Prime Video wkrótce poszerzy swoją ofertę dla miłośników sci-fi. Na platformie znajdziemy m.in. wyreżyserowane przez Ridleya Scotta kultowe widowisko z 1979 roku.
Na pytanie, jaki jest najlepszy horror sci-fi wszech czasów, odpowiedź wielu kinomanów brzmiałaby z pewnością Obcy – ósmy pasażer Nostromo. Utrzymane w mrocznym, klaustrofobicznym klimacie widowisko Ridleya Scotta z 1979 roku zrobiło ogromne wrażenie na widzach już w roku premiery, a z perspektywy czasu wiemy, że na zawsze zapisało się w historii kina. Jeśli więc macie ochotę na ponowny – a być może pierwszy – seans tego dzieła, za 10 dni możecie zajrzeć na Prime Video.
Obcy – ósmy pasażer Nostromo to bowiem jeden z filmów, które w lipcu poszerzą bibliotekę serwisu. Klasyka kina sci-fi pojawi się na Prime Video 13 lipca, a tym samym użytkownicy tej platformy będą mogli przypomnieć sobie widowisko, które zapoczątkowało jedną z największych filmowych serii.
Przypomnijmy, że nagrodzony Oscarem za najlepsze efekty specjalne Obcy – ósmy pasażer Nostromo doczekał się rozwijanej już od prawie 50 lat franczyzy. Dwa lata temu na wielkie ekrany wszedł Obcy: Romulus, który składał hołd oryginałowi Ridleya Scotta, a w ubiegłym roku na małych ekranach zadebiutował rozwijający uniwersum serial Obcy: Ziemia.
Pojawienie się widowiska Obcy – ósmy pasażer Nostromo na Prime Video to świetna okazja, by przypomnieć sobie także starsze tytuły z kultowego cyklu. 13 lipca w serwisie znajdziemy bowiem łącznie pięć filmów z serii Alien i Prometeusz:
Jeśli po maratonie wymienionych filmów nie będziecie mieli jeszcze dość Obcego, możecie zajrzeć na Disney+, gdzie znajdziecie serial Obcy: Ziemia, którego drugi sezon został już zapowiedziany.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Obcy: 8 Pasażer Nostromo(Alien)
premiera: Anulowanahorror, sci-fi
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.