XDefiant od premiery cierpi z powodu błędów. Ich obecność w grze wyjaśnił jeden z twórców. Jego zdaniem wynikają one z nieprzystosowanego do strzelanek silnika Snowdrop.
Wydana 21 maja sieciowa strzelanka XDefiant spotkała się z mieszanym przyjęciem graczy, choć wzbudziła spore zainteresowanie. Sama premiera nie przebiegła bezproblemowo, a w produkcji nadal obecne jest wiele błędów, przez co część fanów zaczęła spekulować, że została wypuszczona przedwcześnie. Jeden z twórców gry – Mark Rubin – umieścił w serwisie X post, w którym wyjaśnił przyczynę tej sytuacji.
Mamy silnik, który do tej pory był jedynie do gier MMO. Dlatego cała infrastruktura dla FPS-ów musiała zostać zbudowana od nowa. […] Pracujemy nad rozwojem nowych technologii na silniku, który został zaprojektowany do czegoś innego. Jest naprawdę świetny, ale wymaga dużo pracy, a wraz z tym pojawia się wiele błędów, które inne silniki już przepracowały. Nie jesteśmy istniejącą od 20 lat strzelanką.
XDefiant zdecydowanie nie ma łatwego startu w gatunku, który jest już zapełniony przez tytuły ze znacznie większym stażem jak Call of Duty czy Counter-Strike 2. Niemniej twórcy się nie zniechęcają i regularnie wprowadzają zmiany w oparciu o opinie społeczności, usuwają błędy oraz poprawiają wydajność.
Z tego powodu Rubin zachęca do pozostania z grą zapewniając, że sytuacja będzie się z czasem poprawiać. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie może kazać graczom czekać, dlatego dość dosadnie stwierdza
Jeżeli gra nie jest dla ciebie, nie ma problemu, możesz w nią nie grać.
Przy okazji warto wspomnieć o ostatnim odkryciu dataminerów, którzy dotarli do motywów przyszłych aktualizacji. Prezentują się one następująco:
Przypomnijmy również, że w tym tygodniu do XDefiant zawitała aktualizacja rozpoczynająca 1. sezon. Wprowadzono sporą ilość zmian oraz nowe mapy, bronie czy mechaniki, a jedną z najważniejszych nowości jest tryb rankingowy.
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).