Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
1

Piekło mikrozarządzania. Po spędzeniu kilkunastu godzin w Dawn of War 4 nie chciałbym już do niego wracać

Piekło mikrozarządzania

Dość już jednak wspominania problemów, które występowały także w przeszłości. Dłuższe obcowanie z grą pozwoliło mi bowiem zauważyć także całą masę innych wpadek i dziwnych decyzji deweloperów. Niestety wiele z nich dotyczy samego rdzenia gameplayu, czyli walki w czasie rzeczywistym.

Wszystko przez to, że twórcy stoją w rozkroku pomiędzy pierwszą a drugą częścią Dawn of War. Niby chcą najmocniej nawiązywać do kultowej „jedynki”, a więc bardziej klasycznego RTS-a, ale i puszczają oko do fanów „dwójki”. Razem tworzy to miks, który moim zdaniem jest zwyczajnie zbyt chaotyczny, by sprawiał przyjemność. Dowodzimy bowiem dziesiątkami jednostek, jak w oryginale, ale wszystkie z nich zdobywają levele i używają specjalnych skilli jak w bardziej taktycznym sequelu.

Na pierwszy rzut oka nie brzmi to źle, ale wyobraźcie sobie prosty scenariusz: kierujecie 15 jednostkami, a każda z nich ma oddzielną umiejętność, której musicie użyć, by wykorzystać w pełni potencjał armii. Szczególnie, że skille posunięto tu do granic absurdu. Przykładowo czołg Rogal Dorn nawet nie wystrzeli ze swojego głównego działa bez kliknięcia powiązanego z nim przycisku. Domyślnie używa jedynie swoich karabinów, a więc jego użyteczność jest drastycznie zredukowana.

Problem ten mogłaby rozwiązać aktywna pauza, podczas której gracz mógłby wydawać rozkazy jak w grach z serii Total War. Niestety sposób, w jaki zaimplementowano ją w grze sprawia, że jest kompletnie bezużyteczna. W trakcie pauzy nie możemy bowiem klikać w jakiekolwiek elementy interfejsu. Sprowadza się to więc do możliwości obejrzenia na spokojnie pola bitwy, by zorientować się w sytuacji. Dodatkowo możemy na spokojnie przeczytać opisy skilli czy jednostek, lecz nic ponad to.

Warhammer 40,000: Dawn of War 4, KING Art Games / Deep Silver, 2026.

Jedynym ratunkiem dla osób, które nie dysponują szybkością reakcji koreańskiego gracza Starcrafta jest opcja włączenia automatycznego używania skilli przez jednostki. Z nią również wiąże się jednak sporo problemów. Wystarczy wspomnieć, że wielokrotnie widziałem, jak połowa mojej armii zużywała swoje umiejętności na pojedynczy oddział przeciwnika bądź używała ich w nieskuteczny sposób (np. celując w jednostki wysoce odporne na dany atak).

To jednak nie wszystko, ponieważ jakiś czas temu twórcy chwalili się, że udało im się rozwiązać typowy problem RTS-ów w postaci „kuli śmierci”, czyli faktu, że najskuteczniejszą taktyką jest zawsze posłanie na przeciwnika gigantycznej armii bez ładu i składu. Nie wiem, co każe im tak sądzić, ponieważ z moich obserwacji wynika, że nic się w tej kwestii nie zmieniło i nadal działa to tak jak w wielu innych średniej jakości strategiach.

Wisienką na torcie jest zaś system osłon. Twórcy najwyraźniej chcieli pod tym względem wykonać ukłon w stronę DoW2, ale wyszło to dość średnio. Podczas gdy w tamtej odsłonie nasi żołnierze mogli kryć się niemal za każdym elementem otoczenia, w „czwórce” ogranicza się to do dwóch typów murków, które rozsiane sią po mapach w dość nienaturalnych miejscach. Możliwe jest także umieszczenie oddziału w pojawiających się czasami bunkrach, lecz to właściwie tyle. Zabrakło zaś nawet elementów z pierwszej odsłony w postaci chowania się w lejach po bombach czy debuffów podczas przekraczania rzeki.

Warhammer 40,000: Dawn of War 4

Warhammer 40,000: Dawn of War 4

PC
Data wydania: 3 grudnia 2026
Warhammer 40,000: Dawn of War 4 - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

1

Przemysław Dygas

Autor: Przemysław Dygas

Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl