Ta gra ma mega potencjał. Widać, że musi być jeszcze mocno dopieszczona ale jeśli zaliczy falstart nikłym zainteresowaniem a Ubisyf zaora rozwój to będzie to tylko i wyłącznie wina starych dziadów narzekających na wszystko co nowe i onanizujących się na sam dźwięk cyfry 1990, 3 albo 5. Absolutna petarda to może być. Gra się w miarę szybko, mapa bardzo mocno przypomina tą z 3ki, cukierkowa grafika? To co powiedzieć o 5ce. Nie słuchajcie tego dupcenia bo aż się żygać chce od tego negatywizmu. Po fatalnej 6ce fani nie dali odpowiedniej ilości miłości 7ce i zabito mega potencjał wtedy (kto spróbował zagrać w naprawioną wersje ten wie, że gdyby wyprowadzono tamtą grę z bety i dodano 2-3 frakcje to mogłaby być naprawdę przednia)
Się czyta to forum coraz dłużej to dochodzi się do wniosku, że zostali tu starzy ludzie, nudziarze i narzekacze. Przykład anegdotyczny: jeszcze nie pamiętam wywiadu z jakimś 100 latkiem abstynentem.
Szybkie pytanie do forumowej braci. Total War Warhammer Trilogy Europe ma jakieś ograniczenia językowe? W zasadzie chce tylko 3ke ale cena jest taka, że bardziej się opłaca trylogia na enebie niż czekanie sto lat na spoko promocje.
I dlatego najlepiej samemu zagrać.
No chyba prawda. W erze game passa ten jeden miesiąc raz na rok albo dwa to dobry deal żeby sobie sprawdzić interesujące pozycje (jeśli się nie przepada za abonamentami)
Edit. O kurczaki. Czemu się nie da usunąć posta? Miało być pod poprzednim w komentarzach.
Cóż dałem się namówić do game passa. Ostatnio wyszło tak wiele ciekawych gier oraz w ostatnich 2 latach, że szkoda byłoby nie zweryfikować obiegowych opinii na ich temat. Byłem tutaj dość aktywny w wątku z zaciekawieniem oglądając bitwę między obrońcami a krytykami. Więc w końcu i ja pograłem całkiem sporo, pierwsza mapa zaliczona. Nieco powtórzę co napisałem w swoim wątku bo nie chce mi się pisać jeszcze raz elaboratu:
Obecnie mam na liczniku 9 godzin i opuszczam Świtobrzeg więc uważam, że już jakieś pojęcie o grze mam. Jeśli według graczy to jest największy crap wszechczasów to... czas przestać traktować graczy poważnie. Gra jest naprawdę bardzo fajna. Bardzo mi się podoba konstrukcja misji, mniej jesteśmy prowadzeni za rączkę niż w większości obecnych gier. Trzeba samemu nieraz kombinować jak się gdzieś dostać albo jak wykonać wymagania w misji. Najprostszy i prościutki przykład. Baba przewozi kontrabandę i dostajemy zadanie przeszukania jej wozu. W grach Ubi zadanie polegałoby na podejściu do wozu i wciśnięciu X, żeby przeszukać. Tutaj faktycznie fizycznie w świecie gry trzeba znaleźć co trzeba. Mało tego! Następnie mamy możliwość znalezienia listu gdzie jesteśmy zwymyślani za pomoc w tym zadaniu. Ogólnie czytanie listów etc. jest bardzo ważną częścią poznawania świata gry, motywów postaci i historii. Uważne sprawdzanie takich notatek pozwoli chociażby na poznanie motywów postaci pobocznych co za tym idzie, na podjęcie bardziej świadomej decyzji w interakcji z daną postacią (wybory moralne podczas kwestii dialogowych). Cring o którym pisałem dotyczy jednak pojedynczych postaci a nie całej gry. Bardzo fajnie zbudowany jest świat pod względem topografii i wypełnienia. Można się przy odrobinie kombinowania dostać w najróżniejsze miejsca z miejscami potencjalnie ciekawymi do zwiedzenia. Może troszkę łupy jakie tam znajdujemy mogą być rozczarowujące ale już chociażby pamiętniki czy notatki poszerzające wiedzę o świecie to fajny dodatkowy smaczek. Minusem zdecydowanie jest mimika twarzy postaci która wygląda wręcz karykaturalnie oraz niektóre dialogi zajeżdżające infantylnością. Co jest zaskakujące bo zaraz obok nich są kwestię dialogowe napisane całkiem sprawnie.
W między czasie pograłem (po raz pierwszy) w Obliviona remaster i Starfielda. Obie fajne również ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Oblivion masakruje na każdej płaszczyźnie Avowed. Owszem w kwestii systemów jak system poszukiwań za przewinienia nawet nie ma się z czym mierzyć bo w Avowed tego nie ma (swoją drogą rozumiem, że wprowadzenie nawet prostego GTAowskiego sytemu byłoby ciężkie bo mielibyśmy wolną drogę do wybicia mieszkańców i "popsucia" gry). Ale dialogi? W Oblivionie w zasadzie wybory w dialogach są bardzo ubogie. Sprowadzają się do ekspozycji na jakiś temat i często jednej ścieżki dialogowej związanej z fabułą. Ale ogólnie wszystkie 3 gry na pierwszy rzut oka są świetne (Avowed również na drugi rzut oka bo grałem w nie 2 razy dłużej) i zdecydowanie warto w nie zagrać.
Wybaczcie, że się wtrącę ale postanowiłem zrobić sobie jeszcze 2/3 dodatkowe sesje z grą :) obecnie mam na liczniku 9 godzin i opuszczam Świtobrzeg więc uważam, że już jakieś pojęcie o grze mam. Jeśli według graczy to jest największy crap wszechczasów to... czas przestać traktować graczy poważnie. Gra jest naprawdę bardzo fajna. Bardzo mi się podoba konstrukcja misji, mniej jesteśmy prowadzeni za rączkę niż w większości obecnych gier. Trzeba samemu nieraz kombinować jak się gdzieś dostać albo jak wykonać wymagania w misji. Najprostszy i prościutki przykład. Baba przewozi kontrabandę i dostajemy zadanie przeszukania jej wozu. W grach Ubi zadanie polegałoby na podejściu do wozu i wciśnięciu X, żeby przeszukać. Tutaj faktycznie fizycznie w świecie gry trzeba znaleźć co trzeba. Mało tego! Następnie mamy możliwość znalezienia listu gdzie jesteśmy zwymyślani za pomoc w tym zadaniu. Ogólnie czytanie listów etc. jest bardzo ważną częścią poznawania świata gry, motywów postaci i historii. Uważne sprawdzanie takich notatek pozwoli chociażby na poznanie motywów postaci pobocznych co za tym idzie, na podjęcie bardziej świadomej decyzji w interakcji z daną postacią (wybory moralne podczas kwestii dialogowych). Cring o którym pisałem dotyczy jednak pojedynczych postaci a nie całej gry.
W między czasie pograłem (po raz pierwszy) w Obliviona remaster i Starfielda. Obie fajne również ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Oblivion masakruje na każdej płaszczyźnie Avowed. Owszem w kwestii systemów jak system poszukiwań za przewinienia nawet nie ma się z czym mierzyć bo w Avowed tego nie ma (swoją drogą rozumiem, że wprowadzenie nawet prostego GTAowskiego sytemu byłoby ciężkie bo mielibyśmy wolną drogę do wybicia mieszkańców i "popsucia" gry). Ale dialogi? W Oblivionie w zasadzie wybory w dialogach są bardzo ubogie. Sprowadzają się do ekspozycji na jakiś temat i często jednej ścieżki dialogowej związanej z fabułą. Ale ogólnie wszystkie 3 gry na pierwszy rzut oka są świetne (Avowed również na drugi rzut oka bo grałem w nie 2 razy dłużej) i zdecydowanie warto w nie zagrać
Starfield przetestowany. W zasadzie jestem nieco zaskoczony tak dużą nienawiścią do tej gry i zastanawiam się na jakim etapie zaczyna się robić toporna i nieprzyjemna. Pierwsze wrażenie bardzo słabe. Kopalnia, piraci, trochę paplaniny oraz absolutnie nieprzyjemna walka w kosmosie. Po pierwszej godzinie gry byłem przekonany, że to kompletny paździerz ale przyjemny jak na cRPG model strzelania przekonał mnie, żeby zagrać jeszcze chociaż chwilę. Po kilku godzinach jestem mocno zachęcony do poznania całości. Jak zawsze w grach Bethesdy zadawalający jest ekwipunek. Odwiedzane miejsca są klimatyczne i szczegółowe. Natomiast trzeba zaznaczyć, że jestem dopiero na etapie szukania Moara oraz zrobiłem z dwa zadania poboczne. To co mierzi na pewno to spora ilość ekranów ładowania. Zwłaszcza przy misjach pobocznych gdzie mamy coś jakiemuś ziutkowi przynieść i w tym celu trzeba polecieć na inną planetę (tak, tutaj zrozumiałem od razu co ludzie mogą tak bardzo krytykować). Ekrany ładowania są dzięki Bogu krótkie. Mam też nadzieję, że jak najmniej będę musiał spędzać w przestrzeni kosmicznej bo latanie statkiem i walka mi się nie podoba. Na razie gra opuszcza dysk (game pass wziąłem do testowania i dosłownie za kilka dni skończy mi się czas na granie. A czeka jeszcze indiana, Oblivion i może spróbuje skończyć grane w 2023 na game passie za 4 zł Gears 5 i Deathloop) ale wraca na listę życzeń steam. Podzieli się ktoś spostrzeżeniami jak to jest z tym Starfieldem? Po 10/15 godzinach ma się go dosyć czy skoro zaklikało to już raczej będę się dobrze bawił do końca? No lubię gry Bethesdy, nie ma co ukrywać.
Wziąłem jednak tego game passa ma jeden miesiąc i sobie delikatnie testuje interesujące mnie gry. Narazie grałem w Atomfall który bie był tematem wątku i mnie kupił. Napewno zakupie na steam i przejdę całość.
Starfield dopiero będzie się pobierał. Na pierwszy ogień poszedł Avowed. Grałem jakieś 3/4 godziny i muszę przyjść, że mam do tej gry ambiwalentne odczucia. Wiele rzeczy potrafi w tej grze zachwycać a jednocześnie wiele żenuje. Dialogi i postaci przypominają bardziej grę na podstawie jakiegoś filmu młodzieżowego w krainie fantasy, głupawą komedie familijną a nie coś co mogłoby aspirować do miana gier podobnych do TES czy nie mówiąc już o dziełach mistrza Tolkiena w kontekście przedstawianego świata. W tej materii mam odczucia mocno Ubisoftowe. Przy wielu dialogach mam bezkresne poczucie cringu. Dobre też było jak na moście wyskoczyła mi jakaś drobna kobietka i groziła śmiercią . Nie wiedziałem czy to na serio czy robi sobie żarty. Jakoś tak szkoda było jej zabijać. Cofnąłem zapis ale nie udało się jej oszczędzić życia. Generalnie w kwestii dialogów wielokrotnie mam wrażenie, że ta gra to jakaś forma autoironii albo parodii poważniejszego fantasy. Nie pamietam, żeby PoE miało taki ton..
Świat jest śliczny. Fajnie zbudowany. Ciekawie się go eksploruje. Szkoda tylko, że w zasadzie brak w nim interakcji. Fabula też jak narazie zachęca do gry. Elementy RPG narazie wydają się mi wystarczające. Mimika okropna. Jakaś taka przesadzona i sztuczna.
W zasadzie gra wyglada jak porządne cRPG w którym zabrakło kasy na porządnego scenarzystę to też programiści sami napisali dialogi. Zobaczymy jak będzie mi się grało dalej. Narazie jest fajnie ale dziwnie
Nie ma celownika z puszki ani plecaka odrzutowego i głaskania krokodyla wiec jest sztampowe xD
Zastanawia mnie jakie macie odczucia względem tych dwóch pierwszych gier. Obiegowa opinia jest taka, że Red Alert 1 i 2 są lepsze od swoich odpowiedników. Ja sam po zakupie kolekcji C&C od razu wskoczyłem do Red Alerta. No i musze przyznać, że mnie zmęczył. Z kronikarskiego obowiązku sprawdziłem jednak tyberyjski świt i ... mam dziwne wrażenie, że ta gra kliknęła mi znacznie bardziej. Jednostki rzadziej się blokują mam wrażenia, mamut wygląda jak mamut a nie zwykły czołg z dwoma lufami. No generalnie przyjemniej mi się gra. Tyberium też jakby się szybciej odnawia oraz na dłużej starczają złoża. A jakie wy macie odczucia? Są tu jacyś weterani orginalnych odsłon albo remasterów?
Ja uważam, że abonamenty stały się popularne bo konsumentowi wydaje się, że płaci mniej ale w zasadzie płaci więcej. Oczywiście są goście co grają po 10 godzin dziennie ciagle w nowe gry to im się opłaca albo goście kupujący każdą kupę na premierę.
Ja jestem graczem raczej oszczędnym więc nie koniecznie jestem dobrym przykładem aale, w ciągu ostatniego roku wydałem wyjątkowo dużo na gry (jak na mnie). Wpadło:
Cyberpunk 2077 - 140 zł
Metro trylogia - 40 zł
dodatki do The Outer Worlds - 40 zł
FEAR 2 - 11 zł
Red Dead Redemption 2 ultimate edition - 75 zł
Skyrim Special Edition - 17 zł
Mortyr 4 i Elite Warrior Vietnam - 10 zł
Rainbow Six Siege delux edition - 25 zł
To ci daje w przybliżeniu 30 zł na rok (gdybym płacił abonament) a warto dodać, że ani jednej gry nie skończyłem. Kupiłem, żeby mieć i zagrać w przyszłości (przemyślane zakupy, gry genialne + interesujące mnie gatunki + 2 crapy gry z dzieciństwa). Więc płacąc abonament miałbym większy wydatek i uja z tego by było
No nie, bez jaj. Niech jeszcze Polakom podniosą żebyśmy za przeciętne tytuły pod game passa płacili po 350 zł xD
Oni to na razie łatają chyba, żeby jako tako uratować dobre imię studia. Imo warto poczekać i kupić na większej promocji wspierając studio bo Relic ponoć od niedawna znowu jest niezależnym studiem. Niezależnym studiem z olbrzymim doświadczeniem, warto dodać. Oprócz Petrogryph (które de facto jest reinkarnacją Westwood) niewielu mamy weteranów w tym gatunku. Ale to tylko moje zdanie oczywiście
mój Boże.. w pierwszej chwili myślałem, że kogoś odkleiło i pisze o używkami w sensie substancjach wszelkich xD
Kurde w nic ale ostatnio dużo gadam na forum :D
zamierzam w wakacje skończyć Disco Elysium
ale moze tez uzyc narzedzi steama, gdzie niby sila nabywcza i inflacja odgrywaja role.
To chyba im te narzędzia kompletnie nie działają
No dobra ale czemu w takim razie państwa z tektury gdzie waluty maja wartość papieru do tylka płacą dużo mniej. Nawet do -50 %. Ja rozumiem, że Polski złoty to nie funt czy dolar no ale bez przesady.
O to to. W kluczykowni nawet najlepszej i autoryzowanej, zawsze można się wywalić o wersje bez Polskiej lokalizacji. Chociażby wersje europejskie często maja 5 języków zaledwie
Powiedzcie mi, skąd wzięły się tak szalone ceny gier na Steam dla Polaków. Ostatnio powstało wielkie larum z powodu ceny Oblivion Remastered aale po szybkim sprawdzeniu kilku przykładowych pozycji okazuje się, że my w zasadzie za wszystkie gry musimy płacić najwięcej (może oprócz Szwajcarów i Brytyjczyków). Zawsze myślałem, że te ceny są związane z zamożnością Państwa. No ale jak widać nie ma to powiązania. Jest ktoś wstanie mi wyjaśnić to zjawisko? Nienawidzą nas na świecie czy co?
Jakiś no name nie ale dziesiątki komentarzy i opinii już tak. Patrząc sucho na ilość Opinii pozytywnych na steam np. Awoved Brałbym w ciemno. Wchodząc w detale jednak okazuje się, jak dużo braków podobno jest w tej grze. Starfield najcieplej został odebrany przez recenzentów. Opinie steam 55 %… Star Wars Outlaws w zasadzie ma w prasie i opiniach najstabilniejszy odbiór. Każda z tych gier ma również jeden atut, jest łatana przez doświadczone studio i w finalnej wersji może być o niebo lepsza.
A nie oszukujmy się ogranie samemu Oznacza mniejszy lub większy wydatek (Nie tylko pieniężny ale i czasu a czas to pieniądz). Ja jestem jeszcze z tego pokolenia którzy oglądali recenzje aby zdecydować czy kupować czy nie. Wiem że teraz dużo ludzi ogląda recenzje i materiały nie po to żeby podjąć decyzję o kupnie a żeby wyrobić sobie opinię o grze. Można powiedzieć że ten wątek to jest również kolejny etap w moim sortowaniu informacji. Może szukam powodu żeby jednak kupić albo szukam powodu aby wywalić z listy życzeń.
W zasadzie mógłby się tutaj znaleźć również Stalker 2 Ale on ma o wiele bardziej jednoznacznie pozytywny odbiór. Z adnotacją, że gra jest łatana w pocie czoła. Dodatkowo posiadam Zew Prypeci i Cień Czarnobyla a lubię stockować gry z tej samej serii.
Natomiast gdybyś rzeczywiście na te tytuły tak mocno czekał, to miałbyś w tyłku oceny innych ludzi tylko po prostu w nie zagrał, tym bardziej że każdy z tych tytułów można było ukończyć (lub chociaż sprawdzić) za 50-70 zł za pomocą abonamentów MS/Ubi
To jest trochę prawda a trochę nie. Obiektywnie rzecz biorąc gdybym wziął gamepass to i tak nie dałbym rady tych tytułów w miesiąc ograć. Co najwyżej mógłbym zrobić sobie rozbudowane wersje demo. Miesięcznie mogę poświecić maks 20-30 godzin. A to i tak przy samozaparciu i graniu na siłę. Na Atomic Heart musiałem poświecić 2 miesiące
To jest bardziej pytanie z typu „czy warto wgl zagrać i czekać na obniżki” niż „chce jutro kupić, która najlepsza”
Bardzo interesujące jest to co napisałeś o Starfield. Podoba ci się ale nie możesz go polecić. Jest to nie wyodrębniony przypadek. Na steam gdzie nomen omen Starfield ma tak złe opinie (nie oszukujmy się 55 pozytywów to katastrofa), że aż boli wiele negatywnych opinii ma po 100, 200 godzin. Coś niewyobrażalnego. I właśnie w większości opis jest podobny „jeśli lubisz gry Bethesdy prawdopodobnie ci się spodoba, ale to symulator złomiarza/ chodzianka/ symulator loudingów etc.
Najbardziej mnie martwi, że według opinii świat jest pusty i dużą część czasu spędzamy na niekończących się loudingach.
Grałeś we wszystkie? Czym Outlaws się wyróżnia na tle pozostałych? Grałem w to demo. Gra jest Ok ale bez szaleństwa. Może kliknęło by mi po większej ilości czasu?
Oo i możesz wierzyć lub nie ale bardzo chętnie poznałbym twoje zdanie. Opinia osoby bardzo krytycznej i wymagającej
Pytanie nietypowe. Przez ostatnie 2 lata z niecierpliwością czekałem na 3 tytuły. Starfielda, Star Wars Outlaws i Avowed. Wszystkie sobie narazie odpuściłem gdyż okazały się większymi lub mniejszymi rozczarowaniami. Każdy z tytułów był wydawany przez znanego i poważanego wydawcę (No może z wyjątkiem Ubisoftu bo już od dawna było zmęczenie materiału ich grami) i każdy potencjalnie miał trafić idealnie w moje gusta będąc rozbudowanym action RPG w ciekawym, żyjącym świecie z masą wyborów. Wyszło …średnio z tego co można wyczytać. Pytanie więc (zwłaszcza do osób które miały okazje ograć wszystkie) jakbyście mieli porównać te gry, to która jest najbardziej godna uwagi a która najgorsza? I czy warto mimo wszystko je ograć jeśli szukam tego co napisałem plus przynajmniej solidnej fabuły?
Nie No tak to nie. Jeśli faktycznie płacimy o 33 % więcej niż mieszkańcy krajów bogatszych to z całym szacunkiem, niech sobie wsadzą ten remaster w nos. Nie mam różowych klapek nostalgii na oczach, zagrałbym tylko w celach poznania serii
No i właśnie bardzo dobrze, bo te różne "unowocześnienia" w innych nowych RTSach to tylko zmniejszają frajdę z grania. W strzelankach chodzi o strzelanie w klasycznych RTSach o budowę bazy, produkcję jednostek i sterowanie tymi jednostkami. Czego chcieć by tutaj więcej? Najgorsze co może być imo to chociażby unowocześnienie polegające na ograniczeniu budowania bazy tak jak w niektórych nowych RTSach baza jest jedna mobilna i dobudowuje się moduły.
To co Tempest Rising ma faktycznie gówniane to EULA pozwalające na gromadzenie danych z RAMu i sprzedawanie ich podmiotom 3cim. Absolutnie niedopuszczalna praktyka
Co do demo.. nie wiem czy zachęciło mnie do zakupu całości. Raczej nie ale gra na pewno nie zasłużyła na taki hejt. Jest całkiem poprawna ale jak się ma 100+ gier na kupce wstydu, brak czasu i w zasadzie przeciętne chęci na długie granie no to raczej się z Kay szybko nie zobaczymy haha. Moooże jak będzie za X lat za 10/20 zł albo trafi do darmowego rozdawnictwa.
Na pewno gra ma fajny klimat i styl artystyczny. O fabule co mogę powiedzieć po ograniu marnego demo... dialogi są niby ok ale jednak brak im tego Rockstarowego luzu. Typowe dialogi od Ubisoftu. No i świat. Są w nim jakieś interakcje?
Gram sobie właśnie w to demo i powiedźcie mi.. jak na litość Boską użyć linki z hakiem? Bo albo jestem upośledzony albo gra tego nie tłumaczy. Pół godzinki na pogranie a ja zamiast grać grzebie w cholernych ustawieniach sterowania
Jak się jest człowiekiem co nie potrzebuje mieć mobilnego komputera to można tak postrzegać rzeczywistość.
E No raczej pójdzie. Ja mam 4 letniego Dell g15 RTX 3050 i chodzi prawie wszystko. Tylko nie czarujmy się, nie ma co liczyć na wysokie ustawienia graficzne.
Stacjonarny jest jednowymiarowy. Laptop to inwestycja pod granie, prace i oglądanie filmów. Może chłopak jeździ często w delegacje albo pracuje na programach graficznych które też potrzebują nie najgorszych bebechow. Blaszak to idealne rozwiązanie dla młodzieży i osób starszych.
Ale jaja. Wyszedł Assasin i wedle przewidywań hejt na Avowed się skończył. Niesamowite. Nawet nowe pozytywne opinie na steam nie są już obarczone odznaką błazna
Oglądanie telewizji to też hobby? Nie wiem, może jestem stary i już tego nie ogarniam. Ale gry mi się zawsze kojarzy po prostu z rozrywką. A hobby z czymś bardziej ambitnym jak taniec czy gra w piłkę. Ale nie wiem. Możliwe że rzeczywistość mi odjeżdża
Grałem w podstawkę i faktycznie gra świetna z wyjątkiem tych zje**ch łamigłówek. Jeden z nielicznych tytułów które przeszedłem w całości w game passie
A bierzesz pod uwagę, że gier wychodzi coraz więcej a o tych gównianych z dawnych lat zwyczajnie.. nie pamiętamy? Bo były słabe/przeciętne?
tym bardziej, że zalet kupowania na premierę (od strony konsumenta) w zasadzie brak. Jedyna zaleta to wsparcie twórców.
Jeżeli tak się stanie czy w takim przypadku będziecie w stanie kupować gry na premierę za pełną cenę?
Źle zadane pytanie. Raczej czy będziemy skłonni. Ja nigdy nie byłem skłonny wydawać pieniędzy na premierę. Ba, mój rekord padł niedawno. Dałem 134 zł za Cyberpunka 2077 Complete. Wcześniej rekord należał do Red Dead Redemption 2 za 75 zł. Dalej GTA IV w pudełku za 70 bez grosza a na 4tym miejscu może uplasuje się Age of Empires 2 DE (dokupiłem dwa dodatki, możliwie dokupię też 3ci i wtedy wskoczy na 2gie miejsce)
Kupowanie na premierę zawsze uważałem za rozrzutność i nieroztropność (zwłaszcza przy łataniu gier po premierze, żeby za rok dwa oddać do użytku skończony, pełny produkt).

Szukałem recenzji jednej z gier, które niedawno trafiły do darmowego rozdawnictwa (odsłona kultowej serii) i w sekcji komentarzy natrafiłem na to [zamieszczony zrzut]
Dziwnie znajomo brzmi co nie? Od kilku lat na każdym kroku czyta się takie gorzkie żale. To jest komentarz z 2004 roku (podawanego dzisiaj za jeden z najlepszych w historii gamingu). A tu taki kij w mrowisko. No to cholera do kiedy trzeba się w końcu cofnąć aby przywołać "złote czasy" gamingu kiedy wszystkie gry wychodziły dopracowane, cudowne, pozbawione poprawności politycznej ect etc (wrzuć losowy ciąg słów najpopularniejszych w niektórych kręgach ludologów). 2000? 1999? 1996? 1993? a może do ery atari? xD
A wy wgl bierzecie pod uwagę, że w starych grach takie zabiegi nie były potrzebne bo ich grafika była sterylna a rozmiar sporo mniejszy?
Nie dziadku a malkontencie. Podejście do życia bardzo pesymistyczne. Na łowcach gier też ma konto i marudzi w podobnym tonie na każdy możliwy temat.
Ja tam nie wiem, na pewno nie można powiedzieć o grach ubi że są rewolucyjne. Ale jest w nich coś takiego, że kupując kolejną grę z serii wiesz doskonale czego się spodziewać. Jeśli lubisz jakąś formułę, to raczej nie będziesz zawiedziony. Ja jestem fanem serii Far Cry. Owszem to już nie to samo co kiedyś i jeśli chcesz grać w każda cześć na premierę to jest to wtórne, ale jeśli dobrze bawiłeś się przy Far Cry 3 to mało prawdopodobne, że przy 6ce się będziesz źle bawil (a sa ludzie w necie którzy przekonują iż 3ka to gra epokową a 6ka największe gowno tego świata)
Największym grzechem Ubisoftu to zaszlachtowanie wielu świetnych marek i trzymanie ich w szufladzie. Najpierw podejmują katastrofalną decyzje projektową jak w Breakpoint a potem zabijają markę bo się nie sprzedała :/
Normalni odzywają się całkiem często aale.. rozmowy z toksykami wolą sobie dla własnego zdrowia psychicznego z reguły odpuszczać.
Wie ktoś może, czy jest jakiś sposób na zagranie w usunięty tryb T-Hunt w Ranbow Six Siege? Jakieś mody albo łatka z cofaniem aktualizacji?
Jaka duża premiera w ostatnim czasie obyła się bez wiadra pomyj na tytuł? Zwłaszcza jeśli jest to Ubisoft albo EA? Można przyjąć jako konstruktywną krytykę opinie, że gra jesteś średnia, rozczarowująca etc. ale komentarze, ze to największe ch*jstwo pod słońcem ile maja wspólnego z rzeczywistością? Fajnie jeszcze jak grę miesza z błotem osoba która grała a nie na podstawie gameplaya u Rocka czy innego kogoś tam.
Nie twierdze, że Ubisoft nie odpierda*a maniany. Od lat nie wypuścili hitu na miarę Far Crya 3. Ale bez przesady, ludzie tu życzą im upadku. Chcecie żeby kolejne studio zostało wchłonięte przez Microsoft albo jeszcze gorzej Tencent? Bo tak wynika z komentarzy
Ja pie**ole jaki znowu hejt. I oczywiście wzajemne lizanie tyłeczków bo „konstruktywna” krytyka jak zawsze najwyżej lubiana. Mnie ta gra nawet nie interesuje bo AC to nie moja bajka, wszedłem z ciekawości.
Ludzie, jak nie potraficie się już cieszyć grami to dajcie se na wstrzymanie. Są lepsze rozrywki. Sadzenie ziemniaków, grzebanie w nosie albo puszczanie bąków. Dajcie odpór sobie i innym. Porzućcie gaming jak skupiacie się jedynie na obrzydzania innym grania. I wszyscy będą zadowoleni :)
W zasadzie sam nie wiem, cieszyć się czy ubolewać nad tym, że tytuły na które czekałem okazały się albo słabe Albo nie będące tym czego oczekiwałem. Test drive 6 to była moja pierwsza gra Wyścigowa. Nie powiem zahajpowany byłem dość mocno. Już przed premierą wiedziałem natomiast że tytuł trzeba odpuścić gdy okazało się, że twórcy idą Multi quazi MMO.
Moja Kupa wstydu jest tak wielka, że gier które tam się znajdują nie ogram zapewne do końca życia (zwłaszcza, że nie gram zbyt dużo). Test Drive SC, Delta Force (kolejna gra której starszą odsłonę mailem w dzieciństwie) Avowed. 3 gry mniej w które i tak bym nie zagrał. Logika podpowiada mi, żeby skupiać się już tylko na absolutnych hitach. Zamiłowanie do kolekcjonowania wirtualny serii gier i gatunków oraz słabość do promocji sprawia jednak, że poszerzam niemożliwą do sforsowania kolekcje.
Age of Wonders 4 to już w zasadzie nie jest gra Heroeso podobna tylko pełnokrwisty 4X fantasy. Turowe strategie z elementami RPG mają swoją nisze i mają się dobrze ale to już nie ten target. Cieszę się, że gra ci się podoba ale ocenę Olden Era zostaw ludziom lubiącym tem konkretny gatunek strategii
Mi to się tam mega nie podoba. Quake 2 z RTX był do dupy nie podobny szczerze mówiąc. Wyglądało jak mod zrobiony przez grupkę dzieciaków którym zależało na przetestowaniu graficznych bajerów i przegięli z jasnością. Tylko dla maniaków technologii
Oby jak najmniej słuchali się na początkowym etapie pobożnych życzeń fanów czekających na klony poprzednich części. Nowa część powinna mieć odpowiednią ilość własnej tożsamości jeśli ma osiągnąć sukces.
7ka miała potencjał ale został zabity przez niedopracowanie i zbyt ubogie najwidoczniej finansowanie przez Ubisoft
Mi się songs of conquer bardzo podoba. Uważam, że jest świetne. Ale faktycznie im więcej grałem, tym bardziej z 9/10 moja ocena skłaniała by się do 8/10 (mam z 150 h) Coś mi tam nie klika z eksploracją. Bohaterowie za daleko chodzą i mają za duży obszar blokowania przez co w późniejszej fazie gry wychodzisz z zamku i po 2/3 turach już jest starcie. Nie ma czegoś takiego jak możliwość ucieczki przed mocniejszym bohaterem. Wynik jest taki, że późny etap w skirmich to spamowanie starciami.
Po tym co się mówiło w internecie ludzie się spodziewali czegoś o wiele bardziej podobnego. SoC ma swoje świeże podejście do tematu Miksa turówki z rpg i jest to ciekawa alternatywa a nie nastepca. Ja napewno jeszcze wrócę bo takich gier nie ma. Największy kuzyn HoMM z dawnych lat zmienił się w 4X i ma 2 season passy
Szczerze powiedziawszy całkiem przyjemna gra ale ostatecznie nie warta uwagi. O niebo lepsza od innych strzelanek dawnego CI Games (City Interactive). Ale niestety takie to były czasy, że chłopaki szły w ilość a nie jakość. Dużo wymodelowanych na jedno kopyto pomieszczeń w których nic nie ma. Po co? Skrzyneczki zamknięte na zamek które po rozwaleniu zamka się otwierały a w środku.. nic. W każdej nic (sprawdziłem kilkanaście).W jakim celu? Ogólnie ta gra przy odrobinie miłości mogłaby być takim kultowym średniakiem na jedno popołudnie. Niestety brak zapełnienia miejsc potencjalnie ciekawych oraz ogólny brak dopracowania boli. System apteczek również mógłby dodać smaczku grze i sprawić, że byłaby o wiele ciekawsza do grania.
jak widzę ten ruch w temacie i na necie to zaczynam się zastanawiać czy Hansen to nie geniusz xD Widać, że jest część ludzi wzięło sobie za punkt honoru zniechęcić ludzi do gry i ją krytykować (nie wiem czy słusznie bo nie grałem). A efekt jest taki, że o grze się ciągle mówi więc sprawdza ją coraz więcej ludzi xD Sam już pewnie bym się nie interesował grą ale co wchodzę na forum tam na górze Avowed. A że skrobnąłem tu parę postów, to korci sprawdzić i zobaczyć jak się dalej okładają maczugami w komentarzach.
Miałem się już nie wtrącać w te kłótnie bo to już jest śmieszne (obie strony) ale nie zgadzam się z tym:
No shit sherlock, gra w pierwszym tygodniu po premierze miała większy ruch niż gry które są na rynku już kilkanascie lat? xDDD
Przecież te kilkunastoletnie gry przodują niezmiennie od lat a przecież Avowed to nie jest jedyna gra która miała premierę w ostatnim czasie. Więc dlaczego akurat ona jest tak wysoko w zestawieniu?
50 zł to nie jest za darmo. Co wy macie z tym gadaniem, że jak w game passie to za darmo. Za 50 zł to ja mogę mieć grę na własność (czy tam dożywotnią licencje) i to taką relatywnie nie starą bardzo. Ba, mogę mieć z 2/3/4 takie trochę starsze.
Azja obecnie carruje gaming. ciekawa opinia. Dużo bardziej wole zachodnie gry a azjatyckich nie lubię. Nie wiem czy jest chociaż jedna azjatycka seria/gra która mi podeszła. Pomijając fakt, że regularnie mają nas w dupie w kontekście polonizacji.
Dałem sobie synchronizacje pionową (po GTA mam manierę, że w starych grach wolę włączyć dla pewności) a migotanie występuję w konkretnych miejscach i jest hmm częścią efektów gry. Zastanawiam się natomiast czy nie jest to np. przejaskrawione. Przyznam szczerze, że w takich sekcjach, gdzie światło migota przebiegam jak najszybciej. Zastanawiam się też nad blurami. W zasadzie dziwna sprawa, bo nigdy nie miałem takich problemów. Ooo ostatnim razem męczyły mi się oczy przy Songs of Conquest. Ale nie tak szybko :D
Panowie i Panie, mam pytanko. Gram sobie w pierwszego FEARa ostatnio. Ogólnie naprawdę fajna gra, sporę zaskoczenie AI które flankuje i stosuje kilka taktyk. Niemniej, ładnie sobie załatałem malutką trzcionke, wgrałem spolszczenie etc ale coś mi nie pasuje. Powiedźcie, czy FEAR 1 dobrze działa pod względem efektów i grafiki na nowych systemach? Pytam ponieważ zauważyłem, że strasznie mi się męczą oczy przy grze i boli mnie głowa. Wystarczy pół godziny a się czuję jakbym ciupał pół dnia w coś innego. Nie wiem czy to nie od efektów świetlnych. Miał ktoś może podobny problem?
Problemem 3ki jeśli ilość kasy jaką trzeba by zainwestować we wszystko. Sims 3 są w zasadzie niekupowalne z tego powodu. Może za 10 lat jak wydadzą to jako pełną paczkę za 150/200 zł będzie można sprawdzić.
Oczywiście są osoby którym to nie przeszkadza ale dla mnie wydatek kilkuset złotych na grę to absurd

Powiem wam, chyba już nie ogarniam internetu. Na każdym kroku czytam że to przeciętniak albo słabiak a metacritic ma na ten temat zupełnie inne zdanie.
Steam 6 k recenzji 77% pozytywów
Pracował ktoś może w QGiSie i miał taką sytuacje? Program liczył mi dane do klasyfikacji nadzorowanej i nagłe wyskoczył mi komunikat o braku miejsca na dysku. A miałem go 110 GB prawie. Przerwałem proces i zrestartowałem laptopa. Jednak wróciło zaledwie 30 GB. Co począć w tej sytuacji? Po czyszczeniu dysku odzyskałem zaledwie 1,5 GB.
A co do posta. Byle tylko nie robili w generatorze fabuły i postaci.
Podam ci coś niszowego. W zasadzie z wuja nie rozumiem czemu oni nie zaczęli tej gry jeszcze promować (podobno). Czytałem na forum, że niby twórcy nie są jeszcze ukontentowani jakością, gra jest we wczesnym dostępie. Trochę martwi, że mega dużo, za dużo czasu poświęcają na dodawanie nowych broni. Tak jak niektóre gry są absurdalne dając nam 2 giwery do wyboru i kolejne 10 w dlc tak ci... idą chyba w setki dostępnych od tak haha.
Military Conflict Vietnam
Jak mogę sprawdzić czy moja wersja Mafii jest wykastrowana? Mam wersje 1.3 update 2017 na GOG. W menu mam muzykę, w ucieczce taksówką również jest. Natomiast wchodząc w tryb jazdy swobodnej są dźwięki otoczenia bez muzyki. Nie pamiętam już gdzie ta muzyka jest (grałem w orginał 4 lata temu)
Nie chce mi się szukać tego dokładnie posta ale doceniam
o stary, żeby tyko tabsy.
Ale generalnie już bez śmieszkowania.. dziwna ta ich polityka sprzedażowa. Rozumiem multi za darmo. Ale kampanie? Myślę, że każdy wie, że nie ma nic za darmo w życiu i ciekawi mnie jaki oni mają plan na koszenie siana na tej produkcji.
Ergo, rozumiem twój tok rozumowania, ale jestem niemal pewnie, że większość krytykujących kieruje się innymi pobudkami
Część z krytykujących tylko czekała do premiery, żeby się "przekonać", że gra jest gównem i obwieszczać to całemu światu wszem i wobec. Najlepsze to wgl, że niektórzy nazywają tę grę scamem xD Ja rozumiem słaba gra ale gdzie ci "myśliciele" wymyślili, że normalna budżetowa średnia/przeciętna/dobra gra to scam?
nawer Rockuś stał się paladynem w walce o lepszą sprawę i wrzucił filmik, gdzie tłumaczy Rysława.
To jest dopiero żenada xD Youtuberzy oglądający youtuberów, którzy oglądają youtuberów i komentujący to co ci youtuberzy komentują oglądając youtuberów. Kto to ogląda? Dzieciarnia która nie ma innych obowiązków czy stary palant pozbawiony przyjaciół i życia towarzyskiego, mający pół wolneg dnia po pracy?
Genialny komentarz. Róbmy afery z byle gówna i bojkotujmy kolejne produkcje hah na pewno to da zamierzony efekt xD Już po zamieszczeniu absurdalnego ruchu w komentarzach ze Steam i wytykając pewną niekonsekwencje krytykującym, znalazło się kilku 'myślicieli' którzy obrócili idiotyzm który odkryłem do góry brzuchem i "udowodnili mi" że nie mam racji. A że jest ich więcej niż osób podchodzących normalnie do tematu, no to łapki w górę i w dół rozstrzygnęły że jestem zaślepionym obrońcą Avowed (a ja nawet nie grałem)
W ostatnich dniach z forum zrezygnowało dwóch gości ze stażem dłuższym niż potencjalny wiek tych spamerów
Dumny z Polaków, że zachowują się memicznie jak Chińczyki?
Niespodzianka, gry to w zasadzie produkty. Pokaż mi oprócz KCD 2 grę która w tym roku aspiruje do miana gejmingowego arcydzieła.
Nastąpiła globalna premiera, do katastrofy nie doszło jak to wielu przewidywało. Więc teraz trzeba stworzyć z głośnej mniejszości elitarną grupę tych którzy widzą więcej...
warto pokazywac swoj sprzeciw jesli ktos daje ci kupe zawinieta w ladny papierek I kaze za to placic slono , 170 do 200 dla mniej wymagajacyh i nie bylo by rabanu
ja tam i tak nie kupię dopóki cena nie spadnie do 30-40 zł xDD Na gamepassa nie mam czasu bo chęć spróbowania wszystkiego w ciągu miesiąc co tam mają mogłaby mi namieszać w harmonogramie hah
Ja wychodzę z załóżenia, że konstruktywna krytyka może przynieść Avowed 2 które będzie tak dobre jak wspomniany przykładowo Kingdom2.
A widzisz, tutaj popełniasz błąd logiczny wchodząc w dyskusje z radą ekspertów z forum bo oni nie chcą Avowed 2 które poprawi niedoróbki Avowed 1, tylko chcą zamknięcia Obsidianu bo Obsidian to ich woke wróg.
Mnie bardzo cieszy, że gra jednak chyba nie jest tak beznadziejna jak niektórzy chcieli to przekazać. Mamy ponad dobę od premiery właściwej i na Steam ciągle opinie bardzo pozytywne. Nie wygląda na razie na zapowiedź katastrofy z ocenami jak w przypadku Starfield. A recenzenci i gracze jak dotąd są zaskakująco zgodni (8/10 czyli gra dobra ale nie bardzo dobra)
Ma prawo do własnego zdania. Nie podoba się mu, no i ok. Nie każdy ma taki sam gust więc nei wiem po co pisać, że napsasł bzdury. Ważne, że wydał opinie po zagraniu.
A jeszcze ci powiem Ergo, żebyś nie powiedział, że jestem kut*sem co się kłoci z tobą dla zasady. Już raz się naciąłem na 'rzetelny' głos tłumu. Dobrych kilka lat temu, nomen omen GOL wyprzedawał pudełkowe CoDy i Infiniete Warfare mieli za 19 złotych. Oczywiście od graczy których zdanie zawsze jest rzetelne się dowiedziałem, że to najgorszy ściek i abominacja CoDa. A wiesz co teraz można wyczytać na internetach? Że to jednak jedna z najlepszych kampanii single i najbardziej niedoceniany CoD w historii. Super, a wiesz gdzie teraz można to kupić za 19 zł? Nigdzie
Fikoła to ty walisz od paru dni, wypowiadając się na temat Avowed po obejrzeniu lets playów. Wystarczy poczytać (więcej niż te dwie recenzje, myślałem, że to oczywiste że czytałem co najmniej kilka/kilkanaście) żeby wyrobić sobie szybką i łatwą konkluzje. Każda, powtarzam każda pozytywna recenzja, nawet ta fanbojska czy też na skraju negatywnej jest zalewana reakcjami błazna. KAŻDA bez względu na treść. Każda negatywna nawet jeśli to tylko kilka nieskładnych słów albo długa wartościowa recenzja dostrzegająca pozytywy produkcji dostaje dziesiątki polubień. KAŻDA. Wnioski? Czy tylko odpowiedź z typu "nie bo ty"
Niestety systematycznie od paru lat głos graczy zaczyna być większym memem niż głos recenzje dużych serwisów growych. Ja nie grałem więc nie bronie i nie atakuje. Mam polew tylko z takich graczy jak tutaj co to nie grali a prowadzą krucjatę przeciwko Obsidianowi przywołując co rusz filmiki coraz bardziej randomowych youtuberów. Chyba jedyny recenzent na poziomie który pojawił się w roascie Avowed to Pan Ryslaw

Odkryłem coś prze zabawnego w opiniach na steam (generalnie skala tego zjawiska znacznie przeważa w opiniach w języku Polskim). To, że hejtujący grę są wściekle zapatrzeni w słuszność swojej sprawy to wiemy raczej wszyscy. Ale dziś, przeglądając recenzje na steam, odkryłem, że są również ... głupi. Słuchajcie tego, generalnie pod każdą pozytywną recenzją jest dużo oznaczeń, że jest śmieszna i tak po kilkanaście błaznów przyznanych. Pod negatywnymi oznaczenie, że jest przydatna sięga często 100 oznaczeń. I teraz hit.
Recenzja numer numer 1: gościu piszę, że Avowed to duży zawód, że spodziewał się po Obsidianie czegoś o wiele lepszego. Martwy świat, brak fizyki, tylko przyzwoita fabuła, pozorność wyborów, mało mechanik RPG etc etc. potem piszę, że w zasadzie z plusów to głownie walka, jeszcze tam parę tam innych rzeczy i że generalnie wyszedł obsidianowi przeciętniak taki jakby wyprodukowany na szybko budżetowy, umywający się do cenionych RPGów. Ale generalni mimo wsyztko grało się mu ok, nie rewelacyjnie ale ok więc nie może dać minusa. Gra 6/10 i łapka w góre mimo wszystko. Na końcu zaznacza, że nie warto za pełną cenę, żeby sobie ograć w game passie najlepiej
Reakcje? Z 20 błaznów i 3/2 oznaczeń, że recenzja jest zabwana.
Po czym właśnie hit... gościu piszę, że gra jest genialna i tak się mega wciągnął, ale nie robił savów i wpadł pod tekstury (nawet dostał odpowiedź od twórców, że to naprawią) przez co pół gry w piździec. No i dał recenzje negatywną.
Reakcje? Zgadnijcie xDDDD 50 oznaczeń, że recenzja jest przydatna.
Powiem tak (zwracam się do hejterów którzy w większości nie grali) nawet się nie staracie być wiarygodni.
Tak jak tutaj cisnę bekę z ludzi co prowadzą przeciwko Avowed krucjatę (jeszcze rozumiem Atomic Heart gdzie w alfie przemycany był światopogląd twórców. No w czasie wojny nie wypadało wspierać tej gry. Jak się skończy może ją kupie i przejdę drugi raz) tak Miasto Gier to nie jest jakiś mega serwis, żeby się nim podpierać. Ten zabawny tumult negatywnych opinii już i tak mnie zachęcił do zagrania i sprawdzenia samemu, ale jakbym się wahał to hmm Archon, Quaz, Brodyty. Lubię oglądać publicystykę Gola ale recenzje mają fatalne. To samo CD-Actio.n
Regionalne federacje może i miałyby sens. Federacja Europejska? Gdzie każdy kraj/region ma inne potrzeby i interesy?
czyli jak to teraz wygląda z tymi broniami? Normalnie masz je w ekwipunku tak długo jak chcesz?
A zrobili coś z tymi zadaniami pobocznymi co losowo spamowały w jedną miejscówkę zadania?
Jak czytam te komentarze to chłopu coś dzwoni ale nie wie w jakim kościele. W sensie przywołał oszołomstwo. Otóż moje zdanie jest takie, przez ultra-oszołoma Matta Hansena, zwykli gracze tacy jak ja, dowiedzą się czy gra jest fajna dopiero jak sami zagrają bo ten idiota z Obsidianu sowimi wypowiedziami przyciągnął do gry oszołomów z lewa i prawa. Ci się teraz będą boksować między sobą na "argumenty" zalewając sieć gówno wartymi opiniami o grze (część pewnie nawet nie zagrała z tych osób co hejtują/bronią.) I to jest przykre bo przy produkcji takiej gry pracuje od wuja ludzi a nie jeden mateuszek zj*b
Słyszałem, że zostało bardzo dużo zmienione w grze. Ktoś kto jest w temacie mógłby przybliżyć? Jedna z ciekawszych rzeczy któe wyczytałem, że można w końcu mieć więcej broni niż blaster na stałe (absurdalne to było biorąc pod uwagę, że to RPG akcji z eksploracją planet)
Po zagraniu w pierwszą część z dodatkiem zrozumiałem, że koncepcja regeneracji zdrowia w CoD 2 była nieunikniona (jako gówniarz przeżyłem niemały szok, kiedy zauważyłem, że brakuje mi paska zdrowia. Początkowo myślałem, że to błąd!). Wszakże nie wiem jak dużo musiałoby być takich paczuszek kiedy autorzy co rusz rzucają w gracza falami wrogów. Jako elektroniczna symulacja wojny 2ka wypada świetnie. Jako gra hmm no cóż jest to protoplasta królowej skryptów. Wygląda to świetnie.. za pierwszym razem. Momentami więcej się ogląda niż gra jakbyśmy grali w jakiś rozbudowany rail shooter. W CoD4 czy Black Ops można to wybaczyć bo popycha nas do przodu zwięzła fabuła. Tutaj fabułą są teatry zmagań czyt. fabuły w zasadzie nie ma. Ostatecznie ciężko mi wydać jednoznaczny werdykt. Gra momentami jest genialna, wtedy kiedy pozwala nam działać na własną rękę i według własnego uznania. Niektóre misje są pomysłowe i ciekawe. Niestety już za rogiem czeka przeważnie kolejny tryb hordy i niekończące się zastępy Niemców. Brakuje też tak ciekawych lokacji jak w jedynce. Nie zwiedzimy zameczków, warowni, kompleksu badawczego etc. Mamy ruiny miasta, okopy, wsie i to w zasadzie tyle. Po latach jednak doceniłem kunszt tej produkcji i rozumiem dlaczego jest po dziś dzień tak hajpowana jako najlepsza strzelanka 2go wojenna. Chociaż mi ani 15 lat temu ani dzisiaj (zaznaczam, że niektóre misje są świetne) nie przypadła do gustu.
Dokładnie tak samo trzeba mieć żałosne życie żeby hejtować gry i nawoływać do zamykania studia
Jezusie mi ten gościu coraz częściej wyskakuje w proponowanych. Ktoś wie jak zablokować proponowanie treści z kanałów na yt? Ja widzę tylko opcje subskrybuj albo zgłoś. Ani jedno ani drugie nieprzydatne xD
Proszę Państwa 2025 rok ukończyłem pierwsze Call of Duty :D Jestem zaskoczony jak bardzo kliknęła mi ta gra. Zwłaszcza, że CoD 2 jakoś nie bardzo mi podszedł pomimo tego, że grałem w niego w dziecińskie. Obecnie nie byłem wstanie zmusić się do skończenia gry (dwa podejścia - raz dwa lata temu odpuściłem na Normandii, teraz kolejne przebijanie się przez fale wrogów w Egipcie mnie zmęczyło). Ogólnie ten starszy CoD jest o wiele bardziej growym doświadczeniem. Jako gra wojenna ukazująca zawieruchę CoD 2 oczywiście wypada nieporównywalnie lepiej. Ale jako gra jest to imo doświadczenie jednorazowe. CoD 2003 natomiast stawia przed graczem wyzwanie nie tylko dzięki mechanice apteczek ale również poprzez projekt poziomów, który mocno przypomina MoHa AA będąc jednocześnie jego ewolucyjnym rozszerzeniem. Zabawnie chociaż było na mapie w Warszawie gdzie grałem tak nieudolnie, że na ostatni fragment misji zostałem sam i mocno musiałem się nagłowić jak sobie w pojedynkę poradzić z oczyszczeniem fabryki czołgów na samym końcu poziomu. Jedynie szkoda, że gra nie jest dłuższa. Brakowało mi strasznie etapów w Afryce Północnej, które są w lepszym ale mniej przyjemnym do grania CoD 2.
Powiem wam, że jestem mocno skonsternowany. Czekałem na tytuł nawet wiedząc, że Obsidian obecny to może z 10 % składu starego. Liczyłem na prawdziwą perełkę z gatunku must play. Nie przejmowałem się całą tą zawieruchą uruchomioną przez jednego zidiociałego deva (swoją drogą powinni chłopa pogonić ze studia za zrobienie takiego smrodu przed premierą). Ale w końcu przyszedł moment pre-premiery i.. na razie wygląda to słabo. A jednak ciężko się w tym połapać. Opinie recenzentów są hmm powiedzmy zaledwie ok ale prawie 8/10 jest. Więc teoretycznie jest dobrze. Ludzie piszą tu i ówdzie na forum, że recenzenci "znowu" wzięli w łapę a gra to gniot, więc sprawdzam Steam a tam.. 8/10. Więc cholera niech mi ktoś (kto grał) wytłumaczy jak to w końcu z tą nową grą od Obsidianu jest?
Jeszcze dodam, że takiej błazenady to nie widziałem pod recenzjami użytkowników. Pod niemal każdym pozytywnym postem na steam o grze... jest co najmniej kilka przyznanych błaznów. O co tu biega??
Jest prostszy sposób. Robisz duplikat skrótu i w tym duplikacie sobie robisz komendę uruchamiania : -scOfflineOnly
Część, mam pytanko bo nie mogę znaleźć na karcie produktu. Doom Eternal Deluxe Edition w Humble dumble jest w wersji z językiem polskim (obecnie na sympatycznie sporej promocji)? I czy jest to legit sprzedawca? Nigdy nie kupowałem tam :D Tylko zdarzało mi się z Eneby i CDKeys korzystać swego czasu (oni są tak pół na pół, zdarzyło mi się że mi klucz z CDKeys usunęło z Origin z podejrzeniem oszustwa).

Cześć. Miał ktoś może podobny problem z tekstem w Disco Elysium? Pojawia się tylko w tych konkretnych sytuacjach. Reszta tekstu, dialogi opisy są w porządku. Na początku gry czegoś takiego nie było.
serio tak ciężko odpowiedzieć skoro pyta i być miłym?
Nie. Świat w grach od 1 do 4 jest osobnym uniwersum a świat od 5 wzwyż to drugie uniwersum wykreowane pod Ubisoftem. Kto wie, może Olden Era przyniesie plot twist łączący oba? Ale nie sądzę.
Ostatnio ogrywam po raz pierwszy MoH AA i jestem zaskoczony jak przyjemnie się w to gra. Oczywiście bardziej na zasadzie przyjemnej ciekawostki niż tytułu do którego będę regularnie wracał (szkoda, że nie miałem styczności z tą grą w dzieciństwie. Na pewno zostałaby jedną z moich ulubionych a i przyjemność dzisiejsza w miksie z nostalgią pewnie byłaby zdecydowania większa). W odróżnieniu od MoHa w dzieciństwie grałem za to w Call of Duty 2 i niestety to jedna z tych nielicznych świetnych gier która mnie zawiodła a i dzisiaj (2/3 lata temu próbowałam przypomnieć sobie kampanię) z trudem jestem ją zmęczyć. Obiektywnie CoD 2 to nieporównywalnie lepsza gra wojenna ale.. jakoś tak mam wrażenie gorszy FPS. MoH w swojej całej wojennej otoczce wydaje się zaskakująco klasycznym doświadczeniem i.. jako gra spisuje się świetnie.
Stosunkowo niedawno z kolei pierwszy raz ogrywałem również CoD 1 i UO które również bardziej mi się podobały niż CoD 2. Jak jednak w waszym mniemaniu wypada porównanie CoD 1 + UO vs MoH AA + dodatki ? Która gra wam dała więcej frajdy i dlaczego? Jakie elementy w poszczególnych produkcjach cenicie sobie bardziej etc.?
Chińskie opinie pod grami są ch*ja warte. Kiedyś sprawdzałem opinie o age of empires 4 a tam katastrofa. 40 około pozytywnych opinii. Myśle, co jest. Czyżby olali rozwój albo Wprowadzili drastyczne zmiany? Wchodzę w ostatnie a tam 8/10 opinii chińskie znaczki. No to kopiuj wklej i do translatora. okazało się, że chińskie negatywny w zasadzie miały w 90 % ta samą treść taj jakby jeden debil założył ileś tam kont i pisał od raba do wieczora ten same bzdety.
Pillars of eternity 2 już miał kiepską sprzedaż, chcecie aby Obisidian został zamknięty, bo coś się wam nie podoba?
Dokładnie o to im chodzi. Internetowe rycerzyki chcą triumfować „moralnie” i ubić niewidzialnego wroga. A ten gościu może faktycznie debil ale przynajmniej jak dla mnie, pisał w mocno sarkastycznym tonie. Chyba że na sile doszukuję się tu szachów 6D i faktycznie ma tak podupcone poglądy… co i tak nie pwoinno skreślać całego studia.
Nie mogę się z tobą nie zgodzić bo masz po części racje. Jednak kiedy małe studio od jednej gry instaluje ci coś co działa w jądrze systemu, to mam mniejsze zaufanie niż kiedy robi to moloch jak Microsoft (przed którym i tak się nie uchronisz bo w Europie wszytko opiera się o ich systemy) czy gigant jak Steam. Jak kupiłem wagę xiaomi która wymagała dostępu do moich kontaktów i zdjęć to również podziękowałem. Bo po co im to??
A może ludzie cenią sobie swoją prywatność i bezpieczeństwo danych o wiele większej wartości niż jakaś tam sobie gierka. Tak naprawę z tego anti cheata korzysta niewiele gier i pytanie brzmi po co im aż tak inwazyjny program który nie odinstaluje się wraz z grą?
Kiszczak to ten gość co opiera swój content na dramach i krytykowaniu innych twórców?
Hej. Wiecie może jak nazywa się recenzent gier który zaczynał często recenzje od słów "witajcie rodacy"? Jeśli dobrze kojarzę, nagrywał dla Eurogejmera ale ten kanał na YT od dłuższego czasu nie wypuszcza nowych filmów. Lubiłem jego recki i chętnie bym go zasubskrybował jeśli dalej ciągnie działalność na YT. Ktoś wie może co to za człek i czy prowadzi jeszcze jakiś YT kanał?
Chodziło mi bardziej o animacje. Pamiętam, że w klasycznych stalkerach nie było wiadome czy kogoś się trafiło czy nie bo nie było żadnej reakcji na trafienie jak chociażby jakieś drgnięcie wroga czy coś.
To prawda, że oponenci nie reagują wgl na zadawane obrażenia? Aż do momentu ch zabicia?
Dzień dobry. Wiadomo coś jak chodzi o Rzeczpospolitą w AoE 3 DE? Bo coś ucichło a już prawie rok minął od zapowiedzi :D
Dodałbym również, że przeciwnicy to gąbki na pociski. Tą odsłonę grałem tylko przez chwilę natomiast o wiele więcej bawiłem się w części piątej. I faktycznie jak zestawić to z Outriders (Gra zarżnięta przez fatalny pomysł Wydawniczy always online i rozciągnięcie fabuły do granic na grę usługę) Gra jest strasznie irytująco powolna i nudna. Gears 5 długo wydawało mi się grą która mi się podoba a raczej która już zaraz już za momencik mi się spodoba, natomiast w pewnym momencie zaczęłam odczuwać że parcie do przodu daje mi więcej irytacji niż satysfakcji. Nie mówiąc już o tym że było to jedno z najbardziej growych doświadczeń jakie miałem. Co przez to rozumiem. Od początku do końca czuć że jest to gra, nie wiem jak to wyrazić natomiast są produkcje gdzie ma się wrażenie uczestniczenia w czymś realnym jak np. HL 2.
Zacznijmy od tego, że w artykule na stronie wsparcia technicznego znalazła się wzmianka o wymogu stałego połączenia internetowego
No i elegancko. Jedna gra do potencjalnego zakupu mniej :)
Raczej nikogo, bo naprawdę były kiepskie. Dla kogoś kto W dzieciństwie mają jakiś klimacik. Chyba nie ma Drugiej Gry z tak dużymi przestrzeniami Na których nic na dobrą sprawę nie ma.
Nie wiem czy to byłby dobry krok. Zobacz jak wiele straciło Ion Fury 2 na przejęciu w prawdziwy trójwymiar
Nie mam z niczym problemu. Od początku pisałem, że jakieś ofensywne elementy mojej wypowiedzi były skierowane gdzieś indziej.
Mi obecny kontent w pełni odpowiada i oceniam właśnie to co jest obecnie. Gra wessała mnie na 150 h co znaczy że mi się podoba. Początkowo sam twierdziłem że 4 frakcje to mało. Ale obecnie sądzę że gra bardziej niż HoMM wymaga dopracowania taktyki i strategii do perfekcji. Uwielbiam np masakrowanie odpowiednio podemnie rozwiniętej Rany. Obecnie gram Arleonem. Pierwsze 30/40 h kiełbasiłem Barią.
Czerwony07 z tą roznica, ze tu nie chodzi o wybór najlepszej gry. SoC zwyczajnie ma mniej kontentu, w samej podstawowej wersji gry, nie wspominajac o dlc czy o modach czy mapach spolczenosci. A same roznice w gameplayu jak limit jednostek/magia nie czyni jednej gry lepszej od drugiej. Tylko tyle, a do niektorych to nie dociera.
Problem w tym, że ani jedna osoba jeśli dobrze widzę, nie napisała, że SoC góruję nad HoMM 3. Grałeś może w gołą podstawkę HoMM 3? Nie chce mi się wierzyć, że w tamtej inkarnacji 3ka zyskałaby aż takie uznanie jakie zyskała po dziś dzień. SoC wyszło kilka dni temu dopiero z EA. Widać, że Roadmapa przewiduję dodanie sporej ilości treści. Tak więc gra potencjalnie będzie wypychana nowymi elementami. Że to płatne DLC? Cholera, oni muszą za coś nie tylko rozwijać grę ale i bytować. Jak CoD wypuszcza gówno DLCki za grubą kasę to nikt nie krzyczy.
HoMM 3 pewnie tak samo dla ciebie jak i dla mnie jest arcydziełem gatunku. Aale teraz mam do ciebie pytanie. Czy jesteś wstanie wymienić 3 gry Herosopodobne będące lepszymi od Songs of Conquest?
Ja obserwuje rozwój tej gry naprawdę długo. Swój egzemplarz zakupiłem niespełna rok temu (nadmienić należy, że zakupiłem egzemplarz na promocji za 54 zł, co uważam za adekwatną cenę. Po podwyżce na 130 zł gra jest za droga imo) i widać gołym okiem, jak gra pomału ale konsekwentnie ewoluuje. Ja ufam twórcą w pełni jak chodzi o ich finalną wizję. Od początku EA mówili, że to co było gotowe na początku to już jest pełny rdzeń który rozwiną i wydadzą jako wersję 1.0 i tak się stało. Nie było żadnych gruszek na wierzbie jak w przypadku gier Bethesdy czy Ubisoftu.
W takich rozmowach ma ma niestety czegoś takiego jak logika. Ludzie potrafią się godzinami napieprzać o to która konsola jest lepsza albo czy HoMM 3 jest lepsze od HoMM 5 czy odwrotnie.
Jakiś czas temu dowiedziałem się, że to, iż wolę HoMM 3 od 5ki to kwestia nostalgii i się nie znam :D Niektórzy nie rozumieją, że ich zdanie nie jest najmojsze.
Nie, chcialbym dostac gre ktora zwyczajnie jest bogatsza w tresci od 25letniego heroesa3, a dostaje gre uboższą.
Chłop chcę kolejnego rozszerzenia do HoMM 3 a mu się przypadkowo wcisnęło kupuj na karcie SoC i wszystko jasne. Hota doczekała się kolejnego zamku jak coś. Nie wiem czy wiesz.
A tak wracając, ten argument ma sens wiesz gdzie? W przypadku kastrowanych z zawartości HoMM 6 i 7 a nie zupełnie nowej franczyzy. Ale zapewne nie zrozumiesz czemu. Ale odsyłam do tego fragmentu:
w których gracze doczekali się dwóch dodatków (AB, SoD), szeregu rozszerzeń fabularnych (chronicles), modów w stylu WoG, HotA itd. Przy czym samo HoM&M3 było trzecią grą w serii, a wcześniej było przecież King's Bounty również zrobione przez studio NWC, a równolegle powstawało całe uniwersum w serii blobberów M&M to i zaplecze fabularne było solidne.
Słowa klucz: 2 dodatków fabularnych, modów, 3 część z serii
Ty mówisz o świeżych mechanikach które znacząco odróżniają te dwie pozycje i nie wymieniasz żadnej dla której warto byłoby wybrać te grę nader H3.
Nie przyszedłem tutaj pisać recenzji albo elaboratu. Masz jak najbardziej prawo do swojej opinii a ofensywny ton mojej wypowiedzi był skierowany w stronę PhoneNumber.
Co mi się bardziej podoba? Chociażby walka. Scieranie tysięcy jednostek najniższego tieru po ntym odpaleniu gry, już tak nie bawi a irytuje. Limity jednostek dodają taktycznej głębi a esencja zmusza do próbowania różnych zagrywek bez opierania się na ulubionych rozwiązaniach.
Nie wiem ile grałeś w H3 ale ja mam już taki poziom nasycenia, że zdarza mi się odpalać grę, ładować scenariusz albo mapę losową po czym.. po dwóch turach wyłączać bo zwyczajnie nie chce mi się grać. A z twojej i paru następnych kolegów opinii wynika, że w zasadzie to nie warto wgl się interesować SoC bo jest HoMM 3. Tak jest, zamykamy branże gier bo w strzelankach mamy Dooma i Half Life 2, militarne strzelanki bo mamy CoD MW, wyścigi bo jest NFS MW etc :D
Dodam tylko, ze Mechanika wysokosci w czasie bitwy czy zmienione budowanie zamkow bez ekranow miast to ogolnie slabe argumenty w tym kontekscie
Nie wiem, zawsze mi się wydawało, że opinie na temat gier czy innych dzieł kultury są subiektywne i nikt nie musi z nikim kruszyć kopii o to co mu bardziej odpowiada. Ale jeśli będę musiał Ci wysłać kwiaty za to, że mi się to podoba no to niech już stracę. Wyślę xD
Do Panów powyżej (oprócz jednego który nawet nie zagrał). Pytanie brzmi czy się szuka nowej strategii turowej z elementami RPG czy klona Heroesa 3. Jeśli poszukuje się czegoś świeżego z pomysłem na siebie, SoC absolutnie może w sobie rozkochać. Mam 150 h na GOG i na pewno ten licznik wzrośnie w przyszłości chociaż ostatni raz grałem z pół roku temu. Największe minusy dla mnie to:
- gra jest trochę zbyt wolna, rozgrywka czasem ciągnie się godzinami
- za bardzo wciąga
- AI w niektórych sytuacjach zachowuje się absurdalnie
- Przydało by się więcej frakcji i jednostek neutralnych
- eksploracja mapy bywa frustrująca (atak wrażego powiernika zza pola widzenia)
Nazywanie tej gry kopią HoMM jest wgl bardzo krzywdzące. Wprowadzono tu wiele świeżych mechanik które znacząco odróżniają te dwie pozycje. W swoim rdzeniu jest genialna i imo daje najlepsze growe doświadczenie tego typu po HoMM 3. Zdecydowanie wyprzedza nowsze odsłony HoMM, bije również AoW 3. Prawdopodobnie postawiłbym tę grę również powyżej AoW SM oraz HoMM 2.
Bluzki z sklepu BHP to złoto. Bawełna, leżą idealnie do tego tanie jak barszcz. Jedyny minut to że są całkowicie gładziutkie.
sonda analna xDDD
Koledzy (2) ubiegli ich
Pojawiło się tu kilka propozycji najlepszych z najgorszych xD i postanowiłem sprawdzić niektóre z tych tytułów przy uprzejmości naszego kochanego GOLa który posiada w swoich zasobach dema ów „dzieł”
Zaprawdę powiadam wam, przed Snajperem absolutnie żadna z pozycji spod gatunku FPS nie zasługuje na polecenie. Było to absolutne zmarnowanie 2/3 godzin życia xD owszem w swoich czasach kiedy kupowało się gierki w kiosku, mogły mieć racje bytu. Dzisiaj już ani trochę. SAS, COH i TT to w zasadzie reskiny tego samego, zrobione niedbale, z niedopracowanym modelem strzelania. Najciekawiej w mojej opinii wypadł Mortyr 4: Operation Thunderstorm. Ale znowu to samo. Gra niedopracowana, strzelanie przez szczerbinka daje efekt skoku. Dużo pomieszczeń do których można wejść ale nic tam nie ma. Wydaje się, że te grę trochę mogły dźwignąć w górę apteczki i jakieś sekreciki. Mega dziwne są np. szafki stalowe zamknięte na kłódkę która można zniszczyć a szafkę otworzyć. Spoiler, nic w nich nie ma xD
Alien Rage i Enemy Front to już trochę inna historia. Te gry faktycznie miały potencjał. Obie mam od dawna na steam.
A grał ktoś w Operation Thunderstorm (Mortyr 4)? Jedna z nielicznych dostępnych w dalszym ciągu strzelanek starego City Interactive xD i to na Steam.
Od 13 lat czekamy na zabranie głosu przez mistrza szaolin z forum
Od siebie dodam, że grałem w Dogfight 1942 i jak chodzi o gry tego typu, to grało się bardzo fajnie.
Jak możesz. Przecież to twórcy legendarnego Mortyra xD
Nie no wiesz, przeszli mega drogę ale z tego co kojarzę były lata co wypluwali kioskowe drewno kilka razy rocznie. Najnowsze jednak Snipery to mocny konkurent Sniper Elite.
Hej. Mam do was pytanko, czy według was CI Games przed Sniper Ghost Warrior (zwłaszcza podcykl contracts) i Lords of The Fallen zrobiło jakąś wartą uwagi grę? A jeśli tak, to które pozycje z ich crap czasów uważacie za najlepsze i dlaczego?
Pozdrawiam ;)
Gra od dawna niedostępna :( podobnie jak Ghost Recon Advance Warfare święty graal którego nie będzie dane mi już sprawdzić.
Godziny mroku mam na Uplayu :) Jeszcze nie ograne. Rising Storm 2 to niestety samo multi. Nawet nie ma botów do potrenowania przed rozgrywką z innymi :/
Część. Czy moglibyście napisać mi, czy są jakieś warte ogrania pozycje w powyższym settingu? Jako mały chłopiec grałem w jakieś krapiszcze traktujące o wojnie w Wietnamie, Elite Warriors Vietnam i od tego czasu nie miałem okazji grać w nic w tej scenerii. Ominęły mnie, niedostępne już dzisiaj Vetcongi. Obił mi się za to o uszy Men of Valor ale podobno jest popsuty od strony kilku nietrafionych rozwiązań desingnowych.
Napiszcie proszę, czy znacie jakieś warte polecenia strzelanki o wojnie Wietnamskiej ;)
To prawda, że ta gra jest tak piekielnie trudna? Pograłbym w coś w settingu Vietnamskim ale nie jestem gotowy na przesadnie wysokie wyzwanie xD
Ale mnie ciekawi niesamowicie jedna kwestia. Jeśli Starfield jest taki kiepski to jakim cudem rozpoczynał przez pierwsze dni z opiniami bardzo dobrymi na steam? (O recenzjach nie mówię bo to o dupe rozbić)
Nieraz widziałem tendencje : opinie mieszane -> w większości pozytywne -> bardzo pozytywne
Ale w drugą stronę to nie zdarzyło mi się. No chyba, że przy review boombing
Nie musimy i uwaga każdy z nas będzie miał racje :) . To jest jak z FIFĄ, są ludzie którzy uważają ją za najgorszy syf i gówno a inni się dobrze przy tym bawią setkami godzin.
Mi się podobają te drewniane stylem gry Bethesdy bo mają ciekawe światy etc. Z tym, że ponoć w Starfieldzie nawet to się nie udało.
I bardzo dobrze. Może to naprawią zanim kupię. Ponoć Fallout NV był jednym wielkim bałaganem na premierę a teraz jest uważany za top 3 najlepszych gier Bethesdy.
Nie znasz się. SoC jest świetne. Jak ktoś przemielił HoMM 3 i inne odsłowny serii na tysiące sposobów to jest to najlepsza alternatywna jaka jest na rynku.
Cóż Gęsty. Najwidoczniej chłop przed poznaniem tej laski zajmował pozycje społeczną na jaką zasługiwał. Jak to się mówi. Wiesniak ze wsi wyjedzie ale wieś z wieśniaka nigdy.
Trafił na fajną najwidoczniej osobę która mu ufała. Owszem, sprawdzanie telefonów jest trochę Krzywe i dowodzi braku zaufania. Jak widać w niektórych związkach lepiej zaufania nie mieć xD
W moim odczuciu chłop powinien celować w laski pokroju tej z ruszającym się sumieniem. Będzie sobie zapieprzał na magazynie czy coś a w tej samej chwili ona sobie będzie żałować, że go właśnie zdradziła. Potem on zrobi to samo „z ciekawości” i każdy będzie zadowolony xD
Cześć. Jakiś czas temu założyłem temu założyłem ten wątek i I dostałem sporo ciekawych propozycji. Ostatnio w końcu zacząłem przyglądać się tej liście. Jak narazie sprawdzam ukrytych i niebezpiecznych i o jezu ale to jest drewno. Ale podoba mi się. To jest właśnie ten koncept. Natomiast bez nawet informacji wcześniejszej, strzelał bym w ciemno że to musieli popełnić twórcy Mafii. Czuć to na kilometr w sterowaniu etc xD
Można wręcz rzec, że szkoda iż nie można już dorwać Wietkongu. Czuję że też by mi się podobał.
No dobra, ale to są monologi na temat tej samej i jednej gry. Dlatego jestem skonsternowany.
Nie będzie wież to pewnie będzie można kupić u handlarza mapę okolicy, oczywiście za dodatkowo płatną walutę.
No ale zabierali włącznie z licencją? Bo jak nie to tego cracka społeczności zawsze można wgrać i pobierać grę z EA.
Medium.
No chyba, że gra daje mi po dupie to wtedy easy.
Wyjątkiem są strategie turowe. Tam docelowo hard.
Tylko powinieneś sobie uzmysłowić że jeżeli ty czegoś nie lubisz to nie znaczy, że wszyscy. Wejdź na Steam, wpisz sobie w wyszukiwarce Ubisoft i zobacz jak ludzie oceniają ich gry.
+
Gry Ubi są naprawdę fajne. Ale jak czytam o tym, że tym razem dostaniemy coś wyjątkowego, wciągającą fabule, pomysłową mechanikę etc to śmiać mi się chce.
Gry Ubi w większości tak jak już pisałem, to produkcje dostarczające masę zabawy ale jednocześnie pozbawione hmm duszy. To nie są gry Rockstara z przekonującymi, żyjącymi światami i dobrze napisaną fabuła. Nie są to gry CDP uważane pod względem narracji za arcydzieła ani RPG w których czujemy, że każda mechanika ma sens i znaczenie. To są gry, gdzie cześć „rewolucyjnych” mechanik nie ma absolutnie żadnego sensu a rozgrywka opiera się na powielanym co rok schemacie (crafting w FC 6). Są to gry z przerysowanymi postaciami i światami które krzyczą „jestemy grą”. Takie gry z gatunku, przejdź nas. Nawet Jedlinką to trwać 100 h i kup kolejną produkcje. Do gta czy gdzieś CDP można w zasadzie wracać bez końca. To jest ta różnica.
Ale czy to znaczy że są złe? Absolutnie
Pytanie tyko gdzie podziało się to stare Ubi robiące bardzo odważne hardcorowe shootery i gry składanki. Gdzie oni są? Gdzie jest Ghost Recon, Rainbow Six, Splinter Cell?
Jakoś nie wierzę w ten projekt. Ubi równie zrobi znowu coś odtwórczego. Chociaż zapewne smaczny to będzie to odgrzewany kotlet i kolejny kreatywny reskin Far Cry 3 XD
Powodem miały być rozczarowujące wyniki sprzedaży wydanej w styczniu ubiegłego roku odświeżonej wersji pierwszej części cyklu.
Sportowe guano przynosi bilon. Tak samo jak strzelanki ze skórkami. Pretensje nr. 1 należy mieć do konsumentów a nie wydawców. Oni inwestują w to co nomen omen przynosi zysk.
RON jedno z najważniejszym państw tamtego okresu ze szczytem potęgi ~1600 roku
No i w końcu będzie prawdziwa husaria (jak tym razem wyskoczą z jakimś gównem to serio będzie już żenada lekka) a nie lekka piechota z AoE 2
Również tak samo błędem byłoby określanie kultury Polaków na podstawie zachowania jakiś bardzo wychowanych osób Całujących w rączkę, przepuszczający przodem damy Itp itd. Ani jedno ani drugie nie opisuje Polaków jako takich.
Jeśli dobrze rozumiem, ten wątek wziął się od tematu o braku kultury picia w Polsce. A ja się pytam, jak porównać młode pokolenie ze starym gdzie te przyzwyczajenia alkoholowe, są zgoła odmienne.
Ze zdziwieniem przyjąłem, że Drakula absolutnie kompletnie na opak zrozumiał moją wypowiedź.
Z całym szacunkiem, ale weźcie pod uwagę, że społeczeństwo polskie składa się z tysięcy podgrup reprezentujących różne wartości, ambicje, światopogląd, grupy społeczne oraz podejście do życia.
Twierdzenie że w Polsce nie ma kultury czegokolwiek, czy że nie ma w Polsce kultury picia, to tak naprawdę, rozpatrywanie tego społeczeństwa przez Pryzmat konkretnej grupy społecznej która nas otacza. Jest to klasyczny przykład, rozpatrywania rzeczywistości, poprzez Pryzmat własnej tak zwanej bańki.
Brachu, podpisuję się rękami nogami a nawte.. no. Obecnie wskazuje się RA 3 jako ostatnią dobrą odsłonę serii i 'reskin' 3ki. A seria zaczęła się psuć właśnie od tej części. Pamiętam ten absolutny zawód kiedy przesiadłem się z 3ki na RA3. Nawet szukanie drogi chyba spieprzyli.
Cześć. Jakiś czas temu założyłem wątek w którym pytałem o jakieś fajne strzelanki taktyczne w stylu starego Delta Force gdzie byliśmy wrzucani ma mapę i mieliśmy serię celów do odhaczenia a zginąć mogliśmy od jednego strzału. Dostałem multum wspaniałych propozycji z których większość jednak obchodziła już swoją pełnoletność :) Niektóre natomiast jak Arma 3 były dla mnie zbyt hardcorowe i zamiast zabawy oferowały mi raczej frustrację niż dobrą zabawę.
Jedną z propozycji było również Ready or Not która wtedy była jednak w EA oraz nie miała rozbudowanego komponentu single. Ostatnio natrafiłem na tę pozycję i kazało się, że wraz z pełnym wydaniem dorobiła się ona Single Playera z czymś na wzór kampanii a nawet języka polskiego. Od razu trafiła na moją listę życzeń jako nowoczesna odpowiedź na SWAT 4. Zapoczątkowała również z mojej strony powtórny research tego podgatunku strzelanek, który finalnie skierował moje oczy na te 3 shootery które zawarłem w temacie.
Tak więc, biorąc pod uwagę, że jestem graczem głownie SOLO a komponent sieciowy interesuje mnie jedynie ze znajomymi, która z powyższych pozycji: Ready or Not , Ground Branch , Insurgency Sandstorm zaoferuje mi najwięcej rozrywki? Która jest również najbardziej przyjazna dla gracza nooba którym niewątpliwie jestem :D Czy każda oferuje coś w stylu kampanii albo chociaż trybu solowego zapewniającego sporą dozę zabawy?
Pozdrawiam!
ja mam odwrotnie :) generalnie od CoH 2 polubiłem też drugie podejście natomiast wychowywałem się na Strongholdzie a więc aspekt ekonomiczny i strategiczny zawsze był dla mnie bardzo ważny w grach tego typu. od CoH 1 odbiłem się okrutnie ale już 2ka sprawiła, że zapragnąłem więcej.
A bazy rozbudowuje się w konkretnym miejscu. Absolutnie nie wygląda to jak w C&C czy SC gdzie budynki produkcyjne mogą być rozsiane po całej mapie. Nie mówiąc już o ciasnym limicie jednostek i zbieraniu punktów za obronę flag na mapie.
Ja właśnie wiem
Doskonale wiem o czym mówię a już z całą pewnością wiem o co mi chodzi. Nie, ani CoHy ani DoWy to nie są klasyczne RTSy. Nie ma w nich zbierania surowców czy rozbudowy bazy. Nacisk jest postawiony na fazę walki. Są to RTSy taktyczne a nie strategiczne które powstały wcześniej i w które gra się z goła inaczej.
Klasyczny RTS w moim rozumieniu to właśnie seria AoE, C&C czy SC.
CoH, DoW, Iron Harvest to również RTSy ale nieco inne.
Oddzielają się od Segi więc chętnie ich wesprę kupując CoH 3. Pytanie jednak podstawowe. Ile jest tam obecnie map. Jeśli liczba jest w miarę zadawalająca to CoH powróci na moją listę życzeń po roku nieobecności. Z CoH 2 miałem sporo dobrej zabawy.
Oczywiście sprawa podstawowa, to jakaś fajna promocja bo ja za gry nie płace ani premierowo ani ponad stówę.
Śpieszmy się wspierać studia. Tak szybko upadają albo wpadają w łapy obrzydliwych molochów (jak ukochane Triumf Studios pożarte przez chory na wysyp DLC Paradox)
Ja już szczerze powiedziawszy nie czekam na nowe Far Craje. 6ka miała być rewolucyjna i wnieść powiew świeżości do serii. Reklamowano nie obecne w serii wcześniej miasta i metropolie, fajny klimat i partyzancko craftingowy charakter a dostaliśmy niemalże do0kładnie to samo co wcześniej. Dodatkowo jeszcze bardziej głupawy setting ni uja immersywna rzeczywistość. No rozczarowanie. Teraz znowu będzie trąbienie o rewolucji etc itp. a dostaniemy Far Cry 3 z lepszą grafiką i nowymi pomysłami. Nie wykluczam, że jeśli wyjdzie to pewnie kiedyś zagram gdy cena spadnie do <30 zł. Ale to tyle.
Do roboty a nie zrzynaj żebraka! Miej honor i nie czekaj na darmoszki. Te gry robią ludzie którzy nomen omen też chcą zarobić. Zaskoczony?
Wrócił nasz Bohater :D
To forum bez Gęstochowy nie byłoby takie samo. Zawsze jak ci smutno i źle, pomyśl, że jak długo cię tu nie ma to tęsknimy :p
Na kupce wstydu mam z 200 gier z promocji mniejszych, większych, odbieranych za darmo etc.
Z największych tytułów pewnie GTA 5, seria Metro, Wiedźmin 3, Skyrim, seria Fallout
Mam tych gier tyle, że najchętniej część w które na pewno nie zagram, bym usunął z kont. Ilość tego jest tak przytłaczająca, że od przybytku nie mogę się nigdy zdecydować w co by zagrać i nie gram w nic oprócz kilku katowanych przeze mnie w kółko strategii i sieciowych strzelanek.
Chyba jestem jakąś formą zakupoholika xDDDD
Gosc ktory nie ma budżetu na gre i zdobywa kase na bieżąco od fanów za to ze obiecal fajna gre odzywa się na temat tego ze inni sa chciwi xD
Absurdalny błąd logiczny.
Czyli jeżeli chcesz coś zrobić co ma konkretnych odbiorców ale jesteś ‚biedny’ to twoim jedynym wyjściem jest nie robienie niczego?
Oraz uwaga najmniej chciwymi ludźmi są najwięksi bogacze ponieważ nigdy nie potrzebują finansowego wsparcia?
Spacer po lesie
Obserwuję sobie jak dzięcioł napie**la po drzewie, słucham śpiewu ptaków, chłonę otaczającą mnie naturę. Szkoda tylko, że najbardziej inwazyjny gatunek czasem mąci mój spokój.
Cześć. Mam pytanie, słyszałem, że Polska wersja HoMM 2 na gog jest podobnie jak jej młodszy braciszek 3czka wydany w wersji nie ostatecznej w sensie, że nie zawiera ostatnich oryginalnych patchy. Czy wie ktoś może czy to prawda?
A pytam ponieważ wolałbym grać w wersję spaczowaną :)
Ja próbowałem przeinstalować ale nie pomogło. Wróciło do normy samo. Tak po prostu. Chyba zwyczajnie kiepsko mają ten laucher zakodowany w porównaniu z innymi i tyle. Internet też cały czas na korbkę .. że lte więc absolutnie nic nie było zrobione z mojej strony co mogłoby pomóc. Chyba zwyczajnie musisz uzbroić się w cierpliwość albo napisz do supportu o pomoc.
Uwaga uwaga. Kompletnie bez powodu nagle wszystko wróciło do normy. Dzięki Ubi, akurat minął czas większej ilości czasu na pogranie xD
Tam w ustawieniach chyba nic nie ma co mogłoby pomóc bo wchodziłem. Osobiście strzelam, że się Ubisoft Connection gryzie jakoś z tymczasowym internetem z LTE. Bo absolutnie z żadnym innym laucherem nie ma takich problemów. Aczkolwiek od czasu jak korzystam z LTE pojawiają się chwilowe problemy jak nie łączenie z serwerami CS2 czy tam błąd jakiś tam w EAapp ale wszystko po chwili działa. Przy okazji pobierania widać, że jest on nieporównywalnie mniej stabilny od tego co mi wiewiórki załątwiły (tak zakładam, mógł być też dzięcioł czy inne złośliwe zwierzę które wyszło na słupa). A dla aplikacji Ubisoftu najwidoczniej jest to nie do przeskoczenia.
hah kupiłem na tej promocji :D w sensie, że RDR 2
Biedne Metro, 2 pierwsze części rozdało teraz kompletna kolekcja 3 części za niecałe 40 zł a ludzie dalej czekają na darmoszke :D
Tak, działa. Jedyna gra z Ubi connect jaką miałem zainstalowaną to Ghost Recon Wildlands kupione przez Epic.
Trochę niefortunnie bo akurat mam kontuzje stawu skokowego i myślałem, że sobie pogram trochę w Wildlandsy a tu Ubi na to 'nołp'
Wgl ciekawe, że na stronie zaniżają liczbę posiadanych gier. Mam chociażby wszystkie prawie Far Cryie a na przeglądarce do konta jest dopisane tylko Far Cry 3, 5 i 6 xD
A nie wiem, musiałbym sprawdzić. W każdym razie Steam, Origin i GOG działają normalnie.
Drodzy forumowicze, pomocy! Ubisoft connect się nie uruchamia przez co straciłem dostęp do gier. Wyskakuje powiadomienie o utraconym połączeniu co jest wierutnym nonsensem gdyż połączenie z internetem jak najbardziej posiadam. Stan utrzymuje się od czwartku.
Nie pomogło:
- przeinstalowanie aplikacji
- wyłączenie i załączenie komputera
Zmiana jaka zaistniała przed czwartkiem
- jakieś zwierzę rozwaliło mi kabel od internetu i obecnie korzystam z LTE zamiast ze światłowodu.
Nie rozumiem trochę Obsidianu. Przez 4 lata nie potrafili zrobić ani jednej naprawdę dobrej promocji a teraz dają za darmo.
Gra siedziała na mojej liście życzeń od premiery. Chciałem wesprzeć twórców ale czekałem na cenę 60 zł maks za całość.
Sorry, że pytanie nie w temacie ale wątek z pytaniem już przepłynął styks w zalewie konwersacji. Pytanko:
Wiecie może, czy jeśli kupię na epicu DLC do gry (dokładnie Ghost Recon Wildlands które również kupiłem na Epicu i jak wszystkie gry Ubi jest teraz dostępne osobo na Uplay/Ubisoft.connect) to będę mógł z niego korzystać na laucherze Ubisoftu
Hej. Wiecie może, czy jeśli kupię na epicu DLC do gry (dokładnie Ghost Recon Wildlands które również kupiłem na Epicu i jak wszystkie gry Ubi jest teraz dostępne osobo na Uplay/Ubisoft.connect) to będę mógł z niego korzystać na laucherze Ubisoftu?
Hejka. Szukam na forum kogoś kto zajmuje się tworzeniem map do CSa. Jest tu ktoś taki?
Drodzy użytkownicy, mam do was następujące pytanie. Czy CoD WW2 wersja PC posiada możliwość zabawy z botami offline?
Pytam ponieważ ostatnio bawiłem się trochę z botami w CoD MW 2007 dodając je za pomocą modyfikacji. O jejku ale one były kiepskie w porównaniu z takim np. Black Ops ?? z tym, że w Black Ops oraz Black Ops 2 można było się bawić z botami jedynie będąc podłączonym z internetem.
Ja jednej stronie internetowej znalazłem wpis, mówiący, że „w WW2 można się bawić we wszytkich trybach z botami i offline” ale nie było zaznaczone czy dotyczy to tylko wersji konsolowej czy wszystkich.
Niestety przeładowało mi stronę i zamiast dodać komentarz, kilkanaście zdań tekstu poszło się je..
Tłumaczyłem tam dlaczego to jest głupie, że bronisz wydawcy za praktyki wydawnicze skoro gra posiada pełnoprawny segment single player i kosztuje 350 zł na premierę ale, że i tak pewnie nie przyznałbyś racji to nie ma sensu odtwarzać postu. W każdym razie może to dla tak postępowego człowieka nowika, niemniej chociażby w FIFĘ masa ludzi gra offline i nie wyobrażam sobie abym miał bronić wydawcy za przejście w następnej odsłonie na model always online. Myślę, że to odróżnia fanów serii od fanatyków.
Twórcy muszą się otrząsnąć i coś zmienić w swoim podejściu do kontynuowania serii bo zaprawdę nawet najmocniejsze marki można uśmiercić zbyt zachłannym podejściem do konsumenta. Trzymam kciuki mimo wszystko za to aby znaleźli odpowiednią drogę bo zarówno CoD jak i również zmagające się z złym czasem Total War to marki ciekawe, zasłużone i godne swojego miejsca w gamingowym świecie.
Epik nie ma promocji Black Friday tylko sam kupon. Bieeeda. A kupiłbym takie RDR 2 gdyby było w fajnej cenie.
Naprawdę uważacie, że epik może zbankrutować? Mam tam kilka kupionych gier i troszkę mnie martwi wasza teza.
Epic epickiem ale idąc twoją logiką, po co powstawał Origin, Uplay, Rockstar games laucher, Battle.net etc to jest biznes. Nikt nie pcha się w nowe lauchery dla zgrywu.
Najmniejsze zaufanie i tak mam do Xbox live bo Microsoft nie raz już pokazywał, że może z dnia na dzień anulować jakiś koncept.
Przestane wsumie. Też tam pare gier kupiłem. Nie mówiąc już o całej masie fajnych gier dodanych za darmo. Byłoby niezbyt fajnie gdyby sklep zamknęli. A coś nie chce mi się wierzyć, że powtórzyliby zagrywkę Bethesdy z przeniesieniem gier.
Herr Pietrus uważa siebie za mistrza sarkazmu i ironii. Właśnie teraz się pewnie z ciebie śmieje, że nie wykorzystujesz więcej niż 10% swojego mózgu bo nie zrozumiałeś jego cudownego geniuszu w tej wypowiedzi (tak, to był prosty jak budowa cepa sarkazm. Altruistycznych projekt xD dobre dobre)
czyli kolejny leniwy remaster xD FireFly Studios chwyta się brzytwy jak widać. Będą doić dwie pierwsze odsłony jak długo się da.
Cześć. Jakiś czas temu grałem w Halo Infinite w gamepassie na PC i pamiętam, że pykałem sobie na bota w trybie gier niestandardowych. I jestem przekonany, że grałem offline. Wczoraj pobrałem sobie wersje Steam i najpierw pograłem bez problemu (kiedy miałem internet). Kilka godzin później kiedy miałem problemy z siecią również chciałem pograć i o dziwo pomimo wyboru sieci lokalnej offline ani mapy ani rozgrywka się nie ładowały.
Czy jest to urok wersji damrowej (nie kupiłem jeszcze kampanii) czy raczej możliowść gry offline na bota został usunięta przez twórców? Wiecei może?