Świetny zabijacz czasu. Mimo że nie jest rozbudowana potrafi wciągnąć. Z początku trzeba klikać i co chwile coś robić, ale jak się trochę pogra to wchodzi się co jakiś czas by za zebrane pieniądze coś kupić i wyjść i tak w kółko.
Niema drugiej takiej gry. Po prostu niema ! Nie wiem dlaczego została zapomniana i olana przez EA, trochę szkoda, ale gra i tak jest genialna ! Polecam dla osób, które lubią stworzyć własne "coś" i poprowadzić od komórki do kosmosu :) Geniusz !
Najlepszy symulator pola walki jaki istnieje ! Czytałem wiele negatywnych opinii o tej grze i w większości były to osoby, które narzekały na realizm, albo że gra jest za trudna... To jest symulator, a nie BF albo CoD gdzie walniesz cały magazynek + rakietą w gościa, a on jeszcze na 1 HP będzie się trzymał. Z plusów na pewno świetny gameplay, ładna grafika, przednia zabawa w multiplayerze, edytor, mody. Niestety gra ma też wady jak np. dziwna optymalizacja (lepiej mi chodzi gra na Ultra, niż na Low o.O), bugi, które raczej śmieszą więc to nie taka poważna wada, oraz mała ilość scenariuszy. Daję tej grze 9/10 i żeby mnie ciągle zaskakiwała !
No no no... Gra na którą nie czekałem, myślałem wręcz że będzie crapem z max oceną 7/10 jest najlepszą grą typu city-builder od Simcity 4 ! Wielkie pozytywne zaskoczenie !
Mam wersję na PS3 i na PC nie kupię, ale z tych wymagań wynika że pójdzie mi w miarę płynnie na maxa bez antyaliasingu i vsync.
Lepsza od 3 i 4 nie będzie na pewno, ale zobaczyć można. Nie oczekuje od niej dużo bo to jeszcze nie jest V
Mam SimCity, Cities XL Platinum więc nie czekam, bo jak dla mnie nie ma na co, no chyba że będzie naprawdę fajne to może się skuszę.
Ja czekam tylko na No Man's Sky, Just Cause 3 i od biedy sprawdzę może nowego bf'a, a tak to na nic nie czekam no chyba że będę mieć ps4 to jeszcze na uncharted ;)
Po filmikach wygląda świetnie, ale (prawie) zawsze na papierze czyli właśnie na zapowiedziach gra jest mega, a później okazuje się że tak nie jest, ale miejmy nadzieje że z tą tak nie będzie, a wręcz przeciwnie będzie jeszcze lepsza :) Mocno czekam na jakieś nowe trailery lub lepiej gameplaye oraz datę premiery ;) Na razie daje 10 byle by mnie nie zawiodła.
Raczej nie kupię, ponieważ jak to z Fifami jest na starcie kosztują 200 zł. a za rok nie opłaca się sprzedawać. Nie czekam, lecz fajni są kibice ;P 6,5/10
Mi grafika się podoba i te simsy pewnie kupię sobie na święta (ponoć ma wyjść w jesieni) a żadnego dodatku oprócz ewentualnie zwierzaków i czterech pór roku nie kupię bo są po prostu (nie bójmy się mówić tego słowa) głupie i dla dzieci które mają 3 latka, a TS to gra od 12 lat :/ Ale i tak czekam ze względy na emocje, nowe budowanie i simowie :P A jak to będzie wyglądać to się jeszcze okaże.
No to nie zagram ;( I dla ludzi którzy mówią, żeby kupić nowy sprzęt to akurat nie każdego stać.
Grałem w World Party, 4: Mayhem, Forts, 3D, Revolution, Clan Wars i stwierdzam, że to NAJLEPSZA gra o Wormsach jaka do tej pory wyszła mimo, że jest stara to i tak meeega grywalna! Jeszcze dodać multi, z innymi graczami lokalnie jak i na internecie gdzie gra codziennie wiele graczy to ma się grę niemalże idealną! Jeżeli chodzi o grafikę to jak dla mnie właśnie tak powinny wyglądać wormsy właśnie ten wygląd oddaje charakter gry! Polecam gorąco!
Patrzę tak na tym obrazku i mi się wydaje że Lara z PC i z DE to 2 inne postacie :/
Ehhh gra była fajna kiedyś... czyli wersje beta i alpha ale od beta 1.8 zaczynali robić z tej gry RPG, a po za tym jest zabugowana z kolejną aktualizacją usuwają bugi ale też dodają... Oraz ta gra się przejadła prawie wszystkim bo normalny tryb Singleplayer to prawie nikt w niego nie gra tylko mody i tryb multiplayer (oczywiście z kolegami bo na publicznych jest tyle dzieciarni, że nie da się grać) ratuję tą grę moja ocena jest prosta 6/10 bo gra mało waży, dobrze zabija czas i ważne że jest na PC, telefon i konsole :) (Głównie chodzi mi o telefon i PC bo jak na razie gra jest tylko na X360)
Czekam na Symulator stania od EA !!! a jak nie tworzy tej gry GIANTS to oczekiwania ----->
Ehhh... O NfS nic ostatnio nie można dobrego napisać z roku na rok co raz gorszy już nawet GTA V jest lepszą ścigałką a do samochodówek nie należy Ocena jasna i oczywista --------->
Nie że jestem Fanboyem PS3 bo na Xboxie grałem i fajnie się gra, ale to głupota jak dla mnie że za tryb sieciowy trzeba płacić na X360 a na PS3 tego nie ma. Ja nie za bardzo znam się na grafice czy jest ładniejsze na PS3 czy na Xboxie bo na tym i na tym wygląda ładnie a pad lepszy od PS3 ;) A z zakupem na premierę nowych konsol radzę się wstrzymać gdyż biblioteka gier na PS4 i XONE na razie jest uboga.
Ciężko chyba w tych czasach zrobić dobrą grę wyścigową -_- ta grafika byłaby dobra ale w 2005 roku, fizyki to coś nie posiada -_-
A czego napisałem że ciężko zrobić grę wyścigową ? Można chociażby spojrzeć na NFS jak dla mnie NFS jest co roku gorszy. Ale nie można na całe szczęście powiedzieć tak o GRID 2 który jest świetny ;) Ode mnie 2.5/10
Nie wiem gdyż w 13 nie grałem, ale gram dalej w 12 a tam grafika jest trochę słaba, ale grafika to nie rzecz najważniejsza prawda ? :) a 14 mi się podoba ładniejsi piłkarze, ładniejsi kibice i ogólnie ładnie to wygląda, zobaczymy w grze jak będzie wyglądać i co dodadzą w np. transferach itd.
Bardzo wysokiej oceny nie postawie gdyż na razie wiem tylko jak wygląda grafika w meczu ;) ale 7,5/10 się należy, ponieważ wierzę że gra będzie fajna ;)
Gra jest SUPER o wiele lepsza od 1, a jak grałem w 1 u znajomego myślałem że nic się nie da poprawić a ty proszę 2 była moim tytułem startowym na mojego PS3 i zakochałem się w niej doszczętnie :P Tworzenie własnych poziomów i społeczność mnie zachwyciła jedyne co to jeden minus za fabułę, ponieważ jest bardzo krótka i jak dla mnie nie ciekawa i moja ocena to 9/10 i z niecierpliwością [i z nadzieją że pojawi się na PS3] czekam na LittleBigPlanet 3 :)