Po niedawnym szumie medialnym wokół nadchodzącej części cyklu Pieśni Lodu i Ognia, wydawca Martina odniósł się do przeciekających informacji. Najbardziej zagorzali fani nie mogą w to uwierzyć.
W ostatnim czasie znowu zrobiło się głośniej o George’u R. R. Martinie, pisarzu znanym przede wszystkim z Gry o Tron. Co ciekawe, nie do końca jest to pokłosiem wyłącznie ostatniego hitu HBO - Rycerza Siedmiu Królestw, bo swój udział mają także jego wypowiedzi na temat najbardziej wyczekiwanej książki z cyklu Pieśni Lodu i Ognia.
Mowa oczywiście o Wichrach Zimy, o których mówi się pół żartem, a pół serio, że pisarz robi absolutnie wszystko, by powieści NIE skończyć. Rzecz w tym, że w ostatnim czasie w sieci pojawił się spory i całkiem interesujący przeciek, jakoby wyczekiwana przez wszystkich kontynuacja miała być już napisana i w zasadzie tylko czeka na odpowiedni moment premiery, jeszcze w 2026 roku. A co na to wydawca Martina, firma Bantam Books?
Ano niestety to, że udostępniane w sieci plotki mijają się z prawdą, a w ich treści nie odnajdziemy nawet ziarna prawdy. W krótkiej wymianie zdań między amerykańską firmą wydawniczą a Entertainment Weekly, wydawca zdementował plotki całkowicie.
W przestrzeni internetowej pojawiły się plotki o rzekomym przecieku, które są fałszywe.
- Przedstawiciel Bantam Books dla Entertainment Weekly
Oznacza to mniej więcej tyle, że status quo pozostaje niezmienny, a Martin jak finału Gry o Tron nie kończył, tak pewnie dalej realizuje się innych projektach. Wśród komentujących całą sprawę internautów znajdą się jednak i tacy, którzy nie chcą uwierzyć nawet oficjalnym słowom wydawcy, i ciągle wypatrują majaczącej na horyzoncie premiery książki. Na Reddicie czytamy, że:
Dokładnie to powiedziałby wydawca próbujący zatuszować plotki o przecieku! Więcej plotek, dopóki sam ich nie potwierdzi.
- Bornee35
Czy możemy więc założyć, że to wydawca mija się z prawdą, próbując kryć niechciany wyciek? Cóż, założyć w ten sposób zawsze można, pytanie tylko z jakim skutkiem. Bo nie trzeba sięgać daleko pamięcią, by przypomnieć sobie rozczarowanie niektórych odbiorców finałem Stranger Things, które ostatecznie przerodziło się w oczekiwanie na „prawdziwe zakończenie”. I co z tego wyszło? Wszyscy pamiętamy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.