Ja to bym przełożył premierę po raz fefnasty, ale skoro już wydali to niech walczą.
PC Masterowie dostają po 14 latach port bez żadnych ulepszeń za 220 zł, czyli resztki resztek ze stołu co nawet pies wzgardził, ale uważają, że jak Sony wydaje swoje exy na PC to po coś innego żeby zarobić na odpadach xD.
Żaden z was pacany nie przeczytał artykułu tylko pluje się o clickbait w tytule?
Ubisoft zachęca do rozpoczęcia gry od nowa żeby ponownie doświadczyć już poprawionej gry.
Nie zmusza, nie wymaga.
Polaczki plujaczki.
Kiedy ostatnio zapowiadali mocne uderzenie to pokazali akcję promowania indyków i cyk juz 30 gier na pokazie xd
Jakbym w 2015 roku, po ograniu ostatniego Batmana wiedział, że na następną grę Rocksteady będę czekał ponad 8 lat podczas których jedyne co zrobią to wyglądający gorzej niż Arkham Knight lootershooter z mikropłatnościami, to bym dostał depresji.
Jaki piękny, PeCetowy ból dupki widzę w komentarzach xd.
Przecież każdy z was ma w domu potwora który to pociągnie w 4k na ultra. O co ten skowyt?
W tym mocarnym dla graczy roku oczywiście trafiają się rozczarowania.
Czy to przypadek, że 70% tych rozczarowań to exy Microsoftu?
Pc dostaje wszystko lata później. Ale jak się nie ma co się lubi, to się cieszy z takich ochłapów;)
Nie ma żadnej zauważalnej różnicy.
Moim zdaniem lepiej grać po nowemu, bo to system przerobiony pod granie od razu w całą trylogię.
Ale jakie sprzedaje? Udostępnienie pierwszej części gry po latach gdy na horyzoncie kontynuacja to zabieg marketingowy a nie sprzedanie się.
Bo kiedy już naprawdę nie idzie, kiedy brakuje pomysłów chwytasz się tego jednego który zawsze działa. Nostalgii.
Wspomnę tylko, że Twitterowe konto zarówno EA Polska jak i community managera Pani Subbotko na grzeczne pytanie dlaczego są tak leniwi i kłamią z okładki odpowiadają banem.
Chwila. Dobrze zrozumiałem?
Mało, że naklejka na pudle kłamie, to jeszcze dodatki, które nie były po Polsku nadal nie są?
No no mnie zaraz jasny strzeli. Co za fuszerka.
Nie wiem czy pamiętacie, ale niektóre dodatki do np ME2 nie miały nawet polskich napisów.
Jeśli tak to zostawili, a wiemy, że mogli, to będzie skandal.
Przecież to zwiastun tego, że ceny pójdą w górę. Za każdy dobry gest korporacji płacimy my, klienci.
85% jego przedpremierowego wywiadu dla gola było zwykłym kłamstwem a teraz zgrywa ofiarę. Żałość.
Będę szczery. Bez super lachonów na pierwszym planie jakoś nie chce mi się w to grać. Stulejarskie podejście dzięki któremu dałem sobie szansę pokochać Automate.
Opłacam Game Passa od dwóch lat. Od pół roku nie odpaliłem tam żadnej gry nie ma tam nic interesującego. Ograłem co było do ogrania i omijam gruz grając w to co sam zakupiłem.
Dzisiaj 19.03. łatka miała być w lutym. Dodać dwa tygodnie opóźnienia. 14 dni. Nadal w plecy. Żenada.
Panie Prezesie, jakby to Panu powiedzieć...
Cyberpunk i Anthem czegoś mnie jednak nauczyły. Pierwsza jest niegrywalna na mojej konsoli (a przypominam, że na nowsze konsole żadnego CP nie ma), drugą to najdroższa podstawka pod piwo w moim życiu. 10 lat wsparcia skończyło się na dwóch latach reanimacji.
Miała być potężna łatka a wyszedł skromny hotfix. Gra na Xboxie One nadal jest niegrywalna i to mimo tego, że stała się zauważalnie brzydsza. Policja nadal nie działa, AI postaci leży i płacze. Szkoda gadać co za żenada.
Uprzedzam wszystkich mędrców: ta gra nie wyszła na konsolę nowej generacji.
Droga redakcjo. Idziecie na dno razem z kolegami z CDP Red. Co za żenada i brak obiektywizmu. Co za kolesiostwo i tanie zarabianie na kliknięciach. Vermi już kiedyś was wystarczająco podsumował, pijawy.
Powiedz to RDR 2 albo Horizon Zero Dawn. Poza tym co niby takiego skomplikowanego jest do liczenia w CP2077? Kukły przechodniów? Oskryptowany ruch uliczny? To gra fabularna w makiecie otwartego miasta, tylko makiecie. Obok GTA V z poprzedniej generacji to nawet nie leżało.
Jak za pomocą jednej premiery zniszczyć swoją reputację. Co za żenada, co za cwaniactwo.
Oby dostali po kieszeni.
Panie Żenujący. Kupiłem grę na Xboxa One. Keanu na scenie zapowiadając grę miał za sobą logo Xboxa Ona. Kupiłem grę na konsolę na którą gra była pisana i zapowiadana. Gra mało, że wygląda obleśnie brzydko, jest pusta, wymarła, to ma góra 25 klatek w lepszych momentach. Przypominam, że ta gra nie wyszła na Series X i PS5. To jest skandal i możesz sobie myśleć co tam chcesz, bo jesteś krótkowzroczny i nie widzisz co za wałek się odwalił. Pozdro.
Chłopie Valhalla przy tym działa jak złoto. Każda inna gra wydana na konsole tez. Tylko CP jest tak brzydkie i niepłynne, w dodatku pełne bugów, że odechciało mi się grać.
Idę ulicą, bo jechać się praktycznie nie da, nie w 15 klatkach, przechodzę obok jakiegoś obozu czy coś i zaczynają do mnie strzelać. Momentalnie zacinka, a potem gra ledwo działa. Krztusi się. A to wszystko w oprawie graficznej która wygląda jak poniżej niskich na PC, czyli coś, co się uzyskuje grzebiąc w plikach. Skandal. Redzi ukrywali wersję na One i 4 i robili to z premedytacją. Zakaz publikowania nagrań przed premierą tylko to potwierdza. Ale GOL robi za dupochron i udaje, że szambo nie wybiło.
GOL tarczą ochronną dla partactwa Redów.
A fakty są takie, że ja na mojej konsoli ledwo mogę w to grać. Wygląda jak kupa, jak gra z PS2 i mimo tej brzydoty ledwo działa. Płynna rozgrywka to luksus dostępny wyłącznie w zamkniętych pomieszczeniach w których nic się nie dzieje. Jakakolwiek akcja czy chociażby zwiedzanie miasta samochodem momentalnie sprawiają, że gra staje się niegrywalna. Nie da się grać jak człowiek. I mam gdzieś pozytywne opinie. Kupiłem grę na konsolę na którą była zapowiedziana i nie mogę grać. Mimo przekładania premiery fefnaście razy, mimo wykorzystywania pracowników ponad ich siły. Mimo zapewnień, że gra działa płynnie. Nie ma na to wytłumaczenia. Nie i koniec.
Wszystkie łatki. Gra jest ledwo grywalna i naprawdę, naprawdę brzydka. Najlepsze jest to, że koleżanka z One X ma dokładnie takie same odczucia.
Przykro mi to pisać, ale CP2077 wygląda jak kupa i działa jak kupa na XOne. I nie interesuje mnie gadanie o słabej i starej konsoli, bo przypomnę tylko, że żadna wersja na nową generację nie istnieje.
A to jest 720p, niskie detale, niewielki zasięg rysowania i cienie których prawie nie ma. Na domyślnej dla tej gry konsoli. Na konsoli, na którą gra była pisana. W otwartym świecie gra działa na granicy grywalności, stając się niegrywalna w trakcie samochodowych strzelanin.
Masakra.
Robią grę 8 lat. Zapowiedź 5 lat temu. Zapowiedź na, obecnie już poprzednią generację. Trzy przełożenia premiery. Wychodzi gra która na konsoli poprzedniej generacji (a więc platformie docelowej) wygląda jak kupa w 720p bez cieni (choć może oglądałem gameplay przed łatkami) i jeszcze jest mocno krótka.
Trzeba będzie grać na najwyższym.
Pluszaki, poradniki, plakaty, figurki, czapki, kominy, pociągi i szyny... Tylko gry nie ma.
Marketingowy bełkot. Prawda jest taka, że ta gra jest skonstruowana w specyficzny sposób. Mianowicie, świat istnieje tylko tam gdzie sięga kamera. Jak gracz czegoś nie widzi to tego nie mam. Dlatego każda ingerencja w pole widzenia może narobić kłopotów.
Dzięki za rady. Kupiłem Oleda. Obraz żyleta, coś pięknego.
Mam dwa lata gwarancji, więc póki co mogę korzystać w spokoju:)
Ja ci wierzę, artykuły które podlinkowałeś również czytałem.
Sedno sprawy tkwi w tym, że wypalenie takiego ekranu w końcu nastąpi. Nie po dwóch latach, ale nastąpi. Wiem, że nic nie jest wieczne, nie jestem głupi. Ale poprzedni tv służy mi od 10 lat i dopiero od dwóch widać na nim ślady zużycia. Gdyby taki OLED mógł dociągnąć do 5 lat to ja jestem zadowolony i go biorę.
Telewizor potrafi u mnie pracować regularnie po 8-12 godzin dziennie. Nie oglądam przez ten czas kanałów informacyjnych, ale piłkę nożną już się zdarza.
Tak czy inaczej dzięki, złagodziłeś trochę moje obawy:).
Ten konkretny Sony jest z kolei znany z tego, że ma zbyt wolny procesor żeby przetwarzać płynnie Netflixa w 4k i, że Dolby Vision robi z filmowymi napisami sieczkę.
Zdaję sobie, że w internecie już tak jest, że każdy problem jest wyolbrzymiony. W sumie technologia OLED ma już kilka lat i może coś się choć trochę poprawiło. Podejrzewam też, że takie wypalenie osiągnięte w warunkach domowych to jednak coś, ale wydając 5 tysięcy chciałbym mieć tv przy którym nie będę miał z tyłu głowy myśli, że muszę zmienić kanał, bo inaczej nazwa stacji zostanie na zawsze.
Wiesz, normalnie bym ci uwierzył, ale moja sąsiadka po 2 miesiącach ma plamy po pasku TVN24 który ogląda rano i wieczorem. Bez dowodu który zobaczyłem na własne oczy bym tak nie napisał.
Witam. Szukam tv, jak w tytule i im dłużej szukam tym bardziej mam ochotę rzucić to w cholerę. Każdy ma wady, nawet jeśli nie tak oczywiste.
Stanęło na trzech modelach.
Samsung QE55Q70 RAT
Sony KD55XF9005
LG OLED 55B97LA
Który? Według was. Bo ja już nie wiem. Samsung spoko, tylko ma Samsungowy system i za dwa lata może tam nie być nawet Netflixa. Sony ponoć tnie na Netflixowych filmach w 4k i ma problemy z Dolby Vision (czy jakoś tak). LG to wiadomo- Wypalający się OLED więc jestem mu najmniej przychylny.
Pomocy!
No i po co ja wam elito PCMRowa z GTXami 750Ti testowałem to przez rok na konsoli? XD
ukończyłem TOU i jestem zachwycony. Nie mogłem się oderwać. Ale... Nie grałem na najwyższym poziomie trudności, wykonałem wszystkie questy, w tym questy dla załogi, a w zakończeniu mam, że Parvati nie przeżyła. Tylko to jedno głupie zdanie dotyczące mojej ulubionej postaci. Jak mogła nie przeżyć jak stała obok mnie gdy strzelałem do finałowego typa.
Też mieliście taki błąd?
Wejście ukończyłem TOU i jestem zachwycony. Nie mogłem się oderwać. Ale... Nie grałem na najwyższym poziomie trudności, wykonałem wszystkie questy, w tym questy dla załogi, a w zakończeniu mam, że Parvati nie przeżyła. Tylko to jedno głupie zdanie dotyczące mojej ulubionej postaci. Jak mogła nie przeżyć jak stała obok mnie gdy strzelałem do finałowego typa.
Też mieliście taki błąd?
Forumowicze. Potrzebuję pomocy. Szukam drukarki 3 w 1, atramentowej. Najlepiej żeby tusz był w miarę tani a samo urządzenie proste w obsłudze.
Polecacie coś?
W tym roku za sprawą zakupu XOne i game passa stałem się ogromnym fanem Gears of War.
Pytanko Pany.
Jak najtaniej zdobyć całą kolekcję, tj. GoW, GoW 2, GoW 3 i Judgement w ramach wstecznej na XOne?
Wiem, że była dodawana jako kody do Gears of War Ultimate, ale to tylko do końca 2015.
Wiem też, że kody były dodawane do GoW 4, nawet znalazłem na Olx kartkę z tym kodem, ale nie wiem czy to też nie miało terminu ważności.
Pomożecie?
Uwielbiam ten tryb, można pograć bez spiny.
Ale jest mega losowość. I nikt mi nie powie, że nie. Bo jaki ja mam wpływ na to, że na początku nie dostaję itemów? Albo gdy buduję skład pod obrażenia a wypadają mi itemy defensywne? Albo gdy za nic na świecie nie mogę wyzłocić żadnej jednostki (podczas gdy kuzyn z którym często gram potrafi mieć 6 złotych jednostek)
Mam zmieniać cały build, przebudowywać synergię pod postacie, które akurat mi lecą chociaż za chwilę walka ze smokiem?
Losowość.
Spoko, niech zarabiają na każdym froncie byle było za co zrobić Darksiders IV z Waśnią (chyba, że ten spin-off załatwia sprawę, wtedy czwórka z całą czwórką).
Szukam sobie drugiego pada. Najlepiej najnowsza wersja i tanio;p
Interesuje mnie najbardziej aktualny model. Z tekturowanym plastikiem i wejściem 3.5.
Ten jest podejrzanie tani https://www.morele.net/gamepad-microsoft-xbox-one-wireless-controller-bialy-tf5-00004-1723151/
A ten, po rabacie jest nawet dyszkę tańszy niż morelowy, ale nie wiem czy to najnowsza wersja.
https://www.euro.com.pl/kontrolery-do-gier/microsoft-xbox-one-s-wireless-controller-czarny.bhtml
Który?
Pytam znawców.
Gdyby ktoś kiedyś odnalazł ten wątek i miał podobne pytania oto stanowisko supportu Microsoftu:
-Z grami nie ma problemu.
-Z filmami Blu Ray nie ma problemu- Australia to ten sam region BR co Polska
-Z gwarancją nie ma problemu
-Z kodami na Golda, EA Access i Game Pass nie ma problemu- to kwestia regionu konta a nie napędu w konsoli, bo to napęd ma region locka.
-Ze wsteczną kompatybilnością też nie powinno być problemu mimo, że gry na X360 miały blokadę regionalną. Tutaj wystarczy, że gra jest na liście wstecznej kompatybilności.
-Problem z filmami na DVD niestety nie do przeskoczenia.
Miłego.
A orientujecie się może jak z gwarancją? Będą problemy? Bo konsola kupiona jakby nie było w Polsce. A region (znalazłem maczkiem na pudełku) Australia.
Kolego od regionów. Jeszcze jedno pytanie. Czy kody np. do usługi Game Pass czy Golda mają region locka?
No w sumie jest jasno napisane, ale obecnie wolę się upewnić jak tylko mogę.
A ja się ucieszyłem, że znalazłem u nich konsolę bez zestawu gier.
Od wieków kupuje na morelach. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Cena nawet nie grała roli.
Witam. Kupiłem na morelkach Xboxa One S. Goły. Bez gier. Wszystkie nabyłem cyfrowo. Ale w końcu postanowiłem sprawdzić napęd i włożyłem film dvd. Błąd. Film przypisany do regionu 2, konsola do regionu 4. Czy to normalne czy morelki zrobiły mnie w konia? Polska znajduje się w 4 regionie? Da się to zmienić?
Ps. No i najważniejsze. Czy gierki kupione na płytkach normalnie w polskim sklepie odpalą? Zbliża się Anthem i wolałbym uniknąć niespodzianki.
Kolejny głupkowaty loot shooter na rynku. Może ja jestem za stary, ale za nic na świecie nie rozumiem przyjemności z grania w grę, w której godzinami strzelasz tylko po to żeby dostać nową broń dzięki której kolejne godziny strzelania będą miały inne cyferki.
Do jasnej ciasnej, GDZIE JEST DŹWIĘK PRZY ZDOBYWANIU ACZIKA? Czy tak trudno jest dodać opcjonalny "blip"?!
Fanowskie Scholar of the First Sin?
Biere!
HED, czekam na materiał.
#hedmusisz
To ja się podepnę pod forumowych znawców.
4k, 65 cali, 4x HDMI.
Cena 4-5 tysięcy. Chyba, że da się taniej wtedy wiadomo :D.
A was to ani trochę nie martwi?
Battlefield sprzedaje się kiepsko, Tomb Raider sprzedaje się kiepsko, Fallout sprzedaje się dramatycznie, Assassyn gorzej od poprzednika. Jedyne RDR 2 sprzedało się jak na tytuł AAA przystało.
Nadciąga kolejny kryzys branży gier. Zobaczycie.
Gier jest za dużo, są drogie w produkcji, a te najdroższe zaczynają zarabiać za mało.
No i dupa zbita. Czwórki i Piątki (z całą czwórką) nie będzie. Dramat. Mój osobisty dramat.
A zwykłego dźwięku do wyskakującej wiadomości czy osiągnięcia nadal nie ma. Nie mówiąc już o wygodnym oglądaniu profilu znajomych w Big Picture.
Witam, chcę kupić Fife 19
https://www.cdkeys.com/pc/games/fifa-19-pc-origin-cd-key?mw_aref=b4a43cc4669c749fa6aff2201bb7bb27
Na liście wersji językowych nie ma polskiego. Dzięki Bogu.
Dlatego mam pytanie. Czy w ogóle aktywuje to na moim koncie Origin? Czy będę mógł grać w angielskiej wersji? A może w ogóle gra zniknie z mojej biblioteki jako niezgodna z regionem?
Bethesda wzięła z Fallouta 4 wszystko co było ch*jowe i zrobiła z tego nową grę.
Nie mam pojęcia co trzeba mieć w głowie żeby to kupić. Naprawdę nie mam pojęcia.
Jak już gdzieś pisałem... zrobienie tego czegoś, całej tej karcianki w ogóle to było marnowanie mocy przerobowych. A można było wstępnie tworzyć Wiedźmina 4 żeby po CP 2077 nie zaczynać od zera... albo tego CP 2077 przyśpieszyć.
To nie. Zrobimy karciankę, chociaż na rynku nie ma miejsca na kolejną. Nie siadło? No to wymyślmy jak dodać do tego kampanię, może przynajmniej tak skusimy ludzi?
Wyszło kiepsko? Andrzej chce kasy? Akcje lecą w dół?
Cholera było robić Wiedźmina 4. Albo jeszcze jeden dodatek do Dzikiego Gonu.
Nie tylko w ramach nc+. Wystarczy, że masz u swojego dostawcy wykupiony pakiet HBO. Nie ma znaczenia czy to nc+, INEA czy inna kablówka.
Dla ogromnej większości świata ta Twoja "trylogia" zaczyna się i kończy na Dzikim Gonie. Mówiłem, mówię i mówił będę, że robienie CP2077 zamiast Wiedźmina 4 to błąd.
Bo Sony pod tym względem jest zaskakująco bierne i robi swoje, drewniane niczym gra sprzed dwóch generacji, GT przez fińset lat.
Co za bieda, co za nuda!
Przez całą grę mamy dwa ataki, dwa ogłuszenia, parowanie i unik. Nie zmieniamy broni, nie zmieniamy tarczy, nie ma kombosów ani taktyki.
Przez całą grę tłuczemy w kółko armię klonów składającą się z kilku typów przeciwników: Gamoń zwykły, gamoń z tarczą, gamoń z dwoma mieczami, duży gamoń z wielką bronią. Bieda. Starcia z bossami to bieda skandaliczna. Jest ich kilku i na każdego jest sposób. Czy kreatywny? Gdzie tam. Jednemu wchodzi tylko parowanie, innemu tylko unik a jeszcze innemu wyłącznie ogłuszenie.
System wykończeń też jest kiepski. Nawet jak się pomylisz to gra skończy za ciebie. Dostaniesz mniej punktów, ale nic na tym nie tracisz, bo rozwój postaci jest zwyczajnie śmieszny i zbędny. Nic nie daje (zwiększenie zdobywanego doświadczenia o 1%!).
Gra jest ładna, ale to jej jedyna zaleta. Bo chodzenie po nudnych korytarzach i klepanie monotonnym systemem walki monotonnych wrogów (przerywane kilkusekundowym i nudnym strzelaniem ze stacjonarnej kuszy i wydawaniem rozkazów) jest tak słabe, że aż wstyd. Wcale się nie dziwie, że Xbox One skończył jak skończył, skoro jeden z nielicznych exów ma tak mało wspólnego z grą a tak dużo z benchmarkiem. Dawno żadna gra mnie tak nie wymęczyła.
Ale wiecie (mówię do psychofanów wojujących o prawdziwą prawdę w komentarzach), że 99,95% ludzi ma na to wywalone? Ta modyfikacja powstaje tak długo, że znudziło się nawet czekanie na nią. Będzie to będzie i naprawdę nikogo nie obchodzi kto co w niej robi/zrobił. Powiem więcej. Jak cały ten projekt pieprznie to również #nikogo
Ratujemy dupsko, bo pre-ordery idą marnie. Czyli jednak nie są tak twardzi w obronie swoich przekonań. Pieniądz potrafi przekonać.
A ja właśnie tyle grałem i wiesz co powiem? Że sama gra notuje delikatne skoki, często nawet nie do przodu. 7 nowości na edycje z czego 5 nie działa a z pozostałych dwóch wycofają się łatkami. Najgorsze jest to, że każda łatka zmienia gameplay. FIFA z października nie jest tą samą grą w marcu. Tak samo FIFA z marca jest inną gra niż FIFA z czerwca.
Wszystko ładuje się w UT. Poza UT leniwe renifery zmienia co najwyżej tło w menu. Byle było coraz więcej wysoko ocenionych kart żeby banda baranów wydawała kasę na mikropłatności.
BioWare stara nam się wmówić, że robią dobra grę.
Niech ktoś ich w końcu kopnie w dupę, bo to co ostatnio wygadują to odlot totalny.
Wszystko. Kolorki, stylistyka, system walki, dialogi... ale nie FPP!
Jak to okropnie wygląda... wszystko z widoku pierwszoosobowego. Sztucznie, tandetnie.
No i przeciwnicy to gąbki na obrażenia. Od tego jest Destiny czy iny badziew.
Problemem z recenzją Fify ostatnimi laty są jej aktualizacje.
Fifa 18 po kilku miesiącach to zupełnie inna gra niż w dniu premiery.
Daj jeszcze miesiąc-dwa na samych screenach i pompowaniu balonika. Ludzie beda mieli CP2077 dość.
Andromeda może jednak nie była taka zła... Jakim cudem w korpoświecie ktoś może w ten sposób promować grę? Przecież oni się wręcz proszą o finansową klapę.
Ja rozumiem, że to gra z 2010 i wtedy konsole działały na węgiel, ale kontrole nad kamerą to mógłbym mieć! Największy i najtrudniejszy przeciwnik w grze- kamera!
Bez przerwy z nią walczę, ujęcia ustawione są odgórnie. Twórcy wiedzą lepiej niż ja które ustawienie jest najlepsze, jest to o tyle idiotyczne. że prawa gałka nie ma zastosowania- przynajmniej do momentu w którym się znajduję.
Bez przerwy mam za plecami jakiegoś wielkiego pająka czy coś i nawet nie widzę (bo nie mam takiej możliwości) kiedy atakuje!
Szkoda mi życia na granie w coś tak irytującego. A szkoda, bo to zapewne bardzo dobra gra.
No nie rób jaj. Zagrajnik, Quaz, NRGeek, nawet lachon Brunecia pojechali, a Największy Polski Portal o Grach siedzi w domu?
Straszny wstyd.
Poczekam na RTX 2050Ti i kupię za 1000 zł.
1000 zl- oto maksymalna kwota jaką mam zamiar zapłacić za kartę graficzną. Gdybym miał wydać wiecej... Wybieram konsole.
Battlefield V to póki co powinien się martwić samą premierą. Na wielu stronach można przeczytać, że jego pre-ordery sprzedają się o 85% gorzej od nowego CoDa, co jest miażdżącą porażką i rzuca nowe światło na ostatnie odejście tego gamonia, który radził graczom na co wydawać ich pieniądze.
Wisi mi to i wisieć będzie gdy zakupię kartę pokroju 1050Ti za 500 zł i będę w pełni zadowolony grał na średnich w FullHD przez dwa lata.
Uwielbiam zwiastuny każdej strzelanki od DICE bo są pełne głupoty i akcji której nigdy nie zobaczysz grając.
Tylko w zwiastunie od DICE możesz stanąć na górce w pełni wyprostowany i bezkarnie nawalać do baranów u dołu z których ŻADEN CIĘ NIE TRAFI.
Tylko w zwiastunie widzisz grę drużynową, rajdy czołgami, bitwy powietrzne...
Generalnie wiecznie widzisz sukces i epickość.
A jak to wygląda w praktyce- wszyscy wiemy.
To doprowadzi do kolejnego kryzysu w branży gier.
Studia zaczną tworzyć gry-usługi. Gier-usług będzie zwyczajnie za dużo i każda która nie osiągnie chorego pułapu zysków zostanie zlikwidowana a twórcy zwolnieni. W efekcie pozostanie kilka gier które będą zarabiały i nic więcej. Nic. Koniec.
O tym, że wszyscy razem stanowią 15% populacji bo reszta gra na PS4 to nie wspomną?
Aż nie wiem co gorsze. TLJ i Mary Sue w postaci Rey czy to.
Dobrze, że są Historie.
Sony, tak jak zapowiadało, skupiło się na 4 głównych exach które są najbliżej premiery (?) - wnioskuję, bo ni było słowa o tej grze z zombie. Niewiele? Być może, ale każda z nich zrywa beret.
Spider-man wygląda obłędnie.
Gry ciekawe, ale exy?
Nawet jeśli z litości zliczyć exy wspólnie z Windowsem to wciąż są tylko 4. Zestaw trzech obowiązkowych Halo, Forza, Gears i wiecznie zapowiadany Crackdown 3. MS znowu dał dupy. Sony znowu ich zje.
Witam, system p2w ponoć naprawiony, gra obecnie za 80 złociszy. Tylko czy ktoś w to gra?
Jak jest z liczbą graczy w naszym rejonie? Istnieją martwe tryby gry? Długo się czeka na mecz?
Nie chcę powtórzyć wtopy z pierwszym Battlefrontem którego kupiłem 10 mc po premierze na promocji żeby się przekonać, że gra w niego 1000 osób na całym świecie.
I tu Cię kolego zmartwię, bo z naprawdę bardzo wiarygodnego przecieku sprzed miesiąca (gość przewidział wojny klonów w BII oraz bohaterów których wraz z nimi dodadzą) EA "opuszcza okręt" gdyż bez mikropłatności im się nie opłaca tworzyć nowej zawartości. Grą zaopiekuje się skromny oddział ludzi, resztę przeniesiono do (zapewne Battlefronta III) innych projektów. I to tyle z szumnie zapowiadanego długo rozwijanego ostatecznego doznania Star Wars. Bez kutasiarskich mikropłatności nie opłaca się bezpłatnie rozwijać drogiej gry AAA. Oto rynek gier 2018.
Jako, że jest totot obecnie na promocji (80 zł) to mam dwa pytania do obecnie grających:
- Wciąż pw?
- Jak z populacją na PC?
Przygnębiająca konfa. Obrazuje wszystko co obrzydliwe w obecnej branży gier. Strzelanki, multi strzelanki, skrzyneczki, sportowe ze skrzyneczkami, usprawiedliwianie skrzyneczek i dwa indyki dla zmyłki. A to jak bardzo zeszmaciło się BioWare to aż ciężko w ogóle pojąć. To studio zrobiło kiedyś Kotora i Mass Effecta! Teraz robią badziewne Destiny dla EA.
Powróciłem do czasów Starej Republiki po latach i...
K**wa jakie to jest dobre.
Gra ma 15 lat, nie ma otwartego świata, 100 godzin rozmemłanej rozgrywki, miliona zadań pobocznych które polegają na beznamiętnym zbieraniu śmieci, zręcznościowego systemu walki, lootboxów, skórek, multika, battle royale, obowiązkowego bycia online, dlc, bonusu dla pre orderów i JEST GENIALNA.
Ma wciągającą fabułę, postacie z krwi i kości, questy które mają znaczenie, taktyczną walkę, rozbudowany system moralności, nie prowadzi za rączkę, sprawia, że autentycznie wsiąkasz w ten świat.
15 lat temu pewnie miała sporo wad, ale z obecnej perspektywy kiedy widzę w jakim kierunku zmierzają gry- absolutne 10/10
Pod tym względem Bioware dało ciała.
Wszystkie wybory w poprzednich częściach nie mają znaczenia, bo w razie czego "nie ten to inny".
Każdego w razie zgonu w 1 i 2 zastępuje ktoś inny.
Nawet radę.
Nie miałem żadnych oczekiwać. Nie liczyłem na nic.
A i tak czuje się zawiedziony. Tragiczny kierunek obrało DICE.
Sprawdź znaczenie słowa "hejt" gościu.
Hejt to nieuzasadniona nienawiść. A Battlefielda V gracze krytykują Z KONKRETNYCH POWODÓW.
@up
A powiedz mi, panie kolego jak to kiedyś działało?
Płaciłem na grę, strzelankę multiplayer i mogłem grać. Nie było lootboxów, DLC, Premium, skinów, ba! Twórcy czasami sami dodawali mapy zupełnie za darmo niejako w podzięce, że kupiłeś ich produkt i nadal się nim cieszysz.
DICE i dobry singiel? CoD pod tym względem kopało im dupska tak bardzo, że w BF1 poddali się i zrobili po prostu kilka niepowiązanych ze sobą historyjek (czyli tak jak im wyszło w Bf3 i Bf4;p).
Jak na ironię CoD rezygnuje z kampanii dla jednego gracza, więc DICE w końcu ma szansę zrobić lepszego singla od nich xD.
Skoro w BF1 było pełno broni maszynowej, jakieś zbroje Iron Mana, to w II WŚ oczekuję przynajmniej eksperymentalnej broni obcych w posiadaniu której był Adolf.
No i koniecznie armia USA w DLC, rozwój postaci oparty na płatnych ("opcjonalnie") skrzynkach.
Nie chce mi się tego instalować, więc zapytam tutaj. Czy mechanika gry została zmieniona przez brak mikropłatności?
Na pewnym etapie gra wręcz wymuszała nudny grind żeby skłonić do łatwiejszego rozwiązania- mikropłatności.
Dobrze zrozumiałem? Jeśli będę chciał pograć w łóżku to muszę mieć podpięty padzik bezpośrednio do tabletu czy wystarczy pad podłączony do kompa a obraz na tablecie?
Nie potrafimy zrobić BR. Zanim się nauczymy i ją zrobimy to minie z 7 lat...
John, powiedz, że gatunek BR nas nie interesuje. Co nie łykną? Od 10 lat łykają jak pelikany, że PC nas interesuje jako platforma i że inwestujemy w gry ekskluzywne.
Sprzedaż całego konta Steam to nie sprzedaż konsoli i gierek, gdzie wszystko możesz sprzedać osobno.
Co mi z jego 170 gier skoro interesują mnie może 4, a 150 mam na swoim koncie?
Dlatego konta Steam, Origin, Uplay są tak śmiesznie tanie (pomijam kwestię legalności), bo mozesz mieć 1000 gier, ale nie znajdziesz kupca na wszystkie łącznie.
Oglądaj film z 35 głównymi bohaterami. Narzekaj, że bohaterowie nie przeżywają wewnętrznych dramatów.
Ten film to odpowiednik komiksowego eventu. Bohaterowie mają się rozwijać w swoich filmach (komiksach) a w czasie eventu mają się zebrać i wspólnie naparzać.
Jaki rozwój? Chłopie, obecna generacja jest na rynku od 2013. Jeszcze max dwa lata, choć osobiście obstawiam, że nawet mniej, bo MS dostał ostro po dupie i jego jedyną szansą (bo nie zapowiada się żeby chciał łaskawie stawiać na gry) jest "być pierwszym".
Konsola jest spoko. Podstawowy Xbox One jest najsłabszą konsolą, One X najmocniejszą.
Jeśli chcesz konsolę od zielonych i nie masz tv 4k to i tak lepiej zabrać się za eXa. Podstawowy One wciąż jest w epoce późnego 720p.
„Każda firma ma jakieś ograniczenia, rzeczy, które musisz zrobić, ale EA jest naprawdę fantastyczne, jeśli chodzi o dawanie deweloperom twórczej swobody”
Słuchaj no, gra ma być multi, albo mieć otwarty świat. No i oczywiście ma się opierać na lootboxach. Poza tym rób co chcesz
Odrobinę podbij tekstury i rozdzielczość. Sprzedawaj to jeszcze raz. Branża gier 2018.
Steam to potęga, to jasne. Gdyby tak wypuścić jedną specyfikację komputera, nazwać ją STEAM ONE STEAM (albo równie debilnie) i powiedzieć developerom wprost. Możecie publikować na Steam tylko te gry które będą zadowalająco działać na naszym konsolo PeCecie. To niesamowicie ułatwiłoby sprawę z optymalizacją itp itd.
Inna sprawa, że to wstęp do płatnej gry online na PC .
Zrozumiem drzwi otwierające się w ścianę, ale Geralt i "ten to był zdolny" albo "hehe"? Mój mózg odmawia współpracy.
Dialogi do poprawy.
Ja, człowiek który poddał się przy pierwszym God Eater, widzę na tym fragmencie rozgrywki, że wiele to się nie zmieniło.
- nadal malutkie plansze (pewnie będzie ich z 5 na 100 godzin farmienia),
- nadal brak kontroli nad towarzyszami- debilami,
- nadal manualne sterowanie miejscem ataki- co wymaga niesamowitego wyczucia przy ruchliwych przeciwnikach,
- może tym razem nie poznamy wszystkich potworów po 10 godzinach spędzając pozostałe 90 walcząc z tymi samymi, o innym ubarwieniu, innych odpornościach (ale nie atakach) na tych samych 6 arenach.
Można było tak od samego początku, wtedy spokojne 9/10... ale nie. Trzeba traktować graczy jak dojne krowy, no to mają.
Prezentacja 50 gier z "ekskluziw" przed pokazem tylko po to żeby się okazało, że "ekskluziwów" jest góra trzy z czego jeden to Crackdown 3 który został zapowiedziany jeszcze przed samym Xboxem One, drugi to nowa Forza i zakładamy coś nowego.
Majkrosoft ekskluziw, Tajm ekskluziw, windows ekskluziw, Eksboks Łan ekskluziw, Eksboks Łan Eks ekskluziw.
Nasz sprzęt sprzedaje się o wiele gorzej, gier też praktycznie nie mamy... co tu zrobić?
Tak jest!
"Panie i Panowie: To Sony jest złe"
@up
Pamiętam konfe MS na E3. W życiu się tak nie uśmiałem. 50 razy padało z głośników słowo "ekskluziw!" a jak to wyglądało naprawdę to wszyscy wiemy. Taka zagrywka była nie tyle desperacka co zwyczajnie żałosna.
Powiem tak... Grę dostałem z bundla humbla razem z częścią drugą. Ostatnio mam fazę na japońszczyznę po maratonie Final Fantasy więc uznałem, że z rozpędu połknę kolejny tytuł.
Nie.
Matkobosko jakie to jest nudne. Ja rozumiem, że to port z PSP z podbitą rozdziałką, ale dlaczego to jest tak monotonne? Serio kogoś bawi nawalanie w kilka rodzajów potworków na topornych (chyba pięciu- są tak podobne, że nawet nie pamiętam ich liczby) i malutkich arenach?
Sam pomysł jest spoko. Walczymy z różnymi monstrami za pomocą różnych rodzajów broni białej i palnej. Uzbrojenie możemy ulepszać, ale nie tak jak byśmy chcieli- jest sztuczna blokada poziomu broni na daną fazę gry. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej... Ileż można się męczyć? Tak, męczyć. Każdy z potworków ma swoje wrażliwe żywioły którymi można nasycić broń. To w sumie jedyny w miarę efektywny sposób walki w tej grze. Dobry żywioł+słaby punkt i 5-10-15 minut naparzania. Tylko jest z tym pewien problem. Dajmy na to potworek X ma wrażliwy ogon więc walisz w ogon... jednak ogon trzyma wysoko, bo to spore bydle, więc jak? Więc skok, ciach, ciach, ciach (celujesz manualnie, nie ma autonamierzania), skok, ciach, ciach, ciach, skok.... ukryj się, ulecz i od nowa.
To nawet przyjemne, jeśli cel jest jeden, ale na późniejszych etapach to praktycznie nie występuje. Od 3 poziomu praktycznie zawsze walczymy z więcej niż jednym na planszy, niby można wykańczać każdego po kolei, ale z tymi kretynami których mamy za towarzyszy...
Właśnie, towarzysze, całkiem miłą banda którą można polubić, ale w żaden sposób nie możemy nimi sterować. Jeśli chcesz zająć się najpierw jednym celem wielkości budynku a potem drugim, to módl się żeby Ci imbecyle z Twojego oddziału nie zaczęli strzelać do drugiego.
Rekordem było ściągnięcie do małego pomieszczenia czterech wielkich skorpionopodobnych byków. JEDEN. WIELKI. CHAOS.
Trzymałem się, zrobiłem cały pierwszy poziom (cały czyli wszystkie zadania poboczne + story mission), drugi, trzeci, czwarty już ledwo, ale dotarłem do piątego. Gdzieś na yt mi się obiło, że walka z końcowym bossem jest na 6, ale sprawdziłem w poradniku i gra ma 10 (!), 10 poziomów z których każdy ma swój zestaw misji! Chyba odpadam. Nie przez poziom trudności, ale przez wszechobecną monotonię.
5/10 (+1 za falujące biusty).
PS. Tak wiem, że są na yt maniacy którzy potrafią wykręcać w tym kosmiczne wyniki... ale ja jestem zwykły;p.
- Skyrim na Androida,
- Fallout 4 Legendary Edition (albo edycja na Switcha),
- TESO: Oblivion,
- Doom Special Edition,
- Bethesda Lootbox Club,
- Dodatek do Preya,
- Spin off do Dishonored,
- Spin off do nowego Wolfa.
Nie dziękujcie.
Przez takie podejście jesteśmy dla firm krajem trzeciego świata.
Jestem POLAKIEM i chcę grać PO POLSKU. Trzeba się szanować, a kto się nie szanuje ten wali tekstami o nauce języków obcych.
Najbliżej nam geograficznie mapa Niemiec w DLC lub jako bonus dla naiwnych kupujących kota w worku. Tak trzymać Panowie! Na pewno zawojujecie świat.
Ludzie najedli się do syta Transformersami (już pomijam jakość drugiej, czwartej i piątej odsłony) więc logiczne, że zamiast dać marce odpocząć, to zaczynają ją kręcić od nowa. #fucklogic
7 x podstawka + oba dodatki.
W tym:
2 razy od nowa
5 razy NG+
Tylko i wyłącznie Droga do zagłady.
Łącznie ponad 820 godzin.
Gra stulecia.
Co za nędza. Ostatnie trailery Avengers, Deadpoola i Solo, a Sony wyskoczyło z czymś absolutnie nijakim.
Skusiłem się na mój pierwszy mecz NFL w życiu. Zasady zrozumiałem, ale za nic na świecie nie zrozumiem jak można się ekscytować sportem w którym proporcje sportu do reklam to jakieś 10 do 90.
Non stop przerwy reklamowe. Co 2 minuty. DOSŁOWNIE.
Jeśli to naprawdę odzwierciedla stan faktyczny, to chciałbym takie narzędzie przy każdej premierze. Super sprawa.
Remake, remaster, dodatek, wczesny dostęp, epizodyczny badziew, no i sensacja... Pełna, nowa gra! Nawet cztery!
Civka swoją drogą, ale żeby pod DARK SOULS robić dramy o sterowanie klawiaturą...
Przecież przy klawie i myszce człowiek wygląda jak nołlajf.
Poważny człowiek sieda na kanapie z padem i grając patrzy w tv.
Już lament o sterowanie klawiaturą... Ludzie, litości, nawet jeśli macie tylko PCta to na klawie i myszce grało się w latach 90-tych.
A ile z tych 3 gier to gry "soulsowe"? Wiesz? Bo ja niestety nie. FS od dawna nie zrobiło gry. Za chwilę dwa lata od DS III a tu nic nie wiadomo o nowych projektach. Pierwszy pewniak to badziewny remaster.
Zamiast zrobić nowe Solusy to się walnie remastera po kosztach i dziękuje.
To już nawet From Software sięgnęło dna.
Genialne lokacje, genialna fabuła, ciekawe postacie, fatalna rozgrywka.
Samo zwiedzanie Rapture, zbieranie informacji i przedmiotów jest jeszcze ok, ale walka to coś, co odpychało mnie od tej gry przez dobrych kilka lat. Przez pół gry zadawałem sobie dwa pytania:
- Dlaczego każdy Big Daddy jakiego spotykam to taki czołg poza moim, bo ja schodzę na dwa klepnięcia?
- Dlaczego strzelanie jest tak toporne?
Pierwsza zagadka rozwiązała się sama w toku fabuły, druga pozostała nierozwiązana do końca.
To genialna opowieść, a gdyby pozbawić Bioshocka 2 elementu interakcji to miałbym do czynienia z produkcją wybitną. Niestety, gra jest grą właśnie poprzez interaktywność, dlatego taka ocena.
Och Eleonoro... </3
Wszystko spoko, ale ta gra nadal u mnie nie działa jak należy. Nie wyszukuje mi serwerów i zamiast tekstu mam krzaczki.
Osobiście bardzo bym się ucieszył gdyby pan Ridley Scott widział Obcego jak najdalej od siebie...
Dobry system walki, fajna muzyka i kilka ciekawych lokacji z umiarkowanie interesującym wątkiem głównym.
Niestety to wszystkie zalety. Gra wynudziła mnie kompletnie. Po pierwszej lokacji biegania i wykonywania typowych dla MMO questów (zabij 3, przynieś 5, odszukaj) miałem 21 lvl (na 40 możliwych) i serdecznie dość systemu walki (który jest TYLKO dobry), przeciwników (tych przez całą grę spotykamy może 10 rodzajów), traktowania mnie jak chłopca na posyłki i lootu który może i sypał się gęsto, ale gęsto gruzem (ekwipunek zmieniłem tylko kilka razy przez całą grę... a hełm tylko raz). Nie pamiętam imion postaci, poza skąpo ubranym lachonem, bo takie były wyraziste. Każdy był tylko c**ą która zgubiła coś w lesie i "przypadkiem" się o tym wygadała pierwszej napotkanej osobie. Po pierwszej lokacji postanowiłem się zmusić i skończyć Amalura, ale najmniejszym kosztem. Biegem na pałę do kolejnej lokacji z zadaniem głównym. System walki to w ogóle dziwna sprawa. Niby efektowny, ale bardzo "rytmiczny". Na tyle rytmiczny, że postać po każdym ruchu dostaje laga na pół sekundy co uniemożliwia wykonanie uniku przed np. strzałą. Bardzo... zabawnie wypada to w momencie w którym obrywamy. Wtedy lag również nas obowiązuje i podczas walki z grupką przeciwników pozwala im na nieustanne glanowanie nas. Nie zrobisz uniku, nie zablokujesz. Jedyne co możesz to użyć potionka. Super zabawa.
Jednak znam historię tej gry. Wiem w jakich bólach powstawała i nie potrafię nie docenić wysiłku jaki włożono w zaprojektowanie całego uniwersum, jego historii i mitologii. Trochę szkoda, że seria skończyła się na jednej części, bo na pewno był w tym potencjał.
A, jeszcze jedno. Jeśli ktoś chce gać na spolszczeniu i nie zna kompletnie angielskiego to nie polecam. Spolszczenie jest bardzo amatorskie. Po polsku są tylko kwestie dotyczące zadań i to nie wszystkie. Autorom obca jest deklinacja a i wielokrotnie mylą płeć bohatera. Wszystko co dotyczy świata, ciekawostki i smaczki jest nieprzetłumaczone.
Witam, poszukuje sensownego aparatu do 1000 zł. Nie znam się na tym kompletnie dlatego pytam:).
Ważne żeby był prostu w obsłudze i lepiej żeby nie był na baterie, wolę akumulator ładowany z gwiazdka poprzez ładowarkę.
Tak, ale Fifa robi to trochę łagodniej. P2W jest tam w jednym trybie online, w dodatku wszystko można kupić za coinsy zarabiane w grze, a im więcej pewien deb. otworzy paczek tym tańsze cuda będą na rynku. W Fifie można handlować i można wygrać każdy mecz nawet podstawowym składem.
W Battlefroncie II cały system progresji oparty jest na skrzynkach, bo nawet pukawki sobie nie ulepszysz jeśli złom nie wypadnie Ci ze skrzynki. A skrzynki są bardzo drogie i można je kupić za realną gotówkę.
Co doprowadza do prostego wniosku- więcej płacisz- masz lepszy sprzęt- jesteś nie do ruszenia.
I nie zaczynaj opowiadać bajek o skillu, bo postać podstawowa w starciu z postacią rozwiniętą za gotówkę nie ma szans bez względu na poziom umiejętności graczy. Cały Battlefront II EA.
Tutaj masz opisane co zrobić.
https://xboxforum.pl/threads/zmiana-z-pal-50-na-pal-60-w-xbox-slim.40763/
Ależ to cudownie wygląda!
I poproszę jeszcze IV z ostatnim Jeźdźcem, a potem V z całą czwórką.
Może i system walki jest irytujący, misje zbyt długie a ostatnia misja zaczyna się jakby ktoś wyrwał kilka kartek scenariusza i walki z bossami wieją nudą, ale ta gra ma w sobie pewien klimat który nie pozwala mi wystawić słabej oceny. Może to fabuła która stoi na poziomie naprawdę solidnych produkcji filmowych (do niespodziewanego nadejścia finałowej misji), a może planeta od której aż czuć mróz?
8/10
Ps. po cholerę umożliwiać słuchanie muzyki w mechu skoro w 90% okazji opcja ta jest "niedostępna".
Czasy w których skończyły się pomysły na gry i remasteruje produkcje z poprzedniej generacji.
Abonament utrzymuje usługi sieciowe, ale cebulpolonia chce w zamian premier AAA w gratisie.
Crossplay. Możesz grać na PSVita, tablecie, telefonie, ale nikt nie jest na tyle głupi żeby wspierać platformy konkurencji (zwłaszcza jak ma się miażdżącą przewagę w rynku)
Nigdy nie miałem problemów ani nie chciałem niczego refundować, więc się nie wypowiem.
Dla mnie to oni mogą produkować samochody i żarówki, ale nadal faktem jest, że obecną generację spektakularnie przerżnęli.
Coś wspaniałego! Niby gra na 3 godziny ale bawiłem się lepiej niż przy 100 godzinach z hakiem przy nowym Andromedzie i Mad Maxie.
szybsze zdobywanie kredytów bez wydawania pieniędzy
Gdyby dwa lata temu ktoś mi powiedział, że takie "zmiany" będą dotyczyły produktu AAA za 60$, największej strzelanki roku, produktu spod marki Star Wars, to bym go wyśmiał...
A teraz po prostu czuje jakby ktoś mi dał w mordę.
Znaczniki a nawet całą minimapę można było wyłączyć z menu. Jak nie byłeś wystarczająco hardcorowy żeby to zrobić to nie wyśmiewaj ułatwień których najwyraźniej potrzebujesz.
Chciałeś się tylko pochwalić brakiem innych (lepszych) gier do ogrania, a przy okazji zgarnąłeś order złotej łopaty.
Trzeba zarobić na 500+ żeby kupić głosy hołoty.
Trzeba zakazać aborcji żeby kupić głosy zacofanego kościoła.
Trzeba się odciąć od Unii bo Jarosław jest debilem.
Usiadłem i zmusiłem się, ZMUSIŁEM się żeby ukończyć ME Andromedę.
Jaki to jest zarżnięty potencjał...
Przecież Andromeda miała potencjał na bycie świetną grą na 30 godzin, ale nieeee... otwarty świat (taaaa), nowa galaktyka (taaa)... Gunwo!
Naliczyłem trzy ciekawe zadania poza wątkiem głównym! TRZY.
Dwóch ciekawych towarzyszy, DWÓCH.
No i milion ukrytych ekranów ładowania, MILION.
Macie pojęcie jakie możliwości dawała nowa galaktyka? Zupełnie inne formy życia pozbawione technologii podsuwanej przez żniwiarzy i co? Ano nic. Wszystkie (dwie) nowe rasy chodzą na dwóch nogach, obie mają malutkie promy, broń która działa tak samo i nawet wypadają z nich ulepszenia do borni z Drogi Mlecznej, nawet tłumacze ekspresowo rozpracowały zupełnie nowy język.
Jesteśmy Pionierem, kimś, kto ma eksplorować nieznane i co? Ano żeby było do kogo strzelać to nie ma nieznanego. Wszędzie są ludzie (źli), angarzy (źli), kettowie i wszędzie te same trzy zwierzęce formy życia, które różnią się od siebie jedynie kolorem. Nuda, nuda, nuda. Non stop ta głupia SI tłumaczy wszystko jak idiocie, a my chodzimy i skanujemy. Gameplay na miarę 2017 roku. Nowa galaktyka a autorzy poszli na takie skróty, że to aż niesmaczne. Oczywiście żeby było się o co bić mamy kolejną starożytną rasę o której technologię wszyscy się zabijają a która odeszła, bo tak i już.
O zadaniach pobocznych nie warto wspominać, bo one nie mają nawet "filmowych rozmów" tylko zwykłe, znane z Inkwizycji, pojedynki dwóch manekinów na gesty. Jedna postać wyciąga z tyłka powód dla którego Pionierka zamiast szukać domu dla ludzkości musi lecieć na inną planetę (4 ukryte ekrany ładowania- znaczy filmiki których nie można pomijać lub idiotycznie długo otwierające się drzwi), tam coś zabrać i wrócić (kolejne 4 ekrany ładowania). Tak wygląda 50% zadań w ME Andromeda. Inkwizycja po byku, niczego się nie nauczyli. Ba, ME Andromeda powiela błędy MMO od Bioware, KOTORa. Wszystko co na początku jest "reprezentatywne" a potem wuj z tym. Przykłady? Pierwsza krypta Porzuconych jest OGROMNA, kolejna nawet nie zbliżają rozmiarem czy różnorodnością do pierwszej. Pierwsza założona placówka to jest "łał", czuć, że to bieganie z punktu do punktu i wciskanie Y przy wszystkim było po coś... No ale kolejne placówki są zakładane tak po prostu, bez pompy. Tak samo zaginione Arki. Pierwsza uratowana arka (Asari) ma wielkie wejście na Nexusa, a kolejne? Tak jakby znaleźć niechcianych sąsiadów. Jeden teks gdzieś w eterze i wszystko. Olać.
Tutaj nie można nawet wejść na swój statek bez odrywania go od ziemi! A to rodzi mnóstwo zbędnych ekranów ładowania!
No ale ME zawsze załogą stał, prawda? No więc Jest Drack, Suvi i banda młokosowatych kretynów których ktoś posłał w najważniejszą misję w historii ludzkości (naoglądali się Obcego: Przymierza) <- dotyczy to też naszego Pioniera.
No więc ktoś wsadził młodych podlotków na nieuzbrojony statek z nieuzbrojonym pojazdem w ładowni (nie ma to jak przygotowanie na każdą ewentualność) i zlecił im poszukiwanie miejscówki dla 20000 kolonistów w trybie pilnym.
Ta gra nie trzyma się nawet własnego uniwersum. Tygiel w ME 3 miał być największą konstrukcją jaką stworzyły wszystkie rasy żyjące w Drodze mlecznej, a tu tak po prostu mówi nam się, że prywatna (!) inicjatywa zbudowała coś wielkości Cytadeli (!) i wysłała to do innej galaktyki (!). Nie ma to jak prywatne fundusze.
Kroganie to kurduple, Asari są przysadziste i brzydkie a to co zrobili z Quarianami to skandal.
To mogła być świetna gra, ale załamała się pod własnym ciężarem. Nowa galaktyka okazała się zwyczajnie niepotrzebna, wręcz przeszkadza. Planet do zwiedzania jest bardzo mało i są mało różnorodne. Piasek, świecące roślinki (ale to najmniejsza otwarta lokacja), lód, piasek i piasek. Wow. Kreatywność!
Andromeda nie ma nawet mojej osobistej wizytówki gier od Bioware, czyli MUZYKI. Nie potrafię zanucić żadnego kawałka ze ścieżki dźwiękowej, bo jej zwyczajnie nie ma. Nie było kasy na kompozytora? Przecież te popierdywania z głównego menu to kupa gówna przy ambientach z ME, Suicide Mission z ME 2 czy niesamowitego motywu głównego z ME 3, cholera, nawet podobnie nudna i powtarzalna Inkwizycja ma kawałek który pamiętam do teraz, taki był dobry.
Wiem, że chaotycznie, ale na gorąco tak już bywa.
A co niby zmieni? Kiedy premierę ma Battlefront II? No właśnie.
Ludzie przeczytają, że mikropłatności nie ma, więc kupią gre.
EA zobaczy, że gra się sprzedaje więc mikropłatności wracają.
Nowe gry dalej kosztują 60 euro czyli 250 zł a te starsze lub od mniejszych wydawców są po prostu tańsze i tyle :D
No nie. Nowy Assassin czy South Park z 60 euro na 249 zł.
Nowy Wolfenstein z 60 euro na 259 zł.
Poza tym stosując zapowiadany nawet na tvgry przelicznik 3.59 wychodzi, że taki Wolf kosztuje ponad 70 euro.
To mnie wnerwia. Nie ma stałego przelicznika. Nie wiem po co była ta całą tabela ile to będzie 1, 5 czy 10 euro skoro gry z danej kategorii cenowej mają w złotówkach zupełnie różne ceny.

Jestem daleki od wieszczenia upadku Redów, ale fakt jest taki, że 2017 się kończy a my nie wiemy nic o Cyberpunku. Nic poza tym, że powstaje (najwidoczniej w bólach), a gdzie tu premiera kolejnej gry AAA do 2021?
To jest niewykonalne i naprawdę nie trzeba mieć szóstego zmysłu.
Szczerze to idiotyzm. Zamiast kilku sztywnych cen (jak to było w euro bez promocji) mamy totalny chaos. Gry od wielkich wydawców są okropnie drogie, natomiast Ci mniejsi oferują swoje gry po faktycznym kursie 3.59, co jest naprawdę dobrą opcją.
Już to widzę jak Ubisoft. Bethesda i EA walili po gaciach bo premiery od nich mogły być bliżej 200 zł niż 250zł.
Po jakim kursie poszły gry? Bo taki South Park za nic na świecie nie wychodzi po 3.59.
Niektóre gry zupełnie zniknęły że sprzedaży. Deadpool, Kerbale, Castlevania 2.
Gówniane skrzynki w Cieniu Wojny (agresywne p2w), Battlefroncie II (agresywne p2w), NfS Payback (agresywne p2w), AC Origins... a to tylko dwa ostatnie miesiące
Za rok nie będę miał w co grać.
@cichy10
Pobieram głównie ze Steam i Origin. Szczerze mówiąc EA ma lepsze serwery.
Na Steam 50 mega na sekundę za to na Origin do 90 mega na sekundę.
@Cartoons
A dostałem taki modem firmy Huawei. Pewnie badziew, ale mam podłączony do niego też dekoder, więc nie grzebie, bo działa.
Z samego internetu jestem niesamowicie zadowolony. Nieco gorzej ma się sprawa z telewizją. Do kanałów nic nie mam, ale jakość samych urządzeń- tj. dekodera głównego i dwóch multiroom- jest tragiczna.

INEA
Prędkość do 1000 w teorii, w praktyce jak na screenie.
250 cebulionów na miesiąc, razem z tv.
Pierwszy Mass Effect
Wiedźmin 3 (wszystkie osiągnięcia na gogu z gry, każdego dodatku i edycja rozszerzona osobno też na 100%. Znam każdy dialog i ciekawostkę.
Są na świecie kobiety które przeżyły gwałt lub naprawdę były latami molestowane. Im powiedz, że klaps od kumpla lub świński tekst to przemoc seksualna.
Litości, nie można aż tak wyolbrzymiać.
Mówię ogólnie a nie o tym konkretnym przypadku.
Zobacz sobie babską akcję na Twitterze #meetoo
Miliony MOLESTOWANYCH, ale większość dostała góra klapsa od kolegi.
Wiecie co jest w tym najgorsze?
Że wystarczy kogoś oskarżyć i już jest zniszczony.
Byle aktoreczka nie dostanie roli i BUM reżyser ją molestował.
XXI wiek.
Szczerze nigdy tak nie robiłem,
Da radę zrobić taką operację ostatni laik dla którego szczytem była wymiana karty graficznej?
To może i ja się podepnę.
Gra RTS, więc chyba mogę się podpiąć, ale jest jeden problem. Pamiętam z niej jeden szczegół.
Kiedy zaczynało się mapkę miało się do wyboru trzech "bohaterów" którzy symbolizowali po prostu poziom trudności.
Jeden z nich miał na imię Oleg.
Pamiętam jak z kumplem prześcigaliśmy się w tym kto zbuduje lepszą bazę, ponieważ gra pozwalała się niesamowicie dobrze zabunkrować za palisadą i wieżyczkami. SI było dość głupawe i atakowało taką Linię Maginota pojedynczymi jednostkami.
To tylko dowód na to, że obecnie gry nie muszą być dobre żeby zarobiły.
Gry kosztują już tak dużo, że muszą mieć otwarte światy, poziomy bohatera, zadania poboczne, punkty widokowe, skrzynki, mikropłatności itd. żeby zarobiły.
Tak, nie muszą być dobre. Żeby gra zarobiła musi być potworkiem który zabiera w sobie elementy które się sprzedają. Taka Inkwizycja czy coś.
Głupi świat.
Witam forumowiczów. Poszukuję nowego dysku zewnętrznego. Stary się zapełnił, a dane trzeba gdzieś trzymać.
Interesują mnie 2 tb oraz zasilanie z USB.
Poprzednik jest marki Intenso i jestem z niego niesamowicie zadowolony. Służy od kilku dobrych lat, ma USB 3.0 lecz niestety tylko 500 gb.
Jak to teraz jest? Na co zwracać uwagę? Jakie marki, modele?
Dokładnie. Wszystkie Arcymistrzowskie sety (nawet jeśli posiada się większość składników) są niesamowicie drogie.
Istnieje w tej grze możliwość podniesienia poziomu trudności?
Dla weterana Batmanów serii Arkham ta gra jest banalnie łatwa.
No, niewidoczna wojna domowa i co dalej? Wulkan obok lodowego biomu? Nie. Pustynia tuż obok bagien? Nie. W Elexie masz wszystkie biomy na kilometrze kwadratowym.
Skyrim wyszedł w 2011 roku. 6 lat temu. To całkiem sporo w rozwoju gatunku gier. Elex stoi w miejscu w którym Skyrim stanął 6 lat temu. Innymi słowy- jest zacofany.
Skyrim? Według Ciebie świat w Skyrim nie trzymał się kupy?
Walka może nie była super płynna ale nie przypominała koreańskiego MMO.
Dialogi... no kiepskie były, ale daleko im do tych pseudofilozoficznych rozmów o niczym z Elexa (twierdzę po kilku kwiatkach które znalazłem na yt).
Skyrim to dla mnie właśnie takie solidne 7.5-8
Gra RPG
Z kiepską fabułą
Dialogami rodem z filmu klasy D
Z drewnianą walką
Ze światem który nie trzyma się kupy.
7.5 to i tak wysoka ocena.
Krótko.
Żadna dobra gra AAA nie trafia do usługi abonamentowej pół roku po premierze.
Zaorałem.
Wybacz, musiałem się gdzieś wygadać.
A tak swoją drogą, mikrotransakcje to przy skrzynkach uczciwy i przyzwoity biznes.
Rynek gier toczą różne choroby. Niektóre przemijają, jak choćby zalew bzdurnych DLC po 15-30 zł za każde, a niektóre mutują.
Skrzynki, cholerne skrzynki z losową zawartością. Litości, to jest WSZĘDZIE!
CS, Fifa, LoLe itp, to jeszcze mogę (po kilku piwach) zrozumieć.
Ale teraz? Wielka podnieta, bo Battlefront II nie będzie miał płatnych dodatków. No na cholerę płatne dodatki skoro są kochane skrzyneczki! Ktoś powie: "Nikt nie zmusza". No akurat zmusza, bo złom do craftowania broni i bajery do ulepszania kart są tylko i wyłącznie w skrzynkach! A drop jest tak nędzny, że żal tyłek ściska. Najbardziej bezczelna forma dojenia kasy. Internet jest pełny filmików z otwieraniem tych skrzynek. To jest dramat, ile trzeba tego otworzyć żeby zebrać materiały na głupią broń. To ja już wolę zwykłe mikrotransakcje- przy nich przynajmniej ludzie wiedzą co kupują a nie liczą na szczęście i 5% szans na drop.
A teraz się dowiaduję, że w nowym AC zamiast tych bezczelnych mikropłatności (jak zwykle) też SKRZYNKI.
Co dalej? Bo trudno mi sobie wyobrazić dalszą ewolucję tych sk*wesyńskich systemów płatności w grach AAA.
Jedno jest pewne- lepiej już nie będzie.
Niby mam 1000Mb/s, niby pobranie tego zajmie góra pół godziny, no ale żeby gra zajmowała 5% pojemności mojego dysku? To już nie lata 90 gdzie żeby zainstalować Fallouta na dysku był system i NIC. Szanujmy się.
Wyobraź sobie, że mogę. Bo kiedy na najniższych detalach różnorakich farfocli w powietrzu jest tyle, że nic nie widać (no i gołębie z pasem startowym pod asfaltem) to nie chcę wiedzieć co się dzieje na ultra.
40 graczy to będzie max? Bo jeśli tak, to niestety trochę mało. Ogromna mapa a jakakolwiek walka toczy się w dwóch punktach przy których coś trzeba zrobić.
Edit, jeśli tak, to trailery były niesamowicie reżyserowane. Jednocześnie na ekranie wszyscy gracze:D.
Singla miały Bf3, Bf4, Bf1, Fifa 17, a nawet każde Call of Duty. Myślisz, że chciało mi się w ogóle marnować na to czas? To są typowe gry multi i już.
Ta bardzo fajna gra jest dziś sprzedawana za 1/4 premierowej ceny. Niecałe pół roku po premierze. No hit nad hitami normalnie.
Pograłem kilka godzin i jestem rozdarty.
Z jednej strony cud, że to w ogóle ruszyło na moim i52400 i GTX 750 Ti. Teoretycznie z takim prockiem nie było szans, ale działa i to jak działa! Full HD na niskich i choćby nie wiem co się działo 60 klatek jest i już. Nie wiem czy tylko ja mam problem z doczytującymi się teksturami (w oddali nie ma muru, ale jak przyceluję to się pojawia itp), ale to pewnie wina słabego sprzętu więc powinienem się cieszyć, że w ogóle działa.
-Muzyka jest genialna
-Klimat Star Wars
-Nie trzeba biegać po mapie jak debil za żetonami
-Podział na klasy
-Efekty dźwiękowe
Z drugiej strony...
-Grafika, te idiotyczne efekty cząsteczkowe, jest ich O WIELE ZA DUŻO, o ptakach które bez przerwy startują spod ziemi nie wspomnę
-Nadal nawalanie na głupa daje zbyt dobre efekty
-Nie wymaga myślenia, znowu
-Pojazdy latające to pomyłka. Steruje się tym jak w taniej grze na smartfona
-Skrzynki i badziewie które dropią.
Co z tego, że ładnie wygląda i nieźle brzmi skoro gra się w to... nijako.
Gra sprawia wrażenie bezjajecznej młócki dla masowego odbiorcy. Ma być prosto, ładnie i głośno. No i mają być skrzynki.
Gameplay jest fantastyczny! Jeszcze nigdy nie był tak płynny i PESowy. Można tworzyć niesamowite i cudowne akcje, gra w obronie jest intuicyjna, nie wiem czego wy ludzie chcecie? Serio wolicie bezmyślną kopanine trzema schematami? Tacy są fani fify?
Łatka poprawiła grę bramkarzy, więc obecnie 18 to ideał.
Ja mam jakieś głupie napisy zamiast normalnych.
ifs. common. itp itd.
Ktoś wie co z tym zrobić?
Nie mogę się też połączyć z serwerem, ani nawet nie poprosiło mnie o podanie kodu produktu.
Mogą Cię wylać za wyniki, lub możesz się przenieść do innego klubu (o ile Cię zechcą).
Opcja rezygnacji dostępna jest jedynie w wariancie reprezentacji narodowych.
Nie wiem co to za link, bo nie widać, ale jeśli nie są to wymagania z Origina (a nie są) to można je o kant tyłka potłuc.
Nie chcą moich pieniędzy to nie.
Ja jako Polak wymagam aby gra sprzedawana w moim kraju, w Polsce, była w języku POLSKIM.