Tylko że te 80% cyfrowych zakupów trochę ma się nijak do realnej liczby graczy, którzy korzystają z pudełek. To jest statystyka sprzedaży nowych gier, a nie faktycznego obiegu gier wśród ludzi.
Pudełko ktoś kupuje, przechodzi, sprzedaje dalej, ktoś kupuje używkę, potem znowu ją odsprzedaje. Jedna fizyczna kopia może przez lata przewinąć się przez kilku albo kilkunastu graczy, czego takie statystyki w ogóle nie pokazują.
Więc liczba graczy, którzy nie kupują cyfrówek na pewno jest znacznie większa.
Ja się żegnam z PS. Obecnie jedna gra kosztuje mnie 20, 30 zł bo kupuje używki i sprzedaje dalej.
Pozostaje powrót do PC po 20 latach. Ewentualnie jakaś nadzieja jeszcze w XBOX.
Da się grać w 30 klatkach na PS5? Jestem już tak przyzwyczajony do 60 klatek, że gdy w jakiejś grze sprawdzam jak wygląda w trybie jakości to od razu zmieniam na tryb wydajnościowy - dla mnie różnica jest ogromna w odbiorze i przyjemności z gry.
Co miałoby właściwie dać opóźnienie wydania konsol. Przecież ceny RAM nie spadną za rok czy dwa, będą tylko rosnąć.
Najbardziej martwi mnie brak wyboru poziomu trudności. Nie lubię takiego rozwiązania. Oby tylko nie było jak w Dragon's Dogma 2, gdzie był w zasadzie tylko normal i gra od pewnego momentu przechodziła się sama. Gram od 30 lat, ogarniam mechaniki i zwyczajnie gdy gra jest zbyt łatwa szybko mnie nudzi. Mam nadzieję, że tutaj balans faktycznie będzie wymagający, a nie ustawiony tak żeby każdy przeszedł bez większego wysiłku.
Czy do zagrania np. w Starfielda muszę mieć tę grę kupioną w Steam i do tego opłacić abonament GeforceNow czy wystarczy sam abonament?