Od akcji na Kickstarterze było jasno mówione, że premiera na koniec 2015. Przesunięcie na kolejny rok nie jest jakieś szczególnie bolesne. A kto grał lub widział wersję alpha (albo o niej czytał) to wie, że błędów jest jeszcze sporo i przy grze robionej z takim rozmachem nich ją nawet o 12 miesięcy dłużej robią.Byle była tak idealna, jak na zapowiedzi :)
"I takim sposobem człowiek czeka na gre 3 lata"
A na gry, które nie są taśmowo robionym Call of Duty czy Asasynem, to ile czekasz :)?
j.w. - to samo chciałem napisać. Padaka, 20 dolców (a docelowo 40) za pakiet staroci tylko online? I jeszcze nic nie wskazuje na to, żeby DN3D był z dodatkami.
Dawno temu była taka edycja Kill-a-Toon ze wszystkimi możliwymi częściami Duke'a. Marzy mi się coś w tym stylu.
Siema.
Przyszedł czas na zmianę kompa, ale załamałem się jak zobaczyłem ceny RAMu. Chciałem kupić 8GB, kumpel kupował 2 lata temu po 200zł, teraz widzę, że chodzą koło 350...
Wiem, że to pewnie trochę wróżenie z fusów, ale ktoś ma pomysł kiedy to dziadostwo stanieje? Wejście DDR4 zmieni ceny DDR3?
I jeszcze jedna kwestia. Chcę mieć na razie 8GB, koledzy radzą mi w dwóch kościach, ale myślę, że pewnie za jakieś 2-3 lata, a może i wcześniej uderzę w 16 - bo mam najczęściej dużo programów pootwieranych, ale cholerstwa zżerają coraz więcej pamięci. Pytanie jest takie - skoro miałbym 2 kości x4GB, to w przyszłości też musiałbym dokupić 2x4GB. Czy 4 kości to nie będzie za duże obciążenie dla kompa albo nie obniży osiągów? Bo może teraz po prostu kupiłbym 1 kość 8GB.
Dzięki z góry :)
Polska największy sojusznik USA, a wizy dalej jak były tak są. Bardziej fałszywego państwa niż Stany Zjednoczone nie ma. Hipokryzja do kwadratu.
Niestety prawda jest bardziej bolesna. To Polacy są fatalnymi dyplomatami, którzy najpierw oferują sojusz, a potem pytają się o profity. Nie wspominając o tym, że wielokrotnie temat wiz poruszano właśnie z prezydentem, który w tej sprawie nie może nic zrobić.
<--- Kruk
Tak w ogóle to został mi przekazany Twój mail do redakcji, także w najbliższych dniach się zajmę tą propozycją i może będę miał też jakąś od siebie :).
A Lizard bywa nieregularny, to fakt, choć chyba w całej karierze pisma tak naprawdę zdarzyły się tylko 3 większe obsuwy... a obecnie ciężko pracuję nad tym, że letni numer wyszedł już zdecydowanie o czasie :).
Gośc w odpowiedziach na negatywy powołuje się na jakieś "Moon Records"
Oj, uważajcie mocno na Allegro. Straszeni schamiało w ostatnich latach i jest tam masa podrabianego syfu. Co prawda jest to syf podrabiany coraz lepiej, ponoć czasami 1:1 w stosunku do wydań zachodnich, ale wciąż... syf :). No i nie wiadomo jak z jakością dźwięku.
Jak koleś ma bardzo dużo podejrzanie tanich płyt, to koniecznie sprawdzajcie jego komentarze i opisy. Niektórzy na szczęście wprost piszą, że są to wydania wschodnie/rosyjskie/ukraińskie.
Tak na dobrą sprawę to nie zawsze są piraty sensu stricto, tylko płyty z licencją tylko na sprzedaż w danym kraju. Podobnie jest z grami na Wschodzie - mają cholernie tanie, ale prawnie mogą być sprzedawane tylko w ich kraju. No i często nie są jednak identyczne z naszymi, tylko mają niższej jakości poligrafie. Sam się naciąłem kiedyś - od początku jak wyjąłem płytę z paczki widać było, że jest jakaś "inna".
Nie no, bez żartów - 1,82 funta to jest 10zł. Tyle to ci często paserzy z Allegro zaliczają za przesłanie sznurówki :). A w normalnym sklepie będzie miał wysyłkę rzędu 6-8zł, często przy płycie kosztującej ze 2-3 razy więcej. Oczywiście przy zamówieniu z Amazona 5 płyt to się robi faktycznie kupa kasy za głupią przesyłkę, ale często i tak wychodzi taniej niż w Polsce...
Jak się tak obkupiłem w masę fajnych, czasem rzadkich rzeczy po dobrej cenie. Gdybym od początku swojego gromadzenia płyt tam nabywał CD, prawdopodobnie zaoszczędziłbym z kilkaset/1000 zł :).
Droga jest za to wysyłka produktów dystrybuowanych przez sam Amazon (zwłaszcza, że darmowa zniknęła zupełnie), ale z drugiej strony ciężko oczekiwać, że kilogram dóbr z drugie końca kontynentu pójdzie za mnie niż 30zł, jak w Polsce kurier często kosztuje połowę tego.

Po pierwsze - kupuj przez Amazon.co.uk (brytyjski), a nie Amazon.com. Ze Stanów jest znacznie droższa wysyłka.
Po drugie - jeśli ta główna cena jest za wysoka, klikaj w to, co zaznaczyłem na obrazku. To prywatni sprzedawcy, często mają bardzo niskiej ceny i stały koszt wysyłki - 1,82 funta.
Musisz tylko się upewnić, że przy ich opisie widnieje fraza "International & domestic delivery rates".
A zachęcam, zachęcam :D. Zwłaszcza, że kolejny numer szykuje się znakomicie :). (i na dwa kolejne, które wyjdą w tym roku, też już jest parę świetnych pomysłów).
Fajna akcja dla fanów jazzu i okolic. Atlantic wypuścił bardzo dużą serię bardzo tanich płyt, stylizowanych na japońskie wydania (ale jewel-case, nie repliki winyli).
Ja zamówiłem trochę w Amazonie i Fanie po 22-25zł, ale teraz okazuje się, że wszystko przebił Merlin - 20zł za sztukę (no i wyszło, że przepłaciłem łącznie za 40 dychy :D). Także akcja bardzo ciekawa, chyba nigdy jeszcze nie widziałem, żeby jakiś gigant robił takie wydania w tak niskiej cenie.
(oczywiście "stylizacja na japońskie" oznacza, poza paroma zaletami, 2stronnicową wkładkę po japońsku i brak ew. bonusów).
Ja właśnie dostałem przesyłkę z Fana (głównie te niby-japończyki), jakiś czas temu spłynęło parę pojedynczych CD... a teraz głowie się czy spłukiwać się na boks King Crimson "Road to Red", który jest na Amazonie najtaniej od momentu wprowadzenia go do sprzedaży :D.

Hej.
Chciałem polecić wszystkim tutejszym fanom rocka, progresji, psychodelii, jazzu i różnych ambitniejszych gałęzi muzyki pismo, w które jestem od pewnego czasu mocno zaangażowany :).
84 strony, eleganckie wydanie, dużo tekstów zarówno o supergrupach, jak i o niszowych, a wartych uwagi zespołach - i tych nowych, i tych dawnych. Duży dział recenzji, a na deser płyta CD z pełnymi utworami.
Zachęcam do zakupu, można dostać pismo w Empikach (i oczywiście w internecie).
A poniżej pełna zapowiedź nowego, wiosennego numeru:
www.lizardmagazyn.pl
https://www.facebook.com/lizardmagazyn
"CD! Kscope – najlepsze nagrania z najlepszej post-progresywnej wytwórni. Anathema, Gazpacho, Blackfield i wiele innych!
YES: O nowej płycie, nagrywaniu „Fragile” oraz innych projektach mówią Steve Howe i Geoff Downes – wciąż koledzy w Yes, do niedawna koledzy w zespole Asia.
CARAVAN: Sebastian Żwan sprawdza, w jakiej formie są czołowi przedstawiciele sceny Canterbury.
TRANSATLANTIC: Dla jednych porywający, dla innych najnudniejszy zespół świata. O budzącej emocje supergrupie pisze Wojciech Lewandowski.
ELOY: Frank Bornemann podsumowuje swoją karierę, cieszy się z wydanego właśnie albumu koncertowego i z nostalgią spogląda w przeszłość.
BLUE NOTE: Świętujemy 75-lecie jednej z najważniejszych wytwórni jazzowych wszech czasów – jej płyty były bardzo chętnie słuchane przez całe rzesze progresywnych muzyków, a okładki… sami zobaczycie.
AMON DUUL II: Jarosław Sawic spogląda na jeden z najważniejszych zespołów krautrockowych przez pryzmat ich dwóch pierwszych, najlepszych płyt.
CELESTE: Piotr Chlebowski tym razem szuka zespołu jednej płyty we Francji. I znajduje jedną z najciekawszych, choć zupełnie zapomnianych grup tamtego czasu.
THE WHO: Płyta i zespół, które wciąż nie doczekały się w Polsce należnej atencji. Staramy się to zmienić, pisząc i o albumie, i o filmie „Tommy”
RECENZUJEMY: rockowego Mike’a Oldfielda, elektronicznego Vangelisa, senne Gazpacho, psychodeliczny Hapshash & Coloured Coat oraz muzykę filmową Andrzeja Korzyńskiego. Ponad 100 recenzji!
PONADTO: Witamy po latach oryginalny skład SBB, przyglądamy się filmowemu Hendrixowi i sprawdzamy, które płyty Jethro Tull najlepiej przetrwały próbę czasu."
Wzięło mnie coś na liczenie wszystkich zbiorów CD, od dawna nie mogłem się za to zabrać i... wyszło coś koło 1970 albumów :).
elemeledudek --> fajna półka, też będę musiał sobie kiedyś naziemną załatwić, bo na razie mam 3 wiszące (już pełne), o które się zresztą martwię czasami, że mi spadną :D.
Madril --> wysłałem ci zaproszenie na Discogsach :p
Moja kolekcja prezentuje się tam w ten sposób: http://www.discogs.com/user/bside_pl/collection
Daleko jej od pełnej, bo jeszcze nowo wydane płyty to uzupełniam, ale podnieść tyłek, zdjąć płyty ze starszą datą wydania i sprawdzać numer seryjny (bo czasami wychodzą o różnych w tym samym momencie), to już mi się nie chce ;)
Zenzibar - jak masz Facebooka, to się zapisz do tej grupy i tam pytaj. Dużo tam woskowych freaków, także pewnie ktoś będzie znał odpowiedź na Twoje pytanie:
https://www.facebook.com/groups/254558254680475/
Poza tym jest jakaś strona Archiwum Polskiego Rocka. No i Discogs. Tam też może znajdziesz odpowiedź.
1. "Jajeczka" ;)
2. Pegazus od ok. 1994 - najpierw pożyczony, potem własny :D
3. 1997 PC, potem co jakieś 5 lat pojawiał się nowy, teraz jest chyba czwarty
4. Chyba od 2008 Nintendo DS (w sumie go nie lubię)
5. Od 2009 X360
6. W 2013 pierwszy sensowny smartfon do grania (Samsung) i iPhone 4S.
Rick24 - "Caravanserai" bonusów (niestety) nie ma. Ten remaster jest spoko dźwiękowo, ma też w środku bardzo ciekawy i wyczerpujący temat esej.
Coś w tym jest. Sam się łapię, że używam smartfona w sytuacjach, gdy mogę zrobić coś innego i z politowaniem patrzę na znajomych, którzy wyjmują go 4x częściej będąc w grupie znajomych :).
Ale
Prawie kazdy z moich znajomych których uwazałem za w porządku osoby, w końcu i tak zakłada konto na FB i zamienia się w imprezowicza, pijaka, itd.
Tak, Zuckerborg osobiście czuwa nad kontrolą umysłu i zamianą porządnego człowieka, wzorowego ucznia, przykładnego męża, w obszczymura i smakosza wódki :D
Siema, siema :)
U mnie wyrosła trzecia, zamówiona półka, ale nie starczyła na długo, bo wokół odtwarzacza CD uformowały się już kolejne, wysokie kupki cedeków ;). Kolekcja solidnie powiększyła się o sporo płyt jazzrockowych, jazzowych, elektryczno-jazzowych, ale najwięcej przybyły chyba wszelkiej maści czarnej muzyki - miałem szczęście pozdobywać kontakty do paru wytwórni, które chętnie wysyłają reedycje do recenzji.
Do tego kupiłem parę japońskich wydań i odkryłem, że jak się przypilnuje Amazona, to można zdobyć je po szokująco niskich cenach. Sam Amazon chce je sprzedawać za 10-paręnaście funtów, ale niektórzy prywatni schodzą z ceną do 7, a nawet 5 funtów z hakiem. Wychodzi więc z przesyłką tyle co za zwyczajną płytę, tyle że jest japońska jakość re/masteringu i wydania :).
Jeszcze urosła mi mała kupka jazzowej i około-jazzowej muzyki wydawanej w 2012/2013 roku. Przyznam, że trochę przespałem ostatnie lata, zbierając głównie starocie, bo muzyka cały czas ewoluuje, a młode pokolenia skutecznie zmieniają skostniałe formy. Od paru CD kapcie mi spadły :).
Rick24 - widzę, że mnie pingnąłem w [216]. Świetny wybór, same najlepsze wydania płyt :).
Z Santaną jak z Niemenem - zna się jego parę hiciorów, i tak naprawdę są to same kawałki z końca lat '60, jedna Europa, a reszta to nowości - tak jakby pomiędzy nic nie było ;). Tymczasem koleś zostawił za sobą mnóstwo, mnóstwo bardzo przemyślanej i wiarygodnej muzyki. Pierwsze płyty to psychodeliczny, latynoski ogień z San Francisco, choć ja największym sentymentem darzę właśnie "Santana III", które jest już mniej surowe, a bardziej przemyślane.
Co poza tym? Na pewno arcydzieło w postaci "Caravanserai", które jest prawdziwie mistycznym doznaniem, wychodzącym poza ramy hipisowskiego rocka na tereny muzyki bardziej ambitnej. Do tego piekielnie ostra, dwupłytowa koncertówka "Lotus" i trochę bardziej liryczny "Welcome", na którym jest zamieszczony jeden z najlepszych utworów jazzrockowych wszech czasów :). Do kompletu coś, co nazywa się "Love, Devotion & Surrender" - łojenie na 2 gitary z najwyższej półki.
A takie bliższe wczesnym płytom to jest jeszcze "Santana & Buddy Miles - Live"
... czyli tak naprawdę wymieniłem wszystko co Santana nagrał od "III" aż do 1973 roku ;).
Kwestia zasadnicza:
Raczej nie interesuje mnie praca inżyniera... Ciągnie mnie do muzykowania oraz pisarstwa :)
Co mają do tego STUDIA humanistyczne, czy w ogóle jakiekolwiek? Na studiach nie nauczysz się ani pisania, ani muzykowania. To znaczy to drugie oczywiście jest możliwe, ale nie masz szansy dostać się na muzyczne studia bez muzycznego liceum i długich lat żmudnych ćwiczeń. Od razu dodam, że wybranie dziennikarstwa to raczej strata czasu i bez własnej inwencji, samodzielnego poszukiwania praktyk i wolontariatów nie zrobisz z nich żadnego użytku.
Morał więc jest taki (i cholernie życiowy), że obydwu tych rzeczy (pisania i grania) można świetnie nauczyć się we własnym zakresie, czy to ćwicząc, czy korzystając z masy materiałów w internecie, czy idąc na jakiś kurs. I pozostawić je głownie jako hobby. A ani z jednego, ani z drugiego nie wyżyjesz jak przyjdzie przykry moment zakończenia studiów, mieszkanie i utrzymanie samemu na poziomie wyższym niż "pasztet z kajzerką z Biedry" i "pranie pościeli u rodziców".
Dobra rada - pójdź na cokolwiek technicznego, będzie miał po tym z pewnością jakiś przyzwoity fach, a jeśli praktyczne wykorzystanie zdolności cię nie interesuje, to zawsze będziesz mógł o tym pisać, bo na specjalistyczne artykuły zawsze jest miejsce. Ja poszedłem po studiach dla zabawy na historię i równolegle zacząłem pisać dla pism komputerowych. Historia nie przydała mi się w tym ani trochę (ba, nawet przeszkodziła porządnie), a po studiach się okazało, że nie przyda mi się również zawodowo.
Nie widzę, żeby w temacie padły słowa "dym" oraz "sadza". A powinny, bo problem z wędlinami dziś jest taki, że MASA tych dostępnych w marketach jest szprycowana jakimś gównem, które udaje tradycyjną, uwędzoną szyneczkę. I mają właśnie w składniku "dym", podczas gdy jest to zwykła ściema. Kosztujące po 20zł za kilo mięcho nie widziało w życiu wędzarni, natomiast producenci smarują je zwyczajną sadzą - jak najbardziej trującą, ale nadającą charakterystyczny, ciemny kolor i dymowy posmak.
Też chciałbym wierzyć, że unijne przepisy mają na celu likwidację wszystkiego co tradycyjne i dobre, ale akurat w tym przypadku ta zmiana może wyjść na dobre, bo zaczną być używane normalne sposoby wyrobu wędzonych wędlin, a nie opalanie kaloszem i posypywanie popiołem z gazet.
Jeśli ma, to ani razu od zakupu (jakieś 6-7 lat temu) nie był używany i nie wiem o jego istnieniu.
Był alarm, ale że sprawiał problemy, to został fachowo (mam nadzieję) wycięty w jakimś warsztacie, już ponad rok temu.
W sumie mogłem od razu na pych spróbować...
Ale najpierw zalecałbym przeczyszczenie kocówek przewodów przy rozruszniku,mogły zaśniedzieć.
O one mogą zaśniedzieć tak nagle? Bo samochód stał parę dni, rano odpalił ładnie, a dopiero po przejechaniu jakichś 4km, zaparkowaniu i ponownym odpaleniu odmówił posłuszeństwa.
Dzięki za porady - spróbuję wszystkiego :). Mam nadzieję, że dziad się ruszy, żeby chociaż do warsztatu podjechać.
Czy internet dobrze pokazuje, że elektromagnes w aucie wygląd tak? (sory, ja nie mam pojęcia)
http://img.bazarek.pl/207419/14129/1910143/250_5356233434d138b50bdf4f.jpg
Jadę rano do pracy, zatrzymuję się pod sklepem, wracam, wkładam kluczyk, przekręcam - cisza...
Początkowo myślałem, że to akumulator, ale raz, że ten był kupowany 1,5 roku temu (i nie był najtańszy), a dwa - światła i radio normalnie działają. Wiem, że pobór prądu dla nich jest minimalny, ale u mnie zawsze przy padniętym akumulatorze radio od razu siadało i nie wydawało, żadnego dźwięku.
Przy przekręcaniu kluczyka nie ma żadnego krztuszenia się, ani terkotania pod maską. Cisza - prawie. Jak się przysłuchać, to są ciche, rzadkie pyknięcia ze stacyjki.
Znajomy powiedział, że to może być zapłon. Albo coś innego na linii stacyjka-silnik. Wiem, że na odległość nikt mi przeglądu nie zrobi (o ironio, miałem tydzień temu stempel...), ale chciałbym poprosić o jakąś diagnozę, żebym wiedział co mam dalej robić, bo fura stoi na jakimś parkingu. Podjechać do niej z mechanikiem, żeby spróbował naprawić na miejscu czy odholować do serwisu? Wóz to Corsa '98 (1.0 albo 1.2, nie pamiętam).
Szczere 2/10 - ale gratki za dobre zajawienie tematu. Niemal jak z tych "polecanych artykułów", że nie można się oprzeć, aby nie kliknąć :).
A tak na marginesie - ludzie są popierdoleni emocjonalnie. Szukanie ofiary i ustawianie sobie części życia towarzyskiego wokół gnojenia kogoś to jedna z tych rzeczy, które przypominają, że pochodzimy od małp i jaskiniowców. Albo że po Adamie i Ewie był Kain i Abel :).
.:Jj:. - nie, nie żartuję. Grałem paręnaście godzin i miałem znikome problemy ze sterowaniem głosem. Nie pamiętam już z którymi komendami były problemy, ale generalnie wszystkie czynności związane z przemieszczaniem się między wyznaczonym punktami, upgrade'y czy rekrutowanie działało u mnie jak złoto. Nie wspominając o zajebistym klimacie jaki tworzyła ogólnie warstwa dźwiękowa tej gry.
Mowa o wersji angielskiej, polskiej nie widziałem.
Mi tam się podoba, że chcą rewitalizować EndWara. Pierwsza wersja gra była fajna - szkoda, że jakoś utonęła w odmęcie dziejów. Zwłaszcza ten moduł sterowania głosem był znakomity.
Ej, ale to będzie original content czyli kolejna copy-pasta z Kafeterii?
btw - ja obstawiam, że chodziło o panią profesor :D
Pytanie do osób z min. dziesięcioletnim stażem pracy - co (dla osoby po paru latach pracy i I stopniu studiów) z perspektywy czasu uważacie za najważniejsze dla rozwoju kariery czy jakiegoś potencjalnego zabezpieczania się na przyszłość na rynku pracy: zamienienie dyplomu licencjata na magistra albo w ogóle zmierzanie na doktorat; znalezienie sobie specjalistycznej, solidnej podyplomówki albo szeregu kursów; czy może potraktowania dalszej edukacji uczelnianej raczej drugoplanowo i jak największe zaangażowanie w swoją pracę, szukanie dodatków fuch i zajęć, które pomogą zdobyć faktyczne, nowe umiejętności? [z grubsza: działka dziennikarsko-zarządzaniowo-marketingowa]
Pytanie ważne sądzę, że nie tylko dla mnie, bo widzę, że następuje spore rozdwojenie w spojrzeniu na rozwój swojej kariery. Część osób uważa, że naukowy tytuł jest absolutną podstawą i to na jego zdobycie powinno się poświęcać czas, nawet kosztem tego, że studia okazują się totalnie nieprzydatne. Z drugiej strony ja obserwuję swoich znajomych w różnym wieku, którzy dochodzą do kolejnych, intratnych fuch opierając się wyłącznie na swoim doświadczeniu i ciężkiej, sumiennej pracy. Oczywiście dla młodego człowieka ścieżka nr 2 będzie raczej zawsze wydawała się fajniejsza, ale nie jestem pewien, że jest ona w 100% słuszna - nawet przy świadomości faktycznego, mocnego obniżenia wartości tytułu mgr.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Ok, nie dokładnie ja, ale mój kumpel ;)
Lista aukcji tutaj - http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14884266
Są stare Baldury, GTA3, NFS2 i jeszcze parę fajnych rzeczy.
Dokładnie, ubranie eleganckie, ale nie galowe. Zwykłe sztruksy albo dżinsy, bez żadnych dziur i plam, koszula polo (dobra na każdą, choć odrobinę formalną sytuację) i na to marynarka - najlepiej w miarę luźna.
Rady na rozmowę to grzeczność i rzeczowość. I oczywiście najlepiej się nie stresować, być lekko skupionym, ale uśmiechniętym.
Nie jest źle, ciekawie wręcz. Od amatorki i projektu robionego dla beki zdecydowanie dzieli ten klip sposób filmowania (milczące postaci, dziwne ujęcia) i to takie arytmiczne, suche flow. Ale wolałbym coś z konkretniejszym bitem.

O, fajnie, że wątek żyje - już myślałem, że nikomu się nie chce nic wrzucać :).
Ja miałem ostatnio nawał pracy, co koniec końców musiało zaowocować nowymi zakupami :). To nabytki z ostatnich 3 miesięcy - masa ambitniejszego jazzu, jazzfunku, jazzrocka, progresji, 2 płyty z 2013 :O i spory zestaw rzeczy, które dostałem do recenzji. Dużo fajnych rzeczy, przy czym większość to tradycyjnie Fan.pl i Amazon.com, na którym obecnie robię totalną większość zakupów. Gdybym kupował tam od zawsze, to pewnie bym z zaoszczędzonej kasy miał parędziesiąt płyt w kolekcji więcej :).
Do mnie dotarła fura nagrań funkowych z lat '70 i '80 oraz kilka strasznie fajnych rzeczy z mojego jazzrocka, wyhaczone z Amazonu. Coś więcej skrobnę/przyfocę później, bom w trakcie przeprowadzki :).
A na Fanie zebrało się fajne zamówienie, które zostanie wsparte przez zestaw porządnej muzyki z lat '70 z Hiszpanii, realizowany przez Amazona hiszpańskiego :).
Do mnie książka w końcu doszła (cholerny In-post... zawsze długo jest). Z Amazona idą 2 kolejne rzeczy, na Fanie kilka ładnych płytek się kompletuje, a poza tym mojemu magazynowi, Lizard, udało się dogadać z kilkoma firmami i szykuje się fajna dostawa płytek pod kątem recenzji :).
Może jednak dobrze, że go nie spotkałeś - inaczej mogliby być ranni od eksplozji zajebistości
Macco -> jeśli byłyby złe, to raczej w ogóle by nie łapał. A teraz raz jest bez problemu, raz nie ma.
PanSmok -> jeszcze jest gwarancja, także chyba skorzystam z sugestii i oddam.
Thx
No to w takim razie "papa" moja ukochana serio :(.
Dziwne czasy nadeszły... choć z drugiej strony bardzo liczę, że obecny trynd retro zawita także do świata RTS-ów i tak jak robione są duchowe kontynuacje klasycznych RPGów 2D, tak i przyjdzie czas na strategie.
Netbook: ACER Aspire On 722, system Win 7 XP x64
Problem: co jakiś czas laptop łapie konkretną zwiechę. Totalny freeze, działa tylko hard reset. Do tego (i to często idzie w parze, to jest poprzedza freeza) ma problemy z moim domowym wifi - potrafi szukać w nieskończoność albo wyświetla połączenie z wykrzyknikiem. Windows niby robi jakiś reset karty sieciowej i mówi, że naprawionej i dalej nie działa. Samo Wifi na pewno działa dobrze, bo komórka też z niego korzysta i nigdy nie było problemu.
Tak, była reinstalka systemu, były wgrane wszystkie stery ściągnięte ze strony producenta i aktualizacje windowsowe, nie był za to wgrywany żaden syf (tylko Winamp, VLC, Steam i Avira).
Ktoś ma jakiś pomysł?
Dobry tytuł to "Maiden England" :)
Do mnie przyszły 2 fajne rzeczy sprowadzone po taniości przez znajomego (afro-rock i brytyjski jazzrock), a także 2 kupione za grosze na Allegro (w tym jedna 4CD komplicja z hipisowskiego niemieckiego festiwalu, która normalnie chodzi po 130zł, a nie 18 :)).
Czekam na książkę z Amazona z USA, ale znowu się spóźnia i znowu mam wątpliwości czy to kolejna rzecz, która gdzieś nie "zginęła" :/. O dziwo, równolegle zamówiłem z USA CD, które doszło w jakieś 2 tygodnie.
hydroksyloamina ---> witaj w naszej grupie :). Sympatyczna kolekcja, ciekawe zróżnicowanie - reggae i metal jak na początek zbioru :D.
Przy kolejnej odsłonie wątku Cię dopiszę.

A to niedawna dostawa - 2x brytyjski freejazz do recenzji i wspaniały zestaw z niepublikowanymi koncertami Milesa Davis. Trzeba przyznać, że traktują tego człowieka iście po królewsku - album rozkłada się na kilka części, w środku są 3cd i dvd (łącznie 4 koncerty), świetne, stare zdjęcia i duży plakat/booklet.
W drodze 2 okazje z Allegro, książka i płyta ze Stanów.

Dawno nic nie rzucałem. Oto box włoskiej kapeli jazzrockowej, która naprawdę zdrowo namieszała mi w głowie. Muzyka, obok której nie da się przejść obojętnie i łatwo jej sklasyfikować :). Boksik dziwny - niestety płyty nie pojedynczo, tylko w dużym, rozkładanym packu. Do całości wspólna książeczka z fotkami i tekstem - niestety po włosku ;).
Obok - 2x niemiecki elektryczny bigband jazzowy i antologia nagrań pewnego zdolnego czeskiego klawiszowca.
<-- [4] +1
Eko pierdoły. To tak jak wrzucić raz do roku charytatywnie 1zł do puszki i mieć poczucie "wspólnoty niosącej pomoc", a przez resztę roku rozwalać o wiele większy hajs na kompletne głupoty.
"Ten mit wziął się prawdopodobnie z powolnego „rozświetlania się” świetlówek starego typu, choć i one zużywały mniej energii podczas zapalania niż podczas godziny świecenia. "
Lol, przecież to żarówki starego typu szybko się rozświetlały, a nowego typu, czyli energooszczędne, rozświetlają się dłużej i zgodnie z powszechnym zaleceniem - lepiej, żeby były dłużej włączone bez potrzeby, niż gaszone i uruchamiane co chwila.
Z rzeczy, które faktycznie można używać jako sosy, a nie "po kropelce", polecam klasyk - Sambal Oelek. Mieszanka tłuczonego chili, z odrobiną czosnku i octu. Smakuje genialnie, to dla mnie jedna niewielu przypraw, która jest jednocześnie bardzo ostra i posiada bardzo wyrazisty smak, nie paraliżujący od razu języka, ani nie zabijający smaku wszystkiego wokół :).
Sos na tyle popularny, że można go dostać w różnych supermarketach i sieciówkach z zagranicznym jedzeniem i niedrogi (ok 5-7zł za słoiczek 250ml). Jak go mam, to używam prawie do wszystkiego :p - od parówek na śniadanie przez dowolny, słony obiad.
Czemu każdy od razu ma ochotę się mądrzyć i tłumaczyć co ci ludzie, którzy w życiu nie przeczytają tego wątku, powinni zrobić??? Cud, że w ogóle tak szybko zareagowali i że te samochody z naprzeciwka uciekły - przecież ten autobus zmierzał prosto na pobocze, więc jeszcze dosłownie kilka sekund i by była katastrofa.
Pytanie tylko czy summa summarum ta "chujowa sytuacja" nie okaże się znacznie lepsza niż czekanie miesiącami, może latami na przeprowadzkę oszustów? Nie zdziwiłbym się, gdyby tak właśnie mogło być :).
Mega żenada.
Z innych historii - dotknęło to koleżankę babci, której zamieszczałem ogłoszenie na Gumtree. Wynajęła kawalerkę "młodemu, sympatycznemu małżeństwu z malutkim dzieckiem". Na początku fajnie, potem zaczęły się problemy z płaceniem, aż w końcu zniknęli... razem z większością umeblowania :). Nie to, żeby tam było coś cennego - starocie i tanizna, jeśli jakiś sprzęt RTV to mocno przedpotopowy. Ot zniknęli i szukaj wiatru w polu, policja nie wiele chciała?/mogła? pomóc.
Wiadomo, że pasożyty to mimo wszystko mały odsetek, ale a człowieka bierze na myślenie "a co jeśli tacy przydarzą się właśnie mi?". Chyba faktycznie najlepiej dołączyć do standardu wymóg referencji od poprzedniego najemcy, przyniesienie poprzedniej umowy, samodzielne sprawdzenie, że taka została zarejestrowana + referencje zarobkowe.
Nie wyobrażam sobie mieć ułożonego domowego budżetu w którym jest miesięcznie 1000zł przychodu za wynajem, które nagle na pół roku znika, a ja muszę tracić czas i nerwy na zasięganie porad, łażenie po prawnikach i sądach.
Jestem ciekaw za to jak by wyglądała ta sprawa z góry, jakby wynająć mieszkanie na czarno :). Domyślam się, że bez podpisanej umowy nie byłoby problemu z wejściem do domu w dużej liczbie osób i "wyniesienie" najemców albo zaproszenie tej "ekipy remontowej".
Madril - a to jaki ty jesteś rocznik, że w liceum miałeś "60GB jazzu od kolegi" :o? U mnie, te 10 lat temu, jakieś kilka płyt napchanych MP3 (128kbs rzecz jasna) to była rzadkość, żeby ktoś komuś wypalił.
A tak w ogóle to rozdawanie muzyki do przesłuchania w ilości większej niż 1GB jest bez sensu. Oczywiście sam przez to przeszedłem :). Nie ma szans tego ogarnąć i rozdzielić ważnych rzeczy od tych mniej ekscytujących. Ja, jak coś teraz nagrywam czy polecam znajomym, to właśnie konkretne tytuły czy utwory, a nie dyskografie. Ba, nawet w tym momencie książkę o tym piszę ;).
Co do Royal Maila - mi też dochodziły najczęściej listowne w 1-2 tyg, rzadziej 3. Chyba zainterweniuję.
Co do Coltrane'a - jego twórczość do biblia jazzu... no, jedno z proroctw przynajmniej :). Oprócz "A Love Supreme" kapitalne są też "Blue Train", "Giant Steps", "Coltrane" i "My Favourite Things", "Ballads" (z tych spokojniejszych rzeczy) oraz "Impressions", "At Newport", "Living Space" z takich bardziej natchnionych i wymagających.
A ja owszem :). Dotarła paczka z Fana (już nigdy nie wezmę kuriera - paczka doszła pocztą następnego dnia po wysłaniu...), a w niej jeden fajny, grubszy box i 3 pojedyncze, nie mniej fajne płyty.
Zaniepokojony jestem za to, że wysłany Royal Mailem album z UK nie może do mnie dojść od końca grudnia! Zastanawiam się jakie są procedury przepływu rzeczy z zagranicy, czy w urzędach celnych takie listy losowo nie utykają na dłuższy czas albo czy zwyczajnie ktoś sobie ich nie przywłaszcza bez większych konsekwencji.
Do mnie trafił cudowny Barry White, którego ostatnio "odkryłem", wspaniały drugi album solowy - zanim wkroczył na ścieżkę disco. Niesamowite jest to jak potężnym głosem został facet obdarzony, a jego gust do aranżacji... tylko pozazdrościć :).
W tygodniu dojdzie dostawa z Fana - box z włoskim jazzrockiem, 2 jazzy z Niemiec i jazzfunk z Czech :D.
Madril --> tyle się napisałem, byś chociaż powiedział czy sprawdziłeś coś z rekomendacji :p (wiesz, jest Spotify ;)).
Już widzę tych rejestrujących się na 1 raz kolesi z Brukseli, ktorzy wlepiaja przetlumaczone Bingiem suchary, niczym boty z azjatyckich e-sklepow ;)
<-- hejt z dużej, Kościół z małej
A w temacie - moda jest, bo współczesne społeczeństwo cierpi na syndrom kwejka i lubi "wypowiadać" się na poważne tematy w kategoriach czarno-białych, reprezentowanych przez śmieszne obrazki ("wierzę w potwora spaghetti, jestem taki ironiczny!") Albo emocjonować się dramatycznymi newsami o księdzu-pedofilu w Brzezimierzu Cichym.
Oczywiście antyklerykalizm jako taki istnieje od setek lat i nie ma w tym nic dziwnego i złego, bo najczęściej rodzi się z faktycznej złości na duże nadużycia instytucji, która powinna być strażnikiem moralności. Tak jest i dzisiaj - co nie zmienia faktu, że sposób w jaki to jest wyrażane (ten opisany wyżej) wskazuje najczęściej, że ludzie są zwyczajnie głupi :). Choć pewnie dla wielu osób to nie jest wcale żadna moda, tylko przejaw dzielnej intelektualnej emancypacji, jak ktoś napisał, "ludzie w końcu mają dość i nareszcie zaczynają wstawać z kolan". No i wstają, wchodzą na losowe portale, żeby pisać o katozjebach.
Wsparcie to konieczność. Trzeba ją utrzymywać w przekonaniu, że wszystko jest pod kontrolą, że to trudna sytuacja, ale uleczalna i są w Polsce lekarze, którzy to zrobią. Bez wiary tej osoby, że może wygrać, szanse maleją.
Warto poszukać, gdzie są w Polsce najlepsi specjaliści od tych rzeczy. Ja mogę polecić warszawski Anin (serce) oraz Centrum Onkologii (nowotwory), gdzie leczy zapewne elita lekarzy tego kraju.
Jeszcze dodam, żeby się nie przejmować "kolejkami", bo w szpitalach dokonuje się selekcji terminów i te wcześniejsze dostają osoby młodsze.
Jesli to wszystko nie jest fake, to życzę powodzenia.
Grzebanie w papierach grzebaniem, ale przecież z tą Grodzką to są jakieś jaja. Kobita znikąd, żaden z niej działacz społeczny czy aktywny polityk i nagle ląduje na 1-szym miejscu listy w okręgu. Przecież to oczywiste, że w ten sposób Palikot chce rozpieprzać dalej nasz padołek, a proponowanie jej na wicemarszałka to czyste robienie na złość łamane przez robienie sobie PR-u. Bo będzie o niej nieraz mówione i zawsze padnie przy tym nazwa RPP.
A poza tym - jeśli ktoś po 13-tym grudnia bawił się w lizanie dupska władzy, to tylko może świadczyć o tym jaki to jest typ człowieka. Przecież wtedy krzywo patrzono na tych co chodzą z własnej woli na pochody na 1 maja.
Dziwna opcja. Udało mi się to naprawić... przez menedżer urządzeń windowsowski. Znalazł coś na dysku, zainstalował - CCC działa.
Tak czy siak - dzięki za pomoc :)
Odinstalowałem, wyczyściłem wszystko do zera tym programem, zainstalowałem od nowa - dalej dupa.
Do tego nie mogę korzystać z wykrywania nowych sterowników - error http 404 :/
yasiu - no ja właśnie kupiłem wołowe, połączyłem (jak radzili w sieci) z posiekaną cebulą, a potem się zorientowałem, że zrobiłem po prostu klasyczne mielone, których nie znoszę - tak samo, jak smażonej na patelni cebuli :D. Następnym razem będę jednak celował w zwykły płat wołowiny
wysiak - w Burger Kingu można prosić o dowolną ilość kawałków mięsa do kanapy (2zł za +1). Kumple wzięli po 8, mieli przy tym trochę zabawy. Krąży też legenda o 18 na 18-stkę ;).
Ostatnio próbowałem zrobić burgera w domu, w budżetowej wersji z mięsa mielonego. Niezależnie od ilości nasypanych przypraw wyszedł dość parszywie i obiad uratowały wyłącznie warzywa i sosy.
wysiak - dla mnie jedzie hamburgerów (tak, tych prawdziwych) sztućcami jest strasznie niewygodne, bo przy cięciu wszystko się rozsypuje na boki. Z drugiej strony próba klasycznego ugryzienia kanapy też nie należy do najwygodniejszych :).
Też byłem na tych występach w Hard Rocku :). Właśnie goście z Funktora to kumple.
Szkoda, że tym młodym zespołom jakoś ciężko idzie - prawie nie grają koncertów, nagrywanie płyt zajmuje im po 2 lata. Nie wiem czy to wina tego, że są młodzi nie mają dostatecznie dużo zapału i wiary, czy to problemy wynikające z naszego rynku fonograficznego.
Znajomi znajomych mają fajny zespół i chcą wygrać konkurs, który umożliwi im nagrania płyty :).
Wystarczy wejść pod ten link i kliknąć na serduszko po lewej stronie, pod utworem
https://soundcloud.com/fonografika-young-stage-2/p-unity-disko?in=fonografika-young-stage-2%2Fsets%2Ffonografika-young-stage-vol-2
Z góry dzięki.

Problem wygląda następująco - nie otwiera mi Catalyst Control Center. Ściągnąłem cały nowy Catalyst Suite, zainstalowałem, restart - nic. Karta to Radeon 4800HD 512 mb, obok screen błędu.

No i jeszcze odrobina prywaty. Udało mi się spełnić jedno z życiowych marzeń, zostałem autorem eseju do wznowienia płyty jednego z moich muzycznych idoli :). Wydaje mi się, że wyszło naprawdę fajnie, bo zarysowałem i kontekst gatunku muzycznego, historię powstania zespołu i płyty, przedstawiłem każdego z muzyków i zawartość albumu + wplotłem cytaty z wywiadów.
W tym roku artysta ów szykuje jeszcze kilka wznowień, więc jest szansa, że jeszcze kilka rzeczy napiszę :).
Mandril - jakby co, mogę pomóc ten temat ogarniać :). Wszystko zależy od tego czego mniej więcej szukasz - muzyki akustycznej, elektrycznej, bardziej skomplikowanej, uproszczonej, itd
Jak dla mnie - jeśli ktokolwiek chce zacząć, powinien od "A Love Supreme" Johna Coltrane'a i "Maiden Voyage" Herbiego Hancocka. To absolutna klasyka, płyty, które są dosyć ogólnie przystępne, a przy tym posiadają przepiękne kompozycje, pierwszorzędne improwizacje i ogólne dosyć mocno poszerzają wrażliwość muzyczną. Jeszcze z takich Wielkich płyt, aczkolwiek nie przytłaczających swoją zawartością jest "Sunflower" Milta Jacksona. Inny niż poprzednie, bo nagrywany z większym zespołem i kierowane do trochę mniej zakręconego na punkcie jazzu odbiorcy.
Aha, no i koniecznie "Pat Metheny Group" Pat Metheny Group . To jeszcze inna bajka, bo 1977 rok i już elektryczne instrumenty, ale ta muzyka to kosmos. Prosta, ale niesamowicie poukładana i opowiedziana. Od koncertu tego faceta otworzyły mi się klapki w głowie i zacząłem naprawdę rozumieć muzykę :).

Jazzrockowe, polskie Laboratorium, które mój ojciec wspomina jako jeden z najpopularniejszych zespołów warszawskiego Akwarium, legendarnego klubu jazzowego do którego schodzili nie tylko fani tej muzyki i muzycy, ale też liczni "ludzie interesów", cinkciarze czy prostytutki :).
Kapitalne wydanie Metal Mind, chyba głównie dlatego, że za całością stał mój znajomy, szef Gad Record :) - cała dyskografia, na każdej płycie bonusy z epoki, gruby dwujęzyczny booklet opisujący historię grupy + komentarze jednego z muzyków do płyt.
Szkoda, że u nas mało takiego fajnego, wydawniczego podejścia, i nie mówię tylko o jazzie, i nie mówię tylko o kolekcjonerskich wydaniach. Na zachodzie od dawna przyjął się m.in. format wydawania płyt w formie 5CD-mini lp upchniętych do ciasnej obwolutki. Nie ma żadnych dodatków, więc i cena może być niższa i za normalną kasę (50-80zł) można nabyć 5 pełnych płyt danego artysty.
A u nas głównie tworzy się kolejne złote edycje, antologie wybierane "przez słuchaczy", a ostatnio odkopali trochę big-beatu z lat '60 i '70, który wydali w jeszcze bardziej budżetowej formie - upchnięto na 2CD, poobcinano co "wystawało" i tyle. Nie wspominając o jakichś wytwórniach krzak czy własnych labelach artystów, którzy wydają swoje starocie tak tanio jak się da.

O, wreszcie uruchomiłem aparat nowy, to cyknę co nie co :).
Na CD płyty od znajomego w zamian za przysługę (recenzje do nieotwartego w końcu sklepu z płytami): włoski progrock/fusion i współczesne francuskie fusion. Do tego funk z USA, kupiony za 10zł na Amazonie :).
Ten duży biały box fajnie wydany - w twardej, lakierowanej obwolucie jest książka z 4CD (niestety średnio umyślnie zamocowane) i masa zdjęć oraz tekstu. Drugi box na kolejnej fotce.
Zapamiętałem tylko SBB "Antologia" (pełna dyskografia, nie polecam), SBB "Lost Tapes Vol. 1" i "Vol. 2", jeden box Kaczmarskiego (nie pamiętam nazwy, taki niebieski :p) i jeden Nalepy.
Madril - Iron Maiden i Jackson obok siebie... ;)
Grupa umarła czy ktoś założył konkurencyjny wątek :)?
U mnie jeszcze pewien nieplanowany zakup - antologia płyt polskiego "Laboratorium", wiodącego w latach '70 i '80 w nurcie fusion. Bardzo fajna muzyka, bardzo fajny zestaw - box z tekturowymi "kopertami", 2 CD z niepublikowanymi nagraniami i wyczerpujący tekst w booklecie.
Zakup z Saturna za bardzo niską kwotę - w ogóle w warszawskiej Arkadii rzucili po niższych cenach cały zestaw różnych boxów polskich artystów, a część z nich już trudniej dostępna.
Łysy - to tylko pogratulować ambicji :). Liceum to akurat najlepszy czas na lenistwo i olanie rozwoju własnych zainteresowań, później na studiach i po nich będzie na to tyyyle czasu i chęci :D
Do mnie dotarła kilka fajnych rzeczy z Allegro i mistrzowski zbiór niepublikowanych nagrań pewnej legendy brytyjskiego rhythm'n'bluesa/bluesrocka - twarda oprawa, 4CD, pokaźna ilość zdjęć, informacji i tekstu. Tak powinno być :).
Masa produkcji indie na pewno będzie niezwykle wartościowa, ale warto też dla przeciwwagi podać produkcje masowe, które bardzo mocno zaznaczają swoje miejsce w kulturze masowej i też niosą za sobą pewne niezaprzeczalne wartości. Na przykład warto zwrócić uwagę na kampanie w niektórych odsłonach Call of Dut i ich przynależność do współczesnego dramatu wojennego. Albo LA Noire, które swoją wielopłaszczyznową fabułą kładzie na deski całe stosy kinowych kryminałów.
Jak tam po świętach :)? Ja przyznam, że nie spodziewałem się niczego, bo wszyscy przez lata myśleli, że sam sobie sprawiam wszystkie CD, które chcę ;), ale znalazłem pod choinką fajną płytę jazzową od żony, a później jeszcze świeżo wydany przez Polskie Nagrania dwupak z rockowo-jazzowymi nagraniami Andrzeja Zauchy, takiego drugiego Grechuty :).
Do tego "zlitowałem" się na Allegro nad rzadką i drogą płytą, której, ktoś pozbywał się za grosze, i czekam aż Fan zrealizuje zamówienie kapitalnego boxu z brytyjskim r'n'b-rocko-jazzem lat '60.
Nawiązując do postu 293 - podczas poszukiwań w sieci trafiłem na bardzo zachęcające opisy Canona SX220. Ktoś miał z nimi do czynienia?
Już od jakiegoś czasu można znaleźć na solidnych gothikowych stronach wyraźne zapowiedzi ze strony Piranha Bytes, że ich firma jest cały czas zainteresowana kontynuacją serii i że wracają do niej prawa.
Jak będzie? Wg mnie to zbyt znana marka, żeby odpuścili temat. Plus wierzę, że faktycznie siedzą tam pasjonaci, którym chodzą jeszcze po głowie niezrealizowane pomysły na rozwinięcie sagi :).
Z drugiej strony żyjemy w takich czasach, że poświęcenie się stworzeniu nowego enginu i nowego świata o otwartej strukturze oraz przystosowanie go do konsol może okazać się już na etapie samych kalkulacji zbyt kosztowne. THQ zbankrutowało mając ostatnimi laty praktycznie same hity na koncie.
Witam.
Mam starego Canona PowerShot A510. Urządzenie niezłe, zrobiłem nim mnóstwo zaskakująco dobrych zdjęć, ale rozglądam się za czymś lepszym, lepiej przystosowanym do nowych standardów i nagrywającym nielimitowane czasowo filmy (mój miał maks 60sek.) w HD - najlepiej FullHD, ale widzę, że większość tańszych ma jednak 720.
Przedział cenowy? 450-650zł.
Byłbym wdzięczy za jakiegoś porady i opisy jakie cechy mają dzisiejsze cyfrówki :).
Po nastu latach korzystania z XP przesiadłem się na 7. Do większość funkcji się przyzwyczaiłem, ale za nic nie mogę znieść standardowej ikony folderu (rozchylona aktówka) i obrazu ikony. Oczywiście próbowałem to zmienić, ale w indeksie windowsowych ikon nie mam akurat ikony folderu z XP.
Dwa pytania:
- gdzie znaleźć ikonę folderu z XP? Szukałem w kilku miejscach, nie znalazłem. Może ktoś mógłby wrzucić na upload?
- jak zmienić wszystkie ikony folderów w systemie na 1 konkretny typ?
Ejtis są teraz w modzie. Gdybym był parę kilo młodszy to też bym pomyślał nad eleganckim, ściemnionym piercingiem i pociśnięciem jakiejś stylówy typu kolesie z "Bad" M. Jacksona :)
Stra Moldas --> Cubituss zmienił zupełnie działkę (blog Zagraceni to tylko hobby), ale i tak do ostatniej chwili zalewał redakcję tekstami :). Można też znaleźć w sieci jego artykuły dla rodziców o grach dla dzieci. RGB i Haszak już od dawna nie zajmują się grami, natomiast Banan jest od pewnego czasu naczelnym Maxima :).
Co do tej układanki: radio, tv, prasa, internet. To niestety nie jest takie proste. Załamanie rynku prasy drukowanej jest faktem od bardzo dawna. Przez pewien czas upatrywano problem m.in. w światowym kryzysie, ale nawet polepszenie sytuacji ekonomicznej nie wpłynęło na poprawę.
Prasa najpewniej będzie jeszcze przez lata żyła, ale coraz mniej w tej formie, jaką znamy sprzed 5, 10 lat.
Stra Moldas ---> miło to czytać :).
Generalnie towarzystwo porozchodziło się w bardzo, bardzo różne miejsca. Część już praktycznie w ogóle nie pisze (bo po wielu latach pracy w branży po prostu miała ochotę zająć się czymś innym), część robi to jak ma okazję albo dostanie zlecenie, ale chyba nikt nie ma takiej stałej, typowej pracy w której codziennie dostarcza newsy, recenzje i publicystykę.

W kioskach powinien już pojawić się Komputer Świat GRY 1/2013. Niestety jest to też numer ostatni w historii. A przynajmniej chwilowo nie ma żadnych dalszych planów wydawniczych i nic nie wskazuje na to, aby papierowe pisma o grach były przez wydawnictwo RASP nadal wydawane.
Numer ostatni, wydaje mi się - z klasą. Niech świadczą o tym tematy w środku, "zwyczajne" wydanie, z normalnymi pełnymi wersjami (w tym świetnym PoP: Warrior Within), a nie tak zwane "czyszczenie magazynów". Także okładka z wyrazistym "Remember Me" (jak i lokalizacja napisu nad tyłkiem) to nie przypadek :).
Pismo przechodziło różne fazy - ostatnio nie cieszyło się ani najlepszą popularnością, ani dobrą opinią z powodu archiwalnych numerów pism dodawanych jako bonus. Fajnie by było, gdyby zostało jednak zapamiętane jako jeden z ostatnich weteranów prasy o grach, który trzymał się na rynku 12 lat, przez większość tego czasu dostarczał solidne pełne wersje, a przede wszystkim - wyróżniał się na tle konkurencji podejściem do przekazywania informacji. Wszystkie rozbudowane tabelki, dokładne rankingi i ilustrowane poradniki, publicystyka pomagająca zrozumieć przemiany i nowości na rynku gier oraz technologii - zamiast skrótów z prywatnego życia redakcji - tworzyły klimat KŚG.
KŚG to także liczne mniejsze pisma, w tym cyklicznie wydawane GRY Dla Dzieci i numery specjalne, które często poruszały fajne tematy (np. "25 lat polskich gier") czy wcześnie dostarczały obszerne recenzje oraz poradniki do ważnych, oczekiwanych tytułów.
Miałem przyjemność współpracować z pismem od 2006 roku (chyba zaczynałem od poradnika do Gothika 3) i będę ten czas zdecydowanie świetnie wspominał. Chociaż zawsze miałem siebie za hardkorowca i sam nie korzystałem z tabelek w piśmie, sprawiało mi przyjemność dzielenie się swoimi opiniami oraz wiedzą z innymi, tworzenie porad i tekstów, które będą w stanie dotrzeć do każdego gracza.
Mam nadzieję, że znajdzie się chociaż garść osób, które KŚG mile wspomną :).
To faktycznie zbyt gówniany temat, żeby się rozwijać więc 2 rzeczy:
1. różnica między smsem, mailem, a rozmową na żywo - ogromna
2. to Ty się pieklisz, że tvn jest biedny, bo nie potrafi sobie poradzić z tak trudnym zadaniem :)
eot z mojej strony
Browar Drinker -> tak szczerze - co nas to obchodzi jaki oni mają sposób na weryfikację? Prawda jest taka, że coraz więcej jest pogoni za dostarczeniem byle jakiej treści i robieniem z programów informacyjnych szopki na miarę MTV. I to jest przykre.
Oczywiście nic wielkiego się teraz nie stało, to bardziej śmieszne, niż poważnym problem, ale doskonale pokazuje, co jest dla telewizji (czy mainstreamowych mediów w ogóle) najważniejsze. Z tej wpadki wynika zresztą, że każdy rozmówca mógł być podstawiony.
A odpowiadając na pytanie - wystarczy, że przygotowaliby się do programu i wcześniej dogadali z Polakami w USA, a nie (jak rozumiem) niemal w trakcie programu to weryfikowali. Przecież wybory w USA to nie odkrycie UFO, że ekspert potrzebny jest na teraz :).
Wow, to jest niesamowite jak prawie ejakulacji ludzie dostają na widok wpadki... przepraszam - OBRAZU PRAWDY jaki wyłania się przy każdym błędzie wroga :). Niech autor topicu nie zapomni wrzucić tego na fejsa z grobowo POważnym komentarzem czy jakimś "hańbazdrada".
edit zapomniałem - Kto ogląda* TVN ten leming!
*ale nie dla beki!
Orzołek - dzięki ponownie :). Sprawdzę jeszcze dokładniej, bo nie pamiętam który model P5K mam, ale spodziewam się, że faktycznie tylko DDR2 pójdzie... Swoją drogą to śmieszne, żeby RAM nowszej technologii kosztował znacznie taniej od starszej.
Orzołek - dzięki. Gdybyś mi jeszcze powiedział jak sprawdzić jakie mam sloty? I jak sprawdzić czy na mojej płycie da się postawić system 64-bitowy (robiłem jakiś wywiad niedawno, nie znalazłem bezpośredniej informacji o mojej płycie tylko ogólną, że na tej generacji płyt głównych już się da).
Hej. Pytanie o RAM. Mam stary i słaby, gryzą mi się ze sobą 2 różne kości, więc stwierdziłem, że czas je wywalić i przekroczyć próg 2GB :).
Chcę wziąć Corsair DDR3, nie mam kasy na 1866MHz, więc wybiorę ten 1600MHz i teraz pytanie - czy ze starszą płytą główną (ASUS P5K z chyba 2007 albo 2008 roku, system Win7 32bit) nie będzie mi się to gryzło?
Jak padnie zdjęcie powojennego Żoliborza i pastwiska/koniec miasta obok Cytadeli, to ja zdecydowanie głosuję na "NIE" ;).
BTW - ciekawostka lokalna. Na oficerskim Żoli jest ulica Hauke-Bosaka. Do niedawna (dopóki administracja nie zrobiła remontu ulicy i jakiś złodziej z samorządu sobie nie przywłaszczył) za bruk służył jeszcze przedwojenny materiał, który pochodził z... podłogi zburzonej cerkwi (stojącej na dzisiejszym placu Piłsudskiego). Za tym ciekawym aktem stał sam Marszałek, który chciał po prostu wyrazić co sądzi o ruskich - ulica zwana dziś Hauke-Bosaka służyła mu bowiem za dojazdową do domu, a że to były czasy transportu konnego, na cerkiewną posadzkę leciało po prostu końskie łajno :)
http://www.facebook.com/pages/Game-Videos-Planet/
Pilnie potrzebujemy pożyczyć na jutro kamerkę Go Pro Hero lub coś podobnego do wieczora!
Oczywiście o sprzęt nie ma się co martwić, osoba zapewniająca sprzęt oczywiście zostanie suto nagrodzona browarami i naszą bezcenną wdzięcznością:)
Jimi Hendrix - Electric Ladyland
Nie mogę za to się nadziwić nad uwielbieniem dla Sierżanta Pieprza, że aż 3 razy padł wybór akurat na niego :). Dla mnie jest znacznie mniej ciekawy niż 2 poprzednie i kolejna płyta Beatli.
tl;dr - podziwiam młodzież, że chce im się czytać te wszystkie pierdy, a co dopiero wprowadzać w życie :).
Ja wiem. Jednak 36, a 100 stron to różnica :). Fakt, że te 36 stron ma format płyty winylowej, ale też nie wszystko jest tekstem - sporo miejsca zajmują fotografię. Ale z drugiej strony nie wiem co bym mógł chcieć więcej - w środku 2 eseje, wywiad z Frippem i fragment jego pamiętnika. Tylko dodam, że jednak nie przepadam za tymi nietypowymi formatami - zdecydowanie wolę coś co można wsadzić na półkę z płytami/DVD/książkami.
Jeśli ktoś przepada za King Crimson, to serdecznie polecam album, który był przyczynkiem do tego wydania - Larks' Tounges in Aspic. Rekomenduję też przesłuchanie sobie chociaż 1 albumu live z drugiej połowy '72, np. z niemieckiego "Zoom Club". Siłą tego krótko istniejącego składu była improwizacja - 20 do 40 minut wariowania na scenie. Coś niesamowitego :).
Z zabawnych rzeczy - ponieważ box dokumentuje dosłownie całą znaną twórczość grupy z okresu jesień 1972-styczeń 1973, twórcy dorzucili też 1 bootleg o absolutnie niesłuchalnej jakości. Ale żeby nie było obciachu, to dodali go nie na CD, a w formie kodu do ściągnięcia - adres jest na odwrocie reprintu biletu na ten właśnie występ :D.
specjalna edycja na 40-lecie wydania "Thick as a Brick" Jethro Tull z DVD i ponad 100-stronicową wkładką.
Mówienie o tym drukowanym w twardej oprawce bydlaku jako o wkładce to mocny eufemizm :D
Opisałbyś co w tej książce konkretnie jest?

No i sprawiłem sobie jeszcze to cudo. I nie żałuję. Co prawda z 9 płyt koncertowych tylko kilka jest faktycznie dobrej jakości, ale i tak przebrnąłem przez wszystkie. Tworzyli wtedy niesamowitą muzykę, której nie powtórzyli nigdy później. Do tego jest kapitalne nieedytowane 80 minut z sesji nagraniowej (tzn pocięte tak, żeby było dużo muzyki, ale słychać surowe utwory, bez overdubbów i upiększeń), świetny nowy mix Stevena Wilsona i kapitalne 40-minutowe video grupy.
A samo wydanie bomba. Świetna książka, fajne fotki i memorabilia.
...ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie ukaże się żaden podobny szatan :).

Niestety Fan ostatnimi czasy nie pozwala przetrzymywać długo zakupów u siebie i znienacka dostarczył mi je do domu. I niestety w droższej wersji wysyłki.
Tradycyjnie: jazz, jazzrock, funk. Kupiłem m.in. zestaw niewydanych wcześniej na CD płyt Coltrane'a, bardzo fajny, tradycyjny jazz z latynoskim akcentem w wykonaniu Cannonballa Adderleya, 2 niemieckie free-jazowe albumy i Red Hot Chili Peppers :).

Witamy serdecznie wszystkich fanów muzyki, a w szczególności stałych karczmowiczów-kolekcjonerów, którzy bez wytchnienia zawalają sobie pokój kolejnymi cedekami, winylami i kasetami magnetofonowymi, pędzą z wypłatą do sklepu, ślinią się na widok listonosza, odprawiają rytuały przy wypakowywaniu nowych płyt, marnują czas na porównywanie cen i czytanie o zawartości specjalnych edycji płyt, segregują, pucują okładki z kurzu oraz robią całą gamę podobnych, równie sprośnych i niepotrzebnych czynności!
Celem wątku jest wymiana informacji na temat muzycznych nowości, wydań płyt, sklepów czy brzmienia, a także prezentacja swoich kolekcji i najnowszych nabytków.
Sklepy z muzyką:
http://www.fan.pl
http://sklep.smstep.pl
http://www.merlin.pl
http://www.empik.pl
http://www.musiccorner.pl
http://www.gigant.pl
http://www.mystic.pl
http://www.stereo.pl
http://www.metalopolis.pl
http://www.amazon.com (co.uk, .it, .fr, .de i .es)
http://www.cduniverse.com
http://www.megadisc.pl/
http://www.rockserwis.pl
http://www.allegro.pl
http://www.ebay.pl
http://www.takt24.pl
http://sklep.gadrecords.pl
Informacje o artystach, dyskografiach, wydaniach:
http://www.allmusic.com
http://www.amazon.com
http://www.cduniverse.com
http://www.minilps.net (japońskie tłoczenia i wydania mini-LP)
http://www.discogs.com
Dobre strony i fora:
http://www.artrock.pl
http://www.stonerrock.com/
http://rockjazz.pl/
http://www.diapazon.pl/
http://www.metal-observer.com
http://www.rockmetal.pl
http://www.progarchives.com/
http://lizardmagazyn.pl/
http://www.terazrock.pl
http://www.rockella.pl
Kolekcjonerska elita:
Backside (ojciec założyciel)
*Jazz, jazzrock, progrock, krautrock, bluesrock, beat, funk, disco, soul, reggae, ambient/elektro
*Miles Davis, John Coltrane, Mahavishnu Orchestra, Soft Machine, Herbie Hancock, Jimi Hendrix, Parliament Funkadelic / Niemen, SBB
*http://www.lastfm.pl/user/Fusion_Backside
*http://www.youtube.com/watch?v=jXK-IvkfnaM
*http://bside.wrzuta.pl/audio/1MYKD7oVCR2/tony_williams_-_where
Behemoth aka Kruk
*Ulver, Prog Rock n' Metal, Heavy n' Thrash Metal, Elektronika
*Ulver, Dream Theater, Threshold, Fates Warning, Iron Maiden, Sepultura, Voivod, Kevin Moore (solo, OSI, Chroma Key), Jean Michel Jarre, Arjen Lucassen, Ihsahn
*http://www.youtube.com/watch?v=uMVPW10GXdc
bezi47
*Rock i Metal Progresywny, Heavy, Thrash Metal oraz Hard Rock, rzadziej Death, Black, Doom, Power, Stoner Metal, Blues/Rock i Grunge
*Deep Purple, Uriah Heep, Dream Theater, Black Sabbath, Metallica, Iron Maiden, Machine Head, Dio, King Daimond, Behemoth, Arjen Lucassen
*http://www.lastfm.pl/user/bezi47
GBreal.II
*Rock progresywny, rock, melodyjny metal
*Pink Floyd, King Crimson, Genesis, Rush, Riverside, Dream Theater, Porcupine Tree, The Mars Volta
*http://www.lastfm.pl/user/GBreal
*http://www.youtube.com/watch?v=Ms1rOK_RflQ
K4B4N0$
*Metalcore, Alt Rock, Deathcore, Metal, Hard Rock
*Trivium, Children Of Bodom, Cradle Of Filth, Machine Head, As I Lay Dying, Suicide Silence, Avenged Sevenfold, Blur, Queens Of The Stone Age, Virgin Snatch i Thy Disease.
*http://www.lastfm.pl/user/kaban1
*http://www.youtube.com/watch?v=ZSJonR0LSL8
Kali93
*Rock, Metal
*Hunter, Coma, Slayer, Red Hot Chilli Peppers, The Rasmus, Metallica, Stone Sour, Slipknot, Behemoth
*http://www.lastfm.pl/user/prohax
Kubomił aka Will Barrows
*Rock, Metal, Rap, hip-hop, jazz, soul, punk, classical, R&B
*Lenny Kravitz, Michael Jackson, Eminem, Tenacious D, Prince, AC/DC, Led Zeppelin, The Notorious B.I.G., Chris Brown.
*http://www.lastfm.pl/user/Kubomil
*http://www.youtube.com/watch?v=UtoHI0JEfDg
Madril
*Głównie Metal i Rock, ale nie pogardzę niczym, co dobre. :)
*Iron Maiden, Shakira, Prodigy, Blind Guardian, Metallica, wszelkie projekty Kazika, Acid Drinkers.
*http://www.last.fm/user/Madril-X
*http://pl.youtube.com/watch?v=iSTBlbylMzM
Mk4o
*Chillout, Prog Rock/Metal, Hip-Hop, Nu Metal, Alternative Rock/Metal, Post Rock, Jazz, Electronica
*toe, Bonobo, Emancipator, Slipknot, Dream Theater, Tool, Rage Against The Machine, Korn, Soil & "Pimp" Sessions, Pain of Salvation, Łona, Pocket Dwellers
*http://www.lastfm.pl/user/Mk4o
*http://www.youtube.com/watch?v=_1WPYvkj73Q
niesfiec
*Stoner Rock, Electronica (różnoraka), Rock, Metal i Nowoczesny Jazz.
*Karma To Burn, Corrosion Of Conformity, Kyuss, Thievery Corporation, Dj Krush, Skalpel, KNŻ.
*http://www.lastfm.pl/user/Lemur80
*http://pl.youtube.com/watch?v=XBRf3BhQD00
Poohatch
*rock alternatywny, hard rock, classic rock, folk, folk rock, post-punk
*Pixies, Bob Dylan, Scorpions, Alice Cooper, Joy Division, The Smiths, The White Stripes
*http://www.lastfm.pl/user/loslethos
Rick24
*Rock, Rock Progresywny, Art Rock, Hard Rock, Metal Progresywny, Heavy Metal
*Pink Floyd, Marillion, Camel, Rare Bird, Uriah Heep, Deep Purple, Dire Straits, Ray Wilson, Genesis, Mike Oldfield, Emerson, Like & Palmer, The Beatles, Dream Theater, Iron Maiden
Rog1234
*Metal (thrash, heavy, groove, power, alterative), rock (hard, glam, alternative), szczątkowo inne gatunki
*Megadeth, Slipknot, Stone Sour, Aerosmith, Queen, The Sisters of Mercy, Queens of the Stone Age, Them Crooked Vultures, Muse, Black Light Burns, Machine Head, The White Stripes, The Dead Weather, Gamma Ray, Helloween
*http://www.lastfm.pl/user/LockedAndClush
Nowi i mniej aktywni kolekcjonerzy:
adam11$13
*hard rock, thrash metal, punk rock, 80's, 90's, New Wave i inne
*Guns N' Roses, AC/DC, The Offspring, Dire Straits, Metallica, Ramones, Iron Maiden, Annihilator, Testament, A Flock of Seagulls, The Cure
*http://www.lastfm.pl/user/adam11i13
binkset
*Heavy metal, Thrash metal, Hard rock i wszelkie podobne
*Iron Maiden, Metallica, Acid Drinkers, Anthrax, Black Sabbath, Motorhead, AC/DC, Dire Straits, Dream Theater
*http://www.lastfm.pl/user/BinkSet
elemeledudek
*W oczekiwaniu na aktualizację
kobe47
*głównie rap, poza tym electronic, rock i wiele innych, na które wciąż zbieram kasę :<
*The Roots, DJ Krush, Dousk, The Jonesz, Bonobo, UNKLE, NIN, Atmosphere, Flying Lotus
*http://www.last.fm/user/kobe47
*http://www.myrecordcrate.com/kobe
Krzysiek201213
*W oczekiwaniu na akutalizację
lavil
*Rap
*MC Eiht, Eazy-E, Ice Cube, Nas, Notorious B.I.G., Rakim, Big L, DJ Quik, Wu-Tang Clan, O.S.T.R.
*http://www.lastfm.pl/user/Lavil187
meryphillia
*W oczekiwaniu na akutalizację
Paluuuuszek
*Rock (hard, progresywny, alternatywny, stoner, glam głównie), metal (thrash, groove, power, heavy przeważnie)
*Megadeth, Pink Floyd, Queen, Aerosmith, Led Zeppelin, Deep Purple, Machine Head, Kyuss, Queens Of The Stone Age, Iron Maiden
*http://www.lastfm.pl/user/Materon
PaputPP
*W oczekiwaniu na akutalizcję
PitbullHans
*Rap, Jazz, Soul, R&B, Trip-Hop, Reggae
*O.S.T.R., Eminem, J Dilla, Pięć Dwa Dębiec, Notorious B.I.G., 2Pac, Nas, Gang Starr, Dr. Dre, CunninLynguists, DMX, Madlib, MF DOOM, Ice Cube, Jeru The Damaja, The Roots, Nine, Paris
*http://www.lastfm.pl/user/PitBull_GOL
Royal_Flush
*Reggae, Metal
*Bob Marley, Stephen Marley, Vavamuffin, EWR, NDK, Bas Tajpan, Ras Luta, Iron Maiden, Black Sabbath, Motorhead
recordable
*Metal, rock, punk i wszelkie ich odmiany, czasem jakaś elektronika, pop, rap
*Acid Drinkers , Bad Religion, KNŻ, Metallica, Franz Ferdinand
*http://last.fm/user/pcs_w
*http://www.youtube.com/watch?v=ex30DYwQlHU
Roland Deschain
*Rap, soul, trip hop, downtempo, electronic, no i różne wariacje hip hopu i elektroniki.
*The Roots, Aloe Blacc, Bonobo, Flying Lotus, Madlib, Erykah Badu.
*http://www.lastfm.pl/user/max102
*http://www.discogs.com/user/max102
Szymonmac
*Thrash Metal, Progresywny Metal i Rock, Hard Rock, Sludge, Doom Metal, Industrial, Heavy Metal, Stoner Rock, Rock i Metal Alternatywny, Blues, Blues Rock, Rock Psychodeliczny, Post-rock, Jazz, Neofolk, Folk Rock, Trip-hop, Electro, House, Ambient, Punk
*http://www.lastfm.pl/user/Ratamahattan
The LasT Child
*W oczekiwaniu na aktualizację
Zarowka
*Wszystko co wpadnie w ucho, z naciskiem na rock w każdej odmianie.
*Muse, Rise Against, Metallica, Kult, Billy Talent, Serj Tankian, Linkin Park, Skillet, Nirvana, 30 Seconds To Mars, Pink Floyd
Poprzednia część:
https://www.gry-online.pl/forum/kolekcjonerzy-muzyki-vol-xiii/zbb6f7c3
PATORIKKU ---> niestety gry strasznie szybko tracą wartość, bo jest duże zainteresowanie kupnem używanych wersji. To przykre, że kupuje się nówkę za 2 stówy, a po 2 latach gra jest warta mniej niż 100zł. Twój zestaw naprawdę nie jest wart więcej niż 200zł - i nie piszę tego, bo jestem zainteresowany.
Radzę sprzedać każdą z osobna - większe prawdopodobieństwo, że w ogóle coś na tym zarobisz. Zestawy, zwłaszcza drogo wycenione, rzadko schodzą.
Usprawiedliwianie tej amatorki i próby udowadniania, że "to jest OK", są równie słabe jak zakładanie takich wątków i dopisywanie się "że gupia baba" :).
Pytanie do posiadaczy tej edycji - jak ona wygląda? To są 3 DVD-boxy z grami? Ile w środku jest płyt? Czy są jakieś instrukcji i poradniki w formie drukowanej albo dodatki typu DVD-video czy ścieżka dźwiękowa?
Z góry dzięki :)
Podbiłem wszystkie nieużywane kody, uzbierało się 300pkt i poszło Heroes III Complete. Mam to w chyba 3 wersjach, ale tego typu gry koniecznie trzeba mieć w chmurze, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą :).
Dzięki :).
Fak, ile tych opcji tam napchali. To oni są walnięci na punkcie oszczędzania energii na jakimś mikropodzespole czy my jesteśmy rozrzutni w korzystaniu z prądu :)?
Problem jak w treści tematu. Podczas normalnej pracy komputera wyłączają się dyski twarde (te dodatkowe, nie z systemem) i po otworzeniu jakiejś ich partycji muszę czekać aż się wczytają. Co zrobić, żeby cały czas pracowały?
Oczywiście, że bunt "służy". W miejscach, w których jest spore natężenie strażników, a chcemy gdzieś przejść bez zwracania uwagi na swoją osobę, możemy właśnie wywołać bunt - działa tak samo jak riot robiony przy pomocy asasyna, z tą różnicą, że oczywiście nie można go zrobić w dowolnym miejscu.
Dziwniejsze jest, że zamieszki da się wszczynać po ukończeniu fabularnej części gry, czyli w momencie gdy de facto Ameryka jest już niepodległa :).
pooh_5 ---> to od dziś możesz spokojnie zapomnieć o nówkach i kupować od prywaciarzy :), bo to zawsze duże, poważne firmy, a nie drobni sprzedawcy, którzy - tak jak na Allegro - chcą się szybko dorobić zwyczajnie kradnąc. Nie mam 100% pewności co do używek, ale widzę, że bardzo często sprzedają je nie tylko prywatni użytkownicy, ale też firmy, antykwariaty i księgarnie.
Ja kupują na Amazonie od sklepu-matki w zasadzie tylko wtedy, jeśli inne ceny nówek są podobne i mam zamówienie, które zapewni mi darmową przesyłkę (powyżej ~22 funtów). A tak, większość płytek leci od prywatnych. I nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, a zamówiłem ich już ponad 20. Ostatnio przyszło "Michael Jackson - Visions" (kolekcja teledysków) dla żony. Wysłali w piątek, paczka przyszła w kolejny poniedziałek, czyli po 6 dniach roboczych. Niezły wynik.
Jeśli jesteś tym faktycznie zainteresowany, to od razu zwrócę uwagę, żeby patrzeć na opis nowego przedmiotu, a konkretnie skąd jest wysyłany (czasami można to wywnioskować z nicku sprzedawcy, który ma w ksywce UK). Przesyłki z Europy będą szły szybko do Polski, gorzej z tymi zza oceanu (a tam mają nieraz bardzo korzystne ceny), bo czasami są to i 2 miesiące! Wśród sprzedawców z USA przypomnę polecanego wcześniej MovieMars-USA - 3 tygodnie i masz płytę w domu.
Przy używkach masz zawsze dokładny opis stanu płyty, na którym jakoś tam się można oprzeć. Ja kupiłem 1 używaną książkę i 1 płytę w wersji Deluxe. Obie są w fantastycznym stanie :).
A patrzysz na ceny amazonowskie czy od prywatnych sprzedawców i używki? Bo tam często są świetne ceny :).
pooh_5 ---> na Amazonie nowości, jeśli chodzi o 1-płytowe, standardowe wydanie, to jednak najczęściej kosztują te 7-9 funtów, czyli 40-50zł. Ale zdarzają się też takie za 5-7. Z doświadczenia widzę, że nowości najczęściej są tańsze w UK, choć warto przeglądać także Allegro, bo znajdują się tam sprzedawcy z jakimiś dojściami, którzy sprzedają nowości właśnie po brytyjskich cenach (+ odchodzi dłuższe czekanie na przesyłkę). Na Fanie pod tym względem jest różne - oczekiwane premiery ma najczęściej w dużych ilościach, ale bardziej niszowe rzeczy są dopiero na zamówienie = czekanie.
A na tym Allegro to trzeba jednak uważać, bo mnożą się tam sklepy, w których nie kupujesz, a właśnie zamawiasz(!), czyli dostaniesz nie wiadomo kiedy [wszystkie o nazwie typu DVD_max czy greatest_hits, które mają dziesiątki tysięcy rzeczy na aukcjach].
Być może mogłem przez pewien czas uchodzić w tym wątku za jakiegoś krezusa czy utracjusza, ale prawda jest taka, że zawsze najbardziej cieszyły mnie zakupy tanie. Przy płytach powyżej 50zł najczęściej się wahałem z kupnem. Wiadomo, że najlepiej jest tak do 20zł :D, ale 30-40zł to jest dla mnie przedział ok. Jak płyta kosztuje więcej to najczęściej zastanawiam się, czekam, szukam w innych miejscach (pomijając rzeczy, które wiem, że jeśli stanieją to o nieznaczne pieniądze). Muzyka muzyką, ale nie róbmy z siebie wariatów, żeby za zwykły, nowy, nielimitowany album wydawać majątek.
Propozycja dla wszystkich, którzy lubią działać charytatywnie i dostawać w zamian muzykę.
http://michaelbernier.bandcamp.com/album/leviathan
Album kosztuje 10$, a całe pieniądze pójdą na leczenie tego muzyka (guz). Miałem okazję widzieć go na żywo z projektem Stick Man (Tony'ego Levina z King Crimson) i facet jest fenomenalny.
Akcent to imo zdecydowanie najmniejszy problem, za to bogate słownictwo jest bardzo ważne. Bardzo często konferencje po angielsku prowadzą ludzie, którzy nawet nie starali się wyzbyć naleciałości ze swojego rodzimego języka, a i tak się ich dobrze słucha, bo mają interesujące prezentacje :).
davhend - fajny projekt, życzę powodzenia :). Ale faktycznie radzę poprawić tekst po angielsku. To naprawdę pierwszy i drugi i trzeci stopień do sukcesu na serwisach crowdfundingowych. Coś, co wygląda nieprofesjonalnie nie wzbudzi zainteresowania.
Radzę również pomyśleć nad lepszym filmikiem, nawet coś zainwestować. To też cholernie ważne. Lepsze oświetlenie, kamera wprost na twarz, krótszy wstęp.
Wydaje mi się jednak, że kwota 25.000$ jest kosmiczna i nierealna do uzbierania.
LOL - unikat. I jeszcze te 105zł za jakąś piracką składankę :)
Gdyby ktoś faktycznie chciał sobie to kupić, to inna, równie nieoficjalna wersja, jest tu za 34zł
http://www.fan.pl/katalog/p90483823_jimi_hendrix_jimi_hendrix_collection.html
King Crimson - Lark's Tounge in Aspic 15 CD/DVD
http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/75117_355207004568852_407517893_n.jpg
Na Rockserwisie już mają, i to o ok. 100zł taniej niż na Zachodzie.
elemeledudek --> Ja ostatnio wracam do Talking Heads. "Remain in the Light" (moim zdaniem jedna z ważniejszych płyt w historii muzyki) znam na pamięć, ostatnio przesłuchuję sobie właśnie "Speaking in Tongues". Bardzo fajna płytka, podoba mi się ten feeling lat '80 i elektronika (genialne "Girlfriend Is Better"), ale szkoda, że album jest trochę zbyt monotonny.
Próbuję się jeszcze przekonać do "Fear Of Music". A słynne DVD czeka od dawna na obejrzenie, muszę w końcu się za to zabrać :D
Mam taki problem.
Mój aparat to już lekko wysłużony Canon PowerShot A510 (7 lat już ma) i ostatnio zaczął świrować. Problem wygląda następująco - na początku za każdym włączeniem kazał wpisywać datę i godzinę. Potem zobaczyłem, że błyskawicznie pokazuje słaby stan baterii. Doszło do tego, że naładowany do pełna akumulatorek AA (gram na nich po kilkanaście godzin na konsoli) schodził po 2 minutach działania aparatu.
Oddać go do jakieś speca czy nie warto w to w ogóle inwestować?

Oto trochę moich zaległości. To co zwykle: trochę jazzrocka (w tym całkiem nowe, progresywne Solution z Danii), trochę funku i genialna, dwupłytowa składanka z mocno jazzowym afrobeatem.
Zachęcam do odsłuchu: http://www.youtube.com/watch?v=XyJur8RdsNQ
update
Po spływie funduszy z PP, zebrali 4.1mln :)
Azerath --> ale ja oczywiście _wyobrażam_ sobie co by było, gdyby zapłaciło 300.000 osób, a nie 1/4 tej liczby :).
Pytanie tylko czy jest to możliwe? Sądzę, że o akcji słyszało jednak wystarczająco dużo osób (czytaj miliony), więc warto zastanowić się mogło być hamulcem? Raczej nie cena, 25$ to bardzo niska kwota, na Steamie nowe gry kosztują normalnie tyle co w zachodnim sklepie - po 40-50 euro.
Wg mnie blokadą przed wpłaceniem pieniędzy jest zwyczajnie to, że inwestuje się w coś, czego nawet nie można zobaczyć, bo nie ma ani screenów, ani trailerów. A może też fakt, że premiera to dopiero 04.2014?
Być może złote czasy gier na Kickstarterze będą miały dopiero te wielkie produkcje, które w fazie alpha zostaną poproszone o wsparcie graczy. Bo to już będzie operowanie żywym materiałem, grafikami, wideo, grywalnymi fragmentami, które pokaże się prasie.
Cainoor --> szczerze mówiąc nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić :). To chyba jednak właśnie kwestia prezentacji projektu. Jedne od razu budzą zainteresowanie i zaufanie, inne kontrowersje. Może nie podobał mi się początkowy brak konkretów tylko "robimy sobie oldschoolowe RPG"? Może odepchnęło mnie to szafowanie dużymi nazwiskami, które były faktycznie duże 10-20 lat temu i dziś nie są dla mnie żadnym świadectwem jakości? Coś w tym musi być, skoro zebrali do tej pory zaledwie 1/4 kwoty, a już za 15$ oferują digital edition...
... a tak poza tym, to bym z chęcią powspierał takie projekty, najchętniej tymi wpłatami po 65-100 dolców ;), ale zwyczajnie nie mam chwilowo na takie rzeczy kasy :).
IMO i tak zrobią, to co mieli dodać za te 4 bańki. Raz, że to faktycznie ogromna kasa jest (a nie zapominajmy, że to gra 2D, mająca wieloletnią tradycję i, nazwijmy, to zaplecze - nie trzeba kupować wypaśnego enginu i zatrudniać speców, którzy go okiełzają oraz zrobią konwersje na inne platformy).
A, dwa co może ważniejsze - jestem przekonany, że wszystkim Kickstarterowiczom będzie się patrzyło na ręce, więc jeśli nie padnie news typu "za te dodatkowe 490 tysięcy zrobimy to i to", pojawią się negatywne głosy.
Mogę się oczywiście mylić albo wykazywać 'delikatną' naiwnością :)
Azerath --> Kickstarterowi taki PR raczej nie jest potrzebny - i tak mogę się pochwalić, że zebrano na ich portalu "niemalże 4 miliony" :). A Project Eternity i tak dostawał gigantyczne wsparcie od mediów. Z drugiej strony chociaż 4 miliony to kupa kasy, 74.000 wpłacających to już niezbyt wielka liczba. Myślałem, że na świecie bez problemu znajdzie się 100.000 ludzi, którzy od ręki dadzą te 20-30 dolców na wersję digital gry. A tu trochę lipa.
Ja za Shaker kciuków absolutnie nie trzymam. Zrobili na mnie jak najgorsze wrażenie swoimi prezentacjami (+portfolio firmy Loot Drop). Niby sam projekt nie różni się to jakoś tak drastycznie od Project Eternity, a jednak nie budzi zupełnie mojego zaufania, wygląda bardziej na próbę wyciągnięcia kasy kosztem sentymentów.
Najlepsze jakościowo tatuaże w Polsce oferuje obecnie Salon Tatuażu Jastrzębie Zdrój
http://www.facebook.com/pages/Salon-Tatuazu-Jastrzebie-Zdr%C3%B3j/188839377817861

Kolejne pytanie - części robota. Znalazłem jedną w II akcie. Teraz znalazłem drugą w akcie III, ale nie wiem za cholerę jak się do niej dostać.
Część jest na północno-zachodnim skraju Sundered Battlefield (to leśna mapa z opuszczonymi okopami), w Cacklespit's Dream - instancji, którą oferuje duch maga (wywołuje się go uruchamiając dwa altary i wychodzi z eterycznej karocy ;p).
Mapka składa się z małych wysepek i długich pomostów. W pewnym momencie, jak widać na screenie, jest wzniesienie i na niej część robota. Jak się tam dostać? Złaziłem całą mapę, nigdzie nie ma ukrytego przejścia, lewarków ani interaktywnych elementów. Do planszy wracałem po kilka razy i żaden cud, w postaci np. schodów, się nie pojawił ;).
aope --> dzięki ponownie :). Ja się właśnie złapałem, że mój Thunder Locus stał się dziadowski po 45lvlu. Walka jest za szybka, żebym miał czas na jego przyzywanie, w dodatku ma śmiesznie mały radius i dmg (max 1000 przy 48lvl - lol!). Co prawda atakuje 2 czy 3 cele na raz, ale ma niską częstotliwość strzelania i generalnie czuję, że jest niespecjalnie lepszy od Hailstorma, który daje stuna i freeza.
Także chyba przerzucę się na tego Astral Ally. Dobrym pomysłem było inwestowanie w Infernal Collapse. Obecnie zadaje do 2200dmg + burn + knockback.
Filmik wygląda troszkę jak parodia reklamówki Kickstartera i niespecjalnie zachęca :)
btw - 100 dolców za box? Serio, mało oldschoolowa cena
Ok, trochę niepotrzebnie histeryzowałem z tym drugim aktem :). Przyexpiłem w dwóch dungeonach i już się zaczęło koszenie, nawet zadania dla Dżina nie były dla mnie jakieś specjalnie trudne.
Jestem zadowolony ze swojego embermaga - jako główną broń wybrałem podstawowe Electric Bolty (szukają przeciwnika-kozak!), Thunder Locust (remedium na każdego bossa), Infernal Collapse (na początku 3 aktu do 1200dmg + dobry knockback) i lodowy Hailstorm (stun, mrożenie i dobre obrażenia).
aope --> w co warto iść na wyższych poziomach? To Astral Ally i Death's Bounty jest faktycznie przydatne?
Nie, mam 2 menu do wyboru.
Ok, dzięki wielkie za pomoc - już wszystko opanowane :). Teraz najtrudniejsze, czyli babranie się z kodem i widgetami ;).
Miczkus --> Ok, super - podziałało :). Dodałem tak jak u Ciebie Top Menu, dodałem do niego 2 kategorie, ustawiłem Top Menu jako główne i wszystko się pojawiło.
Ale niestety pojawiły się kolejne problemy. Chciałem dodać też do menu "Home", który wyświetlałby po prostu stream informacji z 2 kategorii, stworzyłem menu, dodałem tam te 2 kategorie i nic się nie wyświetla.
Też tak myślałem, przypisałem kategorię do menu, ale nic się nie pojawia. Może WordPress z opóźnieniem wprowadza zmiany?
Wykorzystanie tagów i kategorii w bocznym menu odpada, interesuje mnie tylko menu.
już nieważne :)
Zakładam drobną stronkę na WordPressie i natrafiłem szybko na problem, zastanawiam się czy w ogóle da się go rozwiązać.
Wygląda to tak - chcę pisać wpisy o dwóch kategoriach, nazwijmy je Newsy i Recenzje. Chcę dodać strony do menu, które będą też nazywały się Newsy i Recenzje i po kliknięciu w nie będzie widoczny tylko stream wpisów z kategorią, odpowiednio, Newsy albo Recenzje.
Pomoc WP mówi mi, że założenie stron jest takie, że mają przedstawiać jeden stały wpis, a nie stream. Da się to jakoś ominąć?
Wykorzystanie tagów i kategorii w bocznym menu odpada, interesuje mnie tylko menu.
Czy ktoś mógłby mi pomóc albo wskazać jakieś linki opisujące jak to zrobić?
aope ---> to już za późno :D. Ale wziąłem te porady z jakiegoś guide'a - w zasadzie jest ok, bo Prismatic Bolt i Thunder Locus miały 4lvl przestoju zanim mogłem ulepszyć, więc w tym czasie poszła kasa w Hailstorm (zajebiste!) i infernal Collapse.
A nie uważasz, że dobrze mieć na wczesnym etapie 2 dobre skille z dwóch różnych drzewek? Jak się pojawia ktoś odporny na elektryczność, to nie jest ci ciężko :)?
btw - w zasadzie co daje charge? To jest taki stat-boost, który rośnie z ilością zadanego dmg?
edit
Veteran i kolejne NG+ są idealnie zbalansowane - wymagające, momentami frustrujące, ale uczciwe.
A mi się wydaje, że nie. Jak pisałem wyżej, przeszedłem do nowej krainy będąc o 2 lvl niżej niż wymagają instancje. I nie mogę za specjalnie grindować, bo mi się nie odradzają przeciwnicy - nie wiem czy to celowe.
Zacząłem grać na Veteranie, jestem chyba w II akcie(?), 30lvl Salt Barrens i niestety coś mi przestało iść :). Do tej pory gra była dla mnie bardzo prosta, ale od opuszczenia 1-szej lokacji w drugiej krainie (Mantikora) zrobiło się naprawdę ciężko. Dostaję mocno od wszystkich strzelających, ale największą udręką są bossowie, którym strasznie wolną ubywa HP.
Na pewno to wina mojego złego builda :), i nie do końca przemyślanego użycia przedmiotów, ale trochę się zdziwiłem, jak wyszedłem z jednej krainy po wymaksowaniu wszystkiego mając 27lvl i trafiam do kolejnej, która jest 28-29, a zaraz po niej następna 30-31 i kolejne do 34lvl. Tak jakbym coś ominął, ale na pewno tak się nie stało.
btw - jakieś rady co do buildu maga :)? Początkowo poszło trochę punktów w fireball i frostballa, obecnie pakuję w podstawowe rażenie piorunami (przekozackie) i obszarówki: statyczną kulę rażącą prądem (niejedna walka wygrana dzięki niej :)), hailstorm - deszcz lodu (stun + mrożenie) i jakąś obszarową kulę ognia (dużo dmg) oraz co jakiś czas w pasywne zwiększające obrażenia od żywiołów.
Naprawdę fajny tekst, dobrze kompiluje odczucia i wiedzę z wywiadów.
Ja jeszcze filmu nie oglądałem, ale chyba jednak już żałuję ;), że w filmie pojawiły się mocne uproszczenia względem K44 i powstawania PKF. To pierwszy duży film biograficzny o zespole hip-hopowym. To film o jednym z kultowych zespołów. Wryje się masie osób w pamięć jako wersja faktyczna wydarzeń. Robienie z Daba i Joki świń, a z Magika kolesia startującego od zera wypacza bardzo istotne sprawy.
Mimo wszystko fajnie słyszeć, że polski film w końcu zgarnia pochwały :).
Czemu angielski tytuł jest "September Eleven" skoro bitwa odbyła się dwunastego września?
Chcą naciągnąć widzów na skojarzenie z World Trade Center?
btw - gdzie Mel Gibson :D?
Applejack --> a ja bym _doceniał_ znaczenie tej bitwy. Turcy przypuścili frontalny atak na potężne (choć wówczas podzielone) imperium habsburskie. Opanowanie Wiednia mogłoby wywołać panikę w kraju i dać okazję do łatwego opanowania rejonu Austrii, a wygrana wojny mogłaby porządnie przetasować sojusze i układy w Europie zmieniając historię nie do poznania.
W końcu Francja popierała Osmanów, więc zdecydowanie nie porywali się w tym XVII wieku z motyką na (pół)księżyc.
U mnie kilka importowanych perełek z gatunków: jazzrock (m.in. świetna płyta z udziałem Zbigniewa Seiferta), r'n'b, funk, jazzfunk, a na Fanie gromadzą się wznowienia zapierających dech w piersiach płyt Johna Coltrane'a i kilka przecenionych kąsków.
W bliskich planach: "Bad" Michaela Jacksona w wersji 25th Anniversary 3CD/DVD lub "Visions" 3DVD tegoż samego w ramach prezentu dla zony :).
.... a oprócz tego całkiem na poważnie(!) myślę o zakupie "Lark's Tounges in Aspic" King Crimson w wersji 15 CD/DVD(!!!)... jak tylko wytrzasnę 5 stówek :D. Generalnie nie jestem jakimś super entuzjastą wznowień na których mam 200 podejść do jednego utworu, ale na szczęście ten box jest głównie wypełniony koncertówkami z okresu 1972-1973 (9 CD), które dostępne są tylko w sklepie Frippa i są dosyć kosztowne, + jest trochę dodatkowego materiału z sesji i 38 minut ponoć niepublikowanego nigdy wideo. I oczywiście większy booklet.
IMO właśnie TO jest fajny zestaw dla fana, a nie pakowanie jakiś pierdół typu szaliki i memorabilia, które się obejrzy z 5 razy w życiu.
Sory Behemoth, ale wątek został przejęty :).
Moim zdaniem kwoty pokroju 210zł są na tyle niewielkie dla firm zajmujących się sprzedażą wysyłkową (zakładam, że to sklep, a nie prywatny sprzedawca), że do egzekwowania by nie doszło. Gdyby chodziło o 10.000 to z pewnością upomnieliby się o pieniądze i w razie czego zrobili sprawę, w której jasno wykazaliby swoją pomyłkę oraz nieuczciwość odbiorcy. A tak mogliby co najwyżej poprosić o zwrot.
Majkel Dżordan - a po co przez PayPala? Przez Amazona jest znacznie wygodniej. Po prostu sklep pobiera pieniądze z karty w przeliczeniu PL->EU, EU->USD (strata najczęściej mała) - żadnego czekania na przelew do PP, żadnego "przyśpieszania przelewów", ani złodziejskiego przelicznika wymiany walut. Ani prowizji.
btw - Dustforce jest mega!
Ok - z jednego maila, którego dostałem po dodaniu dodatkowych gier do HIB V (Braid, Super Meat Boy, Lone Survivor), wywnioskowałem po prostu, że otrzymali je tylko Ci, którzy wpłacili powyżej średniej.
Tak czy siak - średnia jest tu zawsze na tyle niska, że można odmówić sobie tej pizzy, wódki czy dwóch kebabów i wspomóc twórców :).
Wzięte :).
Polecam płacić powyżej przeciętnej wielkości. Ostatnio często się zdarza, że po kilkunastu dniach dodają kolejne gry dla tych, którzy właśnie zapłacili powyżej średniej.
Fak, to ja może się nie będę tu ujawniał z tym, że ostatnio kupiłem 3 płytki tych kolesi :D
http://www.youtube.com/watch?v=tPBDMihPRJA
...a oprócz tego 2 albumy i 1 DVD Ricka Jamesa (tak, ten od "Super Freaka", którego wszyscy znają w przeróbce "Can't Touch This" MC Hammera), ale ten koleś jest przecudowny. Rzeczy, które dzieją się u niego z basem i synth-basem w kompozycjach, są niesamowite.
aope, lordpilot ---> ale w zasadzie co może być zaskoczeniem? Przecież i tak gry nie są przenoszone w systemie 1:1 tylko dokonywana jest konwersja pod jakąś przeciętną z lepszych pecetów jakie są w użyciu.
Czyli nawet jak konsole będą miały jakiś nowoczesny procesor to i tak gry będą przenoszone na standardowe wielordzeniówki PC. Nie wspominając o tym, że przecież te gry będą tworzone na PC i MACach, które zaczynają mieć teraz wspólne bebechy :).
Obejrzałem - i uważam, że Korwin jest jednak niesamowity :). Od tylu lat nieprzerwanie przemawia swoim niespecjalnie zrozumiałym językiem do ludzi, którzy go nie rozumieją i zawsze wybucha kłótnia i zawsze jest nazwany faszystą :D. Moment w którym Korwin mówił o Korwinowej, że uważa debili za gorszych (bo nie zrozumiała, że dla Korwina debil to słowo encyklopedyczne, a nie obraźliwe) - nie do uwierzenia :D.
Też stawiam koniec 2014, ale pewnie wiele zależy teraz od sprzedaży i woli producentów. Produkcja gier na 2 generacje naraz (bo przecież nie porzucą od razu obecnej generacji) to zawsze większe koszty, a wiadomo, że nowa konsola ma zawsze mały zasięg.
Swoją drogą jestem ciekawe featurów next-genów. Od czasów Crysisa i Far Cry'a 2 PC nie widziałem wiele gier, które by mnie powaliły swoją grafiką i możliwościami (może Asasyn 2 i Just Cause 2 w wersji konsolowej). Nie obraziłbym się, gdyby nowa generacji poszła np. w swobodną obsługę MMO. Wydaje mi się to nawet bardzo prawdopodobne, patrząc ile np. traci EA na swoim feralnym STWORze.
btw - a czy obawa, że cena sprzętu PC w okresie premiery next-genów podskoczy, jest słuszna?
Tuminure ---> nie wiem, kiedyś wyjdą :). Jest to bardzo prawdopodobne, że już w 2013 zostaną pokazane... ale premierę równie dobrze mogą mieć w 2014. Na pewno sytuację nakręcają bardzo media internetowe, które oczekują dużych nowości (i dużych newsów), podczas, gdy current-geny mają się świetnie i wyciskane są z nich bardzo dobre rzeczy. Nie dziwię się MS i Sony, że im się nie śpieszy do pokazania czegoś nowego. Call of Duty bije rekordy popularności, choć grafikę ma już niezbyt świeżą.
cswthomas93pl ---> a skąd masz taką wiedzę? Co prawda nie zdziwiłbym się, gdyby tak było... :)
SpecShadow ---> jak mam sprawdzić na jaki sprzęt wyjdą gry za rok albo na te nieistniejące jeszcze konsole :D?
Szykuję się powoli do kupna nowego PC (pod gry), ale po rozmowie z kolegą zacząłem się zastanawiać jaki może mieć wpływ wydanie nowej generacji konsol na pecety.
Ktoś czytał jakiś artykuł na ten temat albo ma ciekawą opinię :)?
Przykład: PC cały czas(?) idzie w wielordzeniowe procesory, droga logiczna, ale nie wiadomo czy przyszłościowa. Mało gier korzysta z 4, a co dopiero z większej liczby rdzeni. Czy możliwa jest taka sytuacja, że gry robione pod nowoczesne procesory next-genów powodują zmianę w projektowaniu procesorów PC? Albo analogiczna sytuacja z kartami graficznymi? (to mi się wydaje nie prawdopodobne).
Być może brzmi to wszystko śmiesznie, ale mimo wszystko jestem ciekawy :)
btw w temacie obrazka Gabem Newellem
http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/534396_430123663700609_1553588007_n.jpg
Czasami w reklamach jogurtu mówią coś o kulturach bakterii. Więc to pewnie coś z nabiałem ma wspólnego albo krowami.
Ciekawe, ja, tak samo jak roniq, słyszałem coś w stylu "TY NI gejm". Szukając wówczas czegoś podobanego w niespecjalnie obszernej bibliotece zapamiętanych na lekcji słów, kojarzyło mi się to wyłącznie z "tiny" (akurat to poznałem w kreatorze map Age of Empires), ale niespecjalnie wiedziałem czemu mój World Cup 98 miał być "tycią grą", więc stwierdziłem, że nie rozumiem i pieprzę ten zmanierowany frazes!
btw - warzone ftw!
Nindża, co za wtopa - toż lektor w sportówkach mówi "ea sports - it's in the game"
Fripp zapowiada, że wycofuje się z muzycznego biznesu - powodem ma być 5-letnia batalia z gigantem jakim jest Universal, który nielegalnie sprzedaje w sieci jego muzykę
http://www.progrockmag.com/news/robert-fripp-quit-music-over-rights-fight/
Pewnie za jakiś czas mu się odwidzi, ale to jednak bardzo przykre, że muzyczni giganci muszą się tak użerać, tracić czas i nerwy na czyjąś złodziejską działalność.
Ilu GOLowiczów pogrywa w Napoleoni Wars :)? Kupiłem w promo Steama za 2,45E i przyznam szczerze, że jestem pod wrażeniem potencjału tego silnika i tej gry w ogóle.
Mod niestety nie ma trybu kampanii, tylko samo multi, ale to zdecydowanie wystarcza - świetne bitwy, dużo map dla trybów battle i siege + oczywiście odpowiedni ludzie, którzy tworzą dobry klimat.
Funk? Zacznij od Earth, Wind & Fire albo Commodores - twórcy wielkich hitów.
Trochę mniej mainstreamową, ale również fantastyczną kapelą są:
Ohio Players (utwory Skin Tight, Fire, Love Rollercoaster, O-H-I-O, Who'd She Coo, Body Vibes)
Cameo - najlepiej z jakiejś składanki, np. GOLD
Jeśli interesuje Cię G-Funk to koniecznie zbadaj jego korzenie, czyli twórczość grupy Parliament oraz George'a Clintona (np. Atomic Dog, One Nation Under A Groove, Flashlight).
Wypiszę trochę więcej jak będę miał czas.
Da się w ogóle zrobić pizzę na tortilli? To ciasto jest zbyt mało wytrzymałe, żeby przetrwało ciężar hordy składników.
Chyba, że chodzi o quesadilla, czyli podwójną tortillę z serem i dodatkiem w środku - pizzą nie da się tego nazwać, ale jest pyszne :). Tylko niestety najczęściej drogie, więc najlepiej kupić placki, ser i wsadzic w domu do piekarnika.
12. Come Together (Abbey Road)
16. I Want You (She's So heavy) (Abbey Road)
Wybór 2 najlepszych kawałków Bitli to słaba sprawa. Jakiś czas temu wysyłałem listę top50 dla jakiegoś Żukowego forum :).
Puściły mi nerwy i zrobiłem lekko nadprogramowe zakupy w Amazonie. I na Fanie w sumie też. Ale z drugiej strony część interesujących mnie płyt czasami znika ze sklepów i osiada na aukcjach po 200zł, więc może lepiej kupować zawczasu po cenie detalicznej :).
Ostatnio przeżywam brakującą w moim dorastaniu fascynację "hałasem" z lat '80, mając na uwadze przede wszystkim amerykańskie (głównie kalifornijskie) kapele z kręgów typu punk, stoner, grunge. Najbardziej jestem zadowolony z odkrycia jak świetnym zespołem było Red Hot Chili Peppers z lat '84-'91 :D. Zwłaszcza to garażowe brzmienie pierwszych albumów do mnie trafiło, także debiut za 25zł czeka już na wysyłkę.
Nie mówię, że to najlepszy sprzedawca, ale polecam, bo przy większości (interesujących mnie) płyt ma cenę niższą od Amazona.co.uk, a Amazon prawie zawsze niższą od Fana. Właśnie dziś zamówiłem u MovieMars 3 fajne płytki - 70zł z przesyłką i opłatami, na Fanie (chyba jedyny sklep, które je w Polsce sprzedaje) są dostępne tylko 2 z nich, a i tak dałbym 105zł + miesiąc czekania :).
1. Bez ruskiego na Krymie nie pożyjesz. Jak nie znacie języka to koniecznie kupcie książeczkę typu rozmówki i obowiązkowo nauczcie się grażdanki. Jedynym miejscem, gdzie ktoś w ogóle zdaje sobie sprawę z istnienia angielskiego jest McDonald i hotele dla nuworyszy.
2. Wbrew temu co się mówi, Krym wcale nie jest tani. Jest tam drogo jak nad polskim morzem.
3. Warto zobaczyć każdy highlight opisywany w przewodnikach - mickiewiczowskie wzgórza, Jałtę, Pałac Woroncowa, Sewastopol z ruinami greckiego miasta. Odradzam Eupatorię - dziura straszna :).
4. Pojeździe sobie tu - http://goo.gl/maps/fBAvP (włącz wyświetlanie zdjęć)
Zachodnie wybrzeże jest pokryte fantastycznymi klifami z których można skakać do wody. Rzadka opcja.
5. Kwas chlebowy - ultimate thirst killer!
Empik ssie nie od dziś. Dobrze radzę szukać gdziekolwiek, tylko nie tam - raz, że nie będzie rozczarowania, a dwa, że wesprze się jakiś sensowny biznes, a nie złodziejskiego molocha :).
U mnie przyszło trochę fajnych nowości. I dziwna sprawa - prywatny sprzedawca z Amazona z USA przysłał mi płyty SZYBCIEJ niż sam Amazon USA z przyśpieszoną dostawą. Dobrze, że mają dobrą obsługę klienta i po prostu zwrócili mi kasę za koszty transportu, gdy zgłosiłem opóźnienie. Natomiast polecam sklepik MovieMars na Amazonie brytyjskim i amerykańskim - mają gigantyczny wybór, czasem ceny o 50% niższe niż w Polsce.... także nawet mój z dawna hołubiony Fan.pl idzie powoli w odstawkę :).
A tymczasem ciężka praca - w końcu w nowym mieszkaniu zawiesiłem półki na płyty i mam naprawdę niezłą przeprawę z ustawianiem wszystkiego.
Szkoda, że nawet na RP pojawiają się takie bzdury. Generalnie wychodzi na to, że masowe imprezy MUSZĄ BYĆ buntownicze i antysystemowe, bo inaczej nie są "true" i wypacza się ich "idea" :D.
Ale w sumie co się dziwić - pracą dzisiejszych mediów jest pisanie o sensacji, a tej na pewno nie dadzą im grzeczni słuchacze woodstockowych wykładów i osoby bijące prawa Komorowskiemu :). Lepiej więc napisać, że "PO i spółka lansuje się z Owsiakiem", a uczestnicy imprezy to hipsterzy z iphonami.
Do mnie dotarła nowa paczka z Fana - wczesny space-rock/hardrock i różne jazzy. Łamię się co kupić z Amazona, bo wyszła kilka fantastycznych reedycji, ale niestety za wszystkie liczą sobie spore sumy.
Wow, jaki tęgi flejm znudzonych ludzi, którzy doskonale wiedzą, że wakacyjne staże w ogromnej większości są darmowe. Krytyczna masa bezsensownych spostrzeżeń :).
btw - kumpel jest w prywatnej szkole na grafice. Poszedł na staż do TVN-u - zapierdalał za darmo po 12h w soboty, a na koniec, żeby dostać wpis, musiał zdać ich wewnętrzny egzamin. I nie, nie zaproponowali mu figurek, plakatów i smyczy na zachętę. Ani możliwości pracy w ich firmie/branży.
Mam kilka rzeczy z konferencji Ubisoftu o serii Migh & Magic, które nie są mi absolutnie potrzebne, a może któryś z totalnych fanów gierek będzie chętny:
- t-shirt z obustronnym nadrukiem M&M DAYS / MIGHT & MAGIC, rozmiar XL
- tekturowa teczka M&M z wysokiej jakości drukami A4 artworków z gier Duel of Champions i Clash of Heroes
- zestaw kolorowych kart z artworkami i kodami do bety Duel of Champions (można błysnąć w szkole i rozdać kolegom ;))
- duża, papierowa torebka ubisoft (motywy z AC2, Ghost Recon i Splinter Cella).
Są chętni? Wpisujcie zgłoszenia :).
Gadżety oddam za darmo - odbiór osobisty w Warszawie albo wyślę pocztą, jeśli chętny przeleje mi wcześniej kasę za przesyłkę.
edit
Chcę oddać jednej osobie WSZYSTKIE w/w rzeczy
edit2
Dla uściślenia - to nie są gadżety związane bezpośrednio z klasyczną serią rpg/labiryntówek M&M, tylko nowym brandem Ubisoftu, który się nazywa właśnie Might & Magic. Pod taką nazwą są teraz wydawani i Herosi i wspomniane Duel of Champions czy Clash of Heroes.
Nie wiem jak można robić takie porównania na zasadzie jednego newsa :). Empik jest przecież do bólu żałosny, od tylu lat prawie nic się tam nie zmienia. Ceny konsolowych gier są z kosmosu - przez rok cena 200-230zł, starocie kosztują koło 100-150zł, a gry używane również są w o wiele droższych cenach od tych aukcyjnych.
I jeszcze te ich promocje - "Max Payne 3 za 99 zł w Empikach, pod warunkiem odsprzedania dwóch gier z listy: Assassin's Creed Revelations, Batman Arkham City, Battlefield 3, Demon's Souls, Dead Island, Deus Ex, Infamous 2, Portal".
To wszystko świadczy o tym, że Empik w temacie gier jest nadal żartem - żaden z ich dotychczasowych ruchów w najmniejszym stopniu nie przyczynił się do tego, aby był "fajnym sklepem dla graczy". Pod tym względem to był od lat i jeszcze długo będzie, sklep dla ludzi, których nie obchodzi, że gdzieś można dostać produkt taniej albo chcą mieć go od ręki za dowolną kwotę.
Chyba, że rosnące znaczenie małych sklepów i e-sprzedaży zmusi ich do jakichś kroków. W co wątpię.
Jak w tytule - czy jest to w ogóle możliwe? Jeśli tak to jak?
Nie mam pojęcia w jakim formacie był dysk twardy. To zewnętrzny dysk Spire GigaPod II podpinany do usb w PC.
Pecet (Win XP) wykrywa, że coś jest podłączone, ale nic więcej. Narzędzie do wykrywania sprzętu nie pokazuje dysku (albo to przeoczyłem).
PS - robiłem krótki zwiad na googlu, ale nie znalazłem tam odpowiedzi.
Wg mnie najlepsze to Rastaman Vibrations, a niedługo po nim - Natty Dread.
Oczywiście wszystkie są warte uwagi, np. Burnin, Catch A Fire, ale na nich tylko pojedyncze kawałki są dla mnie fajne, nie potrafię złapać klimatu całości :)
edit
Nie znam się na reggae za bardzo, ale z klasycznych rzeczy polecam grupę Third World i płytkę z lat '70 - "96 Degrees In The Shade". Jest znacznie mniej Marleyowska, nie ma tam tego ujaranego klimatu i charakterystycznych, prostych riffów na gitarze, większy nacisk na perkusję, bas i elektronikę, ale ... magia jest :)
http://www.youtube.com/watch?v=mGQiFpSe7BQ
http://youtu.be/tY7EQPgkHu0
Wow, jak szybko można stracić cierpliwość (i zdradzić, że się ma 12 lat) nawet nie widząc swoich rozmówców :)
Postać nie zadaje dmg --> zrób reinstal/spytaj na oficjalnym forum - dzięki :D!!!!
Postanowiłem wrócić sobie do AoC, mam Bear Shamana na 25 poziomie, eleganckie itemy (albo tak mi się wydaje). Rozglądam się po okolicy, atakuję wilka na 20lvl i nie zadaję mu ani jednego dmg (sprawdzałem w logu). Ktoś mi powie co jest grane?
'Wyrwałem' jednego japończyka za jakieś grosze (co tu mówić - cieszę się, że niektórzy zadowalają się groszami i , a ja zadowalam się bardzo cenną płytą za te grosze :)). Udało mi się też nabyć 2 świetne i rzadkie płytki u faceta, którego ostatnio się obłowiłem.
W drodze ze Stanów jest już box z moim kochanym Mahavishnu Orchestra, w którym znajdują się ich niepublikowane nagrania. Ciekawe ile tym razem paczka z USA będzie leżała u celników...
Poza tym zostałem zaatakowany wieloma wznowieniami, które raczej 'muszę' mieć i mam mały dylemat co brać wcześniej, a co później :). Całe szczęście, że jest ten Amazon, bo płacenie 60-80zł za nową płytę w polskich sklepach mi się nie uśmiecha.
fifty-grosz - na górze masz listę sklepów, kilka i jedziesz - co to za problem :)? Ja bym poczekał na jakieś promo, bo często płyty Zeppów zjeżdżają do 20-25zł (sam chyba kupił 3 nowe po 19).
Słabe pytanie - czemu Rosja odpadła, skoro ma tyle samo punktów co Grecja i więcej strzelonych bramek?
Dobry wątek, podoba mi się to 13-16 lat. Zapomniałem już ile miałem lat, kiedy wiek "16 lat" wydawał mi się śmiertelnie poważny i dorosły :).
Keczupy niszczą smak jedzenia. BBQ, musztarda dijon, chrzan, ajvar, sos chilli, musztardowy, oliwa z oliwek - to są przyprawy :). No i oczywiście lepiej samemu posypać ziołami, niż brać mixy.
Czy ja dobrze widzę, że to podarta koszulka z napisem Star Wars - za to powinni karać grzywną!
Świetne - jest szansa, że trochę więcej ludzi dowie się CO to w ogóle jest syntezator :).
Jakby ktoś chciał posłuchać jak na tym dało się grać: http://youtu.be/PYrVgLnAFvg?t=2m40s
Rick24 ---> na razie "jest tyle płyt", ale za 2-3 lata, jak powiększysz swoją kolekcję, ukierunkujesz się na jakiś gatunek, zorientujesz się, że zbiory Empików, MM i Saturnów są dla Ciebie za małe :).
Poza tym sklepy wysyłkowe to często znacznie tańsza opcja. Duże markety narzucają spore marże, czasami po kilkanaście-30 złotych. Aż żal przepłacać :).
Wow, jakie zainteresowanie :D. A też coś dorzucę od siebie.
A tych, którzy znają wyłącznie szlagiery Niemena, zachęcam gorąco do poznania jego progresywnych albumów "Marionetki", "Strange Is This World", "Aerolit", "Mourner's Rhapsody", "Katharsis", "Idee Fixe" :)
1. Dziwny jest ten świat (Dziwny jest ten świat) http://www.youtube.com/watch?v=gzACDJCfQvs
2. Mów do mnie jeszcze (Enigmatic) http://www.youtube.com/watch?v=44inFm7zqBQ
3. Sen o Warszawie (Dziwny jest ten świat) http://www.youtube.com/watch?v=ePNUSmH3dMI
4. Płonąca stodoła (Sukces) http://www.youtube.com/watch?v=fzaCOFlcErw
5. Cała w trawie (List do R. na 12 głosów) http://www.youtube.com/watch?v=EBkML3slgVE
6. Pod Papugami (Czy mnie jeszcze pamiętasz?) http://www.youtube.com/watch?v=ZH0P_0xOlPU
7. Bema pamięci żałobny rapsod (Enigmatic) http://www.youtube.com/watch?v=t8dHolTmr70
8. Inside I'm Dying (Mourner's Rhapsody) http://www.youtube.com/watch?v=nI7wLkb7H7I&feature=related
9. Why Did You Stop Loving Me (Strange Is This World) http://www.youtube.com/watch?v=EmS28Mz8bOI&feature=relmfu
Do mnie również kolejna porcja - brytyjski jazzrock, wczesne Tangerine Dream (zamykające moją pełną teraz kolekcję tej grupy z pierwszego ich okresu) oraz niemiecki jazz.
Tu ponowna refleksja nad Amazonem - tym razem nie skusiłem się na niską cenę CD z USA, zapłaciłem o jakąś złotówkę więcej wybierając kupców europejskich (UK i Szwajcaria) i różnica widoczna gołym okiem.
Zamówienie - piątek 5.05
Wysyłka - wtorek, środa 8-9.05
Dotarło - dziś, 16.05
Szkoda tylko, że waluty znowu idą w górę. I podwójna szkoda, że na Zachodzie nie znają złotej zasady "płacisz raz za wysyłkę i zamawiasz ile chcesz" (mowa o prywatnych sprzedawcach, bo potrafią mieć towar nawet o kilkanaście złotych taniej niż w samym Amazonie). Ale tak czy siak - w momencie, gdy chcę mieć płytę TERAZ, Amazon zdecydowanie wygrywa.
Hajle Selasje ---> a mógłbyś wyjaśnić dokładnie na czym niby miała polegać prowokacja Tuska? I w jaki sposób jest to dobre porównanie do Stankiewicz wchodzącej Niesiołowskiemu z kamerą do tyłka?
A z żartem o tabletkach to przykro mi, ale świetnie się w gromadę lemingów wpisujesz.
Jaką trzeba być kurwą, żeby przyklaskiwać w parlamencie na takie porównania :). Współczuję tym ludziom, że codziennie muszą patrzeć w lustro - chyba, że sobie je wymontowali.
Reality ---> w latach '70 był szalenie popularny, potem w latach '80 skończyły się "złote lata" PRLu, przyszła też nowa muzyka, a i on sam mniej udzielał się jako muzyk, stąd dziś raczej słychać o nim niewiele. Ale to jednak postać, którą zdecydowanie warto zapamiętać i wpisać w panteon tych zasłużonych dla polskiej muzyki :).
Dlaczego w pytanie 9 i 10 nie można zaznaczyć więcej niż 1 odpowiedzi? Czemu w pytaniu 15 nie ma domyślnie tak ważnej odpowiedzi jak gameplay/grywalność czy mechanika?
"ułatwienie zoperacjonalizowania pewnych struktur teoretycznych" = win

A tu digipacki w "kolonii". Naprawdę nie narzekam. Przykre przypadku zdarzają się mi się sporadycznie, że się np. "rozjeżdża" albo jest obity. Ja swoje szanuję, jedyny porządne pognieciony digipack to płyta kupiona od znajomego ;). Nie miałem też przypadku, żeby mi się tacka odrywała.
Warto zauważyć, że dawniej muzyka wydana była na winylach - w większości wybitnie podatnych na pogniecenia i odkształcenia od znajdującego się w środku krążka - i jakoś tragedii nie ma :). Większość LP w mojej kolekcji to starocie, które po tych nieraz 40-30 latach nadal nieźle się trzymają, jeśli chodzi o wygląd.
Najgorsze są właśnie takie jak w przypadku Floydów, czyli dziadoskiej jakości imitacje wydań wynylowych. Też mam trochę takich (na focie te białe i czarne po lewej stronie) i najczęściej się rozjeżdżają, wyginają - plus wysuwane CD bez koperty to jakiś koszmar.
Rick24 --> podpis na plastiku to akurat słaby pomysł, bo stamtąd się łatwo zmaże.
Ale sądzę, że bez względu na to gdzie podpis zostanie złożonych, po latach nabiera wartości emocjonalnej. Ja mam dwa podpisy - jeden na dużym, rozdartym plakacie i jeden napisany brzydkim, brązowym flamastrem - należące do muzyków, którzy zmarli niedługo po tym, jak dali koncert, a należeli do elity w swoim gatunku, więc w sumie nie ma co wybrzydzać :)

To w tymsamym stylu co Riverside są Deluxe Editions, o których wspominałem. Tutaj Claptong "461 Ocean Boulevard" w całej okazałości :). Z zewnątrz okładki mają wyłącznie grafiki, zero tekstu i tracklista - ta jest na widocznej szarej wkładce do przeźroczystego sleeve'a. Wewnątrz to samo.
Bo nowe wydania Floydów, to nie digipacki, a hybryda digi i mini-lp.
"Prawdziwe" digipacki są fajne :)
http://www.discpack.co.uk/images/creative_packaging/6pp-Digipack-Clear-Tray-Rig.jpg
Z racji swoich skrzydeł można na nich dużo grafik czy zdjęć poumieszczać (w przypadku klasycznych wydań często się ten element pomija i brakuje np. tylnej strony LP), a wcięcie na booklet umożliwia uczynienie z tego pełnoprawnego wydania :).
Mam sporo digipacków, część jest faktycznie średniej jakości i już w transporcie się odkształca, część to wydania usiłujące być budżetowymi i są pozbawione bookletu (choć cena wysoka), a część jest naprawdę świetna.
No i zdecydowanie bardziej podobają mi się wydania Deluxe Edition w tych podwójnych digipackach, niż zwykły case na podwójne CD, podwójny case (jak w Ummagumma) czy box.
HumanGhost --> strasznie dziwne pytanie w [1]. To tak jakbyś pytał o różnicę w cenie oryginalnej "Mona Lisy", repliki wykonanej przez profesora jakiejś ASP i repliki malowanej przez studenta - przecież różnicy nie widać ;).
Oczywiście, że chodzi o firmę/markę oraz o jakość i próbę złota i kamienia. Ale powyżej pewnego pułapu cenowego (tak ok. 600 zł) pierścionki to już regularne złoto, a kamienie - szlachetne, a nie imitacje, więc raczej nie masz się o co bać, że gdzieś jest korzystniejsza cena i ci wcisną 'plastik'.
Co do kolejnego pytania - ja kupowałem u jubilera w dużym warszawskim centrum handlowym (Jubiton? czy coś w ten deseń). Pochodziłem po sklepach, bardzo podobne wzory potrafią się różnić o nawet kilka stów, więc warto obejść wszystkie pierścionkarnie w jednym centrum. No i oczywiście różnią się też wzory.
Za 1k bez problemu znajdzie się coś naprawdę eleganckiego.
Btw. Jak myślicie - oświadczyny na prawie dwóch tysiącach metrów nad poziomem morza powinny być chyba dosyć zaskakujące, prawda? ;D
Jeśli chodzi o góry i miejsce typu Giewont, to, cóż, jest dosyć popularne ;). Ale ze swojego doświadczenia powiem, że jakie by to miejsce nie było (pomijając oczywiście te 'brzydkie'), jeśli nie było wcześniej żadnych ustaleń, sygnałów, sugestii co do zaręczyn, to wszystko i tak wyjdzie magicznie, a wszystkie niedogodności znikną w mgnieniu oka. Ba, jeszcze się będzie je dobrze wspominało :).
Czy ktoś mnie oświeci i powie w którym momencie DZIEWCZYNA przegięła? Dzieciaki zrobiły sobie pijacką osiemnastkę, biją solenizanta w dupsko i ona go kopnęła. Nie wbiła noża, nie przejechała żyletką tylko kopnęła - z siłą, która pewnie nie pozostawi nawet siniaka. I nikt z kolegów na to nie zareagował, że "przegięła". Gdybym uczestniczył w podobnych zabawach, nie sądzę, żebym uznał to za "nietakt", także w roli przyjmującego baty.
Natomiast patologia w polskich rodzinach jest przerażająca. W zasadzie patologią jest już robienie 18-stki mając rodziców w domu :).
http://www.indiegogo.com/milian?c=home&a=600598
Znajomy z wydawnictwa muzycznego uruchomił akcję zbierania kasy na wydanie niepublikowanych nagrań znakomitego polskiego jazzmana i band-leadera - Jerzego Miliana.
Czemu w ogóle zbiera na to pieniądze? Zainteresowanie kupowaniem płyt CD spada, a koszty ich wydawania pozostają wysokie - głównie ze względu na opłacenie licencji i honorariów dla wszystkich muzyków, którzy przewijali się przez studio nagraniowe.
Czemu warto wpłacić? Bo gwarancją jest mnóstwo dobrej muzyki, a przy okazji wesprzecie polską scenę muzyczną. To niestety nie jest USA czy UK, gdzie dba się o własne dziedzictwo kulturowe i bez takich wydawnictw wspaniałe nagrania zwyczajnie zgniją w archiwach, a czołowi artyści zeszłych dekad zostają niesłusznie zapominani.
Minimalna kwota wpłaty to tylko 1$, od 5$ zaczynają się prezenty :). W przypadku, gdy wymagana suma nie zostanie zebrana, wszystkim zwracane są pieniądze.
Promo na YT: http://youtu.be/XxTT18wugEw

Ostatni nabytkie:
- w lewym dolnym rogu 2 sieroty z USA, które szły strasznie długo (teraz staram się wybierać europejskich handlarzy na Amazonie). Dobrze, że doszły, bo to fantasyczne, jazzrockowe płyty :)
- wyżej 2 pamiątki z Berlina - kapitalny koncert progresywno-jazzrockowej kapeli Kraan i podwójny album niemieckiego gitarzysty
- a ta wesoła ósemka to z Allegro. Ponownie miałem szczęście. Przez przypadek trafiłem na faceta, który - nie wiedzieć czemu - sprzedawał ogólnie dostępne płyty drogo, a rzadkie i trudno dostępne za ~połowę ceny. I tak kupiłem po taniości kilka znakomitych płyt, na które od dłuższego czasu ostrzyłem zęby.
Behemoth - gratulacje autografów, mi się to rzadko udaje :). Aczkolwiek ostatnio stwierdziłem, że w przypadku CD czasami te podpisy "psują grafikę" :D
Poohatch - polecam się na przyszłość ;)
A mi trudno uwierzyć, że po tylu latach czekania tak dużo osób kompletnie nie jara się Diablo III. Blizzard zaczyna osiągać apogeum przeciągania struny - nie zdziwię się, jeśli okaże się, że zainteresowanie grą jest znacznie mniejsze niż zakładano, z firmy polecą kolejne setki osób i Blizz albo zajmie się odcinaniem kuponów albo kolejną grę zrobi w końcu "na czasie".
Empire, Napoleon, Shogun 2 - pomimo pewnych stałych błędów, obie wymagają zdecydowanie własnego planu.
KarolOsiak --> Hawkinsa można też uwolnić w inny sposób. Udaj się do portowej bramy, wejdź schodami na mury i na wieżę, a potem po prostu praśnij z armaty w więzienie :)
Sir Elton - druga część Wichru powinna być w jednej ze skrzyń w pracowni rusznikarskiej, po lewej stronie od domu Mauregata.
Młody koleś, szkoda go... - tym bardziej, że ostatnia płyta Beastiech (i 'teledysk' :D) zdradzały ich nieustający potencjał. Mam nadzieję, że pozostała dwójka pociągnie stary klimat w tych muzycznie dziwnych czasach.
Nie wiem jak można nazwać "wpadką" zamierzone działanie dostarczenia graczom wybrakowanego produktu
Dyskusja o tym z jakiego powodu na okładce newsweeka niektórzy widzą Macierewicza-terrorystę, a niektórzy nie, byłaby bardzo zabawna, gdyby nie to, że jest żałosna.
Ale tak naprawdę, to w ogóle nie rozumiem po co ta gra w udawanie ślepego.
Tangerine Dream - płyty "Ricochet" i "Force Majeure" mogę Cię się spodobać.
No i oczywiście Klaus Schulze - trzecia po Kraftwerku i TD gwiazda elektroniki z Niemiec.
Czy któraś z osób, które w miarę dobrze znają Berlin mogłaby polecić jakiś fajne sklep muzyczny :)?
Interesują mnie o tamtejsze "Empiki" i jakieś małe dziuple.
Jestem ciekawe ilu hejterów wie o tym, że jest wymogiem postawionym przez UEFA, aby miasto-organizator zapewniło dogodną powierzchnię reklamowo-handlową głównym sponsorom imprezy, którzy grubo sypali na nią kasą.
Swoją drogą brawa dla Wyborczej, do Faktu jej coraz bliżej!
edit
Oczywiście można spekulować czy okolice Pałacu są faktycznie najlepsze. Imo lepiej mimo wszystko oszpecić ten i tak strasznie pstrokaty teren niż pakować budy do regularnych, ładnych parków i miejsc, gdzie ludzie chcą sobie odpocząć, a nie oglądać spocony tłum kiboli. Podejrzewam, że z kolei okolice stadionu będą przeznaczone głównie na parkingi, a poza tym odciągałyby potencjalnych nabywców od centrum miasta.
1. Powyżej 25 funtów każda wysyłka jest darmowa
2. Nie, ale przy finalnym potwierdzeniu zobaczysz cenę powiększoną o podatek (niewielki)
3. Jeśli Amazon obsługuje kartę z WBK i masz już na niej potrzebne fundusze, powinno pójść bez problemu. Najwyżej dostaniesz maila, że mają trudności z pobraniem opłaty.
4. Przy procedurze składania zamówienia podajesz normalnie adres do wysyłki (albo korzystasz z tego, który podałeś w profilu) i wybierasz formę płatności
Generalnie polecam robienie tak zakupów :)
Kupione razem z Kooky i Windosill :).
edit
Już natrzaskali prawie 300.000$? Nieźle - rozumiem, że kolejna gra od mistrzów już w drodze :).
W tym kraju dzieci czołowych polityków nie powinny wykonywać innej pracy niż robienie na kasie w supermarkecie.
btw - 4000zł... szok! I to z naszych podatków!
Fak, czyli będę co najmniej kilka złociszy w plecy i - co - gorsza, będę 'musiał' się zaopatrzyć w te cedeki u droższych, brytyjskie dealerów ;).
r_ADM --> dobrze wiedzieć. Też mi się właśni wydawało, że zagraniczne paczki tylko tą tekturą stwarzają wrażenie ważnych i bezpiecznych, ale właściwie to nie ma na nich żadnych naklejek sugerujących, że są zapisane w jakimś pocztowym indeksie.
Śmieszna sprawa, czyżby drobny handel międzykontynentalny był tak mało istotny, że nikt nie chciałby wziąć na celownik tej sprawy? Czy to może jakieś relikty po 11 września, że każda paczka z USA jest traktowana jako potencjalnie zawierający wąglik.
Nie sądzę, żeby wina leżała po stronie ewentualnych złodziei w PP - ta jej zła legenda to raczej głupie wymysły, bo pewnie 99,9% poleconych(!) przesyłek dociera (mam za sobą masę transakcji na Allegro, nie pamiętam czy kiedykolwiek Poczta zawiniła).
Coy2k - napisali mi, że airmail. I dodali, że paczka powinna być po 5-8 dniach roboczych, ale zazwyczaj po max 30 dniach dochodzą. Oraz, że nie mają wpływu na losy paczki w Europie, każda może zostać poddana jakiejś bardziej szczegółowej inspekcji. Stąd moje wątpliwości.
Pójdę się we wtorek jeszcze na moją pocztę dowiedzieć ;p, może coś doradzą.
Swoją drogą... jeśli sprzedawcy z USA nie mają wpływu na przesyłkę w USA, to co za problem, żeby ktoś na tym kontynencie kradł każdą? Zwłaszcza, jeśli sklep chce mi od razu oddawać pieniądze, nawet nie informował, że upewni się jaki jest jej status czy poczeka na zwrot.
Nabyłem drogą kupna 2 CD od prywatnego sprzedawcy z USA przez brytyjskiego Amazona. System wygodny, ale paczka do mnie nie dotarła (od wysłania minęło jakieś 35-40 dni). Nie posądzam ich o nieuczciwość, bo szybko odpowiedzieli na maila i zapewniają, że pieniądze zostaną zwrócone - bardziej zastanawiam się co się z taką paczką mogło stać.
Czy przesyłki z USA są poddawane w Europie/Polsce jakiejś rygorystycznej kontroli i mogą wylądować u celnika czy Bóg wie gdzie i leżeć tam przez x miesięcy? Czy to raczej kwestia tego, że ktoś sobie na tym kontynencie ją zwyczajnie zwinął?
Co tu dużo pisać - żałosna lewacka dziewucha :). Kto widział kilka razy jej programy w Superstacji, ten sądzę, że wie. Zresztą wystarczy przejrzeć jej wpisy na zalinkowanym profilu facebookowym, żeby zobaczyć co to za typ osoby.
Niezła przy tym z niej koniunkturalistka, jak ze środowiska GP się przeniosła na lewe, wojujące skrzydło.
Ala Di Meoli :). Nie, niestety nie byłem - porąbało organizatorów z cenami biletów. Generalnie kocham Meolę i wszystkie jego dotychczasowe koncerty bardzo mi się podobały (widziałem go z 5-6 razy), także polecam mocno się wybrać, ale lepiej jednak poczekać na coś tańszego. Al często odwiedza Polskę, pewnie będzie koncertował jeszcze jesienią.
Nie wiem jak dobrze znasz jego muzykę. Polecam ze starszych albumów "Elegant Gypsy", a z nowszych "Consequence of Chaos"
Poohatch ---> jak Claptona to polecam - jeśli jeszcze nie masz - Blind Faith "Blind Faith", Derek & The Dominos "Live at the Fillmore East" i klasyczne "Layla and Other Assorted Love Songs".
Album Blind Faith można nawet dostać za małą kasę na Allegro w wersji Deluxe 2CD, aczkolwiek bonusy to głównie bluesowe jamy nie będące w 1/4 tak wspaniałe jak oryginalna część płyty. Dwa ciekawe bonusowe kawałki są dodane także jako ukryte(!) do zwykłego wydania płyty, tylko z tą żółtą okładkę ze zdjęciem zespołu (o dziwo, nie znalazły się na edycji Deluxe)
http://allegro.pl/2-cd-blind-faith-deluxe-edition-i2247712904.html
Dzisiejsza rundka po antykwariatach tradycyjnie okazała się owocna :).
Na pierwszy ogień poszła jedna z płytek wokół której chodzę od 2 lat - "National Health" - wyśmienita, bardzo nieoczekiwana(!) mieszanka brytyjskiego proga, Canterbury i jazzrocka
W kolejnym sklepie znalazłem progresywno-jazzowe "Out Of Focus" z Niemiec i również od dawna "odkładanego" Niemena "Strange Is This World", z którego pochodzi angielska wersja "Dziwny jest ten świat" - polecam! http://www.youtube.com/watch?v=XpKnjDlGTDA
A fanom FLOYDÓW polecam "Why Did YOu Stop Loving Me", również z tego albumu, inspirowane "Echoes" PF: http://www.youtube.com/watch?v=EmS28Mz8bOI
To jasne, że oryginał będzie lepszy :) - obejrzałem s1ep1, ubawiłem się setnie, ale mimo wszystko czasami musiałem chwilę przemyśleć co powiedział Sheldon, a dopiero potem się śmiać ;).
Akurat w tym przypadku wierzę, że tłumaczenie takiego filmu można zrobić perfekcyjnie, o ile weźmie się za to osoba mocno wczuta w nerdowski klimat. Stąd moje pytanie o jakość tłumaczenia :)
(jeśli dubbing to jest to wersja tvn7, które - jak wyczytałem - jest słabiutkie).
Mar3iz - na tym serwisie niestety nic nie ma :).
Pytanie do posiadaczy polskiej wersji Big Bang Theory (Teoria Wielkiego Podrywu) na DVD - jak wygląda tłumaczenie? Jest co najmniej bardzo dobre czy lepiej kupić wersję po angielsku?
Ok, przyszła dostawa i same wspaniałości:
Ash Ra - Blackouts - genialna płyta z nurtu dojrzałej niemieckiej elektroniki lat '70, zahaczającej o ambient, new-age i wyprzedzające epokę brzmienia.
http://youtu.be/07XL0b-5c_M?t=1m59s
http://www.youtube.com/watch?v=89svCzfzxog
Patrice Rushen - Straight From The Heart - jedna z najlepszych funkowych płyt w mojej kolekcji, pierwszy utwór został z powodzeniem zcoverowany jako motyw przedowni Facetów w Czerni
http://www.youtube.com/watch?v=Amzp7W0RkPA
Dalej 2 dosyć przeciętne, ale za to rzadkie, albumy jazzrockowe, podwójny album saksofonisty Herbiego Hancocka i zestaw 3CD/DVD z kolejną porcją muzyki Davisa :).
A amerykański dostawca z Amazona niestety daje ciała i zaraz minie miesiąc od złożenia zamówienia...
Wow, nagle przy okazji EURO zorientowano się, że masowe imprezy kulturalne i sportowe nie zwracają się państwu - patrzcie państwo jaka sensacja :).
Powinniśmy przestać organizować cokolwiek poza wyprzedażami w sklepach.
Ok, dzięki za poradę. Z tymże mam 2 kości po 1GB ram - to wyjąć jedną, zrobić ten test, a potem powtórzyć z drugą?
edit
Zrobiłem test po swojemu, wyjąłem 1 kość - zaczęło działać :). Ale memtesta i tak zapuszczę.
Przy okazji się spytam - czy 2 kości ramu od różnych firm (ale oczywiście tego samego typu) nie będą się ze sobą gryzły?
Od dłuższego czasu męczy mnie ten problem - przy instalacji gry, niezależnie czy to oryginał z płyty czy z cyfrowej dystrybucji (pomijając te ze Steama) bardzo często wyskakuje mi CRC, czyli błąd odczytu wskazujący na uszkodzenie bądź brak zgodności pliku
To samo się dzieje przy rozpakowywaniu archiwów - gdy jest ich kilkanaście, mam jak w banku, że komp się zakrztusi (choć obu przypadkach czasami, za którymś razem łyknie instalkę/unzipa i doprowadzi do końca).
Ktoś mógłby powiedzieć co może być przyczyną? Problem pojawia się niezależnie od tego na którym dysku twardym operuję (tak mi się wydaje) i z którego z dwóch napędów DVD korzystam. Uszkodzona płyta główna?
Z brytyjskiego, ale od prywatnego sprzedawcy - wtedy idzie listem (mam nadzieję, że poleconym).
A z ciekawostek - mi ostatnio Fan przysłał kolekcjonerski box bez bookleto-plakatu. Odpowiedzieli głupio, że to była pomyłka w opisie czy że ten booklet był tylko w pierwszej partii drukowany (wtf?). Napisałem bezpośrednio do wydawcy - napisali, że pomyłka, poprosili o adres, po jakichś 2 tyg. miałem zgubę + 1 zapasową :).
W tej samej partii z Fana był też potrójny digipack i 2 płyty miały błędy nadruk (CD2 z opisem trzeciego, CD3 z opisem drugiego), ale zastanawiał się czy warto coś z tym fantem robić, jeśli mam się bawić w odsyłanie na swój koszt i czekanie na sprowadzenie nowego :).
Jaka była wasza maksymalna długość oczekiwania na przesyłkę z Amazona? Bo przyznam, że trochę się nie pokoje - zamówiłem dwie przesyłki tego samego dnia, 28 lutego obie były "shipped" - pierwsza przyszła po tygodniu, druga jeszcze nie dotarła. Serwis sklepu odpowiedział mi, że może to zająć nawet 30 dni. Prawda czy mam się bać :)?
Inna sprawa, że niepokoją mnie ich przesyłki bez pokwitowania odbioru.