W przyszłym tygodniu na Netfliksie ukaże się druga odsłona przebojowego serialu fantasy. Nowy zwiastun wywołał kontrowersje.
Netflix w 2024 roku wypuścił serial na podstawie legendarnego serialu animowanego – Awatara: Legendy Aanga. Adaptacja, choć pod pewnymi względami wywołała kontrowersje, sprawdziła się na tyle dobrze, że gigant streamingu zdecydował się stworzyć nie tylko drugi, lecz od razu również trzeci, finałowy sezon hitu.
25 lipca na Netfliksie ukaże się drugi sezon Awatara: Ostatniego władcy wiatru. A chociaż nowych odcinków nikt jeszcze nie widział, to nie przeszkodziło fanom oryginału w krytyce nadchodzącej odsłony na podstawie zwiastunów. Kontrowersyjna okazała się wczorajsza zapowiedź, która ukazała się w ramach odliczania do premiery.
Widzimy na niej scenę niemalże prosto wyrwaną z serialu animowanego – Aang spotyka się z Azulą, która przedstawiając się przedrzeźnia swojego brata, Zuko. W scenie w wersji aktorskiej zaszły jednak pewne zmiany, które nie spodobały się miłośnikom animowanego Awatara. Mianowicie obecność Zuko, który nie daje przestrzeni na niezręczną ciszę, która miała miejsce po dowcipie Azuli w oryginalne, przeszkadza fanom, twierdzącym, że to „scenariusz w stylu MCU”, gdzie niepotrzebnie nawet żarty są wyjaśniane, jakby widz bez tego miał ich nie zrozumieć.
A tak ta scena wygląda w serialu animowanym Awatar: Legenda Aanga.
Wow, dzięki, Netflix. Nigdy bym nie zauważył, że sposób, w jaki Azula naśladuje Zuko, to komediowo przerysowana karykatura tej postaci, gdyby nie było go tam, żeby mi to wytknąć. Dzięki wielkie, stary. Po prostu nie mogę oderwać wzroku od telefonu – _TheSmartAlec1.
To właściwie niesamowite, jak oni potrafią nie zrozumieć sensu komediowego fragmentu z oryginału. To nie chodzi tylko o motywy i scenariusz – oni nie oddali niemal żadnego aspektu oryginału ani emocji, które za tym stały – Voyage_FmB.
Aang ma wyglądać na totalnie wyczerpanego, z workami pod oczami i w ogóle. A po tym, jak Azula przedrzeźnia Zuko, miała zapaść niezręczna cisza – i to miało być właśnie mega zabawne. Zuko nie powinno być w tej scenie – Selmat94.
Dla jasności, Zuko nawet nie było w tej scenie, gdy Azula powiedziała w animacji: „Muszę odnaleźć Awatara, by odzyskać swój honor”. Proszę, jestem na kolanach, Netfliksie. Trzymajcie się scenariusza, błagam, w imieniu całej społeczności fanów – ani_meme25.
Scenariusz w stylu MCU. Podoba mi się, jak aktorka wypowiada te kwestie, ale reakcja faceta całkowicie zabiła jakiekolwiek napięcie w tej scenie – Streetsdisple.
Nie wszyscy są jednak tak sceptycznie nastwieni do tej zmiany, części fanów podoba się reakcja Zuko i zgodnie przyznają, że gdyby w serialu animowanym ten bohater był obecny w tej scenie, prawdopodobnie zareagowałby dokładnie tak samo. Przypominają również, że adaptacja nie musi być 1:1 i pewne zmiany są naturalne, a nawet mile widziane, bo dzięki temu nie ogląda się drugi raz dokładnie tego samego.
A Wy co o tym myślicie?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Serial:Awatar: Ostatni władca wiatru(Avatar the Last Airbender)
premiera: 2024dramat, fantasy, akcja, przygodowy, familijny, komedia
Nowy sezon Sezonów: 2 Odcinków: 15
Avatar: The Last Airbender to opowieść o tytułowym Awatarze, jedynej osobie mogącej panować nad mocami wszystkich żywiołów. Produkcja stanowi drugą już aktorską adaptację przebojowego serialu animowanego. Akcja tytułu toczy się w świecie podzielonym na cztery stronnictwa - Plemiona Wody, Królestwo Ziemi, Nomadów Powietrza i Naród Ognia. Każdemu z nich służą magowie potrafiący korzystać wyłącznie z żywiołów im przypisanych. Wyjątkiem jest Awatar, będący w stanie kontrolować je wszystkie. W całej krainie istnieje tylko jedna taka osoba, która reinkarnuje się po śmierci. Najnowszym wcieleniem Awatara jest 12-letni Aang, mag powietrza. Po poznaniu prawdy o sobie musi się zmierzyć z nowym zadaniem – przywróceniem równowagi na świecie. W produkcji wystąpili m.in. Gordon Cormier (Aang), Maria Zhang (Suki), Elizabeth Yu (Azula), Tamlyn Tomita (Yukari), Daniel Dae Kim (Ozai), Yvonne Chapman (Kyoshi), Ken Leung (Zhao) i Momona Tamada (Ty Lee). Zdjęcia kręcono w Vancouver.
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.