Boss zazwyczaj wtedy ucieka, ale trafisz na niego drugi raz później.
Nie wiem czy w tym przypadku jest tak samo, czy po prostu skopali balans.
W gre zagram, ale trailer jak trailer, zlepek roznych scenek, szalu nie robi. A ze tak gra bedzie wygladac na zwykłym PS5 to też nie uwierzę póki nie zobaczę na własnej konsoli.
Szkoda. Jednak miałem nadzieję że konkurs będzie ciekawszy, walka bardziej wyrównana i wygra coś innego. A tak to większość nagrod pójdzie dla Gta.
Ja przyznam ze czekam i jestem ciekawy, ale jak patrze na liste gierek do ogrania nawet z tego roku to jest aż nadto. Kleska urodzaju ten pazdziernik.
O tym Last of Us tez myslalem, Joel by wszystkich ktorzy by sie zbliżyli wyzabijal ;)
Gorzej ze potem by sobie ubzdural ze to jego córka i wara od niej :)
Niby bylem fanem rtsow w latach 90, ale wiekszosci tych gierek z artykulu nie kojarze.
Ja gralem w War i Starcrafty, C&C, Red alerty, Dark colony, Dark reign, KKnD, Total annihilation, Age of Empires & Mythology, Myth, Dawn of war, Earth 2140.
Replayability to wiele erpegów ma wysokie ze względu na różne wybory i scieżki, ale też i buildy i klasy postaci, które w Wieśku są delikatnie mówiąc średnie.
No i tak od kategorii do kategorii i nie ma go gdzie wcisnąć. Ostatecznie dalem na ogólno brzmiące role-playing, chociaż tu mi też nie pasuje, bo odgrywam Geralta, a nie postać jaką chcę. Zmieniłem.
Brakuje kategorii 'dialogi' albo 'swojskość'- tam bym go upchał ;)
Widze z niego taki Jack-of-all-trades, dobry prawie we wszystkim, ale mistrz w niczym.
Np. wiele soulslajkow ma animacje twarzy, cutscenki, motion capture, nagrane dialogi (DeS remake, Lies of P, Elden ring, Sekiro). Radze najpierw sprawdzic, a potem pisac.
A to ze na niektorych elementach mozna zaoszczedzic (bo dialogow nie jest tyle jak w rasowym epregu)- no mozna. Ale rasowy izometryczny erpeg zaoszczedzi na np. hitboxach (bo atak trafia pole na ktorym stoisz albo nie), a w soulslajku design walki bedzie kosztowac wiecej, bo walka jest precyzyjna, wymaga ustawiania animacji, tajmingow parowania, hitboxow dla kazdego wroga itd. itp.
Zalozmy ze mam pieniadze i miejsce tylko na jedna konsole, to wybiorę tę gdzie mam dostep do wiekszej ilosci gier.
Zalozmy ze obydwie konsole mają po jednej grze- wtedy wybiore tę grę co mi sie bardziej podoba gatunek, ale jesli obie to ten sam gatunek, to wybiorę tę o lepszej jakości. Kazdy producent chce sprzedac konsole i gry, co ich zmusza niejako do podnoszenia jakosci gier, aby wiecej ludzi ją wybrało zamiast innej podobnej od konkurencji. To napedza walke o wzrost jakosci, oraz ilosci dostepnych gier na danej platformie.
Z drugiej strony gracz nie ma dostepu w ogole do gier konkurencji, na czym tez traci.
Ciezko wiec ocenic ktora sytuacja jest lepsza. Ale golym okiem widać, że gdy Sony wygralo wojne konsol, to jakosc ich exow dramatycznie spadla. Jasne, moge dziś zagrac w exy MS na PS5, ale za to gdzie takiemu Wolverinowi do jakosci Bloodborna?
Ale spoko, jak oni chcą konsolę sprzedać remakiem to widac ze im sie pomysły na nowe dobre gry kończą.
Juz nawet remejki robią eksklusivami 🤣
Nie będzie na pierwszego Switcha, trudno, jakoś się obejdę.
W ogóle mnie zastanawia postawa moderacji, takie zaczepki i prowokacje powinni tępić w zarodku.
Zeby nie bylo ze robie offtop to zgadzam sie z
Oglądałem wczoraj stream u Rysława i mnie gra nie porwała. Miałem kupować, ale chyba odpuszczę.
Wiadomo że samemu się gra inaczej niż ogląda, ale jakoś takie to wszystko nudne się wydawało. Narzekał też prowadzący na to samo co kolega
Do tego nie mozna wejsc do wody bo postac od razu ginie, biala farba zeby gracz wiedzial czego sie chwycic i sie nie zgubil w korytarzowej lokacji.
Machniesz 2 razy szablą i nie masz staminy (tak wiem soulsy, ale i tak ehhhh). Damage masz malutki, jak nie sparujesz i nie zrobisz kontry to mozna zwyklego piechura klepac minute. Oczywiscie przeciwnicy (zwlaszcza silniejsi) mają cie na 2-3 hity.
Eksploracja to skakanie po galeziach, tylko czemu wtedy bron magicznie znika :P Ja wiem ze to gry i nie szukaj logiki, ale nie wygladalo to zachecająco.
Imo typowy sredniak.
Przez lata przeszedlem wszystkie gry od From i praktycznie wszystkie inne dostepne na rynku soulslajki (no chyba ze calkowita kaszana jak Immortal unchained, to nie dalem rady), natomiast przez ostatnie 2-3 lata zauważylem ze trudne gry zaczely mnie irytowac. Tak jak dawniej zaciskalem zeby i klepalem bossa do skutku, tak dzis juz mi sie nie chce.
Trend 'udręki' niestety idzie w drugą strone, bo soulsow kazdego roku przybywa, ale sa one coraz trudniejsze i bardziej wysrubowane. A mi się chce coraz mniej i coraz czesciej zdarza mi sie, że nie koncze gier (np. Wuchanga przeszedlem 3/4 i porzucilem).
Dlatego te suwaki czy poziomy trudnosci (np. dodali easy do Lies of P czy Khazana) to imo krok w dobra strone.
Przeszedłem i uczucia mam mieszane.
Zaczęło się dobrze, a potem jak czlowiek trochę rozwinął postać i nauczył się grać, to było coraz lepiej- środek gry kiedy czujemy się silni to chyba najlepsza część. Potem jest niestety gorzej, gra się stacza aż do kulminacji w ostatnim poziomie, który jest najgorszy. Prawdę mówiąc zmuszałem się aby skończyć.
Czemu tak jest? Wydaje mi się że wiem. Gra powinna dawać narzędzia graczowi, a potem poziomy, wrogowie, scenariusze powinni te narzędzia testować. I tak jest z początku (nowe bronie czy perki do hackowania, uczymy się gry).
Ale potem gra juz nie dorzuca nowych broni typowo ofensywnych, a wręcz "zabiera" to co umiemy, bo wrogowie oraz srodowisko ograniczają nam mozliwość hackowania. Czyli zamiast sprawdzać to co umiemy w coraz ciekawszych scenariuszach, gra "zabiera" nam to do czego sie przyzwyczailiśmy. Bardzo tego nie lubie w grach.
Ostatni poziom to ciąg walk z silnymi wrogami w małych pomieszczeniach. Meh.
Ale polowa gry byla fajna.
Nie mialem pojecia o tej grze, zreszta za Gwintem tez nie przepadam za bardzo.
No ale karcianki nawet lubie, sprawdzilbym, chociaz 8 dych to mi sie troche widzi duzo jak na gre co wyglada jak mobilka. Moze na promce.
Moim zdaniem powinny byc dozwolone tylko glowne czesci danej serii i nie mozna wybierac rimejkow, no bo dajmy na to ten gowniany remake Gta trilogy co to niedawno wyszedl i dostal baty od graczy, albo Warcraft 3 reforge, mozna to zaznaczyc i spokój. A tu powinien byc jakis wybor ciezszy i zmusic do konkretnej decyzji.
Albo jakies gowno wiedzminowe na komorki, latwo takie cos wybrac, a trzeba miec jaja i sobie powiedziec wprost Wiedzmin 2 ssie najbardziej.
No tyle ze tamte gry od poczatku zapowiadaly sie slabo, a Castlevania zapowiadala sie bardzo dobrze.
Ale to moze lepiej jakby sie autor listy wypowiedzial, co mial na mysli :)
Nie rozumiem Warcrafta 3 jako kontynuacji, która zmienila gatunek. Przecież zarówno W2 jak i W3 to rtsy, więc gra nie zmieniła gatunku :)
-edit No chyba że miałeś na myśli przejście z Warcrafta 3 na WoW (rts -> MMO).
Ale potem powychodzilo troche gier soulslajkowych (lub tez w podobnym stylu), gdzie nacisk na parowanie byl dużo większy, lub też wręcz obowiązkowy. Kilka przykładów- Sekiro, Lies of P, Nine sols, Clair obscur, Wo long, Stellar blade, nawet glupi Doom ma parowanie, a teraz Valor mortis.
Ja parowania nigdy nie lubiłem, więc dla mnie te gry nie były tak atrakcyjne. Grałem bo wciąż są to bardzo dobre gry, ale nie cieszyłem się tak bardzo jakbym mógł :)
Wolałbym właśnie powrotu do soulsowych opcji wyboru.
Kupuje pierwszego dnia, czekam bardziej niz na Gta :P
Szkoda ze w tym roku nie wyjdzie Bloodstained: The Scarlet Engagement, bylby to piekny pojedynek nowej i starej wizji tej marki na 40 lecie Castlevanii.
A dwojka moze i mechanicznie jest ulepszona (bo pewnie do tego dążysz), ale te pirackie klimaty jak dla mnie zupełnie nietrafione, no i ta gierki w plywanie to mordega.
I tak mialem kupic, ale chcialem potwierdzenia w recenzjach. Jest dobrze. Jedyne co mnie martwi to parowanie, serio nie wiem skąd fascynacja tą mechaniką, w Soulsach nigdy nie bylem jej fanem, a ostatnio pełno takich gier.
A Asylum duzo bardziej wole niz City, poniewaz jest mniejsze i da sie je ogarnac. City to juz full open world i milion znajdziek, czego nie lubie.
Wyrażenie „die hard” w języku angielskim oznacza dosłownie „umierać z trudem”, a w praktyce:
• Przymiotnik / rzeczownik (die-hard / diehard): zatwardziały, zagorzały, niereformowalny, oporny na zmiany, twardogłowy (np. die-hard fan – zagorzały fan).
• Idiom: być trudnym do wykorzenienia lub zniszczenia, nie do zdarcia. Popularny zwrot „old habits die hard” oznacza, że ciężko pozbyć się starych nawyków
Zbyt twardy by zginąć? Niezabijalny? Nie do zdarcia?
Choć fakt, mógł wymyślić cos dużo gorszego (Wirujący seks się przypomina), więc może tragedii nie ma.
Mnie się podobaja dluzsze zakrecone ksywki: Elwe Thingol Singollo, Koktajl Mrozacy Mozg, Ognisty Cieniostwór.
No i SaszaGrej, ale to bardziej za wkład kulturowy ;)
Jak koniecznie sie uprzesz na Dragon age to oczywiscie jedynka i Inkwizycja wydaja sie byc najlepsze w serii.
Tak jak jedynka to sredniak (dalbym 6/10), tak sequel to calkiem fajna gra (8/10).
Onomatopeja, Efemeryczny, Przeistoczenie, Sczeznąć, Absztyfikant, Najsampierw, Onegdaj, Natenczas, Przedzierzgnąć
Zastanawialem sie nad tymi Doomem i Wolfensteinem, bo rzeczywiscie to ktoras z kolei część jeśli liczyć klasyki sprzed 30 lat, ale stwierdzilem, że po tak dlugim czasie nieobecnosci tych marek mozna te rebooty potraktowac jak osobne serie.
edit- Po podpowiedzi z inzynierami to mi sie kojarzy Factorio.
Nie kupię. Jakoś nigdy nie przepadałem za tą serią, dla mnie to były takie średniaki- strzelanie było takie sobie, wiele rzeczy mnie irytowało. A z tą ceną to już całkiem odlecieli.
Nikt tu niczego nie zawłaszcza, używam słowa zgodnie z jego znaczeniem.
Na przyklad Star trek był swego czasu progresywny, bo wprowadzał czarne postacie i kobiety na wysokich stanowiskach (a było to w latach 60.). Bioware też jest postępowe, bo do konserwatywnej branży gier zaczęło wprowadzać reprezentacje osób LGBT. Najpierw powoli, a później coraz odważniej.
Główne zarzuty krytyków:
• Uproszczony rozwój postaci i statystyki: Krytykowano mniejszą liczbę czarów, umiejętności i płytszy system klasowy w zestawieniu z rozbudowanymi zasadami Dungeons & Dragons.
• Bardziej liniowa i zautomatyzowana walka: Choć gra posiadała widok izometryczny i system pauzy w taktycznej walce, w odczuciu wielu purystów była hybrydą skrojoną pod rynek konsolowy i bardziej "akcyjną".
• Uproszczony system ekwipunku i przedmiotów: Wiele osób wskazywało, że zarządzanie przedmiotami i statystykami ekwipunku zostało zredukowane względem klasyki gatunku.
• Komercyjne wstawki: Gra obrywała też za decyzje wydawnicze (np. postacie w obozie powiązane z reklamowaniem płatnych DLC)
5 sekund szukania. Przeproś i spadaj.
Pamietam jak wychodzila jedynka i wszyscy na nią pluli ze to taki uproszczony Baldur. A dzis jest najlepszą częścią serii i kazdy ją chwali :)
Z Mass effectem bylo podobnie- pluli ze to gra akcji, a dzisiaj kazdy by chcial aby powrocil. Nigdy nie ma tak zle zeby nie moglo byc gorzej.
A wracajac do DA- czesci nieparzyste są spoko, częsci parzyste są kiepskie. Jak dla mnie nie ma tu czego ratowac, bo samo uniwersum nie jest jakos szczegolnie fajne i ciekawe, to sztampowe do bolu fantasy.
Co kto lubi, dla mnie to topka w tym roku poki co, chociaz jeszcze kilka tytulow na ktore czekam bedzie.
Z dwojki nie pamietam, ale tez cos bylo. W Mass effectach tez byli tacy towarzysze i romanse.
Bioware to zawsze bylo progresywne studio.
Generalnie jak stworze nowa postac to robie Plany Wojenne (Helltides, Podziemia koszmarow, a pozniej podziemia Kurast), bo szybciej leci eksp niz w kampanii, ktora jest dluga i troche nudna zeby ją grac drugi raz.
Warto tez porobic twierdze, za nie jest duzo expa.
A kampania na normalu jest prosta, mysle ze tam nic nie trzeba robic, jedziesz quest glowny i tyle. Jak paladynem gralem pierwszy dodatek (fabule) to ze 3 razy podnosilem poziom trudnosci bo szedlem jak przecinak. Ale chyba go potem znerfili.
Dali RDR2 czyli lista lepsza niz ta od CDA. Chociaz ten Starfield kłuje po oczach ;)
Tak patrzac po latach to czasem nawet udalo im sie trafic. Herosy, System shock2 czy Diabolo 2, to akurat w punkt, gry do dzis majace mnostwo fanow.
Ale chyba wiecej razy zaliczyli pudło- Nhl, Longest journey, Pro skatery, Potwory i spolka, Hades2, Cairn czy nawet Oblivion- no chyba jednak na dyszke nie zasluguja.
Jest God of war a nie ma RDR2, to juz wiem kto tak koślawo głosował na Goty 2018.
Bardzo fajny pomysł! Nie mogę robic gridow, wiec napisze tutaj:
Prehistoria - Turok
Starożytność - Assassins creed Egipt
Średniowiecze - Age of empires 2
Feudalna Japonia - Shadow tactics
Dziki Zachód - RDR2
Belle Époque - Lies of P
I WŚ - BF1
II WŚ - Commandos
Współczesność - Cod Modern warfare
Przyszłość - Mass effect
spoiler start
krwistym kosciotrupem ktory staje sie coraz bardziej ludzki jak dostaje serca bossów
spoiler stop
to jest wziety z filmu
spoiler start
tam ta laska zwabiala i mordowala facetow w domu a kosciotrupek sie zywil ich krwią
spoiler stop
.
W ogole klimatycznie i graficznie bardzo to fajnie wyglada, ale moim zdaniem troche przegieli z nagromadzeniem ohydztw. No i film byl bardziej kameralny, a tu mamy doslownie legion psycholi kultystów ktorzy morduja mase ludzi bez mrugniecia okiem, przeciez taka operacja by sie nie udala w prawdziwym miescie. Wiem ze musieli to dolozyc zeby byl jakikolwiek gameplay, no ale nie wyszlo to imo za dobrze.
Obejrzalem wczoraj nieocenzurowany gameplay na YT, gra jest krwawa w sposob przesadzony i dosc ohydna. Szokowanie dla samego szokowania, ale jednoczesnie takie to troche sztuczne (ciężko to wytłumaczyć ale np. tors z którego mamy wyciągnac klucz jest bardziej 'plastikowy' niż 'mięsisty' jeśli można to tak okreslić).
Gameplay malo interesujacy. Troche strzelania, troche skradania, troche uciekania przed niesmiertelnym wrogiem- taki RE7 wannabie.
Ogolnie wytwor chorego umyslu, w sumie sie ciesze ze nie kupilem.
Więc po prostu nie moglem dac wyzej, chociaz wiem ze jestem raczej w mniejszosci.
Nie tak dawno ogrywalem wszystkie Mafie i trzeciej nie dalem rady skonczyc. Nudne zadania, straszny grind. Pierwsze dwie weszly (chociaz dzis nie robia takiego wrazenia jak dawniej gdy gralem 1szy raz), ale trojka mimo fajniejszego miasta niestety nie ma do nich startu.
A o Hellraiser to fakt, mogliby napisac, bo gierka całkiem spoko.
Prawie wszystko robię na komputerze, telefon mam od dzwonienia i odbierania durnych ostrzeżen rcb. Czasem sprawdzę coś w necie jak nie ma kompa pod ręka, ale to rzadkość.
A z tym byciem sredniakiem to o ile w przypadku Dooma3 mozna dyskutowac (raczej jest unzawany za jedna z gorszych czesci), tak pierwszy Fear sredniakiem? Przeciez ta gra miala bardzo zaawansowana grafike jak na tamte czasy, tryb spowolnienia czasu wygladal zajebiscie, a o inteligencji wrogow do dzis piszą artykuly. Wiec pisanie o tym sredniak jest idiotyczne.
Z tym Blizzardem, PoPem i Borderlands to tez zes dowalil.
Ale zgodze sie jesli chodzi o progres w scigalkach.
Dopiero komentowalem inny artykul o tej grze, a tu taki news. Nie namawia to do kupna.
Coz, nie popieram piractwa, ale takimi akcjami sami do niego zachecaja.
Ja pewnie kupie wersje box na PS5, przejde i odsprzedam. Generalnie dobre gry czy pochodzace od studiow ktore szanuje (a coraz ich mniej) zostawiam po przejsciu, ale jak ktos robi takie akcje jak tutaj, to nie mam skrupułów.
Tak jak lubie souls-lajki tak mam przesyt juz tego typu gier, zwlaszcza w japonskim settingu. Kazda z nich wyglada tak samo, choc ta jest jeszcze dodatkowo szarobura ;)
No nie zacheca poki co, ale zobaczymy. Fajnie by bylo dostac demo.
Gra bardzo fajna, ale trudna. Pierwsze levele są proste, ale dosc szybko pojawiaja sie takie poziomy, ze smaży mozg. Niestety gra ma jedną wade, ze nie wyjasnia dokladnie co robia slowa kluczowe i jak na siebie odzialywuja. Przyklad- open i closed. Jak mamy drzwi ktore są closed i klucz co jest open i najedziemy jednym na drugie to puff, nie ma drzwi, wszystko czujemy intuicyjnie. Ale tak naprawde dziala to tak, ze obiekt z etykieta closed dziala na dowolny obiekt z etykieta open i obydwa zostaja zniszczone. Mogloby to byc wytlumaczone, zwlaszcza ze w grze musimy tymi etykietami manewrowac.
Obejrzalem filmik (przewijając)- wyglada spoko, pokazane typowe rzeczy z Gta, jazda po miescie, jakas misja co sie scigaja. Bylo tez że idzie goły koles z fajfusem na wierzchu, nie wiem co to ma na celu, no ale jest. W powietrzu zmaterializowal sie tez czolg, chyba jakis bug.
Gre kupie, ale nie jaram sie jakos szczegolnie, to bedzie kolejne gta, tylko jeszcze bardziej zblizone do realnego swiata (wiecej szczegółów, aktywnosci i innych bzdur ktore generalnie pomijam, bo gram dla fabuly). No ale nie sposob odmowic R* faktu, ze wciaz przesuwaja granice gier.
Bardzo lubilem Braida, ale Witness mi nie podszedl, nie jestem tez fanem ego maniakow :)
Raczej sobie odpuszcze.
tldr: peak na steamie to zaden wyznacznik sukcesu
Czyli nie możesz, bo musisz sie nauczyć systemu walki, co jest trudne i czasochlonne. Zupelnie jak nauka tego bossa w Soulsach której się czepiasz hehe
Quake 4 to badziewie, a Wolfenstein z 2009 to jedna z moich ulubionych gier, stad ich tiery. Nie zgadzasz sie, trudno. Na tym to polega ze ludzie lubia rozne gry.
Nie lubie tez Control, znalezc cokolwiek dotyczace tej gry w necie to mordega, bo to normalny czasownik plus jeszcze klawisz na klawiaturze, ehhh.
KCD sie zgodze ze dobry.
Lubie tez A plague tale: Innocence (tajemniczy), Blasphemous (mroczny i bezkompromisowy), Hexen (krotki, fajnie brzmiacy, kojarzy sie z magia) i Bloodborne (przenoszony przez krew).
No i dla milosnikow fizyki Half-life, czyli okres polowicznego rozkladu ;)
Po prostu gram od dzieciaka, a fpsy to jeden z moich ulubionych gatunkow. Wiekszosc singleplayerowych strzelanek da sie przejsc w kilka godzin, wiec jak to rozdzielic na 30 kilka lat gry to nie wypada tak zle.
Ogarnąłem sie i w koncu zabilem ziomka, wypadlo z niego 2 wlocznie, 4 katany i luk. Doloze do inventory, mam tam juz co prawda 67 broni o prawie takich samych statystykach, ale co tam. Spedze teraz pol godziny na sortowaniu i porownywaniu tego, a potem sprzedam szmelc za 3 golda. Walka jest i tak nudna (zreszta nadal czekam na uzupelnienie ki), grzebanie w loocie to jest to!
Cudowna gra.
A serio to z powodu trudności wrzucilem to jako żarcik. Poza tym istnieje seria "Prepare to Cry" VaatiVidya, znanego youtubera tlumaczacego lore i tak mi sie jakos skojarzylo.
Na upartego sporo historii z lore tej gry konczy sie tragicznie/smutno, np. Sif i Artorias, Solaire czy Onionbro i łezka moze tu poleciec.
Tyle ze sposob przedstawienia fabuly moglby byc lepszy, bo historia nie ma az takiego impaktu na gracza, ktory nie zwraca uwagi na opisy przedmiotow.
Reszta listy jest legitna.
Jaki to plan niby? Przeprowadzą na fanach lobotomie? :P
Już dziś wiadomo, że to się ludziom nie spodoba (gra w sensie, nie lobotomia).
Ja tam trzymam strone Ronaldo, koles wypruwa sobie zyly dla reprezentacji i robil to przez lata, a potem przychodzi jakis cwaniaczek z wybujalym ego i próbuje zrobić z niego głupka. Tak to sobie może traktowac jakichś nowicjuszy, a nie kapitana z taką historią.
Kto definiuje rpg jako gry fabularne? Nie wiem, moze wszyscy? AI twierdzi: F2 is a narrative-heavy computer role-playing game (cRPG) focused on deep storytelling, branching choices, and profound consequences, though it is formally classified as a traditional RPG with turn-based combat.
Ja niestety nie poznalem sie na jego geniuszu, Nocna msze i Zaglade domu Usherow ocenilem na 5/10 na filmwebie, reszty nie mialem ochoty sprawdzac.
Wydaje mi sie ze czepiasz sie niepotrzebnie.
Braid byl spoko, Witness kupilem na jakiejs promce, pogralem chwile i odinstalowalem. Zupelnie mnie nie wciagnelo.
Jak dla mnie Kotor, Alpha protocol, Jade empire, Morrowind, pierwszy Deus ex, Dark messiah, inne czesci Final fantasy.
W sumie izometryki tez- Fallouty, Arcanum, Baldury, PT.
Pomarzyc mozna :)
A i gierki od From sprzed ery soulsow- King's field.
Odnosze wrazenie ze ludzie doczepiaja sie bzdetow zamiast powaznych kwestii.
Spoko lista, sam robilem podobna i zapomnialem o paru grach, dzieki za przypomnienie. Wiadomo gusta są rozne, ale dziwi tak niska pozycja Boltguna oraz FMF2.
No i Vomitoreum to dla mnie sztos, bardzo lubie gry Scumheada.
Ale jedni i drudzy to niekoniecznie te same osoby.
Jak mnie wkurzaja tego typu gowno gierki. Biora gre ktora odniosla sukces (VS), zmieniaja skina na inne znane IP (40K) i wypuszczaja jeszcze raz. Nie zagram chocby bylo za darmo. Dla mnie to odpowiednik tego AI slopu, choc pewnie zrobil to jakis ludzki programista.
Raczej się z tą listą nie zgodzę, ale łap serduszko za Hexena, Thiefa i Comandosów.
Dobre gry tu są, ale wielu swietnych rpgow brakuje. Ja osobiscie tez bym soulsów ani hns do tej kategorii nie wrzucal.
Nigdy jesli chodzi o kolejki w rzeczywistosci. Ale przy Diablo 3 tyle ludzi chcialo grac ze serwy padly, a kolejka cyfrowa byla bardzo dluga.
Calkiem dobra lista. Osobiscie bym dal Inkwizycje, Andromede i Jade empire o 1 tier wyzej. A do C wstawil Anthem ;)
Ja znam angielski, a i tak wole grac po polsku. A po drugie płacę taką sama cenę za grę jak Francuz czy Niemiec (a często nawet większa przez złodziejskie przeliczniki) i chcialbym nie byc traktowany jak klient drugiej kategorii.
Inna rzecz że zacne nekro milordzie ;)
https ://www.youtube.com/watch?v=U-LdunD6ZKs
https ://www.youtube.com/watch?v=evEu31harTo
2. Ja nie mówię że zamiast W2 powinien być W3, mogłoby być coś całkiem innego.
3. Dla mnie obydwa to przesada. Pierwszy byl okej, ale czy na topke? A drugi to mi w ogole nie podszedl. Ale jednego to bym zaakceptowal.
A brakuje na liscie Fallouta, Planescape, czegos od BW typu Kotor, Mass effect albo Dragon age. Od Obsidianu to juz bym wolal Tyranny albo Alpha protocol (choc to tez nie gra na top10). Mogloby na liste wpasc KCD, Disco elysium, ktores Final fantasy, Persona czy E33. Nawet Gothica bym zrozumial bardziej. No i Larian.
Polowa listy całkiem całkiem. Ale ten Icewind (ktorego mialo nie byc w top10 hehe) czy Wiesiek 2 to nie wiem co tu robią. I oba Pillarsy to chyba przesada.
Rozumiem ze rogal to powtarzanie, ale skoro caly run trwa wiecej jak godzine (a wyglada ze tak) to powinna byc mozliwosc sejwa przy wyjsciu.
U mnie serce wygralo z rozsadkiem i zamowilem. No zobaczymy czy dam rade wytrzymac rogalikowatosc.
"Najlepsza gra na tym silniku" ehe, wiecej mi nie trzeba ;)
Opinie na różne sprawy polityczne, społeczne itd. mają to do siebie, ze są często kontrowersyjne i polaryzujące, wzbudzają silne emocje.
A ty jeszcze podlewasz to sosem prowokowania.
Chociażby ten o kobietach w policji, nie dość że przedstawiasz swoją opinię jako prawdę objawioną (a można tu dyskutować, bo kobiety są słabsze fizycznie), to jeszcze obrażasz innych.
Więc nie, to nie są "po prostu tylko poglądy".
Nigdy nie lubilem tej serii, niby wszystko gralo- sf, strzelanie, krew, egzekucje, walka z tajemniczym wrogiem. Ale jakies takie przerysowane, fejkowe to bylo. Postacie malo ciekawe o przesadzonym wygladzie, fabula taka sobie. Przeszedlem 2 czesci ale szalu nie bylo.
A potem sie okazalo ze mozna zrobic to samo, tylko jeszcze gorzej- dolozyc chuchro 1.5m kobiete jako glowna bohaterke (co wyszlo gorzej dla gry niz te gory mięsa) i wrogow zmienic na jakies roboty? Wtf.
Cokolwiek by nie wyszlo nie bedzie gorsze niz tamto, ale prequel i powrot do tego samego to nuda. 0 pomyslu na prowadzenie serii.
A potem powtorka przy W4 😜
Ale niektore to pierwszy raz widze.
Ale jestem ciety na typa bo klamal wczesniej wielokrotnie.
A poza tym tego typu wypowiedzi przed premierą gier czy filmow ludzi powiazanych z nimi są zazwyczaj malo wiarygodne.
Jak Molyneux cos gada to mozna zalozyc ze bedzie zupelnie odwrotnie. Jeden z najwiekszych klamcow branzowych.
Kojima, Vavra, Molyneux. Wina fanow oczywiscie. Gry sa bardziej lub mniej udane, ale to fanboje robia z nich nie wiadomo co.
Nie gram w gry MMO ale lubie czytac o takich akcjach. Dawajcie tego wiecej.
A przy okazji trzeba byc ciezkim zjebem zeby w realu niszczyc pomnik z gry :)
W Pathfindera nie gralem, nie lubie ruskom nabijac kabzy, zwlaszcza jak olewają język polski.
Ale tak, to Diablo, wszystko sie rozbija o nowy loot i nowe silniejsze stwory do zabijania. Przejdz glowna kampanie i wystarczy (jesli grasz tylko dla fabuly). Jak grasz dla rozgrywki, szukania dobrych buildow i farmienia przedmiotow, to mięsko dopiero zaczyna sie tutaj.
Calkiem fajna gra, choc poczatek nudnawy (slabe bronie, dopiero pozniej jest fajniej), no i gra jest ciut za dluga i pod koniec zaczyna nuzyc.
Ale generalnie jak najbardziej na plus, jak ktos lubi tego typu shootery.
Jak juz w wywiadzie gada ze te postac bedzie mozna postawic obok Morgana czy Niko, to na stowe tak nie bedzie.
To ma byc przelomowa gra?
A Diablo 2 ma moze slabszy klimat niz jedynka (choc pierwszy akt, koncowka trzeciego, czwarty nadal sa swietne), ale ma zdecydowanie lepszy gameplay.
Fallen order byl okej grą, ale dwojka mnie juz wynudzila, nawet jej juz chyba nie skonczylem, wieć na trojke jakos specjalnie nie czekam.
Remake Kotora za to biore od razu, jedna z niewielu gier ktora rzeczywiscie zasluguje na odswiezenie.
Serial mozna obejrzec na TVP vod za darmo jakby ktos chcial.
Filmu nie polecam bo to kasztan.
Ktos mi wytlumaczy jak to ma dzialac? Czemu inni gracze nie moga zdobyc tych receptur normalnie? Czy nie mozna ich wydropic? Kupic u npc?
Ale nawet jak powybierac te lepsze, to i tak jest tego stanowczo za duzo.
Dalem serduszko za ciezka prace, sma lubie indyki ale nie do ogarniecia ta lista, za duzo tego. Powinno byc 5 indykow na rok albo lista top 30.
Albo moze podzial na gatunki by pomogl.
Nad Galaxy racerem ciagle sie waham, bo nie cierpie rogali, ale gra wyglada zacnie i jest podzial na akty, czyli nie trzeba od zera po failu powtarzac wszystkiego, wiec moze ta rogalowatosc nie jest az tak upierdliwa jak zazwyczaj.
Hellraiser tez mnie ciekawi, ale poczekam na recenzje, dlugo nie bylo zadnej gry sygnowanej nazwiskiem Clive Barker, nie wiem czego sie spodziewac.
Okradziona z gry roku to zawsze bedzie dla mnie RDR2 w 2018. Wygral God of war, przeciez to parodia.
Gry lepsze od Gothica- przeciez tu mozna randomowo wybrac 9 gier, efekt bedzie ten sam :)
Forgive me father za to sie podobalo i rozgrywka i klimatem, stad obecnosc w wysokim tierze.
A w Super Metroida zwyczajnie nie gralem. W jedynego starego "Metroida" w ktorego gralem to byl AM2R, ale to nieoficjalny remake.
W porownaniu do Wladcy te Hobbity to strasznie slabe filmy. Ale tak to jest jak sie ma malo materialu zrodlowego i zaczyna wymyslac bzdury.
Glosniki albo monitor sa generalnie niezniszczalne (chyba ze usterka).
Myszki jednak wymieniam- mam logitech g203, pasuje pod moja reke, ktorys z kolei egzemplarz tego samego modelu bo w kazdym psuje sie scroll (ogolnie nie polecam, ale sie reka przyzwyczaila i dosc tani to kupuje). Sluchawki tez (mialem Siberia v2, ale nie da sie w tym grac, jak grzejnik, a na tym czyms co lezy na glowie zostawalo tyle syfu ze wywalilem w cholere). Potem kupilem jakies nonamy ale tez bez szalu i przestaly łączyć.
Poki co gram bez sluchawek, bo olalem multi.
Wslizg przy bieganiu to standard w tego typu grach, jak stoisz to odskok albo odskok podwojny (jak nacisniesz 2x). Mnie sie gralo bardzo dobrze, jedyne do czego mialbym zastrzezenia to boss jakis taki zbyt szybki, nie wiem ale cos mi w nim nie pasowalo. To samo lucznicy, strzasznie szybkie te strzaly i ciezko ich uniknac wslizgiem. Git gut i te sprawy, ale mogliby to ciutke zluzowac.
Chyba nasi znalezli sposob na wygrywanie. Wystarczy ze przeciwnicy są duzo gorsi i grają w oslabieniu przez czerwoną kartkę totalnie z dupy.
Nie umiem udawac ze sie czyms zachwycam. Nie umiem gadac o pierdołach z obcymi (tzw. small talk).
Zdecydowanie Cyberpunk i Wiesiek. Polskie gownoportale o grach tylko o tym pisały w kółko.
Uwielbiam argumenty o złym designie. Dalej, uczcie Miyazakiego jak się gry robi hahah
I tak 4 razy. Nie czulo sie tu progresu ani jakiejs glebszej historii. Dlatego dla mnie dwojeczka zawsze byla fajniejsza, chociaz nie ukrywam ze okultystyczny klimat jedynki to cos co bardzo lubie.
Tsushimy bym nie nazwal "nową i ciekawą", to w koncu kolejny otwarty swiat z nudnymi aktywnosciami.
Fajne jest ze walka jest powolna, wymaga zaplanowania, i nie zabijasz pol ekranu wrogow jednym klikiem (jak w trojce/czworce).
Ale to ganianie za wrogami strzelajacymi mnie doprowadzalo do szalu. Albo stoi gostek i klepie ataki w powietrze, a na przeciwko goblin tez klepie w powietrze, bo zaden atak nie trafia ;P
Niech lepiej pokażą jak gra wyglada na bazowym PS5, albo Xboxie. Od razu hajp opadnie ;)
Pistolet jest bardzo slaby a jego upgrady bardzo delikatnie zwiekszaja dmg. Postac jest bardzo powolna (np. w walce ze stonoga jak cie wywali to ciezko wstac zanim cie zaatakuje 2gi raz).
Grafika monotonna.
Mialem kupic, ale zrezygnowalem.
Soulsy 2 to najlepsza gra z trylogii
Najlepszy PoP to ten z Eliką
Najlepszy Wolfenstein to ten z 2009
Seria Gta jest przereklamowana i nudna
Wiedzmin 3 to generalnie sredniak z kiepskim gameplayem, ratuje go tylko fabula/dialogi
Gry Bethesdy maja zajebista eksploracje i duzo lepszy gameplay niz Wiesiek (ale za to slabą fabule)
Clair obscur to nie jest gra indie
Silksong jest duzo lepszy od Hollow knighta
Valorant jest lepszy od CSa, a LoL od Doty
Doom Eternal to najslabszy z Doomow (i nowych i starych)
Pierwszy Lords of the fallen nie byl taki zly jak o nim twierdzą
Gameplay w Diablo 1 ssie
Upierdliwosci nie zauwazylem, nie wiem co to znaczy w kontekscie tych gier. Meczące? Dokuczliwe? Nie stwierdzilem.