Assassin’s Creed: Shadows z kolejnymi problemami. Tym razem gracze zwracają uwagę na specyfikę walki, która męczy ich już teraz.
Najnowsza odsłona Assassin’s Creed nie ma lekko. Ubisoft wciąż musi mierzyć się z krytyką ze strony graczy wywołaną przez wybór jednego z głównych bohaterów. Od dawna wiadomo było, że grywalną postacią ma być czarnoskóry samuraj Yasuke, który jest prawdziwą postacią historyczną.
Do premiery gry w listopadzie tego roku zostało jeszcze trochę czasu i choć część emocji już opadła, to gracze znaleźli nowy element do komentowania i niespecjalnie są z niego zadowoleni. Czy ich krytyka jest uzasadniona?
Kilka dni temu Ubisoft udostępnił pierwszą prezentację rozgrywki z AC: Shadows. Deweloperzy zaprezentowali eksplorację Fukushimy, przerywniki filmowe i mechaniki walki zarówno jako shinobi i samuraj. Szczególnie ten drugi aspekt zwrócił uwagę graczy i tym razem wcale nie chodzi o wygląd Yasuke.
Jeden z użytkowników Reddita postanowił wyodrębnić fragment walki z prezentacji i opatrzyć ją odpowiednimi komentarzami. Wszystko z uwagi na to, że standardowe starcie zawiera dużo elementów slow motion, które są związane odpowiednimi reakcjami na ciosy przeciwników.
Możemy zauważyć, że przełamanie defensywy przeciwnika, jak i parowanie jego ciosów opatrzone jest slow motion, które dość mocno wpływa na tempo potyczki. Normalne ataki, jak i finisher odgrywane są już w normalnym tempie.
Gracze są podzieleni jeśli chodzi o zastosowanie slow motion w walce. Część z nich uważa, że nie jest to złe rozwiązanie i podobny zabieg był już zastosowany w takich grach jak Ghost of Tsushima lub seria Star Wars Jedi.
Wygląda na to, że to taki ruch. Światło na broni prawdopodobnie wskazuje okno, w którym można wykonać parowanie.
Ghost of Tsushima robi podobną rzecz, chociaż walka nie pozwala na wielokrotne parowanie przed jednym łańcuchem ataków wroga.
– SmashingK
Z drugiej strony, komentujący zauważają, że slow motion powinno mieć zastosowanie wyłącznie w przypadku kontrataku, a nie każdego bloku i parowania.
Tak, powinno to dotyczyć uników i parowań, ale prawdopodobnie nie blokowania. Yasuke musi zablokować jakieś 4 razy, zanim będzie mógł kontratakować, więc spowolnienie ruchu dla każdego bloku jest trochę niepotrzebne.
– IacuNa6446
Gracze zwracają uwagę, że usunięcie nadwymiarowego slow motion poprawiłoby płynność rozgrywki i sprawiłoby, że walka nie byłaby tak męcząca. To jak wyglądałaby walka bez slow motion również zaprezentował autor poprzedniego wątku i pokazał swoje pierwsze wideo zestawiając je z lekko przyspieszoną prezentacją Ubisoftu.
Gracze zwracają też uwagę, że choć slow motion bardzo spowalnia rozgrywkę, to jednak jego brak mógłby też niezwykle utrudnić walkę przez co byłaby ona nużąca w zupełnie inny sposób.
Mi też najbardziej podoba się brak slow-mo. Zastanawiam się jednak, czy nie utrudniłoby to rozgrywki. Zwolnione tempo daje ci trochę buforu, dzięki czemu nie musisz szybko parować 3 ataków w krótkich odstępach czasu. Zamiast "Parry, Parry, Parry" będzie "Parry... Parry... Parry...". Daje trochę więcej swobody, aby zobaczyć nadchodzący następny cios.
Nie twierdzę, że walka w AC była kiedykolwiek znacząco trudna, ale dla zwykłego gracza (który jest zazwyczaj większą publicznością) prawdopodobnie pomaga nieco spowolnić czas.
– Lamplorde
Dodatkową krytyką gracze obarczają to, jak samo parowanie wygląda. Świecące gwiazdki na broni zdaniem komentujących skutecznie psują realizm walki oraz wybijają ich z immersji. Choć inni zaznaczają, że w przypadku gier z serii AC opartych na Animusie i dosyć fantastycznym lore nie ma co się doszukiwać pełnej immersji, to mimo wszystko komentujący zauważają, że tego typu oznaczenia powinny wyglądać zupełnie inaczej.
Czy Ubisoft odniesie się do uwag graczy? Jest to raczej mało prawdopodobne i wiązałoby się z koniecznością implementowania dwóch trybów rozgrywki – jednego ze slow motion, a drugiego bez, co wymagałoby ogromnych nakładów pracy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.