Del
Nie ukrywam, że pierwszą odsłonę Guild Wars wspominam bardzo dobrze i to nie tylko dlatego, że przypadła ona na lata mojej beztroskiej, licealnej młodości. Produkcja ArenaNet oferowała masę świetnej rozrywki, a potyczki z kumplami z gildii pamiętam do dziś. Nietrudno się zatem domyślić, że na „dwójkę” mam niesamowitą chętkę – choć wciąż zastanawiam się, którą rasę wybrać, to zważywszy na godziny spędzone z grą podczas kolejnych beta-weekendów, nie wyobrażam sobie, by Guild Wars 2 nie spełniło moich oczekiwań.
