Co to za głupoty znowu wypisujecie. "Upokarzające zgony", myślisz o efektach które robią po śmierci. Tymczasem zmiana w klikaniu na altar??... Przecież, główny problem zgonów nadal zostaje, jak ma być koniec, skoro nadal wszystko inne zostaje... Aaa rozumiem click bait musi sie zgadzać, blokuje tą stronę, bez sensu
Jaja sobie robicie prawda? Wiecie, że ludzie w tej grze dochodzą do fioletowych rang+, grając jedynie dwoma przyciskami naprzemiennie? Wiecie, że w tej grze combo są po 90/110 DMG, gdzie postać ma 150HP. A wystarczy 2x wygrać 50/50, aby ten DMG wykonać? Bo jak jesteście w combo , to drugi gracz nic nie może zrobić. Gra jeszcze działania zasadzie, że lepiej robić cokolwiek, byleby klikać. I ludzie tak dochodzą do bardzo wysokich rang? Porażka, tzn. gratulacje dla tej osoby, niech się cieszy. Jako portal z grami, widać że nie macie o nich żadnego pojęcia.
Ale patologiczne czasy nastały, każda aplikacja która prosi o jakiekolwiek dane osobowe, powinna być ubezpieczona. A każda kradzież danych, powinna prowadzić do kary finansowej, i zadośćuczynienia dla każego, kogo dane trafiły do sieci. Jak to jest, że udostępnianie swoje newralgiczne dane osobowe, nie wiadomo komu tak naprawdę. Za durny dostęp do aplikacji społecznej xDDD. Oni myślą, że są urzędem,czy jak? Następnie te wasze dane są rozkradane, oni piszą sorry. I temat pod dywan...
"Gra spotkała się z doskonałym przyjęciem krytyków". Tych samych którzy są opłacani, albo napiszą pozytywną recenzje dlatego, że redakcja karze? Aby dostać następnym razem wcześniej kopie do napisania recenzji? Ale kompromitacja... Przecież krytycy nie widzą ocen poniżej 6/7. Ocena 6/7 = gniot w systemie ocen recenzentów. Oczywiście pisane językiem recenzenckim, czyli "świetna gra z lekkimi niedociągnięciami, 8/10"... Później dopiero społeczność weryfikuje rzetelność takich ludzi I redakcji. Na tym portalu ma miejsce dokładnie to samo
Ale brednie z ich strony. Od zawsze YouTube działa w bardzo prosty sposób, to nie zgłaszający odowadnia, że coś jest jego własnością. Tylko twórca filmu, musi odowodnic, że nie złamał regulaminu. Czyli duża firma przychodzi do YouTube, mówi ojjj ten materiał narusza nasze prawa autorskie. YouTube z automatu zdejmuje film, jak twórca się nie odezwie zostaje zdjęty I koniec tematu. Jak się odwołuje, to dopiero wtedy musi odowodnić wszystko. I dopiero film jest sprawdzany, pierwszy wylot filmu może nastąpić bez złamania jakichkolwiek praw. Po prostu przychodzi jakaś duża firma i YouTube nie chce problemów, więc wyrzuca z automatu takie filmy. I to działa już z ponad 10/15lat w taki sam sposób.
Chyba sobie jaja robisz? Prawda? Czy naprawdę piszesz co leci, bez weryfikacji czegokolwiek? Bo jak zapewne nie masz pojęcia, bo lepiej głupoty pisać, to problem z kradzeniem kont, i przechwytywania sesji nie leży w grze. A w jakichś programach zewnętrznych i GGG, już pisało, że po ich stronie zabezpieczenia działają poprawnie. Także może zanim następnym razem coś napiszesz, doinformuj się?