Nowy thriller Louisa Leterriera podbija Netflixa, zajmując pierwsze miejsce na globalnej liście przebojów. Choć Ostatni dom przyciągnął przed ekrany mnóstwo widzów, to jednak jego seans okazał się dla wielu rozczarowujący.
W ubiegły piątek na Netflixie ukazał się nowy film Louisa Leterriera, czyli reżysera, który na koncie ma takie tytuły jak Iluzja czy Szybcy i wściekli 10. Zgodnie z przewidywaniami, Ostatni dom, bo o tym tytule mowa, okazał się największym filmowym hitem minionego weekendu. Nowość ta wciąż utrzymuje się na pierwszym miejscu w globalnym top 10 giganta.
Ostatni dom to obecnie numer 1 aż w 89 krajach, w tym w Polsce. Widowisko mogło liczyć na sukces pod względem oglądalności, choć niestety rozczarowało bardzo duże grono widzów. W serwisie Rotten Tomatoes tylko 27% krytyków i 29% widzów poleca tę nowość.
Jakie są główne zarzuty wobec widowiska Netflixa? Dziennikarze uważają, że seans Ostatniego domu jest męczący, a ani przekaz, ani przynależność gatunkowa tego filmu nie są jasne. Recenzenci krytykują niedopracowane postacie oraz rozczarowujący finał. Ostrzegają, że już po 10 minutach oglądania tego dzieła widz może poczuć się właśnie tak, jak jego bohaterowie – będzie pragnął tylko tego, by uciec z domu.
Przypomnijmy, że film opowiada o sytuacji, w jakiej znajduje się czteroosobowa rodzina, która zostaje nagle zamknięta w domu bez możliwości ucieczki. Bohaterowie walczą o przetrwanie w obliczu kurczących się zapasów i tajemniczego zagrożenia, które ich uwięziło. W filmie wystąpili m.in. Greta Lee (Poprzednie życie) i Wagner Moura (Narcos).
Jeśli więc macie ochotę obejrzeć nową produkcję sci-fi z motywem uwięzienia i tajemnicy, lepszym wyborem niż Ostatni dom mogą okazać się seriale dostępne na Apple TV, np. Silos, który niedawno wrócił z trzecim sezonem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Ostatni dom(The Last House)
premiera: 2026horror, sci-fi, thriller
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.