King of Meat nie spełniło oczekiwań i znika ze sprzedaży kilka miesięcy po premierze. Amazon przeliczył się co do zainteresowania graczy, dlatego wkrótce zamknie serwery kooperacyjnej produkcji.
Firmy Amazon Games oraz Glowmade chciały stworzyć hit, który przyciągnie tysiące graczy, ale poniosły porażkę. Amerykański gigant nie zamierza dawać King of Meat drugiej szansy – po 6 miesiącach od premiery serwery kooperacyjnej produkcji zostaną zamknięte. Społeczność skupiona wokół tytułu może cieszyć się rozgrywką do 9 kwietnia tego roku.
King of Meat to humorystyczna platformówka imitująca program telewizyjny, którego uczestnicy rywalizują ze sobą, pokonując szereg pułapek oraz potworów. Choć model zabawy sprawiał całkiem pozytywne wrażenie, tytuł nie cieszył się dużą popularnością – w szczytowym momencie przyciągnął przed ekrany tylko 320 użytkowników Steama jednocześnie – i to podczas darmowego weekendu. Od grudnia zeszłego roku produkcja nie przekroczyła liczby 50 osób grających w tym samym czasie, tymczasem Amazon liczył na wynik rzędu 100 tysięcy.
Jednym z powodów niskiego zainteresowania King of Meat mogła być cena – na platformie Valve tytuł kosztował 124 zł (lub 31 zł podczas największej promocji). Prawdopodobnie lepszą decyzją byłoby wydanie gry w darmowym modelu z mikropłatnościami. W tej chwili dzieło Glowmade nie jest już dostępne w sprzedaży – obecni posiadacze nadal mogą z niego korzystać, natomiast w najbliższych miesiącach otrzymają pełny zwrot środków. Dotyczy to także pieniędzy wydanych na wirtualne elementy kosmetyczne.
Gra King of Meat zadebiutowała 7 października 2025 roku na pecetach oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam
OpenCritic

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.