Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 29 marca 2007, 11:54

autor: Shuck

Wiedźmin - już graliśmy!

Po dorocznych targowych spotkaniach, zaliczaniu prezentacji i kolekcjonowaniu gadżetów przyszedł czas, by postacią płatnego zabójcy monstrów pokierować samodzielnie. Miałem na to ledwie godzinkę z hakiem, ale była to godzina spędzona mile.

Przeczytaj recenzję Wiedźmin - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Po latach oczekiwań, po dorocznych targowych spotkaniach (Los Angeles, Lipsk), zaliczaniu prezentacji i kolekcjonowaniu gadżetów przyszedł czas, by postacią płatnego zabójcy monstrów pokierować samodzielnie. Miałem na to w CD Projekt Red Studio ledwie godzinkę z hakiem, ale była to godzina spędzona bardzo mile.

Niemało śmichów-chichów narosło przez lata wokół komputerowej adaptacji Wiedźmina. Odkąd CD Projekt obwieścił światu, że jego nowopowstałe, własne studio deweloperskie zabiera się od strzała za przerobienie na kod zerojedynkowy jednego z najbardziej charyzmatycznych herosów rodzimej literatury, minęło ponad cztery lata. Wiedźmin przez poszczególne redakcje oraz czytelników zajął mało zaszczytne miejsce obok Duke Nukem Forever i S.T.A.L.K.E.R.A. i tym bardziej naraził się na drwiny, iż napisanie każdego kolejnego tomu Sagi o Geralcie zajmowało mistrzowi Sapkowskiemu równe dwa lata. Tak naprawdę, na poważnie Red Studio zabrało się za produkcję gry, w takiej postaci, w jakiej bacznie śledzimy jej rozwój, dopiero dwa lata po swoim powstaniu w 2002 roku. CD Projekt padł ofiarą swojego marketingu, gdyż już na starcie rzeczywistych prac nad grą, gracze oczekiwali rychłego ich zakończenia. To się oczywiście nie mogło udać, a programiści pracujący nad Wiedźminem mówią wprost i słusznie, że historia nie zna takiego przypadku, by świeże, niedoświadczone (w sensie zespołowym, bo akurat nie personalnym) jeszcze studio zdołało powołać do życia grę cRPG w czasie krótszym od trzech lat. Bądź co bądź mamy do czynienia z jednym z najbardziej wymagających czasowo i finansowo gatunków. I sporo wskazuje na to, że tych trzech lat faktycznej pracy nad grą Red Studio nie przekroczy.

Nie, to nie będzie gra dla dzieci.

Znacznie poważniejszym problemem – takim z rodzaju zauważalnych gołym okiem – jest starzenie się użytej w grze technologii. Red Studio zdecydowało się odstąpić od zamysłu stworzenia własnego engine’u do gry (to, zdaje się, te mało produktywnie stracone dwa lata) i zakupiło sprawdzoną w Neverwinter Nights Aurorę – silnik niezły, acz już wtedy trącący myszką. Prac nad sprzętowym fundamentem gry w końcu i tak się nie udało uniknąć, a programiści stawiają liczbę 20 procent pozostałego kodu z oryginalnej Aurory naprzeciw 80 procentom napisanym od zera, bądź bardzo znacznie zmodyfikowanym. Te proporcje dodatkowo uległy zmianie, gdy Red Studio zakupiło znany nam z Obliviona patent SpeedTreeRT (przyciągające spojrzenie drzewka). 80 procent to sporo, niemniej podobne oszacowanie padało z ust producentów Neverwinter Nights 2 jeszcze przed premierą ich gry, a po wydaniu trzech wielkich erpegów minionego roku (Oblivion, Gothic III, NWN2) sami mogliśmy zauważyć, że NWN2 był tym prezentującym się najbardziej archaicznie.

AC: Valhalla wygląda jak gra, którą pokocham i znienawidzę [OPINIA]
AC: Valhalla wygląda jak gra, którą pokocham i znienawidzę [OPINIA]

Przed premierą

Oglądaliście już zwiastuny nowego Assassin's Creed? Ja oglądałem i już teraz wiem, że to będzie słaba gra, z którą spędzę przynajmniej sto kolejnych godzin, tak samo jak w Odyssey.

Diablo 4 wygląda jak Diablo, którego zawsze chcieliśmy
Diablo 4 wygląda jak Diablo, którego zawsze chcieliśmy

Przed premierą

Hell, it's about time – powiedział Findlay w zwiastunie StarCrafta 2 i ten cytat idealnie pasuje do sytuacji Blizzarda. Możliwe, że Diablo 4 będzie takim hack'n'slashem, o jakim zawsze marzyliśmy i pozwoli nam wybaczyć firmie wszystkie potknięcia.

Widziałem Baldur's Gate 3 i już zbieram drużynę, bo jestem zachwycony
Widziałem Baldur's Gate 3 i już zbieram drużynę, bo jestem zachwycony

Przed premierą

Pamiętacie jeszcze Baldur's Gate? Nieważne, niezależnie od tego, czy jesteś weteranem, czy RPG-owym neofitą, najnowsza produkcja studia Larian nie powinna być Ci obojętna.