CS2 jest w coraz lepszym stanie, ale niestety nie w każdym aspekcie. Od początku gra nie może skutecznie zwalczyć problemu nie tylko cheaterów, ale ogólnie graczy, którzy wspomagają się różnymi zakazanymi metodami.
Pomimo wyboistego startu CS2 nieprzerwanie idzie ku lepszemu. Regularne aktualizacje dodają nową zawartość i naprawiają stare błędy. Niestety w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu, chociaż w tym przypadku można mówić o chochli. Cheatrzy dalej są plagą, która dość skutecznie psuje doświadczenia społeczności zarówno w normalnych kolejkach jak i w Faceit. Stało się to świetnie widoczne przez niedawny bug.
Każdy przynajmniej raz próbował w swoich sesjach GTA 5 czy Gothica używać kodów. W tej pierwszej wpisywało się kod na nieśmiertelność i biegało po mapie rozpętując totalny armagedon. W Gothicu dało się „latać” jeśli komuś nie chciało się biec na bagna. Wszystko to dzięki konsoli dostępnej pod tyldą.
CS2 oczywiście również ma taką opcję. Można tam manipulować dźwiękiem, jasnością, kontrastem i wieloma innymi rzeczami. Nikt jednak chyba nie przewidział, że dzięki temu będzie można mieć najzwyczajniej w świecie wallhacka czy widzieć hitboxy.
Cheaty w grach singleplayer służą głównie do zabawy. W grach multi natomiast stanowią niesprawiedlią przewagę dla tych, którzy z nich korzystają. Zazwyczaj trzeba wykupić bądź spiracić programy zewnętrzne umożliwające takie działania. Jest to nielegalne i w przypadku złapania karane zablokowaniem konta.
W tym wypadku jednak wystarczyło wcisnąć tyldę, wpisać odpowiednią komendę i voila można było „cieszyć” się na przykład wallhackiem.
W zamyśle komendy pozwalające widzieć przez ściany są odblokowane jedynie w „practice mode”, co znacznie ułatwia nauczenie się nowej sztuczki lub znalezienie fajnego miejsca do siedzenia z AWP. W normalnych grach natomiast nie mają one prawa działać. Dlatego wszystkich czekała spora niespodzianka, gdy jednak zadziałały i to nawet w meczach z kolejki Faceit.
I tu pojawia się kolejna rzecz, która zdenerwowała społeczność. Do tej pory jedynie gracze, którzy wykorzystali ten błąd w Faceit zostali zbanowani, niektórzy na całkiem długi okres dwóch lat. Nie wiadomo nic o tych, którzy w ten sposób oszukiwali w „zwykłych” meczach rankingowych czy „normalach”.
Oczekiwania nie są zbyt wysokie. Szczerze mówiąc ciężko mieć o to pretensje.
Na pewno Valve ma jakiś sposób żeby stwierdzić kto używał tego exploita w MM’ach… na pewno.
- johnchester4L
Bug abuserzy z MM’ów w ogóle nie zostaną ukarani. Tak samo jak 20 oczywistych cheaterów, na których grałem przez ostani miesiąc.
- Prudent_Calssroom583
Dobrze
Oby Valve zrobiło to samo. Jeśli nie, to skompromitują się jeszcze bardziej.
- MulfordnSons
Ciekawostką jest, że tego samego dnia CS2 osiągnął swój rekord w ogólnej liczbie graczy w wysokości 1,6 miliona, czyli rzut kamieniem, a dokładnej 200 tysięcy od zrówniania się z CS:GO. Z pewnością niektórzy chcieli wypróbować „legalne” cheaty, ale ta liczba pokazuje, że gracze chcą też po prostu bawić się w strzelance Valve.
Niestety często frajda przeradza się we frustrację właśnie przez takie sytuacje, na które jak nie było tak nie ma rozwiązania.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracze CS2 są zirytowani, że konkurencyjna produkcja zgapiła mapę z ich gry
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Szymon Orzeszek
Doświadczony autor naukowych tekstów i absolwent Socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Znawca światów gier z serii Dragon Age, Dark Souls oraz The Elder Scrolls, który raz w roku przechodzi Mass Effecta i Dragon Age’a, a także regularnie para się modowaniem Skyrima. Ponadto jest aktywnym graczem League of Legends, Warframe’a i gry Dota 2. W przerwach od wyżej wymienionych produkcji sprawdza wszelakie RPG-i oraz ćwiczy zmysł strategiczny w cyklu Total War bądź Endless Space i Endless Legend. Oprócz gier wideo, swój czas poświęca nauce języka walijskiego, amatorskiemu łucznictwu i szermierce oraz zabawie origami.